Subotnik Ziemkiewicza
Premier w końcu wylał z rządu Bogdana Klicha, ale zapewnił przy tym, że Klich był bardzo dobrym ministrem, a przy tym człowiekiem honoru, i że w najmniejszym stopniu nie ponosi odpowiedzialności za katastrofę smoleńską. Nie powinno to dziwić, Tusk przecież pozbywa się tylko tych ministrów, którzy nic złego nie zrobili i nie odpowiadają za żadne błędy. To znaczy, wysyła ich na ważniejsze odcinki, żeby nikt nie wątpił, że przesuniecie z rządu do klubu parlamentarnego jest formą nagrody za osiągnięte sukcesy, jak to było podczas afery hazardowej (jakiej afery hazardowej? − ktoś może spyta. Tej, której nie było, wyjaśniam). Pamiętam tylko jeden jedyny wypadek, gdy premier zdymisjonował ministra złego, pana Ćwiąkalskiego, ale to dawno – od tego czasu dymisjonuje już tylko ministrów dobrych. Widocznie szybko sobie uświadomił, że gdyby zaczął dymisjonować złych, to z rządu niewiele mu zaraz zostało.
W tej sytuacji − gdy zagrożeni są ministrowie dobrzy − obawiam się poważnie o Radosława Sikorskiego. Na szczęście do pełni ideału brakuje jeszcze Sikorskiemu, i to go może uratuje, jednego drobiazgu − panowania nad własnym językiem. To częsty problem u polityków, kiedy największym wrogiem staje się własny nieposkromiony język. W niecały tydzień po urządzeniu farsy pod tytułem „bronimy Polski przed oszczerstwami księdza Rydzyka” pan minister pojechał na Zachód opowiadać, że co tam Breivik, w tej dzikiej Polsce, ho, ho, to się od takich Breivików aż roi. I jeszcze na dodatek walnął, że internet to kloaka. Niech ktoś z przyjaciół ograniczy ministrowi dostęp do twittera, bo zaraz napisze ekspressis verbis, że mieszkańcy tej kloaki tylko jedną ręką popijają piwko, a drugą oglądają gołe baby i jako tacy w ogóle nie powinni mieć prawa głosu. A to wprawi w niejaki dyskomfort cały tłum niezależnych funkcjonariuszy prorządowego dziennikarstwa, którzy jeszcze niedawno za tak niecne sugestie pod adresem młodych wykształconych z fejsbuka pryncypialnie wyklinali Kaczyńskiego.
A przecież niezależni prorządowi dziennikarze i tak już są w wystarczającej konfuzji, jak tu dogodzić władzy, kiedy władza wydaje się sama nie wiedzieć, czego chce. Pod tym względem sporo schadenfreude dostarczało obserwowanie, jak pracownicy tzw. wiodących mediów nie byli w stanie przez cały piątek utrafić w odpowiedni ton; a już jak szczególny problem mieli z zadaniem premierowi na konferencji trafnego pytania, takiego, żeby się wreszcie troszkę rozchmurzył. Poszła fama, że raport Millera jednak obciąża winą Rosjan, więc zaczęli w tym duchu, ale premier zaraz pokazał, że mu takie pytania nie w smak, bo przecież zapewnił, że współpraca z Rosją układa się doskonale. Poszło, że wywala Klicha, więc TVN przez parę godzin jechała po Klichu, ale zaraz się okazało, że obciążanie winą Klicha też premierowi nie w smak, bo przecież go właśnie zdymisjonował za bycie dobrym ministrem i człowiekiem honoru. Ktoś zagadnął o obiecane przez premiera dalsze kroki, bo przecież sam obiecywał, że z raportem Millera będzie się odwoływał do instytucji międzynarodowych, i przypomnienie premierowi tej obietnicy już go wyraźnie wkurzyło na maksa. Powiedziałbym, że Tusk zaczął swą konferencję z miną mniej więcej trzy w pięciopunktowej skali Gargamela, a skończył co najmniej z czwórką; oj, zły znak dla wiodących mediów, „ze strachu mrą petersbużany!”. Nawet Katarzyna Kolendo Zalewska została zburczana za głupie pytanie, ile jeszcze osób zostanie zdymisjonowanych − no bo faktycznie, jak można nie rozumieć, że skoro dymisjonuje się ministrów dobrych, to w tym rządzie logicznie biorąc powinni zostać zdymisjonowani wszyscy, a sam premier, który wszak jest najlepszy… więc lepiej tego tematu nie tykać. No, tak czy owak, jak Kolenda jest już nie dość po linii i na bazie, to naprawdę zaczyna się robić śmiesznie. Co będzie dalej, skoro to jeszcze lipiec, a wybory najwcześniej w drugi weekend października?
Gniewna mina premiera jest całkiem zrozumiała, dziennikarze „odpowiedzialnych” redakcji najwyraźniej bowiem nie słuchali, albo tylko po łebkach, jego wiekopomnego przemówienia przy prezentacji list wyborczych Partii. Tam mieli wszystko, co potrzebne, by wiedzieć, na jakim etapie aktualnie jesteśmy i o co na takim etapie należy pytać. Ktoś wyraźnie zawalił sprawę, uznając, że wszyscy obiektywni dziennikarze w słowa przywódcy, który „musi”, wsłuchują się z oddaniem − tu się może nie mylił, ale najwyraźniej założono, że także je rozumieją, i że już nie trzeba im żadnych esemesów i przekazów dnia.
A przecież wystarczyłoby rozesłać w porę proste: Partia jednoczy wszystkie siły dobre, odpowiedzialne i propaństwowe, od lewicy do prawicy, poza nią i stronnictwami sojuszniczymi pozostaje tylko agresja i nienawiść. I wszystko jasne! Zamiast o dymisje, o Rosjan i dalsze kroki na arenie międzynarodowej pytać należało: Jak bardzo ci agresywni nienawistnicy z PiS szkodzą Polsce, kwestionując ostateczne i obiektywne ustalenia raportu? Ile to trzeba szaleństwa i nienawiści, żeby nie przyjmować do wiadomości, że owoc fachowej pracy ekspertów z komisji ostatecznie zamyka sprawę katastrofy? Jaka będzie oczekiwana przez całe społeczeństwo zdecydowana reakcja państwa polskiego na agresję i szaleństwo polskich Breivików?
Nie to, żeby oddani dziennikarze tego nie potrafili. Sądzę, że sparaliżował ich lęk, spowodowany utratą wytycznych − w końcu już nie wiedzieli po prostu, jak to jest, czy Rosjanie są dobrzy, czy źli, czy Klich jest dobry, czy zły, czy rejestratory przestały działać, czy nie przestały (sama komisja Millera po tak długich deliberacjach opowiada się za obydwoma wersjami jednocześnie, czegóż chcieć od prostych wyrobników kamery i mikrofonu); trudno im się dziwić, sławny rządowy pijar nie zadbał o wyjaśnienie tego zawczasu.
Naprawdę nie chodzi o to, że kiedy promotor Stefana Niesiołowskiego zapowiada walkę z agresją, to normalny człowiek uznałby to za zapowiedź generalnej reorientacji i czystyki, albo za schizofrenię; w takich sprawach wiodące media mają już dwój-myślenie obcykane. Ale w raporcie Millera ktoś tak długo i mozolnie nie zmieniał ani przecinka, że się w tym, jak mówił innym Miller, były premier, cokolwiek „zakuglował”. Wiodące media oczywiście szybko się ze stanu zagubienia wydobędą, już po paru godzinach wyraźnie dotarły do nich wytyczne „wajchowych” i maszyna znowu ruszyła bez większych zgrzytów, ale nauczka na przyszłość pozostała.
Tagi: media, raport Millera, Sikorski, Tusk









Panie Rafale – ja już niczemu się nie dziwię, nawet aresztowaniu wczoraj znanego dziennikarza i blogera Bogdana Goszczyńskiego. Partię platformersów (podobnie zresztą jak i usłużnych wolnomyślicieli) założono przecież jedynie po to, by tym – co to „czerwone książeczki” zamienili na czekowe – żyło się dostatnio i, by Polskę narodową i chrześcijańską przerobić na „obywatelską”, czyli w mniemaniu pana premiera od cudów i jaśnie nam panującego, na całkowicie pro-europejską i do bulu liberalno-libertyńską. Jej twórcy z całym „dobrodziejstwem” inwentarza założyli więc, że Polaków da się kształtować niczym plastelinę przy pomocy poprawnych politycznie postpolitycznych mediów i ich stosunkowo prostej (by nie powiedzieć) przewrotnie prymitywnej propagandy, neutralizacji Kościoła, no i wpływowego lobby naszych starszych braci w wierze.
Niestety, dokonanie takiego – teoretycznie wydającego się możliwym – cudu, w praktyce jednak – dzięki wrodzonemu umiłowaniu wolności – z czasem stało się niezwykle trudnym zadaniem. Okazało się bowiem np., że po smoleńskiej tragedii, nie wszystkie ważne „dinozaury” wyginęły, a niektóre z nich – nie tylko posługują się jeszcze logiką zdrowego rozsądku, ale nie odczuwają nawet respektu i spodziewanego lęku przed cudownymi objawieniami pana premiera i jego „ministerstwa prawdy”. Tym bardziej więc, zdziwienie „reformatorów” staje się coraz to bardziej zasadne i przybiera w związku z tym (w obliczu bliskich wyborów oczywiście) zaskakująco pozbawione logiki olśnienia niektórych „geniuszy” z „podwórkowej drużyny”, która pogubiła się już w swoim zakłamaniu do tego stopnia, że nie potrafi odróżnić własnych raportów o „prawdzie” – od raportów ościennego, podobno „zaprzyjaźnionego pokojowo” państwa.
Brak jednakowoż pamięci o historycznych doświadczeniach swoich najbliższych; niepamięć o doświadczeniach dziejowych własnego narodu, jest największą klęską ludzi, którzy zamiast honoru – w imię partykularnych interesów i podporządkowania się doraźnym celom poprawności politycznej - wybrali kłamstwo.
TAKA JEST MOJA OPINIA, do której jak myślę mam prawo!!!!
” się „dobrze”
*****************************************************************
DEMOKRACJA po polskiemu w ‘[Polsze]‘
to:
DEMOKRACJA po polskiemu wg III RP!!! Miller, sędzia we własnej sprawie, tfu!!!
DEMOKRACJA po polskiemu wg Michnika, ma się dobrze, człowieki honoru są tego najlepszym
przykładem!!! Tfu!!!
DEMOKRACJA po polskiemu wg Tuska kwitnie wraz z optymizmem, optymizmem & optymizmem naszych naczelnych!!! Tfu
DEMOKRACJA po polskiemu,- Polska proletariacka „niech żyje, niech żyje, niech żyje”!!! Tfu
DEMOKRACJA po polskiemu wg Kuczyńskiego, Wołka, Niesiołowskiego ect., to PRECZ
z BÓG, HONOR I OJCZYZNA, to 1795r… Tfu
DEMOKRACJA po polskiemu wg Tuska, to POLSKOŚĆ TO NIENORMALNOŚĆ!!! Ruskość i niemieckość jak mniemam, to super normalność… Tfu
DEMOKRACJA po polskiemu, to zależność od Ruskich i Niemców, aby „nam
działo.Tfu
DEMOKRACJA po polskiemu, to katastrofa smoleńska… „KU CHAWLE OJCZYZNY”!!! Tfu
DEMOKRACJA po polskiemu, to POdsłuchy na niebywałą skalę, to karcenie internautów, to karanie kibiców, to nieZALEŻNA RTV, to nieZALEŻNE sądy, to w koncu Kalisz ze swoją fantastyką!!! Tfu
DEMOKRACJA po polskiemu, to Tusk wraz ze swoja grandą, zadłużającą Polskę, naszą OJCZYZNĘ do granic niespłacalności Tfu
DEMOKRACJA po polskiemu, to…
DEMOKRACJA po tuskowemu…, a niech diabli wezmą taką DEMOKRACJĘ….
#bb66#
ps.
Pozdrawiam czi godnego rencistę.
Proszę Cie, przynajmniej udaj się do (fragment wypowiedzi niezgodny z regulaminem §7 pkt 10.2)
TyPOwy komentarz zwolennika PO.
Bez argumentów, z inwektywami.
Jakich argumentów oczekiwałbyś od ludzi poddanych medialnej tresurze ?
Im trzeba współczuć ale też tym bardziej Polsce.
wy tu wszyscy jak ten ziobro
inna tablica z przodu
inna tablica z tyłu
ja nic o tym nie wiedziałem
Niedawno zapytałem zwolennika PO, co dobrego zrobił dla nas rząd PO od 2007 roku i które z 10 fundamentalnych zobowiązań spełnił? Dowiedziałem się (tu cytuję), że „tego nie da się wytłumaczyć”. I taka jest prawda, bo w to trzeba wierzyć
„W kampanii chodziło nam o to żeby nie dopuścić PiSu do władzy” Sławomir Nowak, 2008
Teraz przynajmniej mówią o tym wprost, a nie obiecują „Cudów Gospodarczych”
Pozdrawiam
wez ty bidoku zajrzyj do slownika i sprawdz co znaczy slowo ,,demokracja,,
n.p co ma zadluzanie polski do demokracji?
@
Andrzeju-londyn- demokracja to też jest wolność słowa i uszanuj wypowiedz poprzednika. U Pana bb66 wyczuwam zawsze zdrowy rozsadek a zdrowe kpiny tylko w rodzaju szanowanego Sztautyngera u pana natomiast ani krzty dowcipu a w wpisach na blogu tylko dużo agresji.
Szacowny SLONIU W PORCELANIE
Nie ma o czym mówić
Serdecznie pozdrawiam i gonię grać w szachy.
Panie Andrzeju(z)Londynu - demokracja (od gr. demos – lud i kratein – rządzić, czyli „rządy ludu”) to oczywiście system polityczny, gdzie głos mędrca waży tyle samo – co i głupca, a w naszych polskich realiach – jeszcze mniej! Demokracja bowiem pozbawiona wartości, np. waloru rzetelnej (prawdziwej) informacji, jest atrapą demokracji i wcześniej czy później prowadzi – do mniej lub bardziej zakamuflowanej – lub nawet otwartej formy ustroju totalitarnego (vide tzw. demokracja ludowa). Znam Pana bb66 dość długo z innego portalu i wiem, że jest to człowiek o wyjątkowo wielkiej i merytorycznej wiedzy; niech się wiec Pan nie ośmiesza, bo powodów (co przecież wynika z kontestowanego przez Pana wpisu) ku temu nie ma! Pisze pan (20:06) „co ma zadłużanie Polski do demokracji?”. Ano ma! Bo jakby była w Polsce normalna demokracja, to Polacy nie wybraliby sobie tak nieudolnego rządu i nie byłoby problemów z zadłużaniem się naszego państwa. Niech więc Pan nie uprawia tak pozbawionej sensu propagandy i zacznie myśleć logicznie, czyli samodzielnie.
Myślenie przecież nie boli (pod warunkiem oczywiście, że ma się czyste sumienie).
Demokracja to byłaby jak w ważnych kwestiach / np. aborcja/ decydowałoby
referendum społeczeństwa a nie sejm notabene wybrany wg listy partyjnej
i głosowanie zgodnie z linią partii.
Wszyscy się mylicie. Demokracja to slogan burżuazji w walce z arystokracja. Gdzie wy widzicie demokracje. To ze w Polsce panuje pomieszanie z poplątaniem i ludzie nie wiedza co to jest demokracja wcale się nie dziwie bo w Polsce nigdy nie było burżuazji i prostemu ludowi nikt nie wytłumaczył co to jest i z czym się to je. Pokażcie mi jedno państwo w którym obowiązuje demokracja pod rządami burżuazji czy oligarchii po prostu nie istnieje takie państwo. Tam gdzie burżuazja wykosiła arystokracje nie ma żadnej demokracji. Demokracja istnieje tylko jako kiełbasa wyborcza dla hoi polloi czyli dla naiwnych i maluczkich.
„co ma zadłużanie Polski do demokracji?”. Ano ma! Bo jakby była w Polsce normalna demokracja, to Polacy nie wybraliby sobie tak nieudolnego rządu i nie byłoby problemów z zadłużaniem się naszego państwa.
Chyba jednak Pan Rencista nieźle sie zagalopował – znaczy się demokracja polega na tym, aby naród wybierał tych których my chcemy, nawet jeśli jesteśmy mniejszością. Bo jesteśmy jedyną „słuszną mniejszością” i to my wiemy najlepiej, i to my mamy rację, prawda? Panie Rencisto, przeciez nie tak dawno to przerabialiśmy! I co? I nic? Tylko demokracja po naszemu?
Rencista czy ty chwalisz siebie?
janek 007
Poziom zaangazowania demokratow w demokracje zalezy od ich inteligencji. Frekwencja wyborcza („na kanclerza) niemieckich demokratow od zalozenia RFN po wojnie w 1948r. nie spadla nigdy ponizej 77%. W efekcie demokraci RFN tak dotarli swa demokracje, ze np. wymusili na swym rzadzie rezygnacje z udzialu w rzezi irackich dzieci i kobiet, a teraz przestawienie sie na energie odnawialne i zamkniecie elektrowni atomowych. Patrzac swym politykom na rece demokraci RFN osiagneli tez spory wzrost dobrobytu: w RFN partia, ktora przekona wyborcow do konkretnych pomyslow na lepsza polityke gospodarcza ma pewna wygrana w wyborach, obiecanki cacanki niemiecki demokrata zapamietuje.
__To co mamy, to wynik dewastacji swiadomosci obywatelskiej przez selekcje negatywna do PZPR oraz dzisiejszej usluznosci mediow wobec czarownic z PZPR – przeciez to, ze pomoc UE dla Polski byla na starcie mniejsza pd normalnej bylo wynikiem tego, ze wybralismy swych straznikow wieziennych z PRL: 2 razy Kwasniewskiego na prezydenta, do tego Miller – oni mieli tak slaba pozycje wobec UE, ze mozna bylo z nimi robic wszystko. Ze strachu przed USA wydawali tez miliardy euro od UE dla polskich bezrobotnych i bezdomnych na tworzenie miejsc pracy w przemysle zbrojeniowym USA kupujac takie smieci jak ten F-16 itp.
__Rezultat glosowania na straznikow wieziennych z PRL jest taki, ze polscy demokraci kradna u niemieckich demokratow. W Polsce pojawi sie tez fenomen najnizszego w UE zuzycia tych pads do automatow kawowych – przyrost korzysci smakowej z tych automatow do kawy w stosunku do kawy tradycyjnej jest niewielki, ze snobizmu Polacy beda to kupowac, zeby miec, ale te pady czynia kawe bardzo kosztowna, wiec beda staly uzywane tylko na pokaz, „dla gosci”. Chyba ze Polacy znajda sposob, aby oszukac te automaty i uzywac tanich, nieoryginalnych padow, co sie nie za bardzo udaje na Zachodzie.
__Tak, „na Zachodzie”, bo nie podajac rzadu do dymisji Tusk przesuna nas na Wschod bardziej niz samym Smolenskiem.
Andrzej z Londynu myli demokracje z ochlokracja, w ktorej jest mu tak dobrze.
rencista idz wlacz sobie radio ma ryja i zloz hold wielkiemu wodzowi- z sakramentalnym -zadanie zostalo wykonane
z twojego wywodu wynika ze najmniej demokracji jest w USA i UK bo te panstwa od czasu drugiej wojny swiatowej nie byly nigdy tak zadluzone.
Do @ R.P. z 30 lip 2011 o 23:09
,,Demokracja to byłaby jak w ważnych kwestiach / np. aborcja/ decydowałoby
referendum społeczeństwa a nie sejm,,.
I w jednym przypadku i drugim, TO NIE DEMOKRACJA. To kwesta moralna, a więc wyższej rangi jak demokracja z jej nadrzędnością nad światem polityki.
W kwestach moralnych zaś, decyduje NIE LUD, NIE NARÓD, a decydują AUTORYTETY MORALNE, i to wcale nie ,,salonowe,, , decyduje ucziwa ELITA NARODU, ELITA DUCHA.
Pan Andrzej(z)Londynu – w swoim wpisie z 12:03 pisze: „rencista idz wlacz sobie radio ma ryja i zloz hold wielkiemu wodzowi- z sakramentalnym -zadanie zostalo wykonane
z twojego wywodu wynika ze najmniej demokracji jest w USA i UK bo te panstwa od czasu drugiej wojny swiatowej nie byly nigdy tak zadluzone.”
Panie Andrzeju(z)Londynu – niech Pan się nie ośmiesza porównując nasz kraj do takiej potęgi gospodarczej jak USA, czy nawet UK. To jest porównanie możliwości kredytowej milionera z bezrobotnym utrzymującym się z zasiłku, który w dodatku musi jeszcze u tego milionera zaciągać kredyt na przeżycie, bowiem jego państwo sprzedało temu milionerowi nie tylko jego były warsztat pracy, ale i bank.
@ Piotr Kraczkowski
Zwalanie odpowiedzialności na innych nigdy nie przynosiło i nie przynosi pożądanych rezultatów wręcz odwrotnie. Moim zdaniem w Polsce panuje pomieszanie i poplątanie pojęć i definicji oraz niezbyt powszechna znajomość historii Europy i ruchów intelektualnych które tam miały miejsce już kilkaset lat wstecz. W Polsce nigdy nie było prawdziwej Reformacji a Oświecenie, jeżeli było w ogóle to, trwało bardzo krotko. Kontrreformacja zrobiła swoje czego skutkiem były rozbiory itd. itp. W Polsce feudalizm oficjalnie został zniesiony dopiero w 1945 roku chociaż i przedtem car Rosji uwłaszczył chłopów chyba w 1864 jeżeli dobrze pamiętam. Znamienne jest to ze na nieuwłaszczenie chłopa ani polska szlachta ani polski KK nigdy nie byli w stanie się zdobyć i chyba by się nie zdobyli do dzisiaj to jest do 2011 roku. W Polsce szlachta i Kościół Katolicki wzajemnie si uzupełniały w obronie feudalizmu bo niby to taki porządek był z ‘nadania Boga’ no i tak miało pozostać na wieki wieków amen. Historia uczy ze tak się nie jednak stało i ze porządek taki nie był z nadania Boga. Zamiast sami wprowadzać reformy tak jak to inni robili w Europie, lepiej czy gorzej, Polska dala się rozebrać, dosłownie, do naga i do dzisiaj pokutuje ogólna bezsilność i bezmyślność. Polska potrzebuje poznać prawdziwa historie Europy a nie owijania w bawełnę i jakieś bzdury o mesjanizmie i tym podobne nonsensy. Mentalność polskich elit było dokładnie widać jak na dłoni po 1989 roku. Zamiast być przygotowanym intelektualnie na zmiany i na reformy tzw. elity wpadły w stare i wyjechane koleiny feudalnego myślenia i stad neoliberalizm i neokonserwatyzm są jeszcze do dzisiaj tak bezmyślnie akceptowane w Polsce. Mi się wydaje ze po upadku komunizmu neoliberalizm i neokonserwatyzm to był ciąg dalszy Kontrreformacji i dzisiaj wszyscy widza tego skutki.
Porównywanie Polski do Niemiec to tak jak porównywanie jabłek i pomarańcz. W tzw. Europie zachodniej wszystkie rewolucje i ruchy wyzwoleńcze miały na celu wyzwolić ale i tez uwolnić ludzi z pod dominacji Watykanu i KK. W Polsce wszystkie powstania a było ich wiele nigdy nie miały tak na prawdę na celu reformę systemu feudalnego a niezadowolenie było zręcznie manipulowane i kierowane przeciw zaborcom. Chyba żadne z powstań nie miało jakiego czystego i koherentnego planu reform społecznych i chyba dla tego w większości powstańcy ponosili klęski za klęską.
Jak bardzo zacofana intelektualnie była Polska to można było widzieć po zakończeniu wojny 1919-1920. Kiedy wojna się skończyła i niebezpieczeństwo zostało na chwile oddalone tamte polskie elity od razu zapomniały o wszelkich reformach społecznych a pustkę wypełniały o jakimś mesjanizmie itd. itp. Co ciekawe po 1989 roku, o dziwo, historia się powtórzyła. Opisał to bardzo dobrze Żeromski w ‘Przedwiośniu’ a sam to słyszałem w rodzinie kiedy starsi opowiadali co się stało po wojnie 1919-1920.
Jest jeszcze inny aspekt polskiego pomieszania z poplątaniem; stosunek do Żyda. Żyd komunista to zły Żyd natomiast Żyd neoliberał i neokonserwatysta to bardzo dobry Żyd. To pomieszanie z poplątaniem polskich elit widać po zachowaniu elit tzw. III RP. Do czego zmierzam; zwalanie całej winy na PRL to wielkie nieporozumienie tak samo jak próby porównywania Polski do takich narodów jak np. Niemcy. PRL nie spadł z nieba ale był kontynuacja i skutkiem feudalnego myślenia i feudalnych nawyków polskich czy polsko-podobnych elit i tak samo dzisiaj III RP jest kontynuatorka feudalnej mentalności nowo-starych elit. Bez Reformacji i przeorania świadomości Polaków nic w Polsce na lepsze się nie zmieni.
Porównując mentalność Polaków a np. mentalność Anglików, z grubsza, to chyba Polacy są jakieś 500 lat do tylu. To co się w obecnej Polsce dzieje w polityce i w mediach to jest jedna wielka ściema służąca do odwrócenia uwagi społeczeństwa od właściwych problemów. Jeżeli Polacy sami nie pojma w czym rzecz i jak są perfidnie manipulowani to nic się w Polsce nie zmieni na lepsze a możne tylko na gorsze.
Może nie demokracja, ale demokracja wg Tuska wielkiego.
Mnie takie wpisy z pogrubionymi czy wielkimi literami zdumiewają…
Pewnie mają przekazywać jakieś głębokie treści, ale (moim zdaniem) ośmieszają po prostu głoszone poglądy. I autorów.
Ale to tylko moje zdanie.
Ale trochę prawdy w nich jest, a może i dużo.
@bob
Czy Twoim zdaniem jest coś gorszego od sprowadzenia prawdy do poziomu wypowiedzi „nawiedzonego wyznawcy”??
Treść ginie, gdyż nadano jej formę „nawiedzonego” posta. W ten sposób przynosi się więcej szkody niż korzyści i w imię prawdy można niechcący uwalić wszystko. Ku wielkiej radości przeciwników.
Tak przy okazji. Czy Twoim zdaniem pisowskie informacje o katastrofie w Smoleńsku byłyby bardziej przekonujące i trudniejsze do sprowadzenia do absurdu gdyby osobą odpowiedzialną za ich przygotowanie byłby ktoś inny niż pan Macierewicz??
Moim zdaniem PiS jest partią, która dość często ma całkiem sensowne pomysły i diagnozy rzeczywistości i która potrafi to wszystko sprowadzić do poziomu absurdalnego skeczu.
Krótko mówiąc, mają nieziemski talent do autodestrukcji.
Na dodatek jej zwolennicy wypisujący na forach dosyć dziwne w formie (i treści) posty ośmieszają tylko PiS i dbają o to, by nie straciła etykietki „partii obciachu”
Witam Szanownego bb66 … Nie wiem – czy jestem godny aż „czci”; ale jedno jest pewne – nie sposób się nie zgodzić z Twoim patriotycznym i, co najważniejsze bb66 - merytorycznym komentarzem. Dziękuję za pozdrowienia i również serdecznie pozdrawiam.
To naprawdę można leczyć.
Nasz Dziennik, sob-niedz. 30-31 lipiec 2011
BRACIA ROMOCCY , Barbara Wachowicz
LEWACKI WIRUS NISZCZY ZACHOD Bettina Roehl
dokladnie w tej kolejnosci
Uwielbiam tutaj zaglądać właśnie dla takich kwiatków jak sąsiednie teksty.
Tak jasnej i wyrazistej postaci infantylizmu nie znajdę bowiem w żadnym poważnym piśmie. A tutaj proszę – ileż trudu i cierpliwości trzeba było aby pogrubić te wszystkie literki aby ułożyły sie w jakiś – autorowi tylko znany, wzorzec.
Jakiez to żałosne…
@mariusz
Znajdziesz, znajdziesz…
Kiedy takie „dzieła” pojawiają się na forach można (w zależności od poglądów oraz ilości szarych komórek) zlekceważyć je, puknąć się w czoło, zawyć, zwątpić, ucieszyć się lub poprzeć autora.
Kiedy coś podobnego znajdujesz w artykułach sygnowanych nazwiskami znanych dziennikarzy lub w programach telewizyjnych prowadzonych przez dziennikarskie gwiazdy to po prostu ręce opadają.
Mi wydaje się, że duża część medialnego przekazu przypomina chocholi taniec połączony z „transowym” śpiewaniem grafomańskich tekstów.
A wiele postów na forum jest tego odbiciem. Bezrefleksyjnym powtarzaniem usłyszanych i przyjętych za prawdę pierdół.
Z wstawianiem pogrubionych i wielkich liter.
Pomijam autorów grubych liter, bo nie zasługują na uwagę.
Bardziej przerażający jest Redaktor Ziemkiewicz, który dmucha w trabkę, aby ciągnąć za sobą stado baranów.
Wydaje mu się, że posiadł głęboką mądrość, a nie dociera do jego świadomości obawa, że ta nieniawiść może rzeczywiście stać się pożywką berivików. Takich jak na przykład autor przezabawnych gier uczących jak zabic prezydenta.Ten człowiek miał przesłanie… Moja intuicja natychmiast dostrzegła lampkę alarmową i nie trzeba było długo czekać na rzeż… na szczęście w innym kraju.
A teraz Panie Ziemkiewicz, niech Pan napisze - gdzie jest honor wielkiego przywódcy, który temu nędznemu Tuskowi zarzucał zdradę i spisek w oparach mgły?
Powinien na kolanach przepraszać za podłe pomówienia, oparte nie na faktach ale na jego chorej, pełnej nienawiści wyobraźni…
To ma być człowiek honoru? On o honorze nie ma zielonego pojęcia.
Skompromitowal się totalnie
PS
Większość norweskich sklepów mających w swoim asortymencie wojenne gry komputerowe zdecydowała się wycofać je ze sprzedaży w obawie, że mogłyby inspirować do podobnych zamachów, jak przeprowadzone 22 lipca przez Andersa Behringa Breivika, który zabił 77 osób.
No to u nas – biorąc właściwą miarę i będąc konsekwentną – powinnaś żądać wycofania się z rynku (politycznego) głosicieli „dorzynania watahy”, szczególnie po zabójstwie p. Rosiaka…
A np. ja też uważam (jak sądzę – zasadnie, skoro mogę to bezsprzecznie wykazać) Tuska za zdrajcę Polski, zaś raport Millera nie tylko nie zawiera NIC co mogłoby tej opinii przeczyć, ale zawiera parę elementów, które ją wprost potwierdzają.
Tylko zupełnie nie rozumiem co ma fanatyczny proizraelski i antymuzułmański norweski ex-mason z polską prawicą niepodległościową – ani ten sam naród, ani to samo wyznanie, ani te same poglądy. No, blondyn, to prawda, u nas też jest dużo blondynów. Po za tym biały. Faktycznie, u nas też takich większość. No i mężczyzna – nie da się ukryć, w Polsce jest ich prawie połowa.
Niemniej jeżeli bycie blondynem o białej skórze płci męskiej ma być wystarczającym powodem do oskarżenia o tendencje „berivikowe”, no to wszystkiego najlepszego „ewqa” na znanej od pół wieku drodze do piekła.
Zresztą nawet najsłynniejsi narodowi socjaliści, uchodzący nie wiedzieć czemu w mediach za „prawicę” mieli być, jak wiadomo „wysokimi jak Heinrich, szczupłymi jak Goering i blondynami – jak Hitler”
Czy jak zamieszcze cytat to przejdzie? Tylko slowia piosenki: „oj durnaq TY, oj durna …”. Nie zaraz to bylo cos tak „glupiej Elce …ale przeciez znam Elki – sa madre ….
@ewqa :Juz dawno zostalo udowodnione, poprzez badania naukowe, ze gry komputerowe maja znikomy wplyw na poziom agresji u graczy. Zapraszam do uzywania ‘google.pl’ i sprawdzania swoich teoryjek. Co ma gra pt. ustrzel prezydenta RP do rzezi w Norwegi – tego nie odkryje nikt, dlatego prosze o podanie zwiazku. W przeciwnym wypadku Pani wywody mozna uznac za nielogicznie i absurdalne. Wniosek jaki sie nasuwa, a raczej dwa wajemnie nie wykluczajace sie to jest Pani albo arcy glupia, lub pracuje w agencji PR. Proponuje lepiej przygotowywac sie do dyskusji.
Pani Ewo, na razie to przedstawiciel PO zamordował p. Rosiaka, a chciał Kaczyńskiego. Mówmy o wszystkim. Proszę obejrzeć w internecie jak traktowaliście Ś.P. Lecha Kaczyńskiego i dopiero wtedy coś komentować.
Panie emtomku – komentarze na forach to nie tylko ulotny, ale też i niezwykle specyficzny rodzaj interaktywnej komunikacji w necie; ich (ograniczona regulaminowym wymogiem długości wpisu) forma, często – by spełniać wymogi właściwego przekazu – musi posługiwać się więc swego rodzaju „Brzytwą Ockhama”, w postaci tych – jak Pan to raczył zauważyć – „pogrubionych i wielkich liter„. Właściwie użyte służą one – nie tylko do podkreślenia istotnych wątków w tekście, ale zastępują też różnego rodzaju „figury retoryczne”, dzięki którym teksty ulegają wyraźnemu skróceniu i co najważniejsze nie są przecież wyrazem (nie zastępują) wulgarnych epitetów i prostackich (wypoconych metodą tradycyjną) inwektyw.
Niestety, ale nie mogę się z tym zgodzić.
Komentarz powinien być po prostu sensowny
Jeśli zawiera jakieś tezy, teorie itp. powinien też zawierać argumenty na ich potwierdzenie.
Argumenty a nie twierdzenia typu:
„Jaś jest durniem bo tak powiedział Staś. A to co mówi Staś musi być prawdą, bo Staś jest mądry.”
Czasem mam wrażenie, że wszelkie fora (a nawet całe portale) związane z polityką są po prostu opanowane przez mających religijny wręcz stosunek do swych politycznych idoli trollowatych wyznawców
Forma nieważna, treść się liczy
Panie Mariuszu – wzorce bywają różne; najgorzej jednak bywa gdy się posługuje jedynie najtańszym w erystyce wzorcem – ad personam: że jak się nie ma żadnych zasadnych argumentów przeciwko adwersarzowi, to się mu przylepia jakąś łatkę (inwektywę) zaklinającą oczywiście rzeczywistość.
Panie Mariuszu – czy to „poważne” i czasem – jak Pan pisze – nie „żałośnie infantylne”, tak bez powodu zaśmiecać internet? Czy nie szkoda pańskiego trudu i cierpliwości?
Zarówno Pan Ziemkiewicz, jak i autor powyższego komentarza, prawdopodobnie nigdy z żadnego posunięcia Donalda Tuska zadowoleni nie będą. Musiałby chyba Tusk przyjść na konferencję prasową w pokutnym worze i z biczem, którym by się sam smagał. Musiałby przyznać się, że jest premierem proniemieckim. A ten uparcie nie chce. Nie wiem z jakiego raportu bylibyście Panowie zadowoleni – z takiego, który potwierdza tezę o bombie, którą osobiście podłożył Władimir Władimirowicz? Chyba nic innego by Was nie usatysfakcjonowało. Jerzy Miller to właśnie przez PiS był mianowany na wysokie stanowiska państwowe. Wykazał w raporcie mnóstwo błędów, zarówno polskich jak i rosyjskich. Czyta się go jak zapowiedź końca świata, który rzeczywiście następuje.
Jacek Koszla
@j.koszla
Raport tzw. Komisji Millera niczego nie ustala,bo i na jakich dowodach, poza publicystyką, przypuszczeniami i podkreśleniem narracji, tej z pierwszych chwil po katastrofie, o winie pilotów. Śmieszy mnie i poraża zarazem gdy słucham takiego np. red. Wiktora Świetlika, w Cafe Rz który mówi, że raport jest w miarę rzetelny (sic!). No to rzetelny, czy w miarę ? A diabeł tkwi w szczegółach. Szczególnie w ostatnich 2 sek. Ale dla Komisji to „szczegół” czy samolot przestał działać zanim się rozpadł czy się rozpadł bo przestał działać. Nie mieli sami co do tego pewności panowie z Wysokiej KO-MI-SJI. Wczoraj obejrzałem film List z Polski. Film zaczyna sekwencja kamery pokazująca zdjęcia wszystkich ofiar. Zderzenie tego obrazu, twarzy pojedynczych, bezbrzeżnych tragedii z marnym, zakłamanym, niegodnym tego co się stało spektaklem pt. Raport Komisji Millera poraża.
I odpowiem pani Jacku , jakiego raportu „my” oczekujemy- oczekiwaliśmy. Prawdziwego. Jeżeli pan nie ma wątpliwości to proszę zapoznać się choćby z lista pytań postawioną prze red. Warzechę tuż po katastrofie i co panu wyjaśniła Komisja lub z listą pytań blogera ndb2010 postawionymi tuż po raporcie Komisji. Chyba, że jest pan tylko „etykierciarką” my-wy, pis, pis pis…
Prosze sobie poczytac raporty z innych wypadkow lotniczych, porownac do raportu Millera i zastanowic sie nad ich rzetelnoscia. Dojdze pan do wniosku, ze 99% raportow opiera sie na wiekszej liczbie przypuszczen wynikajacych z mozliwej interpretacji ograniczonych danych. Mowi sie, ze wypadek w Smolensku jest niezwykle trudny do rozwiklania – bzdura, jest niezwykle prosty, rzadko kiedy komisje maja tak olbrzymi material dowodowy. Brakuje jedynie kilku danych: zapisu filmowego radaru w Smolensku (co moim zdaniem nie jest przypadkiem, zakladam jednak, ze na nim po prostu nie wiele bylo widac, a kontrolerzy mocno improwizowali, co dalej nie zmienia faktu, ze nie to bylo glowna przyczyna tragedii), 5 sekundowa przerwa miedzy decyzja o odejsciu a faktycznym odejsciem (najlepsza z mozliwych hipoteze postawila komisja Millera, kazda inna interpreatcja, w tym MAC-owa jeszcze bardziej pograza pilotow) i kwestia urwanego zasilania jednego z rejestratorow (mozna zalozyc, ze do utraty zasilania doszlo w wyniku uszkodzen samolotu – wersja Millera, mozna tez zalozyc, ze wtedy „stalo sie cos nazdzwyczajnego” – wersja Macierewicza – tylko, ze taka hipoteza nie ma zadnego poparcia w innych dowodach). Tak czy siak prawdziwszego raportu juz nie bedzie, chyba, ze za taki uzna Pan raport zgodny z Pna przekonaniami politycznymi/religijnymi/patriotycznymi. Pozdrowienia.
Ma Pan rację. Prawdziwego raportu już nie będzie. Nigdy się nie dowiemy, co takiego było w pierwszych zeznaniach kontrolerów lotów, że zostały one odgórnie unieważnione. I jakoś nikomu nie zależy, by się o tym dowiedzieć.
Świat na głowie stanął. To brednie Pilisa z Warzechą są marne, zakłamane i niegodne, a nie raport Pana Millera.
„Znaj proporcją Mocium Panie…”
Raport ten jest zadziwiająco zbieżny z białą księgą Macierewicza
wypis z raportu Millerra : Algorytm kompresji wbudowany w rejestratory serii ATM-QAR powoduje opóźnienie zapisu danych w pamięci o 1,5 s. Ostatnie poprawne dane zostały zapisane o godz. 8:41:02,53. W celu uzupełnienia zapisu o brakujące 1,5 s podjęto próbę uzyskania ich z rejestratora MŁP-14-54. Z zapisu zarejestrowanego przez MŁP-14-5 (plik 85837.FDR.ALLData.dat) wyodrębniono 4 kadry zawierające sekundy 41:02 i 41:03. Z zapisu rejestratora ATM-QAR usunięto ostatni kadr (ostatnie pół sekundy) i dodano do niego 4 kadry uzyskane z zapisu rejestratora MŁP-14-5. W wyniku przeprowadzonych operacji otrzymano kompletny zapis lotu samolotu Tu-154M nr 101 z 10.04.2010 r. kończący się o godz. 8:41:04. Należy przyjąć, że po 8:41:04 w czasie krótszym niż 0,5 s nastąpiło zniszczenie instalacji elektrycznej systemu rejestracji MSRP, co przerwało jego pracę.
klich byl tak samo winny tej katastrofy jak szczyglo i blasik. w drugim rzedzie ida wspolnie obaj kaczynscy i tusk..
gdyby kaczynski nie trzymal sie kurczowo sztucznej mgly, nie chrzanil o poleglym prezydencie – pewnie i tusk wzialby na siebie czesc odpowiedzialnosci. w innym przypadku kaczynski obtrabilby ze TUSK SIE PRZYZNAL DO WINY—–
No i psu na budę zda się ta kłamliwa słowna ekwilibrystyka, skoro i tak wiadomo, kto i co zawinił.
Tacy „arbitrzy prawdy”, są zupełnie zbyteczni, żeby nie powiedzieć – śmieszni.
@
Andrzeju- Londyn- wnioskuje z pańskiej wypowiedzi, że Jarosław jest winien, że nie wsiadł do samolotu- widocznie opaczność Boska czuwała nad Jarosławem. Ci co zgineli w ewentualnym zamachu będą zastepieni też porządnymi ludzmi o czystych rekach
zgadzam się w pełni z Twoją opinią… amerykanie pokazali jak się się przygotowuje teren pod wizytę prezydenta(nawet takiego jaki im się trafił-nie chodzi o kolor skóry)… rosjanie pisali do Sikorskiego w jakim stanie było lotnisko i że oni dla naszych to palcem
nie kiwną… (Tusk miał szczęście że Putin przyleciał to lotnisko przygotowali)… szef BOR dostał awans… po Smoleńsku
Rosjanie przed przylotem Miedwiediewa do Polski nie sprawdzali lotniska jak Amerykanie. Czy to znaczy, że ich ochrona jest dziadowska i nie dbają o swojego Prezydenta? Tusk lądował na tym lotnisku wcześniej i przy tych samych urządzeniach. Lądował też tam Putin. Jeżeli u nas wojskowi tak długo maskowali błędy w szkoleniu to MAK tym bardziej miał powód do fałszowania wyników po katastrofie. To MAK ryzykował życiem premierów Tuska i Putina wcześniej, niestety mgła była 10-go i skończyło się tragicznie.
Rosjanie nie sprawdzali? – oni maja w Polsce tylu agentow i naturalnych sympatykow i wiedza, ale oficjanie nie przyznaja, ze Polska to nie Rosja i taki Bieslan czy Politkowska z Litwinienko nie beda mialy miejsca. Boj sie nic! Sprawdzili. Narodnyj Komitet Wnutriennych Diel zrobil to po cichutku.
bawi mnie lansowana opinia że samolot pilotowali amatorzy… mimo tragicznego stanu państwa nie uważam, aby na konkretnych fachowych stanowiskach obsadzani byli niedouczeni nieudacznicy ( „polski pilot na dzwiach od stodoły wyląduje” – prezydent RP)… niewelu zauważa że pod przykrywką tolerancji, miłości i niewiedzieć czego jeszcze rozgrywa się normalna walka POlityczna, w której od wieków ginęli ludzie
1000 razy wyladuje na tych drzwiach, a za 1001 juz nie. W czasach pokoju lepszym profesjonalista jest gorszy pilot, ktory przestrzega procedur i nie probuje ladowac na drzwiach od stodoly, niz as nad asy, ktory procedury lamie i na ladowanie na drzwiach sie decyduje (jego amatorszczyzne jeszcze dobitniej podkresla fakt, ze nikt go do takiego wyczynu nie zmusza). A tak na marginesie, okazuje sie, ze najwiekszym profesjonalista w kokpicie byl s.p. general Blasik, ktory chyba jako jedyny w kokpicie wiedzial na jakiej rzeczywistej wysokosci znajduje sie samolot. I to byl wlasnie profesjonalista, przynajmniej jezeli chodzi o sztuke pilotazu, nie w kwestii przestrzegania procedur. Pozdrawiam.
Jesze jedno przemyslenie co do profesjonalizmu pilotow. Polecam zapoznac sie z raportem na temat katastrofy Air France AF447, ktory ukazal sie tego samego dnia co raport Millera. Przyczyna byl blad pilotow, ktorzy zle zinterpretowali ostrzezenia samolotu (inna sprawa, ze byly one na pierwszym etapie wynikiem usterki technicznej) i nie potrafili wyprowadzic samolotu z nurkowania co skonczylo sie rozbiciem o wode. Jestem przekonany, ze piloci Pl 101 potrafili by wyprowadzic tez samolot, dzieki swym umiejetnosciom improwizacyjnym i umiejetnosci lataniu na drzwiach do stodoly. Mysle tez, ze gdyby piloci Air France, ktorzy rozbili Airbusa pilotowali Tu 154M do tragedii w Smolensku tez by nie doszlo – scisle przestrzegajac procedur nawet by tam nie dolecieli. Kwestia kto jest wiekszym profesjonalista zalezy od okolicznosci w jakich sie lata i po co. Pozdrawiam.
A po odlocie Putina i Tuska pousuwali z powrotem zarowki w lampach, zabrali wieze przenosna, zabrali super radar, super kontrolerow i kosmiczna technologie sprowadzania smolotow, zeby 10.04 nie mozna bylo z tych osiagniec techniki skorzystac. Prosze, napisz jeszcze kilka slow jak to lotnisko bylo lepiej przygotowane i podaj zrodla, z checia przesledze. Pozdrawiam.
slon
jaroslaw k byl premierem – juz wtedy w 36 pulku byl rozgardiasz- firmowali to jeszcze b.prezydent sprzeciwiajacy sie odwolaniu blasika po katastrofie kasy, szczyglo i sikorski jako ministrowie obrony—- nie bylo tak jak chca pisowcy- 36pulk byl wzorem cnot i porzadku az przyszedl tusk z klichem i to rozwalili.
PS te twoje wszawe ,,ewentualnym,, daje tuskowi do reki papiery zeby nie brac calej winy na siebie. po prostu z psycholami sie nie dyskutuje- tusk calkiem slusznie trzyma sie tej zasady. dla mnie osobiscie wina klicha jest bezsporna - glupie gadanie tuska ze klich niczemu nie winien jest takiego samego kalibru klamstwem jak bzdety o zamachu.
@
Panie Andrzeju nie będę sie wdawał w awanurę słowną wynikającą z treści pana wpisu- uczono mnie,że zło dobrem zwyciężaj. Sa sprawy ważniejsze- właśnie czytam raport Millera i nie mogę akapitu informujacego o wybuchu w samolocie a dręczy mnie zagadnienie i zagadka znajdowanych resztek garderoby członków załogi w promieniu 300 mertów.Jak pan zapewnie wie części ciał i garderoby były znajdowane przez naszych archeologów, którzy jak wiadomo mogli zbliżyć się tylko na odległość 100 m od wraku. Panie Andrzeju pan jest przeciwnikiem PIS-u(ale nie moim wrogiem i możemy sie szanować) a zwolennikiem partii rządzacej- domniemywam i dobrze chyba trafiam. Ciekawy jestem jak wytłumaczyłby pan to zjawisko jak wiadomo oficjalnie, że zamachu nie było. Żona moja mi tłumaczy, że rosyjscy omonowcy musieli mierzyć te części garderoby i buty i odrzucać na odległość 300m. Proszę potraktować poważnie sprawę zaznaczam, że definitywnie pan stwierdził, że zamachu nie było i odpowiedziec czy byłby pan zgodny z opinią mojej żony czy miałby pan inna koncepcje tych porozrzucanych cześci garderoby w promieniu 300 m i stwierdzić definitywnie, że wybuchu nie było.
Powinno być- nie mogę znależć akapitu informującego o wybuchu w samolocie. Brak słowa,, znależć” nie informuje precyzyjnie- za co przepraszam.
@
Słoniu w porcelanie- jesteś tak dobry jak 60 lat temu, Andrzej-Londyn przstraszył sie zwykłej polemiki z Toba. W niczym innym też nie miałby najmniejszej szansy.
panie słoniu – z tego co mi wiadomo, w każdym słoniu, szczególnie latającym i porcelanowym, and made in USSR, wbudowany został terminator, czyli bombka na dobranoc, która się aktywizuje jak słoń zaczyna myśleć. Takie panie słoniu te ruskie przemyślne są. Pozdrowienia dla słonicy, czyli żony słonia.
„opaczność Boska”?
Czyżby Bóg jakoś opacznie czuwał nad Jarosławem?
wuc wielki jako genetyczny patriota nie zna polskiego hymnu
mysle ze jako katolik nie zna dekalogu
ja osobiscie slaby jestem w klerykalne klocki, ochrzcili mnie nie pytajac o zdanie ,zegarek od komunii dawno mi sie popsul pozniej juz nie odnawialem tej znajomosci ale ty uwazaj i w obecnosci BOGA nie wymawiaj nazwiska galaktycznego stratego genialnego WODZA mo moze ON -BOG SIE WKURZYC
Nie ,,opaczność,, , a ,,Opatrzność,,.
a w czym zawinił śp Szczygło i śp Błasik.BZDURY PISZESZ.
rencista kazdy kraj ma swoj odcien demokracji inn jest w usa inna w gb jeszcze inna w rosji. w polsce z demokracja chyba zle nie jest skoro w sejmie sa tacy jak blaszczak, brudzinsjki czy klempa. polacy wybrali najlepszy rzad jaki mogli wybrac. wlasnie mysle samodzielnie czego po renciscie nie widac
Obaj odpowiadali za katastrofę CASY, konsekwencji żaden nie poniósł tylko dlatego, że Szczygło już był w Kancelarii Prezydenta, a Błasik był pupilem Lecha Kaczyńskiego. Ja przypomnę, że nominacje generalskie w wojsku, a co za tym idzie, kolejne gwiazdki i stanowiska, są w gestii prezydenta. Lech Kaczyński nie zgadzał się z Klichem, by Błasika odwołać i trzymał się swoich nominantów żonglując Konstytucją… Uczciwie byłoby powiedzieć, że polska klasa polityczna nie zna pojęcia konsensusu wokół najważniejszych spraw dla Polski. Uczciwie byłoby powiedzieć, że gros winy ponosi PiS, a dokładniej Jarosław Kaczyński, jego musi być na wierzchu, albo nie ma nic… no więc nie ma nic…
Panie andrzeju-londynie!
Ależ mnie Pan rozbawił!
Może ktoś zafunduje zegar odliczający godziny do dnia jesiennych wyborów?
Ci z PISu woleliby nie, bo mają dość porażek swojej partii
Panie jinx – pewnie, że by woleli, wygrać wybory oczywiście! Najważniejsze jest jednak to, że to oni mają rację i czyste sumienia; prawda bowiem ma to do siebie, że i tak zwycięży – jak nie za dwa miesiące, to za dwa lata. Problem jedynie w zwiększonych niepotrzebnie kosztach, które dzięki takim jak Pan sympatykom kłamstwa – poniesie Polska i uczciwi Polacy! A przecież – jeszcze jest czas o tym pomyśleć Panie jinx.
Myślenie nie boli.
tak ma pan racje szanowny rencisto w 100% Myślenie nie boli.
Ale bezmyślność jest cechą małych ludzi.Duchem i umysłem!
Miło się czyta taki satyryczny tekst ale za chwilę rzeczywistość boleśnie „skrzeczy do ucha.” Gdzie jest Polska?
Dobre pytanie gdzie jest Polska ? Żeby poprawnie odpowiedzieć trzeba najpierw ustalić gdzie są Czechy i szukać na północ. Pewną wskazówka może być struktura społeczna (według ostatnich sondaży) 28 % Prawdziwych Polaków i 72 % zdrajców oraz szpiegów ruskich i niemieckich.
Jinxa pewnie dosięgły kule które były przeznaczone dla stefana, teraz mowi mową miłosci jego Przodujacej parti.
ty, dżinks, PiS-u nie ma przy władzy już cztery lata, cztery lata PO zajmuje się demontażem Polski. O czym wiec piszesz dziecko, przeciez ta kadencja to mega porażki, ślepy jesteś? Czas na zmianę, zmianę na normalny Polski rząd!
bylem w Polsce w 2005,2006 2007, 2010 oraz 2011. Z pelna odpowiedzialnoscia stwierdzam, ze dzisiejsza Polska stanowi znaczny postep w stosunku do lat poprzednich.
Zgadzam się. W 2007 roku Polska stała nad przepaścią. Teraz zrobiła ogroooomny krok naprzód.
Nie”cofnęła się do tyłu” jak mawia Kaczyński
Ten „demontaż” Polski jest niezły, mamy wzrost gospodarczy, inwestycje cały czas są, infrastruktura się odnawia i buduje na nowo… I można wymieniać jeszcze, a wszystko to w sytuacji światowego kryzysu i niepewności na rynkach… Jesienią 2011 Polacy znów wybiorą PO i koalicję, która tworzy rząd Donalda Tuska, a PiS zaliczy kolejną katastrofę wyborczą, znów kłamliwie przedstawianą jako sukces…
Czy Pan naprawdę nie zauważa, że taki ,,wzrost gospodarczy,, to gorzej jak regres, bo tylko skłania do zadłużania Państwa ponad granice realnej możliwości spłaty długu ?
Czy nie widzi Pan manipulacji i kreatywnej księgowości, zwłaszcza zaliczania do polskiej produkcji, produkcji zagranicznych firm w Polsce ?
Gdyby był rzeczywisty wzrost gospodarczy, to zyski zostawały by w kraju i nie trzeba by było w ogóle zadłużać Państwa !!!
Janie C. a kto broni Polakom wykupować polskie firmy?
Do Sand:
Nie zrozumiał mnie Pan. Nie chodzi o kraj pochodzenia przedsiębiorcy inwestującego w Polsce, ale o jego stosunek uczuciowy do polskości, o jego ,,polski patriotyzm,, , o ponowne inwestowanie w Polsce osiąganych zysków.
na ocenę obecnego rządu nie ma się co silić , wszyscy widzimy działania i reakcje np. na kataklizmy – premier ubiera się w moro i jedzie załatwić problem, a szczególnie motywuje go przeciwnik w postaci PIS-owskiego samorządowca… w III RP jedynie mafijny rząd Millera wyrządził więcej szkód temu krajowi… rząd PIS w koalicji z Giertychem i Lepperem przynajmniej rozpoczął działania uzdrawiające, a Kaczyński posyłał natychmiast na zieloną trawkę każdego kto wyciągał rączki po nieswoje… oczywiście czasami przesadzali z retoryką typu „lekarze w kamasze” lub „ten pan nikogo już nie zabije”…
najlepiej wodny (taki grecki wynalazek) bo wtedy radni PO wylacza doplyw wody i bedzie…jak zawsze.
Tu nie chodziło o treść pytania Katarzyny Kolendy Zalewskiej, tylko kto je zadał. A swoją drogą to kto kazał Klichowi ciąć budżet Resortu Obrony kilka lat temu. Kiedyś było takie powiedzenie, że straty w Wojsku muszą być. Ktoś widocznie wyszedł z założenia że krew żołnierza nic nie kosztuje.
KIEDY POLSKA ROZEGRA NA SWOJĄ KORZYŚĆ JAKĄKOLWIEK SPRAWĘ ??!!
wtedy, gdy będzie na to za późno
pyra
z tego co wiesz my nie doceniamy wygranych- malo!!!! my ich nie znosimy/ mowimy n.p o wydarzeniach poznanskich b.chetnie i duzo . obchodzimy rocznice -a teraz powiedz mi droga pyro kto czci powstancow wielkopolskich, ich walke z niemcami polegajacej na podwyzszonej swiadomosc, pracowitosc, solidnosci.
my kochamy przegrac -dostac w de a pozniej plakac i sie uzalac nad swoja dola—
powstanie wielkopolskie, okragly stol to wielkie nasza zwyciestwa- tylko powiedz to kaczystom–
Jako Poznaniak i wnuk powstańców wielkopolskich, zmuszony jestem zapytać, parafrazując kapitana Wagnera z filmu CK Dezerterzy, czy wie Pan, że nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów, które w dostatecznie obelżywy sposób byłyby w stanie opisać pana komentarze???
@andrzej-londyn
Powstanie Wielkopolskie to rzeczewiście wielkie NASZE zwycięstwo, ale Okrągły Stół, to już tylko wielkie WASZE zwycięstwo.
Okragly Stol to spotkanie wybitnych politykow, braci Kaczynskich z ludzmi honoru, noblista oraz szarym tlumem.
Okrągły Stół to też zwycięstwo Kaczyńskich, byli tam i negocjowali… dla marnej polityki Jarosław zakłamuje historyczne fakty, jak choćby ten, że w Magdalence był głównym negocjatorem strony solidarnościowej.
@Q
Kłamiesz, Kaczyńskich nie było w Magdalence!
Siadając do Okrągłego Stołu, Kaczyńscy nie mogli wiedzieć, że większość uczestników gra znaczonymi kartami.
Wynik tej gry był już dawno ustalony w Moskwie.
Poczytaj sobie książkę W.Bukowskiego „Partyzant prawdy”. Autor znalazł na to dowody w archiwach KGB.
na pewno nie za rządów PO
Jak zwykle dosadnie i madrze p. Redaktorze.Sporo szczekaczy w dyskusji. Duza tych najemnych zazdrosnikow, bojacych sie prawdy i panskiego talentu.
Ile prezes daje talentów za ten talent?
Panie Redaktorze
Ciśnie się na klawiaturę jedno tylko pytanie: jak to się wszystko skończy? bo mówiąc Kononowiczem, wygląda, że „nie będzie niczego”.
Pozdrawiam
RYSA
MYLISZ SIĘ RYSO!
Pozostaną długi bez możliwości spłaty.
Później już tylko licytacja, a w dalszej kolejności
noszenie wody i palenie w piecach w szabat.
Dlaczego akurat w szabat?
Jeśli chodzi o długi to powodują one, że nie będzie niczego własnego, a to spełnia przepowiednię – to ta sama kategoria niczego.
Francuski poeta Jean Cocteau powiedział ” Nie należy mylić prawdy z opinia większości”; w naszym wypadku prawda i opinia zmierzają ku temu samemu: nie będzie niczego.
A jak wygra jedyny wielki nieomylny to długi znikną,bezrobocie zniknie,autostrady zostaną wybudowane w tydzień,Rosja i Niemcy na kolanach będą przed Kaczyńskim prosić o audiencję,Polska stanie się mlekiem i miodem płynąca
NIE TYLKO W SZABAT PANI RYSO,
ale w szabat koniecznie.
Nie jest tak źle kościół zostanie.
Ty wprawdzie swoje słowa ubierasz w ironię i drwinę, ale tu masz rację: zostanie nam BÓG – nieomylny, dla którego nie ma rzeczy niemozliwych, nasza wiara i Kościół, który już nie raz przeprowadził nas przez czas bez Polski
Ja obawiam się „scenariusza greckiego”.
Kiedy trzeba będzie spłącać „długi Tuska” tak umiejętnie rolowane przez Rostowskiego, a nie będzie pieniędzy na wypłacanie emerytur, to zacznie się sprzedawanie wszystkiego co jeszcze zostało (Lasy Państwowe itp.) i zostaniemy wszyscy niewolnikami we własnym Kraju.
Nawet koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego, nie potrafi Ten nieudolny rząd przygotować dobrze ….. (np. przetarg czy konkurs ofert).
Tusk myśli tylko, jak najdłużej utrzymać się przy władzy, a potem zwiać na jakieś ciepłe stanowisko w UE, gdzie będzie mógł w spokoju oglądać mecze w TV popijając winko.
Ma Pan zupełną rację Panie Rafale. To co zobaczyliśmy na ekranach telewizorów i to usłyszeliśmy to jest jedna wielka FARSA. Nieprawodopodobny jest CYNIZM Tuska i ferajny, którzy mają resztę obywateli RP za półgłówków. Służalczość mediów zaś jest żenująca i przypomina oddanie Trybuny Ludu dla wiodącej partii narodu.
Nie bardzo rozumiem tych zarzutów o półgłówkach.
Przecież spora część obywateli RP ma taki a nie inny poziom IQ
i jeszcze długo nic tego nie zmieni, Poldku.
Najlepszym dowodem są wpisy na tym blogu…
Polacy głupi nie są – pewnie PIS wygra wybory i zrobi porządek.
Tyle trwało tłumaczenie raportu, że nie do wiary. Może min. Klich musiał jeszcze przed tą kontrolowaną dymisją coś załatwić… oczywiście dla Polski, „aby żyło sie lepiej”.
Nota bene mnie też uderzył przemiły sposób w jakim dokonał Tusk tej dymisji. No cóż, dobry minister…
Najpierw tłumaczenie z rosyjskiego na polski…
Potem oryginał został ze względów bezpieczeństwa odesłany do Pani Anodiny.
I wtedy pozostała beznadziejna praca (dla każdego ,kto bawił się w tłumaczenia) tłumaczenia z powrotem,tak by nie było różnicy z oryginałem.
I wtedy nastąpiło nerwowe załamanie Tuska,Klicha , Millera.
to jest dobre Rejtan!
pozdro!
W internecie krąży przetłumaczony na rosyjski raport komisji Millera, z datą 1 lipca !!!! To było to długie tłumaczenie ??
Dofinansowanie Bumaru – powstaje kolejny koncern dla kolesi
Bardzo dobry artykuł. A za tytuł ma Pan u mnie 5 w skali Gargamela i 6 w skali Klakiera.
Jarosław nie myśli się kajać za stan 36-go pułku za jego 2 letnich rządów, Ziemkiewicz o tym milczy. Czy jest w takim razie człowiekiem honoru? Za to pamiętam jak Szczygło bronił gen. Błasika po katastrofie CASA, przyczyny katastrofy podobne jak te w Smoleńsku, złe wyszkolenie. Skoro Siłami Powietrznymi dowodził tak wspaniały generał to było z nimi jak najbardziej w porządku, tak twierdził zaufany człowiek Prezydenta d/s bezpieczeństwa. Minister MON w rządzie jego brata.
Dziwne, że wojskowi teraz zaczynają mówić, że za obecnych rządów dostali pieniądze i mają na paliwo. Wcześniej pomimo hossy na tym oszczędzano.
Złe wyszkolenie. Złe do tego stopnia, że pilot pilot nie wie, co do czego służy na kokpicie. Przycisk pomylił… guzik, wiecie Państwo – taki czerwony, nieduży. Podstawowy dowód w sprawie wala się gdzieś w Azji, zero możliwości bezstronnej weryfikacji zapisu czarnych skrzynek, masa fałszywych wrzutek typu „kłótnia na lotnisku”, „alkohol we krwi”, etc…, a oni, że co? Że złe wyszkolenie? Człowieku, czy ty nie widzisz, że to się kupy czyma?
Na pewno kupy się „czyma” tylko to dla ciebie za trudne,zamach o wiele prostsze słowo
przeczytaj raport, pilot nie pomylił guzika, nie ma tam żadnego takiego stwierdzenia.
Pilot wiedzial do czego sluzy przycisk, nie pomylil guzika, podstawowy dowod nie wala sie w Azji (wczesniej zbadany przez Polakow), weryfikacja czarnych skrzynek przeprowadzona zostala przez Polakow (po co wiec maja ja jeszcze weryfikowac jacys „bezstronni”?), w raporcie Millera nie ma slowa klotni na lotnisku ani o alkoholu w krwi Blasika, a swiadomosc zlego szkolenia maja sami piloci, ktorzy lataja w SP. Widze, ze Twoja wypowiedz sie kupy nie tzryma. Pozdrawiam.
Oglądałem wczoraj tą konferencje prasową Tuska. I to aroganckie zachowanie w stosunku do m.in. ciekawych pytań Kolendy – Zalewskiej z TVN24.
Ten człowiek uważa się powoli za wyrocznię. Myśli, że Państwo to On.
Pycha Go zaczyna powoli niszczyć od środka.
red
faktycznie tusk wczoraj blysnal arogancja- jeszcze troche i przebije kaczynskiego.
Tusk w arogancji przebił Kaczyńskiego już dawno temu.
Może zauważyłeś to, bo nawet w stosunku do dziennikarki TVN24 Tusk był arogancki.
?
Tusk POwiedział do dziennikarzy ,że będzie odpowiadał na wszystkie pytania nawet 5 godzin ale zaczął opowiadać bzdury,Gras zauważył ,że Tusk się SYPIE i szybko zakonczyli konferencje ,ale ja jestem blondynką a dziennikarze tez naiwni bo chyba to wzięli na POwaznie
Nie pamiętam czy to Ty pisałeś czy podobny do Ciebie, że J.Kaczyński to taki maleńki człowiek? Czyżby Tusk był jeszcze mniejszy?
Prośba do Ciebie. Zacznij pisać na temat gdyż cokolwiek nie mówisz z uporem maniaka skręcasz na J. Kaczyńskiego i PiS. Masz wyrzuty sumienia /wątpię/ czy coś Cię gryzie? /może jakieś entomologiczne stworzenie- Niesiołowski/. Widzisz, Twoje wpisy są zaraźliwe, zaczynam się z Tobą przekomarzać zamiast je „olać”/wodą z londyńskiego zmywaka/.
czesc red b u l
mysle, ze to nie pycha lecz strach raczej. pomimo wsparcia „ukladu” Tusk zdaje sobie sprawe, ze ostro traci. pamietasz tekst Mickiewicza o ludzie polskim, ktory „…jest jak lawa, z wierzchu twarda i plugawa…”? Polacy musza sie wreszcie obudzic. jeszcze niecale trzy miesiace.
Dobry POwiec to martwy POwiec. Oto logika pana Ziemkiewicza. Logika maksymalistyczna i nieco wschodnia ale nawet tytuł cyklu felietonów pana Ziemkiewicza „subotnik” wskazuje na wschodnie inklinacje. Polemizować z panem Ziemkiewiczem nie ma sensu bo trudno polemizuje się z PISowskim niezależnym dziennikarzem. Przypomnę jedynie parę faktów. W czasie lotów do Tbilisi naciski były i było doniesienie do prokuratury na kapitana samolotu o niewykonanie rozkazu a następnie oskarżenia o tchórzostwo, po katastrofie CASY Klich chciał zdymisjonować Błasika i kto go obronił a no właśnie Lech Kaczyński ale zmarli się nie mogą bronić i jak twierdzi PIS przypominanie tego jest haniebne, Klich zrobił bardzo dużo dobrego dla wojska, profesjonalizacja armii, ale dla PIS to mało, no cóż taka PIS dola że nic im się w Rządzie Tuska nie podoba
„ale zmarli się nie mogą bronić i jak twierdzi PIS przypominanie tego jest haniebne”
To sie nazywa BRONIENIEM HONORU.
Co to znaczy w przetlumaczeniu na zwykla polszczyzne? Jezeli ktos kogos krytykuje i nie mozna wykazac przy pomocy faktow, ze krytyka jest bledna, wtedy robi sie halas, ze TRZEBA BRONIC HONORU.
POwskie pojęcie honoru wywodzi się w prostej linii od „honorowych”panów z pod celi, co w sumie nie powinno dziwić, bo to przecież żelazny elektorat tej partii.
Może żelazny elektorat świadków naocznych Ziobry
@
Pluto- czytałem w jednym z jego wywiadów z Klichem, że on jest już analfabeta w dziedzinie psychiatrii ze wzgladu na dawno skończone praktyki w tej dziedzinie. Kto Tuskowi tego spadochroniarza Klicha nie znającego się kompletnie na sprawach z dziedziny wojskowości podrzucił.
a czy Szczygło jako prawnik znał się na wojskowości? Jak widać wprowadził tylko „naszych” generałów.
@putto, masz problem z ogarnięciem tematu, Każdy urzędnik państwowy na szczeblu ministerialnym powinien ponosić odpowiedzialność co najmniej polityczną za zaniechanie. Tu nie ważne są wcześniejsze zasługi. Dotyczy to nie tylko Klicha.
Odpowiedzialność polityczna to zbyt mało, potrzebna jest karna.
Profesjonalna armia która w całości broni interesów Izraela w w Awganistanie. Pan Sikorski na wszelki wypadek wysłał swoje dzieci na studia do USA a nie ma frontr do Afganistanu by broniły interesów Izraela. Do tego jest tania polska krew. Młodzi Żydzi aby nie być wcielonymi uciekają do Indii i tam cpiają na max a nie oddaja życie za Izrael. Uczcie sie od nich rozumu
Ale nawet z raportu Millera wynika, ze generał Błasik nic złego nie zrobił, wręcz przeciwnie, okazał się jedyną osobą w kokpicie, która właściwie określiła położenie samolotu, tylko z niewiadomych powodów jego sugestie nie zostały wzięte pod uwagę.Zatem odczepcie się wreszcie od generała, niech spoczywa w spokoju.
generala nie powinno byc w kokpicie-
nikt nie lubi kiedy przelozony patrzy mu sie na rece. zreszta blasik powinien byc odwolany po katastrofie casy-na co na swoja zgube nie wyrazil zgody byly prezydent
- nie mozna rozpatrywac katastrofy smolenskiej bez wymieniania z nazwiska ludzi ktorzy w ostatnich latach brali udzial w ,,reformacji,,deformacji wojsk lotniczych. mysle ze nie lepiej jest w innych rodzajach wojsk.
Problem z patrzeniem na ręce może mieć motorniczy, ewentualnie monter w fabryce, ale nie pilot, tym bardziej pilot wojskowy.
Katastrofy nie można rozpatrywać bez zbadania wraku i bez nagrań z wieży. Jeśli chodzi o generała, to po za tym, ze był w kokpicie, to nic więcej z tego faktu nie wynika, więc budowanie na tej podstawie teorii, że to przez niego ta katastrofa, bo patrzył pilotom na ręce,przyzna pan że jest śmieszne, tym bardziej, ze dowodów kluczowych nie zbadano.
Trybunał Stanu dla Donalda Tuska jest kwestią czasu…
Zastanawiam się, jaką ,,przykrywkę” informacyjną przgotowali piarowcy PO po ogłoszeniu raportu. Publikacja jest, ,,honorowa dymisja” ,,dobrego ministra” też. Czym będą zajmować się w najbliższym czasie te tzw. wiodące media? Na pewno nie raportem
.
Bo skupienie w dłuższym czasie uwagi na ludziach odpowiedzialnych za bałaganiarstwo i nic nie robienie byłoby niebezpieczne dla sondaży. Mogłoby zaświatać w głowach odbiorów, że coś nie tak. Zdarzyła się wyjątkowa katastrofa, a nikt nie poniósł odpowiedzialności politycznej. O konsewencjach karnych zapewne też mowy nie będzie, bo raport nie wskazuje winnych. Wszystko rozejdzie się po kościach i winnych nie będzie. Obecna sytuacja przypomina mi trochę czasy rządów partii narodu z poprzedniej epoki.
Już wiem! Głównym tematem przyszłego tygodnia w mediach będzie ogłoszenie terminu wyborów. Sprytnie ułożone.
Konferencja Tuska, to wyciagnięty środkowy palec do Polaków.
Wraca hasło: Partia – Tusk, Tusk – Partia.
ja jestem sierżanetem podchorążym ( tak awansowałem na szkołce wojskowej po studiach)
chodziliśmy po awanese przy okazji każdego świeta – co cwansi dostali nawet awans na sierzantow sztabowych – czym doprowdzali do szewskiej pski elewów szkóly oficerskiej
(chodzi o to kto komu ma salutowac – BO CI DO PROMOCJI WYŻEJ SIERZANTA nie mogli podskoczyc)
co prawda było to bardzo dawno temu – ale jak przed profesjonalizacja armii wołali mnie na cwiczenia rezerwy – to mielismy niezłu ubaw – nie mówiąc o zmarnowaniu naszego cennego czasu zawodowego – ale cóż wojsko ma pierwszenstwo
generalnie zabawa była przednia – a najbardziej ubawił mnie dowcip nastepujący
mielismy zrobic polowy punkt przyjmowania rezerwistów – dali nam paki z mundurami butami etc. jakoś je tam poukładalśmy – przyszedł gienierał – kazał worki ustawić otwarciem do frontu – a jak przyszła kontrola to nikt nie wiedzial gdzie jaki rozmiar buta, munduru lezy – ale worki stały po wojskowemu na bacznośc i w szeregu
@ azor
Dali paki z mundurami ludziom z wyzszym wyksztalceniem liczac, ze zrobicie z nimi co nalezalo zrobic. A panowie „jakos je poukladali” i staneli jak kolki. Czy panow mozgi tez postawiono na bacznosc i zakazano ich uzywac?
A moze zabraklo wlasnej inicjatywy i pomyslu?
Za raczke to sie dzieci w przedszkolu oprowadza.
panie Ziemkiewicz – a jak tam pana wieczorne rozmowy z poslem Antonim Macierewiczem
jest pan mocno spoźniony bo mistrz zdązył juz za pomoca specjalisty od mikroskopow fluoroscencyjnych odkryć dwa wielkie wstrząsy i czeka na sposobnośc by podzielić sie tym wielkim odkryciem z wielkim fanem jego odkryć czyli panem
jak oglądałem was obu w tvinfo to zastanawialem się kto w tym duecie jest bardziej inteligentny i wyszlo mi że najbarziej mądra to była zastawka w tle – a o krzesłach na których siedzieliście to już nie wspomne – te to miały 10-krotnie wiekszy iloraz inteligencji niz wy obaj razem
Panie Azorze, 15,45
Oceniając Pana nie po siedzeniu i krześle, ale po zaprezentowanym wpisie, z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że Pana IQ = O.
Zatem, nie zaszkodziłoby więcej czytać właśnie tego, co mają do powiedzenia panowie Ziemkiewicz i Macierewicz, by ten zerowy stan IQ – zmienić.
a gdzie wolność słowa – a którą tak PIS walczy
macierewicz przechodzi w swojej głupocie szczyty himalajów
a ziemkiewicz go zaprasza do tv i jeszcze się zachwyca
jak ten cymbał się produkowal aby podpowiadać macierewiczowi co ma mówić
no uśmiałem się z obu tak że nawet Łowcy.B nie są w stanie mnie bardziej na podłogę rzucić
geniusz macierewicza a co za tym idzie calego pisu ( bo madrzejszego w pisie od macierewicza nie ma ) kwalifikuje się na wszystkie nagrody nobla we wszystkich możliwych dziedzinach na 15 lat do przodu – gdyby tylko szwedzi nie byli tacy złośliwi i cięci na pis za ikee – to mielibysmy rekord swiata w nagrodach nobla
Zgadza się Ziemkiewicz swoich rozmówców naprowadza,sugeruje odpowiedź,nie dziwię się,że nie widzę nikogo normalnego w tych”wywiadach”
Azor – Ty sie kolego martw o inteligencje obecnie nam „panujacych” , bo „głupota” i „miernota” to dwa pierwsze przykazania PO . PiS zosrtaw w spokoju , chłop nigdy nie zrozumie Pana .
Azora najbardziej zajmujaczym zajeciem jest wlasnie poszczekiwanie, ale rzadko ktory z naszych ulubiencow robi to z taka dawka jadu i pogardy. Juz wiem, ze minisrer Sikorski porownujac tego z Oslo mial na mysli wyborcow PO. Bez pozdr.
naśmiewanie się z głupoty pisowców i ich poplecznikow
jest PODSTAWOWĄ WOLNOŚCIĄ KONSTYTUCYJNA
przecież tam JASNO i WYRAŹNIE napisano w artykule 7 punkcie 14 a ustepie 5 nastepujący tekst :
Każdy obywagtel ma prawo do bezpłatnego rzetelnego informowania o stanie rzeczy w tym o wszelkich głupotach bredzonych przez nieodpowiedzialnych polityków.
Ale kto to tam czyta z pisowcow – im wyłacznie sa zrozumiałe wyklady z toruńskiej ambony
Panie Azorze 18,37
Swoim komentarzem potwierdziłeś moją oinię z 30.bm. 17,45
to poczytaj Michnika – sama mądrość i szczerość
)
Ziemkiewicz w programie kolegi z GP podważał nawet to, że samolot się na grzbiet obrócił:)
a wystarczyło popatrzeć że prawe skrzydło leży na wrakowisku po lewej stronie
a szczatkowe lewe po prawej – a końcowka skrzydla tuż za brzozą 850 metrow wczesniej
ale dla takich geniuszy jak macierewicz i ziemkiewicz to sa pseudo fakty
a faktami sa DWA WIELKIE WSTRZASY
a może to był doktor Wstrzas i doktor Basen a Karinka urwała antenke rurki pitota
1. Rozpiętość skrzydeł samolotu to 35 metrów.
2. Wg. raportu odpadł kawałek 6 metrów lewego po ścięciu brzozy na wysokości 5,5 metra. Czyli leciał wtedy na takiej wysokości.
3. Pytanie: jak samolot mógł się obrócić, ziemia się czasowo rozstąpiła?
35 / 2 = 17.5
17.5 – 6 = 12.5
macierewicz coś tam macil o 15 metrach
no to mamy jeszcze 2.5 metra luzu
choć są jeszcze fachowcy bardzie skrupulatni i wychodzi im nawet 3.5 metra
skoro samolot walnął w brzozę na wysokości 5.1 metra (dokładnie z raportu -mierzone miarka i suwmiarką) to leciał na wysokości 5 metrów na poziomie skrzydeł – przy otwrtym podwoziu to prawie dotykał kolami ziemi – potem się wzniósł na 15 metrów i na koniec zwalil na ziemię
samolot się mógł obrócił – jego prawe skrzydlo lezy na wrakowisku po lewej stronie a lewe skrzydło po prawej a końcówka oderwana na brzozie zaraz za brzozą 850 metrów od wrakowiska gdzie reszta samolotu lezy
jest jeszcze jedno małe o którym zapominasz, samolot uderzając w brzozę nabierał wysokości, nagłe uderzenie nie zatrzymało tego wznoszenia tylko spowodowało utratę sterowności i obrót.
Skrzydło tuż za brzozą? Po zderzeniu i oderwaniu mogło zmienić kierunek przemieszczania, ale nie mogło upaść tuż za brzozą. Jeśli jest tam, to ktoś je tam celowo umieścił.
Jest techniczną niemożliwością, aby jednocześnie się ułamało skrzydło i złamała brzoza (na wysokości 5,5 metra).
Pęka zawsze najsłabsze ,,ogniwo,, i tylko jedno !!!
Kawałek skrzydła spod złamanej brzozy musiał się oderwać od samolotu odpowiednio wcześniej, a więc np. na wysokości 15 metrów, gdzie doszło do dwóch bardzo silnych ,,wstrząsów,, , co udowodniono stosunkowo niedawno.
a udowodnił to asystent nowaczyk ktory nie miał żadnych dowodów tylko plotki macierewicza – ten fachowiec od mikrobiologii nie miał żadnego dostepu do żadnych rzeczowych materiałów – amerykańskeij aparatury ani jej zapisow nie widział na oczy i uszy
To nic, na S24 są takie blogi gdzie „obrońcy prawdy”w ogóle kwestionują wystartowanie samolotu z Okęcia:)))
Bardzo zabawne.
Tylko na zdjęciach po Katastrofie tylna część samolotu leży rzeczywiście do góry nogami.
Jednak przednia ,wraz z cockpitem,który później WYPAROWAŁ,leży NA KOŁACH ,jak Pan Bóg przykazał.
I ZNOWU KTOŚ NIE DOPATRZYŁ ???!!!!!!
Gdzie ty to widzisz i po czym masz te wizje to nie sposób ogarnąć
a dojrzałeś że skrzydła leża na odwrót lewe po prawaj a prawe po lewej
czyli musiał sie obrocić jak bum cyk cyk i mortadela
Trzeba panowac nad językiem i rozumkiem.
Nad językiem, podobnie jak min. Sikorski Pan
od dawna nie panuje /Nie mówię o ortografii/
Czy panuje Pan nad tym drugim?
dobry tekst
Klich nie był winien,był dobrym ministrem.
Sikorski jest dobrym ministrem.
Grabarczyk jest dobrym ministrem.
I ta od zdrowia też jest bardzo dobrym ministrem.
A najlepszy, jest pierwszy minister , premier Donald Tusk !
Tylko dlaczego tli się w nas takie przekonanie………….że Ojczyzna ginie ,Naród spodlony a społeczeństwo ogłupiałe i obojętne ?
No cóz, dlatego się w was tli, bo porobiło się wam coś z głową. Wam i waszemu Polskiemu
Zakładowi Polskości na Krakowskim Przedm. I całemu temu Stowarzyszeniu Patriotycznemu
Smoleńsk. Zostańcie z Bogiem .
Jak was obrażać to ABW o 6 jak wy obrażać to śa merytotryczne argumenty
marysia 30 lip. 18.30
A nie pomyślała marysia, że to ona może mieć chorą głowę, skoro nie widzi tego, co inni dostrzegają ? A Boga do ochlokracji to ty marysia lepiej nie mieszaj.
W niektórych z nas tli się takie przekonanie, bo „podłośc ludzka nie zna granic” jak mawiała bohaterka pewnej polskiej komedii filmowej!
Jeszcze Pitera. Też jest „dobrym’ funkcjonariuszem publicznym. Zapowiedziała, że po wyborach zacznie tropić nieprawidłowości. Pewnie się boi, że gdyby wykryła coś teraz, to to na 100% zaszkodziłoby PO.
NA KOGO GŁOSUJEMY – idą wybory
Na kogo głosujemy – zapraszam do dyskusji? SLD PO PSL odpada, na kogo stawiamy – czy PiS będzie inny niż PO czy po napiciu się władzy będzie PO-bis? Na osoby czy na partie? Jeżeli na partie, to już na starcie przegrywamy. Czy Janusz Mikke zrobił biznes na UPR – gazetka NCz? O co mu chodzi a o co chodzi Jarowi? Zapraszam do dyskusji.
PAWEŁ JUŚ
@
Paweł słyszałem, że puste głowy głosują też na puste. Pusta głowa powinna nabrać troche rozumu- zostało Ci dwa miesiące.
Całe szczęście, że puste głowy tylko słyszą, bo głowy do pisania to ty nie masz.
PIS tym bardziej odpada
Sz.Panie Redaktorze !
Sz.Czytelnicy!
Demokracja partyjna z ochlokracją oznacza, że rządzą nami kilku, kulkunastotysięczne tłumy (partie polityczne) zlewarowane proporcjonalnymi wyborami do Parlamentu (swoisty casting wyborczy) do miana reprezentantów prawie 40 mln Narodu.
Ponieważ nie ma żadnych wymagań, w sensie uprawnień (z wyjątkiem wymogu ukończonych 18 lat), by stać się członkiem partii aby następnie stac się parlamentarzystą a nawet rządzić państwem to w wyniku takiej cybernetyki organizacji państwa Posłami, Senatorami, Ministrami zostają amatorzy, hobbyści polityki.
Ta postsowiecka organizacja państwa tzn. z fikcyjnym państwem jako podróbką normalnego państwa oznacza, że katastrofy róznego rodzaju będą nader częste.
Mamy bowiem sytuację rozklekotanego wozu z polskim Narodem wewnątrz, powożonego przez woźnicę (Prezydenta) ze słabymii lejcami, do którego to wozu jest zaprzęgnietych 4 koni z jeźdźcami, które to konie (partie polityczne) nawzajem się gryzą, a jeźdźcy zamiast poganiać konie, okładają się nawzajem biczami w nadziei, że któryś spadnie z konia. Na czele zaprzęgu jest dwójka koni PO i PSL z tyłu PiS i SLD. Problemem jeźdźca na koniu PO (dżokeja Donalda Tuska) jest to, że otrzymuje ciosy z tyłu od jeźdców na koniach PiS i SLD, więc siłą rzeczy jedzie w odwrotnej pozycji i nie patrzy na drogę. Jeździec na koniu PSL, niejaki Pawlak, może prowadzić powozem ale jedną ręką trzyma go za gardło jeździec Donald, który nie pozwala się zbytnio rozpędzić. I tak jest to utrudnione, bo konie PiS i SLD jadą stępa i nie dają się poganiać nawet do kłusu nie wspominając o galopie (może i lepiej) i powozić przez Prezydenta, które ma niewielką kontrolę i to tylko nad dwoma końmi z przodu.
Największym problemem w tym wszystkim, jest fakt, że Prezydent nigdy za młodu nie był usposobiany do powożenia, a jeźdźcy nigdy nie byli uczeni do jazdy konno. Starają się wiec wszelkimi siłami przede wszystkim nie spaść z koni. Gdzie jedzie wóz jest im wszystko jedno. Nie troszczą sie o Naród w wozie, bo jest tylko zbędnym balastem.
Powożony naród co 4 lata może zamienić konie na popasie (wybory) ale najczęściej na popasie nie ma wolnych, innych koni (ordynacja wyborcza proporcjonalna) więc naród, co najwyżej może zamienić konie miejscami.
Co 5 lat naród może też zmienić woźnicę ale ten ma kiepskie lejce (prerogatywy), których nie słuchają konie…
… Mnie osobiście szokuje fakt, że Minister Klich jako psychiatra został szefem MON i profesjonalizował polską armię (raczej demilitaryzował)…
…Raport Millera stwierdził, że jakoby piloci nie mieli wystarczających uprawnień. A jakie ma uprawnienia Bogdan Klich (psychiatra) do kierowania MON, jakie ma uprawnienia Miller (elektotechnik) do kierowania MSWiA, jakie ma uprawniania Janicki (kierowca) do bycia szefem BOR, jakie ma uprawnienia Donald Tusk (historyk szkolny) do bycia Premierem?
…Piloci pod Smoleńskiem lecieli od pewnego monentu na drzwiach od stodoły i mimo wcześniejszej deklaracji wiary Bronisława Komorowskiego, że polski lotnik wyląduje nawet na drzwiach od stodoły, oficjalnie nie dali rady. Nie jest to pewne, bo Robert Kubica w Kanadzie przy wypadku przy prędkości 300 km/h uniknął śmierci, a nawet poważnych obrażeń, a w samolocie, przy prędkości 280 km/h giną wszyscy, rozszarpani na strzępy.
Polscy piloci - oficerowie, pod Smoleńskiem wykonywali rozkazy. Czy im się podobało czy nie rozkaz brzmiał: lądować w Smoleńsku. Dywagacje o lotnisku zapasowym są podobne do dywagacji polskich żołnierzy w Afganistanie: czy nie lepiej byłoby walczyć w USA.
Konstatacja, że żołnierz zginął w trakcie wykonywania rozkazu z własnej winy i jeszcze naraził na śmierć innych jest podkopywaniem morale armii. Żołnierz, przy wykonywaniu rozkazu, zawsze ginie dla Ojczyzny i jest BOHATEREM. KONIEC I KROPKA.
Przypisanie winy żołnierzom – oficerom, jest wiekszą katastrofą niż sama katastrofa. Polscy piloci ewidentnie naprowadzani na śmierć, w smolocie z rozkalibrowanymi urzędzeniami, byli i zostali BOHATERAMI.
Nie zrejterowali, nie odlecieli na zapasowe lotnisko (którego nie było).
Anglik, Francuz czy Wloch, nawet nie poderwali by maszyny do lotu, słysząc o mgle. Polak poleciał. Czy możemy na takich żołnierzy jak kpt Protasiuk i inni liczyć podczas wojny? Tak.
Zamiast pośmiertnego awansu (dostał awans i to na generała szef BOR Janicki, wysyłając żołnierzy MON i swoich funkcjonariuszy bedących na pokładzie na śmierć) polscy piloci spod Smoleńska zostali shańbieni i moralnie zdegradowani, przez takich ludzi jak Miller i jego komisja.
Tak Miller jak Klich, Janicki i reszta (z Donaldem Tuskiem na czele) nie zasługują na takich zołnierzy jak kpt Protasiuk. Ci „politycy” – cywile to zwykli tchórze, ludzie bez honoru.
Jako Polak chylę głowę przed polskimi pilotami spod Smoleńska. Jestem z nich dumny. Zginęli za Ojczyznę, za Polskę, za nas żyjących.
CZEŚĆ ICH PAMIĘCI
Pogardzam jednocześnie Donalem Tuskiem, Janickim z BOR (nie staram się pamiętać imienia), Millerem z MSWiA. Spodliliście Polskę i Polaków. Spodliliście honor polskiego oficera.
Wojciech Edward Leszczyński
„Anglik, Francuz czy Wloch, nawet nie poderwali by maszyny do lotu”
Polacy powinni się w końcu zacząć uczyć od mądrzejszych.
Trzeba umieć odróżniać bohaterstwo od głupoty.
leminżunio 15,36
Głupoty szanowny panie, to trzeba się wstydzić. Nic zatem dziwnego, że nie potrafi Pan dopatrzyć się bohaterstwa.
Oczywiście bohaterstwem było lądowanie za wszelką cenę, wbrew warunkom atmosferycznym, Po co? Po to, aby pan Prezydent w otoczeniu generałów, posłów i prezesów mógł zacząć swoją kampanię wyborczą.
Dzięki tej „świcie” chciał przyćmić Tuska i Putina, Niestety, los wetknął kij w szprychy dobrze zaplanowanej machiny propagandowej.
Głupotą to było zaproszenie tak ważnych osób w państwie na pokład jednego samolotu.
Wiem, od razu powiecie, że to ten biedny Arabski jeden tylko samolot podstawił. Jednak w takim przypadku, Prezydent jako „państwowiec”, powinien zaprotestować i zostawić ich na lotnisku,
Wybaczy Pan, ale każdy kibicuje swoim. Ja wolę, by mój prezydent (p. Kaczyński, p. Komorowski, czy każdy inny) przyćmił P. Putina, Pan woli, by pański Putin i ten drugi przyćmił naszego. To normalne. Dlatego fakt, że muszę pozostać w opozycji zarówno do Pana , jak i do p. ewgi jest zrozumiały i prosty jak konstrukcja andrzeja londyn.
oczywistą oczwistością jest wyszkolnie i umiejętności pilotów – moim zdaniem byli w 100% specjalistami… zderzyli się z tyloma działaniami zewnętrznymi (sabotaż?), że najlepsi by polegli… postępowanie polskich służb to skandal, a czy była zmowa z KGB tego nam Tusk i Miller przecież nie powiedzą (śmierć Sikorskiego)…
A moim zdaniem byli specjalistami w 70% i jestem tego pewny na 100%. I jest to oczywista oczywistoscia. Moim zdaniem. I moim zdaniem 99% kierowcow (ja nie, moze jeszcze kilku) uwaza sie za 100% specjalistow. Tylko dlaczego 100% kierowcow lamie przepisy drogowe? Bo sa glupie? Bo wiedza lepiej? Bo sa specjalistami? No chyba, ze tak…
Czy jest pan przytomny pisząc „zamiast pośmiertnego awansu…”?
Wszyscy umundurowani, którzy zginęli w TU154 zostali pośmiertnie awansowani!
Pogardzając, tak na lewo i prawo, niech pan przypadkiem nie pluje do góry, bo wiadomo…
Komisja Millera, w przekonaniu wielu fachowców, starała się pomniejszyć odpowiedzialność załogi za katastrofę stwierdzając w raporcie, że nie załoga nie pochodziła z zamiarem wylądowania.
Krytycy tego stwierdzenia uważają, że wszystkie dane wskazują, że ten zamiar był i była to zła decyzja, nieprzemyślana będąca bezpośrednim powodem katstrofy.
Jestem z nich dumny. Zginęli za Ojczyznę, za Polskę, za nas żyjących.
Bo to wielka sztuka i chwała, zaiste, kozakować, a w konsekwencji zabić siebie i Prezydenta swojego kraju. A niehonor – zawrócić.
Wiele lat minie i zapewne jeszcze kilka niewinnych osób będzie musiało zginąć, zanim osoby o takiej mentalności na zawsze zostaną usunięte, przepędzone precz, z polskiej armii.
@
Droch nie nadajesz sie kompletnie do wojska. W partyzantce byś ciągle karabin gubił.
patrząc na twoją filozofię to Armia Czerwona to armia bohaterów bo ponieśli takie straty i parli do przodu by zgnieść Hitlera. Amerykanie to tchórze, uważali, szanowali ludzkie życie, wycofując sie ze zdobytych terenów.
Ho,ho,ho ….. ! To się nazywa walenie z grubej rury!
Bardzo mądry komentarz.
Pozdrawiam Pana.
Polscy piloci, o których mowa, mieli zbyt małe umiejętności oraz zbyt duże mniemanie o sobie. Nie zginęli za Ojczyznę ani za Polaków – zginęli przypadkowo, wskutek własnych i cudzych błędów.
Stanisław Remuszko
Szanowny Panie Wojciechu. Czas jakiś temu powiedziałem sobie, że dla własnego spokoju i bezpieczeństwa nie będę czytał tekstów i wymądrzał się w komentarzach. Ale tu muszę. Przede wszystkim bardzo dziękuję Panu za świetny tekst. W pełni oddający dramaturgię i powagę a także hołd należny bohaterom. Podpisuję się po nim obiema rękami. Nie powinien zostać nie zauważony…. Pozdrawiam Pana serdecznie …
Generalnie ma Pan racje tyle tylko, że dziesięciu na dziesięciu żołnierzy, gdy się ich zapyta o wykonanie rozkazu moralnie niewłaściwego odpowiedziałoby, że takiego rozkazu nie wykona, ile w rzeczywistości nie wykona to inna sprawa. Żołnierz jest żołnierzem, ale jest przede wszystkim człowiekiem, dokładnie w kolejności człowiek, żołnierz. Historia świata pokazuje, że bierne wykonywanie rozkazów bardzo źle się kończy i wielu było takich żołnierzy, którzy „tylko” wykonywali rozkazy. Nie chce tutaj rozważać żadnej konkretnej sytuacji, w życiu różnie bywa wiadomo, armia rządzi się swoimi prawami, natomiast zbyt duże uogólnienia w tym przypadku zawsze rodziły niebezpieczne precedensy. To jest jedyny wniosek, z którym nie mogę się zgodzić czytając Pański tekst.
Biada tylko tym żołnierzom gdy wariat jest ich dowódcą
@Sand jest wariatem, gdy wierzy obłudnej PO. Czemu piasek, takie rzeczy wypisuje. Bo ma z tego korzyść? Czy też piasek jest aż tak naiwny?
Myśli piaskowe są bardzo ulotne.
proszę konkrety: działania KGB w teatrze na Dubrowce, w Biesłanie czy w czasie katastrofy Kurska… ale my jesteśmy za mali żeby nawet zadawać pytania (mimo że GW twierdzi że dzięki Tuskowi Polska staje się filarem Europy)
dodam inne, Powstanie Warszawskie, Market Garden, Irak
Brawo za komentarz.
Ciekawe jest to, ze w czasie konferencji (prawdopodobnie) nie padly pytania proszace o wyjasnienie dlaczego samolot schodzacy lotem slizgowym rozpadl sie na drobne kawalki a ciala ofiar byly potwornie zdeformowane.
Groteska jest rowniez to, ze pan Miller sadzi samego siebie, jako minister jest odpowiedzialny za BOR.
Odpowiedzi na takie pytania sa w raporcie. Niech Pan sobie poczyta. Pozdrawiam.
Jak , zamiast spekulacji myslowych, nawet i logicznych, zajrzec do historii - np. republik-miast wloskiego sredniowiecza, czy republiki rzymskiej w starozytnosci, czy panstw niemieckich po wojnie 30-to letniej, to widac, ze nie ma sprawnej demokracji i sprawnych rzadow bez silnej, niezaleznej i zorganizowanej klasy sredniej. Czyli, ze nieudolnosc polskiej polityki, adminstracji, sluzb wszelkich i infrastruktor wynika ze slabosci polskiej klasy sredniej, jej elit, wszystkich tych co ksztaltuja idee, mysli, sposoby dzialania ludzi. Przeciez nieudolnosc widac nie tylko na szczytach, ale wszedzie. Wystarczy popatrzec na brud na ulicach, chaotyczna zabudowe, brzydka architekture, budowe metra albo drog, dzialanie LOT-u, szkol i szpitali, niemoznosc budowy muzeow, chaos w kulturze, ciagle powodzie, wszedzie korki na drogach…..itd Kazdy moze sobie swoja liste zrobic - i nie przeklada sie to na wyniki glosowania - propaganda sucesu trzyma sie mocno w omamionym spoleczenstwie….
Człowieku Dobry, Szanowny Panie W.E.L.
Chwała Najwyższemu, że nie masz realnego wpływu na losy Polski. Bo Twoje tezy są szkodliwe i niebezpieczne dla Kraju, w którym wszyscy mieszkamy i dla Narodu, jadącego na owym malowniczo przez Ciebie opisanym wozie.
Sądząc po sformułowaniach, którymi się posługujesz, pamiętać musisz słusznie minione czasy, w których Wojsko Polskie było synonimem marnej organizacji i pozoranctwa. Może nawet – podobnie jak i ja, (z pokolenia 50+) słuchałeś i śmiałeś się z opowieści o zakopywaniu „wozu ogólnowojskowego” na głębokość łopaty w ramach szkolenia, pożal się Boże, „podchorążych” i „oficerów” rezerwy oraz dywagacje nad malowaniem trawy na zielono i pucowaniem pastą do butów kół tychże wozów na okoliczność „inspekcji”.
Czy Ty sam i Tobie podobni (od których aż roi się na tym forum) myśleliście kiedykolwiek, że ten dramatyczny stan Wojska Polskiego uległ po transformacji roku 1989 roku pozytywnej przemianie jak za dotknięciem różdżki czarodziejskiej? Najbardziej nawet pobieżne obserwacje wskazywały chyba aż nadto dobitnie, że ten chaos i degrengolada postępowały, potęgowane przez „oszczędności” (wojsko to kosztowny sektor, jego zwiększające się koszty były przyczyną upadków nie takich, jak Polska, potęg).
Raport Millera, pozwalający cywilom PO RAZ PIERWSZY obejrzeć ten pilnie skrywany dramatyczny stan, powinien być wstrząsem, a nie inspiracją do tromtadrackiego „prężenia muskułów” i pustych deklaracji o „bohaterstwie” i „honorze”. Czy to właśnie te dwa określenia najlepiej pasują do ludzi, którzy od dziesięcioleci z pełną świadomością uczestniczyli w tym procederze? Dowódców? Ministrów obrony? Premierów i Prezydentów? A może i całego Narodu? Prawo jest dla czuwającego, mówi mądra maksyma. A demokracja i wolność już nie? Wszyscy spaliśmy i śpimy dalej?
A któż to wydał ów rozkaz „lądować w Smoleńsku”, na który powołujesz się w swojej wypowiedzi? Bóg? Honor? Ojczyzna? Ówczesny Prezydent? Problemem nieszczęsnych, poddanych nieustannej od lat presji pilotów była zapewne zbyt duża, a nie zbyt mała odporność na nią. I to nie była wina jednej osoby, tylko – jak zwykł był mawiać śp. Stefan Kisielewski – SKUTEK.
Tajemnicą matematyki, której niejeden naukowiec poświęcił lata, jest rachunek prawdopodobieństwa. Czyli jak to się dzieje, że ułamkowe, często bliskie zeru prawdopodobieństwo staje się pewnego razu pewnością. Odrażające, racjonalne nacje (Anglicy, Francuzi, Włosi) swoją paskudną ostrożnością starają się prawdopodobieństwo katastrofy zminimalizować, wprowadzając żmudne i trudne procedury w miejsce „honoru” i „bohaterstwa”. Co powoduje, że podobna do smoleńskiej katastrofa zdarzy im się, ale za tysiąc lat.
Odwrotnością rachunku prawdopodobieństwa jest cud. On dobrze wpisuje się w ciąg pojęć „HONOR”, „OJCZYZNA”, „BOHATERSTWO”.
Ale Bóg większy jest niż nasze o nim wyobrażenie. I nie szafuje cudami nawet na życzenie swego ulubionego Narodu. Więc musimy radzić sobie sami.
A czy jesteśmy na to gotowi?
Pozdrawiam serdecznie Autora W. E. L.
Szanowny Panie maros!
Myli się Pan w swojej diagnozie. Stąd wnioski błędne.
O sile wojska w 90% decyduje morale. Stąd mamy Westerplatte, Monte Cassino, bitwę o Anglię, a wcześniej kampanię wrześniową 1939 roku. Uzbrojenie jest ważne, morale wojska ważniejsze.
Rozkaz (zadanie do wykonania) lotu do Smoleńska wydał Dowódca 36 pułku, a nie Prezydent – to oczywiste. Prezydent mógł zmienić ten rozkaz w trakcie lotu i wydać rozkaz nie lądowania w Smoleńsku np. rozkaz powrotu do kraju. Prezydent tego nie zrobił mimo, że wielu z nas by tak zrobiło. Prezydent nie zmienił rozkazu Dowódcy, bo oznaczałoby to w jego oczach rejteradę, a nawet może tchórzostwo. Na pewno liczył się z możliwością zamachu lub wypadku. Smoleńska mgła stanowiła pewne wyzwanie w kontekście losów polskich oficerów zamordowanych pod Smoleńskiem (w Katyniu, Ostaszkowie). Rosjanie cieszyliby się, gdyby w Polakach wzbudzili strach przed odwiedzaniem grobów pomordowanych oficerów. Z tego punktu widzenia nie wystraszyli oni lub pogoda (jak kto woli) naszego Prezydenta, z którego możemy być dumni. Lepsza bohaterska śmierć niż tchórzliwe życie.
Często, a może najczęściej, miejscem dla sprawiedliwych lub odważnych jest więzienie lub cmentarz.
Takim bohaterskim i odważnym Polakom jak Prezydent zawdzięcza Pan swoje życie, a nawet możliwość swojego wpisu na blogu. Jest wielu takich, którym Polska i Polacy przeszkadzali i przeszkadzają. To, że nie chce Pan sobie tego uświadomić jest Pana osobistym problemem.
Pokój jest tylko inną odmianą wojny, jak mawiał słusznie Clausewitz. W czasie pokoju też mamy do czynienia z bohaterami i tchórzami; z patriotami i kolaborantami. Mamy też, jak mawiał Jan Paweł II, każdy swoje Westerplatte. Są sytuacje, kiedy trzeba walczyć do ostatniego naboju, do śmierci. Dlatego ofiara 96 bohaterów spod Smoleńska pod dowództwem Prezydenta i kpt Protasiewicza nie powinna iść na marne, jak nie poszła na marne obrona Poczty Gdańskiej, Westerplatte, Modlina, bitwa pod Bzurą, bitwa Warszawska 1920 roku, bitwa pod Monte Cassino itd.
Raport Millera nie porusza w ogóle problemu podległego mu Biura Ochrony Rządu konstytucyjnie odpowiedzialnego za ochronę życia Prezydenta (ów). Jeśli ma Pan choć marne pojęcie o ochronie osób, to powinien Pan wiedzieć, że nie wysyła się Prezedenta (ów) w nieznane, na nie rozpoznany i nie zabezpieczony teren.
Prezydent miał prawo liczyć i zapewne liczył na to, że funkcjonariusze BOR rozpoznali lotnisko w Smoleńsku, znajdują się na nim, a nawet znajdują się na wieży lotniska. Jest to bowiem standard ochrony Prezydenta (ów). Prezydent zaufał polskim służbom, które Go zostawiły całkowicie nie chronionego i ubezpieczonego. TAKA JEST PRAWDA.
Co do stanu polskiej armii, to z Sobieskiego też się śmiali przed Wiedniem 1683 roku. Potem Sobieski zdobywał zamki podjeżdżajac pod nie, praktycznie bez wojska i wzywając ich załogi do poddania. Wszystkie, jak jeden, poddawały się, bo bały się znanej determinacji, odwagi i brawury Sobieskiego. Wzbudzał tym i wzbudza do dziś szacunek i respekt w Polsce i Europie. Odznaczał się brawurą mimo (a może dlatego), że jego brat Marek zginął w bitwie pod Batohem w 1652 roku bestialsko zamordowany (sarmacki Katyń) przez Kozaków.
Realny wpływ na losy Polski ma każdy Polak. Zgodnie z art. 4 Konstytucji władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej należy do Narodu. Pan nie odróżnia władzy od suwerena i kto jest dla kogo. To Pana kolejny problem.
Anglicy, Włosi czy Francuzi, nie mają, mimo Pana peanów na ich cześć, takiej historii jak Najj.Rzeczpospolita. My nie musimy się swojej historii wstydzić ani tuszować niewygodnych faktów. Przeciwnie, powinniśmy być dumni z naszej historii. To że dwóch Prezydentów z 94 osobami, w tym generałami, leciało na obchody uczczenia pamięci pomordowanych polskich oficerów w Katyniu i zginęło w katastrofie lotniczej, nie jest w żadnym przypadku powodem do wstydu. Powodem do wstydu jest fakt, że polski Rząd obarczył winą za tę katastrofę (mimo braku dowodów) polskich oficerów i to w sytuacji gdy sam sprawuje cywilną kontrolę (władzę) nad wojskiem. Pan również tak uważa, co z kolei u mnie wzbudza nadzieję, że nie ma Pan realnej władzy.
Od pożaru, wody, ognia i złych rządców chroń nas Boże.
Wojciech Edward Leszczyński
To, że lecieli jednym samolotem jest powodem do wstydu.
Anglicy, Włosi i Francuzi przecierali oczy, nie mogąc uwierzyć w taką głupotę, że ktoś mógł na pokład jednego samolotu zabrać tyle ważnych osób w państwie włączając w to najważniejszych dowódców Wojska,
Jeżeli to nawet L.K. nie decydował (w co wątpię) o liście pasażerów – to chyba widziały gały z kim leciały…
„Anglicy, Włosi czy Francuzi, nie mają, mimo Pana peanów na ich cześć, takiej historii jak Najj.Rzeczpospolita”… Maja historie i to ogromna…
Szanowny Panie W.E.L.
Wiele sformułowań z Pańskiego postu mogłoby być i moimi sformułowaniami. M. in. ostatnie. Ale o ile pożar, woda, ogień (a dodam, że i mgła) są w znacznej mierze niezależnymi od ludzkiej woli żywiołami, o tyle złe rządy są przez nas wybierane. Przez nas wszystkich, którzy tworzymy NARÓD, malowniczo opisany przez Pana. Nie są dopustem Bożym.
Trudno mi się pogodzić z faktem, że mój ukochany Naród wybiera tak, jak wybiera, i to od dziesięcioleci. Niewątpliwie czynnikiem sprzyjającym temu stanowi rzeczy jest silne rozwarstwienie materialne społeczeństwa, leżące u podstaw poczucia krzywdy i odrzucenia, których doświadczają szerokie rzesze Polaków. Jednak grzechem kardynalnym elit politycznych byłoby podsycanie tych uczuć przez przez suflowanie prostych, 0-1 rozwiązań i prostackie wskazywanie winnych tego stanu rzeczy, oczywiście owych mitycznych „onych”, na Naród nieustannie dybiących. Nie można tego nazwać inaczej, niż cynicznym populizmem
Nie rozumiem, a także nie akceptuję Pana tezy, przytoczonej za Clausewitzem, że pokój jest odmianą wojny. To prawda, że i w czasie pokoju mamy do czynienia z bohaterami i tchórzami, ale odnoszę wrażenie, że kryteria oceny tych dwóch kategorii są nieco inne. Jeśli pilot wsiada do samolotu nie mając do tego uprawnień – za zgodą przełożonych, aby ratować ludzkie życie, narażając tylko siebie, można to uznać za bohaterstwo. Jeśli jednak czyni to, aby „wykonać rozkaz”, można tu raczej dopatrywać się uświęconego, co prawda, fatalną tradycją na wszystkich szczeblach dowodzenia, ale jednak oportunizmu, graniczącego z tchórzostwem oraz całkiem nieuzasadnionej wiary we własne siły. Tej nie należy z bohaterstwem mylić. Bo trudno mi uznać szczytną – bez dwóch zdań – misję, którą mieli do wykonania piloci Tu-154M, za misję ratującą życie. Można ją było wykonać np. innym, niosącym mniejsze zagrożenia, środkiem lokomocji.
W Polsce, chwała Bogu, nie ma wojny, jest za to trudne pole zupełnie innej walki: o wzmocnienie struktur Państwa, o zdrową zbiorową świadomość i o odpowiedzialność nas wszystkich. Katastrofa smoleńska jest w tej walce kto wie, czy nie najtrudniejszym wyzwaniem. Sposób, w jaki temu wyzwaniu sprostamy, będzie rzutował na dziesięciolecia. Bo od tego zależy nasze dalsze życie: Pana, moje i najważniejszych osób w Państwie.
Nie wiem jak Pan, ale ja chętnie oddam życie, jeśli będzie taka potrzeba, za rzeczy i idee, które uważam za ważniejsze od niego. Ale nie za bałagan, brawurę, pozoranctwo i coś, co wyłania się z kart raportu Millera, a co można nazwać „schizofrenią organizacyjną”.
Z poważaniem
Szanowny Panie maros!
Pana poglądy są pochodną Pana wiedzy, czyli Pana „mądrości”.
Skoro jest Pan mądry (zapewne Pan tak uważa) to proszę wymienić trzech polskich króli elekcyjnych, najlepiej Piastów. Następnie niech Pan wymieni królów elekcyjnych w innych narodach (państwach).
Jak Pan ich wymieni (nawet ze wsparciem encyklopedii) to może coś Pana oświeci. Mam przynajmniej taką nadzieję.
Wojciech Edward Leszczyński
P.S.
Uważam Pana za osobę źle wyedukowaną i wychowaną.
Jeśli jednak na powyższe pytania odpowiedział Pan bez wsparcia encyklopedii to schylam przed Panem głowę w pokorze.
Jutro jest rocznica powstania warszawskiego. Myśli Pan, że 200 tyś., w większości młodych Polaków, szukało „zapasowego lotniska” lub szukało rozwiązania ratującego życie.
By uratować życie 1 sierpnia 1944 roku wystarczyło „nie lądować”.
Który wariant Pan by wybrał 1 sierpnia 1994 lub 10 kwietnia 2010?
Przepraszam, czy Pan przeczytał ten raport? Odnoszę wrażenie, że nie … Żal mi Pana …
Mam watpliwosci czy pan @maros przeczytal dokladnie p. Leszczynskiego. Rozkaz wydaje sytuacja, braki wyszkolonych kadr. P. Donald Tusk na 07,04.10 poza regulaminem przewozu HEAD zamowil samolot, co spowodowalo, ze ta sama obsluga /najmniej jeden z nich/ nie miala dostatecznego czasu wypoczynku na wczesniej zamowiona w regulaminowym czasie obsluge samolotu w dniu 10.04.10. I tak jest wszedzie. Obsluge pociagow zmusza sie do pozaregulaminowych wyjazdow, sprzedawcow „Biedronki”..bledne kolo. Dlaczego nadzor tego nie widzi , tylko zmusza obawiajacych sie o swoja prace/przyszlosc ludzi do decydowania: dam rade czy umre na stanowisku lub naraze sie zwierzchnikowi. Tak, dla mnie Ci ludzie sa bohaterami i nie samobojcami. Swiec Panie nad Ich duszami. Sinc.
„Czy rejestratory przestały działać, czy nie przestały (sama komisja Millera po tak długich deliberacjach opowiada się za obydwoma wersjami jednocześnie…)”
To jest sedno raportu komisji i jego prezentacji. Jednym słowem co innego widzisz, co innego słyszysz”.
W miarę jak samolot był wciągany w tę „śmiertelną pułapkę” podobnie elektryczne zasilanie też stopniowo się „ubezwładniało.” Dlatego polski rejestrator przerwał swoją pracę nieco przed ruskimi.
TV Trwam i Gazeta Polska wyjaśnią te sprawy!
No i Kaczyński niezadowolony,że to nie bomba termodynamiczna i dalej będzie szargał pamięć zmarłych i wytępi w ludziach odrobinę szacunku jaka do zmarłych pozostała
Pan jest chory z nienawisci do Premiera Tuska
Chory z nienawiści to jest Michnik et consortes do ś.p. prezydenta L.Kaczyńskiego (i innych białogwardzistów). I dlatego różne cieniasy mają zburzoną identyfikację dobra i zła.
No ale cóż, to jednak cieniasy często stanowią większość.
mysle ze jednak gazeta wybiórcza tvn newsweek polityka lub inne cudownie obiektywne media to wyjasnia pozdrawiam samodzielnie myslacych
W problemach dobra i zła decyduje nie większość, a ELITA DUCHA.
nie wiem czy ziemkiewicz jest ale ja jestem i z kazdym tuska nowym ruchem przciwko interesom polski nienawdze go jeszcze bardziej…ale spokojnie. nie sprowokuja mnie do masowej strzelaniny.
Ale mnie Pan rozśmieszył.
Tusk jest chory z nienawiści do PiSu. O to w tym wszystkim chodzi.
Ustosunkuj sie do raportu milosniku Tuska.
zakiwali sie przed własną bramką – przyszły senator skrzywdzony dołączył do grona niesłusznie wypędzonych ale wyposażony na drogę w honor Tuska wziął tobołek pełen miłosci i poszedł sobie w świat. Z pewnością wróci i zasiądzie obok senatora przebierańca i senatora od popatrzenia na lesbijki. Przedstawiciele dumnego Narodu Polaków. Będą nas pouczali i rozwiązywali nasze problemy. Mówili w moim imieniu – wysyłali nasze dzieci na wojnę – ustalali wysokość płacy minimalnej i rent…. a oberleutnant von Klich codziennie kropnie nam PO gadankę nad i…
i…. i…. iiiile tego jeszcze wytrzymamy?????
Jacek Kurski nie dał rady!
KAZIA Ty dajesz radę- napisz nam tu na forum- jak to jest mozliwe, żeby po tym wszystkim – tak wierzyć i iść dalej dziurawą droga donikąd zwaną PO???Gdzie jest ta ziemia obiecana??? Co tam takiego jest, że robicie z Polski pustynię i idziecie za Mojżeszem w krótkich sPOdenkach??? A my musimy iść z wami???… przekonaj nas, że to ma sens…
I zostawił leśniczówkę kupioną od państwa za 20 tys?
Brak wytycznych dla dziennikarzy to niemożliwe. Raczej zmiana nadajnika
Pan Ziemkiewicz to już w ogóle nie dba o kulturę słowa.
Knajackie wyrażenia „wylał”, „walnął”…
Tu w Rzepie to jeszcze się miarkuje – w interii to używa takich słów, że ich nie zacytuje, bo by mnie moderator zablokował.
Ten „fajny jezyk” ma odróżniać teksty autora od tekstów Żakowskiego, Lisa czy Michnika.
Naprawdę wyraził się „wylał” i „walnął”? Och, jaki to niewychowany człowiek jest!
Zupełnie nie to, co pan Hołdys albo Liz.
Ojejku !
Arbiter elegantiarum języka się znalazł
Niewątpliwiwie, internet jest dla wielu ostatnia deską ratunku (klozetową), bo nie wszyscy przecież mogą publikować w rzepie czy innych wynalazków szatana. Ale to fakt, że od wyzwisk, ataków personalnych, czy wręcz karalnych pomówień jest od groma. Oczywiście nie namawiam do jego likwidacji, tym bardziej, że chama chamstwa oduczyć się nie da. Za mojego dzieciństwa pisało sie kreda na płocie, albo na murze. Dzisiaj swoje fobie można przekazać znacznie większej ilości kudzi, co – być może jakoś kanalizuje ludzką agresję. Zwymyślam kogoś w internecie – i przejdzie mi. Nie uderzę żony, nie kopnę psa.
A co do Tuska i Klicha – obydwaj wypowiadali się godnie i bez inwektyw wobec opozycji. Czego i opozycji życzę. A tak w ogóle, to b. premier JK DWUKROTNIE pozbywał się znakomitego wicepremiera AL – i nie przypominam sobie, żeby red. Ziemkiewicz pisał na ten temat jakieś uszczypliwości. No, ale całe zło to PO (to brzmi prawie jak hasło!). No i pewien arcypiskup, który smaży się w piekle. Ludzie, zmądrzejmy trochę!
A po co miał pisać uszczypliwości po zdymisjonowaniu Andrzeja L. skoro było to
po waszej myśli. Wyliście z oburzenia jak to możliwe, że Lepper został wicepremierem.
Bardzo duzo odnosnikow typu on powiedzial/ona powiedziala – etyka dziennikarska sugeruje ze nalezy podac zrodla…
Źródło: „Chory umysł”…autora:)
Nic innego tylko ten sam, już nawet chamski język, którym posługują się tutaj Ziemkiewicz z Feusettem.
Ma wielmożny Pan rację: pisanie „chory umysł autora” nie ma nic wspólnego z chamskim językiem. Podobnie jak język pp. Bartoszewskiego, Niesiołowskiego, Grasia, Hołdysa, Michnika czy Liza, ogólnie znanych z kultury słowa.
Tusk wraz z dworem medialnym coraz bardziej przypominają czasy sekretarzy partyjnych, Studia 2 i Trybuny Ludu. Jak wówczas manipulowani ludzie oczekują z utęsknieniem na jakąś gazetę z nowym składem Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Platformy Obywatelskiej gdzie I sekretarz Donald Tusk będzie miał zdjęcie większe od swoich nowo wybranych ministrów i będzie dobrze…Otóż informuję, że powrót do mentalności czasów Gierka skończy się dla Polski fatalnie, a to uskutecznia nowy Gierek z KC PZPO Donald Tusk, przywiązany do władzy łańcuchami zależności i totalnym brakiem kompetencji.
A czy przypadkiem guru JK nie proponuje tej samej formuły? I nie proponował, będąc premierem” Oj, Kali się kłąnia.
Przedziwne rozumowanie: skoro p. Kaczyński robił głupstwa, to p. Tuska nie wolno krytykować. Co to ma wspólnego z Kalim? I dlaczego uważa wielmożny Pan pana Kaczyńskiego za swojego guru? U nas nawet wioskowy waryjot wypowiada się sensowniej.
Kaczyński w ilości konferencji prasowo-telewizyjnych przewyższa swego idola Gomółkę
Gdzie lecą te konferencje ??? Chętnie w końcu jakąś obejrzę
Dziennikarze powinni mieć pytania przygotowane przez Gremium Rządowe Analityczno Śledcze w skrócie Graś i tylko na tak przygotowane pytania może nasz Gargamel odpowiadać. Szczególnie jest to ważne przed wyborami by:
„”Nie może być tak, że spór polityczny, różnice poglądów, są alibi dla tych, którzy z polityki chcą uczynić gorącą wojnę wszystkich ze wszystkimi”
„Nie chcę tutaj w żadnym wypadku insynuować jakiejkolwiek sile politycznej w Polsce skłonności do działań przesadnie agresywnych. Chcę tylko powiedzieć, że w Norwegii też nikt nie sądził, że możliwa jest taka tragedia’
Donald Tusk
Na koniec przykład do czego może doprowadzić zbyt duża swoboda dziennikarska
http://www.youtube.com/watch?v=-_8k4uCv6M4&feature=player_embedded
Ciekawe, czy Gazeta Polska, w której PISuje Ziemkiewicz dalej będzie bredzić o zamachu, sztucznej mgle i o tym jak to samoloty powinny ścinać drzewa.
Chciałbym, żeby kolejny felieton napisał Ziemkiewicz, w którym byłaby prosta odpowiedź. Czy wierzy w zamach smoleński. Kawa na ławę
Przecież Ziemkiewicz jak powiedziała Neli Rokita stoi w rozkroku,bo tak wygodnie, w razie czego:ja tego nie mówiłem
@he 14:52,
Rozumiem, że jest Pan wielbicielem tego tygodnika. To dobre pismo. Tak trzymać.
Pismo może i dobre. Ale papier jeszcze lepszy, więc nie nadaje się do toalety. Czy GP kiedykolwiek napisała coś pozytywnego o PO? Nigdy. A gdzie dziennikarska rzetelność? Lub czysto ludzka uczciwość? Niet. Tylko opluć. No, ale to każdy potrafi.
Przyklady by sie przydaly panie sceptyk…?
Jak nie napisała, no to nie ma przykładów.
A może rzetelność i uczciwość wymaga napisania, że PO jest ugrupowaniem szkodliwym dla Polski? No i co wtedy ma zrobić uczciwy dziennikarz? Kłamać?
Ciekawe czy -he- dalej będzie bredzić, że samolot mógł ulec takiemu zniszczeniu bez uderzenia w ziemię, lub jakąkolwiek inną przeszkodę, chyba że -he- jako jedyny człowiek widział ślad takiego zderzenia, lub że może na życzenie Tuska i Putina zmieniły prawa fizyki i ponad 90 tonowy samolot pędzący z prędkością 260 km. na godzinę teraz już może rozsypać się na drobne kawałki, zabijając wszystkich ludzi nie zostawiając śladu nawet w miękkim gruncie.
Witold, „ponad 90 tonowy samolot pędzący z prędkością 260 km. na godzinę teraz już może rozsypać się na drobne kawałki, zabijając wszystkich ludzi nie zostawiając śladu nawet w miękkim gruncie” – W moim otoczeniu są przeciwnicy torii o zamachu. Zrobiłam dla nich drobną prezentację – w błoto wrzuciłam paczkę cukru ruchem ślizgowym – wszyscy widzieli „lej”. Następnie obok rozsypałam paczkę cukru sypiąc cukier z wysokości… Sprawa jasna…
Bo taki samolot przy prędkości 270km/h lecąc pionowo w dół powinien wg ciebie rozbić się tylko na 2 kawałki?? Gdzie się podziały umysły tych ludzi
Co za bzdura z tym lotem ,,pionowo w dół,, ? Lot był ,,ślizgowy,, – niemal poziomy, nawet po wybuchu we wnętrzu samolotu, rozrywającym go na drobne kawałeczki – stąd tak duży obszar, na jakim rozproszone zostały szczątki samolotu.
Licząc skrzydła, które mogły by się urwać, to gdyby nie wybuch, to samolot pewnie by się rozpadł na 4 kawałki, bo urywają się też koła. Cały korpus powinien pozostać w jednym kawałku wbity w bagnisty grunt, aż po same… silniki. Część pasażerów też by przeżyła.
@
he- domniemywam, że jesteś stronnikiem Kalisza i nawet przejołeś jego ulubione słowo jako nik.
Wczoraj D. Tusk nieświadomie wprowadził do polskiego języka nowy eufemizm: „honor ministra Klicha”. Człowiek bez krzty poczucia odpowiedzialności i zwykłej ludzkiej przyzwoitości śmie sobie kpić z opinii publicznej, mówiąc, że nie zabrakło mu odwagi. Ma facet tupet …
Tusk dostał pozwolenie na użycie wyrazów ‘’honor Klicha’’ i od razu został mianowany przez redaktora Arona na kolejną ofiarę kaczyzmu i dołączył do innych ofiar , które jednocześnie są ‘’ludźmi honoru.
Brzmi to jak „prawdomówność min. Kopacz”.
proponuje wprowadzenie nowej jednostki: „jednostka honoru” i moze sie nazywac klich, przez analogie do Faraday’a, Gaussa…Problem bylby z innymi, ktorzy moga sie poczuc obrazeni-dlaczego to nie kiszczak czy jaruzel.
Pomysł z „jednostkami honoru” przedni. Ale uważam, że bardziej niż „jeden Klich” czy „jeden Tusk” pasowałaby jednostka honoru „jednego Michnika” czy może ”jednego Szechtera” jako wynalazcy tego określenia dla Jaruzelskiego. I tak Tusk w jednostkach honoru miałby 0,9 Michnika a taki powiedzmy Klich 0,5 Michnika.
dobre, w ten sposob bedziemy u zrodla…
A jeszcze wcześniej wprowadzono zwrot „honor polskiego żołnierza. Siedem lat po napaści na Irak.
Uśmiałem się: chociaż w gruncie rzeczy bardzo smutno w naszej Polsce.
Dzięki Bogu Pana myśli i słowa jak szlachetny miód leczą i wzmacniają gdy wszędobylska mizeria rozlewa się butnie a i piękne białogłowy pochwały się przed deszczem.
chłopaczki z podwórka,a Polsce sa potrzeni mężowie stanu.
„Fatalny stan polskiego państwa”, gaworzą uczestnicy „Cafe Rz” a w odpowiedzi Jarosław Kaczyński oferuje swoje usługi jako premier tyle, że Tuskowi „brak odwagi”, żeby ta oferta prezesa została zagospodarowana.
W Polsce pytania mediów przypominają zgiełk w małpim gaju, „panie premierze – kogo jeszcze – pan zdymisjonuje”?
Po transformacji niewiele ekip rządziło całą kadencję i to ukształtowało filozofię myślenia u radykałów spod znaku rewolucyjnej, konserwatywnej, patriotycznej publicystyki – „dymisja polityczna” jako balsam Szostakowskiego na wszelkie problemy państwa.
Małe dziewczynki wiedzą, że w armii działo się źle także za PiS-u oraz SLD i na ironię, to właśnie Klich podjął najwięcej decyzji mających zapobiec powtórce CASY czy tragedii TU154, niefortunnie rolą ministra jest strzelać a generałów i niższych stopniami, te kule nosić ale skończyło się tylko na strzałach Klicha od których sam poległ.
‘’ i na ironię, to właśnie Klich podjął najwięcej decyzji mających zapobiec powtórce CASY czy tragedii TU154 ‘’
——————————————————————
podjął najwięcej decyzji mających zapobiec , bo sam spieprzył tak ogromnie dużo, że zacząć rozbić coś musiał.
za poprzednich ministrów i premierów samoloty z najwyższymi rangą wojskowymi, prezydentami , parlamentarzystami i wybitnymi fachowcami nie spadały masowo, jak za rządów Tuska.
Albo Tusk przynosi pecha Polsce albo jest fatalnym premierem i organizatorem doboru podwładnych.
Nikt ostatnio, ani nawet piśnie, że Platforma od ponad roku ma władzę absolutną! Większość w Parlamencie , Senacie i Prezydent po linii! A może tak kochani dziennikarze merytorycznie skoczyć do gardeł PO i dociekać dlaczego nie dokonano przy nieograniczonych możliwościach legislacyjnych, prawdziwej jakościowej zmiany Państwa? Zawsze mnie to zastanawia, dlaczego PO tego nie robi?
Bo tak naprawdę p. Tusk wystarczyłoby wykonać kilka ruchów legislacyjnych, aby poprawić jakość funkcjonowania państwa, wybudować te autostrady ( kasa jest ), obniżyć akcyzę, wprowadzić obiecany podatek liniowy etc. etc. I nie trzeba byłoby piarowskich sztuczek i zaklinania rzeczywistości, naciągania sondaży i strachu przy następnych wyborach. A tak mamy zmarnowane 4 lata , zdewastowaną gospodarkę , rozbabrane państwo we władaniu prawie półmilionowej rzeszy urzędasów. Nie wspominając o Elicie Narodu, która zginęła pod Smoleńskiem, również z przyczyn wynikających w dużej mierze z urzędniczego bałaganu.
Brak Ci to woli, pomysłu, wiedzy, możliwości ? Jeżeli przyczyny są inne to tym gorzej dla nas Polaków !
Bo na platformie bal trwa i trwać będzie nadal! Na stół zawsze ktoś podrzuci dobrego francuskiego szampana, a jeśli nie to ściepa na sowietskoje igristnoje!
Gęby się obetrze, garnitury odprasuje i będzie git, prosty lud kupi jeszcze raz! Może i tak, ale jeśli nie to miło będzie popatrzeć na zafrasowaną twarz p. Tuska! Tylko tych czterech lat szkoda!!!
Co za bzdury z tymi „legislacjami” skoro PO nie może uchwalić nawet in-vitro bo ma w swoim klubie opozycję, więc skąd ta „nieograniczona władza”?
Skąd te wiadomości, że kasa na autostrady jest taaaaka, skoro jest tak skąpa, że ciągle trzeba się szczypać a głupie przepisy też narzucają „taniość” kosztem jakości ale czy nie wie pan, że opozycja ma środki, żeby zabruździć przy zmianie ustaw, wszędzie tam gdzie chce?
Czy przy pisaniu degustował pan to reklamowane „sowietskoje igristnoje”?
Dorga Kaziu! Jakaż to opozycja w klubie? A na resztę odpowiedź jest w pani Kazi mailu!
Przepisy narzucają taniość ! No i właśnie o zmianę przepisów chodzi , co zawarłem w mailu. A wiekszość w parlamencie i senacie jest czy nie ma? Bo może coś się zmieniło , aj a o tym nie wiem? Większość zdaje się jest potrzebna do uchwalania ustaw ? A może zmienił nam się ustrój i też o tym nie wiem?
Tak czy inaczej gratuluję uporu w obronie tak słabej sprawy jak PO i jej rządy!
Jesień będzie bolesna w obu przypadkach:
Platforma przegrywa – będzie czas rozliczeń i niejedna główka spaść może
Platforma wygrywa – O Matko nie ma już co przehandlować , dług publiczny niebotyczny, oj kłopoty. I ktoś w końcu wrzaśnie Król jest nagi !!!!
z bezpartyjnym pozdrowieniem
@kaziu z Platformy
Przykro, ale „bzdurki” to właśnie Ty wypisałaś.Brak jednomyślności w partii to nie opozycja.W istocie chodzi o to, że Tusk boi się utracić elektorat prawicowy. Te „głupie przepisy” można w każdej chwili zmienić.Ponadto, nieprawdą jest, że ustawa o zamówieniach publicznych „narzuca taniość”. Opozycja nie ma żadnych możliwości, aby „zabruździć”.Sejmowa arytmetyka temu przeczy.Podobnie jest w senacie.No i do tego swój prezydent.
Premier Tusk do dziennikarzy mógł odpowiedzieć jak na niewygodne pytanie Kaczyński do Janke”Pan popada tu w taką dziennikarskość,ale w tę,proszę wybaczyć,nie najlepszą,rozmawiamy na wyższym poziomie,mam nadzieję,że więcej takich pytań nie usłyszę”
Sand 14,27
Ażeby odpowiadać dziennikarzom tak, jak krytykowany przez ciebie J.Kaczyński, to trzeba legitymować się inteligencją krytykowanego. U twojego faworyta najwidoczniej tego brak.
Miriam,gdybym miał takiego faworyta jak twój to mógłby już nastąpić koniec świata:))))
Genialnie.
A co?
.”…..a w Polsce jak kto chce „ Panski Guru tak twierdzi Panie Ziemkiewicz i to caly kometarz do Panskiej zolci wylewanej od lat na lamach Rzepy .
Nie wylał ministra Klicha – odesłał go na drugi krąg ! Tam czeka go (B.Klicha), miękkie lądowanie – zapewne immunitet parlamentarny .
Wszystko, co robi Tusk to kłamstwo i zdrada. Dla nas ważne, że jak nie wylał Klicha, to nie wylał nikogo !!!
Pycha Tuska sięga już Kosmosu.
Klich dzielił tylko te pieniążki, które dał mu Jan Vincent Rostowski (minus wydatki na Afganistan) – czym wzbudził zachwyt Premiera. Premier rozstaje się z Nim bo musi, aczkolwiek robi to niechętnie.
Z pustego i Salomon nie naleje na pochyłe drzewo.
Gdyby Pańska „niechęć” do pana Klicha miała jakąkolwiek podstawe racjonalną, to o katastrofę powinien Pan również obwiniać Aleksandra Szczygłę i pozostałych byłych ministrów odpowiedzialnych za Siły Zbrojne RP (przynajmniej z kilku ostatnich rządów).
Makiawelizm ludzi podzielających Pańskie poglądyj jest zdumiewający (pejoratywnie). (fragment wypowiedzi niezgodny z regulaminem §7 pkt 10.2)
Dziwne , ze pozwolono Panu to opublikowac ale masz Pan racje w 100% !!!!!
Ma pan rację, jak coś PO nie wychodzi to oczywiście winni są wszyscy poprzednicy, ze szczególnym uwzględnieniem PiS. Nawet jeśli niektórzy PO- działacze prowadzą biura poselskie na cmentarzu to trzeba zbadać i rozliczyć i obwinić wszystkich. Jeśli zaś np. uda się jako tako wyjść z kryzysu (nie robiąc nic!) to oczywiście cała zasługa spada na PO i wara od sukcesu wrażym partiom, które kraj do kryzysu przygotowały. Za katastrofę w Smoleńsku oczywiście odpowiadają bracia Wright i inni prekursorzy latania bo gdyby nie wymyślili samolotu, to by katastrofy nie było…
jeżeli Klich był odpowiedzialny za stan 36 pułku i stan szkolenia, a ten sam stan trwał od lat to Szczygło też nie jest bez winy. Katastrofa CASA tego pokazała bo 4 miesiące po Szczygle Klich przejął obowiązki.
W normalnych zachodnich standardach pracy jest tak, że ja podpisując dokument, który jest niezgodnych w świetle ustaw prawa dajmy na to podatkowego lub rachunkowego nie wytłumaczę się tym, że „taki mi dali to podpisałem”, w pierwszym momencie jestem winny ja, a nie osoby, które wygenerowały te raporty czy zestawienia. Osoba, która zginie jadąc pod wpływem alkoholu nie ma możliwości wytłumaczenia „dziesięć razy jechałem i nic mi się nie stało” lub „inni jeżdżą to ja też mogę”. To tak nie działa.
jak kupisz kradziony samochód to ty go ukradłeś?
Nie, ale mi go odbierają, tracę pieniądze i nie mam nic do gadania. Twoim obowiązkiem jest kupić niekradziony samochód, nie ma takiej możliwości żeby nie być pewnym, że samochód nie jest kradziony, są rejestry gdzie można to sprawdzić. Jak kupisz samochód od przypadkowego gościa, który u niego kosztuje x, a normalnie 10 razy x to się nie dziw, że zostaniesz z niczym. W świetle prawa, nie ukradłeś, ale na pewno jesteś pośrednio pociągnięty do odpowiedzialności za posiadanie, często jest tak, że złodziej już dawno się ulotnił a Ty cierpisz bardziej niż złodziej, nie mówiąc o sytuacjach w który oskarżą Cie o proceder paserstwa.
i vice versa
Panie Urbanski pan jest na forum innej gazety.
Panie Urbanski- zginelo 96 osob a nikt nie jest winien,doprawdy? Do dzis pamietam atmosfere jaka panowala za zycia prezydenta L.Kaczynskiego.Jednak ktos zawinil.
(Tele)konferencje LIVE pana premiera Donalda Tuska w pełni potwierdzają, że DIABEŁ TKWI W SZCZEGÓŁACH!
Trzeba wrócić do metody red. Ambroziewicza z TV z czasów Macieja Szczepańskiego. Tam przychodzący do studia, otrzymywali kopertę w której była zapłata za przybycie i pytanie, które należało zadać.
Panie Ziemkiewicz.
O tym, że mieszkańcy tej kloaki jaką jest internet, jedną ręką popijają piwko, a drugą oglądają gołe baby i jako tacy w ogóle nie powinni mieć prawa głosu mówił nie Tusk, Sikorski czy ktokolwiek z PO, tylko niejaki Kaczyński. I nie wycofał się z tego.
A że net to kloaka wiedzą wszyscy. Nawet pan, gdy mówi, że z obrzydzenia nie czyta takich postów jak mój. A zatem „przygadał kocioł garnkowi, a sam smoli”.
Nawet jesli o tej kloace mówił Kaczyński to Tusk, Sikorska & s-ka twórczo to rozwinęli. Można by rzec, że uczeń przerósł mistrza!
Rozwinęli tylko w twojej i Ziemkiewicza w głowie. Ziemkiewicz nie znosi Tuska i Sikorskiego. Nie zgadza się również z Kaczyńskim. Ale ty to chyba sPiSkowiec, bo sPiSkowcy z głową we mgle mają niebywałą zdolność wymyślania rzeczy, które się nigdy nie wydarzyły.
No i musisz jeszcze popracować nad logiką wypowiedzi i doborem maksym. Sugerujesz bowiem, że w swojej głupocie Sikorski przerósł Kaczyńskiego? Nieeee. Tego chyba nie sugerujesz.
Z tą logika wypowiedzi to chyna się „przesłyszałem”…. Jest wyrażnie napisane: „mozna by rzec”… Popracuj więc, w chwilach gdy nie wczytujesz sie w obowiązująca linię PO PR ańców, nad swoją percepcją… Chyba że jak czytasz to poruszasz ustami…
Donald jest wIELKI i już dawno przerósł wszystkich. Podsłuchy, twórcze wykorzystanie policji łącznie z zaleceniami na kogo funkcjonariusze mają głosować, propaganda, której towarzysz Wiesław mógłby pozazdrościć. W pacyfikowaniu niechcianych zgromadzeń, twórcza działalność Donalda przerosła wszystko co znamy; teraz policja nie brudzi sobie rąk, ochrania tylko zapijaczone bojówki, jak to miało miejsce na Krakowskim albo ochrania płatnych zbirów(kupcy warszawscy) oni rozprawiają się z elementem niepożądanym. Donald jest wIELKI. Państwo się sypie, dług narasta, coraz więcej obywateli żyje z tego co znajdzie na śmietniku a Donaldowi udało się wmówić swoim wyznawcom, że jest dobrze i będzie jeszcze lepiej. Na koniec chciałbym opowiedzieć o świniach i internautach. Świnia to jedno z najczystszych zwierząt w naturze, jest również jednym z najinteligentniejszych ssaków. Trzymana w niewielkiej klatce niestety musi się taplać we własnych odchodach by się ochłodzić bo się nie poci… Człowiek, który we własnym środowisku nie ma możliwości wyrażania swoich poglądów, jest zamknięty w klatce, w której może tylko mówić to, co jest aktualnie poprawne, szuka innej formy wyrażania tego co czuje a im ciaśniejsza klatka tym głośniej i dobitniej to czyni…
tak tak… a kto w te sreberka zawija?
Matrix się pogłębia…
Merytoryczna odpowiedź pana profesora Mirko. Mirko!! to niestety są fakty.
Zawsze mi się wydawało że tylko umiejący czytać potrafią pisać ale patrząc na twojego posta muszę jednak zmienić zdanie…
Przeczytaj jeszcze raz i jak bedzie trzeba to i kolejny, bo raz ci widocznie nie wystarczy.
Sikorski i Tusk zawsze mieli kompleks Jarosława Kaczyńskiego. Jedynym możliwym dla nich sposobem walki z tym kompleksem, było i jest powtarzanie sobie i wmawianie innym, że oni gardzą nim i że JK to zagrożenie dla demokracji całego świata.
Ale w głębi ducha Tusk i Sikorski zafascynowani J. Kaczyńskim, przyjmują pewne sformułowania wypowiadane przez JK , i dalej je kolportują je, już jako cenne i wartościowe.
Taka jest siła , jaką wywiera na miernych karierowiczach J. Kaczyński.
Mariusz z Żoliborza 15.23
Mariuszu, tak jest jak piszesz. Sikorski i Tusk mieli i mają kompleks J.K
Dla tychże Pan dr Jarosław Kaczyński, to niedościgniony wzór !
Pozdrawiam
czytać osoba potrafi? to niech jeszcze raz spróbuje przeczytać tekst felietonu
Mr. Mirko (niejaki)
Sposób Pańskiego myślenia można kwalifikować z psychiatrii jako obsesyjno-kompulsywny. Ziemkiewicz mówi o Tusku i Sikorskim a Pan o Kaczyńskim, taka jakaś dziwna chorobowa maniera – jeżeli będę mówił o Platformie to zaraz usłyszę odpowiedź w stylu ale PIS jest zły, Premier naburmuszony, no tak Kaczyński też jest itd. itd.
Publikacja raportu, wystąpienia premiera i niektórych ministrów nie mają wspólnego nic z polską racją stanu tylko racją wyborczą coraz wyborczą bo przecież wybory za pasem.
Proszę spróbować się wypowiedź na ten temat, a nie paranoicznie powracać do diabolicznego PISU.
Odnośnie internetu, każdy znajduję w nim tego czego szuka, czasami rzeczywiście jest to dno, ale to nie jest jeszcze powód by zacząć promować chiński model dostępu o sieci, bo przecież w tym medium nie chodzi o grację wypowiedzi i zachowanie pewnych kanonów, choć może być to pożądane, lecz wolność wypowiedzi, która wielu jest nie w smak
Ale przecież dokładnie ten wątek jest wyjaśniony w tekście, jak mogłeś tego nie zrozumieć ? Najgorsze jest to, że nie tylko ty nie zrozumiałeś, ale na chwilę obecną również 17 innych osób.
„Ale przecież dokładnie” – tak zaczynają wypowiedź ludzie którzy mają niewiele do powiedzenia. Polecam czytać ze zrozumieniem.
Akurat Ćwiąkalski, profesor prawa, był dobrym ministrem. Nie wygląda, żeby się martwił, że nie jest ministrem. Od tamtego czasu Tusk poszedł po rozum do głowy i wszystko na to wskazuje, że wrócił z powrotem.
Przypominam, że p.Ćwiąkalski odszedł ze stanowiska ministra sprawiedliwości z określonych powodów. W sprawie zbrodni Krzysztofa Olejnika i prowadzonego śledztwa w tej sprawie było tyle skandalicznych wydarzeń w resorcie sprawiedliwości, że jego odejście było logicznym następstwem. Gwoździem do jego ministerialnej karierowej trumny było wieszanie się „samobójczo” w rygorystycznie strzeżonych celach ( ha ha ) kolejnych skazanych morderców, tzw. cyngli. Bo prawdziwych macherów jeszcze nie wykryto a ci „samobójcy” już o swoich mocodawcach nic nie powiedzą. O co zawczasu zadbano.
To był „dobry minister”?
Tak, Tusk ma swój rozum a raczej rozumek, który używa intensywnie jedynie na mataczenie w celu utrzymaniu się u koryta. Dobrze by było żebyśmy mieli takiego premiera, który coś dla nas i dla Polski zrobi a nie tylko dla siebie i kolesi.
…nie wiem, czy Ćwiąkalski był dobrym ministrem, ale na pewno był osobą kompetentną. Nie bardzo miał okazję się wykazać, trudno też ocenić, na ile byłby „dyspozycyjny”… Niestety, nie „haratał w gałę”…
Ale, ad rem: na dobry początek proponuję PT Autorowi, żeby zajął się rozbieżnościami między drukowaną wersją tzw. Raportu Millera, a tym, co nam przedstawiono podczas prezentacji… Parę milionów usłyszało to co miało usłyszeć, zaś paręset osób przeczyta/ło coś zupełnie innego…
@Arturo
„…Od tamtego czasu Tusk poszedł po rozum do głowy i wszystko na to wskazuje, że wrócił z powrotem…”
******************************************
Jeno rozumu zaPOmniał ze sobą zabrać!!!
#bb66#
Minister Ćwiąkalski nie mówi tego wprost. ale jest niezwykle szczęśliwy, że jego nazwisko tak krótko było kojarzone z rządem, który przejdzie do historii Polski jako najbardziej nieudaczny, z przypadkowymi ludźmi na przypadkowych stanowiskach, zupełnie nie mogący podołać owiązkom jakie wynikają z zarządzania resortem, a o aferach tego rządu pisać nie trzeba ,bo na przykładach rządu TUska będą się uczyć przyszli prokuratorzy o malwersacjach, przekrętach i zamiataniu pod dywan.
Kiedyś będzie tak że Ćwiąkalski będzie miał w CV wpisane – minister w rządzie Tuska – ale tłumacząc sie szybko, będzie dodawał wielkimi literami – tak, ale bardzo krótko.
Czy sprawa w sądzie ,Ćwiąkalski-Ziobro już zakończona?
weź coś ziobrze udowodnij, jak on jest mistrzem świata w zacieraniu śladów swoich przestępstw