Za liderów polskiego żurnalizmu chętnie uznaje się dziś tych, których znaczenie buduje oglądalność bądź klakierskie zachwyty nad sobą nawzajem
Krótko po ostatnich wyborach parlamentarnych branżowy miesięcznik „Press” zadał kilku prominentnym ludziom mediów pytanie – jak teraz, po miażdżącej przegranej PiS, widzą swą „dziennikarską misję”. Już w samym pytaniu, uzależniającym jakąś zmianę w pojmowaniu misji od układu sił w parlamencie, kryła się sugestia partyjnego zaangażowania: dotąd zajmowaliśmy się zwalczaniem PiS, Samoobrony i LPR, ale dwie ostatnie partie zniknęły, a PiS został zmarginalizowany, więc co będziemy robić dalej?
Indagowani wypowiedzieli się w tym mniej więcej duchu, że teraz, po klęsce PiS, misja dziennikarska polega na dopilnowaniu, aby była to klęska ostateczna i nieodwołalna; aby nigdy już ani sami Kaczyńscy, ani w ogóle nikt podobny, nikt podważający ideowe podstawy III RP i konstytuującej ją umowy kojarzonej z Okrągłym Stołem, nie mógł w Polsce do władzy wrócić. Nie było to, oczywiście, ujęte w takich słowach, tylko w propagandowych frazach o zagrożeniach dla demokracji i populizmie, ale sens był jasny. W chwili szczerości, jaka często się zdarza, gdy doznajemy ulgi po długo przeżywanym napięciu (a niektórzy ze wspomnianych jeszcze miesiąc przed wyborami publikowali jeremiady o niezatapialności odwołującego się do „najgorszych polskich fobii” Jarosława Kaczyńskiego, porównując go z Silviem Berlusconim), przedstawiciele środowiska pozwolili sobie na otwartą deklarację swego zaangażowania.
Przeczytaj cały artykuł
Tagi: Jarosław Kaczyński, media, PiS, Polska









Pański tekst to clou aktualengo stanu upadku medialistów w naszym kraju (nie dotyczy dziennikarzy).
Jest to nie tylko smutna konstatacja, ale przede wszystkim zatrważająca, bo jeśli czwarta władza jest tak zaprzedana i skarlała, to w takim razie kto ma patrzeć na ręce władzy i rzetelnie informować o stanie państwa? Głos takich dziennikarzy, jak Krystyna Grzybowska, Anita Gargas, Ziemkiewicz, Wildstein, Sakiewicz, Lisiewicz, Mazurek, bracia Karnowscy, (czasem Semka) i paru jeszcze nieustraszonych, chociaż walczą nieugięcie, jest zbyt słaby wobec hordy najemników.
W każdym stadzie białych, rasowych zawsze znajdzie się drobny odsetek czarnych baranów i to jest normalne, bo różnorodny punkt widzenia i walka na poważne argumenty jest jak najbardziej pożądana – chociażby dla równowagi.
Ale my przecież nie umawialiśmy się na tylu farbowanych Lisów, Olejnikowe, Paradowskie, Łętowskich, Wołków, Żakowskich, Stasińskich, Passentów, Czuchnowskich, Kublików, Miecugowów, Morozowskich, Sekielskich etc, etc, etc…! Patrzcie, ilu ich jest!
A co powiedzieć o świeżo wyhodowanym narybku z TVN-u, który jak stadko piranii rzuca się na wszyskich i wszystko, co kojarzy się z Kaczyńskimi i Macierewiczem, Kurskim, Ziobrą czy w końcu z Cenckiewiczem i Zyzakiem?
Jeśli tylu zapaskudza ten zawód, trudno żeby kojarzył się z niezależnością i prawdą.
A Pan Bóg widzi i nie grzmi, bo… znalazł jeszcze dziesięciu SPRAWIDLIWYCH.
Pozdrawiam.
ps. Panie Redaktorze, dlaczego zniknął Pan z TVP Info?!
Panie Redaktorze! O tym, że Donald T. gra na zagłodzenie państwowej TV można się było dowiedzieć nie tylko w kuluarach. Pamiętam jak premier w mediach (i to w prywatnej konkurencjnej TV) całkiem otwarcie nawoływał do nie płacenia abonamentu, mimo tego, iż jest to działanie mające znamiona czynu prawem zabronionego.
Nawiasem mówiąc, „wyższe sfory” są świetną ripostą na „prace naukawe” Żakowskiego pojawiające się w kontekście opracowań Gontarczyka i Zyzaka. W ogóle aby lepiej zrozumieć teksty którymi Żakowski od wielu lat nas częstuje, należy powiedzieć otwarcie, że reprezentuje on w Polsce grupę „osób koszernych”, i dopiero ta wiedza wyjaśnia jego poglądy, sympatie polityczne oraz specyficzny styl i meandry rozumowania.
Lis natomiast zaimportował na nasze podwórko „zagraniczne wzorce” i jego upadek jako dzienikarza polega na tym, iż w wywiadach które prowadzi powtarza on tylko pytania które podane mu zostały wcześniej od zaproszonych osób. Prowincjonalny prestidigitator i Pan Nauczka z wyższej sfory potrzebują jednak „niekompetentnych polonistów i teatrologów” chociażby po to aby móc pobrylować we własnej wyobraźni.
DO: fritz says: 19 stycznia 2010 at 20:27
„Oczywiscie, ze postkomunistyczne i antypolskie srodowiska dziennikarskie ( a wiec okolo 90% ludzi z branzy) chce przejac media publiczne.”
Rozumiem, że chodzi o ludzi protegowanych przez SLD (postkomuniści), blisko związanych z Kwiatkowskim i Czarzastym, oraz protegowanych przez PiS (antypolskie?!), którzy to dzielnie współtworzą tzw. publiczne media.
Było to wiele miesięcy temu ale jeszcze brzmi mi w uszach siorbanie redaktora Ziemkiewicza, który pojadając w niezidentyfikowanej „garkuchni” odkrył oszustwo Michnika, który podrzucał darmowe egzemplarze „giewu”, żeby zaciemniać obraz spadającej sprzedaży swojej gazety.
Zapamiętałem tamten felieton przeplatany mlaskaniem i siorbaniem, który był mową pogrzebową nad resztkami, konajacej „giewu.”
To był ten jedyny raz kiedy redaktor Ziemkiewicz promieniował szczęściem I optymizmem.
Ale to przeszłość. Owoce publicystyki dzielnego redaktora okazały się dość miałkie.
Bolek i Alek nie tylko są na wolności ale i pozostają w glorii chwały, na dodatek jeszcze więcej mediów, niż kiedykolwiek „spiskuje” z salonem, układem itp.
Trzech muszkieterów: Rafał, Piotr i Bronek znaleźli się jak na bezludnej wyspie, czy na krze lodowej bo znikąd współpracy z wyjątkiem porozumienia emocjonalnego z największą partią opozycyjną.
Złe czasy przyszły – zaiste.
Ostro Pan podsumował to „dziennikarstwo”, ale prawdziwie.
Lisa nie trawię może za jego sztywność, brak poczucia humoru, obrażający sposób odnoszenia się do niektórych gości, za płaszczenie się wobec innych.
Dwa ,trzy lata temu gęsto było w mediach o Kaczyńskich, którzy wszędzie widzą układy, a dzisiaj w tvn sami, bez podpowiadania stwierdzili, że Miro,Zbycho i Sobiesiak?, to układ. Miał rację J. Kaczyński? Miał. A to jeszcze nie koniec, jak ćwierkają wróbelki.
Gratuluję Panu serdecznie za kolejny przejaw znakomicie zilustrowanej wojowniczej postawy względem establishmentowych gwiazd żurnalizmu obsługującego. Bardzo celnie i na czasie!
Na razie wszyscy oni będą i nadal ciężko harowali nad wykonaniem pięciu wymienionych zadań, bo jeśli partia wiodąca obarczyła ich misją ubierania jednych w szatki, a innych ogołacania, muszą to wykonać, choćby pod koniec wymagałoby to nie lada wyrzeczeń.
Wyobrażam to zbiorowisko idące – bo czyż można będzie pojechać po autostradach obmyślanych, kolei poszatkowanej i usamorządowionej, czy polecieć, jak popsuje się jedyny państwowy samolot, albo popłynąć jedynym polskim statkiem, kiedy ten będzie będzie w dalekim rejsie oceanicznym? – więc pozostanie zbiorowisku iść przez pustynię POtuskuwyję w szyku karawany.
Wyobrażacie państwo taki obrazek:
Oto przodem idzie dromader Rolicki, za nim Żakowski, Lis, tudzież Olejnik, Paradowska i szereg pomniejszych. Za czym idą? Za świetlaną przyszłością.
Oczywiście nie bez pomocy ideowej autorytetów wyłaniających się z fata morgany kolejnych dni. Pustynię POtuskuwyję jakoś trzeba będzie przebrnąć…
Pełna zgoda. Żal mi tylko Autora, że o tych ludziach musi pisać per „dziennikarze”. Wystarczy posłuchać Lisa. Co do jego światopoglądu, sprawa jest jasna: nie ma go wcale. Ale – jak się okazuje – nawet tzw. warsztat leży u niego odłogiem. Nikt tak nie duka i nie zacina się, zadając pytania. Nie znalazłby pracy w żadnym radiu akademickim. Ale pracuje w TVP i jest gwiazdą. Tymczasem tym się różni od dziennikarzy, czym różnią się celebryci z telenowel od aktorów teatralnych. Pozdrowienia dla Rzepy. Nie poddawajcie się.
Czy nie mówiłem, że PO jest partią w pełni już nasistowską i ma swój bezczelny, reżimowy background-sound Olejżakolipara? A założymy się? Oni się nie wstydzą, bo i czego tu się wstydzić, że się ma czerwone POdniebienie? Tego nie widać, ale słychać i czuć!
Cóż, Ziemkiewicz jest na pewno dziennikarzem z niższej sfery, ale na pewno na czele tej sfory. I tak już pozostanie.
Jak Pan widzi okupację wszystkich mediów włącznie z rzekomo PiSowską TVP przez kanalie pokroju Lisa i Żakowskiego? Czy trzeba aż sięgać do środków pamiętanych z roku 1981: wypisywanie wszędzie haseł „telewizja kłamie”, „dziennik telewizyjny kłamie”.
Dzisiaj brzmiałyby:
„Ż akowski kłamie”
„U rban kłamie” (to wystarczyłoby oszukać na strychach)
„L is kłamie”
„O lejnik kłamie”
„M ichnik kłamie”
stop.
Pozdrowienia Panu, Panie Rafale i niktorym Czytelnikom,
Uwag bezposrednich z mej strony artykul nie potrzebuje. Ogranicze sie tylko do wskazania przykladow z przeszlosci, wspolgrajacych z Pana uwagami. Najwazniejsze beda wnioski, wnioski, ktore musza zostac zaakceptowane przez spoleczenstwo, nawet przez « celebrytow » III Rzeczpospolitej. Co do przykladow : rok ’56 nadzieje Polakow na « zmiany » utorzsamiane z dziennikiem « Po prostu », trwaly niecaly rok, rok ’70 : « Pomozecie ? » « Pomozemy » – iluzje trwaly troche dluzej, bo pensje wzrosly i zaopatrzenie sklepow bylo lepsze w pierwszych latach gierkowskich w porownaniu z epoka Gomulki, rozczarowanie bylo wieksze, rok ’80 – nadzieja « Solidarnosci » zgnieciona przez polskich sowieciarzy, wreszcie « przelom » (jeszcze ten termin odpowiada wiekszosci Polakow)» ’89 – iluzje jeszcze trwaja. Dlaczego po 20 latach mozna mowic o iluzjach ? Jedna przyczyna jest podana jasno artykulem, to jest powrot do sterowanej « wolnosci slowa » (znowu jako przypomnienie -lata ’56, 60te, ‘70te, itd). Czemu inne atrybuty « wolnosci » czy demokracji nie sa ewidentne dla Polakow ? Komunisci wyciagneli wlasciwe wnioski z porazek wczesniejszych, a wiec wprowadzili zmiany po ’89 pod nazwa « przemian spoleczno-itd » : 1. udoskonalili (pozbawili sie odpowiedzialnosci przed spoleczenstwem) system produkcyjny i zwiazany z nim system zarzadzania, wprowadzajac kontrolowany naplyw kapitalow (ocena tego wplywu –to wypracowanie na ksiazke), 2.udoskonalili system redystrybucji towarow konsumpcyjnych (takze poprzez przejecia, albo chalupnicza wytworczosc), 3.pozbawili i rozbili « moralnosc » Kosciola Katolickiego w Polsce, poprzez wciagniecie Kosciola w tzw Ugody, takze poprzez « zwrot » majatkow (zwrot sam w sobie jest aktem sprawiedliwosci, wiec nie podlega dyskusji), wreszcie poprzez ataki w roznorodnej formie – w efekcie, jedyna zorganizowana sila « moralna », zdolna rozbudzic Polakow do podjecia wyzwan, godnych Narodu Wolnego, (a to sila byl i jest Kosciol Katolicki), poszla w odstawke. Wypada sie zastanowic, dlaczego tak sie stalo, dlaczego dla Kosciola sprawa « zycia doczesnego » polskiego spoleczenstwa nie stanowi priorytetu na takim samym poziomie, jak przygotowanie do Zbawienia ? Jesli sa watpliwosci, prosze przypomniec sobie slowa najwyzszych polskich hierarchow w ostatnim 20-leciu na temat roli i zadania Kosciola w Polsce (problem jest znaczacy, biorac pod uwage znaczenie, jakie nadaje sie w Polsce Nauce sp.Jana Pawla II, takze ze strony hierarchow Kosciola) – prosze zaznajomic sie z homiliami, wystapieniami sp. Jana Pawla II skierowanymi do innych Narodow, takze tych z regionow III swiata – co one zawieraja, jakie przeslania, jakie zadania ? Czy mysli Jana Pawla II przystaja do zalecen dnia codziennego polskiego Kosciola, aktualnych hierarchow ? (Jesli nie, moze lepiej nie podpierac sie na codzien polskim Papiezem ?). Gdzie w kontrolowanej dystrybucji produkcji, uslug i towarow jest miejsce na „Wolnosc“? – to jest polski problem, ktorego jednym z wnioskow jest Pana artykul, Panie Rafale.
Z powazaniem
Czytelnik
Milcząca większość
Wydawałoby się, że walczy Pan z wiatrakami.Ale na szczęście istnieje tzw. milcząca większość, która swoje wie i ,gdy trzeba, popiera. W wyborach zwłaszcza, nawet nie zważając na sondaże. Jeśli zaś chodzi o dziennikarzy, to dzisiaj jest dość klarowna sytuacja – gazety, inne media są partyjne, tak jak było przed wojną. Pracowało się albo w gazecie endeckiej albo w sanacyjnej np. w warszawskim Kurierze Porannym. Niekiedy przechodziło się z jednej opcji do innej ze względów ideowych lub dla chleba / z masłem/. Nie przesadzajmy też z wplywem tych mediów na nasze poglądy. Ja np. słucham TOK FM, bo to radio mówione a takie lubię. I może mi p. Żakowski uprawiać propagandę, wysłucham a swoje wiem. Irytuje mnie tylko jego siorbanie i charczenie. Wiekszą od niego propagandystką jest p. Janeczka Paradowska, ale ona ma to we krwi od czasów PZPR. Myślę, że niewiele osób przekona swoim głosem. A więc – ludzie swoje wiedzą i uwielbiają poczytać Pana, który myśli tak, jak oni. Trzeba by tylko popracować nad młodzieża ukazując im manipulacje.Niech wiedzą na przyszłośc.Pozdrawiam
Chciałby przytoczyć ledwie fragmenty bardzo trafionego Listu pasterskiego Episkopatu Polski pt. „Bezcenne dobro języka ojczystego”, odczytywanego w ostatnią niedzielę.
Tyle.
„Współczesny świat, o którym mówi się, że jest „globalną wioską”, zbyt łatwo pozwala się zdominować przez negatywny model kultury masowej, narzucany w radiu i telewizji. Postępująca komputeryzacja społeczeństwa oraz rozwój elektronicznych środków komunikacji często prowadzą do zubożenia języka. Zjawisko to obejmuje wszystkie grupy społeczne. Zubożenie języka obserwujemy u dzieci i młodzieży, u dorosłych i starszych, u polityków i ludzi kultury. Spotykamy się z nim na ulicy i w tramwaju, w szkole i w pracy, w gazetach i książkach, w teatrze i w programach rozrywkowych.
Szczególnie niepokojącym zjawiskiem jest wulgaryzacja języka i lekceważenie kultury narodowej. Jesteśmy świadkami wprowadzania do przestrzeni publicznej zwrotów prymitywnych i obraźliwych, niegodnych chrześcijanina i Polaka. Tradycję narodową przedstawia się w sposób karykaturalny, zaś o bohaterach mówi się z pogardą. Bolesną i niebezpieczną tego konsekwencją jest niepokojący brak szacunku dla dziejów i dokonań własnego narodu”.
Narodowy Test Inteligencji 2010
średnie IQ elektoratów:
UPR – 100,2
PO – 97,5
PiS – 95,2
apolityczni – 93,0
inna partia – 92,4
SLD – 92,4
LPR – 91,6
PSL – 90,1
Smoobrona – 88,3
Test przeprowadzono na reprezentatywnej próbie 172 450 osób.
Pozwoli Pan ze dodam do Pana artykułu swoje typy. Krew mnie zalewa gdy słyszę wywody „strasznej babuni” pani Paradowskiej, cwaniactwo pana Zakowskiego, Wolka, a dostałem małpiego odruchu wyłączania radia czy TV gdy slyszę ob. Niesiołowskiego. Ten ostatni jakby zapomniał jakie świństwa ma w swoim zycioryie. Serdecznie pozdrawiam.
Nie ma o czym dyskutować.Po prostu żal mi zakompleksiałego Pana Z.,który z wylewania żółci na oponentów prawdziwych bądź urojonych i nienawiści do wszystkiego co czyni nasz kraj lepszym uczynił sposób na życie.Zamiast czytelników powinien w tym przypadku wypowiedzieć się specjalista z innej dziedziny.
Zgoda, jest tak jak Pan mówi.
O starszych można powiedzieć, ze są dziećmi PRLu, który odcisnął na nich swoje piętno, nawet gdy go kontestowali.
Dlaczego jednak młodsi zachowują się w taki sam sposób?
Gdzie są ich standardy? Czy dla kariery i pieniędzy tak łatwo pozbywają się zasad?
Tylko widzi pan, to nie rządząca żulia zapowiadała rewolucję moralną. Nikt chyba się nie spodziewał po PeOwskich baronach świadectw moralności. Skutkiem zapowiadanej przez Kaczyńskich rewolucji była koalicja z Samoobroną i LPR, z czego LPR okazał się być bardziej ideowy i reformatorski, a przede wszystkim słowny niż socjaliści z PiS. Potem było już tylko gorzej, gdy jasne stało się, że rewolucję moralną przeprowadzać będą byli PZPRowcy i członkowie PRON w randze luster Genialnego Stratega. Teraz okazuje się, że nawet SLD nie jest już dla Kaczyńskich i ich partii takie obrzydliwe, kto wie może dzisiaj bardziej pragmatycznie jest jednak stać po stronie ZOMO.
Genialny Strateg sam na własne życzenie przegrał wszystko (chociaż on zapewne będzie do końca życia twierdził, że wygrał, ostatecznie może też i obciąży Fakty i Mity), stoczył się razem z PiS do rynsztoka, zwinął go intelektualnie do posłów składających interpelacje o przywrócenie święta w 3K, ścigających Nargala za palenie PŚ, czy zabawiających się w Tańcu z Gwiazdami, a moralnie do Kamińskiego podpisującego w ostatni dzień urzędowania w CBA podwyżki dla swoich kupli od partyjnego pałowania.
jest Pan królem mojej świadomości !
poprostu szok !!! pisze Pan to co myślę .
pozdrawaim
Dziękuję !Znowu w samo sedno ! Mam jednak pewność, że skoro jestem człowiekiem 40 letnim, znam biegle 3 języki, studiowałem za granicą, mam dzieci i myślę podobnie jak Pan to znaczy, że takich jak my jest znacznie więcej i nie jesteśmy bezbronni a wręcz silniejsi intelektualnie wobec „salonu”. W moim środowisku mieć odbiornik TV nie jest powodem do dumy. Ciekawe czy niedługo zaczniemy nosić oporniki ? (Pewnie Wałęsa uzna ten gest za swoją własność), ale może warto spróbować ? Pozdrawiam „Rzepę”.
Nudy, w kółko to samo. Lista wrogów Pana Redaktora jest niezmienna.
wszędzie na świecie media są lewicowe,niestety.upadek Lisa bezdyskusyjny. ps bez zachwytów nad pis-em.przez dwa lata rządów nie upublicznił akt ipn-u choć obiecał,nie odebrał przywilejów sb-kom,dziś się mądrzy,natomniast po-brak słów szczególnie ws gospodarczych.jedyny plus to marginalizacja sld.generalnie proponuje umiar
Dobrze czlowiekowi na sercu i zdrowo na duszy, moc przeczytac rozmyslania czlowieka prawego,odwarznego, nieotepialego, jakim jest autor Ziemkiewicz.
To dobrze, nie wszyscy dziennikarze to zywe; chodzace,wydalajace,bez godnosci trupy. A, kimze jest dziennikarz obezwlasnowolniony…?
Zasylam wiele serdecznosci. Na banicji Stanioslaw Rodziewicz (muzyk)
Bardzo dobry i przerazajacy tekst.
Ziemkiewicz podsumowal znane fakty.
Stwierdzenie Zakowskiego na temat skandalu jakim jest fakt, ze tacy ludzie jak polonistycy czy teaterolodzy sa wlasciwym problemem jest czystym stalinizmem albo nazistowskim wyrownywaniem pogladow.
Oczywiscie, ze postkomunistyczne i antypolskie srodowiska dziennikarskie ( a wiec okolo 90% ludzi z branzy) chce przejac media publiczne.
I oczywiscie, ze Tusk by sie zgodzil gdyby nie obawa, ze wiatr moze sie obrocic.
TVP dla „środowiska”
Polacy beda musieli wykazac sie olbrzmia dojrzaloscia i odpornoscia mentalna na ten strumien goebbelsowskiego zaklamania 90% mediow. Wierze, ze zdadza egzamin dojrzalosci i z zarowno Lecha Kaczynski jak i PiS wygraja wybory.
Dobrześ Pan ujął problem stary jak świat. Bo w istocie chodzi nam tu i teraz o demokrację, a nie o rządy tzw. większości dbającej wyłącznie o siebie i kupującej w tym celu klakierów nie tylko wśród dziennikarzy. Demokracja to sposoby rozwiązywania problemów społecznych (w tym stosowna władza), dla których znalezienia i realizacji warunkiem koniecznym lecz nie wystarczającym jest swoboda wypowiedzi, dyskusji. I oby nikt nie kończył jak kiedyś uczący młodzież Sokrates w jego demokracji.
Przeczytalam, wszystko prawda . Jest pan sprawiedliwy, inteligentny i odwazny. Szacunek i uznanie.
Tuskolandia już tak długo istnieje(bo przecież nie funkcjonuje),a skołowani skutecznie przez media wrogie Polsce obywatele za cało zło obwiniają Kaczyńskich.Jestem zniesmaczony formą i treścią tego co z rzeczywistością wyprawiają opluwacze Polski.Skąd w naszych obywatelach tylu ślepych i głuchych na zwykłą logikę.
W kwestii niekompetencji propisowskich dziennikarzy, trudno nie zgodzić się z Żakowskim.
W kwestii oceny postępowania IPN, trudno nie zgodzić się z Lisem.
W kwestii pani Kopacz, trudno nie zauważyć, że Was wyimpasowała i teraz możecie sobie paplać, co by było gdyby było inaczej niż jest.
W kwestii grillowania propisowskich dziennikarzy, trudno Was nie zauważyć w większości mediów
W kwestii sukcesów rządów Tuska, trudno nie zauważyć, że gdyby Tusk i Rostowski Was posłuchali, tobyśmy dziś oglądali wzrosty ujemne.
W kwestii – w zasadzie w żadnej kwestii nie ma Pan racji. Sad but true…
Sama prawda – tylko niestety, co z tego? „Towarzystwo” i tak zakrzyczy każdego! Są przekonania o swojej misji, stosunkowo inteligentni, elastyczni i użyteczni dla środowisk, którym służą. Obdarowani przez SB (np. dostali gazetę) muszą krzyczeć o wielkich osiągnięciach IIIRP – inaczej doszliby do przykrego wniosku, że są moralnymi lichwiarzami!
W istocie, jedynie dotknął Pan tematu, a właściwie p r o b l e m u z aktualnym dziennikarstwem.
Tak wzmożonej nierzetelności, egocentryzmu, źle pojętej służby społecznej i narodowej, zakłamania, podlizywania się rządzącym itd., itp., jak dziś, wśród znanych ludzi mediów, wiadomych gazet czy stacji tv, nie było od czasów PRL-u. To wygląda na nieustanną propagandową wojnę ludzi złej woli, podtrzymywaną dla korzyści osobistych, a ze szkodą dla ogółu obywateli i przyszłości RP. I nie pociesza pewność, że historia ich rozliczy!
Jednak to zbyt obszerny temat na zwykły komentarz… Czarno widzę nasze sprawy, chyba, że…, np. po wysłuchaniu wspaniałego wystąpienia pana ministra Kamińskiego, przed niesławną komisją, Polacy ockną się z letargu i bez pomocy Lisa, Michnika, Olejnik, Żakowskiego itp., ujrzą prawdziwą rzeczywistość.
(A teraz idę pocieszać się sukcesami naszych piłkarzy ręcznych!).
Bardzo dobry tekst.
Lis został już wielokrotnie klakierem roku. Niestety zasłużony jest nie tylko on, i nie tylko dziennikarze. Na to pracuje cała rzesza światłych piewców postępu, np. na uczelniach prowadząc zajęcia nawracające na jedynie słuszną myśl i gruntujące pozostałych już śmiało kroczących po prostych drogach poprawności politycznej.
I kto to mówi?! Urban IV RP, który do dziś ma monopol na TVPIS.
dżizas Rafał >> idziesz na czołowe zderzenie Przecież te tuskomatoły nie darują Tobie.
ale jestem z Tobą – tylko prawda nas wyzwoli
Brawo, Panie Redaktorze,
Sienkiewicz włożył w usta jednego ze swoich bohaterów takie oto słowa:
„Jak się nie będą ciebie bać – to się będą z ciebie śmiać” (dotyczy to Wołodyjowskiego, bo mały był). A więc, niech się boją… Szable w dłoń.
Pozdrawiam
Ps. Tylko proszę nie zapominać o konkretach, żebyśmy nie usnęli nad gazetą.
Panie Rafale!
Jestem za tym, by dziennikarze musieli zdawać egzaminy państwowe, by mogli komentować politykę, jednak pod warunkiem by przedtem odbyli praktykę zawodu, w najlepszym kraju i to byłaby chyba Korea Północna.
Do tego jeszcze tropienie internautów wypowiadających się krytycznie o władzy wszelkiej maści – w imię walki z terroryzmem i będziemy mieli krainę Wiecznej Szczęśliwości.
I znowu to samo. Złe media, jeden sprawiedliwy kaczyński, głupi Polacy nie rozumiejący że PiS nas wybawi. Mam wrażenie że w ciągu ostatniego roku czytałem ten artykuł ze 20 razy. Sens ten sam tylko zdania po przestawiane. No ale niech mi pan wyjaśni jak „polskojęzyczne media”
mają się nie śmiać choćby z prezydenta, którego na balu wycałowała o głowę wyższa Doda, a na zdjęciu pokazała mu rogi. Najlepsze jest to że podobno wszystko zaaranżowali spin doktorzy, mieli ocieplić wizerunek kaczyńskiego, a wyszło jak zawsze, kupa śmiechu. Swoją drogą bardzo nam się rozbrykał prezydent. Biega z balu na bal. Jak dalej spin doktorzy tak intensywnie będą ocieplać jego wizerunek to niewykluczone że na zakończenie karnawału zobaczymy prezydenta w Rio wesoło pląsającego w rytmie samby na platformie z piórami wetkniętymi w ….. lepiej nie kończę. Pozdrawiam redaktora i proszę więcej pisać o śniegu, znacznie ciekawsze.
Nihil Novi w ‘srodowisku’ wokół koryta.
Tak jak w okresie schyłku PRLu artysci i dziennikarze sie sprzedawali aby sie promować i podobać władzom tak jest teraz. W systemie totalitarnym nie ma to wielkiego znaczenia, ale w demokracji jest to zwykła zdrada interesu narodowego. W demokracji milczenie i wypowiedzi swiadomie kłamliwe w sprawach ważnych i istotnych dla demokracji jest większą zdradą.
Mamy ciąg takich zdrad od Okrągłego Stołu do dnia dzisiejszego.
Równi jestesmy (Naród), ale są jednak jeszcze bardziej równiejsi (ONI).
Ciekawa konstatacja końcowa, mówiąc szczerze wieje mrozem i to takim syberyjskim z Mdaganu.
Nie powinien Pan się ustawiać w roli „obiektywnego” cenzora.
Nie ulkrywa Pan przeciez swoich sympatii do PiS i nienawiści (węcz chorobliwej) do III RP, której egzemplifikacją jest u Pana, nie wiedzieć czemu Michnik (tak, jakby był on jakims guru, potrafiącym namieszać milionom wyborców w głowach).
Ad rem: dobrze się stało, że nastąpiła mobilizacja wielu środowisk, w tym części dziennikarzy, co pozwoliło obalić koalicję z udziałem Leppera,Łyżwińskiego, kryptofaszystów i innych dziwnych ludzi.
Jezeli Pan wierzy w to, że większość chciała utrzymania tego bagna, ale dali sie zwieść Michnikowi, to niech Pan się lepiej zajmie fantastyką, co Panu nb. swietnie wychodzi.
Pozdrawiam i życzę więcej dystansu, również w stosunku do tzw. michnikowszczyzny.
W temacie p.Lisa proszę o przypomnienie czytelnikom jak kłamliwie i cynicznie wypowiadał się on w trakcie prezydenckiej kampani wyborczej w 1990r o p. Tymińskim i jaka go nagroda za to spotkała.
Tekst, prawie jak zawsze, dobry, chociaż smutny. Niestety prawdziwie opisujący środowisko „pożytecznych idiotów”, manipulatorów, cwaniaków wiedzących skąd wieje wiatr (czytaj – piniędze) i zwyczajnego „dziennikarskiego” tałatajstwa. Interesująca byłaby próba imiennego sporządzenia wykazu przedstawicieli poszczególnych grup. Czy w\w typologia wyczerpuje wszystkie przypadki? Podziwiam Pana Rafała – narażać się „swoim” to rzecz niebezpieczna. Konkurs na najbardziej obelżywy epitet uważam za otwarty. Pozdrawiam.
Panie Redaktorze, dziękuję, że ma Pan odwagę mówić o tym, co wielu myśli i czuje, ale nie ma sposobności wyrazić tego na forum publicznym. Zakłamanie pseudo-dziennikarzy oddanych Donaldowi Tuskowi i jego partii jak najbardziej przypomina czasy PRL-u. Ta ogólnofrajowa propaganda przyprawia mnie o mdłości, szczególnie w wydaniu ekipy TVN-u. Brawo Panie Rafale. Tak trzymać ! Pozdrawiam
W samo sedno!!! Nic dodać, nic ująć!
Nie widzę sukcesów rządu Tuska. Ale nie widzę też nachalnej propagandy sukcesu. Trochę dziwi mnie tak wysoki poziom poparcia dla PO. Ale największym przekrętem propagandowym dla mnie w ostatnich dniach był dla mnie komentarz Kaczyńskiego do wyników referendum w Łodzi. Które to referendum zdecydowanie wygrał ponoć Kropiwnicki, gdyż większość Łodzian nie wzięła w nim udziału
panie Rafale!
prosze krytykować PORAŻKI rzadu tuska, a nie sukcesy! To że kopaczowa nie kupila szczepionek to jest sukces o tyle ewidentny co zupelnie niespodziewany! szczerze myslalem ze kupi bo jest ogłupiona socjalistycznym bagnem ktoremu na imie BEZPIECZENSTWO ponad wszystko!
a tu nie kupiła… w dodatku okazało sie ze firmy farmaceutyczne nie chcialy sie zgodzic na normalną sprzedaż szczepionek w aptekach, a tylko ze rzad kupi ich ileś tam milionów! To oczywisty dowód ze doskonale wiedzialy ze zadnej epidemii niema! z reszta kazdy chyba wiedzial ze nie ma – smieszne bylo jak gazety wyliczaly ofiary grypy a naliczyly ich zaledwie kilkadziesiat…
Krytykując oczywisty od poczatku sukces kopaczowej deskredytuje Pan samego siebie w oczach moich i w oczach wielu ludzi. Bardzo cenie pana teksty i to co pan pisze w tej sprawie zupelnie nie zgadza sie z tezami ‘michnikowszczyzny’ itd. „epidemia” to byla wspaniala okazja zeby nakraść miliony i udalo sie tego uniknąć – to jedna z pierwszych faktycznie liberalnych decyzji rządu.
niech ich pan krytykuje za brak reformy finansow, za podniesienie podatkow, za niewprowadzenie jednomandatowych okregow – ale nie za to!
pozdrawiam i bardzo licze ze Pan przestanie!
MIu
Wszyscy prominentni żurnaliści są be . Dlaczego ? Bo nie zdali egzaminu przed wysokim kolegium Rzepy.
„Sfora” znowu spisała się na medal: całodniowe, kompromitujące POlszewików zeznania Mariusza Kamińskiego późnym popołudniem przykryła „rewelacją” o ekshumacji zwłok Olewnika.
juz samo stawianie pytan w rodzaju „klęska pis” czy „zmiażdzenie pis” dezawuuje pytającego, bo to jest pytanie w rodzaju „dlaczego panu smierdzi z ust i do tego bije pan zonę?”.
Fakty sa takie:
- PiS uzyskał 140.000 (sto cztedzieści tysięcy) więcej głosów w roku 2007 niż w 2005
- w ujeciu procentowym PiS miał o ca 2% mnie głosów niż PO
Podsumowanie: PiS wybory przegrał nieznacznie, poprawiając wynik w liczbie głosów oddanych w porównaniu z poprzednimi wyborami.
I to dlatego tusku ma stany lekowe ……
Mam 54 lata i mam was dziennikarzy w ostatnim odcinku jelita grubego.
Jestescie sprzedajni, kupowani, mam was w w tym odcinku o ktorym mowilem.
Pan Ziemkiewicz i Wildstein to takie gwiazdki, im wierze.
Buziaki!
niepo
Jeszcze ciekawsza jest tzw. grupa partyjnych dziennikarzy.
Gdy dana opcja polityczna dochodzi do władzy, natychmiast obsadza nimi media państwowe nad którymi przejęła kontrolę.
Co cwańsi potrafią dorwać się w ten sposób do kilku stołków jednocześnie np. w tv, gazecie i radiu.
Chwaląc daną opcję polityczną można się w ten sposób ustawić finansowo do końca życia – trzeba tylko posłusznie realizować wytyczne partii.