„Kto chce w Polsce awansować…”

Z medialnego jazgotu, kto był w stoczni i wiele tam znaczył, a kogo nie było lub był tylko przez godzinę i się bał, jedno wynika niezbicie: że najmniej było tam robotników. No, może się gdzieś plątali jako statyści historii, ale nie odegrali ważnej roli.

W żadnym wypadku nie dostrzega się dziś w wydarzeniach Sierpnia elementu robotniczej samoorganizacji przeciw władzy (a kysz, podrzucać takie pomysły w czasach, gdy władzę mamy najlepszą z możliwych!). Jak to kiedyś uroczyście zwrócił się Lech Wałęsa do owych chętnie przywoływanych „dziesięciu milionów”: „dziękuję, że mnie słuchaliście”.

Przybyli różnymi drogami aktywiści i doradcy, uświadomili, zorganizowali i poprowadzili masy, i tak narodziła się nowa władza, która bohatersko i bezkrwawo podziałkowała się ze starą, ku pożytkowi reform. To właśnie świętowaliśmy. Owszem, jest w tej nowej władzy paru z pochodzenia robotników, ale tylko takich, którzy awansowali czy raczej zostali awansowani do establishmentu.

Dziennikarka „Gazety Polskiej” zrobiła coś tak prostego, że nikt inny na to nie wpadł: wpisała w archiwum „Gazety Wyborczej” nazwisko „Henryka Krzywonos”. I okazało się, że pierwsza wzmianka o istnieniu bohaterskiej tramwajarki pochodzi z roku 1995.

Choć, jak dziś wiemy, odegrała decydującą rolę w strajku, zatrzymała tramwaj i uniemożliwiła zakończenie strajku po spełnieniu postulatów płacowych, zaczęła istnieć, dopiero gdy wstąpiła do Unii Wolności – a status powszechnie znanej bohaterki uzyskała, dopiero gdy publicznie (i oczywiście spontanicznie) ochrzaniła Kaczyńskiego.

To dowód, że elity III RP bynajmniej nie są zamknięte. Każdy ma otwartą drogę do znaczenia i sławy, nawet prosty pracownik fizyczny. A jeśli ktoś brzydzi się z niej skorzystać, to już sam sobie winien.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Tagi:

(296) Komentarzy do “„Kto chce w Polsce awansować…””

    -
  1. kalbarian pisze:

    Zauważyłem że giewuzele, to chyba z paluchami na klawiaturze, przekrwionymi oczami wpatrują się w ekran i odświerzają strone co sekundę, żeby jako pierwsi zrobić tu kupę Ziemkiewiczowi. Dowolnie idiotycznie, nie na temat bo przecież nie mają czasu tekstu przeczytać. Pewnie maja jakieś wewnątrzne zawody w tej dyscyplinie a trofeum jest np. oddech Michnika w ampułce…
    Inna sprawa, że uważne przeczytanie tekstu też im niewiele pomaga…

    Dobre 0

  2. Henry pisze:

    POdziałkować ku POżytkowi

    @Kotwicz napisał: 07 września 2010 at 23:21

    Krzywonos zaraz pojechała do TVN, a wcześniej fotograf uchwycił ją, jak konsultowała się z Tuskiem i Komorowskim. 100% spontan!
    ————————————— ;-)

    Proszę bardzo historyczne ujęcie:
    http://ludzki.salon24.pl/224026,spontaniczne-wejscie-krzywonos

    Dobre 0

  3. bartomierz pisze:

    Brawo Autor!

    To robotnicy, rolnicy małopowierzchniowi i ewentualnie inteligencja pracująca powinni samostanowić w tym paskudnym kraju i ustalać jego ustrój. A że nazywają nas lewicą? No cóż…

    Dobre 0

  4. brad pisze:

    Judykator napisał:
    07 września 2010 at 23:51
    Nie ma to jak utożsamiać archiwum GW z całym światem.
    ————-
    Z całym światem nie. Wystarczy, że ze stanem świadomości salonu.

    Dobre 0

  5. inka pisze:

    ad @mirkowski

    - więcej wykrzykników… więcej kategoryzacji i szufladkowania (gdzie Ziemkiewiczowi do „rydzykowo – sakiewiczowe” ?)… No właśnie, gratuluję „obiektywizmu”, bo to, co pisze red. Ziem. jest rzeczywiście skrajnie kato.nacjonalistyczne… :-(

    Paranoja.

    Dobre 0

  6. jeti2010 pisze:

    Jak zwykle krótko i celnie, boleśnie celnie. Gratuluję.

    Dobre 0

  7. Em&Grant pisze:

    @RYSA napisał:
    07 września 2010 at 20:16

    Nie, oni eaczej czekali na Kaczynskiego, ale w zamieszaniu przyjeli Krzywonos. Tez na „k”.

    Dobre 0

  8. Em&Grant pisze:

    @RAZ
    A co ma pan przeciwko pracujacym fizycznie? To ze oni dochodza do slawy a pan nie?

    Dobre 0

  9. rębajło pisze:

    Właśnie zostałem oświecony przez byłego sekretarza dzielnicowego PZPR, że teraz trzeba pracować, nie to co w PRL- u, gdy „czy się stało, czy się leżało…” Na moje stwierdzenie, że byli tacy, którzy zasuwali za śledzia całymi dniami, pokręcił tylko nosem. Towarzysz nawet nie pamięta, że ktoś Polskę jednak odbudował i dla niej pracował, często bardzo ciężko i nawet bez medalu- za zatrzymanie tramwaju. No, ale szlachetnie urodzeni mają prawo nie wiedzieć, że służąca też ma brzuch, swoje imię i rodzinę…

    Dobre 0

  10. MW pisze:

    Divide et impera-dziel i rządż.

    Wbić tak skutecznie do głowy robotnikom myśl, że Wałęsa i całe kierownictwo związku wraz z doradcami są marionetkami UB (oprócz oczywiście jedynie sprawiedliwych Lecha i Jarosława), że jeszcze po trzydziestu latach można na tym zbijać kapitał polityczny to mistrzostwo świata.
    Tamten podział jest aktualny do dziś ze szkodą dla nas wszystkich.

    Czy nie dość tej paranoi?

    Dobre 0

  11. motylanoga pisze:

    Nuda, Panie nuda niepojęta. Na poziomie próby rozpisywania się nad pogodą sprzed tygodnia. Ani to prorocze, ani kpiarskie, ot takie mydło. I to niestety tendencją się staje. Eh…

    Dobre 0

  12. Stanisław pisze:

    Dlaczego Kaczyńskich nie internował Kiszczak.Tak sobie myślę bo noszenie teczki Wałęsy nie było pracą w konspiracji a nawet opozycją ?

    Dobre 0

  13. MW pisze:

    Cytat:” … elity III RP bynajmniej nie są zamknięte. Każdy ma otwartą drogę do znaczenia i sławy, nawet prosty pracownik fizyczny.”
    Właśnie Skoro,” nawet prosty pracownik fizyczny „ , to cóż dopiero tak wybitny doradca jak Lech Kaczyński. Wydawało się, że nic nie stoi na przeszkodzie aby zrobić z niego ikonę pierwszej Solidarności, w miejsce tego łobuza Wałęsy, a tu masz, jakaś tramwajarka była cwańsza i sama chce zająć to zaszczytne miejsce. Bezczelność ludzka nie ma granic. Żeby zepsuć tak ładnie zapowiadającą się akademię!!! Toż to zwykłe chamstwo.

    Dobre 0

  14. Andrzej Mnich pisze:

    Alez Pan fanzoli Autorze.

    Dobre 0

  15. ruisdael pisze:

    Parę celnych spostrzeżeń na ten temat zawarł w felietonie GP ks. Isakowicz -Zalewski, który wyrasta na autorytet podobny ks. Popiełuszce.
    IV Rzeczpospolita była szlachetnym celem (a nie obiektem drwin), który na razie jest nieosiągalny dla polskiego bagna. Bójmy się jedynie tego, że kiedy się ockniemy- wokół będzie PRL ( tak, tak i to bez uśmieszku politowania).

    Dobre 0

  16. osv pisze:

    „Kto chce w Polsce awansować…”

    n/t

    SUBORDYNOWANI!

    …jak Tomasz Tomczykiewicz!

    „- Pan jest za podatkiem bankowym? – pytała swojego gościa /T.Tomczykiewicza/ Dominika Wielowieyska. – Ja generalnie jestem przeciwko podatkom.

    Żaden członek PO nie przyjmuje dobrze informacji, że będziemy musieli głosować za podniesieniem podatku – mówił szef klubu PO. – Premier zna sytuację lepiej od nas, a my mu ufamy – przekonywał Tomczykiewicz.”

    Dobre 0

  17. RYSA pisze:

    Prosta Baba napisał:
    08 września 2010 at 00:26

    @pistol. Udalo mi sie wyszperac troche opracowan historyzcnych na interesujace Ciebie tematy:
    http://europarnik.blox.pl/html

    Uwaga! Nie karmić internetowych troli.

    Dobre 0

  18. Roza pisze:

    Pani Krzywonos sie nie oplula pania krzywonos wyplul na scene Tusk POspolu z Bronkiem.Wczesniej moze 2-3 lata przed strajkiem w stoczniu pojawialy sie ulotki w Gansku i pewnie w calym trojmiescie o spotkaniach 11-go listopada pod pomnikiem krola Jana Sobieskiego sygnowane przez RMP i KOR.Tam byly wyglaszane przemowienia przez dzialaczy tych organizacji(mam pare takich ulotek).Niestety nazwisk takich bohaterow jak Walesa,Lis nie ma .Apropo Lisa pamietam jak caly Gdansk t.z ludzie popierajacy ruch Solidarnosc przezywal jego poszukiwanie przez SB wszystkich wytropili tylko Lisa nie, taki przebiegly teraz wiemy gdzie mial kryjowke i On smie przypisywac sobie jakies zaslugi on zostal podeslany do stoczni pomagac Walesie lub jego sledzic i raportowac na biezaco dlatego wladze byly tak doskonale zorientowane co sie dzieje.

    Dobre 0

  19. janek kos pisze:

    Pan redaktor, jak zwykle, dowcipnie i celnie.
    Ci starsi pamiętają iż w tzw. demoludach na porządku dziennym były kariery takich “spontanicznych” gierojów.
    Można powiedzieć iż dzięki PO jesteśmy z powrotem demoludem! Co to się porobiło! Czytelnicy z minimum uczciwości bez trudu zrozumieją pana redaktora. W gorszej sytuacji są ci uczciwi inaczej no i dyżurni, ktorzy z wielką uwagą śledzą każde drgnienie pańskiego piora! Chyba nikt inny, jak ci właśnie osobnicy (policje tajne, widne i dwupłciowe) w pocie czoła zarabiający swoje 30 srebrników, nie jest tak zależny od pańskiego pióra. Oni wprost nie mogą sie doczekać na pana teksty!
    I choćby dla nich, dla tych “najwierniejszych” aczkolwiek najwredniejszych – warto jest pisać!
    Serdecznie Pana pozdrawiam.

    Dobre 0

  20. Kotwicz pisze:

    @gajowy bronek
    „Nic to, że jego [Jarosława] nazwisko nie kojarzy się niechętnym mu historykom, ze wpomnianymi wydarzyniami – on działał – ale w tak głebokiej konspiracji, że nawet UB ze swoimi służbami nie tropiło go, bo nie wiedziało o nim”

    Tak „nie wiedziało”. Opowiadasz kocopoły i tyle. Odsyłam do tekstu „200 stron SB z życia Jarosława Kaczyńskiego” z 2006 r. Ewy Milewicz. W „Wyborczej” się ukazał.

    „Ta prawda dla Wałęsy, Borusewicza, Lisa, Mazowieckiego czy Geremka jest przygnębiająca bo okazuje się, że oni tylko parzyli kawę braciom Kaczyńskim, którzy zarówno organizowali strajki jak i doradzali robolom.”

    Tyle że nikt czegoś takiego nie twierdzi. Jarosław (w wywiadzie dla blogpress) przyznał że jego brat nie pełnił roli pierwszoplanowej, co jest skądinąd oczywiste.

    Proporcje, owszem, fałszuje – dla potrzeb swojej propagandy – Wałęsa, co musiał przyznać nie kto inny jak Waldemar Kuczyński (tego to chyba trudno podejrzewać o życzliwość wobec PiS??); tu, na łamach Rzepy: „[Wałęsa] podważył swoją wiarygodność, degradując bez sensu rolę Lecha Kaczyńskiego w stoczni i zarzucając mu tchórzostwo”.

    Dobre 0

  21. Toronto pisze:

    Mysle ze jest juz najwyzszy czas na to by Nawyzszy Sad Administracyjny zakazal Jaroslawoi Kaczynskiemu jazdy tramwajami.
    Chodzi oczywiscie o to by bylo raz na zawsze kazdy wiedzial ze to III RP doprowadzila do strajkow w roku 1980 i powstania Solidarnosci a nie na odwrot.

    Dobre 0

  22. Bard pisze:

    Panie Ziemkiewicz! O tym, że pani Krzywonos zatrzymała swój tramwaj wiem od roku 1980, czyli jak łatwo policzyć od trzydziestu lat i żadne archiwum GW nie jest mi potrzebne! Pisze pan o „samoorganizacji robotników” i ma pan rację, ale to również fakt doskonale znany wśród ludzi związanych z Opozycją Solidarnościową, do której w żaden sposób pana zaliczyć nie można. W roku 1980 miał pan wprawdzie zaledwie szesnaście lat, ale przypominam, że komunizm upadł niezależnie od tego co pan sądzi na ten temat w 1989 roku, a zatem miał pan szansę wykazać się odwagą w trudnych czasach, czego jak wiadomo pan nie uczynił. Teraz jest pan „odważny propisowsko”, a to zaś jest odwaga marnej próby i na dodatek sowicie wynagradzana. Dodam jeszcze, iż nastoletnia młodzież brała czynny udział w walce z komuną w latach osiemdziesiątych!

    Dobre 0

  23. Golem pisze:

    „Dziennikarka “Gazety Polskiej” zrobiła coś tak prostego, że nikt inny na to nie wpadł: wpisała w archiwum “Gazety Wyborczej” nazwisko “Henryka Krzywonos”. I okazało się, że pierwsza wzmianka o istnieniu bohaterskiej tramwajarki pochodzi z roku 1995.”
    Fakt, coś tak prostego mogła zrobić tylko dziennikarka “Gazety Polskiej”. Zatem nie dziwota, że nikomu innemu nie przyszło to do głowy. (…)

    Dobre 0

  24. gajowy bronek pisze:

    Pan wsłuchuje się w medialny jazgot a ja w sprawie Sierpnia i stoczni walę do źródła a ono bije z usta prezesa Kaczyńskiego.
    Prezes porażony „fenomenem żałoby narodowej” doznał iluminacji dzięki której może teraz odtworzyć tamte wydarzenia krok po kroku jak z zapisu cyfrowego wysokiej rozdzielczości.
    Nic to, że jego nazwisko nie kojarzy się niechętnym mu historykom, ze wpomnianymi wydarzyniami – on działał – ale w tak głebokiej konspiracji, że nawet UB ze swoimi służbami nie tropiło go, bo nie wiedziało o nim, choć on był, robił swoje a teraz jako świadek wydarzeń otwiera przed nami całą prawdę.
    Ta prawda dla Wałęsy, Borusewicza, Lisa, Mazowieckiego czy Geremka jest przygnębiająca bo okazuje się, że oni tylko parzyli kawę braciom Kaczyńskim, którzy zarówno organizowali strajki jak i doradzali robolom.
    Dobrze, że ta prawda ujrzała w końcu światło dzienne.

    Dobre 0

  25. miki202 pisze:

    Najdroższy panie redaktorze! I dobrze, że było mało robotników. I niech dalej będzie ich jak najmniej. Oraz chłopów.

    Dobre 0

  26. Prosta Baba pisze:

    @pistol. Udalo mi sie wyszperac troche opracowan historyzcnych na interesujace Ciebie tematy:
    http://europarnik.blox.pl/html

    Dobre 0

  27. Prosta Baba pisze:

    @wiktor1: jakze celnie! :lol: :lol: :lol:
    Pozdrawiam.

    Dobre 0

  28. pistol pisze:

    Żeby sprawa była do końca jasna – byłem w tamtych czasach delegatem Walnego Zjazdu NSZZ „Solidarność” – Region Mazowsze (uczestniczyłem czynnie w obu zjazdach, współprzewodnicząc drugiemu z nich w pierwszych dniach grudnia 1981 r., tj. niemal w wigilię stanu wojennego). Wiem zatem, co mówię.
    Już wówczas, tzn. przed stanem wojennym, zarysowywała się ogromna różnica poglądów pomiędzy prawdziwymi działaczami tego ruchu, wywodzącymi się ze środowisk pracowniczych (nie mylić z tzw. robotniczymi) a ‘doradcami’, wśród których prym wiedli lewaccy politycy wykluczeni w swoim czasie z szeregów czerwonego establishmentu w rodzaju Małachowskiego, Geremka i im podobnych.
    Z drugiej strony ówczesnej sceny politycznej destrukcyjną rolę odgrywali także ludzie wykorzystujący autorytet Kościoła (np. w rodzaju delegata prymasa Wyszyńskiego, tzw. prof. Kukołowicza), którzy usiłowali ‘moderować’ na swój sposób nastroje.
    Niestety, nie odnajduję tego wątku w opracowaniach IPN (a szkoda). Sądzę, że historycy IPN, przy najlepszych być może intencjach, zbyt łatwo ograniczają swoje badania wyłącznie do śledzenia doniesień ówczesnej prasy, która w znakomitej większości była wówczas pod kontrolą ubecji.

    Dobre 0

  29. wiktor1 pisze:

    Red. Ziemkiewicz w zwyczajnej:
    Zaczyna tak:
    Z medialnego jazgotu wynika [...]

    A kończy taK:
    To dowód, że elity III RP bynajmniej nie są zamknięte. Każdy ma otwartą drogę do znaczenia i sławy, nawet prosty pracownik fizyczny. A jeśli ktoś brzydzi się z niej skorzystać, to już sam sobie winien.
    *Niezupełnie tak jest. Red. Ziemkiewicz ma drogę zamkniętą do elit III RP z powodów fundamentalnych, acz zawinionych bardziej przez naturę niż przez niego samego. Może aspirować do elit IV RP, ale z definicji wirualnych, nie rzeczywistych. I niech tak zostanie. Alew niech nie opowiada, że się brzydził tymi pierwszymi. Antyszambrował aż się patrzy, ale noga mu się nieco posunęła.

    Dobre 0

  30. ekspert Wajda pisze:

    Kilka mało znanych a bardzo znaczących spraw , o których pisze Cenckiewicz w swojej książce o Annie Walentynowicz :
    -strajk w 1980 w Stoczni Gdańskiej Wałęsa chciał kończyć 16 sierpnia po tym jak władze zgodziły się na kilka postulatów socjalnych . Wtedy Walentynowicz ( oraz Alina Pieńkowska ) stanęły na drodze rozchodzącym się stoczniowcom i przekonały ich , żeby zostali i kontynuowali strajk . To był prawdziwy początek Solidarności
    -w listopadzie 1980 Wałęsa zgodził się , żeby pomnik ofiar roku 1970 był pomnikiem ‘zgody narodowej’ i żeby tam były też nazwiska milicjantów, którzy zgineli w grudniu 70. Walentynowicz brawurowym wejściem na obrady zespołu rządowo-solidarnościowego w urzędzie wojewódzkim zastopowała ten plan i zostało tak jak ona chciała , jest to pomnik stoczniowców a nie stoczniowców i milicjantów , jak chciał Wałęsa
    - kiedy Volker Schlondorff przymierzał się do zrobienia filmu o Annie Walentynowicz poprosił Wajdę o opinię .
    Wajda odradzał gorąco Schlondorffowi robienie filmu o tej ‘niezrównoważonej psychicznie’ osobie . Tak autor ‘Człowieka z żelaza’ podziękował matce Solidarności
    http://smolensk-2010.pl/2010-05-14-54-pytania-nadal-aktualne-aktualizacja-13-05-2010.html

    Dobre 0

  31. KrystynA pisze:

    Wlasnie rosyjskie media podaly, ze ichni TU 154 M WYLADOWAL W MGLE POZA PASEM STARTOWYM. samolot jest CALY i nikt nie zostal nawet ranny… Jak to sie ma do „prezydenckiego” polskiego samolotu z katastrofy smolenskiej?

    Dobre 0

  32. osv pisze:

    „Kto chce w Polsce awansować…” ?

    HAZARDZISCI!

    …juz awansowali i nie brzydza się z tej szansy skorzystać,
    i bynajmniej nie czuja sie winni!

    Dobre 0

  33. pistol pisze:

    Czego nie zniszczyła komuna, zniszczyła AGORA.

    Taka jest prawda – jesteśmy wszyscy jak ten bohater powieści Roberta Musila (bez właściwości).

    Dobre 0

  34. Judykator pisze:

    Nie ma to jak utożsamiać archiwum GW z całym światem.

    Dobre 0

  35. blackrose pisze:

    O ile dobrze pamiętam ,pierwszy numer GW ukazał się w czerwcu1989 roku !!!Pragnę przypomnieć Panu Redaktorowi ,że z początkiem lat dziewięćdziesiątych działy się „ważne” historie z udziałem Pańskiego bohatera J.Kaczyńskiego ,jak choćby ta z paleniem kukły ! i wiele innych znaczących
    wydarzeń (m.in. powrót „komuszków” do władzy w 1993).
    Więc działo się ,działo !…i było o czym pisać !
    A to ,że GW zamieściła materiał o pani H. Krzywonos DOPIERO w 1995 r. ? tak Pana dziwi i zajmuje ? A cóż w tym nadzwyczajnego ? Też mi dylematy !!!

    Dobre 0

  36. pistol pisze:

    Panie Redaktorze!
    Nie mam najmniejszych wątpliwości, że ten … nie zasługuje na nic więcej, jak tzw. kurtyna milczenia. Z drugiej strony jednak nie jest uprawnione kompletne dezawuowanie jej udziału w wydarzeniach z sierpnia 1980 r. Czy faktycznie odegrała jakąkolwiek z ról, które jej się teraz przypisuje – rzecz bardzo wątpliwa w świetle ustaleń niezależnych historyków (jej tramwaj wyjechał z zajezdni wówczas, kiedy od kilku godzin z innych zajezdni tramwaje już nie wyjeżdżały z powodu ogłoszonego strajku). Z drugiej strony jednak była ona jedną z sygnatariuszek historycznego POROZUMIENIA i temu nikt nie może zaprzeczyć.
    Osobiście uważam jednak za skandal wyciąganie z lamusa historii tamtych dni tej osoby, podczas gdy zapomina się o prawdziwej bohaterce tamtych i późniejszych czasów (nawet chyba zwłaszcza tych późniejszych), jaką bez wątpienia była śp. Anna Walentynowicz (ANNA SOLIDARNOŚĆ).
    Nie jest dziełem przypadku, że w kampanii na rzecz przeciwstawienia tych dwóch postaci bierze czynny udział komunista z krwi i kości, A. Wajda (vide jego ostatnie dokonanie na zlecenie AGORY).
    Pozdrawiam,
    pistol

    Dobre 0

  37. Anna G. pisze:

    Byłam w roku 80/81 przew. Z.Z.Solidarność w przedsiębiorstwie zatrudniającym w kraju i zagranicą ok. 6000 prac.Internowana w stanie wojennym.Miałam dużo czasu m. innymi w Gołdapi na to żeby dowiedzieć się prawdy o mimo wrzystko kochanym Związku Solidarność, jego prawdziwych bohaterach i tych którzy się pod nich podszywają. Gratuluję Panu trafnej diagnozy. Dobrze, że przynajmniej w ten sposób można Pana usłyszeć,bo ja i wiele osób wśród moich znajomych oczekuje prawdy a usłyszeć ją w obecnych mediach nie jest łatwo. Z poważaniem Anna G.

    Dobre 0

  38. et pisze:

    „W żadnym wypadku nie dostrzega się dziś w wydarzeniach Sierpnia elementu robotniczej samoorganizacji przeciw władzy” ? – ten związek nieprzypadkowo
    nazywa się Solidarność i nie jest istotne ilu było robotników a ilu inteligentów
    komunie nie wszystko udało się zniszczyć co było pielęgnowane od wielu pokoleń i co miało wpływ na powstanie Solidarności co i kto miał decydujący
    na to wpływ to już nie jest takie oczywiste ale potrzebni byli wszyscy.

    Dobre 0

  39. Kotwicz pisze:

    @baroni70
    „Najbardziej smutne jest to Panie Redaktorze, że Pan podobnie jak zdecydowana większość zwolenników PIS-u wyraża tezę , że wszystko jest zmanipulowane, wyreżyserowane”

    Rzeczywiście, jak śmią wyrażać taką tezę! Tylko dlatego, że Krzywonos zaraz pojechała do TVN, a wcześniej fotograf uchwycił ją, jak konsultowała się z Tuskiem i Komorowskim. 100% spontan! :D

    Zmanipulowany i wyreżyserowany był tylko Bulski w „Solidarnych 2010″, pomimo, że jego akurat jakoś – dyskutującego zawczasu z Pospieszalskim – nikt nie widział :)

    Dobre 0

  40. Ajgor pisze:

    Pytanie, czy p. Krzywonos nie czeka jeszcze kariera polityczna. W odpowiednim momencie i po właściwej stronie się „odkurzyła” ;)

    Dobre 0

  41. Beata pisze:

    Do wojtek 24.

    Trudno, żeby Sierpień 80 był opisywany w GW w 1980 roku, kiedy GW nie było. Ale była juz w 1989r., tylko bez p.Krzywonos.
    Pominąwszy jednak dokonania p.Krzywonos i jej obecność w GW, to przyznać należy, że słyszy się o dokonaniach wszystkich tylko nie robotników, a to właśnie im najwięcej zawdzięczamy. Akurat gruba kreska, to rozwiązanie jakiego należy się wstydzić, a nie czym należy się chlubić.

    Dobre 0

  42. kkat pisze:

    genialny felieton : ) szczegulnie dobre jest to ze legendarna pani krzywonos zaistniala dopiero w 1995 roku heheheheh, pozdrawiam Panie Rafale …

    Dobre 0

  43. krwawy szlomo pisze:

    gdy patrze tak na swoja opozycyjna przeszlosc, to jej nie mam -bylem w zsmp, potem w partii pzpr, bylem rowniez w solidarnosci do stanu wojennego. Mialem wazne kierownicze stanowisko i podpisalem lojalke, ze nie bede szkodzil wladzom. Wladzom robotniczo-chlopskim. Walese pierwszy raz w zyciu widzialem z jakims wielkim idiotycznym dlugopisem, potem juz go nie widzialem, Kaczynskich tez nie. Zreszta wtedy wygladali oboje na klownow taniego filmu, a nie na doktorow z awnasu spolecznego od Gierka.Przez 30 lat zycia w prl nie wiedzialem w ogole ze jest jakas opozycja w stosunku do chlopo-robotnikow.

    Tak w ogole to gitarka, siedze od 30 lat w panstwie demokracji zachodniej i smieje sie z kolegow w kraju, ktorzy nie maja nic, a ja mam duzo. No i gdzie tu ta sprawiedliwosc dziejowa ?

    Np.takie UB to byla forpoczta walki z sowietami, najwybitniejszy patriota Jozef Swiatllo od dawna prowadzil w UB wspolprace z usa, jaki i wiekszosci jego kolegow.Gdyby UB byla jaks zbrodnicza organizacja – oczywiscie jej czlonkowie mieszkajacy dzsiaj jeszcze w krajach demokracji zachodnie – nie dostaliby nigdy tam prawa osiedlanie, a jednak wiekszosc tam mieszka. UB bylo tak na uslugach wywiadow zachodnich, ze nawet dzsiaj zadne listy goncze z Polski nie maja szans na jakakolwiek ekstradycje.
    A wiec zanim zaczniemy mowic o zalazkach opozycji, tej prawdziwej – nalezy zaczac od wkladu UB w rozgromienie sowietow. Ale to jak widac jeszcze obszar niezbadany w kraju i objety najglebsza tajemnica.

    Dobre 0

  44. Wojtek24 pisze:

    Napisał Pan:
    „Dziennikarka “Gazety Polskiej” zrobiła coś tak prostego, że nikt inny na to nie wpadł: wpisała w archiwum “Gazety Wyborczej” nazwisko “Henryka Krzywonos”. I okazało się, że pierwsza wzmianka o istnieniu bohaterskiej tramwajarki pochodzi z roku 1995.”

    Nie zastanawiał się Pan, dlaczego w numerach z sierpnia 1980 Gazety Wyborczej to nazwisko nie występuje?

    Czy aby na pewno dlatego, że Krzywonos nie istniała?

    Dobre 0

  45. Poradnik pisze:

    Czytam wpisy wyznawców kultu PO na tym forum i właściwie jeden wniosek. Jak czytać ze zrozumieniem nie potrafili tak dalej nie potrafią.

    Dobre 0

  46. jerzy pisze:

    Jak widac slowo jazgot ma duza popularnosc w Pana jezyku, bowiem niczym innym nie mozna nazwac tej obrzydliwej napasci i plucie na reputacje p.Krzywonos tylko dlatego ze miala odwage cywilna powiedziec prawde w oczy zaklamanemu i pokretnemu Prezesowi, ktory juz poraz niewiadomo ktory daje dowody niepanowania nad swoim schorowanym umyslem. Sprawa p.Migalskiego i owych listow jest najwyrazniejszym dowodem zamordyzmu wprowadzanego do PiS i jakze przypomina dawne „piekne” czasy pzpru i tym pododobnych partii gdzie panowala owa przekleta zasada ze kto nie znami to przeciw nam i wszyscy wiemy co z tego wyniklo, takze te Panskie jazgotanie swiadczace li tylko o slabosci argumentow dla poparcia staczajacego sie do niebytu Prezesa nic tu nie pomoga, szkoda tylko ze wybral Pan sobie za osobe dla tego nieprzyzwoitego ataku owa sygnatariuszke porozumien sierpniowych jaka niezaprzeczalnie jest p.Krzywonos, nie tylko nieprzyzwoittego ala jeszcze jak widac klamliwego, i tyle
    Z powazaniem

    Dobre 0

  47. Arianka pisze:

    Zawsze twierdziłam, że Polska stwarza ludziom większe możliwości awansu aniżeli USA. najlepszy dowód, że u nas byle dureń i nieuk może zostać prezydentem lub premierem. Czyż może dziwić awans ciecioliny Krzywonos Henryki, która niewiele rozumiejąc z przemówienia pana Kaczyńskiego powiedziała co wiedziała, aby przypodobać się swoim mocodawcom. I już! Co za kariera! Jaki podziw wzbudziła u rodaków-fornali!

    Dobre 0

  48. james pisze:

    a propos p. Krzywonos i jej udziale w zatrzymaniu komunikacji miejskiej w Gdańsku polecam tekst:
    http://wpolityce.pl/view/1601/Niezwykle_swiadectwo_Romualda_Sliwinskiego__Jak_naprawde_wygladal_strajk_gdanskiej_komunikacji.html

    Dobre 0

  49. james pisze:

    Pojawia sie tutaj głosy, ze RAZ próbuje „dołożyc” Krzywonos. Prosze o pokazanie jednego zdania potwierdzajacego ta teze. RAZ nie „doklada” Krzywonos, tylko naszej Elycie, która to oddaje hołdy tylko osobą z nią sie zgadzajaca.

    Dobre 0

  50. Michał26 pisze:

    Chcesz, żeby o Tobie mówiono dobrze-przykop Kaczorowi, chcesz być ciemnoludem-poprzyj Kaczora. Ot taka teraz Polska. Jak widać miłościwa platforma potrzebuje „wrogów ludu”.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.