We wspomnieniach byłych aparatczyków często powraca, jak wielką rolę w PZPR pełniła sterowana plotka. „Tylko do waszej wiadomości, towarzyszu…” – wtajemniczali wyżsi szczeblem niższych, umacniając ich lojalność i schlebiając potrzebie przynależności do wewnątrzpartyjnej elity. „Wiecie, zachowajcie to dla siebie, ale strajk w stoczni zorganizowała ambasada Izraela, są niezbite dowody, tylko radzieccy kazali załatwić sprawę po cichu”.
Wśród innych podobieństw do czasów poprzedniej „jedności polityczno-moralnej” Polaków wokół reform jedynie słusznej partii (wtedy zwanych budowaniem drugiej Polski) wraca i to. Pracownicy bliskich władzy mediów okazują się mieć tajną wiedzę, której nikt inny nie ma. Niestety, nieopatrznie się nią chwalą, jak pewien redaktor pochwalił się publicznie, że zna treść rozmowy śp. Lecha Kaczyńskiego z bratem tuż przed katastrofą w Smoleńsku. Przed ogłoszeniem stenogramów z kokpitu jeden ze specjalistów z Czerskiej rozpowiadał w środowisku, że jego redakcja zna już zapisy rozmów z załogą tupolewa i że na taśmach kapitan Protasiuk wyśmiewa ostrzeżenia przed mgłą i przechwala się: „Teraz zobaczycie, jak lądują debeściaki”. Ta akurat narracja się skompromitowała, ale inne brednie krążą wśród „wtajemniczonych” w najlepsze – ostatnio o rzekomym pijaństwie w pałacu, które opóźnić miało odlot.
Prokuratorzy twierdzą, że nie wiedzą, a funkcjonariusze prorządowych mediów wszystkie okoliczności katastrofy poufnie znają. Skąd? Od bliżej nieokreślonych polityków PO. I dziwnym trafem cała ta poufna wiedza jednoznacznie obciąża ofiary katastrofy, rozgrzeszając wszystkich innych. Jej depozytariusze zaś puchną z dumy, że załapali się do dobrze poinformowanej elity i mogą na niekumate polactwo patrzeć z góry. A bardzo to lubią.









Jak to miło, że p. Rafał odkrył przed nami wszystkie plotki „wtajemniczonych”. Szkoda, że nie podał żadnych źródeł – w ten sposób tylko powielił jakieś plotki i przy okazji stworzył nową. A przecież teorie spiskowe są różnej natury – ale p. Rafał widzi tylko jedną stronę medalu… Warto byłoby zadać sobie szczere pytanie, dlaczego? Czy RZ jest dalej sobą? Kiedyś na prawdę przyjemnie się czytało jego felietony i książki. Może jednak lepiej byłoby wrócić do science fiction? To też chyba nie, bo z „science” dał Pan też poważną plamę (p. http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2008/09/14/czemu-milczycie-profesorowie/). Pozostaje jeszcze fantasy lub bajki dla dzieci. Naprawdę warto „nie tracić miary rzeczy”. Dotyczy to szczególnie publicystów, którzy kształtują opinię publiczną w większym stopniu niż ci, którzy tylko powtarzają plotki . Bądźmy wszyscy odpowiedzialni za słowa, a wy publicyści po tysiąckroć.
Teraz będzie jeszcze fajnie.Niech no tylko w przyszłym roku PO wygra wybory.Wtedy się zacznie.Tak kochani -jeszcze tylko rok!
@ kamaz z 21.43
Widzicie towarzyszu, określenie -”tajemnica poliszynela” – ma sens tylko wtedy, jeśli nie tylko Wy wiecie o tej „niezłej bibce”. Jeśli się jednak upieracie w tej sprawie, to proszę wskazać jakiegoś uczestnika . Mam co prawda wiadomość, że był nocą widziany pod pałacem Palikot , ale on czatował na prezydenckiego kota w złych- jak to zawsze zamiarach. Koła zbliżone do premiera sugerowały ,że obecność Palikota była związana z jego poufna funkcją- dostawcy napojów wyskokowych na prezydencki stół. Czasem dostarczał także dziczyznę odstrzeloną przez Wielkiego Łowczego, ale z tym towarem wchodził wejściem dla służby. Tajny cel był jasny – rozpijać i zarazić głowę państwa o czym wam tow. „kamaz” – poufnie donoszę.
Czy cała Wasza czwórka zmienników praktykowała kiedyś w radiu Erewań?
friko napisał:
13 lipca 2010 at 23:22
„prawda o katastrofie jest tak banalna, że aż wstyd. Nikt nie uwierzy, że doprowadziło do niej takie amatorstwo i niechlujstwo. A jednak! Cała reszta to polityka czyli pic do kwadratu!”
Wie pan co? Tak naprawde to bardzo dlugo bylem pod takim wlasnie wrazeniem, zadnym innnym. W pierwsze dni i tygodnie po katastrofie bylo mi po prostu najnormalniej w swiecie nie zal, nie smutno, ale najzwyklej pod sloncem bylo mi wstyd za Polske i Polakow i unikalem rozmow z kolegami w pracy.
Kiedys w Ameryce byly modne Polish Jokes, a pamietam jak wladze PRLu pokazaly w telewizji rezimowej tzw „polish tea cup” czyli normalnie wygladajacy kubek z tym ze tzw „ucho” bylo przyklejone w srodku. hahahahhaa . Bylo oburzenie, byl niesmak, ludzie chcieli pisac protesty do USA.
Ale tak naprawde jak sie spojrzy na sprawe tej katastrofy, calej jej oprawy, calego sledztwa i wszystkiego co z nim zwiazane, to mysle sobie ze nowy prezydent powinien wystapic z wnioskiem o to zeby Polaka flaga zawierala jednak w sobie „polish tea cup” wymyslony w ameryce zamiast orla bo kubek ten jest bardziej po lini, A ponadto bardziej pasuje tez do obecnie wybranego prezydenta.
Wlasnie Wielki Jaroslaw w imie konca wojny polsko polskiej udzielil wywiadu nie rezimowej Gazecie Polskiej. I wrocil stary dobry Jaroslaw!!! A Wielce Szanowny red. Ziemkiewicz oburzony na przecieki dla zaprzyjaznionych dziennikarzy z Czerskiej od wstretnych pelowcow he he. Smakowite, zwlaszcza jak sie pamieta jak zaprzyjaznieni dziennikarze z Rzepy co rusz za rzadow pisu dostawali przecieki od politykow pisu i czlonkowrzadu Wielkiego Jara. I wtedy jakos to Panu Ziemkiewiczowi nie przeszkadzalo. A ja glupi i stary jeszcze temu sie dziwie!!!
żal napisał: 13 lipca 2010 at 21:23
Aż żal patrzeć jak stoczyła się Rzepa przez swoje uwikłanie w IV RP, skoro musi takie felietony drukować
………………………..
A ty czytasz i cierpisz, nikt cię do tego nie zmusza, a czytasz. Dopiero ukojenie znajdziesz we wspaniałych tekstach cudownej Gazety W. Chyba tu nie wolno puszczać wiązek, ale coś mi się wydaje, że tobie brakuje rozumu, a może jesteś wojownikiem Wyborczej… a to przepraszam.
Do Mirko: No to ja Ci odpisze. Pierwsze z brzegu. Piszesz że jesteś liberałem gospodarczym i popierasz partię która w dwa lata zwiększyła liczbę urzędników o kilkadziesiąt tysięcy czy podwyższała podatki pośrednie. Jednocześnie jesteś przeciwnikeim parti która obniżyła podatki i składkę rentową. Mowisz że jesteś pragmatykiem i jednocześnie głosujesz na partie która zadłuża nas w takim tempie jak nikt w histori Polski jeszcze tego nie robił. Oficjalny deficyt na ten rok to 50 miliardów. Oficjalny. Faktyczny jest 3krotnie wyższy – większosć ukrywana jest poprzez księgowanie pozabudżetowe. I to wszystko mimo wpływów z prywatyzacji tylko w tym roku na poziomie 30 miliardów. Kto według Ciebie za to zapłaci? Tusk ? Rostowski? Nie mój drogi „pragmatyku” My wszyscy za to zapłacimi. Podobnie jak za to że Państwo pod rządami obecnej ekipy jest najzwyczajniej rozkradane i rozwalane praktycznie w każdej dziedzinie. Nie ważne kto jaką etykietkę sobie przypina, liberała, socjalisty czy jeszcze tam kogo. Czyny się liczą. PS Jak nie widzisz różnicy miedzy rozmową Lipińskiego z Begierową (oczywiście naganną) a pisaniem ustaw pod konkretnego „biznesmena” to też sporo mówi o tym czy jesteś osobą myślacą jak sam siebie określasz czy może jednak nie bardzo.
Dopóki będzie istnieć „Gazeta Wyborcza” dopóty nie będą w Polsce możliwe żadne sensowne rozmowy między ludźmi w domach, ale też między politykami.
Zapomniałem dodać: nakrecaj Pan tak dalej: więcej jadu, więcej czadu, więcej nienawiści do rządzących, a udawana świętośc takich talibów przynosi coraz większe spustoszenie w koścoiołach.
Widzę w każdą niedzielę, jak coraz mniej młodych uczestniczy we mszy św., a w rozmowach z nimi wyraźnie mówią nie chcemy by nas nazywano Polactwem, by miłość i szanowanie drugiego człowieka było uzależnione tylko od poglądów politycznych i udawanego patriotyzmu.
Tekst bardzo dobry. A „dziennikarstwo” jakie jest, żal mówić. Jedynie niektórzy redaktorzy z „Rz” oraz „Nasz Dziennik” i „Gazeta Polska” piszą dorzecznie. Poza tym chłam. A tuskowcy bardzo boją się odpowiedzialności za Katastrofę Smoleńską, którą będą musieli ponieść. Stąd najróżniejsze głupizny wymyśląją. Czy to możliwe w XXI wieku, żeby naród dał się na to nabrać? Czy Polacy już całkiem zdziczeli? A może to już Korea Północna?
jest 1 284 635 powodów do zdymisjonowania ekipy Tuska!
(…)
Panie Redaktorze,
doskonale Pan wie, że czekanie na stenogramy z Rosji i zwracanie się do Amerykanów o udostępnienie „satelitarnej” rozmowy J.K z L.K. to zwykły pic. Polskie służby nagrywały rozmowy pilotów z wieżą i w kabinie a także rozmowy Prezydenta. Wszystko było jasne już wieczorem 10 kwietnia. A jeśli tak, to oznacza jedno; prawda o katastrofie jest tak banalna, że aż wstyd. Nikt nie uwierzy, że doprowadziło do niej takie amatorstwo i niechlujstwo. A jednak! Cała reszta to polityka czyli pic do kwadratu!
P. red. ZIEMKIEWICZ, czekam na moment, kiedy zostanie panski ”ANTYSALON”skreslony z ramowki TVP. Wode z mozgu i rozsiewanie nienawisci, to jedyne co potraficie robic bezblednie. Szkoda,ze za nasze ciezko zapracowane pieniadze. Prosze sie przyjgladnac dokladnie nowemu podzialowi w POLSCE. Na naszych oczach cementuje sie SEKTA NIENAWISCI- kosciol juz placi wielka cene za to.
I już wiesz Rafa o co biega…nie? o 200 mln zet +odsetki za 10 lat….Prawie i Sprawiedliwi…..hi,hi,hi…..
niestety, takie czasy,że ludzie wierzą w byle co. smutne.
A Pan te plotki jako ponoć bezstronny dziennikarz rozprzestrzeniasz.
Napisz Pan także o innych plotkach: sztucznej mgle, zamachu elekronicznym i Bóg sam wie o jakich jeszcze.
Czyż to nie Rzepa nakręca sipralę tych plotek, pisząc o dobrze poinformowanych źródłach.
Myślałem, że po porażce prezesa trochę się Pan wytonujesz, ale nastąpi tochyba dopiero jak większośc narodu przeprosi na kolanach Jarosława i będzie razem z Panem wołać: Łubu dubu niech żyje nam prezes jedynego klubu.
Z wysłaniem grupy do przeszukania miejsca katastrofy i nazywając grupę
-archeologami- rząd Tuska trafił w dziesiątkę,gdyż tempo realizacji tego
projektu wskazuję że to faktycznie będzie praca dla archeologów.
Czytam i wiem że zna pan,towarzystwo mieniące się elitą RP, bardzo dobrze.Często te pseudo elity wpędzały w kłopoty naszą Polskę.Gdy sytuacja stawała się bez wyjścia,wówczas odwoływali się do Mocherowego Patriotyzmu oby tylko ratować swoją skórę.Gratuluję odwagi w publikowaniu niezależnych i trafnych opinii.Ostatnio jak widać jest to znowu bardzo niebezpieczne!
Panie Rafale, jest Pan naszą ostoją. Dziękuję za bardzo trafną obserwację.
Trzeba takie jawne manipulacje pokazywać, rozkładać na czynniki pierwsze i tłumaczyć temu ogłupionemu przez propagandę PO narodowi. Może w końcu zrozumie, że wraz z monopolem partii PO, tej jedynej przewodniej siły narodu, kraj znajdzie się wkrótce w zapaści moralnej i gospodarczej, oczywiście po to aby Ryśkom, Mirom, Donkom i Bronkom żyło się lepiej.
Pozdrawiam.
sto razy juz pisalem o wstydzie jakiego nie maja Polacy!
Wstyd dotyczy trzymania sie takiego premiera jakim jest Tusk.
(od nastepnego razu będę jego nazwisko pisał małą literą, no chyba, że sam ustapi z funkcji premiera, bez bicia)
Ten polski rząd nie wie, że największą partią rządzącą jest partia ludzi niegłosujących w wyborach. Ta partia nie rządzi z ław sejmowych, tylko od czasu do czasu rządzi z ulicy!
Przyczyny wypadku sa znane od pierwszego dnia. Pilot zignorowal ostrzezenie ze nie ma warunkow do ladowania.
Natomiast na szczegoly techniczne wszystkiego co sie stalo po podjeciu tej feralnej decyzji trzeba poczekac do zakonczenia sledztwa. Rekonstrukcja wszystkich danych to bardzo pracochlonna robota. Mam nadzieje, ze to nie potrwa az cztery lata, ale na pewno nie jest to mozliwe w 3 miesiace jakie minely od tej katastrofy.
gajowy bronek – nic dziwnego że nie czaisz ani nie kumasz. Musiałbyś skończyć podstawówkę a nie kursy w Moskwie.
Skąd u was (pytam zwolenników Kaczyńskiego) tyle nienawiści do mnie?
Jako zwolennik PO, działacz opozycyjny (taka mała konspiracja), nieczytający GW (no czasem – po połowie z RP), wierzący i praktykujący, myślący i wykształcony całkiem tak sobie całkiem nieźle, oglądający TVN mniej więcej tyle czasu co 1ynkę i Info – pytam was co macie do mnie.
Jestem antysocjalistą i liberałem gospodarczym (dlatego nie popieram PiSu), konserwatystą (przeciwnik eutanazji, aborcji) – tu się częściowo z PiSem zgadzam (choć Jurek nie bardzo mógł i od PiSu odszedł) i jestem pragmatykiem. DLatego „rozgrzeszam” Lipińskiego za rozmowy z Begerową i Chlebowskiego za rozmowy z Sobiesiakiem, co nie znaczy, że się takimi postawami nie brzydzę…
Nie zgadzam się również zasadniczo z Ziemkiewiczem. Cynizm bijący z wielu publikacji (to fakt a nie ocena) daje wiele powodów aby na twórczość felietonisty patrzeć z uwagą. Jestem obiektywy tyle ile mogę i zdaję sobie sprawę ze swoich ograniczeń.
Nie pamiętam jednak aby ktoś z RP, obruszał się na politykę przeciekową PiSu która była majstersztykiem: dowodami, których nie ma bo „z pewnością” zostały zniszczone (Ziobro), czy „wiem ale nie powiem” (Kaczyński)… Przykładów jest bez liku. To, że jakiś dziennikarz GW coś tam gada, mnie jako zwolennika PO g…o interesuje. Miejcie pretensje do niego. Nie do mnie.
Chciałem pozdrowic wszystkich wyznawców hrabiego z „in vitro” i spytac czy te straszne
rzeczy o jego familiadzie to prawda czy fałsz…
znakomity komentaz Komunistyczne niedobitki oplacane przez Palikota dostaja wscieklizny
Może jestem naiwny, ale nie wierzę w przypadkowość Smoleńskiej Tragedii. Boję się tylko o Polactwo tak szybko wybaczają i zapominają np.: Jaruzelski i inni – są teraz bohaterami chociaż fakty temu zaprzeczają. A Wałęsa … nikt go nie postawił za niszczenie swojej teczki kiedy był prezydentem… To jest Polska. Wciąż trudno nam wysnuwać prawdziwe wnioski bo wciąż podsuwa nam się kłamstwa, które nas zadowalają. Począwszy od najdalszej naszej historii. Ponad to łatwo nami sterować, bo się kłócimy o pierdoły a inni to wykorzystują. O Boże – obudź się POLSKO!
Czy ten tekst jest pisany, może pismem klinowym, bo litery niby są jakieś ale sensu – brak.
Przykładowo, wyodrębniono: „dobrze poinformowaną elitę” z jednej strony i „niekumate polactwo” z drugiej ale nie jest jasne co z ekselencją Autorem czy jest już w elicie czy pozostaje jeszcze w polactwie?
A w tym temacie, mimo dokładnego przeczytania całego donosu, ciągle ani kumam, ani czaję!
pf Takich bredni jak pan wypisuje niełatwo jest nawet wymyślić. Niech się pan nie martwi o szacunek pani Gosiewskiej do syna. Zacznij pan poprawnie po polsku pisać ,wtedy może zaczniesz pisać również z sensem.
W czasie gdy Rumunia zaczela sie troche autonomizowac trzeba bylo znalezc jakies wytlumaczenie. Politruk w wojsku zwierzyl nam sie w czasie szkolenia politycznego, ze Rumuni odkryli bogate poklady zlota i nie chca sie nim dzielic z reszta socjalistycznej rodziny.
Pewnie, ze dodal na koncu: „To tajemnica wojskowa! Nie mowcie nikomu!”.
@fritz napisał:
13 lipca 2010 at 21:58
„… mogą na niekumate polactwo patrzeć z góry.
*** To sa oczywscie tylko i wylacznie wyborcy Komorowskiego i PO. Tusk jest ich gwiazda na firamencie.
Polacy popierajacy PiS i Jaroslawa Kaczynskiego na te idiotyzmy nie wpadaja. Sa zbyt inteligentni.”
—- z tresci to nie wynika :>
@ kamaz 13 lipca 2010 o 21:43
[Tajemnicą poliszynela jest fakt to że w noc przed wylotem do Smoleńska miała miejsce niezła bibka w pałacu prezydenckim. Prezydent musiał odespać]
A poliszynel skąd ma takie rewelacje? Wszyscy słyszeli (od Palikota), nikt nie widział (dowodów). Nie mamy w tej sprawie nic oprócz opowieści Sztukmistrza z Lublina.
No cóż, jacy wyznawcy, taki guru.
[prawie godzinne opóźnienie w odlocie z Okęcia. Czy mogło to mieć znaczenie???]
Mniej więcej takie jak to, że Prezydent w ogóle do Smoleńska poleciał.
Najpierw poseł Palikot zadał pytanie na swoim blogu o to czy prezydent nie brał udziału w przeddzień wylotu w imprezie, która się przeciągneła i czy prezydent był trzeźwy w samolocie. To wywołało żądania usunięcia Palikota z PO, wpis zniknął, ale nazajutrz te same pytania pojawiły się na blogu p. Palikota tylko, że w liście Kory Jackowskiej i p. Sipowicza. Tak więc p. Palikot nawet nie będzie winien ukrytego w pytaniu oszczerstwa… chyba, że ktoś ma kopię wykasowanego wpisu – ja niestety nie mam.
Panie Rafale politycy PO faktycznie rozpowiadają na prawo i lewo różne rzeczy aby zaimponować jak świetnie są poinformowani. Jeden nawet twierdził że jak był w Rosji zaraz po katastrofie to widział ciało Prezydenta i ze było niekompletne – brakowało którejś kończyny. Może widział tego nie wykluczam tylko z tym do mediów nie biegnie bo jeszcze by ludzie pytali a co z tymi archeologami? Za to z bredniami tfu-rczego duetu Kutz-Palikot pobiegną „politycy” Platformy natychmiast.
Ćwikła@ – świetny reasumujący komentarz
skojarzeń dzisiejszej Polski z PRLem bedzie coraz więcej, bo faktycznie jest coraz więcej analogii. Historia zakreciła koło i ładnie sobie z nas zakpiła. Gdy ktoś myślał, ze z „upadkiem komuny” tamten ustrój polityczny odszedł raz na zawsze, widzi teraz, jak się mylił. Za rządów PO nastąpiła swoista restauracja PRL. Dopiero za Tuska ludzie z PZPR podnieśli głowy, przestali się czegoś wstydzić, czuć za przeszłość odpowiedzialni.Nie było tego przed rządem PO.
Więc okazuje sie, że opłacalne było w PRL być członkiem PZPR – teraz główny kierunek pracy ideologicznej idzie w kierunku rehabilitacji tamtej formacji: agentów, funkcjonariuszy, donosicieli oraz tych bardziej licznych, ludzi posłusznych, pokornych, zastraszonych i uzytecznych, pragmatyków, bez których tego systemu radzieckiego w Polsce by nie było. Ponieważ członkowie PZPR mają dziś dzieci, a te własne dzieci, więc grupa sympatii z PRL jest wielomilionowa. I w tej grupie PO ma swoich fanów, a oni tworzą fundament dla PO.
To zabawne, że J.Kaczyński chwaląc Gierka, im go niejako „ukradł”. Zrobił numer, bo sami tak otwarcie nie zdobyliby się na tego typu pochwałę wyrażoną wprost.
Dzisiejszy podział w środowisku inteligencji jest pokazany w filmie Wajdy „Człowiek z marmuru”. Gdzie młodej rezyserce po łódzkiej szkole odbiera się kamerę, bo ta chciała zrobić niepoprawny dokument.
Reżyserką jest więc Ewa Stankiewicz, a redaktorem z Woronicza odbierającym kamerę, jest pan Andrzej Wajda, który, pamiętamy, jak się wyraził o filmie jej i Pospieszalskiego.
To dramat polskiej inteligencji, że jej autorytety kontynuują dzieło antydemokratyczne, jakim był PRL, to prawdziwe piekło życia nad Wisłą. Nie mając przy tym sobie nic do zarzucenia. Jeżdżąc po Europie i udzielając wywiadów.
Mam pytanie do pana Ziemkiewicza, a mianowicie czy zechciałby pan napisać o swojej roli w działaniach opozycji demokratycznej lat osiemdziesiątych? Plotka mówi o pańskiej wypowiedzi, że nie wiązał się pan z opozycją, bo to byli „niepoważni ludzie”, albo coś podobnego. Plotka czy prawda?
Niech mi ktoś napisze co znaczy „kumaty”? Moi nie wiedzą…
@ Piotruś z 21.25
„Żal” po prostu czuje żal . Wyginęły dinozaury, z wiekiem psują się zęby, ubywa włosów, żona jakaś grubsza, dzieciaki się żle uczą, w TV stale te same gęby……………itd.
Można go zrozumieć !
Pozdrawiam
Swiete slowa!
@żal
Żal to mi Ciebie ,że nie przeszkadza Ci ta żenada jaką rozgrywa się na Czerskiej i Wiertniczej.
Proszę Pana,
<>
Przykro mi, że muszę to Panu wytknąć. Zapędził się Pan, nie wiem, czy bardziej bezmyślnie czy głupio. O jaki to strajk w stoczni może chodzić? Jeśli dobrze pamiętam, w latach 1967-1989 nie było w Polsce ambasady Izraela. Przed 67 nie było strajków w stoczniach, po 89 nie było już PZPR.
Wiem, wiem, to tylko przykład, chodzi o strukturę plotki, a nie o fakty. Ale ja, proszę Pana, należę do wybrednych i nawet w przykładach chciałbym widzieć refleks rzeczywistości.
Speedy z Pana Gonzalez.
Niestety.
Jak słucham nasze kulturalno-intelektualne elity, to sorry (…).
Brawo Panie Rafale. Dokladnie tak jest jak pan pisze.
Z jednej strony wyglada na to ze przyczyna wypadku nie moze byc tak szybko ustalona bo tego rodzaju badania moga nawet trwac do czterech lat. Jednak „wtajemniczeni” dostali juz cynk na 2-gi dzien po katastrofie i stad tez jest wiadomo ze wina lezy po stronie pilotow i mgly. Juz na dugi dzien rowniez bylo wiadomo ze Rosjanie prowadza sledztwo i nalezy im ufac. Wiadomo bylo tez ze nie nalezy sie specjalnie przykladac do utrwalania i zapisywania danych dowodowych poniewaz katastrofa nie byla spowodowana ani usterka samolotu ani zadnym zamachem.
Pisalem juz o tym, na innym forum. Dziwi mnie ze nikogo nie dziwi skad GW wiedzila juz bodajze w Poniedzialek 12 kwietnia 2010 jaka byla trajektoria Samolotu TU 154 zanim uderzyl w ziemie i sie roztrzaskal. Do tej pory nikt nie zdemontowal trajektorii podanej przez GW, a ja nawet pamietam ze widzialem stymulacje komputerowa tego jak samolot wykonywal manewr ladowania.
Oczywiscie nie oskarzam GW o katastrofe, czy jakikolwiek udzil w niej, a jedynie co, to dziwi mnie jednak ze teoria wylansowana badz co badz przez gazete o charakterze brukowym, teoria bez pokrycia i bez wiarygodnych zrodel tak mocno utkwila w umyslach wszytkich badaczy i krytykow.
Osobiscie nie jestem przekonany ze samolot spadal tak jak opisala to GW z dwoch powodow. Po pierwsze GW nie jest dlla mnie zrodlem, a jezeli juz miala by byc to nie jest dla mnie zrodlem wiarygodnym, no chyba ze ma specjalny uklad z Moskwa. Po drugie to zastanawia mnie kierunek i promien rozrzutu rozbitych czesci. Tzw pattern, i jak on sie mial w stosunku do miejsca znalezionych cial i innych rzeczy z wewnatrz samolotu. Sam kierunek rozprysku, jakby wzdluz osi lotniska jest mniej wiecej zgodny z sugerowana trajektoria, niestety promien rozrzutu (lub odleglosc) od krytycznego uderzenia w ziemie wyglada jakby byly troche za male. Jakos nie moge zakceptowac tak na chlopski rozum aby przy predkosci takiej jak podano 200-280 km na godzine i przy tak plaskim kacie uderzenia rozbite czesci nie „pofrunely” znacznie dalej, dalej niz to pokazuje zdjecie.
po pierwsze, skąd pan wie czy był alkohol w pałacu czy nie.
po drugie, brednie o debeściakach są betką w porównaniu z bredniami które wyprawia gosiewska karząc ekshumowac zwłoki własnego syna – gdzie szacunek – bo przecież śledztwo dopóki nei wykaże że samolot strącili rosjanie z tuskiem za celownikiem to znaczy że rząd kłamie prawda ?
że tez panu drukują takie artykuły (…). tio już wole czytać masłowską.
Czytając pańskie, jedynie słuszne, wypracowania nie mogę oprzeć się wrażeniu, że także pan należy do tych wtajemniczonych, którzy posiedli wiedzę tajemną. To co mówią inni nazywa pan bredniami, czymś rzekomym. Żeby komuś zarzucać kłamstwo trzeba jednak znać prawdę. Pan nie wie jak było. Pan natomiast, z całą antysalonową pewnością, wie jak nie było. Prokuratorzy twierdzą, że nie wiedzą – pan wie. Jak na Czerskiej białe to u pana czarne. Ot, cała pańska filozofia. Jak zwykle.
@żal, aż przykro patrzeć jak się strasznie męczysz, czytając tą paskudną „Rzepę”
Dorota@
Pan Lisicki bywa często w znanej telewizji komercyjnej i musi być człowiekiem obrotowym bo tam takich potrzeba.
Bardzo dobry felieton. Rzeczpospolita to jedna z nielicznych, niezależnych polskich gazet. Wszystkiego dobrego Panie Rafale.
Rada dla „żal” (godz.21:23). Nie czytaj Rzepy. Masz swoją Gazetę – wystarczy. Dwadzieścia stron codziennej lektury na najwyższym poziomie + reklamy. Chłoń wiedzę i niech Ci nie będzie żal Rzepy.
Felieton jest ok, w końcu ktoś opisuje metody pracy naszego rządu, wkurza mnie to, że wystarczy puścić bzdurną plotkę a nasi politycy i także artyści na niej żerują robiąc szum wokół siebie, po prostu przykre:(
Za chwilę wmówią mało kumatemu polactwu, że z katastrofy powinno się śmiać, to przecież żart, chyba granica jakiegokolwiek etycznego spojrzenia na rzeczywistość została brutalnie przekroczona.
Wszystkim, którzy uważają, że to pisowskie wymysły zalecam przeczytanie opisu chwytów reklamowych, myślę, że wystarczy.