Wzrost PKB zaskoczył nawet największych optymistów, co większość mediów odnotowała tyleż radośnie, ile bez dociekliwości, jako kolejny dowód, że „słuszną linię ma nasza władza”.
Czytelnicy rubryk ekonomicznych dowiedzieli się nieco więcej: nasz zdumiewająco wysoki wzrost nakręcony jest głównie wysokim popytem wewnętrznym. Podczas gdy inne narody, postraszone kryzysem, zaczęły się ograniczać, oszczędzać, Polacy wręcz przeciwnie.
Jest to sytuacja, o której Zachód może tylko marzyć: Polacy nie przyjmują do wiadomości żadnego kryzysu, nie dopuszczają, że cokolwiek może pójść źle. I tu jest sedno sukcesu rządu zasługującego faktycznie na podziw. W kraj uchodzący za malkontencki zdołał on tchnąć optymizm graniczący z beztroską.
Jednocześnie, wedle raportu InfoMonitora, suma tzw. złych długów Polaków przekroczyła 25 miliardów złotych; w ciągu ostatniego roku wzrosły one więc o 75 proc., a w ciągu dwóch lat – aż trzykrotnie. Trzeba podkreślić, że wbrew niektórym mediom, które dane te przekręciły, mowa tu nie o kredytach w ogóle, lecz o zobowiązaniach zagrożonych i innych zaległościach finansowych niespłacanych bądź spłacanych z opóźnieniem i kłopotami. Ten kłopot dotyczy już 2 milionów osób.
Wszystko da się znieść, dopóki kredytobiorcy mają z czego spłacać raty. Jednak byle podmuch kryzysu może poruszyć lawinę. Zresztą wystarczy nawet, by złe długi rosły w tempie dotychczasowym, a za rok niespłacane kredyty będą nieporównanie większe.
Nasz sukces podszyty jest grozą.
***









Panie Redaktorze!
Przecież oszczędzamy na przykład na odśnieżaniu!
Moj brat, wyborca PO, stał w korku na A4 pod Górą Św. Anny przez 3 godziny bo było ślisko i TIRy zablokowały drogę.
Tydzień temu jechałem samochodem przez Góry Skaliste z Vancouver w Kolumbii Brytyjskiej do Chicago. Prawie 4 tys. km w skrajnie niesprzyjających warunkach. Ani jednego korka!
Coraz większa liczba ekonomistów w USA prognozuje upadek Euro w przyszłym roku. Pozdrowienia dla Donalda „Orlika” Tuska.
Kryzys, rewolucja, przejęcie władzy. Tak Panie Ziemkiewicz.
Zaraz, zaraz ale czy to już nie było ? Oj wiele razy ….
Może wymyśli Pan coś innego, aby Kaczyński przejął władzę. Mnie się nie podoba Pana kryzys.
matka napisał:
05 grudnia 2010 at 22:48
co za człowiek ten Ziemkiewicz . nie ma debilizmu którego by nie powiedział żeby dowalić Gazecie Wyborczej, Michnikowi, PO czy innym wrogom z prywatnej listy. Kryzys źle, wzrost, źle, lato źle, zima źle, Rosja źle, USA źle, wszyscy źle oprócz Ziemkiewicza i Kaczyńskiego”
Matka, gdzieś ty mózg i poprawną piswonię zostawiła?
„Adam Glapiński przeciwnie – jest wiarygodny, gdyż majątku się dorobił, i to głównie na posadach w wielkich firmach kontrolowanych przez
państwo. Obecnie żyje z odprawy, jaką dostał od Polkomtela (marne 1,5 miliona złotych za roczne wstrzymywanie się od pracy w konkurencji). ”
Zacytowałem z tygodnika „Przekrój” z dnia 12 lutego 2009. Jak Pan myśli, przejadł już te marne 1,5 miliona złotych czy jeszcze mu trochę zostało na lata kryzysu.
W tymże „Przekroju” jest też wzmianka o toczącej się batalii o zniesienie dotacji dla partii. Nihil novi sub sole.
Ileż takich odpraw wypłacono. A jaka korzyść z tego dla gospodarki.
co za człowiek ten Ziemkiewicz . nie ma debilizmu którego by nie powiedział żeby dowalić Gazecie Wyborczej, Michnikowi, PO czy innym wrogom z prywatnej listy. Kryzys źle, wzrost, źle, lato źle, zima źle, Rosja źle, USA źle, wszyscy źle oprócz Ziemkiewicza i Kaczyńskiego
Jak zwykle niby to pochwala , a w rzeczywistosci grozby owej katastrofy, jednak moze by w zamiast tych ciaglych strachow cos konkretnego zaproponowac, na to Pana Redaktora juz niestety nie stac potrafi tylko i wylacznie psioczyc i to na kazdy temat, a jak sie poslucha wywiadow w tv.rp.pl w wydaniu p.Ziemkiewicza to sie jak sie mowi flaki do gory przekrecaja od tych kpin i zalosnych krytyk nie popartych absolutnie niczym po za owym uwielbieniem PiSu i jadem niecheci do PO i rzadu, jednym slowem za grosz t.zw. obiektywizmu, i tyle.
Z powazaniem
Wszystko w porządku Panie Redaktorze. Popyt wewnętrzny i optymizm konsumencki
jest tym czynnikiem, który napędza gospodarkę. Gorzej jeśli optymizm konsumencki oparty jest głownie na kredytowaniu i tylko on jest jedynym czynnikiem wzrostu. Rząd ponownie podwyższy składkę rentową dla pracodawców. A jak. Czemu zgniły kapitalista ma się bogacić. A że przy okazji zarżną trochę firm to nic. Polak jest przedsiębiorczy i
da sobie radę. A Vat chyba od stycznia na 23 % a w perspektywie 2015 na 25 % Czyli najlepsze nas jeszcze czeka. Ja bym chciał żeby problemy Unii się rozmyły i wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Ale tak to chyba tylko w bajkach bywa. Hiszpania podobno mają kłopoty gdyż środki unijne poszyły tylko w infrastrukturę a nie rozwój przedsiębiorczości i ludzi. My robimy podobnie. Zadłużamy się gigantycznie tylko po to aby robić wysepki na drogach i chodniki w wioskach. Buduje się też drogi ale przy okazji tych budów wycieka mnóstwo pieniędzy a drogi są marnej jakości.
No ale jak nam nie starczy kasy to są lasy państwowe, po które można wyciągnąć łapę. A jak i tego nie starczy to dobiorą się do Kościoła i zabiorą mu nieruchomości jak za Gomułki. Wszak ta instytucja to przeżytek i moherowy bastion.
Czy wysłał Pan szlachetną paczkę ubogim ? Teraz taka moda. Wszyscy celebryci włącznie z powiernikiem żyrandola, rzucili się pomagać. Boże jacy oni są wspaniali. Z jakim animuszem te wózki w sklepach popychają. Ja osobiście wolę kupić Świecę Wigilijną w Caritasie.
Pozdrawiam.
44 napisał:
05 grudnia 2010 at 21:07
A pomyśleć, że jeszcze niedawno prezes Kaczynski apelował do rzadu, aby w czasie kryzysu światowego wykładał kase z budżetu (czyli jescze bardziej zadłużał kraj) w celu właśnie pobudzenia popytu wewnetrznego aby skutki kryzysu zminimalizować…Jak ta optyka się zmienia nie?
——————————
A p. Premier powiedział, że on nie będzie tak postępował.
Po czym przystąpił do zadłużania kraju w tempie kilka razy większym, niż to sugerował PiS.
Jak Wy, „prawdziwi polacy” nienawidzicie Polski. Od kilku lat wyczekujecie jak zbawienia, kryzysu, katastrofy, powstania, wojny, czegokolwiek byleby postawic na swoim.
Szanowny Panie Redaktorze! Za plecami zwyciężczyni wyborów prezydenckich w Łodzi stał nasz stary, kochany „Miro” (facjata i oczka wskazywały, że był mocno ukontentowany). Niech Pan nie bije na alarm: „Młodzi i wykształceni z wielkich miast motorem postępu” – czy jak tam to było…, a może i będzie.
Powiem szczerze, że nie rozumiem tego tekstu :
czy jego autor się cieszy – czy martwi ?
A może po prostu się irytuje tym, że ci głupi Polacy nie poznali się na wszystkim i na przekór rozmaitym gęgaczom, prorokującym koniec świata bez rządów Jarosława Mądrego ?
Bo – jak raz – słońce dalej świeci, PKB rośnie, jakoś się żyje.
A przecież im gorzej, tym lepiej, nieprawdaż ?
PS. W „ustach” p. RAZ zabawnie brzmi ostatnie zdanko : „Nasz sukces podszyty jest grozą.” Aż się prosi zapytać : jaki znów „nasz” ? Czyżby pan RAZ identyfikował się – nie daj Boże – z rządem ? Czy z całą Polską ? Jak by nie patrzył – rządzoną jednak przez ten nieudolny, antypolski, kondominialny itede itepe – Rząd.
PPS. Pozdrawiam normalnych !
martwi że Polacy nierozsądnie biorą kredyty…
ale sądzę, że zamiast martwić się o Polaków, winien Pan napisać o tym, jak zadłużamy się jako państwo… i co zrobić, żeby z zadłużenia wyjść…
wg mnie trzeba podjąć kilka działań:
1 podwyższyć podatki osobiste
2 zabrać ulgi
3 ograniczyć administrację
NIC INNEGO nie przychodzi mi do głowy, no ale w końcu ekonomistą nie jestem…
Czy zwolennicy jakiejkolwiek partii mogliby coś dodać/odjąć?
fakt, tym w kraju pwoodzi sie bardzo dobrze -widze to po mojej rodzinie, grube bryki, kazdy chwali sie domem, inwestycjami -no wielki biznes gdy jemy rosol przy niedzieli. Kiedys z Rajchu jak przyjezdzalem starym fordem -to na wsi bylo swieto -dziaj kicha. Wstyd mnie wrocic do kraju, bo po 30 latach w Rajchu nie mam nawet jednej trzydzestej tego co moi zimkowie w kraju. Po co wspominac, ze wszystcy pracuja w budzetowce -jakies wodociagi, ogrzewanie, jeden jest biednym lekarzem, ktory w wieku 33 lat jezdzi BMW 6, a schody w wilii ma z czerwonego marmuru ?
Kocham Polske, jak wy tam mozecie narzekc na niedostatek.
Nasz wzrost gospodarczy oparty jest o wzrost akcji kredytowej. To o czym RAZ pisze to złe kredyty, ale warto zwrócić uwagę na strukturę PKB. W ostatnim kwartale to głównie budownictwo poszło w górę, reszta czynników jest niższa albo na takim samym poziomie. Jeżeli porównamy to ze wzrostem sprzedaży kredytów to mamy odpowiedź czemu ten wzrost PKB zawdzięczamy. Ma rację tutaj RAZ, żyjemy na kredyt, na optymistycznym przekazie, że będzie dobrze. Najciekawsze jest jednak to, a obserwuję to i odczuwam na własnej skórze, że na zachodzie ludzie nie stracili na razie bezpośrednio na kryzysie, ALE ATMOSFERA jest strachliwa. Wiekszość konsumentów, nawet jak nie utraciła pracy, czy nie obniżono im pensji to ogląda euro/funta dziesięć razy zanim wyda. O braniu kredytów nawet nie ma mowy.
w Polsce społeczeństwo jest w okresie przejściowym od odchodzenia od komunizmu. I ma odmienne zachowania od społeczeństw na zachodzie. Podatność na propagandę sukcesu i bezkrytyczne przyjmowanie „wieści” z tzw mediów. Jest przyjmowane bez cienia krytyki. Nastepny krok w ewolucji dojrzewania społeczeństwa będzie zachwianie w wierze w prawdomówność obecnej meanstreamingowej propagandy. Skupionej w rekach spadkobierców PRL-u i jej sluzb. Nastąpi wtedy następny krok w drodze do społeczeństwa o zrównoważonej polityce wewnętrznej. Obecnie patrząc z oddali. Spleczenstwo Polskie wydaje się naiwne i śmieszne w odbiorze papki propagandowej. Otrzeźwienie może przyjść zapozno. Ażeby nadrobić szkody w niszczeniu państwa. Czasu jest coraz mniej. Państwa najbardziej rozwinięte w rozwoju walczyły o zachowanie swojego potencjału przemysłowego. W w Polsce na odwrót. Niszczono, sprzedawano aby zarobić na tzw przekształceniach. Nie wiem czy będzie możliwe odwrócenie tej tendencji. Dewastacja posunęła się zbyt głęboko. Jak na społeczeństwo dotknięte dość mroczna historia. Polacy nie wykazują należytej rozwagi i mądrości. Mozę to jest cena jaka muszą zapłacić Rodacy aby innym nacjom żyło się lepiej. Ostatecznie można zarobić na zmywaku kilka fontów lub marek. Zycze Wesolych Swiat z Kanady. Mysle ze ostatnich w tej krainie krzywych, różowych luster. Albert Eeinstein powiedzial. Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej..
Cóż, trzeba przyznać że Redaktor słusznie wskazuje to zagrożenie. Sam się dziwię jak ten kryzys łagodnie się z nami obchodzi. Przynajmniej na razie. Ale mam nadzieję, że red. Ziemkiewicz nie życzy nam, aby klocki domina zaczęły się przewracać? Grupa przekredytowanych jest liczna, ale 2 mln to jednak przesada. Gros „złych długów” kumuluje się w kilkudziesięciotysięcznej grupie zadłużonych po wrąbek, dla których (być może) wybawieniem będzie upadłość konsumencka. Banki to jakoś przeżyją – rezerwy już dawno są zawiązane, ale czekają nas nieciekawe historie ludzkie, związane z egzekucją tych długów. Będzie dużo roboty i dla pani Jaworowicz i pana Pospieszalskiego. Społeczną wrażliwość wykażą także redaktorzy Rzeczpospolitej, obecnie oskarżający rząd o brak stanowczych działań w sferze ograniczania wydatków budżetowych.
Trzeba mieć nadzieję, że ten problem się nie rozleje zbyt szeroko. Najważniejsze będzie utrzymanie pod kontrolą wskaźnika bezrobocia. Bo jeśli większość będzie zarabiać jakiekolwiek pieniądze (może tylko już bez takich premii jak kiedyś), to gospodarka będzie się kręcić. Niekoniecznie na kredyt, bo ten przestał być już taki „łatwobralny” jakieś 2 lata temu.
Optymizm Polaków, a co za tym idzie duży popyt wewnętrzny, wynika z konsekwentnej propagandy partii rządzącej i jednolitego frontu medialnego, które skutecznie wmawiają, że żyjemy w najlepszym z możliwych światów pod przywództwem najlepszego z możliwych rządów.
I tu, rzeczywiście, na dwoje babka wróżyła:
- albo okaże się to samosprawdzającą hipotezą i praktycznie wyciągniemy się (a dokładniej Vincent nas, bo przecież nie siebie) z bagna za włosy;
- albo kiedyś zaklęcia przestaną działać i nastąpi „groza”.
Pytanie, czego powinniśmy sobie życzyć. Czy, paradoksalnie, nie należy się modlić, żeby „głupi miał szczęście”?
Nie napisze nawet Wielce szanowny P. Ziemkiewicz
Kiedys czytalem Pana teksty i sluchalem w dyskusjach politycznych- ale co Pan teraz wyprawia z cala grupa ludzi ktorych opini sluchalem z zainteresowaniem przekracza moja wyobraznie . Uwazam ze ta cala Wasza trupa teatralna lacznie ze P Janeckim ktory rozwalil Wprost swoimi paszkwilami
za ktore sad skazal pismo na 5 mln dolarow kary nadaje sie jedynie na milosierdzie wierzac ze ktos Wam niezle w glowach namieszal . Ale widze ze jednak na rozumie niby jestescie ok – dlatego nie potrafie odgadnac do czego zmierza ta trupa wyznawcow teorii ktora w swym glownym zamierzeniu dazy do rozwalki panstwa . Budzi to moje obrzydzenie i absmak jak mowi jeden taki co ciagle wyszukuje nowych wyrazow majacych epatowac a w rzeczywistosci budzi politowanie i podejrzenie o stan zdrowia . Dla mnie Pan juz jest martwym pismakiem i czekam az Pana wywala z TVP i innych redakcji.
Jak potrzesiono niedawno Panem w TVP to zaraz znalazly sie u Pana mikroslady obiektywizmu . Nie naleze do zadnej partii. Wasze” brudne rece i jezyki ” proponuje odsunac od spoleczenstwa tak ze az sie chce zawolac – ” PRECZ OD POLSKI I POLAKOW.
Nie zalezy mi na tym co Pan mysli o mojej opini .Pana opinia polityczna jest
na wskros wroga panstwowosci i takich ludzi sie musimy wystrzegac jak zarazy. Adam
Przypomina mi się scena, z relacji na żywo, z dnia zdobywania Bagdadu przez wojska wyzwoleńcze. Dowódca sił irackich w wywiadzie przed kamerami twierdzi, że nie ma wojsk wroga w Iraku, Bagdad jest kontrolowany przez Saddama, a z tyłu za gościem widać jak amerykańskie czołgi zdobywają kolejne dzielnice. Tak i tutaj próbuje się wcisnąć kit, że Ruscy i Szwaby nas mordują i uciskają, salonowcy otępiają i okradają, a gospodarka i Polacy są w stanie najgorszego kryzysu od 997 roku. A Kowalski z Kowalską chaty budują, Passaty kupują, dzieci na stypendia zagraniczne wysyłają, młodzi firmy usługowe za granicami otwierają, polscy informatycy olimpiady wygrywają, polskie businessy w rankingach się wspinają. Nic tylko się powiesić Panie Ziemkiewicz.
Jak Pan się tak boi i uważa, że ma rację to dlatego też jan nie będę kredytował Pana pensji i na przyszły rok nie zmówię pronumeraqty Rzepy po raz pierwszy od 15 lat.
Znowu cenzura tak jak w dawnej Trybunie nie puści tego wpisu.
Panie Rafale, Pan też się dał nabrać na „kryzys”.Przecież o kryzysie mówiły prawie wyłącznie banki.Że to niby takie złe inwestycje poczyniły i zmienią swą politykę.I co.Na mailu codziennie sto ofert kredytów, telefony i wszystie chwyty dozwolone.A przy okazji podwyższono jakie się dało opłaty bankowe.O to tylko chodziło.Co do narodu.To co On ma robić.Ludziom płacą jak niewolnikom- a banki usłuznie dają każdemu kredyt , żeby przetrwać do pierwszego.To jest filozofia okrągłostołowa. Tak się umówili- bo tam głównie ulokowali.Optymizmem tryskają idioci.Kto ma szare komórki ten myśli i się zastanawia.Wykształciuchy nie myślą – oni się cieszą.
Kracze pan redaktor nie mogąc znieść widocznych suckesów duetu Tusk-Rostowski na każdym polu. „Proszę nie straszyć Polaków”, jest dobrze, będzie lepiej.
No właśnie, kryzys w eurolandzie jest napędzany przede wszystkim długiem, nie tylko państwowym, ale i prywatnym, w tym hipotecznym. Łatwo jest początkowo napędzić gospodarkę zadłużając się. Trudności pojawiają się, gdy przychodzi moment spłacania długu.
Rząd jak oszalały wysprzedaje wszystko, co ma jakąś wartość. Jak wyliczono, dług publiczny rośnie szybciej niż za Gierka. Do tego dochodzi dług prywatny. Pomimo zadłużania się mamy ujemny bilans w budżecie. Mały włos bylibyśmy sami w eurolandzie i trzeba by znaleźć pieniądze na ratowanie krajów od nas znacznie bogatszych – jakieś, bagatela, 100 miliardów złotych.
Tak to niestety wygląda ten raj obiecany przez …
Piszą o Polsce na WikiLeaks
http://www.atariprofibuch.de/cable/2008/11/08ROME1386.html
„Nasz sukces”? Ty się Ziemkiewicz nie podpinaj pod sukces… od lat robisz krecią robotę na rzecz PiS. Prawda jest taka, że jakby Ci się nie daj boże to udawało i PiS byłby u władzy to mielibyśmy tragedię.
Obecnie mamy umiarkowanie OK i nie jest to na pewno Twoja zasługa tylko zasługa umiarkowanej, rozsądnej polityki, której Ty przedstawicielem nie jesteś.
Ciekawe jest tylko kiedy zacznie sie wielki „bęc” i banka pęknie?
Jak masz pan problem z długami to do KRUKa
)
a po za tym to krytykować każdy potrafi.
Ma pan jakiś pomysł na zmianę sytuacji?
Ja mam.
Nie płacić klerowi!!!
Dostają za to , że są księżmi, że mają stopnie wojskowe, że ”uczą” religii w szkołach.
Każdy zna cennik tzw. posług (chrzest, pochówek itd.) a ile z tego pobiera ”skarbówka”?
Pomyśl człowieku nim zaczniesz coś pisać.
ok?
Jedni kupują inni zarabiają.W czym problem?.
To, ze polska gospodarka tapnie nie ulega watpliwosci.
Pytanie tylko: kiedy i jak gleboko. Kto to dobrze przewidzi, zarobi miliony. Z kolei miliony zarobia biede.
i po co judzisz
A pomyśleć, że jeszcze niedawno prezes Kaczynski apelował do rzadu, aby w czasie kryzysu światowego wykładał kase z budżetu (czyli jescze bardziej zadłużał kraj) w celu właśnie pobudzenia popytu wewnetrznego aby skutki kryzysu zminimalizować…Jak ta optyka się zmienia nie?
Szkoda jednak naszych dzieci.
Święte słowa – „nasz sukces podszyty jest grozą” a co więc Pan proponuje ?
Ja Pana wyręczę ! Może takie hasło : „broń w kozły i do modlitwy”, bo „bagnet na broń ” już bywało , ale Polakom ostatnio nie śpieszno w tym kierunku. Może wreszcie popróbować życia z innej strony. Na takiej zasadzie działają od wprowadzenia papierowego pieniądza – wszystkie banki i świat jakoś sobie radzi , a inflacja ( która jest uniwersalnym podatkiem) stale reguluje wszystko. Kłania się tylko zasada , nie być ostatnim , bo „ostatnich gryzą psy”. Widać , że Polacy załapali i niech tak zostanie. Mam nadzieję , że oczekiwania i nadzieje Pana okażą się płonne a założone mechanizmy buforujące pozwolą nam funkcjonować w świecie a nie na jego marginesie. Margines zostawmy tym , którzy czekają z utęsknieniem na krach , aby stanąć na czele rozwścieczonych bankrutów i zdobyć wreszcie władzę. To byłaby tragedia , której należy unikać jak ognia i „lud ciemny” to instynktownie wyczuwa – coraz lepiej. Nawet najbiedniejsi – widać zrozumieli , że lepiej żyć w kraju w którym od biedy można się wyżywić a nawet umeblować korzystając z wystawek i śmietników , niż jak wszyscy mają równo g…o . Przepraszam za brutalne przerysowania , ale idzie o wywołanie refleksji i zastanowienie się nad tym co ważne – dla wszystkich. Może i Pan redaktorze przetestuje taki kanał . Wygląda on mało atrakcyjnie i nie daje możliwości formułowania aktów strzelistych, ale to samo życie , na tym najpiękniejszym ze światów – innego nie znamy.
Co Pan Wyczynia!
Jutro taka „wizyta”.
A Pan destrukcje i despekt czyni…
My tu gagu gadu a miernota glosuje na PO
Podaje link do opracowania z ktorego wynika, ze miernota glosuje na Platforme Obywatelska i Tuska>>
http://iar.pl/aktualnosci/2010-12-05_Poparcie_wyborcow_a_wyniki_ich_pociech_w_nauce.html
Spokojnie Panie redaktorze, już niedługo. Budżet naszej wzorcowej zielonej wyspy, czyli Irlandii niedługo zostanie przejęty przez władze Eurokołchozu, tak samo jak Grecji, czy już niedługo Hiszpanii i Portugalii. Doliczając wszystkie dodrukowane pieniądze w celach „ratowania” nas i reszty daję maksymalnie 5 lat na rozbiór naszego kraju lub zniszczenie Unii.
Zakład?
Wiara czyni cuda.
Nieraz nas uratowała.
Oczywiste jest, że mamy kryzys, każdy to widzi,
ale może uda się jakoś przetrwać.
Na wzrost popytu wewnętrznego ma niebagatelny, być może decydujący, jeśli nie jedyny wpływ, kasa płynąca z zagranicy od rodaków zza zmywaka i rodaczek pielęgnujących zramolałych dziadków, 50%. Szara strefa dokłada kolejne 30%. Kraj administrowany przez szczęśliwych historyków, bez polskich fabryk i banków daje reszt(k)ę 20%, na to ciułają kasjerki w super mankietach PO 1000 zł/miesiąc, robotnicy PO 1500/miesiąc itd itp. Do wiadomości idiotom POdaje się tak zwaną średnią krajową, którą otrzymuje może 5% zatrudnionych. W ogłoszeniach aż roi się od ofert pracy PO 2-3 euro na godzinę, przy cenach jak w RFN, no bo u moherów z NRD jest taniej i stawki lepsze – 1 euro na godzinę. Na tej niby zielonej wyspie jest bieda aż piszczy, prawdę ujawniają niespłacalne zaległości. Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej nie mówić. A Pan tu narzeka, ze sukces strachem POdszyty, no jak tak można? Jest wręcz cudownie a za rok gdy wyjedzie kolejny milion Polaków jeszcze cudowniej. Zostaną kadry PO-PZPR, TW i POkolenie miłości i dobrości. Zbudowali ten bajzel niech tyrają na swoje emerytury
Sz. Panie Ziemkiewicz!
Sz.Czytelnicy!
To, że niektórzy żyją na kredyt to ich wybór (chyba, że nie mieli wyboru).
To, że państwo polskie funkcjonuje na kredyt Narodu i to nie bieżącego, a przyszłych pokoleń, to woła o pomstę do nieba.
Kolejny Rząd wygodnie zasiadł w restauracji „Polska” i suto zajada, by za pewien okres wyjść z tej restauracji bez zapłaty rachunku. Ktoś tam rzuci na odchodne: „zapłaci Naród”.
Kolejni zdobywcy władzy dostaną się do oblężonej „twierdzy”, kompletnie złupionej i zadłużonej. Na ich szczęście mieszkańcy tej twierdzy są przedsiębiorczy i zaradni więc można ich będzie łupić nadal. Co się da, wyprzeda się do końca.
Nie ma Króla zatroskanego o Naród więc „hulaj dusza piekła nie ma”.
Wchodzimy jako Polska w neoniewolnictwo gdzie prawie każdy Polak ma nałożony na plecy kredyt, który jest dociskany kredytem państwa w postaci rosnących podatków (cen).
Tak długo to się będzie kręcić aż neoniewolnik nie upadnie lub odmówi posłuszeństwa.
Wojciech Edward Leszczyński
Bardzo mnie ciekawi, że skoro mamy tak świetny wzrost PKB, czyli firmy i obywatela płacą w miarę identyczne podatki co przed kryzysem,
to czemu tak lawinowo rośnie nasz deficyt?
Jak bardzo nieudolny mamy rząd, że do takiej dziury dopuścił?
… lodówka wypełniona, w szafce nienapoczęta butelka, przysłowiowy szwagier w każdej chwili gotowy do akcji,
są ciepłe kaloryfery i płynie prąd – jest dobrze …
Po co czytać kasandryczne teksty – przecież jeśli już
miałoby się dziać coś niedobrego, to nasi światli, wykształceni,
no … już niemłodzi ale za to z dużych miast zaradzą, uspokoją,
wskażą rozwiązania, przecież tak wspaniale przeprowadzją nas
przez kryzys …
szkoda gadać … pozdrawiam Panie Rafale na końcówkę
przedmikołajowej Niedzieli.
Sukces zawsze jest zagrożony klęska, a życie zawsze konczy się śmiercią. Co z tego – jakies głębsze przemyślenia, czy tylko zwykłe polskie narzekanie?
dodajmy do tego, że inwestycje rządowo-publiczne stanowią rekord na miarę światową, to jest 47% inwestycji ogółem. Bob budowniczy funduje prowizje od inwestycji swoim siuchtom i koteriom, ale kiedyś krestyty inewstycyjne trzeba spłacać…
Kanclerz Hitler miał zacząc spłacać swoje zobowiązania kredytowe w 1940. Nabudował się autostrad i stadionów, by potem pokazać co potrafi!
Za rok są wybory i tyle czasu sen ma trwać.
Za rządó PISu propaganda wmówiła Polakom,że jest strasznie,też uwirzyli,to dlaczego teraz mają nie wierzyć.
Nie ci są dobrzy,którzy są dobrzy lecz ci są dobrzy o których michnikoidy napiszą,że dobrzy są.
Zyg zyg marcheweczka, bez władzy Jarka Polska nie stacza się w otchłań. Oczywiście ten wzrost red.Ziemkiewicz postrzega jako zapowiedź upadku. Jakże to inaczej niż w czasach rządów PiS-u kiedy wzrost gospodarczy wydawał mu się tylko potwierdzeniem geniuszu wodza
Należy pamiętać, że Polacy korzystają z ostatnich tygodni obowiązywania 22% stawki podatku VAT.
na pewno się nie uda
a jak się uda, to po jakimś czasie katastrofa będzie jeszcze większa
katastrofa będzie jak amen w pacierzu
pewne dolegliwości tak się objawiają
Lepiej pewnie by dla Pana Redaktora było jeżeli PKB poleciałby na pysk – jakieś -3%. Możnaby łatwo przyłożyc na odlew nielubianej ekipie rządowej. Teraz trochę trudniej nieprawdaż?
Ręce opadają. Opady śniegu i mrozy w grudniu to też wina rządu i Tuska!!!! Za Pisu to nawet zimy Polskę omijały szerokim łukiem( pewnie dopiekały Rosji i Putinowi). Niech już Jarek wraca do władzy bo zaczyna mi brakować na gaz.