Działacze z SLD doprawdy pozwalają sobie na zbyt wiele w swych wściekłych atakach na film „Towarzysz Generał”. Nie, nie chodzi mi nawet o bluzgi w rodzaju użytego przez Leszka Millera „Goebbelsa” – takimi wypowiedziami uczestnik debaty publicznej wystawia świadectwo sobie samemu, a nie tym, o których się wypowiada. Chodzi o to, że zaprzeczenia, jakoby Jaruzelski nie był karierowiczem, lokajem sowietów, tchórzem i krętaczem, w ich akurat ustach są bardzo ryzykowne. Istnieje bowiem świadectwo, o którym najwyraźniej zapomnieli, i plując teraz na Brauna i Kaczmarka, powtarzając jak mantrę brednie o ich rzekomych kłamstwach, a zwłaszcza mnożąc bluzgi, podkładają się pięknie do bicia.
Tak się bowiem składa, że portret ich idola w każdym calu zbieżny z filmem Brauna i Kaczmarka, przedstawił już wiele lat temu świadek przez autorów filmu nie przywoływany, ale taki, jakiego panowie Wenderlich, Napieralski czy Iwiński dyskredytować się nie odważą. A mianowicie Edward Gierek. Jego wywiad-rzeka „Przerwana Dekada”, w dużej części poświęcony jest właśnie Jaruzelskiemu. Operując różnymi przykładami maluje go Gierek jako indywiduum wyjątkowo nikczemne. Intryganta, cały czas podkładającego innym świnie, aby tylko wspiąć się wyżej; lizusa, płaszczącego się przed silniejszymi, zwłaszcza przed sowieckimi generałami i gensekiem, a za to bezwzględnie niszczącego pokonanych w wewnątrzpartyjnej walce; kłamcę, no i jeszcze na dodatek tępego trepa, który zrujnował peerel, bo chciał rozwiązywać problemy gospodarcze narzuceniem wojskowego drylu.
„Przerwanej Dekady” sprzedało się u zarania III RP kilkaset tysięcy egzemplarzy. Zobaczcie Państwo, może jest jeszcze u was na pawlaczu któryś z nich. Sprawdźcie, bo nie przesadzam. Oskarżycielska pasja Gierka nie jest tu bynajmniej wymierzona przeciwko „Solidarności” (o której wypowiada się bardzo życzliwie), ale właśnie przeciwko Jaruzelskiemu i innym towarzyszom z jego ekipy.
Oczywiście, niezawodny redaktor Żakowski dokonałby tu błyskawicznej lustracji nieżyjącego już świadka (a tak się kiedyś „lustrowaniem” całe to towarzystwo brzydziło! − no ale wiadomo, jak Kali komu wziąć krowy…) i z właściwą sobie przenikliwością odkryłby, że był on kiedyś członkiem PZPR, i to nawet jej I sekretarzem. Ba, że z sekretarzowania został wyzuty przy dużym udziale właśnie Jaruzelskiego. On też wyrzucił go potem z partii, wtrącił bez wyroku do więzienia zwanego „internowaniem”, montował mu nawet pokazowy proces, a gdy ten nie wypalił, pozbawił go emerytury przez co − cóż za chichot historii! − na starość miał Gierek żyć tylko dzięki kapitalistom, u których przez parę lat kopał za młodu węgiel (chyba zresztą mało wydajnie, skoro była to tylko przykrywka dla pracy w Kominternie). Można więc użyć argumentu, że Gierek nie ma moralnego prawa swego następcy krytykować, i że źle o nim mówi po prostu z zemsty.
To poważny argument, zwłaszcza, gdy się nie ma żadnego innego. Ale ja przecież nie każę nikomu się Gierkiem zachwycać (sam jestem od tego jak najdalszy), ani przyjmować jego oskarżeń bezkrytycznie. Przeciwnie, dokonajmy właśnie tego, co się fachowo nazywa „krytyką źródeł”. Zestawmy to, co mówią historycy cytowani w filmie z tym, co dwadzieścia lat temu opowiadał Gierek Rolickiemu − i proszę, pasuje! Dobrze, odłóżmy na bok opinie Gierka, powiedzmy sobie, że nie powołujemy go tu na biegłego, tylko na świadka. I nadal pasuje! Kto chce, nie sprawdza − pasuje! Pasują rozmaite drobiazgi co do drogi kariery Jaruzelskiego, pasują relacje o jego udziału w spisku „siłowików”, którzy chcieli zastąpić Gomułkę Moczarem ale wobec braku akceptacji na taki ruch personalny sowietów musieli zgodzić się na Gierka, i o tym, jak został przez Moskwę usadzony w fotelu genseka właśnie z zadaniem przeprowadzenia stanu wojennego.
Baaaczność, towarzysze z SLD − do pionu i ruki pa szwam, to wasz historyczny przywódca i dobrodziej do was przemawia zza grobu! Chyba nie ważycie się mu zarzucać kłamstwa, nierzetelność i innego „braku standardów”?! Uważajcie, bo jeszcze się wam przyśni. Wyciągnie kościsty palec i surowo powie − wiecie, towarzyszu (dajmy na to) Wenderlich, chcieliście dobrze, ja to rozumiem, no, ale że wyście nie przeczytali mojej książki, no to jest, wiecie, jak to się mówi, skandal!
Oj, chyba nie chcecie mieć takich snów?









W pełni podzielam Pański osąd, z jedną uwagą : kiedy wreszcie tacy panowie jak Jaruzelski i Kiszczak zostaną wreszcie zdegradowani do stopnia szeregowego. Pozostawienie im tych stopni polskiej armii uwłacza godności ich ofiar np generałów: Roweckiego , Okulickiego , Fieldorfa czy rotmistrza Pileckiego.
Ten skandal nie powinien tak długo trwać, bo młode pokolenie rośnie w kłamstwie i obłudzie.
Gratulacje, doskonale.
Kiedy film o Michniku i jego rodzinie?
Czas pokazac co to za swolecz!
Portugalczyk napisał: 06 lutego 2010 at 10:47
Najbardziej rozbawił mnie Leszek Miller tym Goebelsem
*** Tak, to jest rzeczywiscie smieszne. Facet jest czlonkiem partii, ktora przed utrata wladzy popelnila ludobojstwo na Polakach po II WS.
Partia, ktora zaklamawyla w sposob extremalny wszystko, co sie zaklamac dalo, i ktora rozni sie od niemieckich, hitlerowskich nacjonal-socjalistow (a nie czerwonych socjalistow), tylko i wylacznie kolorem, jedni brazowi a drudzy czerwoni, powoluje sie na zmarlego idola göbbelsa.
A przeciez ma pod pobokiem Urbana.
To jest doprawdy niesprawiedliwe, ze Miller zyjacych tak nie docenia.
@ Jurek Wawro napisał: . Jak widać – nawet będąc komunistą można było być jak Gierek albo jak świnia.
Ja bym dodał, nawet będąc komunistą można było być jak Gomułka albo jak świnia.
Gierek nie był złym przywódcą, jego ekipa miała wiele dobrych pomysłów, ale to on zaczął nasze beztroskie życie na kredyt.
Dziś oficjalny dług publiczny wynosi 700 mld zł, a ukryty (głównie zobowiązania emerytalne i rentowe) aż 3 biliony złotych.
Władysław Gomułka nie dopuściłby do takich długów.
Na pewno nie zgodziłby się na organizację mistrzostw Euro 2012 ani nie myślałby o zorganizowaniu w Polsce olimpiady, co planuje Jarosław Kaczyński.
Q..wa. Kraj zadłużony po uszy, grozi mu bankructwo, a te pacany chcą organizować bale.
Stadion Narodowy miał kosztować 1 mld zł, dziś mówi się o 2 mld zł, a skończy się na 3 mld zł.
Pozdrawiam
Jerzy Krajewski
PS. Brawa dla RAZ za ten komentarz. Jaruzelski rzeczywiście był podłym karierowiczem.
Podłych karierowczów jest jednak pełno w każdym ustroju. To nie przestępstwo.
Jaruzelski zdegradowany powinien zostać za wysłania wojska do mordowania niewinnych ludzi w grudniu 1970 r. na Wybrzeży, by obalić Władysława Gomułkę. Kilku nastolatków zginęło wówczas od strzałów w tył głowy z ciężkich karabinów maszynowych.
.
Dla uzupelnienia pelnej wiedzy o Jaruzelu trzeba by jeszcze raz pokazac 5. odcinkowy serial GRY WOJENNE – to o KUKLINSKIM, ktorego Jaruzel wyzywal od zdrajcow, a BOLEK/walesa uznal, ze kara smierci wydana na KUKLINSKIEGO nie powinna byc anulowana …bo kto raz zdradzil”… itp „madrosci”… Panie RAZ, dzieki, ze pan jest… Pozdrawiam z Australii.
Rafal, genialne.
Absolutnie super.
po pierwsze, kto szczeka?
Podobny jazgot słyszę ze schroniska w porze dawania michy… siedzą w klatkach swoich życiorysów i pozostaje im tylko wycie… nikt już ich nie przygarnie- a jeszcze michę chcą zmniejszyć… samiec alfa, który zapewniał najlepsze ochłapy, okazuje się, że zarabiał na nie merdaniem- a nie kłami, które miał dla swoich. Należy im współczuć. A naśladowców i towarzyszy z nocnej zmiany- gonić
wraz z nimi.
Mam wrażenie, że w Polakach narasta obrzydzenie fałszem- solidarnośc w sprzeciwie wobec ewidentnego bezczelnego zła. Pójdą głosować i raz na zawsze zamkną pyski skundlonej sfory.
… roli dziennikarzy, którzy tak jak Pan mówią głośno w imieniu Polaków- nie sposób przecenić.
wielki szacunek
Obserwator
@Jurek Wawro: w pełni się z Tobą zgadzam w kwestii osądu PRL przez historię. Przez kilkanaście lat wmawiano nam, że powrót i osąd zbrodniarzy tamtej epoki jest niepotrzebny, że zrobi to za nas historia. Tylko czym w gruncie rzeczy jest owa „historia”? Siłą wyższą? Nie. To właśnie historycy i badacze, którzy bezpośrednio nie mają związku z PRL-em, nie istnieje w ich przypadku „konflikt interesów”, ich osąd powinien opierać się na dokumentach, relacjach itd.
Tymczasem dziś okazuje się, że historycy odbrązawiający pomniki zarówno Solidarności, jak i PZPR-u są bezczelnie deprecjonowani i skazywani na infamię. na płaszczyznę historii wchodzą politycy ze swoją osobliwą narracją dopatrującą się we wszystkim „zemsty maluczkich”. Te żałosne najczęściej głosy sprowadzają dyskusję na tematy zupełnie odbiegające od meritum.
Do tego dochodzi niszczenie akt(o których pisze w dzisiejszym wydaniu Rzepy Sławomir Cenckiewicz).
Co kieruje tymi ludźmi – nietrudno się domyśleć. Ich strach w najczystszej postaci przejawił się podczas tzw. nocy teczek, obaleniu rządy Jana Olszewskiego.
Niestety atomizacja społeczeństwa, rozpoczęta skutecznie w ’45 r., nadal się pogłębia. A może ja po prostu nie uwzględniam niuansów?
Najbardziej rozbawił mnie Leszek Miller tym Goebelsem.Ha ha ha.Po przyjęciu raportu odnośnie Rywingate używał retoryki identycznego kalibru.My Polacy wiele zawdzięczamy temu panu.Największą jego zasługa jest to że sprowadził SLD z czterdziestu paru procent poparcia do paru.Ja jestem mu wdzieczny.
A generał ?O czym tu wogóle mówić ludzie?!!!Gdyby II RP zbudowano na wartościach a nie na relatywiazmie to człowiek ten wraz z jego przestępczą juntą staneliby przed Trybunałem Stanu albo uciekli z kraju jak Honecker.
Panie Rafale ale przyzna pan że momentami ciężko był panu zap[anować nad Żakowskim i Mazowieckim w studio.Więdzą goście co robią.Broniąc Jaruzela bronią układu który konserwuja od lat z Michnikiem i jego ludżmi honoru do spółki.
Po tym felietonie widzę że Panu redaktorowi wbrew pozorom bardzo blisko do towarzyszy z SLD, a już baczność i ruki po szwam jest świetne to tak jak bym widział Pana redaktora przed Jarosławem Kaczyńskim toczka w toczkę. Jednak to prawda, że u innych najbardziej bolą własne słabości.Pozdrawiam.
Już najwyższy czas, aby raz na zawsze ,wszystkim,, indywidum” z byłej przewodniej siły narodu zamknąć ,oględnie mówiąc ,,ryje”.Jak długo jeszcze,będziemy wysłuchiwać ględzenia i bredzenia, skretyniałych do granic ,tuzów pseudo inteligentnych, bękartów po byłej PZPR.Niech wreszcie wszyscy Iwińscy,Millery,Kwaśniewscy,Napieralscy,Szmajdzińscy,Synyszyny,Szymanki-Deresz znikną z naszego życia politycznego,bo z moralnego punktu widzenia i ich życiorysów,nie mają prawa zabierać głosu w żadnej sprawie dotyczącej,,Najświętrzej Rzeczpospolitej”
@zagajnik spokoju napisał:
06 lutego 2010 at 08:46
**Moim zdaniem nie powinniśmy się sami okłamywać tak jak niemcy sądza że hitler to nie niemiec a tyko nazista .**
Hitler NIE BYL niemcem , byl AUSTRJAKIEM!!! A nazwiska pisze sie z duzej litery
Przecierz WSZYSCY w Polsce Ludowej , bedac zdrowym na umysle i ciele szedl do wojska!Bedac w wojsku MUSIAL skladac przysiegie.Jaka ona byla w tresci taka byla ,ale przysiegalo sie Ojczyznie ,Polsce!! Dodatku o ZSRR ,poprostu sie nie wypowiadalo!
Pozdrawiam.
Co do checi robienia kariery, KAZDY z odrobina ambicji stara sie zrobic kariere i to obojetnie, czy wojskowy czy cywil,obojetnie, ksiadz czy urzednik. Taka nasza cywilizacyjna natura.Tylko ludzie bez ambicji stoja w miejscu jak w letargu.
Ilu plujacych dzis na Jaruzelskiego ,za czasow PRLu szlo w pierwszych szeregach na manifestacjach a dzisiej kleczay w pierwszych lawkach w kosciolach??
Z jednej strony ,mowi sie ze przeszedl pranie mozgu (Jaruzelski) z drugiej strony nazywa go sie zdrajca . Czy zdrajca mozna nazwac JANCZARA??
Jaruzelski konczyl studia wojskowe w ZSRR, ilu polskich oficerow konczy dzisiej studia wojskowe w ameryce?? Nie bylbym az tak pewny ICH lojalnosci , przecierz moga zrobic kariere tylko dzieki zoldowi usa!
A co do powiedzenia o tow. Jaruzelskim miał niedawno zmarły tow. Mijal? To przecież on należał do awangardy ruchu robotniczego (staże w Albanii i Chinach) i nawet po powrocie do Polski po stanie wojennym został aresztowany (też opozycjonista).
Towarzysz Mijal wiecznie żywy! (burzliwe oklaski).
P.S. Był jeszcze niejaki tow. Wsiewołod Wołczew.
Drogi Panie Rafale, dziekuje za swietny artykul! Co mnie zdumiewa najbardziej ze takie osoby jak Jaruzelski i Kiszczak nigdy nie poniosly kary. Tchorzowsko-cwaniackie uniki (zly stan zdrowia) tych lajdakow nie sa dostateczna wymowka, to przeciez brak lustracji w sadownictwie sie tutaj klania….
Pamietam dokumentalny program telewizyjny z wczesnych lat dziewiecdziesiatych w Angli gdzie rosyjski general kategorycznie potwierdzal iz Jaruzelski prosil Rosjan o pomoc przed wprowadzaniem stanu wojennego w Polsce, ta wiadomosc ukazala sie w Polskiej prasie pare miesiecy temu i co niektorzy dziennikarze zwiazani ideologicznie z GW twierdzili (mimo faktow jak pisemne zeznania) ze to jest bzdura.
Nie, no… pan (jak zawsze) jest niezawodny! (o: Dziękuję! Co prawda mnie i mojej rodziny do filmu nie trzeba przekonywać, ale zawsze z radością przyjmuję kolejny dowód na zakłamanie i dwulicowość mendiów z Czerskiej, ich wyrobników i apologetów. Z niecierpliwością oczekuję też niedzielnego „Antysalonu” w TVP Info. Pozdrawiam! (o:
Brawo!!! Tak trzymać panie redaktorze.
Historycy którzy należeli do PZPR są niewiarygodni dla pp. redaktorów Żakowskiego i Mazowieckiego, natomiast działacze PZPR typu Miler i inni pełna uczciwość. Komu chcecie wcisnąć kit tow. Żakowski i Mazowiecki.
Red. M. Olejnik prowadzi wywiad z gen. J. w radiu słucham i jakież ździwienie generał opowiada dyrdymały o zwiadzie a p. Monika nie zadaje dociekliwych pytań. Już sobie wyobrażam gdyby podobny wywiad prowadziła z twórcami filmu. Agresywna, nienawistne miny, pytania poniżej pasa.
To jest hucpa z polskie demokracji, zaczynam się czuć jak w PRL za Urbana gdy przeciwnika politycznego ośmieszno, insynuwano mu, preparowano dowody.
@Vox Populi:
„inna rzecz, ze stalo sie COS, co po 20 latach pozwala o Jaruzelu tak mowic i pokazywac takie obrazy jak “Towarzysz general”.”
Obawiam się, że to tylko taka chwilowa aberracja.
Choć mogę sie mylić. Kiedy kazano nam „odp…” się od generała, towarzyszyło temu zapewnienie, że osądzi ich historia. No to może teraz jest właśnie ten czas osądzenia? Młodzi ludzie nie mają osobistego stosunku do tych ludzi i zdarzeń.
Patrzą przez pryzmat historii i oceniają. Może kiedyś i IIIRP doczeka się takiego osądu.
http://www.youtube.com/watch?v=6TPw61kvPLA&feature=related
Jak to się mówi młodzieżowo : OWNED!
Działacze SLD załatwieni przez ich własnego niegdysiejszego przełożonego.
Owacja dla RAZ.
No cóż towarzysz Wojciech wzorował się na samym Stalinie, więc metody stosował sprawdzone. A nasza „elytka” w Magdalence obiecała mu dekadę rządów jako prezydent, no ale nie wyszło, zapewne ma do nich żal, więc jako rekompensatę poniesionych „strat moralnych” zaproponowali Mu że zostanie autorytetem moralnym i wzorem cnót, reasumują ” jaka elytka takie autorytety”.
taki Ziemkiewicz to intelektualny balsam w powodzi wszechobecnego bełkotu
„Jaruzelski to tępy trep”-niezle ale niedawno jaruzelski powidział ze Michnik byłby dobrym generałem.
Panie Rafale o pracownikach mediów z Czerskiej też ciągle pisać i prostować ich kłamstwa na każdym kroku.
szacunek panie Ziemkiewicz
A co do powiedzenia o tow. Jaruzelskim miał niedawno zmarły tow. Mijal? To przecież on nalleżał do awangardy ruchu robotniczego (staże w Albanii i Chinach) i nawet po powrocie do Polski po stanie wojennym został aresztowany (też opozycjonista).
Towarzysz Mijal wiecznie żywy! (burzliwe oklaski).
P.S. Był jeszcze niejaki Wsiewolod Wołczew.
Pogardzam generałem J., wolno mi. Ale kiedy czytam Pańskie pełne zapiekłej nienawiści i jadu wynurzenia – pogardzam Panem jeszcze bardziej.
Pański kompleks Michnika zatruł Panu zdolność myślenia.
Brawo!!!
Argumenty nie do obalenia!
Tak trzymać!!! Pozdrawiam.
Jest Pan, panie Redaktorze, WIELKI! Cudnie, że pamięć w Narodzie nie ginie! Tylko, tak jak Pan to czyni, trzeba tę pamięć ćwiczyć przypominając! Za to właśnie należą się Panu wielkie brawa i…czekamy na więcej! Pozdrawiam
Ano gdy sie pomyje wreszcie wylaly, winne ma byc wiadro. Widzialem wreszcie debate po projekcji i przyznam, ze pan Zakowski to jakis relikt tepej retoryki, zas Modzelewski winien byl od ojca czesciej pasem brac.
Inna rzecz, ze stalo sie COS, co po 20 latach pozwala o Jaruzelu tak mowic i pokazywac takie obrazy jak „Towarzysz general”. I spory zdaja sie wokol zagrozenia ze strony tego czegos krazyc. SLusznie wspomnial jeden pan, ze dotad byla propaganda jednej strony i teraz nagle ukazane w swietle faktow zjawisko Jaruzela nie pasuje wielu mitomanow politycznym, jacy to w dodatku swe kariery na tych mitach budowali.
Kurcze… Jak to bije po oczach. te teksty w rodzaju: „Sam kiedyś nienawidziłem Jaruzelskiego, ALE TERAZ…”, cały ten relatywizm jest jedynie zaciekłą obroną okrągłostołowego mitu, jedynej racji bytu wielu polskich karier ostatniego dwudziestolecia…
Oczywiście rzek i strumieni, a nie tuneli. To aszybka.
Czytając ten felieton przypomniałem sobie pytanie postawione na forum „Rz” przez W. Kuczyńskiego: „Kto miał rządzić Polską po 1944 roku”. Jak widać – nawet będąc komunistą można było być jak Gierek albo jak świnia.
Przede wszystkim Jaruzelski współdziałał ochoczo w planowaniu ataku na Zachodnią Europę, co oznaczało by zagładę Polski. Dowód? Proszę: 28 kwietnia 1978 r. powołał Centrum Dowodzenia Bojowego Armii Lotniczej w Pile, przy ówczesnej ul. Mireckiego – 100-110 żołnierzy + 80 oficerów. Zadanie? Koordynacja uderzenia II Armii pancernej i Armii Lotniczej na Zachód. Samoloty Lotniczej Dyw. Brandenburskiej miały zaatakować lotniska niemieckie i amerykańskie. W tym celu do poszcz. pułków lotniczych miano dostarczyć ok. 120 bomb atomowych z sowieckich bunkrów k. Koszalina i z pobliskiego lasu k. Jastrowia. Kolega już nawet wykreślał kursy dla poszcz. samolotów, a piloci ćwiczyli doloty do lotnisk NATO – mieli lecieć dolinami rzek i tuneli, aby radary ich nie wykryły, albo najwyżej w ostatniej chwili. I atomówkami w te lotniska. Sowieci mieli latać po nas – mniejsze ryzyko strat, bo większość samolotów NATO nie istniałaby. A dołem nasze czołgi – też na czele. Za nami sowieci. My zawsze na czele. Jeślibym akurat miał służbę na mojej radiostacji, to właśnie ja mógłbym przekazywać rozkaz do ataku. I wtedy nastąpiłby atomowy kontratak Zachodu, a z Polski nie pozostałby kamień na kamieniu. Nieprawdaż panie generale?
Drogi panie Rafale-gratuluję dobrej formy i aksjologicznego spojrzenia na sprawę. Pana tekst czyta się z prawdziwą przyjemnością. Jedyny problem jest w odkryciu właściwych adresatów-ludziom mądrym wystarczą fakty natomiast prywołani przez pana luminarze reprezentują klasyczny kolektywizm w ujęciu Victora Frankla. Najgorsze że jest to kolektywizm nie tylko mówienia czy głosowania lecz niestety myślenia-pozdrawiam życzę dobrej formy.
Czegoś nie pojmuję. Pan red. Ziemkiewicz krytykuje tych dziennikarzy salonu, którzy zieją świętym ogniem oburzenia po projekcji filmu o Jaruzelskim, natomiast w dzisiejszym wydaniu Rzepy kolega red. Ziemkiewicza z działu gospodarczego po raz kolejny promuje polskiego oligarchę, którego źródła bogactwa są pochodną kapitalizmu politycznego oraz związków ze służbami specjalnymi. Jak pogodzić jedno z drugim?
ale o co chodzi? jeden komuch smaruje drugiego komucha? teraz juz w Polsce tylko pociotki (coraz mniej liczne) komuchów wierzą ,że te zrobiły coś dobrego, za wyjątkiem przeczynienia się , prócz innych, do okrągłego stołu i pomijam tu motywację: czy to był strach , czy zdrowy rozsądek, czy jekieś wyższe motywacje , w które raczej trudno uwierzyć, ale fakt ,jest faktem . To jedyna dobra decyzja w historii tej grupy, faktem jest też ,że owa przyniosła wiele zła, ale trzeba brac pod uwagę prosty fakt ,że inna przyniosłaby z pewnościa wiele więcej zła
Nagonka, jaką przygotowały środowiska lewicowe, zarówno polityczne, jak i dziennikarskie, była do przewidzenia – „PiSobolszewicy”, jak wspomniał Pan redaktor „Goebbelsi”, „chorzy z nienawiści”, „namiastki reżyserskie” szukające poklasku, wśród ciemnogrodu, nieznającego „tła historycznego”, nieuwzględniającego „niuansów” etc.
Jeśli spojrzy się na argumenty, jakimi starają się bronić Towarzysza Generała, to widać wyraźnie, że nie ma tutaj choćby jednej próby zdeprecjonowania tez, które opierają się na znalezionych przez autorów dokumentach. Może poza skandaliczną próbą Wojciecha Mazowieckiego w „Post scriptum”, z wypiekami na twarzy recytującego statystyki antysemickich czystek wojskowych, jakby nie sam fakt uczestniczenia w tym procederze, a ilość poszkodowanych miała tutaj fundamentalne znaczenie.
Cieszę się, że są w tym kraju ludzie, którzy nie boją się dążyć pod prąd politycznej poprawności, ryzykując swoje dobre imię(vide: Sławomir Cenckiewicz, Piotr Gontarczyk) lub dalszą karierę w zawodzie(vide:Paweł Zyzak).
Niestety, jak się okazuje, jeszcze wielu polityków i dziennikarzy nie rozumie istoty demokracji.
Pozdrawiam
Brawo Panie Rafale! poziom krytyki filmu Towarzysz Generał przekracza wszelkie granice. Autorzy są opluwani, oskarżani o brak rzetelności, tak jak i osoby występujące w filmie przeciw, którym wysuwa się oskarżenia o to, że są niewiarygodnymi ludźmi z racji tego czym zajmowali się w PRL-u ( zapominając, że nie należy stawiać w jednym szeregu czołowego kierownictwa partii-czytaj aparatczyków i sługusów ZSRR z ludźmi, którym przyszło żyć i pracować w Polsce Ludowej) . Dobrze się stało, że po 20 latach pojawił się taki film, który jest swego rodzaju odtrutką na to czym karmiono nas dotychczas-mit o Jaruzelu i innych generałach, którzy zgodzili się dobrowolnie na zmiany w 1989 roku. Dla krytyków, którzy wierzą w generała i jego moc sprawczą pozostaje już tylko lektura książki Przerwana Dekada.
W filmie zabrakło oskarżenia o to, że ten nikczemnik i gnida Jaruzelski chciał Polakom narzucić komunistyczny model gospodarki. Mam na myśli tzw. ustawę Wilczka-Rakowskiego. Ustawa likwidowała prawie wszystkie koncesje i pozwolenia na działalność gospodarczą. Groziło to prawdziwą anarchią. Na szczęście prawica wykazała czujność i szybko zablokowała te skandaliczne pomysły, ale jeszcze w niektórych głowach tlą się podobne idee. Na szczęście mamy prawicowego prezydenta, który czuwa. Módlmy się o jego reelekcję, bo gdyby tak wprowadzono wolny rynek, naród polski mógłby nie przetrwać.
Swiat ma dziesiatki problemów do rozwiazania, Polska tylko kibicuje, czekamy na wysilek intelektualny redaktorow Rzeczpospolitej a nie na taplanie się w
popłuczynach bolesnej ale minionej już historii.
z powazaniem
Znudzony
Małe przypomnienie odnośnie kultury Pana Ziemkiewicza:
Nocna wpadka podczas programu „Antysalon” Rafała Ziemkiewicza w TVP Info. Zapewne przez pomyłkę wyemitowano pozaantenowe dyskusje gości z prowadzącym.
Program przerywany był konferencjami z Państwowej Komisji Wyborczej. W tym czasie goście dyskutowali między sobą w studiu.
Ziemkiewicz najpierw wygłosił uwagę o mediach, twierdząc, że „stękanie o tym, że ktoś w Olsztynie zatkał zamek yale w szkole jest takim przebojem, że każda telewizja by to puściła natychmiast jako najważniejsze wydarzenie”.
Dziadek zejdź, k…, dziadek, sp… z tej anteny
Rafał ZiemkiewiczGoście – Zuzanna Dąbrowska z „Dziennika”, Stanisław Janecki z „Wprost” i Łukasz Warzecha z „Faktu” – nie mogli się jednak powstrzymać od śmiechu, gdy Ziemkiewicz, nieświadom, że jest na antenie – do przemawiającego w tle Ferdynanda Rymarza powiedział: „Dziadek zejdź, k…, dziadek, sp… z tej anteny”.
Najwidoczniej jednak ktoś przekazał prowadzącemu program, że wciąż jest na wizji, bo za chwilę Ziemkiewicz wygłosił słowa: „I dobrze, niech się gra, trzeba mieć minimum szacunku dla ludzi”.
Kolejny RAZ pelen szacunek! Tak trzymac Panie Redaktorze – prawda i kultura punktowac te nikczemne indywidua. Prawda zawsze sie obroni. Mysle, ze teraz z tantiem rodzina E.Gierka bedzie niezle zyla. Rozumiem, ze cale lewactwo i pozostala bolszewia na gwalt rzuci sie wykupywac ksiazke o Gierku z antykwariatow, skladow, prywatnych ksiegozbiorow, placac kazda kwote, by po wyczyszczeniu tego niewygodnego swiadectwa, znowu piac z zachwytu nad wpsanialym generalem. Moze zdaza jeszcze wystapic o nadanie mu tytulu Wielkiogo Marszala za sukcey w kampaniach ’68, ’70 i ’81. Toz to majstersztyki sztuki wojennej i wywiadowczej, gdzie naprzeciwko bezbronnego narodu stawaly czolgi i karabiny maszynowe.
Pozdrawim i ponawiam prosbe o kolejna ksiazke z publicystycznym zapisem czasow w jakich przyszlo nam zyc dzisiaj. ‘Spisane beda czyny i rozmowy’ – prosze o tym nie zapominac. Dla dobra normalnie i samodziel nie myslaych ludzi, ktorzy nie maja czasu na wyszukiwanie takich wlasnie ‘perelek’.
brawo i jeszcze raz brawo.
Mój najwyższy szacunek dla pana redaktora .Coś mi się zdaje że takich Gierków jest znacznie więcej . Chyba jeszcze żyją . Niech zmowa milczenia zostanie przerwana a owy film zachętą do historycznej prawdy . Moim zdaniem nie powinniśmy się sami okłamywać tak jak niemcy sądza że hitler to nie niemiec a tyko nazista .
Ziemkiewicz od dawna opowiada swoje sny. To one dyksują mu treść komentarzy. Rzeczywiście takich snów nie chcemy.
Raz jeszcze okazuje się, że zasadniczą wiedzę należy czerpać z klasyków!
Ale żeby towarzyszom, co to z nie jednego pieca, etc., trzeba było tym przypominać?
Jestem wnukiem zaplutego karla z oddzialu Zapory.Mieszkam za gorami za lasami i oceanami … ale serce zostawilem nad Wisla …..Dziekuje Panu za tak piekna postawe Polaka i Patrioty
Ziemkiewiczowi ciągle sni sie Gierek z Rydzykiem pod rękę, To wyjaśnias treść jego publicystyki.
Brawo!!!!!
bardzo śmieszne i napisane;
więcej takich a mniej o `pracownikach mediów’
(nie mylić z dziennikarzami) z Czerskiej, bo to nudne…
Brawa dla Emiliana Kamiskiego.
Pozdrawiam,