Behawior materii wędrownej (czyli trochę porachunków endeckich)

Subotnik Ziemkiewicza

Kilka tygodni temu, zainspirowany pracą Romana Graczyka o „Tygodniku Powszechnym”, wyraziłem żal, że nikt nie napisał „historii równoległej” Znaku i PAX-u. Po tym felietonie odezwał się dawno nie widziany znajomy z informacją, że książkę o stowarzyszeniu PAX pisze już od ładnych paru lat, ale praca ta zajmie mu jeszcze kęs czasu − trzeba bowiem przekopać się przez mnóstwo teczek, daleko więcej, niż w wypadku Znaku. W tym także przez teczki ubeckie, i to, żeby nie było wątpliwości, pozakładane bynajmniej nie tzw. figurantom, ale wręcz przeciwnie.

Poczekam spokojnie, sprawa pilna nie jest. Stowarzyszenie PAX jest dziś tematem tylko dla historyków. Chociaż… Może z jednej przyczyny spór o nie ma pewne znaczenie dla obecnej debaty publicznej. Rzecz jest niszowa, ale dla mnie akurat ta nisza jest ważna.

Do tego, by raz jeszcze temat podjąć, przekonał mnie p. Maciej Motas, który na ten sam felieton zareagował tekstem w tygodniku „Myśl Polska”. Motas pochwalił mnie za przeciwstawianie się „legendzie o dobrym Znaku i złym PAX-ie”, ale generalnie potępił moją interpretację historii tego drugiego stowarzyszenia, twierdząc, że jej nie rozumiem. Ja mam wrażenie, że on nie zrozumiał słów, które pochwalił. Bynajmniej nie twierdziłem, że w ostatecznym rozrachunku między obydwoma stowarzyszeniami można postawić znak równości. Ja twierdziłem, że wyszły one z tych samych założeń, i u swego zarania były równie kolaboracyjne względem reżimu, którego upadku w przewidywalnym horyzoncie czasowym nikt wtedy nie przewidywał. Dopiero od pewnego punktu ich drogi zaczęły się rozchodzić. Znak zaczął grawitować ku opozycji; PAX zabrnął w kompromitujące służalstwo wobec Jaruzelskiego i zwalczał uparcie „Solidarność” nawet wtedy, gdy sami komuniści już się z jej historycznym przywódcą zblatowali.

Dla Znaku momentem przełomowym było głosowanie nad poprawkami do peerelowskiej konstytucji, kiedy to Stanisław Stomma samotnie wstrzymał się od głosu. I ostatecznie w swej postawie uzyskał wsparcie organizacji, od tego momentu stopniowo niepokorniejącej wobec władzy. Dla PAX szansą podobnej zmiany kierunku był samotny protest Reiffa przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego. Za ten gest Reiff został z PAX-u usunięty, i losy stowarzyszenia potoczyły się tak, jak już napisałem. Ponieważ u kresu PRL obie organizacje znalazły się w zupełnie innych miejscach, publicyści salonu skłonni są do ahistorycznego rzutowania tych punktów dojścia na całą ich działalność. To właśnie potępiłem i nazwałem bajką − narrację, w której dobry Stomma od samego początku chciał walczyć z komuną, a zły Piasecki być tylko jej biczem na Żydów.

Maciej Motas najpierw z jakąś złośliwą satysfakcją cytuje wiernopoddańczy list, w którym sterroryzowany przez współpracowników Reiff przepraszał za swój bunt Jaruzelskiego, aby uświadomić mi, że niesłusznie kreuję go, jakoby, na „jedynego sprawiedliwego”. (Kreuję? Po prostu doceniam fakt, że jako jedyny przynajmniej próbował zachować się przyzwoicie.) Potem zaś przypomina, iż „[Bolesław] Piasecki wariant »opozycyjności« odrzucił jeszcze w okresie silnej pozycji Stanisława Mikołajczyka”. Wywodzi w ten sposób, że zachowanie PAX-owców w latach osiemdziesiątych wynikało z wierności idei nieżyjącego już wtedy wodza, który chciał odbudowania „nie jakiejś tam opozycji, ale ruchu narodowego”. I że gdyby PAX poszedł sugerowaną przeze mnie drogą, to znalazłby się pod dominacją KOR, a jego prezesem zostałby ktoś w rodzaju Mazowieckiego.  Gdyby Motas chciał być w sposobie myślenia konsekwentny, musiałby uznać, że zdominowanie przez KOR, per saldo zwycięski przy Wałęsie, byłoby ze względów taktycznych daleko lepsze niż zmarginalizowanie przy chylącej się ku upadkowi PZPR, ale tu akurat, w odniesieniu do KOR, włącza się Motasowi moralny pryncypializm, który w odniesieniu do bolszewii uważa za śmieszny i nieendecki.

Nie chcę wdawać się w szczegóły, odsyłam zainteresowanych do samodzielnej lektury (niestety, w sieci artykułu nie znalazłem, chyba że ktoś gotów jest zakupić ostatni numer pisma w PDF-ie). Mówiąc w skrócie, odrzucam argumentację Motasa jako sprzeczną z faktami. W latach 80. PAX ponad wszelką wątpliwość, a Bogiem a prawdą już i wcześniej, nie prowadził żadnej politycznej gry, niczego nie osiągał, niczego nie budował. Uczestnictwo „narodowców” w fasadowych przedsięwzięciach takich jak PRON czy Rada Konsultacyjna przy Jaruzelskim było zwykłym „dawaniem ciała”, czystym oportunizmem. A pełnienie roli wyspecjalizowanej agendy PZPR do tępienia  pewnej grupy jej przeciwników było tego oportunizmu formą szczególnie wredną.

Moim skromnym zdaniem, o przyjęciu takiej postawy zadecydowały, wbrew złudzeniom Motasa, motywacje bardzo niskie. PAX-owcom po prostu dobrze się w schyłkowym „realnym socjalizmie” żyło. W kraju wiecznych niedoborów spółdzielnia Inco-Veritas przynosiła suty dochód, za te pieniądze działacze organizacji pobudowali sobie wille, i zwyczajnie bali się, że jak będą  podskakiwać, to eldorado się skończy. Do tego doszła bardzo daleko posunięta infiltracja stowarzyszenia przez SB; operacja odsunięcia Reiffa wydaje się wręcz przeprowadzona na jej polecenie, rękami jej tajnych współpracowników. A antyżydowskie i antykuroniowe fobie oraz snute z namarszczonymi czołami pozory „wielkiej gry” były po prostu, mówiąc językiem psychologii, „wtórną racjonalizacją” − dorabianiem do oportunizmu ideologii dla oszukiwania samych siebie i szeregowych działaczy oraz pracowników, by wciąż wierzyli, że o coś więcej tu chodzi.

Czemu w ogóle o tym piszę? Polska nieszczególnie potrzebuje rozliczenia z PAX-em, nic wielkiego od tego nie zależy. Natomiast uważam, że potrzebuje takiego rozliczenia endecja. Bo w środowiskach odwołujących się do tradycji Dmowskiego wciąż kultywowany jest swoisty, jak to ładnie ujął pewien Wszechpolak, z którym rozmawiałem, „powiatowy makiawelizm” schyłkowego PAX-u oraz Macieja Giertycha.

Z rozgrzeszenia, a wręcz pochwały kolaboracji Komendera czy wspomnianego już Macieja Giertycha wynika podnoszenie do rangi realizmu i politycznej gry zwykłego czepiania się różnych klamek. Pewien popaksowski nurt endecki, wyrażany właśnie przez „Myśl Polską”, zdaje się głosić pochwałę demonstracyjnego wręcz porzucania zasad i idei na rzecz gabinetowych krętactw, z których ma niby coś wynikać, ale wynikają tylko, w najlepszych sytuacjach, posady − a ostatnio zresztą nawet i to nie.

Dobrym przykładem tej budzącej mój wstręt tendencji jest działalność syna i dziedzica przywołanego przed chwilą byłego członka Rady Konsultacyjnej przy Jaruzelskim, Romana. Jego LPR (ukrywający, zwróćmy uwagę, postulowaną endeckość za „rodzinną” nazwą) tworzony był, jak się wydaje, z podstawowym założeniem, że nic „narodowego” nie jest w stanie zyskać akceptacji Narodu, w związku z czym „narodowcy” zawsze muszą się gdzieś przykleić. Najpierw więc przykleił ich Giertych do Ojca Rydzyka i jego Radia Maryja, choć, jako żywo, insurekcyjno-mistyczny patriotyzm tam głoszony jest tradycji Dmowskiego bardzo daleki. Potem przykleił się do PiS. Kiedy Kaczyński ten wymuszony przez okoliczności sojusz z wyraźną ulgą odrzucił, usiłował się przykleić do Declana Ganleya. Charakterystyczny był pewien epizod, który miał wtedy miejsce: młodzi Wszechpolacy, kierując się zdrowym odruchem sprzeciwu wobec kłamstwa i hipokryzji, wytupali na zgromadzeniu „Libertas” zaproszonego tam Wałęsę, na co Giertych zareagował oburzeniem, teoriami o „agentach PiS” i bodajże odmową wypłacenia im obiecanych pieniędzy za podróż.

Teraz były lider LPR, już nie minister, nie poseł, nie prezes, ale tylko (czy może „aż”?) mecenas Giertych usiłuje się przykleić do PO. Tylko tak można zrozumieć jego usłużne żądanie jakichś „psychologicznych” ekspertyz rzekomych nacisków na pilotów tupolewa. Mecenas Giertych w ten sposób włącza się w kłamliwy propagandowy szum, którym bliska władzy medialna koteria od wielu miesięcy zagłusza fakty. Fakty są bowiem takie, że na regulaminowej wysokości 100 metrów śp. major Protasiuk podał komendę do odejścia, a jego zastępca ją powtórzył. Nie było więc żadnej próby lądowania za wszelką cenę − zagadka przyczyn katastrofy tkwi w zachowaniu samolotu, który mimo tej decyzji nadal opadał, zamiast się zacząć wznosić, i ta zagadka właśnie nie jest wyjaśniana, i po to cały ten jazgot o Tbilisi, śp. generale Błasiku w kokpicie i psychicznej presji, żeby odwracać uwagę od istoty sprawy. W świetle faktów ocena propagandy wdrukowującej Polakom w głowy rzekome „naciski” musi być jednoznaczna, i taka sama jest ocena włączenia się w nią mecenasa  Giertycha: nie nazwę go po leninowsku „pożytecznym idiotą” tylko dlatego, że podejrzewam coś znacznie brzydszego niż idiotyzm. Zwłaszcza w kontekście wciąż odżywających pogłosek, że mecenas Giertych ma dostać od Tuska to czy tamto, bo przez pana X może mu w zamian załatwić przełożenie tu, albo przez pana Y tam. Choć, po prawdzie, w kontekście owych pogłosek − mających chyba ugruntowywać wiarę w upadłego wodza − leninowskie określenie ma jednak pewien sens. Bo przecież tylko idiota może sądzić, że tak wytrawny spryciarz jak Tusk dla iluzorycznych „przełożeń” na pana X czy Y ryzykowałby podpadnięcie tak mu potrzebnej michnikowszczyznie.

Oczywiście, między mecenasem Giertychem a byłym PAX-em nie ma związku instytucjonalnego, ale jego, że tak powiem biologicznie, „behawior” (czyli instynktowne zachowanie) jest dokładnie ten sam. Jest to behawior nie politycznego lidera, bo Giertych nigdy liderem być nie umiał, ani nawet nie gabinetowego gracza, tylko, z przeproszeniem, wędrownej materii, która się przykleja do dna okrętu. Jakiegokolwiek, który akurat przepływa i jest odpowiednio duży.

Otóż chcę jasno i wyraźnie powiedzieć, że − parafrazując hołubionego przez Giertycha Wałęsę − tacy „endecy” to mogą Polaków w de pocałować. Panowie, Dmowski uczył politycznego realizmu, ale nie oportunizmu. Dmowski się nigdzie nie przyklejał, nie podwieszał i nie podpinał. Dmowski wyznaczał jasno cel, jakim było budowanie polskiej siły. Kto chce dziś być endekiem, powinien, tak jak twórcy tego nurtu, zająć właśnie budowaniem polskiej siły. Tym, co Popławski nazwał „polityzowaniem mas”. Tłumaczyć „młodym zadłużonym z dużych miast” kto i w jaki sposób ich roluje i dlaczego potrzebują Polski, tak, jak dawni endecy tłumaczyli to przez dziesięciolecia chłopom i robotnikom. Organizować Polaków do myślenia o polskich sprawach i do wykonywania „obowiązków polskich”. Działać w samorządach i organizacjach pozarządowych, i wszędzie, gdzie można realizować polskie interesy, artykułować polskie aspiracje i kształtować polską świadomość.

Ale też, tak sądzę, kto chce dziś być endekiem, musi się z tą tradycją rozliczyć. Bo oprócz wspaniałych lekcji patriotyzmu i politycznego realizmu, oprócz mądrych ekonomistów i mężów stanu, dzielnych żołnierzy i innych godnych szacunku postaci i dokonań, zawiera ona elementy, z których musi być oczyszczona. Takim haniebnym nalotem na endeckiej tradycji jest bez wątpienia polityczny antysemityzm, którego kultywowanie w dzisiejszych jest nie tylko podłe, ale też, co gorsza, zwyczajnie głupie. Do podobnej kategorii uważam naznaczony klęską „powiatowy makiawelizm”, który ongiś  narodowców z PAX-u obrócił przeciwko Narodowi; bo Naród, powtórzę raz jeszcze, był wtedy z „Solidarnością”, a nie z Jaruzelskim, Kiszczakiem, Urbanem i inną bolszewicką mętownią. Irytuje mnie niezmiernie, gdy dziś tym „powiatowym makiawelizmem” pogrobowcy dawnych oportunistów zarażają młodzież, wmawiając jej, że cwaniackie i niemoralnie kumanie się z różnymi „Drzewkami” i „Rysiami”, wkręcanie się, podwieszanie i podczepianie, aby tylko bliżej koryta, podlewane sosem antysemickich i antymasońskich obsesji, to jakaś narodowa robota. Guzik tam. Dmowski, gdyby z trumny wstał, to by takich „narodowców” pogonił wyrwaną z niej dechą gdzie palmy rosną.

Tak to widzę i stąd ten tekst.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Tagi: , , , , ,

(390) Komentarzy do “Behawior materii wędrownej (czyli trochę porachunków endeckich)”

    -
  1. boler pisze:

    „Fakty są bowiem takie, że na regulaminowej wysokości 100 metrów śp. major Protasiuk podał komendę do odejścia, a jego zastępca ją powtórzył.”
    Bzdura. Komenda padła na wysokości około 70 metrów.

    Dobre 0

    • zwykły Polak pisze:

      a teraz powtorz to 100 razy tak jak wymaga tego PRemier ang. główny klasyk od PRopagandy- wtedy stanie sie to PRawdą podobnie jak pijany generał- kaczyński za sterami- trzy podejścia do lądowania- przekopaczowanie  bagna, imprezka przed odlotem i inne PO mysły GW no PRawdy.

      Dobre 0

      • orma pisze:

        Spokojnie.  Żaden powrót Kaczyzmu nam nie grozi.  Nie pomoże im kłamstwo Kaczyńskie.

        Dobre 0

        • zwykły Polak pisze:

          to mantra MAK Donalda? 100 razy i Hare Krishna 50 razy i PO tem znów i tak w kółko i skręt. !0 kwiecień nadchodzi ORMO

          Dobre 0

          • orma pisze:

            Świętej pamięci kapitan Protasiuk miał uprawnienia do zniżania się do wysokości 120 metrów bez widoczności pasa.

            Dobre 0

          • zed pisze:

            No i Zdrowaś Mario łaski pełna… ze 45 razy albo też 50

            Dobre 0

          • Karp pisze:

            Ze tak wtrace, ormo to on, a czy orma to ona???

            Dobre 0

        • 33 lata pisze:

          chcialbys, z calym sercem jestem za kaczym i tylko na „niego” oddam glos. dosc tej rozpierd…uchy Polski, czulbym sie przy tym zdecydowanie lepiej, gdyby jeszcze jaro odcial sie od kk, bo mialbym pewnosc, ze kaczka zbuduje silna, niezalezna Polske

          Dobre 0

        • bob pisze:

          Redaktorze, dzięki za naświetlenie roli Romana, na którego kiedyś głosowałem, zresztą na Bolka też, dzięki. Pozdrawiam i proszę nie przejmować się jakimiś wpisami ormów i innej maści Bóg wie kogo.

          Dobre 0

      • w bez t pisze:

        Pozwolę sobie na małą poprawkę. Podejść do lądowania miało być cztery. Sam słyszałem…

        Dobre 0

        • orma pisze:

          Co dla takich fachowców jak wy tutaj jest podejściem do lądowania i po czym to się rozpoznaje obserwując z ziemi samolot we mgle?

          Dobre 0

          • w bez t pisze:

            Natychmiast wyjaśniam, choć nie wierzę byś nie wiedziała o czym mówię. Informację o czterech podejściach do lądowania podał przedstawiciel rosyjskich władz w ciągi kilku pierwszych godzin po katastrofie. Ten sam prominentny urzędnik stwierdził w tym samym czasie, że samolot był technicznie sprawny.

            Dobre 0

          • orma pisze:

            @w nie tylko bez t
            Widzę, że można polegać na twojej dyskrecji co do nazwiska tego „prominentnego przedstawiciela rosyjskich władz”.  Prymitywny numer.

            Dobre 0

          • wrona pisze:

            O czterech podejściach mówiło Radio Smoleńsk na kwadrans przed katasttrofą.
            Mówili też ludzie obsługi lotniska do Polaków zaraz po katastrofie.

            Dobre 0

          • sum pisze:

            @w bez t pisze:
            03 kwi 2011 o 10:47
            „Informację o czterech podejściach do lądowania” — tez tak to zapamietalem, chociaz pozniej ta informacja przestala sie pojawiac, ale nie przypominam sobie by ja ktokolwiek dementowal

            Dobre 0

          • Aurelia pisze:

            Witaj ORMO. Widzę, że tym razem robisz za fachowca od myślenia. Maturkę pewnie eksternistyczna zrobiłaś.
            Moja koleżanka rusycystka, zwolenniczka UD UW i PO akurat słuchała rosyjskiej stacji. Usłyszała, że wydarzyła się katastrofa, włączyła telewizor, a tam o żadnej katastrofie jeszcze nie słyszeli.
            Żeby było śmieszniej, Rosjanie podali informację o katastrofie  9 minut przed obecnie uznaną za prawdziwą godzinę tragedii czyli 8, 41.
            Pozdrawiam ORMO-  wskiego fachowca ” na kursie i na ścieżce”  z życzeniami lądowania tam gdzie jego duchowa rodzina,  na Placu Czerwonym.

            Dobre 0

          • orma pisze:

            Ja też znałem jedną taką co znała drugą taką której trzecia taka opowiedziała.

            Dobre 0

          • w bez t pisze:

            orma, pogugluj sobie. Albo – jasno i konkretnie napisz, że strona rosyjska nie informowała o czterech podejściach do lądowania. Wtedy pogadamy.

             

            Dobre 0

    • AS pisze:

      Chyba na wysokości 70 to została powtórzona, a padła na 100 m

      Dobre 0

      • Koja pisze:

        Mniej więcej zgadza się,tylko,że ta na 100 m  nie miała
        praktycznego znaczenia a powtórzona przez drugiego
         pilota 8 sekund póżniej (dlaczego tak póżno ?),nie
        doczekała się już pozytywnego odejścia z nad lotniska.

        Dobre 0

    • o pisze:

      Właśnie? Skąd ta różnica w pomiarze wysokości? Nie ma dowodu, że to było na 100 m, ale nie ma też, że na 70 m. Ale nie o tym tutaj.

      Dobre 0

      • Eklos pisze:

        To , jaka faktycznie była wysokość (nad płytą lotniska -bo ta była istotna), dowiemy się już niebawem z ustaleń naszej komisji. To zaś czy wyrwanie samolotu z pod władzy autopilota nastąpiło i z ilu – sekundowym opóźnieniem , to dowiemy się też z polskiego Raportu. Pewnie będzie nam smutno i głupio , ale to będzie oczywista oczywistość i dlatego w takich bólach się rodzi. Pamiętajmy ,że to nie był rekonesans warunków widoczności, samolot miał wypuszczone podwozie. Decyzja była jedna a na jej zmianę nie starczyło czasu.

        Dobre 0

        • inka pisze:

          Oj, słowniczek ortograficzny by się przydał…

          Dobre 0

        • MOLAS pisze:

          Znowu ZERO, kapitanie klos.

          Dobre 0

        • Józuś pisze:

          Hipotezy rozumiem, ale po co insynuacje wniosków??

          Dobre 0

          • Eklos pisze:

            Wnioski mi się „wpisują” nieświadomie i za nie przepraszam. Są one jednak nieśmiałe , choć dla każdego nie zaangażowanego emocjonalnie – oczywiste.

            Dobre 0

        • krzyh pisze:

          A kiedy dowiemy się czy w kokpicie pilotów są ślady po kulach? Nie dowiemy sią? Ano tak przecież zaginął bo był taki malutki. To całe śledztwo to pic.

          Dobre 0

        • Jerzy Canadol pisze:

          Przeciez na podsluchu bylo widac wyraznie ze mieli ladowac jak kaczka po kaluzy , tak jak debesciaki to robia . Cala rosyjska smietanka lotnicza patrzyla i miala zazdroscic nam stylu . Problem pojawil sie dopiero gdy za chmury wychylila sie pelnia ksiezyca co mialo wplyw na wieksze niz przy niepelni , grawitacyjne podniesienie skorupy ziemskiej , a ze ziemia wilgotna byla  , bloto , to i podniosla sie wiecej niz ziemia sucha . Generalnie to wina lezy po naszej stronie bo podczas ostatniego remontu  Rosjanie zaproponowali zainstalowanie moonolicznikow , ale  nasi decydenci chyba obawiali sie ze to moze cos ze szpiegostwem i niezezwolili .
          Pozatym to Rosjanie zadnych czarnych skrzynek nie oddadza bo poprostu takowych niemaja . Znalezli ponadpalone pomaranczowe ale o te nikt sie nie zglasza .

          Dobre 0

          • Józuś pisze:

            Dzięki za „debeściaków” – każda wrzutka sieje, choć nic takiego nie miało miejsca.
             
            Nic nie wiadomo i nic się nie wyjaśni. Brak dowodów i nigdy nie dojdzie do przekazania ich do Polski.

            Dobre 0

        • Zbyszek pisze:

          Eklos 18:49 2/4/2011pisze:…Pamiętajmy to nie był rekonesans warunków widoczności,samolot miał wypuszczone podwozie…
          ———————-
          I co ma wynikać z tych pana „mądrości?.
          Powtórzę panu jeżeli załoga zniża się do MDA-MDH Minimum Descent Altitiude albo Minimum Descent Height to zawsze ma wypuszczone podwozie i klapy do lądowania.Takie są procedury.
          Niech pan się raczej zastanowi dlaczego samolot nie odszedł na 2-gi krąg po wydaniu komendy odchodzimy i naciśnięciu przycisku ‘UCHOD’.
          O wielu rzeczach nie wiemy – brak oryginałów czarnych skrzynek komplikuje sytuację.Nasza komisja pracuje na duplikatach dokumentów.
              

          Dobre 0

          • Eklos pisze:

            Z Panem oczywiście się zgadzam i w tym duchu pisywałem – wiele miesięcy temu , ale o tym podwoziu , napisałem aby wielu nie wysilało swych umęczonych intelektów. A Panu chciałbym tylko przypomnieć : stosować należy wszystkie procedury a najpierw te , które WYKLUCZAJĄ LĄDOWANIE w wykluczających (to lądowanie) – WARUNKACH ATMOSFERYCZNYCH na tle technicznego wyposażenia lotniska. O wielu rzeczach nie wiemy – tak bywa prawie zawsze (w katastrofach) ale jeszcze więcej rzeczy jest oczywiste i wypada je uwzględniać – jak w katastrofach , których nikt nie przeżył.

            Dobre 0

    • zb pisze:

      fakty są takie,ze ten samolot nie miał prawa się zbliżyć we mgle do tego lotniska tylko odlecieć na zapasowe, naciski spowodowały,że próbował lądoać

      Dobre 0

      • w bez t pisze:

        Tako rzecze Anodina

        Dobre 0

        • Rikitiki pisze:

          Zastanawiam się czasami, czy jest sens ciągle prostować te „mantry”.
          Szczególnie, że jak się wyłączy fonię, to kołowrotków nie słychać.
          Pozdrawiam.

          Dobre 0

      • Dr. Wal pisze:

        To po co Sz. P. naciskał?

        Dobre 0

      • adam pisze:

        To mówi SB-ek. Tka jest prawda.

        Dobre 0

      • Zbyszek pisze:

        zb@ 17:10
        —————
        Widocznie zaloga nie raz spotkała się z bzdurnym komunikatem meteo nie odpowiadającym rzeczywistym warunkom. Mieli prawo zejść do MDA-Minimum Descent Altitiude albo MDH-Minimum Descent Height.Dawno temu kiedy wojskowe samoloty wykonywały misję – przeloty z AFGANISTANU do TASZKENTU to dla cywilnych samolotów zawsze w TASZKENCIE panowała mgła.

        Dobre 0

    • 4hills pisze:

      O tuż nie wiemy na jakiej wysokości padła komenda.
      Ponieważ prokuratura nie dysponuje żadnymi materialnymi dowodami.
      Dlatego prokuratorzy którzy wykluczają zamach.Są zdrajcami

      Dobre 0

      • STOPdlaPolskiDzielnicowej pisze:

        Robią ze społeczeństwa idiotów. Prokuratura polska wyklucza wątek zamachu !!!

        Prokuratura rosyjska nie może oddać wraku jako dowodu rzeczowego,  bo nie skończyła śledztwa
        A nasza  prokuratura po wycieczce do Smoleńska i ocenie organoleptycznej stwierdziła, że musi wykluczyć wątek zamachu bo nie ma możliwości dalszego badania wraku w Polsce, z tego oczywiście tytulu, że Rosja nie chce go wydać.

        A dlaczego Rosja go nie chce wydać bo jeszcze nie skończyła śledztwa.

        Pytanie, która Prokuratura jest genialniejsza ??? Niedojdy Rosjanie nie potrafią
        zakończyć śledztwa bez dowodu rzeczowego jakim jest wrak, a nasza Prokuratura , proszę bardzo już wie, że zamachu nie było.

        Dobre 0

    • warchol pisze:

      Jestem pewny,ze Dmowski przewraca sie w grobie gdy” slyszy „co mowi i” widzi”
      co robi p.mecenas Gietrych,a tak przy okazji niech sie wylacza te dwa medialne
      SB-ki z Czerskiej-boler i orma,to nie jest ich portal

      Dobre 0

      • orma pisze:

        Właścicielem portalu możesz zostać, jak się troszeczkę podciągniesz z języka polskiego – ortografia, interpunkcja – te sprawy.

        Dobre 0

        • BUL w NADZIEJI. pisze:

          orma-my nasladujemy twojego prezia.

          Dobre 0

          • orma pisze:

            jeszcze trochę i będziesz musiał napisać „wyrażam zgodę na poścignięcie mnie do odpowiedzialności karnej”

            Dobre 0

    • Konrad pisze:

      Słuszne postulaty Panie Ziemkiewicz. 

      Czemu jednak realizują je głównie żydzi, a inni żydzi lub usłużni szabas-goje w mediach przekonują nas, że wybierając między żydami i żydami, mamy w Polsce demokrację?

      Pluralizm potyliczny to się nazywa.

      A pana artykuł to bardzo zręczna manipulacja. Tak jak Kalkstein, którego śmierć bliźniaka od początku miała za zadanie wywołać wojnę między Polską i Rosją, na której jakoś tak dziwnie… skorzystają żydzi.

      Dobre 0

    • lk-71 pisze:

      Jest to oczywiste i perfidne kłamstwo. Pan Ziemkiewicz jak zwykle przekręca fakty. Była ewidentne próba lądowania za wszelką cenę i tę cenę zapłacono. Raport komisji Millera będzie zupełnie niepotrzebny, gdyż Pan Ziemkiewicz wie od początku jak było i każda inna opinia po prostu będzie łgarstwem.
      Panie Ziemkiewicz, żeby Kaczyński odrzucił sojusz z Giertychem, najpierw go musiał zawrzeć. Wymuszony, być może, ale jedynie przemożnym pragnieniem za wszelką cenę WADZY!!!!!

      Dobre 0

      • wrona pisze:

        Artykuły GW ne są dowodami materialnymi w śledztwie !
        Wrak jest.
        I oryginały skrzynek są .

        Dobre 0

      • Markey pisze:

        @ ik-71

        Ktore konkretnie fakty pan Ziemkiewicz rzekomo przekreca?

        re: Była ewidentne próba lądowania za wszelką cenę i tę cenę zapłacono.

        — A na podstawie ktorych faktow i zrodel powyzsze twierdzisz? Podaj je. Potrafisz?

        Dobre 0

    • Krzysztof1 pisze:

      do bolera i jemu podobnym, obejrzyjcie film, widać wyraźnie na jak niskich wysokościach można podjąć decyzję o odejściu, żeby było jasne, że wysokość nawet 70 metrów niestanowi żadnego problemu dla TU-154:http://www.youtube.com/watch?v=XoVshPUqiw0

      Dobre 0

  2. Rikitiki pisze:

    W związku z rozmaitymi rewelacjami p. mecenasa Giertycha, odsłaniającymi nam jego bezkompromisowe podejście do polityki, przypomniałem sobie spostrzeżenie St. J. Leca, że najtrudniej przewidzieć czyjąś przeszłość.

    Dobre 0

  3. auu pisze:

    Dobre.  Na  poziomie.        Ale  skad  w  ogole  wziela  sie  ideologia  narodowa.   Prawdopodobnie  w  18 wiek  Polska    weszla  z  ideologiami  sarmacka   i  panszczyzniana  — pierwsza  -  niech  na  calym  swiecie  wojna,    byle  polska  wies  spokojna  -  idea  stanowego  egoizmu,   niewiedzy  o  zmieniajacym  sie  swiacie.   Panszczyzniana  -  jak  nie  ukradne  kury,  to  mi  jej  zaden  szlachcic   nie  da  -  jak  nie  zakombinujesz  to  nie  masz.   Wysilki  takich  ludzi  jak  Konarski,  czy  Zaluccy   byly  zaczynem  nowego,  ale  pozniejszy  wysilek   Konstytucji  MAjowej  sczezl  na  niczym.  Tworzasa  sie  inteligencja  weszla  na  desperacka  droge   slabych  – walke  sila  w powstaniach.  Poza  zachowaniem  ducha  nic  to  nie  dawalo,  niszczac  substancje  narodu.  Po  straszliwej  klesce  Powstania  Styczniowego  pojawila  sie  nowa  idea (Niepokorni – Cywinski)   pozytywizm,  praca  organiczna,  edukacja,  socjalizm,  narod.  Te  wysilki  okazaly  sie  plodne  i  daly  po  1/2  wieku   wolna  Polske,  gdzie  wiedziano  co  to  jest   patriotyzm  i  jak  go  realizowac.  Budowano  Gdynie,  COP,  PZL.  Powstawala ku;tura,  przemysl,  edukacja  ,   nauka.  Profesorowie,  generalowie,  inzynierowie   wracali  z  emigracji.  Wygrano  wojne  z  bolszewia.  To  pokolenie,  wraz  z  duchem  i  idea  zginelo  w  2-giej  wojnie  od  Katynia po  Monte Cassino,   Powstanie  W-wskie,  zsylki,  emigracje i  Rakowiecka.      Polska  znow  zostala  z  poklosiem  komuny,  z  post sarmackim  egoizmem  i  dezorientacja  i z  panszczyznianym   kombinatorstwem.  Pytanie – co  teraz ??  Jak  dalej ?

    Dobre 0

    • wrona pisze:

      1) Twoja wiedza o XVIII wieku jest wstrzącająca.
      2)Poza tym równa wiedzy o XIX wieku;
      3)A ta równa wiedzy o XX wieku.
      XXX
      Mity należy przymieżać do faktów.Teorie także.
      Pamiętam z „Kultury” paryskiej wrażenia Juliusza Mieroszewskiego z pewnego spotkania.Rzecz się dzieje gdzieś w 60-tych latach.Mieroszewski spotyka się w Londynie z młodym człowiekiem z Polski,studentem czy świeżym absolwentem po uczelni PRL-owskiej.Jest porażony.
      Ten młody człowiek jest dokładnie taki sam jak młodzi Polacy przed wojną.Mieroszewski-patriota,ale modernista,chce żeby Polacy się zmienili.
      Tymczasem okazuje się ,że pozostali tacy sami.
      No i tacy zrobili Solidarność.
      Symbolika Solidarności była piłsudczykowsko-endecka.
      Chłopi pańczyźniani ?
      Nie zauważyłem !
      Komuchy mieli dużo problemów ,zanim udało mu się złamac polskiego ducha.
      Warto zapamiętać jak !!!
      Nie przy pomocy stanu wojennego.
      To by jeszcze nie wystarczyło !
      PRZY POMOCY PIJARU ,czyli propagandy!!!
      Polacy powinni uodpornić się na wojnę psychologiczną !!!!!
      patrz youtube-Jak zniszczyć naród ?

      Dobre 0

      • starzyk pisze:

        Przepraszam, ale z pewną nieśmiałością muszę zauważyć, że „przymierzać” czytelnik paryskiej „Kultury” powinien napisać właśnie tak jak ja, t.zn. przez dwa „rz”.

        Dobre 0

      • auu pisze:

        Jednym  z elementow  obrony,  skierowanym  na  wlasna  niemoc, ale  tez  na  propagande  zaborcow,  byl  mit  – zaklamywanie  wlasnej  swiadomosci  -  dla  pokrzepienia  serc.      Jakas  to  role  spelnialo,   ale  mialo fatalny skutek  uboczny,   paralizowalo  dzialania,  skierowujac  mysli   ku  martyrologi,  liturgii  narodowej,  przezywaniu  cierpien,  zamiast  dzialan  -  i  jeno  sznur  zostawal…..     Dzis,  w  wolnym  kraju,  po  raz  drugi  w  ostatnich  kilku wiekach ,  stac  nas  na  prawde  i  odslanianie  mitow  i  bialych  plam.   Tylko  prawda  o  sobie  pozwoli  stanowic  wlasciwe  diagnozy  i  prawidlowe  plany  na  przyszlosc…..   A  lista  plam  i tematow  nietknietych,  od  Lokietka  poczynajac  jest  dluuuuga….

        Dobre 0

        • wrona pisze:

          Porozmawiaj trochę z katolikami, z ludźmi wierzącymi.
          Z czasem poznasz może nawet kulturę narodową.

          Dobre 0

    • geozak pisze:

      @auu.
      Wspaniały tekst RAZ-a.Giertych to gnida na ciele tak można nazwac tego osobnika,wielki szkodnik.
      Pański wpis jest mądry też a odpowiedż na pytanie Pana co teraz i co dalej przypuszczam Pan zna.Trzeba zacząć robić to od początku to co robili poprzednicy Dmowskiego i sam Dmowski.Trzeba popierac wszystko to co polskie .Potrzeba
      więcej Ziemkiewiczów  i chwała I DZIĘKI bOGU ,ŻE CHOCIAŻ ON SIE OSTAŁ.

      Dobre 0

    • Ewulka pisze:

      No właśnie? Co teraz? Serce się ściska. A gdy się chce z przyjaciółmi rozmawiać o faktach to twierdzą, że zostało się zaczadzonym propagandą sekty (tzn. Pis) Dążenie więc do prawdy stało się wyznawaniem sekty. Straszne. Jak dobrez, że są tak wspaniali, mądzry ludzie jak p. Ziemkieiwcz. Pozdrawiam.

      Dobre 0

      • Józuś pisze:

        Tekst RAZa jest taki, jak dzisiejsza rzeczywistość.. PRL. Zagmatwana  i niejasna. Mam wrażenie, że RAZ wie co się wydarzyło, ale chce wykrzyczeć wszystkie fakty naRAZ. Tak się nie da, fakty trzeba dozować powoli, żeby nie przedawkować.,

        Dobre 0

        • starzyk pisze:

          Do Józusia.
          Józusie nie czytają Ziemkiewicza. Józusie oglądają „Bolka i Lolka”, bo tam nic nie jest „zagmatwane i niejasne”. Tam można wszystko zrozumieć.

          Dobre 0

          • Józuś pisze:

            Znów ktoś, Józusiuje. Po co i dlaczego?
            Mam swoje zdanie i mam do niego prawo. Ziemkiewicz się nie obraża, tylko jakiś wyznawca.. czego wyznawca?
            Tekst jest przeładowany faktami. To wszystko

            Dobre 0

      • subito pisze:

        Pan Ziemkiewicz sam był łaskaw określić PiS jako SEKTĘ.

        Dobre 0

    • Valdi pisze:

      Bardzo interesująca analogia.
      Pozdrowienia
       

      Dobre 0

    • Leko pisze:

      wszystko wskazuje na to, ze znow praca od podstaw i nadzieja, ze patriotyzm nie umarl.
      sa poczatki i sa ludzie tylko, ze to jest narazie niszowe zjawisko (Nasz Dziennik, Nasza Polska, Gazeta Polska, Najwyzszy Czas). Za te niszowosc odpowiadaja postkomunistyczne media i GW czyli opcja lewicowa. Patriotyczna elita odsunieta zostala od rzadow juz dwa razy w III RP. To nie koniec walki. uczciwosc zwyciezy.

      Dobre 0

  4. don marco pisze:

    A gdzie jest mirko, gajowy bronek, cezaryna i temu podobne? Nie chcą się w dyskusję włączyć?

    Dobre 0

  5. nissanski pisze:

    OK,

    N.

    Dobre 0

  6. opinia pisze:

    Nie ufam ludziom z krus.

    Dobre 0

  7. Smutny pisze:

    Tak samo było z Lepperem. Kiedyś wróg, a kiedy stał się wrogiem Kaczora to został zaproszony przez Wojewódzkiego.
     

    Dobre 0

  8. Czk pisze:

    Warto tez zwrocic uwage na infiltracje srodowisk narodowych przez dawny pzprowski beton z „ZP Grunwald” – wspolpraca Kosseckiego z mlodziezowka LPR, doradzanie Borysiuka Farfalowi etc. Z kolei wokol Radia Maryja (wiem, nie to samo co endecja ale niedaleko) tez sie krecili grunwaldowcy – np. Prus, Szczesniak, zaangazowani w falszowanie historii – bajki o lipnej „komorze gazowej” obozu KL Warschau, rzekomo w tunelu drogowym pod Dworcem Warszawa Zachodnia.

    Dobre 0

    • wrona pisze:

      Grunwald jak i Doświadczenie i Pryszłość ,OBA to były inicjatywy ubeckie na rozkaz Moskwy.
      Oryginały powstały w Moskwie.
      Prawicowo-”endecka” część sromotnie spaliła na panewce w Polsce.W innych KDL-ach ,jak i w Rosji (Żyrynowski) rozwinęła się szeroko.
      Z DIP-u powstała Unia Demokratyczna i GW.
      Jeden z fil;arów III RP.Udany zasiew KGB. 

      Dobre 0

  9. zwykły Polak pisze:

    Ubecja wyprodukowała cały bukiet sideł na młodych ludzi- złapać uwikłać przeciągnąć do świata bez sumień. I własnie dlatego musimy głosować na PiS – cały naród. A pierwszą rzeczą po wygranych wyborach przez Naród- nie PiS- Naród- jest odcięcię Towarzysza szmaciaka i jego dzieci kuzynów i innych PO ciotków od ukochanego umiłowanego żłoba żłóbka żłóbeczka, żłobeńka – ż UBeńka. PO show won.

    Dobre 0

    • Jurutka pisze:

      Po tym jak Kaczyński zdążył nawet obrazić Ślązaków to elektorat jeszcze się zmniejszy do tego żłoba,żłóbka,żłóbeczka,żłobeńka.Nawet ignorowanie obrażania śp.Lecha przez Świtonia nie pomoże.Pozostanie tylko absmak.

      Dobre 0

      • zwykły Polak pisze:

        i co jeszcze Jurutka- PO mysły wam sie kończą- Ślązaków nie obraził- a V kolumna  RAŚ = to nie Polacy i nie działają w interesie naszego kraju. To wasz elektorat= oddajemy go za darmo razem z kryminalistami ćpunami i dewiantami. Policzymy ile jest kogo  na wyborach.

        Dobre 0

      • dziadek45 pisze:

        Doradzam ostrożność w używaniu określenia Ślązak. Jeśli mówimy, że ktoś obraził Ślązaków to należy zadać sobie pytanie czy obraził: Ślązaków-Niemców, Ślązaków-Polaków, Ślązaków Kresowiaków (Ślązaków napływowych), Ślazaków z RAŚ (czyli krypto-Niemców) wreszcie pozostałych Ślazaków napływowych (w większości urodzonych już na Ślasku). Ale co tam Jurutka ma za zadanie ujadać na Kaczora a nie wdawać się w niuanse etniczne.

        Dobre 0

      • Wojtek pisze:

        Faktem jest, że śp. Prezydent Lech Kaczyński podpisał (zdaniem niektórych bardzo dla Polski niekorzystny) traktat lizboński. Przypomnienie o tym nie jest chyba obrażaniem.

        Dobre 0

    • Zbyszek pisze:

      zwykły Polak
      ——————–
      „Miło jest młodych stworzyć taką masę !
       Siać tylko trzeba , a zbierze sie z casem.”

      Dobre 0

  10. Lulek pisze:

    Dobry tekst. Chyba za trudny dla etatowych awanturników tegp bloga. Wystarczy oderwać się od bieżących przepychanek i nie ma dyskutantów.

    Dobre 0

  11. fritz pisze:

    Dobry tekst z jednym czy dwoma wyjatkami. 
    Dobrze i slusznie o PAXie.
    Bardzo dobre wyjasnienie postawy Giertycha juniora. Jego zachowanie w rzadzie JK bylo calkowicie niezrozumiale, jezeli bralo sie powaznie jego „narodowe” deklaracje. Jest zrozumiale i jasne w kontekscie przedstawionym przez Ziemkiewicza.

    Endecja i antysemityzm.
    Jedna rzecza jest zydofobia, antysemityzm, a wiec dyskryminacja i pogardliwie traktowanie na tle rasowym co jest  forma nazimu i powstalo w Polsce przede wszystkim pod koniec lat 30-tych pod przemoznym wplywem wiodacej kultury niemieckiej  a jeszcze inna walka z celami politycznymi spolecznosci zydowskiej w Polsce w okresie miedzywojennym bedace niezwykle wrogie wobec Niepodleglej i Suwerennej Polski: domagali sie  oddanie Kresow Rosji i calej Polski Zachodniej, wlacznie z Poznaniem i Slaskiem, Niemcom.

    Masoneria jest faktem, zaprzeczenia jej istnienia ma dokladnie tyle samo sensu co twierdzenie, ze nie np. Zwiazek Radziecki nie byl komunistyczny, nie mowiac o Polsce oczywiscie. Nawet nie tak dawno w programie pana Pospieszalskiego Warto  rozmawiac widzielismy paru zywych, poruszajacych sie, przyznajacych sie do wszystkiego, a wiec masonerii… masonow.
    Ziemkiewicz powinien koniecznie obejrzec ten program.

    Nie pamietam kiedy, ale w GB jest ustawa wymagajaca od przyszlych urzednikow panstwowych oswiadczenia, ze nie sa czlonkami lozy masonskiej. Ustawa ta zostala wymuszona przez zycie. Okazalo sie, ze decyzje sa podejmowane poza parlamantem. Dla Ziemkiewicza jest to z cala pewnoscia wyraz antymasonskiej obsesji.
    Dla mnie nie jest. Odpowiednia ustawa powinna wejsc rowniez w Polsce w zycie.
    Oczywiscie Cyklistow kochamy i staramy sie o powstanie mozliwie duzej ilosci sciezek rowerowych.

    PS. GW pisze o Polskim Patriotyzmie jako o rasizmie. To jest polakfobia, wyraz przesladowania na tle rasowym.

    Dobre 0

    • gr-x pisze:

      Ja bym nie chwalił pana Ziemkiewicza za dobry tekst, który będąc wielowątkowym akcentuje rzekome dwie przywary endecji i współczesnej prawicy: tzw.”antysemityzm”i pozycję antylibertyńską czyli antymasońską. Mówienie prawdy o żydowskich sympatiach i szerokim udziale Żydów polskich i sowieckich w PZPR (komunistycznej partii w Polsce), tudzież w UB,SB i innych urzędach przemocy, krytyka krętactw, obnażanie tajnych sprężyn masonerii, to u Ziemkiewicza nosi znamiona antysemityzmu lub „antymasońskiej obsesji”. Przyklejanie takich etykietek i żelaznych łatek prawicowcom jest nie na miejscu, jest nieuczciwością. Wielki Dmowski, gdyby wstał z grobu (zresztą nie lubię tego zwrotu), wziąłby dechę i pogoniłbym podobnych zamazywaczy prawdy i tych co przeinaczaja fakty, żeby nasilić tylko antypolonizm. Nie antysemityzm dziś jest na wokandzie, lecz antypolonizm: rosyjski, żydowski, niemiecki, któremu jużci ani MSZ nie da w ryło, ani dziennikarz wystąpi w obronie, bo czegoś po prostu boi się. Tyle dzieje się niesprawiedliwości na świecie względem dobrego imienia Polaków i ich państwa, a jak ktoś wytknie niesprawiedliwość, od razu okrzyknięty zostaje jako niepoprawny politycznie, antysemita, rusofob, homofob (bo chce zostawać wierny moralności i dogmatom KK) et cetera…
      Dlaczego to panu Ziemkiwiczowi wydaje się, ze w Radiu Maryja jest głoszony tylko patriotyzm ”insurekcyjno- mistyczny”? W pewnej proporcji taki też jest potrzebny, lecz RM i inne media ojca Rydzyka nie zawężają swoje programy tylko do tego.
      Ich spektrum jest szerokie i społecznie potrzebne, jak nigdy dotąd.

      Dobre 0

  12. Jrytuje mnie ciągłe rozliczanie z ruchem patriotycznym w tym i z endecja na terenie Polskim.Dlaczego nikt nie pociągnie heroicznego wątku wydawnictw londyńskich.O francuskich wydawnictwach powiedziano dużo nawet było kilkanaście osób skazanych za współprace.Ruch niepodległościwy rozwijał się na trzech biegunach. Londyńskim całkiem niezależnym mającym wizje Polski wolnej niepodległej o najwyższych standartach i umiejscawianej Polske w śród potęg.Tutaj należy podkreślić przemilczane czasopisma Biały Orzeł i Wiadomości.Tutaj tworzyły sie najpiękniesze wizje Polski po upadku Jmperium Zła.Polska sprzymierzona z Ukrainą jak stabilizator bezpieczeństwa Europy.Wizja francuska czyli t.z relity europejskie kombinancja różnych dróg do zmiękczenia reżimu.Trzeci biegun to fasadowa rola PAKSu z jej przewodniczącym Piaseckim.Pójściem na skróty byłoby stwierdzenie,że Piasecki był kolaborantem reżimowym czy kolaborantem faszystowskim o co również podejrzewano.To byłoby pewną niesprawiedliwością.Może zaistniała taka sytuacja,że tonący Piasecki o wygurowanych jeszcze przed wojną aspiracjach-brzytwy się chwytał lub rezim miał na niego haki.JPN powinien prześledzić całą jego drogę.Jeszcze nie została do konca wyjaśniona sprawa zabójstwa i zamurownia jego syna,dokonana prawdopodobnie przez rozłamowców w UB.Gdyby był zwykłą marionetką sterowalną nie dokonywanoby zabójstwa z zemsty.Możliwa też prowokacja UB knuta już przeszło 50 lat temu.Konkluduje PAS nie można oceniać jednoznacznie paszkwilancko.Współpracował z reżimem i kopromitował się ale niski stopień niezależności miał.

    Dobre 0

    • wrona pisze:

      W zasadzie zgoda.
      Jedna rzecz rozbawia mnie -poza merituum sprawy.
      Pisze PAN:”..lub reżim miał dla niego haki”.
      Zabawne.
      Przecież CAŁA patriotyczna działalność polityczna  Piaseckiego (a któż zaklwestionuje Jego patriotyzm poza komuną i masonerią _?),BYŁA JENYM WIELKIM HAKIEM.
      Zgoda na współpracę i agenturalność okupił wobec szefa Smersza generała NKWD Iwana Sierowa ,wyrok śmierci.
      Tylko jeden drobiazg historyczny.
      Wojskowa formacja okupacyjnej organizacj BP ogłosiła krucja tę na Kresy by zniszczyć tam wojskowo partzantkę sowiecką.
      Skończyło się przetrzepaniem skóry przez Niemców.
      Piasecki uratował sobie i kolegom skórę.
      Ziemkiewicz kwestionuje ,czy cokolwiek innego.
      to jak skończyli potwierdzałoby Jego tezę.

      Dobre 0

      • wrona pisze:

        Partia Piaseckiego w czasie okupacji nosiła nazwę Konfederacja Narodu.
        Bardzo aktywna w kręgach patriotycznej  młodej inteligencji.

        Dobre 0

      • Pisząc haki miałem na na myśli czasy wojenne Piasackiego,które nie sądzę aby były w pełni poznane,(lotek było dożo).Nie jestem historykiem z JPN ale wgłębie się w ten temat.Po wojnie z racji swojej ekspresji, byłem raczej ręką niż głową.Jeśli zamąciłem Pański światopogląd to przepraszam.

        Dobre 0

        • wrona pisze:

          Wyraźnie napisałem,że z Panem się zgadzam,więc nie rozumiem tonu polemicznego.
          Chyba ,że chce Pan polemizować ze sobą.
          Powtarzam jeszcze raz,że z Panem się zgadzam.
          Haki u komunistów Piasecki miał za CAŁOKSZTAŁT ,zarówno przedwojenny ,jak i okupacyjny.
          Dlatego rozbawiła mnie Pańska uwaga,że Sowieci mieli chyba na niego haki,skoro Piasecki był JEDNYM WIELKIM HAKIEM,i od razu dostał z automatu wyrok śmierci.
          AK to przy Piaseckim to byli prawie bolszewicy.
          Nie chcę się przyczepiać.
          Myślę ,że jest Pan mądrym i porządnym człowiekiem.
          Pozdrawiam.
          XXX
          Morderstwo syna BP było na gruncie narodowo-rasowym.Żydzi z UB (minister Alster ) zemścili się za przedwojenny rzekomy Jego antysemityzm.

          Dobre 0

  13. Echoes pisze:

    Jeśli chodzi o antysemityzm, to chyba teraz  jest on uzasadniony. Brakuje wyraźnej przeciwwagi dla oszczerstw rzucanych pod adresem Polaków przez niektórych przedstawicieli tego narodu. Jarosław Kaczyński niechętnie porusza ten temat, bo pewnie obawia się, że media dorobią mu kolejną gębę, tym razem ksenofoba i antysemity, a Roman Giertych jak widać innymi sprawami jest zajęty.

    Dobre 0

    • fritz pisze:

      Jeszcze wazniejsze jest przedstawienie politycznych celow zydowskiej spolecznosc w Polsce. Jest ona przeciwnikiem Polski Suwerennej, dazy do przeksztalcenia Polski w region(y) europejskie bedace defacto czescia Niemiec z wynaradawiana ludnoscia polska. Cele te pokrywaja sie calkowicie z antypolskim celami rzadu Tuska. Wynaradawianie Polakow przez likwidacja nauki historii Polski w szkolach jest tylko jednym ale najbardziej znamiennym przykladem realizacji tych celow. Narod bez swiadomosci historycznej przestaje istniec.
      Dlatego wlasnie Tusk, Schetyna i PO sa niewybieralni. Ich ponowna wygrana oznacza likwidacje Polski przez przeksztalacenie w regiony europejskie, a wiec 100% integracje, az do samozniszcznia, w „Unie Europojska”, a wiec Niemcy.

      Dobre 0

  14. opozycjonista.. pisze:

    PAX w czasach PRL był naszpikowany agentami lub lewakami,którzy jak B. Miecugow
    czy Szymborska pisali petycje w 1953 roku przeciw uwięzionym przez reżim księżom.

    Dobre 0

  15. jux pisze:

    Pan Roman kompromituje wszystkich, do których się podpina, także Opus Dei, niestety. To człowiek bez honoru, ale z ambicjami które, z braku osobowości, spełnia kosztem honoru właśnie, siłą swojej buzi i kumpli (o dziwo, też z OD, niestety). POzorant, może istotnie POluje na stanowisko Marszałka insektów?

    Dobre 0

  16. tow.stalin pisze:

    tekst trudny ale przez to naprawdę interesujący. jeśli szerzej spojrzeć to okazuje się, że we współczesnej polsce narodowcami nazywa się kolesi, którzy na to miano zwyczajnie nie zasługują. są to indywidua, które w istocie rzeczy niczym nie różnią się od michnika i jego pomagierów. jedni i drudzy z premedytacją uderzają w tak samo niskie instynkty – poczucie winy i deprecjacja własnej narodowej wartości (mam na myśli wyparcie ze świadomości niewygodnych faktów mogących zachwiać obrazem polaka-lenia-pijaka-nieroba-antysemity-nacjonalisty), a z drugej strony mamy straganiarską wersję ruchu narodowego, która kojarzy mi się z gipsową Maryją w niebieskiej szacie o majtkowym odcieniu wspartą będąca symbolem zwalania winy za nasze pie(…)e niezorganizowanie na INNYCH: żydów, ruskich, masonów, amerykanów i kurde marsjan.

    w każdym bądź razie mam teraz naświetlone źródła zachowania pana giertycha młodszego, bo to że zachowanie tego pana delikatnie rzecz ujmując –  brzydko pachnie, to wiedziałem już wcześniej. wystarczyło poczytać z jaką uwagą cytowano słowa tego „nacjonalisty” w gazwybie ostatnimi czasy…

    Dobre 0

    • tow.stalin pisze:

      w zdaniu o straganiarskich narodowcach słowo „wspartą” nie jest oczywiście potrzebne.

      Dobre 0

    • wrona pisze:

      Wolałbym ,łobuzie,żebyś zostawił Matkę Boską w spokoju.
      Przekroczyłeś (…) granicę.                   

      Dobre 0

  17. militarysta pisze:

    Bardzo, bardzo dobry tekst. Też się zastanawiałem w co gra Giertych obecnie.

    Dobre 0

    • anonim pisze:

      Prawdopodobnie w tej grze pomaga pomaga mu magik
      Tymochowicz, który stworzył Leppera, Millera i Erykę Steinbach do których to przyznał się w rozmowie z red. Kublik.
      Lepper się zdemoralizował, o namiętnościach pozostałych
      nie muszę pisać. Obecnie pan Tymochowicz jest najnowszym „transferem” Palikota.

      Dobre 0

  18. Marvin24 pisze:

    Wszystko to prawda, tylko zapomniał Pan dodać o jednej fundamentalnej sprawie – ohydna PROROSYJSKOŚĆ wywodząca się niestety z tradycji Dmowskiego, która znalazła świetny grunt w komunie! To była znakomita nić porozumienia między wieloma endekami  a komunistycznymi uzurpatorami! Prorosyjskość i związany z nią panslawizm,  w połączeniu z oportunistycznym pseudorealizmem wytworzył mieszanką wyjątkowo obmierzłą, kolaboracyjną i w istocie antypolską. I napiszę jeszcze coś, co tu się może nie spodobać. Sto razy bardziej wolę nawet niektórych lewicowców, którzy w PieRdeeLu potrafili się zachowywac przyzwoicie, niż kolaboracyjnych, promoskiewskich komunoendeków!

    Dobre 0

    • Markey pisze:

      Celne uwagi, Marvinie. Pozdrawiam.

      Dobre 0

    • fritz pisze:

      NIesadze zeby panslawizm endekow istnial dalej po przejeciu wladzy przez bolszewikow i po zwycieskiej wojnie z nimi, zakonczonej Cudem nad Wisla.
      Dla endecji najwyzsza wartoscia byla niepodleglosc Polski. Bolszewicy niegdy nie pogodzili sie wersalskim bekartem.

      Dobre 0

      • wrona pisze:

        Jeden z premierów Rządu Na Wygnaniu,endek Hanke ,był jednym z dwóch premierów ,którzy dali się nabrać ,bądź sprzedali się ,i bez uprzedzenia „wrócili’ na łono Gomułki.
        Także poważny skądinąd Jędrzej Giertych,dziad Romana ,w Londynie poparł Jaruzelskiego przeciwko .zydowsko-masońskiej „Solidarności”.

        Dobre 0

      • Zbyszek pisze:

        Amerykański historyk RICHARD M.WATT napisal wspaniałą książke:
        GORZKA CHWAŁA /Polska i jej los 1918-1939/ na stronach 62-63 pisze.:
        „Zwolennicy Dmowskiego i Piłsłudskiego zgadzali sie co do jednego:z uwagi na położenie między NIEMCAMI a ROSJĄ Polska nie moze byc państwem słabym i pozbawionym wagi.
        By przetrwać,POLSKA MUSI BYĆ SILNA – A SIŁA WYNIKA Z WIELKOŚCI.”
        Dmowski przedstawił swoje stanowisko RADZIE DZIESIĘCIU 29 stycznia 1919r.
        „Na konferencji pokojowej obowiązywały dwa oficjalne języki-angielski i francuski.
        Dmowski mówił doskonałą idiomatyczną francuszczyzną od czasu do czasu przerywając swe wypowiedzi na angielski ktorym również władał znakomicie.
        Gdy skończył rozległy się spontaniczne oklaski”
        Ksiażka ma wspaniałą recenzję Normana Daviesa, Zbigniewa Brzezińskiego ,Foreign Service Journal i wielu innych instytucji.
        KTORY Z NASZYCH OBECNYCH POLITYKÓW MOŻE SIĘ ROWNAĆ Z DMOWSKIM ?

        Dobre 0

  19. wspaniały pisze:

    oczywiście, oczywiście
    już wiemy kim gardzić (koniem Gertychiem)
    a kogo kochać (Sakiewicza, Dorna, Wildsteina, Gadowskiego)
    dziękujemy Ci o wybitny Ziemkiewiczu, dziś na pewno Dmowski żyda w Michniku by nie dostrzegł
    aha, no i o Kalksteinie oczywiście zapomniałem

    Dobre 0

    • w bez t pisze:

      Dlaczego przywołujesz Kaltsteina? I którego? Tego z 17 wieku, ściętego przez elektora czy tego, który wydał Grota-Roweckiego? I – w obu przypadakach, dlaczego?

      Dobre 0

  20. Dawid pisze:

    ładny text, ale czy PiS nie przejął tej endeckiej postawy jeśli chodzi o interes narodowy? Bo od strony ekonomicznej, to jednak PPS siedzi w głowie Kaczyńskiego

    Dobre 0

    • wrona pisze:

      Sugerujesz ,że Kaczyński podlizuje się Rosjanom i sprzedaje bolszewikom polski interes narodowy ???
      Czy masz przy sobie tylko ilość do użytku prywatnego ?

      Dobre 0

      • Leko pisze:

        wrono,

        chyba PPS pomylil Ci sie z KPP. Pilsudski nigdy nie podlizywal sie nikomu a Rosjanom/Sowietom w szczegolnosci.

        a Kaczynski przypomina mi (toutes proportions gardees) w swerze panstwowej i gospodarczej PPS miedzywojnia. i malo! nie widze w tym podobienstwie niczego zlego.

        Dobre 0

  21. Andrzej.A pisze:

    Tylko jeden błąd redaktorze.
    Otóż michnikowszczyzna jest w stanie sprzymierzyć się z każdym, kto w danej chwili jest jej potrzebny. Nawet z Giertychem – patrz rok 2007 i to jak dopieszczano Giertycha w mediach po rozpadzie koalicji rządowej.

    Dobre 0

  22. P van Delft pisze:

    Pan redaktor zauwazyl, co mu sie na plus pisze, ze w formacji do ktorej deklaruje swoja afiliacje, wciaz unosi sie smrod od gosci niedomytych z parcha antysemityzmu. Ze to parch zarazliwy i dosc powszechny wystarczy posluchac produkcji ojca dyrektora i expertow jak Bender czy Nowak (obydwaj zdaje sie goscili u Kobylanskiego) zapelniajacych szpalty ND czy GP  banjalukami bez wstydu i opamietania.
    Czekam na pojscie za ciosem. Z tej stajni bije smrod od wielu nalotow. Zadanie jej oczysczenia wymaga odwagi i sily iscie Herkulesowej. RAZ one for the job?

    Dobre 0

    • fritz pisze:

      Co sadzisz o smrodzie bijacym z innej stajni?

      Dobre 0

    • Markey pisze:

      @ van dlelft

      re: Ze to parch zarazliwy i dosc powsze

      — Pardon me, ale jakim ty jestes „parchem”? Polonofobicznym?

      re: wystarczy posluchac produkcji ojca dyrektora i expertow jak Bender czy Nowak

      — Podaj konkretne „produkcje” o. Rydzyka, oraz panow Bendera i Nowaka, ktore, jak rozumiem, uwazasz za „antysemickie”. Potrafisz? 

      re: (obydwaj zdaje sie goscili u Kobylanskiego)

      — Czy twierdzisz, ze jesli goscili u PANA Kobylanskiego, to jest to cos nagannego? Konkretnie czemu?  

      re: zapelniajacych szpalty ND czy GP  banjalukami 

      — Podaj te „banjaluki” (sic). Potrafisz? 

      Dobre 0

      • P van Delft pisze:

        Jesli chodzi o R.Bendera to mozna poczytac co sp bp Zycinski mial mu do powiedzenia.
        Jest narodowe skrzydlo w polskim KK ktore przenosi w dzisiejsza polska rzeczywistosc  uprzedzenia i stereotypy ktore funkcjonowaly w Polsce w latach 30 a ktore przez niemieckiego okupanta zostaly jeszcze wzmocnione gadzinowa propaganda. JR Nowak i R.Bender pokazali niejednokrotnie ze sa zyrantami pogladow ktore w cywilizowanym spoleczenstwie miejsca nie maja.
         

        Dobre 0

        • Marzena pisze:

          Nigdy nie słyszałam w Radiu Maryja zadnych wypowiedzi antysemickich, poza próbami prowokacji osobników telefonujących do studia i próbujących mącić. Jak chcesz cytować arcybiskupa Zycińskiego, to prosimy o ten cytat. JR Nowak ma prawo wyrażać sowje poglądy i robi to w sposób cywilizowany, w przeciwieństwie do ciebie, bo po pierwsze, występuje otwarcie pod swoim nazwiskiem a nie anonimowo, a po drugie, cytuje źródła podając tytuł publikacji, rok wydania, nawet stronę.   I nie jest antysemitą. Ty chyba wogóle nie rozumiesz znaczenia tego pojęcia albo cechuje cię wyjątkowa podłość – wybierz, czy wolisz być uważany za szubrawca czy za półgłówka  

          Dobre 0

          • wrona pisze:

            Znakomite !!!
            „wybierz,czy wolisz być uważany za szubrawca czy za półgłowka”.
            Genialne !
            I odnosi się do całej tuskmanii !
            Pozdrawiam serdecznie !

            Dobre 0

          • kuń pisze:

            Marzena, ty tak na serio, czy dla draki?

            Dobre 0

        • Markey pisze:

          @ van deflt

          Wiec nie potrafisz podac konkretnych wypowiedzi o. Rydzyka, oraz panow Nowaka i Bendera, swiadczacych o zarzucanym im przez ciebie „antysemityzmie”? Nie potrafisz udowodnic, ze wizyta u PANA Kobylanskiego jest rzekomo czyms nagannym? Natomiast nadal usilujesz pietnowac tych ludzi, przedstawiac ich jako zlych – oczywiscie bez podawania zadnych faktow i konkretow swiadczacych, ze sa zli, tylko poslugujac sie ogolnymi, niejasnymi oswiadczeniami, w rodzaju: „sa zyrantami pogladow ktore w cywilizowanym spoleczenstwie miejsca nie maja”. Wiec niby poglady panow Bendera i Nowaka ”nie maja” miejsce w „cywilizowanym spoleczenstwie” Fragment wypowiedzi usunięty ze względu na złamanie §7/10/2 regulaminu

          Dobre 0

        • wrona pisze:

          1(Twoje poglądy potwierdzają starą propagandę stalinowską,że między przedwojenna Polska a ludobójstwem niemieckim na Żydach istnieje przyczynowuy związek.
          2) Przyjęcie za autorytet tak obrzydliwej moralnie postaci jak aktywny i agresywny komuch Życiński=TW Filozof,pomywacz w kuchni GW,mówi o Tobie wiele;
          3)Twoje wyobrażenie o „cywilizowanym świecie ” demonstrowałeś już często.
          Z wyboru mieszkasz w Holandii,kraju o ogromnej partii nazistowskiej z reprezentacja parlamentarną obecnie.W kraju ,który wydał największą ilość ochotniczych dywizji Waffen SS.
          XXX
          Ale co my.Zdegenerowane rasowo intermenschen !

          Dobre 0

    • wrona pisze:

      Ani ND,ani GP,ani Bender,ani Jerzy Robert Nowak (jest dwóch znanych Nowaków !) ,nie są w żadnym racjonalnym przyjętym sensie rasistami ani antysemitami.
      Przeciwnie.
      Wyżej wymienione osoby, i pisma znamionuje bardzo wysoki standart moralny,oparty o etykę katolicką.
      Paszkwilancki bełkot w duchu GW ,bez żadnych zasad moralnych,antyeuropejski i nihilistyczny,zasługuje na głęboką nienawiść i pogardę.

      Dobre 0

      • WSi pisze:

        A czy znajdzie śię jaki ‘Graczyk’ aby napisać o chwalebnej działalnoścj JR Nowaka w czasach PRLu jako sekretarza w ambasadzie PRLu w Budapeszczie? Zapewne tam tworzył siatkę ‘patriotów-narodowców’ pisząc raporty na tych, którzy PRLu nie wychwalali? A potem po 1989r. szybciutko przykleił się do R M, bo przecież wśród akolitów RM nikt TW ani działaczy z PRLu szykał nie będzie… Ojciec dyr chroni skutecznie…. A ‘prawdy, która wyzala’ jakoś nikt nie chce ujawnić…

        Dobre 0

        • wrona pisze:

          Twoje argumenty robią szpagat.
          „Działacze z PRL’ to dla michnikowszczyzny i III RP ludzie honoru ,dygnitarze państwoewi ,albo bogaci bisnessmeni.
          Nikt z nich się nie ukrywa,wprost przeciwnie.
          Śmieją się codziennie ,i drwią codziennie z nas z ekranów telewizorni….
          Gdyby ludzie komuny stanęli po stronie Polski jak Jerzy Robert  Nowak lustracja w ogóle nie byłaby już potrzebna…
          Tymczasem gołym okiem widać ,że z każdym dniem jest potrzebna coraz bardziej.
          Żaden ubek czu  członek wysokiej nomenklatury NIE PRZESZEDŁ do nas,nie wyznał win i i nie podał wszystkich tajemnic swej działaności.
          Obecnie robią się z każdym dniem coraz bardziej bezczelni,i coraz mniej ukrywają jak nardzo ,do bulu, nienawidzą tego kraju,..

          Dobre 0

        • Markey pisze:

          Czy twierdzisz, ze w peerelowskiej ambasadzie w Budapeszcie pan Nowak robil cos niewlasciwego, antypolskiego? Udowodnij, ze robil. Udowodnij, ze p. Nowak ” „zapewne tam tworzył siatkę ‘patriotów-narodowców’ pisząc raporty na tych, którzy PRLu nie wychwalali”. Potrafisz?

          Dobre 0

          • WSi pisze:

            Przecież by zarejestrowany jako TW, nie czytaliście jeszcze w dokumentach IPNu? Może jak będzie nowy szef IPNu to się w końcu to szerzej ujawni…
            W PRLowskich ambasadach byli tylko sprawdzenbi przez system i SB ludzie! Bo to były także niezłe dewizowe profity… No i sprawozdanka pisać musieli… Taka służba… Ale teraz  też się przydadzą, bo neofici są najbardziej gorliwi.

            Dobre 0

  23. Perelka pisze:

    Super. Dzięki!!!

    Dobre 0

  24. K pisze:

    No dla mnie za trudna tematyka, ale jest w tym tekście dużo racji.

    Dobre 0

    • wrona pisze:

      Myślę ,ze jesteś mądrym facetem,tylko dołują Cię niepotrzebne kompleksy i depresja.
      Take it easy !

      Dobre 0

  25. Echoes pisze:

    Obrona polskiego biznesu, to była rola dla dzisiejszej endecji. Nie było jej kiedy doprowadzano do bankructwa polskie firmy, żeby zrobić miejsce zachodnim koncernom.Zabrakło ich także kiedy rzucano kłody małym i drobnym przedsiębiorcom w latach 90 tych, bo niebezpiecznie zaczęli rosnąć w siłę i się bogacić. Teraz chyba wszystko jest pozamiatane, a Roman Dmowski patrząc z nieba na powołujących się na niego Romana Giertycha i innych Wierzejskich, w grobie się przewraca.

    Dobre 0

  26. tomek32kraków pisze:

    Fajny tekst, w zasadzie poglebione spojrzenie. Moim przynajnmniej, skromnym zdaniem. Uwaga dotyczy akapitu o katastrofie samolotu tupolew. Niepotrzebne bylo to przeklamanie.

    Dobre 0

  27. szerszak pisze:

    Generalnie uważam tekst za ciekawy a wnioski za słuszne jednak (po raz kolejny niestety) znajduje argumenty które nie odpowiadają faktom – argumenty które w brzmieniu prawdziwym wcale nie dezawuują wniosków ale przez to, że nie mogę się z nimi zgodzić uderzają we wiarygodność całego tekstu.
    mały przykład, RAZ napisał:
    Fakty są bowiem takie, że na regulaminowej wysokości 100 metrów śp. major Protasiuk podał komendę do odejścia, a jego zastępca ją powtórzył.”
    Przefiltrowując informacje docierające ze wszystkich mediów muszę stwierdzić, że fakty są jednak inne. Wspomniana komenda padła poniżej regulaminowej wysokości podawanej przez nawigatora a wysokość faktyczna samolotu w tym czasie była jeszcze niższa.
    Wszelkie następujące potem w felietonie stwierdzenia o tworzenie zamieszania informacyjnego są prawdziwe ale przeczytanie informacji fałszywej pozostawia niesmak na tej części.
     
    Pozdrawiam i oczekuję na kolejne felietony.

    Dobre 0

    • Piotr Kraczkowski pisze:

      Ziemkiewicz powtorzyl chyba ustalenie komisji Millera, a pan skad ma to przekonanie i na jakiej wysokosci padly wg pana te slowa? O ktorej godzinie stenogramu?

      Dobre 0

      • Markey pisze:

        Aj, znow tu jest pan Kraczkowski? Czy chwilowo minal panu Kraczkowskiemu zwykly swir? O ile pamietam, w czasie niedawnego ataku tego swira p. Kraczkowski chcial wsadzac Polakow do wiezienia za „antysemityzm”, czyz nie tak?
        :)

        Dobre 0

        • Piotr Kraczkowski pisze:

          Markey pisze: 02 kwi 2011 o 16:50

          „O ile pamietam, w czasie niedawnego ataku tego swira p. Kraczkowski chcial wsadzac Polakow do wiezienia za „antysemityzm”, czyz nie tak?”
           
          W miedzyczasie zreflektowalem sie i uwazam, ze wypalenie na czole litery „A” mogloby na poczatek wystarczyc.

          Dobre 0

          • Markey pisze:

            Bede pamietal, panie Kraczkowski. Czy ten polonofobiczny swir datuje sie od czasow UB czy SB?
            :)

            Dobre 0

    • tk pisze:

      Nikt nie wie jaka jest prawda.Padło tak wiele różnych informacji,manipulacji,że żaden dziennikarz nie jest w stanie dowieść prawdy .Prawda jest utajniona,bo jest zakłamana.Gdyby nie była zakłamana,to taki dezinformacji by nie było.

      Dobre 0

    • fritz pisze:

      Kiey komenda padla, piloci byli przekonani, ze sa na „pewnej” wysokosci. Byli prawdopodobnie duzo nizej, co w niczym nie wyjasnia faktu, dlaczego nie odlecieli. Wyjasniena prawdopodobnie dostarczaja wypowiedzi rosyjskich swiadkow katastrofy w filmie p. Gargas: 10.04.10.

      Dobre 0

      • wrona pisze:

        Normalnie 70 m dla Tutki to jest nic .Nawet 20,czy 30.
        argument zostaje.
        DLACZEGO NIE ODLECIELI ???

        Dobre 0

      • mariusz pisze:

        Nie odlecieli bo nie pozwoliły im na to prawa fizyki – niestety, nadal obowiązują…
        W raporcie MAK jest to dość dokładnie opisane i tego akurat żaden poważny człowiek nie podważy. Miller o przebiegu podejścia i katastrofalnych błędach pilotów napisze niemal to samo.
        Wiem, wiem, pisowcy ruskich raportów nie czytają – oni w ogóle niewiele czytają.

        Dobre 0

        • wrona pisze:

          Co do nas pisowców…
          Optymista z Waćpana !
          Albo właśnie pesymista ?

          Dobre 0

        • Zbyszek pisze:

          Mariusz 02/04/2011/@ 18:25 pisze: Nie odlecieli bo nie pozwoliły im prawa fizyki-niestety nadal obowiązują…
          ——————————————
          Na jakie prawa fizyki się powołujesz? Może masz na uwadze ciężar samolotu jaki był w czasie podejscia do lądowania? Jak coś chcesz napisać to pisz zeby to wszyscy zrozumieli a najlepiej żebyś zrozumiał ty o czym piszesz. Max.Take-off weight (max.ciezar do startu) Tupolewa 154 wynosi 198000 lb.(około 90 ton)
          Zasięg z tym cięzarem 1560 mil (około2800 km)
          Samolot leciał około jednej godziny prawie bez bagażu nie musiał i nie miał pełnego cieżaru do startu a więc i do lądowania był odpowiednio lżejszy. 
          CO CHCIAŁEŚ UDOWODNIC PRZEZ TEN WPIS ?
           
           

          Dobre 0

          • Jurutka pisze:

            A jednak był za ciężki.Ponadto dopatrzono się,że był dostosowany do max.90 osób,nieprzepisowo dorobiono 6 foteli.

            Dobre 0

          • Zbyszek pisze:

            Dziecinna Jarutko 3/o4/2011 @18:25 … dorobiono nieprzepisowo 6 fotei.
            ———————-
            Jeżeli masz takie informacje to powinnaś wiedzieć ŻE MOGLI TO ZROBIC.
             Zanim napiszesz jakieś głupstwo : na zasadzie „mnie się wydaje” to najpierw się zastanów co piszesz.
            Producent wydaje AFM (Airplane Flight Manual)w którym określa max.warunki eksploatacji samolotu.(Max. ciężar do startu,Max.ciężar do lądowania,Max.ilość paliwa na pokładzie,Max.prędkość samolotu,Max.dopuszczalna wędrówka środka cięzkości samolotu minimalne wyposażenie nawigacyjne itp. ograniczenia. Nie zamierzam cię dokształcać.
            UŻYTKOWNIK wydaje AOM (Airplane Operation Manual) w którym przestrzega zaleceń producenta określonych w AFM.
            A więc: Czy samolot będzie latał z 50 fotelami bardzo wygodnie dla pasażera czy ze 100 fotelami to już zalezy od użytkownika. 
            Najlepszy masz dowód że nasz rządowy TUPOLEW MIAŁ WYPOSAŻENIE NAWIGACYJNE KABINY PONAD STANDARDOWE.
            Niejedno głupstwo już napisałaś na tym blogu-WYSTARCZY.

            Dobre 0

    • w bez t pisze:

      Skąd informacja o 70 metrach, spytam zaciekawiony? NIe żebym miał się spierać, ale ja nie wiem.

      Dobre 0

  28. jarek_bolo pisze:

    Echh, błąd w komencie dałem, miało być:
    Najpierw wpisuje się w degradacje Polski wzmacniając narrację rosyjską, po to by dojść do władzy i już wtedy podnosić Polskę z kolan.

    Dobre 0

  29. consolamentum pisze:

    Mocny tekst. Ale czy napisałby go Pan, gdyby nie umizgi Giertycha do PO? Czy napisałby go Pan, gdy LPR był w sojuszu z PiS?

    Dobre 0

    • Jurutka pisze:

      Ja tam żadnych umizgów nie widzę.Widzę natomiast,utratę immunitetu i sprawę w sądzie Wielkiego Jarosława

      Dobre 0

      • w bez t pisze:

        Widzisz Jurutko… Jak by to skomentować, żeby Cię nie urazić. Do młodzieży należy przemawiać przykładami. Sięgnę więc po przykład. Wyobraźmy sobie, że wypowiedziałbym się na forum, że Jurutka jest agentem wpływu, biorący w dodatku za to pieniądze, a więc bezideowym. Ty byś mnie nazwała kłamcą. A ja bym cię wówczas oskarżył przed sądem za nazwanie kłamcą. Udowodnienie, że kłamię należałoby do Ciebie. Jak byś się do tego zabrała, ciekaw jestem

        Dobre 0

        • Jurutka pisze:

          O tym,że Kaczyński szukał haków to każdy wie.Getrych pewnie ma dowody.

          Dobre 0

          • wrona pisze:

            …każdy wie…”
            Dobre !!!
            Magiczna Jurutka z Krasnoj Płoszczadzi !

            Dobre 0

          • w bez t pisze:

            Każdy wie, że Jurutka to agent wpływu. Co teraz Jurutko?

            Dobre 0

          • Jurutka pisze:

            Każdy wie,że „w bez t” to agent wpływu.Co towarzysz na to?
            A wrona jak to wrona brzydkie hałaśliwe ptaszysko

            Dobre 0

          • echoes pisze:

            „Każdy rozsądny wie” – tak powinno być.

            Dobre 0

          • w bez t pisze:

            Jak widzą nic nie zrozumiałaś Jurutko. Można się było spodziewać, ale chciałem spróbować.

            Dobre 0

  30. jarek_bolo pisze:

    Czyli GIertych jako człowiek rzekomo(?) o narodowych poglądach chce się zemścić na Kaczyńskim w stylu „wszystkie chwyty dozwolone” i stosuje chwyt, który w naród, w państwo, w Polskość bije!!
    Rozumiem, że Kaczor go wykiwał politycznie, niech się mści na nim, ciąga po sądach, rzuca plotki o hakach, ale wpisywanie się w narrację rosyjską tylko po to by dokopać Kaczorowi, przypodobać się Salonowi i przez to może wypłynąć jest drogą do zguby.
    Dobrym imieniem Polski i narodu posługuje się by wrócić do gry, a może i do władzy, żeby następnie zgodnie ze swoimi poglądami dbać o dobre imię Polski, narodu! Najpierw wpisuje się w degradacje Polski wzmacniając narrację Polską, po to by dojść do władzy i już wtedy podnosić Polskę z kolan.
    PARANOJA Panie Giertych!!
    Zapędziłeś się Pan w swoich kalkulacjach politycznych, pewnych granic nie powinien Pan przekroczyć!

    Dobre 0

    • tk pisze:

      Giertych,Korwin Mikke to typowi wolni strzelcy.Zawsze przed wyborami przybywa im na kontach,zaczynają kampanię,dezorientują ,manipulują na życzenie sponsorów.Dowalić PIS-owi .O to ich zadanie.Ludzie nabierają się na te gierki,ale na zachodzie już ich rozszyfrowali.

      Dobre 0

    • echoes pisze:

      Roman Giertych to kolejny cyniczny gracz. Roman Dmowski nigdy nie postawiłby na szali dobrego imienia Polski, po to aby zaistnieć. Myślę że Józef Piłsudski również by tego nie zrobił.

      Dobre 0

  31. marco pisze:

    uwaga tylko jedna do dobrego szkicu – Dmowski byl osobowascia wiec nie musial sie nigdzie podpinac. Giertych jest makiaweliczna dlugoscia wiec jak podnawka przysysa sie do kazdego wehikulu.

    Problemem polskiej klasy politycznej jest to, ze wszyscy mlodzi z ostatniego dwudziestolecia wedrowali przez tak wiele roznych przedpokojow i sieni, ze sie pogubili. Nie znam nikogo, kto dzialajac w sferze publiczno-medialnej mialby stale i niezmeinne poglady na sprawy wielkie. Owszem, niezmeinnie opluwaja przeciwnikow, ale nie dyskutuja na tematy zasadniecze dla Polski, dlawiac sie kraglymi frazesami, wypranymi z glebszego sensu. Krol jest nagi. Jedynym politykiem niezmiennie starajacym sie kontynuowac swoja wizje Panstwa jest Jaroslaw Kaczynski. To, ze dla jej realizacji wzial po drodze dlugiego Romana, powinno byc tylko powodem do dumy dla tego ostatniego.

    Dobre 0

  32. Art pisze:

    Giertych podpadł Jarusiowi sądem to dlaczego nie skrytykować go w inny sposób?  Czy całe to wielkie pisanie tego właśnie nie miało na celu? Giertych to żaden endek i patriota? Głosujcie na Jarosława.

    Dobre 0

    • Jurutka pisze:

      No oprócz Jarosława wielkiego nikt niech się nie waży mienić patriotą.Coś takiego sugerował Jankę prezesowi o Tusku.Nieźle mu się oberwało.

      Dobre 0

    • Markey pisze:

      Czy twierdzisz, ze tekst p. Ziemkiewicza jest forma zemsty za to, ze Giertych podal p. Kaczynskiego do sadu? Udowodnij, ze jest. 
       Hm, czy to raczej twoj post nie jest forma zemsty na p. Ziemkiewiczu za ostre skrytykowanie Giertycha? Czy jestes wielbicielem Giertycha?

      re: Giertych to żaden endek i patriota?

      —  Czy p. Ziemkiewicz nie argumentuje przekonujaco, ze Giertych to zaden endek i patriota?

      Przy okazji, czy Giertych nie przyjazni sie z Radkiem Sikorskim?
      :)

      Dobre 0

      • Jurutka pisze:

        1.Nie odmawiam nikomu patriotyzmu,bez względu na wyznanie lub przynależność partyjną.
        2.Nie jestem wielbicielem Giertycha.
        3.Czy przyjaźnić się z Getrychem to hańba,czy z Sikorskim?
        4.Czy to zazdrość prezesa o miękkie podbrzusze Sikorskiego?-przystojny facet rozumiem prezesa ale on ma żonę.

        Dobre 0

        • Markey pisze:

          @ jurutko

          Moj poprzedni post nie byl skierowany do ciebie, tylko do osobnika podpisujacego sie „Art”. Jednak to ty odpowiedziales na ten post. Dlaczego konkretnie informujesz mnie, ze nikomu nie odmawiasz patriotyzmu, pytasz mnie „czy przyjaźnić się z Getrychem to hańba,czy z Sikorskim?” (sic)? A co masz konkretnie na mysli w tym fragmencie: „Czy to zazdrość prezesa o miękkie podbrzusze Sikorskiego?-przystojny facet rozumiem prezesa ale on ma żonę”? Czy sugerujesz w nim, ze p. Kaczynski jest homoseksualista? Udowodnij, ze jest. Potrafisz?

          Dobre 0

          • Jurutka pisze:

            To niech Ci Kaczyński udowodni,to on mówił o miękkim podbrzuszu Sikorskiego.Ja tylko szydzę.
             

            Dobre 0

          • Markey pisze:

            @ jarutke

            Dlaczego to niby p. Kaczynski ma udowadniac, ze jest homoseksualita? Czy to on stwierdzil, ze jest homoseksualista, czy raczej ty to insynuowales? Wiec nie potrafisz udowodnic, ze p. Kaczynski jest homoseksualista? Czy nie wychodzi na to, ze jestes klamca i oszczerca? Ojej, wiec ty niby szydzisz z p. Kaczynskiego? Gdzie i w jaki sposob? A na jakiej podstawie?
            :)

            Dobre 0

  33. explico pisze:

    Panie Ziemkiewicz kiedy będzie drugie wydanie „Michnikowszczyzny” ponieważ od dwóch lat nigdzie nie można jej dostać poza allegro i antykwariatami???
    Czy nie znajdzie się jakieś wydawnictwo do wydania?
    zapotrzebowanie ogromne!!!

    Dobre 0

  34. czytacz pisze:

    A swoją drogą losy Ludwika wiele mówią o Stanisławie i ciekawi mnie dlaczego w tym  przypadku autor pomija syna gdy jest tak bardzo dociekliwy w sprawie syna Macieja Giertycha, a sam błąd wskazuje że go zna lepiej niż ojca.

    Dobre 0

  35. Henry pisze:

    AD.  PAX
    W rozliczeniu patriotyzmu liczy się krew przelana. To syn Piaseckiego został zamordowany podobnie jak synowie  Kuklińskiego. 
    ……
    AD.  ROMAN
    W sprawie współpracy albo jak to pan redaktor nazywa POdwieszania przyPOmnę tylko tajemne spotkanie Giertycha z Kulczykiem na Jasnej Górze ;-)
     

    Dobre 0

    • fritz pisze:

      Miedzy porwaniem syna Piaseckiego a zachowaniem w czasie stanu wojennego lezy szmat czasu, nieprawdaz?

      Dobre 0

  36. Echewia pisze:

    Szanowny Panie Rafale,
    a cóż to jest polityczny antysemityzm. Jeżeli część żydów przed wojną tworzyła opcję polityczną zwaną żydokomuną, która była wrogiem polskich interesów narodowych czy też jakieś opcje syjonistyczne. Nie ukrywam, że aż tak dobrze się nie orientuję w tej materii, nie mniej jednak wiem, że obie takie opcje były wrogie Polsce. To czy taki polityczny antysemityzm, jak to Pan określił, za co pewnie dostałby Pan oklaski od krytykowanej przez Pana Michnikowszczyzny, nie był aby zgodny z Polską racją stanu. A czy dziś kiedy różne organizacje żydowskie domagają się od Polski „zwrotu” pieniędzy za mienie żydowskie, to czyż nie są one naszym wrogiem, a skoro oni są naszym wrogie to my jesteśmy ich czyli chyba anty. Pozdrawiam, poza tym bardzo mi się ten tekst podobał.

    Dobre 0

  37. krzyh pisze:

    Po prosto Niesiołowskiemu zaczyna brakować śliny i Giertych chyba chce zostać jego następcą. Roman musi się jakoś wkupić i pokazać więc może gdyby poszedł przypalił jakąś modlącą się staruszkę papierosem to Donald popatrzyłby na niego życzliwszym okiem? Tylko nie wiem czy Roman jest palący czy nie.

    Dobre 0

    • Markey pisze:

      re: Tylko nie wiem czy Roman jest palący czy nie

      — Wydaje sie mocno napalony.

      Na kariere i kase.
      :)

      Dobre 0

  38. rafał kalukin pisze:

    Autor głęboko myli się, co do rzekomo takich samych założeń PAX i Znaku. PAX powstał w stalinowskiej Polsce, na mocy niejasnego kontraktu zawartego między Piaseckim a sowieckim funkcjonariuszem Sierowem. Był częścią systemu w tym sensie, że nie uzyskał nigdy oficjalnego poparcia ze strony Kościoła Katolickiego. Co więcej, inspirował jawnie kolaboracyjny ruch Księży Patriotów. Prymas Wyszyński uważał tę formację za jednoznacznie wrogą. I tak też odbierana była wśród polskich katolików. Pierwszym przejawem październikowej odwilży na KUL było zdemolowanie przez studentów stołówki PAX.
    Ruch Znaku powstał za to na fali Października, a stworzenie jego reprezentacji parlamentarnej było wynikiem umowy zawartej przez Gomułkę i Wyszyńskiego. Znak, choć latami wadził się z prymasem i do czasu akceptował głębokie koncesje wobec władzy nigdy nie wyszedł z roli oficjalnej, autoryzowanej przez prymasa reprezentacji świeckich katolików. I w tym tkwi podstawowa różnica między PAX a Znakiem, Wybory z lat 70. i 80., o których pisze autor, to kwestia dalece drugorzędna.
    Rafał Kalukin

    Dobre 0

    • Czk pisze:

      Dodajmy, ze Wyszynski do samej smierci PAX traktowal jako wroga.

      Dobre 0

    • klusek pisze:

      Zgadzam się z Panem. Pewne organizacje za PRL-u pełniły role  rezerwatów dla tych o niepewnym politycznie pochodzeniu z zadaniem ich pacyfikacji i oswajania. Wszystko w warunkach pozorowanej opozycyjności i niby innego światopoglądu. Kołderka hipokryzji przykrywająca często bardzo przyziemne i niezbyt mile sprawy. A, kardynał Wyszyński miał po stokroć racje.

      Dobre 0

      • wrona pisze:

        Jest jeszcze inna strona ,zlecenia ,które PAX wykonywał na rzecz Sowietów.
        Dywersyjna działalność wsród organizacji i partii katolickich w całej Europie.
        A być może na całym świecie.
        Sowiety wykorzystywały katolickość Polski do dywersji i agentury na całym świecie na wielką skalę..
        Jakoś dotychczas słabo zbadany temat badawczy.
        A obiecujący !!!

        Dobre 0

  39. Mokon pisze:

    A „Opoka” Macieja Giertycha ? moim zdaniem to jest bardzo ideowe, to nie żaden makiawelizm

    Dobre 0

  40. adam pisze:

    okay. zly antysemityzm. jak to Redaktor rozumie? bo na ten przyklad mecz Polska-Izrael. w/g „standardow” Bylego Abasadora kibicujac: Polska …. Polskaaaa! juz jestem nazista i antysemita. moze skonczmy z bajkami o dobrym swiecie i wezmy sie za konkretna endecka robote. proponuje zaczac od polskiej broni jadrowej do ktorej sie nie przynamy rzecz jasna jak nieprzymierzajac [czesc wypowiedzi usunieta z uwagi na antysemicki charakter).
    P.S. a jak ktos ma kumpla araba (to tez semici) to tez jest antysemita?

    Dobre 0

    • krzyh pisze:

      Nie przesadzaj. Jeśli kogoś nie lubisz a jest Żydem to nie jest jeszcze antysemityzm, jeśli go nienawidzisz ZA TO że jest Żydem – to wtedy jak najbardziej. Nikt nie decyduje w jakim kraju się urodzi i nie może to być zarzutem nawet jeśli jego nacja jest tak „umoczona” jak niemiecka czy rosyjska.

      Dobre 0

    • Rikitiki pisze:

      Pomysł z polską bronią jądrową nie jest dobry, przynajmniej nie dzisiaj.
      Jak kiedyś już zwracałem uwagę na blogu red. Mazurka, atomową walizeczką zawiadował by  Prezydent RP, a więc aktualnie Pan Bronisław Komorowski.
      Wiadomo tymczasem, że Pan Prezydent bywa niekiedy trochę roztargniony…

      Dobre 0

  41. fan_siatkówki pisze:

    Czyli jednak zamach, wg Pana.

    Dobre 0

  42. tm pisze:

    Zawsze się dziwiłem jak można Giertychowi przypisywać jakiekolwiek idee.
    Zwykły koniunkturalista z przerośniętym ego.

    Dobre 0

  43. Marek pisze:

     
    Zbrodnia  Nipponu  a  katastrofa smoleńska
     
    Jak wiemy, sowieci – podający się aktualnie za Rosjan, po kilku dziesięcioleciach przyznali się wreszcie, że  17 września 1939 r. przekroczyli wschodnią granicę Polski a nie na odwrót. Wprawdzie nie przyznają się do podpisania paktu z Hitlerem, jak również, że mordowali, gwałcili i zabijali oraz deportowali, na nieludzką ziemię, ale granicę przecież przekroczyli.  Niewiele, ale dobre i to, bo  przecież skazańcy zawsze wiedzieli,  że lepsza skibka chleba w łagrze, niż kołacz na wolności, gdy  na tę ostatnią nie ma nawet  nadziei.
    Jak to już wiemy,  bolszewicy – przekraczając granice Polski, napotkali tysiące polskich żołnierzy i oficerów, którzy tłumnie podążali na spotkanie Armii Czerwonej, aby poznać towarzyszy  i sam Kraj Rad.
    Narody Związku Radzieckiego, mile zaskoczone staropolską otwartością, w rewanżu chętnie ich ugościły a już specjalnie oficerów, którzy korzystając  z pełnej swobody zwiedzania ojczyzny robotników, trzeba to niestety  powiedzieć, całkowicie zawiedli zaufanie zwykłych ludzi i władz ZSRR. W odróżnieniu od prostych żołnierzy, którzy starali się jak mogli, korzystać z okazywanej im przychylności,  oficerowie  ci wyjechali do Mandżurii – bez prostego nawet  spasiba, czy chociażby da swidanjia.
    W swej nieprzejednanej a wcześniej skrywanej wrogości do ZSRR i narodów radzieckich, nie wzięli pod uwagę faktu, że Mandżurię okupowali Japończycy. Ci sami, których na kilka dni przed przekroczeniem naszej granicy, pokonała Armia Czerwona – pod Chałchyn Goł.
    Pałający żądzą zemsty Japończycy, wzięli oficerów polskich za oficerów radzieckich  i jak to bywa  rozstrzelali.
    Po inwazji Niemiec na ZSRR i na podstawie paktu antykominternowskiego, Japończycy okrętami podwodnymi cesarskiej floty  (typu I) przewieźli ich zwłoki  do Wilhelmshaven. W warunkach wojennych i z uwagi na odległość, pomiędzy Japonią i III Rzeszą,  trochę to trwało. W każdym bądź razie hitlerowcy mogli w 1943 r. odkryć i odkopać zwłoki polskich oficerów oraz wskazać władze ZSRR, jako winne  zbrodni katyńskiej.
    Prawdziwość tych faktów potwierdza ponadto osobiste  oświadczenie generalissimusa Józefa Stalina – z sierpnia 1941 r., że polscy oficerowie najpewniej uciekli do Mandżurii.
    Nie ma więc chyba powodów, by obecnie  powątpiewać w oświadczenie pana Seremeta, że katastrofa smoleńska nie była dziełem zamachu???
    Bo przecież, w przeciwnym wypadku, czyż władze rosyjskie nie omieszkałyby natychmiast wydać nam czarnych skrzynek i wraku TU-154 M??? A wtedy mogłoby się okazać, że to znowu sprawka Japończyków ….. którzy pomylili się i tym razem i  wzięli polski samolot za samolot Putina?
     
    Janusz Kowalski
     
    P.S. Jak to możliwe, że w Lockerbie samolot, na którym wybuchła bomba a on sam  spadł z wysokości wielu kilometrów, na ziemi był w kilku większych kawałkach, a nasz Tupolew spadł z kilku, kilkunastu metrów i rozbił się w drobny mak? Czyżby wątek japoński został przedwcześnie wykluczony? Nie lekceważmy  japońskiej jakości, dokładności i precyzji.

    Dobre 0

    • Józuś pisze:

      Też czytałem komiks o Sorgem.

      Dobre 0

      • Marek pisze:

        Ja nie czytałem. Za to swoje wiem, że jak  Niemcy i Rosjanie nie przyznają się do zbrodni katyńskiej, to musieli ją popełnić Japończycy. Jeśli w/w nie przyznają się do Smoleńska, to jedynym wytłumaczeniem katastrofy znowu są ONI, czyli Japończycy. Przecież  w 1939 – jak i teraz, mają z Rosją konflikt graniczny. Wtedy o Mongolię, teraz o Kuryle…. I wsio jasna? J.A.P.O.Ń.C.Z.Y.C.Y..
        .
        BO, GDZIE DRWA RĄBIĄ, TAM POLAK OBRYWA ….
        .
        No i ci niedoszkoleni piloci. Nie odróżnili rosyjskiej eskorty od japońskich ZERO

        Dobre 0

      • Marek pisze:

        No i te strefy czasowe. Nie można wykluczyć, że to było powodem ich błędu, a d-ca ekadry ZERO …. Przecież nikt nie może powiedzieć, że samuraje na pewno nie są nieomylni.

        Dobre 0

        • wrona pisze:

          Sugestie Anodiny szły w kierunku sugestii,że polscy piloci byli samurajami.
          Pośrednio to przyznanie się Rosjan do winy.
          Rosyjska obrona przeciwlotnicza wzięła polski samolot za japoński i zestrzeliła go.
          Zestrzeliwanie pasażerskich dużych samolotów to w Rosji narodowe hobby.
          Pod warunkiem,że jest naładowany po brzegi ludźmi.

          Dobre 0

  44. Kane pisze:

    Czekam na odpowiedź środowisk endeckich, może wyjść z tego ciekawa dyskusja.

    Dobre 0

  45. KrzychuLDZ pisze:

    Wspaniały tekst ! A tego powinno się młodych i nie tylko uczyć na pamięć:

    „Kto chce dziś być endekiem, powinien, tak jak twórcy tego nurtu, zająć właśnie budowaniem polskiej siły. Tym, co Popławski nazwał „polityzowaniem mas”. Tłumaczyć „młodym zadłużonym z dużych miast” kto i w jaki sposób ich roluje i dlaczego potrzebują Polski, tak, jak dawni endecy tłumaczyli to przez dziesięciolecia chłopom i robotnikom. Organizować Polaków do myślenia o polskich sprawach i do wykonywania „obowiązków polskich”. Działać w samorządach i organizacjach pozarządowych, i wszędzie, gdzie można realizować polskie interesy, artykułować polskie aspiracje i kształtować polską świadomość.” 

    Pozdrawiam!

    Dobre 0

  46. orma pisze:

    Brak tematów!  Felietony autorów RP zmierzają w kierunku coraz bardziej niszowym.  Doczekam się turkucia podjadka.

    Dobre 0

  47. Jaga pisze:

    Czekam na medal dla Pana Redaktora, przyznany przez ministra edukacji, ministra kultury i ministra szkolnictwa wyższego / każdy z osobna/. Swoje lata mam , a ciągle się uczę od Pana Ziemkiewicza. Z wielką satysfakcją. Dziękuję 

    Dobre 0

  48. szkoda pisze:

    Aż żal patrzeć jak były liberał związany z UPR sprzedał się PISowi za stołki w państwowych mediach.

    :(

    Dobre 0

    • nikt pisze:

      Miałem takie samo odczucie, ale może i lepiej, że wyszło szydło z worka.
      Niech se pisze, i tak nikt na to nie zwraca uwagi.

      Dobre 0

  49. MB pisze:

    „Dmowski, gdyby z trumny wstał, to by takich „narodowców” pogonił wyrwaną z niej dechą gdzie palmy rosną.” Chyba miało być – gdzie palmy nie rosną.. MB.

    Dobre 0

  50. atopos pisze:

    RZ napisał: „Takim haniebnym nalotem na endeckiej tradycji jest bez wątpienia polityczny antysemityzm, którego kultywowanie w dzisiejszych jest nie tylko podłe, ale też, co gorsza, zwyczajnie głupie.
    Bardzo chciałbym przeczytać rozwinięcie, zwłaszcza tego drugiego powodu. Czy polityczny antysemityzm jest głupi tylko dlatego że Ich potęga jest taka, ze równa się to – samobójstwo? Pozostaje tylko biernie czekać, jak w XIX w. na jakąś szczególny rodzaj „wojny narodów”, który tę potęgę zmiecie?

    Dobre 0

    • orma pisze:

      Bardzo słuszna uwaga.  Dziewiętnastowieczne teorie może sobie autor równiutko na półeczce poukładać.  I opracowywać teorie pokonania Austro-Węgier.

      Dobre 0

    • wrona pisze:

      Argumentacja Ziemkiewicza by nato wskazywała.
      Że są za potężni,by spokojnie zarabiać pieniądzole wbrew nim.

      Dobre 0

      • orma pisze:

        Obawiam się, czy nato wytrzyma argumentację Ziemkiewicza.

        Dobre 0

        • wrona pisze:

          Zwolenncy „postępu”,dla których XIX wiek nie ma nic do powiedzenia powinni zatrzymać swe wykształcenie w żłobku.

          Dieta wykraczająca poza GW i Politykę może spowodować silne torsje i biegunkę.

          Dobre 0

          • Rikitiki pisze:

            Historia była kiedyś nauczycielką życia.
            Dzisiaj naszym magister vitae chce być pewien, nomen omen, magister.
             
            Ponieważ magister ten jest akurat historykiem, dla wielu jego czytelników to żadna różnica.

            Dobre 0

          • orma pisze:

            Pokręciłeś.  Ma doktorat z prawa ale jeszcze z czasów komuny.  Wszystkie sprawy sądowe dotychczas przerżnął.

            Dobre 0

          • Rikitiki pisze:

            @orma 18:44
            Mistrz Stanisław Jerzy, który w tym wątku chodzi mi jakoś po głowie, napisał kiedyś: „Zegar tyka. Wszystkich”.
            Całkiem jak orma.
            Mistrza Stanisława Jerzego za trywialne wykorzystanie tutaj Jego nieuczesanej przepraszam.
             
            Oczywiście wiem, że w sieci osoby występujące pod nickiem się, zwyczajowo, tyka. Tym niemniej, czasami czuję się tym – dotknięty.
             
            I bardzo proszę, żeby orma nie brał/a tego do siebie osobiście. W sieci nie przemawiamy wszak do osób, ale – do nicków.

            Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.