Pamiętam, co czułem, gdy w stanie wojennym jakaś mundurowa szuja – był to bodajże pułkownik Przymanowski, ten od „Czterech pancernych” – wyszydzała w telewizji internowanych, opowiadając z rechotem, jak to przeglądają się w lustrze w kajdankach i cieszą, napawają, że mogą uchodzić za prześladowanych.
Coś podobnego poczułem niedawno, czytając Adama Leszczyńskiego z „Gazety Wyborczej” kpiącego sobie z „pluszowego krzyża” Pawła Zyzaka. Bo cóż to, cha, cha, za męczeństwo, że młodego historyka wyszczuto z zawodu, że musiał pracować jako fizyczny w markecie, skoro teraz pojedzie sobie na stypendium do Ameryki!
Od razu zrozumiałem, że redaktora Leszczyńskiego przeznaczają mocodawcy do ważnych zadań. I faktycznie – teraz zabrał się on do pryncypialnego zniszczenia profesora Jasiewicza i zdemaskowania jego „antysemickiej” książki jako „pseudonaukowej”. Gdy o pseudonaukowości profesora, badacza z uznanym dorobkiem, wyrokuje dziarski młodzian od „ideolo”, to chciałoby się śmiać, gdyby nie pamięć, że już tak bywało.
A redaktor Leszczyński nie jest wyjątkiem. Swego czasu inny wychowanek tej samej szkoły janczarów, niejaki Waldemar Kumór, rozprawił się z Jerzym Jachowiczem za wyrażoną przezeń opinię, iż prawdopodobnie nigdy nie poznamy prawdy o zamordowaniu generała Papały. Opinię tę pracownik „Wyborczej” wyśmiał jako „pisowską,” samego Jachowicza nazywając „tak zwanym dziennikarzem śledczym”. Nie uściślił tylko, czy nestor i jeden z mistrzów polskiego dziennikarstwa śledczego był „tak zwanym dziennikarzem” także wtedy, gdy pracował w „Wyborczej” (czyli za czasów, gdy pan Kumór przysłowiową koszulę w zębach nosił), czy stał się nim dopiero, gdy mu praca tam zbrzydła?
Przyznajmy „autorytetom moralnym” – następców sobie wychowały godnych. Tylko gratulować.









Co Pana tak zdenerwowało w moim krótkim komentarzu ? ” masochizm polegający na „nurkowaniu” w znienawidzone szpalty GW ? Czy może sugestia
aby czytać częściej „Gazetę Polską” ,”Nasz Dziennik”czy „Wprost”?….
I to są powody aby usuwać komentarz ? Rozumiem że „kulturalny”fan z Krakowa
z komentarzem „właściwym”, ma szanse pisać na blogu bez cenzury ! żałosne !
To staje się już nie tylko niesmaczne , ale wręcz nudne. Pańska obsesja na punkcie „Gazety” i tzw. salonu to już Himalaje hipokryzji a przede wszystkim – bezsilnej złości… Bo możesz im pan skoczyć…
@ jura z 12.o7.
Nareszcie jakieś konkrety. Proszę nam wszystkim podać na jakich to kłamstwach złapał pan wielokrotnie Autora.
Zniknie pan czy odpowie na apel- zakładam to drugie !
Do O.R
Kto czyta GW ten sam sobie szkodzi. Tego szmatławca przestałem czytać jesienią 1990r. z tego względu że pan Michnik z ferajną chciał decydować jakie wiadomości mogą do mnie docierać a czego nie powinienem wiedzieć. Dziękuję za taką „rzetelność” dziennikarską. Panie O.R. jeżeli pan chce aby za pana myślała wyborcza, TVN, Trybuna itp. media to pańska sprawa. Prawda jest taka że gdy człowiek jakiegoś organy nie używa to ten zanika. Dotyczy to nie tylko mięśni.
O.R z 11.30
Szanowny towarzyszu.
Słusznie pan czytuje żółte a czasem zielone strony w RZ, bowiem tylko w nich znajdzie pan objaśnienia pokrętnych rzekomych „zmian w prawie” fundowanych nam przez aktualny rząd tymczasowy. Porównałem go tak celowo, ponieważ w działaniach wykazuje podobna determinacje i skutecznoś jak kiedyś – Kiereńskiego.
Kiedyś za Jaruzela moi rodzice nosili „oporniki” w ubraniu. Może teraz zacząć nosić znaczek z jakimś logo – „nie czytam giewu”
Pozdrawiam
@jura napisał do RAZa 08 lutego 2010 o 12:07:
„jest pan hipokrytą cynikiem i cwaniakiem w moich cozach nikim więcej (…) Już wiele razy złapałem pana na kłamstwie, przeinaczeniu lub tepocie umysłowej wynikającej z braku niezrozumienia przeczytanego artykułu, czesto bezpodstawnie przypisuje pan intencje autorom których wcale nie mieli”
Na coś proszę się zdecydować – albo RAZ hipokryta, cynik i cwaniak albo też tępy umysłowo.
Poza tym, strasznie Pan prędki z tymi swoimi zarzutami! Ja bym tam nigdy Panu zarzutu hipokryzji, cynizmu ani cwaniactwa nie postawił!
Portugalczyk z 10.53
Myli się pan ! Zdanie : „Ci ludzie zdradzili swoją własna sprawę” jest po prostu nieprawdziwe. Oni swojej sprawy nie zdradzili ,ani środowiska z którego się wywodzili . „Konstruktywna opozycja” wywodziła się z czerwonych rodzin a byli przez władze , od pewnego momentu, zwalczani nie przez ambicje dążenia do niepodległości, tylko na podobnej zasadzie jak czerwoni zawsze zwalczali schizmę w swoim kościele. Dla komunistów zawsze głównym przeciwnikiem nie był imperialista , kapitalista , czy jawny wróg ustroju – lecz czerwony odszczepieniec od „słusznej ” linii ( np trockisci ). A ci byli zwolennikami socjalizmu z „ludzkim obliczem” a do tramwaju „niepodległość” załapali się w ostatniej chwili, kiedy ich prawdziwa ojczyzna CCCP- zaczął się walić. Dzisiaj w swoim czołowym organie twierdzą że „komuniści zdali egzamin z patriotyzmu” (Michnik). To obelga dla pomordowanych ofiar tych kanalii !!
Pozdrawiam
Jest wiele gazet których nie czytam, Wyborczej tez nie czytam, ale wcale
mnie to nie przeszkadza co w tych gazetach piszą. W końcu jest wolność
głoszenia poglądów i wolność prasy. Ten atak na Gazetę Wyborczą niczego
nie załatwi. Każdy czyta to co mu odpowiada. To opluwanie G .W zaczyna być
wyjątkowo niesmaczne.
henryk napisał:
08 lutego 2010 at 11:39
Przecież od dawna rynek prasowy został ustawiony przez starszych Braci w sposób perfekcyjny: dla hołoty NIE, dla tak zwanej inteligencji (jelity) GW, i dla sfer najwyższych, uważających się nawet (sic!) za katolików TP. Diabeł jest mistrzem ściemy na całym okręgu ziemi. Panie Rafale dzięki dla Pana
Zgiodziłbym się gdyby nie hostria mediów otrzymanych rpzez fundację prasową solidarność. GW była budopwana od początku natomiast PIS dostał za darmo expres wieczorny (kolejk za komuny po to były 12,5 miliona nakładu), radio solidarność (zetka czy rmffm też od pdostaw budowane nie miały nigdy takiej słuchalnosci), kurier, tygopdnik solidarnosć. Gdzie tow szytsko dzisiaj ejst? odpwouiem ci skarbnicy tak prowadzili fundację (gosiewski i siwek) ze starsznie zaśłużyi, wiec musi8eli sprzedać torzymany majątek państwowy, „starszym braciom”z szwajcarii. bardzod razniący temat blixniaków, przeważąnie kwitują to ejdnym zdaniem „otrzymaliśmy ochłapy”, no cóż bardzo sil;na piozycja bliźniaków w tamtym okresie, oraz dane dotyczące przejętych mediów (największa słuchalnosć, najwiekszy nakład temu wyraźnie przeczą, sprzedaliscie majątek narodowy rezygnując z własnych mediów -wolicie oczywiscie TVP nie wy utrzymujecie a podatnik prawda?- po to by spłacić długi swojej instytucji do kręcenia lodów. I komu? żeby tylko w polskie rece a skąd! szwajcarskim żydom!!!!
panie redaktorze! PZPR to pan reprezentuje swoją postawą! mieszka panh w warszawie, rpacuje jako publicyste, ale składki emerytalne iz drowotne na KRUS? jest pan pozbawiony resztek przyzwoitości, iech wszyscy na tym forum dowiedzą sie ze składają sie na panskie leczenie i pańską przyszła emeryturkę! Nie czytałem leszczyńskiego, ale wspomniał pan tylko o sprawie zyzaka, a pozatym jednego cytatu!
jest pan hipokrytą cynikiem i cwaniakiem w moich cozach nikim więcej. Codziennie opluwa pan GW, a prawda jest tak ze po jerzym robercie nowaku (niedoścignuiony pański autorytet nigdy go pan nie dogoni, w rpzeciwieństwie do pana on wertuje także rchiwa GW) jest pan najlepszym czytelnikiem tej gazety, codziennie robi pan jej reklamę (jezeli przyjmiemy zasadę neiważne co się mói byleby nazwa była wyraxnie napisana).
Najgorsze ejst jednak co innego w pana wykonankiu, czesto ma pan przeglad prasy w TVPIS info czyta pan wiele tytułów, a później przechdozi do wyborczej, nie cytuje mowi żeby nie dotykać i sam interpetuje co tam dzisiaj napisano,. Już wiele razy złapałem pana na kłamstwie, przeinaczeniu lub tepocie umysłowej wynikającej z braku niezrozumienia przeczytanego artykułu, czesto bezpodstawnie przypisuje pan intencje autorom których wcale nie mieli.
Fraszka na Adama:
Imie jego czterdziesci-i-cztery
Reszta? – tylko cztery litery.
A specjalnie dla pana moderatora i dla wysokiego sadu dodam, ze ewentualna zbieznosc imion i liter jest calkowicie przypadkowa!
Przecież od dawna rynek prasowy został ustawiony przez starszych Braci w sposób perfekcyjny: dla hołoty NIE, dla tak zwanej inteligencji (jelity) GW, i dla sfer najwyższych, uważających się nawet (sic!) za katolików TP. Diabeł jest mistrzem ściemy na całym okręgu ziemi. Panie Rafale dzięki dla Pana
MONOPOL
Adam Leszczyński odpowiada w ten sposób na tekst w Rzeczpospolitej, wywiad Piotra Zychowicza z profesorem Krzysztofenm Jasiewiczem
http://www.rp.pl/artykul/61991,426813_Recepta_na_prawdziwy_antysemityzm.html
Wszak na dyskusje o antysemityzmie GW ma monopol, z nadania naczelnego semity Michnika
R.H. napisał:
08 lutego 2010 at 10:13
O.R. z 08.22
Klasyfikacja prawidłowa. Pozostaje tylko pytanie co pan tu robi po śmierci red Fikusa i przejęciu Rzepy przez “desant”.
Drogi towarzyszu – w tej gazecie pozostały tzw zółte strony oraz czasami tylko tzw zielone, które warto przeglądać by być na bieżacą z prawem gospodarczym i zmianami w prawie, które funduje nam ten wstrętny (wiele określeń mozna tu znależć) rząd .
Resztę niestety – oceniam poniżej GW mimo utyskiwań wielu sympatycznych blogowiczów zanurzonych w IV RP.
GW już od dawna jest passe. Szkoda marnować czas i intelekt na taki chłam.
Politykę przestałem czytać po artykule,,Tusku musisz”,a czytałem ją 30 lat.
Gazetę Wybióczącztałem od jej powstania aż do 31 stycznia obecnego roku.Ostatnie kilka lat to już z rozpędu,chociaż swoje myślałem.Tego szmatławca jużsie nie da dalej czytać.
Panie Rafale dziękuje,że Pan wytrwale objaśnia nam tą niecną gazetkę.
Dziennikarstwo różni się od dziennikarstwa Wyb.,tym czym różni się krzesło od krzesła elektrycznego.
Padła trybuna, padnie michnikowy organ.
Ostatnio nakład spadł poniżej 300 tys. Tak źle jeszcze nie było.
Mogę tylko pluć sobie w brodę, że przez część lat 90-tych kupowałem produkt gazetopodobny.
Kupiłem tę GAZETE kilka razy.Po zapoznaniu się z jej poltycznie poprawną zgnilizną dałem sobie spokój.A jak już usłyszałem o Czesławie K.jako „człowieku honoru” szczena mi opadła na podłogę!!!Podobne szambo moralne reprezentuje POLITYKA i TYGODNIK POWSZECHNY.Medialni restauratorzy porządku III RP-państwa zbudowanego wśród okrągłostołowych „ustaleń”,”umów które zobowiązują” i litrów żłopanej wódy.Ci ludzie zdradzili swoją własną sprawe!Zawdzięczamy im to że żyjemy w kraju zbudowanym na zanegowaniu podstawowych wartośći.Michnik niech sobie wybacza czerwonym bandziorom ale NIE w moim imieniu!!!!!!Von czerwono-różowa gangreno!!!
Chciałoby się dożyć czasów, żeby w Polsce upadła jeszcze – jak upadł zsobaczony ustrój sowieckopolski – janczarska kultura wyszadzania normalności. Kultura, która nam pozostała w formie dziedzictwa z tamtych czasów. Nie jest to łatwy problem. Nawet Tadeuszowi Mazowieckiemu nie udało się pozbyć tego problemu. No i mamy synka janczara. Jaka szkoda. Ale komu, szkoda? Właściwie, to pewności być nie może, że komuś z tego powodu szkoda. Chyby tylko mnie osobiście.
Pamiętam wielką – spowodowaną niepewnością co do kierunku potoczenia się dziejów – dezorientację mojego wówczas środowiska. Byłem w wojsku. Wszyscy się taksowali, niektórzy nieraz odważali się nawet na rubaszne żarty, pokrywające męczące uczucie niepewności. Inni jeszcze całkowicie byli zobojętnieli (plusquamperfectum) i – na wszelki wypadek – nie zauważali nic ciekawego. Niczego nie rozumieli. I w ogóle nic nie zauważali. Ale już pod koniec 1981 roku, nastrój uległ wyraźnej radykalizacji. Pojawiła się grupa wtajemniczonych aktywistów, pewnych siebie, zorientowanych w nowym kursie dziejowej konieczności. Hołota struchlała, zamilkła, przybrała postawę uległości i przesadnie demonstrowanej bojaźni: będzie tak, jak zawsze było i jak zawsze musi być. Wtedy poznałem ludzi, którzy objawiali mi coś w rodzaju podziwu, solidarności, albo nawet współczucia i obaw o moją przyszłość. „Co oni z panem mogą zrobić…” Ale tylko w windzie, w cztery oczy. Rękę mi ściskali, wyrażali uczucia głębokiego zawodu, że szkoda, że nie ma tykich więcej, jak ja, że ludzie boją się o rodziny, o przyszłość, że to są skurwysyńskie metody zastraszania. Inni objawiali wyraźne obawy. „Oni panu nie darują. Będą się mścić”. Aż nadeszła ciemna noc stanu wojennego. I znowu radykalnie zmieniły się nastroje. Mój kolega z biura natychmiast doniósł na mnie, czego teraz nawet nie krył, a nawet był z tego dumny, że ja niegdyś powiedziałem w rozmowie z nim, że Kania nie ma kwalifikacji na przywódcę kraju i że „to jest głupek”. Faktycznie tak było. Powołano gremia, wyznaczono posiedzenia, wzywano i rozpatrywano, wyrażano mi wyrazy dezaprobaty.Ponadto toczyło się też postępowanie karne z udziałem ludzi z obcych. Wzywano świadków na przesłuchania, a mnie zabroniono opuszczać służbowy pokój. Koledzy przestali mnie zauważać, na mój widok skręcali w bok, udawali zafrasowanych do granic niemożliwości.
I wtedy pokazali się pierwsi szydercy. „Ty masz wykształcenie? Jak ty tak głupio mogłeś myśleć? Ze Związek Radziecki może upaść? Nie możesz się dziwić, że poniesiesz konsekwencje”. I śmiali się wyraźnie wymuszonym rechotem, w którym wyczuwało się ich ulgę: znowu wszystko wróciło do normalności.
Szyderstwo, to sposób reakcji ludzi niepewnych, ludzi sparaliżowanych strachem, ludzi, którzy duszę swoją sprzedali diabłu i potem wszystko robią, żeby tę transakcję jakoś uzasadnić. Bo im dokucza ból. Boli ich, gdy widzą normalność i sami nie mogą tej normalności zaakceptować. Ani zasmakować. Nigdy jej nie zasmakują. Więc co im w końcu pozostaje? Wściekają się i gryzą na swój sposób. Po sobaczemu właśnie.
wyborcza to taki sam szmatławiec jak dawna trybuna ludu i
niedawna trybuna. Gazety te przypominają szkodliwe
insekty żyjące w blokach mieszkalnych. W jednym miejscu
nie mogą życ jednocześnie karaluchy i mrówki faraona,
dlatego po trybunie pozostał jedynie kurz. Po wyborczej
wkrótce i to nie zostanie.
Panie Rafale,
Tradycyjnie chyle czolo za mocne slowa, ale takich tekstow funkcjonariusze GW Panu nie odpuszcza. Michnik i jego funkcjonariusze palaja nienawiscia do wszystkich, ktorzy mysla inaczej niz oni, a najsmutniejsze jest to, ze na sztandarach niosa hasla wolnosc i demokracja. Prosze na siebie uwazac!
Dziś u mnie na blogu przechadzka szlakami polskiego liberalizmu: Pędzący Królik i Bistro de Paris. Oto fragment:
…wierzgał dłuższą chwilę, nadal formułując pochopne wnioski, takie na przykład, że Bistro de Paris jest przybudówką McKinsey’a, chociaż to Bistro de Paris było spółką-matką nie tylko słynnej firmy konsultingowej, ale całego Metropolitan. Zupełnie już przedśmiertnie wydało mu się, że najpierw jest rosół, a dopiero potem kura, oraz że liberalizm polega na tym, że im mniejsza porcja, tym wyższa cena. Uznał wreszcie, i był to jedyny poprawny wniosek jaki tego dnia wyciągnął, że biznes model Bistro de Paris polega nie na tym, żeby serwowować posiłki maksymalnej liczbie osób, ale żeby serwować jeden posiłek w roku, tyle że właściwym osobom, z których nikt poza obsługą nie uchodzi z życiem, a jeśli uchodzi to jako świadek.
Dalszy ciąg: http://balsamlomzynski.blox.pl/html
Przypomnę tylko co niektórym , że TW Bolek o ludziach z Gazety Wyborczej i jej środowisku ( prof. Drogi Bronek , Kuroń , TW Znak inni ) mówił nie inaczej jak tylko ” żydostwo ” …..
Panie Redaktorze,
Cytuję zalecenie z pańskiego bloga:”Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację”
A teraz pytam, czy felietonistę te zasady nie obowiązują? Zapewne pan odpowie,że tak, a jakże by inaczej. No to dlaczego od takich agresywnie obraźliwych sformułowań (szuja, janczarzy) roi się w pańskim blogu. Łamie pan własne zasady? Jak to rozumieć?
Szanowny Autorze .
Ktoś tu wspomniał ,ze powinien pan zapoznać się ze znaczeniem słowa „janczar”- w domyśle , użytego niewłaściwie.
Encyklopedia: Edyktem z 1329 roku sułtan Orhan polecił, aby co piąty chrześcijański chłopiec był oddany na wychowanie muzułmanom, przeszedł przymusowo na islam i kształtowano w nim fanatyzm religijny i ślepe posłuszeństwo.
Tak tworzono janczarów .
Komuniści i faszyści poszli krok dalej, bo odpowiednia indoktrynacja dotyczyła nie „co piątego” , ale wszystkich młodych ludzi !! Tak właśnie postąpiono w III Rzeszy i bratniej CCCP oraz prlu – co daje owoce z drzewa nieprawości jeszcze dzisiaj- współczesnych janczarów, prawidłowo przez RAZ identyfikowanych.
Pan Ziemkiewicz to w ogóle czytał ten tekst w GW? bo ja tu nie widzę żadnych merytorycznych argumentów, a pan Leszczyński owszem, miał ich w tekście mnóstwo.
Niezależnie co sobię myślę o „Wyborczej” (nie czytam, aczkolwiek czasami zaglądam by przeczytać materiał o którym się dyskutuje) to uważam, że dobrze że istnieje. Na tym polega demokracja, o to się latach 1968,1970 i 1980 biłem. Pragnę zwrócić uwagę na rosnącą siłę innego, niebezpiecznego środowiska politycznego jakim jest środowisko „Krytyki Politycznej”. Wciskają się wszędzie, są już w Rzepie, w „Trójce” (częsty zestaw komentatorów to ktoś z „Wyborczej’ i ktoś z „Krytyki Politycznej”), w wielu innych miejscach. Sądzę, że należy patrzeć im na ręce, żeby pod bokiem nie urósła nam jakaś polska mutacja „Czerwonych Khmerów”.
O.R. z 08.22
Klasyfikacja prawidłowa. Pozostaje tylko pytanie co pan tu robi po śmierci red Fikusa i przejęciu Rzepy przez „desant”.
Opowiem anegdote.
Mielismy kiedys w dalszej rodzinie pewngo zacnego pana (jego jeden brat zginal w Katyniu, a drugi zostal zabity przez Niemcow). No wiec z koleji ten nobliwy pan mial kuzyna z drugiej strony ktory byl pulkownikiem ktory pracowal w redakcji Zolnierza Wolnosci. No wiec ten pan pulkownik przyjezdzal do naszego miasta obok ktorego bylo uzdrowisko. Pan pulkownik w czasie pobytow leczniczych odwiedzal nobliwego pana. A nobliwy pan pokazywal mu zarchiwowane Zolnierze Wolnosci z artykulami pana pulkownika. Moj ocjiec w czasie wspolnej biesiady byl swiadkiem takiej sceny:
Janek, ty przestan czytac moje artykuly! Przestan czytac Zolnierza Wolnosci!
Jak lubisz czytac to nastepnym razem ja ci przywioze dobre ksiazki.
Panie Rafale. Niech pan zacznie czytac ksiazki i przestanie zajmowac Gazeta Wyborcza bo pan zwariuje!
Tu niedawno byl na Uniwersytecie w Toronto pan Michik i zdaje sie ze zrobil sobie kabaret ze sowjego wykladu.
Motto wykladu zrozumialme tak: W Polsce nie ma demokracji bo po pierwsze kobietom polskim prawo zabrania dokonywnaia aborcji, a po drugie jest ksiadz Rydzyk ktoremu sprzyja episkopat…
No, czy szef redakcji traktuje sie powaznie?
Czy naprawde w Polsce nie ma demokracji?
NIE KUPUJ WYBORCZEJ – PŁAĆ ABONAMENT – BĄDŹ UCZCIWY
1. Od lat pisze P. o GW jaka jest fałszywa itp. Ks. prof Chrostowski b. d/s dialogu z Żydami powiedział: Gazeta wyborcza to jest gazeta stricte żydowska. Bez komentarza.
2. Ten bolszewicki propagandowy gniot o przyjażni „Czterej pancerni…” kiedyś chyba 10-ciokrotnie wznawiany i glądany przez dziesiątki mln. „edukował” dzieci i młodzież. Teraz w tv PISLD go wznowiono! Aby edukować nowe pokolenia. Bez komentarza.
3. Na Google: Prof. Daniel Boćkowski w dziele naukowym „Białostoczyzna i Łomżyńskie 1939-1941″- PDF, na podstawie kwerendy setek dokumentów min. na Ukrainie, Białorusi opisuje niewyobrażalne, haniebne fakty terroru, nikczemności i zdrady dokonywane na Polakach przez Żydów i Białorusinów, którzy najwierniej przystąpili wówczas, często wcześniej zwerbowani jako agenci NKWD, do słyżby bolszewikom w celu zniszczenia żywiołu Polskiego. Podobnie zresztą było po wojnie, NKWD i UB niszczyła resztki polskich patriotów
4. Chyba jest tak iż ci co kiedyś wspierali zarazę , lub siedzieli jak mysz pod miotłą, balowali w Magdalenkach, dziś stali się koniukturalnie najostrzejszymi „antykomunistami” z przemożnym parciem „na szkło” , aby oczyścic sumienie i aby „ciemny lud” to kupił.
Jeszcze tylko chwila i w GW za niewygodną dla niej informację lub interpretację zdyskredytują kogoś nazywając go ,,żydkiem”.
Zamiast szanowny panie zastanawiac sie nad slowem janczar i dialektycznie zamazywac rzeczywisty problem hipokkryzji jaka stosuje gazeta przyznaj sie poprostu ze wisisz u salonowej klamki.p.Redaktor jak zwykle trafnie.
Pospolity, a kto ciebie upoważnił do roli arbitra w sprawach dotyczących losów wilotysięcznej rzeszy ludzi zaangażowanej w walce z reżimem w stanie wojennym? Nawet jeżeli sam brałeś w tym udział, to nie masz żadnego prawa do kneblowania ust innym tylko dlatego, że brak ci merytorycznych kontrargumentów.
Tak zwany obiektywizm, np dziennikarski nie bierze się znikąd.
obiektywizm:
1. «przedstawianie i ocenianie czegoś w sposób zgodny ze stanem faktycznym, niezależnie od własnych opinii, uczuć i interesów»
2. «w ontologii: pogląd, zgodnie z którym przedmiot poznania istnieje poza podmiotem poznającym i niezależnie od niego; w aksjologii: stanowisko, które przypisuje wartościom istnienie niezależne od świadomości»
W przypadku pana „janczara” Leszczyńskiego jest to po prostu brak zasad moralnych ukształtowanych w procesie rozwoju homo sapiens. Ponieważ w znanym nam świecie nie ma zjawisk i rzeczy idealnych, to oznacza to, że wśród uczciwych ludzi, kręcą się także szuje.. To takie dosadne określenie odchylenia od standardu… U zarania chrześcijaństwa, Poncjusz Piłat pokazywał, że nie ma na dłoniach krwi… Potem wiełu innych powtarzało tę sztuczkę. MB.
Panie Redaktorze
Mamy takie czasy że za marne parę groszy młodzi ludzie są w stanie się zeszmacić,sprzedać tak jak młodzi cyngle Michnika.Przecież jest jasne że oni swoim nazwiskiem firmują wszystkie jego niegodziwości.W komisji śledczej hazardowej to co wyprawia Sekuła z Urbaniakiem to już degrengolada zupełna.Im też coś obiecano i nie zważając że stracili twarz i honor w oczach opinii publicznej widzą tylko profity swoich mocodawców.Tylko że ich nic nie usprawiedliwia….
Pospolity ty jesteś czerwony bandyta czy leśny dziadek? Ziemkiewicz w stanie wojennym miał 24 lata, tak jak ja. To co uważasz robił? Siedział jak ty zesrany za ciepłym piecem i wpieprzał delicje z milicyjnego konsumu? Brawo Panie Rafale. Na pohybel ten antypolskiej gazecie i jego sługusom piszącym na zamówienie.
A może by tak jakieś merytoryczne kontrargumenty do artykułu Leszczyńskiego? Bo prawdę mówiąc to artykuł był rzeczowy.
Wybiórcza to typowa gadzinówka, więc trudno oczekiwać od niej czegokolwiek. Nie przez przypadek Urban z Michnikiem wódkę razem piją. Naczelny Nie ma w końcu największe dośwoadczenie w szkalowaniu uczciwych ludzi i wprowadzaniu szamba na salony.
Wolność słowa według Rafała Ziemkiewicza – oburzające jest krytykowanie osób lubianych przez Pana Redaktora. Skandalem też jest według RZ krytyka osoby starszej przez kogoś młodszego (idealną sytuację mają zatem autorzy po 90-ce, bo trudno będzie znaleźć recenzentów starszych od nich). Trudno inaczej odniesć się do tekstu RZ, bo Ziemkiewiczowi nie starczyło już czasu (miejsca? talentu?) na rzeczową polemikę z tekstem GW – skoro recenzja w Wyborczej była taka oburzajaca, to warto byłoby chyba napisac dlaczego, a nie ograniczyć się do gołosłownego oburzenia ze szczątkowym i dziwacznym uzasadnieniem.
Serdecznie pozdrawiam Pana!
Powtorzę raz jeszcze. Gw to syfilis. Każdy przyzwoity i rozgarnięty człowiek unika zarazy oraz jej nosicieli.
Spadek nakładu tego syfa to krzepiąca informacja.
Panie Rafale,
Ma pan rację to brzydkie i niegodne zachowania.
Mam jedną wątpliwość kiedy z Rzepy wyrzucano stary garnitur, często znakomitych dziennikarzy jakoś pan nad nimi nie załkał. Nie chciałbym mysleć, że głównym powodem tego było, że znalazł się pan w gronie przychodzących wtedy do Rzepy dziennikarzy, a nie zaś odchodzących.
Belka we własnym oku, tak nie przeszkadza, jak źdżbło w oku bliźniego. Nieprawdaż?
Przymanowski, Beria, Minc, Wyszyński, Goebels, Mengele, janczar Michnika. Pan Ziemkiewicz jak zwykle w sposób niezwykle umiejętny, kulturalny i subtelny obrzygał ulubioną gazetę
No cóż dla pieniędzy i wątpliwej kariery młody ( i nie tylko młody) człowiek zrobi bardzo dużo. Nie myśli o tym , że za kilka lat będzie mu wstyd za to co zrobił , co napisał. Zresztą wielu naszych współobywateli dla większej lub mniejszej tzw. kariery robiło w PRL-u rzeczy o których dzisiaj pragną zapomnieć.
Kilka osób dotarło do recenzji Leszczyńskiego i zwróciło uwagę, że zawiera argumenty. Może trafne, może nie. To sprawa polemiki. Red. Ziemkiewicz swoim zwyczajem ogranicza się do bezpodstawnych kondemnacji. Podtrzymuję opinię, że RAZ powraca do stylu dziennikarstwa, który z taką pasją, raczej werbalną niż rzeczową kwestionuje.
I jeszcze dwa drobiazgi:
1. niech red. Ziemkiewicz poszuka gdzieś,. co znaczy słowo „janczar”, bo chyba coś mu się pomieszało;
2. dobry obyczaj nakazuje,. by jesli się z kims polemizuje podać źródło. Propagandyści PRL często wymyślali swoim adwersarzom bez podania z czym właściwie polemizują.
Wyborcza zawsze była jest i będzie niewiarygodna, z prostego powodu, zawsze opluwala i opluwa tych, którzy nie biją pokłonów Jaruzelskiemu i Kiszczakowi. Czasem odnoszę wrażenie, że tak naprawdę to agitka byłego WRON-u i PRONU, przykład z Przymanowskim doskonały z tą uwagą, że ja uważam go za kanalię wybitną – nie biorę tego szajsu do reki od 1989 roku, nawet gdyby mi dopłacali, dzięki za felieton, jak zwykle doskonały
Zapewne pan redaktor Ziemkiewicz nie musiałby się więcej zajmować Wyborczą gdyby nagle i niespodziewanie ta część naszego społeczeństwa która codziennie TO czyta, zmądrzała i zastosowała TO do czego najlepiej się nadaje: na podpałkę do pieca (zmarnowanego papieru jest tam sporo – ciekawe co na to ekolodzy ?). A póki co z wielką przyjemnością czytamy felietony pana redaktora Ziemkiewicza.
Wybiorcza jest jaka jest i panowie zurnalisci takze.
Litowanie sie nad panem Zyzakiem i nazywanie go historykiem jest jednak spora przesada. Czytam wlasnie jego ksiazke o Lechu Walesie i jako inzynier informatyk musze powiedziec jedno to jest bardzo niespojna i nielogiczna praca magisterska i wstyd dla UJ ktory te prace recenzowal i zatwierdzil.
Takich pseudohistorykow to w Polsce jest na peczki, ze wspomne pana Tomasza Grossa.
Po drugie nie sadze, aby pana Zyzaka zaszczuto, absolwenci historii na calym swiecie „robia za taksowkarzy” A ze teraz ktos mu dal stypendium… moim zdaniem marnowanie pieniedzy