W badaniach naukowych dużo się zmieniło i wkładamy wiele wysiłku w to, by minimalizować cierpienia zwierząt – mówi prof. Wojciech Pisula, psycholog
- Cała moja kariera naukowa przebiegała na grzbiecie szczura laboratoryjnego. Z jego pomocą badam zachowania zwierząt, stąd mój udział w Krajowej Komisji Etycznej do spraw Doświadczeń na Zwierzętach – mówi prof. Pisula.
- Niekiedy nie da się zbadać określonej funkcji mózgu w inny sposób, niż poprzez uszkodzenie tego narządu. Jednak czym innym jest uszkodzenie ciała zwierzęcia podczas eksperymentu, a czym innym wywołanie u niego bólu. W badaniach naukowych dużo się zmieniło i wkładamy wiele wysiłku w to, by minimalizować cierpienia zwierząt – zapewnia psycholog.
Przyznaje, że to wątpliwe, by „zwierzę po ciężkiej operacji polegającej na wywierceniu dziury w czaszce było w stanie mieć dobre samopoczucie”, ale przekonuje, iż w laboratoriach dokłada się starań, by „jak najszybciej ten dobrostan przywrócić lub uśmiercić zwierzę, które nie ma szans na odzyskanie zdrowia”.








