Ustawa imienia Bolka i Alka

Aleksander Kwaśniewski w programie Moniki Olejnik powiedział, omalże na jednym oddechu, dwie sprzeczne ze sobą rzeczy.

Po pierwsze, że pod kryptonimem „Alek” SB zarejestrowała w latach osiemdziesiątych kogoś innego, czego najlepszym dowodem fakt, iż w cytowanych przez Piotra Gontarczyka dokumentach jest wzmianka o pracy „Alka” w „Życiu Warszawy”, w którym on, Kwaśniewski, nigdy nie pracował.

Po drugie, że ostatecznym i niepodważalnym dowodem, iż nigdy nie był TW, jest wyrok sądu lustracyjnego, który w roku 2000 go z zarzutu „kłamstwa lustracyjnego” oczyścił.

Rzecz w tym, że to właśnie ten sąd lustracyjny, na który się były prezydent powołuje, w tym właśnie wyroku, stwierdził, że to Aleksander Kwaśniewski, nie nikt inny, został przez SB zarejestrowany pod kryptonimem „Alek”. Więc jedno z dwojga − albo wyrok sądu z roku 2000 jest niepodważalny, i wtedy niech Aleksander Kwaśniewski się nie upiera, że to nie o niego chodzi w zachowanych papierach, albo sąd się jednak omylił, a wtedy jego wyrok niczego nie dowodzi.

Oczywiście, byłoby naiwne sądzić, że wobec Aleksandra Kwaśniewskiego redaktor Olejnik wykaże się podobną dociekliwością, co podczas przesłuchiwania posłów PiS, i zapyta o tę sprzeczność.

Tym bardziej trudno się spodziewać, aby ktoś z tych kręgów, w których nasza „prawie Oriana Fallaci” jest poważana, odważył się powiedzieć to, co niemal otwarcie powiedziała swego czasu sędzia ogłaszająca wyrok w sprawie Zyty Gilowskiej: ustawa, według której toczyły się procesy Wałęsy i Kwaśniewskiego, została tak skonstruowana, że praktycznie nie sposób na jej podstawie uznać za kłamcę lustracyjnego kogokolwiek, bez względu na istniejące dowody.

Dlatego Wałęsa, który ponad wszelką wątpliwość zarejestrowany był przez SB jako TW „Bolek”, otrzymał zaświadczenie, że „tajnym i świadomym współpracownikiem” nie był, i dlatego otrzymał taki sam certyfikat Kwaśniewski, który, wedle tego samego sądu, zarejestrowany był jako TW „Alek”. Dlatego też identyczny wyrok dostał Marian Jurczyk, który nigdy nie miał możliwości wykraść i zniszczyć swoich „kwitów”, przez co zachowały się zarówno jego odręczne zobowiązanie do współpracy, jak i napisane jego ręką donosy oraz pokwitowana odbioru judaszowych pieniędzy. Nawet to nie wystarczało do zgodnego z prawem stwierdzenia faktu współpracy. Gdyby do sądu lustracyjnego zgłosił się w porę Leszek Maleszka, też dostałby taki sam uniewinniający wyrok jak Wałęsa i Kwaśniewski i mógłby nim do dziś wymachiwać, strasząc, że będzie wytaczał procesy i niszczył tych, którzy nazywają go agentem, grzywnami.

Ale − uwaga − mógłby tylko straszyć. Bo Jurczyk po otrzymaniu wspomnianego wyroku rzeczywiście się rozbuchał i wytoczył parę procesów cywilnych; wszystkie przegrał. Przypadek godny O.J. Simsona − sąd cywilny, nie skrępowany ustawą celowo napisaną tak, aby uniemożliwić orzeczenie winy nawet najoczywistszej, mógł uznać po prostu, i uznał, że kto został zarejestrowany jako TW i donosił jako TW, ten był TW i nie ma prawa się obrażać za nazywanie go TW.

Wałęsa od czasu do czasu, w napadach medialnej aktywności, wygraża, że też powytacza procesy tym, którzy nazywają go „Bolkiem”. Bardzo proszę, niech to zrobi − dowody są na tyle oczywiste, że przypadek Jurczyka powtórzy się jak nic. I Wałęsa o tym wie, więc tylko tak gada.

Kwaśniewski, trzeba przyznać, zachowuje się z większą od Wałęsy klasą, ale i mądrzej. Zdobył się nawet na kurtuazyjne stwierdzenie, że Piotr Gontarczyk jest znakomitym historykiem, że na pewno dochował naukowej rzetelności, i nie ma pretensji do niego, tylko do jakichś bliżej nieokreślonych sił, które nim i IPN manipulują. Były prezydent wie, że fakty przy obecnych społecznych nastrojach nie mają znaczenia. Kto go od dawna uważa za „drobnego krętacza”, ten uzna go i za kapusia, a kto nienawidzi Kaczyńskich, lustracji, IPN i wszystkiego, co im się z tym kojarzy, tego artykuł w niskonakładowym piśmie IPN i tak nie przekona.

Nie wiem, co by się musiało stać, żeby taki np. redaktor Wroński z „Gazety Wyborczej” dopuścił do głowy myśl, że wyrok sądu lustracyjnego jest guzik wart, a poszlaki dotyczące TW „Alka” można połączyć w logiczny ciąg tylko w jeden sposób, tak właśnie, jak to zrobił Gontarczyk. Gdyby nawet sam Kwaśniewski publicznie oznajmił: „tak, byłem kapusiem!” − to „Wyborcza” pewnie napisałaby, że nie można mu wierzyć, i przypomniałaby na dowód jego kłamstwa w sprawie dyplomu, goleni prawej i filipińskiej grypy.

W całej sprawie najbardziej groteskowe jest postępowanie PO, która „a propos” oznajmiła o „zgłoszeniu” projektu nowej ustawy o IPN, zapomniawszy, że dokładnie to samo zrobiła już po publikacji książki o Wałęsie. Inicjatywa, zapewniają posłowie PO, nie ma nic wspólnego z publikacją o „Alku”, nad projektem, zapewniają, pracowano intensywnie przez dwa ostatnie lata. Nie widać jednak, by czymkolwiek się on różnił od tego, o czym mówiła PO wtedy. Prawie dwa lata temu partia Tuska zgłaszała postulat „pełnego otwarcia” archiwów, w odpowiedzi na co zwracano uwagę na problem „danych wrażliwych”. Inicjatorzy projektu potrafili wówczas odpowiedzieć tylko: no tak, to faktycznie problem, coś trzeba wymyślić. I, podczas długiej jakoby i wytężonej pracy nad nową ustawą nie wymyślili nic a nic, problem „danych wrażliwych” jest tam, gdzie był.

Taka to i praca − jeśli zmiana ma polegać na tym, że zamiast siedmioosobowego kolegium ma być dziewięcioosobowa rada, to takie „projekty” można pisać na kolanie. Ot, zamiast Rady zaproponujmy trzynastoosobowe Konsylium Pamięci Rodowej i Narodowej, w którym po trzech członków mianują Sejm, Senat i prezydent, a po dwóch konferencja rektorów, Prymas i GIODO (coś się nie zgadza? To nic, poprawi się w komisji) − i już mamy nowy projekt.

Konferencja prasowa poświęcona nowemu projektowi była kolejną w ciągu paru dni kompromitacją PO. Sławny (zasłużenie) „Aram” Rybicki spytany, co takiego złego zrobił Janusz Kurtyka, że trzeba go odwołać, zaczął pleść, że IPN podziela „pisowską” wizję historii, iż „w Polsce jest źle” (jasno sugerując, że chodzi o to, by IPN podzielał wizję PO, że w Polsce jest super), a potem uściślił, że właściwie to nie cały IPN, tylko kilku historyków, najwyżej dziesięciu, i że tak w ogóle, to historycy nie powinni być dzieleni na tych z IPN i innych − jakby to historycy winni byli temu, jak ich dzielą propagandyści politycznego i medialnego establishmentu. W sumie wynikało z tego, że historycy IPN bywają dobrzy, gdy − jak w wypadku Niesiołowskiego − chowają niewygodne papiery pod sukno, a źli, kiedy piszą całą prawdę, i cała ustawa jest po to, żeby tych pierwszych promować, a drugich wywalić.

Rafał Grupiński próbował ratować kolegę, argumentując, że zmiany są konieczne, bo IPN „przespał” historyczne rocznice roku 2009, co było akurat kompletnie chybione − następnego dnia rzecznik IPN przedstawił długą listę rocznicowych imprez, programów edukacyjnych i publikacji, z których wynika jasno, że nikt dla uczczenia owych rocznic nie zrobił tyle co IPN.

Z jednej strony, przykro patrzeć, jak ludzie o wspaniałych życiorysach robią z siebie błaznów. Z drugiej − patrzę na to z pewną ulgą, bo widać, że jak zwykle w wypadku partii miłościwie nam królującej w sondażach, wszystko to tylko pic i gadanina.

A o to, by nikomu nie udało się na IPN położyć łapy, trzeba walczyć ze wszystkich sił.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(136) Komentarzy do “Ustawa imienia Bolka i Alka”

    -
  1. Wlod pisze:

    O 14:51 zwróciłem się do blogowiczów z prośbą o wyjaśnienie, dlaczego wśród czołówych obrońców dotychczasowych zasad funkcjonowania IPN jest tak wielu przeciwników otwarcia jego archiwów dla wszystkich zainteresowanych?

    Nikt nie odpowiedział. Dlatego poddaję pod Waszą ocenę mój domysł. Czołowi obrońcy utrzymania dotychczasowych zasad działania IPN są przeciwni otwarciu jego archiwów, bo to oznaczałoby defitywny koniec mozliwości tzw. „grania teczkami” czyli dawkowania przez wąskie grono wtajemniczonych wyselekcjonowanych informacji „teczkowych” o wybranych osobach. U podstaw obecnego kształtu IPN legło założenie, że ma być on także narzędziem walki politycznej. I takim jest. Otwarcie archiwów położyłoby temu kres. Z korzyścią dla pamięci narodowej.

    Dobre 0

  2. szary człowiek pisze:

    Brawo. Pan redaktor dobrze myśli. Zyczyłbym sobie i bliźnim takiej trzeźwości i argumentacji. Ale takich jest chyba zbyt mało. W dużej części wcale nie przez umysłową ułomność, tylko zaślepiają ich pieniądze i władza. Czasami strach. Gratuluję więc logiki, niezależności i odwagi – „szary człowiek”

    Dobre 0

  3. kinkus pisze:

    Czytajac „posty” nie wiem czy wiekszosc blogujacych w latach 70-tych i 80-tych zyla w Polsce….Tak sie sklada, ze bezpieka w tamtych czasach miala zakaz rekrutowania wsrod wojska, milicji i wyzszych urzednikow partyjnych (a pod takiego chyba podchodzil wtedy Kwasniewski). Zreszta jakich wiadomosci moglby dostarczyc SB jakis wyzszy partyjniak? SB glownie infiltrowala opozycje, studentow, robotnikow, ksiezy oraz „management” zakladow bo chcieli wiedziec co sie dzieje na dole…I jak widac z listy nazwisk robila to skutecznie. Chyba logicznie bezpieke interesowalo bardziej to co wiedzial Maleszka niz to co mogl uslyszec Kwasniewski czyli co powiedzial po pijaku w czasie imprezy szkloeniowej jakis dzialacz partyjny….

    @fritz

    „Bardzo wielu pracownikow skazujacych polskie uczelnie na 3-rzednosc zajmuje czolowe stanowiska “naukowe” wlasnie dzieki szpiclowskiej przeszlosci. Sa/ byli nawet rektorami. Sa oczywiscie razem z kolegami fanatycznymi przeciwnikami lustracji i co ciekawsze, sporo studentow w Polsce jest do tego stopnia oglupionych, ze ich bronia.”

    Tak sie sklada, ze moja uczelnie na dno pociagneli „Solidarnosciowcy”, ktorzy juz od 1980 zaczeli zajmowac pozycje naukowe na kanwie zmian politycznych….Na poczatku lat 90-tych juz rzadzili i w ciagu kilku lat zdegradowali solidna uczelnie do poziomu szkoly pomaturalnej….

    Dobre 0

  4. wiktor1 pisze:

    @Mayoto

    “Rzecz w tym jednak, że wyrok sądu luatracyjnwgo nie dotyczył faktu zarewjestrowania, ale tajnej i świadomej współpracy z SB. I z tego zarzutu sąd oczyścił AK, a nie z faktu rejestracji.”

    Rzecz wtym ze sad stwierdzil ze AK to Alek,
    Rzecz w tym, że sąd przytoczył dokumenty SB, że AK to ‘Alek”, bo nie miał czego stwierdzać w tym zakresie.

    a ilosc informacji na temat Alka przedstawiona w publikacji Gontarczyka jest tak wymowna ze kazdy moze sobie wyrobic oczywista opinie o tym sprzedawczyku. I to zupelnie niezaleznie od wyroku sadu czy wspolpracowal czy nie wspolpracowal.
    Rzecz w tym, że informacje Gontarczyka o Alk nie muszą być informacjami o AK, zupełnie tak samo, jak informacje Gontarczyka i Cenckiewicza o Bolku nie muszą być informacjamo o LW. Na razie Gontarczyk z Ziemkiewiczem zakładają, że TW „Alek” i AK to jednak i ta sama osoba, a winni to wykazać, podobnie jak Gontarczyk i Cenckiewicz założyli, że TW „Bolek” i LW to jedna i ta sama osoba.
    Na początku lat 80-tych J. Urban zarzucał jednemu z opozycjonistów, że grywa w brydża ze szpiegiem amerykańskim. Tymczasem ów opozycjonista grywał
    w karty z pracownikiem ambasady amerykańskiej, którego władze PRL uważały za szpiega. Oto May Iczyli MAYOTO) znalazł sobie dobrą szkołe myślenia.

    Dobre 0

  5. Pa_Ja pisze:

    Z innej beczki.

    Chciałbym aby któryś z redaktorów zainteresował się majątkem Kwaśniewskich.

    To nowa magnateria.. z przerażającą przeszłością..

    Kto wykupuje tereny w Konstancinie i Chyliczkach? Kto ma hotel Belvedere w Zakopanem..

    Dobre 0

  6. Bolek i Lolek pisze:

    Naprawiam to co jakiś chochlik mi popsuł: Świetny tekst i niezły tytuł, choć ja nieco ten tytuł bym zmodyfikował: „Ustawa imienia Bolka i (L)olka”, tak by nawiązanie do „klasyki” było nieco bardziej wyraźne. Ci dwaj „panowie” w oczach każdego rozumnego, nie oszołomionego propagandą czerwonego salonu, są w swych ostatnich poczynaniach nawet bardziej groteskowi niż ich kreskówkowe pierwowzory. Na szczęście czas gdy ich działania mogły by być dla kogokolwiek groźne już bezpowrotnie minął.

    Dobre 0

  7. Bolek i Lolek pisze:

    Naprawiam to co jakiś chchlik mi popsuł: Świetny tekst i niezły tytuł, choć ja nieco ten tytuł bym zmodyfikował: >Ustawa imienia Bolka i (L)olkaklasykipanowie< w oczach każdego rozumnego, nie oszołomionego propagandą czerwonego salonu, są w swych ostatnich poczynaniach nawet bardziej groteskowi niż ich kreskówkowe pierwowzory. Na szczęście czas gdy ich działania mogły by być dla kogokolwiek groźne już bezpowrotnie minął.

    Dobre 0

  8. aros pisze:

    A może osoby o pięknych życiorysach też mają coś za uszami i dlatego nie lubią IPN a lubią różnych tw jak Bolek lub Alek.

    Dobre 0

  9. kord pisze:

    Nie jestem pewien, czy w PO nie jest dziś więcej geszefciarskich postkomuchów niż w SLD. Walczą z IPN bo to już ostatnie okopy, z których broni się prawdy i ujawnia sprzedawczyków i zdrajców polskiego narodu. Jestem pełen podziwu i wdzięczności dla determinacji z jaką pracownicy IPN-u swoją naukową wiedzą dzielą się ze społeczeństwem. Wierzę, że tak jak od lat o targowiczanach, tak w niedalekiej przyszłości będziemy jasno mówili o ciemnych interesach wielu polityków z PO. Z tą tylko różnicą, że salonowi ściemniacze już wówczas będą kompletnie bezsilni, bo z czasem i naiwnym, tak jak niegdyś w kawale o ślepych kotkach, też się otworzą oczy. A gniew tych stumanionych naiwnych, jak uczy historia bywa nie tyko okrutny, ale i ślepy. Warto o tym też pamiętać zacierając ślady przestępstw bezpieki i jej agentów.

    Dobre 0

  10. kord pisze:

    Nie jestem pewien, czy w PO nie jest dziś więcej geszefciarskich postkomuchów niż w SLD. Walczą z IPN bo to już ostatnie okopy, z których broni się prawdy i ujawnia sprzedawczyków i zdrajców polskiego narodu. Jestem pełen podziwu i wdzięczności dla determinacji z jaką pracownicy IPN-u swoją naukową wiedzą dzielą się ze społeczeństwem. Wierzę, że tak jak od lat o targowiczanach, tak w niedalekiej przyszłości będziemy jasno mówili o ciemnych interesach wielu polityków z PO. Z tą tylko różnicą, że salonowi ściemniacze już wówczas będą kompletnie bezsilni, bo z czasem i naiwnym, tak jak niegdyś w kawale o ślepych kotkach, też się otworzą oczy. A gniew tych stumanionych naiwnych, jak uczy historia bywa nie tyko okrutny, ale i ślepy. Warto o tym też pamiętać zacierając ślady przestępstw bezpieki i jej agentów.

    Dobre 0

  11. TW Alek znów najwyraźniej „dał sobie w goleń”.

    „Znów nam po staremu szura czerwona nomenklatura
    Która wzięła w swoje ręce lepsze kęsy w Magdalence”

    - Jana Kaczmarek „Budujemy kapitalizm”

    Dobre 0

  12. Bolek i Lolek pisze:

    Świetny tekst i niezły tytuł, choć ja nieco ten tytuł bym zmodyfikował: >Ustawa imienia Bolka i (L)olkaklasykipanowie< w oczach każdego rozumnego, nie oszołomionego propagandą czerwonego salonu, są w swych ostatnich poczynaniach nawet bardziej groteskowi niż ich kreskówkowe pierwowzory. Na szczęście czas gdy ich działania mogły by być dla kogokolwiek groźne już bezpowrotnie minął.

    Dobre 0

  13. folt37 pisze:

    Zlikwidować IPN i kropka.

    Dobre 0

  14. Tadek pisze:

    przecież to takie proste panie redaktorze
    trzeba otworzyć archiwa na oścież
    (jak w Niemczech)
    Polacy nie są idiotami
    dajcie Polakom fakty
    a komentarze za przeproszeniem …..

    Dobre 0

  15. MAYOTO pisze:

    „Rzecz w tym jewdnak, że wyrok sądu luatracyjnwgo nie dotyczył faktu zarewjestrowania, ale tajnej i świadomej współpracy z SB. I z tego zarzutu sąd oczyścił AK, a nie z faktu rejestracji.”

    Rzecz wtym ze sad stwierdzil ze AK to Alek, a ilosc informacji na temat Alka przedstawiona w publikacji Gontarczyka jest tak wymowna ze kazdy moze sobie wyrobic oczywista opinie o tym sprzedawczyku. I to zupelnie niezaleznie od wyroku sadu czy wspolpracowal czy nie wspolpracowal.

    Dobre 0

  16. A`propos pisze:

    Trzeba będzie to historycy (i nie tylko) zejdą do podziemia. Dzisiejsze środki techniczne są wystarczające na skuteczne działanie nawet w podziemiu.

    Dobre 0

  17. kamyk pisze:

    Panie red.to co pan pisze to swięta prawda przecież pan Włesa i pan Kwaśniewski twierdzą,że nigdzie nie ma potwierdzenia ich wspópracy bo niema ich podpisów.Tylko każde dziecko wie,że teczki tych panów wyparowały albo zostały wyczyszczone.

    Dobre 0

  18. Ja-nek pisze:

    Zgadzam się z ostatnim zdaniem,tylko proszę o wyjaśnienie kto obecnie „trzyma łapy „na IPNie?Ja wiem pan chyba nie ?Proszę dla jasności podać kilka nazwisk ludzi tam pracujących,których wizja historii Polski jest inna niż wizja PISuaru!W pracach badawczych jak pan zapewne wie często nie ma jedności poglądów!IPN pod przywództwem p Kurtyki …zawsze zwarty i gotowy dac odpór inaczej myslącym!Tylko oni mają racje i podobnie jak pan szanują wyroki sądowe tylko wtedy kiedy są zgodne z ich wizją !PS zaczął pan od p Olejnik!Myślałem że na niej pan skończy a tu….niespodzianka!Znowu Michnik i GW!PS2 jak tam FAKT?Pisze pan tam z biedy czy też z powodu poziomu gazety!Zapewne wg pana ……wysokiego jak Himalaje!

    Dobre 0

  19. Wiadomosc POrazajaca pisze:

    Pszepraszam Redaktora za ten komentarzowy dublet lecz uzylem starego „nicka” ktory powstal z inspiracji bardzo marnego aktorzyny z Krakowa ,niejakiego Pana Fedorowicza ,ktory „w Posly poszedl” i z ramienai PO ,usilowal nam Polakom wmowic jakie to” Porazajace wiadomosci” ,przkazal swego czasu byly Minister Kaczmarek, gdy po zdradzie tajemnicy panstwowej , opowiadal w Sejmie przez pol nocy” duby samlone”. Te wiadomosci porazajace ktore nic nie zawieraly i nikogo nie porazily mierny aktor usilowal przed kamerami TV ,sprzedac jako prawdziwe ,lecz wyraz twarzy mial nieszczery, momo tego ze uzyl calego swego kunsztu aktorskiego, lecz skoro to marny aktorzyna to mu nie wyszlo i zastapil go w PO Palikot.
    P.S.
    Jakos dziwne ze nikt nie zapytal Min.Kaczmarka wtedy w Sejmie , czy sie rozliczyl z „najlepszym platnikiem”- niejakim innym Rychem za budowe swojej
    willi w Sopocie. Ten „domeczek” wybudowala firma Kaczmarka -seniora, ktora
    od prawie 20 lat -na laskawym chlebie PROKOMU.

    Dobre 0

  20. Wronski pisze:

    Proba faktycznej likwidacji IPN-u jako instytucji naukowej to kolejny krok w zaawansowanej juz faszyzacji panstwa przez rzad Donalda Tuyska.
    NO PASARAN

    Dobre 0

  21. Łukasz Ostrowski pisze:

    Do Piotra: Kwaśniewski twierdzi że nie był TW „Alkiem”, jednocześnie sąd lustracyjny uznał że Kwaśniewski był TW „Alkiem” ale nie uznał go jako kłamcę lustracyjnego (bo ustawa pozwalała na takie cudo). Idąc dalej, Kwaśniewski podpiera się cały czas tym że wyrok jest w pełnym zakresie słuszny. Czyli Kwaśniewski mówi że nie był i że był TW „Alkiem”.

    Dobre 0

  22. Wiadomosc POrazajaca pisze:

    Jakich to ludzi ma Pan na mysli piszac ze „maja wspaniale zyciorysy i robia z siebie blaznow”. Mysle ze nie tych pozal sie boze politykow z PO. W madrym
    pismie jest napisane ze „po czynach ich poznacie”, a coz oni czynia ?, zlaczeni
    wspolnym strachem i pieniedzem „wypranym” w „jednorekich bandytach”,
    chca zamkanac usta ludziom ktorzy mowia prawde. Prawda ich nie wyzwoli
    tylko skaze na polityczny i ekonomiczny niebyt i tego sie boja.
    Zapominaja tylko o jednym majac pelna gebe chrzescijanslich frazesow o szukaniu i czynieniu dobra dla ogolu spoleczenstwa „zeby wszystkim zylo sie
    lepiej”,- jak nawoluje klasyk Tusk, ci niby politycy zapomnieli ze polityka ma byc
    sluzba ,a nie kreceniem lodow czy wspomaganiem Rycha czy Zbycha zeby jeszcze z tego lody czekoladowe wyszly.
    A tak w ogole to dziwny ten Kraj -Polska,-ponad 90% katolikow, a kogo oni
    wybieraja na przedstawicieli Narodu? Przedstawiciele ktorzy maja swoje domy
    na Florydzie zapomnieli o tym ze „krolestwo ich nie z tego Swiata”, wierza
    mammonie, -stala sie ich Bogiem ,i zapomnieli o tym ze przyszli na Swiat
    zeby „dac swiadectwo prawdzie” i jak bedzie potrzeba to nawet za nia mozna
    zycie oddac jak to uczynilo w przeszlosci miliony Polakow. Lecz kogo tu mozna
    przekonac???,- „jedzmy nikt nie wola”, bo niestety „Polak zawsze madry po
    szkodzie”!!!

    Dobre 0

  23. Wiadomosc POrazaca pisze:

    Jakich to ludzi ma Pan na mysli piszac ze „maja wspaniale zyciorysy i robia z siebie blaznow”. Mysle ze nie tych pozal sie boze politykow z PO. W madrym
    pismie jest napisane ze „po czynach ich poznacie”, a coz oni czynia ?, zlaczeni
    wspolnym strachem i pieniedzem „wypranym” w „jednorekich bandytach”,
    chca zamkanac usta ludziom ktorzy mowia prawde. Prawda ich nie wyzwoli
    tylko skaze na polityczny i ekonomiczny niebyt i tego sie boja.
    Zapominaja tylko o jednym majac pelna gebe chrzescijanslich frazesow o szukaniu i czynieniu dobra dla ogolu spoleczenstwa „zeby wszystkim zylo sie
    lepiej”,- jak nawoluje klasyk Tusk, ci niby politycy zapomnieli ze polityka ma byc
    sluzba ,a nie kreceniem lodow czy wspomaganiem Rycha czy Zbycha zeby jeszcze z tego lody czekoladowe wyszly.
    A tak w ogole to dziwny ten Kraj -Polska,-ponad 90% katolikow, a kogo oni
    wybieraja na przedstawicieli Narodu? Przedstawiciele ktorzy maja swoje domy
    na Florydzie zapomnieli o tym ze „krolestwo ich nie z tego Swiata”, wierza
    mammonie, -stala sie ich Bogiem ,i zapomnieli o tym ze przyszli na Swiat
    zeby „dac swiadectwo prawdzie” i jak bedzie potrzeba to nawet za nia mozna
    zycie oddac jak to uczynilo w przeszlosci miliony Polakow. Lecz kogo tu mozna
    przekonac???,- „jedzmy nikt nie wola”, bo niestety „Polak zawsze madry po
    szkodzie”!!!

    Dobre 0

  24. Piotr Paweł R pisze:

    Koja says:
    05 grudnia 2009 at 10:17
    Potrzebna jest Trzecia Siła,pięść,która przywróciłaby
    normalność w kraju i zapewniła rozwój.
    Partie, z którymi mamy dziś do czynienia,
    nic dobrego nam przyniosą.Albo nie potrafią,
    albo nie chcą, albo jedno i drugie !

    Szanowny Pan Koja zapewne nie zgodziłby się na trzecią realną siłę, którą stanowi „rozwietka” nazwa-symbol często przytaczana nie bez racji przez Stanisłwa Michalkiewicza. Zamyśliłem się głęboko….

    Dobre 0

  25. Piotr Paweł R pisze:

    I must say!
    Dear Blogers and Duppers!
    Now in polish:
    Jeden inteligentny idiota spróbował prawie z powodzeniem dokonać autolustracji, uznając się za Wybitnego Tajnego Współpracownika (minimum trzech służb niekoniecznie polskich).
    Czy autolustracja w świetle obowiązującego prawa jest możliwa?
    Sprawdziłem – jest!
    Gdzie sprawdziłem? – W IPN.
    Narazie wystarczy!

    Dobre 0

  26. leon pisze:

    Zal na to patrzeć, czy rzeczywiście ci dawni opozycjoniści a teraz w PO, mają takie dobra życiorysy. Przecież zachowują się jak dyżurni aparatczycy partyjni komuny, dla partii i wodza Tuska pójdą na każdy fałsz i błazenadę jak wódz i partia rozkarze. A przykład idzie z samej góry, wódz na kluczowym(wie o każdym zamierzeniu rządu) stanowisku zatrudnia Boniego, był na liscie Macierowicza jako agant SB(policji politycznej komuny) kłamał przez 20-lat, groził sądem Macierowiczowi, przyznał się gdy zorientował się, że może otrzymać wysoki stołek rządowy od kumpla z KLD(musiał lustracja).A akta obecnych teraz na ekranach TV współpracowników SB, jak ostatnio mówił Kiszczak, niszczył(czy aby napewno całkowicie) w ich obecności.Czy to nie było ostrzeżenie?
    Tusk i jego dwór próbuje teraz rozwalić Instytut Pamięci Narodowej. A czego można się spodziewać po Tusku, który w latach 90-twierdził POLSKOŚĆ TO NIENORMALNOŚĆ nigdy tego nie odwołał. To ewenement na skalę światową że wódz i jego partia o takich poglądach wygrywa wybory i ma takie poparcie. Niech coś takiego powiedziłby polityk w Niemczech, Francji nie mówiąc w USA np. amerykanskość to nienormalność–zmietli by go z przestrzeni publicznej. A u nas mimo, że na dodatek nie dotrzymuje żadnych obietnić, i niszczy gospodarkę(ostatnio czytałem kolejną branże polski przemysł drzewny) ma 50% poparcie. Polactwo!!!!

    Dobre 0

  27. Obserwator pisze:

    Jesli człowiek był wyższym funkcjonaruiudszem rządu Peerelu to nie ważne czy był TW rejestorwanym czy nie, czy sa papiery na to czy nie, bowiem oni wszyscy i tak podobnie jak Szechter przed wojnąf funkcjonaruiuszmami wrogiego Polsce regimu i przez to samo popełnili zdradę główną za która jest tytlko jedna kara, niestety nie stosowana przez nadmiar niepotrzebnego humanizmu po1989 roku.

    Dobre 0

  28. Wojtek pisze:

    Serdecznie pozdrawiam Pana Panie redaktorze.
    Bardzo lubie czytać Pana artykuły i żałuje że tak mało dziennikarzy potrafi pokazywać prawde taką jak ona jest.
    Troche wcześnie ale życze wszystkiego najlepszego na nadchodzące Święta.
    W.

    Dobre 0

  29. wiktor1 pisze:

    Red. Ziemkiiewicz wprawdzie nie ma wspaniałego zyciorusu, ale zrobił z siebie nielichewgo bąłzna. Pisze:

    Rzecz w tym, że to właśnie ten sąd lustracyjny, na który się były prezydent powołuje, w tym właśnie wyroku, stwierdził, że to Aleksander Kwaśniewski, nie nikt inny, został przez SB zarejestrowany pod kryptonimem „Alek”. Więc jedno z dwojga − albo wyrok sądu z roku 2000 jest niepodważalny, i wtedy niech Aleksander Kwaśniewski się nie upiera, że to nie o niego chodzi w zachowanych papierach, albo sąd się jednak omylił, a wtedy jego wyrok niczego nie dowodzi.

    Rzecz w tym jewdnak, że wyrok sądu luatracyjnwgo nie dotyczył faktu zarewjestrowania, ale tajnej i świadomej współpracy z SB. I z tego zarzutu sąd oczyścił AK, a nie z faktu rejestracji. Red. Ziemkiewicz w jednej ze swych wiekopomnych publikacji puszył się, że stosował dedukcją, która niczego nie dowodzi. I czyni tak nadal, wszelako zapominając, że deukcja nicsego nie dowodząca nie jest dedukcją, ale zwyczajnym partacwem umysłowym.

    Dobre 0

  30. awacss pisze:

    Jedno jest pewne: nie można oceniać przeszłości w kategoriach czarno-białych. Dlatego pozwolę sobie nie zgodzić się red. RAZ, że pan Gontarczyk i jego koledzy coś tam swoimi pracami przesądzili „ponad wszelką wątpliwość”. Weźmy pod uwagę Lecha Wałęsę: przylepienie mu etykiety „agenta” lansowane przez skłóconych z nim dawnych współtowarzyszy walki ukoronowane zostało 2 „naukowymi” pracami panów:Gontarczyka, Cenckiewicza i Zyzaka. Dla niechętnych Wałęsie rodaków jest to przyjęty z nieukrywaną schadenfreude „ostateczny, naukowy i ponad wszelką wątpliwość” dowód na to ,że Wałęsa był agentem. Koniec i kropka. Tak się składa, że książkę Gontarczyka i Cenckiewicza przeczytałem i takich „ponad wszelką wątpliwość” wniosków nie wyciągnąłem. Dla mnie-tak jaki dla większości Polaków- Lech Wałęsa nie jest agentem, bo bronią go efekty jego działalności ( czyż nie mówi się: po owocach ich poznacie). Nie jestem przy tym ślepy i głuchy na argumenty historyków ale nie mam klapek na oczach niczym koń dorożkarski. Widzę Wałęsę w latach 70 jako nieco zagubionego buntującego się robotnika , który z kolegami ale bez wsparcia wykształconych warstw społecznych o coś walczy, uczy sie tej walki, usiłuje być sprytny, gra ze służbami no i popełnia błędy ale nie można powiedzieć o nim, że jest agentem. Trochę przypadek sprawił, że to Lech Wałęsa stał się symbolem zwycięskiej Solidarności a nie pani Walentynowicz czy Gwiazda i inni. Dało znać o sobie w związku z tym typowe polskie piekiełko i kombatanci wspólnej walki z komuną podzielili sie na zwalczające się zaciekle obozy. W takiej emocjonalnej walce nie obowiązują żadne zasady fair play: oczernienie czy zniesławienie przeciwnika to podstawowe metody. No i znaleziono haka na Wałęsę- zrobiono z niego agenta. Dziwię się tylko, że w tym wszystkim uczestniczą-zdawałoby się- inteligentni ludzie.

    Dobre 0

  31. KS pisze:

    W Polsce cały czas działa V kolumna na miarę ostatniego dwudziestolecia-ubabranych i tych co owych babrali,czy jeszcze długo będziemy głupi?

    Dobre 0

  32. gajowy bronek pisze:

    Według mnie, jest nadużyciem, gdy pański kolega w publikacji obok, poświęca akapit osobie o której tylko pan, zgodnie z licencją może pisać.
    Chciałbym pana zapytać, w innej sprawie, dlaczego elita najlepszej, ogólnopolskiej Gazety nie potrafi przebić się ze swoim przesłaniem – więcej – PRAWDĄ, do „większości narodu”, która według badań redaktora Wildsteina, marzy o IV RP, czyli w gruncie rzeczy jest wasza?
    Jest pan niezwykle płodnym publicystą. Telewizyjny Show, który pan prowadzi, gromadzi zawsze uczestników jednomyślnie myślących i mówiących.
    Skąd więc tak marna siła przekazu do wyborcy, który „popiera Kaczyńskich” a głosuje na Tuska?
    To są refleksje po lekturze „Apologii Kaczyńskiego” autorstwa Wildsteina.

    Dobre 0

  33. rycho pisze:

    Panie Rafale, robią z siebie błaznów? od kiedy posługuje się Pan takimi eufemizmami?, pewien facet od gorzkiej żołądkowej użył był przy innej okoliczności adekwatnego terminu, radzę po niego sięgnąć, ale może jednak nie, bo nie ma Pan tyle forsy w rajach podatkowych co by się obronić w naszych tj. ich sądach.

    Dobre 0

  34. Wan_da pisze:

    Zgadzam sie z glownymi konkluzjami redaktora Ziemkiewicza.
    Na pewno doszedl do takich wnioskow, opierajac sie na uczciwosci i prawdzie.
    Mam jednak zastrzezenia do prawdy, wyrazonej w ordynarnej czystej formie.
    Opierajac sie na informacjach uzyskanych od moich polskich przyjaciol, widze te prawde w innym swietle.

    PRL byl panstwem biednym, okupowanym przez sowietow, opetanym siecia SB i Milicji. W tym kraju nie mozna bylo miec dobrej pracy, dobrej posady czy stanowiska bez przyzwolenia rezimu. W rezultacie ludzie , albo z checi kolaborowali z rezimem, albo robili to, dla podtrzymania godziwego standartu zycia. Wsrod tych drugich znalezli sie profesorowie Uniwersytetow , profesjonalisci, uczeni, etc, etc…
    W tej drugiej grupie znalazla sie smietanka polskiej inteligencji, z bardzo malymi wyjatkami.
    Polske nie stac, na odciecie sie od tej grupy. Zapomnijmy o lustracji i grzebaniu sie w archiwach.
    PIS nie majac poparcia tych ludzi , schodzi na margines, chociaz ma wielu sympatykow.

    Dobre 0

  35. Krzysztof pisze:

    Dziekuje! Tak trzeba: sprawdzic czy bezpiecznie i walic prosto z z mostu.
    Prawda jest najwazniejsza i zrobi swoje. Wszystko pozostale sczeznie. (Bezpieczenstwa osobistego w tym systemie prawnym tez nie nalezy lekcewazyc.)

    „Teskno mi Panie do tych co maja tak za tak, nie za nie..”

    Dobre 0

  36. benek pisze:

    Unifikacja Europy to demumifikacja historii narodów ją tworzących

    Dobre 0

  37. Molas pisze:

    Panie Redaktorze, sam Pan widzi jeżeli Pan czyta te wpisy, że nikt nie stanął w obronie czci mojej ulubionej Fallaci, może nawet nie zauważył złośliwości. Pan ją tak brzydko potraktował. Prawie robi kolosalną różnicę!

    Dobre 0

  38. Piotr pisze:

    jedno wynika z drugiego – skoro nie pracował to sąd nie uznał go za kłamcę – redaktorze, panu niechęć do komuszków nawet logikę wyłączyła. Niechęć którą zresztą podzielam

    Dobre 0

  39. solar pisze:

    @autochton na jednym z blogów wpis o takim nicku określał Polskę jako bękarta jałtańskiego i dzisiaj też ta fałszywa troska o honor Polaków.
    Naprawdę 400 lat nie wystarczy…. „polały się me łzy czyste, rzęsiste” i jeszcze pozdrowienia, szczyt hipokryzji.

    Dobre 0

  40. knot pisze:

    Panie redaktorze,
    przykro bylo czytac o bojarach, a pozniej popelnil Pan jeszcze kilka grzechow lekkich.
    Czytanie Pana dzis to przyjemnosc i otucha.
    Ciesze sie z Panskiego nawrocenia.

    Zycze sukcesow i pozdrawiam.

    Dobre 0

  41. benek pisze:

    a kaczyński okaże się agentem CIA i co wtedy jawnym nie tajnym wysłał kolejną porcję mięsa do Afganistanu

    Dobre 0

  42. knot pisze:

    @marian nowy jork,
    wnosze ze mieszka Pan w USA. Jesli tak to proponuje nawiazanie kontaktu z mieszkajacym w USA Andrzejem Rozplochowskim- Przewodniczacym Solidarnosci Slasko-Dabrowskiej. Rozplochowski ktory jako jeden z ostatnich wypuszsczonych z internowania, wszedl w otwarty konflikt z Walesa. Byc moze ten „cichy bohater” przekona Pana co do IPNu i uswiadomi Panu kto to Bolek.
    W kwesti swobodnego dostepu do archiwow IPNu, powinien Pan spytac Tuska, dlaczego nie raelizuje danego slowa.
    Cala ta Panska tyrada przypomina mi potepienie studentow w 68.
    Winni sa w zasadzie niewinni, a zatem niewinni sa winni- dyskusja skonczona- prosze sie rozejsc- brawo Panie Marianie.
    Nieprawda jest, jakoby stary beton sie rozpadl!

    Dobre 0

  43. lekceważe.mihnika.copyright pisze:

    Jestem absolutnie przekonany co do tego, że gdyby dzisiaj Bierut wystąpił do sądu lustracyjnego, tenże sąd uznałby tow. Tomasza za niewinnego, a jego przynależność do NKWD potraktował jako plotkę dziennikarską.

    Dobre 0

  44. benek pisze:

    wnioski nasuwają się same chcesz być prezydentem musisz być kapustą

    Dobre 0

  45. kosorzewin pisze:

    @smutny proszę nie podważać praw naszej emigracji do decydowania o tym co się dzieje w kraju. Chyba chcemy żeby te pieniądze, które tam zarobią ulokowali w swojej Ojczyźnie???
    Proponuję przeprosić @fritz

    Dobre 0

  46. Frau Libido pisze:

    Kwaśniewski w tym co mówi nie różni się w niczym od tego co mówią inni aparatczycy PRL-owscy. Słyszy się ciągle, oprócz normalnego poplątania zeznań, że w Polsce komunizmu de facto nie było, a oni wcale nie byli komunistami. Ta teza rzekomo ma brzmieć usprawiedliwiająco, a w rzeczywistości ich jeszcze bardziej pogrąża. tzn. że żadni z nich „postępowcy” tylko bezideowcy… tylko władza i kasa a cała reszta to kłamstwa.

    Dobre 0

  47. stara pisze:

    No cóż może powiedzieć człowiek doświadczony przez Syberię i życie w PRL”O tempora, o mores”Słuchać platformersów hadko, a patrzeć na to co robią jeszcze gorzej!

    Dobre 0

  48. Triglav pisze:

    Zawsze twierdziłem, że los to zły kawał. W tym przypadku Tusk to zły kawał dla Polski. Należy bronić historii, bo kimże jesteśmy bez historii.

    Dobre 0

  49. Wlod pisze:

    Ciekawe, dlaczego wśród czołówych obrońców dotychczasowych zasad funkcjonowania IPN jest tak wielu przeciwników otwarcia jego archiwów dla wszystkich zainteresowanych? Czy ktoś może to wyjaśnić?

    Dobre 0

  50. HanyszAmeryki pisze:

    Rzetelnosc Gontarczyka…Pozwole sobie wyrazic watpliwosci. W wypadku „Bolka” pan Gontarczyk powoluje sie wylacznie na ksesokopie dokumentow. W wypadku „Alka” dokumentow w ogole nie ma. Najwidoczniej red. Ziemkiewicz wolalby ustawe, w mysl ktorej dokumenty uzasadniajace oskarzenie ludzi w ogole nie sa potrzebne. Ustawe mozna zatytulowac: „Udowodnij, ze nie jestes wielbladem”.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.