Prezydenci Szymon Peres i Dmitrij Miedwiediew wydali w Moskwie wspólne oświadczenie, w którym wyłączną odpowiedzialnością za wybuch II wojny światowej obarczyli Trzecią Rzeszę. „Odpowiedzialność za wojnę, jak wskazuje wyrok Trybunału Norymberskiego, ponoszą władze nazistowskich Niemiec, które rozpętały nieuzasadnioną i nieludzką agresję przeciwko suwerennym państwom, w tym ZSRS” – napisali przywódcy Izraela i Rosji.
Oświadczenie takie musi wzbudzać zdumienie w Finlandii, Estonii, Rumunii, na Łotwie i Litwie. Czyli w „suwerennych państwach”, które w latach 1939 – 1940 rzeczywiście padły ofiarą „nieuzasadnionej i nieludzkiej agresji”, ale nie ze strony „nazistowskich Niemiec”, tylko właśnie Związku Sowieckiego. Niepokoić musi również Polaków, których ojczyzna w 1939 roku została zaatakowana jednocześnie przez Trzecią Rzeszę i Związek Sowiecki.
Wydarzeniem, które stało się zarzewiem II wojny światowej, było podpisanie 23 sierpnia 1939 roku paktu Ribbentrop-Mołotow. Odpowiedzialność za wojnę – wbrew temu, co napisano we wspólnym izraelsko-rosyjskim oświadczeniu – ponoszą więc oba straszliwe totalitaryzmy XX wieku. Zarówno brunatny, jak i czerwony.
Smutne to, że blisko 20 lat po upadku ZSRS trzeba powtarzać takie, wydawałoby się oczywiste, rzeczy. Rosjanie przyzwyczaili nas już do tego, że od dobrych kilku lat zamiast polityki historycznej uprawiają prosowiecką propagandę. Dlaczego jednak pod oświadczeniem podpisał się Szymon Peres, skądinąd postać godna wielkiego szacunku, laureat Pokojowej Nagrody Nobla?
Oczywiście Żydzi mają inne spojrzenie na II wojnę światową. Byli w końcu narodem, któremu Armia Czerwona w latach 1944 i 1945 rzeczywiście przyniosła wyzwolenie. Sowieci rozbili wiele niemieckich obozów zagłady, z KL Auschwitz na czele. Widok żołnierza z czerwoną gwiazdą na czapce, który dla Polaków oznaczał początek nowej niewoli, dla wielu Żydów był końcem koszmaru.
Należy szanować punkt widzenia i wrażliwość Żydów, ale wojna także dla nich nie zaczęła się w 1944 roku. To dzięki paktowi Ribbentrop-Mołotow, a więc za sprawą Związku Sowieckiego, ponad 60 proc. polskich Żydów znalazło się pod okupacją niemiecką. A los wielu z tych, którzy znaleźli się na terenach okupowanych przez Sowietów, również był tragiczny.
Blisko 500 ofiar zbrodni katyńskiej to Żydzi. A spośród kilkuset tysięcy obywateli RP, którzy padli ofiarą sowieckich wywózek, nawet 100 tys. mogło być pochodzenia żydowskiego. Z Andersem z „nieludzkiej ziemi” wydostało się niewielu. Większość wywiezionych Żydów zgniła w łagrach lub została zamordowana w rozlicznych egzekucjach.
Warto przypomnieć choćby słynną sprawę Henryka Ehrlicha i Wiktora Altera. Wybitnych działaczy Bundu z Warszawy, porwanych w 1941 roku przez NKWD i zamordowanych w więzieniu za… „szpiegostwo na rzecz Hitlera”. Jak widać, również Żydzi mają powody do niezadowolenia z powodu podpisu, jaki ich prezydent złożył pod moskiewskim oświadczeniem.









@droch
II Rzeczpospolita była krajem biednym, zniszczonym przez I wojne światową i zacofanym. Położenie Polaków też pozostawiało wiele do życzenia. Już w roku 1920 wielu Żydów witało armię czerwoną kwiatami. Jak Polacy mogli na to zareagować?
Żydzi z powodów religijnych całkowicie odizolowali się od Polaków. Rzadkością były np. mieszane małżeństwa.
Ale dyskusja!!!
Gdyby w roku 1939 istniała już Zorganizowana Światowa Opinia Publiczna, to potrafiłaby powstrzymać wszystkich agresorów…
Teraz, to co innego! ZŚOP potrafi powstrzymać d.ZSRR od wyposażenia agresorów irańskich w nowoczesną broń, dla której F-szesnastki są dziecinnymi latawcami.
Jak ZŚOP zechce, to Polska będzie przyczyną wszelkiego zła.
Może by tak jeszcze raz … Państwo Podziemne?
Skoro w UB w Polsce prawie cała kadra zarządzająca to byli Żydzi to niby czemu się dziwić?
A pisała o tym choćby Maria Dąbrowska.
@ droch
„Bunt w Sobiborze” jako obraz stosunkow w IIRP?
ks. prof Chrostowski napisal dosc ciekawe spostrzezenie o „pamieci pamietnikarskiej”.
Pod koniec lat 80 ks. spotkal Zyda ktory opowiadal ze gdy byl dzieckiem bawil sie z polskimi dziecmi, wszystko ukladalo sie wspaniale do czasu gdy jego koledzy poszli do I Komunii Swietej. Wtedy stwierdzili ze Zydzi zabili Jezusa. Wspaniale relacje sie skonczyly. W jednej chwili dziecinstwo chlopca leglo w gruzach.
Ta opowiesc bardzo poruszyla ksiedza.
Kilka lat pozniej w Chicago Chrostowski uslyszal identyczna opowiesc. Wtedy byl zaskoczony podobienstwem historii.
Za trzecim razem w Sztokcholmie dokonczyl ta opowiesc za kolejnego probujacego opowiedziec to jako wlasne przezycia Zyda.
Wtedy juz wiedzial ze jest to fragment „Kregu biblijnego” Brandstaettera.
Mozesz mi wyjasnic czy wspomnienia tych Zydow byly identyczne czy byla to zydowska legenda (haggada) przysfojona przez rozmowcow jako wlasne wspomnienia?
Henryk Pisze:
19/08/2009 o 16:25
„Nie znam jednak żadnego przykładu aby Żydzi walczyli z komunizmem. Owszem, wśród Zydów były ofiary komunizmu – jako fragment większej całości. Nie jest jednak znany czynny opór Żydów wobec komuny.
Jesli jest to wynik mojego niedouczenia będę wdzięczny za oświecenie.”
W jednym z amerykańskich filmów w stylu Bonda (nie pomnę tytułu) przedstawiono Żydów jako grupę szczególnie prześladowaną w powojennym ZSRR i tworzącą zorganizowany ruch oporu. Ubawiłem się setnie.
„Byli w końcu narodem, któremu Armia Czerwona w latach 1944 i 1945 rzeczywiście przyniosła wyzwolenie.” – Żydzi, to przede wszystkim ludzie którzy stworzyli ZSRR! Żydzi, to przez lata naród przez ZSRR hołubiony, zajmujący w komunistycznych władzach ZSRR jak i jego satelitów tak politycznych jak i gospodarczych, a przede wszystkim w aparacie bezpieczeństwa miejsce uprzywilejowane w ilości daleko przekraczającej procent obecności Żydów w całym społeczeństwie. Peres, to człowiek starszej daty. On się posługuje sposobem myślenia identycznym jak np. w Polsce Michnik czy w USA Gross. No i wreszcie całe bez wyjątku żydostwo światowe pracuje nad „upokarzaniem Polski na arenie międzynarodowej” co zapowiedział przed bodajże 5 laty przywódca światowej organizacji żydowskiej Singer (notabene okradał wlasną organizację) w celu wyduszenia „odszkodowań” na rzecz tych organizacji za utracone mienie żydowskie w kwocie nie mniejszej niż 65 miliardow USD! Temu draństwu w Polsce poza okrzyczanymi przez Michnika „antysemitami” kilkoma osobami nie przeciwstawia się zupelnie nikt. Ba! nawet składa się deklaracje wypłaty tych pieniędzy, a z protestującą polonią Sikorski już dawno zakazał wszelkich kontaktów. Ciekawe, że ani Niemcy ani Żydzi nie domagają się niczego od Rosjii, tak jakby w Koeningsburgu (Kaliningradzie) nie było przed wojną pół Niemca, a w ZSRR pół Żyda!
@ R.H. 22,20
FAKT -II WS. INTERPRETACJA – zalezna od : srodowiska z ktorego sie pochodzi , wyksztalcenia , umiejetnosc interpretacji FAKTU , umiejetnosc wyszukiwania odpowiednich materialow i SAMODZIELNEGO ich opracowania oraz co brzmi banalnie – zaangarzowania PIERWSZEGO nauczyciela historii.
Pozdrawiam.
Tu ma Pan racje
Przyklad , Powstanie Warszawskie – FAKT-bylo !! INTERPRETACJA – zalerzna od – patrz wyrzej .
Takie jest MOJE zdanie .
Dzięki stalinowi i ZSRR powstało państwo Izrael za co Żydzi są wdzięczni dozgonnie narodom byłego ZSRR. Tak sobie myślę o przyjażni mimo ofiar. A Polacy dalej szukają przyjaciół dozgonnych.
No tak, zapomniałem. Udział oszusta pokojowego Szymona Peresa kosztuje 65 miliardów dolarów, które mają zostać wyssane z Polski.
Franciszek Dolas nie wiecie kto no co wy nie ważne kto rozpetał drugą ważne kto rozpęta trzecią a ja mam górke w Jeruzalem a wy nie i tu jest Izrael a tam to tylko sztucznt twór jest w sumie opisany w księdze Daniela ale demokratyczny
@Anna
Zaszlosci dziejowe sa najczesciej interpretowane subiektywnie, w czym Pani nie jest tu wyjatkiem. Jozef Pilsudzki uwazal sie sam za Litwina a raczej czlowieka dla ktorego historyczna tradycja Wielkiego Ksiestwa Litewskiego (czy tez Litewsko/Ruskiego czy Litewsko/Bialoruskiego) byla zywotna i istotna. Proba wskrzeszenia juz obumarlych tworow politycznych wymaga umiejetnosci i woli wszystkich stron. Tak sie nie stalo i jest wiec jak jest. Nie mozna tez osadzac wypadkow czy decyzji z ubieglych okresow historii uzywajac metod i skal wartosci uznanych za prawidlowe obecnie. Jakkolwiek jest pewnym ze ludzie z bylych („Kresow”) unikneli eksesow towarzyszacych wprowadzeniu systemu komunistycznego na wschod od granicy wyznaczonej Traktatem Ryskim przez przynajmniej 18 lat. Ukraincy nie zaznali „holodomoru”, Bialorusinow nie przesladowano, Litwini mogli pokrzykiwac i boczyc sie z Kowna lecz na „Litwie Srodkowej” nie bylo jeszcze czystek etnicznych, ktore dopiero nastapity po 1939 roku. Zydzi mieli okazje i mozliwosci wyjazdu, lacznie z wyjazdem do Palestyny, a bariery dla nich byly tylko natury politycznej spowodowane koniecznoscia utrzymania „rownowagi” na Bliskim Wschodzie przez Wielka Brytanie i oporem zydowskiego „establishment’u” w USA, glownie Zydow niemieckiego pochodzenia, ktory obawial sie lawiny mentalnie innych i o innym niz oni wygladzie wschodnio-europejskich, czesto ortodoksyjnych lub o lewicowym nastawieniu (Bund) Zydow. Dla sprostowania w Przedwojennej Polsce bylo circa 3,5 milionow ludzi zydowskiego pochodzenia, w USA w 1939 roku bylo ich tylko circa 3 miliony.
Mity czy demony z upradnich dziejow tylko utrudniaja nam wszystkim, bez wzgledu na przynaleznosc eniczna i nastawienie myslowe, skupienie sie na istotnych i obecnych tematach i sprawch ktore sa zywotne.
Zycze zdrowia, powodzenie i „rownowiesia” w samopoczuciu.
Lestek
czy trzeba patrzeć 70 lat wstecz teraz nasza armia bohaterów pod przykrywką wojny z terroryzmem zabija ludzi innego narodu i w imię czego? kochanej ameryki dymali nas ruscy dymają amerykanie a w historii mieliśmy już swoich dymaczy zresztą szkoda gadać