Kto ma Internet, niech patrzy

Dziesiątki, jeśli nie setki razy jako symbol i skrót wydarzeń z 11 listopada pokazywały telewizje chuligana, bijącego w głowę reportera.

Traf chciał, że jeden ze spontanicznie filmujących zajścia i wrzucających te filmy do Internetu społecznych, tak to nazwijmy, operatorów, uchwycił moment, na którym chuligan ten zdejmuje kominiarkę.Po twarzy obrońcy Marszu Niepodległości skojarzyli go z uczestnikiem − faktycznie łudząco podobnym − jednego z lewackich protestów sprzed kilku lat. Wkrótce potem jednak policja ogłosiła, że ustaliła jego tożsamość, i że nie jest to wcale wskazywany w pierwszej chwili lewicowiec, ale jeden z uczestników sławnej stadionowej zadymy w Bydgoszczy − tak, tej właśnie, od której zaczęła się wielka wojna Donalda Tuska z „kibolami”. Ta wiadomość z kolei obrońców „Kolorowej Niepodległej” i jej patronów medialnych wprawiła w medialne uniesienie: uff, a więc on jest „wasz”! Hurra!

Zaraz, zaraz. Nasz, wasz − może warto się nad tym zastanowić, bo postać Norberta B. staje się w takiej sytuacji znaczącym symbolem. Albo i więcej niż symbolem.

Proszę sobie przypomnieć, jak to było z „kibolami” − cała historia dobrze udokumentowana jest w filmie wyprodukowanym i rozpowszechnionym przez „Gazetę Polską”, ale i w innych źródłach. Otóż było tak, że burdy na stadionach zdarzały się w Polsce, jak wszędzie indziej, od czasu do czasu, nie budząc żadnej poważnej reakcji władz i raczej zdawkową reakcję mediów. Stopniowo jednak sami kibice zaczęli się zmieniać i organizować. Część ich środowiska podjęła wyraźnie trud uspokojenia sytuacji na stadionach i poprawy wizerunku „szalikowców”. Służyły temu takie wydarzenia, jak zorganizowane przez poznańskich kibiców obchody rocznicy Powstania Wielkopolskiego, oraz mało spektakularne codzienne działania, których skuteczność potwierdziła statystyka. Liczba bójek na stadionach, przypadków niszczenia mienia i zakłócenia porządku zaczęła spadać.

I wtedy właśnie uwagę mediów, a więc i milionów ich odbiorców, skupiła zadyma w Bydgoszczy. Na zapisach filmowych zobaczyć można, iż była ona skutkiem ataku kilkudziesięciu agresywnych chuliganów i ewidentnych błędów popełnionych przez policję, która najpierw zareagowała zbyt agresywnie, a potem wycofała się bezradnie.

Zdjęcia z Bydgoszczy przez następne dni były wielokrotnie powtarzane w telewizjach, a jednocześnie Donald Tusk wystąpił z gwałtownym atakiem na „stadionowych bandytów”, zaczął zamykać stadiony, zaostrzać prawo, obiecywać straszonym przez media Polakom, że ochroni ich przed kibolską agresją, a przy okazji niedwuznacznie skarżyć się i zarazem chwalić, jaką ze strony tych bandziorów musi znosić agresję i jakie obelgi.

Tak było? Nie chcę tracić czasu na szczegóły, które zaInteresowani łatwo znajdą. Zapytam tylko, czy jeszcze pamiętają Państwo takie słowo „pseudokibic”? Przez dwadzieścia lat było ono obowiązkowym określeniem osób chuliganiących na imprezach sportowych. Przez dwadzieścia lat za pomocą tego politycznie poprawnego potworka lingwistycznego media starannie oddzielały prawdziwych kibiców od chuliganów (konsekwentnie będę używał tego słowa, bo agresywne grupy kibiców same się w ten sposób określają, i to z dumą, choć raczej wolą pisownię angielską − the hooligans). I − proszę się sprawie przyjrzeć − właśnie w momencie, gdy takie oddzielanie porządnych kibiców od chuliganów stało się bardziej niż kiedykolwiek uzasadnione, kiedy stowarzyszenia kibiców zaczęły chuliganów wypychać ze stadionów albo uspokajać, media gładko przeszły na ton zupełnie nowy: nie ma już kibiców dobrych i złych, są tylko „kibole”. Straszni, wstrętni i groźni kibole, których trzeba niszczyć.

Ten manewr propagandowy można porównać z tym, co zrobiła policja na warszawskim Placu Konstytucji w czasie, gdy formował się na nim Marsz Niepodległości. A można to zobaczyć na zapisach filmowych. Zamiast, jak zrobiła by każda profesjonalna policja w cywilizowanym świecie, wyizolować agresywną grupę, odciąć wejściem ze skrzydeł od spokojnie się zachowujących uczestników marszu i spacyfikować − policja, odwrotnie, uderzeniem frontalnym wprasowała chuliganów w spokojny tłum, a potem zaczęła gazować, polewać i spychać równo wszystkich.

W jednym i drugim przypadku − zamieszek na stadionie w Bydgoszczy i podczas Święta Niepodległości − powszechnie pada oskarżenie o prowokację. Nie znam bezpośrednich dowodów, które by je pozwalały potwierdzić. Zachowanie policji można równie dobrze wytłumaczyć brakiem odpowiedniego przeszkolenia, złym dowodzeniem, zamętem, i ogólną nieudolnością. Faktem jednak jest, że zamiast uspokajać sytuację, policja raczej ją zaostrzała. Szczególnie ponad godzinne niemrawe przeganianie się na placu Konstytucji z chuliganami i dopuszczanie tam wciąż nowych grup (pomiędzy szpalerami uzbrojonej policji przechodzili na plac nie zatrzymywani nawet ludzie z piwami w rękach), gdy posiadanymi siłami można było w krótkim czasie sprawę zakończyć, trzeba nazwać raczej hodowaniem zamieszek przed odciągniętymi od Marszu kamerami, niż ich uśmierzaniem.

Wróćmy jednak do tego, jak  wypromowano w mediach wizerunek „kiboli”. Nie przypadkiem pytam, kiedy zniknęło z obiegu słowo „pseudokibic”. Bo stało się to wcale nie po zajściach w Bydgoszczy, ale nieco wcześniej. Mniej więcej w tym samym czasie zaczęły się pojawiać sygnały, które dziś uważam za dowód, że zasadnicza narracja propagandowa (zbudowana zresztą na doświadczeniu poprzedniej operacji, z „handlarzami śmiercią”, czyli „dopalaczami”), w której właśnie „kibole” mają stać się powszechnym zagrożeniem, koncentrującym na sobie strach i nienawiść spokojnych obywateli, a Tusk ich pogromcą, została przygotowana z góry, i z jej odpaleniem czekano tylko aż Norbert B. i jemu podobni stworzą okazję.

Działaniom propagandowym towarzyszyła jedna z najbardziej podejrzanych spraw ostatnich miesięcy – aresztowanie Piotra S. zwanego „Staruchem”. Z ustaleń pp. Romaszewskich, którzy w latach PRL zapisali piękną kartę działając w obronie represjonowanych, można wnosić, że mamy do czynienia z podobną jak wtedy historią. A fakt, że mimo iż z „technicznego” punktu widzenia sprawa jest banalnie prosta, prokuratura wciąż nie jest w stanie postawić mu zarzutów i wnioskowała o przedłużenie aresztu uważam za dobitny znak, iż aresztowanie ma znamiona swoistego prezentu aparatu sprawiedliwości dla premiera.

Poświęcam tyle miejsca historii wykreowania przez władzę i jej propagandystów „kibola”, bo histeria nienawiści rozpętana przeciwko Marszowi Niepodległości, jeśli przyjrzeć się punkt po punkcie, realizuje ten sam socjotechniczny modus operandi. Histeria ta, przypomnę raz jeszcze, wybuchła nie wtedy, gdy nazi-skini pojawili się pod pomnikiem Dmowskiego krzycząc o Żydach i pedałach oraz „hajlując”, ale wtedy właśnie, gdy zostali stamtąd przepędzeni przez Młodzież Wszechpolską i ONR, powołany przez nich komitet organizacyjny Marszu i jego komitet honorowy. Im bardziej  stawało się oczywiste, że w Marszu Niepodległości nie ma i nie będzie żadnych faszystów, i że organizatorzy są w stanie nadać mu charakter godnej, patriotycznej manifestacji, tym bardziej nasilały się przestrogi przed „wzbierającą brunatną falą”, tym bardziej histeryczny ton przybierało judzenie salonów do „zablokowania” i „wyp… faszystów z Warszawy”, i w tym większy emocjonalny paroksyzm wprawiali się organizatorzy „Kolorowej Niepodległej”; aż w końcu osiągnęli stan emocjonalny, w którym do dziś uparcie rozgrzeszają się ze wszystkiego wiarą, iż sprowadzenie bandziorów z Niemiec i stworzenie im logistycznego zaplecza do ataku na, z braku faszystów, rekonstruktorów, było usprawiedliwione „przemaszerowaniem przez Warszawę ośmiu tysięcy nazistów”.

„Krytyka Polityczna”, z której wziąłem ten cytat, jest wypadkiem szczególnym, bo w zupełnie już sekciarskim amoku uporczywie zaprzecza oczywistym faktom. Poważniejsi patroni medialni „Porozumienia 11 listopada” wybrali strategię sprytniejszą. O ile przed marszem uporczywie powtarzali oszczerstwo o faszystach, to po nim, skoro mimo wszelkich starań żadnego faszysty wypatrzyć się kamerom nie udało (jeden jedyny wątpliwy baner  w Marszu − z tzw. krzyżem celtyckim, znakiem używanym między innymi przez zachodnie organizacje rasistowskie − został na żądanie służby porządkowej Marszu szybko zwinięty) miejsce faszystów zajęli gładko „kibole”. Wbrew oczywistemu faktowi, że tysiące „kiboli” w czasie zamieszek szło spokojnie w Marszu, wraz z równie godnie się zachowującymi ONR-owcami, Wszechpolakami i innymi, a rozrabiało kilkudziesięciu zadymiarzy, którzy do Marszu nawet nie próbowali dołączyć.

I cała narracja, choć w niezgodzie z elementarną logiką, jedzie gładko dalej, dufna w swą propagandową potęgę: oto pokazała się prawdziwa twarz polskiej prawicy, i jest to „twarz kibolska”. Nie udało się wyprodukować faszystów, mimo tylu starań i prowokacji, trudno – ale jest na szczęście Norbert B. i jego kumple. Nasi? Wasi? Uczy Pismo: poznawajcie po owocach.

Dla mnie jest oczywiste, że to władza i służące jej zupełnie już bezwstydnie media jeśli nie stworzyły Norberta B. i innych chuliganów, to w każdym razie zrobiły wszystko, żeby dać im możliwość działania i należycie nagłośnić. I nadal na nich chuchają, hodują troskliwie, pielęgnując mit „kibolskich zamieszek wznieconych przez uczestników Marszu Niepodległości”, żeby przypadkiem nie zabrakło im animuszu do kolejnych rozrób. A towarzysze z propagandy już się wzięli za przesterowywanie nastrojów mas z oburzenia i przerażenia „wzbierającą brunatna falą” na przerażenie i oburzenie „kibolsko-nacjonalistycznymi faszydoidami” – jak to zręcznie klecą specjaliści od bełkotu w „Gazecie Wyborczej”.

W sumie nie jest takie ważne, czy Norbert B. i inni „hooligans” są tylko wygodnymi dla tej brudnej socjotechnicznej gry troglodytami, chcącymi jedynie zadymy i korzystającymi ochoczo z okazji, jakie im się stwarza, na przykład taką wielką ustawką, jaką była zainicjowana swego czasu przez redaktora Blumsztajna i jego gazetę histeria „blokowania marszu faszystów” − czy może faktycznie używane są tu także narzędzia policyjnej prowokacji.

Ważne jest, że każdy, kto ma dostęp do Internetu i nie chce się dać sprowadzić do poziomu szczutego, straszonego i manipulowanego stada przeżuwaczy telewizyjnej paszy, może jak na dłoni zobaczyć, co tu jest grane.

Dlatego − kto ma oczy, niech patrzy, kto ma uszy, niech słucha, kto ma rozum, niech go sobie nie daje odebrać, ale przede wszystkim, kto ma kamerę, bodaj tylko w komórce, niech nagrywa i niech wrzuca nagrania do sieci, niech konfrontuje telewizyjny matriks z blogami i relacjami niezależnych portali i opozycyjnych gazet.

Na zachętę pozwalam sobie umieścić tu link do jednego z takich filmów. Oto czego państwu w telewizji nie pokazali.

 

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Tagi: , , , ,

(394) Komentarzy do “Kto ma Internet, niech patrzy”

    -
  1. jantych pisze:

    Ja byłem w Palladium na filmie Kibol. Na sali przedziwna mieszanka moherowe babcie z Gazety Polskiej i kibice i wśród nich redaktor Sakiewicz.
    On jako pierwszy wie, że to jedynie sposób na wyjście z nieco strzejącego się kręgu odbiorców gazety polskiej. Otwarcie się na nowe środowiska, może niepokorne i trudne, ale mające olbrzymie znaczenie bo tez gra na emocjach jak to teraz jest.
    Apeluje więcej demontracji, te 20 tysięcy ludzi uczestników, już nie zasiądą przez TV, bezmyślnie mieląc tą papkę. Poczują że coś jest nie tak, że żyjemy w matrixie i tak toworzy się twardy elektorat ludzi myślących, czego nam wszystkim życzę

    Dobre +12

    • gosc z CH pisze:

      Nie wiem o co chodzi ?

      Działania policji wobec PiSowskich kiboli były zgodne z prawem wg. HFPC. Świetnie dali sobie z nimi na Placu Konstytucji. Tylko na Rozdrożu było za mało policji i niewystarczająco im przyłożyli. Za rok się poprawią.

      Dobre +2

  2. Aja pisze:

    Panie Rafale , wielkie dzięki za ten felieton . Dziękuję też komentatorom , ale nie wszystkim .

    Dobre +16

  3. Memo pisze:

    Kto czyta Ziemkiewicza, ten widzi.

    Dobre +14

  4. GK pisze:

    Uważam, że władze zaplanowały rozwiązanie marszu, wykorzystując do tego prowokację, ale nie wyszło z prostej przyczyny: nie przewidziano tak licznego grona uczestników, którzy nawet nie zwrócili uwagi na zadymiarzy i policję i spokojnie maszerowali.

    Dobre +22

    • Sand pisze:

      Jak się bandytów zaprasza na marsz,to trzeba ponieść konsekwencje,propaganda Raza tu nie pomoże

      Dobre 0

      • Grzegorz Łódź pisze:

        Przecież to Antifa zaprosiła bandytów z Niemiec i co tu ma propaganda. Tusk zaplanował prowokacje marszu bo o czym ma mówić w expose. Chce nas wynarodowić bo bardzo to ułatwi Merkel i Putinowi robotę. My nie musimy mieć przemysłu (stocznie już padły i przestały być konkurencją dla Niemców i Francuzów) bo niemiecki i wschodni szajs gdzieś trzeba upchnąć. Musimy spłacać swoje a przy okazji ich długi (np fundusz grecki) bo marzy nam się euro.
        Na filmie widać przez 20 minut spokojnie idących ludzi – sporo z dziećmi i dużo bardzo dużo flag biało czerwonych komu to przeszkadza

        Dobre +3

  5. WRT pisze:

    Tu trzeba przypomnieć o paru sprawach.

    Bardzo warto przejrzeć filmy o wydarzeniach w sieci. Jeden z ciekawszych to: „widziałem naziola” do znalezienia na yout. Można też znaleźć filmik, na którym widać, jak policjant podkłada ogień w radiowozie.

    Jest rzeczą absolutnie karygodną, żeby wypuszczać ciężkozbrojną policję na legalną demonstrację. Policja była uzbrojona, jakby miało dojść do krwawych rozrachunków. Nikt na zachodzie nie zbroi policji w karabiny, żeby pilnowała demonstracji. To jest zwyczaj z czasów stanu wojennego. Komuno wróć! I komuna wróciła – niestety.

    O strzelaniu, daw lata temu, do reportera NaDz przez policję. Reporter został ciężko ranny i stracił oko. Trudno uwierzyć, że był to przypadek. Ciekawe, czemu wtedy media nie pokazywały i nie komentowały tego faktu, a teraz tak ochoczo donosiły o uderzeniu dziennikarza.

    Dobre +17

  6. ada pisze:

    Obejrzalam ten film juz po raz drugi i serce sie raduje,ze tak duzo mlodych ludzi i rodzin z dziecmi bylo razem by zamanifestowac swoje przywiazanie do Ojczyzny .Ten marsz (ale o wiele potezniejszy )przypomina mi pochod 1-majowy w 1981 gdzie kilkaset ludzi odwazylo sie uformowac nielegalny pochod i przemaszerowac Al.Zwyciestwa az do Opery baltyckiej tam zostali rozgonieni i obfotografowani a potem wzywani na przesluchanie na milicje.Mam nadzieje,ze mlodzi ludzie zaczna uzywac swojego rozumu a nie TVN i propagandy zawzietego ryzego kundla,ktory doprowadzil kraj do upadku a teraz jeszcze POdjudza i oskarza prawdziwych patriotow jak JK .Moze takie a nie inne zakonczenie marszu bylo POtrzebne wielu mlodym ludziom,ktorzy otworza oczy i zaczna sie organizowac by nie doprowadzic do kompletnego rozwalenia Polski.Ale czy kazde pokolenie Polakow musi tak krwawo walczyc by zyc i rozwiajac,bogacic swoj kraj a nie dorabiac zachod na zmywakach i opiekowac sie starcami w Niemczech mam nadzieje,ze z tej lekcji wyciagna prawidlowe wnioski.

    Dobre +21

  7. MIK pisze:

    Ziemkiewicz jak zwykle niekompetentny. Żeby sąd mógł aresztować Starucha, prokurator musiał mu postawić zarzuty. Zarzuty te dwukrotnie sądy obu instancji uznały za wysoce uprawdopodobnione. Zarzuty prokuratora wobec Starucha obejmują zbrodnię rozboju. Ziemkiewicz: znajdź sobie innych niż Staruch kolegów.

    Dobre +5

  8. rypioze pisze:

    Przy następnym marszu tzw.równości wystarczy,że policja pozostanie w komisariatach.Nie będzie problemu,nawet gdy przyjadą Niemcy.

    Dobre +15

  9. Al pisze:

    Szanowny Panie Redaktorze!
    Niestety nie mam talentu do pisania. Dlatego zwracam sie do Pana, człowieka, który ten dar posiada o zestawienie metod działania gospodarczego socjalistów, liberałów i konserwatystów. Może byc w tabelce lub opisowo. Sądzę, że pozwoliłoby to czytelnikom zrozumieć dlaczego obecny „żont” to socjaliści przebrani za „leberałów rozporkowych”. Pozdrawiam.

    Dobre +12

  10. Kibol pisze:

    Z wyliczeń jakie mamy na dzień dzisiejszy wynika, że w Marszu szło ok. 5000 „kiboli” Ile dymiło? 100? 150? Dlaczego w mediach mówią, że kibole zjechali się do Warszawy dymić? Nie! Blisko 5000 kiboli zjechało tam godnie uczcić odzyskanie Niepodległości. 5000 kiboli to Nacjonaliści (Nacjonalizm ma tyle wspólnego z ksenofobią, rasizmem czy faszyzmem co Hitler z prawicą) lub jak to wolą pisać media – Patrioci.

    Dobre +16

    • Koja pisze:

      Jeżeli nawet szli w Marszu,to byli nie do poznania – mojej
      uwagi nie zwrócił żaden i tak powinno być zawsze !

      Dobre +2

  11. Teflon Don pisze:

    Czyżby autor sugerował , że premier ma w swoich zasobach nową, ulepszoną wersję agenta Tomka?

    Dobre +1

  12. łofca lesz3 pisze:

    Kto ma internet? TVN o nazwie ONET, który jest skutecznym narzędziem socjotechnicznym. Kiedyś panowało powiedzenie, kto ma media ten ma władzę. dzisiaj to powiedzenie można rozszerzyć o słowo, ” i Internet „.

    Polska przegrała wybory z mediami, które „tłumaczyły” codziennymi sponsorowanymi sondażami, kogo należy wybrać, bo wg nich taki wybór stanowi „większość” wykształconych i światłych ludzi. Nie to co bez wykształcenia zaściankowe, mohery z Ciemnogrodu albo ze ściany wschodnie.

    I wybrali tą „większość” 18,95% uprawnionych do głosowania Polaków.
    Dzisiaj nie dowiemy się czy 51% cześć społeczeństwa nie poszła do wyborów z lenistwa, braku świadomości o zagrożeniu z powodu kontynuacji obecnych rządów, które jak pokazały przez 4 lata, prowadzą nieuchronnie Polskę do tragedii, czy po prostu celowo pozostawiając Polskę samą sobie.

    Jedno jest pewnie. Nie idąc do wyborów zbezcześcili poniesione ofiary ze zdrowia, życia i karier wielu patriotów w walce o możliwość uczestnictwa w …WOLNYCH WYBORACH!!!!!

    Uważam że PiS nie docenił siłę Internetu rezygnując ze stworzenia młodzieżowego popularnego portalu z dialogiem społecznym, przekazując wiedzę i wartości dotychczas ogólnie przyjętych jako polskie

    Dobre +15

  13. J. pisze:

    Pomijam już cele „antyfaszystów” (którzy bez faszystów-prawdziwych lub mniemanych istnieć nie mogą i dla których cywilizowanie się potężnych odłamów tzw. „skrajnej prawicy” jest prawdziwym dramatem, któremu usiłują zapobiec z całych sił, bo w przeciwnym wypadku zostanie im tylko oskarżanie o faszyzm prof. Legutki czy red. Wildsteina) oraz lewicy (dla której antyfaszyzm jest jedyną historyczną tradycją, jaka się nie skompromitowała, więc dopieszcza go z całych sił). Ale zastanówmy się, jakie są cele Tuska (a co za tym idzie popierających go – czyli już niemal wszystkich – telewizji oraz podlegającej mu /i czekającej na obiecane [w nagrodę?] potężne podwyżki/ policji). Otóż dla tego całego postokrągłostołowego środowiska parunastotysięczny, co gorsza rosnący z roku na rok, Marsz Niepodległości jest potężnym problemem. Być może największym, bo przecież nie jest nim stan gospodarki (a przynajmniej nie był, dopóki nie groziła nam totalna katastrofa), prawa czy wolności w Polsce. W końcu w mętnej wodzie mafijne grube ryby czują się najlepiej, tu najłatwiej urwać kawałek sukna Rzeczpospolitej dla siebie. Mój Boże, przecież sprawa Olewnika najlepszym przykładem utrzymywanej konsekwentnie słabości państwa w tych trzech dziedzinach. Jeżeli Grupom Trzymającym Władzę udaje się zmusić państwo do ścigania (usiłującej prowadzić i powiększać swój biznes wbrew lokalnym Układom) rodziny Olewników zamiast jej oprawców, to najlepiej świadczy o stanie państwa. Jak najbardziej nieprzypadkowym, ku radości sąsiednich mocarstw zresztą.

    Ale wracając do Marszu Niepodległości. Dla „okrągłostołowców” momenty, kiedy ogłupiany ze wszystkich sił naród zaczyna się budzić, może się policzyć, jest najgorszym koszmarem. Marsz to kolejna odsłona tego, co miało miejsce podczas pierwszej pielgrzymki Papieża, Jego pogrzebu czy ostatnio pogrzebu Prezydenta Kaczyńskiego. To coś, co trzeba obrzydzić, ośmieszyć lub skompromitować, póki jeszcze się da. Stąd gadanie o „lewicowym i prawicowym ekstremiźmie” (exposé Premiera), o potrzebie zaostrzenia przepisów o zgromadzeniach, wcześniejsze próby skompromitowania Marszu przez służby porządkowe, zachowania władz Warszawy i politykę informacyjną mediów. Prezydent Komorowski zapowiedział, że w przyszłym roku sam zorganizuje i poprowadzi Marsz Niepodległości, który zakończy się nie pod pomnikiem Dmowskiego, tylko pod Belwederem (taki z niego wygodny leniuszek). No cóż. Wiedziałem, że pomaszerujemy w końcu na Belweder, ale nie przypuszczałem, że tak prędko ;-) .

    Dobre +20

  14. Rafał K. pisze:

    Link do filmu pozwoliłem sobie rozesłać do moich znajomych.

    Pozdrawiam

    Jeszcze Polska nie zginęła.

    Dobre +21

  15. pararara pisze:

    Byłem, widziałem, spokojnie do domu wróciłem. Szturmów na pałace, kancelarie i
    samojazdy nie widziałem. Wzruszenia bezcenne. Hymny i roty śpiewane, a juz zapomniane.
    I tyle mam do powiedzenia.

    Dobre +17

  16. Aneta pisze:

    Panie Rafale, efekt tego prymitywnego medialnego prania mózgów może być tylko pozytywny. Wielu z nas, tych krytycznie patrzących na ręce władzy, którzy w tym roku nie byli na Marszu Niepodległości obiecuje sobie,że nie odpuści w przyszłym roku. Swoja drogą ja się raz pójdzie na taką niewygodną rządzącym manifestację, jak chociażby w rocznicę katastrofy smoleńskiej, to jasne jest skąd te wszystkie manipulacje w różnych mediach. Pozdrawiam

    Dobre +17

  17. marcin pisze:

    Dobra, czyli wszystko jasne. Burdy na placu wywołali przypadkowo tam znajdujący się osobnicy, którzy przyszli zupełnie bez związku z marszem a zaczęli się agresywnie zachowywać z powodu nieudolności policji. Cała wina spada na Gazetę Wyborczą, Krytykę Polityczną oraz policję państwową. Powiem szczerze, że nie musiałem wcale czytać całego felietonu, żeby przewidzieć puentę.
    ukłony
    ms

    Dobre +6

  18. wojtek pisze:

    Może rzeczywiście ta grupa kilkudziesięciu tysięcy ludzi, uczestnicząca w Marszu Niepodległości, powinna była uzbroić się w tą agresję (oraz oczywiście broń), którą im się przypisuje i przepędzić te lewackie pochody (tak w ogóle, jakim prawem demonstrują akurat w ten dzień?).

    Lewica świadomie wybrała ten dzień, aby wytworzyć w Polsce atmosferę nienawiści. Gdyby tęczowi nie przyszli, nie byłoby czego pokazywać do znudzenia w telewizji, czyli kilku incydentów.

    A tak w ogóle, jeżeli ta kilkudziesięczna demonstracja była tak agresywna, wyrywała płytki chodnikowe itp, to dlaczego Warszawa pozostała niemal nietknięta? hę? Przecież gdyby ta grupa chciała, mogłaby szturmem zająć stolicę lub zostawić za sobą spaloną ziemię.

    Dobre +13

  19. inż pisze:

    wczoraj o 19 słuchałem wiadomości w POlskim Radiu i kamień spadł mi z serca bo Plemiel nie zapowiedział żadnych cięć i POdwyżki POdatków, ba nawet podnosi ulgę na 3-cie dziecko o 50%… nie zapamiętałem tylko „godności” Pani redaktor

    Dobre +4

  20. astop pisze:

    To Pan szanowny redaktor zna się na działaniach taktycznych policji i to nie tylko polskiej, ale też tej profesjonalnej z cywilizowanego świata? I zna się Pan redaktor z kibolami no tymi co się sami zorganizowali i święta narodowe obchodzą? A kiedy Pan szanowny redaktor był na meczu? A czy szanowny Pan redaktor odważy się przejść po poznańskim rynku w koszulce Śląska, albo we Wrocławiu w barwach Arki Gdynia?
    Jeszcze niedawno uważałem Pana redaktora za człowieka poważnego. Dziś lepiej nie mówić. Przypominam sobie konkurs ogłoszony przez Pana, w którym chodziło o udowodnienie Panu, że popiera Pan, bezwarunkowo, Pana Kaczyńskiego. Nie wiem czy tak jest w istocie, ale na pewno obaj Panowie tak samo dobrze znacie się na lotnictwie, taktyce policyjnej, jak i na kibicach patriotach.

    Dobre +4

    • Niedobromir pisze:

      Mając do wyboru blokowanie przemarszu kilkudziesięciu tysięcy ludzi, albo usunięcie im z drogi kilkuset osób (pani Szczuka z panem Kaliszem z pewnością są praworządni i poleceń policji nie lekceważą) trzeba być Wybitnym Strategiem.

      Dobre +8

  21. kociewiak2 pisze:

    …jedno jest pewne ,kto popiera takie rozruby albo probuje lagodzic zachowania uczestnikow zadymy w 11listopada ten powinien rowniez ponies kare…prawda panowie politycy PIS…

    Dobre +5

  22. Gosia pisze:

    wojenka z kibicami to zemsta za oprawy meczów Lecha i Legii tuż sprzd Pucharu. Schechter przproś za ojca i brata musiało wkurzyć , rozliczenia na Lechu także. Tusk zauważył że to groźna siła – zorganizowani KIBICE . Tak jak te tysiące na Marszu , którym się CHCIAŁO wyjść z domu w listopadowy dzień, iść lub jechać do stolicy zamiast pokornie gapić się w tv. To jest zagrożenie dla władzy – ludzie nie ufający mediom, którzy mają siłe i chęć coś zmienić w swoim kraju. Nie cały lud ciemny , nie cały !

    Dobre +25

    • u-515 (Aus dem Atlantik) pisze:

      Wcale nie są groźni… Nic tak nie poprawia notowań jak zwycięska wojna

      a z kim taki cienias jak Tusk moze wygrać wojnę? Padło na „kiboli”
      a przedtem sprzedawców „dopalaczy”

      Dobre +10

  23. nikt pisze:

    > wyizolować agresywną grupę, odciąć wejściem ze skrzydeł od spokojnie się zachowujących uczestników marszu i spacyfikować

    No proszę. Pan Ziemkiewicz, zna się nawet na zarządzaniu tłumem. Nigdy bym się tego nie spodziewał.

    Niepotrzebnie Pan broni tego, co jest złe. Faszyzm, ONR i wszelkie skrajności prędzej czy później, obracają się przeciwko ludziom. Nie twierdzę, że należy przekonywać ich do tego, przy użyciu siły. Moim zdaniem wystarczy przestać ich popierać.

    Proszę o tym nie zapominać.

    Dobre +6

  24. u-515 (Aus dem Atlantik) pisze:

    Schemat jest zawsze ten sam
    i zaczyna się od zdefiniowania nowej kategorii
    „złego człowieka”: np. kibol, to słowo nic nie znaczyły ale dzięki
    wysiłkom służb medialnych 3Rp już nabrało znaczenia = bandyta… Skoro tak
    to po co nowy termin? Czyżby stary był zły?
    Ano jest zły bo 99% „kiboli” to nie są bandyci,
    tak jak 99% Żydów to nie byli złodzieje/komuniści/profani krwi niemieckiej
    (a tak służby medialne 3Rzeszy wmówiły to Niemcom)
    a Talibowie to bynajmniej nie terroryści — słowo to oznacza studenta.

    Dobre +8

  25. mgr inż Tadeusz Koliński pisze:

    Nareszcie.
    Brawo Panie Redaktorze, ja już ściągnąłem na dysk to nagranie i będę na CD rozdawać.
    Pospieszalski, zamiast pokazywac w ostatni czwartek to nagranie cały czas jako wizja a fonia to mogłaby być dyskusja, to pozwolił na zaklejenie programu przez spryciarza policjanta w studio a potem kamerzyści pokazywali wszystko tylko nie marsz niepodległosci.
    Szkoda.
    Redaktor Ziemkiewiucz powinien mieć program, w TVP.
    Pośpieszalski dał się ograć w ostatni czwartek.

    Czy można zarejestrować takie zgromadzenie jak np. blokada Wisłostrady lub Trasy Łazienkowskiej w Warszawie powiedzmy dnia 6 grudnia od godziny 16 do 20?. Jak wiadomo bufetowa zarejestrowała zgromadzenie pt. Blokada ul Marszałkowskiej na dzień 11 listopada 2011 r w godz od 14 do 18. Po co?

    Dlaczego w TVP info dnia 11 listopada od godz 15 do 15:40 puszczano w kółko siedem razy sześciominutowe nagranie ataku i bitwy chuliganów na policję na pl Konstytucji, zamiast w tym czasie pokazać marsz Niepodległości który wymaszerował po 15 godzinie z tego Placu i szedł w kierunku pomnika Dmowskiego?

    Dlaczego zarówno w TVPinfo jak i w TVN24, przez cały dzień 11 listopada i potem ani razu, powtarzam – ani razu nie pokazano przechodzącego ulicami Warszawy marszu 11 listopada w ilości ok. 10-15 tys uczestników z flagami, z całymi rodzinami, kombatantami na czele z posłami, profesorami wyższych uczelni itd? Pokazywano za to w kółko po kilkadziesiąt razy te same migawki z bitwy kiboli na Pl Konstytucji wyselekcjonowane na zasadzie im ostrzej tym lepiej… Wieczorem po 17 godzinie, po spłonięciu wozów TVN24, pokazywano w kółko ten sam kilkunastominutowy materiał jak palą się te 2 samochody tej zakłamanej telewizji.

    Te sprytne manipulacje zarówno grupy PO rządzącej Warszawą skoordynowane z kłamliwymi relacjami mediów telewizyjnych i GW miały sprowokować zajścia w tym dniu i możliwie jak największe zniszczenia pokazywane niezwłocznie i w kółko w TV i tym samym skłonić głupawe społeczeństwo telewizyjne do akceptacji w przyszłości zakazania obchodzenia Dnia Niepodległości poza oficjalnymi uroczystościami. Resztę zrobią zakłamane sprzedajne media. Jak za mrocznych czasów komuny.

    Czy należy się dziwić, że rozwścieczone generalnym zakłamaniem telewizyjnym grupy zwykłych zadymiarzy całą swoją złość wyładowały na wozach transmisyjnych TVN? Dziwić się należy tylko temu (kto sieje wiatr ten zbiera burzę…) że tylko dwa wozy TVNu zniszczono. Wszak manipulacja medialna prowadzona była na znacznie większa skalę… Urban ze stanu wojennego znalazł pojętnych uczniów i zaciera rączki.

    I jeszcze jeden bardzo ważny fakt: na pasku TVPinfo podczas pokazywania w kółko tego samego 7-minutowego nagrania ataku zamaskowanych zadymiarzy na policję, na tym pasku informacyjnym przez cały czas leciał napis: „uczestnicy marszu niepodległości atakują policję usiłującą zaprowadzić porządek” oraz „zamieszki w Warszawie spowodowane przez uczestników Marszu Niepodległości” To drugie na paskach TVN24. W normalnie rządzonym kraju taka telewizja zapłaciłaby kilkadziesiąt mln zł grzywny za wprowadzanie w błąd odbiorców albo co najmniej kilku szefów tych zakłamanych nadawców dostałoby zarzuty. W tym postPRLu dzisiejszym jaką jest RP nikomu nic nie grozi – będą dalej szlifować metody Urbana ze stanu wojennego, przed np obchodami 3 Maja (to także polskie, „prawicowe” w/g rządzącej mediami eurolewackiej ferajny, Święto.

    Dobre +18

    • Art pisze:

      to uczestnicy Marszu nieśli ze sobą telewizory? Do tego jasnowidze, wiedzieli że będą non stop powtarzać jedno ujęcie i zaatakowali TVN.

      Dobre +5

    • Dodek pisze:

      Otóż to. Gdyby nie internet, to nie zobaczyłbym tego wspaniałego filmu. Ale internet nie jest tak powszechny jak TV. Większosć ludzi po 60. nie korzysta z niego. Stracą możliwosć (nie tylko oni)obejrzenia PRAWDY. Widzielismy w mediach prawdę marginalną opatrzoną kłamliwym komentarzem.
      Historia (Polski) kołem się toczy i w mediach jak za komuny.

      Dobre +15

      • mgr inż Tadeusz Koliński pisze:

        „Większosć ludzi po 60. nie korzysta z niego.”
        Wiesz Dodek, ale są wyjątki tych po sześćdziesiątce. Ja skończyłem 62 kwartał temu…
        Ale generalnie masz rację.

        Dobre +14

    • kartka pisze:

      Dobrze Pan robi, reklamują alternatywne wobec mainstreamu źródła informacji. Ale zupełnie nie zgadzam się z pozycją, z jakiej Pan to robi. Jest to pozycja równie krótkowzroczna, co pozycja osoby wierzącej mainstreamowi.

      Gdyby Rzepa zamieniła się miejscami z GW, Gargas z Walterem a Pospieszalski z Lisem, czy mielibyśmy bardziej obiektywną informację? Z całą pewnością, patrząc na ich dzisiejsze postępowanie, mogę powiedzieć: nie.

      Cała „obiektywna” wartość dziennikarstwa prawicowego sprowadza się tylko i wyłącznie do tego, że przekazuje ono perspektywę marginalizowaną przez mainstream. To jest oczywiście powód, aby je wspierać, dopóki nie osiągną równej siły co mainstream. Ale zupełną naiwnością jest uważać, że media prawicowe dają właściwy obraz rzeczywistości.

      Przykłady można mnożyć: pisząc o Marszu, publicyści rzepy unikają stwierdzenia, kto jest jego organizatorem, stosując narrację w której dwie radykalne organizacje, ONR i MW, „rozpływają się” w morzu patriotyzmów. No przecież jeżeli ktoś jest wyłącznym organizatorem, to nie można pisać że jest marginesem…

      Casus Kory Jackowskiej: po tym, jak wydała piosenkę traktującą o molestowaniu przez księdza, Rzepa zastosowała kampanię nienawiści. W czasie jednego tygodnia, wydano dwa identycznie brzmiące artykuły, deprecjonujące Korę w każdym aspekcie: jako piosenkarkę, jako działaczkę charytatywną, a nawet jako wiarygodnego świadka molestowania, którego była ofiarą.

      Wyobraźmy sobie teraz, że robi to nie druga czy trzecia gazeta w Polsce, ale pierwsza. Taka, której słowo dla dużej części społeczeństwa jest prawdą. Czym to się różni od GW? Niczym.

      Dobre +2

      • mgr inż Tadeusz Koliński pisze:

        Wiesz co, „kartka”?
        Jak wiesz, twoje teorie nigdy w praktyce nie były i nie będą sprawdzone. Bo eurolewctwo i post esbecja mają się coraz lepiej. O zakłamanych mediach nie wspominając. A więc, te teorie są o tyle użyteczne, że może ktoś w nie uwierzy z wykluczonej większości. Mam nadzieję że tej wykluczonej większości przyjedzie za rok 2x tyle. Ja na pewno będę, tylko muszę kogoś zostawić przy kompie by nagrał żywcem relację 12 godzinną wiodącej w zakłamaniu tv…

        Dobre +4

        • kartka pisze:

          To, że ktoś przegrywa w nierównej walce, nie znaczy że ma rację. Co gorsza, przegrywanie prowadzi do radykalizacji, a wtedy jeszcze trudniej o rozsądek.

          Dobre 0

  26. Art pisze:

    Zastanawiam się czy RAZ jest dotknięty ślepotą czy już ma etat politruka. O lewackim prowokatorze trąbili wszyscy, Fronda, Wildstein, ONR, pełni zadowolenia, gdy okazało się jednak że to pomyłka nie padło nawet słowo przepraszam. Gdzie ten Bóg i Honor o którym tak głośno trąbicie?
    Pseudokibic „Staruch” nie jest represjonowany, cała Polska widziała jak uderzył reprezentanta Polski w twarz na stadionie. Raczej to, że jeszcze nie został za to skazany jest porażką Wymiaru Sprawiedliwości. Oczywiście pan redaktor tego nie widział, lepsza jest jego historia.
    Materiał do którego daje pan link na końcu artykułu częściowo pokazał TVN24. Na tej stacji był 3 godzinny reportaż z Marszu z wszystkich kamer jakie tylko mieli, także tych wśród uczestników. Ten ma podkład muzyczny chyba po to by nie było słychać okrzyków skandowanych przez tłum. Także tych, co zaprzeczał Zawisza, pod ambasadą Rosji „Sowieci do domu”. Ci kibice byli zaproszeni na marsz, nikt się od nich nie odcinał, Korwin-Mikke nawet stał wśród nich i skandował „Raz sierpem…”. To zwyczajowe podburzanie tłumu, które ma przed sobą tylko Policję. Co do faszystów to jak pan wytłumaczy protest faszyzującej Młodzieży Nordyckiej w Szwecji na brutalność Policji? Też przyjechali na zaproszenie lewaków? Dlaczego nikt z ONR nie odciął się od Combat18 czy Blood&Honor także zapraszających na marsz. To też było wiadomo wcześniej przed marszem.
    Jeżeli chodzi o służbę porządkową marszu to owszem widziałem jak robili sobie zdjęcia na tle spalonych wozów TVN z flagą Polski i ze znakiem zwycięstwa. Bo „pseudokibice” czy „kibole” dalej robili to co chcieli.

    Dobre +8

    • Dodek pisze:

      „gdy okazało się, że to pomyłka”. Gdzie, kto i kiedy „sie okazało” i kto i za co i kogo miał przepraszać. Chyba to wyczytałes w faktach i mitach. Wszyscy mówią o prowokatorach w kominiarkach a nie o jednym. Na stacji TVN24 powtarzali a nie pokazywali jak mówisz 3 godziny – tylko te same zamieszki. Może pokazali marsz w nocy, ja go nie widziałem. Jeżeli ktos miał kamery wsród uczestników marszu i udostępnił je TVN24 to byli ich ludzie i nie mieli co filmować i pokazywać, bo to był marsz pokojowy. Co do protestu faszyzującej Młodzieży Nordyckiej to gdzie to wyczytałes i kto ich zapraszał. A tak własciwie to po co tracę czas. Real wygrywał 1:0.

      Dobre +5

      • kartka pisze:

        Artykuł jest w GW, odsyła do akcji dziejącej się na forum kibiców, kiedy to rozpoznali oni tę samą twarz raz na zdjęciach z Marszu i z blokady zarazem. Wbrew pierwotnej eufroii, że oto znaleźliśmy prowokatora, okazało się, że to „nasz człowiek”. To, ze Pan nie zna sprawy, nie znaczy że sprawa się nie wydarzyła.

        Dobre +1

      • Art pisze:

        „ja go nie widziałem” to go nie ma? Gdybyś czytał uważnie Rzepę to o Młodzieży Nordyckiej byś wyczytał, le pewnie czytasz ją jak Ziemkiewicz bo to zgrabnie przemilczał. TVN24 pokazał materiał 3 dni po, szkoda właśnie że po dyskusji u Lisa i po oświadczeniach Zawiszy. Przynajmniej tyle bredni nie mogliby wygadywać.

        Dobre +2

    • kartka pisze:

      Jeżeli jeden prowokator okaże się niestety osobą z własnych szeregów, to zawsze można znaleźć następnego. Ważne, żeby było można powiedzieć: prowokują.

      Tkwimy głęboko w PRL-owskiej mentalności, i nieważne jak bardzo byśmy chcieli, to się od niej nie uwolnimy. Myślenie w kategoriach prowokatorów, grup interesów, nacisków, upatrywanie wszędzie niewidocznych przyczyn – to dziedzictwo PRL-u, wspólne dla wszystkich których on dotknął, z lewej i z prawej zarówno.

      Dobre +2

      • Dodek pisze:

        My to kto ? Jak zrozumiałem piszesz o swoich. W PRLu była samokrytyka wymuszana. Teraz nie jest i jest to wasza szczera samokrytyka. Prowokatorzy byli, są i będą i nie jest to dziedzictwo PRLu.

        Dobre +1

        • kartka pisze:

          My, czyli i ja i Pan i Ziemkiewicz. Wszyscy. Kaczyński i wiele osób z jego pokolenia do dziś mówią bardzo specyficznym językiem, który ma w swojej formie więcej wspólnego z przemówieniami pierwszych sekretarzy PZPR niż dajmy na to polityków zachodu. Młodsze pokolenie polityków jest od tego wolne, co nie znaczy że nie zachodzi przekaz międzypokoleniowy.

          Szukanie prowokatora jest tego doskonałym przykładem. To prawda, prowokatorzy się zdarzają zawsze i wszędzie, gdzie ktoś ma w tym interes. Ale jeżeli wszyscy zajmują się szukaniem prowokatora, aby mieć dowód na niehonorowość przeciwnika, to już nie jest normalne. Bo jak Pan sam powiedział: prowokatorzy byli, są i będą. Można więc ich wyłapywać, ale nie róbmy z tego głównego nurtu dyskusji, jak Ziemkiewicz.

          Zwłaszcza, że domniemany prowokator okazał się „waszym” człowiekiem. Nasuwa się też pytanie: co on w takim razie robił na kontrmanifestacji…

          Dobre +1

  27. kiciuś niekonserwatywny pisze:

    Przecieram oczy ze zdumienia, co pan wypisuje, “Otóż było tak, że burdy na stadionach zdarzały się w Polsce, jak wszędzie indziej”.
    Pisze pan bzdury! „Wszędzie indziej” albo dawno temu powiedziano – stop – bandytom stadionowych albo rzecz jest w trakcie załatwiania.
    Organizatorzy zrozumieli, że warunkiem frekwencji na trybunach jest gwaracja, że patriota typu „Staruch” nie będzie, przez megafon, nawoływał do je..nia Tuska a wygodne ławki ani nie zostana ani spalone po meczu ani wyrwane w porywie niezadowolenia z rezultatu spotkania.
    Dzisiaj w sejmie Tusk starł się z prezesem o „patriotów stadionowych” i miało się wrażenie, że ci młodzi aktywiści będą chwilowo „partyjnie” niezagospodarowani gdyż prezes począł się od nich dystansować.

    Dobre +6

  28. Tadeusz pisze:

    Czytając niektóre wypowiedzi internautów widać jak na dłoni dlaczego kibole Tuska wygrywają.
    Do tych o których wspomniałem można mówić jak do ściany a oni swoje. Mówisz ,że PO mówi judzącym knajackim językiem a oni cytują „zpiepszaj dziadu” jako kontr argument.Ręce ,nogi opadają a GW święci tryumfy.

    Tylko naiwny uwierzy ,że wyszkolona policja nie zwróci uwagi prezydentowi miasta jak uniknąć zapowiadanej konfrontacji i dodatkowo w trakcie rozrób zachowuje się jak grupa poprzebieranych amatorów. Jedyny wniosek – TO BYŁA PROWOKACJA.

    Jeden z tych biednych amatorów policyjnych w cywilu jednak potrafił jednak w sposób bandycki pobić przechodnia bez przyczyny i jak wynika z to ten pobity został skazany.

    Albo ja jestem ślepy albo mamy za sprawą PO, Tuska i spółki kibolskie rządy .

    Dobre +15

  29. a jednak Polak pisze:

    aha, to tego tak się przestraszyli.

    czyżby tak się rodziła „konfederacja barska”?

    Dobre +3

  30. u-515 (Aus dem Atlantik) pisze:

    Brejvik już po pierwszej rozprawie przed sądem…

    Staruchowicz oskarżony o rozbój i rabunek plecaka ze skarpetkami ma areszt przedłużony do stycznia…

    Białoruskie standardy

    Dobre +20

  31. irekur pisze:

    jedno ale, skoro prokuratura nie postawiła zarzutów Staruchowi to jakim cudem wnioskuje mu o przedłużenie aresztu, żeby znaleź się w areszcie trzeba mieć przecież przedstawione zarzuty i to taki absmak, jak mawia prezes, bo skoro tu autor przekręcił fakty, to może zrobił to w innych miejscach komentarza

    Dobre +7

    • u-515 (Aus dem Atlantik) pisze:

      Redaktor za dużo pisze… stąd jakość tego co pisze nie zawsze najwyższa:-)

      Prokuratura postawiła zarzut — jak wiadomo na świecie jest 8mld podejrzanych,
      więc akurat to nie jest trudne — ale ma ewidentnie duży problem z dowodami

      Do tego to dziwne zatrzymanie, zamiast przyjść o 6 rano we trzech
      przyszli w 150 w środku miasta… w tym przypadku ekonomika procesowa
      nie miała zastosowania.

      Sprawa pachnie na kilometr Białorusią… jak to mówią uczył Marcin Marcina

      Dobre +10

  32. wolny europejczyk pisze:

    wszystkich kiboli ukarać dotkliwie skazując na ciężkie roboty a ich zwolenników , obrońców wykluczyć ze społeczeństwa. Zadymiarzy pokazać publicznie i ukarać przykładnie za jedną złotówkę strat policzyć draniom 10 x więcej, może to ich oduczy niszczenia mienia publicznego. Owszem protestować można i należy ale nigdy z burdami.

    Dobre +4

    • kiciuś niekonserwatywny pisze:

      Trzeba tu wskazać na bardzo zły aspekt walki z bandytyzmem stadionowym. Na wielu stdionach, w tym stołecznych, operują mafie dopaloczowo-narkotykowe i dorobienie im przydomka „patriotów” spowodowało, że stali się automatycznie „politycznymi ofiarami systemu państwa.

      Dobre +4

      • Sand pisze:

        To Kaczyński przypiął im łatkę patriotów,chociaż po przegranych wyborach przyznał się do tego błędu,teraz znów o tym zapomniał.

        Dobre +1

  33. kartka pisze:

    Ziemkiewicz nietrafnie opisał historię rezygnacji ONR z wątpliwych haseł, gestów i symboli rasistowskich, ksenofobicznych i nawiązujących do faszyzmu.

    Pisze on, że kiedy ONR zaczął wprowadzać porządek na organizowanej przez siebie imprezie, tj. wyrzucił faszystów, to wtedy media zaczęły ich atakować. Otóż tak nie było.

    Media lewicujące zajmowały się ONR i MW od dawna, szukając i eksponując wszystkie wątpliwe gesty i zachowania. Zebrało się małe archiwum zdjęć, na których widzimy panów z ONR ogolonych na łyso, w glanach, unoszących prawą rękę, na tle flag z krzyżem celtyckim wpisanym w białe koło na czerwonym tle, które równie dobrze mogłoby być tłem swastyki. Przez tą ekspozycję, ONR i MW stały się nieomal synonimami neonazizmu. I słusznie, bo do takiego image’u sami dążyli, nie licząc się z tym że będzie ich oceniać cała Polska.

    Wtedy nastąpiła zmiana w ONR. Ktoś na górze zdecydował, że wobec tak silnej ekspozycji w mediach, trzeba zmienić image. Trzeba pozbyć się flag, zaprzestać gestów, i nie dać się złapać na krzyczeniu o żydach, rumunach i mniejszościach seksualnych. Że trzeba zacząć wyglądać po ludzku. Zmiana nastąpiła błyskawicznie, stąd możemy z pewnością powiedzieć, że nie była to spontaniczna zmiana charakterów, tylko świadoma decyzja PR-owa.

    O dziwo dla Ziemkiewicza i ONR-owców, media lewicowe nie uwierzyły w ich błyskawiczną zmianę. Narracja Ziemkiewicza jest taka: „przecież nie heuliją, zrezygnowali z flag, ubrali się jak ludzie a nie jak militarystyczna bojówka – jak śmiecie ich więc atakować! Toż to hipokryzja!”

    Hipokryzją jest co innego: to, że Ziemkiewicz udaje, że nie wie, że ONR zmienił się tylko i wyłącznie za sprawą Gazety Wyborczej. To jej długa i obsesyjna kampania eksponowania faszyzmu doprowadziła to tego, że ONR postanowił odciąć się od faszyzmu. Nic też więc dziwnego, że Wyborcza nie wierzy w szczerość zmiany, która nastąpiła wyłącznie z powodu presji. Tylko ostatni naiwny by uwierzył w taką przemianę.

    Dobre +9

    • kiciuś niekonserwatywny pisze:

      Chciałoby się Redaktorowi odpowiedzieć krótko – zamilcz waść, wstydu oszczędź!

      Dobre +4

      • Sand pisze:

        Na stronach forum kiboli można dowiedzieć się,że to organizatorzy zabronili faszystom hajlować i wznosić niepoprawne hasła,chociaż nie wszyscy wytrzymali

        Dobre +1

  34. waga pisze:

    Tym razem Pan Redaktor jako wybitny znawca taktyki rozpraszania demonstracji. Czym nas jeszcze zadziwi?

    Dobre +1

  35. Miriam pisze:

    Cieszy widok tych wielu tysięcy młodych Polaków pod biało-czerwonymi flagami.
    Gdyby ten filmik pokazano w telewizji, to p. Tusk nie mógłby powiedzieć tego, co o tym pięknym Patriotycznym Marszu Niepodległości w expose – zaprzeczając prawdzie – powiedział.

    Dobre +19

  36. Arturo pisze:

    Zadyma była przygotowywana od dawna i to z obu skonfliktowanych stron. O żadnym spontanicznym i radosnym świętowaniu 11 listopada nie mogło być więc mowy.

    Dobre +10

    • poko pisze:

      Co do przygotowań- ..też tak uważam. To była pełna prowokacja..Co do- święta..o którym wspominasz..Ono było ! przeszło jak mówią około 100tys osób..a jednak to sukces. Koniecznie obejrzyj film. Zrozumiesz o czym piszę..

      Dobre +10

      • Sand pisze:

        A może zajrzysz na stronę kiboli jak chwalą się ze zrobionego spustoszenia.Jedni grzecznie szli drudzy rozrabiali.Koniec i kropka.

        Dobre 0

  37. ww+aw pisze:

    Dziękujemy, myśleliśmy ze jesteśmy sami … Nie!

    Dobre +12

  38. ma Tole pisze:

    Po twarzy obrońcy Marszu Niepodległości skojarzyli go z uczestnikiem − faktycznie łudząco podobnym − jednego z lewackich protestów sprzed KILKU LAT.

    POD FILMEM NA YOU TUBE JEST KOMENTARZ, ZE NIE SPRZED KILKU LAT, LECZ SPRZED ROKU. Zamieszki w Bydgoszczy byly jak pamietam, na wiosne. Czyli ze ELASTYCZNY FACET zmienil poglady w ciagu 3-4 miesiecy. Ciekawe jakie organizacje wspieraly go w tej intelektualnej wolcie?

    Dobre +8

  39. adam pisze:

    Staruch chyba jednak ma postawione zarzuty.

    Dobre +4

  40. benek pisze:

    Bardzo Panu dziękuję. Za to co Pan robi i za link. Film robi kolosalne wrażenie. Mieszkam na prowincji a w tv mozna było tylko zobaczyc „wybrane” fragmenty, wybrane przez „obiektywne i niezależne” media. Piękna sprawa. Serce rośnie. Pozdrawiam i raz jeszcze dziękuje.

    Dobre +19

  41. Koja pisze:

    Pochód 11.11.11 imponujący – wielkie dzięki ‘chłopcomzlasu’ za jego
    nakręcenie i rozpowszechnienie a Rzepie za pokazanie;
    20.minut nagrania a przecież to jeszcze nie koniec Marszu Niepdległości
    - oni jeszcze szli i szli !
    I te tysiące powiewających biało-czerwonych ! Serce się raduje !
    Całość filmu domyka wzruszająca muzyka,doskonale oddająca
    nastrój Święta Narodowego i powagi tłumu.
    Jeszcze raz wielkie dzięki – tym razem przede wszystkim organizatorom
    i uczestnikom marszu.
    A to właśnie jest Polska i Polacy !

    Dobre +17

  42. Wojtek pisze:

    Drogi Panie Redaktorze

    Rzeczywiści korzystania ze słów faszyści i kibole to niesłychane nadużycie. Zwłaszcza, że jak sam napisał Pan w tym tekście szybko schowano flagę z „celtykiem”. To, że wielu uczestnikom tego marszu przyświecały supremacja rasowa, zakaz pedałowania i wiele innych obelżywych haseł to, najwidoczniej, też nie przeszkadza. Obejrzałem ten marsz dumnych Polaków, tak dumnych, że w kominiarkach i naciągniętych kapturach. Jak rozumiem trzeba być też kibicem legii żeby być patriotą. Prawda, że zorganizowani pseudokibice zaprowadzili porządek na stadionach większych miast. Podobny porządek zaprowadzają struktury mafijne w miastach. To, że udało się zorganizować ten przemarsz to duży sukces akcji medialnej organizatorów i włączenia w całą sprawę autorytetów i prawdziwych bohaterów. Problem w tym, że zmieszali ich w jednym tłumie z bydłem( pewnie bez intencji ale musieli się z tym liczyć). Sekciarski amok, niestety, występuje też u Pana. Z uporem maniaka chce Pan udowodnić, że zwykli bandyci z ciemnej bramy to tacy mili chłopcy i jak to dobrze, że pilnują porządku będąc ostoją prawdziwej „polskości”. Dziwi mnie Pana zachwyt na tymi „dziarskimi chłopcami” może najwidoczniej nigdy nie miał ich Pan okazji poznać w innych okolicznościach czego szczerze Panu nie życzę.

    Dobre +6

  43. Bogdan pisze:

    Dlaczego PiS broni kiboli? Przecież w czasie ostatnich wyborów „przejechał ” się na nich. Przykład: Romaszewski

    Dobre +5

  44. seba pisze:

    To RAZ jest jeszcze w Rzepie? Jak wczoraj był u Sakiewicza to kazał się przedstawić tylko jako publicysta „Urze”

    Dobre +2

  45. wróbelek pisze:

    Polskiego piekła cd. Tydzień po zajściach i dawaj podgrzewać atmosfęrę. Nasi biją ależ skąd, to inni się podszyli. Naszych bija oczywiście prowokacja.
    Czas może futurysto powiedziec otwarcia Policja jest od pilnowania porządku. kogo

    Dobre +6

  46. krytyk pisze:

    Pan jeszcze pracuje w Rzepie? :-)

    Dobre +5

  47. łofca lesz3 pisze:

    W Internecie można było zobaczyć skutki nieprzemyślanych, celowych, w każdym razie dalece szkodliwych decyzji. Czego nie można było zobaczyć w Internecie to przyczyn, a raczej zadowolonych twarzy urzędników w zarządzie miasta, układających scenariusz „zabawy” święta narodowego”.

    Z pewnością nie można posądzić wysokich rangą urzędników o brak inteligencji, zatem pozostaje inna ocena: celowe działanie na szkodę i wizerunek Państwa, dopuszczając na tej samej trasie o tym samym czasie… zdeklarowanych zadymiarzy, którzy nie przyszli świętować „dzień niepodległości” a wręcz w odwrotnym celu. Zbezcześcić ten najważniejszy dzień dla tożsamości Polski. Organizatorzy zadbali nawet o wsparcie proletariuszy z Niemiec. To czego nie dało się zrobić Jaruzelskiemu, czyli zwabić pod pretekstem pomocy obcych do masakrowania Polaków, to tym razem „zinernetowani” lewacy zdołali ściągnąć łobuzów zza Odry, ażeby uderzyć w sercu Polski, w Warszawie w manifestację patriotyczną.

    Dobre +12

  48. Rikitiki pisze:

    Po tym, co Pan Premier powiedział w expose na temat sięgnięcia do kieszeni obywateli, wyjścia raczej nie było – słowa o 11 listopada wręcz musiały paść.
    Aż strach pomyśleć, jakie związki p. Jarosława Kaczyńskiego odkryje Pan Premier, gdy, dajmy na to, trzeba będzie VAT podnieść do 25%. W grę wchodzą, moim zdaniem, mafia sycylijska albo też nawet Wehrwolf.

    PS Ktoś powie – Wehrwolf już nie istnieje. Niby prawda, ale VAT jest przecież, na razie, tylko 23%.

    Dobre +15

  49. Marek 5 pisze:

    Tusk odwraca uwagę od swojego haniebnego eksoze sejmowego i odwraca i zrzuca winę na Kaczynskiego, że inspirował kibiców w marszu niepodległości. Gdyby teraz po ekspoze Tuska zrobili sondaż OBOP-u to uzyskałoby 10 % poparcia. Wszystkie znajome kobiety mojego życia, które była za PO- teraz używają obelżywych słów w stosunku do tej partii. Zobaczyły prawdziwa twarz swojego ulubieńca.

    Dobre +19

    • osv pisze:

      …z wyjątkiem Joanny Muchy.
      Ona jest szczęsliwa.

      Dobre +9

      • Marek 5 pisze:

        @
        OSV- pani Mucha jeszcze ostatniego słowa w spawie emerytów- nie powiedziała i licze, ze jeszcze coś interesującego dopowie. Mucha to prawdziwa ozdoba w PO. Uważam osobiście, że,, MUCHE” jako logo w PO powinni zrobić.

        Dobre +8

        • osv pisze:

          Słusznie, ona pachnie mietą przez rumianek…do władzy.
          Może zamiast orzełka? Tylko kto to kupi?

          Dobre +10

    • nancy pisze:

      Bzdury piszesz. Tusk miał świetne expoze, uznane nie tylko przez znawców w Polsce, ale i za granicą. Przetrzyj oczy, uwierz w rzeczywistość.
      A co do sondaży … PO bije na łeb na szyję PIS. I dobrze. Oby tak dalej.

      Dobre +1

  50. Czarek pisze:

    Ciekawe. Kibic był zamieszany w bijatyki z Bydgoszczy, pobił dziennikarza-fotoreportera. Co tu dużo pisać. Należy go przykładnie ukarać.
    A prawica niech dalej się męczy nad usprawiedliwieniem chamstwa.

    Dobre +5

    • Rikitiki pisze:

      Prawica niejednego lewicowca też się 11 listopada umęczyła, oj umęczyła…

      Dobre +9

    • poko pisze:

      czarek:- już wiadomo .Ten SŁYNNY -”kibic” został..już …uwaga!!! ujawniony To był ..drogi Czarku zwykły lewacki prowokator! Pod krzyżem go nakręcili!! Na”yt” są filmy! Linku nie znam..ale – są!!!
      Ciekawe czy w TVP o tym powiedzą?

      Dobre +4

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.