Film „Towarzysz generał”, który dzięki TVP 1 obejrzało w poniedziałek kilka milionów Polaków, jest wydarzeniem na miarę wyemitowanego parę lat temu dokumentu „Trzech kumpli”. Nie pozostawia co do tego wątpliwości temperatura dyskusji, jaką rozpoczął – dyskusji, niestety, nie o naszej historii, ale o tym, czy media publiczne miały prawo wyemitować dokument tak, zdaniem obrońców Jaruzelskiego, jednostronny.
Zarzut ten jest obłudny, gdyż te same środowiska nie dostrzegały jednostronności wcześniejszych filmów, robionych w intencji rozgrzeszenia generała i wylansowania go, jeśli nie na bohatera, to co najmniej na postać tragiczną.
Grzegorz Braun i Robert Kaczmarek postawili na prostą prezentację faktów, podanych w ostrym tonie emocjonalnym. Ten film jest swego rodzaju mową prokuratorską. Nie należy jej rozliczać z „uwzględniania niuansów”, tylko spytać, czy zarzuty, które stawia, są prawdziwe (a są niewątpliwie). Bez sformułowania oskarżenia nie ma mowy o sprawiedliwości. Tymczasem skutkiem okrągłostołowego pojednania bez prawdy i narzuconej przez „porozumienie elit” amnezji było to, że przez 20 lat wygłoszono wiele mów w obronie Jaruzelskiego, ale mowy oskarżenia wygłosić dotąd nie było można.
Szkoda, że spór o ocenę skutków tego „pojednania bez prawdy” sprowadzony został do niemądrych pokrzykiwań o pisowskiej wersji historii. Istotę rzeczy stanowi argument, do jakiego publicznie odwołał się, protestując przeciwko emisji filmu, sam Jaruzelski: „Nie byłem przecież sam… Wojsko, partia, stronnictwa polityczne oraz lojalni wobec państwa bezpartyjni obywatele. To przez ponad cztery dziesięciolecia było wiele milionów. Autorzy filmu traktują ich jak bezwolne manekiny, którymi manipulo- wał Jaruzelski”.
Mnie osobiście poraża cynizm i niegodziwość tych słów. Tak, miliony Polaków współtworzyły PRL lub nie walczyły z nim. Z różnych przyczyn. Bo byli od dzieciństwa indoktrynowani, bo byli sterroryzowani, bo nie mieli nadziei na wolność, a musieli jakoś żyć, utrzymać rodziny. Tak, Polacy byli, nie ze swojej winy, bezwolni, a ściślej – zniewoleni. Gdy były dyktator, który dyrygował całym tym niewolącym ich aparatem indoktrynacji i przemocy dziś czyni ich współodpowiedzialnymi za swe łajdactwa, tak jakby wybrali go w wolnych, demokratycznych wyborach, nie można nie protestować – nawet jeśli wielu Polaków dało się mu przekonać, że kto wtedy nie podkładał bomb, ten i dziś nie ma prawa mordodzierżcy krytykować.
Żadne państwo wychodzące z totalitaryzmu nie uniknęło sporu o zakres odpowiedzialności i uwikłania w reżim. Nie uniknie go i Polska, choć, podobnie jak w RFN, ta dyskusja staje się możliwa dopiero w następnym pokoleniu.
A w środę wieczorem obejrzyjmy – również w TVP – film Jerzego Zalewskiego „Teatr wojny” o niesłusznie zapomnianym poecie stanu wojennego Stanisławie Brzozie. Los nieszczęsnego artysty, zgnojonego i wpędzonego w obłęd, jest doskonałym uzupełnieniem i pointą do filmu o karierze towarzysza generała.









Chciałbym za pośrednictwem wpisu na blogu podziękować „pisowskiej”TVP za wkład w odkłamywanie Polskiej historii.Jeśli faktycznie obecnie mamy „pisowską” telewizję to życzyłbym sobie -jako telewidz-właśnie takiej telewizji na następne lata.W końcu prawda o zdrajcy Polski, a jednocześnie wiernym komuniście oddanym sowietom ujrzała światło i weszła na milionową rzesze oglądających.Jednak po emisji,dyskusja była moim zdaniem zbędna ponieważ osoby Mazowieckiego i Żakowskiego tylko wykorzystały swój głos do zdyskredytowania tego dokumentu bo dla nich Jaruzelski jest wybielonym bożyszczem(jak w sekcie).Pan panie Rafale jest trochę za grzeczny dla takich jak Oni(stare lisy).
Panie Rafale – jest Pan Wielki! To opanowanie, spokój i rzeczowość… Błagam: niech się Pan nie da zagadać i zastraszyć i tak trzmać!
Zwolennicy Jaruzelskiego przechodzą nad jego życiorysem do porządku dziennego z reguły broniąc swoich pokręnych życiorysów. To, że do dzisiaj nie został zdegradowany do stopnia szeregowca jest dowodem na to że w Polsce w dalszym ciągu rzadzą ludzie związani z SB i WSI.
Ja i miliony Polaków, którzy chcą poznać prawdę o naszej historii są dumni, że Pan Redaktor jest i pisze. Żyjemy ponoć w demokratycznym kraju, w którym jest ponoć wolność słowa. A zatem niech Pan pisze, tak jak Pan to robi. Jest Pan znakomitym publicystą i potrafi Pan trafnie i rzeczowo przekazać to, co większość z nas myśli i czuje. Dzięki Pana artykułom możemy jakoś swobodniej oddychać w tym kraju zakłamania i sprzeniewierzania własnych sumień. PRAWDA zwycięży Panie Rafale. TAK TRZYMAĆ. Pozdrawiam.
Szanowny Panie Redaktorze! Obejrzałem film o Jaruzelskim. Jest on bardzo przygnębiający. O rozmowie po filmie już parę komentarzy napisałem. Prowadzenie tej dyskusji to chyba Pana największy sukces w dotychczasowej pracy w mediach. Jeszcze raz gratuluję. Film skłonił mnie do postawienia następującego pytania: co zrobiłby generał Jaruzelski gdyby, pomimo zaskoczenia, wprowadzenie stanu wojennego poszłoby nieudacznie lub reakcja wojska polegałaby na nieopuszczaniu koszar. Dziwi mnie bardzo, że historycy nie powiedzieli dotąd narodowi tego co miała wtedy w zanadrzu klika Jaruzelskiego. Ci „zbawcy” narodu wykoncypowali szybkie utworzenie zmilitaryzowanych terenowych grup bojowych, skoszarowanych w podmiejskich bazach (Osrodki szkoleniowe, domy wczasowe, hotele itp). Grupy te tworzono już na szczeblu komitetów miejskich PZPR i nie chodzi tutaj o ZOMO. Miały one swoje hasła, łączników i dowództwo w postaci zawodowych oficerów chyba z SB. „Zołnierzom” tych grup powiedziano jedynie, że będą chronili zagrożone rodziny członków PZPRu. Niezwykle dziwaczny był osobowy skład tych grup, byli to członkowie PZPRu, którzy często nie odbyli zasadniczej służby wojskowej nawet rezerwiści przed emeryturą. Wielu z nich nie miało pojęcia strzelaniu z przydzielonego im kałasznikowa. Wszystko to nakłania mnie do podejrzeń, że grupy te miały do spełnienia zupełnie inną rolę niż wynikało to z zadania przekazanego tym ludziom do wiadomości. Myślę, że w przypadku pozostania wojsk w koszarach oraz masowych demonstracji i wystąpień ludności, do jej pacyfikowania użyte zostałyby właśnie te „sonderkomanda śmierci”. W skali kraju zginęłoby wtedy wiele osób, sądzę, że także wielu „żołnierzy” tych formacji. Wtedy generałowi pozostałoby jeszcze jakieś pole manewru do wyciągnięcia wojska z koszar, bądż nawet ułatwiłoby ponowne, tym razem oficjalne zwrócenie się do ZSRR o bratnią pomoc. Jak wiadomo generał nie stanął przed potrzebą wprowadzenia tej wersji w życie, przygotował ją jednak pieczołowicie. Apeluję do historyków o ostateczne rozpracowanie zasygnalizowanego tematu, tu nie potrzeba ton dokumentów, bo bardzo wielu uczestników i organizatorów tych formacji chodzi jeszcze po tej ziemi.
Oglądając film zobaczyłem informację o debacie po nim. Pan Żakowski nie zawiódł mnie wiedziałem co powie. Wstyd za takich ludzi, razem z Michinikiem wysłać ich na roczny przymusowy pobyt na Kubie może amnezja by ustapila.
Panie Rafale tak trzymać takie debaty pokazują kim ci ludzie są. Oni wiedzą najlepiej są publicystami i najlepszymi historykami. Czytałem dzisiaj wypowiedź p. Dudka takim ludzi pan pyta oni mają wiedzę a nie POpapranych pseudopublicystów.
Panie Rafale,
Jeżeli chodzi o wczorajszą dyskusję to:
- widać było u Pana, że nerwy wzięły górę ale…. wyrażam swój szacunek dla Pana
- szkoda, że przewidziano na nią tak mało czasu, miałem wrażenie, że emocje trochę opadają i będzie szansa na bardziej merytoryczną wymianę zdań
- bardzo dobrze, że uczestniczyli w niej panowie Mazowiecki i Żakowski, głos drugiej strony zawsze jest potrzebny
- pytanie do p.Żakowskiego: jeżeli książka byłego pułkownika LWP nie może być uznana za wiarygodną bo napiasł ją ktoś, kto zmienił swój światopogląd to może działania bohatera filmu należałoby również uznać za nieprawdziwe? Przecież, jako dziecko, był Polakiem i katolikiem dopiero później zmienił swoje poglądy i stał się komunistą.
Jeżeli chodzi o sam film to zabrakło mi odpowiedzi na pytanie jak to się stało, że p.Jaruzelski mimo zsyłki całej rodziny, śmierci ojca dał się zindoktrynować. Przecież widział na własne oczy ten raj na ziemi.
Myślę, że jest się czego bać. W tej kwestii sowieci wtedy, Rosjanie teraz są mistrzami. Swoją wizję Świata wpajali Polakom przez czterdzieści lat a jak trudno ją wykorzenić ze świadomości pokazuje dyskusja po emisji filmu. A ślepa miłość Francuzów i Niemców do Rosji? Jak każdy związek wymaga starań o jego utrzymanie a Rosja wie jak to robić.
Z perspektywy wielu przeżytych lat w PRL-u, z zasobu wiedzy jaką posiadam mówię: film jest historczną prawdą, oparty na faktach, dokumentach, relacjach żyjących i pamiętających. Dlatego wypowiedzi Mazowieckiego i Żakowskiego w dyskusji po projekcji były śmieszne, obłudne i typowo komuchowsko-propa-gandowe! Żakowski chyba chce rywalizować z Michnikiem dlatego się ośmiesza! Nota bene ten ostatni gdzieś tam wykłada i myślę że w imie demokracji i wolności słowa po prostu tę młodzież ogłupia. Bo jeżeli rozmawia z młodzieżą na te tematy i w tym duchu to czyż nie otumania ją? I jeszcze jedno: co sądzc o naszym sądownictwie ciągnącym proces Jaruzelskiego latami? W innym kraju postkomunistycznm już awno sądy się z tymi spra-wami się uporały! Dziwne że tylko nie w Polsce… Za dużo mamy Mazowieckich i Żakowskich… Nie chce ich obrażać i być w stosun-ku do nich agresywnym, ale tak ich odebrałem i nie tylko ja. Rozmawiałem na ten temat w szerokim gronie – byliśmy zgodni… I o tym piszę. Nie dajmy se zwriować!!! Byli UB-owcy napewno mają inne niż moje zdanie na ten temat. Ale to im wolno…
Panie Rafale,
Jeżeli chodzi o wczorajszą dyskusję to:
- widać było u Pana, że nerwy wzięły górę ale…. wyrażam swój szacunek dla Pana
- szkoda, że przewidziano na nią tak mało czasu, miałem wrażenie, że emocje trochę opadają i będzie szansa na bardziej merytoryczną wymianę zdań
- bardzo dobrze, że uczestniczyli w niej panowie Mazowiecki i Żakowski, głos drugiej strony zawsze jest potrzebny
- pytanie do p.Żakowskiego: jeżeli książka byłego pułkownika LWP nie może być uznana za wiarygodną bo napiasłą ją ktoś, kto zmienił swój światopogląd to może działania bohatera filmu należałoby również uznać za nieprawdziwe? Przecież, jako dziecko, był Polakiem i katolikiem dopiero później zmienił swoje poglądy i stał się komunistą.
Jeżeli chodzi o sam film to zabrakło mi odpowiedzi na pytanie jak to się stało, że p.Jaruzelski mimo zsyłki całej rodziny, śmierci ojca dał się zindoktrynować. Przecież widział na własne oczy ten raj na ziemi.
Myślę, że jest się czego bać. W tej kwestii sowieci wtedy, Rosjanie teraz są mistrzami. Swoją wizję Świata wpajali Polakom przez czterdzieści lat a jak trudno ją wykorzenić ze świadomości pokazuje dyskusja po emisji filmu. A ślepa miłość Francuzów i Niemców do Rosji? Jak każdy związek wymaga starań o jego utrzymanie a Rosja wie jak to robić.
Nie rozumiem tego fragmentu o wolnych wyborach. Czy Pan Rafał chce mnie obciążyć odpowiedzialnością za socialistyczne 20-to lecie pomimo że zawsze głosowałem na UPR. Konsekwencją demokracji jest to że do władzy prędzej czy później dochodzą Adolfy. Czy jeżeli nie wszystkie wybory w PRL były sfałszowane to władza zaaplikowana nam przez Armię Czerwoną ma legitymizację ? Na dzień dzisiejszy widać wyraźnie, że za kształt polskiej polityki odpowiadają właściciele mediów. Jeżeli będą bali się utrary władzy to obniżą wiek wyborczy do 16-tu lat i GIT
“Nie byłem przecież sam… Wojsko, partia, stronnictwa polityczne oraz lojalni wobec państwa bezpartyjni obywatele. To przez ponad cztery dziesięciolecia było wiele milionów itd.”
Zamiast szukać wspólników w zniewolonym społeczeństwie, niech wspomni chociaż swą najbliższą rodzinę, też żyjącą w PRL-u, godnie i szlachetnie. Może dlatego właśnie stronił od swych bliskich i odżegnywał się od nich.
Nieszczęsny starzec teraz zamilkłby lepiej i nie brnął w dalsze kłamstwa. Pora sposobić się na werdykt Najwyższy, gdzie GW nie dociera.
Komentarz pana Ziemkiewicza zupełnie od rzeczy. W porze najlepszej oglądalności pisowska TV zaserwowała widzom propagandowy gniot. Jednostronność i tendencyjność była, by zacytować klasyka, „porażająca”. Jakaś karykatura, wersja pseudohistorii podawana młotem.
Czy naprawdę sądzicie Panowie, że wszyscy widzowie to idioci, którzy dadzą się nabrać na tę tępą indoktrynację?
Gratulacje dla redaktorów Żakowskiego i Mazowieckiego, że powiedzieli wprost, co o tym sądzić. Rozumie to chyba nawet Piotr Zaremba, i tylko dla Łukasza Warzechy i „moderatora” (hehehe) Ziemkiewicza wszystko jest oczywiste.
Ale najlepiej zrecenzował tego gniota publicysta PRAWICOWY:
http://sol.myslpolska.pl/2010/02/engelgard-towarzysz-knot/
Dlaczego tak trudno przebija się prawda o naszym Kraju o Nas?! Dlaczego tak mało prawdziwych i prawych dziennikarzy mimo braku cenzury? Dlaczego po dwudziestu latach tzw transformacji wielu Polaków czuje się obco we wlasnym Kraju? Pomimo wielkiej goryczy jaką przeżywam porównując dwa dwudziestolecia /przed wojną i 1989-2009/ cieszy mnie obecność w mediach takich ludzi jak Pan Panie Rafale Ziemkiewicz i paru Pana kolegów z Rzepy!
Niech Bóg Wam błogosławi i wszystkim ludziom dobrej woli w naszej umęczonej Ojczyżnie!
Taka sama reakcja jak po ukazanej prawdzie w książkach opartych na dokumentach o Lechu Wałęsie.To Ci sami dziennikarze i publicyści dla których
prawda jest tylko jedna ,wszystkiemu winien PIS .
Panie Redaktorze, gwoli ostudzenia emocji proszę mi pozwolić podzielić się z Panem i innymi takimi oto refleksjami, które nasunęły mi się po obejrzeniu dyskusji, jaka miała miejsce w studio TVP po wczorajszej emisji filmu o Jeruzelskim (vel Jaruzelskim, vel Jeruzalskim).
Tzw. dziennikarski światek w Polsce wciąż trzyma się standardów utrwalonych za komuny. Według nich dziennikarz musi być ‘zaangażowany’, jak to wtedy mówiono. To oczywiście wielki skrót. W sumie chodzi o to, że nasi dziennikarze w wiekszości postrzegają swoją profesję, jako swoistą służbę, lecz nie służbę prawdzie, a służbę określonym mocodawcom (nie tylko politycznym zresztą).
W wolnym Świecie taki ktoś jest nazywany lobbystą i nigdy nie znalazłby pracy w szanujących się mediach jako dziennikarz. Mógłby co najwyżej, jako lobbysta, pisywać coś i płacić ewentualnie za umieszczanie swoich tekstów w mediach.
Na szczęście jest jeszcze kilku prawdziwych dziennikarzy, którzy – jak Pan – swój zawód traktują jako powinność wobec PRAWDY, NARODU i jego HISTORII.
Serdeczne dzięki za to.
To był film o Polsce z Jaruzelskim w tle. Jeśli zgodzimy się z tezą, że socjalizm był w roku 1944 narzucony Polsce siłą, a szeroko rozumiane władze PRL ustanowione i kontrolowane przez Moskwę, to musimy zgodzić się z wnioskiem, że Polska nie była krajem suwerennym, a marionetkowa władza PRL kolaborowała z okupantem (zaborcą). Reszta jest już prosta i oczywista. Generał staje się jedynie symbolem tamtych czasów, który konsekwentnie i trwale zapisał się w historii Polski. Przymiotnikami można złagodzić to spostrzeżnie.
Co Kaczyński robił przy Okrągłym Stole i w Magdalence?
W Norymberdze szybko i sprawnie rozliczono zbrodniarzy i wyroki wykonano a tu z tym gnojem w generalskim mundurze latami sie cacka i z pewnoscia pozwoli sie aby zdechl smiercia naturalna. Co to za sady co to za oskarzyciele ktorzy majac niezbite dowody zbrodni nie chca lub nie potrafia wykonac tego do czego zostali powolani.
A tu Walesa w giewu:
Gazeta.pl > Wiadomości > Archiwum
Wałęsa: „Byłbym zaskoczony gdyby Jaruzelski nie był agentem”
IAR, pi 2005-06-09, ostatnia aktualizacja 2005-06-09 00:00
Lech Wałęsa nie jest zaskoczony informacjami, jakoby generał Jaruzelski był tajnym współpracownikiem Informacji Wojskowej. Z dokumentu IPN, do którego dotarły Fakty wynika, że współpraca z tą strukturą, uzależnioną od Związku Radzieckiego i Armii Czerwonej, trwała od 1946 roku
Jednym slowem sami swoi
A gdzie jest ten list ktory napisał ten aparatczyk?
Pisałem to wielokrotnie i będę zawsze pisał. Osoby takie jak Pan dodają otuchy tym, którzy w dzisiejszej Polsce czują się samotni w swoich przekonaniach. Wielkie Bóg Zapłać za robotę, którą Pan robi. Pozdrawiam, Konrad
Brawo, w końcu, ktoś nie bał się być Polakiem i pokazał prawdę historyczną. Żenujący jest fakt, że po obejrzeniu tego filmu niektorzy komentatorzy telewizyjni kluczą wokoł mało istotnych szczegółów, a milczą nad ofiarą, którą był naród POLSKI, biorąc jednoczneśnie katów w obronę.
Odrażające i haniebne jest to, że tak łatwo przychodzi im formułowanie usprawiedliwień wobec ludzi, którzy mają cierpienia i mordy wielu ludzi na swoim sumieniu.
Spierać to się możemy o prl-owski socjalizm. Ale nie o bolszewię, której ocena musi być jednoznaczna. Dużą winę ponoszą tu krytycy PRL’u, którzy nie potrafią tych kwestii oddzielić. To dzięki nim tacy dranie jak Jaruzelski mogą kryć się w tłumie „winnych”.
Może pewnego dnia ktoś zrobi film dokumentalny na razie widzę tylko te oskarżające albo broniące.
Propaganda tego naszego dziwnego, acz umiłowanego kraju na każdym kroku każe nam sądzić iż jedyne, co istnieje to biel i czerń. Jeśli nie jesteś z białymi, to jesteś przeciw nim i na odwrót. Jeśli widzę wady i zalety Generała, to znaczy, że jestem do odstrzału przez obie te grupy?
W takim kraju, jak Polska, dziwnym, acz umiłowany, który można okreśić jako burdel na kółkach, przekonanie o tym, iż są tylko dwa kolory biel i czerń, a każde wydarzenie i każda osoba jest definiowalna tylko przez te kolory, jest jakby powiedział śp. ks. Tischner g.wno prawdą.
Każdy ma prawo do swojej oceny: historii, teraźniejszości, planów na przyszłość.
Przy okazji wczorajszej dyskusji po filmie w TVP1 swoją oceną przedstawili między innymi panowie Żakowski i Mazowiecki. I bardzo dobrze, że cała Polska mogła ją usłyszeć, zwłaszcza w zderzeniu z faktami, których nawet w najdrobniejszych szczegółach nie potrafili podważyć! Ich ocena opiera się więc nie na faktach a na „dyrektywach”. Najciekawsze pytanie: czyich dyrektywach? Odpowiedzieli na nie dwaj „najwięksi” nieobecni – tzw. człowiek honoru Jaruzelski i ten, który przez ostanie 20 lat na owego „człowieka” go wykreował – szef Wdziału Propagandy (GW) Adam Michniak.
Jako wierny czytelnik Pańskiej prozy, publicystyki i fantastyki , dołączam się do pozdrowień i gratulacji po wczorajszym programie. Powiem szczerze że podziwiam Pana opanowanie (choć czerwone uszy zdradzają że było ciężko
), bo ja siedząc przed telewizorem, myślałem że nie ździerżę Żakowskiego i Mazowieckiego juniora. Pozytyw jest taki że cała Polska widziała zakłamanie i obłudę „jaśnie oświeconych” dziennikarzy.
Na marginesie dodam, że na stronach Wprost zamieszczono taki komentarz:
http://www.wprost.pl/ar/186152/Propaganda-w-sluzbie-misji/?K=1&KI=173506
Wychodzi na to, że po odejściu Janeckiego i sprzedaży pisma, Wprost dołącza do Polityki i Newsweeka. Smutne.
Proszę przedstawić chociaż jednego człowieka który wstępował do PZPR-u z myślą pogorszenia swoich warunków bytu. To obrazuje dlaczego reprezentowano tą organizację i dlaczego pozbywano się wartościowych ludzi i to nie tylko w wojsku. Ci co pozostali, do dzisiejszego dnia uważają że należy im się żerowanie na tym społeczeństwie bo to oni są ostoją tego społeczeństwa a reszta to tylko służący im plebs.
Należy powtarzać Jaruzelski to ,,sługus Moskwy”, totalitarny zbój, antysemita, kapuś najbardziej zbrodniczej formacji- gorszej niźli gestapo, funkcjonariusz imperium zła, kolega zabójców ze SMIERSZA, komunistyczna szmata
Errata:
Oczywiście miało być:
PRL był tworem opartym na fałszu, mistyfikacji i konformizmie, w ekonomii – kompletną pomyłką, ale nie można sprowadzać go tylko do zbrodni na Narodzie. Bo to jest taki sam fałsz jak kultywowany w PRL fałsz o przyjaźni z ZSRR.
renegat, zdrajca, kapuś, towarzysz general, zdziczała bestia bez sumienia, dzięki możnym ub-protektorom z dzisiejszego establiszmentu śmie pouczać, ubliżać, oceniać, przedstawiać „swoje racje”, dziś sfajdał by się ze strachu gdyby nie parasol ochronny ubecji
Prawdy nie da się zakrzyczeć. Fakty są porażające.
Jaruzelski nie był sam to prawda. Była z nim Moskwa. Dlaczego nawet w PZPR faworyzowani przez sowietów byli jedni a drudzy nie? Dlaczego Kreml jednych uważał za swoich a innych nie? W KGB jest jedna prosta zasada – jak ktoś jest wierny będzie honorowany do końca życia a gdy zdradzi jak Kukliński nie zazna spokoju i nie ma znaczenia że ZSRR upadło. W tej organizacji nie ma przedawnienia. Dziwię się SLD że staje w obronie dyktatora który objął władzę w PZPR w wyniku spisków. Nie musicie go bronić – nawet jak na wasze standardy to czarna owca. A potem się dziwicie że PO broni Chlebowskiego. Ten balast nie jest wam do niczego już potrzebny. A teraz o czymś innym. Czujemy się nieco skrępowani wywlekając tak świeże brudy z naszej historii. Niepotrzebnie. W wielu krajach mieli dyktatorów i jakoś sobie z tym radzą. Jaruzelski może nie byłeś sam ale mnie z tobą nie było!
Bylismy Jestesmy i Bedziemy, wracam na drzewo.
Nie dziwi mnie, ze w filmie wystapila ta sama grupa historykow, ktora napisala paszkwil na Walese. Ale dziwi, ze na ekranie TV pokazaly sie z kadry z innego filmu, ktorego wspolautorka pani TeresaToranska nie wyrazila na to zgody. Teraz TVP czeka sad. Co Pan na to? Czy tak ma wygladac telewizja publiczna?
POtakiwacze, jak tam slupki, PO emisji filmu? Zatkalo ruskie kakao? Niech no tu ktos przPOmni co do POwiedzenia o Jaruzelskim mial do tej POry Tusk. Ten tez juz nalezy do grona ludziow honoru.
W Norwegii Quislinga osadzono i stracono. We Francji stracono zdrajce Filipa Pétain. ( oni tez nie byli sami ! ) A w Polsce niektorzy szukaja drugiego dna – chca roztrzasac niuanse, portret psychologiczny, okolicznosci lagodzace zdrajcy, wychowanego przez wywiad sowiecki, realizujacego interesy sowieckie w Polsce, podczas gdy prawdziwi polscy oficerowie gineli z wyroku komunistycznej bandy. Najwyzszy czas zaczac rozrozniac dobro od zla i nazywac rzeczy po imieniu. Przeciez to jest czarne na bialym, ze Jaruzelski to zdrajca tak jak to, ze Dubczek jest bohaterem.
Dziekowalem TVP – telewizji POLSKIEJ za film o Jaruzelskim raz jeszcze !
Dziekowalem juz raz na blogu Pana Feusette, a teraz raz jeszszce na blogu pana RAZ.
Mam ogromna nadzieje by FILM o wyjatkowej jednostkowej, polskojezycznej, ruskiej kanalii i wytworzonym przez niego haniebnym stylu zycia w polsce dla wielu tysiecy tych, ktorzy przez zapisanie sie do PARTII – mieli nadzieje na prace na uczelniach, kariery NAUKOWE (!!!!) i oszwabianie innych, okradanie, tylko dlatego, ze mieli czerwona legitymacje.
Film musi byc wyswietlony jeszcze wiele razy w TVP, a w koncu musi trafic do szkol na lekcje historii.
On tego smoka w sercu z dawna hodował !! Zdrajca, zdrajca, po trzykroć zdrajca!! A swoją drogą to dziwny facet. Jak w stanie wojenny był przydział kawy dla Sztabu Generalnego, to pilnował, żeby każdy równo dostał i swoją oddać potrafił. No tak, ale Hitler głaskał dzieci po główkach i kochał psy, co nie przeszkadzało mu puścic z dymem pół Europy. Ech nadmiar władzy to niebezpieczna rzecz. Już ta krzykliwa i kłótliwa demokracja lepsza, choć nikt tu wiele nie może i wszyscy nawzajem się blokują. Najlepsza byłaby monarchia absolutna, ale kto nam zagrawantuje, że nie trafi się król łobuz? Tak sobie głosno myślę. Pozdrawiam. Onufry herbu Wczele.. Bób, homar, włoszczyzna !!
Śledzę dyskusję na różnych forach. Rzeczywiście – więcej o „jednostronności” niż o samym Jaruzelskim. Tak, to są właśnie skutki michnikowszczyzny – banalizacja zła, które wrosło w nas tak mocno, że go nie dostrzegamy. Środowisko salonu odwaliło kawał złej roboty. Bardzo złej.
Panie Rafale! Tak trzymać. Może wreszcie uda się, jeśli nie całkowicie odkłamać historię najnowszą, to przynajmniej uczciwie o niej dyskutować. Ale, Panie Redaktorze, rola Leszka Balcerowicza w tej historii też jest warta dogłębnej analizy i ujawnienia faktów. Mam nadzieję, że gra Pan dalej?
Nie jest problemem to, że Jaruzelski nie był sam.
Problemem jest to, że on nadal nie jest sam.
Panie Rafale,
Pański spokój i opanowanie w obliczu wściekłości i nienawiści Wojciecha Mazowieckiego i Jacka Żakowskiego po wczorajszej emisji filmu o towarzyszu generale na długo pozostaną w mojej pamięci.
Zachowanie panów z Salonu było symptomatyczne i całkowicie przewidywalne.
Pozdrawiam
Najlepszą puentę tego filmu stanowi dzisiejsza wypowiedź gen. Jaruzelskiego w TVP Info. Towarzysz generał stwierdził, że gdyby nie wprowadził stanu wojennego, to nie było by w Polsce demokracji ponieważ dyktatura komunistów zostałaby zamieniona na dyktaturę Solidarności.
Czy jest jeszcze ktos,kto ma watpliwosci czym byla i czym jest POLSKA???Czy trzeba bedzie czekac nastepne 30 lat aby mozna bylo mowic prawde o Tusku i PO LTD??Do czasow kiedy mlode „wyksztalciuchy” zaczna myslec niezaleznie o ile zaczna??
poprzedni wpis mi urwalo, prosze go usunac…
Napisze po prostu: dobrze, ze jest Pan dziennikarzem, Panie RAZ…
I, jak pod poprzednim artykulem, dodam:
TAK TRZYMAC, ZIEMKIEWICZ, TAK TRZYMAC!
Panie Rafale to jest super
Z wczorajszej dyskusji po filmie o Generale opracuje Pan następną książkę
i będzie świeży grosz.
To genarał obraża Polaków. Polacy nie byli z nim. Polacy trwali w Polsce wierząc, że prawda zwycięży. Pamiętam swoje dzieciństwo z Radio Wolna Europa. Pamiętam opowieści ojca o wywiezieniu stryja ze Lwowa przez`sowietów. W domu uczono mnie dla poszanowania prawdy. Nikt z mojej rodziny nie należałam do PZPR. I co z tego, że dziadek i ojciec prawnicy nie pracowali w swoich zawodach, żeby nie oskarżać lub sądzić prawdziwych Polaków. Dało się. Więc niech teraz generał nie wyciera sobie gęby nami.
Dla tych, ktorzy nie widzieli filmu i pytaja o powtorzenie : mozna obejrzec na youTube
http://www.youtube.com/watch?v=AcQUWHu9xbc&feature=related
polecam tez wywiad R.Ziemkiewicza z tworca filmu Grzegorzem Braunem
http://www.youtube.com/watch?v=K9q1aQm-WLo
Teraz tylko mozna na pana Tuska glosowac, naobiecywal i dotrzymal, to jest prawdziwy maz stanu, i nawet premier!
tym