Układ według Millera

Minęła szósta rocznica upadku helikoptera Mi-8 z premierem Leszkiem Millerem.

Premier, jak wiemy, wyszedł z wypadku cało, głównie dzięki pilotowi, który z niezwykłym profesjonalizmem wylądował w ostatniej chwili gwałtownie tracącą sterowność maszyną na skrawku szkółki leśnej. Za ocalenie życia premierowi, szefowej jego gabinetu i parunastu innym osobom pilot ów został potem w majestacie prawa RP oskarżony o spowodowanie wypadku poprzez dopuszczenie do oblodzenia maszyny. Zrozumiał widać, że jakiś winny musi się znaleźć, bo sam się przyznał.

Przejrzałem raz jeszcze wszystkie dostępne w Internecie wypowiedzi Leszka Millera na ten temat. Były premier nie obnosi się z tym przekonaniem, ale ilekroć zapytano go wprost, odpowiadał: nie był to zwykły wypadek. Helikopter nie spadł sam z siebie.

– Kogo pan podejrzewa o dokonanie zamachu na swoje życie, panie premierze? – Nie mam dowodów pozwalających postawić publicznie takie oskarżenia. Koniec rozmowy.

Leszek Miller nie używa publicznie słowa „układ”, a już zwłaszcza nie epatuje rozmówców, jak lubi to czynić jego polityczny przeciwnik Jarosław Kaczyński, zapewnieniami: gdybym wam mógł powiedzieć to, co wiem, toby wam oko zbielało! Ale jeśli uważnie przeczytać te skąpe wyjaśnienia, jakich udzielił, widać w nich tę samą – „paranoiczną”, jak określił to ostatnio poseł PO – wizję III RP jako kraju, w którym jakieś potężne mafie bez trudu używają struktur państwa do swoich celów i miażdżą każdego, nawet wysokich urzędników państwowych, kto im przeszkadza, niszcząc go czy to propagandową kampanią, czy fizycznie.

Kaczyńskiemu Polacy nie wierzą z tych samych przyczyn, z których w „Małym Księciu” nie uwierzono w istnienie planetoidy B-612. Może więc warto by było namówić na zwierzenia Millera?

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(62) Komentarzy do “Układ według Millera”

    -
  1. Miller, dopóki wierzy, że może wrócić do gry, nic nie powie, a nawet jeśli nie będzie mógł, też nic nie powie, aby mu dzieci i wnuki zdrowo żyły. Może zza grobu coś wyjawi, udostępniając za pośrednictwem wykonawcy jego ostatniej woli, jakąś sensacyjną publikację. W nic więcej nie wierzę – nie ma nadziei.

    Dobre 0

  2. [ja!] pisze:

    Panie redaktorze, proszę uważać! Bo jak Kaczyńskiego na starość skleroza sprowadzi na drogę Michnika, to zabuli Pan niezłe tysiące ze ten dwukropek!

    “jak lubi to czynić jego polityczny przeciwnik Jarosław Kaczyński, zapewnieniami: gdybym wam mógł powiedzieć to, co wiem, toby wam oko zbielało!”

    * * *

    “Michnik: siedziałem w więzieniu, więc teraz [zawsze i we wszystkim] mam rację”

    * * *

    Dobre 0

  3. J. pisze:

    Po pierwsze – zwracam uwagę komentujących, że tekst nie dotyczy tego czy był to wypadek, czy nie, tylko tego, co mógł sądzić o tym Miller, wiedząc o kulisach swego rządzenia więcej niż my.

    A po drugie – gdyby naprawdę były w to zamieszane jakieś znające swój fach „czynniki zewnętrzne” (zwłaszcza międzynarodowe), to z zewnątrz na pewno wyglądałoby to na absolutnie przypadkowy i niepodważalnie niezawiniony nieszczęśliwy wypadek.

    Dobre 0

  4. Tusk i jego kretactwa pisze:

    PO i Tusk to najwieksze nieszczescvie dla Polski

    Dobre 0

  5. dziadek pisze:

    Marek Pol w ostatniej chwili postanowił wtedy wróć do Warszawy samochodem
    A pogoda paskudna była . Otwierali wtedy jakiś odcinek autostrady .
    Pol dostał cynk ,że maszyna będzie leciała na paliwie i „inne rośliny”
    inne rośliny to też była mała aferka w dopisanej ustawie sejmowej.
    Ale wszyscy wiedzieli ,że za tym helikopterem stoją ludzie Kwaśniewskiego .
    To była cicha ale mordercza wojna mafijna w, której nie przebierano w środkach.
    To na dzień wejścia do UE jak dwóch przywódców komunistycznych trzymało w ręce jeden papier. A mógł by jeden , dyskomfort pozostał.

    Dobre 0

  6. pro i anty pisze:

    Premier Miller prawie wszystko do czego się zabrał to spaprał.
    I spadać też nie umiał, ten najgorszy premier RP III premier leninowska kucharka. I proszę nie mówić, że to inwektywy, to tylko diagnoza.

    W zasadzie prawica powinna mu zbudować pomnik, bo to on a nie kto inny dopuścił do takiego obniżenia standardów moralnych, takiego cynizmu w polityce, że skutecznie wyeliminował lewicę ze szranków wyborczych.

    Dobre 0

  7. IKS pisze:

    Ciąg dalszy komedii.
    Pan redaktor w telewizji trochę przykopuje Tuskowi.Jednak PO i Tuska nie można krytykować ot tak sobie bo łatwo można się narazić na stronniczość.W PIS mozna walić jak w perkusję , w kampanii mozna pisać nie głosujcie na PIS i po tym wszystkim dostać nagrodę za obiektywizm.Jesli jednak krytykuje się Tuska i PO to dla równowagi trzeba czasem dać kuksańca któremuś z Kaczyńskich.I tak to od Millera doszliśmy do Kaczyńskiego zapominając na chwilę , że Tusk sam jest gorszy niż Miller i Kaczyński razem wzięci.Od pana redaktora wiemy już co zrobiłby Miller i Kaczyński , a co w takiej sytuacji zrobiłby Tusk pozostanie słodką tajemnicą.Moim zdaniem Tusk po takim wypadku powiedziałby , że warto jest cierpieć dla dobra ojczyzny i po to żeby wszystkim żyło się lepiej on jest gotów spadać wraz z helikopterem każdego dnia.Kwaśniewski po czymś takim zapewne napiłby się czegoś po filipińsku , a Wałęsa powiedziałby , że winne są te skunksy z IPN.

    Dobre 0

  8. Adam pisze:

    Tylko że jak się zdaje – ten pilot dostał nierzetelną prognozę pogoddy…

    Dobre 0

  9. Hope Forever pisze:

    Zaczyna sie zima i moga byc kolejne ‘oblodzenia maszyn’, a nasz milosciwie panujacy rzad bez bujania w chmurach ni jak sobie rade da.

    Dobre 0

  10. Stanisław pisze:

    Ale do tv wrócił układ.Tak sobie myślę o donosie Michnika i jego skutkach dla układu śledczych z Komisji. A Ziobro milczy na emigracji w ramach politycznej zsyłki.

    Dobre 0

  11. MM pisze:

    Nie bardzo rozumiem, dlaczego nie dopuszcza Pan prostej myśli, że pilot faktycznie zapomniał włączyć instalacji antyoblodzeniowej i dlatego przyznał się do winy. To, że potem umiejętnie wylądował, niczego tu nie zminia i może być co najwyżej traktowane jako okoliczność łagodząca.

    Dobre 0

  12. Em&Grant pisze:

    „Pan premier Leszek Miller, to czlowiek bardzo inteligentny.” Glupi byl helikopter.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.