Felieton o niemieckiej filozofii

Subotnik Ziemkiewicza

Ostatni wakacyjny wypad dobiegł końca, trzeba na powrót zanurzyć się w naszym politycznym bajorku i zobaczyć, czego naniosły ostatnie dni.

Więc przeglądam zaległą prasę. TVP ma dwa zarządy… normalka. Żona jednego z ministrów dostała bez przetargu od jego kolegi z rządu kontrakt na 7,5 miliona… Normalka, zresztą, co to jest 7,5 miliona? Na waciki kosmetyczne. Kolega obu ministrów Stefan Niesiołowski orzeka, że Jarosław Marek Rymkiewicz jest grafomanem, bo napisał o „złodziejach” − pogratulować, że były symbol katolickiego fundamentalizmu tak od razu bezbłędnie rozpoznał w tym ferajnę, w którą zaprowadziła go obsesyjna nienawiść do Kaczyńskiego… Też nic zaskakującego, wciąż ten sam niesmak, że media męczą człowieka autentycznie chorego psychicznie, którego Tusk zrobił wicemarszałkiem Sejmu chyba dla jaja, jak Kaligula konia senatorem.

CBŚ ściga zorganizowaną grupę przestępczą, która podkradała kruszywo spod autostrady A-1. Hm, prawdę mówiąc, ściganie grupy, która okrada budowy autostrad interesuje mniej, niż tej, która na uruchomienie tych budów przyznawała koncesje. A tu: polskie koleje potrzebują 47 miliardów złotych, aby „przywrócić liniom kolejowym parametry, do których zostały zaprojektowane”, oznajmił w wywiadzie prezes PKP/PLK, jednej z niezliczonych spółek, które, jak robaki z trupa, wyroiły się w III RP z peerelowskich Polskich Kolei Państwowych, każda dźwigając wieloosobowe zarządy, rady nadzorcze i z punktu obrastając wysysającymi z nich państwową kasę spółkami i spółeczkami krewnych i znajomych.

Znaczące, że mówimy już nie o „modernizacji” polskich kolei, nie o żadnych tam „szybkich pociągach” na wzór francuskich TGV, mówimy o przywracaniu parametrów, do których te tory były projektowane – a były projektowane za głębokiej komuny, jeśli nie za zaborców. I nawet to przywracanie okazuje się ponad siły. Za czasów Wokulskiego tzw. koleją wiedeńską z Warszawy do Łodzi jechało się godzinę i kwadrans, pięć lat temu dwie i pół, ale po długotrwałej modernizacji i zakupie nowoczesnych składów udało się prawie już dorównać czasom carskim – jedzie się półtorej godziny. Za to jedna czwarta torów jest w takim stanie, że pociągi mogą po nich jechać tylko w tempie roweru − 30 kilometrów na godzinę. Ale, pociesza prezes, można je przeznaczyć dla pociągów towarowych, tam prędkość jazdy nie jest taka ważna. Pomysł jak pomysł, trzeba jakoś kombinować, jak się jest prezesem, bo 47 miliardów po str0nie „ma” nie znajdzie w budżecie żaden Sherlock Holmes.

Też normalka. Normalką jest i fakt, że niemal wszystkie gazety radośnie informują nas o wspaniałym wzroście PKB – jest trzy procent a będzie jeszcze lepiej. Słaby złoty pomaga i pieniądze z Unii. Kto nie bardzo wie, co mierzy wzrost PKB i co z tego wynika, może się cieszyć. Natomiast oficjalne dane ze strony ministerstwa finansów o wzroście zadłużenia na czołówki gazet nie trafiają. Bo i po co? Że w czerwcu zadłużaliśmy się tempie 300 milionów złotych dziennie? 9 miliardów w ciągu jednego tylko miesiąca? 668,2 mld na dzień 30 czerwca 2010 (a i to grubo zaniżone kreatywną księgowością ministra Rostowskiego). Chce się komuś przeliczyć, ile to na głowę? Rząd Tuska rozpaczliwie zaciąga długi już tylko na bieżącą spłatę odsetek. W tym tempie oficjalny plan, czyli, jak pięknie nazwał to Krzysztof Rybiński, „strategia gołodupców”, zakładająca, że dzięki wyprzedaniu do imentu majątku publicznego za pięć lat utrzymamy dług na poziomie „zaledwie” 900 miliardów, wydaje się dalece nazbyt optymistyczny.

Po pierwsze, skoro weszliśmy już w takie rolowanie odsetek, to nawet autentyczny i wysoki wzrost gospodarczy nie wygeneruje wystarczających wpływów do budżetu, a po drugie, nawet poniżej biliona finanse państwa po prostu się załamią. Chyba, że ktoś z zewnątrz w porę przechwyci podstawowe instrumenty do sterowania tym żywiołem. Wtedy będziemy mieli historyczną powtórkę sytuacji, którą najbardziej uwielbiamy: okupant Starynkiewicz buduje nam kanalizację i oświetla ulice, a Polacy piją, grają Szopena i narzekają na swe geopolityczne przekleństwo.

W związku z tym cała ożywiona dyskusja o OFE nie ma żadnego sensu. Wizja OFE jako niezależnych instytucji pomnażających powierzone im pod państwowym przymusem kapitały obywateli, każdego z osobna, to już od dawna pic i narracja. OFE pakują państwa składki w przytłaczającej większości w państwowe obligacje. Każdy z państwa mógłby sobie sam iść na pocztę i kupić te obligacje, które i tak prędzej czy później staną się stertą papieru, ale wtedy krewni i znajomi z OFE nie dostaliby od takiego zakupu swoich 7 procent. Dlatego OFE muszą być. No, i po to, żeby Tusk mógł się pobawić w Putina czy Łukaszenkę i publicznie zrugać ich szefów, że źle zarządzają. Piszę „pobawić się”, bo Putina czy Łukaszenki dyrektorzy kołchozów i kombinatów mają powód autentycznie się bać, a Tusk groźny jest tylko dla zwykłych, uczciwych obywateli. Tym dobrze poustawianym może sobie pourągać dla piaru, ale to wszystko, co im może.

Przy okazji owego rugania Tusk ogłosił kolejny wiekopomny pomysł − żeby emerytury waloryzować kwotowo, a nie procentowo. Taki z niego liberał − każdemu równo. A wynika z tego to właśnie, co się rymuje, ten pomysł miał już PiS (wtedy oczywiście był to oburzający populizm, teraz już jakby nie oburza), ale z punktu wyjaśniono mu, że sprawę uwali Trybunał. Emerytury to nie zasiłki, tylko prawa nabyte, od dziesięciu lat wmawia się przecież ludziom, że każdy sam zarabia na swoją emeryturę, każe obliczać kapitały początkowe etc. – oczywiście, że to wszystko pic, ale pod ten pic ustawiono prawo.

Znając Tuska i jego chłopców z podwórka sądzę zresztą, iż to, co zniechęciło PiS do forsowania głupiego pomysłu, ich właśnie zachęca. Narobią z całą swą medialną psiarnią huku, jak to rząd chce dobrze zrobić emerytom, wszystkim po równo, a potem rozłożą ramiona − no bo tak dobrze chcieliśmy, a ten pisowski Trybunał konstytucyjny nie pozwolił. Od czasu orzeczenia w sprawie ubeckich emerytur nie jest to już bowiem ten jedynie słuszny TK od uwalania lustracji, który nie podlegał krytyce, a wątpliwości wobec jego nieomylnych wyroków były zamachem na demokrację. Teraz to trybunał pisowski i wolno, a nawet trzeba wykazywać jego szkodniczą rolę.

O czym tu pisać na warszawskim bruku? Wszystko po staremu, nic nowego, jak w żydowskim kawale − piesek wpadł pod koła… Nie będę opowiadał, kto chce, niech se wygugla. A propos – „Dziecko z google’a” to tytuł filmu dokumentalnego, który przypadkiem obejrzałem w tiwi akurat po powrocie. O jednym obrotnym gościu z Izraela, który uruchomił globalny biznes na dzieciach z próbówki. Bogaci klienci z Zachodu chcą sobie zrobić dzidziusia, a to jedna 57-letnia pani czuje się samotna, a to parka perwersów ma życzenie posiadać bliźniaki, ale tak, żeby jeden był z plemnika pana-pana, drugi zaś pana-pani, co oczywiście nie jest problemem, firma wszystko załatwi, w Europie angażuje dawczynię jajeczek (jak ją naszprycować odpowiednimi hormonami, można zebrać ze dwadzieścia o jednego kopa), bo jajeczko i plemnik muszą być białe, potem się te sekrecje w Indiach implantuje kolorowym „surogatkom”, bo kolorowe są tańsze w utrzymaniu, a żeby przyoszczędzić, implantuje się jednej od razu kilka embrionów. Jeśli przypadkiem przyjmie się więcej niż jeden, to się nadmiar abortuje.

Pomyślałem sobie, że powinien sobie obejrzeć ten film autor bon-motu „jestem katolikiem, a więc jestem za życiem, a więc popieram in vitro” − ale nie będę się upierał. Film zrobiony był w duchu zachwytu nad organizatorem całego przedsięwzięcia, jak to przedsiębiorczy człowiek uszczęśliwia ludzi z całego świata – bogaci perwersi dostają dzidziusia na obstalunek, służba zdrowia w kraju rozwijającym się dostęp do najnowocześniejszych technologii, kolorowa biedota pieniądze na posag dla córki etc. Nasz „wesoły Bronek” zaprezentował się już wielokrotnie jako tej klasy umysłowość, że zapewne kupiłby ten optymistyczny przekaz. Więc może lepiej mu nie pokazywać. Chyba dla uzyskania (ale po co?) dowodu, że taki sam z niego katolik, jak z Tuska liberał.

Trzysta milionów dziennie. Komu smutno i ponuro, niech sobie zajrzy na stronę zegardlugu.pl, od razu zobaczy najnowsze sondaże we właściwych proporcjach. Najnowsze sondaże: PO może liczyć na samodzielne rządy, prezydent Komorowski cieszy się największym społecznym zaufaniem. Normalka − jak mawiają Amerykanie, nie ma nic przyjemniejszego, niż jazda do piekła. Ogólną radość mąci tylko świadomość, że w końcu się dojedzie na miejsce, ale kto by się tym przedwcześnie zamartwiał…

PS. A dlaczego, zastanawia się miły czytelnik, w tytule jest o niemieckiej filozofii? Przez Jana Pietrzaka, oczywiście, i jego frazę z czasów głębokiego „prylu”: „cały ten interes stoi tylko niemiecką filozofią − kantem i niczem”.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(276) Komentarzy do “Felieton o niemieckiej filozofii”

    -
  1. Bozenna pisze:

    Do

    MANHATTANCZYK napisał:
    28 sierpnia 2010 at 17:00
    Ach jak dobrze bylo za rzadow PiS, ach jak dobrze! Wszystko bylo tak madrze rozwiazane…

    =====

    Bylam w Polsce za czasow Pis i niedawno (rzady PO).

    Czasy Pis wspominam z radoscia bo ludzie dokola mnie byli radosni, dumni z Polski i szczesliwi.

    Ostatnia wizyta (rok temu) byla bardzo przygnebiajaca. Ludzie smutni, nerwowi wrecz niegrzeczni.

    Wnioski wyciagnij sam.

    Dobre 0

  2. HanyszAmeryki pisze:

    Jan Pietrzak sparafrazowal przedwojenne powiedzienie. Dotyczylo OZONu, ktory. w.g. owczesnego bon motu „stala na dwoch filozofach: Na kancie i na niczem”.

    Dobre 0

  3. wiesiek pisze:

    Przyczytalem komentarze i wydajesie warto zajac sie lepszym zrozumieniem jakie sa te masy „wyksztalconych z duzego miasta”.

    Komentarze takich jak Gajowy Bronek, czy Kocham.michnika.copyright to reakacja a la Pies Pawlowa – zero argumentow i obszczekiwaniw napietnowanych. Ksenofobia i zabobon. Gdyby pochodzili z rodzin prawdziwie katolickich, byliby pewnie w obozie katolickich radykalow, bez obrazy tych ostatnich, bo choc wiecej wiary niz zrozumienia, to przynajmniej jest uznanie i proba stosowania sprawdzonych wartosci.

    Sa tez tacy jak Maciekb i Tomasz – wyksztalceni na tyle, zeby nie bac sie glosic wlasnych przekonan na publicznym forum, ale nie na tyle, zeby zrozumiec slowo pisane.

    Jest tylko jeden komentarz Michala, ktory wydaje sie odpowiada stereotypowi i to w sensie pozytywnym. „Powoli do przodu” i wszystko co, wydaje sie, prowadzi do tego uogolnienia wskazuja, ze jest mozliwe, byc moze, wazenie roznorakich argumentow. To w przeciwienstwie do coraz glebszego okopywania sie na swoich pozycjach.
    Mam nadzieje, ze dzieki takim postawom i po stronie PiSu, i PO bedziemy mieli i lepszy rzad, i lepsza opozycje.

    Dobre 0

  4. Eklos pisze:

    Prawie same fakty- nie do podważenia , ale co z tym zrobić ? Już wiem – „budżet zadaniowy” no i Prezes Jarosław – Prezydentem . Jednak nie napisał Pan tego – pióro zadrżało , a to Pana szansa! Pozostaje tylko zawołanie Belki „do roboty ” i to powinien Pan napisać , ale coś nie pozwala a szkoda – to recepta jedyna . Nadzieje na cud , tworzył też PIS , ale skończyło się na Sawickiej i wywaleniu transplantacji. Z takim „cwaniakiem ” jak Lepper już nie wyszło. Jak Pan wie co i jak zrobić , to proszę przedstawić koncepcję i powołać to co doradzał Piotr , tak wszak powstawała Platforma ale grzęźnie coraz bardziej. Rządzenie to trudna robota i wymaga prawdziwych polityków a nie „młotkowych”.

    Dobre 0

  5. Bozenna pisze:

    Do

    Piotr napisał:
    28 sierpnia 2010 at 17:21

    ===

    Dlaczego tak bardzo boisz sie jakiegokolwiek krytycyzmu? Czyzby fundamenty na ktorych stoisz zaczynaly peka? Peowski domek z kart zaczyna sie sypac?

    Dobre 0

  6. RAZ pisze:

    @ krzyh
    Coś Pan – budujemy? Za te pieniądze spłacamy odsetki już zaciągniętych kredytów, żeby móc dostać następne. Reszta idzie na bieżące potrzeby budżetu.

    @studentka
    Tak, jestem przystojny. Ale niestety za stary.

    Dobre 0

  7. Piotr pisze:

    A może by pan, panie Ziemkiewicz założył partię polityczną i pokazał tym wszystkim nieudacznikom jak się państwem zarządza. Pan tak wszystko wie lepiej, co trzeba zrobić i jak robić by błędów nie było.
    Jako prezes (może własnej) partii miałby pan możliwość poprowadzić nasz kraj do dobrobytu skoro jak do tej pory żaden rząd nie był aż tak dobry.
    Ależ to by zabrzmiało “Nowy Premier R.Ziemkiewicz wygłosił w Sejmie expose po którym zgodnym chórem wszyscy rzekli–prowadź nas wodzu do dobrobytu, prowadź w tobie jedyna nadzieja a my pomożemy”.
    Prawda? Ale to brzmi. A partia niech się nazywa np. Pouczctwo RP

    Dobre 0

  8. MANHATTANCZYK pisze:

    Ach jak dobrze bylo za rzadow PiS, ach jak dobrze! Wszystko bylo tak madrze rozwiazane…

    Dobre 0

  9. janek kos pisze:

    No i od nowa POlska Ludowa.
    Tak trzymac kochani Rodacy… az do Ostatniego Zjazdu PO!
    A potem byndzie sztandar PO wyprowadzic i nowa Magdalenka…

    Dobre 0

  10. POdeptany pisze:

    Panie Rafale PO 500 dniach spokojnego zadłużania kraju,pan Tusk POwinien skończyć
    w Trybunale Stanu za ….. całokształt swoich rządów !

    Dobre 0

  11. krzyh pisze:

    Panie redaktorze 300 000 000zł dziennie? A co my za te pieniądze budujemy? Budujemy jeden stadion narodowy każdego dnia? Na wojsko nie ma, na służbę zdrowia nie ma, na autostrady nie ma, na paliwo dla policji, na nic nie ma. Płyną pieniądze z Unii, napływa gotówka od rodaków pracujących za granicą, a dług rośnie. Gdzie znikają te pieniądze? Przecież podobno jest wzrost gospodarczy. Czyli przychody do budżetu rosną. Nie rosną? Przy wzroście PKB nie rosną? O, czyli mamy pierwszy cud Tuska.

    Dobre 0

  12. Ja-nek pisze:

    Ktoś użył określenia…plebejski felieton!To …trafne określenie!Od pewnego czasu pisze pan właśnie w takim stylu!Treść…różna!Zadziwia mnie jednak fakt ,że Polska wg pana to już …prawie bankrut a pan……ciągle na urlopie!Zamiast zaciskac pasa to pan się bawi!To słaby argumen na poparcie pańskich tez!Jak jest …każdy widzi i każdy ocenia !Notorycznym rytykom zaś proponuję by po „zdiagnozowaniu” problemu podali sposób jego rozwiązania!Tylko na miły Bóg nie idzcie śladami tow fritza i nie piszcie ,że…tylko Kaczyński i tylko PISuar……!To juz było i ……zdechło!!PS opodatkowanie banków to propozycja pańskich idoli!Oni twierdzą ,że na tym epokowym pomyśle Polacy nie stracą!Może pan im wytłumaczyć skąd biorą pieniądze te….BANKI!!!!?

    Dobre 0

  13. blondynka pisze:

    Widzę, że wraca dawny błyskotliwy i dowcipny Ziemkiewicz. Brawo!
    W Pana przeglądzie politycznego bajorka zabrakło mi jednak jednej – moim zdaniem – ważnej informacji z ubiegłego tygodnia. Wszak kończą się wakacje, dzieciaki wracają do szkoły. I co tam na nie czeka?
    Ano istotne rozporządzenie minister K. Hall z 20 sierpnia określane też jako „prezent o smaku zatrutego owocu.” Jakim jadem zatruwa ten owoc zerwany z drzewa naszego (nie)rządu?
    Po pierwsze rozporządzenie dotyka obniżenia formalnych wymagań względem ucznia (w skrócie likwiduje problem drugoroczności). Należy przecież – na wzór księgowości Vincenta – wykazać, że standaryzacja polskiej oświaty ma się całkiem dobrze, choć – jak przyznają fachowcy – na podstawie wyników egzaminów kończących poszczególne stopnie kształcenia, nie da się powiedzieć, czy w edukacji polskiej panuje progres czy też regres.
    Dlaczego?
    Odpowiedź jest prosta: zadania testów są tak konstruowane, że w żaden sposób nie da się porównać wyników z ich rozwiązań.
    A przecież porównywanie wyników to istota PO rządu. Wiedza i umiejętności ucznia wykraczające poza standardy nie ma znaczenia. Tylko kto zna te standardy i potrafi wyjaśnić, o co w nich tak naprawdę chodzi?
    A póki co pozornie wykształceni uczniowie wszystkich szczebli nauczania kończą je niemal w 100%, a polska szkoła jest naprawdę zieloną wyspą na oceanie światowej edukacji,. Te radosne spostrzeżenia przypieczętuje tzw. wynik centylowy, który wpisany będzie na świadectwach ukończenia gimnazjum już od 2011/2012 roku, a od 2015 także w podstawówkach i liceach. Czy rodzice wiedzą, co ów centyl oznacza?, no oczywiście poza lekarzami pediatrami.
    Oddaję głos min. Hall: Wskaźnik centylowy „To jakby pokazanie miejsca w szeregu danego ucznia. Uczeń dowie się, ilu uczniów jest od niego słabszych, a ilu lepszych.” No i wszystko jasne, nieprawdaż? Taka wiedza na pewno przyda się im w dorosłym życiu! I jak doskonale się ona mieści w standardach. „Takie będą rzeczpospolite, jakie ich młodzieży standaryzowanie.”

    Dobre 0

  14. Bozenna pisze:

    Do

    koham.mihnika.copyright napisał:

    (…)

    Na miejscu Niesiola, z nudow, bym wzial pana do sadu.

    ====

    Jak kazdy peowiec nie jest w stanie NIC zrobic (stad brak konstruktywnego komentarza) tylko sadami straszyc.

    Powiem ci jedno: spadaj!

    Dobre 0

  15. sceptyk pisze:

    Mam nadzieję, że P. Marszałek Niesiołowski nie zniży się do poziomu autora tej kalumnii i nie pozwie go do sądu, chociaż ów autor na to w pełni zasłużył.

    Dobre 0

  16. rycho pisze:

    Panie Rafale, tak trzymać, psy szczekają karawana jedzie dalej, jestem z Panem. Najtrudniej głupkom przyswoić sobie prawdy oczywiste, dlatego byli, są i pozostaną głupkami. Pozdrawiam.

    Dobre 0

  17. włodek pisze:

    W końcu Pan coś napisał. Dzięki.

    Dobre 0

  18. maruda pisze:

    Brawo Panie Rafale bardzo dobry tekst,tylko „wykształciuchom” którym żyje się teraz dobrze nie zgadzają się z pańskim opisem sytuacji,ale myślący człowiek któremu „jedynie słuszne media” nie zrobiły sieczki z mózgu może panu podziękować za bardzo dobry artykuł.
    Pozdrawaim.

    Dobre 0

  19. :) pisze:

    P.S i nie budżetu tylko bilansu…

    Dobre 0

  20. :) pisze:

    nie wiem co za różnica po której stronie budżetu znajdzie 47 mln UPRowy ekonomisto :) – chyba że to była taka figura stylistyczna

    Dobre 0

  21. za rządy PO są odpowiedzialni jej wyborcy .Od nich żądajmy rozliczeń i kontroli swojego rządu. Jeśli tego nie robią znaczy są zaślepionymi oszołomami z ciemnogrodu o fundamentalistycznych i rasistowskich poglądach.
    Czy mamy ich żałować ,że nie wiedzą co to demokracja i że maja wybór?
    Nie , po prostu przez szacunek do samych siebie i po kilkukrotnym upominięciu omijać z daleka i robić swoje.

    Dobre 0

  22. Graetchen pisze:

    @Henry
    Tak, to Rafał, bo jego rolę dzisiaj przydzielono Subotic.

    Dobre 0

  23. grzeg pisze:

    @ TPaine

    Do rządzenia przede wszystkim trzeba mieć kwalifikacje moralne. Wszystko jest pod tym względem lepsze od PO. Więc jeśli kto pyta, co ma PiS do zaoferowania, trzeba powiedzieć, że uczciwość.
    I myślenie strategiczne o interesie narodowym. Reszta jest do dyskusji.

    Dobre 0

  24. andrzej pisze:

    Pani Baronowa Krzeszowska zwykła regularnie zamieszczać w prasie anons „za długi mego małżonka nie odpowiadam” … niniejszym oświadczam że za długi aparatu państwowego nie odpowiadam… zawsze zdążę wyjechać :)

    Dobre 0

  25. blackrose pisze:

    Za słowa o wicemarszałku Niesiołowskim należy się Panu Redaktorowi NAGANA .
    Bardzo możliwe ,że trzeba będzie za nie szybciutko przepraszać !
    Na pewno udał się Panu ten wypad wakacyjny ?…..

    Dobre 0

  26. wesolek pisze:

    do Gajowego Bronka. Taki komentarz jaki Gajowy,jezeli jestes taki” inteligenciak i elyta to co Ty tutaj robisz i podglasz he?”

    Dobre 0

  27. gajowy bronek pisze:

    „TPaine”, Pańska odpowiedź „fritz”-owi jest mądrzejsza od całego felietonu, gdyż RAZ gada – z pozycji – konserwatywno-patriotycznej a pan jak – zwykły, przytomny Polak, który widzi nas takimi jacy byliśmy, jesteśmy i obyśmy nie „pozostali sobą” na zawsze bo rzeczywiście przyjdzie walizki pakować.

    Dobre 0

  28. exx pisze:

    Z Kaligulą trafił pan w dziesiątkę he he, z tym że nawet ów koń senator miał chyba więcej rozumu od Stefka

    Dobre 0

  29. fritz pisze:

    TPaine napisał: 28 sierpnia 2010 at 15:03
    fritz (lokalny sekciarz akolita PISu) pisze tak:

    “masowo na PiS i Jaroslawa Kaczynskiego glosowac.
    Ani do Jaroslawa Kaczynskiego, ani do PiS nie ma alternatywy. ”

    Zatem ja pytam tak:

    ….Co ma takiego PiS do zaoferowania? Redukcję długu i wydatków publicznych? Zahamowanie galopu w stronę katastrofy? W jaki sposób? Z takimi “wybitnymi specjalistami” jak Śniadek czy Bugaj?

    *** Bugaj jest utopista.
    Poprzez reformy strukturalne i budzetowe.
    Jak to sie robi, JK pokazal w czasie, kiedy byl premierem.
    A bylo tego bardzo duzo i to tylko w ciagu niecalych 18 miesiecy rzadow JK.
    Dzieki JK Polska przezyla cud gospodarczy a dochody Polakow wzrosly o 13%.

    Tusk dokonal cudu zarzniecia rozpedzonej gospodarki i zadluzenia Polski z szybkoscia 100 mld rocznie a dostal od JK praktycznie wyrownany budzet.

    Nieudolny Tusk do tego stopnia zajechal sytuacje prawie ze na smierc, ze prostych i bezbolesnych rozwiazan nie bedzie.
    JK bedzie przeprowadzal reformy i oszczednosci w sposob zgodny z Polska Rajca Stanu, a wiec gospodarki i spoleczenstwa.

    …Obawiam się, że z bredniami na sztandarach pt. “Polska solidarna” i “sprawiedliwość społeczna” bankructwo nadejdzie w tak samo szybkim tempie jak przy nie dotykaniu niczego.

    *** Z cala pewnoscia slyszales o niemieckim cudzie gospodarczym po wojnie.
    Ojcem cudu byl Ludwig Erhardt i zdefiniowal wtedy model niemieckiej gospodarki jako: niemiecka Socjalna Gospodarka Rynkowa.

    To byl niezwykle kapitalistyczny model. Nie majacy nic wspolnego z socjalizmem.

    Model Kaczynskiego Polska Solidarna jest bardzo podobny do tego Erhardta, tylko lepszy.

    „Polska Solidarna” jest fundamentem i punktem wyjscia wszystkich reform prowadzacych do zakonczenie mizery i rozpedzenia gospodarki.

    …Programowo to może jedynie UPR byłoby w stanie przegonić ten socjalistyczny fetor.

    *** UPR to jest cos co bylo aktualne powiedzmy okolo 1870-1890.

    …Czekam jeszcze 2-3 lata, powoli przygotowuję walizki, jeśli nie zobaczę realnej szansy na poprawę to sprzedaję biznes i emigruję do jakiejś normalniejszej krainy. Z oddali będę obserwował jak historia się znów powtarza i któryś z sąsiadów stwierdza, że ten bajzel musi posprzątać, bo np. “demokracja jest zagrożona niestabilnością i rozpadem państwa polskiego”.

    *** To juz prawie nastapilo i to nie bedzie ktorys sasiadow, tylko obydwaj zgodnie.
    Zainstalowali juz wlasnego premiera i teraz prezydenta.
    Rozpoczeli bezprzykladny program wynaradawiania przez likwidacja nauki historii Polski i literatury polskiej. Kontroluja praktycznie wszystkie media. Kosciol rowniez oddzielil sie od narodu. Zdrada na wszystkich frontach.

    Teraz musza po prostu poczekac jeszcze 20 lat i sprawa sama sie rozwiaze.

    ….Chyba kanclerz Bismarck (nota bene wynalazca obecnego socjalistycznego systemu ubezpieczeń społecznych) miał rację: dać Polakom się rządzić, a się sami wykończą.

    *** Bismarck byl znanym sympantyzantem Polakow. hitler rowniez.
    Problem polega na tym, ze Polacy wcale sie nie rzadza. Sa w dalszym ciagu pod kontrola postkomuny. Potrzebna jest nastepna rewolucja tak jak na Wegrzech z Fideszem.
    Polacy, to byl rzad PiS.
    Wyniki gospodarcze byly fantastyczne.

    P.S. lokalny sekciarz akolita PISu
    *** ladne, moze zaczniesz wiersze pisac… pradziwa poezja tchnelo.

    Dobre 0

  30. stos pisze:

    Dzięki za jasność w temacie OFE.

    Dobre 0

  31. RYSA pisze:

    Eee tam! Będzie dobrze! Trzeba tylko wykombinować jak z tego fyrtla uciec.

    Dobre 0

  32. B. Bartoszewskiego pisze:

    Red. Subotić wywiadzie z Niesiołowskim nie zapytała go tylko o jedno. Od kiedy ma te objawy? … ale rozumiem. Pewnie obawiała się, że ją też zbluzga.
    A Partia Oszustów w najlepsze dalej kręci lody.

    Dobre 0

  33. Wacek pisze:

    Pan Ziemkiewicz z nami.Felieton troche psuje nastroj weekendowy ale prawdy nie da sie ukryc.Co do Kanta, to juz dawno slyszalem powiedzenie nie idz tam, tam kantuja.Takze w negatywnym pojeciu istnieje rolowanie.Oba powiedzenia sa stare i tu trza by bylo sprawdzic w biblii czy czasem nasze sloneczko nie bylo tam zapowiedziane.Z rolowaniem to tak; jestes zadluzony na setke,procent za pozyczke jest 6%,6 jednostek. Zyjesz nad miare( tu o krawcu sobie przypomni), wiec placisz tylko procent i zaciagasz nastepna, nastepna pozyczke,potem bankrutujesz i oddajesz arrasy. Ktos pytal wiec sluze wyjasnieniem.

    Dobre 0

  34. tylkoja pisze:

    Jestem pod wrażeniem, bo to jest lekko napisany jednak twardy felieton i ma metaliczny połysk pistoletowej kuli. Nie wiem jak długo będę miał ten optymistyczny stan, ale gdy pana czytałem, to chyba po raz pierwszy od długiego czasu, nabrałem pewności, że Platforma w końcu padnie i to jest nieuchronne. Socjaliści nieuchronnie padli na Węgrzech i rząd grecki nieuchronnie obnażył swoją nieudolność, etc.
    No co z tego, co z mojego szczęścia, jak oni zostawią gigantyczny dług i potworne kłopoty dla następców, może krew, pot i łzy naszych rodaków, skoro im włos z głowy nie spadnie i nie spadnie tym kanaliom z Gazety Wyborczej i TVN (oraz wielu innym mediom i ludziom).

    Dobre 0

  35. jotkabielecki pisze:

    Z szacunkiem P. Red. ale pierwszy felietonik powakacyjny jest jakby o wszystkiem i o niczem. Trudno więc coś konkretnie skomentować.

    Dobre 0

  36. MARIA pisze:

    Panie Sułku kocham pana.
    Mamy kabaret jak za dobrych kabaretowych czasów. Niczego nie było, pikowaliśmy dziobem do dna ale kabarety nas rozśmieszały, przynosiły ulgę i ukojenie.
    Niech pan tak nadal pisze bo trzeba to jakoś przeżyć i przetrwać zwłaszcza , że te tuskomatoły są gotowe wylądować na dnie oceanu , żeby sprawdzić co tam jest.
    Cała nadzieja, że tacy jak pan pobudzą do zdrowych działań te pozostałe 45%.

    Dobre 0

  37. Andrzej Mnich pisze:

    Sprostowanie.
    Jan Pietrzak nie jest autorem powiedzonka o niemieckiej filozofii opartej na kacie i niczym. Tego powiedzonka użył w czasie lekcji profesor od polskiego mojego ojca, a było to w roku 1951 lub 1952. Jan Pietrzak jest o rok młodszy od mojego fatra, zatem z pewnością to gdzieś usłyszał. Wydaje mi się, że Pietrzak, jak wielu innych satyryków, obficie korzysta z dorobku folkloru miejskiego. Zresztą znakomitą większość jego ostatnich wiców można komentować pokazując zaciśnietą pięść. Ma to oznaczać, że dowcip ten znaleziono na kawałku papirusu w zaciśniętej pięści Tutanchamona.

    Dobre 0

  38. liberał, i won z kompisem pisze:

    i KRUS ma się dobrze, niestety. Ale to akurat pana redaktora chyba nie martwi, bo ani słowem się nie zająknął :)

    Dobre 0

  39. gajowy bronek pisze:

    Gospodin Ziemiewicz nawiązuje dzisiaj, w swojej plebejskiej publicystyce, bezpośrednio do praktyk sowieckich, szeroko małpowanych w innych krajach komunistycznego obozu.
    Gdy pisarz, dziennikarz, intelektualista, krytykował reżim a władza nie mogła, dla jakiś powodów, co często robiła, „sprzątnąć” go, mianowała go wtedy – niezrównoważonym psychicznie.
    Stefan Niesiołowski, wicemarszałek Sejmu, w niedawnej rozmowie z Małgorzatą Subotić, mówił bez entuzjamu o Jarosławie Kaczyńskim, co jak widać, niezbyt zachwyciło redaktora Ziemkiewicza, który „dla jaja”, skrytykował marszałka na modłę wspomnianych, starych dobrych wzorców.

    Dobre 0

  40. fritz pisze:

    Koja napisał: 28 sierpnia 2010 at 14:30
    PiS prosi o rady,jak wywalić z siodła Tuska,jak ratować Polskę.
    Proszę bardzo,radzę: od rana do póżnej nocy,gdzie się tylko da,
    na każdym kroku,powtarzać :

    MOŻECIE NAS NIE KOCHAĆ,MOŻECIE NAS NIE LUBIĆ,ALE PAMIĘTAJCIE,
    TYLKO MY, MOŻEMY WAS URATOWAĆ OD NĘDZY I ZGUBY !

    *** Ale przeciez to wlasnie bylaby ostra i niegrzeczna kampania oparta na faktach od ktorej sie Klause-Rost., Poncyliusz czy Migalski odzegnuja.
    Na tym polega cala paranoja obecnej dyskusji w PiS.

    Ci ludzie chca wizerunku bycia niczym i dzieki temu chca byc kochani.

    Dobre 0

  41. Sylwekkk90 pisze:

    Ten tekst obrazuje naszą rzeczywistość. A poziom tekst jest naprawde wybitny. Puenta warta pamięci. Genialnie. A i ta strona: zegardlugu.pl/
    Szok i niedowierzanie. Dziękuje.

    Dobre 0

  42. Henry pisze:

    CZY TO TY RAFAŁ?

    POwróciłeś z dalekiej POdróży na łono swoich czytelników. Jak uroczo można POjechać PO gajowym i Po etymologu i PO parkach. Wszak motylki nad jednym a prawo kocie w drugich (też niemiecka filozofia). I gdyby nie ta rzeczywistość, którą zegar długu wybija. Wszak rolowanie długów to nic innego jak rolowanie wyborców, zwłaszcza młodych z dużych miast, którzy te rolowane długi będą spłacać. Bo Wincenty czmychnie do Londynu, Donalda przygarnie fundusz OFE (wszak na jedną emeryturę to będą mieli), Radek PObiegnie śladami Gąsiorowskiego do Izraela a etymologa to już jego własne pupile będą POdgryzać. Tak to jest jak jedni googluja a drudzy w tym czasie kuglują ;-)

    Dobre 0

  43. TPaine pisze:

    fritz (lokalny sekciarz akolita PISu) pisze tak:

    „masowo na PiS i Jaroslawa Kaczynskiego glosowac.
    Ani do Jaroslawa Kaczynskiego, ani do PiS nie ma alternatywy. ”

    Zatem ja pytam tak:

    Co ma takiego PiS do zaoferowania? Redukcję długu i wydatków publicznych? Zahamowanie galopu w stronę katastrofy? W jaki sposób? Z takimi „wybitnymi specjalistami” jak Śniadek czy Bugaj? Obawiam się, że z bredniami na sztandarach pt. „Polska solidarna” i „sprawiedliwość społeczna” bankructwo nadejdzie w tak samo szybkim tempie jak przy nie dotykaniu niczego.
    Programowo to może jedynie UPR byłoby w stanie przegonić ten socjalistyczny fetor. Ale jak wiadomo głupich jest zawsze masa, mądrych garstka, więc to matoły decydują o wynikach w demokracji, a te jakie są przez ostatnie 30 lat każdy widzi. Czekam jeszcze 2-3 lata, powoli przygotowuję walizki, jeśli nie zobaczę realnej szansy na poprawę to sprzedaję biznes i emigruję do jakiejś normalniejszej krainy. Z oddali będę obserwował jak historia się znów powtarza i któryś z sąsiadów stwierdza, że ten bajzel musi posprzątać, bo np. „demokracja jest zagrożona niestabilnością i rozpadem państwa polskiego”.
    Chyba kanclerz Bismarck (nota bene wynalazca obecnego socjalistycznego systemu ubezpieczeń społecznych) miał rację: dać Polakom się rządzić, a się sami wykończą.

    P.S. Tusk liberalny? (…)

    Dobre 0

  44. Michał pisze:

    Normalny V.
    I nikt za tobą nie płacze, wyjeżdżajcie może bez was coś się tutaj zmieni na lepsze.

    Wy wszyscy ludzie wierzcie sobie że jak przyjdą do władzy chłopaki spod krzyża (wiadomo kto)- a przyjdą pewnie w następnych wyborach ( wbrew pozorom nie ma rządowej watahy dziennikarskiej ani UB,SB, ORMO itp..) to nagle się stanie BUM i otworzymy oczy nie w Irlandii, Japonii czy jakimś innym obiecywanym nam ” raju” tylko w najprawdziwszej Nibylandii. Nowa koalicja tzn: PIS i (kto?) stworzy rząd i zajmie się od razu emeryturami (mam 27 lat liczę na to że się zajmie), wybuduje drogi itp. I ja wierze że będą chcieli bo są na pewno bardziej ideowi niż ludzie Tuska (Administracja i koniec) którzy nie potrafili wprowadzić w życie większości planów jakie zakładali.
    Ale wygląda na to że oni również zostaną rozpuszczeni jak dziadowski bicz przez kolei dziennikarzy którzy są bezkrytyczni wobec PIS z kolei.
    Pan Ziemkiewicz nawet pewnie nie słyszał jeszcze o planach wyborczych opozycji ale nie musi: będą słuszne i ratujące kraj, a tego właśnie się spodziewam – „ratowania” kraju: tzn pozbywania się wszystkiego co zostało po PO bo to wróg ideowy (bez idei tak naprawdę). Pan Ziemkiewicz Ameryki nie odkrył. Liczę na to że kiedy władzę w PIS przejmie Ziobro, to ta partia natychmiast podzieli się z nami swoim pomysłem na emerytury i drogi i będzie go głosić tak samo jak Jankesi głosili podbijanie Iraku, wystawią ten plan na ostrzał osób o innej wizji na tą sprawę i z tej krytyki wniosą może jakieś poprawki, potem wszyscy będziemy wiedzieli w jakim czasie ten plan będzie zrealizowany. Jestem młody i tak widzę grupę ludzi którzy mieliby zmienić ten kraj. Jak na razie wszystko jest po staremu tzn: Bardzo POwoli do przodu

    Dobre 0

  45. zeglarz pisze:

    Piękne. Gratuluję p. Rafale. Dobre samopoczucie tzw. ‘wadzy’ też cieszy. Pewnie znowu coś dobrego (dla nich i kliki) znów wymyślą i zegar długu przyspieszy – odwrotnie od pociągów.

    Dobre 0

  46. Robak pisze:

    Za 50 lat bedzie nas 30 milionow w tym 2 miliony imigrantow.
    Czy bedziemy mowicpo polsku? Watpie, jezeli juz teraz na lamach
    internetowej Rz mozna przeczytac:

    Każda praca musi mieć granice
    aktualizacja 28-08-2010 04:00 Mateusz Rzemek
    „Wiele firmy gastronomiczne narusza normy czasu pracy dzienne i tygodniowe, a także prawo pracowników do odpoczynku »

    Dobre 0

  47. TPaine pisze:

    Powiedziałbym, że odrażające polactwo zasługuje na taką katastrofę, gdybym nie wiedział, że polactwo przed i po szkodzie głupie.

    A do tych wszystkich forumowych mędrków, którzy wyśmiewają się z pesymistycznych prognoz (tak samo wyśmiewano się z takich wybitnych ekonomistów jak Peter Schiff, który przewidział w USA kryzys ze szczegółami i datą na kilka lat przed jesienią 2008 r.) i zalecają w recepcie umiarkowany optymizm (już raz to zażyłem, i odpłynąłem…), miałbym tylko prośbę. Dajcie odpowiedź na proste pytania, dlaczego jest tak źle, skoro jest tak świetnie? Jaki jest rzeczywisty stan finansów państwa i czym różni się od opisywanego przez wielu ekonomistów oraz redaktora? Jaki rząd ma długofalowy plan na zwiększenie konkurencyjności naszej gospodarki oraz rozwoju w połączeniu z redukcją naszego deficytu? Jaka jest strategia wyjścia ze spirali długów?
    Co zrobić z pasożytami takimi jak gang pod przywództwem herszta Śniadka oraz całą masą innych roszczeniowych grup, w tym budżetówką, żeby zahamować gigantyczny i marnotrawczy odpływ gotówki do ich kieszeni, na co nie starcza nawet podatków? I dlaczego Tusk, wesoły chłopczyk z boiska, obiecując najpierw podatki liniowe 3×15, potem zmienił zdanie? W końcu polskie finanse są w dobrym stanie, zatem aby stymulować gospodarkę trzeba zwiększyć podatki (3×15, chyba 3x podwyżka – VAT, PIT i akcyza), to napewno zachęci inwestorów, szczególnie ten brak reform, bo w końcu żyje się „tu i teraz” (co za wizjonerstwo, cóż za perspektywa godna męża stanu…).

    Mam nadzieję, że sekciarze kochający się w keynesistowskich bredniach udzielą konkretnych odpowiedzi używając prostej matematyki, a nie kreatywnej księgowości (a to jest prawdziwe wyzwanie dla keynesistów).

    Dobre 0

  48. obserwator pisze:

    Rozkwit III Uberelu !

    Własciwie wszystko został napisane – dno i beznadzieja okraszona czymś czego prekursorem był wybitny premier pan Marcinkiewicz – pijarem yes ,yes, yes ..
    Czy cos jeszcze potrzeba do rzadzenia oprócz tego tego okrzyku i zaprzyjaznionych i odzyskanych mediów – wszystkie problemy od razu znikają a w tle pozostaja rozbawione i usmiechniete kukiełki wykonujace swoje tańce w takt tego zawołania .
    Jedyny problem to ten odmieniony, zamieniony, przemieniony JK który tak rani jak nic nie mówi ,a który jest przeszkoda do tego aby biznes na słuzbie zdrowia – przepraszam na autostradach – był robiony . To dzis jedyne zmartwienie – aby sie jeszcze lepiej żyło ..cmentarnemu Rychowi i Zdichowi …

    Dobre 0

  49. walderrama pisze:

    Tusk zawsze ma do dyspozycji około 38 mln dawców organów, więc jakoś te ok. 20 tys. na łebka spłaci. Tu nereczka tam wątróbka i uzbiera się już grosików kupka.
    Dzięki za artykuł. Takiego pisania od pana oczekuje przysłowiowy oszołom patriota.

    Dobre 0

  50. fritz pisze:

    Dobry tekst, ladnie wyliczone.
    Zabraklo jednego, decydujacego stwierdzenia, mianowicie co ma robic spoleczenstwo w tej sytuacji. Ziemkiewicz nie daje odpowiedzi.

    Odpowiedz jest tylko jedna: masowo na PiS i Jaroslawa Kaczynskiego glosowac.
    Ani do Jaroslawa Kaczynskiego, ani do PiS nie ma alternatywy.

    To, ze Ziemkiewiczowi nie moze ta oczywista alternatywa do Tuska, do jego aferalnej KL-D bis, a wiec PO, przejsc przez gardlo, powoduje jednak ze jakos Niesiolem pachnie, ktorego Subotic w Rzepie meczy.. co tez ani dobrze o niej ani Rzepie niezbyt dobrze swiadczy.. a wlasciwie jest kontynuacja nagonki na JK i PiS.

    Swietne jest z tym kantem i niczem.
    Jeszcze bardziej aktualne niz za komuny.
    Tusk liberalny a antypolski potrafii.. kolo sie zamknelo.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.