Jak żyć z niebieską Ukrainą?

Wygranej Wiktora Janukowycza nie powinniśmy traktować jak klęski Polski. Raczej jako szanse na uzyskanie wspólnych korzyści, których z pomarańczowymi uzyskać się nie udało

Minie jeszcze trochę czasu, zanim sytuacja u naszego największego wschodniego sąsiada się ułoży. Nie można wykluczyć, że sądy przychylą się do wniosków Julii Tymoszenko i unieważnią wyniki wyborów w części komisji. Nawet jeśli tak się nie stanie, wygrana Wiktora Janukowycza nie jest miażdżąca, trudno ją nawet nazwać znaczącą.

Niewykluczone, że nowy prezydent nie znajdzie większości parlamentarnej do odwołania rywalki z funkcji szefa rządu. A jeżeli nawet, trudno mu będzie ją politycznie zmarginalizować – chyba że zdecydowałby się na sięgnięcie po środki niemieszczące się w arsenale działań aprobowanych przez państwa demokratyczne, co jednak miałoby dla niego określone bolesne skutki. Jeśli zaś Janukowycz nie pokona definitywnie Julii Tymoszenko teraz, to po jakimś czasie sytuacja się odwróci – to on będzie w oczach społeczeństwa odpowiadać za kryzys, biedę i wszelkie problemy, których Ukraina ma niemało. Teraz wygrał, bo większość Ukraińców uwierzyła, że problemy te rozwiąże lepsza współpraca z Rosją, z którą im się kojarzy. Ale przykład sąsiedniej Białorusi pokazuje, że nawet do tak wygodnego dla siebie przywódcy jak Aleksander Łukaszenka, Rosjanie nie są skłonni dokładać.

Przeczytaj cały artykuł

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(71) Komentarzy do “Jak żyć z niebieską Ukrainą?”

    -
  1. Wolyniak pisze:

    Panie Rafale.Niech nasze władze,idą za Pana radą.Juszenko i jego miłość do banderowskich ludobójców,to był czyrak na stosunkach polsko-ukraińskich.Może teraz te stosunki będą zdrowsze.Szczególnie gdy znikną z miast zachodniej Ukrainy pomniki ludobójćów polskich dzieci.

    Dobre 0

  2. Gucio z Montrealu pisze:

    Panie Rafale, jeszcze raz … jeśli Pan nie miał już okazji tego zrobić, to niech Pan rzuci okiem i posłucha wywiadu z Panem Leszkiem Millerem pod adresem: http://www.rp.pl/artykul/428271.html … moim zdaniem – Jego krótkie refleksje przejdą do historii … bo ich treść i sposób ich precyzowania świadczą o dorośnięciu do poziomu męża stanu … będzie opatrznościowym – potrafiącym ukierunkować wszystkie tendencje – Prezydentem …

    Pozdrawiam …

    Dobre 0

  3. Gucio z Montrealu pisze:

    Panie Rafale, coś świeżo otrzymanego z najstarszej Agencji – JPP (Jakaś Pani Powiedziała) – nie znanego mi jasno-widzącego autora:

    Oto Siedem Systemowych Cudów, nie zupełnie dobrowolnie wybranych, ale równolegle doświadczonych i to – nie tylko po obydwu stronach Bugu:

    Siedem cudów socjalizmu:
    1. Każdy miał pracę
    2. Mimo że każdy miał pracę, nikt nic nie robił
    3. Mimo że nikt nic nie robił, plan wykonywano w 100 procentach
    4. Mimo że plan wykonano w 100%, nigdzie niczego nie było
    5. Mimo że nigdzie niczego nie było, każdy wszystko miał
    6. Mimo że każdy wszystko miał, wszyscy kradli
    7. Mimo że wszyscy kradli, tego, co kradli, nigdy nie brakowało

    Siedem cudów kapitalizmu:
    1. Nikt nie ma pracy
    2. Mimo że nikt nie ma pracy, wszyscy pracują
    3. Mimo że wszyscy pracują, plan nie jest wykonywany w 100%
    4. Mimo że plan nie jest wykonywany w 100%, wszędzie wszystko jest
    5. Mimo że wszędzie wszystko jest, nie każdy wszystko ma
    6. Mimo że nie każdy wszystko ma, kradną głównie ci, co wszystko mają
    7. Mimo że kradną ci, co wszystko mają, nie udaje się nikogo złapać za rękę

    Czy przypadkiem nie nadchodzi czas na określenie i wybór naszego własnego Systemu Środkowo-Europejskiego pozwalającego na własne określenie o jakie cudy nam chodzi ?…

    Czy przypadkiem nie jest nas przeszło sto milionów luda – z naszym wspólnym kulturalno-gospodarczym dziedzictwem, a dajemy się organizować jak banda przedszkolaków ?! …

    Pomyślta Kumy … ;-)

    Pozdrawiam …

    Dobre 0

  4. antidot pisze:

    Partia Janukowicza nie ma ukraińskiego działu na oficjalnej stronie internetowej. Tylko rosyjska i angielska!!!

    Uwzględnijcie że podtrzymując Janukowicza podtrzymujecie
    rosyjska mniejszość w Ukrainie.Więc
    stosunek do was Ukraińców będzie pogorszą się.
    Nie trzeba podtrzymywać Janukowicza. Janukowicz to nie Ukraina.

    Dobre 0

  5. Felek Z Elemelkiem pisze:

    Maria o godz. 03.27:

    Mario, mogłabyś częściej zamieszczać swoje komentarze na tym forum. Podoba mi się Twoje myślenie. Kobieta mądra, to zawsze piękne myśli.

    Dobre 0

  6. tomek pisze:

    rudi ma racje – polscy politycy poprostu zajma sie taraz kampania w Polsce i na wszelki wypadek nie beda nic robic.

    Ukraincy sami wybiora gdzie chca isc – wschod albo zachod – my tylko mozemy im pokazac ze ze strony zachodu nie maja sie czego obawiac a moga wiele zyskac.

    Jednak nie ma sie co oszukiwac – dopoki Rosja bedzie miala monopol na gaz o rope w naszym regionie dopoty Polska nie bedzie dla niej zadna alternatywa i Ukraincy nie beda mieli wyboru. Po wybudowaniu gazociagu ten stan rzeczy sie tylko umocni.

    Dlatego paradoksalnie dla naszych stosunkow z Ukraina najlepsze bedzie uporanie sie ze swoimi problemami z Rosja czyli tak naprawde chodzi glownie, jesli nie tylko, o dywersyfikacje energetyczna.

    Szkoda ze nasi politycy sie tak z tym slimacza. Dlaczego budowa tego gazportu sie tak ciagnie, dlaczego nie mozemy budowac elektrowni szybciej, dlaczego nie pracujemy nad podziemna gazyfikacja wegla, dalczego nie przyspieszymy projektu pozyskiwania benzyny z plastiku oraz energii z dwutlenku wegla.

    To sa takie priorytety jak przynajmniej budowa autostrad! (chociaz moze wlasciwie to porownanie wszystko wyjasnia…)

    Dobre 0

  7. rudi pisze:

    bardzo cenie Panskie komentarze. Nie wiem jednak, na czym opiera Pan przypuszczenie, ze ani Tymoszenko nie jest prozachodnia ani Janukowycz tak prorosyjski jak sie go okresla.
    Mysle ze Janukowycz naprawde jest mocno prorosyjski, i to nie tak troche. Wskazuje na to przede wszystkim pochodzenie i reprezentacja – wschodnia rosyjskojezyczna czesc Ukrainy. Wiele mowi sie tez o innych okolicznosciach zblizajacego tego polityka do Moskwy. Byc moze silen naciski Kremla na polityke nowego rzadu i platnosci za nosniki energii zmienia nastawienie nowego prezydenta do Moskwy, ale na ile i kiedy, to spekulacja.

    Oczywiscie ma Pan racje – polska dyplomacja powinna goraczkowo pracowac nad poszukiwaniem kontaktu i porozumienia z nowymi wladzami. Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo – z banderowcami konflikt byl zaprogramowany. Ja jednak sadze ze polscy dyplomaci jak zwykle nie zrobia nic, bo przeciez nie za to im placa, ale za robienie milych minek do kamer.

    Dobre 0

  8. mili pisze:

    Pan Ziemkiewicz pisywal sci-fiction, wiec moze to zrozumie.
    Mimo wszystkich problemow starych i nowych miedzy Ukraina i Polska,
    czy nie byloby lepiej aby te dwa kraje polaczyly swoje sily, w dowolnej formie,
    bylyby mocarstwem w Europie. Podobnie jak kiedys Litwa i Polska byly mocarstwem,
    naturalnie tylko razem.
    Skoro mozna z Niemcami zawierac przyjaznie, dlaczego nie z Ukraina,
    to tylko takie marzenia.

    mili

    Dobre 0

  9. Gucio z Montrealu pisze:

    @ Maria napisała: 10 lutego 2010 at 03:27

    Czyli: „Mówmy o tym co nas łączy … a Historii zostawmy – to co nas dzieliło” … ;-)
    ………………

    Panie Rafale, uderzył Pan umiejętnie, w dobrą strunę i w odpowiednim czasie !!! … i – i jak widać – sypneło dojrzałym owocem wieloletnich tłumionych przemyśleń …

    Wracam więc, jak pijany do płotu, do koncepcji z przełomu lat 80/90 – koncepcji dotyczącej stworzenia NEUTRALNEJ Unii Niepodległych Państw Europy Środkowej czyli Wspólnej Europy Środkowej – w inny sposób, ale jednak – „od morza do morza” … ;-)

    W owym czasie, koncepcji tej kategorycznie się sprzeciwił nasz największy Aliant, obecnie – mój południowy Sąsiad: „no mor finlandyzejszyn of Jurop” i – basta … ;-(

    „Historyczny Pociąg” na zakrętach – zwalnia … Na jednym z takich „zakrętów” Jozef Piłsudski zeń wyskoczył i nazwał to przystankiem – Niepodległości …

    Obecnie Historia zbliża się do następnego ostrego Zakrętu … pierwotny Pomysł Wspólnoty Europejskiej został przechwycony i sprzeniewierzony, Rosji (na powrót Chrześcijańskiej) Opatrzność zesłała dwóch rozsądnych Małojców którzy Ją w nareszcie rozsądny sposób – rozwijają, Mój Południowy Sąsiad jest zajęty uniknięciem u siebie powtórki rosyjskiego 1917 roku, czyli – nadchodzi okazja do przystanku Neutralnej Niepodległości … Tylko trzeba uważać – żeby go nie przegapić … bo: „rzeczy nie zrobionych w swoim Czasie – Czas nie szanuje” …

    Jak Wam się uda, to posłuchajcie co postulował swego czasu Piotr Fronczewski:
    http://www.youtube.com/watch?v=0-v-p1kd580&feature=player_embedded#

    Dobre 0

  10. Rabi pisze:

    Panie Ziemkiewicz!
    Więcej takich tekstów a nie wdawania się w intelektualno-rozliczeniowe „pyskówki” a zostanie Pan Pierwszym Piórem RP. Pokona Pan ostatecznie w ten sposób Michnika a pozostawi poziom „karczemnego tropienia PRL” Wildsteinowi. Tym artykułem przysporzył Pan dużego Plusa Rzepie i samemu sobie. Mądry, roztropny i przemyślany materiał!!! Dziękuję.

    Dobre 0

  11. kociewiak pisze:

    tylko zgoda bukuje,niezgoda niszczy,i to wystarczy jezeli Ukraina poprowadzi polityke spokoju i dobrego biznesu to razem mozemy duzo zrobic.
    ps.to dziwne ale mozna napisac artylul i nie opluwac rzadu ,premiera i PO

    Dobre 0

  12. Kabbir pisze:

    Nareszcie zaczynamy się zastanawiać jak w obecnej sytuacji geopolitycznej powinniśmy funkcjonować. Ale jak zwykle głownym problemem Polski są sojusznicy. Z kim tak naprawde możemy razem walczyć w razie jakiegokolwiek zagrozenia? Z kim możemy realizować swoje interesy? Jeśli chcemy o czyms decydować w Europie powinniśmy wokół siebie budować strefę państw zaprzyjaźnionych, bogatych i demokratycznych. Powinniśmy emanować atrakcyjnymi wartościami i kulturowymi i politycznymi i wojskowymi. W wyniku powojennych przesiedleń totalnie zmieniła się sytuacja Polski. Z kraju wielonarodowościowego staliśmy się mononarodowym. Nigdy w historii nie byliśmy takim krajem i dlatego nie możemy czerpać wzorów działania z przeszłości. Nie chcemy wracać do koncepcji od morza do morza. Mamy wystarczające duże terytorium żebye się pokojowo rozwijać, przecież może nas być 2 razy więcej, możemy miec 4 razy silniejszą gospodarkę i 15 razy więcej do powiedzenia w Europie niż teraz. Czego nam brakuje? Wizji, misji, ogólnonarodowego celu, który byłby motorem naszego rozwoju. Rosja ma swoją misję, która niemal jak opętanie doprowadziła do tego, że opanowali pół Europy, Azji i część Ameryki. Niemcy po zjednoczeniu swoich państewek również mają misje, która spowodowała, że wymordowali pół Europy, na razie są w szoku, przenieśli jej realizację do innych sfer ale ona wróci na właściwe tory. A jaką misję możemy mieć dzisiaj my? Skoro nie od morza do morza to co?

    Dobre 0

  13. Nosce pisze:

    Panie Rafale chyba znów zacznę czytać Pana teksty. Bardzo do rzeczy.

    Dobre 0

  14. Gumba pisze:

    Czekam na taki „wyważony” tekst o Łukaszence.

    Dobre 0

  15. atillus pisze:

    Panie Rafale- moje wielkie gratulacje! W tym stylu również na inne tematy! Bardzo dobra- i na czasie- instrukcja dla posłów i polityków. Spoglądajmy bardziej racjonalnie niż emocjonalnie na naszą rzeczywistość i myślmy o przyszłości naszych dzieci. Ukraina ma dla nas ogromne strategiczne znaczenie w kontekście zmieniajacych się nieustannie ueropejskich konstelacji. Na szczeblu decyzyjnym tym tematem powinni jednak zająć sie wytrawni i twardzi „gracze polityczni” a nie spragnieni kamer i fleszy dyletanci, mający na uwadze jedynie partyjny badź osobisty interes.
    „Tak trzymać” – jak powiedział JP II. Pozdrawia „Znajomy z plaży”.

    Dobre 0

  16. Stary pisze:

    Jesteśmy krajem peryferyjnym wobec Rosji, jak Finlandia, Mongolia, Ukraina i kraje bałtyckie. Taka otulina, która kiedyś spowalniała moment wkraczania do Rosji obcych armii. Spowalniała, bo t e r a z lotnictwo i rakiety lecą szybciej, ale i tak te kilkadziesiąt minut się Rosji przyda… W jądrowej wojnie otuliny staną się poligonem, na którym uziemi się wkraczające armie lądowe lub unieszkodliwi rakiety antyrosyjskie przez zestrzelenie. To jest wariant ataku z Zachodu, raczej nierealnego. Natomiast w przypadku ataku ze Wschodu (i południa) zachodnia otulina będzie miejscem tranzytu zachodniej pomocy wojskowej (Zachód powinien opracować wariant dłuższego istnienia bez dostaw rosyjskiej ropy i gazu). Rosji zależy więc, żeby kraje peryferyjne zachodnie nie odcięły/przecięły jej od Zachodu w przypadku konfliktu ze Wschodem. A potężne wsparcie Europa da, bo dla Europy Rosja jest realnym buforem, a nie jakaś Polska czy Ukraina.

    Dobre 0

  17. Pawel pisze:

    Do ludzi rozsadnie myslacych zalezy, czy uda sie przekonac Ukraincow, ze Polsce zalezy na silnej i niepodzielnej Ukrainie. Nie bedzie to latwe, bo w Polsce pozytecznych idiotow wsrod dziennikarzy i politykow nie brakuje… A zwolennicy III RP, beda zapewnie robic typowy dla nich cyrk ubolewajac nad wyborami ludzi myslacych inaczej niz oni by sobie tego zyczyli.

    Dobre 0

  18. jakub pisze:

    Niestety przy takich artykułach co raz wypływają moskiewscy agenci i prorosyjscy idioci. Zamiast skupić się na analizie sytuacji na Wschodzie gdzie graniczymy z Ukrainą i Białorusią, które to na szczęście odgraniczają nas od najbardziej dziadowskiego kraju świata – Federacji Rosyjskiej do niedawna rzekomej rosnącej potęgi obecnie żebraka pożyczającego pieniądze gdzie się da – od ChRL, banków prywatnych, Banku Światowego itd, ludzie głupi uprawiają propagandę kto lepszy Zachód czy Wschód.
    Lepsze jest to co jest lepsze dla nas a ostanie ponad 1000 lat pokazało że lepiej być nawet pachołkiem Niemca niż Pachołkiem Moskala – różnice widać na własne oczy drogi, koleje, mentalność ludzi, preferencji w piciu alkoholi (tereny pod ruskim butem uwielbiają wódkę, a pod niemiecko-austriackim piwo).
    Piszę to jako mieszkaniec tej części która była pod, niestety moskiewskim butem i mam nadzieje że faktycznie Janukowycz będzie proukraiński i będzie starał integrować się z „wyzyskiwaczami z Zachodu” niż „żebraki i pijakami” ze Wschodu kontynentu. Ja wiem, że tak będzie.

    Dobre 0

  19. Znaki zpaytania pisze:

    Jakież zyski Polska miała z popierania Juszczenki ? Dlaczego w Polsce myślenie pobożnożyczeniowe przegrywa ciągle ze zdrowym rozsądkiem ? Dlaczego pożal się Boże politycy mamią się że przerobią rottweilera na kanapowca ? To co publicznie deklarują Ukraińcy niech Polacy zweryfikują w przeciętnym ukraińskim domu przy flaszce wódki, wtedy może otworzą się im oczy na prawdziwy stan nastrojów przeciętnego Ukraińca wobec Polski

    Dobre 0

  20. Augray pisze:

    Jestem mile zaskoczony. Spodziewałem się po Panu antyrosyjkiego lamentu, a tu proszę – bardzo dobry, wyważony tekst, trafnie analizujący sytuację. Dziękuję i pozdrawiam!

    Dobre 0

  21. Borowy pisze:

    jeż napisał:
    09 lutego 2010 at 23:58
    Tomek30 napisał:
    09 lutego 2010 at 22:58
    @jeż napisał

    Polska powinna, jak Ukraina, zwrócić się w stronę Rosji. Na mariażu z Zachodem wyjdziemy jak Zabłocki na mydle.

    ………………………………………………..

    Była zwrócona przez ostatnie 300 lat tj. od Sejmu Niemego (1717 r.) i jak na tym wyszła? Mało ci rozbiorów, rusyfikacji, biedy, zacofania cywilizacyjnego, Katynia, komuny i kilku innych nieszczęść które Polska zawdzięcza Rosji.

    ………………………………………………….

    A tekst red. Ziemkiewicza świetny, no i nic nie ma o Wyborczej i Michniku.

    A jakież to rozkosze zawdzięczaliśmy Zachodowi? Potop szwedzki? Rozbiór ze strony Niemiec i Austrii? Opuszczenie przez Anglię i Francję w 1939? Jałtę?
    Co do rusyfikacji, to jakoś w XIX wieku najwybitniejsze dzieła polskich pisarzy wychodziły w kraju po polsku? A tacy Finowie to i dzisiaj dobrze wspominają carskie czasy…Nie demonizujmy Rosji. Wcale mentalnie zresztą nie różnimy się ani od Rosjan, ani od Ukrainców. “Oboje raboje”!

    Panie JEŹ: ze strony każdego z sąsiadów spotkały nas różne nieprzyjemności. Ale jak była niewola u Niemców i Rosjan w XIX wieku najlepiej pokazują różnice pomiędzy tymi regionami Polski, które poszły pod NIEMCÓW, a tymi które poszły pod Rosję. WIELKPOLSKA, która poszła pod rządy Niemiec jest najbardziej rozwiniętym regionem Polski, podczas gdy taka Białystoczyzna, która poszła pod Rosję…
    CO do JAŁTY to jak najbardziej zostaliśmy tam sprzedani… ale proszę nie zapominać, że zostaliśmy sprzedani ZSRR. To, że za caratu polscy pisarze pisali po polsku, nie jest jakąś szczególną zasługą ROSJI. Proszę nie udawać idioty.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.