TVP czeka na gajowego

Subotnik Ziemkiewicza

Nie ma dobrej odpowiedzi na pytanie „jakie media”. Jeśli prywatne, to będą ścigać się do gustu debila, i to też nie każdego, ale wyłącznie z tzw. targetu, czyli wielkomiejskiego singla przed czterdziestką, wydającego dużo na rozrywki i biorącego dużo kredytów. Jeśli państwowe, czy, jak uparcie chcą się niektórzy oszukiwać, publiczne, to będą na nich się starali położyć łapę politycy – dążąc za wszelką cenę do stanu dla nich idealnego, to znaczy, żeby mogli wydzwaniać do redaktorów programów informacyjnych i instruować ich, jakie to ważkie wydarzenie z udziałem prezesa ma dziś być newsem dnia, i którą z afer odpalonych przez gazety należy podchwycić, a o której głucho milczeć.

To fakt, że partia obecnie rządząca jest od tej drugiej reguły wyjątkiem i bodaj jako pierwsza w krótkich dziejach III RP nie starała się na TVP i Polskim Radiu położyć ręki. Wynika to, jak z sądzę, z innej technologii sprawowania władzy, którą przyjął Tusk, i która jak na razie dobrze się z jego punktu widzenia sprawdza (z punktu widzenia interesu publicznego przeciwnie, ale bliższa koszula ciału) − technologii rządzenia poprzez swoiste kontrakty z sitwami kontrolującymi rozmaite obszary życia publicznego. Prawo − sitwie prawniczej, biznes − sitwie biznesowej, służbę zdrowia − sitwie ordynatorsko-profesorskiej, naukę − sitwie zgredowsko-akademickiej, i tak dalej. A media − sitwie magnatów medialnych. Oczywiście w zamian za złożenie władzy hołdu lennego. W takim układzie media państwowe nie są tak niezbędnym narzędziem rządzenia, jakim były dotąd, Platforma przyjęła więc linię, którą w kuluarowych rozmowach jeden z jej liderów streścił krótko: „zagłodzimy ich”.

Nowość polega więc na tym, że Platforma, jako pierwsza rządząca partia, nie starała się przejąć mediów państwowych, tylko doprowadzić do ich stopniowego zniszczenia, co się w znacznym stopniu udało. Partie opozycyjne miały w tej sytuacji szansę zrobić coś pożytecznego dla wszystkich i nie tylko uratować ich istnienie, ale też zrobić z nich media prawdziwie publiczne.

(„Proszę się wyśmiać, ja poczekam” − jak śpiewał Jacek Nieżychowski. Już można dalej?).

Owszem, pożytecznego − powtórzę na użytek tych czytelników, z którymi znamy się od bardzo dawna. Idea publicznych mediów to jedna z takich spraw, jak, na przykład, legalizacja związków homoseksualnych, co do których od czasów UPR-owskiej ortodoksji zmieniłem zdanie. Może zreedukowali mnie zblatowani z władzą i establishmentem magnaci medialni i nadredaktorzy? Fakt, że od paru lat jestem w prorządowych mediach komercyjnych na czarnej liście. Nie żalę się tu ani nie chwalę, podaję tylko przykład − sprzedaję po kilkadziesiąt tysięcy książek, na moim blogu administrator doliczył się ostatnio prawie dwóch milionów wejść, program, który prowadzę w TVP Info w niedzielne poranki regularnie ogląda około pół miliona widzów, co o tej porze stanowi około 8 proc. tzw. udziałów. Są podstawy uważać, że moje zdanie kogoś interesuje, a nazwisko jest w stanie kogoś przyciągnąć. Mimo to taki na przykład TVN-24, którego pracownicy podskakują jak przysłowiowe nożyce na stole, gdy się stwierdzi oczywisty fakt, iż robią telewizję protuskową, przez ostatnie trzy lata zaprosił mnie… hm, dwa razy, po czym za każdym razem, po jakiejś godzinie, szalenie speszona osoba zapraszająca dzwoniła bełkocząc coś, że sorry, zmieniła się, eee… ogólna koncepcja programu, i w ogóle odwołujemy wszystkich gości, bo zapraszamy, eee… zupełnie innych, tak że rozumie pan… Dziwnym trafem zaczęło się tak, gdy napisałem parę oczywistych słów o sławetnym dilu z warszawskim stadionem Legii w tle.

Myślę, że w takiej sytuacji jest wielu publicystów, którzy nie chcieli opowiedzieć się, jak nakazuje dziennikarska etyka III RP, po stronie tych, którzy się załapali, przeciwko oszołomom, mącącym sielankę „największego historycznego sukcesu w dziejach Polaków”. I ja, i oni wszyscy chcielibyśmy, żeby politycy nie mieli żadnego wpływu na media. Ale żyjemy w kraju, w którym wszystkie media są z nadania władzy, w którym to, komu wolno wydawać gazetę, a komu mieć prywatne radio albo telewizję zadecydowało się w jakichś szemranych, nie do końca nawet przejrzystych gremiach pochodzących z magdalenkowej nominacji, i trudno nie zdawać sobie sprawy, że gdyby ten polityczny układ w pewnej chwili się nie rozszczelnił, to byśmy mogli sobie mazać farbą po murach, względnie, od niedawna, blogować w internecie. Takie są fakty, że tylko pojawienie się znaczącej politycznie opozycji antyokrągłostołowej umożliwiło wejście do głównego nurtu publicznej debaty dziennikarzom spoza kręgu wychowanków i akolitów sekty z Czerskiej.

Tylko, niestety, szybko się okazało − właściwie ostatnim przekonującym dowodem było tu odwołanie z TVP Wildsteina − że i ta opozycja ma do mediów podejście takie samo, jak miała „władza ludowa” i ci, co się z nią zblatowali przy wiadomym meblu. To smutne, ale to jeszcze nie tragedia. Przywykłem, i koledzy zapewne też, że dziennikarz zawsze gra w taką grę – dotrzeć do ludzi z tym, co im chce powiedzieć, czasem kosztem tego, że nie powie wszystkiego co chce, ale nigdy nie powie tego, czego nie chce. Przywykłem też, że, wbrew stereotypowi, dziennikarz o przekonaniach konserwatywnych zawsze był w III RP większym wrogiem dla polityków zwanych „prawicowymi”, niż dla udecji czy postkomunistów – bo wedle myślenia polityka prawicy, na to, co o nim pisze „Nie” albo „Wyborcza”, może machnąć ręką, a dziennikarz zwracający się do prawicowego wyborcy może pomóc jego prawicowemu konkurentowi, więc takiego właśnie trzeba mieć pod kontrolą albo zniszczyć. Takie jest życie w PRL-bis, i można sobie z tym radzić. Smutne, ale jeszcze nie tragedia.

Tragedia to to, że „człowiek, który ukradł Polsce prawicę” (uważny czytelnik wie, kogo tak nazywam) zabrnął jak zwykle w swoje genialne strategie, które, wbrew życzliwemu dla niego stereotypowi, zwykle nie są żadnymi strategiami, tylko skutkiem emocji, by nie rzec wręcz histerii. PiS mógł się bez trudu dogadać z Farfałem, miał z jego strony całkiem sensowne propozycje (i chyba tego właśnie bał się salon, rozpętując taką histerię). Ale potraktował go jak szczeniaka, który ukradł Braciom ukochaną zabawkę. A poza tym, czy to się prezes PiS brzydził „byłym neonazistą” (PO się nie brzydziło, tak jak nie brzydzi się przyjmować wszechpolskich pogromców „parad równości”, gdy mu to daje władzę w województwie), czy psychologicznie nie był zdolny do przyznania Giertychowi podmiotowości politycznej… Dość, że wolał się ułożyć z SLD.

Od razu, wiedząc, kogo ze swej strony wyznaczył PiS do zawierania tego układu, można było być pewnym, że Kwiatkowski z Czarzastym zjedzą takich „partnerów” na przystawkę nawet nie popijając. No i proszę. Już się okazało, że zamiast z Giertychem, zawarł Kaczyński koalicję („nie ma żadnej medialnej koalicji”, powtarzają wszyscy działacze SLD i PiS − proszę się wyśmiać, ja poczekam…) − Owoż, zawarł koalicję wcale nie z SLD, ale wprost z PZPR, a wręcz z SB, które na Woronicza przetrwały ostatnie dwadzieścia lat w znakomitym stanie.

Konkrety? A proszę − pisałem o nowym szefie „Panoramy”, Jacku Skorusie, który w stanie wojennym, co przypadkiem przypomniał film Macieja Gawlikowskiego o KPN, robił arcypodłe, esbeckie programy „Z archiwum »Solidarności«”. Parę dni minęło, i nasza wiedza wzbogaciła się o to, że redaktor Skorus był nie tylko jawnym, i Tajnym Współpracownikiem SB o kryptonimie „Zbigniew”, pozyskanym w roku 1982 „na zasadzie dobrowolności”. Proszę, proszę! Oczywiście, jak się domyślam, TW „Zbigniew” „nikogo nie skrzywdził”, ale i tak, to już prawie Autorytet Moralny!

No, gdy nawet nie szefem, ale komentatorem czegokolwiek zostaje dziennikarz oskarżany o zbrodnię własnego zdania (w języku establishmentu „pisowiec”), to zaraz burzą się związki zawodowe, a „Wyborcza” biegnie im w sukurs. Kreatura, która w takich np. Niemczech miałaby od dwudziestu lat absolutny zakaz pracy w zawodzie dziennikarza, nikomu zaś nie przeszkadza. Ale dlaczego nie przeszkadza nawet ludziom Kaczyńskiego, którzy, jednocześnie, milcząco zaaprobowali usunięcie ze stanowiska Anity Gargas za emisję filmu o Jaruzelskim, i szlaban na filmy dokumentalne o łajdactwach PZPR, SB i ich dysponentów?

No cóż, brzydziło się „byłym neonazistą”, teraz trzeba się kolegować z esbeckimi kapusiami, i to wcale niekoniecznie byłymi. Wiem, że delegaci PiS będą dziś zajęci ważkimi sprawami – jako to, którą z pań wysunąć teraz do kamer, i w ogóle jaki zrobić „nowy imidż”. Ale może niech się w wolnej chwili zastanowią przez moment, gdzie się podziały ich twarze.

Wstyd tym większy, że to wszystko dokładnie po nic. Bo i tak niebawem, może jeszcze w marcu, minister skarbu wprowadzi do TVP swojego komisarza − strategia „głodzenia” dała wszak znakomity wynik i sytuacja finansowa spółki w pełni to usprawiedliwi. Jak w starym dowcipie o partyzantach, przyjdzie gajowy i wyrzuci z lasu… I telewizja państwowa dołączy do radosnego chóru stacji prywatnych, przekonujących na każdym kroku, że jest świetnie i coraz lepiej. W państwowej będzie „poważna”, misyjna publicystyka, z pluralizmem poglądów jak w piątkowym poranku TOK FM. W komercyjnej, która wszelkiej publicystyki ostatecznie się już wyzbywa, jako dla targetowego debila zbyt trudnej, ciężar debaty publicznej i politycznej biorą zaś na siebie Wojewódzki i Majewski. Skądinąd, jak wynikło z badań, obok Owsiaka największe autorytety dla polskiej młodzieży.

Czasem się zresztą zastanawiam, czy może Polactwo, które przez dwie dekady nie potrafiło wyłonić żadnych poważnych państwowych czy intelektualnych elit, ani przyzwoitej władzy, ani sensownej opozycji, nie zasługuje po prostu na nic lepszego.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(163) Komentarzy do “TVP czeka na gajowego”

    -
  1. koham.mihnika.copyright pisze:

    Przepraszam, czy tu bija?

    Dobre 0

  2. UPR pisze:

    Może najpierw zrezygnuj z KRUSu?

    Dobre 0

  3. niedźwiadek pisze:

    TVP jest matecznikiem polskiej tradycji i kultury przeto wcześniej czy później rozpadnie
    się pod naporem depolonizatorów kraju nadwiślańskiego. Gdyby Polacy stanowili większość wyborców mogłoby być inaczej. Ale nie są. Są mniejszością. i to zdecydowaną.
    Przez kilku rzetelnych, inteligentnych , zaangażowanych i niezależnych publicystów jesteśmy regularnie informowani o dłigości i jakości sznura, na którym Polacy zawisną.
    Bóg powierzył przyszłość i honor Polaków w ręce ‘dwóch takich’ i cie się nie sprawili.
    Obcy z obowiązku a swoi z głupoty wdceptali ich w ziemię.

    Dobre 0

  4. Aleksandra pisze:

    Nie na temat, ale pamietam jakis quiz w TV, kiedy pana Majewskiego zapytano o jego szczegolne zainteresowania. Okazalo sie, ze samochody sa jego wielka pasja. Po czym padlo pytanie skierowane do pana Majewskiego:
    ” Z czym kojarzy ci sie miasto Detroit?”
    Niestety wielki showmen nie udzielil zadnej odpowiedzi. To pytanie dla pasjonata motoryzacji bylo zbyt trudne.

    Byc moze ktos bardzo chce, aby debate publiczna posejmowali tacy medrcy

    Dobre 0

  5. Andrzej pisze:

    „Prawo − sitwie prawniczej, biznes − sitwie biznesowej, służbę zdrowia − sitwie ordynatorsko-profesorskiej, naukę − sitwie zgredowsko-akademickiej, i tak dalej. A media − sitwie magnatów medialnych. Oczywiście w zamian za złożenie władzy hołdu lennego.”
    Teraz już rozumiem na czym polega liberalizm PO.

    Dobre 0

  6. oburzony* pisze:

    Panie redaktorze niech pan przypomni jakie poglądy wymagane są w TVN i innych prywatnych stacjach., ponieważ część społeczeństwa gorzej wyrobiona ,,politycznie,, nie zawsze może zrozumieć dlaczego pan Palikot i pan Niesiołowski prawie codziennie goszczą w pewnej stacji telewizyjnej i tak ostro atakują Prawo i Sprawiedliwość a ta partia już prawie 3 lata jest w opozycji.A to że dziś mamy 13 % bezrobocie i kolejki u lekarza na rok do przodu odpowiada tylko PO..Ataki Tuska na telewizję publiczną i próba jej zniszczenia doprowadzą go na smietnik historii.Brońmy telewizji publicznej i jej wielkiej misji..Osobiscie dziękuję za TV Historia i wspaniałe programy z pana udziałem panie redaktorze.Przypomnę że komunisci powtarzali przez 50 lat kłamstwo że to Niemcy wymordowali 22 tyś Polakow w Katyniu i innych obozach zagłady..a zrobiło to sowieckie NKWD.

    Dobre 0

  7. Wojciech Naja pisze:

    Gorzko, ale szczerze i prawdziwie. Pozdrawiam Panie Rafale.

    Dobre 0

  8. EX pisze:

    Media publiczne przejmie ostatecznie nie PO, lecz Komitet Obywatelski Mediów Publicznych, z m. in. takimi osobami jak Jacek Żakowski, Kazimiera Szczuka, Agnieszka Holland, Olga Lipińska, Michał Zadara i inni przedstawiciele lewicy i skrajnej lewicy. W komitecie jest też ileś osób o poglądach umiarkowanych, ale lewica w nim dominuje.

    Dobre 0

  9. redneck pisze:

    To już przecież Naczelnik odkrył , że ,,Polacy to chyba wszyscy są idioci”.Tym więcej trzeba ulic,placów Jego imienia.I pomników – bo wbrew polactwu robił wszystko…

    Dobre 0

  10. kataryniarz pisze:

    Wielce Szanowny Panie Redaktorze, m.in. mój “utrzymanku” (skąd innąd zastanawiający jest ten Pana pęd do…państwowego korytka – rzepa,tvp) że płacę podatki, że część jakaś podatków tych to zapewne pensje pana w mediach “publicznych” (przejętych przez Pis-okrzyżowców i ich uwznioślonych moralnie pyblicystów). A może tak co by być w zgodzie z własnym sumieniem (czego odmaiasz Pan senatorowi Romaszewskiemu) popracowałbyś Pan w warunkach rynkowych, “na swoim”, za swoje a nie jeno korzystał z otoczki ochronnej jedynie słusznej Partii Matki. Łatwo jest rzucać razy na lewo na prawo wiedząc że postawa taka jedynie Pana Pracodwacę (Pana Jarosława) do pana bardziej przekona i pomoże czas jakiś na “państwowym” terminować. Piszesz Pan, że i Kaczorom potrafisz ..”do pieca”, no tak…pewnie instrukcje szły co by mniej tego lukru bo od tego to i już kotka alika mdliło.
    Stawiiasz się Pan w roli antysalonowca, demaskatora polactwa, michnikowczyzny i mediów przekupnych. Zapraszasz Pan do swych programów (quasipublicystycznych) w TVP.INFO kolegów o podobnych do pana podlądów (zastanawiające to jest że publicze szkiełko jako jedyne w tego typu formacie jak. “loża prasowa” tvn24, “puszka paradowskiej” Superstacja czy inne takie, Pan i pana jedynie słuszni pobratymcy w programie “pod prasą” czy “antysalon” spijają sobie słowa z dziubków, gaworzą miło zasze…ZAWSZE w przewadze liczebnej jedyniesłusznych. Zastanawiające jest że prawie wcale nie konfrontuje się Pan z innomyślącymi (face to face), czyżby jedynie z wlasnego gniazda portrafisz pan kąsać? mentalność ratlerka

    Dobre 0

  11. EX pisze:

    Panie Ziemkiewicz, używanie słowa „Polactwo” jest przejawem braku kultury. Więcej, jest przejawem głębokiej pogardy wobec innych ludzi. To Pana ulubione słowo brzmi podobnie do słowa robactwo. Tak Jarosław Kaczyński, jak i Pan, jesteście niechrześcijańscy.

    Dobre 0

  12. wiktor1 pisze:

    Red. Ziemkiewicz konkluduje:
    Czasem się zresztą zastanawiam, czy może Polactwo, które przez dwie dekady nie potrafiło wyłonić żadnych poważnych państwowych czy intelektualnych elit, ani przyzwoitej władzy, ani sensownej opozycji, nie zasługuje po prostu na nic lepszego.
    *Dodałbym, że Polactwo znajduje uosobienie z Ziemkiewiczu i na odwrót. Jedno warte drugiego i na nic lepszego nie zasługuje. To, czego red. Ziemkiewicz nie dostrzega, bo Polactwo mu przeszkadza, że obywateli RP jest znacnie więcej niż jemu podobnych.

    Dobre 0

  13. Jagrześ pisze:

    Dziękuję za „odtrutkę”. Działa skutecznie, wracam potem w ciągu tygodnia, miesiąca do Pana tekstów z ogromną przyjemnością.
    Żal mi tylko tych rozmaitych „zawszewszystkowiedzących”, śliniących się w niektórych w komentarzach, „targetów” i innych młodocianych z nożami w dresach adidas – im zawsze wystarcza butelka denaturu, taniec z gwizdami i Jakub W. na wysokich obcasach. Tego ci u nas w każdej tv dostatek

    Dobre 0

  14. dechartres pisze:

    „Człowiek, który ukradł Polsce prawicę” – czyli Nasz Najdroższy Prezes Kraju Jarosław. Czy Prezes ukradł prawicę czy po prostu w wyniku całego splotu wydarzeń i nieprawdopododobnego szczęscia – kompromitowanie się kolejnych partii i liderów prawicowych – przywództwo polskiej prawicy spadło Prezesowi na łeb tak jak pusta butelka po coca-coli temu buszmenowi z Kalahari w filmie „Bogowie muszą być szaleni” ? Genialne strategie i jeszcze genialniejsza polityka personalna – do strategicznych zadań Najdroższy Prezes wyznacza Kazimierza chłopaka Isabel – jedyna umiejetność jaka on prezentował to wpierdalanie pożywnych rosołów z Kołami G

    Dobre 0

  15. Fryderyk pisze:

    Aż się na przekór „władzom” i „zwierzchnościom” zainteresuje niedzielnym programem szanownego Redaktora!

    Do tej pory wiedziałem tylko, że ów program „jest” – teraz, skoro wiem nawet o kiedy i której godzinie z przyjemnością dołączę do półmilionowego grona „pisowczyków”.

    Z niecierpliwością czekam także na kolejne wydanie Cafe „Rz”!

    Dobre 0

  16. toedi53 pisze:

    Panie Ziemkiewicz,Pan się nie wstydzisz brać pieniędzy od telewizji rządzonej przez PiS z SLD,czyż Panu nie palą ręce kiedy sięgasz Pan po komunistyczno-solidaruchowe pieniądze.A jeśli Pan się nie brzydzisz,bo ponoć pieniądze nie śmierdzą,to pomyśl Pan o swoich dzieciach,które jak dorosną wstydzić się będą ,tego co tatuś w przeszłości pisywał.A Fe!!!

    Dobre 0

  17. hudriwudri pisze:

    Panie Rafale – moze ten pomysl z partia polityczna nie jest taki zly, cooo ?

    Dobre 0

  18. MAJOR FLASH pisze:

    Nie żalę się tu ani nie chwalę, podaję tylko przykład − sprzedaję po kilkadziesiąt tysięcy książek, na moim blogu administrator doliczył się ostatnio prawie dwóch milionów wejść, program, który prowadzę w TVP Info w niedzielne poranki regularnie ogląda około pół miliona widzów, co o tej porze stanowi około 8 proc. tzw. udziałów. Są podstawy uważać, że moje zdanie kogoś interesuje, a nazwisko jest w stanie kogoś przyciągnąć.
    No to na prezydenta a jak to się ma do POlactwa 20 lat pan pisze i co i nic to dla kogo PAN pisze (dla chleba słusznie)
    jak Potworny Obłęd bez PiS u TAK PAN bez komisarza adama zagubieni jak wujek dobra rada to na kogo głosować CZWARTA WAADZOOO przekonaj pan te 600tys wyborców, fanów . esbe sld POmioty stalina be kaczyński be psl a fe neonePOtyzm
    z rękawa tymiński 2 lepper reaktywacja rozwiązać parlament zmienić ustrój zaproponuj pan coś konkretnie z taką wadząąąą
    potencjałem oraz wiedzą .A jeśli nie to przestań pan biadolić i walić w jakąkolwiek partię konserwatywną póki nie wygra wyborów bo chłopakom z czerskiej to bardzo odpowiada bo nie mamy jak pan słusznie zauważa demokracji tylko pełokrację
    oligarchiczno tewukrację .Od płaczu to są forumowicze

    Dobre 0

  19. Władysław pisze:

    Autor nie nie wykazal jednak „zlotego środka’ dla przeciwstawienia się „panstwowej” i” komercyjnej „TV. Natomiast chwała Autorowi, za wykazanie współpracy PiS-owców z „usbekami” , inaczej mowiąc bekartami komunistów w zakresie kształtowania programów TV( vide: obrona tow.Jaruzelskiego) -nawet za cenę obiektywnego i zgodnego juz z prawdą historyczną faktów -byle tylko przeciwstawiac się rządowej koalicji a własciwie pobratymcowi z pod znaku PO. W rezultacie mamy posłanników kultury politycznej w osobach, Majewskiego a szczególnie Wojewódzkiego na uzytek” targetowego debila”.Jednak szkoda ,że Autor ustawia p.Owsiaka w jednym szeregu z tymi”wojewodzkimi”, ktorzy propagują kulturę bycia przeciwstawną wartościom humanitarnym , bowiem to oni a zatem i PiS ,osmieszają wszystko co starsze pokolenie wniosło lub moze jeszcze wnosić do publicystyki historycznej.

    Dobre 0

  20. wybiórczy pisze:

    Z niecierpliwością czekam na niedzielny Antysalon. Taki ze mnie masochista!

    Dobre 0

  21. Pilot pisze:

    Telewizja państwowa,niesłusznie nazywana publiczną – dogorywa.Powszechny „zwyczaj” niepłacenia abonamentu przez nowe,młode rodziny,którym jakimś cudem udało się zdobyć samodzielne mieszkanie,ostatnie zwolnienie od abonamentu uboższych,ale bardzo licznych emerytów,a także bezrobotnych /i tak nie płacili/i innych mniej licznych grup,drastycznie utrudniona egzekucja abonamentu, musi doprowadzić do krachu.
    Zatem – Panie Redaktorze – ustanie walka polityków o tego trupa,tyle tylko,że nie w najbliższym czasie.
    Politycy wszystkich opcji i tak biegają zdyszani do komercyjnych stacji.Obrażony na lewacką Superstację PIS zarzucił bojkot,co widać,słychać i czuć.

    Dobre 0

  22. noychoH pisze:

    Aleś Panie Rafale dał dziś plamę – Żeromski, jak uczą nas, miał na imię Stefan, nie Stanisław.

    Dobre 0

  23. Frau Libido pisze:

    Donald T. powinien odpowiedzieć przed sądem za publiczne nawoływanie do niepłacenia abonamentu. Odpowie?

    Dobre 0

  24. tm pisze:

    „Czasem się zresztą zastanawiam, czy może Polactwo, które przez dwie dekady nie potrafiło wyłonić żadnych poważnych państwowych czy intelektualnych elit, ani przyzwoitej władzy, ani sensownej opozycji, nie zasługuje po prostu na nic lepszego.”

    Nie potrafi i potrafić nie będzie. Tak jak nie potrafi Ameryka Łacińska ustrzec się przed wszechwładnymi kartelami, Niemcy przed rządami Hitlera, a Rosja przed zarazą komunizmu.
    Raczej europejską demokrację należy uznać za incydent, który już niedługo zostanie przywołany do porządku przez brutalny, acz efektywny chiński zamordyzm.

    Dobre 0

  25. Aldona pisze:

    To o czym Pan pisze jest tak prawdziwe, że aż smutne … .

    Pozdrawiam

    Dobre 0

  26. Andrzej pisze:

    Szanowny Panie Redaktorze!
    Mysle, ze dzisiaj Polactwo na inna niz POlszewicka wladze, ktora wybralo i nadal strasznie, z umilowaniem popiera, nie zasluguje. Prawie kazdy w naszym ukochanym kraju chcialby przeciez krecic swoje lody w sPOkoju, a to wlasnie POlszewicy gwarantuja. Niestety tylko to! I wara od tego przyrodzonego POlactwu prawa.
    Pozdrawiam

    Dobre 0

  27. irek pisze:

    Szanowny Panie Redaktorze
    Obecnie PIS jest największą, konstruktywną, opozycyjną partią prawicową. Dla mnie jest to partia, która broni podstawowych wartości- moralnych i etycznych. Wartości takie jak Bóg, Honor i Ojczyzna są najważniejsze dla każdego Polaka i nie można za cenę doraźnych sukcesów politycznych łamać te wartości. To jak podważanie aksjomatów w matematyce. Jeżeli będziemy tak postępować zatracimy „prawdę”, a na to tylko czekają na Czerskiej. Mam nadzieję, że PIS odstąpi od takich „związków” dzięki Pana interwencji.

    Dobre 0

  28. wasilewski pisze:

    Gwoli podsumowania mojego poprzedniego wpisu – zaliczam Pana do grona najbardziej wiarygodnych polskich dziennikarzy, ale przecież wiarygodności nigdy za wiele.

    Dobre 0

  29. januszd pisze:

    Sugestia zawarta w ostatnim zdaniu, ze narody które stawiamy sobie za wzór ,wyłoniły „sobie” elity i polityków uwłacza logice i nie znajduje żadnego odniesienia do praktyki ziemskiej cywilizacji.
    Uważam [bo nie dociekamy już prawdy(zgodnie z zasada poprawności politycznej oraz w obliczu usunięcia z przestrzeni publicznej autorytetów) w oparciu o dowody istniejace w obszarze cywilazcji eurpejskiej], ze podmiotowość Naszego społeczenstwa ogranicza jego status materialny. Pamietam dramatyczna wypowiedż w TV Jana Nowaka Jeziorańskiego o tym jak po roku 1989 odzyskalismy wolność polityczną ale stracilismy wolność eknomiczną.
    w mediach nie istnieje postulat wymagania od elit politycznych dzialan mających na celu mozliwość bogacenia sie polskich obywateli. Nie jest priorytetem polska gospodarka. Bez echa przechodzi informacja o tym, że „polski przemysł motoryzacyjny jest w najlepszej kondycji na tle przemyslu motoryzacyjnego innych państw wspolnoty EU. Przeciez nie ma polskiego przemysłu motoryzacyjnego. Mozna w wypowiedziach polityków i dziennikarzy usłyszeć o potrzebie podnoszenia innowacyjności i wydajności polskiej gospodarki. Ale nie istnieje w społecznej świadomości potrzeba dbania o polską gospodarkę. Bogactwo i siła państw bierze się z siły ich gospodarek (trywializm). Siła państwa bieże sie z sily ich obywateli ( trywializm). Siła elit bierze się z siły obywateli(tr..).
    Dlaczego Pan redaktorze nie widzi potrzeby inspirowania działań majacych na celu:
    - budzenie swiadomości ekonomicznej obywateli,
    - zabezpieczaniu ekonomicznych interesów polskiego społczenstwa,
    - tworzenia swiadomości, że powinnościa elit jest dbanie o mozliwość
    bogacenia sie obywateli,
    - pokazywanie przykladów nt tego jak robia to nasi sasiedzi,
    Twierdzę, że w Pana tekstach istniej powazna nierównowaga. Zdecydowanie brak „nogi” o ekonomicznej podmiotowości polskiego społeczeństwa.

    Dobre 0

  30. Gruby pisze:

    Jarosław Kaczyński koalicją z SLD-PZPR całkowicie się skundlił. Z obrzydzeniem (nie fizycznym) patrzę na tego koniunkturalistę, który nie tylko okazał się beznadziejnym przywódcą, ale również marnym strategiem. O kuriozum… ten obrzydliwy dil z najgorszym komunistycznym menelstwem nic mu nie dał jeszcze bardziej pogrążając PiS. Po klęsce w wyborach samorządowych, prezydenckich i parlamentarnych nastąpić musi w PiS przewartościowanie, miejmy nadzieję, że już bez Kaczyńskich i jego luster.

    Dobre 0

  31. kamzik pisze:

    RAZ pisze: „Czasem się zresztą zastanawiam, czy może Polactwo, które przez dwie dekady nie potrafiło wyłonić żadnych poważnych państwowych czy intelektualnych elit, ani przyzwoitej władzy, ani sensownej opozycji, nie zasługuje po prostu na nic lepszego”.

    Nie zgodzę się… jest pełno wartościowych osób w Polsce które chcą robić wiele rzeczy dla ogółu, ale nie mogą wybić się na szersze wody polityki, gdyż ogranicza to wszystko ordynacja proporcjonalna, którą UW i SLD razem z Kwaśniewskim nam sprezentowali w Konstytucji z 1997r. To jest główna przyczyna braku wymiany elit, braku odpowiedzialnosci posłów przed wyborcami, gdyż o obsadzeniu wyborczych list partyjnych decyduje góra czyli najwyższe kierownictwo partii. Nie jestes lojalny, nie dostaniesz sie ponownie na listę. A sam kandydat nie wystartuje, jak mogłoby być w przypadku wyborów większosciowych, bo ord. prop. narzuca próg 5% dla partii itp utrudnienia. Stąd od 20 lat wciąż oglądamy te same twarze w TV, dla których w większości Sejm to przechowalnia; wierni i mierni, bez żadnej inicjatywy.
    Pozytywnym przykładem są gminy do 20 tys mieszkańców , gdzie wójtowie niejednokrotnie są wybierani w wyborach wiekszosciowych przez kilka kadencji pod rząd – mieszkancy bowiem dobrze oceniaja prace takiej osoby i daja mu kredyt zaufania na kolejne lata, a to w konsekwencji pozwala takiej osobie realizaowac dalekosiezne plany.
    Uważam, że ordynacja proporcjonalna (a raczej brak ordynacji wiekszościowej do sejmu) to główna przyczyna degeneracji życia publicznego.
    Tylko na miłość Boską dlaczego konserwatywni publisyci o tym nie piszą???
    Pamiętam art. J.Żakowskiego w „Gazecie Słupeckiej” o przewadze ordynacji proporcjonalnej nad wiekszosciowa – toż to stek farmazonów i nawet ja mógłbym podważyć te argumenty. Ale on jednak o tym pisze a osoby które czytają Politykę łykają to jak młode pelikany. I tu jest róznica.
    Pozdrawiam RAZa – ale mam dla nie go sugestię: czasem zamiast pisania diagnoz mógłby przedstawic jakies recepty. Tak sie buduje dyskusję publiczną.
    Sory za literówki

    Dobre 0

  32. Niech Pan założy partię polityczną.

    Dobre 0

  33. Teo pisze:

    Do oceny polskiego życia publicznego potrzeba zatem wiele subtelności spojrzenia. Albowiem jeśli jesteśmy – a nie łudźmy się, że rzecz wygląda inaczej – społeczeństwem prostaków, to społeczeństwo wynosi do władzy siły, które najlepiej potrafią do prostaka się dostosować. Jednakże takie dogadzanie pospolitym gustom i sposobom myślenia może być zupełnie spontaniczne: polityk lub komentator po prostu ma „szczęście” reprezentować ludzką tandetę – ale może również wynikać z przemyślanej strategii cynicznego realizmu w myśl zasady, że jeśli chcesz podnieść głupca, zacznij do niego mówić jego językiem, przekonaj do siebie, a dopiero potem małymi krokami rozświetlaj mu w głowie.
    Tylko kto na obecnej scenie politycznej jest spontanicznym kretynem, a kto kretyna tylko udaje?

    Dobre 0

  34. fritz pisze:

    Cytat: Czasem się zresztą zastanawiam, czy może Polactwo, które przez dwie dekady nie potrafiło wyłonić żadnych poważnych państwowych czy intelektualnych elit, ani przyzwoitej władzy, ani sensownej opozycji, nie zasługuje po prostu na nic lepszego.

    *** Tak, polactwo wybiera PO czy SLD. To jest okolo 30% wyborcow.
    Polacy a wiec Moherowe Beraty wybraly bardzo Polski Rzad reprezentujacy Polska Racje Stanu, PiS i Jaroslawa Kaczynskiego.
    Okolo 50% Polakow, Moherowych Beretow, nie bierze udzialu w wyborach. Moze tym razem wezma.

    Oczywiscie, ze polactwo, jak widac po tym artykule Ziemkiewicza, nie rozumie tego.

    Roznica miedzy Polakami a polactwem jest dokladnie taka sama, jak Mistrzem Rybinskim a np. Ziemkiewiczem czy Mazurkiem.
    Wildstein nalezy do Polakow.

    Dobre 0

  35. janos pisze:

    Straszne, bo niestety prawdziwe….

    Dobre 0

  36. fritz pisze:

    To jest Ziemiewicza oderwanie sie od rzeczywistosci.. lot w ciemna dziure pomrocznych fantazji.

    Giertych po rozwaleniu ostatniej szansy zachowania rzadu Jaroslowa Kaczynskiego (poparl Leppera) gra calkowicie na PO bez zadnych ograniczen. Dlatego zadne porozumienie nie bylo mozliwe.

    Slusznie Ziemkiewicz zauwaza, ze Tusk nie chcial polozyc lapa na TVP… bo 1. nie byl w stanie, chociaz przy pomocy Giertycha na ponad 1.5 roku to mu sie udalo i 2. Bo chce ze zniszczyc TVP. Chce zniszczyc ze wzgledow politycznych, zniszczyc jedyna instytucje, ktora jak zadna inne nie spelnia funkcji spajajacej Polakow i Polske.
    Dlatego wlasnie TVP musi zniknec albo zostac… zdecentralizowana. Tzn. TVP Warszawa bedzie czesciej nadawala informacje o Berlinie i Niemczech niz o Wroclawiu czy Szczecinie. Tak samo bedzie z TVP Szczecin. O Warszawie bedzie mowa raz na tydzien. 90% bedzie Niemcom poswiecone. Z Gdanskiem ta sama historia. To sie nazywa wynaradawianie przy pomocy mediow. Polacy straca kontat z Polska jako caloscia.

    Zadziwiajace, ze Ziemkiewicz nie dostrzega tego celu antypolskiego Tusk, celu decentralizacji Polski na metropolie niezalezne od Warszawy, ktore przeksztlaca sie w niezalezne i autonomiczne regiony europejskie z wynaradawiana ludnoscia. Dziwne dlatego, poniewaz Tusk mowi o tym otwarcie od 1987 roku, od czasu swojego wywiadu w Znak, w ktorym poinformowal, ze Polska jest rzecza niechciana, mitem, od ktorego chce uciec. No i ucieka… nie ruszajac sie z miejsca, po prostu likwidujac Polske.

    Co do objektywnosci TVP: objektywnosc moze istniec tylko i wylacznie przez pluralizm a nie przez nadawanie programow i audycji „bez pogladow politycznych”.
    Czegos takiego nie ma, ale Ziemkiewicz uwaza, ze to jest wlasnie obiektywna telewizja.

    Objektywnosc, a wiec pluralizm polityczny mozna osiagnac tylko przez to, za partie beda mialy swoje wlasne kanaly a widz pilotem bedzie dokonywal wyboru. W sposob abslutnie demokratyczny i obiektywny.

    Dobre 0

  37. wasilewski pisze:

    Absolutna zgoda co do treści. Gratulujacje odnośnie należnych sukcesów (wysokiej sprzedaży książek, oglądalności, wejść itd.)

    A tak poza tym – przypominam, że wypadałoby w końcu przeprosić córkę Pawła Jasienicy za fatalną wtorkową gafę. Fatalną tym bardziej, że sprawa procesu jej i syna agentki „EWY-MAX” o odebranie mu praw autorskich była przed paru laty dość głośna. Różnie można oceniać jej aktualne pretensje, ale pański komentarz był w świetle FAKTÓW (o czym pisali już inni) po prostu nie na miejscu.

    Dobre 0

  38. Anna Zalas pisze:

    W rzeczy samej panie redaktorze. I tak się dziwię że ujął pan ten problem w tak ….. wysublimowanych słowach. Ja określiłabym powyższą sytuacje o wiele dosadniej. Niemniej – pozdrawiam.

    Dobre 0

  39. Łukasz T. pisze:

    Panie Rafale, gdyby nie takie środowisko dziennikarzy, do którego róznież Pana zaliczam, to nie wiedzielibyśmy już nic, co jest warte poznania ( my, czyli prost czytelnik ) ale tak czy inaczej, typowy targeotowy-polsatowy widz, rzadko sięga po słowo pisane, bo nie ma siły po kolejnym odcinku Śpiewu na lodzie z gwiazdami, a i programem w telewizji Go Pan nie zachęci, bo albo w tym czasie pierdoły pokroju, tej powyżej, albo słyszeli o Panu, żeś Pan oszołom i ultraprawicowozaściankowyblebleble ( to się tyczy wszytkich dziennikarzy niezależnych )…
    Ale do tematu, tylko tyle, że typowy targetowy widz, ma czas jedynie na Fakty TVN. Dlatego też, mało ludzie wiedzą. Bo “RZ” za wysokie progi a “Warto Rozmawiać” prowadzi “oszołom”. W zasadzie dlatego, nie ważne co z telewizją “publiczną” skoro Esbeckie media mają zbyt duży poczyt i oglądalność. Niestety.

    Wierze, że damy radę Panie Rafale.
    “… póki my żyjemy”

    Dobre 0

  40. Henry pisze:

    @Gajowy Bronek
    RAZ mówi, że czekają na ciebie w TVP ;-)
    @Redaktor
    Polactwo nie zna sie na robieniu interesów ;-)

    Dobre 0

  41. zigi56. pisze:

    Panie Redaktorze! ostatnie zdanie zdaje się wyjaśniać wiele z tego co dzieje się nie tylko w mediach. Tylko proszę zauważyć że zanim nastąpi upragniona zmiana mentalności Polaków,szlag trafi większość bliskich nam wartości. Globalizacja i poprawność polityczna stale w ofensywie i końca tego koszmaru nie widać. Dlatego proszę tak nie winić PIS-u i Kaczyńskich przecież oni są politykami a nie cudotwórcami. Z tego co wiem nie aspirują też do wyniesienia na ołtarze! Ciekawe że tak wysokich standartów n ie stawia się Platformie.
    Co jest już nieznośne w mediach-niezwykła lekkość rzucania oskarżeń szczególnie wobec tych którzy wiadomo że nie oddadzą. Panowie Redaktorzy bawcie się tak dalej. Do czasu! Potem nastąpi cisza – cmentarna!

    Dobre 0

  42. Kuba Sieradzki pisze:

    Kropla drąży skałę, Panie Rafale.
    Pozdrawiam!

    Dobre 0

  43. nemo pisze:

    I na nic lepszego pewnie nie zasluguje. Samo wybieralo swoj los. Nikt pewnie nie przewidzial bezwzglednosci i braku skrupulow w sieganiu po wladze przez PO i przystawke. Gdyby to przewidziano, to pewnie jakas sensowna ustawa medialna mogla byc uchwalona za czasow PiS-u i to nawet wbrew rykowi mediow prywatnych. Itd., itp.. Coz, czeka nas 5 lat prezydentury PO, kolejne lata rzadow PO, i nie ustajace „tance z gwiazdami” w mediach wszelakich. Czy po tym wszystkim ktos zgasi swiatlo ?

    Dobre 0

  44. krzyh pisze:

    Celem PO jest doprowadzenie mediów do upadku i ich prywatyzacja czyli rozkradzenie majątku. To już wiadomo od jakiegoś czasu. Ciekawe kto kupi ? Solorz, ITI czy „katarski inwestor”?

    Dobre 0

  45. witt pisze:

    Media publiczne w Polsce: TVP i Polskie radio muszą być najsilniejsze na rynku. Muszą być propaństwowe i patriotyczne, prokatolickie. To jest sprawa naszej tożsamości!

    Jesteśmy w sytuacji wynaradawiania przez niemieckie media: TVN, Onet, Polsat, Axel Sprinder. Wynaradawia nas żydowska Gazeta Wyborcza!

    Jest wojna o włądzę nad Polską! Władzą są media!

    Tę wojnę wygramy! Wygra Rzeczpospolita i Prezydent Kaczyński!

    PO to Targowica! Nie będzie kolejnego rozbioru Polski! Nie pozwolimy!

    Dobre 0

  46. moltr pisze:

    człowiek tak czeka na ten subotnik ziemkiewicza jak na odtrutkę po całotygodniowym bełkocie salonikowej trzódki…

    Dobre 0

  47. mumrak pisze:

    To jest pan teraz niezależnym publicystą politykującym. Niezależnym od jakiejkolwiek partii i żyjący jedynie z siły pióra i inspiracji. Samotnym jak palec. Gratuluję.

    Dobre 0

  48. pasazer Boeinga pisze:

    Bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury. Nigdy wcześniej nie było w mediach publicznych tylu interesującej publicystyki co teraz, Sakiewicz, Pospieszalski, Wildstein, Misja Specjalna i sensowne Wiadomości, niejaki pan Ziemkiewicz, podobnie w TVP jak i Trójce. Trzeba to docenić ,a nie pitolić o tym co jakiś tam telewizyjny urzędas robił lat temu trzydzieści. Bez dostępu prawicy do dziennikarzy otwartych na poglądy inne niż te jedynie słuszne nie da się ruszyć z miejsca.

    Dobre 0

  49. and londek pisze:

    nie czytajac artykuly bo pewnie glupi- zgadzam sie z autorem- oczywiscie pierwsi do odstrzalu razkrus,wildstein,janecki,terlikowski,semka,

    Dobre 0

  50. grego pisze:

    Tak jest! dobrze, ze mamy jednak red. Ziemkiewicza Jedynego Sprawiedliwego i Wszystko Dobrze Wiedzącego

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.