Subotnik Ziemkiewicza
Porąbało was? Mówię do tych wszystkich, którzy mejlowo, esemesowo czy wpisami na różnych portalach internetowych sugerują, że głośna wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego o postkomunistach − to znaczy właśnie już nie postkomunistach tylko lewicy średnio starszego pokolenia − w jakikolwiek sposób mnie dotyczy i powinienem się wobec niej określać. A dlaczego niby?
Insynuacja, że miałbym zmieniać zdanie dlatego, że prezes PiS powiedział co powiedział, jest w oczywisty sposób obraźliwa. I nic poza tym. Kiedy występuje z nią wiadoma młodzieżówka, względnie bliżej niezidentyfikowane pospolite ruszenie szalikowców salonu, to rzecz jest oczywista − ot, jeszcze jeden bluzg z tego samego towarzystwa, które bulgocze pod kreską różnymi niesiołkami w stylu „lizusa”, „tłuściocha” czy „pisowskiej wuwuzeli” (to ostatnie akurat w miarę dowcipne) i kolportuje brednie o rzekomej pracy w „Agorze” czy żonie z BCC. Wcale ich zresztą do tego nie zniechęcam. Ja jestem, gdyby jeszcze kto nie wiedział, chłop z Mazowsza rodem, skórę mam grubą i bluzgi jej nie uszkadzają, a każde odnotowane w statystykach wejście na stronę to dla mnie wymierna korzyść, także i wtedy, gdy ktoś klika, by mnie bezsilnie lżyć.
Mniej zrozumiałe jest, gdy z pytaniem „i co ty na to?” występują zwolennicy tych paru prostych prawd, o które się swoją pisaniną upominam. Mogę im z czystym sercem powiedzieć: samiście sobie winni. Na tym świecie to, co jest na sprzedaż, ma zawsze większą wartość od tego, co już zostało sprzedane. Trzeba było, jak namawiałem, cenić swój głos, nie dodawać go od razu do głównego plebiscytu, wesprzeć w pierwszej turze któregoś z bardziej wyrazistych kandydatów. Gdybyście najpierw zagłosowali w przyzwoitej liczbie na Morawieckiego, Jurka czy Korwina, to teraz Kaczyński musiałby się o wasze głosy starać i udowadniać swój antykomunizm, katolicyzm oraz prawicowość. A skoro już mu je oddaliście, to się od tych cnót dystansuje, by walczyć o głosy Napieralskiego. Takie są wilcze prawa demokracji.
Osobna rozmowa, czy w tym zdystansowaniu Kaczyński nie przegiął i nie pomógł niechcący swoim wrogom. Zagrożeniem dla niego nie jest to, że jego umizgi do komuchów zniechęcą doń jakąś znaczącą część elektoratu prawicowego. Jak już pisałem, II tura to wybór mniejszego zła, i nawet z lekka skomuszały Kaczyński (powiem więcej − nawet bardziej niż z lekka, bo prawdziwe komuszenie to zobaczymy dopiero po wygranych wyborach) i tak dla zwolenników prawicy pozostanie mniejszym złem niż rządy monopartii z michnikowszczyzną i byłymi dowódcami WSI na zapleczu. Zagrożeniem jest to, że przeginając z retoryką pojednania może Kaczyński uwiarygodnić wysiłki przeciwników, których głównym staraniem jest odebrać mu wiarygodność w oczach szerokiej rzeszy niezdecydowanych. Jeśli znaczącej części tych Polaków, którzy „nie interesują się polityką”, czyli mają w głowach dziwaczną sieczkę, międloną z jednej strony przez telewizje, a drugiej przez sensacyjne wieści i bon-moty przyniesione z magla, uda się zaszczepić obraz Kaczyńskiego jako makiawelicznego oszusta − jego nadzieję runą.
Nie umiem oczywiście wyważyć, na ile szarpanie wizerunkiem szkodzi w tej kwestii Kaczyńskiemu, a na ile wyborcy „środka” (w historiach rewolucji francuskiej zwanego uprzejmie „bagnem”) gotowi są przyjąć uzasadnienie zmiany wstrząsem po katastrofie smoleńskiej. Co o tym sądzę jako komentator polityczny, pisałem już wczoraj. A co o tym sądzę jako ja?
Jako ja, to pozwolę sobie przypomnieć, że obstawałem przy pewnych sprawach znacznie wcześniej, niż zaczął o nich mówić Kaczyński. Politycy, jak wielokrotnie tłumaczyłem, nie kreują społecznych podziałów, oni tylko obstawiają jedną ze stron, „obsługują” ją − i Kaczyński oraz Tusk nie są tu wyjątkami. Polska współczesna rozdarta jest, jak każdy kraj postkolonialny, pomiędzy tubylców i kreoli. Pomiędzy miejscowych, którzy słabo sobie uświadamiają „czym tobie być, o czym tobie marzyć, śnić” − i różnych takich Różyców, których straszliwie boli, że nie urodzili się we Francji, Niemczech czy Belgii, tylko, niech to szlag, na tym polskim zadupiu.
„Nasz naród jak lawa” − ci na wierzchu nie tworzą elity, tylko szumowinę. Nie tworzą żadnych idei, nie są w stanie narodu nigdzie prowadzić, bo go szczerze nienawidzą i jedyny tytuł do szlachectwa widzą w intensywnym przeżywaniu swego poczucia wyższości nad „starszymi, gorzej wykształconymi i z małych miasteczek”. Ci spod spodu są „durni, zapalni i łzawi”, mają mnóstwo irytujących, pańszczyźnianych wad i prawdę mówiąc, czasem chciałoby się im dać tęgiego kopa w dupsko − ale jest w nich ten ogień, którego „sto lat nie wyziębi”. Naród pozbawiony historycznym nieszczęściem elity może wytworzyć nową. Elita, odcinająca się w pogardzie od własnego narodu, przyszłości nie ma. Tak uważam, choć być może racjonalizuję tylko swe głębokie emocje, bo, fakt − „wolę polskie gówno w polu, niźli fiołki w Neapolu”.
Jarosław Kaczyński toczy z Bronisławem Komorowski bój o władzę. W obecnej sytuacji, gdy grożą nam rządy monopartii, a wręcz monomafii, pierwszego uważam za zdecydowanie mniejsze zło niż drugiego. To kwestia bieżąca. Jako Polak, obywatel, wyborca i pisarz nie unikam zajmowania stanowiska w tym sporze. I może się tak zdarzyć, że za czas jakiś uznam za mniejsze zło Platformę, albo partię Ojca Rydzyka, albo jeszcze jakąś inną.
Ale ten spór, który mnie najbardziej zajmuje, jest inny, głębszy i ważniejszy. Z innego świata niż polityka. Dotyczy spraw zasadniczych. Naszej kulturowej i narodowej tożsamości. Nie należy mylić tych dwóch spraw, starcia polityków, którzy walczą o władzę, i starcia Polski z anty-Polską. A jeśli ktoś myli, to co ja mogę powiedzieć?
Że chyba go porąbało.









Niech się Pan nie denerwuje, Panie Rafale.
I tak przegramy.
Rozum w POlsce to rzecz deficytowa, reglamentowana przez TVN i GieWu.
Życzę Wam, kochani rodacy, mądrego wyboru.
Pozdrawiam serdecznie.
Absolutnie tak jest. Słuszna racja.
niech pan bedzie dumny ze pana michnikowszczyzna nienawidzi.pozdrawiam.
Ci „nasi” mnie rozwalaja.
JK walczy o głosy „łagodnych” socjalnych” czerwonych więc oczywiste, że musi łągodnieć, wykonąc gest… Przecież nie będzie teraz rzucał haseł antykomunistycznych
Ale to „mniejsze zło” raczej przegra te wybory. Może dzięki temu za rok – po kataklizmie jaki dopiero sprowadzi na nas Bronek Większe Zło and Kompany – wyborcy zdecydują się na JK. Co mu wywróżyła swego czasu wróżka, że jeszcze będzie premierem – poważnie!
Problem z tymi dwoma kandydatami jest taki, że gdyby naród wybierał normalnie swoich przedstawicieli władzy od najniższego szczebla, tj, takich co do których ma przekonanie że nie zawiodą swojego elektoratu – to żadnej z tych dwóch, a nawet z tych ośmiu, nie miałby czego szukać an wyborach i wylądowałby jak Pawlak albo niżej. Ale „ten ogień” w sercach i głowach wyborców od >60 lat był skutecznie gaszony, najpierw komunistycznymi środkami do prania mózgów, a potem michnikową gnojówką.
Główny powód dla którego głosuję właśnie na Kaczyńskiego to przede wszystkim ogromny opór przed władzą w rękach jednej partii. Również z mojego punktu widzenia to głos oddany na „mniejsze zło”. Jednocześnie niechęć do niezmiernie oświeconego ‘establishmentu’ i stojących za nim mediami epoki obrazkowej. Wtórnych analfabetów, których niezmiernie łatwo przekabacić ‘wizerunkiem’ na dokładkę pogłaskać po główce za to że opowiedzieli się po stronie „wykształconych, wielkomiejskich i na wskroś postępowych” obywateli, bo reszta to oczywiście „buraki”, „mohery”,”nawiedzeni”, „zmanipulowani dobrym kaczorem” etc.
Dziękuję za ten tekst Panie Rafale
Ale ten spór, który mnie najbardziej zajmuje, jest inny, głębszy i ważniejszy. Z innego świata niż polityka. Dotyczy spraw zasadniczych. Naszej kulturowej i narodowej tożsamości. Nie należy mylić tych dwóch spraw, starcia polityków, którzy walczą o władzę, i starcia Polski z anty-Polską. A jeśli ktoś myli, to co ja mogę powiedzieć?
Że chyba go porąbało.
*No właśnie, Ziemkiewicz sam siebie scharakteryzował w ostatnim stwierdzeniu, bo ciągle myli swoje (zabawne, że na ogół jednostronne) dziennikarskie potyczki o rząd dusz (sam przyznał w „Michnikowszczyznie”, że próbował gazetę założyć, ale knowania onych z cyklistami na czele to popsuły) z kwestią tożsamości narodowej. Krótko mówiąc, ciągle sni mu się wojna „Rzeczpospolitej” z „Wyborczą”, tyle, że cudzysłowy go zmyliły.
Panie Rafale bardzo mnie cieszy ze ma pan gruba skore i niech tak pozostanie.
Prosze absolutnie nie przejmowac sie ”desantem” z GW(…), PO-likocia propaganda i mlodziezowkami salonowej mafii.
Golym okiem od lat widac o co idzie ta walka na noze…
Subotnik jak zawsze wart poswieconego czasu. Bardzo dobra analiza
Nigdy pana nie podejrzewalem o popieranie ”jedynej slusznej opcji” i teraz tylko mnie pan w tym utwierdzil.
Natomiast moim skromnym zdaniem pytanie ktore nalezaloby zadac to:
Co wyscie skur…ny rzadzacy Polska przed 89 rokiem i PO 89 roku zrobili z tym krajem i narodem???
Jak sie wam udalo tak wyprac mozgi Polakom???
Dlaczego bezmozgi narodzie POzawlasz tak soba manipulowac i wystarczaja ci tylko ”chleb i igrzyska”???
Przepraszam ale mam ”odruchy wymiotne” jak o tym pomysle.
W wirze pracy,w okresie wyborczym moze zdarzyc sie,że cos się nieopatrznie wypowie.A zawsze lepiej powiedzieć o kimś cos dobrego niz tylko zlo.Dziwią mnie te ataki ,bo Komorowskiemu i jego ludziom [typu Palikot] pozwala sie na o wiele wiecej niż p. J Kaczynśkiemu.Mam nadzieje,ze pomimo tych spotegowanych i bezpodstawnych atakow J.Kaczynski wygra wybory bo”Polska jest najważniejsza’.
Panie Redaktorze,cieszy że w końcowej części felietonu wyłożył Pan kawę na ławę.Proszę nie mylić z programem w TVN o takiej samej nazwie,który jak wszystko w tej telewizji jest tzw.ściemą.
Zgadzam się,że liderzy Platformy i SLD-owska śmietanka to wyjątkowo szkodliwa mieszanka dla Polski. Gorzej już sobie nie wyobrażam. Zaraz sobie przypominam:
-umizgi Putina pod adresem Niemiec na Westerplatte,
-oddanie śledztwa smoleńskiego Putinowi,
-odznaczenie Tuska orderem Karola Wielkiego za zwalczanie nacjonalizmu.
Oby u rodaków zwyciężył instynkt samozachowawczy.
Teraz napisał Pan jak człowiek i udowodnił, że i Pana nie porąbało. Trzeba mówić i pisać po ludzku i taka szczera argumentacja bardziej do mnie przemawia. Mnie wcale nie jest łatwo odnaleźć się na tym „Bożym igrzysku”, gdzie wszystko może runąć z dnia na dzień, aby dzień później odrodzić na nowo. Jest to w opinii ludzi Zachodu niezrozumiałe, nielogiczne i nieracjonalne. Też mam to gdzieś.
W naszym kraju toczy się coś więcej niż walka polityczna czy cywilizacyjna W naszym kraju bez przerwy toczy się walka na śmierć i życie. Nie chcę budować kolejnej ideologii opartej na szczególnym wybraństwie Polski, mesjanizmie. Jednak u nas nadzieja jeszcze nie umarła.
To, że w obecnej sytuacji trzeba wybierać nie mając na to ochoty, nie jest łatwe. Jeśli jednak wszystko całkowicie „spieprzy się”, to jeszcze nie koniec.
Myślę, że czekają nas nowe, narodowe wyzwania. Jednak trzeba przyznać – trochę wszyscy jesteśmy temu winni, także Kaczyńskiemu na zbyt wiele pozwoliliśmy.
Jak nie Kaczyński, będzie Komorowski, ale dla nas wtedy będzie musiałby być ktoś trzeci, ale zapewniam, żadna strategia nie sprawi, aby zgodził się na Grzesia. Stać nas na więcej i mamy obowiązek więcej oczekiwać. Kompromis też ma swoje granice, zwycięstwo nie może być za cenę własnej tożsamości.
Pozdrawiam
Nie wydaje mi sie, by Kaczynski przesadzil w kokietowaniu lewicy. Od dawna wiadomo, ze program spoleczny ma lewicowy, o w swiatopogladzie swoim nadal trwa. Pisze pan, ze to wina wyborcow, bo nie poparli w wiekszej liczbie Morawiackiego, czy Jurka. osobiscie bardzo szanuje marszalka Jurka i daj nam panie Boze wiecej politykow o takim wachlarzu wartosci, ale ja osobiscie nie moge mu zapomniec odejscia z Pis. Nie jestem fanatyczka Pis, ale uwazam, ze Jurek postapil bardzo krotkowzrocznie odchodzac z Pis, bo po tej decyzji stracil wszelki wplyw na wyborcow. I po co mu to bylo? Powinien prowadzic prawa strone pisu i przynajmniej mialby jakikolwiek wplyw na polityke. I za to zostal ukarany. Sama wlasnie z tego powodu glosowalam od razu na Kaczynskiego, by uswiadomic choc minimalnie Jurkowi, zeby nie tracil energii na budowanie nowej prawicy. Przerabialismy to juz, to bardzo nierozsadne dzielic w tej chwili prawice, w dodatku wtedy, gdy odradza sie lewica.
Poza tym moge tylko dodac, ze jest pan moim „ulubionym” felietonista. Podziwiam zakres pana wiedzy i zawsze dziwie sie, jak panu wystarcza czasu na tak szeroka dzialalnosc? Czekam niecierpliwie na pana nastepna ksiazke. Pozdrawiam, Barbara Karwat
Wiara, że Kaczyński ze swoją mafią włoży kij w szprychy reszcie mafij to dziecięca naiwność. Ta stajnia Augiasza w której miliony stajennych zawodowo robi bajzel jest nie do oczyszczenia przez Herkulesa stojącego na czele stajennych o dokładnie tej samej mentalności. Kaczyński wbrew temu co myślą jego zwolennicy wcale nie chce w Polsce zlikwidować mafiokracji, on chce tylko aby polskie instytucje opanowali on i jego ludzie, że on niby dopilnuje żeby jego ludzie nie kradli – otóż nie dopilnuje. Dlatego nie idę na drugą turę, obu kandydatów uważam za mniej więcej równe zło i to na tyle duże że ważniejsze jest pokazanie niezgody na to zło niż doszukiwanie się mniejszego zła, by go wesprzeć.
wlasnie. im wiecej osob wchodzi i czyta te brednie tym lepiej pan ziemkiewicz sie ma. ale ostatnio przycichl…czyzby juz zmienial front czy mu zakazano zeby jasnie pana kaczynskiego nie pograzac???
Podoba mi się ” niesiołek”. Ale Pan Poseł Niesiołowski nie zasługuje na pomnik. Nawet taki.
Łzy dzieci Szmajdzieńskiego mają taki sam smak jak Marty Kaczyńskiej.
Konkretne spojrzenie, na konkretne wydarzenie.
Dla wątpiących, mądrych uwag nigdy nie za dużo.
Tylko przyklasnąć !
niestety Polska w 50% nie poszła na wybory…wierzę, że anty-Polska też- w tym połowa to ze zbrzydzenia antyPolską … Ostatnio miałem dyskusję z kolegą z Ameryki- który mi zarzucał, że odrzucam grubą krechę okrągłego stołu. Nie odrzucam-pod jednym warunkiem, że rozgrzeszony jest nawrócony i nie grzeszy więcej- jak mówi nasza religia. Co to za rozgrzeszenie- odpuszczam ci stare grzechy- masz czyste konto- możesz kraść od nowa. Elita do wynajęcia w momencie grubej krechy zobowiązała się być elitą polską. Niestety większość plus część przekupionej elity rewolucjonistów- wróciła do starego zwyczaju- my elita polska mamy Polskę do sprzedania- kto da nam więcej??? I na to nie ma zgody.
Jarosław Kaczyński robi krok wiary- Smoleńsk był ofiara krwi złożona wspólnie- dla Polski przez wszystkie partie polityczne. Szmajdziński i Karpiniuk zginęli przez Polskę dla Polski. To może być chwila opamiętania w groźnym momencie dziejów całego świata. Kaczyński mówi- wierzę, że możecie być lewicą dla Polski- wierzę, że PO może być platformą do działania obywateli na rzecz Polski. Kabotyński taniec chochołów niesiołów, wibrakotów,Sławciu Nowak chce żenić gejów, Komorowski bez honoru wycofać tchórzliwie polskie wojsko z wojny, Donek błaźni się w sprawie śledztwa, Klich, Grad, Graś… Millerek, Kwachu , Urban- tefałenią strzeliste akty niewiary…antypolska w działaniu-
obnaża prawdziwą twarz anty Polaków- Kaczyński mówi do większości- do tych, którzy są zapisani do POPSLD- wierząc, że są tam dla Polski. Wiara czyni cuda- pomóżmy mu wierzyć. Bo ta wiara może odbudować Polskę.
Art napisał:
26 czerwca 2010 at 08:03
no cóż, koro tak pan do tego podchodzi to nie wiem czy w ogóle Pana redaktora obchodzi Polska. Bo proszę mi powiedzieć jakie gwarancje daje człowiek, który dla zdobycia głosów w wyborach nagle zmienia swoje przekonania, nie tylko on zresztą tylko wszyscy z jego otoczenia też. Czy taki człowiek spełni obietnice wyborcze? A może gdy już się rozsiądzie w fotelu prezydenta znowu zmieni się w zacietrzewionego starszego pana, porzuci swój program wyborczy, zapomni o biednych, da bogatym… w imię solidarności. Czyż nie tak było podczas 2-letnich jego rządów? Bo obniżenie składki rentowej i zdrowotnej komu największej wyszło w kieszeni? Emerytom, którym emerytura podwyższyła się o 10-20 zł czy np. posłom, którym dieta podskoczyła o kilkaset. Rządy monopartii już w Polsce były i jakoś nikt tym nie straszył.
Proszę pokazywać obie twarze kandydatów te dobre i złe, wypełni Pan tym swoją misję dla Polski. Nie ważne są czy Pan zmieni poglądy czy nie, proszę ich nie narzucać czytelnikom gnębiąc tylko jednego kandydata podczas gdy drugi ma też sporo grzeszków. Po wyborach będzie za późno i Polska znowu straci parę lat.
—
A pan niech nie zmusza redaktora aby pisał takie rzeczy które podobają się panu . Ja mam inne zdanie pan ma inne zdanie , ja czytam rzeczpospolitą pan jej czytać nie musi
A za Br(…) Komorowskim stoi CAŁA „Polska” – Michnik i GW; mecenas Giertych
z mecenasem Kaliszem; komisarz Lewandowski z Brukseli; PO i PD ; Instytut Batorego i (Leszek) Miller; Lena Kolarska-Bobińska z … prof. Kolarską-Bobińską
i … europosłanką (PO) Kolarską-Bobińską ; Małgorzata Kidawa – Błońska ( z domu Grabska) wraz z mężem(?) ; Jacek Żakowski z prof.Filarem, Jarosław poseł
Gowin z o. Leonem i Tygodnikiem Powszechnym; RMF FM i POLSAT; in vitro i Kopacz wraz z Donaldem Tuskiem; Belka i Buzek ; TVN; ….. ; mąż Jolanty Kwaśniewskiej z żoną …
I tak trzymać! Za osiem dni będziemy wiedzieli czy to skuteczne.
Bardzo celna analiza i wskazanie istoty problemu. Ukłon dla Pana Redaktora.
Monomafia. Właściwe słowo.
Panie Redaktorze,
Pomimo wczesniejszej sympatii dla Pana tekstow, po przeczytaniu powyzszego to ja mam w glowie „dziwaczną sieczkę”… Jezeli broni Pan nie polityki, a „naszej kulturowej i narodowej tozsamosci”, to powinien Pan przede wszystkim zwrocic uwage na nasze chrzescijanskie korzenie. Tylko wowczas poradzi sobie Pan z emocjami i przestanie Pan histerycznie dzielic Polske na komuchow i antykomuchow, a zacznie Pan uzywac konkretnych argumentow. Ks. Jerzy Popieluszko mowil, ze przemoc (takze slowna) zaczyna sie tam gdzie konczy sie argument. Przeciez zna Pan Marksizm, wie Pan jakie sa jego korzenie i slabosci. Wielu Marksistow konczylo jako Chrzescijanie, bo ich droga okazywala sie nieskuteczna do walki o prawa dla najslabszych. Jaka droga Pan podaza? Jakiego interesu Pan broni? Moze Pan byc „ostatnim sprawiedliwym” tylko jako obronca wartosci chrzescijanskich. Inaczej bowiem swoimi haotycznymi wypowiedziami broni Pan interesu bardzo niejasnego, podobnie jak koledzy z Czerskiej. Zachecam Pana serdecznie. Niech Pan nie bije sie z ciemnoscia, ale broni Swiatla. Niech Pana teksty nas buduja i pokrzepiaja. I jezyk, bardzo prosze o szacunek dla czytelnikow!
Pozdrawiam.
Aleś się wykazał inteligencją, Ziemkiewicz. Brak umiejętności czytania ze zrozumieniem. Passus o Agorze i BBC był o Rybińskim ( jako wzorcu „pozytywnym” dla Ziemkiewicza). I ironicznym. Powtórzę, co napisałem o koledze Mazurku: jaki kandydat, taki felietonista.
Pan Jaroslaw Kaczynski jeszcze raz udowodnil, ze jest czlowiekiem skromnym, dowcipnym i niezwykle kompetentnym. Ma prawo zrezygnowac z pewnych pogladow jesli traci rodzine w wypadku, w ktorym traca zycie rowniez przedstawiciele innych partii politycznych skupieni wokol tej samej idei.
Jaroslaw Kaczynski to nie jest mniejsze zlo. To wlasciwy czlowiek na dzisiejsze czasy w Polsce rozwijajacej sie ale ciagle biednej, rozdartej i grabionej przez ludzi nieuczciwych. Polityka milosci to miod dla oszustow i bandytow czego dowodem sa wyniki glosowania wsrod osadzonych w RP. Jakas pani w pociagu powiedziala mi, ze to dlatego, ze na pana Bronka glosowali ludzie, ktorzy siedza nieslusznie. Pomyslalem sobie, ze moze juz niedlugo Polska bedzie takim krajem ludzi osadzonych na wolnosci.
Myślałem, że w RP o Korwinie pisać nie wolno. Milczeliście o nim całą kampanię, a teraz do prostego ludu zarzuty, że tanio głosy sprzedał.
Szanowny Panie redaktorze. Dla mnie błędem nie jest zwrócenie się do elektoratu roszczeniowego, socjalnego. Co więcej, uważałbym za błąd nie podjęcie próby pozyskania jego głosów. PiS jest partią lewicową w stopniu mniejszym niż platforma obywatelska i w działaniu zdecydowanie mniej populistyczną od postkolonialnej formacji POkracznych Obiboków. Jednak nie może to się odbywać kosztem gwałtu na rzeczywistości. Próba opisania zjawisk i osób za pomocą fałszywego języka, nie odpowiadającego prawdziwej naturze zjawiska, jest nie tylko gwałtem na języku (tym jest przejęzyczenie i lapsus) ale gwałtem na rzeczywistości, kreowaniem alternatywnego świata. to czysty Orwell. Negatywne skutki takiej manipulacji wykraczają poważnie poza doraźne korzyści, a i same korzyści wątpliwe. Takie gesty wobec Józefa Biesiadowicza czy eurokomunistycznych aktywistów nie napędzą głosów JarKaczowi. Nie można być skutecznym politykiem bez pewnej dozy cynizmu, gdy teatru, takie parszywe czasy. Rzecz w proporcjach i kosztach zwycięstwa. Postkomuniści nie są robieni palcem jak Lepper czy Giertych.
„I może się tak zdarzyć, że za czas jakiś uznam za mniejsze zło Platformę, albo partię Ojca Rydzyka, albo jeszcze jakąś inną.”
RAZ – „Polak, obywatel, wyborca i pisarz” z salonu i antysalonu, z Polski i anty-Polski. RAZ – czyli człowiek z rzepy, wystrugany przez samego siebie. RAZ – kaznodzieja wędrowny i do wynajęcia (wkrótce).
tylko kiedy klamczor byl prezydentem a drugi premierem, pisowska wuwuzela nie trabila… zalosne…
Panie Rafale, bardzo dziekuję i gratuluję. Może bardziej niż za tekst, to za to jasne opowiedzenie się po stronie tego, co najważniejsze. Bez mądrej ale i szczerej miłości do matki nigdy nie stajemy sie dojrzali. Infantylniejemy. Bez mądrej ale i szczerej, gorącej miłości do Ojczyzny nikczemniejemy. Tylko infantylnych nikczemników nie stać na patriotyzm. Pozdrawiam serdecznie.
W-ojciec-h
Kent, Anglia – bylo mi piekielnie samotnie w tym tygodniu, teraz juz nie
Chciałoby się powiedzieć skóra gruba i mózgu mało.
Chylę przed Panem czoło.
postkolonialna polska…. katastrofa która „pozbawiła Polskę elit” ? panie Ziemkiewicz…… jak widać gruba skóra robi się cieńsza skoro jest pan na tyle odporny na bluzgi „szalikowców PO” że postanowił napisać pan o tym felieton. Swoją drogą elektoratowi PO zarzucać można że wszystkich innych wrzuca do wora z napisem PIS ale tak na dobrą sprawę niczym się pan od nich nie różni. bo dla pana większość która ma do pana negatywne nastawienie to szalikowcy „salonu”. czy też „układu”, ale to w sumie nieważne prawda ?
A może ty mylisz ziemniaku?
Mała korekta — u Czecha było „ciemni, zapalni i łzawi”
Dziękuję!!!!
500dni spokoju dla PO.
PIS powinien wyjechać za granicę powyrzucać telefony, żeby nie dać PO i TVN argumentów typu oni nie dają nam rządzić. A ludzie na pewno to kupią tak jak kupili weta świętej pamięci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Dobrze powiedziane. Tak trzymać
Panie Redektorze, swietny tekst. Tak trzymac! Polityka z natury jest makiaweliczna, a Ci, ktorzy chca ja widziec tylko jako ideowa to zwykle sa zjedzeni zywcem przez makiawelistow. Oczywiscie, trudno zeby zwolennikom PiS podobalo sie stwierdzenie Kaczynskiego odnosnie postkomunistow, ale jeszcze trudniej zrozumiec komentarze GW i TokFM w stylu „to znaczy, ze juz nie ma komuchow.” To ze ktos kto nazywal klamce klamca, nagle zdecydowal, ze nie bedzie uzywal tego jezyka NIE ZMIENIA FAKTOW. Aparatczycy z PZPR pozostana postkomuna bez wzgledu na to jak Kaczynski czy inny ich nazywa. Fakty sa faktami. A ze strategia polityczna, a moze polska racja stanu wymaga duzej koalicji, a mlodzy elektorat zupelnie jest niezainteresowany dawnymi krzywdami i podzialami, to tej duzej koalicji sie szuka w taki wlasnie sposob. Oczywiscie, najbardziej racjonalna bylaby koalicja PiS z PO, ale jak pokazal rok 2005, PO, kierujac sie emocjami, jej po prostu nie chce. W Ukrainie bylo podobnie miedzy Juszczenka i Tymoszenko, i widzimy tego rezultat. Podobnie glebokie podzialy na pograniczu nienawisci miedzy dawnymi propagatorami Velwetowej Rewolucji byly takze w Czechach, ale jak ostatnie wybory pokazaly poszatkowana prawica jakos sie w sobie zbiera, pokonujac wciaz duza ale nie wystarczajaco duza postkomunistyczna lewice. To co mnie w Polsciej polityce zdumiewa (oprocz propagandy mediow) to wlasnie stosunek rzadzacych do rzadzonych. Jak mozna rzadzic narodem, ktorym sie gardzi? Serdecznie Pana pozdrawiam, Optymistka
Nie wiem czy porównanie z Catem – Mackiewiczem będzie dostatecznym i trafnym smarowaniem?
Hmm, jesteś Pan jak dobra brzytew, diagnoza szelmowsko inteligentna!
Co do meritum
Niestety bagno jak czyrak na dupie musi dojrzeć i samo odpadnie, z wyniku głosowania widać, że nie dojrzało, gorzej, przywarło na amen.
Jan Lukomutywa
Smutna ale trafne prawda. Jest jeszcze gorzej niz tu opisany stan rzeczy.
Narod polski nie ma panstwa z ktorego moze byc dumny. Narod nie ma panstwa, ktore mocno stoi za obytwatelem, jego prawami i jego ambicjami. Przepasc miedzy panstwem IIIRP, a polsim Narodem sie poglebia, ale fasada PR PO dziala skutecznie. Dziekuje za trzezwe patrzenie na rzeczywistosc, a nie pisanie bajek o wspanialym gajowym.
Śmiać mi się chce jak pomyślę ilu jest małostkowych ludzi.Kaczyński powiedział to,czy tamto…Ludzie ocknijcie się!!!W polityce mówi się różne rzeczy/zwłaszcza w takiej sytuacji/.Ja wiem jedno-przełknęłam stocznie,afery i aferki Zbychów i innych prostaków…ale Smoleńska nie daruję!!!!I każdy prawdziwy POLAK powinien zrobić wszystko aby tym razem rozliczyć do ostatniego słowa wypowiedzianego przez ten „patryjotyczny” /pożal się Boże /rząd PO.A jeśli nawet Smoleńsk was nie obudzi no to gratuluję poziomu…obudzicie się jak będziecie pisać cyrylicą!!!
ktoś mądry w XIX w. chyba powiedział, że w Polsce zawsze są tylko dwie partie polityczne: Partia Polska i partia zagraniczna. Chyba przede wszystkim o to chodzi.
Dzięki za mądry tekst.
Nie groza nam rzady monopartii ale napewno monomafii,bo PO to nie jest partia tylko mafia.Czym zajmuje sie mafia:prostytucja,narkotykami i hazardem,poki co najglosniej bylo ostatnio o tej trzeciej formie ich dzialalnosci.
Polska zwycięży!!!
Dziękuję panie redaktorze.
Pozdrawiam
Jako szlachcic rodem z Mazowsza chce tylko powiedziec, ze mam wystarczajaco
duzo poczucia humoru aby zlapac idonie Kaczynskiego – gdy odpowiadal na
pytanie o to kim w takimrazie jest Oleksy.
I to wszystko jest naprawde bardzo smutne gdyz okazalo sie, ze postkomuna
byla lepsza niz PO-stkomuna.
Tak wiec, mam nadzieje, za JK wygra wybory prezydenckie i PiS wygra wybory
parlamentarne. I jesli cena za odsuniecie PO od wladzy bedzie koniecznosc
koalicji z SLD to trudno. Niech i tak bedzie.
Bardzo mądry komentarz,
swoją drogą ja też budzę zdzwienie wśród moich rozmówców. Przedstawiając mój sposób widzenia polityki – w zasadzie zbieżny ze punktem widzenia RAZa.
Tak „bezstronne” komentarze powinny się chyba ukazywać jako ogłoszenia płatne. Teraz już chyba na zawsze – wuwuzela PIS.