Trudno nie docenić intelektualizmu gazety, która w samym środku gorącego politycznie sporu znajduje cztery i pół kolumny na wnikliwą krytykę, pióra swego naczelnego, rewolucji francuskiej i jakobinów.
Niby wszyscy wiedzą, że jakobini to Kaczyńscy, Robespierre to Kamiński i tak dalej, bo to nie pierwszy obszerny esej Adama Michnika na ten temat, ale obrona marnej władzy przed żądaniami opozycji od razu nabiera niezwykłej głębi.
Rewolucja nieuchronnie się radykalizuje, a potem jeszcze bardziej radykalizuje, i dlatego lepiej cierpieć głupotę, zło, korupcję, nikczemność i inne niedostatki władzy, niż godzić się na jej odsunięcie, bo to jest właśnie wejście na równię pochyłą rewolucji.
Wadą wielokrotnie powtarzanej tezy Adama Michnika o tej nieuniknionej jakoby pułapce radykalizmu jest jej słaba przystawalność do historii. Bo taka na przykład rewolucja francuska skończyła się bonapartyzmem, nazistowska nocą długich noży, a bolszewicka stalinowską debolszewizacją i breżniewowskim „zastojem” – co dowodzi, że z radykałami, którym nigdy nie dość gilotyn, rewolucje sobie skutecznie radzą.
Jeszcze liczniej od nich rodzą bowiem takich, którzy na zwycięstwie się dorabiają, a to mająteczku, a to gazety, a to dworskiego tytułu wraz z przypisanymi doń honorami i dochodami, i tym sposobem z dnia na dzień z rewolucjonistów stają się zapiekłymi reakcjonistami.
Od chwili, gdy porządek świata się zmienił i zaczął uprzywilejowywać ich, afirmują go ochoczo, a za największych wrogów uznają wczorajszych towarzyszy, którzy się tak dobrze nie ustawili i dalej krzyczą o wolności, równości, braterstwie i innych nieaktualnych już hasłach z poprzedniego etapu. Ale trudno się dziwić, że to zjawisko redaktora Michnika inspiruje znacznie mniej.









Pozdrowienia Panu, Panie Rafale,
A to mi wyrnal Pan psikusa, niech to, jesli w zboznym celu, wybaczam.
Z powazaniem
Czytelnik
Czytam niektóre wpisy i nie mogę się nadziwić. Iście intelektualna dyskusja. Michnika się ocenia przez pryzmat działalności jego ojca i brata. Czy ktoś wie, jaka rolę odegrała jego stryjecznego brata siostry syn? Albo może babka (ze strony ojca, oczywiście)?
Niebywałe.
@ veritas
„Jest to niezwykle przebiegła i groźna postać która na głowę bije w szkodzeniu swojego ojca czy brata.”
warto by dodac „duzego brata ze wschodu”.
Wszak tatus dziala z pozycji jawnych a ten synek dziala z pozycji manipulacji. Znacznie wyzszy poziom szkodlowosci. jego trudno jest wsadzic do wiezienia Tatusia gdyby zyl mozna byloby.
Tatus mial malutkie powiazania z mafia rzadzaca WS a synek ma ogromne. Tatus byl tylko malym pieskiem Stalina a synek ma za soba kase.
Felieton krótki, to i ja krótko – BINGO.
Pozdrawiam.
@ pro i anty pisze ,ze Ziemkiewicz jest Achmadinadzadem.
Ktos powinien zebrac takie perelki.Wydane jako zbiory w postaci ksiazkowej szlyby jak cieple buleczki.A w dodatku kazdy wzbogacilby sie prostym moralem,ze zwykla glupota granic nie ma.
Takie ksiazki ,dostarczajac nam szczerego smiechu w trudnych czasach,pozwolilyby je przetrwac.
Kiedy debilizm,cwaniactwo,i wsciekla zazdrosc,nie mowiac o zwyklej glupocie, chce wystapic w roli intelektualnej,i szlachetnej elity,muzy milcza.Ze wzgledy na nieszczesny zakres odbioru istnieje pbowiazek analizy i rzeczowej krytyki.Ten niewdzieczny obowiazek odwala za nas wszystkich Pan Rafal Ziemkiewicz.Dziekujemy.
Prosze napisac ksiazke o Macieju Rybinskim.Oczysci Pan swa dusze z miazmatow nizszych sfer intelektu i sumienia.
Dobrze, że pan tak pisze ale co z tego? Pan jest intelektualistą chociaż na wygnaniu a ludzie stoją na przystankach, jedzą zupę i walą k….
A kolorowe pudełko to współczesna ambona.
@beran
Zajączek, czy Targowica również przeszła do historii Polski na zawsze rozumiem iż w tym kontekście piszesz o Szechterach i słusznie gdyż tatuś komunistyczny terrorysta skazany za walkę z Państwem Polskim dziś leży na Powązkach (sic!) obok tych których zwalczał starszy syn czynny uczestnik morderstw sądowych na Akowcach okresu PRL młodszy syn Adaś uwłaszczony na dobrach narodowych szkodnik. I w jego przypadku po prostu nie zgadzam się z Redaktorem który widzi w działaniu Adasia jakąś spójną ideologię. Ten człowiek jest w stanie uzasadnić wszystko co będzie zgodne z jego i jego grupy interesami, nie ma żadnej spójnej koncepcji gdyż ta byłaby groźna gdyż ograniczałaby spektrum argumentacji. A cały nasz problem polega na tym iż interesy Adasia posiadającego silne medium są rozbieżne z interesami Państwa Polskiego, a nawet specjalnie formułowane są w kontrze do interesów Polski. Jest to niezwykle przebiegła i groźna postać która na głowę bije w szkodzeniu swojego ojca czy brata.
Wyznawcy Michnika.
Bonaparte wiele razy wystrychnął Polaków na dudka , ale mimo to wiele pokoleń Polaków potem wielbiło małego kaprala .I bynajmniej nie byli to wcale głupcy tylko elita naszego narodu.Polscy żołnierze Napoleona walczyli o Polskę , a dostali Księstwo Warszawskie.Walczyli o wolność swojego kraju , a Napoleon wysyłał ich żeby podbijali inne kraje.Z Michnikiem jest podobnie.Jego wyznawcy walczą o prawdę , ale kiedy ich guru kłamie to przyjmują , że kłamstwa są prawdą.I nie wynika to wcale z głupoty tylko z religijnego przekonania , że kłamstwa w dobrej sprawie są jaknajbardziej na miejscu.W trzeciej dekadzie michnikowego urabiania materii staje się ona bardziej plastyczna i pod wpływem guru może stać się czymkolwiek.OT- choćby czymś takim jak PO z Tuskiem na czele.W ramach walki z podsłuchami – podsłuchujemy.W ramach walki z korupcją – korumpujemy się.W ramach głoszenia prawdy – kłamiemy.I cokolwiek zrobimy to i tak będzie dobrze bo guru Michnik ogłosił , że inni są jeszcze gorsi.Podsłuchujący Kamiński to Stalin albo jakiś inny wielki diabeł , a podsłuchujący dziennikarzy szef ABW Tuska to nasz anioł stróż , który czuwa nad tym aby dziennikarze i inni nie zrobili sami sobie krzywdy.I tak dochodzimy do prostej prawdy Michnika.Rewolucje są straszne , a obok tych strasznych rewolucji są jeszcze gorsi Kaczyńscy.I wcale nie trzeba tego udowadniać , bo Michnik tak mówi , a skoro tak mówi to tak musi być.
Aby wszystkim nie myślało się lepiej – wystarczy tylko słuchać Michnika.
Co Państwo wiecie o rewolucji francuskiej? W szczególności proszę spróbować poszukać w internecie czegoś o ludobójstwie w prowincji Vendee (Wandea). Polecam te kwestie nauczycielom, zwłaszcza historykom, którzy uczą dzieci, jakim to złym królem był Ludwik XVI.
„beran_12″, chyba pan przesadził z tym Michnikiem!
Sam pod Uniwersytetem Warszawskim w 1968 krzyczałem „uwolnić Michnika” ale dopiero w okrągłą rocznicę tych wydarzeń, Lech Kaczyński wszysko mi wyjaśnił w tym dlaczego pominął rolę Michnika w owych czasach i wspomnianych wypadkach w szczególności.
Michnik – to nikt – a skoro, na dodatek, w kryminale parę lat siedział to powinien się tego wstydzić, kryminalista jeden!
@ indris z 26/10/2009 o 12:37
,,@Jan C. napisał: “W stalinowskiej debolszewizacji chodzilo wyhamowanie rozpedu rewolucyjnego, by przejsc do ,,spokojnej,, dyktatury”
Odsyłam Autora do bardzo bogatej literatury na temat czystek stalinowskich. Może wtedy zrozumie, jak makabryczny dowcip wyprodukował,,.
*** Stalin to nie Kaligula. To co robil bylo logiczne w swojej makabrycznej rzeczywistosci, nie w ,,makabrycznym dowcipie,,.
*** Czy rowniez ,,makabrycznym dowcipem,, byla zapowiedz ,,dozynania watah,, , czy ,,makabryczna rzeczywistoscia,, , mimo z pozoru cywilizowanej formy ?.
Zachowanie Michnika przypomina Zeliga, co to, kiedy jest wśród Murzynów, to zaraz czernieje, a kiedy wśród kobiet w ciąży, to i jemu rośnie brzuch, to taka swoista „mądrość” etapu. Wypadałoby natomiast w poważnym dzienniku za jaki uchodzi GW dać głos faktom, a nie kuglować intelektualnie. Żydzi dostali w efekcie działania Jakobinów równe prawa których wcześniej nie mieli… i jako zwarta, dobrze sieciująca wspólnota plemienna przeżyła okres rozkwitu zarówno po rewolucji francuskiej jak i po rewolucji okrągłego stołu kiedy to struktury tubylcze legły w gruzach i były w rozsypce. Nawoływania Michnika do powstrzymania rzekomego radykalizmu mają po prostu przedłużyć okres porewolucyjnej prosperity mniejszości żydowskiej w Polsce… to według mnie jest główną pobudką nadredaktora.
@beran
Herbert już przeszedł do historii, a jego zdanie o pańskim idolu można usłyszeć i zobaczyć na youtube.
Ale i tak, Panie Redaktorze, większość wykształciuchów łyknie to co napisał Michnik z podziwem dla głębi intelektualnej jego wypocin jak pelikan. Niestety zaczadzonych Michnikiem jest wśród nich wielu. Niewiele wiedzą o historii, nie bardzo są w stanie stanie kojarzyć fakty. Im wystarczy wiara w Michnikowy geniusz. Michnik locuta, causa finita. W różnych dyskusjach z bliższymi i dalszymi znajomymi często spieram się o naszą historię a także teraźniejszość i nierzadko ich niewiedza jest porażająca. Oni, za Gazetą Wyborczą, posługują sie słowami-kluczami: antysemita=Polak, patriota=nacjonalista/katofaszysta/nacjonalista itp.itd. I choć często stawiany jest Panu zarzut obsesji na tle Michnika to proszę, żeby Pan nie ustawał. Ktoś musi mówić, że „król jest nagi”. A zajadłość niektórych Pana krytyków świadczy, że uderza Pan celnie. Tak trzymać.
Panie Rafale,
Jest pan jaka Amhamadineżab. Cokolwiek powiedzą Izreaelici on wie i że było dokladnie przeciwnie.
A Stalin jako stabilizator po szaleństwach rewolucji i bebolszewizator , to jak rozumiem pański wkład intelektulany w historię komunizmu i nie tylko.
A jak Michnik mówi Dzień Dobry, to można polegać, że wkrótce usłuszymay że Noc i to Zła od RAZa.
super!! dokładnie tak jest;;
add beran_12
z tą wybitnością Michnika to bym nie przesadzał. Dla mnie to człowiek który po 89 roku jest symbolem konserwacji wszystkiego co czyni z Polski republikę bananowo kartoflaną. Szczerze mówiąć myślałem że jego wybitność zostanie szefem mediów w Gruzji i wyjedzie, ale niestety nie wyszło. Zawsze jeszcze może spróbować z Abchazji albo Osetii, w gruncie rzeczy co to za różnica, ważne aby jego pozycja była odpowiednia.
@beran_12 Pisze:
26/10/2009 o 13:02
Ta demokracja to taka suka ze nawet pan Ziemkiewicz moze powiedziec co mysli.
Pan Michnik przejdzie do pana historii, do mojej pan Ziemkiewicz.
edi
Żeby sparafrazować znane powiedzenie:
Za pięćdziesiąt lat ktoś kogoś zapyta: – Kto pracował w redakcji Rzepy za czasów Adama Michnika?
Rzecz w tym, że Michnik wszedł do historii Polski na zawsze; nazwiska Pana Ziemkiewicza pamiętać nikt nie będzie. Można się z Michnikiem zgadzać czy nie zgadzać, ale jest to wybitny umysł i znakomity publicysta. Poddając go nieustannej krytyce Pan Ziemkiewicz kompromituje się.
A szkoda, bo jest dobrym dziennikarzem.
Panie Redaktorze, uwielbiam Pana felietony. Pisze Pan dokładnie tak jak czuję i myślę, ale nie potrafiłabym tak celnie i mądrze tego wyrazić. Dziękuję
@Jan C. napisał: „W stalinowskiej debolszewizacji chodzilo wyhamowanie rozpedu rewolucyjnego, by przejsc do ,,spokojnej,, dyktatury”
Odsyłam Autora do bardzo bogatej literatury na temat czystek stalinowskich. Może wtedy zrozumie, jak makabryczny dowcip wyprodukował.
Kto jak kto, ale Michnik to się doskonale na okrągłym stole wzbogacił! Nic więc dziwnego, że tego mebla i przyjętego przy nim podziału łupów bronic będzie jak niepodległości.
p. Adam to dorobienie sie gazety przez p, Michnika bardzo przypomina teze o ukradzeniu pierwszego miliona lansowana przez Tuska. Gazeta wraz z oslawionym Nie to ta sama linia polityczna reprezetujaca interes nie naszego spoleczenstwa a nawet jest wyraznie wroga naszej niepodlegosci. Artykul Ziemkiewicza jest celny i pokazuje prawdziwa twarz tych falszywych Polakow.
Brawo Redaktorze!
Jak zwykle świetnie, odważnie i przenikliwe.
Ale po zapoznaniu się z komentarzami wypada zapytać: dla kogo to pisanie? Dla tych UB-ków i SB-ków, którzy – nabrawszy pewności siebie, że nikt ich już w tym kraju nie ruszy – chętnie i obficie piszą w internecie plując jadem na Pana, PiS i paru innych przyzwoitych.
UB-cja zwyciężyła.
Ale czy czeka nas teraz kolejny rozbiór?
Michnik pisze, juz od lat, jeden artykul w odcinkach. Bardzo dawno temu przytrafialo sie to pewnej, powszechnie znanej postaci, gdy w czasach karnawalu redagowala Tygodnik Solidarnosc. A i Tygodnik Powszechny tez byl tego rodzaju pismem. Zas po 1989 roku pisza w ten sposob, obok Michnika, niektorzy publicysci Naszego Dziennika, Polityki i paru innych periodykow. Nomina sunt odiosa, wiec dajmy spokoj roznym nazwiskom i skupmy sie na Redaktorze. Jego obecna tworczosc co prawda tak ma sie do naszej rzeczywistosci politycznej, jak widly do rakiety Saturn V, ale pewnie nawet on sam nie pogniewalby sie za taka klasyfikacje. Jego tworczosc nie nalezy do rodziny pism politycznych, ktorych celem jest namysl nad rzeczywistoscia. Jego interesuje wspomnianej rzeczywistosci ugniatanie, mietoszenie, miedlenie, macerowanie, usque ad finem. Michnik to ordynator radykalnego kooperatywu terapeutow, szczegolnie zajadly na to, co w polskosci nawet nie silne czy wartosciowe, lecz po prostu oryginalne. Michnik nosi nienaganny, bialy, sterylny fartuch i chce, bysmy tacy sie stali. Laborantami we wspolnym, europejskim domu, z wlasnym kacikiem socjalnym, skad nie wypedzi nas zaden niemiecki lekarz. Tak bowiem mowi prawo pracy. Wiec ciezsze podajmy Michnikowi pioro.
Szkoda, że tak póżno. Towarzysze- kapitaliści okrzepli i zwalczają „tylko towarzyszy”. Już w 89 szeregowa nomenklatura, po pierwszych bonusach, wychwalała wszem i wobec zalety gospodarki rynkowej. Ta sama, która jeszcze w 88 karnie wymachiwała szturmówkami na pochodzie 1 majowym. Towarzysze wyciągali z piwnic portrety Piłsudskiego /sic!/ i wieszali na ścianie w miejsce po I-szym sekretarzu. Nowe rody szlacheckie, wyposażone bogato przez historię, drżą teraz przed radykalizmem motłochu. Ach, żeby już, natychmiast kanclerzyna wzięła ich pod opiekuńcze skrzydła wielkiego narodu….Przecież należy im się odrobina spokoju po latach ciężkiej, niewdzięcznej pracy wśród niewdzięcznych dzikusów…
coz dorobienie sie gazety (od zera – to nie było nawet przejęcie przez redakcję istniejącego tytułu) na rewolucji która utrzymuje się na rynku juz 20 lat to jednak chyba nie to samo co oligarhistyczna prywatyzacja w Rosji?
Dojście do wladzy Kaczynskich to w sumie „rewolucja” bardzo skromna i na szczęście krótkotrwała to co mogę zarzucić Michnikowi to że w ten sposob gloryfikuje braci.
Reakcja środowiska GW na książkę Zyzaka i zarzuty, że jej autor jest pseudohistorykiem pasują jak ulał do Michnika. Michnik nie powinien zajmowac się historią, a najwyżej pisaniem talmudycznych legend.
popieram
Po prostu tabliczka mnożenia – z historii i niewiele z tego wynika , to zwyczajna konstatacja prawd, znanych i objawionych wiele wieków temu. W takich prawdach żyjemy , idzie o to aby to życie było sympatyczne dla możliwie wszystkich a to już znacznie trudniejsza sprawa , ale o tym należałoby dywagować .A tu każde „stado” ma inne – swoje zdanie a skojarzeni z stadami „inżynierowie dusz ludzkich” służbę pełnią lojalnie , czyli manipulują jak każe szef . Dla czego znowu Michnik – to już było tyle – tyle razy a On zawsze może powiedzieć to samo , nie tu jest „pies pogrzebany” . Problemem są nasze dusze, nadgryzione wszystkimi paskudztwami tego świata.
Błąd Panie Rafale !
Zajmowanie się naczelnym tej gazetki, organem głownie przeznaczonym dla chorych na michnikowszczyznę – jest stratą czasu swojego i Pana czytelników.
Pozdrawiam Pana !
@Marysia, myli Bronka z Rafałem, ale to chyba przypadłość tych z bielmem na oczach, w związku z obroną czegoś czego nie da się obronić, jak nie przymierzając ostatnio idiotyczne wypowiedzi niejakiego prof. Smolara w Kwartecie Kornatowskiego.
Środowisko wpływające na wszystko od lat 90-tych zorganizowane przy Gazecie Wyborczej zdemolowało scenę polityczną i kulturalną kraju. Demolka polegała na zmianach w wartościowaniu polityki, sztuki i obyczajów nad Wisłą. Ucierpiała na tym polityka, bo na hasłach Solidarności przemycono lewaków i niezlustrowanych peerelowskich cwaniaków, rozgrzeszając ich ze wszystkiego co zrobili do tej pory. Krzywda stała się teatrowi i kulturze, bo to co było piękne i wzniosłe, oparte na kulturze Polski zostało zastąpione pięknem wg. GW czyli np. fiutem Poniedziałka. Skaza na obyczajowości polegała na deprecjacji wszystkiego, co katolickie, narodowe w myśl rzekomej nowoczesności. Na nazywaniu ciemnogrodem każdego kto nie był swój i myślał inaczej niż Czerska. Kiedy po aferze Rywina ludzie przejrzeli na oczy, że publiczne pieniądze znikają w kieszeniach Rywina i jego kolegów, a Gazeta Wyborcza okazała się przeintelektualizowaną oszustką, to ta grupa straciła swój monopol na ten kraj. Zaczął się upadek. Teraz to towarzystwo rewolucyjnych lewaków wspierające „bezinteresownie” aferałów z Platformy chce znów mieć wpływ na rzeczywistość, wykorzystując kolejny kryzys w państwie. Teraz tzw. rewolucyjni artyści chcą decydować o tym jak będą dzielone pieniądze na kulturę. Ta inicjatywa za którą pewnie chowają się Żakowski, Holland i inni propagandyści kultury ma na celu zbałamucenie zastraszonego Zdrojewskiego, aby ten stał się uległym misiem na usługach, jak to drzewiej bywało. Tak nie będzie. Czas Żakowskiego, Holland i wszechmocnego Adama mija i będę z przyjemnością obserwował jak ten zakłamany światek wróci do swoich rzeczywistych, nie napompowanych Solidarnością wymiarów.
A tu link do tych nowych, kulturalnych rewolucjonistów
http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/81149.html
@ indris z 26/10/2009 o 09:37
,, Nazwanie tego co robił Stalin “debolszewizacją” jest jeszcze “lepsze” niż nazwanie buszyzmu “zbrojnym porządkowaniem świata”.,,.
*** W stalinowskiej debolszewizacji chodzilo wyhamowanie rozpedu rewolucyjnego, by przejsc do ,,spokojnej,, dyktatury.
*** W ataku na ,,Kaczystow,, chodzi o to samo, tylko, ze dyktatorem ma byc poprawnosc polityczna ze stojaca za nia partia polityczna pn. ,,Gazeta Wyborcza,, , a jeszcze nad nia oligarchia lichwiarska.
*** Buszyzm jako taki, to tylko zaslona dymna. W rzeczywistosci bylo to ,,zbrojne porzadkowanie swiata,, ale dyktowane przez inna rewolucje – rewolucje ,,lichwiarzy wszystkich krajow,, , by poszerzac sfery lichwiarskiej ekspansji i gruntowac bezpieczenstwo ,,posiadaczom,, a w szczegolnosci Izraelowi.
Wychodzi na to, ze system lichwiarski juz traci ,,rozped rewolucyjny,, , a jeszcze nie zniewolil calego swiata.
Jednoczesnie wirtualnych, lichwiarskich, nie popartych praca konstruktywna, spolecznie uzyteczna pieniedzy jest nadrukowanych wielokrotnie wiecej, jak wartosc stanowiona przez wszystko, co jest do sprzedania.
Tylko przemoc prawna i zbrojna moze lichwiarstwu pomoc przetrwac jeszcze troche w sytuacji, gdy swiatowy system ekonomiczny legl w gruzach..
Sam Bush to tylko aktor – marionetka w rekach oligarchow, podobnie jak Obama i Tusk dotad, czy Michnik tanczacy przed Sorosem jak Kaczmarek przed Krauzem.
Pan Redator/Rolnik Ziemkiewicz ma chyba kompleks Michnika
A na poważnie to nie lubię ani Michnika ani Pana, Panie „Sprytnie obejdę prawo i mam Polskę i innych podatników w d…e”
Po prostu nie lubię cwaniaków
Nie pozdrawaim
Włodek
A jeszcze nie tak dawno „Gazeta Wyborcza” wraz z TVN przymierzała się do ostrej walki z rządem PO i Donaldem Tuskiem… No cóż: nadzieje związane z reaktywowanym SD i kreowaniem Andrzeja O. na prezydenta RP jak na razie nie wypaliły, więc stąd adasiowy bełkot, mający się tak do rzeczywistości, jak pięść do nosa.
A „polska inteligencja” stoi karnie w szeregu i bez żadnego ale łyka kolejne wersje „Wybiórczej”, co dla mnie dowodzi, że nazywanie ww. warstwy społecznej inteligencją wyraźnie jest nie na miejscu.
NIHIL NOVI
… „wszystkie stare zbrodnie świata ubrane w szaty świeże, nowym kołujące tańcem – ale ich koniec ten sam, co przed tysiącami lat – rozpusta, złoto i krew” …
Hrabia Henry(k)
Mam podobne wrażenie co indris. Nie wystarczy czytać, trzeba jeszcze czytać ze zrozumieniem! Ale może za dużo wymagamy od gwiazdy rzepowskiej publicystyki!
Panie Rafale nie zapomina pan o Michniku i bardzo dobrze.
Należy zawsze i wszędzie recenzować tego cynicznego nadredaktora.człowieka tzw. honoru.
Gdyby pan jeszcze od czasu do czasu zajął się niejakim Wołkiem.
To gość ciągle bredzący w ,,skanerze politycznym”TVN-PO.
„A w kraju dźwięczy melodyjka stara, że kto wczoraj był jakobinem, jutro będzie namiestnikiem cara”. No cóż: jak to mówił Kohelet: Nic nowego pod słońcem.
Agorafobia jednak rzuca się na mózg. Nazwanie tego co robił Stalin „debolszewizacją” jest jeszcze „lepsze” niż nazwanie buszyzmu „zbrojnym porządkowaniem świata”..
Mam wrażenie, że p. Ziemkiewicz z opluskwianego przez siebie tekstu nic nie zrozumiał.
I tak koło historii zamknie niewolnictwo. Tylko niewolnicy będą z tego całkiem zadowoleni…..nie tak jak dawniej.
Przecież doskonale wiadomo, że „Gazeta Wyborcza” jest dla establishmentu postkomunistycznego III RP taką samą gazetą, jaką niegdyś dla towarzyszy komunistów z PZPR była „Trybuna Ludu” (TL). Istnieje zapotrzebowanie na informację, istnieją też osoby — dla których najważniejsze jest to, by mieć takie same zdanie jak inni w ich kręgach towarzyskich, czy zawodowych. W takim przypadku, już samo istnienie GW, czyli takiej lekko zmodernizowanej, współczesnej „Trybuny Ludu” — dla tych wolno myślących — jest niezastąpione. Bowiem, umożliwia im to funkcjonowanie w zbiorowościach, które potwierdzają ich w opinii, że ich poglądady są jedynie słuszne. Jest to jeden z powodów, ze względu na które GW przejęła masę byłych czytelników TL.
W dodatku, m.in. dzięki i naczelnemu GW, który bardziej obawiał się tych, na których rzucał ciężkie gromy, iż są „chorymi z nienawiści“ antykomunistami — bardziej można mówić o PRL-bis ciągle bardziej przyjaznym dla byłych komunistów — niż dla kogokolwiek innego. Tym bardziej, że podstawową ideologii “komandosów”, z których wywodzi się jeden z twórców takiej wyborczej polityki tej wybiórczej gazety — był antypolski „ortodoksyjny marksizm”(1) .
„Wyborcza” sama jest partią polityczną,” pisał niedawno w „Rzeczpospolitej“ red. Wildstein w materiale „Lekcja dziennikarstwa”(2) , „a w każdym razie ma takie ambicje. Wchodzi więc w alianse z istniejącymi ugrupowaniami, aby zwalczać inne i aby przeprowadzać swoje polityczne projekty.”
Michnik zawsze okazywał swoją niechęć oraz wyjątkowo wrogi stosunek do prawej strony sceny politycznej, wynikający jak sam o tym pisał — z komunistycznych tradycji rodzinnych. Jednak, w podanym poniżej przykładzie — tym razem jego nienawiści — cała jego ortodoksyjna ironia poszła wyłącznie w gwizdek, bo nawet trudno sobie wyobrazić nienawidzących Boga komunistów w polskim „mundurze ułańskim z ryngrafem na piersi”.
Swoje chorobliwe boje z „endecją” czy nieistniejącym „faszyzmem” — Michnik toczy już od wielu lat. W artykule o „Dziadach” Adama Mickiewicza i ludziach z pokolenia ’68 — „Dziady z dynamitu”(3) — Michnik podkreślił m.in., że: „40 lat temu Polska demokratyczna przegrała z Polską dyktatury czarnosecinno-sowieckiej; zwyciężył duch endokomuny”. Czyli dla Michnika partia komunistyczna rządząca w PRL z nadania stalinowskich władz sowieckich — tym razem jako „Cham i Ciemniak” przebrała się „w mundur ułański z ryngrafem na piersi” i sięgnęła „po władzę nad Polską”.
Lecz przecież sowieccy, czy też zsowietyzowani polscy komuniści i ich sojusznicy zawodowi kryminaliści, nie musieli sięgać po władzę w Polsce w 1968 roku — oni tę władzę w imieniu swoich stalinowskich nadzorców sprawowali już od 1944 roku, także z udziałem rodziny naszego nienawidzącego antykomunistów autora.
______________
[..]
To że w trakcie rewolucji poglądy sie radykalizują jest faktem obiektywnym i chyba nikt nie bedzie z tym polemizował. Zasada ta prowadzi do kolejnego twierdzenia że „rewolucja zjada swoje dzieci”. Tu chyba tez nie ma wątpliwości. Nie bardzo rozumiem przykładu z nazizmem. Po pierwsze nazizm nie był rewolucją, a po drugie chyba nie chce Pan przekonywać że SA była bardziej radykalna od SS?
Równiez faktem jest że po okresie radykalizacji poglądów następuje zmęczenie materiału i powrót do normalności często kończący sie fatalnie dla radykałów. Klasycznym przykładem tego typu procesu jest „restauracja Stuartów” lub zamach 9 thermidora i przejęcie władzy przez Dyrektoriat.
W kwestii porównania Jakobinów do PIS jakieś dalekie podobieństwa można by znaleźć. Co prawda do nie dawna Robespierrem był Ziobro ale rozumiem że aktualna sytuacja polityczna wymusza pewne retusze. Nie rozumiem tylko powodu dla, którego Pan Ziemkiewicz postanowił kontynuować wątek historyczny zaproponowany przez Michnika. Bo idąc dalej tym tropem rzeczywiście dojdziemy do reform Napoleona które odmieniły losy całej Europy. A zgodnie z narzucona logika w osobę Napoleona musiałby sie wcielić nie kto inny jak Donald Tusk. Czyżby aż tak radykalna zmiana poglądów??
Ad. Antoni. Nie sil się na obiektywizm, przecież w większości prasy „słusznej” masz natłok nie felietoników a felietonów – oczywiście obiektywnych..o Kaczuchach, jak to piszesz.
Jerzy Narbutt zauważył, że przed komunizmem, czyli dżumą bolszewicką, najbardziej destruktywna dla kultury była Rewolucja Francuska, czyli dżuma jakobińska, lansującą „uwarunkowane nową filozofią przejście od cywilizacji jakościowej do cywilizacji ilościowej”. Sprzeciwił się owej gangrenie Cesarz. Narbutt: – Działanie jednego człowieka, Napoleona, zahamowało tę destrukcję na przeszło sto lat. Wprawdzie myślenie destrukcyjne nie zniknęło, jednak musiało zejść do podziemia i nie ono kształtowało świadomość społeczną (…) Romantyzm przekierował bunt w stronę intensyfikacji osobowości, a więc w stronę jakości (1998).
Źródło: Waldemar Łysiak, Salon 2. Alfabet szulerów. Część druga. M-Z, Warszawa 2006, s. 360.
Przemysław Kucharczyk pisał: Mimo to co roku 14 lipca, czyli w święto rewolucji francuskiej, nad Paryżem eksplodują fajerwerki. Tłum na Polach Elizejskich wiwatuje na widok defilady. Rozradowani paryżanie nie zdają sobie jednak sprawy, że czczą jedno z najbardziej zbrodniczych wydarzeń w historii świata. To trochę tak, jakby Niemcy świętowali dzisiaj dojście Hitlera do władzy. Hitlerowcom udało się zabić więcej ludzi od francuskich rewolucjonistów zapewne tylko dlatego, że w XX wieku znano już cyklon B i karabiny maszynowe. Francuzi wyparli to ze swojej historycznej pamięci. A niektórzy usprawiedliwiają rewolucjonistów, twierdząc, że dla dobrego celu warto stosować krwawe środki.
We francuskich dziejach roi się od przykładów bohaterstwa i poświęcenia dla ojczyzny, jest mnóstwo błyskotliwych zwycięstw. Mimo to Francja wybrała sobie na święto narodowe niezbyt chwalebne zdobycie Bastylii przez lud Paryża, właśnie 14 lipca 1789 roku. Bastylia nie była już wtedy twierdzą, tylko zwykłym więzieniem o lekkim rygorze. Pilnowało jej zaledwie 30 Szwajcarów i 80 inwalidów wojennych. Szybko się poddali, gdy rewolucjoniści obiecali, że puszczą ich wolno. Kiedy jednak tylko oddali broń, oszalały tłum rzucił się na nieszczęsnych inwalidów. Część z nich została na miejscu zamordowana. Paryżanie wlekli ulicami ich dowódcę, a potem nosili jego głowę zatkniętą na pice.
Paryski lud zasmakował w krwawych widowiskach. Wkrótce na placach stanęły gilotyny. Po bruku potoczyły się głowy króla, królowej, tysięcy wrogów republiki. Kiedy zabrakło pod ręką wrogów, jedni rewolucjoniści ucinali głowy innym rewolucjonistom, w myśl zasady, że „rewolucja zjada swoje dzieci”. W czasie najbardziej krwawego „Wielkiego Terroru” gilotyny nie nadążały z zabijaniem skazanych, a ulicami płynęły strugi krwi. We Francji podczas rewolucji zginęło ponad pół miliona ludzi. Drugie tyle zmarło z głodu i chorób. Tymczasem w całym państwie żyło wtedy zaledwie 27 mln ludzi.
Źródło: Przemysław Kucharczyk, Zbrodnia uświęcona, „Gość Niedzielny”, nr 28 z 15 VII 2007.
Tak, rewolucje same w końcu dają sobie radę ze swoimi „jakobinami”. Szkopuł tkwi w tym, że dopiero wtedy, gdy zdążą eksterminować tysiące lub miliony swoich przeciwników (mniej lub bardziej rezeczywistych). Poza tym z założenia odstręcza mnie zasada: „lepiej skazać dziesięciu niewinnych, niż by jeden winny się uchował”, której P.T. autor i jego polityczni idole zdają się hołdować.
Napisz pan lepiej czy Palikota tez jakiś „michnik przyszłości” nazwie człowiekiem honoru? A co z PO – czy ktoś porówna jej działania propagandowe do NSDAP ? Napisz pan. Proszę.
Jaka rewolucja, przecież to Kiszczak założył Solidarność jak twierdzi IPN. Tak sobie myślę o przewrocie w ramach tej samej formacji ze Śniadkiem na czele.
Ojciec Redaktor z Gazety Wybranych jest duchowym opiekunem
Rodzin Zgromadzenia Okragłostolcowego.
Homilia daje nadzieje cierpiącym
- oskarzonym o korupcję,arogancję,niepewnych swych emerytur i stołków.
Wierni Międzynarodówki Lichwiarskiej są zaniepokojeni nienawistnymi polskimi mediami publicznymi.
Kapelan wraz z postępowopostępowymi mediami komercji
-Walter,Solorz-Żak,Michnik-obejmują sie razem,przyjaznymi ramionami,usmiechnięci- „Trójka Ekstremistów !”-komentują.
Taki nowoczesny dżołk czy szmonces jak kto chce,geszeft na pewno!