Julian Bogdanowicz rysował przed laty dwóch naukowców w laboratorium, z których jeden pokazuje jakąś probówkę i mówi: „Udało nam się wynaleźć doskonały lek, trzeba tylko wymyślić teraz odpowiednią do niego chorobę”.
Kolejne enuncjacje o zagrożeniu „świńską” grypą A/H1N1 oraz miliardach asygnowanych przez rządy państw rozwiniętych na szczepionki o niewiadomym działaniu i ogromne zapasy leków antywirusowych o krótkim terminie ważności dowodzą, iż żart karykaturzysty się spełnił.
Zdumiało mnie stwierdzenie specjalisty w jednej z gazet, iż wspomniany wirus z niewiadomych przyczyn w jednych krajach wydaje się mniej zjadliwy niż w innych. Tę przyczynę widać wszak gołym okiem: grypa kosi w krajach biednych – w Meksyku czy na Ukrainie. W obu większość ofiar śmiertelnych stanowią najbiedniejsi. Do zabicia człowieka niedożywionego, wychłodzonego i pozbawionego opieki medycznej nie trzeba żadnego superwirusa, wystarczy zwykła grypa, ta, która co roku zabija w Polsce kilka tysięcy osób, i nikt się tym nie podnieca. Toteż w obu wymienionych krajach okazuje się, że ofiary nowego typu wirusa stanowią drobny ułamek wszystkich zgonów. „Świńska” grypa jest więc wręcz łagodniejsza od „zwykłej” – w Polsce na 170 zarejestrowanych wypadków tylko kilka przebiegło z gorączką powyżej 38 stopni.
Wszystko to jednak furda, gdy można w krajach bogatych pokazać odpowiednio zmontowane dantejskie sceny z Meksyku, a teraz Ukrainy, i narobić paniki, w której rządom łatwiej wyrzucać miliardy na medykamenty zamiast na pojenie obywateli herbatą z sokiem malinowym, co na pewno dałoby więcej. Bardzo jestem ciekaw, jak zareagują na panikę Polacy. Proponuję masowe wykupywanie cukru. Nie ma to mniej sensu niż działania np. prezydenta Obamy, a jest bardziej zgodne z naszą tradycją.









Koszt szczepionki równa się średniej godzinnej płacy w Polsce. Choroba jest per saldo dużo kosztowniejsza, tydzień nieobecności w pracy/szkole, ew. pobyt w szpipalu w przypadku powikłań, obniżenie dochodu narodowego z powodu niewykonania planów produkcyjnych.
Jednym słowem szkoda, że p. Ziemkiewicz zamiast po raz kolejny chlapać bez sensu najpierw nie pomyśli.
Wniosek do jakiego Pan doszedł, dość oczywisty, ale dla myślących. Masy łatwo zmanipulować, co widać po wpisach na różnych forach. Nikt się na martwi, ze co dzień w Polsce umierają ludzie na gruźlicę, giną w wypadkach, ale na szczepionkach jest gigantyczna kasa. Dziś Onet podał, że koncerny nie chcą dać nowej szczepionki do wolnej sprzedaży w aptekach żądają, żeby rządy ją kupiły. Kasa pewna i bez odpowiedzialności, bo z tej został Baxter i Novartis zwolnieni (dekretem w USA). Wierzę prof. Majewskiej i jeszcze kilku znanym epidemiologom np. dr Jeffersonowi, że szczepienia na grypę to absurd. Nie szczepię się i w nie choruję w przeciwieństwie do niektórych bardziej światłych członków rodziny, po każdej szczepionce ciężko ją przechodzą.
A ja proponuję panie redaktorze żeby zajął się pan oświadczeniem Centrum Adama Smitha na temat pomysłów ustawowych premiera Tuska. Tytuł komunikatu – Wiemy, że wiecie. strona http://www.smith.org.pl
Brak wiedzy nie upowaznia do pisania szkodliwych artykulow.
H1N1 jest powazna choroba ktora zabila kilkadziesiat dzieci w USA w ostatnich dniach. Wiekszosc z nich nie biednych czy chorych na inne choroby.
Czeste mycie rak, zaslanianie ust przy kaszlu pomagaja. Ale najskuteczniejsza bronia przeciwko epidemii jest szczepionka.
Ten artykul jest skrannie nieodpowiedzialny jak zachecanie dzieci do zabawy zapalkami.
Na Ukrainie wystarczy po prostą włączyć centralne ogrzewanie i po tygodniu epidemia przeziębień przestanie się szerzyć. Tam ludzie zamarzają w mieszkaniach. Ludzie bogaci i owszem nie chorują i stać na ciepły wozduch (powietrze), reszta biedoty zamarznięta do szpiku kości choruje. Ot i cała prawda.
Coś mi się wydaje, że Autorowi przydała by się maseczka na ……….
……. mózg.
Wtedy być może nie bylibyśmy świadkami głupawego cynizmu.
Kassa brzęczy!
pzdr
Panie redaktorze prosze poprawic slowo w pierwszym zdaniu cellule na cele.
Prosze o to bardz!!!!!
Z powazaniem
Czytelnik
Pozdrowienia Panu, Panie Redaktorze i niektoym Czytelnikom,
Jest pan mistrzem w obserwacji, jak tez w wyciaganiu niestereotypowych propozycji-wnioskow. Czasami jednak dzialobitnie odpalane przez pana przestrzeliwuja cellule. Takze i tym razem, mimo ze punktujac celnie zachowania histeryczne, zwiazane z obecna epidemia, zapomina pan o tzw rachunku ekonomicznym koncowym. W tak lubianych przez pana ekonomiach zachodnich « socjalistycznych « szczepienia sa zwracane przez ubezpieczenia spoleczne, tak wiec spoleczenstwo nie odczuwa bezposrednio skutkow tejze operacji, posrednio zas udowodniono juz dawno, poprzez obliczenia, ze straty poniesione przez gospodarki « socjalistyczne » zwiazane z obnizeniem wydajnosci albo poprzez nieobecnosci, albo poprzez chore osoby w miejscu pracy sa WYZSZE niz te zwiazane z powszechnym szczepieniem. Zapobieganie jest jednym z dorobkow rozwinietych spoleczenstw demokratycznych, w Polsce nazywanych z luboscia « socjalistycznymi », co pomijajac kontekst zlozonego negatywnego odbioru wsrod polskiej gawiedzi, jest okresleniem w miare adekwatnym. Powstaje pytanie, czemu to w Polsce o najlepszym wskazniku PKB (tu zas mozna sobie pokpiwac dowoli z metod wyliczeniowych, maskujacych przyczyny tego sukcesu) nie stac spoleczenstwa na tego typu akje zapobiegawcza ? Czy jesli zamiast paru tysiecy, ofiar bedzie parenascie bez szczepienia, rowniez bedziemy mowic ze nic sie nie stalo, bo zycie ludzkie w Polsce jest niewiele warte, tym bardziej ze umierac beda osoby starsze, oslabione, podatne na epidemie, takie ktore kosztuja tzw « panstwo », a ktore spisalo sie w Polsce na straty ? Panie Rafale, przypominam, ze kazdy z nas jest smiertelnikiem, ze przyjdzie moment w ktorym to i pan, czego panu nie zycze, poczuje sie oslabiony, chory, a jak jeszcze przyjdzie byc bezrobotnym ? Inna sprawa, znowu wycieczki w kierunku prezydenta Obamy. Prosze, radze poczekac z krytyka amerykanskiego obecnego rzadu, tak jeszcze maly roczek. Czyzby pan mial za zle panu Obamie, ze ruguje nieprawosci gospodarcze w USA, budujac podstawy sily ktora byla chluba tego kraju w latach 60 ? Czy naprawde az tak jest pan zauroczony « spekulantami » (odpowiednik tego terminu uzywany jest przez wybitnych ekonomistow, o dziwo o dlugiej tradycji prawicowej, ale ktorzy zrozumieli w pore i maja odwage glosic niebezpieczenstwo obecnych rozwiazan ekonomicznych zliberalizowanego kapitalizmu), uzywajac terminu zrozumialego dla przecietnego widza w Polsce, ze nie stac pana na zrozumienie pozytywow zmian ktore sie dokonuja w USA ?
Z powazaniem
Czytelnik
Grypa, wstrętne taliby- strach wyjść na ulicę…
@Paweł123 -to są smugi kondensacyjne. No chyba, że zakładasz systematyczne globalne trucie ludzkości od połowy lat 50 ubiegłego stulecia.
@Rzemiecha – masz rację, sok malinowy z upływem czasu traci swoje właściwości. Przeto warto pić go przed końcem okresu ważności (powinno być na etykiecie), lub zakpić jakiś procentowy specyfik.
@do reszty
H1N1 jest groźny. Może nie pociągnął za sobą tylu ofiar co zwykła grypa (o głodzie nie wspominając), ale nie można tego bagatelizować. Niestety szczepionka, która podobno ma pomagać, nie przeszła całej procedury badawczej. Nikt nie zagwarantuje, że nie pojawią się skutki uboczne groźniejsze niż zarażenie się H1N1.
Ten wirus nie jest na tyle zabójczy. Przynajmniej na razie mamy do czynienia z masowymi zarażeniami (jak to zwykle z grypą bywa), ale zgonów odnotowuje się poniżej 1% zarażonej populacji.
@Rafał Ziemkiewicz,
Przestraszył się Pan poprzedniego postu…
Ok. Proponuję wersję skróconą:
… w tym całym zgiełku nie o grypę chodzi. Mamy tu raczej do czynienia z próbą sterownia świadomością w skali globalnej. Dzisiaj mówi się o grypie – a jutro czym będą nas straszyć…?
Kiedy czytam pana artykuly zawsze mam problem co ten facet chcial
powiedziec czytelnikowi.Lubi pan dokopac kazedmu a najlepiej PO
a sprobuj pan raz cos pozytywnego napisac i tak aby ten szary czytelnki nadal chcial kupowac gazete bo inaczej to my czytelnicy wydamy walke i przestaniemy kupowac prase…
@Rafał Ziemkiewicz
Sok malinowy z upływem czasu traci swoje właściwości, jeśli nie jest prawidłowo zakonserwowany. Witaminy rozpuszczają się w tłuszczach lub w alkoholu, ale nie w wodzie (lub wspomnianej herbacie). Najlepiej więc, świeży sok zalać alkoholem, wtedy zadziała na 100 %.
Dużo zdrowia Redaktorze,
Sam już nie wiem jak do tego podchodzić. Z jednej strony chór głosów bagatelizujących zagrożenie, z drugiej strony brak mi jakoś wiary w spisek wszechmocnych koncernów farmaceutycznych i organizacji takich jak WHO.
Opiekę medyczną mamy rzekomo na wysokim poziomie a z tego co pamiętam na tego wirusa działają jedynie dwa leki. Co, gdyby w pewnym etapie przestały działać a wirus jednocześnie uzyskał większą „zjadliwość”? Coś mi się wydaje, że zbyt wiele osób w tej sprawie robi dobrą minę do złej gry. Sam mam astmę i ciężko mi się czasem oddycha na codzień. Jak poczytam doniesienia o tym jak działała hiszpanka i jaką masakrę robiła w płucach zdrowych ludzi… Na to spirytus chyba nie pomoże.
Jako dziecko zaszczepili mnie na ospę,dur brzuszny z zapalenia płuc wybawiła mnie penicylina a w wojsku dostałem „delbetę”
od tamtych czasów nic mnie nie trawi nawet przeziębienia.Tak sobie myślę że jeżeli cała ta „histeria” ma komuś nabić kasę to śmiać mi się chce bo rodzi sie pytanie natury ogólnej a po jaką cholerę ,przecież i tak każdy kiedyś umrze bez wzgledu na stan konta a po drugie mając nawet wszystkie pieniądze świata i
tak się z tego pierdla zwanego planetą ziemia nie ucieknie..tak
więc skrajny egoizm jest chyba tym czynnikiem sprawczym ale czy warto.
Jak tam Pana traktuje Prawo Lewicy Demokratycznej (w TVP)?
Mam propozycję zainteresowania mediów tematem, który też dotyczy naszego zdrowia w stopniu przerażająco powszechnym tj. chemtrails. Są to powszechnie występujące nad dużymi miastami smugi chemiczne powstające naskutek oprysku z samolotów realizowanego w wielu państwach świata w niewiadomym celu. Oprysk realizowany jest przy użyciu związków chemicznych posiadających właściwości higroskopijne (kondensacja pary wodnej zawartej w powietrzu), takich jak tlenki aluminium i baru. Są to toksyczne substancje, które mają fatalny wpływ na zdrowie ludzi. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że nie są to tzw. smugi kondensacyjne. Zjawisko można było wielokrotnie obserwować w Polsce w tym roku (ostatnio wczoraj w Dzień Wszystkich Świętych widziałem to nad Warszawą!). Posiadam mnóstwo zdjęć tego zjawiska. W internecie jest tysiące informacji, zdjęć i filmów (np. na youtube). Wiele informacji wskazuje na masowość tego zjawiska. Jednocześnie pomimo jego powszechnego charakteru żadna gazeta ani stacja radiowa czy telewizyjna w Polsce tego tematu nie podjęła (za granicą temat stopniowo przebija się do mediów). Przecież tu może chodzić o zdrowie nas wszystkich!
Na świecie dziennie 18 tys.dzieci umiera z głodu.Bez komentarza bo proporcje mówią za siebie.
Pomysl z wykupywaniem cukru jest comme il faut, pod warunkiem ze najpierw aktorzy z Hollywood i wszelkiej masci celebryci wezma sie za rozwiniecie franczyzowej sieci pod nazwa „Antivirus-sugar from high life”. Wtedy dopiero przedsiewziecie bedzie mialo sens ekonomiczny, gdy procukrowa panike zestroi sie z przygotowaniami do tego, by na wspomnianej operacji sowicie sie oblowic. Zas wszelkie nawolywania Pana redaktora Ziemkiewicza do tego, by satyra i
ewentualnie dzikimi zakupami cukru przed czasem osmieszyc swinska wirusomanie, nalezy zakwalifikowac jako szkodnictwo. Polityczno-gospodarcze. Inna rzecz, ze u nas siec cukrowa „Antivirus…” nie przyjelaby sie. Tam, gdzie bije serce prawicy, w puszczy Knyszynskiej, co drugie drzewo chowa slodka tajemnice polek destylacyjnych, wezownic i beczek na gotowy produkt. Rzecz jasna z cukru, ktory to surowiec wozi sie furka z konikiem, nawet w czasach powszechnej motoryzacji. Wiec my sami dla siebie sterem, zeglarzem, okretem, nawet jesli to troche „Statek pijany”, ale zawszec w polskiej odmianie. Furda swinska grypa, my bedziem sie kurowac po swojemu, niechby i berbelucha, co jest ostatecznym wyciagnieciem konsekwencji z tego, ze wlasnej tradycji nalezy strzec, nawet jezeli ksiegi kanoniczne dotyczace takiego strazowania zalatuja nieco fuzlem. O czym powaznie zawiadamia gatunkowy dodatek – cytryna.
Należę do tej grupy społecznej, która nie ma wyrobionego zdania na temat epidemii grypy H1N1.
Po przeanalizowaniu powyższych wpisów różnych anonimowych internautów doszedłem do wniosku, że po pracy zakupię 2kg cukru i kilka butelek rumu do herbaty.
Dopóki trup nie będzie się gęsto ścielił na ulicach, a zakłady pracy nie zostaną zamknięte z powodu braku personelu, dopóty nie uwierze w tą epidemię.
„0,003 promila”
poczekam jak będzie 50% ……
A swoją drogą ciekawe ile % ginie osób w wypadkach samochodowych, na AIDS, przez ugryzienie muszką cc, czy na zawał serca. Rum i cukier! Cukier krzepi
Panie Rafale z wirusami nie ma zartow i mysle, ze lepiej powstrzymac sie z przedwczesnymi sadami. Jesli ma Pan podejrzenia co do realnosci zagrozenia, proponuje zeby Pan przeprowadzil rzetelne dziennikarskie sledztwo. Pisanie kategorycznych komentarzy z punktu widzenia wlasnej kanapy moze tylko zaszkodzic Pana wiarygodnosci. Pozdrawiam.
Do nz:
„Proponuję aby zdemaskować inne spiski lobby farmaceutycznego…”
proszę poczytać o historii witaminy B17.
„Każdy powinien wiedzieć, że większość oficjalnych badań przeciw rakowi to wielkie oszustwa” – dr Linus Pauling (1901-1994), dwukrotny laureat Nagrody Nobla
Co Świnie mają wspólnego z sytuacją na Ukrainie czy to nie jest robota Wegatarian reklamujących czosnek i cebulę a nawet cukier z chemicznymi miksturami ? Tak sobie myślę,że Świnię żywicielkę ludzkości wypada przeprosić za podłożenie jej „świni” medialnej kiedyś nazywaną” kaczką dziennikarską” w sezonie ogorkowym.
Dzisiaj w radiowej Jedynce (PRI) słyszałem, że co roku w wyniku powikłań po zwykłej grypie umiera na świecie 500tys. osób. W wikipedii jest mowa o dwóch milionach. Sądząc z dotychczasowego
przebiegu „pandemii” – świńska grypa to „mały pikuś”. Ale za to jaka kasa!
@ Sebastian (lekarz) Pisze:
„Podczas pandemii “hiszpanki” wcale nie umierali “niedozywieni, wychlodzeni i pozbawieni opieki” staruszki, ale mlode i silne osoby”
I co w tym dziwnego Panie Sebastianie? Hiszpanka to lata 1918-19, tuż po I w.ś. Do wojska brali właśnie „mlode i silne osoby”, a nie niedożywionych staruszków. Tyle że w okopach panowały warunki odbiegające nieco od standardów pięciogwiazdkowych hoteli i apartamentów w Beverly Hills.
Opieka medyczna też często jak u Szwejka – lewatywa lub pijawki.
Więc nic dziwnego, że weterani byli jednym z głównych źródeł epidemii.
Teraz koncerny farmaceutyczne (mafia farmaceutyczna) dysponują wystarczająco gigantycznymi funduszami by sfinansować kampanię reklamową z jaką mamy teraz do czynienia. To efekt globalizacji – skupianie ogromnych możliwości finansowo-propagandowo-polityczno-prawnych w rękach niewielkich grup ludzi, którzy mogą cynicznie (i skutecznie) manipulować opinią publiczną (czyt. praniem mózgów gawiedzi). Orwell? Chyba w takiej skali nawet jemu się to nie śniło.
Proponuję ogłosić konkurs na marketingową nazwę kolejnej grypy w przyszłym roku – była już ptasia i świńska, ja proponuję owczą – od owczego pędu do zanoszenia pieniędzy koncernom farmacutycznym..
Jeszcze w temacie USA. Miało być ponoć 1000 zachorowań (jak Obama ogłosił stan wyjątkowy) co w kraju o liczbie ludności 300 000 000 (TRZYSTA MILIONÓW) daje 0,003 PROMILA.
Co więcej jak NIEKTÓRZY dziennikarze pogrzebali to ilość świńskich odmian (w zależności od Stanu) była od 2 do 20%. Reszta to była zwykła albo nawet przeziębienia. Nie ma szybkiego i taniego testu na AH1N1 więc panika robi swoje.
Ale panikarze (tu też komentujący) nadal swoje. Choć może to pracownicy PR koncernów farmaceutycznych.
A co powiecie o czterech lekarzach zajmujących się chorymi, którzy też zmarli na Ukrainie? Myslicie, że byli starzy, słabi, głodni, wynędzniali i nie umieli się leczyć?
Daleki jestem od ulegania histerii, ale ta wiadomość zaniepokoiła mnie nieco…
@Grzegorz – swietna peunta!!!!
)
Podpisuje sie nogami i rekami pod tym tekstem….
Mam nadzieje ze wiecej ludzi przejrzy te gre Pana redaktora…
Proponuje przeczytac jego Polactwo(tylko nie kupowac bron Boze – z biblioteki pozyczyc
Nazywam taka postawe bycie farbowanym lisem…. predzej czy pozniej wyjdzie szydlo z worka…. no worries.
To chyba było tak: 1410, czyli 1kg cukru, 4 litry wody i 10dkg drożdży. Pozwalało bez akcyzy przetrwać nie tylko grypę ale i ciężkie czasy. Jeżeli się mylę proszę o korektę.
W związku z tym co pisze pan Tomasz A.S. należy wspomnieć, iż przyczyną tego, że wielu zaszczepionych zachorowało jest to, iż szczepieni nie byli w pełni zdrowi. Człowiek idący na szczepienie musi być absolutnie zdrowy – nie może być zaziębiony, nie może zażywać leków, przechodzić stanów zapalnych w okresie szczepienia lub na krótko przed tym okresem. NIESTETY: w wielu przypadkach przychodnie nie raczą poinformować zainteresowanych o tym fakcie. Efekt jest jaki jest. A tak poza tym zgadzam się z tym co pisze autor felietonu. Histeria wokół epidemii grypy jest robiona nieprzypadkowo: pod interesy koncernów produkujących szczepionki i medykamenty najczęściej skuteczne już w przypadku już znanych szczepów grypy, a nie tych nowych, które trzeba na początku „przykaraulić”, aby opracować skuteczną na nie szczepionkę.
@Feminek
Niestety ciemniakom trudno uwierzyć, że medycyna, ekonomia czy prawo to nauki, które można sobie częściowo przyswoić czytając książki. Nie trzeba być profesorem, zeby się na te tematy wypowiadać.
Biorąc pod uwagę histeryczne i bardzo nieścisłw (ogólne) informacjie jakie w pierwszych dniach przychodziły z Ukrainy, przyszła mi do głowy jeszcze inna opcja.
Może jest tak, że to jest elementem kampanii prezydenckiej, gdzie każdy z kandydatów musi (nagłaśnijąc wydarzenie) dać się poznac jako odpowiedzialny ukraiński patriota, który robi wszystko aby ratować swój naród. W tej sytuacji pani premier daje z siebie wszystko, a pan prezydent zwraca się o pomoc na arenie miedzynarodowej i (manifestując to przed współobywatelami). Ważne żeby nie dać się zwariować. Ten kto 10 razy woła „pożar” może się kiedyś na tym przejechać.
@ Frycek von Hayek 23:58
Rozpatrywany przypadek zejścia śmiertelnego ,ktore nastąpiło w wyniku zaaplikowania szczepionki można zakwalifikować do obu kategorii wymienionych przeze mnie zdarzeń.
Pierwszy przypadek–zachorowałem.
Wskutek zaszczepienia organizm tak został zainfekowny,że mimo iż nie zdążyłem zachorować na „schweinegrippe”,efekt był taki ,jakbym padł ofiarą najcięższego przypadku tejże grypy,co skutkowało zejściem śmiertelnym.I z punktu widzenia nieboszczyka,znaczenie czy zgon nastąpił wskutek choroby ,czy też innych powikłań powstałych wsutek zaszczepienia jest… bez znaczenia.Może to jedynie być sygnalem ostrzegawczym dla farmaceutów czy lekarzy,że eksperyment się nie udał,że nie ma uniwersalnego leku ,a skutki uboczne mogą być nieodwracalne.Ale to przekracza zakres rozpatrywanych zdarzeń.
.
Drugi przypadek–nie zachorowałem–bo szczepionka wyprzedzila chorobę i wskutek jej piorunującego działania już nigdy więcej nie zachoruję
A dawkowanie lekarstwa powstałego wskutek reakcji cukru, drożdzy i H2O też trzeba przeprowadzać właściwie (…”gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany –zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu !”).
Pędzę …po cukier !
Poponuję, aby wysłać red. Ziemkiewicza na Ukrainę w ramach pomocy. Napisze parę komentarzy i sytuacja zostanie opanowana, przynajmniej wirtualnie. Tylko czy taka pomoc mogłaby zostać uznana za humanitarną?
Ukrainę zamieszkuje 46 mln ludności.Zmarło około 50 osob.Ile śmiertelnych ofiar przynoszą wypadki drogowe w tym samym okresie ? Jaki procent zachorowań i zgonów jest podstawą ogłaszania epidemii na poziomie agresji nieprzyjaciela- jest medycynie znany.Kto panikuje w celach politycznych ? Tak sobie myślę,że nawet plagi egipskie są kiełbasą wyborczą z polskim udziałem na prezydenckim poziomie. Zostawmy to rządom i resortom zdrowia ! I Opatrzności. Zachowajmy proporcje !
Tam gdzie bieda, smrod i ubostwo, to i wszelkie rodzaje grypy czy innych chorob zbieraja swe zniwo. Polska to moze nie najbogatszy kraj, ale o higiene publiczna i prywatna w wielu miejscach potrafi sie zadbac. Z drugiej strony ogolne szczepionki przeciwko grypie wzmacniaja odpornosc organizmu. Tak mi sie z osobistej praktyki wydaje. Przez ostatnie 2 -3 lata sie szczepilem i nic wiekszego poza silnym przeziebieniem mnie nie dotknelo. Natomiast wczesniej 2 – 3 choroby rocznie to byl standard. Pytanie czy wina tego stanu rzeczy nie lezala gdzie indziej? W tym roku sie nie szczepilem, wiec zobaczymy, co z tego wyjdzie…
Hihihi, Boze co ja zrobie – nie uzywam cukru !?!
Trafny komentarz ale co z tego jak i tak media żyjące z sensacji będą podgrzewać atmosferę a zarobią na tym tylko koncerny medyczne.
Wiara w szczepionki poprawia samopoczucie! Jak ludzie tego potrzebują, to niech sobie wierzą. Ja poprawiam sobie nastrój czytając klasyków. W USA ludzie rzadko korzystają z pomocy lekarza, bo to oznaka słabości, a leczą się zazwyczaj „na własną rękę” i dlatego w okresie „grypowym” tak wielu z nich umiera. A biedniejsi korzystający z najtańszego ubezpieczenia, lub nieubezpieczeni, czekają w kolejkach do lekarza dłuższych niż u nas. O jakości usług medycznych w takich miejscach nie piszę, bo nie chcę psuć dobrego samopoczucia czytającym. Ludzie umierali, umierają i będą umierać z powodu chorób wywołanych wirusem, czy bakterią. A, że umieralność wśród biedniejszej grupy społecznej jest większa, to – żadna nowość! Teraz czekam, aż wynajdą następną chorobę, bo jest kryzys ekonomiczny i niecierpliwość producentów szczepionek staje się widoczna! Przykro patrzeć i słuchać, jak przy okazji nowych „epidemii” pierwszą ofiarą staje się zdrowy rozsądek!
Grypę można przeżyć ,ale bez Kataru naturalnie..
Od dwóch lat mieszkam na Ukrainie (wyjazd służbowy) – w tym roku sezon grzewczy rozpoczął się 15-go października. Piramidalne bzdury jakie pojawiają się na temat tego kraju w Internecie (sygnowane często nazwiskami WYBITNYCH dziennikarzy) przerastają najśmielsze wyobrażenia o ludzkich zdolnościach…
Panie RAZ, proszę nie lobbować na rzecz niemieckich koncernów cukrowniczych..
Jak już, to miód z własnej pasieki.
@ Savonarola – jedyny słuszny tekst.
Gratulacje!
osobiście polecam szczepionkę doustną. Codziennie rano i wieczorem kileszeczek własnej nalewki. Takie było lekarstwo mojej babci, a dożyła 98 roku życia. Na zdrowie
Panie Redaktorze! Przez media przemknęła i zaraz zniknęła wiadomość o tym, że sezon grzewczy na Ukrainie rozpoczął się dopiero 1 listopada. Rozumiem, że mają trudności płatnicze wobec Rosji za gaz, ale tak oszczędzać kosztem obywateli, to tylko chyba piękna Julia potrafi. W tym roku wcześniej nadeszły jesienne chłody i powinni wcześniej ogrzewać mieszkania. My mieliśmy już ciepłe kaloryfery od 1 października. Uważam że wyziębienie mieszkań może być jedną z istotnych przyczyn wystąpienia wzrostu zachorowań na grypę, jaka by ona nie była: ludzka, ptasia czy świńska. Serdecznie pozdrawiam.
Krewny mieszka w Tomaszowie Lubelskim, jego komentarz na temat grypy (lekko śpiewnie): „Ta, oni zawsze umierali, tylko nikt nigdy o tym nie trąbił, ja nie wiem, czego tak teraz…A my to nawet kataru nie mamy. „
W Polsce wirus TuskPO czyni olbrzymie szkody. Społeczeństwo będące pod wpływem mediów nie zdaje sobie z tego sprawy. Może na to trzeba szczepionki?????
byla ptasia, teraz jest swinska.ciekaw jestem jaka bedzie nastepna i czy da sie przed nia zaszczepic zanim zostanie wykryta
Jedno pytanie do pana redaktora: czy był pan w Meksyku??? Pisze pan że to biedny kraj. Widać nigdy pan tam nie był i powtarza tylko stereotyp kraju zacofanego. To prawda istnieją tam dzielnice nędzy gdzie ludzie żyją w kartonowych i blaszanych barakach, jak w każdym państwie ameryki środkowej i południowej, ale to jest tylko pewien wycinek społeczeństwa. Jak by pan pojechał na wakacje na przykład do Acapulco, to przy tym kurorcie nasz Sopot to nawet nie trzeci a czwarty świat. A i dojechał by pan tam autostradami, a naprawdę życzył bym sobie żebyśmy mieli takie autostrady jak w Meksyku. Zresztą Meksyk organizował MŚ w piłce nożnej czy Olimpiadę, wydaje mi się że Polska nawet za 20 lat będzie za biedna żeby wogóle starać się o takie imprezy. Proszę więc na przyszłość ostrożnie używać pojęć „kraj biedny” nie mając wiedzy o czym się pisze.