Od polskiej premiery „Oporu” minęło pięć dni. Część z Państwa zapewne była już w kinie i wyrobiła sobie zdanie na temat tego filmu. Tych, co nie byli, mogę pocieszyć: niewiele Państwo stracili. „Opór” jest bowiem filmem złym. Źle nakręconym, źle zagranym, nudnym, a przede wszystkim nieprawdziwym. Swoje wrażenia po obejrzeniu tej hollywoodzkiej super-produkcji zawarłem w dzisiejszym artykule „Historia zamiatana pod dywan”.
Według mnie to nie przypadek, że partyzant Tewje Bielski został przedstawiony jako nieskazitelny bohater, chociaż wiadomo, że był sprawcą rabunków i mordów polskiej i białoruskiej ludności cywilnej. Film nakręcono bowiem w zgodzie z wymogami żydowskiej polityki historycznej, według której każdy Żyd był postacią pozytywną. Chodzi również o przełamanie stereotypu, że podczas wojny Żydzi zachowywali się jak „owce prowadzone na rzeź”.
Do tego, co napisałem w tekście, chciałbym dorzucić jeszcze jedno. „Opór” nie tylko wypacza prawdę o działalności żydowskich partyzantów, ale jest również filmem filosowieckim. Znane ze zwyrodnienia i ludobójczej działalności sowieckie grupy partyzanckie przedstawione są w nim jako regularne, zdyscyplinowane oddziały. Jedyne negatywne zachowanie filmowych bolszewików to pobicie jednego z żydowskich partyzantów.
Przyczyną incydentu są jednak drzemiące w Rosjanach resztki tradycyjnego, chłopskiego antysemityzmu. Sprawca pobicia zostaje szybko skarcony przez dowódcę, który powołuje się na potępiający wszelkie uprzedzenia rasowe komunistyczny internacjonalizm. O prawdziwej naturze sowieckich formacji, w których – z czerwonymi gwiazdami na czapkach – dzielnie biją się bohaterowie filmu, nie dowiemy się niczego.
Przyznać natomiast należy twórcom „Oporu”, że nie ma w nim akcentów antypolskich. To dobrze o nich świadczy, bo część amerykańskich historyków zajmujących się postacią Tewjego – to na ich pracach oparty został „Opór” – ma dość ciekawe wyobrażenie o stosunkach polsko-żydowskich na Kresach. Zawarte zostało ono choćby w broszurze Fundacji Edukacyjnej ds. Żydowskich Partyzantów z Kalifornii.
Oto jeden z fragmentów:
„Były grupy antysemickich polskich partyzantów – członków Armii Krajowej – którzy tropili i mordowali Żydów. Byli także inni polscy partyzanci, którzy sprzymierzyli się z Niemcami i chcieli, żeby powojenna Polska była wolna od nie-katolików. Oni również walczyli przeciwko żydowskim partyzantom”.
…
Zachęcam do przeczytania mojego artykułu „Historia zamiatana pod dywan” i dyskusji na blogu.









Cy wiecie jak dlugo orkiestra Owsiaka musialabu zbierac pieniądze przy ciągłej szczodrosci Polakow aby zaspokoic zydowskie rozczenia wobec nas ???
2,5 roku codziennie
slownie dwa i pół roku
CODZIENNIE A NIE W TYLKO W NIEDZIELE
TO TUSK OBIECEŁ POTOMKOM JAKUBA BERMANA
BRAK MI SLOW
W pełni zgadzam się z opiniami zamieszczonymi na tym forum, że nie mamy się czego obawiać robiąc filmy oparte na faktach. O tym co się rzeczywiście działo w Polsce podczas okupacji niemieckiej (hitlerowskiej) oraz później po wkroczeniu „wyzwolicieli” spod czerwonej gwiazdy.
W USA państwo nie produkuje filmów. Zajmują się tym prywatne wytwórnie.
W Polsce oczywiście takich nie ma.
Jest jednak na szczęście pan Jan Kobylański.
Ufundował sporo pomników, które oglądają turyści, zwiedzający kraje Ameryki Poludniowj. Turystów jest jednak nieporównywalnie mniej niż widzów, którzy oglądają filmy.
Proponuję zatem aby zainteresować robieniem polskich filmów pana Kobylańskiego. Jeśli bedą to dobre filmy, z łatwością je sprzeda i przyniosą mu zysk. Te pieniądze z kolei można będzie zainwestować w kolejne filmy.
Taki doświadczony reżyser jak Ryszard Filipski z pewnością zrobi dobry film o ile mu to zaproponują.
Nie czekajmy zatem na amerykańskich reżyserów i producetnów z Hollywood.
Film o szlachetnej bohaterce Sendlerowej można zrobić bez nich.
Człowieku, przytocz jakieś b(ez)cenne wywody prawne Wolińskiej? Co z tego weszło do kanonu historii prawa z jej wspaniałych ustaleń? Może nie wiesz, jakiego języka używała na co dzień? Dla ułatwienia – nie był to język „naukowy”, natomiast możesz go usłyszeć w środowiskach mafijnych, kryminalnych.
A co do AK na Polesiu – może to była UPA, bo AK była tam bardzo
słaba i zwalczana przez Niemców, sowietów i Ukraińców….
# michał Pisze:
28/01/2009 o 10:24
Harry Thunder
Polacy, czyli kto? Też jestem Polakiem, w oparciu o teksty Heleny Wolińskiej (która była też cenionym teoretykiem prawa) pisałem swoją pracę magisterską z prawa karnego.
Moi dziadkowie i ich sąsiedzi z polesia bardziej bali się band AK, zajmujących się grabieżami i mordami (nie na Niemcach oczywiście, tylko na Polakach. Na Żydach oczywiscie też).
Hollywood jest oderwane od rzeczywostości, ale to tylko kino, nie aspiruje do prawdy obiektywnej. Nasza “polityka historyczna” niestety tak..
CO TY PISZESZ, SYNU???
Bielski był bandytą, bo działał na własną rękę, rabował wszystkich, Żydów też. W AK służyli ludzie z tych wiosek, mieli tam krewnych, znajomych, sąsiadów. Jak mogli sami się rabować, napadać, gwałcić? Sowieci byli tam OKUPANTAMI, Niemców prawie nie zwalczali. Jeśli było inaczej, to udowodnij.
A co do „Kolaboracji” AK z Niemcami tam właśnie, to też udowodnij.
Wykaż, gdzie AK razem z Niemcami napadała na „Bielskich”. Poczytaj raporty sowieckie, niemieckie i dokumenty Bielskiego (są takie, są).
I poczytaj Sulię Rubin o „porozumieniach” z Niemcami, czy Izaaka Kowalskiego o tym samym w Puszczy Rudnickiej…
W ogóle doucz się mocno – o ile to jest jeszcze możliwe.
# timbarimba Pisze:
28/01/2009 o 12:02
Kompletnie żenujący artykuł. Pierwsza kwestia to nazwanie Bielskiego bandytą, który rabował polskie wioski i współpracował z Ruskimi. Jak rozumiem w tym czasie wszystkie inne oddziały partyzanckie, w szczególności nasze tj. z AK prowadziły prywatne gospodarstwa produkujące na ich cel i nie dokonywały rekwizycji wśród ludności cywilnej. Tak więc wg. autora “nasi partyzanci” zaopatrywali się, zaś wszyscy inni rabowali i mordowali przy okazji. Nasi partyzanci, gdy chłop nie chciał oddać im konia, krowy lub córki spokojnie argumentowali i w ramach dochodzenia do konsensusu przekonywali opornego do dobrowolnego zrzeczenia się w.w. dóbr na rzecz leśnego oddziału. Bielski w tym czasie bezwzględnie mordował i grabił oraz zabierał damską bieliznę. Jest to oczywiste bo przecież nie mógł jak nasi spokojnie argumentować i przekonywać do swoich racji bo nie znał języka.
Na temat dramatu naszych bohaterskich partyzantów, którzy w puszczy Nalibockiej ramię w ramię z niemieckim najeźdzcą współpracowali w likwidacji Ruskich i Bielskich autor nie wspomina, bo przecież jeśli fakty nie pasują do naszej teorii to tym gorzej dla faktów. Rzeczpospolita jak zwykle używa manipulacji, żeby poprawić nam humor kosztem Żydów Bielskiego. Nośne to i zapewne ma podreperować spadającą sprzedaż.
Niestety, tylko z częścią dyskutantów na tym forum można prowadzić dyskusję na pewnym poziomie, inni chcą po prostu ” poujadać”.Żeby kompetentnie zabierać głos w sprawie trzeba mieć niezbędne minimum wiedzy historycznej; na szczęście nie jest o to w dzisiejszych czasach trudno, trzeba tylko chcieć.Zachęcajmy reżyserów do zajmowania się pięknymi kartami naszej historii, bo naprawdę jest ich niemało, oczywiście bez idealizowania i kolorowania rzeczywistości; wizja artystyczna nie musi być podkoloryzowana,czasami wierność tematowi, trudne wybory bohaterów, ludzkie słabości no i przypadek towarzyszący ich działaniom bardziej uwiarygadnia dzieło niż wypowiedzi krytyków.No ale takie dzieła muszą powstawać.Dużo w powyższych komentarzach było mowy o polskim antysemityźmie.Ja czasem przypominam sobie wypowiedź Isaaka Baschewica Singera:”Współczesny Żyd nie może istnieć bez antysemityzmu”.No chyba.Gdyby było inaczej, trzeba byłoby przestać mówić,:my cierpieliśmy i dalej jesteśmy zagrożeni antysemityzmem, w związku z tym należą się nam szczególne prawa(i te prawa bardzo brutalnie egzekwują , zwłaszcza w dochodzeniu roszczeń gdzie tylko się da.)A w dzisiejszych czasach etykietkę antysemity dostaje niekoniecznie ten, który nie lubi Żydów(bo mu wolno mieć takie a nie inne sympatie), ale ten KTÓREGO ŻYDZI NIE LUBIĄ. A polskich dokumentalistów namawiałabym na reportaż filmowy z wizyty młodzieży żydowskiej w niemieckich obozach zagłady, jak n.p. Majdanek, jak ta młodzież jest przed przyjazdem indoktrynowana co złego może ją spotkać od Polaków, jak jest eskortowana przez IZRAELSKICH UZBROJONYCH OCHRONIARZY, a potem jak zachowuje się ta młodzież jak ostatnia dzicz w hotelu stojącym niedaleko Majdanka i przyjmującym takie „pielgrzymki”.Polskie władze porządkowe nie reagują , mimo zgłoszeń mieszkańców mieszkań sąsiadujących z tymże hotelem , prawdopodobnie z powodu poprawności politycznej.Może inni reporterzy rozwinęli by temat niezwykle brutalnej napaści dziennikarza izraelskiego na grupę młodzieży anarchistycznej, która rozwinęła transparent z napisem DOŚĆ RZEZI W GAZIE.Powinno to zostać wielokrotnie pokazane i skomentowane w polskich mediach:dziennikarz obcokrajowiec nie ma prawa naruszać nietykalności osobistej polskich obywateli, od tego mamy polską ochronę.Nawiasem mówiąc polscy ochroniarze stali jak barany, a powinni zarówno usunąć demonstrantów jak i izraelskiego chama, którego należało spacyfikować w pierwszej kolejności(jak on kopał, jak on bił demonstrantów, a nasi ochroniarze-fujary namyślali się).
nie ma sie co podniecac, film jest OPARTY na prowdziwych wydarzeniach. nie jest to film domumentalny tylko komercyjna produkcja z czasow wojny OPARTA na prawdziwych wydarzeniach.
kto potrzebuje prawdy i faktow niech sie zwroci w strone zrodel hitosrycznych, nie polecam rozniez artykulow w gazecie. to jednie spojrzenie autora ktory wybiera sobie fakty tak jak chce to przedstawic