Jaka będzie zbliżająca się kampania wyborcza? Na to pytanie padają dwie całkowicie sprzeczne odpowiedzi. Jedni twierdzą, że świeżo przeżyta tragedia wpłynie na wyciszenie emocji, stonowanie ataków, słowem, kampania będzie wyjątkowo spokojna i godna. Drudzy, wprost przeciwnie – że rozbuchane emocje muszą się wymknąć spod kontroli i kampania przybierze formę rozszalałej wojny domowej, na miarę sławnej wojny na górze.
Kto ma rację? Najlepiej przyjrzeć się bliżej temu, co działo się już w trakcie samej żałoby. Przytoczmy kilka charakterystycznych wypowiedzi: „Żałoba narodowa zmienia się w generalną histerię. To (…) sensacja, naśladownictwo, jakiś niezrozumiały dla mnie obowiązek. Media zachowują się moim zdaniem bardzo niedobrze, grają na emocjach” (Izabella Cywińska). (Wątek złego zachowania mediów podjął też publicysta „Gazety Wyborczej” Wojciech Krzyżaniak, narzekając, że go telewizje „molestowały cierpieniem” i że zawiesiły kanały tematyczne, co uniemożliwiało widzowi ucieczkę przed żałobną tematyką w talk-show, serial czy teleturniej).
„Patrząc na ten cyrk, który nazywamy w Polsce żałobą narodową, mam jednoznaczne uczucia. (…) To, co widzę, to absurdalne zachowanie stadne, zbiorowa histeria” (Małgorzata Szumowska), „Mroczne wyziewy polskiego pseudo-mesjanizmu… Tak jak Jezus „udowodnił”, że jest Bogiem, umierając na krzyżu, tak Lech Kaczyński „udowodnił”, że był opatrznościowym ojcem polskiego narodu, umierając w Smoleńsku” (Agata Bielik-Robson), „Cierpiętniczy, niemal nekrofilski polski nacjonalizm” (Bronisław Łagowski), „Czuję się bezradna wobec tych 96 śmierci, ale jeszcze bardziej czuję się bezradna wobec tego, co się dzieje wokół tej katastrofy… Szczerze mówiąc, przeszedł mnie dreszcz przerażenia i do tej chwili mnie nie opuszcza” (Olga Tokarczuk).
Wszystkie cytaty z jednego tylko portalu Krytykapolityczna.pl, którego stały komentator swe rozważania o pochówkach ofiar katastrofy opatrzył swawolnym tytułem „Gra w chowanego”.
Takich wyznań intelektualistów i celebrytów było wiele. Zwięźle podsumował je prof. Paweł Śpiewak w artykule dla „Kultury Liberalnej” pod jednoznacznym tytułem: „Elity patrzą z wyższością na żałobę Polaków”, diagnozując w nim swoisty wyścig celebrytów intelektu, „kto szybciej wypowie coś efektowniejszego, zabawniejszego, demaskującego”.









Zamiast wiernego obrazu rzeczywistości Cywińska, Środa, Szumowska, Tokarczuk, Bielik-Robson itd. prezentują raczej krzywe zwierciadło… ale (muszę panie zmartwić) wcale nie wyglądają w nim lepiej niż w realu. Jeszcze jeden taki opatrznościowy akt i michnikowszczyzna będzie w rozsypce. Komentarze „salonu” są tak paranormalne, że wywołują mimowolnie efekt komiczny.
Panie redaktorze,
dziękuje za wnikliwy tekst.
Proszę zawsze być wiernym sobie i zawsze mieć odwagę pisać w zgodzie z własnym sumieniem. Odbudowywanie Państwa i społeczeństwa jest procesem długim i trudnym, efektów nie zobaczymy od razu. Nie możemy poprzestawać.
Robi Pan dobrą robotę dla Polski!
Ziemkiewicz! Jestes moja kokaina! Czytam Cie chociaz wiem, ze mi szkodzisz. Kwasisz mi wieczor a raczej wiekszosc twoich slodzacych ci komentatorow mi go kwasi swoim slugusowskim tonem. Wszystkim szkodzisz. Jestes slizgajacym sie po nastrojach politykiem-demagogiem.
Perfidnie grasz na nastrojach i judzisz.
Ludzie Cie ocenia.
Na razie kazdy widzi wspaniale zachowanie premiera i marszalka podczas tygodnia zaloby. Ucz sie.
Szanowny Panie Rafale! Brawo, jak zwykle świetny tekst.
KpGizbo – świetnie i na miejscu przypomniany cytat
W większości zgadzam się z tym tekstem. Prawdą jest, że następuje eskalacja wypowiedzi antypolskich, ostrzegających przed polską jednością narodową. Nie zgadzam się natomiast z oceną pana Ziemkiewicza dotyczącą sondaży. Uważam, że są one prawdziwym odzwierciedleniem poglądów społeczeństwa, i że Bronisław Komorowski jest zdecydowanym faworytem, a respondenci nie ukrywają się ze swoimi preferencjami przed ankieterami. Dowodem mogą być ostatnie wybory do PE, gdzie wyniki były bardzo podobne do sondaży, a PO miała olbrzymią przewagę nad PiS. Innym argumentem jest fakt, że jeszcze przed wyborami w 2007 roku, w sondażach PiS wygrywało (na zmianę z PO). Proszę zadać sobie pytanie: Dlaczego wtedy respondenci nie wstydzili się swoich poglądów (PiS w porywach zbliżało się do 40 % poparcia) a dzisiaj się wstydzi?
Moim zdaniem kampania nienawiści przeciw PiS przez te wszystkie lata zrobiła swoje i naprawdę nic nie jest w stanie przeciągnąć elektoratu PO na stronę PiS. Na prawdę to niestety niemożliwe.
„… Platforma oraz sprzyjające jej media…” ???!!!
O jakie media chodzi, bo napewno nie o TVP?
Każdy z nas postrzega rzeczywistość subiektywnie, Pan, Pani Szumowska, ja. Każdy.
A prawda, jak zwykle, leży bliżej środka. Wydarzenia ostatnich dni to ani mistyczne zjednoczenie w partiotyzmie (tym bardziej wokół idei uosabianych przez zmarłego prezydenta) ani też zbiorowa histeria.
Raczej mieszanka zwykłego, ludzkiego współczucia z przerażeniem skalą i wyjątkowością tragedii. Socjologowie mieli by tu więcej do powiedzenia niż Pan i Pani Szumowska.
Czym to błaznowanie michnikowszczyzny można wytłumaczyć? Szumowska pewnie nie miałaby nic przeciwko owiajaniu się we flagę z gwiazdą Dawida. Polska flaga to „histeria”, chociaż nie zawsze „salon” jest konsekwentny. Bywają wyjątki potwierdzające regułę. Kiedy Kwaśniewski w „chorobie filipińskiej” owijał się biało-czerwoną i wsiadał do bagażnika to było „nawet zabawne”.
Polacy mają punkt odniesienia inny niż gazeta Michnika i to doprowadza tych ludzi do spazmów.
Panie Redaktorze, nie mam watpliwosci, ze cytowane przez Pana wypowiedzi so doslownie wziete z tego portalu. Jakiegoz upadku moralnego trzeba doznac, by pisac talie rzeczy? To juz naprawde dno moralne, pod wieloma jeszcze warstwami szlamu denngo i spluczki z zezy. No coz, takie mamy elity wychowane na PRL-u, z rodzicow zakotwiczonych gleboko w tamtym systemie wiec nic dziwnego, ze ich progenitura nadal uwaza reszte spoleczenstwa za bydlo. Ale do czasu ….
Pozdrawiam.
Dzięki Panie Rafale ze potrafił Pan „TO” nazwać i przelać na papier. Nie napisał Pan tylko dlaczego te „etyty” takie są. A sprawa jest prosta – za kilka srebrników…
Niestety, to wszystko stanowi dowody tezy, ze polskie „elyty” chodza na smyczy (i pewnie na payroll) obcych wywiadow. Niemcy zrobili lustracje u siebie, ale nie chca takowej w Polsce… Rosyjski patriotyzm jest dobry, ale polski nalezy zwalczac…i tak dalej.
Zmarli niech spoczywaja w pokoju.
Pozdrowienia dla ludzi dobrej woli.
W tym artykule niestety widzę jakiś dziwny cel ukryty taką oceną różnorodnych, a trudnych do uzasadnienia poczynań ludzi, w końcu naszych rodaków. Chce Pan podzielić ich na dobrych i złych, naszych, nie-naszych, Polaków- nie-Polaków? Po co? Czy ma Pan jakieś racjonalne uzasadnienie do snucia takich wizji, dokonywania takich podziałów? Nie mam na myśli samego tekstu, bo w nim takiej racjonalności próżno dostrzec. Komu to ma służyć?
Panie Rafale
Myślę, że wyjaśniając sukces wyborczy Tuska nie wspomniał Pan o najważniejszym czynniku – antykaczyzmie. Tusk gra nim od 2005, a to że robi to rękami i ustami innych nie ma znaczenia. Antykaczyzm ma się wciąż dobrze. Zagnieździł się na dobre w sercach i umysłach naszej klasy średniej (jej zdecydowanej większości) i dlatego będzie głównym narzędziem najbliższej kampanii. Pewnie inżynierowie umysłów, ze sztabu politycznego PO będą starali się dostosować go do aktualnych warunków ale i tak jądrem kampanii będzie nienawiść do Jarosława Kaczyńskiego. PO nie ma innego wyjścia. PiS zrobiłby PO kłopot gdyby wystawił kogoś innego ale to z kolei nie byłoby w porządku wobec tych Polaków, którzy pokazali się w długich kolejkach pod pałacem prezydenckim i w wielu innych miejscach pokazując przywiązanie do autentycznych wartości i pragnienie posiadania prawdziwego prezydenta. Oni zasługują na najlepszego kandydata czyli Jarosława Kaczyńskiego, nawet jeśli skazany jest na porażkę. Dlatego PiS też jest bez wyjścia.
Pani Grażyno, wykształcenie podstawowe (lub niepełne podstawowe) to akurat szczyt osiągnięć naukowych około 50 % elektoratu PiS…
P.S
To są zbyt poważne kwestie, aby je pozostawić demokracji !
Panie Rafale – czas zapisać się do PIS-u. Śmieszne , że jeszcze gdzie niegdzie mówią o Panu „dziennikarz”. Nic nie sprawi mi takiej przyjemności jak Pański artykuł po przegranej Kaczyńskiego. Czego zresztą serdecznie mu życzę.
Testament p.WALETYNOWICZ „Polacy, nie dajcie odebrać sobie Polski”
Ostatnie dni pokazały emocjonalność Polaków w obliczu tragedii, która połączyła wszystkie siły polityczne w naszym kraju gdyż i tragedia była ogromna i nagła. A przede wszystkim zginęli w niej przedstawiciele wszystkich sił politycznych. Faktem jest też, że życie musi biec dalej a nasz kraj stoi teraz prze wyborem kilku wizji przyszłości. Jedna z nich wygra w wyborach prezydenckich. Tak to już jest w demokracji.
Dobrze by było aby debata wyborcza opierała się na przede wszystkim na argumentach a mniej na emocjach, gdyż zawłaszczanie sobie bólu, gdy wszyscy cierpią nie zostanie dobrze odebrane.
Ja uważam, że Jarosław Kaczyński nie powinien kandydować gdyż to on, dużo bardziej niż jego śp. brat dzielił Polaków, przedstawiał im swoją archaiczną a nie nowoczesną wizję Polski zaściankowej, zacofanej, bojaźliwej. To on, monopolizował prawo do świerności Solidarności gdy porównywał bohaterów tego związku, którzy z nim się niezgadzają do ZOMO, które biło wszystkich. To on ubiega się o poparcie o. Rydzyka, który sieje nienawiść, oskarża najwyższe władze w kraju o zdradę insynuując spisek Tuska z Putinem.
Wizja Polski Kaczyńskiego opiera się na naszych narodowych obawach z przeszłości, które po wejściu do Unii i NATO szybko zanikają. To on cały czas te obawy w naszym społeczeństwie wzbudza, w momencie historii, w której Polacy mogą czuć się bezpieczni i dumni ze swoich osiągnięć.
Wizja J. Kaczyńskego opiera się na braku znajomości świata, braku elementarnej wiedzy ekonomicznej, oderwaniu od aspiracji młodych Polaków.
Jestem przekonany, że naród Polski jest mądry i odrzuci Kaczyńskiego w najbliższych wyborach prezydenckich. Jeśli nie i Kaczyński wygra to i tak i tak będzie moim prezydentem, tak jak był nim Lech, na którego nigdy nie głosowałem.
Prosty tekst a tak niezrozumiały. Żeby jednak go zrozumieć trzeba tak niewiele a zaraz niemożliwego. Pokory. I największy intelekt ni pomoże, a może pycha intelektualna.
Uderza pieniactwo dla którego najwyższym celem jest wygrać wybory, jakby to było zwycięstwo nad przegranymi w wyborach i prawo do pogardy.
Niestety wartości głębsze, wspólnotowe i metafizyczne wciąż dla tych środowisk brzmią jak fałsz.
Interesująca sekcja.
Niech Oni / elyty / się pozagryzają
Ale kto wtedy będzie mógł wyznaczyć kierunek ciemnym masom- same jeszcze jakichś głupot gotowe naczynić…
Czy odpowiednim returnem może stać się taktyka z ” wystarczy być ” ?
Najbardziej nie lubię jak ktoś udaje że nie wie o co chodzi, kiedy dokładnie wie o co chodzi. Mówiąc krótko jak rżnie głupa. Sformułowanie pana redaktora Miecugowa nie odnosiło się do demonizowania czy ośmieszania patriotyzmu, tylko do dzielenia Polaków na prawdziwych patriotów i tych pozostałych. I proszę nie udawać że pan tego nie rozumie.
Pisze Pan:
„Czyż kampania w USA, Francji, Niemczech czy Anglii nie polega na przekonywaniu przez każdego z kandydatów, że jest lepszym Amerykaninem, Francuzem, Niemcem czy Brytyjczykiem niż jego rywal?” – Bzdura, bzdura, bzdura. Nigdy ani Obama ani McCain nie kłócili się o to który jest lepszym patriotą. Mało tego do głowy by im nie przyszło oskarżanie drugiej strony o brak patriotyzmu. A u nas to smutna norma zwłaszcza w wykonaniu PiSu i niektórych skrajnie prawicowych redaktorów do których pan się zalicza .
Bełkot blogowicza w pretensjach publicysty…
Nigdy więcej Wojny ( Ryszarda ), pardon Ziemkiewicza
Świetny tekst jak zwykle:)
Mam nadzieję ,że PYCHA kroczy przed KLĘSKĄ, pozdrawiam srdecznie!
Szanowny panie Rafale ( za bardzo oficjalnie, ale niech będzie i jeszcze jedno – przepraszam za moją gramatykę i stylistykę, ale jak większość moich rodaków jestem troszkę niedouczonym ćwierćinteligentem i tu wcale nieze złośliwością w relacji do Pana częstych wypowiedzi); no dobra a teraz do meritum:
1) Po pierwsze i najistotniejsze osobiści oduczam się używania pojęć ” naród polski” i ” elity”. RP to dziś zbieranina różnych społeczności, które nawzajem sobą pogardzają i rywalizują o swój kawałek czerwonego sukna. Na mój pesymizm wpływ mają także pańskie wypowiedzi np. te piętnujące KRUS dla przebrzydłych wieśniaków, jako nadmierny przywilej. (Oczywiście,że powinno być rozróżnienie obciążenia w zależności od dochodów, ale system powinien pozostać odrębny) Szanuje Pańskie opinie w większości spraw, ale nie mogę pozwolić na atakowanie wsi i napuszczanie na nią ” miastowych”, żeby się nie interesowali co w ZUSIE z ich pieniędzmi. A tak w ogóle to kto wypuszcza młodzież do Angli i nie daje jej pracować w Polsce ( nie ma to jak Tania Siła Robocza) Oczywiście tzw. elity. Nie mam pretensji do ludzi Pańskiego pokroju, ale dla nawet Pan czasami łyka te frazesy ekonomiczne sączone przez usta usłużnych neolibreralnych ekonomistów.
2) Pański wpis potwierdza tylko , że o żadnej zgodzie narodowej nie może być mowy. Teraz toczą się dwie istotne walki. Pierwsza o prawdę. O to co wydarzyło się w Smoleńsku ( Na marginesie protestuje przeciwko mówieniu o smoleńszczyźnie, iż jest przeklęta. Co najwyżej przeklęci są ludzie , którzy wymordowali naszych rodaków. A co do Smoleńska przypominam Kłuszyn). Druga, kto wie czy nie bardziej istotna dotyczy wizji Solidarności. Nie przez przypadek podniesiono raban, gdy zapadła decyzja o położeniu Pana Prezydenta na Wawelu. Ludzie , których Pan cytował zrobią wszystko, by Lech Kaczyński nie został legendą walki o prawdę historyczną; sprzeciwią się każdej próbie wysunięcia na pierwszy plan narracjiPani Walentynowicz i braci Kaczyńskich o czasach Solidarności. I tu widzę polę do popisu( uwaga na to słowo) dla Pana. Powodzenia.
Dlaczego się pan przyczepił do Krytykipolitycznej.pl. Przez cały tydzien dziennikarze na wszystkich kanałach telewizji publicznej i prywatnej od rana do wieczora zadawali jedno i to samo pytanie – A zatem dlaczego Lech Kaczyński wzbudza w nas zachwyt i miłość? i sami sobie odpowiadali – dlaczego? Dlatego, że Kaczyński wielkim prezydentem był! „Wałkiewicz! Dlaczego? Niech Wałkiewicz powtórzy, – dlaczego? Dlaczego zachwyt, miłość, płaczemy, poryw, serce i lecieć, pędzić? Dlaczego, Wałkiewicz?”
Ale przeciez dla was to za mało……
A zatem – pospolite ruszenie narodu przeciwko zmowie janczarów.
Z tego co wiemy pani Szumowska przebywa aktualnie w Paryżu – być moze stąd, jej wyostrzone spojrzenie na polskie, dzisiejsze zachowania.
Ciekawe, jakie wykształcenie ma pani Anna, która pierwsza wpisała się na blogu. Myślę, że podstawowe, bo myśleć nie potrafi i nawet do zawodówki by się nie dostała!Pozdrawiam Panią, ale proszę mi nie odpisywać.
Panie Rafale doskonały artykuł!
„Zejdź, dziadek k…wa zejdź….”. Pamięta Pan to, Panie Ziemkiewicz. Człowiek pozbawiony elemetarnych podstaw kultury, wulgarny i arogancji wobec osób starszych od siebie powienien podarować sobie mędrkowanie i ocenianie innych. Pozdrawiam.
Najgłębsze ukłony dla Pana Rafała Ziemkiewicza.
Mam dwie uwagi do tekstu. Pierwsza to zgadzam się, że jest podział na ‘elytę’ i ‘ciemnotę’. Wyraził to celnie Rymkiewicz: są „Dwie Polski – ta o której wiedzieli prorocy I ta którą w objęcia bierze car północy. Dwie Polski – jedna chce się podobać na świecie I ta druga – ta którą wiozą na lawecie”.
Druga gorsza uwaga, to, jak mi się wydaje Polacy ‘elyta’ i ‘ciemnota’ są już zbyt zdemoralizowani, by zrozumieć i chcieć określić swoje miejsce w historii.
Oczywiście podtrzymuję swą nadzieją, że w końcu Pan Jarosław wygra, ale zapowiada się ostra walka.
Największy problem. Tu wyrazy podziękowania dla Pana Rafała Ziemkiewicza za ukazywanie zadymy, którą robi ‘elyta’, co skutkuje powszechną dezorientacją.
@anna -pan Kaczynski ma zapewne jakies wady jak pani i ja,ale niewatpliwie ma wiele zalet ,a z nich podstawowa to jest godny zaufania!
Panie Rafale——–byly wywiady z ludzmi oddajacymi hold Prezydentowi i wiele osob mowilo,ze czulo wewnetrznie ,ze musza tam przyjsc!!!! wiec sadze ,ze to wewnetrzne poruszenie wielu ludzi rownoczesnie to czysty mistycyzm.I nie mowie o ideach jak „Polska Chrystusem narodow”itp-mowie o poruszeniu duchowym ktore stalo sie naszym wspolnotowym doswiadczeniem.to jest glos Polski ktora jest wartoscia duchowa rowniez.
a podobno to PLATFORMA
knuła na cmentarzach – co tak często pisiaki jazgotały po mediach
no i PAN BÓG się upomniał o swoje
TERAZ PIS SPOTYKA SIĘ NA CMENTARZACH
Nie stać mnie na próbę oceny całego artykułu. Ustosunkuję się tylko do jego małego fragmentu.
Panie Redaktorze, dlaczego czepia się Pan Grzegorza Miecugowa? Co miał biedak powiedzieć? Jego dyżurny komentarz w Big Brotherze, jeśli dobrze pamiętam, brzmiał: „jestem pod wrażeniem”. Należy docenić, że mogąc użyć tego samego zwrotu, który co prawda nie pasuje do obecnej sytuacji, odkrywczo stwierdził: „Żałoba może obudzić demona polskiego patriotyzmu. Zacznie się walka na patriotyzmy, na to, kto jest lepszym Polakiem”. Nie należy doszukiwać się w tym stwierdzeniu jakiegokolwiek sensu. Trzeba docenić postęp, jaki poczynił od czasów Big Brothera.
to co będziemy obserwować i czego będziemy doświadczać w najbliższej przyszłości. zostało trafnie uznane przez Pana Jarosława Kaczyńskiego kontrafatkycznością. ( w tym miejscu polecam przedruk rozmowy z grudnia 2009 z Panami Kaczyńskimi we Wprost wydanie pamiątkowe). Po polsku to można chyba nazwać „odwracanie kota ogonem”. I poza faryzejskimi żałobnikami będzie wielu uczonych, którzy wytłumaczą nam co odczuwamy i jak powinniśmy my ciemny lud to tłumaczyć. Po to by myślenie krytyczne nie naruszyło naszych mózgów i w konsekwencji emocji . Dzisiaj pochowano Panią Annę Walentynowicz. Już nic niepoprawnego w obronie Polski nie powie. Już można będzie Ją zawłaszczyć. I powołując się na Jej autorytet dalej odwracać kota ogonem w salonowym stylu. Salon już zaczyna grać w salonowca rozdając klapsy na prawo od siebie.
Niedorosłość umysłowa w tych cytowanych wypowiedziach. Mnie te nazwiska nic nie mówią i widzę,że to nie strata. O Tokarczuk słyszałam. Ponoć ją trzęsie.To i dobrze, może rozum wskoczy na miejsce.
Pisałem juz wcześniej i powtórzę po raz kolejny. Jedność Polaków tak chętnie pokazywana przez telewizję jest sztuczna i nieprawdziwa. Z jednej strony cytaty które Pan przytoczył z drugiej strony słowa pana Dury jednoznacznie stwierdzające że osoby protestujące przeciwko pochowaniu prezydenta na Wawelu nie są prawdziwymi patriotami. Do tego homilia proboszcza jednej z przemyskich parafii sugerującego że lepiej by było gdyby samolotem leciał premier Tusk. Odezwy księdza Rydzyka do narodu sugerujące spisek i skok na władze określonych sił politycznych. Przykłady można mnożyć.
Jest jeszcze jedna ważna kwestia dziwnie nie zauważana do tej pory. Przy całym szacunku dla tysięcy osób z całej Polski tłumnie składających hołd zmarłemu prezydentowi Kaczyńskiemu byli oni mimo wszystko w mniejszości. Zdecydowana większość Polaków została w domach i niekoniecznie popierała żałobne obchody.
Zgadzam sie że postawa „elit” była żałosna ale równie żałosne były próby wykorzystania śmierci prezydenta przez jego środowisko czego zwieńczeniem bedzie start Jarosława w wyborach.
Moja ocena postawy Polaków jest bardzo negatywna. Wierzyłem mocno że tak wielka tragedia może wreszcie zakopać podziały na scenie politycznej i przy zachowaniu różnic dzielących PIS i PO nastąpi długo wyczekiwany koniec zimnej wojny. Nic bardziej mylnego. Okazuje sie że nikomu nie jest na ręke wyciszenie sporu i obie ( OBIE!! ) strony szykują sie do kolejnego zwarcia.
Ja też miałem dość jednej mszy za drugą i setek księży w telewizji. Uroczystości powinny mieć charakter państwowy, a nie ekstremalnie religijny. Polska to nie Iran. Na całe szczęście pan Ziemkiewicz nie ma monopolu na rozliczanie z patriotyzmu i nie będzie decydował o tym, kto jest prawdziwym Polakiem a kto zdrajcą, agentem, komuchem itp. Pozdrawiam.
i jeszcze w jakim sensie katastrofa jest wynikiem „forsowania niewykonalnego projektu”?
Szanowny Panie Redaktorze! Skala zapomnienia obrazu Polski (przez duże P) jest w narodzie przeogromna. Takiej Polski doświadczyliśmy w dniach żałoby. Od lat mamy polskę (przez małe p) i jest to bardziej Kraj Przywiślany niż państwo, o którym śniły pokolenia ojców i dziadów. Formalnie (Traktat Lizboński) i faktycznie Polacy to już tylko naród a nie suwerenny byt państwowy. Pan dramatycznie walczy piórem o uratowanie resztek tego tradycyjnego modelu, stanu Polski. Podziwiam Pana ale nie mam już złudzeń. Oni (ci sami co zawsze i ciągle nowi) dokończą wycierania Polski z mapy świata. Pozostanie garstka z Polską w sercu, ale i to zniknie, rozpłynie się. Jeszcze jedno pokolenie i między Odrą i Bugiem będzie mieszkało społeczeństwo, które pewien SS-man wrzeszczący do mojej matki, określił mianem narodu 3S – schlaffen, speisen und scheisen.
Pozdrawiam, życzę wytrwałości.
Pan jak zwykle napada na tych, którzy Panu nie pasują.
Tymczasem, jeśli się wczytać, w to, co napisał pan redaktor Paweł Lisicki w komentarzu p.t. „Kampania w cieniu żałoby”, dostrzega dokładnie to samo co Tokarczuk, Szumowska i inni wymienieni. Czemu Pan nie zmiesza z błotem swojego Naczelnego?
Oj obłudnik z Pana, nieraz już to Panu zarzucałem.
ponizej cytata z pana Kuczynskiego,gdzie mowi o projekcie IV RP.dziwi mnie pewnosc siebie z jaka autor felietonu stawia swoje tezy(dar proroczy?)oraz trzeba postawic pytanie w czyim konkretnie imieniu proponuje panu Kaczynskiemu aby zostal zlodziejem?
Ten projekt jest więc niewykonalny, bo Polska nie jest konserwatywno-prawicowa, tylko różna i należy do tej różności. Jedynym skutkiem forsowania tego niewykonalnego projektu jest zatruty od kilku lat klimat polityczny w kraju i w pewnym sensie ta katastrofa jako jego wynik.
Ten projekt jest więc niewykonalny, bo Polska nie jest konserwatywno-prawicowa, tylko różna i należy do tej różności. Jedynym skutkiem forsowania tego niewykonalnego projektu jest zatruty od kilku lat klimat polityczny w kraju i w pewnym sensie ta katastrofa jako jego wynik.
Heheh Pan redaktor się łudzi, że PiS ma jakiekolwiek szanse na powrót do władzy – nie ma. Fakt, że Polacy tłumnie oddali cześć tragicznie i bezsensownie zmarłemu PREZYDENTOWI nie świadczy, że popierają go politycznie i że zmieniła im się ocena jego działń – po prostu. Król jest nagi.
i o czym ten tekst ?
Wyborcy PIS coraz bardziej zaczynają przypominać jakąś sektę.
Poczytajcie sobie ich wpisy na różnych forach internetowych – jest coraz gorzej.
Stefan Kisielewski wspominał rozmowę z ks. kardynałem Stefanem Wyszyńskim.
Dlaczego ma chłodny stosunek do Polskich elit.
Kardynał odpowiedział: ” W czasach Chrystusa elitą Izraela byli faryzeusze, Jezus nauczał wśród rybaków cieśli …”
Dzisiaj pochowaliśmy „suwnicową” Panią Annę Walentynowicz. Elity stoją tam gdzie stało ZOMO.
Pozwolę sobie zacytować klasyka: „A my wszyscy patrzymy na to owczym wzrokiem i posłusznie dajemy się terroryzować, choć może w duszy ktoś czuje, że to jakiś cyrk, obłęd, że nic w tym nie ma z autentycznego współczucia, bo jeśli było, to się dawno rozpuściło w urzędowym rytuale, tylko sam cyrk, fasada, cymbał grzmiący i miedź brzęcząca – ale przecież nijak zaprotestować, bo wyjdzie, że się nie współczuje i nie szanuje ludzkiego bólu.
Kto go bardziej nie szanuje, zapytam – ten, kto się od tej żałobnej kampanii dystansuje, czy ci, co ją do granic absurdu nakręcają?”. W ferworze kampanii wyborczej zapomniał pan własne słowa?
po prostu elyty.
Yntelygentni inaczej.
Pan Jaroslaw Kaczynski kompleksowo nie nadaje sie na stanowisko prezydenta;
- charakterologicznie
z racji swojego charakteru pan prezes uwielbia dzielic, intrygowac, zniewazac,podejrzewac, szukac spiskow, wierzy w donosy, czerpie z nich wiedze
– politycznie
pan prezes nie zna jezykow, nie ma pojecia o finansach, ekonomii, wspolczesnych mediach,wspolczesnym swiecie – natomiast utozsamia sie z najbardziej zacofana, ksenofobiczna i nieuczciwa formacja kosciola nazywajaca jego brata oszustem a prezydentowa czarownica
- psychicznie
w obecnej sytuacji, pozbawiony jest blizniaka, swojej polowy i jest przez to czlowiekiem niekompletnym a wiec
wybor jego bylby conajmniej szalenie ryzykowny
ma tez fobie: obawia sie podrozy, co go kompletnie juz deskrydetuje, bo degradowaloby stosunki polski z zagranica
- socjalnie
nie ma rodziny wiec nie ma pojecia o sytuacjach rodzinnych, jest nawet odizolowany od swojej bratanicy co jasno bylo widac
jego wybor bylby kleska Polski, a nie Rzeczpospolitej w waszym zrozumieniu