Bycie wegetarianinem to wymóg etyczny?

Z Andrzejem Elżanowskim, profesorem w Muzeum i Instytucie Zoologii PAN, członkiem Komitetu Biologii Ewolucyjnej i Teoretycznej PAN, rozmawia Dariusz Rosiak

Jak wygląda polowanie na wieloryby?

Prof. Andrzej Elżanowski. Fot. Robert Gardziński/Fotorzepa

Prof. Andrzej Elżanowski. Fot. Robert Gardziński/Fotorzepa

Andrzej Elżanowski: Kiedyś polowano na małych łodziach, wielorybnicy wyposażeni w zwykłe harpuny podejmowali ryzyko, wieloryb miał szansę wygrać w takim pojedynku. W tej chwili polowania przeprowadza się za pomocą nowoczesnych statków przetwórni. Namierza się stada wielorybów czy delfinów i celuje w nie za pomocą sprzętu elektronicznego najnowszej generacji. Stosowane są harpuny wybuchowe, które eksplodują w ciele wieloryba, ale powodują natychmiastową śmierć tylko w ok. 50 proc. przypadków i często zwierzę jest dobijane kulami karabinu albo drugim harpunem. Wieloryb zanim umrze, przeżywa ogromne męki. Trzeba sobie uświadomić, że cierpienia na poziomie podstawowym, uczucia strachu czy bólu są porównywalne między ludźmi i innymi ssakami. Człowiek różni się od innych ssaków częściami mózgu odpowiedzialnymi za inteligencję, ale ta część mózgu, która odpowiada za doznania, zwana układem limbicznym, jest bardzo konserwatywna. Nie zmienia się tak łatwo w zależności od gatunku, np. znany amerykański neurobiolog Kent C. Berridge nie dostrzega funkcjonalnie istotnej różnicy między układami limbicznymi szczura i człowieka. Jeśli cierpienie, ból, panika są złe dla nas, to są tak samo złe dla wieloryba, szczura, świni, goryla.

Zadajemy ból innym, kiedy wyłączamy empatię. Nie byłoby ludobójstwa Tutsich w Rwandzie czy rzezi w byłej Jugosławii, gdyby ludzie nie wyłączyli empatii wobec innych, gdyby ich nie odczłowieczyli. Zwierzęta, szczególnie te, które zjadamy, są masowo i intensywnie poniżane w codziennym języku (ty krowo!) i ośmieszane, np. w reklamach wesołych świnek nad sklepem mięsnym. I nie ma rzecznika „praw” zwierząt, który by się temu przeciwstawił. A księża poświęcają zakłady mięsne nawet bez wzmianki o jakiejkolwiek etycznej odpowiedzialności wobec zwierząt.

Bycie wegetarianinem to jest dla pana wymóg etyczny?

Tak.

Chciałby pan wprowadzić zakaz spożywania mięsa?

W obecnych warunkach jest to niemożliwe, musiałyby nastąpić drastyczne zmiany w gospodarce, nawykach dietetycznych itd. Ale uważam, że powinniśmy dążyć do rezygnacji z zabijania zwierząt i moim zdaniem dojdzie do tego, że hodowla zwierząt na mięso będzie tak nieopłacalna i szkodliwa, że w dalszej perspektywie nie da się jej utrzymać.

Czytaj więcej w Tygodniku Plus Minus: Zwierzę cierpi tak samo jak człowiek

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Tagi: , , , , , , ,

(21) Komentarzy do “Bycie wegetarianinem to wymóg etyczny?”

    -
  1. smutny pisze:

    Panie Elzanowski jedno pytanie, jest Pan katolikiem?

    -Jesli tak, to czyz nie panski Bog kazal skladac sobie ofiary ze zwierzat? Czyz nie mowil ze swad palonego tluszczu jest Jemu mily.
    Czyz nie do dzisiej w kk. w czasie mszy odbywa sie uczta kanibali ” OTO CIALO JEZUSA I KREW JEGO” a kto to spozywa zyc bedzie wiecznie!
    Wszyscy wszyskich pozeraja, takim Bog stworzyl swiat. I to obojetnie czy to rosliny,ptaki ,owady,ryby, wszyscy wszystkich pozeraja.
    Przeciez rosliny TEZ odczowaja bol i strach i niechca byc pozarte,zreszta potrafia sie przed tym doskonale bronic. Pozdrawiam.

    Dobre 0

  2. ZL pisze:

    Ważne, żeby naukowcy i popularyzatorzy nauki przekazywali wiedzę o budowie mózgu, jego filogenezie i o tym, jak wiele wspólnego mają odczucia zwierząt z naszymi, ludzkimi. Dla mnie pierwszym źródłem wiedzy na ten temat była książka Hoimara von Ditfurtha „Duch nie spadł z nieba”. Powyższy artykuł jest drugą znaną mi publikacją, która o tym wspomina. Do tego żadnej wzmianki w popularno-naukowych programach TV (i ole są jeszcze takie). Dlaczego tak mało? W świetle tej wiedzy (którą przecież potwierdza intuicja i obserwacja choćby własnego psa) nasze czasy jawią się jako wciąż jeszcze barbarzyńskie, traktujemy zwierzęta jak przedmioty, zadajemy im na skalę przemysłową nieopisane (i nie występujące w naturze) cierpienia. Może gdyby dotrzeć z tą wiedzą wszędzie, także do pracowników rzeźni, handlarzy końmi, sądów wydających (śmieszne) wyroki za okrucieństwo wobec zwierząt, czy wreszcie naukowców w instytutach fizjologii – traktowanie zwierząt poprawiłoby się, a świat uczyniłby pewien postęp cywilizacyjny.

    Dobre 6

  3. LT pisze:

    Zastanawia mnie to, że ci sami etycy, którzy tak chronią zwierzątak, nie mają nic przeciwko zabijaniu ludzi, nazywając je eufemistycznie „eutanazją”

    Dobre 0

  4. smutny pisze:

    @ LT napisał:
    10 lipca 2010 at 11:42

    „Zastanawia mnie to, że ci sami etycy, którzy tak chronią zwierzątak, nie mają nic przeciwko zabijaniu ludzi, nazywając je eufemistycznie “eutanazją””

    -Czlowieku, albo kobieto, z inicjalow nic niewynika kim jestes, mylisz pojecia!
    Po tym jak widzialem w jaki bolach umieral moj ojciec,proszac zeby dac mu wreszcie w spokoju umrzec, lekarze zaslaniali sie przysiega Hipokratesa czy Apollonina, nie pozwolili mu umrzec, podajac co i roz jakies nowe „cudowne” leki.Dala tego podpisuje sie obiema rekami pod mozliwosciom sememu decydowania u przerwaniu ” leczenia” nie chce byc krolikiem doswiadczalnym dla nowych medykamentow.
    Odpowiedni testamen zlozylem ( zona tez) u notariusza.
    (…) Pozdrawiam.

    Dobre 0

  5. dewuwuzelator pisze:

    Smutny – naprawdę smutne, że ludzie piszą takie rzeczy…
    Bóg już dawno z krwawych ofiar zrezygnował.
    Natomiast, i owszem, jest napisane, że jedni jedzą mięso, a inni nie, i żeby nie osądzali jedni drugich.
    Nadto Nowy Testament zniósł zakaz jedzenia pewnych gatunków zwierząt.

    Co do ofiary eucharystycznej, to albo w nią wierzysz, a w tym przypadku dzieje się wola Boża i widocznie tak trzeba, albo w nią nie wierzysz i w tym przypadku co ci do tego, że ktoś je chleb i pije wino wyobrażając sobie, że to jest ciało i krew?

    Dobre 0

  6. smutny pisze:

    @ dewuwuzelator napisał:
    10 lipca 2010 at 22:55

    „Bóg już dawno z krwawych ofiar zrezygnował.”

    - Wiem ze to co napisze bedzie troche zlosliwe ale, zrezygnowal z tych ofiar bo byly zle, czy dlatego ze przeszedl na wegetarjanizm. ;-)

    „Co do ofiary eucharystycznej, to albo w nią wierzysz, a w tym przypadku dzieje się wola Boża i widocznie tak trzeba, albo w nią nie wierzysz i w tym przypadku co ci do tego, że ktoś je chleb i pije wino wyobrażając sobie, że to jest ciało i krew?”

    - Prosze poczytac sobie : Luk.22:1,17-20 -2Moj.12:14 – 1Tym.2:5,6 – Jana 14:6 czy Heb.9:24-26 – 10:11-14.
    Szkoda, ze tak duzo ludzi ktorzy uwazaja sie za chrzescjan nie czyta Pisma Sw.Ksiegi napisanej przez ludzi natchnionych przez Boga. Pozdrawiam.

    Dobre 0

  7. Sauelios pisze:

    LT,

    Słuszna uwaga. Trafne byłoby zapytać rzeczonego pana profesora o poglądy na temat aborcji i eutanazji. Przypuszczam, że wyraża takie, jakie promują ałtorytety w rodzaju świątobliwego dalajlamy XIV. Tenże duchowny promuje wegetarianizm z powodu rzekomej troski o zwierzątka, a jednocześnie powiada, że popiera wykonywanie aborcji do 20. tygodnia ciąży. To ci konsekwencja: zwierzątek nie godzi się mordować dla mięsa, ale ludzi (nie dla mięsa) jak najbardziej:-).

    Dobre 0

  8. Cześć i Chwała Panu Profesorowi, także mediom demaskującym konkwistadorskie działania człowieka w królestwie zwierząt.
    Wysoki poziom erudycji, osiągnięcia naukowe, zacięcie publicystyczne, a także niespotykana dzisiaj wrażliwość i wysoki poziom etyki zawodowej powodują, że Profesor Andrzej Elżanowski jest ikoną, a zarazem znakiem drogowym dla podmiotów pro zwierzęcych.
    Współczesna cywilizacja i osiągnięcia naukowe wprost dowodzą, że zwierzętom, podobnie jak ludziom przynależą prawa przyrodzone (naturalne), natomiast odmienny pogląd nie może zostać aprobowany, gdyż w istocie rozgrzesza zbrodnie przeciwko innym, żyjącym istotom.
    Stanisław Słonimski jest autorem powiedzenia, że kiedy nie wiesz, jak się zachować, zachowuj się przyzwoicie, i tę frazę można zadedykować tym, którzy zwierzęta traktują przedmiotowo, nie widząc w nich podmiotów mających prawo do szacunku, godności i bezstresowej egzystencji.
    Wydaje się, że światopogląd Pana Profesora jest zgodny w zapatrywaniu wielu stowarzyszeń i fundacji działających na rzecz zwierząt. Natomiast problemem organizacji pro-ekologicznych jest ich zatomizowanie i brak skonsolidowanego działania, zmierzającego chociażby do realizacji zamierzeń bohatera tekstu.
    Przy okazji, pomijając emocjonalność wystąpień, do których każdy ma prawo, niedopuszczalne w dyskusji są odniesienia do uczuć religijnych, i tej granicy nie powinno się przekraczać.
    r.pr. Antoni Plewnia – 606638709

    Dobre 2

  9. kiok pisze:

    To że mordujemy na tak wielką skalę zwierzęta dla własnej próżności, świadczy o tym że jesteśmy jeszcze na dość niskim poziomie rozwoju. Ale myślę ze to kwestia czasu… Podzielę tutaj zdanie Leonarda da Vinci który wierzył iż w przyszłości zabójstwo zwierzęcia będzie dorównywać zabójstwu człowieka. A co do aborcji i eutanazji|: Eutanazja- człowiek sam może podjąć decyzję kiedy chce umrzeć (takie ma prawo jako wola istota), zwierzę w rzeźni jest mordowane. Zwolennikiem aborcji raczej nie jestem ale usunięcie płodu w pierwszych dniach i tygodniach jest wg mnie czymś mniej złym niż zabicie już rozwiniętego zwierzęcia. Płód nie ma jeszcze żadnej świadomości w przeciwieństwie do np świnki czy krówki. A mówienie iż człowiek jest czymś lepszym to czysty szowinizm, ten sam który doprowadził do hitlerowskich obozów zagłady.

    Dobre 3

  10. smutny pisze:

    Jestem ciekaw ilu z tych „bojowników” o nie zabijanie zwierząt,posiada w swoim otoczeniu wyroby pochodzenia zwierzęcego. i to obojętnie czy medykamenty,buty,paski,kleje,rękawiczki,fiszbiny,szczecinę, itd,itd. Pozdrawiam.

    Dobre 0

  11. ncl pisze:

    Kiedyś zabijano zwierzęta żeby przeżyć, dziś zabija się z pazerności. Nie robimy tego, by zaspokoić podstawowy głód, ale żeby się, za przeproszeniem, nażreć. Poza tym jak ktoś sobie sam nie zabił to nie miał.
    Teraz nie chcemy słuchać, o ty co się dzieje w rzeźniach. Nie chodzi tu o sam fakt zabijania zwierząt, ale sposób w jaki się to robi. Hodowle masowe, gdzie zwierzęta gniotą się i duszą z braku miejsca. Jeżeli ktoś nie wie do czego dochodzi na świecie, to niech obejrzy sobie film o tym jak się traktuje bezdomne psy w Chinach. Wpycha się je do niewielkich klatek po kilkadziesiąt sztuk i gdy się nie mieszczą upycha się je nogami, po czym żywcem odziera ze skóry. Jeżeli ktoś pomyśli, że Bóg dał na do tego prawo to chyba nie wie co to jest miłosierdzie!
    Jeżeli chodzi o wiarę to Bóg dał nam władzę nad zwierzętami nie po to, by się nad nimi znęcać. Za czasów Abrahama posiadanie stada owiec było warunkiem przetrwania i nie traktowano ich jak śmieci, bo miało się do nich szacunek, bo pozwalały przetrwać. Dlatego zapewne pasterz zbaczał z drogi po jedne osamotnione zwierze.
    Stosunek do zwierzą zmienia się w zależności od czasów, w których żyjemy.

    Dobre 2

  12. Robert pisze:

    Byłem wegetarianinem przez ok. 15 lat. Niestety musiałem zrezygnować z tej diety dlatego, że moje zdrowie zaczęło podupadać. To nie jest dobra dieta. Pan prof. zapomina, że ludzkość w swoim rozwoju dokonała wyraźnego postępu właśnie dlatego, że zaczęła spożywać MIĘSO. Jak można wykazywać się taką niewiedzą?

    Dobre 0

  13. Teresa pisze:

    Panie Robercie
    Wegetarianska dieta jest nie tylko najzdrowsza dieta dla czlowieka ale takze i dlanaszej planety. A jeszcze lepsza jest dieta weganska. Po pierwsze jestem weganka od 20 lat – przedtem bylam ciagle chora, teraz jestem okazem zdrowia. WHO – swiatowa organizacja zdrowia juz od lat poleca zorganizowanie z jedzenia miesa (a innymi slowami ze zjadania zwlok zwierzecych) – dla celow ZDROWOTNYCH!
    Po drugie juz na calym swiecie mowi sie o zmianie klimatu i zagrozeniu zdrowia naszej planety – podajac jedzenie zwlok zwierzecyc (czytaj miesa) za najgrozniejsza przyczyna wyniszczania planety – wieksze zagrozenie niz cala komunikacja (pociagi, samochody, samoloty, autobusy, ciezarowki, itd razem wziete!). Prosze poczytac sobie sprawozdania z Uni Europejskiej na ten temat. Kiedy pare lat temu odbyl sie w Szwecji Szczyt na temat Wody – Australia ktora exportuje duzo miesa zostala poinformowana ze exportuje wode (a tam jest jej tak malo), w postaci miesa! Aby wyprodukowac 1/2 kg tkzw „miesa” zuzywa sie tyle wody ze Pan Panie Robercie moze kapac sie po 5min kazdego dnia przez caly rok!
    Jedzenie zwierzat jest zle dla zdrowia ludzi, katastrofalne dla planety i okrutne dla mordowanych zwierzat.

    Panie Robercie jak można wykazwać się taką niewiedzą?

    Dobre 3

  14. westa pisze:

    zabijanie zwierzat jest złe.mozemy sie bronic przed sumieniem powolujac sie na nature/zwierzeta sie zjadaja itp/czy tez na buty skorzane czy leki.jednak cos w srodku mowi ze to nie jest w porzadku.dzisiejsze hodowle to poprostu obozy koncentracyjne dla zwierzat.niema to nic wspolnego z natura.jesli wiec to mieso nie jest konieczne dla nas ludzi to po co naduzywac i mordowac te biedne zwierzeta.one naprawde czuja nie tylko bol ale takze strach.kto niewierzy niech poszuka artykułów na ten temat.

    Dobre 1

  15. litka pisze:

    Panie Robercie od 20 lat nie jem mięsa i z każdym rokiem widać co raz większą różnicę pomiędzy mną a moimi rówiesnikami – mięsożercami. Oczywiście na moją korzyść. Wyniki badań – modelowe, waga ciała też, żadnych dolegliwości o odporności nie wspomnę, nie pamiętam kiedy byłam na zwolnieniu lekarskim. Chyba Pan sobie dał wmówić, że trzeba koniecznie jeść mieso.
    Wszystkim serdecznie polecam rezygnację z miesa, ale trzba robić to „z głową”!!!
    Pogląd Dalajlamy w sprawie aborcji przedstawiono w sposób wybiórczy i nieprawdziwy.
    Mniej jadu, wiecej dobroci, miłości i tolerancji dla bliźnich!!!
    Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie – Litka

    Dobre 4

  16. Zwierzęta pisze:

    Co to za tekst, że Bóg już dawno z ofiar zwierzęcych zrezygnował? Zwierzęta były zabijane i będą bo tak już jest. I nikt tego nie zmieni. Ludzi też zabijają czemu o tym nie pogadamy..

    Dobre 0

  17. anu pisze:

    @smutny: „człowieku, albo kobieto”? nie wstyd ci?

    Dobre 2

  18. thuvien pisze:

    A cóż to za argument, porównywać eutanazję i aborcję z zabijaniem zwierząt dla mięsa? Porównujcie sobie aborcję u człowieka z aborcją u psa : ) Jako wegetarianka jestem za prawem do aborcji i eutanazji dla wszystkich zwierząt, w tym ludzi.

    Dobre 0

  19. n pisze:

    to jest smieszne, ze ci co jedza mieso, nie majac argumentoew, probbuja atakowac – ciekawe czy macie pocohdzenia zwierzecgo to siamto.. ja sie pytam jakie znaczenie ma to co ja mam a co nie? liczy sie to ze ja nie jem miesa, nie jem cial zwierzat a ty, drogi czlowieku bez argumentow , jesz. jesli masz argumenty, to rpzepraszam, tylko ze jest jeszcze 1 roznica; sa rzeczynadrzedne (jak zdrowie i przede wszystkim brak zabijania) i podrzedne (jak jakies 10minut przyjemnosci podczas obiadu)

    Dobre 1

  20. n pisze:

    jeszcze co do argumentu „bo tak juz jest i tego nikt nie zmieni” – naszescie tak swiat nie funkcjonuje, na szczescie jestes w bledzie, drogi czlowieku. zgodnie twoja teza, do dzis np. byloby niewolnictwo. wtedy tez od najmniejszeog uczono dzieci ze posiadanieniewolnika jest dobre, ze to nie czlowiek,a narzedzie. jednostki sie sprzeciwily- naszescie. tak samo jest z wegetarianizmem, tak samo bdzie. WOLNE MYSLENIE – to klucz do sukcesu tego dziwnego swiata

    Dobre 1

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.