HAHAHA1N1

Julian Bogdanowicz rysował przed laty dwóch naukowców w laboratorium, z których jeden pokazuje jakąś probówkę i mówi: „Udało nam się wynaleźć doskonały lek, trzeba tylko wymyślić teraz odpowiednią do niego chorobę”.

Kolejne enuncjacje o zagrożeniu „świńską” grypą A/H1N1 oraz miliardach asygnowanych przez rządy państw rozwiniętych na szczepionki o niewiadomym działaniu i ogromne zapasy leków antywirusowych o krótkim terminie ważności dowodzą, iż żart karykaturzysty się spełnił.

Zdumiało mnie stwierdzenie specjalisty w jednej z gazet, iż wspomniany wirus z niewiadomych przyczyn w jednych krajach wydaje się mniej zjadliwy niż w innych. Tę przyczynę widać wszak gołym okiem: grypa kosi w krajach biednych – w Meksyku czy na Ukrainie. W obu większość ofiar śmiertelnych stanowią najbiedniejsi. Do zabicia człowieka niedożywionego, wychłodzonego i pozbawionego opieki medycznej nie trzeba żadnego superwirusa, wystarczy zwykła grypa, ta, która co roku zabija w Polsce kilka tysięcy osób, i nikt się tym nie podnieca. Toteż w obu wymienionych krajach okazuje się, że ofiary nowego typu wirusa stanowią drobny ułamek wszystkich zgonów. „Świńska” grypa jest więc wręcz łagodniejsza od „zwykłej” – w Polsce na 170 zarejestrowanych wypadków tylko kilka przebiegło z gorączką powyżej 38 stopni.

Wszystko to jednak furda, gdy można w krajach bogatych pokazać odpowiednio zmontowane dantejskie sceny z Meksyku, a teraz Ukrainy, i narobić paniki, w której rządom łatwiej wyrzucać miliardy na medykamenty zamiast na pojenie obywateli herbatą z sokiem malinowym, co na pewno dałoby więcej. Bardzo jestem ciekaw, jak zareagują na panikę Polacy. Proponuję masowe wykupywanie cukru. Nie ma to mniej sensu niż działania np. prezydenta Obamy, a jest bardziej zgodne z naszą tradycją.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(171) Komentarzy do “HAHAHA1N1”

    -
  1. edek45 pisze:

    Nie trzeba być wielce „uczonym” zeby wiedziec iż przy chorobach wirusowych leczy się ich następstwa. Reszta to pic na wodę, jak np. z maseczkami które można se zakładać na pupę a efekt będzie taki sam.

    Dobre 0

  2. Feminek pisze:

    Chapeau bas Panie Ziemkiewicz Widzę że zna się Pan również na medycynie To kolejny temat, na który Pan sie mądrzy Po ekonomi,GMO, prawie itd. Chapeau bas

    Dobre 0

  3. Kapol pisze:

    Zgadzam się w pełni na stwierdzenia zawarte w artykule.

    Dobre 0

  4. zagajnik spokoju pisze:

    Ci sceptycy potrafią zadziwić świat swoją lekkomyślnością .Zazwyczaj po okazaniu się że nie mili racji idą w zaparte i nawet przypomnienie im nagranej czy napisanej przez nich tezy nie podzielają mówiąc tak . Przecisz mówiłem że tak będzie .

    Dobre 0

  5. Stanisław pisze:

    Brak higieny a nie bieda.Pokaż swoje WC a powiem kim jesteś co dotyczy też miejsc publicznych w Polsce.Totalny syf ! Sanitariaty to ostatnia pozycja w kosztach biznesu.Kibel do spółki na kilka sklepów.Słaby nadzór Sanepidu nad wylęgarniami chorób szczególnie w branży spożywczej.Takie np.zwroty ze sklepów wyrobów mięsnych już „sinych” od wylegiwania się w gablotach z temperaturą pokojową do ponownego przetworzenia. Czy mozna wierzyć,że sklep sprzedaje wszystko na pniu lub koncówki zabiera personel w ramach deputatu branżowego. Co do zasady odbiór w celu utylizacji odpadów/niejadalnych też/ z gospodarstwa domowego musi potwierdzać stosowna umowa bez prawa powrotu do obiegu.Kto to egzekwuje ? Czy ktoś widział jako powszechne zjawisko pojemniki na niejadalne odpady żywnościowe,które zawierają przeterminowany świeży boczek aby nie trafił z powrotem jako pieczona rolada z boczku ?Popularni „śmieciarze” nurkują w kontenerach a nawet śpią przykryci fermentującą ale ogrzewającą zawartością.A potem paradują po ulicach w strojach „służbowych” z resztkami bigosu i zupy kontenerowej na plecach z założeniem ,że nadwyżki spadną na chodnik lub zupa wyschnie a strój wyjałowi się pod wpływem ultrafioletu. Tak sobie myślę o florze bakteryjnej Polaków i odporności ogólnej,że nawet kryzys się cofnął… od smrodu ?

    Dobre 0

  6. Hanula pisze:

    nie szczepie sie na grype i uwazam, ze ta cala kampania to tylko nabijanie kabzy firmom farmacuetycznym; owszem, osoby z POChP czy cukrzyca niech sie szczepia,ale nia ma sensu szczepic wszystkich. Nadmierna stymulacja ukladu immunologicznego to nie jest dobra; moj znajomy interenista powiedzial,ze po tej szczepionce uklad immunologiczny moze zaczac produkowac przeciwciala przeciwko komorkom trzustki produkujacym insuline i cukrzyca gotowa.

    Dobre 0

  7. Frycek von Hayek pisze:

    @jancia:
    pal diabli specjalizacje, doktoraty, uczone zjazdy, obrzedy, jaja, narady…
    Nie zostalo tej nalewki?… Tez bym sie uodpornil…
    Pozdrowienia tak serdeczne…

    Dobre 0

  8. andre pisze:

    Do Adama Łukasiewicza,
    Jak zwsza samo czgtaznie i pizanie wymaha wyobrabni, znuf trzea uzywac fiutka nie mzgu. To lepiej robi dla zdrowia. Polecam płaszcze przeciwdeszcowe w trakcie deszczu (zwykle bardzo trudno dostępne ) Hahahaha8N, a także wszelką używkę do palenia, picia… etc. (reprezentanci aktualnej stolicy zawsze mogą też coś wciągnąć do nosa). Ja zapalę sobie paupuirosa;)

    Dobre 0

  9. Tajemniczy don Pedro pisze:

    Oczywiście, że wykupimy cukier. mielibyśmy tę herbatę z sokiem malinowym pić bez cukru?!

    Co zaś do grypy („świńskiej”), to miałem to – małe przywlokło z przedszkola (mieszkamy w USA). Żadnego przeziębienia nie przechodziłem tak łagodnie, jak tej „morderczej” grypy. Z lekarzem się zgodziliśmy, że nie ma sensu brać Tamiflu.

    Dobre 0

  10. Roza pisze:

    Na Ukrainie grypa POprostu ZABILA 53 One nie zmarly.Rzeczywiscie nalewka z malin najlepsza prosze tylko nie przedawkowac bo moze okazac sie dawka smiertelna.Pozdrawiam pana redaktora Na zdrowie.

    Dobre 0

  11. śmieszek pisze:

    Wtorek, 18 października 2005

    Amerykańscy naukowcy ożywili wirusa morderczej grypy z 1918 roku
    Hiszpanka może powrócić

    Przegląd 12:30

    Była to najbardziej śmiertelna epidemia XX w. W latach 1918-1919 wirus grypy zwanej hiszpanką zaraził co piątego mieszkańca Ziemi i zabił około 40-50 mln ludzi.

    Podczas zwykłej grypy najczęściej umierają osoby w podeszłym wieku i małe dzieci, zgon zaś powodują wtórne infekcje bakteryjne. Ale hiszpanka kosiła ludzi w kwiecie wieku. Uśmiercił ich wirus, który wnikał głęboko do płuc i zamieniał je w krwawą miazgę. W październiku amerykańscy naukowcy oznajmili o spektakularnym sukcesie, który prof. John Oxford z Royal London Hospital uznał za najważniejsze wydarzenie w wirusologii od wielu lat. Jeffery Taubenberger wraz z zespołem Instytutu Patologii Sił Zbrojnych USA odczytał kod genetyczny mikroba zabójcy. Dzięki temu Terrence Tumpey, mikrobiolog z Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom Zakaźnym w Atlancie, zdołał ożywić śmiercionośnego wirusa z 1918 r. Niektórzy ostrzegają, że gdy reanimowany morderca wydostanie się z laboratorium lub wpadnie w ręce terrorystów, dojdzie do tragedii na niewyobrażalną skalę. Ale naukowcy argumentują, że ułatwi to prace nad antywirusowymi lekarstwami i szczepionką.

    Materiał genetyczny sprawcy globalnej pandemii przetrwał w przechowywanych w chłodniach tkankach płucnych dwóch amerykańskich żołnierzy zmarłych na grypę 26 września 1918 r. Z kolei patolog Johan Hultin znalazł fragmenty martwego od lat wirusa w zwłokach pochowanych w wiecznej zmarzlinie Inuitów na Alasce. Do wioski Inuitów zwanej Taller Mission zarazę przyniósł listonosz, jeżdżący psim zaprzęgiem. Spośród 80 mieszkańców tylko ośmiu ocalało. Zmarłych pochowano w masowych grobach za pomocą przysłanych przez wojsko koparek parowych. Po epidemii nazwę miejscowości zmieniono na Brevig Mission. Hultin wyprawiał się tu dwukrotnie – w 1951 i 1997 r. Starszyzna niechętnie zgodziła się na otwarcie grobów – Inuici lękali się że rozgniewają się duchy. W 1997 r. z większości zmarłych pozostały tylko kości. Johan Hultin znalazł jednak dobrze zachowane ciało otyłej kobiety, które tkanka tłuszczowa uchroniła przez rozkładem. Połączone sekwencje materiału genetycznego wirusa naukowcy umieścili w bakteriach. Kiedy te ostatnie zaczęły mnożyć się na pożywce, geny wirusa zreorganizowały się samoistnie. Okazało się, że wirus, należący do typu H1N1, zachował swe potworne właściwości. Zazwyczaj myszy zarażone ludzką grypą odczuwają tylko lekkie osłabienie. Ale wszystkie gryzonie potraktowane ożywionym zarazkiem z 1918 r. padły na skutek krwotoków płucnych. Analiza struktury mikroskopijnego zabójcy przyniosła niepokojące rezultaty. Do tej pory sądzono, że śmiercionośny zarazek z 1918 r. powstał, gdy wirus grypy ptasiej przyłączył materiał genetyczny wirusa grypy ludzkiej. Właśnie w ten sposób narodziły się wirusy odpowiedzialne za epidemię grypy azjatyckiej z 1957 r. i grypy Hongkong z 1968 r. Specjaliści wyrażali obawy, że wirus grypy ptasiej H1N5, grasujący obecnie w Azji, który zabił setki tysięcy ptaków i 60 ludzi, może również połączyć się z zarazkiem grypy ludzkiej i doprowadzić na całym świecie do 150 mln zgonów.

    Badania wykazały wszakże, że mikroskopijny morderca z 1918 r. jest wirusem czysto ptasim, który nie połączył się z ludzkim, lecz nabrał swych przerażających właściwości w wyniku mutacji. Jeffery Taubenberger przypuszcza, że wystarczyły zmiany w 25-30 aminokwasach w proteinie wirusa spośród ogółem 4400, aby mikrob groźny tylko dla ptaków stał się wyjątkowo zaraźliwym i zabijającym ludzi potworem. Naukowcy biją na alarm – podobne mutacje zachodzą już w niektórych szczepach H5N1. Potrzeba około 10 zmian w kodzie genetycznym, aby wirus ptasiej grypy zaczął masowo zarażać także ludzi, tak, jak morderca z 1918 r. Do tej pory w niektórych podtypach H5N1 doszło do pięciu takich zmian. Nie oznacza to, że katastrofa jest nieuchronna. Nikt nie wie, czy nastąpią dalsze mutacje i jak długo może to potrwać. Wirus grypy ptasiej był przecież w Azji obecny przez dziesięciolecia i nie zmienił się w bestię. Ale niebezpieczeństwo istnieje. Pandemia z 1918 r. może nastąpić jeszcze raz.

    Krzysztof Kęciek

    Dobre 0

  12. śmieszek pisze:

    Typowy przykład polskiego dziennikarstwa : napisać o czymś o czym się nie ma pojęcia.
    Szanowny Pan Autor raczy nie wiedzieć że WIRUSY MUTUJĄ. To co obserwujemy na Ukrainie może być nowym obliczem wirusa. Krwotoczne (?) zapalenie płuc to nie żarty. Pisząc w tak ważnym dzienniku warto wiedzieć co się dzieje na świecie. Mówi się o depopulacji, zatrutych szczepionkach itd. Jak Pan Ziemkiewicz skomentuje np to :

    88

    Dobre 0

  13. Pawel pisze:

    Ze wszelkimi masowymi zachorowaniami jest tak jak z ogniem: potrzeba wystarczająco dużo podatnych na zakażenia ludzi, bo w przeciwnym razie ognisko epidemi samo zgaśnie.

    Dlatego osobiście uważam, że kanalie które uważaja, że to inni powinni się szczepić (bo nie chcą ponieść minimalnego ryzyka związanego z efektami ubocznymi szczepień) przyczyniają się do rozprzestrzeniania się epidemi i są współodpowiedzialne za zgony osób, które umierają w kolejnych epidemiach grypy i innych chorób zakaźnych.

    Moja rodzina zaszczepiła się w zeszłym tygodniu, ale nie każdy rząd dba o swoich obywateli oferując darmowe szczepienia, więc rozumiem, że czasami po prostu kasa idzie na wino (dla małp), zamiast na szczepienia.

    Wczoraj w rzepie, ktos anonimowo napisał artykół w ktorym podał, że czeski laborant wykrył w szczepionce na świńską grypę sekwencje wirusa ptasiej grypy. Ozacza, to że firma wyprodukowała szczepionkę, która najprawdopodobniej uodparnia na obydwa rodzaje grypy, co nie bylo jasno napisane w tym artykule. Nie rozumiem dlaczego ludzie oburzają się, że zyskają odporność na dwie obecnie najgoźniejsze wirusy grypy?

    Dobre 0

  14. Aramis pisze:

    @Bacz

    Nie ma Pan zupełnie racji, bo szczepienia przeciw grypie tak nie działają, szczepienia przeciwko żółtaczce też nie zawierają czynnych wirusów. Było coś ewentualnie podobnego przy ospie prawdziwej, ale namawianie na eksperyment z wypuszczeniem nowego wirusa uważam za nieodpowiedzialne – zwłaszcza, że nie podał tu Pan iż potraktował to Pan jako dowcip i satyrę.

    Dobre 0

  15. Tomek pisze:

    WHO podaje:
    (…)Preliminary epidemiological data analysis indicates that severe cases and deaths primarily occur among previously healthy young adults aged 20 – 50 years. Fatal and severe cases are reported to have sought medical attention 5 to 7 days after onset of symptoms(…)

    Panie Redaktorze! To byli chorzy w sile wieku, czyli niby tacy, co powinni dać sobie z radę (przy pomocy antybiotyków) z zapaleniem płuc, czyli najczęstszym śmiertelnym powikłaniem. Jeżeli dzisiaj mamy problem z łóżkami internistycznymi w szpitalach, to chyba nie jest tak trudno sobie wyobrazić, że jeżeli zachorowania będą liczyć się w tysiącach, a niech 1-2 % będzie wymagało hospitalizacji, to jak pomóc tym ludziom?

    (…)As of 30 October 2009, over 2,300 individuals have been admitted to hospital, including over 1,100 children. One hundred and thirty one (131) cases have required intensive care, including 32 children(…)

    Czy łatwo będzie znaleźć 2300 miejsc w szpitalach?
    A skąd 32 respiratory dla dzieci?

    Nadal uważa Pan, że nie ma problemu?

    Dobre 0

  16. wicenigga pisze:

    Cukier wręcz najlepszy na taki słuczaj. I trochę drożdzy. Po dwóch tygodniach mamy z kilograma 0,7 l super szczepionki doustnej, nie tylko na grypę. Hmmm… a Ukraińcy jednak zapadają…

    Dobre 0

  17. jancia pisze:

    Co się stało z ptasią grypą i chorobą wściekłych krów. Czyżby ustąpiły?
    Tak tylko pytam bo cos o nich cicho.Podpowiadam decydentom .Na wiosnę ogłosić krecią grypę.Te cholery zryły mi cały trawnik.Taki ruch z ich strony nie wróży nic dobrego.Najlepsza szczepionka to nalewka z malin której dziś sobie nie żałowałem.Tak mi teraz dobrze.Jestem gotowy stawić czoła największej zarazie jaką jeszcze wymyśli P.Kopacz.Biznes na służbie zdrowia musi być robiony -a co!No to daj Boże zdrowia i po maluśkim.Pozdrawiam wszystkich zlęknionych o pardon złaknionych.

    Dobre 0

  18. booboo pisze:

    >a jest bardziej zgodne z naszą tradycją.
    O to to to!
    Do dziś pokolenie moich Ojców i Dziadów wspomina z rozrzewnieniem te błogie, słodkie czasy gdy Polska rosła w siłe a ludzie żyli coraz dostatniej, w efekcie w domu było ile bądź cukru na takie małe kratki i trzeba było coś z tym robić, więc instalowało się w łazience miedziane rurki i jedziemy..

    Dobre 0

  19. Frycek von Hayek pisze:

    @Az: nie do konca. Mozna sie zaszczepic, i wykitowac na skutek szczepienia – prosze poszukac historii z USA 1976. Podobnie bylo ze szczepionka przeciwko Heine-Medina w latach 50-tych.

    Dobre 0

  20. Az pisze:

    Połowa lekarzy jest za szczepieniem, a połowa przeciw : szczepiąc się uczestniczę w losowaniu dwóch zdarzeń :1. nie zachoruję 2. mimo zaszczepienia -zachoruję(medycyna zna takie przypadki ).Wartośc prawdopodobieństwa zajścia każdego takiego zdarzenia jest równa 1/2 ,czyli 50 %,stąd też taki rozkład wśród medyków : po 50 %. Nie uczestnicząc w powszechnym programie szczepień też mam do rozpatrzenia dwie sytuacje;zachoruję lub nie zachoruję(też po 50 % cenne).Tylko,wtedy taniej mi wychodzi i mogę zaoszczędzoną na szczepionce kwotę przeznaczyć np na zakup cukru ,z którego może (pro domo sua oczywiście!) powstać lekarstwo 40 % ,50% …~`100%,ktore umiejętnie dawkowane pokona wszelkiej proweniencji wirusy :zmutowane i te niezmutowane!

    Dobre 0

  21. matti pisze:

    Przypuszczam, że elektorat Platformy został już zaszczepiony. Wszak lemingi są bardzo podatne na stadne zachowania. Ponadto choroba: nieważne- dżuma cholera czy katar kiszek jest bardzo nośnym środkiem propagandowym, pozwala zapomnieć, że polskich stoczni już nie ma, że wymiar sprawiedliwości w Polsce to fikcja, że Premier RP nie wiedział ,że miał dziadka w Wehrmachcie a głowny doradca Premiera to tajny donosiciel czerwonych bandytów. I pomyśleć że komunizm tak jak nazizm to ideologia zbrodnicza. To ja już wolę grypę, może być świńska

    Dobre 0

  22. P.T.Szymański pisze:

    Coś tak, jak patrzę na buźkę Wiktora Juszczenki, nota bene honorowego rezuna UPA i przyjaciela prezydentów Aleksandra Kwaśniewskiego i Lecha Kaczyńskiego, to nie mogę oprzeć się myśli, że ta „epidemia” grypy to dla niego dar Niebios (czy czegoś, w co on wierzy, o ile – co wątpliwe – wierzy w cokolwiek). Za chwil parę przecież użyje jej jako pretekstu do wprowadzenia stanu wyjątkowego.

    I przełoży bezterminowo, do uporania się z problemem grypy wybory prezydenckie rozpisane bodaj na początek 2010 r. Uporanie się z „epidemią” może trwać miesiące, jeśli nie lata… a wiadomo, że Ukraińcy drugi raz na trick p.n. „Pomarańczowa Rewolucja” się nie nabiorą i Juszczenko ma zerowe szanse na reelekcję. Raczej pomysł z ponownym faszerowaniem się dioksynami też już jest nie do powtórzenia…

    Co ciekawe przy tym, jedną z pierwszy reakcji władz Ukrainy na „epidemię” było wprowadzenie na granicy z Polską obostrzeń (przymusowe badania lekarskie itp.) w ruchu idących od nas DO nich. Elementarna logika nakazywałaby w takiej sytuacji raczej wprowadzić restrykcje dla wyjeżdżających Z Ukrainy, nieprawdaż? Ukraińcy wykorzystali po prostu „epidemię”, by dokuczyć i upokorzyć Polaków udających się na Wszystkich Świętych z pielgrzymkami na groby bliskich na Kresach Wschodnich RP, aktualnie (oby tymczasowo) pod administracją Ukrainy.

    Dobre 0

  23. Al pisze:

    nz Pisze:
    01/11/2009 o 23:07

    Leczenie grypy wyłącznie herbatą z malinami to świetny pomysł. Proponuję aby zdemaskować inne spiski lobby farmaceutycznego – np. jestem przekonany, że nowotwory to wspólny wymysł lekarzy, producentów pigułek i cwanych stacji telewizyjnych. Na pewno w rodzinnych stronach Pana Rafała znachorzy skutecznie leczyli raka (a może nawet grypę) za pół ceny, więc niech da nam znać jak zaoszczędzić parę groszy i w tym przypadku.

    Uprzejmie namawiam aby zechciał Pan sprawdzić jakie patenty na leczenie nowotworów są w posiadaniu Polaków i dlaczego nawet o nich nie wiemy nie mówiąc o zastosowaniu w praktyce. Proszę sprawdzić jakie kwoty byłe oferpwane za przejęcie tych patentów i dlaczego mimo tak korzystnych ofert do transakcji nie doszło. To co Pan napisał ma się nijak do obecnej rzeczywistości medycznej.

    Dobre 0

  24. jerzy pisze:

    Ciekawe skad Pan Redaktor ma te informacje, oczywiscie ze faktem jest ze najwiecej ofiar jest w krajach biednych jak Meksyk czy Ukraina jednak USA zalicza sie do krajow t.zw.bogatych i ilosc ofiar smiertelnych z powodu tego wirusa przekracza juz 2500 osob nie mowiac o ilosci zachorowan, w samym stanie Lousiana jest obecnie zamknietych kilka szkol z tego powodu. Rozumiem ze artykul ten zostal tylko napisany w celu t.zw. pokrzepienia serc albo ducha co kto woli, i tyle.
    Z powazaniem

    Dobre 0

  25. niepo pisze:

    @Molas Pisze:
    01/11/2009 o 23:11

    Racja!

    niepo

    Dobre 0

  26. Molas pisze:

    proponuję, żeby rząd się zaszczepił, jak świńska grypa to świńska

    Dobre 0

  27. Szydeł pisze:

    Rozumiem cynizm autora, bo sam troche poznaję mechanizmy działania firm farmakologicznych i tego jak bardzo chcą sprzedać swój produkt (bo rynek leków to już czysta ekonomia, bez mrzonek o wyeliminowaniu chorób – chyba że dotycza kraju, który jest w stanie wyłożyc na badania). Jest tylko jedno ale:

    Świńska grypa zaatakowała w kwietniu. Choć nie spowodowała większej ilości zgonów niż coroczne jej odmiany to w samej Wielkiej Brytanii (pomijając już Meksyk) liczba zachorowań niebezpiecznie zbliżyła się do poziomu progu, powyżej którego uznaje się, iz mamy do czynienia z epidemią. Natomiast statystyki pokazują, że największy wysyp grypy jest w okresie jesienno-zimowym mniej więcej październik-styczeń. Więc skoro ten szczep spowodował tyle przypadków w kwietniu i latem, kiedy to z reguły zachorowalność jest b. niska, to jesienią możemy miec powaźny problem. Sęk w tym, że ten szczep wirusa jest nie tyle mocno zjadliwy (bo umarłby sporo więcej osób) ile zupełnie nieznany dla naszego układu immunologicznego. Dlatego też w przypadku zetknięcia sie z tym typem, nasz organizm nie będzie umia się obronić i jest niemal pewne że zachorujemy. Jeśli w dodatku jestesmy osłabieni czy mamy inne przypadłośći zdrowotne, to niebezpieczeństwo powikłań wzrasta.

    Zgadzam się, że medialna panika jest mocno wyolbrzymiona. Sa jednak naukowe podstawy by sądzić, że świńska grypa może być problemem. Wiem że rząd brytyjski dogadał się z wielkimi koncernami jak GlaxoSmithKline czy Roche i obiecał pełny zwrot kosztów badań nad szczepionką, nawet w przypadku niepowodzenia. Można sądzić że badania zmanipulowano czy przejaskrawiono, a szefami koncernów kierował czysty cynizm w związku z łatwą kasą. Jest jednak możliwość, że władze brytyjskie postanowiły „chuchać na zimne” i w najlepszym przypadku wyrzucić troche pieniędzy w błoto, niż stanąć przed widmem epidemii.

    Dobre 0

  28. niepo pisze:

    @jaro Pisze:
    01/11/2009 o 22:51

    Pewnie jest pan mlodym czlowiekiem, w Polsce to byl standard,
    kazdy wychodek dworcowy w latach 1970-1980 byl syfem nie do opisania.
    Daj pan Ukrainie troche czasu.
    Pozdrawiam.

    niepo

    Dobre 0

  29. nz pisze:

    Leczenie grypy wyłącznie herbatą z malinami to świetny pomysł. Proponuję aby zdemaskować inne spiski lobby farmaceutycznego – np. jestem przekonany, że nowotwory to wspólny wymysł lekarzy, producentów pigułek i cwanych stacji telewizyjnych. Na pewno w rodzinnych stronach Pana Rafała znachorzy skutecznie leczyli raka (a może nawet grypę) za pół ceny, więc niech da nam znać jak zaoszczędzić parę groszy i w tym przypadku.

    Dobre 0

  30. niepo pisze:

    @Sebastian (lekarz) Pisze:
    01/11/2009 o 22:39

    To pewnie prawda, tylko dlaczego 50% lekarzy jest wrogiem
    masowych szczepien a 50% je popiera.
    Poza tym argumentacja jest dziwna, mowi sie o nowej fali zmutowanego wirusa, przeciez kazda szczepionka jest do wirusa dopasowana, wiec na zmutowanego nie ma ani szczepionki ani lekarstwa.

    niepo

    Dobre 0

  31. jaro pisze:

    Dlaczego tak mało zwraca się uwagę na karygodne wręcz błędy i zaniechania ukraińskich władz państwowych i samorządowych, które przyczyniły się pośrednio do nagłego zwiększenia zachorowań na grypę ? Zamiast dbac o opiekę zdrowotną obywateli , to ci „pomarańczowi” nacjonaliści budują bolszoje pomniki zbrodniarzom-ludobójcom z tzw. OUN-UPA, jak Banderze czy Szuchewyczowi ( ten drugi rozkazywał upowcom „Polaków wycinac w pień …”, a pomimo to dwa lata temu Juszczenko ogłosił go oficjalnie bohaterem Ukrainy !) .
    Kto będzie na wycieczce we Lwowie i bedzie zwiedzał ukraińską narodową katedrę grekokatolicką Św. Jura to odradzam skorzystania z toalety znajdującej się na terenie katedry. Takiego zasyfionego i smierdzącego kibla nie widziałem już dawno ! Jeżeli przy narodowej katedrze jest taki poziom higieny, to co musi byc w innych miejscach ? I czemu my się dziwimy ?…

    Dobre 0

  32. adacwa pisze:

    Project Camelot – wywiad z Jane Burgermeister PL 1/6
    Zobaczcie to i podajcie dalej.

    Dobre 0

  33. Bacz pisze:

    Ponieważ szczepionek jest mało i są dosyć drogie, lekarze powinni opracować metodę jak zdrowe, przebadane osoby, które zostały by zaszczepione na grypę mogły by zarażać innych tymi „szczepionkowymi” wirusami. Szczepionka to jest bowiem też wirus, bardzo podobny do wirusa choroby, tylko pozbawiony zjadliwości. Wtedy wystarczyło by zaszczepić np. 1% ludzi, oni pozarażali by resztę i w ten sposób wszyscy nabylibyśmy odporności na chorobę.

    Dobre 0

  34. Sebastian (lekarz) pisze:

    W kwestiach politycznych zgadzam sie niemal zawsze, ale z tym co tutaj przeczytalem – absolutnie nie! Panie Rafale, najwiecej zgonow nie pochodzi tylko z „biednego” Mexyku, ale tez z bogatych USA. Podczas pandemii „hiszpanki” wcale nie umierali „niedozywieni, wychlodzeni i pozbawieni opieki” staruszki, ale mlode i silne osoby

    Dobre 0

  35. Grzegorz pisze:

    @redaktor
    Cynizm i szyderstwo potrafi pan wykorzystac w sposob znakomity, jestem pelen uznania. Pytanie mam tylko takie. Po co pan to robi?
    Stosujac pana logike mozna powiedziec, ze to nie pijany kierowca powodujacy wypadek jest niewinny bo to przeciez wina wypitego alkoholu. Przeciez dopoki nie ma zgonu to nie ma problemu, nieprawdaz?
    Dopoki dziecko nie zachoruje na gruzlice to przeciez nie ma powodu zeby je szczepic. Po co sie szczepic na tezca, przeciez wystarczy unikac zabrudzen ran. A wogole, po cholere ten caly system farmaceutyczny skoro on tylko dba o kase?
    Czy nie uwaza pan panie redaktorze, ze nieco przesadza pan ze swym cynizmem i szyderstwem?
    Po co kupowac gazety, przeciez redaktorzy pisza dla pieniedzy, na pohybel redakcjom gazet!
    A tak juz na serio, nie pan raczej zajmie sie opisywaniem sceny politycznej i zostawi sprawe grypy i innych chorob. Przeciez nie mozna znac sie na wszystkim.

    Dobre 0

  36. niepo pisze:

    JarekM Pisze:
    01/11/2009 o 21:35
    To pewnie prawda, tylko po co?

    niepo

    Dobre 0

  37. Media odnotowują każdy przypadek tej całej świńskiej grypy. bo zachorowało już 100 osób a jedna zmarła. a czemu nikt nie powie, że rocznie w samych Stanach umiera około 20 000 osób na grypę i jej powikłania? czemu nikt nie powie, że w grupie podwyższonego (a nie wysokiego) ryzyka znajdują się dzieci, starsi i ogolnie niedożywieni? osobiście szlag mnie trafia, jak wszędzie trąbią o tym bez najmniejszego przemyślenia.

    Dobre 0

  38. Adam Łukasiewicz pisze:

    http://wiadomosci.onet.pl/2070354,12,ukraina_grypa_zabija_takze_lekarzy,item.html – lekarze, jako przeważnie biedna grupa społeczna, umarli na świńską grypę, bo byli zaniedbani i niedożywieni?
    Zalecałbym więcej pokory i niewypowiadanie się na tematy, o których nie ma Pan pojęcia. Pisze Pan dla jednej z najbardziej znaczących polskich gazet, więc mógłby Pan sobie darować podobne mądrości. Nie będę się spierał, czy w tym temacie ma Pan rację, czy nie, bo myślę, że nam obu brakuje fachowej wiedzy. Naprawdę poważnemu publicyście nie przystoi dedukować ad hoc ze swojego światopoglądu jakiejś teorii dotyczącej przedmiotu, o którym nie ma się większego pojęcia.
    Jak już chciało mi się wpisywać w komentarzach (co czynię niezwykle rzadko), to muszę przyznać, że ostatnio Pan mocno rozczarowuje swoimi felietonami. Od dawna czytałem z zainteresowaniem Pana książki i publicystykę, ale od jakiegoś czasu Pana przemyślenia okazują się zadziwiająco płytkie i jednowymiarowe. Wygląda to trochę tak, jakby wydawało się Panu, że odkrył/stworzył Pan teorię wszystkiego, trochę jakby chciał się Pan poczuć częścią anty-salonu (spierającego się z „salonem”, ale tak naprawdę przyjmującego jego metody, chcącego zająć jego miejsce, tak naprawdę nic nie zmieniając), takim anty-Michnikiem. Na dodatek Pana przyglądanie się wszystkiemu, co napiszą w gw, gazecie.pl czy leci w tok fm zaczyna przypominać coraz bardziej niegdysiejsze obsesje Gazety na punkcie Radia Maryja i Ojca Rydzyka. To się robi już trochę żałosne.
    Nie piszę tego z nienawiści czy złośliwości, ale dlatego, że lubiłem czytać teksty Ziemkiewicza sprzed kilku lat i chciałbym jeszcze kiedyś mieć tą przyjemność. Choć muszę przyznać, że wtedy też Pana publicystykę cechowała pewna doza przemądrzałości, a ponadto niechęć do podawania źródeł.

    Dobre 0

  39. Az pisze:

    ” Jutro z rana wysyłam kobitę do delikatesów po mąkę i cukier-nie wiem ,nie znam się-lubię mieć to w domu” Tak zareagowł dozorca Walendziak z „40-latka „,gdy w nocy przyszli po Karwowskiego mundurowi z rozkazem „Klin”. Polacy zareagują różnie –jest silny elektorat –”za szczepieniem”,ale też nie do końca zmarginalizowana opozycja,jak równie spore grono niezdecydowanych, ktorzy w zależności od sondaży podejmą decyzję na” tak” lub „nie”, ew.” dalej nie wiem”.
    I tu oczekiwanie co zrobią władze;”w trosce o dobro obywateli –wprowadza się powszechny obowiązek szczepień przeciwko….”
    I wszyscy :chętni i niechętni ,zdecydowani i niezdecydowani,zdrowi i chorzy ,żywi i…itd będą musieli ten obowiązek spełnić,ku uciesze producentów szczepionek :) .

    Dobre 0

  40. Frau Libido pisze:

    HAHAHA N1 czyli Kampania reklamowa firm farmaceutycznych w toku… tylko czemu p. Kopacz bierze w tym udział? Nie powiem, ale wiem(y)

    Dobre 0

  41. Tomasz A.S. pisze:

    Najlepiej o działaniu szczepionek przeciw grypie przekonali się pracodawcy, którzy fundowali swoim pracownikom szczepienia. Szczepieni pracownicy chorowali, często z ostrzejszymi objawami i dłużej niż w poprzednich latach. Wielu z pracowników mówi, że więcej na to się nie da namówić. A lobby szczepionkowe dalej będzie działać, w TV będą nas przekonywać różne utytułowane osoby o potrzebie szczepień. Pracodawcy powinni zapewniać pracownikom nieprzegrzewane a z drugiej strony nie za zimne warunki pracy, i jak p. redaktor napisał – herbatę z sokiem malinowym, nie zaszkodzi dodać miodu.

    Dobre 0

  42. koziolek matolek pisze:

    i dodajmy do tego tzw. globalne ocieplenie.

    Dobre 0

  43. Michał Stalmach pisze:

    Dokładnie – jak to ujął Michael Moore w świetnym filmie „Zabawy z bronią” (Bowling for Columbine): „Nie chodzi o nasze bezpieczeństwo chodzi o to abyśmy się wystarczająco bali” ;-)

    Dobre 0

  44. Rafał Nowicki pisze:

    No jak to dlaczego? Elementarne, drogi Watsonie. Łóżko to L-4, to kolejne wydatki dla ZUS…

    Dobre 0

  45. JarekM pisze:

    Podobno, gdyby mężczyźni dbali o zdrowie tak jak o swoje samochody, żyli by statystycznie dłużej niż kobiety. To cóż panowie..NA ZDROWIE :)

    Dobre 0

  46. spinaker206 pisze:

    Powodem zgonów są przede wszystkim zapalenia płuc spowodowane infekcją bakteryjną, którą łatwo złapać w czasie infekcji grypy, czyli spowodowanej wirusem. Bakterie zwalcza się antybiotykami.
    Najgorsze są także powikłania pogrypowe.

    To wszystko jest wynikiem tego, że nie leżymy kiedy złapiemy grypę. Pracujemy, bo nas wyrzucą z pracy!

    Przymus ekonomiczny jest główną przyczyną lekceważenia zdrowia. Nie wygrzana i nie odleżana grypa może skończyć się uszkodzeniem serca, a wtedy pozostanie tylko przeszczep.

    Dlaczego NFZ nie uświadamia ludzi, że nie ma nic lepszego na grypę od łóżka? Czyżby i na to brakowało środków?

    Dobre 0

  47. GallAnonim pisze:

    Nareszcie ten wrodzony cynizm wlasciwie Pan Redaktor stosuje. Tym razem w pelni popieram !

    Dobre 0

  48. Malik pisze:

    Dla mnie sprawa oczywista od początku. Magazyny ze szczepionkami są pełne, kryzys jest, trzeba upłynniać, handlować, -trzeba zarabiać!

    Dobre 0

  49. E. pisze:

    Tak, zdumiewające są fakty zauważone przez autora. A jeszcze bardziej przerażające jest to, że grypa, znana od dziesięcioleci, zabiera ze sobą co roku tysiące ludzi (nieco chorych, starszych itd., ale jednak). Zbiorowa histeria jednak służy przede wszystkim robieniu pieniędzy. To jak giełda towarowa – jak się popytem „pokieruje” to i przy małej podaży ceny w górę poszybują. Oglądałem niedawno na YouTub firm lekarza brytyjskiego, który wypowiadał się na temat tej H1N1 i szczepionki. W jego mniemaniu, damy się po prostu zaszczepić wirusem, który będzie miał większe żniwo, niż ten w powietrzu (statystycznie, oczywiście).

    Dobre 0

  50. Krzysztof pisze:

    Pracuje w Niemczech jako lekarz. W mojej klinice pracownicy moga od poniedzialku sie zaszczepic. Zainteresowanie jest bardzo marne. To nastepny przyklad rozdzwieku miedzy zdrowym rozsadkiem „milczacej wiekszosci” a histeria rozpowszechniana przez media…

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.