O nienawiści

Dawno już się tak nie wzruszyłem. Po prostu oczy mi się zeszkliły. Pan Tomasz Jastrun zadumał się w „Newsweeku” nad nienawiścią. „Spotkanie z grupą dawno niewidzianych a bliskich znajomych. Jestem zaskoczony, a nawet strapiony, ile w nich nienawiści do PiS. Nareszcie rozumiem, skąd ta straszna, niszcząca siła wojen domowych. Szczególnie kobiety płyną na falach emocji. Staram się tonować ich emocje, ja, który czasami nie panuję nad własnymi. Każda nienawiść jest zła”. Zważywszy, że pisze to człowiek, który od dwóch lat zajmuje się głównie szczuciem przeciwko domniemanym „pisowcom”, trudno by te potępienia dla nienawiści uznać za cokolwiek innego, niż skończone kabotyństwo, nawet gdyby nie towarzyszyła im pointa, że „PiS budzi głębinowe polskie lęki i fobie”. Aha − więc nawet i tej nienawiści, która przeżera Jastruna i jego bliskich znajomych, też winien jest, jak wszystkiemu, PiS.

Z panem Jastrunem miałem niedawno pewną polemiczną okoliczność. Opisałem w telewizyjnym poranku przypadek bliskiej mi osoby, która w czerwcu, jak to się mówi, „nabyła uprawnienia emerytalne”. Złożyła w terminie stosowne papiery i czeka na decyzję ZUS − czeka zresztą dotąd, już ponad pół roku, i Bóg jeden wie, ile poczeka jeszcze. Na swoje szczęście, ma z czego żyć. Gdy o tym opowiedziałem, dostałem dziesiątki telefonów i mejli od ludzi, którzy tak samo nie mogą się doczekać pierwszej emerytury. Ale także od rolników, którym przyznano „klęskowe” kredyty po powodzi, i dotąd ich nie wypłacono, przedsiębiorców, którzy wpuściwszy się w koszta różnych inwestycji, miesiącami czekają na skraju bankructwa na przyznane im już dawno pieniądze z unijnych dofinansowań etc. Napisałem o tym parę słów, wydawało by się, tak oczywistych, że bardziej już nie można.

Ponieważ wydrukowałem je w „Fakcie”, salonowy bubek akurat tekst przeczytał i raczył go skomentować − że, mianowicie, jestem „opuchnięty od jadu” i z podobnymi mi wciąż tylko wyglądam jakiejś katastrofy, która by mogła zaszkodzić szybującemu w sondażach Ukochanemu Przywódcy, ale, ha, ha, nie doczekam się, bo przecież jest świetnie.

Tyle facet z opisanych zdarzeń zrozumiał.

Ale, uczciwie, czy taki osobnik mógł z lektury mojego komentarza wynieść cokolwiek innego? Co go obchodzi, że jakichś tam staruszków nasze państwo pół roku trzyma bez emerytur, może w nadziei, że przynajmniej część nie ma już po zakończeniu pracy innych źródeł utrzymania i wykorkuje, z pożytkiem dla systemu ubezpieczeń i budżetu państwa? Jemu przecież, ani jego bliskim znajomym to nie grozi.

Obejrzałem właśnie w „Wiadomościach” reportaż o innym staruszku, który czekał półtora miesiąca na wizytę u endokrynologa. Gdy wreszcie dzień ten nadszedł, wziął dzień urlopu i pojechał pocałować klamkę, bo się okazało, że przychodnię zlikwidowano, tylko nikt o tym nie raczył poinformować pacjentów (z łac. – cierpiący, cierpliwy). Skierowano go w końcu z wielką łaską do innej przychodni, parędziesiąt kilometrów dalej, gdzie się dowiedział, że skoro tak długo zwlekał, to teraz zostanie przyjęty przez lekarza dopiero we wrześniu. Reportaż miał dwie pointy. Pierwsza − w Zabrzu, skąd pochodzi bohater reportażu, i tak jest nieźle, bo w innych regionach na wizytę u endokrynologa czeka się już 500, a nawet 700 dni. Druga − od lutego, zgodnie z oszczędnościowym zarządzeniem prezesa NFZ, lekarzom pierwszego kontaktu wolno będzie wypisywać tylko skierowania na najbardziej podstawowe badania. Mocz, morfologia, OB. Jeśli się pojawi konieczność oznaczenia markerów albo USG jamy brzusznej, potrzebna będzie najpierw wizyta u oblężonego przez chorych specjalisty, który, jeśli uparty pacjent tej wizyty doczeka, nic mu przecież nie powie, tylko najpierw wyśle na badania i każe wrócić w pierwszym wolnym terminie − czyli Bóg jeden wie kiedy.

Co to obchodzi establishmentowego bubka i jego bliskich znajomych? Oni się wszak nie leczą w NFZ. A „starsi, gorzej wykształceni i z mniejszych ośrodków”? No cóż, skoro są leniwi, mało mobilni i niezaradni…

Łatwo zrozumieć, dlaczego propagandowe tuby establishmentu tak histerycznie krzyczą o opanowaniu przez „pisowców” telewizyjnych „Wiadomości”. Faktycznie, pokazywać takie rzeczy, buntować ciemne społeczeństwo… To wszak oczywisty atak na Platformę, a Platformy atakować nie wolno, bo − kolejna mądrość Jastruna − „Polska nie zasługuje, by władzę znowu przejęło PiS”.

Pan to wie, Pani wie, społeczeństwo, ale uparcie powtórzę, że tu wcale nie chodzi o PiS. To tylko kryptonim − kiedyś symbolem zła było ZChN, wcześniej Wałęsa. Tu chodzi właśnie o ową nienawiść jastrunowego towarzystwa, nienawiść, dla której akurat PiS jest w tej chwili symbolem i tarczą, ale w istocie skierowaną ku prostym Polakom. Wstrętnym, obskuranckim, wyznającym ciasny katolicyzm, nietolerancyjnym,  antysemickim moherom.

Sam Jastrun jest akurat dobrym źródłem licznych przykładów pogardy dla „człowieka prostego” − niemal każdy jego felieton to wyznanie odrazy, niechęci, wstrętu i − właśnie − nienawiści do Polaków spoza jego sfery.

Pewnie, tych Polaków, po hekatombie elit i półwieczu peerelowskiej deprawacji, nie ma co idealizować. Ale można na nich patrzeć na dwa sposoby. Użyję przykładu filmowego − niedoścignione komedie Barei i zręczne filmy Smarzowskiego. W gruncie rzeczy obaj pokazują takie samo spotwornienie, zakłamanie, degenerację. A jednak każdy kadr „Misia” czy „Co mi zrobisz” przepojony jest jakimś głębokim zrozumieniem, współczuciem i litością, płynącą ze świadomości (niekiedy, jak w finale „Misia”, artykułowanej otwarcie) jacy ci ludzie by mogli być, gdyby nie przetoczył się po nich walec zbrodni i indoktrynacji. U Smarzowskiego zaś każdy kadr zionie nienawiścią, pogardą i odrazą do ludzi pokazywanych jako bydło, które po prostu należałoby wytruć. I bezbrzeżnym poczuciem wyższości nad nimi. Bareja jest jakby z ducha Żeromskiego, ze sztaudyngerowskiego „wszystko marność i koszmarność / lecz czuję z tym solidarność”, gdy Smarzowski to pełną gebą inteligent od Michnika, wściekły na ten polski, jak to ujął podobny mu literat, „gnój”; wściekły głownie za to, że, nie sposób zaprzeczyć, sam z tego gnoju jest ulepiony.

To jest sprawa daleko przekraczająca horyzonty Jastruna, który jest tylko jednym z niezliczonych przykładów. Główną emocją establishmentu III RP, czy to nakładającego maski „inteligencji”, czy „uzdolnionych, przedsiębiorczych” czy też „specjalistów”, jest żywiołowa nienawiść do prostych Polaków, będąca w sumie bardzo freudowską nienawiścią do siebie samych i własnych korzeni. Bo przecież cała ta elita słomę w butach nosi.

PiS? Partia jak partia, pełna wad, choć, oczywiście, przy rządzącej dziś ferajnie kolesiów Rysia i Grzesia stanowiąca zdecydowanie mniejsze zło. Nie o PiS tu chodzi. PiS to symbol tego wszystkiego, czego Jastrun i jego bliscy znajomi nie trawią, na co reagują histeryczną nienawiścią, jak pies Pawłowa ślinotokiem. Nie dziwmy się nasileniu emocji tam, gdzie nie ma szans na jakikolwiek racjonalny argument. Fakty przeczą − tym gorzej dla faktów. Im gorsze okazuje się PO, którego się ta salonowa banda czepiła rękami i nogami, tym większą furię budzi każdy „pisowiec”, który się ośmiela psuć lukrowany obraz rzeczywistości, przedkładać im przed ślepia fakty pokazujące, jak źle uczynili, angażując się tak histerycznie (znowu kłania się Jastrun z jego opowieściami, jak współuczestniczył w mobilizowaniu się tuskowego elektoratu na wybory) w popieranie chłopców z ferajny.

W codziennej informacyjnej strawie, przyrządzanej dla Jastruna i jego bliskich znajomych przez giewu i jej jaczejki mediach elektronicznych, nie ma miejsca na zło inne, niż PiS i ksiądz Rydzyk. Kto od tego wzorca odbija, kto, na przykład, opisze konkretne przejawy gnicia platformerskiego państwa, ten budzi furię jako „pisowiec”.

I taki „pisowiec” już nie będzie bezpieczny. Poeta, tfu, pamięta. Pamięta, mianowicie, komu i czemu zawdzięcza przynależność do warstwy uprzywilejowanej.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Tagi: , , , ,

(227) Komentarzy do “O nienawiści”

    -
  1. kerbi pisze:

    To są skutki Okrągłego Stołu ,nie rozliczenia przeszlosci,,itd.Nierozliczeni dziś pokazują kły. Dlaczego 90% mediow nie jest polskie ?Kto nadał koncesje TVN,Polsatowi,w czyich rękach są banki.PO ich chroni a oni chronią PO. proste jak konstrukcja cepa.jastruny,michniki,lisy,olejniki,paradowskie,żakowskie,kubikiitd,itp to tylko ich żolnierze.

    Dobre 0

  2. wladek pisze:

    W Polakach lęku nie budzi PiS tylko takie bubki i durnie jak Jastrun,Żakowski,Wołek, Kuczyński, Lis . Olejnik , Michnik , Tusk i dziesiątki innych to jest rzeczywiste zagrożenie dla Polski.

    Dobre 0

  3. bimber pisze:

    Nastaly szczesliwe dni. Pan Rafal Ziemkiewicz pisze o tym o czym powinien. O tym, ze machina biurokracji pracuje jak za komuny, ze nie stoi frontem do klienta, ze nie szanuje ludzkiego czasu, ze jest nieludzka.

    o takich rzeczach nie pisalo sie za PIS-U, za SLD and AWS, bo wtedy byly wazniejsze rzeczy do na topie. Za PIS-u np budowanie IV RP i robienie pokazowek, ktore mialy trzymac spoelczenstwo w garsci. I dobrze, takie widocznie byly wtedy potrzeby, takiego etapu potrzebowal nasz kraj, ale poszlismy do przodu. Teraz problemem jest to, ze ludzie musza czekac na pierwsza emeryture jakies absurdalnie dlugie miesiace (zawsze czekali, ale w koncu mamy czas dostrzec ten problem). Pan Ziemkiewicz zajal sie tez zasniezonymi chodnikami, niedlugo moze napisze cos o zasyfionym PKP.. i tak powoli do normalnosci.

    Jest dobrze, Pozdrawiam.

    Dobre 0

  4. Tadziu pisze:

    jak można publikować w Fakcie…

    Dobre 0

  5. st.Art pisze:

    Po co tu Freudem tłumaczyć prymitywne manipulacje ubecko-esbeckich synalków i pociotków czy córek też, dla których dojście do głosu ofiar ich tatusiów, mamuś, braciszków mogłoby oznaczać koniec ich neopostkomunistycznej prosperity.

    Dobre 0

  6. Gajowy pisze:

    Dużo emocji ale też dużo racji. Jako liberał nigdy nie popierałem PiS ale towarzystwa z PO też nie uważam za prawdziwych liberałów. Tym niemniej trochę się po nich spodziewałem, może Pan też. No i głęboko mnie zawodzą. Można się wkurzyć. Nie wiem już czy oni tylko czekają na te wybory prezydenckie, czy może po prostu są kompletnie nieudolni.
    PS: A z tym Smarzowskim 100% racji. Znam środowisko wsi i wiem że to tak nie jest jak on pokazuje. Facet robi przedstawienie pod gusta elyty z Warszawy, tak jak Gros pisze „książki o Plakach” pod gusta elyty z NY.

    Dobre 0

  7. obsadka pisze:

    Bardzo celne spostrzeżenia. A owa nienawiść salonu udziela się dołom. Czytam więc Pana felietony dla podtrzymania siebie na duchu. Czuję się bowiem coraz bardziej wyalienowana z „obowiązującego” nurtu. Niemal na wszystkich szerszych spotkaniach towarzyskich wyrażają wobec mnie protekcjonalne zdumienie, że mam taką (tu cytat) „ciasnotę poglądów” i „skłonność do prymitywnych, antyintelektualnych(???) osądów” . Ludzie, o których myślałam, że są życzliwi i bliscy nawymyślali mi już od „moherowych beretów” i „Al Jazeery”(!?). A są wśród nich wielbiciele „talentu” pana Jastruna. I tak pogarda dla bliźnich się szerzy :(

    Dobre 0

  8. +qua pisze:

    Kocham Pana z tego „bubka”!
    Uwielbiam, po prostu UWIELBIAM, kiedy prawdziwe bubki uslysza publicznie kim naprawde sa.

    Dobre 0

  9. rudi pisze:

    ci dyrygenci pachnacy czosnkiem – przeciw wampirom krwiopijcom – maja historyczne prawo, jak Pan twierdzi, nienawidzic prostaka Polaka……
    Czyzby ? A kto dyrygentow uchronil w dziecinstwie przed niechybna smiercia niz prosci chlopi czy przecietni warszawiacy okresu wojny ?? Wiec za uratowanie zycia – nienawisc ? Nienawisc to ma byc rodzaj wdziecznosci …..?
    Dostrzegam bez oklamywania sie np. niechec wielu „prawdziwych Polakow” wyrazajaca sie na roznych forach do tak zwanych „volksdeutschow”, czyli potomkow Polakow, ktorzy za zezwoleniem premiera Sikorskiego i kard.Hlonda przyjeli w czasie wojny volksliste. Wielu z nich walczylo potem o wolna Polske. To skrajne chamstwo tak ich traktowac. Skrajnym chamstwem byl tez wystep Kurskiego z dziadkiem Tuska.
    A jednak – to ze ci domniemani volksdojcze sa atakowani w taki sposob przez ludzi uwazajacych sie za patriotow zupelnie nie przeszkadza tamtym dalej kochac swojego kraju pochodzenia.
    Dlaczego wiec uzywanie czosnku mialoby historycznie usprawiedliwiac nienawisc do Polski…??????????

    Dobre 0

  10. hubert pisze:

    Bareja, Smarzowski… A filmy Koterskiego? Spójrzmy na inteligenta z „Dnia Świra”, jak go ten naród wk…a. A sam? Ostatnią gazetką kobiecie sprzed nosa sprząta, żeby ją potem wyrzucić do kosza.

    Dobre 0

  11. krzyhoo1 pisze:

    A ja nieodmiennie wyżej stawiam felietony T. Jastruna nad gnioty faceta, co bredzi, jakoby J. Iwaszkiewicz zazdrościł Nobla Miłoszowi. Po prostu nie lubię nieuków

    Dobre 0

  12. Jurek Wawro pisze:

    Rzadko się zgadzam z Panem Redaktorem w 100%, ale ten tekst dokładnie odzwierciedla mój ogląd rzeczywistości. Tylko co z tego wynika?
    Tragiczny stan naszych elit jest znany od dawna. W 2006 roku ukazało się kilka tekstów w „Rzeczpospolitej” pokazujące prawdopodobne tego przyczyny (np. „Co się stało z rewolucją moralną” Szułdrzyńskiego, czy „Stado niezależnych umysłów” Legutki). Niestety – dyżurni inteligenci PO (w osobie J. Gowina) dali odpór i na tym dyskusja się skończyła. Ale już samo jej podjęcie w powiązaniu z żółtą kartką od wyborców w 2005 roku skutkowało mobilizacją do seansów nienawiści.

    Dobre 0

  13. SOP78 pisze:

    Zakrzyczenie przeciwnika i przez to odebranie mu głosu to typowo bolszewicka metoda. Czy ktoś, kto jest zaplutym karłem reakcji może mieć prawo wypowiedzi w jakiejkolwiek sprawie? Albo kułak, kontrrewolucjonista, amerykański/watykański szpieg? Przyklejenie takiej „łatki” z góry wyklucza dialog z takim osobnikiem. Pozostaje już tylko zniszenie go, starcie na proch jego i jego sługusów.
    Jeśli więc ktoś w dzisiejszych czasach zostanie zaliczony do PiSowców, katolickich ortodoksów itp. wrogów „postępu”, to nikt z salonu nie wysłucha ani jednego zdania wypowiedzianego przez takiego osobnika, który z definicji nie dość, że głosi wsteczne, średniowieczne poglądy (Środa o M. Jurku), to jeszcze wkłada kij w tryby doskonale funkcjonującej machiny platformerskiej.

    Dobre 0

  14. Jaromir pisze:

    Szanowny Panie Rafale,
    Niemcy i Rosjanie współpracowali nieustannie przy eliminacji polskiego poczucia narodowego, aż w 1945 roku udało im się przy użyciu rosyjskich bagnetów wprowadzić do władzy nad Polakami element pozbawiony skrupułów, często obcy narodowościowo. Jednak głównym kluczem, wg którego dokonywano wyboru, była konstrukcja psychiczna kandydata.
    Brak skrupułów oraz wrodzona skłonność do zakłamania, no i najlepiej jeszcze antypolskość.
    I tak jest do tej pory. Gangsterzy.

    Dobre 0

  15. henrietta pisze:

    Felieton dobry, z biglem .
    ALE
    po przeczytaniu przychodzi refleksja:
    KOLEJNE BIADOLENIE.

    Co mi po diagnozie? Ja chce działań! Dlaczego PAN, JA , MY WSZYSCY TU PISZACY nie zażądamy od „naszych posłów”, od Kaczynskiego, a najpierwej od Rzecznika Praw -Janusza Kochanowskiego (który miedzy nami mowiac –wygłupił się oskarzeniem Min Zdrowia o brak szczepionek , gdy już było wiadomo ze ta cała „pandemia” to wymysł firm farmaceutycznych) gdy tu
    POWINEN –i oni wszyscy
    skierowac pozew do prokuratury przeciwko Kopacz , Tuskowi et consortes o narazenia zycia i zdrowia TEGO STARUSZKA , nas wszystkich , którzy nie mogąc dostac się do specjalisty bezimiennie cicho umieramy.
    Skonczyc z biadoleniem! Zorganizowac akcje pisania pozwow zbiorowych i indywidualnych!

    Dobre 0

  16. GrzegorzS pisze:

    Redaktorzy w tym kraju dzielą się na kochających PiS, oczywiście nie bez odrobiny „krytyki” (autor Ziemkiewicz i koledzy z Rz), lub nie kochających PiS (Lis, Żakowski, tvn, GW i cała chmara innych). Jednocześnie pierwsza grupa niejako automatycznie dowala PO, a druga subtelnie chwali PO (również z udawaną powściągliwą „krytyką”, że niby zauważają pewne „problemy”, ale niewielkie). Dlaczego tak jest, dlaczego będąc dziennikarzem w tym kraju trzeba tak jasno, bez najmniejszego wstydu ustawić się w rzędzie aktywistów konkretnej partii? Czy bez tego nie są panowie w stanie związać końca z końcem? Każdy inteligentny człowiek (mam na myśli takiego co najmniej po podstawówce) musi odrzucić taką „publicystykę”, przykro mi. W efekcie nie ma czego czytać poza „Wiadomościami pszczelarskimi” i grozi nam wtórny analfabetyzm, może tym się Pan zajmie w jakimś felietonie?

    Dobre 0

  17. elohim pisze:

    Padlina

    Przypomnij sobie, cośmy widzieli, jedyna,
    W ten letni tak piękny poranek:
    U zakrętu leżała plugawa padlina
    Na scieżce żwirem zasianej.

    Z nogami zadartymi lubieżnej kobiety,
    Parując i siejąc trucizny,
    Niedbała i cyniczna otwarła sekrety
    Brzucha pełnego zgnilizny.

    Słońce prażąc to ścierwo jarzyło się w górze,
    Jakby rozłożyć pragnęło
    I oddać wielokrotnie potężnej Naturze
    Złączone z nią niegdyś dzieło. (…)

    Piekny wiersz Charlesa Baudelaire’a, piekne tłumaczenie Jastruna, szkoda że nie poprzestał tylko na tym…

    Wielkie dzięki za dzisiejszy tekst!
    Pozdrawiam!

    Dobre 0

  18. ONUFRY pisze:

    ZIEMO JESTEŚ GENIALNY! NUMBER ONE! Kurde, czytam ten tekst i jakby ktoś moje własne myśli cierpliwie wyciągał delikatną nicią z głowy i robił z niej taki zgrabny kłębek, zwarty, przemyślany i celny jak ten felieton. Super! Pozdrawiam serdecznie!

    Dobre 0

  19. solidarity# pisze:

    Mam radę dla obu dziennikarzy, pisząc tak zaczynam mieć wątpliwości, czy to jeszcze dziennikarstwo, czy to już słowne pałowanie.

    Wzajemnych żalów, pretensji i utyskiwań, proszę nie przyoblekać w pisanie prospołeczne, tak to nazwę, czyli odwoływanie się do najprostszych uczuć odbiorcy. Biedni emeryci, renciści, ludzie dotknięci pomyłką lub głupotą urzędniczą są najlepszym dla was kąskiem, ale nie nadużywajcie tego.

    Polecam obu panom – R. Ziemkiewiczowi i T. Jastrunowi przeczytanie ze zrozumieniem Listu pasterskiego Episkopatu Polski pt. „Bezcenne dobro
    języka ojczystego”.

    Przytoczę tylko fragment:
    „Współczesny świat, o którym mówi się, że jest „globalną wioską”, zbyt łatwo pozwala się zdominować przez negatywny model kultury masowej, narzucany w radiu i telewizji. Postępująca komputeryzacja społeczeństwa oraz rozwój elektronicznych środków komunikacji często prowadzą do zubożenia języka. Zjawisko to obejmuje wszystkie grupy społeczne. Zubożenie języka obserwujemy u dzieci i młodzieży, u dorosłych i starszych, u polityków i ludzi kultury. Spotykamy się z nim na ulicy i w tramwaju, w szkole i w pracy, w gazetach i książkach, w teatrze i w programach rozrywkowych.

    Szczególnie niepokojącym zjawiskiem jest wulgaryzacja języka i lekceważenie kultury narodowej. Jesteśmy świadkami wprowadzania do przestrzeni publicznej zwrotów prymitywnych i obraźliwych, niegodnych chrześcijanina i Polaka. Tradycję narodową przedstawia się w sposób karykaturalny, zaś o bohaterach mówi się z pogardą. Bolesną i niebezpieczną tego konsekwencją jest niepokojący brak szacunku dla dziejów i dokonań własnego narodu”.

    Dobre 0

  20. toms pisze:

    PO prowadzi Polaków prostą drogą do naturalnej eutanazji ograniczając, zgodnie z prawem, dostep najbiedniejszym do słuzby zdrowia. Polityka tego rządu w kwestii zdrowotnych jest bardzo prosta im więcej pacjentów umrze w poczekalni tym więcej pieniędzy zostanie w budżecie pani Kopacz.

    Dobre 0

  21. markar pisze:

    Zgadzam się z artykułem, ale trochę chyba autor krzywdzi Smarzowskiego (pełną gebą inteligent od Michnika, każdy kadr zionie nienawiścią, pogardą i odrazą do ludzi pokazywanych jako bydło, które po prostu należałoby wytruć). „Wesele” mnie nie raziło, było raczej krytyką „od środka” kogoś, kto czuje mimo wszystko jakąś wspólnotę, zresztą reżyser sam pochodzi z małej miejscowości i nie chodzil do liceum Gottwalda, nie spotkałem sie też z przejawami „michnikowszczyzny” w jego wypowiedziach. Ale może czegoś nie wiem.

    Dobre 0

  22. Dąbrowianin pisze:

    Porafrazując komentarz jednego czytelnika z, Polityki’- a mianowicie-sympatycy,bubki, wykształciuchy-bez etosu , cały ten tz. establishment PO-mylony,czytacze i oglądacze ,których wiedza czerpana jest z giewu,Tok-fn.szkła kontaktowego ,przypominają,, Twarde dyski”, na których gromadzona jest jedynie słuszna wiedza.Jednak nie można powiedzieć że taki dysk (twardy) jest mądry,a już na pewno nie inteligentny.I jeszcze jedno,, Każdy kilogram obywatela (wykształciucha )PO-wca jest szczególnym obciążeniem naszego Narodu.

    Dobre 0

  23. Ibn Yusuf pisze:

    Szanowny Panie Redaktorze!
    Jak zwykle świetny tekst. Od dłuższego już czasu ilekroć wpadnie mi w ręce Neewsweek lekturę zaczynam od ostatniej strony, na której publikowane są felietony Jastruna.I nieodmiennie nie mogę wyjść ze zdumienia jak poważna gazeta – niezależnie od jej sympatii politycznych – może kompromitować się publikowaniem takich tekstów. Jakiś pseudopoetycki bełkot, absolutny brak logiki wywodu, żadnych sensownych argumentów i to ciągłe irytujące poczucie wyższości autora. Szczytem wszystkiego było przyznanie przez Jastruna – po wielu miesiącach wyszydzania pisowskiej manii tropienia układów – że układy istnieją i PiS miało rację, ale nie wystarczy mieć rację – trzeba jeszcze być fajnym, bo jak rację ma ktoś taki jak Kaczyński to tak jakby nie miał racji albo jeszcze gorzej, bo tak jakby zawłaszczył tą rację i przez to nie mógł jej mieć Tusk, który jest fajny i wszystkim by wyszło na zdrowie gdyby to on ją miał. Nie pamiętam czy wywód szedł dokładnie tak jak to przytoczyłem, w każdym razie sens był podobny o ile w przypadku Jastruna można mieć jakąkolwiek pewność.
    Pozdrawiam Pana Redaktora!
    Ibn Yusuf
    PS. Panie Redaktorze, często pisze Pan o przywilejach różnych grup zawodowych, może zainteresowałaby Pana walka żołnierzy zawodowych o zmianę ustawy, która niedawno weszła w życie, a która ogranicza czas służby żołnierzy kontraktowych do maksymalnie 12 lat. Jest to odpowiedź PO na fakt, że po profesjonalizacji armii nagle pojawiło się kilkadziesiąt tysięcy szeregowych zawodowych, którzy po 15 latach nabraliby uprawnień emerytalnych i budżet mógłby tego nie wytrzymać. Tylko zamiast zlikwidować idiotyczny przywilej emerytalny postanowiono wyrzucać szeregowych po 12 latach do cywila. Zapewniam, że większości żołnierzy ów przywilej nie jest do niczego potrzebny i mało kto chce się wybierać na emeryturę w wieku 35-40 lat. Chcemy tylko normalnie pracować (służyć), mieć drogę awansu i możliwość dosłużenia w armii do normalnej emerytury. Pozdrawiam!

    Dobre 0

  24. proform pisze:

    Ktoś powiedział o socjaliźmie, że jest to nienawiść przebrana w szaty miłosci i święcie wierząca że tą miłością jest.
    A ponadto dozyliśmy czasów, że uzycie słowa „czosnek” wymaga odwagi.

    Dobre 0

  25. stirner77 pisze:

    Rafał „KRUS” Ziemkiewicz zna 3 tematy: PO, GW i Jastrun. Nie wiem po kiego grzyba pisać sążnisty felieton o kimś takim jak on. Ja wiem, że felietony KRUS-a czytają głównie ćwierćinteligenci, którzy uważają, że „PiS to najlepsze, co przydarzyło się Polsce w ciągu ostatnich 20 lat” i że każdy, kto uważa, że PiS to syf, jest zwolennikiem PO, ale mógłby się KRUS bardziej wysilić.

    Dobre 0

  26. POstkom pisze:

    Genialny tekst panie Rafale. Ma Pan rację, kilku obwiesi naprawdę zostało wykreowanych się na wyrocznie delfickie i wciskają pseudo inteligentom sieczkę do łbów. A ci myślą, że czytając takie brednie są tak samo jazzy jak ich przygłupi idole.

    Dobre 0

  27. sztokholmski profesor pisze:

    Brawo Panie rafale. Świetny tekst. Jastruna pamiętam z czasów kiedy został dyrektorem Instytutu Polskiego w Sztokholmie z nadania oczywiście michnikowców. Podczas spotkań w Instytucie „odgrywał ” rolę znawcy szwedzkiej kultury. Kompromitował się na własne życzenie. Nie miał żadnej wiedzy o tradycji i obyczajach szwedzkich. Brnął w nicość. Był dla Szwedów negatywnym zjawiskiem.

    Dobre 0

  28. bumbis1 pisze:

    Ot, mądrego warto zawsze posłuchać ( poczytać).Czas bronić się przed takimi pajacami, którym marzy się niewolnictwo , jednak słoma z butów przeszkadza.Dobrze że takich jak Pan jest coraz więcej – w razie zagrożenia proszę dać sygnał, zbierzemy się i przyjdziemy z odsieczą.Pozdrawiam i dziękuję.

    Dobre 0

  29. Kapelusznik pisze:

    Szanowny Panie Redaktorze,

    użył Pan w tekście określenia „salonowa banda”.
    Koresponduje to mocno z moimi skromnymi przemyśleniami na temat tak zwanego Salonu. Jak bowiem wyobrażałem sobie zawsze salon? Wykwintne wnętrza, eleganckie stroje, dystyngowane rozmowy. „Panie redaktorze, co sądzi Pan o Bordeaux rocznik 1947?”, „Panie mecenasie, wybiera się Pan do Metropolitan na najbliższą premierę?”, „Pani profesorowo, czy rzeczywiście szyfon będzie znowu modny?”, itp.
    W działaniach swoich Salon i jego egzekutorzy nie są jednakże eleganccy – a tylko przez ten pryzmat ktoś taki jak ja może się przecież Salonowi przypatrzeć . „Po czynach poznacie ich”. Metody zatem – raczej niskie. Napisano o tym wiele, w tym Pan, i nie ma sensu tego wszystkiego powtarzać.
    Tak więc, Salon czy raczej – saloon?
    Saloon z Tombstone, oczywiście.

    PS Z tym czosnkiem i efektami zapachowymi to ale Pan wyjechał… ale nawet wierny Pański czytelnik nie zawsze musi się przecież zgadzać z Pańską stylistyką, i nie tylko stylistyką.

    Dobre 0

  30. yossarian pisze:

    Dzis to Pan pojechał Panie Rdaktorze….nareszcie.
    Freudowska nienawiśc obecnych „elit” to nie tylko lek, ze z ich butów wychynie słoma a z zyciorysu legitymacja WKP(b).
    To także całkiem uzasadniona obawa, że wykorzystywani i niszczeni „poddani”, znakomita wiekszośc społeczeństwa pewnego dnia przejrzy na oczy i z tego doznania – ruszy do walki o samych siebie.
    Nie Dąbrowski z Włoch ani „Bolek” z Gdańska ale Kiliński z Podwala bedzie wtedy ikoną narodu.
    Oby za mojego zycia.
    Z pozdrowieniami,y

    Dobre 0

  31. anka35 pisze:

    W rzeczy samej – panie redaktorze.
    Strach pomyśleć co będzie kiedy ci kochający zamkną usta panu i pańskim kolegom. Utopimy się w tym bezmiarze morza po-wskiej miłości – oczywiście z braku powietrza.
    Pozdrowienia panie redaktorze i czyń swoja powinność.

    Dobre 0

  32. Zawsze+- pisze:

    Panie Ziemkiewicz, ma Pan dużo racji, ale sformułowanie „od których na milę capi czosnkiem” (dlaczego po prostu nie „Żydów” – nie pogardliwie a zrozumiale przecież) na milę zionie bublem. Zarzuca Pan nienawiść „elitom” do „prostych Polaków”, a z tekstu wylewa się wręcz nienawiść do „elit”. Lubiłem czytać Pana felietony, ale jestem po prostu zażenowany i przestraszony tym, co Pan teraz zaprezentował. Dlaczego nie lubię tzw „prostych Polaków” – za nienawiść, pogardę i głupotę – oraz równanie – biznesmen, inteligent, zamożny człowiek = oszust, złodziej, Żyd. Zaliczałem Pana do elity (bez cudzysłowu), niestety należy pan do tzw. „prostych ludzi”, „prostych Polaków”, których nie lubię i się ich boję z powodu „bolszewickiego w istocie myślenia, zajadłości, która na wezwanie ich przywódców ( może być Pan jednym z nich – sposób myślenia i poziom agresji jest już odpowiedni, potrzeba jeszcze tylko „prostego języka”) przerodzić się może w nową rabację, humańszczyznę lub kolejną rewolucję niosącą szczęście, sprawiedliwość i równość wszystkim (kto nie będzie „równy” temu na pohybel)

    Dobre 0

  33. gaj pisze:

    Szkoda że nie ma Pana w TVP Info, lubiłam Pańskie codzienne komentarze. Cieszę się natomiast z możliwości czytania Pańskich tekstów w Rzepie i Gazecie Polskiej, bo są konkretne, prawdziwe, życiowe i napawają otuchą że jest mimo wszystko jest szansa na zmiany. Na upodmiotownienie zwykłego człowieka, który nie dość że pracował na to by dzisiejszy wykształciuch mógł się popisać dyplomem Uniwersyteckim to jeszcze go lekceważy,kpi z niego i tak jak Pan napisał gotów go otruć, by przysporzyć oszczędności na naszych własnych zawłaszczonych pieniędzy.
    Przez lata nie dano nam szansy na własne fundusze na starość, teraz przy zmianie warunków znów odmawia się nam człowieczeństwa bo my to już obciążający „ich budżet” mochery, ciemnogród pełen „nienawiści” a przecież ja naprawdę kocham LUDZI.

    Dobre 0

  34. antosia pisze:

    Kiedyś, kiedy Pan Jastrun pisał jako „Smecz” w Kulturze Paryskiej myślałem, że te wypociny kreślił jakiś stary, bezzębny i zgorzkniały ramol. Okazało się, że to pisał człowiek dużo młodszy od mnie. Genetycznie jest członkiem salonu, ponieważ wywodzi się z kręgu sierot po tow. Stalinie. Z takim rodowodem nie możne pisać dobrze o PiS i Ojcu Rydzyku, ponieważ przede wszystkim w salonie obowiązuje poprawność polityczna.

    Dobre 0

  35. Zbigniew S. pisze:

    Dziękuję za artykuł i serdecznie pozdrawiam.

    Dobre 0

  36. gerwazja pisze:

    Jastrun? Ten poeta orgazmu? Bożyszcze pań pobierających lekcje stylu? Idol tych, co to bezę łyżeczką i bezpruderyjnie? Wielbiący miłość pod różną postacią w felietonach do pism kobiecych… Panie Rafale, przecież pan Jastrun ma określoną grupę odbiorców (odbiorczyń). On do nich pasuje. To zamknięty układ naczyń połączonych, nic go nie przerwie i nic go nie zmieni ;-)

    Dobre 0

  37. Jani pisze:

    Panie Rafale.
    Powinien pan napisać nowa książkę pt: „Tuskowizna”, z podtytułem: „Zapis choroby”.

    Dobre 0

  38. iwona pisze:

    Pisze Pan dokładnie to, co chciałabym powiedzieć, tylko nie umiem tak trafnie, zgrabnie i zwięźle:)

    Dobre 0

  39. Piotr pisze:

    Namalował Pan zatrważający ale niestety chyba prawdziwy obraz naszych „elit”- michnikowskiej inteligencji, ukształtowanej przez 20 lat zabójczej dla umysłów tzw młodej inteligencji – wykształciuchów (znakomite okreslenie L.Dorna). Tośrodowisko przepojone jest iracjonalną wiara, można by powiedzieć wiarą sekciarską, gdzie nie ma miejsca na swobodne interpretacje. Do zasadniczych elementów tej wiary – zakonu, należy stwierdzenie , że PIS jest ucieleśnieniem największego zła i zagrożeniem dla demokracji. Mozna by zapytać tylko – jakiej demokracji ?.Odpowiedź – demokracji sitw i okopanych elit z PRL -owskim nieżadko rodowodem, demkokracji na wskroś skorumpowanej.Środowisko to zawiązało pakt dla ochrony tajemnicy swojej tożsamości. Dzisiaj potrzebne są rewolucyjne zmiany dla wyplenienia tej poczwarki. Może na poczatek nowa Konstytucja ?.

    Dobre 0

  40. Cezary pisze:

    Dobry tekst Panie Rafale i niestety bardzo, moim zdaniem, prawdziwy. Zestawienie Barei i Smarzowskiego doskonałe.

    Dobre 0

  41. bibi pisze:

    Panie Redaktorze,
    Jastrun doczekal sie, ze Pan w jego temacie atrament trwonisz – i to jest jego jedynym „sukcesem”.
    serdecznie pozdrawiam.

    Dobre 0

  42. marioo pisze:

    rewelacyjny tekst

    Dobre 0

  43. kmiotek nagniotek pisze:

    Drogi Panie Redaktorze,

    bardzo dobrze. Trafiony-zatopiony. Ale ponownie błagam – spokojniej. Pisane na zimno, takie rzeczy są o wiele skuteczniejsze.

    Z wyrazami szacunku

    Dobre 0

  44. ruisdael pisze:

    P.S.Muszą bronić- posiadacze teczek, oczywiście (nie historycy).

    Dobre 0

  45. soso pisze:

    Swietny tekst, naprawde!

    Czesto przegladam polityczne dyskusje na roznych forach i zauwazylem cos co nazywam syndromem ‘a kto to powiedzial?’. Ludzie nie maja wlasnej opinii o sprawie ale maja emocje w stosunku do partii politycznych.

    Przyklad (wymyslony). W Lodzi potrzebne jest metro! Tak postawiona teza nie znajduje komentarza w postaci zwyklej opinii ale pada zawsze pierwsze pytanie – a kto to powiedzial?. Jezeli polityk PiS a ja jestem za PO to to jest idotyczna, najdurniejsza w swiecie idea. Jezeli to powiedzial ‘swoj’ to metro w Lodzi niewatpliwie musi powstac.

    Sek w tym, ze partie polityczne to nie druzyny pilkarskie, ktorym sie kibicuje na dobre i na zle.

    Dzis w morzu nienawisci gotuja sie wszelkie idee, pomysly, projekty. Wiele osob nie mysli czy pomysl jest dobry czy zly ale ‘swoj’ czy ‘ich’. To jest chore.

    Nie wiem gdzie lezy przyczyna. Moze w politykach? Ale wowczas zdecydowanie nie w politykach jednej partii ;)

    pzdrw

    soso

    Dobre 0

  46. malgorzata piskorska pisze:

    Czytam dość często Newsweek, a w nim stronę p. Jastruna.
    Kiedyś miałam ambitny plan, by przeanalizować wszystkie jego „felietofobiony” z ostatnich dwóch lat, czyli od czasu, kiedy Polską „nie rządzi” już znienawidzony PiS, pod kątem występowania słów właśnie PiS czy Kaczyński (oczywiście w kontekście pejoratywnym, bo w innym nie istnieją). Zrezygnowałam, bo ani mój zamiar ambitny, ani nie jestem psychiatrą.
    Ciekawe, do czego posuną się obrońcy nikczemności w swej publicystyce mobilizującej elektorat przed samymi wyborami? W każdym razie, dziękuję za artykuł.

    Dobre 0

  47. Artur pisze:

    Panie Rafale 100% racji, tylko kiedy to wszystko dotrze do pustych głów wielbiących PO?

    Dobre 0

  48. deel pisze:

    Z racji wykonywanego zawodu od lat mam styczność z pracownikami najemnymi, najczęściej na wsiach, i w małych miejscowościach. Poznałem już wszystkie typy „panów” – tzn „sprytnych Marków”, „trunkowych Edków”, „zaangażowanych Marianów”. Z moich obserwacji wyłania się obraz podobny do opisanego przez RAZa na podstawie barejowskich filmów. Z jednej strony, a może lepiej, w pierwszej warstwie, to krętacze, lesery, i cwaniaczki. Ale gdy nie stoi się nad nimi i nie wrzeszczy „do roboty!”, „zapierdalać!”, tylko pogada o ich codziennych sprawach, posłucha ich opowieści, a do tego dobrze organizuje pracę nie każąc im robić rzeczy bezsensownych, z biegiem czasu pokazuje się druga warstwa ich jestestwa. Okazuje się że potrafią być lojalni, i honorowi, – zaczynają być częścią ekipy, a nie tylko machającymi łopatami robolami. Oczywiście konieczny jest swoisty balans – jeżeli poczują słabość – bez skrupułów wejdą na głowę. Najwredniejszą ludzką cechą jest podarga. Pogarda „tych lepszych” jak Jastrun, w stosunku do „tych gorszych”. Ale tego felietonista „Newsweeka” już nigdy nie zrozumie.

    Dobre 0

  49. Tlumacz pisze:

    Panie Redaktorze, brawo! Swietny tekst. Jezyk ciety, ale takim operuje salon III RP. Kto od miecza wojuje ten od miecza ginie. Zycze wytrwalosci w walce z ta zaraza. Klaniam sie!

    Dobre 0

  50. andrzej2000 pisze:

    Czytywałem kiedyś „Twój Styl” i zamieszczane tam felietony Jastruna. Głównie przechwalał się w nich o swoich erotycznych doświadczeniach. Potem zobaczyłem go kiedyś w pociągu i zrozumiałem freudowskie korzenie jego przechwałek. Więcej nie powiem – autocenzura :-)
    Tej elity rodem z peerelu jest sporo. Niestety widać jej wpływ na młode pokolenie. To prawda, że trzymają się kurczowo każdego, kto tylko nie będzie im wypominał przeszłości. Wstydząc się swoich wyborów, winą obarczają dziś za to PiS. Śmieszne i zagubione ludki.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.