Oryginalne dokumenty dotyczące konfidenta SB o kryptonimie „Bolek” ostatni raz miał w ręku, kazawszy je sobie dostarczyć do gabinetu, prezydent Lech Wałęsa.
Po otwarciu zwróconej przez niego teczki okazało się, że papiery zniknęły. Zważywszy na okoliczności i oczywisty fakt, że Lech Wałęsa nie był zainteresowany zniknięciem dowodów swojej niewinności, jest jasne, że kwity „Bolka” zniszczyć mogła tylko jedna osoba: tajemniczy don Pedro, szpieg z Krainy Deszczowców.
Czynem tym umożliwił on różnym „gorszym od faszystów” powtarzanie do dziś oszczerstw przeciw największemu i najbardziej znanemu na świecie z żyjących Polaków. Oczywiście, wszyscy ludzie na pewnym poziomie wiedzieli i tak, że prawdą jest tylko to, co mówi Wałęsa, zarówno gdy „przysięgał na Matkę Boską”, że nic nigdy nie podpisał, jak i gdy tłumaczył, że „podpisał tylko, żeby ich oszukać”. Tym bardziej że za każdym razem ręczyły za niego największe autorytety III RP. Oczywiście, „rozgrzani sędziowie” robili i robią co mogą, zamykając usta historykom, a nawet dopisując im do książek „dla równowagi” peany dla Największego. Niemniej jednak, brak rozstrzygającego dowodu mocno utrudnia im wszystkim robotę.
Z największym zatem oburzeniem społeczeństwo dowiaduje się, że wiarygodne kopie zaginionych dokumentów od lat leżą najściślej utajnione w archiwum sejmowym, i uporczywie odmawia się do nich dostępu. Dlatego wzywam wszystkie autorytety, luminarzy, celebrytów i intelektualistów, radę gminy Popowo Podgórne i w ogóle wszystkich ludzi „na poziomie” do ponownego pisania protestów, zbierania podpisów, alarmowania instytucji międzynarodowych i domagania się na wszelkie sposoby, by władze przestały wreszcie ukrywać przed nami niezbity dowód prawdziwości mitu założycielskiego III RP.
Autor jest publicystą tygodnika „Uważam Rze”
Tagi: autorytety, bolek, III RP, lech wałęsa









,,wiarygodne kopie zaginionych dokumentów od lat leżą najściślej utajnione w archiwum sejmowym, i uporczywie odmawia się do nich dostępu.”
Dla obrońców legendy nie ma rzeczy wiarygodnych. Wiarygodny nie jest nawet esbek, który potwierdza, że Wałęsa to Bolek, któremu dawał pieniądze.
W tym wypadku, to nawet gdyby Wałęsa sam oświadczył, że był konfidentem, nie będzie wiarygodny. Autorytety wypomną mu wtedy słabe wykształcenie i stwierdzą że człowiek który mówi „som i kcom” nie może wiedzieć, czy SB miała go za konfidenta, czy nie. Nawet jeśli coś osobiście podpisał, to były to niechybnie fałszywki. Co zresztą może wiedzieć Wałęsa dziś o Wałęsie wczoraj. To wie tylko Adam Michnik i Władek Bartoszewski.
Cudnie!!! Panie Jędrzeju! Cudnie!
A wczoraj raz jeszcze popisał się Lis zapraszając do dyskusji o Bolku po jednej stronie nie wierzących w istnienie Bolka, a po drugiej stronie nie wierzących tak samo. Żenujące lizusostwo.
Bo esbecy nie robili nic poza zakładaniem teczek opozycjonistom – oczywiście bez ich „zgody i wiedzy”. A pieniadze dla TW esbecy wypłacali, ale sobie. Ot co!
Ani chybi, esbecy obalili komunę, wysysając z niej pieniądze, bez zgody i wiedzy opozycjonistów.Ot co!
Można różne rzeczy mówić o komunie, ale nie to, że korupcja kwitła przeciw służbom. Gdyby jakiś oficerek nawet wysokiego stopnia zagarniał pieniążki dla siebie, to skończyłby pewnie gorzej niż Popiełuszko. Ogarnijcie się ludzie, z bezpieką nie było żartów, pracowała skutecznie, bo była zarządzana przez fachowców. A ci nie pozostawiali miejsca na przekręty pojedynczych funkcjonariuszy. Aparat musiał działać sprawnie, żeby utrzymać całą machinę kłamstwa. W SB jak nigdzie indziej nie było miejsca na koloryzowanie raportów, bo oficer SB natychmiast by zakończył karierę.
Panie Redaktorze, w naszej kochanej, ale upadającej Polsce jest kilka ikon, których nie można obrażać. Bartoszewski, Bolesław, Jaruzel, Adaś z GW.
Wczoraj było 200 lecie urodzin Zygmunta Krasińskiego, naszego wieszcza narodowego, prawdziwej IKONY polskiej literatury, Czy główny nurt pisnął coś na ten temat. Słyszałem tylko laudacje gościa co wyszedł z Auschwitz cały i zdrowy, a teraz jak napisałem wyżej jest nietykalną ikoną III RP.
tak, tak, podobno Bartoszewski tak naprawdę był komendantem obozu w Auschwitz…
Zazdrości Pan? Przez grzeczność nie będę życzył takiego życia.
Nie jest nietykalny. Dotykacie go ciągle i bez przerwy. Krew was zalewa, że ktoś może mieć taki życiorys a nie jest z wami. Krzyż Walecznych, Krzyż żasługi z Mieczami (oba ordery od KG AK w czasie Powstania), praca dla RWE, pomnikowe prace o Powstaniu,
radiowy dziennik powstańczy za komuny puszczany z Monachium. Prawie 6 lat więzienia za komuny.Ale cóż to znaczy. „Prawdziwi patrioci” nie mają teczek i w więzieniach nigdy nie siedzieli. Walczyli o wolną Polskę inaczej. W domu.
Jego „winą” jest to, że go nie zabili w Auschwitz. Był pracownikiem PCK na początku wojny po kampanii i to CK się o niego upomniał. Ot tyle. Ale dla was to mało. Na pewno kolaborował, zapewne gazował Żydów, donosił itd, itd.
Warto być w życiu przyzwoitym. Powtarzajcie to sobie pisiacy codziennie rano przed lustrem, jeśli jeszcze mozecie patrzyć na swoje zakłamane i ksenofobiczne oblicza.
Warto być przyzwoitym, oczywiście inaczej, zresztą cała III RP inaczej patrzy na wszystko i jest wyjątkowo przyzwoita od „hazardu” do Smoleńska. Nazywanie połowy Polaków bydłem, to naprawdę przyzwoitość.
Warto panie max mara, zacznij pan od siebie.
Niskie insynuacje, jeszcze pod pseudonimem.
Prawda nawet gorzka bywa bolesna
Dariusz, nie histeryzuj.
Przyzwoici ludzie nie nazywają połowy narodu bydłem. Nie wymyślają oponentom politycznym od pedofili i nekrofili. Warto jest być przyzwoitym, nie tylko za komuny. Bartoszewski przyzwoitym człowiekiem nie jest. Na swoje własne życzenie.
Salon chciałby w postaci Władysława Bartoszewskiego mieć autorytet na miarę Papieża. Autorytety obecnie są w cenie.
Niestety nie tędy droga.
Jan Paweł II nie wyzywał NIKOGO od ”bydła” i ”dewiantów psychicznych”.
Widać każdy ma taki AUTORYTET, na jaki zasługuje
PS. Pytanie: ILE kosztowała ta szopka, która odbyła się na Zamku Królewskim w Warszawie i KTO za to zapłacił ?
Ale temu autorytetowi Benedykt XVI przysłał życzenia urodzinowe i przedstawiciele rządów innych państw
14 lutego mineła 70 rocznica powstania AK. Ktoś o tym pamietał ?
Z KL Auschwitz dopóki Ruski go nie zajęli, ludzie wychodzili, niestety trzeba to napisać, wychodzili przez komin, albo uciekali, jak rotmistrz Pilecki. Tymczasem ikona III RP wyszedł po znajomości, ale z kim?
jak to z kim – donosił Hitlerowi na komendanturę obozu – ot i cała tajemnica…
wyszedl z Auschwitz (stan zdrowia), po czym postanowil wstapic do AK.
Jaka piekna katastrofa.
o ile wiem, to współcześni Zygmunta Krasińskiego też mieli na niego że uzyję współczesnego słownictwa „haki”, rozpustnik, bez ślubu żył z Delfina Potocką, a to tata nie patriotyczny: Krasiński pod wpływem ojca nie wziął udziału w powstaniu listopadowym i demonstracjach patriotycznych. Poddany ostracyzmowi ze strony kolegów zmuszony był przerwać studia.
a więc przykładzik nie najtęższy
pozdrawiam
@abigail
A ty wierzyłbyś esbekowi?
Ja nie!
ja też nie, chyba, że byłby człowiekiem honoru!
Zabawne, że najgłośniej zawsze krzyczą ci, którzy mają najmniej do powiedzenia albo sami mają brudne ręce…
I właśnie temu należy położyć kres poprzez lustrację!
Lustrację to trzeba było robić 22 lata temu. Teraz to sobie można lustrować…
Prawdę o Bolku zna Walesa. On ma wole lub nie żyć w prawdzie lub w micie.
Dziwie się, ze Walesa wybrał życie w kłamstwie, ze woli plątać się i podawać co chwile inna wersje historii zamiast ułożyć sobie życie jak na bohatera przystało. Naród by mu wybaczył słabość a tak wszyscy wiemy, ze jest malutkim opowiadaczem historyjek o sobie samym. Marna jest historia o nim samym.
Wkrótce poznamy kolejny film Wajdy o Walesie.
pzdrw
såså
/”ułożyć sobie życie jak na bohatera przystało. „/
…Wałęsie wszystko rozsypuje się, jak domek z kart. Nawet życie osobiste.
„Najlepszą poduszką do spania jest czyste sumienie”.
Gdybyż Wałesa je miał. Ale niestety nie ma.
A bohaterami wtedy byli wszyscy, którzy robili gest Kozakiewicza.
To Wajda już kręci – wg czyjego/którego scenariusza?
Według własnej megalomanii…i nie tylko…
Janusza Głowackiego…
Nie wybaczyłby donoszenia za pieniądze na kolegów z pracy. Wcześniej donoszenia w wojsku. I on dobrze o tym wie. Obejrzyjcie ostatni odcinek Pospieszalskiego.
@RAZ
Ja moge jedynie powiedziec, ze w 1983 widzialem przelotnie Walese z ksiedzem wychodzacych z furgonetki mercedesa kolo CEZAL-u w Gdansku. Gdy weszli do budynku, powoli przejechala obok milicyjna suka. Czy chce pan zasugerowac (i komu?), ze esbecja jezdzila za swoimi TW? Prosze moze juz uznac tez temat za wyjasniony i o ilez przezuty. A i odrobine wstydu miec nalezy i po latach bylego prezydenta przestac sie czepiac, szczegolnie gdy fakty zdaja sie na jego korzysc przemawiac.
Najprostsze rozwiązanie tego „czepiania się” proponuje red. Ziemkiewicz.
Ja wierze swoim oczom, a pana Ziemkiewicza knowania zostawiam jemu samemu.
Zle sie dzieje, ze rzecznicy tchorzy, jacy bali sie w 1980 skoczyc przez plot dzis rozgulgotali sie i narodowi obiecuja widowiska, nie na swoj zreszta koszt.
No popatrz, a przez ponad 2 tysiące lat czepiają się Judasza! I słabości Piotra nikt prawdy nie ukrywa! Wynika stąd, że Wałęsa stoi w hierarchii powyżej Św. Piotra, o innych przykładach nie wspominając. W komentarzach podobnych do twego, wcale nie chodzi o Wałęsą, a chodzi o tych, co jak on kompromitowali się w przeszłości licząc na wieczyste trwanie komuny i tajemnic jej archiwów. Ty siebie bronisz, a nie tylko Wałęsy.
Z tym Judaszem i Piotrem to też podobno nie do końca prawda.
Szanowny Panie „Vox Populi”,
Pana dowody są rzeczywiście mocne – powoli przejechała suka
Na tej podstawie możemy budować historię o czystości Lecha Wałęsy. Bravo!
Wiadomo że głos naocznego świadka w ogóle nie powinien się liczyć. Mogła mu czapka na przykład na czoło opaść i połowę zasłonić. Lepiej nic nie widzieć a informacje czerpać z własnego tyłka.
Co za bzdety Pan wypisujesz.
Byłeś tam i widziałeś, czy też z automatycznie nie dajesz wiary każdemu, który ośmiela się mieć inną wiedzę niż Twoja?
Tak wysoko postawionym agentom należy się ochrona – nie pomyślałeś o tym?
Czy chcesz zasugerować (i komu) że jeśli za kimś jeździła esbecja to był aniołem a nazwiska księdza pewnie nie pamiętasz.
uważasz, że SB dawała MO wykaz swoich TW żeby ta ich nie śledziła – gratuluję, cóż za logika!
poza tym, niektóre fakty przemawiają przeciwko Wałęsie i tych nie chce (nie potrafi) on wyjaśnić
a skąd wiesz, że milicyjna? bo byla oznakowana? czy chcesz zasugerować, że esbecja jeździła oznakowanymi radiowozami?
oznakowanymi radiowozami jeździli tylko za swoimi agentami – taka była zasada…
Pan nie myśli. Otóż należy myśleć racjonalnie i rozpatrywać różne etaoy życia Wałęsy i jego kariery w oparciu o fakty. Tymczasem są dwie grupy ekstremistów, ktorzy albo albo uważają Wałęsę za anioła abo za wcielenie zła. Niezaleznie od tego należy przyjąć do wiadomośći,że ostateczną miarą oceny Wałęsy jest jego mało chwalebna działalność jako prezydenta i po prezydenturze. Proszę mysleć racjonalnie.
A nie pomyślałeś,że Wałęsa miał wszystkich przeciwko sobie nawet media,a dodatkową pałką do bicia był brak wykształcenia i obycia?
Ja też widziałem wtedy Wałęsę. A moi kumple z nyski jechali wolno bo byli „na bańce”. Wieźli chłopakom na komendzie skrzynkę Żytniej i bali się stłuc jakąś flaszkę.
Oj, trzeba być albo naiwnym, albo nie znać zasad działania takich służb i tamtych czasów. Oczywiście, że jeździli za swoimi, żeby sprawdzać, czy są lojalni, co nie znaczy, że twierdzę, iż Wałęsa był „ich”, a jedynie, podobnie jak red. Ziemkiewicz, rad bym znać prawdę, a przynajmniej wiarygodne dokumenty.
Tak, werbowali agentow aby potem za nimi jezdzic. A potem urodzilo sie tu grono lepiej wiedzacych od naocznych swiadkow i zadnych pokazania swojej oglady, osobistej kultury. Tego zadne lata demokrDobrze widac komu sie w bajki wierzy latwo, a cwaniaczej RAZ ma od czasu do czasu temat na „felieton”.
Widzę, że Waćpan zasad konspiracji uczył się na Klossie.
Wszyscy fryzjerzy i zegarmistrze znali tożsamość J-23 tylko Abwehra i Gestapo nie.
Tak nawiasem, nikt się bardziej nie śledzi i obserwuje nawzajem niż góra specsłużb.
Na tej samej zasadzie chronili swojego poprzez nie założenie teczki najwibitniejszemu opozycjoście w galaktyce…
oczywiście – wszyscy wiedzą, że esbecja jeździła za swoimi i pilnowała, żeby im nie stało się nic złego…
Suka ? Ty żyłeś w tamtych czasach ? chyba należysz do młodego pokolenia obrońców różowych kałtorytetów. Suka to większy radiowóz, do przewozu większej ilości osób – sugerujesz, że Waleza nie był TW, bo jeździli za nim oznakowanym radiowozem ? A więc – zdecyduj się milicja czy esbecja – nie jechałaby oznakowanym wozem, gdyby Waleza nie był TW, tak ? Pokrętna logika
Podobno w piekle, przy polskim kotle nikt nie pilnuje, bo nasi sami nawzajem się wciągaj z powrotem do środka. A to wszystko w imię zasad oczywiście bo przecież nie o zawiść tu chodzi ani o swoisty wałęsowski syndrom na który cierpią ci, którzy przez swoje tchórzostwo albo przez głupotę niepozwalającą myśleć inaczej niż w kategorii „ powiesić komunistów a potem się zobaczy”, nie załapali się, i słusznie, na pierwsze strony podręczników do historię. Gdyby w swoim czasie wygrał taki Maciarewicz albo Gwiazda, to kto wie może, dzisiaj przyjmowałbym medale jako kombatant kolejnego bohaterskiego i krwawego ale za to pięknie przegranego powstania a kolegów z uczelni odwiedzałbym co roku na cmentarzu.
Ale pan redaktor jako znawca polskiej duszy pewnie to wie. Ale co tam. Ciągnie najmocniej. W imię zasad oczywiście.
Na marginesie. Miłośnikom archiwów i ich wiarygodności polecam znakomitą książkę Umberto Eco „ Cmentarz w Pradze.”
Brawo, tekst jak z Tyg. Pow. Nie ma jednak nic wspólnego z rzeczywistością.
> Gdyby w swoim czasie wygrał taki Maciarewicz albo Gwiazda, …
No tak, nie ma jak bajac w oderwaniu od rzeczywistości. A wystarczy przejrzeć nagłówki prasy zagranicznej. A można tam przeczytać, że skuteczny lustrator Gauck ma zostać prezydentem Niemiec. Dzięki niemu właśnie Niemcy pozbyli się garbu TW i komuchów.
A lustracja była ostra. Żaden TW ani komuch nie może być nauczycielem akademickim, zajmować odpowiedzialnego stanowiska w administracji itp.
@W
Po pierwsze lustracja w Niemczech została przedłużona do 2019
Po drugie jest jednostopniowa. „Instytut Gaucka” (już się to teraz inaczej nazywa) wydaje opinię czy ma czysta papiery czy nie i sąd nie ma nic do tego.
Po trzecie jak ma „służbowe papiery” to ma zakaz pracy w instytucjach zaufania publicznego – radio, telewizja, szkolnictwo, banki, część urzędów.
Jak by tak u nas wprowadzić to trzeba by prawie wszystkie wyższe kadry wymienić.
Swoją drogą to niemieckie media w Polsce strasznie przeciw lustracji gardłują …
…tak mamy media niemieckie w Polsce przeciwne wszystkiemu co broni polskiego interesu narodowego. W Niemczech obrona interesu narodowego to priorytet, podwójne standardy, po ich stronie (niemieckiej) jest też „nasz” premier, co nie jest trudne do zauważenia.
podobno w Niemczech niemieckie media są także przeciwne wszystkiemu co broni niemieckiego interesu narodowego… taki to już naród…
@W
Gdyby przyjąć wyśrubowane standardy naszych lustratorów, lustrator Gauck musiałby zamknąć ¾ społeczeństwa NRD. Tam nawet majster na budowie miał status współpracownika czyli w ocenie pana Maciarewicza był to kapuś i już.
Za porównanie do TW dziękuję . To dla mnie zaszczyt. Ale nie przesadzaj. Publikował tam kard. Wojtyła i ks. Józef Tischner ale dla ciebie to zapewne żadne autorytety.
Gauck zrobił porządek w NRD, nikt tam nie powoływał się na powyższą książkę, chyba nie z niewiedzy.
Raz wyjaśnione i byłby spokój a tak niedomówienia, szantaże i o to chodziło byłym SB – siać niepokój, skłócać wszystkich – a takim jak pan wmówić że istnieje syndrom wałęsy.
A tak w ogóle co to jest ten syndrom, może jakies objawy, bo jeżeli brak to tak można pisac o wszystkich : syndrom Bartoszewskiego na prezykład ja mam. Jak widzę tę szuję to aż mnie nosi.
Napluć pod pseudonimem łatwo.
Raczej przyjmowalbys medale za udane stlumienie powstania. Zeby stanac po stronie prawdy, trzeba jednak miec jaja.
@hati
Nic o mnie nie wiesz, dlatego wypraszam sobie takie insynuacje.
Nie wiem gdzie byłeś w roku 1981 ale na mojej uczelni nieodpowiedzialny przywódca z łatwością sprowokowałby krwawe zamieszki. Gdyby nie ci „dwuznaczni w swoich rolach” opozycjoniści, jak napisał jeden z komentatorów, hasło „a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści” spełniłoby się dosłownie. Takie były nastroje wśród studentów. Jeżeli uważasz, że kilka tysięcy trupów to dobry akt założycielski nowej Rzeczpospolitej to wybacz ale się nie dogadamy.
I ma pan odpowiedz panie redaktorze… Po co nam prawda ? Zauważy pan, że taka filozofa „poprawnych” też działa tylko w jedną stronę. Tzn. według TYCH ludzi żyjemy w krainie mitów, że Polska prawdziwa, to antysemityzm i Jedwabne, to Polskie obozy, warcholstwo szlacheckie itd. Musimy poznawać historyczną prawdę ( w ICH mniemaniu) i kajać się za grzechy narodu. Ale gdy sprawa dotyczy kogoś z ich kręgu zainteresowania to dociekanie nieprzyjemnej prawdy to Polskie piekiełko, to niepotrzebne rozgrzebywanie ran… i tłumaczenie w stylu co by było gdyby Macierewicz… Lechu, w chwili obecnej stoi po „właściwej” stronie, więc jest ikoną i jak w muzeum – „eksponatów się nie tyka”. Poza tym istnieje niebezpieczeństwo, że na nim badanie przeszłości się nie skończy i „oszołomy” zaczną grzebać w życiorysach innych bohaterów okrągłego stołu…
To są ludzie chorzy! Dzisiaj w porannym programie TVP III można było zobaczyć jak powstaje nowy mit. Nijaki red. Rolicki stwierdził, że nijaki D. Tusk, to najlepszy premier jakiego mieliśmy w ostatnim dwudziestoleciu, że pozycja Polski na arenie międzynarodowej jest najlepsza w naszej historii a za niepowodzenie Euro 2012 odpowiada PiS, który zdecydował, że odbędzie się w Polsce (a przecież te zmarnowane pieniądze można było wydać na jakiś zbożny cel). Nawet „oddanej sprawie” PO redaktor prowadzącej „opadła szczęka”. Gdy znajomy „wioskowy filozof” z pełnym przekonaniem twierdził, że Kaczyński parł do wejścia do strefy euro i tylko stanowcza postawa, przeciwnego temu D. Tuska uratowała nas przed katastrofą, pomyślałem, że mam do czynienia z idiotą, ale teraz… kto wie czy za dziesięć lat nie będziemy czytać życiorysu D. Tuska spreparowanego tak, jak życiorys towarzysz Mao?
Pana WAŁESĘ trzymają narazie na smyczy – musi tańczyć jak mu każą,zmieni zdanie w wielu sprawach jak się wymieni RZĄD.
„ALEK 58″ -ja również oglądałem tego „weterana – lewicy ,w swoima czasie red.wiodącego TRYBUNY LUDU czyli p.Rolickiego ,który rzeczywiście powiedział,że byly premier Kaczyński „parł” do Euro . W kontekście tego, jest odpowiedzialny za sytuację jaka jest!! To szczyt bezczelności.Skądinąd może dziwić skąd taki „wysyp ” wywiadów z przedstawicielami tejże formacji.Pan Miller „dyżurny komentator” we wszystkich mediach TVP tzw publiczną w roli głównej i nic dziwnego,że popiera D.Tuska..
„Polska prawdziwa, to antysemityzm i Jedwabne, to Polskie obozy, warcholstwo szlacheckie itd.” – Polska prawdziwa, to polski filosemityzm i KL Warschau, miliony Polaków zamordowanych w obozach (i nie tylko) przez wiadomo kogo (bynajmniej nie przez Niemców), konstruktywne i wspólne działania większości szlachty dla dobra umiłowanej Ojczyzny itd….
„MW” jak ma się „SYNDROM”antypolski to wypisuje się takie bzdety.Jest oczywistm ,że w tym czasie niektórzy opozycjoniści na czele z Wałesą, być może byli dwuznaczni w swoich”rolach”. Jednakże SOLIDARNOŚC była wyrazem protestu społeczeństwa a nie pojedynczych osób. Dla mnie największym „geszeftem” był skład osobowy uczestników „okrągłego stołu” według wielu był to KANCIASTY stół,że wzgledu na skład osobowy i nie tylko, uczestników tychże obrad. Apropos polecania książki U.ECO,to symptomatyczne, tym bardziej opinia „znakomita książka” .Według wielu .b.wielu ten autor jest utożsamiany ze skrajną lewicą – zdarza się ,że coś mu „wypali”..
@mleczko
Czy do tego „geszeftu” zapisujesz również pana prezesa i śp. pana prezydenta?
Aa, rozumiem. W porę się zreflektowali.
A może po prostu gdzie indziej zobaczyli frukty gdy Wałęsa okazał się niesterowalny?
Po przeczytaniu komentarzy:
Polskie piekło ma się dobrze. Nic dziwnego, że „Protokoły mędrców Syjonu” tak dobrze sprzedają w niektórych środowiskach. Ta sama klisza.
Mądra łacińska maksyma mówi : „Amicus Plato, sed magis amica veritas”, czyli po polsku : Mogę lubić Wałęsę, ale ważniejsza jest prawda. Dom zbudowany na piaskach długo nie postoi. Panie Rafale, niech Pan poprowadzi tę sprawę do końca
piasek może być jednym z najlepszych podłoży gruntowych pod fundamenty budowli…
„Dlatego wzywam wszystkie autorytety, luminarzy, celebrytów i intelektualistów, radę gminy Popowo Podgórne i w ogóle wszystkich ludzi „na poziomie” do ponownego pisania protestów, zbierania podpisów, alarmowania instytucji międzynarodowych i domagania się na wszelkie sposoby, by władze przestały wreszcie ukrywać przed nami niezbity dowód prawdziwości mitu założycielskiego III RP.”
Panie redaktorze, czy pan na prawde wierzy, ze w tej teczce cos jest wiarygodnego, po tym jak przez tyle lat byla w zasiegu reki tylu roznych politykow?
Chcialbym rowniez przypomniec, ze Walesa przyznal sie tez do podpisania paru papierow w SB, „tylko nie pamietal” co! Najbardziej ubawilo mnie kiedy Walesa powiedzial, ze jednym z papierow, ktore podpisal bylo zobowiazanie sie do zachowania w tajemnicy wizyty w SB! Znam wielu ludzi co byli wezwani do SB z roznych powodow i nigdy nie slyszalem o podobnym dokumencie. Zreszta w ogole jest smieszne, zeby wszechmocna wtedy bezpieka musiala zadac takich zobowiazan, w sytuacji kiedy kazdy wychodzacy z budynku SB trzasl portkami, zeby go nikt znajomy nie rozpoznal, bo moglby byc podejrzany o kapusiostwo!!!
Wyrażam przekonanie, że nie tylko „bolek” w naszym kraju jest symbolem tzw. „okrągłego stołu”. Jest przecież jeszcze tzw. „profesor”, no i inni…
No tak. wiele razy zaleca nam Ziemkiewicz aktywną politykę historyczną, eksponowanie sukcesów, a nie klęsk. „Nie odbrązawiajmy” zdaje się często krzyczeć. Ale ową argumentację sam zawiesza, gdy chodzi o Wałęsę. Tak to jest jak komuś polityczna bieżączka przesłania wszystko.
Kiedy RAZ pisał „Nie odbrązawiajmy”? Podaj przykład.
rzeczywistość dopisuje puentę
Joachim Gauck człowiek odpowiedzialny za lustrację w niemczech jest kandydatem na prezydenta rzadzącej koalicji i to najprostszy przykład między naszymi krajami
U nas uprawia sie hagiografię Wałęsy i tworzy na użytek bierzącej walki politycznej „bohaterów” jak pewna tramwajarka
Gdybyśmy byli normalnym spoleczeństwem obywatelskim szanującym podstawowe normy moralne to lustracja dawno byłaby zakonczona każdy by mógł mieć dostęp do wiedzy o donosicielach
Tyle tylko że to wlasnie donosiciele ztriumfowali w III RP oni i ich dzieci sprawują władzę i dzierżą rząd medialny rząd dusz
Walese wyborcy odstawili na boczny tor pietnascie lat temu. Jego wplyw na rzadzenie panstwem jest bliski zera, czy Walesa zasluguje na tyle zainteresowania?
Duzo bardziej mnie interesuje, czy sa kwity na obecnie rzadzacych Polska, np. prezydenta i premiera.
Oczywiście, że zasługuje na zainteresowanie. Jest wprawdzie na bocznym torze polityki, ale wciąż musimy oglądać tę gębę w roli autorytetu. Kręci się o nim filmy, nazywa lotniska jego imieniem. A tymczasem każda nieśmiała próba przypomnienia, że ten człowiek nie zwrócił dokumentów, które wypożyczył, kończy się świętym oburzeniem elit. Historycy wykonali robotę, którą powinien wykonać sąd lustracyjny i nikt z tego nie wyciągnął wniosku. Nasza nieszczęsna legenda winna byc już dawno rozliczona ze swoich szemranych poczynań.
I prezesa.
Dodam jeszcze, ze Walesa nie podlega lustracji bo nie zajmuje zadnego istotnego stanowiska i nie podlegalby lustracji nawet gdyby obowiazywala lustracja w wersji z 2007 roku.
Są. Ale to na razie tajne…
na nich na pewno nie ale na księcia Józefa Poniatowskiego na pewno są on tak łatwo rzuca oskarżenia nie mając dowodów
Jeżeli chce sie coś ukryć to kładzie się na widocznym miejscu i tak jest z tymi dokumentami, bo one tam nie powinny się znajdować. Powinny byc w IPN,w zbiorze ogólnie dostępnym , a nie zastrzeżonym.
Trzeba wszystko robic zeby te sprawe wyjasnic. Polska musi twardo stanac na solidnym fumdamencie, a nie kiwac sie we wszystkie strony przez klamstwa jakichs Bolkow.
Wg mnie,solidnym fundamentem nowej,niepodległej Polski,nie powinien być ten „okrąły stół” a prawdziwe powstanie przeciw komuchom z solidną,odpowiednią do sytuacji,ilością ofiar.Wtedy wszyscy chodzilibyśmy z podniesioną głową na cmentarze,aby zapalić rocznicowe znicze na grobach tych poległych.Nie byłoby wtedy problemów z „Bolkami” i innymi,podejrznej konduity,postaciami.
Niestety niektórym za mało było krwi i męczenników.
Tylko dlaczego oni wtedy przeważnie najbardziej bali się cokolwiek zrobić?
komuchy wtedy już cienko piszczały, oddałyby same władzę jak w Czechosłowacji i NRD za amnestię, nasze fatalne położenie ekonomiczne też zawdzięczamy dzisiaj tylko grubej kresce mazowieckiego. a co do ofiar to cały czas je ponosimy tylko w ciszy – bieda patologie, przymusowe emigracje, brak perspektyw, upadlanie i poniżanie dumy narodowej, brak miejsc pracy brak przemysłu, brak zbiorowej odpowiedzialności za wspólne dobro, to ONI nas podzielili i cały czas demoralizują
Albo trzymaliby się karabinów do ostatniej chwili jak w Rumunii.
A perspektywy i praca to już nasza sprawa, zatrudniaj Pan ludzi, wymyślaj innowacyjne technologie itd., ci ONI to też my, to nie są ufoludki, Lepper mógł się dostać do rządu, to każdy inny też może – odwagi, do dzieła!
zapłać pan zus to się technologii nowych odechce, państwo utrudnia wręcz uniemożliwia działalność, mam pomysł na np. cukrownię, albo mleczarnię, może pan jk powie dlaczego nie mam szans?
słusznie, jak rozumiem Tom, chętnie sam byś się zajął tymi … ofiarami?…
Nie ma takiej PODLOSCI ktorej polacy by nie zrobili albo gotowi chieli zrobic. To dotyczy przynajmiej 60% spoleczenstwa. Nic dziwnego ze opowiadaja polskie zarty na calym swicie. Niemcy polakami gardza i czy nie maja racji?
Nie maja racji. A Polakow dyskryminuje sie z innych powodow.
Ze oddali za malo, ze maja sasiadow dobrych, Ze dlugo byli w narzuconym komunizmie ktory cofnal nas o wieki w rozwoju
Nie prosze Pana, nie maja racji! I prosze takich glupst nie wypisywac. Ja od 25 lat mieszkam poza Polska i nikt mna, w kraju, w ktorym mieszkam, nie gardzi.
Jaki to ma związek z tematem artykułu?
Jesteś autoprzykładem dla swojej tezy.
Jaki to jednak ma związek z byciem Polakiem?
Nie mają!
Ty też się opamiętaj.
1. Jesteśmy Polakami
2. Wiara Ojców naszych jest wiarą naszych dzieci
3. Polak Polakowi Bratem!
4. Co dzień Polak Narodowi służy
5. Polska Matką naszą – nie wolno mówić o Matce źle!
Wiary do tego nie mieszajmy, co ma wiara, jakieś gusła i zabobony do tego czy jestem Polakiem, czy nie.
Widać ma, skoro tak Tobą wstrząsnęło.
Jk pewnie nie wie,że w czasie zaborów wiara dodawała sił i krzewiła język polski.
oby tylko jakis pozar nie wybuchl w tych piwnicach to moze sie dowiemy a jesli nie my to nasi wnukowie beda mogli to ocenic z wlasciwych perspektyw po ujawnieniu copii ze zbiorow KGB albo Stasi
gdyby nie komunizm i II wojna bylibyśmy potęgą w porównaniu z Niemcami, osiągnięcia 20 lecia międzywojennego o tym świadczą, z surowcami naturalnymi rozwiniętym rolnictwem i pracowitością, bylibyśmy zagrożeniem dla sąsiadów, dlatego dzisiaj nie mamy ani elit ani przemysłu, wmawia się że to nasza wina, wpaja się nam kompleksy, kto ma w tym interes? nikt nami nie gardzi chyba że niektórzy sami sobą…
Nawet za granicą Polak trzyma się z dala od swoich
Powoli, ale konsekwentnie przecieka nasze stare szambo. Pierwsi poczuli smród zaraz po „okrągłym stole”, ale wówczas określano ich oszołomami; najgłośniej krzyczeli ci, którzy już jakby od początku wiedzieli co w tym szambie się przechowuje.
Rysy coraz większe, pęka i w końcu się wyleje. Pozostali jeszcze ci niedowiarkowie, którym sam smród nie wystarcza, a muszą przyczynę smrodu zobaczyć na oczy… Czas najwyższy.
Dobry tekst. Pozdrawiam
Panu Jezusowi zostawmy osąd tego człowieka …
Pełna zgoda, ale jego czyny chyba możemy ocenić?
Panie fran – nie tylko ocenić, ale i wyprostować, bo to przecież czyny wzmacniające tzw. „lewą nogę” i „grubą kreskę”, że o tzw. „nocnej zmianie” już nie wspomnę.
panie rencisto gdzie pan był jak można było wzmocnić prawą nogę ,chudą kreskę o dziennej zmianie nie wspomnę
A to niby czemu?
Pan Jezus i tak się nim zajmie, jak każdym.
A teraz zajmie sie nim też społeczeństwo, gwoli nauki przyszłych pokoleń.
Pan Jezus osądzi równo,najbardziej tych co sądzą innych
Nikt z nas nie jest bez winy, a jeśli będziemy osądzać innych, sami zostaniemy osądzeni i zostanie nam odmierzone tak jak my innym odmierzaliśmy.
SZUKAJMY PRAWDY, ale traktujmy się nawzajem z miłością.
Nie potępiajmy, przestańmy nienawidzić, a kiedy trzeba – przebaczmy.
Pan Jezus, na krzyżu, mimo potwornych cierpień, prosił swojego Ojca w niebie o przebaczenie dla tych, którzy go krzyżowali…
W bajki nie wierzę, ale dobrze brzmi.
Czytajac niektore komentarze odnosze przemozne wrazenie dobrze zorganizowanej ofensywy medialnej „starszych i madrzejszych”. Oby wlos z glowy nie spadl naszemu „obalaczowi komunizmu” i zeby moze zostal wyniesiony na oltarze. Ten gnijacy wrzod jaki powstal jako rezultat „okraglego stolu” gdzie komuna dogadala sie ze swoimi wlasnymi agentami MUSI ZOSTAC PRZECIETY. Najwyzszy czas na prawde historyczna. Bez tego ten narod nie ma zadnej przyszlosci oprocz wiszenia u klamek naczalnikow w Moskwie i Brukseli.
…,wstawi się za nim.bo jest miłosierny.
„Oczywiście pomysłom Wałęsy trzeba było nadać kształt polityczny,nie tylko w sensie napisania ich po polsku ale także zmodyfikowanie bo na przykład kiedy montowano rząd z SD i ZSL potrafił mi przysłać list w którym żądał by brać wszystko:resort obrony,policję,sprawy zagraniczne itp i gdybym tę jego instrukcje chciał wykonać to następnego dnia nie byłoby żadnych rozmów bo komuny na takie ustępstwa nie było by stać”–wywiad z Kaczyńskim 1994 r.
No cóż, koncesjonowane legendy mają to do siebie, że wcześniej czy później ich czar mija, by nie powiedzieć pęka niczym ta za mocno nadmuchana bańka mydlana. No, ale jak powiada pewne porzekadło – stosowne niejako – do inteligencji naszych ojców założycieli: „jak się bawić, to się bawić, konia sprzedać, wóz zastawić”; problem jedynie w tym, że choć „ojcowie” wiedzą, iż koń jaki jest już każdy widzi, to jednak kuglarze Ci (by nie powiedzieć handlarze), „wóz” sprzedali już prawie „bez mydła”, a „konia”, który nie „pęka” zostawili na wszelki wypadek, by nie powiedzieć na „czarną godzinę” – jako, że współczesne (permanentne) rewolucje nie posługują się już gilotynami, ale żywymi legendami i ich mitami.
Panie Rafale – podpisuję się pod Pana jakże zasadnym apelem.
bolek i bolek ,,,,, ale gdzie jest lolek o teczce nie wspomne
Lech Wałęsa ma być nieskazitelnie czysty.
Orzekły to osoby, tak samo czyste jak On.
Jak Danuta coś prawdziwego o Lechu napisała, to trzeba się wyprowadzać.
Lech nie znosi dyskusji.
Odnalezienie teczki i równoległe nakręcenie przez Wajdę filmu o Wałęsie to prawdziwy cymes intelektualny. Znalazca zrobił koło pióra reżyserowi nie mniej niż samemu Wałęsie.
Tak, życie płata figle. Ale wszystko zostanie przez media odpowiedni zneutralizowane – nieraz już tak było.
A żeby takie operacje mogły w przeszłości dalej być prowadzone, trzeba oczywiście zadbać o odpowiednich ich kształt i w żadnym razie nie dopuścić TV Trwam na multipleks.
Nie sądzę, by na reżyserze fakt odnalezienia teczki zrobił jakieś wrażenie. Wszak wszystko co świadczy przeciwko Wałęsie to fałszywki lub zła wola ludzi podłych. Reżyser kocha i czci legendę i nigdy nie uwierzy w to, w co nie chce uwierzyć.
Red. Ziemkiewicz konstatuje:
Z największym zatem oburzeniem społeczeństwo dowiaduje się, że wiarygodne kopie zaginionych dokumentów od lat leżą najściślej utajnione w archiwum sejmowym, i uporczywie odmawia się do nich dostępu.
Ale farsa, red. Ziemkiewicz reprezentuje oburzone społeczeństwo. Niech red. Ziemkiewicz skorzysta z rady Brechta, rozwiąże dotychczasowe społeczeństwo i wybierze oburzone. Niezależnie od tego, red. Ziemkiewicz tworzy nową science fiction, nie widział dokumentów, a wie, że są wiarygodne. Dobre, nawet bardzo.
Świetne uproszczenie.
Gdybyś pisał jak Henryk, nie popełniłbyś tego wpisu.
Świetne rozwinięcie u czerwonego z bólu. Zawsze gotowy do rozwinięcia niczego z czegoś.
…sady skazują człowieka na podstawie poszlak.
W tej sprawie mamy pewność: kradzież dokumentów i składanie
fałszywych zeznań – na to są paragrafy w kk.
Danusia może poświadczyć.
Koja jest wielka skazuje w sadzie za własnym poświadczeniem.
Panie Henryś – choć proweniencja ideologiczna Brechta jest powszechnie znana, bo można ją streścić w jednym cytacie: „Karta do głosowania nie nakarmi głodnego.”; to jednak i on doszedł był do wniosku, że cyt. „Kto nie zna prawdy, ten jest tylko głupcem. Ale kto ją zna i nazywa kłamstwem, ten jest (…)”. Nie cytuję dalej, bo jako znawca Brechta zapewne zna Pan koniec tego cytatu i mógłby się poczuć oburzony. Za to ośmielę się zacytować jeszcze jedną (naprawdę) jego złotą myśl w kontekście Pana wiarygodnego wywodu: „Nieznośnie jest żyć w kraju, w którym nie ma poczucia humoru, ale jeszcze nieznośniej jest tam, gdzie poczucie humoru jest do życia niezbędne.”
Ależ Panie rencisto wystarczy, że proweniencje ideologiczne Brechta i o, czego dokonał są całkowicie różne od Pańskich. W rewanżu też mam coś dla Pana:
Niektórym ludziom należy wytoczyć proces myślenia.
Z tym Brechtowskim spoleczenstwem to sobie daruj, tak sie bowiem sklada, ze gdyby zrobic referendum to 80% spoleczenstwa glosowaloby za ujawnieniem tych papierow. Przeciw byloby gora 2-3%, ci co glosowaliby na niego na prezydenta (a nawet nie wiem czy tyle bo w ostatnich wyborach dostal 1%). Reszta wstrzymalaby sie od glosu, ale to tylko z tego powodu, ze jednak troche czasu minelo i wielu ludziom to juz jest obojetne…
Po co robić referendum, skoro niejaki kinkus już je opracował. Wprawdzie, tak składa się, że nie bardzo wie, jakie sprawy podlegają referendum, ale wie, czego wiedzieć nie może. Ot dola tych,którzy kręcą wstecz katarynkę, a nie melodię.
Sprawa jest szalenie prosta. Ci wszyscy, ktorzy sa zajadlymi zwolennikami lustracji Walesy powinni zaczac od siebie i opublikowac zawartosc swoich teczek.
Nikt im tego nie broni, a daliby ladny przyklad.
Na razie (z tym domniemanym Bolkiem, itp) to jest podszczekiwanie zza wegla.
Autor sam bawi sie z uporem godnym lepszej sprawy w Savonarole,
a jesli juz to proponowalbym zapoznac sie dokladnie z zyciorysem owego.
Aby mieć teczkę, trzeba było mieć odwagę, żeby znaleźć się w kręgu zainteresowania SB. Wtedy, kilkadziesiąt lat temu, bo dzisiejsza odwaga jest bardzo taniutka. Z tego powodu większość krytykantów Bolków i innych agentów żadnej teczki nie ma, niczego nie podpisywali, bo po prostu nie mieli co podpisywać.
..na ‘działalność Bolka ‘można różnie patrzeć, ale na przestępstwa
‘ przeciw dokumentom’ nie da się..
Bardzo ładne rozumowanie. Ciekawe dlaczego Polską rządzą właśnie ludzie, którzy z uwagi na odwagę i nietzunkowe zdolności pozostawali w kręgu zainteresowania SB (a może i KGB). Możemy być tylko z tego dumni, bo – jak zrozumiałem – jest bardzo zadowolony…
Proszę uwzględnić, że Wałęsa jest krytykowany także przez ludzi, którzy w tamtych czasach dopiero wzrastali i nie mieli tej szansy podpaść SB, a jednak wsparli Wałęsę w wyborach począwszy od 4.6.1989. Oczekuję prawdy!
Tak, ówczesna odwaga tania nie była, to fakt. Za jej nadmiar można było zapłacić wysoką cenę, z radykalną utratą zdrowia włącznie. Ale dzisiejsza odwaga, w przypadku wielu „autorytetów”, też do najtańszych nie należy. A za jej nadmiar grozi wypisanie z listy tychże autorytetów. To ja już nie wiem, co gorsze…
A pan Ziemkiewicz pisał w owym (PRL) czasie bezpieczne bajeczki science fiction w „prawomyśnym” środowisku. Dziś, jak Najsprawiedliwszy ze sprawiedliwych, grzmi…
Znam wiele osób, które miały w tamtych czasach odwagę aby znaleźć się w kręgu zainteresowania SB. W znakomitej większości nie mają oni żadnych obiekcji aby ujawnić zawartość swoich teczek. Do tych osób należą również mój mąż i brat. Do Pana wiadomości – oni mieli co podpisywać, a jednak niczego nie podpisali. Pan Wałęsa powinien z własnej woli, aby uciąć wszelkie dyskusje na temat ewentualnej współpracy z SB, powinien starać się o upublicznienie zawartości swoich teczek. Tak postępuje człowiek prawy.
Do @ewa
Pisze Pani o heroizmie swego meza i brata.
Swietnie, nic wiec nie stoi na przeszkodzie aby Pani (lub oni) opublikowala zawartosc ich teczek. Moze Pani sie tez lustrowac i spowiadac publicznie razy kilka na dzien – i to wszystko byloby chwalebne.
Jednak z Pani wpisu wynika , ze to nie o to Pani chodzi. Pani chcialaby byc prokuratorem i sedzia jednoczesnie, moc sluchac i osadzac Walese. Po co i skad ma Pani takie prawo?
Aha, pisze Pani, ze czlowiek prawy postepuje nie tak jak Walesa.
Czyzby to Pani byla tym czlowiekiem prawym? Przypominam Ewangelie, moment gdy ktos zwraca sie do Jezusa mowiac: Dobry Panie! – Chrystus wtedy odpowiada: Nie mow tak do mnie, dobry jest tylko Bog.
Byc moze, wbrew Dobrej Nowinie uwaza Pani , iz jest Pani osoba prawa i dobra, ale to bylaby sprawa wylacznie Pani psychiki.
Niestety, tzw sprawa Bolka uruchamia cale poklady polskiej zawisci, agresji, pieniactwa, bezinteresownej nienawisci, zakompleksienia, obludy. Ludzie przerzucaja swoje osobiste frustracje na Walese, prawdopodobnie zazdroszczac mu slawy i pieniedzy. Dlaczego on, a dlaczego nie oni? Oni tez by chcieli.
Sprawa jest dosc smutna.
Nie ma zadnych dowodow, a oponenci Walesy zabic by sie dali twierdzac , ze to czysta prawda, ze byl agentem, ze donosil, itp. Wszystko to na razie jest bzdura i uczciwie byloby gdyby ci oskarzyciele przyznawali , ze sa to jedynie spekulacje, domniemania, przypuszczenia, itp.
Tak jednak nie jest i mamy do czynienia z histerycznymi kampaniami nie podbudowanymi zadnymi konkretnymi dowodami.
Wszystko to jest tym bardziej surrealistyczne, ze gdyby przyjac (pokretna) ich logike to przywodca Solidarnosci a zarazem agent bezpieki zniszczyl caly ogromny , nieludzki system komunistyczny.
Wiecej takich agentow!
On go nie zniszczył on był twarzą „pokojowej”ewolucji która wytworzyła kulawe nieprawiedliwe panstwo jakim jest IIIRP
Elity postkomunistycznych służb specjalnych rządzą i mają sie dobrze
A sprawa płk Tobiasza i jego dziwnej śmierci po tym jak chciał obciążyć zeznaniami kogo no właśnie kogo czyżby wczorajszego gospodarza pełnej hipokryzji hucpy na rzecz pewnego starca?
Ta sprawa to kolejny dowód że żyjemy w oligarchicznej bananowej republice w stworzonej tak aby postkomunistycznym postkapusiowskim elitom żyło sie jak w bajce a dla reszty zostaje TVN-ska impregnacja mózgów i od czasu do czasu igrzyska jak Euro 2012 czy Taniec z gwiazdami
a TFU..RCĄ tego właśnie dzisiejszy bohater Ziemkiewicza
homilia jak z wydziału..dezintegracja dezinformacja” niczym są pokłady ,,zawiści” w porównaniu z PRAWDĄ
Proszę nie przywoływać moralności chrześcijańskiej do oceny procesów politycznych. Pan Bóg nie ma nic wspólnego z polityką i lepiej nie wycierać sobie nim buzi w takim kontekście.
O ile mi wiadomo komunizm zlikwidował Gorbaczow, a NSZZ Solidarność liczący 10 mln członków ( I Solidarność) miał w tym spory udział. Wyborne jest wieńczenie Wałęsy tą zasługą. Był symbolem (jak Jurczyk, Sienkiewicz, Bujak) ruchu, który potrzebował symbolu-robotnika. Symbol nie musi być mądry ani kryształowo uczciwy.
Kiedy jednak symbol staje się przedmiotem manipulacji propagandowych, to wtedy staje się śmieszne.
Ma pani w zupełności rację! Tak postępują ludzie PRAWI…
Nie mogą bo prawo im tego zabrania
PO za tym w tych teczkach są donosy które składano na nich więc publikując de facto ujawnili by kapusiów naruszyli by prawo które w RP chroni kapusiów
Drzewacz człowieku jesteś demagogiem
Co do publikacji to w 1991 roku listownie urząd Gaucka zwrócił siedo moich rodziców czy chcą poznać zawartosć teczek swoich w Stasi bo jak sie okazało nasi serdeczni wakacyjni przyjaciele z niemiec dwie rodziny okazali sie kapusiami którzy nt poglądów polit moich rodzicow nikogo ważnego ot prostych stomatologów z małego miasteczka pisali donosy
Moi rodzice nie byli zainteresowani ale też zerwali związki z tymi ludźmi
To właśnie jest lustracja
Do @Kosmity
Piszesz Kosmito :”Drzewacz czlowieku jestes demagogiem”.
Co to dokladnie oznacza?
Odpowiadasz mi dwa razy na moj wpis ani razu nie wysilajac sie na intelektualne argumenty ani nawet na logiczna odpowiedz.
Jedyne do czego sie uciekasz to jakas mdla inwektywa.
Piszesz bardzo niespojnie i troche nie wiadomo o co ci chodzi. Obwiniasz Walese o TVN i Taniec z gwiazdami? Czy to nie paranojka?
Taniec z gwiazdami istnieje w prawie wszystkich europejskich telewizjach (niestety)
i zapewniam cie, ze nie jest to za sprawa demonicznego Bolka.
Takie mieszanie wszystkiego ze wszystkim i obwinianie Walesy za komercjalizm mediow zakrawa na niezla paranojke.
Staraj sie tez o poprawniejsza skladnie bo trudno cie zrozumiec.
Nie rozumiem co do tego wszystkiego maja twoi rodzice.
KIlku ludzi opublikowalo swoje teczki, m.in. Giertych (starszy) i jakos nie wyladowal w wiezieniu.
Nie rozumiesz czy nie chcesz zrozumieć
Oskarżanie ludzi o paranoję to typowy argument twojego środowiska kiedy dostaję prawdę między oczy
to co napisałem to dość drastyczny ale mający wiele wspólnego z prawdą opis rzeczywistości za którą miedzy innymi odpoiwada wałęsa bo 4 czerwca 1992 r zamiast uczciwe rozliczyć sie z przeszłością i powiedzieć prawdę zniszczył jedyną szansę budowy uczciwego państwa – Zamiast tego otoczył sie conajmniej dziwnymi kreaturami takimi jak falandysz czy Wachowski Jaśniej i krócej sie nie da
Ludzie prezentujący takie poglądy jw. i tak tego nie zrozumieją bo albo są beneficjetami tego systemu albo są uzależnieni od medialnej papki i autorytety wypuszczone z Oświęcimia ze wzg na „stan zdrowia” mówią im co mają myśleć i jakie poglądy głosić. Ten sposób myślenia wyklucza dązenie do poństwa prawa w ktorym świństwo jakim jest donosicielstwo nazywa się po imieniu
Dla pańskiej wiadomosci prof. Giertych (ojciec) opublikował swoją teczkę z pominięciem fragmentów ktore mogły by go narazić na proces o naruszenie dóbr dzięki temu był to pusty choć chyba dobry gest.
Do @Kosmita i @xyz
Kosmito, sprobuj pisac klarownie i logicznie, bo dalej trudno jest wylowic z twego wpisu jakikolwiek sens. Zdaje sie, ze masz natlok mysli i trudnosci w ich uporzadkowaniu. Oburzasz sie na „paranojke”, ale dalej nie odpowiadasz co ma wspolnego Walesa z Tancem z gwiazdami. Proponuje troche spokoju i logiki w twych wywodach. Inaczej wpis twoj jest jedynie egzemplifikacja tego , o czym pisalem juz wczesniej. Beneficjentem obecnego ustroju nie jestem (wbrew temu co insynuujesz) chocby z tej przyczyny , ze od 33 lat mieszkam w Szwecji.
Do @xyz
Katechetycznie i kostycznie poucza mnie Pan o tym co mi wolno a czego nie wolno robic. Zapomina Pan o tym, ze od jakiegos czasu w Europie panuje demokracja. W Iranie napomnienia Ayatollaha moze bylyby skuteczne, ale tutaj?
Zapuszczajac sie w sredniowieczna retoryke robi Pan poza tym duzy blad imputujac mi to, czego nigdzie nie napisalem. Nigdzie „nie przywolywalem moralnosci chrzescijanskiej do oceny procesow politycznych”.
Odwrotnie, na planie zupelnie personalnym (personalistycznie) zacytowalem (z pamieci) Dobra Nowine i to wszystko. Chcialem sie dowiedziec jak moja interlokutorka sie do tego ustosunkowuje, a nie jakies tam Panskie „procesy polityczne”. Skad sie Panu to wzielo?
A etyka jest etyka, obojetne czy chrzescijanska czy buddyjska czy dzajnistyczna – wszystkie one sa (powinny byc) uniwersalne.
Prawda bardzo powoli wypływa i nie do wszystkich dociera, ale ten proces, także dzięki publistyce pana Rafała trwa. To nie jest łatwo być pod prąd mainstreamu, niezależnie czy w publistyce, czy w zakładach pracy, czy w innych działaniach ale naprawdę warto działać w zgodzie ze swoim sumieniem. Dziękuję.
Dzięki publicystyce pana Rafała i innym światłym prawicowym publicystom ta prawda ma na szczęście coraz mniejszy krąg odbiorców, którzy chcą jeszcze to czytać.
Zebys sie nie zdziwil…
Wzywam A.Wajde zeby skorzystal z okazji i zwrocil sie do Pana Czapli zeby udostepnil mu bardzo wazne „sciagi” do scenariusza filmu o Panu Walesie slynnym i jedynym obalaczu komuny Akta „schowane” w Sejmie RP. moga nareszcie POkazac calemu Swiatu ze TW Bolek, to nie Bolek, a tak w ogole
to przeciez „Bolkow w stoczni bylo czterech”,-oswiadczyl Walesa, jednym slowem bez Wajdy „nie razbierosz”, tylko on moze POkazac ” prawde czasu prawda ekranu” rownoczesnie, Panie Czapla zlituj sie Pan nad rezyserem, ktory ma jedyna niepowtarzalna okazje „dac swiadectwo prawdzie” i wydaj Pan te akta, nim bedzie za pozno, bo slyszalem ze L.Walesa przeprowadza sie do stolicy!
Co bedzie jak wyPOzyczy znowu akta przed Wajda?,-wtedy nigdy nie dowiemy sie prawdy jak to bylo z „obalaniem komuny” i „wygranymi” w toto-lotka ktore przynosil Pani Dance mowiac ze znowu mial szczescie i wygral, a gral ostro na
„chybil,trafil” z oficerem prowadzacym, z pewnoscia na podstawie akt na ktore ma baczenie Pan Czapla, bedzie mozna obliczyc ze niezla” kumulacja” sie przez
te lata zgromadzila!
O tych totolotkach to nie slyszalem. W stoczni w latach 70-tych zarobki byly ponad 10 kafli (sam Lech sie chwalil, ze zarabial czasami 15), wiec te 15 kafli od bezpieki, rozlozone w czasie nie bylo chyba az taka ogromna suma jak na tamte czasy.
„Obiektywizm” kinkusa zmusza mnie do zabrania glosu jesli chodzi o „wygrane”
w toto-lotka, o tych „wygranych” pisala Pani Danuta Walesowa w swoich pamietnikach , uzywala nawet zwrotu „ze czesto wygrywal, mial szczescie” dzisiaj wiemy na czym to „szczescie” POlegalo. Gral „znaczonymi kartami” na ktorych notowano takze kwoty jakie dostawal od oficera prowadzacego oczywiscie zawsze za POkwitowaniem. Jesli chodzi o kwote 13100zl z lat 1969-71 na ktora zachowaly sie ORYGINALY POkwitowan, to wcale nie byla to mala kwota, zarobki 10 kafli to byly dopiero pod koniec lat 70-tych i na poczatku lat 80-tych. Robotnik ktory tyle zarabial nalezal do elity robotniczej w stoczni bardzo dobry spawacz lub traser. Zwykly elektryk mogl o zarobkach o ktorych pisze „kinkus”, i to na poczatku lat 70-tych tylko pomarzyc!
Inna sprawa jest POstPOnowanie zdolnosci bojowej wojska II RP, Polska dokonala ogromnego skoku cywilizacyjnego po odzyskaniu wielowiekowej niewoli, musiala takze walczyc z „czerwona zaraza” niosaca „wolnosc” na bagnetach dla calej Europy, Marszalek Pilsudzki niestety nie dostal adekwatnej pomocy ze strony Europy Zach.,aby rozbic ostatecznie Sowietow, Europa pozostala niestety glucha na dyplomatyczne apele ze strony Polski w 1934, aby dokonac wojny prewencyjnej i odsunac Hitlera od wladzy!
Kosmita z RP,-tak trzymac, dajac swiadectwo prawdzie zawsze nalezy sie opierac na argumentach nie wyssanych z palca!
W sprawie Walesy to podwine ogon – nie czytalem ksiazki DW, myslalem, ze chodzi o cos innego. A jesli chodzi o zarobki Walesy to powtarzam to co on sam powiedzial gdy walczyl o pensje prezydencka. A jesli chodzi o II RP to zyj sobie z roznymi kosmitami w swiecie bajek, ze Niemcy w 1939 stracili kilkaset tysiecy zolnierzy, tysiac czolgow, tysiac samolotow…..(czyli polowe sil jakich uzyli), tylko z niewiadomego powodu ta wojne wygrali…..
@Wiadomosc POrazca–
Pan Wajda „dawał już raz świadectwo prawdzie” w filmie LOTNA.Realizował film na zamówienie-udowadniał jak to w 1939 roku w wojnie polsko niemieckiej niedouczeni oficerowie wojska polskiego atakowali na koniach i cięli szablami lufy niemieckich czołgów. TO BĘDZIE TAKA SAMA PRAWDA O WAŁĘSIE JAKĄ PRZEDSTAWIŁ W FILMIE POD TYTUŁEM LOTNA.
Czego chcesz od Wajdy? W 1939 polskie wojsko tuczono propaganda, ze czolgi niemieckie byly z tektury. Wojsko nie mialo zadnego wyszkolenia w walce z bronia pancerna. Slynny karabin przeciwpancerny (nigdy nie uzyty w walce) mial kaliber okolo 1.5 cm czyli mogl przebic najwyzej blache samochodu opancerzonego. Byl nastepnie uzywany przez komandosow Skorzennego do rozbijania zamkow w drzwiach. W 1939 wydrukowano dziesiatki tysiacy plakatow „silni, zwarci gotowi” a zabraklo kilkuset malych plakacikow z sylwetkami samolotow. Wynik – nad Polska stracono okolo 30 wlasnych samolotow bo artyleria przeciwlotnicza strzelala do wszystkiego…
Kinkus piszesz delikatnie mówiąc propagandowe PRL-skie bzdury
Kb -UR miał owszem kaliber 14.5 mm ale w owym czasie przebijal z odleglości 500 mm pancerz PzKw I i II, oraz z odleglości 200 mm PzKw III i 100 m PzKw IV ponadto mieliśmy działka kalibru 37 mm na licencji Boforsa które wsprzyjających warunkach rozstrzeliwały niemieckie czołgi.Mokra Ochota czy nawet Adamów pod Łowiczem są tego przykładami
Co innego świetna taktyka Biltzkriegu ale na nią nie tylko WP nie było przygotowane. Prosze Pana pańska nienawiść do II RP trąci paranojką. Gdyby przestudiowal Pan historie kampanii francuskiej oraz obiektywne książki o 1942 i 41 roku kampanii w Rosji sowieckiej mógłby Pan zobaczyć że nie tylko WP było nieprzygotowane (aprzecież poslo na pierwszy ogien) wg hisotryków rosyjskich a nawet radzieckich armia radziecka straciła do końca 1941 roku 29 tys czołgów (Bieszanowprzyjaciel i doradca miedwiediewa) ktore były technicznie lepsze od Niemieckich
We wrześniu 1939 roku rozbiliśmy niemcom niedowracalnie 926 czołgów (min 300 za pomocą UR) dokladnie tyle wspaniałej Armi radzieckiej udało sie rozbić w ciagu pierwszych 4 miesięcy kampanii za cenę bagatelka 22000 własnych
Co do friendly fire to ocenia się że z powodu nieznajomości kształtów wrogich samolotow radziecka obrona przecilotnicza w ciagu pierwszych 6 miesięcy kampanii zestrzeliła ok 500 własnych samolotow
Panie Kinkus naprawdę może torchę obiektywizmu
Wiem, ze u nas murzynow bija ale co z tego? Francji i ZSRR nie ma co porownywac bo tam morale wojska bylo o wiele nizsze niz polskiego w 1939. Poza tym ktos kto mowi, ze czolgi ZSRR w 1941 byly lepsze od niemieckich jest po prostu smieszny!
„We wrześniu 1939 roku rozbiliśmy niemcom niedowracalnie 926 czołgów”
Z tego co wiem, to Niemcy rzucili na Polske 2000 czolgow. Gdyby Niemcy stracili 1000 czolgow to front by stanal gdzies pod Lodzia, juz po tygodniu.
Apeluje: czlowieku wejdz na grabie!
Czlowieku, mniej zacieklosci – jesli bedziesz strzelal do czolgu z 200 do 500 mm to chyba sam zginiesz od podmuchu!
Czepil się pan mm chodzilo mi o metry
T34 był lepszy od wszystkich niemieckich czołgów w latach 41-42
KW1 i KW2 byly czołgami ciężkimi niecy takowych do 1943 roku nie posiadali
czołgi szybkie BT7 mialy armaty 45 mm, T26 45 mm były to czołgi lekkie
Rosjanie w 1941 roku posiadali 29 tys czołgow w tym 1480 T34 i ok 1000 KW
Niemcy rzucili na rosję 3481 czołgów z tego ok 1200byly to czołgi lekkie pZKw II i I uzbrojone w armatki do 20 mm
Zanim będzie pan coś mi imputowal prosze poczytać naprawdę to nie boli bo zwyczajnie sie pan myli
Co do strat w Broni pancernej Niemiec w 1939 roku to takie one właśnie byly i tyle to fakt historyczny świadczący o skutecznosci polakow w walce
Zanim dalej mnie pan będzie obrażał to proszę poczytać poszukać w Necie
to są fakty historyczne one nie mają przynależnosci politycznej
WC kwadrans powraca!
To nawet nie był kwadrans
A tak w celu bliższego wyjaśnienie mógłby Pan napisać coś bliżej o tym archiwum sejmowym, bo to ciekawe i nikt do tej pory chyba nic o tym nie pisał
Pisał Nasz Dz.
Wygląda na to, że to też będzie kaczka dziennikarska, tym razem URz.
Moj mlodszy kolega, urodzony w latach 80-tych mowi: a co mnie to obchodzi, co sie tak czepiacie tego Jaruzela, Bolka i innych. Ja chce zeby byla praca, zebym dobrze zarobil, zebym byl dumny z Polski. A no wlasnie, odpowiadam. To co ci przeszkadza wynika z nierozliczenia przeszlosci, z nieprzestawienia zwrotnicy na nowe czasy. Wybacz, on na to, ale nie widze zwiazku. I tak sobie rozmawiamy. Tak ich ucza historii w szkolach. I w domu pewnie tez….
@auu
A ja nawet gadam o Husarii,jazda byla przednia a chlopy jak deby
nie to co dzisiaj .
No coz , moze wroci.
Pozdrawiam
Dobrze młody gada: tektura teczki już go nie nakarmi, naszą „prawdą” może sobie co najwyżej buty namoczone wypchać. Nieprzestawiona zwrotnica już zardzewiała, a pociag dziejów pomknął innym torem…
Protestuję ! Precz z ich ‘Bolkiem’ !
jestem za, a nawet przeciw. „Przeciw”, bo „za” ma więcej plusów dodatnich niż ujemnych, a na to nie POzwolę.
..a co pan Ziemkiewicz robil za komuny ??? dzis wazniak dziennikarz bawi sie w ,,opuwanie ,,bo ma do dyspozycji gazete i moze sobie pisac rozne bzdury a ,,ciemny narod to kupi,, Szacunek i prawda to czego panu brakuje,
J.Kaczynski byby dumny z internowania i posiadania teczki na SB. Stan wojenny przespal razem z Alikiem a do Stoczni nawet nie dojechal. Za to dzis ” bohater” i wzor dla tzw. prawicy. Ha, ha, ha, ha, ha.
Bolek to po prostu dno.
SB wiecznie zywe.
Jak już piszemy prawdę, to proszę zajrzeć na strony IPN i obejrzeć „teczki” Jarosława Kaczyńskiego. On naprawdę nie ma się czego wstydzić, bo kiedy trzeba było to współpracował z ROPCiO i Komitetem Interwencyjnym KORu.
Nam chodzi o te prawdziwe teczki,co się z nimi stało?
Widać że niektórzy urządzili sobie sport w wyszukiwaniu rys, na co by nie było zasłużonych Polakach.
Nawet jak był Bolkiem to prawda jest taka że jak się przy gó… robi to się można upaprać.
Dziwię się tylko Wałęsie że jak był tym Bolkiem to się do tego nie przyznał już dawno temu. Wiele by to nie zniszczyło jego życiorysu. Dla redaktora może to źle (i ludzi typu Pospieszalski np.) bo jego połowa egzystencji straciła by sens. Ale dla Wałęsy i ogółu to pewnie lepiej. Ale za Lechem trudno nadążyć.
Niechodzi o to że był. Tylko o don Pedra, że tak powiem zaiwanił. W Pałacu Prezydenckim zaiwanianie, to nie wolno wsadzać innych za włam, kieszonki itd Niektórym to ciężko zrozumieć, ale dlaczego???
W krajach o renomie starych „demokracji” tego typu dokumenty ida pod klucz w specjalnych archiwach i sa zazwyczaj udostepniane po uplywie powidzmy 50 lat, kiedy osoby „wmieszane” juz zazwyczaj zmarly, a dokumenty straciwszy swa aktualnosc nie zagrazaja witalnym interesom. Jesli sa jakies pozostale anse, to mozna je zmeliorowac przy pomocy „dementi” i zrechabilitowac poszkodowane osoby, a jesli byly jakies namacalne straty materialne to zawsze mozna przyznac jakas, zazwyczaj mala. rekompensate finansowa potomkom, lub ufundowac jakis symboliczny odpowiednik dla „spoleczenstwa”.
Pienienie sie z powodu tego czy innego „bolka” i tak nic nie da, gdyz byl tylko aktorem ku temu celu wybranym, lub byl pod reka i wiele stron mialo w tym interes aby wiekszosc wypadkow i pozorow byly w ten sposob widziane jak byly wyrezyserowane. Rownie jak w przemysle filmowym. Widzowie widza aktorow i ciesza sie widzianymi/przedstawianymi watkami. lecz nikt nie mysli o rezyserach, ekipach filmujacych, statystach, laboratoriach obrabiaracych polprodukty, a nawet o piszacych scenariusze, czesto pod dyktando firm produkujacych film/filmy i grup inwetujacych i bankow udzielajacych kredytow i oczywiscie opinii koncvernow rozprowadzajacych te filmy i majacych udzial w dochodach z ich bezposredniego i posredniego dochodu. Rownie jak w „Polityce”, przez duze „P” i bez wzgledu czy sami „bolkowie” zdaja sobie z tego sprawe czy tez nie.
Gdyby bylo zapotrzebowanie na mala kukielke nazwana „Bolek”, udzial w dochodach ze sprzedazy jej mialyby tez inne, czesto poza-kurtynowe interesy, nie tylko ten sam „Bolek” mialby w dochodach udzial. Pomijajac „kukielke” pewnie sie tak juz stalo.
Tylko „niewyrobione” i przesadne w swej wierze w sprawiedliwosc doczesna i dziejowa spoleczenstwa i grupy spoleczne wpadaja w przesade pomimo ze szpary w fasadzie sa widoczne obecnie, jak i byly widoczne dla tych, ktorzy chcieli je widziec uprzednio.
Jest prawdopodobne ze po uplywie czasu, gdy „demokracja”, jaka jest ona obecnie, okrzepnie, nie bedzie potrzeby na „bolkow” nadludzkiej renomy i wymiaru, a ich ewentualne upadki, jesli nastapia, nie beda az tak bolesne dla swiadomosci spolecznej. Im bardziej wyrafinowana cywilizacja, tym lepsza swiadomosc ze hipokryzja jest nie tylko czescia skladowa wymiany mysli na wiekszosci poziomow debaty publicznej, lecz jest tlem myslowym w pisanym w program myslowy i calego spolecznstwa jak i jego indywidualnych czlonkow. Negatywna tego jest to, ze jezyk, jako taki, ktory jest naszym glownym narzedziem przekazywania mysli, przestaje byc nim, a staje sie szarada.
Uklony, Lestek
W krajach demokratycznych jak Niemcy przeprowadza się kompletne ujawnianie akt, aby po ustroju niedemokratycznym przywrócić obywatelom wiarę w sprawiedliwość. Oszukiwanie obywateli, czy minimalizowanie problemu świadczy o braku szacunku dla społeczeństwa i przekonaniu, że właściwy sposób rządzenia opiera się na indoktrynacji i trzymaniu ludzi w niewiedzy.
No właśnie, tam nie tylko agenci Stasi nie mogą uczyć, być posłami, …
ale i byli członkowie partii komunistycznej.
I o z grozo, Gauck, nieugięty lustrator ma zostać prezydentem. Tego domaga się niemiecki demos. Ale Niemcy to pewnie zdaniem pana L to nie demokracja.
kompletne ujawnienie akt, niektórzy to w niezłe bajki wierzą, wcześniej Jarosław zostanie świętym
Jak to może być”hipokryzja” „częścią składową wymiany myśli na większości poziomów debaty publicznej” a oprócz tego jeszcze „tłem myślowym (co za ekwilibrystyka?!) wpisanym w program myślowy” społeczeństwa i „indywidualnych członków”? To bardzo POkrętna logika, panie Lestku, to jakieś plusy ujemne w pańskim sposobie rozumowania.
Wiele tego mily Przebisniegu nie jest nawet moim wymyslem. To filozofia analityczna procesu rozumowania ludzkiego, ktora prawdopodobnie kiedys dawno u naszych pra-pra-przodkow byla prosta wymiana mysli oparta na odbiorze zjawisk przez nasze zmysly i reagowania na takowe. W miare przyrostu materialu poznawczego, szczegolnie tego z ktorym sie nie spotkalismy sami, a w ktorych przyjelismy opisy i oceny innych osob, czesto z poza kregu wlasnej kultury (swoiscie interpretowanej) i z innych przedzialow historii jako wlasne, prowadzi do nieporozumien wymian myslowych i prob znalezienia mostow porozumien, ipso-facto, to co nazwalem „szaradami” bez wzgledu czy jest to na poziomie indywidualnych wymiany opini i opisem zdrazen , czy jest to oficjalnie naglaszane.
Jednym ze znanych obecnie proponentow usprawnienia procesu porozumienia sie miedzyludzkiego jest Amerykanin Noam Chomsky, ktorego precyzyjne ujawnienia „szaradowosci” obecnego sposobu przekazywania mysli zaskarbily mu wielu zacieklych przeciwnikow rownie jak stronnikow (lacznie z ponizej podpisanym) i oczywiscie wiele osob, ktore o nim i o tym temacie nic nie wiedza, jesli nawet wiedza to nie staraja sie go zrozumiec albo uwazaja ze ich to nie dotyczy.
Uklony, Lestek
@Lestek – a ja podpisuję się pod Pana Rafala zasadnym apelem.
Pomimo to dalbym Panu 1 plus ale nie moge, bo nie funkcjonuje tu ‘Muchołapka’
Aj waj, co to się narobilo?
Zapomnielim o teczce jednej.
Zatem radzim: przed przeczytaniem za sto lat teraz spalić.
Gdyby grupę najbardziej patriotycznych a konserwatywnych publicystów zapytać o sprawy, wydarzenia, które są w ich mniemaniu dla kraju najważniejsze usłyszymy zgodny, chóralny okrzyk: Michnik, „Bolek”, „kłamstwo smoleńskie”, protest przeciw umowie ACTA.
Tak tyle ze te sprawy są jak trup w szafie i jakkolwiek byście je zakrzykiwali te trupy z SzAFY W KOŃCU wypadną
Nie mozna nic budowac na zakłamaniu i manipulacji wcześniej czy później sprawa sie rypnie
no i co się stanie jak one wypadną? dwa dni będą na pasku w telewizji, w paru programach publicystycznych, kilku redaktorów straci pracę bo nie będą mieli o czym pisać, paru polityków straci sens swojej egzystencji, i to wszystko, nic kompletnie się nie zmieni.
Państwo to nie dom który buduje sie do góry i mają znaczenie fundamenty bo się zawali, to raczej sad z jabłkami – nawet jak kilka pierwszych drzew było źle posadzonych kolejne możemy sadzić dobrze. W uproszczeniu oczywiście.
no to skoro nic sie nie stanie to czemu to ukrywać??? ujawnić wszystko o bolku, całą prawde o smoleńsku i szlus. dwa dni na pasku… itd itp tylko jakoś odważnego w salonie nie ma. czemu?
co do bolka też się dziwie, może to co wiemy to prawda. Co do smoleńska to jaką prawdę chciałbyś usłyszeć?? Przecież Macierewicz ładnie wszystko rozpracował.
No właśnie i co z tego wynika? Czyżby Pan nie miał odwagi ? Warto zaryzykować i wyłożyć „kawę na ławę” Może cenzura puści .
Ja się tym nie zajmuje bo nie mam do tego kompetencji – ale błędy popełnione w zwiazku z rozliczeniem komuny są niewątpliwe i rzutują negatywnie na wszystkie strony naszego życia od kultury począwszy a na gospodarce skonczywszy
można to było zrobić tak jak niemcy czy czesi tera mają spokój – zneutralizowali potencjalną obcą agenturę
Nie zrobiono tego i mamy to co mamy np. brak samodzielnosci energetycznej
To kto ma lustrować Kryże,Tomaszewski,Kostrzewski,Jasiński z PIS?
historia ostatnich lat uczy, ze trzeba działać bardzo szybko. Kilkakrotnie, dokładnie dwukrotnie, władza wykonawcza trafiła w ręce ‘naszych’. pytam sie dlaczego nie skorzystano z sytuacji aby takie sprawy do końca doprowadzić?
A nawet gdyby.gdyby to wszystko prawdą było,co z tego??Co to wszystko zmieni?…….nic….. .
a prawda? ma jeszcze znaczenie?
Bez wątpienia ma.
Pani Mucha za panią Szejbal w „Szpilkach na Giewoncie”? M, S, G – co duża litera, to … Legenda !
Na strazy tego narodowego „skarbu” tj. owych dokumentow, postawiono ponoc czlowieka, ktory papiery na tak wazna fukcje jak szef Kancelarii Sejmu zdobywal w szregach ZOMO (jak donosza pewne media)…? Nie wiadomo tez czy o zawartosci tych dokumentow nie dowiedziala sie zona, bo cos ostatnio nabrala rezerwy w kontaktach….?
Patrząc na wszystko co w Polsce się dzieje pozostaje pytanie : czy ma to jakieś znaczenie? Nie, bo „autorytety” położą się „Rejtanem” poręczą własnym „autorytetem” a „dobra Narodowe” zaplują się od nienawiści.
A ja najpierw dałbym te kopie brakujących dokumentów do przeczytania Michnikowi. Już raz czytał przed innymi tego typu dokumenty, więc ma wprawę. Liczę na nieskazitelnie obiektywne podejście nad-redaktora i wiem, że uczciwie zdecyduje czy warto je upubliczniać czy nie. Tylko on, naczelny „Wyborczej” może to najlepiej zrobić. Panie Adamie cała Polska liczy na pana.
W sławnej III RP bywały samobóstwa ważnych świadków w monitorowanych celach, czy samobójstwa i zabójstwa ważnych generałów ,którzy mieli jakąś wiedzę o działaniach spec służb. Zalania ważnych dokumentów it. Tak więc jakieś mizerne teczki w Sejmie mogą też nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności się unicestwić. Pytanie tylko kiedy się o tym dowiemy?
Może już tych teczek nie ma?
Ale pytanie zostaje – kiedy się o tym dowiemy, że jakimś cudownym sposobem zniknęl?
Tym lepiej, najlepszy szeryf IV RP mówił, że jak nie ma dokumentów, to pewnie zostały zniszczone i to tym bardziej potwierdza tezę o winie oskarżonego.
Kanalizacyjne rury pękną, pożar będzie, alibo co i po teczce…
„W sławnej III RP bywały samobóstwa ważnych świadków”
Np. Blidy ?
Świetnym stylem powiedziane (jak zwykle, zresztą).
Bo jakim innym można mówić o tak oczywistych oczywistościach.
A farsa, o jakiej mowa, trwa sobie w najlepsze, niestety…
…oto dowartosciowany czytelnik,kocha jak bija gazeta!
Informacje ujawnione przez „Uważam, Rze” to może być przełom, który oczyści ropę zalegającą w naszej świadomości narodowej. Czy tak się stanie, zobaczymy.
W najlepszym scenariuszu, zaniechane rozliczenia będą musiały zostać zrealizowane w obliczu faktów. Pewnie prawicy wydaje się, że to ją wyniesie do władzy i da jej wreszcie tak pożądane prawo do bycia moralną wyrocznią. Ziemkiewicz i inni cieszą się perspektywą satysfakcji, iż wszystko co pisali, także rzeczy moralnie wątpliwe, było ostatecznie usprawiedliwione szczytnym celem.
Gdyby to był jedyny skutek ujawnienia dokumentów, to jak dla mnie równie dobrze można by ich nie ujawniać, bo nic się istotnego w Polsce nie zmieni z tego powodu, że wygra ta czy inna partia.
Prawdziwie dobroczynnym skutkiem byłoby co innego: uzdrowienie opcji pro-okrągłostołowej i prawicy zarazem.
Jeżeli obóz okrągłego stołu rozliczy się ze swoją przeszłością, to nie będzie poświęcał tyle energii na forsowanie sztucznego stanu konsensusu wokół okrągłego stołu, który rozleciałby się, gdyby na jego wspieranie nie przeznaczać tylu środków. To oznaczałoby, że cała ta energia będzie mogła być poświęcona na inne cele – a więc na zajęcie się rzeczywistością Polski, a nie kreowaniem tej rzeczywistości.
Upadnie pewna kasta polityków, na ich miejsce wejdą młodzi z innym spojrzeniem – takim, gdzie liberalizm czy lewicowość nie oznacza obrony okrągłego stołu, tylko autentyczne wypełnianie tych idei. To byłaby nowa jakość w Polsce.
Drugim tego skutkiem będzie uzdrowienie prawicy, która zajmując się chorobą Polski, sama nie zauważyła kiedy stała się żałosnym zbiorem freudowskich czarnych charakterów. Nikomu nie życzyłbym takiej próby charakteru, bo tylko wyjątkowe jednostki potrafią walczyć z fałszem i nie zacząć go naśladować – nie mówiąc już o tym, że aura moralnej wyższości zawsze przyciąga różnej maści Molierów i sekciarskich dewiantów.
Tym lepiej, że gdy wróg prawicy przestanie posługiwać się fałszem, a zacznie prowadzić szczerą politykę wypełniania idei lewicowości i liberalizmu, to i prawica będzie mogła się zająć tym samym. Po pewnym czasie ludzie tacy jak Feusette czy większa część GP odpadną od kadłubu prawicy, co wpłynie fenomenalnie na jakość postaw, promowanych przez nią: wreszcie prawica z rewolucjonistycznej stanie się obywatelska.
Najwyraźniej Panie Kartka, marzy się panu Okrągły Stół z ludzką twarzą.
Tak samo można powiedzieć, że rzetelne i konsekwentne przestrzeganie ustaleń
jałtańskich, nie miałoby tak tragicznych następstw dla Narodu Polskiego.
Nie do końca rozumiem Pańskie podsumowanie. To, co mi się marzy, to demokracja w której debata publiczna jest oczyszczona z niedopowiedzeń i ukrytych interesów.
Jeżeli chcemy żeby Polska polityka była zdrowa, to zdrowe muszą być obie strony politycznego sporu, a nie tylko jedna, ta która nam się podoba.
Prosta i oczywista myśl, ale niektórym wydaje się, że zdrowa demokracja to taka, w której ich partia ma niekwestionowalną moralną wyższość, a rola partii nielubianej jest podobna „reakcji”: a to ciemnogód zatrzymujący nasz „pochód w przyszłość”, a to międzynarodowe lobby antykonserwatywne, podkopujące „zdrową tkankę narodu”. Taką myśl wyczuwam też pod Pańską oceną, że marzy mi się jakaś rehabilitacja lewicy – tak jakby była ona Pana zdaniem niepotrzebna.
W demokracji jest i miejsce dla GPC jak i dla Feusette,
Co do reszty pańskiego tekstu to trochę skomplikowany jest że az niezrozumiały
Ja mam proste spojrzenie jeśli ktoś robił karierę bo podpisał lojalkę czy donosił do SB lub WSI to po prostu nie powinien znaleźć jak mówili rzymianie wody i ziemi w Polsce
To proste wreszcie należy powiedzieć w wprost że bycie kapusiem było świństwem i tyle
to takie proste, potem trzeba ujawnić lekarzy, prawników, dziennikarzy, biznesmenów, politykow który nimi byli i tyle
Takie proste że aż w III RP niemożliwe jak budowa autostrad, bezpieczeństwo energetyczne, normalny system emerytalny, normalny sytem opieki medycznej, sprawnosć wymiaru sprawiedliowści, koszty pracy, budowa tanich i funkcjionalnych stadionow etc……
W demokracji jest miejsce dla wielu ludzi, którzy szkodzą. Jest też miejsce dla tych, którzy ich działalność oceniają otwarcie. I są wreszcie mechanizmy ich usuwania – nie na drodze represji, tylko na drodze tego że jeśli ludzie stają się lepsi, to odrzucają gorsze wzorce.
Ateiści pozbawieni resentymentu wobec kościoła nie słuchali by Nergala. Prawica pozbawiona wroga, który usprawiedliwia wszelką agresję, mająca zamiast tego równego partnera w dyskusji, nie potrzebowałaby Feusettego.
Co do niezrozumiałej reszty tekstu – mogę ją streścić krótko: Jeżeli chcemy żeby Polska polityka była zdrowa, to zdrowe muszą być obie strony politycznego sporu, a nie tylko jedna, ta która nam się podoba.
„Ujawnienie kapusiów” nie powinno być narzędziem realizacji zemsty politycznej albo jakichś resentymentów wobec tych, którzy się dorobili. Powinno być narzędziem oczyszczenia, użytym na tyle sprawnie, aby mogło być zaakceptowane także przez ludzi, którzy dotychczas byli przeciwni rozliczeniom. Inaczej ta sprawa będzie kolejną klapą prawicy, taką jak WSI.
Z większośćią wypowiedzi zgoda
Poza jednym akceptacja ludzi przeciwnych rozliczeniom nie jest możliwa bo wiąże sie to z utratą pewnych przywilejow w tym bycia np autorytetami medialnymi
To jest tak jakby Pan chciał uzyskać zgodę czlonków NSDAP na denazyfikację
takie zmiany są robione zawsze czyimś kosztem nie można przeprowadzać takich rzeczy bezboleśnie chodzi o zwykłą przyzwoitiść
Po kolejne mam wrażenie że mimo całej biegłości w pisaniu żle Pan interpretuje strony politycznego sporu w RP nie ma klasycznej lewicy ani prawicy
Samo rowiązanie służby stworzonej przez rosjan i służacej jej wpływom bylo sukcesem a na resztę nie starczyło czasu, chciałbym zwrócić uwagę że nawet red Czuchnowski z GW widzi problem jaki ma polskie dziennikarstwo z agneturą WSI bo o tym pisze w rzadkich chwilach gdy ma przebłyski przyzwoitosci
Przeciwko rozliczeniom są nie tylko osobiście zainteresowani. Oni są mniejszością. Większością są wyborcy, którzy nie mają w tym żadnego interesu i to o nich mi chodzi.
Prawica zawsze miała problem z przekonaniem ich, wynikający z poczucia bezwzględnej racji. Jeżeli ma się bezwzględną rację, jeżeli „wie się jak jest”, to każdy kto uważa inaczej jest nieracjonalny, albo ma nieczyste motywy. Wobec tego nie ma sensu z nim dyskutować.
Jest to zarazem samoutrudnianie – pozyskania poparcia, jak i samoułatwianie – poprzez obniżenie wymagań stawianych sobie w prezentacji swoich poglądów.
Bardzo rzadko prawica z tego rezygnuje. Projekcja „trzech kumpli” z komentarzem Wildsteina w TVN była takim momentem. Słyszałem wtedy od ludzi głosujących na PO wyrazy sympatii dla BW i jego sprawy, uważam więc że całe te wywody RAZ-a i Feusettego, że nie mają z kim dyskutować na poziomie, to bzdury. Raz prawica zaprezentowała swoje racje w sposób umiarkowany, i odniosła sukces. Chyba ktoś później zapomniał jej o tym donieść, bo następne politprodukcje były skierowane wyłącznie do zwolenników.
Bycie kapusiem to jest spoleczna „zbrodnia”.
P. kartka, panskie wypowiedzi, obojetnie na jaki temat, dotycza wylacznie tego, ktora partia na tym „temacie” skorzysta, a ktora nie. Oczywiscie, co by sie nie wydarzylo, stoi pan dzielnie na strazy, ze PiS – „nie ma szans” bo to i tamto – znana spiewka. A czy o powyzszym temacie nie pomyslal pan, ze chodzi po prostu o sprawiedliwosc? Nic nie zbudujemy, a juz napewno nie zgody, jezeli nie bedzie rozliczenia. I tylko to uzdrowi nasz kraj. I zaczac od Walesy. Tak jak to zrobily Niemcy, Czesi, Slowacy i inni.
Chyba mnie Pan nie zrozumiał. Ja jestem za tym, aby na tym temacie skorzystały obie partie – więcej, uważam że ‘prawdziwa’ korzyść dla jednej strony musi pociągać korzyść dla drugiej strony zarazem. Proszę sobie wyobrazić, że nie ma Lisa, bo jest już niepotrzebny, bo nie trzeba tak histerycznie bronić rzeczy, których on bronił. Będzie to z korzyścią dla prawicy czy dla lewicy? Nie da się odpowiedzieć na tak zadane pytanie.
Akurat Panu żaden dowód nie jest potrzebny. I ja i Pan wie jak jest i jak było. Całej reszcie opowie się o „fałszywkach i preparowaniu”. Wiadomo, że była komuna ale bez komunistów i SB bez sbeków. Proszę spojrzeć na wpis powyżej o „kwadratowym stole”, prawda nie jest nikomu potrzebna. Najważniejsze to mieć 5 złotych więcej niż sąsiad.
A czy to pierwszy przypadek takiego zakłamanego postępowania ,u podstaw założycielskich III RP wiele jest zakłamań lustracyjnych.
Jeżeli mówimy o Wałęsie , jestem prawie pewien ,że „podpisał” to i tamto – i to pewnie nie jeden raz. To przecie w Jego ówczesnym charakterze funkcjonowało – jako dowcip „nasikanie do kropielnicy” , co z największa pedanterią i radością wykryli badacze Jego „wiekopomnych” czynów. Czy ma Pan wątpliwości ,że nie tak myślał Wałęsa – wtedy i w tamtych okolicznościach. Przecie taki był i tylko jako taki – wtedy funkcjonował. Niestety wydarzenia Go wyniosły i wpadł pewnie w panikę. Najpewniej próbował to „załatwić” na miarę absolwenta szkoły zawodowej , który zresztą nawet się chwalił , iż nie przeczytał w życiu żadnej książki a jednak dostał Nobla. I tu wielu „wielkich ” ma problem , piszą więc historię po swojemu. Taki sposób niestety jest jeszcze mniej moralny niż „czyszczenie teczek” , które najpewniej wykonywał Wałęsa. Tak więc warto zjawiskom nadawać właściwe wymiary , adekwatne do realiów i praktyki „obowiązującej” w Polsce końca 20 wieku , kiedy to kodeksami moralności gospodarowano raczej oszczędnie i dotyczyło to nie tylko elektryków. Przykładów nie będę przytaczał , ale mam ich na podorędziu wiele.
@Eklos
Bredzi pan odrobinke.
Pozdrawiam
Ciekawe w którym miejscu bredzę ? Założę się , że idzie o to „podorędzie” a jednak , żyłem , bywałem i naprawę wiem co wiem.
„Podpisywałem, a nawet nie podpisywałem”.
Obawiam się, że jak nawet prawda o bolku wyjdzie na jaw, to część rodaków utytłana w prl-u po uszy, będzie mówiła, że nic się przecież takiego nie stało.
No i co takiego się stało. Wiadomo ,że w szkole zawodowej standardem było wpisywanie przez uczniów stopni do dziennika w czasie przerwy a i w pośledniejszych ogólniakach były takie praktyki. Jak ma Pan wątpliwości warto poanalizować intelekt wielu członków elit – niezależnie od reprezentowanej opcji. Szczególnie kompromitujące są tezy często wygłaszane przez „polityków” w materii ekonomi i najogólniej zależności ilościowo – jakościowych z użyciem najprostszych zależności logicznych. Przykład – reforma emerytalna.
w imię obrony „prawdy” dostęp do rzeczonego archiwum sejmowego zostanie albo szalenie utrudniony (byle kto zajrzec nie może) jeśli w ogóle będzie możliwy : ) u nas historia jest „ściśle tajna”.
Panie Redaktorze spoleczenstwo polskie juz parokrotnie wypowiedzialo sie za III RP-dajac tym samym poparcie dla jej zalozycieli.I niestety zadni „historycy” nie wiem czego by sie doszukali i tak nic nie zmienia.Natomiast zalozycieleIV-RP wywoluja u wiekszosci na samo wspomnienie tamtej atmosfery alergie i gesia skorke!
Ile sobie koleś tu wyplusikujesz?
@dodo
Pozdrawiam
Już 8 plusików załatwione.
Ale TU tak łatwo nie jest…
„Tu” panie@czerwony jeden taki plus ma moc stu twoich
kim jest ten „bolek” skoro nie można zajrzec do jego akt ?
kim jest ten „bolek” skoro nie można zajrzec do jego akt ?
Dobre pytanie i daje Tobie Kolego plusa
oczywiscie plusa dodatniego zapomnialem dopisac
..nie mozna bo sa wymyslone przez zazdrosnych kolegow z Solidarnosci,bo my Polacy kochamy dokopac innym…..
..dobrze ze chociaz pan nie dokopuje, vulgo: nie jest Polakiem..
Nie zdziwilbym sie gdyby w miejscu gdzie sa przechowywane te wiarygodne kopie „przypadkowo” wybuchl pozar lub ze zalaly je nieczystosci robiac je nieczytelnymi lub po prostu zaginely i dzis nikt nie wie kto to mogl zrobic. Mozliwosci jest cala masa
Słusznie. Żyjemy w państwie operetkowym.
„Nasz” aktualny Prezydent je sobie wypozyczy a po oddaniu znowu sie okaze, ze teczka jakas taka troche pusta. Taka nowa tradycja…
..teraz wiadome media musza udowodnic iz okragly stol to byl de facto kwadratowy i wszystko bedzie ok…
ten stół nie był ani okrągły, ani kwadratowy, tylko kanciaty