W normalnym kraju taka sprawa musiałaby wstrząsnąć posadami państwa − najdalej w kilka dni po pierwszej publikacji prasowej posypałyby się dymisje, a premier musiałby się co najmniej gęsto tłumaczyć przed parlamentem i opinią publiczną. U nas padła jak niewypał w szambo, nawet bez szczególnie głośnego plusku.
Myślę o odkrytej przez „Dziennik − Gazetę Prawną” notatce urzędnika Ministerstwa Finansów, który zgłasza przełożonemu wątpliwość, czy udostępniając Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, na polecenie bezpośredniego zwierzchnika, dane zebrane przez tzw. wywiad skarbowy nie złamał prawa. Z tej jednej skromnej notatki, i z ustaleń gazety, że praktyka jest nagminna, wyłania się obraz więcej niż niepokojący.
Oto ABW, kierowanej przez związanego z PO Krzysztofa Bondaryka, człowieka o dyskwalifikującej go na to stanowisko przeszłości i powiązaniach (nawiasem, w „establisz-mętowych” mediach pełniących wiernie propagandową służbę u Tuska, które tyle razy wbijały swym odbiorcom w głowę „pisowskość” byłego szefa CBA, nigdy nie znalazła się informacja, iż wspomniany Bondaryk był przez pewien czas członkiem władz PO) nie wystarczają już „pięciodniówki”, dzięki którym może sobie podsłuchiwać prawie każdego kogo chce i kiedy chce. Korzysta jeszcze z usług kuriozalnej i obdarowanej licznymi przywilejami służby specjalnej, utworzonej przy ministerstwie z pozoru zupełnie ze służbami nie związanym, i przez nikogo nie nadzorowanej − jeśli nie liczyć czysto formalnego nadzoru komisji sejmowej.
ABW, przynajmniej teoretycznie, jakoś tam opowiadać się musi prokuraturze i sądom. Wywiadowi skarbowemu do zakładania podsłuchów i stosowania innych form inwigilacji wystarczy podejrzenie, że ktoś nie płaci podatków. Nasz system podatkowy jest zaś taki, że podejrzany o to może być właściwie każdy. W tym samym numerze „DGP” przypomina na swych stronach prawnych, iż każdy, kto dał swym najbliższym − na przykład dzieciom − więcej niż 9637 złotych w ciągu pięciu lat, obojętne, w gotówce czy w formie konkretnych prezentów, ma prawny obowiązek zgłosić to w Urzędzie Skarbowym wraz z prośbą o umorzenie, ze względu na bliskie pokrewieństwo, podatku od darowizny. Kto tego nie robi, jest karno-skarbowym przestępcą. A kto to robi? Nikt, oczywiście. Nikt nawet nie wie, że obowiązujące w Polsce prawo zawiera aż takie idiotyzmy (ten przecież jest tylko jednym z wielu). Gdyby ludziska to wiedzieli, pozbierali by się w końcu i władzę, która te przepisy toleruje, pogoniliby na kopach.
Wystarczy więc podejrzenie, że obywatel − a poza wąskim marginesem żyjącym w skrajnej nędzy, dotyczy to każdego − nie dopełnił obowiązku podliczenia wartości i zgłoszenia do Urzędu razem wziętych prezentów przekazanych dziecku na komunię i pięć kolejnych imienin, urodzin oraz świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy, żeby założyć mu podsłuch. A dane z tego podsłuchu Wywiad Skarbowy przekaże bratniej ABW. W bratniej ABW zaś, jak pokazuje choćby sprawa bezprawnego użycia stenogramów podsłuchów dziennikarzy przez p. Mąkę, dzieją się z takimi zapisami dziwne rzeczy. Niby powinny być, jeśli nie świadczą o żadnym przestępstwie, niszczone. Ale najwyraźniej nie są.
A można obawiać się czegoś gorszego. Skoro w ABW toleruje się na samej górze ludzi o przedziwnych parantelach, to czy można mieć pewność, że służba ta, bądź jakaś jej część, nie stanie się narzędziem w rękach którejś z licznych w Polsce mafii? Tak, jak prawdopodobnie użyte zostały służby skarbowe do niszczenia Romana Kluski, albo prokuratura do egzekucji na zlecenie na firmie Bestcom i jej właścicielach? Jeśli mafia zagnie parol na jakiegoś biznesmena, którego chce oskubać, zniszczyć albo porwać mu syna, jeśli zaplanuje jakieś „wrogie przejęcie”, jeśli zechce zgnoić kogoś, kto jej wlazł na odcisk, zwróci się jakiś ubek zweryfikowany ongiś negatywnie do kolegi zweryfikowanego ongiś pozytywnie i poprosi o drobną przysługę zajrzenia do przechowywanego przez służby zbioru haków. Wicie-rozumicie, korek, worek i rozporek, zawsze się znajdzie coś, co pozwoli figuranta przycisnąć. Narazi się mafii albo służbom jakiś polityk czy urzędnik przypadkiem nie przez nie wykreowany i jeszcze nie skorumpowany − to samo.
Prawdopodobne nadużywanie przez ABW Wywiadu Skarbowego to przecież tylko jeden element pasującej do siebie układanki. Wczoraj prasa doniosła o próbie wprowadzenia tylnymi drzwiami, pod pozorem walki z hazardem, prawa pozwalającego służbom na inwigilowanie internetu. Być może ta wiadomość wzbudzi większe oburzenie, bo internauci wydają się społecznością bardziej świadomą zagrożenia niż tzw. ogół. Być może nawet uda się nagłośnić draństwo na tyle, że premier, jak to ma we zwyczaju, wycofa się, by nie narazić swego wizerunku, udając, że skądże znowu. Za czas jakiś te same regulacje zostaną do Sejmu przemycone w jakiejś innej ustawie, choćby o prawach dziecka czy skupie ziemiopłodów, i, jeśli nic się w Polsce nie zmieni, przejdą niezauważone.
Czy nie jest stosowne sformułowanie, że coś tu brzydko pachnie?
Nie jest. Słowo „pachnie” absolutnie tu nie pasuje. Tu ŚMIERDZI, cuchnie zgnilizną Rywinlandu, od pewnego czasu coraz mocniej dobywającą się spod coraz grubiej pudrowanej przez Tuska fasady III RP.
W tym smrodzie wraca do mnie wspomnienie tych wszystkich intelektualistów, artystów, celebrytów, którzy przed ostatnimi wyborami przewijali się korowodem przez media, drżącym głosem wyznając, jak bardzo dusi ich ta pisowska atmosfera podejrzliwości i inwigilacji, jak boją się świateł jadącego za nimi samochodu, jak przeraża ich, że ktoś załomoce im do drzwi o czwartej nad ranem i nie będzie to mleczarz…
Nie mogę nie zapytać − gdzie wy teraz jesteście, salonowe pajace? Teraz się nie boicie, nie duszno wam? Nie przeszkadza wam ten, jak to ujął satyryk, „ryk Bonda”, ani podsłuchy, ani wywiady skarbowe, ani magazyny haków w ubeckich szufladach? No, dajcie głos!
Nie jestem okrutny. Nie będę domagać się od arbitrów elegancji, którzy rajcowali półinteligencką gawiedź uwagami o powierzchowności Anny Fotygi, żeby teraz powiedzieli coś o urodzie Catherine Ashton. Pies ich miłował. Ale tym, których tak trwożyła „duszna atmosfera państwa podsłuchów”, nie przepuszczę. No, chcieliście przecież zbijać punkty na pokazywaniu, jacy to jesteście zaangażowani w obronę obywatelskich swobód. No to się angażujcie, żałosna zgrajo. Bo zadam sobie trud grzebania w starych gazetach i zacznę przypominać, konkretnie, z nazwiskami, gdzie, kto, co.
No?
Czekam.









Proponuję od razu Hanię i Jolę, te panie od noszenia kanapek biednym pielęgniarkom tłamszonym przez PIS. Pozdrawiam.
Panie Rafale, bardzo proszę, niech Pan zada sobie trochę trudu i pozwoli nam poczytać naszych „bojowników” o wolność typu Hołdys czy Sipowicz.
Może się zastanowią później dwa razy zanim cokolwiek chlapną.
A wykształciuchowi to i tak nic nie pomoże, on i tak swoje wie. Jak przysłowiowy chłop.
Chyba jest to pierwszy artykuł R.A.Z. pozostający bez odpowiedzi oponentów. Chyba trafił!!! Trafił w czułe miejsce. Brawo. A określenie „pajace” jest chyba zbyt łagodne.
@ Bartosz 10:35
mnie jednak nadal neci wizja Polski praworzadnej, uczciwej uczciwoscia obywateli i dumnej ze wspanialych kart swojej historii. Ja mysalem wracajac w 1991 do Polski ze juz tylko moje pokolenie bedzie stracone, pokoleniu moch dzieci bedzie lepiej. Niestety, okazalo sie, ze moim dzieciom wcale nie jest lepiej, wiec podobnie jak Pan mysla o tym by wyjechac z Polski jak najdalej. Bo niestety, progenitura lajdakow rzadzacych Polska z nadania Moskwy dochowala sie swoich sklonowanych ideolognicznie i moralnie dzecia – wiec juz trzecie pokolenie ma sie dobrze i nie chce tego zmieniac dla moich dzieci i wnukow.
I niestety, ja sam nie mam na to wplywu innego jak posredni, wyborczy. Ale poki takich starcow jak ja bedzie jeszcze tylu, by w najblizszych wyborach podjac trud wywalenia na smietnik PO i jej zlajdaczonych POplecznikow, mysle, ze warto zostac. To upiorny chichot historii jedynie, ze w 20 lat po wywaleniu czerwonych rozne nadania wczesniejsze i umocowania w gospodarce tak latwo oddanej przez Michnika pozwalaja im sie glosno rechotac ze staran odzyskania Polski przez tych, ktorzy bez watpienia mieli dla niej wieksze zaslugi niz salon i elyta warszawki i krakowka.
Mam nadzieje, ze jednak zmieni Pan swoja decyzje i kiedys wroci do Polski, juz takiej jaka Pan tez widzi – czystej, porzadnej, uczciwej i posiadajacej naprawde kilka, moze kilkanascie autorytetow NAPRAWDE, a nie latek jednodniowek z TVN wypowiadajacych sie o rzeczach, ze ktore w podstawowce dostawaly dwojke.
Świetny tekst! Aczkolwiek ja bym od razu wykazywał co kto kiedy mówił. Jak to zaśpiewał kiedyś Kazik Staszewski „Nie ma litości, nie ma litości dla…[wszyscy wiedzą jaki wyraz się tu znajduje]„
Świetny tekst!
I ten apel – zabrzmiało jak z Edgara Lee Masters’a – z Epitafium ze Spoon River! A może to jest już epitafium…
Pozdrawiam serdecznie
Mój pierwszy komentarz u Pana Redaktora. Dziękuję za dobry tekst. Ktoś musi o tym pisać, bo te skandaliczne tematy przechodzą ciiiiiichutko…… I pomyśleć, że to Kaczyńskim zarzucano tworzenie państwa policyjnego. Ehh…
Na krzywych liniach Pan Bog prosto pisze,mam nadzieje ze Polacy nie sa tak glupi na jakich wygladaja.
Brawo! Jest Pan moim idolem Panie Rafale – trzeba coś zrobić – też czuję, że demokracja w naszym kochanym kraju kuleje… – najpierw jakoś trzeba wyrwać POnurego chwasta
Panie Rafale, mam nadzieję, że jest Pan w trakcie prac nad nową książką, bardzo na nią czekam ! Mam więc prośbę aby właśnie w niej zawarł Pan informację na temat polskich pożal się Boże „celebrytów”, którzy to tak strasznie bali się o zdobycze demokracji za czasów żądów PIS. Warto wiedzieć kto jest szmatą, to pozwala uniknąć w życiu wielu niespodzianek !
Pozdrawiam serdecznie.
Styl moze zbyt siermiezny jak na moje gusta, ale co do przeslania to popieram i – jak moi przedmowcy – czekam z niecierpliwoscia. Proste przypomnienie z nazwiska okraszone dodatkowo cytatem z delikwenta powinno swoje zrobic – ostatecznie nawet tzw. celebryci & artysci powinni brac odpowiedzialnosc za to co mowia. Brawo!
No i po RAZ kolejny – w samo sedno, brawo! Pajace, jakze to pasuje do tej bandy durniow! Jednego z nich ogladalem kilka dni temu u Panskiego redakcyjnego kolegi w programie „B.W. przedstawia” – po tych bzdurach, ktore tam wygadywal dziennikarz(?) Wojciech Mazowiecki, jest on dla mnie swietnym kandydatem na rzecznika prasowego Korporacji Pajacow 3 RP. Choc zdaje sobie sprawe, ze konkurencja jest spora, oj spora!
P.S. A w zwiazku z globalnym ociepleniem ide wlaczyc piecyk na rope bo w tym roku pod wieze Eiffel’a w zimie zawitala…ktoz taki Koteczku jak mawial Kisiel? Ano zima!
Operując zwyczajowo na swoim terenie czyli „między Michnikiem a Rydzykiem” redaktor Ziemkiewicz tym razem nie żartuje.
Wzywa premiera do „licznych” choć nie sprecyzowanych dymisji.
Ostrzega „establisz-mętowe” media pozostające w służbie Tuska i „salonowych pajaców” (autor jest z premierem tak blisko jak kiedyś Schetya).
Następnie Redaktor, w akcie socjalno-religijnym, pochyla się nad podatkiem od prezentów komunijnych.
Na końcu ostrzega, że znalazł czas i pogrzebie w starych gazetach, żeby przypomnieć „konkretnie, z nazwiskami, gdzie, kto, co …”
Powiało grozą – będzie się działo!
@ Bartosz
Myslisz, że za granicą to jest tak różowo? Za granicą lądujesz na dnie hierarchii społecznej, chyba że jesteś naprawdę dobrym np. lekarzem czy informatykiem. Poza tym, „im” właśnie o to chodzi, żeby jak najwięcej młodych ludzi wyjechało.
Jaki mają w tym cel?
Powiem ci tylko tyle, że nie jest on cny.
Popieram stworzenie takiej listy salonowych pajaców na różne okazje…
Pozdrawiam
Punktować pajaców Panie Rafale!
U Pana odnajduję normalnosć – niech się Panu do głowy nie wkradnie czasem zniechęcenie.Czasami to jak walenie głową w mur…
Doskonały artykuł . Czekam na listę tych szubrawców .Może przyniesie ją Gwiazdorek . Piękny prezent to będzie od Pana .Czym się zrewanżuję … Pozdrowienia z Poznania .
Szanowny Panie.
Nie znalazłby Pan paru swoich kolegów (nie „pracowników mediów” ale po prostu dziennikarzy) z którymi można by przekopać sie przez te archiwa? Napiszcie „szybką książkę” i wydrukójcie ją. Sukces rynkowy gwarantowany!!
Doskonały artykuł. Niestety. Wielka szkoda, że to wszystko w naszym państwie jest prawdą.
Jeszcze trochę „ryku Bonda” w rządzie PO i śmiało będą mogli konkurować z PRL-em.
Szanowny Panie Redaktorze!
Dziękuję za celny artykuł. Jestem przerażona coraz większymi objawami państwa totalitarnego w Polsce i milczeniem na ten temat. Może pozostała jeszcze nadzieja w internautach.
Pozdrawiam
Jakie są „elity” intelektualne pokazała sprawa aresztowania Polańskiego. Czy trzeba czegoś więcej?
Bardzo potrzebny felieton niech ci nasi cudowni ( bez ironii to piszę) humaniści , artyści i intelektualiści policzą te swoje zasoby finansowe, niech ponownie się nasycą ich pokaźną ilością i niech znowu zaczną się uczłowieczać.
Powinni sobie powiedzieć dość.
Tym, którzy się dopiero dorabiają można odpuścić, ale pozostałych Polska wzywa zacznijcie istnieć, po prostu bo…… cywilizacja srebrników prowadzi nas na manowce.
Panie Rafale,
Nie liczyłbym na to, że wykształciuchy nagle zaczną ujadać na swoich politycznych ulubieńców. Raz, że nie gryzie się ręki pana, który karmi i to dobrze. Dwa: prawda, słuszność czy choćby minimum obiektywizmu to nie kryteria, którymi kierowaliby się ci zacni ludzie wybierając polityczne sympatie. Trzy: chyba jeszcze dalej wierzą, że cały naród, a przynajmniej zdecydowaną jego większość da się ogłupić tak, by potulnie szedł do każdych wyborów przy wtórze skandowanych haseł ”Ein Reich, Ein Volk, ein Tusk”.
Z niecierpliwością zatem czekam na zapowiedź wymienienia po nazwisku tych –jak Pan to łagodnie ujął – salonowych pajaców. W tym wypadku powiedzenie „po nazwisku jak po pysku” pasuje jak ulał. Będzie też stanowiło jedyną formę uzyskania jakiejkolwiek satysfakcji, boć przecie nikt z tej utytułowanej zgrai zdolności honorowej nie posiada.
Wiele cierpkich słów napisał Pan o Polsce to znaczy że Panu zależy na pomyślności naszego kraju . Ale to zaczyna działać odwrotnie od zamiaru . Pan Bartosz proponuje „olać to wszystko i wiać” ale moim zdaniem tu należy zostać i to wszystko naprawić .
Gdzieś na forum znalazłem taką oto radę dla lemingów popierających PO,żeby ostrożnie dawkować „szkło kompostowe” bo mogą przestać działać zażywane leki.
Świetne, chętnie Pana Redaktora wspomogę w grzebaniu w gazetach dla oświetlenia wcześniejszych wypowiedzi tych salonowych pajaców. Obawiam sie tylko, że to wszystko spłynie po nich jak po przysłowiowej gęsi, bowiem osobnicy owi żadnego wstydu ani skrupułów nie mają, żadnej przyzwoitości nie znają. Mają poza tym cechę szczególną – obłudę. Wbrew pozorom społeczeństwo nie jest do końca ogłupione i wszystko notuje. I wcześniej czy później zareaguje .
Salonowe pajace były, są i będą, niestety. Natury ludzkiej chyba nic i nikt nie zmieni. Problem raczej w poczuciu wstydu tych pajaców, przyznaniu się do błędu. Najbardziej boli, że odbywa się to kosztem całego narodu.
No nareszcie Pan Redaktor wydał opinię z którą zgadzam się całkowicie. Do tej pory twierdziłem i dalej twierdze ze nasze państwo to bandycka administracja z bandyckimi urzędasami. I jak zechcą cię zniszczyć to i tak to zrobią chociażby za nie świeży oddech. Tak trzymać.
Brawo Panie Redaktorze!!!
Panie Redaktorze. Przecież chyba tych naiwnych którzy szukali podsłuchów, przekrętów, złodziei, krętaczy, „oszołomów” rodem z „hołoty” jest coraz mniej.Coraz więcej natomiast jest tych, którym stawiane są konkretne zarzuty prokuratorskie z różnych dziedzin gospodarczych w różnych miejscach Polski nie wykluczając cmentarzy, którzy w niedalekiej przeszłości tak głośno krzyczeli o inwigilacji i podsłuchach. Mam nadzieję, że już niedługo będą w stanie manipulować opinią publiczną przez służalczych redaktorów i ich gazety, gdyż z za krat ich głos kłamstwa i obłudy będzie mało słyszalny. Liczę na to,że wtedy i głos rozsądku dotrze do głów różnego typu „mędrców”,”dyplomatów”, „polityków”, „uczonych i profesorów”,”dziennikarzy”,oraz wielu innych zmanipulowanych obywateli naszego rządzonego przez WSI kraju.
Panie Ziemkiewiczu Szanowny! Z wielką przyjemnością czytam te Pana teksty i zgadzam się właściwie z każdym zdaniem. Jedna tylko rzecz Mnie nurtuje: Chce się Panu? Trupa nie ma co reanimować. Jak tylko skończę studia zamierzam wyjechać do jakiegoś cywilizowanego kraju i nie użerać się więcej z tak zwaną „Polską”, której tak naprawdę od siedemdziesięciu lat w ogóle nie ma. Po co Pan się tak oburza, po co tak przejmuje? A olać to wszystko, nie ma sensu reanimować kilkudniowego trupa w mocno wyczuwalnym stanie rozkładu. Z III RP nie da się zrobić Polski i Pan doskonale o tym wie. To przegrana sprawa, tonący statek, a istoty inteligentne z tonących statków zwiewają ile sił w nogach. Tylko idiota kapitan siedzi do końca.
Boje sie takiej (katolickiej) Polski, zostane u (barbarzynskich) Germanow choc mi cholernie zal.
Ma Pan rację, ale teraz trzeba żelaznej konsekwencji w przypominaniu tym „których trwożyła duszna atmosera podsłuchów” o ich zaangażowaniu sprzed paru lat. I tą konsekwencją musi się wykazać nie Pan sam jeden, bo pański głos przepadnie w jazgocie TVN, Superstacji czy innych gadzinówek.
Dopóki do ręki brane są w tym kraju salonowe szmatławce i oglądane takowe telewizornie dopóty jesteśmy skazani na taką rzeczywistość. Trzeba wszystkie bezeceństwa nagłaśniać, może wtedy naród się obudzi. Żałosne to wszystko, ale nie dajmy się. Dzięki za artykuł panie Rafale.
Proszę zadać sobie ten trud wypisania tych ”inteligentów” maści brudnej.
Ja po dzisiejszy dzień nie mogę się otrząsnąć ze wstrząsu jaki po wieloletniej nieobecności w Polsce doznałem po powrocie tutaj. Moi idole: poeci, literaci, cała plejada reżyserów teatralnych i filmowych, aktorów (zbyteczne ich nazwiska, wszyscy ich znamy) legli w gruzach, a wraz z nimi wszystkie humanitarne wartości, które ONI przekazywali. Słowa stały się kubłem na śmieci, a ich łzy i śmiech naigrywaniem ze mnie. Pustosłowie bo … pustogłowie.
Nie chodzę do teatru, już w ogóle do kina, a zanim kupię książkę, to ją niemalże całą przeczytam w księgarni. Pozostaje mi muzyka czasów dawniejszych.
O tak zwanych naukowcach nie wspomnę.
Najgorsze, że oni jak jednokomórowce rozsiewają swoje zarodki wkoło reprodukując się. Ergo, albo będziesz pantofelkiem jak oni, albo zginiesz. Taka bakteria czy grzyb wiele może…
Panie Rafale , błagam o te cytaty z nazwiskami .Może to być jedyna metoda na tych świadomych kłamcach.
Podobna sprawa z wyrokami w imieniu Rzeczpospolitej wydawanych przez ludzi nazywanych dumnie Sędziami.
Cytat z wyroku i nazwisko tego nieskazitelnego.
Media i sądy jest to dżuma i trąd które w tej chwili sprowadzają
nasz Kraj do rynsztoka ,i to tego średniowiecznego.
Ryszard G.
Śmiem się obawiać, że się Pan nie doczeka. A grzebaniem w starych gazetach tylko pokryje Pan dłonie kurzem, bez jakichkolwiek konsekwencji: „opinia publiczna” – jak obliczyli jacyś specjaliści – ma pamięć sięgającą dwóch tygodni wstecz. Co pozwala spać spokojnie zarówno premieru Tusku, ale i np. producentom wędlin smacznych całkowicie inaczej pod marką „Constar”. O „arbitrach elegancji”, intelektualistach, artystach (w obu przypadkach „pseudo”), celebrytach i innej swołoczy nie wspominając.
Takie czasy.
Panie Rafale – niechże Pan zada sobie ten trud i wyszuka co smakowitsze wystąpienia naszych celebrytów – śmiechu będzie co niemiara:)
Pozdrawiam!
Dwadzieścia lat w Polsce śmierdzi, to i nikt tego specjalnie nie czuje. Wcześniej, jak komuś śmierdziało to go katrupili razem z nosem.
1. Podsłuchiwanie dziennikarzy: Gmyza, Rymanowskiego i GP.
2. Przekazywanie podsłuchów do agencji wywiadu na prywatny urzytek funkcjonariuszy.
3. Afera hazardowa zastępowana aferą w komisji Sekuły (impotenta intelektualnego).
4. Szykowanie przepisów inwigilujących internet.
5. Upadek stoczni w pięknym stylu z wywiadem międzynarodowym i handlarzami broniom w tle;
6. Zdemolowanie armii polskiej.
7. Sprzedawanie szpitali publicznych w prywatne ręce.
Państwo polskie sypie się w gruzy. A celebryci i autorytety się bawią, ślpi na rzeczywistość. Żaden pyska nie otworzy. Panie Boże zlituj się.
Brawo panie Rafale. Trzeba to powtarzać codziennie od rana do wieczora. Wprawdzie półinteligencka gawiedź z definicji nie myśli samodzielnie, ale może przynajmniej część z nich się zawstydzi.
Oj nie doczeka się pan m nie doczeka. Ci pajace schowali się w swoje skórki i tylko widać zatrwożone oczęta szybko biegające to w jedną, to w druga stronę. Padł na nich blady strach, ponieważ wiedzą , że Tusk, Bondaryk i spółka to nie żarty.
To było oczywiste od początku. Władza stara się uzyskać takie możliwości wpływania na rzeczywistość żeby już nigdy nie nie było „wpadki ” jak w 2006-2007, na przykład finansowanie przez podatników partii za pośrednictwem Urzędu Skarbowego.
W tym celu robi się tak jak jest to opisane w artykule.
Nie ma złudzeń.
Jest jasne, że totalitaryzm jest głównym celem.
I nic nie pomoże pisanie jakichkolwiek artykułów na ten temat,.
Cel został wytyczony i zostanie osiągnięty.
Partia PO kieruje a rząd rządzi.
Na co czekać?
Lu po nazwiskach tych zatroskanych.
Alez p. Rafale, swoj swojego nie ruszy, a z Pana kpinki dalej beda robic ci wszyscy „fachowcy-POwcy”. Szacunek.
Znakomity artykuł! Czas prezentowania tych pajaców – autorytetów już dawno wybił. Znowu zgraja się łączy w kolejnym cymbaliźmie – obronie niejakiego Cieśli.
Nazwiska i dawniej i dziś w zasadzie te same…
Tytułowe „pajace” to zbyt łagodne sformułowanie. A po nazwiskach trzeba od razu. Proszę bardzo: Olbrychski Daniel. Czekam, aby wyraził swoje oburzenie i pokazał znów swoją twarz, wykrzywioną nienawiścią do naruszających obywatelskie swobody… Takich usłużnych, salonowych kundli jest bardzo dużo, niestety.
Brawo! Nic dodać, nic ująć, Panie Redaktorze.
Muszę stwierdzić, że Pańska forma rośnie z dnia na dzień, bo pisze Pan bardzo ciekawie.
Miejmy nadzieję, że coraz więcej ludzi poczuje jak to wszystko śmierdzi.
Pozdrawiam!
„Bo zadam sobie trud grzebania w starych gazetach i zacznę przypominać, konkretnie, z nazwiskami, gdzie, kto, co. ”
Wie pan, dobrze by było gdyby takie zestwienie powstało. Dopiero ogarnęlibyśmy całość, zobaczylibyśmy skalę zabagnienia, skloaczenia establisz-mętu nadwiślańskiego (nie piszę polskiego, bo to świrowisko najdalej jest od Polski jak to tylko mozliwe)
Panie Redaktorze.
Może tego poranka zacznę jednak wierzyć, że w Polsce jest możliwe dziennikarstwo odpowiadajace potrzebie chwili, ale i podstawowym demokratycznym wartościom.
Gratuluję i proszę o wytrwałość.
kolejne Brawo Panie Redaktorze. Czekam z utesknieniem na zapowiedz z koncowki. Poznajmy wreszcie nazwiska osob, ktore niszcza kraj i podstawy uczciwosci. Pozdrawiam,