Chyba najlepiej ujął istotę sprawy Tadeusz Mazowiecki. Gdyby Kaczyński się zmienił (w domyśle: w stopniu pozwalającym go zaakceptować), toby nie kandydował. Czyli: dopóki nie chce całkowicie się ukorzyć i skapitulować, dopóki roi mu się realizowanie własnych przekonań, jest do odstrzału. I nieważne, czy akurat jest agresywny czy koncyliacyjny, czy chce dekomunizować czy współpracować. Dobry Indianin to martwy Indianin.
Istotą sprawy jest to, że dotyczy to nie tylko Kaczyńskiego, ale i ludzi, do których się zwraca, i których głosy zbiera. Tych niemieszczących się w paśmie poglądów akceptowalnych, w arbitralnie wyznaczonych granicach nowoczesności i europejskości. Jedyną ofertą, jaką ma dla nich, mówiąc frazą Sławomira Nowaka „Polska jasna”, jest, że mają wymrzeć jak dinozaury. Bogu dziękować, że na razie „Polska jasna” wciąż wierzy, iż stanie się to samo z siebie, mocą dyrektyw Unii Europejskiej oraz formacyjnej siły mediów, i nie sięgnęła jeszcze po mocniejsze środki perswazji.
Polityk „obsługujący” taką formację społeczną i jej emocje nie może prowadzić normalnej kampanii wyborczej, takiej, jaką znamy ze starych demokracji, gdzie przegrany podaje rękę wygranemu, a wygrany liczy się z tym, że następnym razem może być odwrotnie. Trudno się więc dziwić, że Donald Tusk poszedł na całość i strasząc przez pół godziny Kaczyńskim, zanurzył się w retoryce, obelgach i insynuacjach, które dotąd zostawiał Palikotowi czy Niesiołowskiemu. Zagrał ryzykownie, bo zwykli Polacy wydają się już mieć dość agresji, nawet otarł się o śmieszność, gdy zgromił – on akurat! – Jarosława Kaczyńskiego za niepodejmowanie trudnych decyzji. Ale właściwie o czym miał mówić? O tych wielkich, 500-dniowych reformach, w które coraz mniej wierzą już nie tylko agencje ratingowe, ale nawet on sam?









@ Jan: no nieeee, najgorszym byl Bolek, a po nim Kwasniak
PiS to nie zadna prawica, tylko typowy narodowy socjalizm.
PO to nie zadni liberalowie (…)
Pytanie zawsze jest – kto da wiecej ?
Brawo Autochton@
Sprawa Sawickiej i jej kęcenie lodów na szpitalach bym dodał oraz Misiaka w sprawie prywatyzacji sztoczni.
Nocna zmiana to strach przed rozliczeniem przeszłosci SBeckiej ,,TW Bolek
i innych pseudoautorytetów.
Komorowski i Tusk oddali śledztwo Smoleńskie Rosjanom to dla mnie niewybaczalne..!
@Wielbicielka ” futerkowych”
Jeżeli chcemy pomóc Białorusinom zbliżyć się do Zachodu i UE to na pewno nie „drogą moskiewską”, a Miedwiediew to tyle znaczy co królowa angielska.
Bezczelność, cynizm, manipulowanie faktami, krętactwo, a najważniejsza jest mowa ciła, to są atrybuty wyróżniające człowieka kandydującego na prezydenta. Dziennikarze i politycy wprost prześcigają się w wychwalaniu tych wspaniałych cech i zachowań.
Już na Swiecie kilku takich wybrano. Pogratulować. Ale co tu wymagać mamy przecież postkulturę lub neoliberalizm jak kto woli.
Tuska, Komorowskiego i całe PO musimy usunąć z życia publicznego i politycznego bezpowrotnie i definitywnie!
Tusk jest zagrożeniem dla istnienia Państwa Polskiego. Dalsze pozostawanie u władzy może zakończyć się utratą suwerenności. Osłabienie struktur państwowych, potencjału obronnego i sabotaż polityczny PO są na prostej drodze do sprowokowania wobec Polski wojny ze strony rosji, a prawdopodobnie też niemiec.
Wielbicielka ” futerkowych” napisał:
28 czerwca 2010 at 07:55
„Marcinowi z 07:34, co o mało nie spadł z krzesła do wiadomości: Putin jest premierem, a prezydentem Rosji Miedwiediew. Rosja i Białoruś są członkami WNP. Więc najpierw trzeba coś wiedzieć, żeby zrozumieć co mówią mądrzy ludzie. A może Pan wcześniej spadł uderzając się w głowę?”
Ukraina też jest formalnym członkiem WNP (chociaż dotychczas nie ratyfikowała traktatu) i raczej żadna z polskich ekip rządzących (lewa, prawa „A”, i prawa „B”) nie wpadła na pomysł żeby rozmawiać o Ukrainie z Putinem czy Miedwiediewem.
).
A już widzę ten krzyk, gdyby Rosjanie decydowali o nas wspólnie z Niemcami (przecież Polska i Niemcy są członkami UE
Twierdzenie o 500-dniowych reformach jest chyba jakimś nieporozumieniem. Wybory w przyszłym roku powinny być na wiosnę, a nie na jesieni. W II połowie 2011 r. Polska będzie przewodniczyć pracom UE. Przeprowadzanie w tym okresie wyborów parlamentarnych jest po prostu nieodpowiedzialne. Nowy rząd należy w Polsce wyłonić w I połowie 2011 r., tak żeby mógł spokojnie pracować w okresie polskiej prezydencji w UE. Należałoby więc mówić raczej o 300 lub 200 dniowych reformach…
panie red. Ziemkiewicz a co z dziennikarzami bezrefleksyjnie „obsługującymi” jedną formację? czy oni nie powinni nazywać się specami od politycznego pr?
PO konsekwentnie od 2005r posługuje się językiem nienawiści,nie mając nic do zaoferowania społeczeństwu.Hrabia Komorowski jako przedstawiciel PO na prezydenta nie potrafi lub nie chce odejść od kłamstw i insynuacji.
Brawo Kaczyński, znokautował Komorowskiego jak się patrzy, nawet ostatni cios poniżej pasa mu nie przeszkodził, a Komorowski wymachiwał rękami jakby muchy odganiał, (…) itd.
Słowo P R Z Y J Ę Ł E M Pan Komorowski musi najpierw nauczyć sie podstaw j polskiego Czy polskiej inteligencji nie przeszkadza katastrofalna Polszczyzna 11 dniowego magistra.
Zwolennikom PiS nikt nie wmówi, że buiałe jest białe, a czarne jest czarne. Oni wiedzą lepiej !
Odgrzany spór, dzielący Polske na solidarna i liberalną oraz atak Kaczyńskiego na liberalną PO to bzdet ! Nie było ostatnimi czasy większego ultraliberała u władzy jak… Kaczyński właśnie. A wiecie dlaczego ? Otóż baranki moje miłem to ów rząd Kaczyńskiego dał bogatym najwięcej, zapominając o biednych ! Tak tak moi drodzy zwolennicy solidarnej Polski, otóż rząd Kaczyńskiego znosząc trzeci próg podatkowy PIT dał najbogatszym prezent rzędu kilkunastu tysięcy rocznie, a zarabiającym najgorzej NIC. Słynna obnizka składki rentowej znów dała dodatkoe pieniądze najlepiej zarabiającym, innym parę złotych. Owe reformy, z którymi PiS się obnosi, wychwalając Gilowską, dały miliardy najbogatszym i złotówki najbiedniejszym. Czy to jest likwidacja rozwarstwienia ?! Czy to jest zgodne z hasłem Polski solidarnej ?! Nie, to liberalizm czystej wody ! Za który osobiście dziękuję. jednak nie jest to tym, co większości obiecuje PiS i sam Kaczyński.
Ostatnio zwrócono mi uwage na to, że PiS w ramach solidarnego państwa dał, w czasie rządów Kaczyńskiego i Gilowskiej, najbogatszym dodatkowy prezent. Mianowicie zlikwidowali podatek spadkowy. najbogatsi Polacy oszczędzają na tym dziesiątki tysięcy, a niektórzy nawet miliony złotych. Okazuje się, że Polacy, od czasów Gierka, mogli dziedziczyc i przekazywać, bez podatku, mieszkania, domki, oszczędności… Nie korzystałem z prawa spadkowego dotąd, ale dobrze wiedzieć, że solidarna Polska mi pomaga
Wiecie, drodzy zwolennicy PiS i Polski solidarnej, że nawet ultraliberałowie, jak Thacher czy Reagan nie mieli takich pomysłów ? Nawet polscy liberałowie, odsądzani od czci i wiary przez piS i radiomaryjne media, nie mieli takich pomysłów ? To wszystko jest dziełem solidarnego PiS…
Co do samej debaty, zwolennicy PiS pójda w ogień za Kaczyńskim, pomimo, że debate ewidentnie przerżnął, na własne życzenie… cóż, każdy orze jak może…
Najpierw do wpisu niutek535, lukifałat, malkontent, wielbicielka futerkowych: (…) artykuł RZ jest stekiem majaczeń, a nie faktów. Wykazała to dobitnie debata, gdzie JK potwierdził twierdzenie Tuska, że chodzi mu jedynie o władzę, a nie o Polskę. JK nie ma argumentów i tylko dzieli Polskę i Polaków. Nie może taki megaloman władzy byc naszym prezydentem.
@MW: a jeżeli Pana wcześniejsze dokonania interesują to proszę pamiętać o:
1. roli Komorowskiego dla dziejów WSI
2. nocnej zmianie Tuska i Pawlaka czyli o zamachu stanu na legalnie wybrany rząd by chronić agentów UB
3. aferałach i ich rabunku własności społecznej
4. giga-przekrętu ze stoczniami szczecińskimi i inwestorem katarskim
Ja mam dobrą pamięć a Pan widocznie tylko sięgającą selektywnie 3 lat do tyłu.
Mazowieckiemu gruba kreska przesłania widzenie.
Nawiasem mówiąc, gdyby Mazowiecki nie kandydował niegdyś na premiera to Polska byłaby lepszym miejscem na ziemi.
Po pierwsze – stracili ci , zapewne będący w zdecydowanej mniejszości , którzy wybrali debatę zamiast … meczu!
Po drugie – dziennikarze , politolodzy i politycy, swoje opinie o przebiegu debaty
zawęzili do treści zawartych np. w Show itp.;
Po trzecie – debata nie dała odpowiedzi , czy ojciec pięciorga dzieci jest za nacjonalizacją aptek i przemysłu farmaceutycznego czy może przeciw?!
Po czwarte – medialne oceny przebiegu debaty mogą rodzić skojarzenia z poziomem sędziowania … na Mundialu.
Jesli Pan,to co Premier Tusk”przez tzw. Panskie „pol godziny” wyrazal i zanuzyl sie w retoryce, obelgach i insynuacjach, ktore dotad „zostawial”…wiadomo komu….
…Aco to u Pana znaczy „zwykli POlacy”?????
Moze i Pan powie,: ta szarzyzna, ci biedni, umeczeni i sponiweierani….a moze i ci „ubezwlasnowolnieni”…i jacys tam na obrzezach…..Polski A czy nawet Z, a moze nawet tych tam….gdzie juz dawno nawet i „ZOMO” nie widac…..
A tak wroci do nie tylko Panskich wynurzen, artykulikow….i tejpseudo medialnej RETORYKI, podjazdow…tego ohydnego wciskania nie tylko tzw. „szmalcu” …tam anie tu!!!
A gdyby tak J.W. Pan J.K. zaproponowal 300 czy nawet 1000 dniowy rozejm czy tez „pakt o nieagresji jakiejkolwiek” ….to jakby go potaktowal????
Trzeba naprawde dysponowac /nawet w malym rozmiarze/ „umiarem” i przyzwoitoscia, by moc przywrocic /nie tylko sobie/ obiektywne spojrzenie na to co sie wokol dzieje..
To co Pan nam tu usiluje wmawiac – sila swojej „rzeczy” – to naprawde nic innego jak to Kaczynskiego „JA WYGRALEM” do dziennikarzy i to na oczach „WIDZOW na ekranach TV”….choc i to mija sie z prawda i jak s.p. Tischner mawial ” to jest G…. a nie prawda”
Lacze pozdrowienia i obysmy mogli wreszcie PRZEJRZEC!!!!!
”Bogu dziękować, że na razie „Polska jasna” wciąż wierzy, iż stanie się to samo z siebie, mocą dyrektyw Unii Europejskiej oraz formacyjnej siły mediów, i nie sięgnęła jeszcze po mocniejsze środki perswazji.”
Panie! Pańska twórczość w niczym nie jest lepsza od tej, którą pan krytykujesz. Te dziwne insynuacje plus ,,formacyjna siła mediów” (bo przecież pojawia się pan w ,,abonamentowej” telewizji publicznej, czyż nie?) to obraz intelektualnej mizerii pańskiej formacji tak politycznej, jak i duchowej. Może sobie JK udawać kogo chce, a i tak wystarczy jeden pański felieton, żeby wyjaśnić wszystko…
@MW: proponuję się zająć bieżącą agresją szemranej ferajny i szemranego premiera (…).
Wystarczy tego na pięć kampanii.
Tusk trochę panikuje. W przeciwieństwie do zadowolonych z siebie sympatyków PO wie, że wynik II tury nie jest pewny. Szkoda, że sztab Kaczyńskiego (nie on osobiście) nie podkreśla „osiągnięć” tego rządu- myślę, że to błąd. Kaczyński pozwala się wciągną w dyskusje o in vitro itp. zastępcze tematy, zamiast podkreślać osiagnięcia gospodarcze swojego rządu np. obniżka podatku dochodowego i „społeczne” np. program „rodzina na swoim” a także przygotowanie pakietu ustaw przeciwpowodziowych, które rząd PO wywalił do kosza.( sam nic nie zaproponował więc za kilka lat mamy znów powódź!)
@lukifalat napisał:
28 czerwca 2010 at 01:47
Widze, ze te prognozowane 50% spoleczenstwa deklarujace udzial w drugiej turze i oddanie glosow to dla Ciebie chamy. Swietne nastawienie, gratuluje!
@Marcin napisał:
28 czerwca 2010 at 07:34
Zgadzam sie z Toba.
Widac Kaczynski przerznal na calej linii, skoro RAZ nie wspomina o debacie. A co do przemowy Tuska: Prosze wskazac choc jedno klamstwo w jego przemowie. Na oblude i zaklamanie potrzebny kest czasami ostry ton. Brawo Bronek!!!
Kiedy dojdzie w RP do debaty prezydenckiej gdzie programy kandydatow beda przedmiotem dyskusji??
Wiem, wiem niby wczoraj tez byly.
Rzecz w tym ze niby.
Dwoch zdenerwowanych koziolkow, myslacych tylko o tym jak sie dorwac do krotyta.
A tu trzeba merytorycznie o wizjach, programach no i wreszcie roznicach miedzy tymi.
Tak, aby wyborca mial w czym wybrac.
Dlaczego nikt z komentatorów nie zauważył, że rozmowy ze wschodnimi sąsiadami, to są rozmowy ze ZBIRem?
Jaka znowu wojna? Z wczorajszej debaty jasno wynika, że czas Kaczyńskiego się kończy. To polityk anachroniczny, typu wodzowskiego, a czas wodzów w polityce minął bezpowrotnie już w połowie ubiegłego wieku.
Przyganiał kocioł garnkowi.Jedyną ofertą „Polski Rydzykowej „ dla ” Polski jasnej”jest”Polska Rydzykowa „właśnie.Gdyby nie to,że świat się zmienia i słabnie władza proboszczów, to ta biedna prześladowana formacja z pod znaku”Prawdziwych Polaków”wtłoczyłaby nas z przyjemnością w„hiszpańskie buty”tworząc coś na wzór reżimu generała Franco a wtedy nie byłoby oporów z sięgnięciem „po mocniejsze środki perswazji”.
Czyżby przypomnienie Polakom sylwetki prezes Kaczyńskiego było agresją.Czyżby należało wstydliwie zapomnieć o czynach pana prezesa a przypominanie ich nazywać agresją?Czyżby przypominanie komuś jego dotychczasowej działalności było działaniem agresywnym?Czy dlatego,żę pan prezes ogłosił iż jest innym człowiekiem należy zapomnieć o jego wcześniejszych dokonaniach?
Zagłosuje na Komorowskiego. W drugiej turze to jedyny prawdziwy kandydat.
@Marcin: Prezes na ryby a my będziemy kręcić lody bo to najbardziej umiemy i lubimy.
A przy okazji, czy pan Mazowiecki wytłumaczył się już z gigantycznego przekrętu (prawdopodobnie i korupcji) z komputeryzacją Urzędów i Izb Skarbowych?
Nawet Wyborcza pisała o Bullu w podatkach
.nic dodac nic ujac. Kundlizm polski jak mawial zacny Melchior Wankowicz – wiekszosci (czyli te ok.50% nie razi chamstwo, bylejakosc i gruszki na wierzbie) PO. Lub inaczej czy pamietacie haslo: kto nie z mieciem tego zmieciem”-
A ja mimo wszystko dziwię się Tuskowi i jego platformie. Nie umiem pojąć tej arogancji i nienawiści do wszystkiego co „nienasze”. Taka postawa urąga wszelkim standardom i przypomina mi wściekłe ataki na „Solidarność” ze strony PRL-owskiego rzecznika rządu Jerzego Urbana.
Wolę „nienawiść” Tuska, która jest zwykłą, uzasadnioną krytyką, od dawania jedną ręką kwiatków, a drugą ręką zakładania kajdanek przez PiS.
A ja tam głosuję na Bronka. Córka pracy szuka. Ludziska na nartach chcą jeździć. I pograć troszkę na automatach. Trzeba im to umożliwić – by żyło się lepiej. Tylko Bronek to gwarantuje.
Wieś już dawno się zastanowiła i podjęła właściwą decyzję. Chłop z dziada pradziada walczący na swoim i o swoje dobrze wie kto jest kto i żadne, wyciągnięte z dna szafy kwity go nie oszukają. Ponadto cosik mi się widzi, że oglądałem zupełnie inny spektakl. Kaczyński chłodny i rzeczowy, a Komorowski gestykulujący bez sensu, przekrzykujący adwersarza i prowadzących. Uczy się chłopina. Ma zresztą wspaniałe wzorce: Palikot, Niesiołowski, Bartoszewski, Wajda…
Moim zdaniem agresja i obelgi pod adresem PiS to w obecnej kampani fundament istnienia PO, nie mają innego pomysłu na wygraną, no jeszcze kiełbasa wyborcza.
Debatę wygrał Kaczyński, Kompromitowski ciągle tylko atakował i się popisywał. Nie ustrzegł się też wpadek, bo stwierdzenia typu 30 % podwyżek dla nauczycieli, czy też że generał nie był żołnierzem dopełniają faktu jego wczorajszej porażki. Co do Tuska, tak mówili o agresywnym PiSie, a sami od 3 lat z dużym nasileniem od początku kampanii gryzą i szczują jak oszalałe psy. Ja poprę PiS, mam dość lodziarstwa!
Dało się przewidzieć, że narzucona formuła debaty spłaszczy wizerunek kandydatów. Preferowało to Komorowskiego bo dotąd był tak beznadziejny,
że nagłe sklecenie kilku banałów oczarowało tych, których miało oczarować.
Rozumiem że Pani Kidawa Błońska wskazuje na spektakulatrne zwycięstwo
Komorowskiego. Ja niczego takiego nie zauważyłem. Może mamy inne okulary.Moim zsaniem dysputa wyrównana. Nie wiem czego niektórzy spodziewali się po Kaczyńskim. To ma być prezydent a nie lekarz naszych kompleksów i głosiciel teorii spiskowych. Na koniec pan Brobek wyciągnął
jakiś tajemniczy kwit . Czyżby znowu rachunek za dorsza?
@ jan
Wydaje sie niepojete ze prymitywny gajowy/cham pochodzacy z najbardziej prostacjkiej partii w historii (wlaczajac w to PZPR) wogole ma czelnosc sie ubiegac o prezydenture. „Ludzie” naduzywajacy jezyka jak Palikot, Niesiol i cala ta trzoda to koledzy (doslowanie badz nie) tego kandydata. Nikt w przeszlosci nie sprowadzil polityki do poziomu knajaka spod budki z piwem. Brak slow by opisac ludzi glosujacych za wybraniem tej choloty DO CZEGOKOLWIEK. Pamietajmy jednak ze punkt widzenia zelezy od punktu siedzienia, gdzie Pan siedzi to moge sie tylko domyslac.
Marcinowi z 07:34, co o mało nie spadł z krzesła do wiadomości: Putin jest premierem, a prezydentem Rosji Miedwiediew. Rosja i Białoruś są członkami WNP. Więc najpierw trzeba coś wiedzieć, żeby zrozumieć co mówią mądrzy ludzie. A może Pan wcześniej spadł uderzając się w głowę?
A miał pan pisać o debacie, o tym jak to Kaczyński zostawił w polu pobitego Komorowskiego. Ale niestety dla pana redaktora to Kaczyński przerżnął na całej linii. Wyglądał jakby znalazł się w studiu telewizyjnym przypadkiem, wystraszony i stremowany mówił na okrągło o przeszłości i walił banałami. Przy nim marszałek Komorowski wypadł znakomicie, jego luz, gestykulacja, ton głosu wszystko współgrało z jasnym przekazem „to jest prezydent jakiego polska potrzebuje i na jakiego zasługuje”. Brawo, brawo, brawo panie marszałku, a ten cytat z PAP odnoszący się do dopłat to był strzał w 10, do teraz Kaczyński tego nie zdementował, no ale trudno dementować własne słowa. Myślę że teraz wieś poważnie się zastanowi nim zagłosuje.
Powiazania Komorowskiego ze sluzbami specjalnymi jest zastanawiajace i ciagle jest kamuflowane. Mysle, ze Kaczynskiemu znany jest fakt, ze przy powrocie z Afganistanu w ostatnim tygodniu, Komorowski spotkal sie z jakims rosyjskim generalem przed przesiadka do samolotu. Takie zapytanie powinien byl Kaczynski wkrecic do dyskusji.
Dyskusja byla niezbyt ciekawa i odnosilem wrazeni, ze pytania byla znane dwom kandydatom.
Panie Rafale, Pan Premier Tusk włączył się aktywnie w kampanię prezydencką już dawno. W czasie powodzi „najwyższe czynniki państwowe” jak to dawniej mawiano, czyli Premier, /szef partii rządzącej/ oraz marszałek Sejmu, /sprawujący urząd… / wraz z towarzyszącymi osobami jeździli po terenach zalanych… w jakim celu? w celu propagandowym oczywiście grano powodzią w kampanii wyborczej. Pamięta pan zdanie ” ja nie potrzebuję tam Prezydenta”? A kto potrzebował tam tych panów? Przecież to była kapania wyborcza i czysta propaganda bo nic za tym nie poszło ludzie zostali sami ze swoją tragedią. Teraz Premier uchylił maskę i pokazał kawałek prawdziwego oblicza, razem ze słynnymi oczami i szczękościskiem. Myślę, że, Tusk celowo w ten sposób się zachował, to miała być zapowiedź ostrej debaty i próba zdenerwowania Pana Jarosława Kaczyńskiego przed debatą. Teraz słyszę komentatorów oceniających debatę no i oczywiście wygrał Komorowski….. Moja subiektywna ocena jest taka:Pan Komorowski starał się za wszelką cenę wyprowadzić z równowagi Pana Kaczyńskiego i to mu się nie udało. Poza tym klepał wyuczone na pamięć formułki i posługiwał się niekoniecznie prawdą przypisując osiągnięcia rządów PiS-u rządowi PO. Wyuczona gestykulacja wygląda tak nienaturalnie, jak sztuczny uśmiech Balcerowicza. Odnoszę wrażenie, że Komorowskiemu zaczyna uderzać woda sodowa i co pewien czas nagromadzony CO-2 szuka ujścia… fatalne wrażenie. Myślę też, że pytanie o Smoleńsk miało wyprowadzić z równowagi Pana Jarosława i to też się nie udało odpowiedź była merytoryczna i spokojna.Podziwiam spokój i opanowanie, bo usłyszeć od Komorowskiego w tej sytuacji, że nie można podważać zaufania do sposobu prowadzenia śledztwa przez obie prokuratury… A MAK? i pani Anodina? ….Ci co interesują się polityką wiedzą o czym była mowa i wiedzą kto jest lepiej przygotowany do pełnienia funkcji państwowych. Pozostałym łatwo wmówić. że Komorowski wygrał, bo lepiej macha rękami i umie pochwalić się płodnością….. Dużo zdrowia /bardzo Pan „zmizerniał/ Rafale!
Ludzie prawicy mogą powiedzieć: my swoje wiemy i zdania nie zmienimy. OK. Szkoda tylko, że także Prezes tego nie potrafi. Dalej brnie w tej strategii zbliżania do lewicy „porozmawiamy z Moskwą o Białorusi”. Tutaj nieźle wyskoczył. Myślałem, że spadnę z krzesła. Wielki opozycjonista, mąż stanu, obrońca wolności chce z Putinem rozmawiać o białoruskiej demokracji. Wybuchłem śmiechem, bo co więcej można zrobić.
Jedno można powiedzieć, zbliżanie się do SLD raczej nie pomoże w zwycięstwie i zdobyciu fotela prezydenta, ale może umożliwi współpracę lewicy i prawicy w opozycji do PO. Jednak po takim wystąpieniu Prezesa w debacie, jedyne co może pozostać Jarosławowi i PiS to wieczne bycie w opozycji. Wyborcy liczyli na coś więcej, ale może o to Kaczyńskiemu chodzi. Jednak Polskę trzeba zmieniać i budować, a nie jedynie grzać ławy sejmowe. Jak się nie wygrywa to się traci i tej zasady nie da się zignorować. SLD się umacnia, a PiS (dodatkowo lewicujący) sam się wystawia na odstrzał.
Wielu z PiS uciekło i powoli widać, że nie bez przyczyny. Należy oczekiwać, że nawet obecny, najwierniejszy sojusznik o. Tadeusz wpadnie na jakiś nowy pomysł, tego akurat można być pewnym, bo Kaczyński to katolik, ale jakiś niepewny i już nie wojujący, gdzieś stracił charyzmę, a co do kompetencji to można było wczoraj zobaczyć. Chyba już brakuje pomysłów.
Ze sceny powinno się schodzić niepokonanym, ale jak nie można żyć bez polityki, to w końcu przychodzą takie momenty, kiedy polityka mówi: Panu już dziękujemy. Oj zagotuje się po wyborach. Może się mylę, bo ludzka lojalność bywa jak beton, jednak może skończyć się cierpliwość.
Nie będę już dokładał p. Kaczyńskiemu, dam przykład, może wart naśladowania: Wałęsa przynajmniej lubi wędkować i w końcu potrafił oderwać się od polityki (na tyle na ile było to konieczne).
Więc może by tak na ryby Panie Prezesie?
@jan napisał:
28 czerwca 2010 at 02:53
Kaczyński może być dzisiaj poważnym kandydatem na zwycięstwo…
* To nie są wybory prezydenckie, tylko plebiscyt dot. 3 lat PO. Wynik zależy od tego, do jakiego stopnia Donek usatysfakcjonował mocodawców zapewniając im kręcenie lodu. Już widać, że osiągnął sukces, więc nie martw się o końcowy rezultat. Będzie dobrze, zgoda zbuduje. Nam prywatny folwark dla właścicieli tego kraju. Mam wymieniać ich ksywy?
Nienawiść PO jest nie do przyjęcia przez ludzi cywilizowanych. Wczoraj oglądałem Niesiołowskiego i powtórki z wystąpień Tuska. (…).
Nareczcie wojna bo generałowie się nudzą a ciemny lud czeka na igrzyska.Tak sobie myślę o namiastkach wojny kryzysie,świńskiej grypie,Smoleńsku czy powodzi.Tylko przelew krwi polską racją stanu.Kosy na sztorc ! My z głodujących…
Przychodzą mi na myśl dwa określenia: – „wychodzą z siebie” i „dostają sraczki”.
Nie wiem, które bardziej pasuje do tej sytuacji. A swoją drogą… tylko głupi zachce to oglądać i weźmie na poważnie to, co ci faceci bredzą. Ale cóż – demokracja…
Wydaje się niepojęte, że najgorszy prezydent w historii RP (tak międzywojnia, jak i czasów po komunizmie) mógł zostać oceniony inaczej niż przed 10 kwietnia tylko dlatego, że zginął tragicznie.
I wydaje się równie niepojęte, że jego brat, nie tak dawno jeszcze oceniany nawet gorzej niż Lech Kaczyński, może być dzisiaj poważnym kandydatem na zwycięstwo w najbliższych wyborach prezydenckich. Czy naprawdę istnieje jakaś szczególna polska specyfika?…
Pan prezes okazał się neopostkomunistą, moze dlatego ?
PO-sekta gra o wszystko Tusk swiadom tego , iz mocodawcy nie wybacza mu kolejnej przegranej angazuje sie w kampanie nie Komorowskiego ,lecz kampanie sekty-PO tak sobie zycza mocodawcy rychy,zdzichy.Angazujac srodki w kampanie parlamentarna oczekiwali zwrotu w postaci ograniczenia kontroli ich poczynan a od urzednikow przyzwolenia na dzialalnosc niczym nie ograniczina .Szokiem byla tzw. afera hazardowa , PiSu nie ma ,nasz rzad a my dalej nie mozemy nic robic>Tusk zagral na granicy prawa odwolujac Kaminskiego co nieco uspokilo szeregi rychow,zdzichow.Tragedia Smolenska ,to kolejna przeszkoda w realizacji brania lupow po zwyciestwie wyborczym , dzialania Tuska zmiezaja do zmonopolizowania dzialan urzednikow i jednoczesnie zapewnienie mocodawcow o dotrzymaniu obietnic przedwyborczych.Oczekiwania w sprawie marginalizacji TVP udogodnien w biznesie kolegow wymagaja dzialan legislacyjnych i te sa czynione , lecz sa tez konieczne ograniczenia kontrolne i takim bronkiem mozna to uczynic.Powodz to wielka tragedia dla ludzi , i wielki biznes dla Aferalow ,tylko Prezydent z innej opcji politycznej moglby nie dopuscic do zerowania na ludzkim nieszczesciu.Aferalowie tak ,czy inaczej odwet wezma od nas zalezy jaki to bedzie rozmiar.Szabrowanie Kraju rozpocznie sie w dniu wygranej Komorowskiego , ktoremu przypadnie rola tlumaczenia Narodowi , ze czy on strzela , czu do niego strzelaja to wszystko jedno , no skoro mnie uwiezyliscie ?!.Bedac wiecznym optymista poczekam na lepsze czasy , gdy Polak madry przed szkoda!.
Po dzisiejszej debacie nie zmieniłem zdania – nie idę na drugą turę. Obaj to mafiści – chcący maksymalnie rabować podatnika, różnią się tylko tym jak ochłapy z łupu będą rozdzielać, ochłapy, bo głównna część łupu wiadomo że pójdzie na mafię swoją i gangi sprzymierzone. Pisałem o mafizmie, klikaj szary Bacz.
Do dzisiaj nie moge zrozumiec przyczyn ktore z taka latwoscia przetransformowaly w Polsce ,Komunizm w Faszyzm..czy ludzie nie dostrzegaja tego faktu?
Oglądałem mecz, ale widzę, że wódz musiał nieźle przerżnąć, skoro wuwuzela „zapomniała” o debacie i wyciąga jakieś trupy z szafy.