Tygodniowa żałoba, mimo usilnych prób jej zakłócenia, odwróciła nasze myśli od bieżących problemów. Są jednak wśród nich takie, w przypadku których podjęcie decyzji jest pilne, a ich skutki, bez przesady, określą pozycję Polski na wiele następnych lat. Taką kwestią jest przyszłość polskich złóż gazu łupkowego
Szanowany brytyjski „The Economist” pisał niedawno, że polskie zasoby tego surowca, który dopiero niedawno nauczono się wykorzystywać, mogą zupełnie zmienić układ sił energetycznych w Europie. Jest to oczywiste w świetle doświadczeń Ameryki, która wykorzystując łupki, praktycznie już uniezależniła się od dostaw zewnętrznych, a teraz szykuje się do wejścia na światowe rynki jako eksporter gazu.
Ten sam „Economist” i szereg innych fachowych mediów, które doprawdy trudno dyskredytować jako „pisowskie” czy zainteresowane podburzaniem polskiej opinii publicznej, przynoszą informację, że Polska sprzedaje obecnie koncernom zagranicznym (czy nie ma firm polskich?) prawa do swych złóż za cenę dwudziestokrotnie mniejszą, niż wynoszą opłaty licencyjne np. w USA. Na pierwszy rzut oka przypomina to „politykę” prowadzoną swego czasu przez niektóre rządy afrykańskie – której przyczyny i skutki są ogólnie znane.
Być może pierwszy rzut oka w tej sytuacji myli. Ale nic nie wymaga obecnie większej uwagi, większej staranności polityków, mediów i wrażliwości wyborców niż to, co postanowią i co podpiszą polskie władze w tej sprawie. Toczy się wokół nas wielka światowa gra, w której mamy niepowtarzalną szansę „wybić się na niepodległość”. Doświadczenia dotychczasowe, choćby takie jak niedawno renegocjowana umowa z Gazpromem, skłaniają do poważnego niepokoju, czy nasze obecne elity władzy są w stanie temu wyzwaniu sprostać.
Tagi: gaz









zgadzam sie z p.Jakubem amerykanie wydobywajacy gaz w polsce to lepsze niz tarcza gdybysmy jeszcze cos z tego mieli aby tak bylo to musi wygrac pis w wyborach parlamentarnych i prezydenckich bo inaczej to ruski wszystko przejma
Gaz jest pod ziemią i może tam zostać,
aż do czasu kiedy sami opracujemy technologię wydobycia.
Po co szkolimy tylu studentów na politechnikach?
Amerykaną sie udało to nam, także sie uda!
Gaz może poczekać a nasz kraj zamias 1-2% może mieć 100%!
Mamy umowę z Gaspromem na 35lat .
W takim czasie można odkryć wiele metod wydobycia i wynegocjować wspaniałe warunki umowy,
a nasi obecni studenci/później specjialiści nie będą jedynie „zrywać azbest” na emigracji.
Cierpliwosci to może być wspaniały spadek dla naszych dzieci.
Póki rosjanie mają
Kiedy były do podziału „łupy” w Iraku, to polskie firmy, a ogolnie Polska nic z tego nie miały. Teraz okazuje się, że jeśli chodzi o łupki – to zdrobnienie od łupy- to w grę wchodzą tylko Stany ze swoją unikatową technologią. I może to jest w porządku, pozostaje tylko kwestia warunków, na jakich (…) puszczą łupki w ich ręce. (…).
Pan zakłada, że Amerykanie mogliby nas okpić ? toż to nieprawdopodobne i zupełnie do Jankesów niepodobne
Pozdrawiam.
Redaktor RAZ wrócił z nastroju głębokiej żałoby „na gazie” i od razu podjął tematykę republikańsko-patriotycznej ekonomii.
Wyniki są wstrząsające, dlatego głosujcie na Jarosława Kaczyńskiego!
To niezupełnie tak. Poszukiwać może każdy, ceny (ten 1%) jest określony w przepisach i tutaj nic się nie zmieniło.
Ja bym zadał pytanie inaczej: dlaczego PGNiG nie chce poszukiwać gazu?
A może należałoby zmienić przepisy (najwyżej cena naszego gazu by wzrosła)?
A czy można dawać koncesje na wydobycie „po uważaniu”? Jak nam się Amerykanie nie podobają to nie dajemy. Jak przyjdzie …. Rosjanin to dajemy. Czy o to chodziło redaktorowi?
I jeszcze z trzeciej strony: kto traci na wydobywaniu gazu z łupków? Rosjanie. Komu więc zależy na nagłośnieniu tzw. „afery”? I dlaczego Rafał Ziemkiewicz wspiera Rosjan w ich wysiłkach?
Dodam tylko, że o łupkach piszą od pewnego czasu już media zarówno nasze, jak zagraniczne. A nawet Kreml się poruszył niespokojnie, bo jego gazrurkową politykę diabli wziąć mogą, zaś podmorskie rury kosztują. I tak zarobią (każdy gaz będzie potrzebny), ale mniej. Być może zaczynają się tam zastanawiać po cholerę im takie ekstrakoszty bez efektu w postaci uchwycenia Europy Środkowej w kleszcze gazowe, skoro najtaniej słać swoje gazy przez ULB i Polskę.
Może to być powód ocieplenia stosunków z Polską jeszcze przed tragicznym lotem Lecha Kaczyńskiego (który niestety tak naprawdę zakończył życie po prostu katastrofą, chyba że jakieś niebywałe rewelacje wyjdą po zakończeniu prac prokuratur, nie widzę interesu Putina w uśmierceniu LK żadnego) – bo możemy dalej rosnąć i to bardziej, niż Kreml się spodziewał (i szkodzić mu dosyć realnie jako członek UE oraz NATO), pozostajemy krajem tranzytowym (za tranzyt liczymy ceny bardzo umiarkowane).
Zaś z drugiej strony Chińczycy coraz skuteczniej surowce podbierają (najdłuższa na świecie gazrura do Turkmenii dysponującej ogromnymi zasobami, o wjeżdżaniu na Syberię obstawioną nowymi miastami przygranicznymi nie wspominając, etc.), może przy lepszych stosunkach z UE (w tym Polską) według Kremla da się stargować podział wpływów (Turkmenia dla Rosji i Chin, gaz irański i może azerbejdżański dla UE przez Nabucco). Może takie mają rachuby.
Generalnie na Kremlu chyba uznali, że w związku z łupkami lepiej spasować i poprawić relacje z nami. Tym bardziej, że Amerykanie w to wchodzą, więc Kreml czego takiego nie zatrzyma, bruździć nie może…
Reasumując: chwała łupkom!
Oby rzeczywiście były (ktoś na blogu Białka wspomniał chyba w oparciu o fakty, że jakiś czas temu Amerykanie mieli ogromne nadzieje na gigantyczne ilości metanu na Górnym Śląsku, narobili szumu lecz po sprawdzeniu cichutko się wycofali – bo wyziewy z szybów kopalń pomylili z naturalnym parowaniem gruntów zasobnych w metan na swoich szpiegowskich zdjęciach z satelity robionych „sojusznikowi”, chmura metanowa była lecz nie sprawdzili zawczasu skąd się brała…:)
Kolejny „polski interes”-Amerykanie wezmą gaz a nam zostaną łupki.
Łupki sprzedamy Amerykanom za bezcen a sami będziemy brać gaz z Rosji w zbyt wielkiej ilości i po zawyżonej cenie (powiązanej z ropą, zamiast wolnorynkowej)
I tak jak poskładać klocki to to śmierdzi wszystko że hej……….
Boje sie,że coś jest na rzczy.Platformo pomyśl zanim coś zrobisz bo jak dotąd
z myśleniem nie było najlepiej
Czytam ostatnio gazety, oglądam telewizję, słucham radia i ani oczom ani uszom nie wierzę. Przecież teza o manipulacji medialnej to była przecież domena „Radia Maryja”. Nie inaczej ma się sprawa z łupkami. To Radio Maryja o nich donosiło i ostrzegało, że są zakusy, aby je za bezcen wydzierżawić lub sprzedać. Ostatnio dołączyła się prasa rosyjska i radio-maryjny “The Economist”.
Z drugiej strony brakuje mi ataków na RM. W rzepie pojawił się tydzień temu artykulik, ale był mało wyrazisty. A poza tym panuje zupełna posucha. Co gorsza, rzepa dołączyła do Economista. Ech …
1% to całkiem przyzwoity deal.
po pierwsze sam fakt „amerykańskich” poszukiwań daje nam do ręki argumenty w rozmowach z Gazpromem
po drugie – jak będzie gaz wydobywany w Polsce to jego cena nie będzie mogła być wyższa niż to co płacimy do Moskwy teraz
po trzecie… no właśnie czy to nie dziwne, że administracja Putina została naszymi przyjaciółmi jak się okazało, że rura kładziona na bałtyku może posłużyć do transportu żródlanej wody bo gaz to MY będziemy sprzedawać germańcom?
nie żebym pisał o jakichś przyczynach i skutkach… aaaaale
A za dwa lata okaże się, że prawa do wszystkich złóż odkupił Gazprom.
(…)
Rydzyk kombinuje z geotermią, dlaczego nikt inny też tym się nie zajmie, słychać tylko kpiny. Swoją drogą ciekawe ile na tym gazie możemy stracić?
Bo jakoś to tak nam zawsze wychodzi. Nie bardzo wierzę w to, że nasi „władcy” będą się umieli posłużyć tym bogactwem.
Mimo wszystko chciabym zeby kilka amerykanskich firm ten gaz eksplatowalo (oczywiscie na jak najlepszych warunkach dla nas). O takie firmy rzad USA dba niesamowicie… Ktos kiedys powiedzial, ze to byloby dla nas lepsze niz tarcza antyrakietowa…
Rzeczywiście sprawa jest mało nagłaśniana, ale wydawanie koncesji idzie pełna parą. Już wydano w Polsce 44 koncesje na poszukiwanie złóż gazu niekonwencjonalnego. Zainteresowanie koncernów spowodowane jest amerykańskimi prognozami. Według nich, w Polsce może być od biliona do trzech bilionów metrów sześciennych gazu łupkowego. Dla porównania, rocznie w Polsce zużywamy 14 miliardów metrów sześciennych błękitnego paliwa. Stąd, „szaleństwo” firm sektora gazowego w ubieganiu się o koncesje do robienia odwiertów w Polsce
Panie Rafale zachęcam i wręcz proszę o kontynuowanie poruszonego tematu i wyjaśnienie tych wszystkich niejasności związanych z poszukiwaniem i wydobyciem gazu łupkowego.Bardzo na Pana liczę,jako jedynego z nielicznych rzetelnych redaktorów
Puszczamy nierzetelnie opracowany temat pt.gaz z łupków,łączymy z katastrofą w Smoleńsku i mamy cudowną pożywkę dla wszelkiej maści (…).
Panie Redaktorze, pamiętam, że Pan był kiedyś niezły w branży science-fiction. Pana pytanie, czy nie ma polskich firm, które są w stanie wejść w ten temat, też należy do tej dziedziny (chociaż bardziej fiction niż science). Nie ma Pan nawet pojęcia ile kosztuje wejście technologiczne w ten gaz, jak się nie ma know how. Chyba, że Pan chce, żeby polska firma wydobywała łopatami. Pan to zawsze teoretyzuje, co by można.
Milo zauwazyc, wzrost zainteresowania tym tematem.
O gazie lupkowym w Europe mowilo sie w gazetach biznesowych od okolo 2 lat. A zaczalem czytac uwazniej gdzies pod koniec zeszlego roku, w kontekscie umowy z Rosja i kiedy zaczeto opisywac specyfike polskich zloz – geologia podobna do Teksasu, wiec duze prawdopodobienstwo na sukces, i mozliwa produkcja nawet za okolo 10 lat.
W tym kontekscie wielo, wielo letnia umowa na dostawy gazu do Polski z zewnatrz moze byc w sposob najmniej obrazliwy skojarzona z niedoinformowaniem, ale jest wiele innych bardziej pikantnych epitetow i inwektyw, ktore sie same nasuwaja.
Mam nadzieje, ze ten temat polskiej szansy bedzie podjety przez politykow.
Tak jak to ZUSowiec zauwazyl, koncesja na poszukiwanie i wydobycie jest inna i z tego co wiem podpisuje sie to pierwsze.
Technologia, ktora sie uzywa jest podobno rezultatem zaadaptowania technologii istniejacej od 50-lat, a nie nowej i rewolucyjnej.
To wszystko bardzo dobrze. Trzeba tylko poglebiac zrozumienie tematu, zeby wszyscy wiedzieli i mogli patrzyc decydentom na rece.
Panie redaktorze, jak to sie dzieje, ze jesli chodzi o polska eneretyke zapomina pan o goracych wodach termlnych na ktorych Polska lezy a ktore moglyby w znacznym stopiu wzocnic polska energetyke. Jest mi wiadomo, ze to wlasnie Prezydent Lech Kaczynski interesowal sie tym tematem i powierzyl miedzy innymi te temat prof. z Politechniki Gliwickej i Krakowskiej.
Panie redaktorze odpowiadam panu – nie ma Polskich firm które miały by technologię i pieniądze (niezbędne dla poszukiwania i badania tych złóż) na pozyskiwanie gazu łupkowego. Właśnie dlatego zaangażowane są w to największe światowe koncerny. Nasze rodzime firmy może były by w stanie podjąć temat ale za 30 albo 50 lat.
Gdzie te łupki ? Gdzie te łupy ?
No zaraz zgłosi sie Kulczyk do inwestycji i od razu bedzie tu obciach – ze PO sprzedaje fortune oligarchom za nic.
To niech juz lepiej Shell kupi za grosze. To przynajmniej nie Gazprom.
Czekamy na propozycje od Ojca Dyrektora, to przynajmniej rodzimy inwestor z grubym portfelem i zapleczem potencjalnych akcjonariuszy. W razie czego poprosi Unie o dalsze dofinansowanie – i na pewno je dostanie. Puscimy Gazprom i Putina z torbami !
Łukasiewicz też oddał swój patent za Bóg zapłać!
Mamy już taką tradycję …
Czasami pan mnie wkurza niezmiernie (bywało, że permanentnie) lecz tutaj strzał w sam środek tarczy, w dziesiątkę, w sendo. To arcyważna sprawa obecnie lecz nie wiadomo jeszcze, czy ten balon nie sflaczeje przewiercony świdrami odwiertów badawczych.
Pytanie, ile możemy w rozmowach z Amerykanami rzeczywiście uzyskać. Zdaje się, że niestety tylko oni dysponują odpowiednią technologią i nikt więcej. A to nie daje specjalnie rewelacyjnych możliwości negocjacyjnych, zwłaszcza że doskonale wiedzą jak nam zależy na niezależności energetycznej (zwłaszcza wobec Rosji…). Niestety… Mamy łupki nie mamy siekierki…
Wojtek Białek na swoim blogu (nie musicie tylko kulkami papierowymi się przerzucać między Rzpl a GW) też dzisiaj o tym pisał cytując …rosyjską dziennikarkę z „The Moscow Times”!
))
Ostatnie wydarzenia z pyłem wulkanicznym, nieobecnym Obamą i obecnym Miedwiediewem mają swój medialny kontekst i to szyty grubymi nićmi.
Komuś zależy, aby Polacy chwalili Rosję, gardzili Stanami.
W sieci na pewnym znanym portalu przeczytałem już, jak to bez sensu jest się „uzależniać” od Ameryki. Agentura nie śpi.
pan Ziemkiewicz po raz kolejny dał pokaz rzetelności
Autor powodowany dziennikarską rzetelnością mógłby najpierw sprawdzić ile wynoszą stawki eksploatacyjne dla kopalin. Otóż przynajmniej dla źródeł energii wynoszą one od 0,5% do 2% wartości kopaliny. I tak jest od lat niezależnie od tego jaki jest rząd. Czy ten uważany przez „prawdziwych patriotów” za narodowy czy antynarodowy. Rząd ma do wyboru albo nie robić nic skazując nas na dalszą zależność od Rosji albo zezwolić firmom mającym odpowiednie technologie na poszukiwanie i badanie złóż. Można też zmienić stawki opłat. Ale nie można tego zrobić jedynie dla firm zagranicznych czy tez dla niepaństwowych. Nie można też podnieść 20 krotnie stawek akurat na gaz czy specjalnie na gaz z łupków. Gdyby się natomiast podniosło znacznie opłaty od wszystkich kopalin to zaraz Warszawa została by zdemolowana przez górników z popadających w kłopoty kopalń.
Warto sie zastanowic czy przypadkiem nie istenieje mozliwosc zwiazku przyczynowo-skutkowego miedzy odkryciem zloz gazu lupkowego w Polsce (ktore „mogą zupełnie zmienić układ sił energetycznych w Europie”), a nagla smiercia polskiego prezydenta wraz z wieloma ludzmi z jego otoczenia…
Ktoś napisał, że to pozwolenie na poszukiwanie, a nie wydobycie. Poszukiwanie za procent? Procent liczony od czego? Swoją drogą to ciekawe, że nasi dziennikarze muszą dowiadywać się o działaniach naszego rządu z zagranicznych gazet.
Trafił Pan w dziesiatkę !
O tym samym pisała „Niezawisimaja Gazieta” ! Też zapewnie nie „kaczystowska” stwierdzjąc, że nad uroczystościami pogrzebowym ś. p Prezydenckiej pary, z ktorych usiłowano uczynić festiwal pojednania unosił się opar gazu z łupków! A nasze „postępowe elyty” zrobią to co zawsze! Mają zapewnione wsparcie Moskwy w nadchodzących wyborach to „amierykańców” pogonią! Bo czy inne mają wyjście. Gaz z Rosji musi mieć zbyt. A poza tym gdzież to „Ryśki” Waldka Pawlaka co z PSL „lody kręcą” sprzedadzą swoje półtusze? No przecie nie do USA.
Natomiast jasnym jest, że z Amerykanami trzeba twardo negocjować i to nie tylko kwestię ceny za koncesję ale też i inne rzeczy i to już teraz. A to podział zysków, dopuszczenie do technologii szkolenie naszych specjalistów – taki po prostu rodzaj offsetu ! To właśnie różni inwestycje kapitałowe w krajach wysoko rozwiniętych od neokolonializmu gospodarczego jaki dotyka kraje Afryki. Ale u nas gdzie władzę sprawują „geniusze dotknięci palcem Bożym” nikt o takich sprawch nie myśli! To są dla „dotkniętych” sprawy których nigdy nie rozumieli, nie rozumieją i nie będą rozumieć! To są sprawy dużo trudniesze niż fikcyjna sprzedaż stoczni i „zrobienie w konia” ponad 100 tys pracowników w ramach wyborczego pijaru! Co więcej jak to donosił „Nasz Dziennik” dwa tygodnie temu / wywiady z naukowcami / w Polsce są też opracowane metody poszukiwania i wydobycia gazu z łupków, ale jak zawsze nie było pieniędzy, żeby to wszytko w praktyce przestować!
Panie Redaktorze!
Ja niestety nie mam złudzeń!
No chyba, że zatrudnimy „Mira” siedzi na Florydzie i gra w golfa, może jego pchnąć, żeby pogadał z Amerykanami? Poszukiwanie gazu to też hazard jak mawiają specjalisci z branży.
pozdrawiam
centurion
Jeżeli byłoby to za rządów PIS-u zapewne huk byłby straszliwy a tak wszystko przechodzi praktycznie bez echa. Życzę panu Panie Rafale szukanie porażek tych polityków którzy mają problemy aby nauczyć się jak dbać o polską racje stanu i nasze wspólne dobra. Przecież jak można takim ludziom ufać skoro na każdym kroku ich działań widać nutę zakłamania…
Wielkie uznanie panie redaktorze
Totalna DEZINFORMACJA w sprawie tego gazu.
Czy w tym kraju nie ma jednego porzadnego dziennikarz, ktory napisalby rzetelny artykul na ten temat??
Czym roznia sie koncesje (poszukiwawcza od wydobywczej), czy mamy szanse na wlasne technologie (amerykanie robia odwierty w Niemczech – Niemcy tez nie maja wlasnych technologii) i ile powinnismy „kasowa” za ten gaz, jezeli amerykanskie firmy beda go wydobywac.
Proponuje tez rzucic okiem na najnowszy wpis na blogu Wojciecha Białka i fragmentu dotyczacego gazu lupkowego (ciekawy odnosnik do artykulu rosyjskiej dziennikarki)
Poza wszystkim kto jak nie rzepa ma do zrobi rzetelnie ????????
Panie Rafale proszę o podanie więcej informacji na ten temat, zaróno złóż, jak i ich wykorzystania. Pozdrawiam
Bardzo przytomny komentarz. Jestem przekonany, że u podłoża całej tragedii smoleńskiej leży – od początku do końca – kwestia niezawisłości Polski od Rosji, a zatem – kwestia gazu. W tych dniach, w jednym z komentarzy telewizyjnych przypominano którąś z niedawnych prywatnych rozmów ze śp. Prezydentem Kaczyńskim, który miał oznajmić, że „póki żyje, nie dopuści do sfinalizowania umowy z Rosją” (cytuję z pamięci). Niestety, narastające niejasności wokół katastrofy, dziwne, pełne lękliwego przyzwolenia zachowanie polskich władz i polskiej prokuratury wobec Rosjan, brak pociągnięcia do odpowiedzialności osób winnych ewidentnego zaniedbania elementarnych procedur bezpieczeństwa podróży międzynarodowej Głowy Państwa Polskiego, a w to miejsce coraz bardziej natrętne, chóralne nawoływanie do „przyjaźni polsko-rosyjskiej” przez rząd i przez jakby znów sterowane niewidzialną ręką media, z dnia na dzień budzą coraz większy niepokój o rzeczywiste intencje premiera Tuska i jego rządu w tej sprawie. Pan Ziemkiewicz jest, jak dotąd, jedynym dziennikarzem „z nazwiskiem”,który tak wyraźnie i stanowczo przypomniał o tym zupełnie zasadniczym dla przyszłości Polski problemie.
Panie Redaktorze może i żałoba odwróciła myśli od bieżących problemów ale za to
nieobecność czołowych przedstawicieli PE,UE,NATO i przywódców „starej europy”w
Krakowie pokazała nam tą prawdziwą „wysoką”pozycje Polski w Europie.
Nie chodzi tu by obrażać się na golfa p.Obamy ale żeby poważnie wziąść to pod uwagę.
Nie jestem jakimś zwolennikiem teorii spiskowych lecz historia lubi się powtarzać.
….A może naprawdę wszystkiemu winny wulkan.Pozdrawiam.
Dlaczego Pan Redaktor nie napisze, że chodzi o firmy z USA? Polska drugą Ameryką Łacińską?
Proszę być spokojnym, ten rząd ma świetne osiągnięcia w sprzedaży stoczni, więc poradzi sobie i z tym problemem.
Polska jest biedna i nie posiada takiej technologii – masz racje Enzo zadajac to pytanie.
Udostepnienie rzekomych zloz koncernom musi sie odbywac wg scisle okreslonych warunkow tak abysmy mieli zysk i bezpieczenstwo energetyczne.
Jednak znajac historie i bogactwo naturalne Rosji jestesmy skazani na niebyt.
Rosjanie storpeduja kazda probe inwestycji wydobycia gazu w Polsce. Zaczna od zniechecenia, zastraszenia a jesli to nie bedzie skutkowac to do sabotazu.
Z namiestnikiem jamajka Rosjanie juz w samym zarodku zabija mysl wydobycia gazu
w Polsce.
Proponuję przeczytać prawo górnicze i geologiczne, a potem brać się za ocenę. Koncesja na poszukiwanie, a koncesja na wydobycie to dwie różne rzeczy.
Nareszcie! Nareszcie ktoś poruszył ten temat w Rzepie. Kilka dni temu informacja o tym, że firmy amerykańskie otrzymują koncesje na eksploatacje polskiego gazu ze złóż łupkowych, za 1% udziału, podczas gdy normalnie jest to ok. 20% pojawiła się na Onecie (przedruk za The Economist) i… zniknęła po godzinie. Już choćby to daje sporo do myślenia. Jeżeli jest to prawda, to… wolę nie myśleć.
Panie Rafale,
proszę się „doinformować”.
Technologię wydobycia gazu ze złóż łupkowych posiadają firmy amerykańskie, które poświęciły 15 lat badań na ten temat i nie zamierzają tej technologii sprzedawać, ani licencjonować. Więc mają praktycznie monopol i jedyne co możemy zrobić to zgodzić się na ich warunki lub nie wydobywać gazu.
Zupełnie inną kwestią jest cena, ponieważ 1% jest rzeczywiście wartością skandaliczną jeśli inni robią to za 20%.
To krytyczna sprawa dla bezpieczenstwa energetycznego Polski!!! To nie może być kwestia, która zajmuje się sam wicepremier Pawlak. Szczególnie, że pamiętamy jak troskliwie potraktował J&S… Nie dajmy ponownie sprzedać naszych zasobów za ułamek ich wartości.
Techniku maszy rolniczych- DO BOJU!
Zaraz, zaraz. A co z nasza technologia? Nikt w Polsce nie ma kasy na zakup albo pomyslu jak to zrobic?
Co z naszym gornictwem? Nie chce sie zmodernizowac? Lepiej poczekac, nauczyc sie wydobywania i nie sprzedawac praw do wydobycia.
1. Wokół tego była niedawno burza w internecie. Stosowne ministerstwo wyjaśniało, że daje licencje na poszukiwania. Jeśli jest tak jak Pan pisze – to oznacza, że oni kręcą i nalezy to wyjasnić.
Polskich firm chyba rzeczywiście nie mamy – bo to ponoć bardzo skomplikowana i droga technologia.
2. Sprawa ta stała się głośna PRZED podpisaniem przez Pawlaka umowy z Rosją na 35 lat. Tymczasem jest wielce prawdopodobne, że niezależność możemy uzyskać już za kilkanaście lat!
3. Tak się złożyło że równocześnie obserwujemy ocieplenie stosunków z Rosją. Ale to zapewne zupełnie przypadkowy zbieg okoliczności.
A tragicznie zmarły Prezydent zabiegał o suwerenność energetyczną Polski
Panie Rafale – o gazie łupkowym huczy – przynajmniej w tzw. dziennikarstwie obywatelskim od przynajmniej tygodnia. Szkoda, że media dopiero teraz to zauważają. Dobrze, że przynajmniej teraz.
Czyż nie wydobycie gazu łupkowego nie wymaga zaawansowanej technologi której Polska nie posiada?
gdzie sa te lupki? jestem zainteresowany inwestycjami. Pilne.
„Polska sprzedaje obecnie koncernom zagranicznym (czy nie ma firm polskich?) prawa do swych złóż za cenę dwudziestokrotnie mniejszą” – czy to jakis wyjatek, czy moze potwierdzenie reguly, jak dzialaja „przedstawiciele narodu”?