Aleksander Kwaśniewski w programie Moniki Olejnik powiedział, omalże na jednym oddechu, dwie sprzeczne ze sobą rzeczy.
Po pierwsze, że pod kryptonimem „Alek” SB zarejestrowała w latach osiemdziesiątych kogoś innego, czego najlepszym dowodem fakt, iż w cytowanych przez Piotra Gontarczyka dokumentach jest wzmianka o pracy „Alka” w „Życiu Warszawy”, w którym on, Kwaśniewski, nigdy nie pracował.
Po drugie, że ostatecznym i niepodważalnym dowodem, iż nigdy nie był TW, jest wyrok sądu lustracyjnego, który w roku 2000 go z zarzutu „kłamstwa lustracyjnego” oczyścił.
Rzecz w tym, że to właśnie ten sąd lustracyjny, na który się były prezydent powołuje, w tym właśnie wyroku, stwierdził, że to Aleksander Kwaśniewski, nie nikt inny, został przez SB zarejestrowany pod kryptonimem „Alek”. Więc jedno z dwojga − albo wyrok sądu z roku 2000 jest niepodważalny, i wtedy niech Aleksander Kwaśniewski się nie upiera, że to nie o niego chodzi w zachowanych papierach, albo sąd się jednak omylił, a wtedy jego wyrok niczego nie dowodzi.
Oczywiście, byłoby naiwne sądzić, że wobec Aleksandra Kwaśniewskiego redaktor Olejnik wykaże się podobną dociekliwością, co podczas przesłuchiwania posłów PiS, i zapyta o tę sprzeczność.
Tym bardziej trudno się spodziewać, aby ktoś z tych kręgów, w których nasza „prawie Oriana Fallaci” jest poważana, odważył się powiedzieć to, co niemal otwarcie powiedziała swego czasu sędzia ogłaszająca wyrok w sprawie Zyty Gilowskiej: ustawa, według której toczyły się procesy Wałęsy i Kwaśniewskiego, została tak skonstruowana, że praktycznie nie sposób na jej podstawie uznać za kłamcę lustracyjnego kogokolwiek, bez względu na istniejące dowody.
Dlatego Wałęsa, który ponad wszelką wątpliwość zarejestrowany był przez SB jako TW „Bolek”, otrzymał zaświadczenie, że „tajnym i świadomym współpracownikiem” nie był, i dlatego otrzymał taki sam certyfikat Kwaśniewski, który, wedle tego samego sądu, zarejestrowany był jako TW „Alek”. Dlatego też identyczny wyrok dostał Marian Jurczyk, który nigdy nie miał możliwości wykraść i zniszczyć swoich „kwitów”, przez co zachowały się zarówno jego odręczne zobowiązanie do współpracy, jak i napisane jego ręką donosy oraz pokwitowana odbioru judaszowych pieniędzy. Nawet to nie wystarczało do zgodnego z prawem stwierdzenia faktu współpracy. Gdyby do sądu lustracyjnego zgłosił się w porę Leszek Maleszka, też dostałby taki sam uniewinniający wyrok jak Wałęsa i Kwaśniewski i mógłby nim do dziś wymachiwać, strasząc, że będzie wytaczał procesy i niszczył tych, którzy nazywają go agentem, grzywnami.
Ale − uwaga − mógłby tylko straszyć. Bo Jurczyk po otrzymaniu wspomnianego wyroku rzeczywiście się rozbuchał i wytoczył parę procesów cywilnych; wszystkie przegrał. Przypadek godny O.J. Simsona − sąd cywilny, nie skrępowany ustawą celowo napisaną tak, aby uniemożliwić orzeczenie winy nawet najoczywistszej, mógł uznać po prostu, i uznał, że kto został zarejestrowany jako TW i donosił jako TW, ten był TW i nie ma prawa się obrażać za nazywanie go TW.
Wałęsa od czasu do czasu, w napadach medialnej aktywności, wygraża, że też powytacza procesy tym, którzy nazywają go „Bolkiem”. Bardzo proszę, niech to zrobi − dowody są na tyle oczywiste, że przypadek Jurczyka powtórzy się jak nic. I Wałęsa o tym wie, więc tylko tak gada.
Kwaśniewski, trzeba przyznać, zachowuje się z większą od Wałęsy klasą, ale i mądrzej. Zdobył się nawet na kurtuazyjne stwierdzenie, że Piotr Gontarczyk jest znakomitym historykiem, że na pewno dochował naukowej rzetelności, i nie ma pretensji do niego, tylko do jakichś bliżej nieokreślonych sił, które nim i IPN manipulują. Były prezydent wie, że fakty przy obecnych społecznych nastrojach nie mają znaczenia. Kto go od dawna uważa za „drobnego krętacza”, ten uzna go i za kapusia, a kto nienawidzi Kaczyńskich, lustracji, IPN i wszystkiego, co im się z tym kojarzy, tego artykuł w niskonakładowym piśmie IPN i tak nie przekona.
Nie wiem, co by się musiało stać, żeby taki np. redaktor Wroński z „Gazety Wyborczej” dopuścił do głowy myśl, że wyrok sądu lustracyjnego jest guzik wart, a poszlaki dotyczące TW „Alka” można połączyć w logiczny ciąg tylko w jeden sposób, tak właśnie, jak to zrobił Gontarczyk. Gdyby nawet sam Kwaśniewski publicznie oznajmił: „tak, byłem kapusiem!” − to „Wyborcza” pewnie napisałaby, że nie można mu wierzyć, i przypomniałaby na dowód jego kłamstwa w sprawie dyplomu, goleni prawej i filipińskiej grypy.
W całej sprawie najbardziej groteskowe jest postępowanie PO, która „a propos” oznajmiła o „zgłoszeniu” projektu nowej ustawy o IPN, zapomniawszy, że dokładnie to samo zrobiła już po publikacji książki o Wałęsie. Inicjatywa, zapewniają posłowie PO, nie ma nic wspólnego z publikacją o „Alku”, nad projektem, zapewniają, pracowano intensywnie przez dwa ostatnie lata. Nie widać jednak, by czymkolwiek się on różnił od tego, o czym mówiła PO wtedy. Prawie dwa lata temu partia Tuska zgłaszała postulat „pełnego otwarcia” archiwów, w odpowiedzi na co zwracano uwagę na problem „danych wrażliwych”. Inicjatorzy projektu potrafili wówczas odpowiedzieć tylko: no tak, to faktycznie problem, coś trzeba wymyślić. I, podczas długiej jakoby i wytężonej pracy nad nową ustawą nie wymyślili nic a nic, problem „danych wrażliwych” jest tam, gdzie był.
Taka to i praca − jeśli zmiana ma polegać na tym, że zamiast siedmioosobowego kolegium ma być dziewięcioosobowa rada, to takie „projekty” można pisać na kolanie. Ot, zamiast Rady zaproponujmy trzynastoosobowe Konsylium Pamięci Rodowej i Narodowej, w którym po trzech członków mianują Sejm, Senat i prezydent, a po dwóch konferencja rektorów, Prymas i GIODO (coś się nie zgadza? To nic, poprawi się w komisji) − i już mamy nowy projekt.
Konferencja prasowa poświęcona nowemu projektowi była kolejną w ciągu paru dni kompromitacją PO. Sławny (zasłużenie) „Aram” Rybicki spytany, co takiego złego zrobił Janusz Kurtyka, że trzeba go odwołać, zaczął pleść, że IPN podziela „pisowską” wizję historii, iż „w Polsce jest źle” (jasno sugerując, że chodzi o to, by IPN podzielał wizję PO, że w Polsce jest super), a potem uściślił, że właściwie to nie cały IPN, tylko kilku historyków, najwyżej dziesięciu, i że tak w ogóle, to historycy nie powinni być dzieleni na tych z IPN i innych − jakby to historycy winni byli temu, jak ich dzielą propagandyści politycznego i medialnego establishmentu. W sumie wynikało z tego, że historycy IPN bywają dobrzy, gdy − jak w wypadku Niesiołowskiego − chowają niewygodne papiery pod sukno, a źli, kiedy piszą całą prawdę, i cała ustawa jest po to, żeby tych pierwszych promować, a drugich wywalić.
Rafał Grupiński próbował ratować kolegę, argumentując, że zmiany są konieczne, bo IPN „przespał” historyczne rocznice roku 2009, co było akurat kompletnie chybione − następnego dnia rzecznik IPN przedstawił długą listę rocznicowych imprez, programów edukacyjnych i publikacji, z których wynika jasno, że nikt dla uczczenia owych rocznic nie zrobił tyle co IPN.
Z jednej strony, przykro patrzeć, jak ludzie o wspaniałych życiorysach robią z siebie błaznów. Z drugiej − patrzę na to z pewną ulgą, bo widać, że jak zwykle w wypadku partii miłościwie nam królującej w sondażach, wszystko to tylko pic i gadanina.
A o to, by nikomu nie udało się na IPN położyć łapy, trzeba walczyć ze wszystkich sił.









Panie RAZ.
Niech Pan nie wciąga w to wszystko Mariana Jurczyka.
Mieszkam w Szczecinie.
Znam historie.
Byłem na pogrzebie jego syna i synowej.
Porównywanie Jurczyka ( jego internowanie i pod ochroną SB pogrzeb jego dzieci).
W tym samym czasie Wałęsa siedzial w Arlamowie.
Sprawcy zabójstwa (wierzy Pan w samob ojstwo) dzieci Jurczyka do dziś nie są znani
Panie Redaktorze mówi się, że kropla drąży skałę. Każdy Pana felieton i wypowiedź to właśnie taka kropla. Dziękuję.
Popieram Pana Ziemkiewicza w całej rozciągłości odnośnie IPN-u. „Łapy precz od IPN-u” to moje hasło na dziś, jutro, pojutrze i do końca świata. Pozdrawiam i czekam na jutrzejszy „Antysalon”.
Ustawa imienia Bolka.
W Helu ,w ramach inicjatywy społecznej ,chcieliśmy w formie tabliczki upamiętnić wyjątkowe wydarzenie historyczne.Otóż na nabrzeżu w porcie wojennym Hel jest miejsce skąd funkcjonariusze SB ,motorówką wiceadmirała Ludwika Janczyszyna,przemieścili do stoczni w Gdańsku im. Lenina swojego agenta TW BOLEK,aby nie musiał przeskakiwać płotu i aby od razu znalazł się w centrum wydarzeń historycznych o znaczeniu światowym. Tabliczkę wykonaliśmy domowym sposobem lecz nie otrzymaliśmy zgody na jej umieszczenie przy nabrzeżu portu wojennego Hel.Żadnej odpowiedzi nie otrzymaliśmy. A chcieliśmy jedynie upamiętnić to wydarzenie historyczne i tym samym dodać splendoru miejscowości Hel. Hel ma bowiem trzy główne atrakcje turystyczne:
1. Fokę Balbinę ( niestety zdechła)
2. Burmistrza Wądołowskiego Mirosława ( obecnie na ławie oskarżonych )
3. Miejsca w porcie wojennym Hel,skąd agenci SB przewozili TW BOLKA do Gdańska ,do stoczni im. Lenina,aby nie musiał przeskakiwać przez płot. Ta trzecia atrakcja, nam sie wydaje najbardziej dostojna. Tylko czy nie można zmienić nazwy BOLEK na BOLESŁAW ,z uwagi na to ,że to noblista ? Przecież TW BOLESŁAW brzmi o wiele dostojniej.
Od Okrągłego Stołu do dnia dzisiejszego cała IIIRP jest budowana na kłamstwach albo zamazaniem prawdy o całej elicie politycznej i nowej elicie finansowej. Budowanie ‘demokracji’ według wzoru tych ludzi obraża godnosć narodu.
Polska nie ma ani zdrowego ani mocnego fundamentu aby stała się państwem prawa – prawo ulega potrzebom i zachciankom polityków.
IIIRP nic nie wie o godnosci, honoru i dumie narodowej.
Stać Polsce i Polaków na lepsze i godniejsze Państwo, ale to jest tylko możliwe bez budowniczych IIIRP.
A co z ofiarami Gilowską i Libickim.Tak sobie myślę,żę najpierw esbecy rejestrowali i brali kasę za zwerbowanego/bo księgowy był formalistą/ a potem dopiero szukali prowokacji aby nie zwracac srebrnikow. Ale komuna upadła za szybko i zostały ino kwity.A to IPN wystarczy by wierzyć sb przecież to były urzędowe kwity.
Wczoraj wymietli PIS z komisji hazardowej, dwa dni temu chcieli przejąć IPN,wcześniej chcieli żeby prezydenta wybierał parlament itp..itd..
Panie redaktorze ,nie IPN-u trzeba bronić,Trzeba usunąć Tuska zanim załatwi nam ustrój totalitarny,bo ten fircyh już nam to właśnie obiecuje.
@ fritz says:
05 grudnia 2009 at 10:51
**Popieranie PiS i Jaroslawa Kaczynskiego jest obywatelskim obowiazkiem kazdego Polaka dla ktorego Polska i Polskosc sa wartosciami nadrzednymi, niezaleznie od tego, czy sie ich lubi czy nie.**
I TO pisza ktos kto przyjal Niemiecki Ausweis ,kiedys TO sie nazywalo podpisanie Volksdeutsch listy !!
Ot i mamy „”patriote”"
Ktoś tu napisał: wyjdzmy na ulicę i pokażmy …
Kto ma wyjść ? jeżeli pracownicy takich poteżnych branż,
jak przemysł stoczniowy (niby do 100.000 zatrudnionych)
i zbrojeniowy zachowują się tak potulne,jak owce idące
pod nóż rzeżnika.
to co dzisiaj wyprawia nam Platforma Ograniczonej odpowiedzialności aż boli. Dokąd oni zmierzają… jak długo Naród będzie na to ślepy
Ponad pół roku roku temu Kwaśniewski kąśliwie skrytykował IPN. Odpowiedź szefa Kurtyki była natychmiastowa – „mamy papiery”, pokażemy!
Przez pół roku, prawie czterdzieści milionów obywateli zamarło w oczekiwaniu, a w tym czasie cały „gończy department” w którym zastępcą dyrektora jest uczony Gontarczyk, skupił swoje siły na jednej tylko sprawie – „Alek”.
W końcu, po upływie pół roku od zapowiedzi prezesa Kurtyki – mamy!
Wicedyrektor Gontarczyk opublikował dzieło którego ważkość można porównać tylko z pracą innego uczonego – Kopernika.
Uczony Gontarczyk ogłosił, że skoro Kwaśniewski mieszkał na Polinezyjskiej to musi być „Alkiem” a poza tym to bądźmy cierpliwi, może jeszcze coś się znajdzie, skoro parę setek pracowników IPN wciąż szuka.
Jestem tym „odkryciem” rozczarowany, gdyż do mnie najbardziej przemawia argumentacja naukowa, którą często posługuje się redaktor Ziemkiewicza – „mogę założyć się, że mam rację”!
Wracając do teraźniejszości, w dzisiejszym komentarzu redaktor Ziemkiewicz pisze: … przykro patrzeć, jak ludzie… robią z siebie błaznów.
Podzielam ten pogląd, gdy przywołam zachowanie się prezesa Kurtyki w sprawie „Alka”, doktora Gontarczyka na tle jego ostatniej pracy czy magistra Zyzaka, który opisem incydentu Wałęsy przy chrzcielnicy zniewolił, cały rozsmakowany w wielkiej literaturze, „antysalon”.
Panie Redaktorze, proszę o więcej takich artykułów. To pozwoli otworzyć oczy osobom, które do tej pory nie poznały kto to jest Donald Tusk.Większego obłudnika nie ma w w moim kraju.
@Tadeusz Rozmowa z posłem Maciarewiczem red. Subotić też jak najbardziej uprzytamnia, że mimo ogromnych ataków medialnych sugerujących wręcz jego ograniczenie umysłowe,
jest to bardzo inteligenty człowiek i życzę mu dużo mocy w dochodzeniu swoich racji.
Proponuję i zachęcam do przyznawania się przed samym sobą, PeOprawne media robią z nas idiotów, dość tego !!!
Red. Ziemkiewicz pisze:
„A o to, by nikomu nie udało się na IPN położyć łapy, trzeba walczyć ze wszystkich sił.”
W pełni się z tym zgadzam. Tyle tylko, że najpierw „trzeba walczyć ze wszystkich sił” o to, by zdjąć z IPN „łapę”, która na nim obecnie leży. Bo z całą pewnością nie jest to „ręka opatrzności”.
Biblia zawiera następujący nakaz etyczny: nie przyłączaj się do większości ku złemu! Proszę zauważyć, że czasy, w których przyszło nam żyć, charakteryzują się właśnie spontaniczną samoorganizacją pewnych ludzi do złych dzieł. Oto taka wojna w Afganistanie: nikt nas nigdy nie zapytał, czy mamy ochotę walczyć z Afgańczykami. mało tego, w latach komunizmu przedstawiano nam afgańskich talibów jako bohaterów narodowych, walczących o wolność swojego kraju. Obłudnie dorabia się teorie do najazdu, mamiąc jakimiś korzyściami. Tak było też przy okazji afery irackiej. W końcu dzwoni telefon. Obama na linii. A Tusk udaje przez dwa dni, że podejmuje decyzje. Chociaż podziękowanie za większą liczbę żołnierzy odebrał już od ambasadroa USA za pośrednictwem Gazety Wybiórczej. Proszę Państwa! Przecież my nie mamy najmniejszego wpływu na podejmowane decyzje, nikt nas o nic nie pyta, a demokracja jest fasadowa! Wystraczy chociażby wspomnieć niedawne wybory prezydenta UE i ministra spraw zagranicznych UE przywiezionych w teczkach, ludzi znikąd do nikąd, nikomu bliżej nieznanych. A manipulacje klimatem i sprawą rzekomego ocieplenia Ziemi, po to, aby wymusić dodatkowe pieniądze? Daleka jestem od snucia biblijnych analogii z Księgą Apokalipsy, ale to wszystko zaczyna wyglądać jak zorganizowany i skoordynowany atak demonów na planetę Ziemia. Pamiętaj Czytelniku! Nie przyłączaj się do większości ku złemu – mówi IEUE Bóg.
Nie przylączaj się do większości ku złemu – to zaledwie pierwszy krok. Drugi krok musi stanowić własna wewnętrzna przemiana. Mówi się trudno: trzeba zakasać rękawy i zabrać się do porządkowania spraw własnego podwórka. Trzeba integrowań społeczeństwo. Trzeba eliminować wszełkie działania, mające na celu jego podzielenie i rozbicie, poczynając od tak z pozoru drobnych, jak afirmacja sodomizmu po bardziej brzemienne w skutkach jak antypolonizm czy próba zaanatgonizowanie społeczeństwa na przykład wokół sprawy krzyży w instytucjach państwowych (wiadomo, że nie powinno ich tam być, zwłaszcza w Sejmie RP, ale w rzeczywistości nie o krzype tutajh idzie, ale o zbyt wielkie wpływy polityczne kościelnego establishmentu w Polsce).
Pozdrawiam
Gdy się już napatrzę i nasłucham analiz naszych gwiazd dziennikarstwa (w szczególności tych z TVNu 24, których trudno czasami odróżnić od młodzieżówki PO) i gdy już zaczynam wątpić w moje zmysły i zasady logiki, to czytam felieton RAZa i ten haust świeżego powietrza uzmysławia mi, że jednak jeszcze nie zwariowałem. Panie Rafale dzięki, że Pan w ogóle jest w przestrzeni publicznej. Bez Pana byłoby naprawdę ciężko…poważnie. A powyższy tekst jest przedniej jakości, jak zwykle zresztą.
Pozdrawiam, wytrwałości życząc zarazem.
Aż przykro patrzeć jak Alek plącze się w zeznaniach.
Hmm zawsze miał giętki kręgosłup (moralny), ale forma już nie ta co kiedyś…
” Perły przed wieprze” ( św Mateusz 7,6) , lub „Groch o ścianę” – tak kwalifikuję tekst Pana Redaktora.
Ludziom mądrym niczego nie trzeba w tych sprawach tłumaczyć , natomiast zmutowanym już genetycznie cymbałom -w tym także habilitowanym, niczego pan do wypełnionych już wodą czerepów 0- nie wleje.
Wszyscy wiemy kto się boi IPN i nienawidzi prawdziwych historyków.
Pozdrawiam
To jednak jest to prawda ze IPN to Instytut Klamstwa narodowego ! Ta instytucja miast wyjasniac i propagowac gmatwa i oklamuje podatnikow za ktorych pieniadze egzystuje. Polacy maja prawo do swobodnego dostepu do archiwuw IPN a nie do wybiorczego i politycznie sterowanego dawkowania informacji . Im dluzej IPN stosuje takie metody tym szybciej jego los jest przesadzony jako instytucji zbednej dla polakow. Otwarcie archiwuw i gleboka reforma Instytu to warunek obywatelskiej kontroli na ta instytucja. Stosowanie metody jesli fakty mowia inaczej -niz my chcemy- to tym gorzej dla faktow jest powrotem do ” radzieckiej szkoly myslenia „ktorej staje sie Pan znaczacym przedstawicielem. Gratuluje stary beton sie rozpadl ale nowy krzepnie szybko .
Kamaz już swoje napisał, jeszcze droch i gajowy bronek napisze o swoich obsesjach.
Co do stwierdzenia Pana Redaktora, że zgłoszenie projektu zmian ustawy o IPN nie ma nic wspólnego z publikacją o Alku, to myślę, że ma Pan rację. Nie wiem jak Pan, ale ja wiązałbym to z wywiadem Kiszczaka.
A może ktoś zająłby się życiorysem Arama? włączając w to ciekawy epizod z pracy w kancelarii sejmu u boku Płażyńskiego?
Po dwóch latach rządów PO a szczególnie w tym roku gdy walczyłem sam z sobą, przepraszam całą dzisiejsza opozycję za to że głosowałem na PO. Miarka przelała się wczoraj gdy niby ci „moi” w bezczelny sposób wyrzucili pisowców z komisji hazardowej. Przeanalizowałem cały obecny rok i doszedłem do wniosku że na ich życzenie sam z siebie robiłem idiotę. Od pewnego czasu prześwietlam rządy PISu i zaczynam odczuwać do nich pewną sympatię. Zaczyna mi to wyglądać na to że pewne media od czterech lat uprawiając wręcz łajdacką propagandę przyprawiają pisowcom przysłowiową gębę. Przy okazji chcę okazać swoje uznanie panu Arłukiewiczowi. Postąpił jak prawy człowiek.
@Kamaz 09:31 pisze:
„IPN lansuje na wyraźne zlecenie braci kaczyńskich taką wersję historii”
——————————————————————————————
Też tak sądzę, IPN idąc na pasku braci Kaczyńskich, na zlecenie określonych sił
posługując się ogłupionymi przez imperialistów… up przepraszam kaczystow pseudo historykami…etc..etc……., jak w kabarecie, mnie to nie trzeba pisać, ja to znam na pamięć.
Doskonale. Po prostu zastosował Pan chwyt Nelsona, ale nawet w takiej sytuacji zawodnik może jeszcze mówić, więc mówi.
Zgłaszam tylko jedno zastrzeżenie. Mianowicie nie do końca się zgodzę z twierdzeniem, że prezydent Kwaśniewski z uznaniem mówił (jednak mówił) o profesjonalizmie historyka Piotra Gontarczyka, gdyż w pewnym momencie raczył stwierdzić, że potraktowanie prze niego tematu jest (cytuję): „skandaliczne z punktu widzenia warsztatu naukowego” (sic!). Parsknąłem śmiechem i szybciutko to sobie zanotowałem i teraz mogę z całą odpowiedzialnością zacytować.
@miki: koszty dworca we Włoszczowej to pikuś wobec spustoszenia jakiego dokonała obecna ekipa.
Nie tylko w majątku i sytuacji ekonomicznej Polski – długi będzie chyba 5 pokoleń spłacało – ale przede wszystkim w głowach tych 50% które popierają jedynie słuszne peło.
Mojżeszowi potrzeba było 40 lat by naród żydowski oczyścić z niewolnictwa i jego nawyków.
Obawiam się, że Polaków i za 400 lat będzie sie nazywało w Europie nadal kombinatorami, złodziejami lub oszustami bez honoru
Pozdrawiam Pana Redaktora za bardzo trafny felieton i czytelników Rzepy – boję się, byśmy nie zostali ostatnimi mohikanami normalności.
Tak sobie myślę, że dzięki autom z Białorusi i innym niesławnym komentatorom, Bolek, Lolek i Adolek sprawią nam taki IPN, że nawet Kiszczakoski zostanie wyniesiony na ołtarze!
Pozdrowienia Panu, Redaktorze i niektorym Czytelnikom,
Jedno tylko zdanie w Pana tekscie wzbudza moj sprzeciw :”Z jednej strony, przykro patrzeć, jak ludzie o wspaniałych życiorysach robią z siebie błaznów.”. Jesli ktos pozwala sobie na „blazenskie” zachowania, co ma oznaczac w tym miejscu uczestniczenie w niegodnych przedsiewzieciach, tym samym nie ma „wspanialego” zyciorysu. Ktos, kto raz sie dal skundlic, kundlem pozostanie na zawsze, wyjawszy jednostki. Objawy skundlenia swiadcza raczej o tym, ze wczesniejszy, „wspanialy” zyciorys nie odpowiadal rzeczywistosci, a stal sie wytworem wyobrazni. Jeszcze raz maskyma, ze kto raz byl kundlem (blaznem), zostanie nim do konca zycia. Niemcy, pragmatyczny narod, nie bawili sie w zawilosci „chrzescianskiego” milosierdzia, „powywalali na zbity pysk” wszystkich „wspolpracownikow”, domniemanych i sprawdzonych, tak aby podejrzani nie „zasmiecali” swoja obecnoscia zycia publicznego. Czy obecni Niemcy przez to nie sa „chrzescianami”? Jesli porowna sie akcje wszelkiego rodzaju, prowadzone przez niemieckie koscioly roznych wyznan, ilosc ludzi i srodkow finansowych zaangazowanych w tychze akcjach, Niemcy moga byc wzorem „chrzescianskiego” zaangazowania, byc moze tym samym, „chrzescianskiego” milosierdzia. Polacy zabawiaja sie pojeciami, nie wiedzac dokladnie co one oznaczaja, pozniej zas jest ogolne „zdziwienie”, ze i tym razem „cos” nie wyszlo. Jest to postawa schizofreniczna wrecz, ta chec przypodobania sie „wszystkiemu” i „wszystkim” w polskim zachowaniu. Problem wymaga wiekszego omowienia.
Z powazaniem
Czytelnik
Dla mnie też szokujące były wypowiedzi „Arama”. Może jest to jednak sygnał dający nadzieję, że PO nie może już niżej upaść. I może jakaś grupa w PO zreflektuje się w jakim szambie ugrzążł ich projekt.
ps. STOP zamordyzmowi PO
Ma pan absolutną racje, ale jak pan widzi wśród naszego społeczeństwa nadal są tacy jak twórca bezmyślnego skomentowania pana tekstu o pseudo kamasz, który jedynie co potrafi to oglądać TVN i patrzeć jak to wpolsce jest cudownie i to że za całe zło i nieszczęścia w naszym kraju odpowiada PIS. Naszczeście jest grono osób które widzą rzeczywistość tak jak należy.
Panie Redaktorze i Panowie Forumowiczowie!
To wszystko jest takie proste. „Zmiany” ustrojowe w Polsce nie nastapily jeszcze, poniewaz ci co chca tych zmian przeliczyli sie z proporcjami uzaleznienia spoleczenstwa od mafijnej zaleznosci.
Pisalem juz o tym wczesniej. Na liscie czlonkow PZPR bylo okolo 3 miliony ludzi. To znaczy, ze 3 razy tyle srednio – rodzina – bylo zaleznych od komunistycznych bosow, czyli razem mamy okolo 12 milionow ludzi. Dodajmy tych, ktorzy nie byli partyjni ale byli w jakis sposob uzaleznieni od tych czlonkow, badz uwiklani (zobowiazani) w zaleznosci – krewni, koledzy, pracownicy, znajomi, sasiedzi, itp. Mozna tu uwzglednic wiele osob podpisujacych pseudonimami na tym forum. Razem mamy okolo 15 milionow zaleznych od tych komunistycznych dokumentow i czynow. Jest to polowa elektoratu polskiego panstwa – celowo nie uzywam tu slowa „spoleczenstwa”. Powiedzmy, ze w Polsce zyje teraz okolo 15 milionow osob, ktore deklaruja swoje wsparcie dla polskich interesow.
Partia, ktora chce wygrac wybory w Polsce w obecnym systemie wyborczym (nie uzywam tu celowo przymiotnika demokratycznym), rozwaza te czesc elektoratu i obiecuje tej czesci obywateli Polski nietykalnosc i spokojna przyszlosc.
15 milionow plus, to wiecej niz polowa ludzi zamieszkujacych w Polsce. Grupa ta wrogo nastawiona do polskosci, wsparta antypolskimi mediami – tv, radio, prasa, latwo wygra kazde wybory.
Panowie Polacy czas na bardziej madra polityke i publicystyke. Ta czesc polskiego bagna moze byc wyeliminowana tylko wtedy gdy bedziemy dzialac w inteligentny sposob. W jaki? To jest juz chyba oczywiste.
Pozdrawiam
W rozumieniu ustawy lustracyjnej to nawet Judasz Is(z)karioty musiałby zostać oczyszczony, bo przecież nie zachowało się odręcznie podpisane pokwitowanie odbioru trzydziestu srebrników.
Bardzo dobry tekst.
A teraz prosze zdac sobie z sytuacji w Polsce. Najwyzsi urzednicy w Polsce, prezydenci, byli szpiclami. O czym oczywiscie wiedza wszyscy na swiecie, poczynajac od Rosji, gdzie leza doslownie wszystkie dokumenty na mikrofilmach, a czesciowo i orginaly; Niemcy wiedza prawie wszystko, Stasi tez nie proznowalo a zaprzyjaznione panstwa sa informowane w miare potrzeb.
Po co?
A no po to, zeby miec wazny, bardzo wazny argument w rozmowach politycznych i gospodarczych na dowolny temat.
Problem polega na tym, ze tu nie chodzi tylko o dwoch ex-prezydentow, tylko o olbrzymia ilosc urzednikow i dyplomatow podejmujacych strategiczne decyzje dla Polski.. tzn. sie teoretycznie dla Polski. W rzeczywistosci podejmuja strategiczne decyzje dla tych, ktorzy informacja o nich posiadaja, decyzje bardzo zle dla Polski.
Bardzo wielu pracownikow skazujacych polskie uczelnie na 3-rzednosc zajmuje czolowe stanowiska „naukowe” wlasnie dzieki szpiclowskiej przeszlosci. Sa/ byli nawet rektorami. Sa oczywiscie razem z kolegami fanatycznymi przeciwnikami lustracji i co ciekawsze, sporo studentow w Polsce jest do tego stopnia oglupionych, ze ich bronia.
Ziemkiewicz konczy bardzo waznym stwierdzeniem:
A o to, by nikomu nie udało się na IPN położyć łapy, trzeba walczyć ze wszystkich sił.
*** TE Lapy na IPN kladzie Tusk. Jest tylko jeden skuteczny sposob walki. Cala reszta jest dziecinada, biciem piany, wyglupami Jasia przed budka z piwem… a tym sposobem jest poparcie dla PiS i Lecha Kaczynskiego.
Popieranie PiS i Jaroslawa Kaczynskiego jest obywatelskim obowiazkiem kazdego Polaka dla ktorego Polska i Polskosc sa wartosciami nadrzednymi, niezaleznie od tego, czy sie ich lubi czy nie. Do PiS i JK i LK po prostu teraz nie ma zadnej alternatywy.
Prawdopodobnie Kwaśniewski, w swojej uczciwości, przyznał by się do bycia TW. Nie może jednak wywinąć takiego numeru dla Gazety Wyborczej. Jest na to za uczciwy.
Dziękuje Panie Rafale. Prawda zawsze przebuje sie przez ekstramenty. Życze Panu wytrwałości.
Dleczego w takiej Ukrainie lub na Wegrzech ludzie sie potrafia zmobilizowac w obronie pewnych wartosci a my nie?
Wyjdzmy na ulice z pokojowymi lecz konkretnymi postulatami by w koncu przegonic to bezprawie Tuskowe.
Uratujemy przynajmniej czesc z tego co zostanie rozkradzione przez takich np. kamazow ktorzy jeszcze tu bezczelnie dalej pluja na uczciwych ludzi.
@kamaz
masz może ksero tego „wyraźnego zlecenia braci Kaczynskich”? poczytałbym chętnie, inni pewnie też
Potrzebna jest Trzecia Siła,pięść,która przywróciłaby
normalność w kraju i zapewniła rozwój.
Partie, z którymi mamy dziś do czynienia,
nic dobrego nam przyniosą.Albo nie potrafią,
albo nie chcą, albo jedno i drugie !
IPN sola w oczach dawnych agentow bezpieki. Czego nie zdazyli zniszczyc wlatach 1989- 1990 teraz chca za wszelka cene ustawa zablokowac IPN i POwierzyc jego dzialanie Bolkom, Alkom dawnym donosicielom SB wspierajacych partie totalitaena Partie Oszolomow
Jedno można powiedzieć o tym wszystkim do trzech razy sztuka i udała nam się III RP cała wierchuszka to agentura obcych mocarstw jest i tyle towarzysze ze strefy ciszy cisza vs prawda to tak jak z zabójstwem Jaroszewicza
czy nie dałoby się powołać jakiegoś stowarzyszenia, które by pokazało, że za IPN stoi wielu zwyczajnych obywateli, którym zależy na mówieniu prawdy o czerwonym systemie, aparacie władzy, agenturze itd.
Pełna zgoda panie redaktorze.
Doczekaliśmy się, wróciła ideologia jednej partii i jednego wódza – Donalda Tuska.
Jak tak dalej będzie się rozwijała polityka w Polsce to trzeba będzie myśleć o tworzeniu struktur podziemnych albo emigrować ponieważ nadchodzi zamordyzm PO + PSL(Partia Służalczych Ludzi).
Pozdrawiam
Ludzie pazerni, podli i ze słabymi charakterami też mogą mieć heroiczne fragmenty swoich życiorysów, jeśli mieli szczęście znaleźć się w środku wielkich zrywów narodowych. Gdy sytuacja stabilizuje się wracają do swych korzeni i zachowań, szczególnie gdy załapali się na kasę, a do tego zmanipulowani wyborcy zaufali im. Mamy ich dzisiaj na pęczki. Ci byli działacze Solidarności przynoszą hańbę temu ruchowi. Jedyna siła, która mogłaby ich zdemaskować to IPN, dlatego wszelkimi siłami próbują go zniszczyć.
Panie Redaktorze;
Podziwiam konsekwencję i upór … czytam Pana komentarze „od zawsze” … spokojne, wnikliwe, czy to dotyczy „Bolka”, „Alka”, czy domów kupieckich pod Pałacem Kultury. Zasmuca jedno – co jest przyczyną, że w tym naszym cudownym Kraju, tak trudno „przebić się” z oczywistościami?. Czy ciągle działa teoria „swojego chłopa”?… ja „kręce”, on „kręci”, ja mam coś na sumieniu, to i on może … Jak to zmienić?, jak sprawić, aby prawda była w cenie?
Słucham tej nieszczęsnej „komisji hazardowej” …. włosy jeżą się na głowie!!! – tyle zakłamania, podłości – wszystko postawione na głowie!
Czy w końcu uderzymy pięściami w stół?!
Pozdrawiam i życzę – wytrwałości … jak wiemy kropla drąży skałę … Antek Filipowicz
IPN lansuje na wyraźne zlecenie braci kaczyńskich taką wersję historii, która najbardziej im odpowiada. Kurtyka posyła swoje psy gończe (czyli tych pseudo historyków) do ataku na przeciwników politycznych swoich lub PiSu. Trzeba być albo kompletnie ślepym, albo już całkowicie głupim żeby tego nie dostrzegać. CBA zostało w końcu odPiSowacone teraz czas przywrócić normalność w IPN i pogonić tych PiSowskich partaczy.
Aż się prosi, aby ktoś to wreszcie wziął za pysk.
A w sprawie Wielgusa kto kłamie Kościół czy IPN ? Tak sobie myślę o wybiórczości prawicy ,że raz sądy w Polsce są komunistyczne a raz sprawiedliwe np.w sprawie lustracji jak i stopnia z religii przedmiotu nienaukowego.
I tak naprawdę co ja jako domniemany wyboca powinienem zrobić. Głosować na PIS i wierzyc , ze nie powstanie drugi dworzec na Włoszczowej, przygladać sie jak Donald zamienia się w magika. Jakieś wskazówki?
Panie Redaktorze, prosze dalej pisac tak i to, co Pan pisze do tej pory, a z pewnoscie wielu osobom otworza sie oczy. Widac i slychac w roznych miejscach, ze dawni sympatycy nawet przepraszaja za oddanie glosu na PO. Od podgladania rzeczywistosci z obawy o opinie srodowiska do oczy szeroko otwartych droga niedaleka, a jak zacznie wiecej osob postrzegac wyraznie, ze PO niszczy Polske, to w koncu i IPN ocaleje i slupki PO zaczna sie lamac jak zapaleczki. Pozdrwiam serdecznie
P)O z Tuskiem na czele oraz Komorowskim, Schetyną i wielu innymi obawia się IPN-u, bo może im zaszkodzić w roku wyborczym i lepiej go mieć, jak CBA , do swojej dyspozycji, bo nie może być niezależnej od PO instytucji, której działalność jest niezależna od woli i wymagań Tuska.
Masz Pan rację , trzeba bronić IPN-u wszelkimi sposobami ,aby pod pretekstem oddania IPN-u wyższym uczelniom, które są uwikłane we współpracę z poprzednimi i obecnymi służbami specjalnymi, jak i wielu z PO, bo dojdzie do tego,że historię PRL-u bedą nam pisać konfidenci tajnych służb, wysługujących się obcym, bo Tuskowi nie chodzi o dobro Polski.
B. smutna jest konstatacja RZ. Taka oto, że wielu ludzi z pięknymi życiorysami, robi z siebie błaznów. Niestety to prawdziwe.
„I to nie prawda, że na zgrupowaniu dach przeciekał. Wtedy w ogóle nie padało!”
S. Bareja „Miś”