Lech Wałęsa nie przypomina Stalina ani trochę. Ale jeśli chodzi o postępowanie jego córki, to jest ono w swej istocie identyczne z postępowaniem wnuka Wielkiego Językoznawcy.
Jak niedawno doniosły serwisy zagraniczne, pozwał on do rosyjskiego sądu historyków, którzy pisząc o Stalinie prawdę, urazili jego osobiste uczucia do dziadka.
Dokładnie to samo zrobiła jedna z córek Wałęsy, pozywając Pawła Zyzaka, autora – by użyć określenia wymyślonego przez Jarosława Kurskiego – „niehagiograficznej” biografii historycznego lidera „Solidarności”, za to, iż biografia ta rani jakoby jej uczucia do taty. Łatwo można się domyślić, że pozew ten złożyła z poduszczenia adwokata Ryszarda Rydigera, który z jakiegoś powodu od dawna stara się, ile tylko może, zaszkodzić Zyzakowi i jego wydawcy.
Pan mecenas umyślił sobie, że biografia odsłaniająca młodzieńcze wybryki Wałęsy narusza jego, Rydigera, dobra osobiste jako osoby, która Wałęsę z dawna czci. Konstrukcja tego zarzutu stawia włosy na głowie i można się tylko cieszyć, że mały Rysio nie zakochał się np. w Gomułce, bo sądy miałyby dziś mnóstwo roboty, a historycy – procesów.
Wczorajszy „Nasz Dziennik” przyniósł wiadomość niezwykle ciekawą. Pan Rydiger owoż właśnie założył spółkę (w dokumentach figuruje jako jej prezes) o nazwie Wydawnictwo Arcana sp. z o.o. Podobieństwo tej nazwy do Arcana sp. z o.o., czyli wydawcy Zyzaka, nie może być przypadkowe i łatwo się domyślić, co knuje opętany nienawiścią do Zyzaka i Arcanów adwokat.
To żałosne, że tacy ludzie mogą grasować w polskiej palestrze. Ale wynika z tego jeden plus: oczywisty dowód prawdy. Gdyby wszak można było przyłapać Zyzaka na kłamstwie, nie trzeba by było w walce z nim i jego prawem do wolnego prowadzenia badań i ogłaszania ich wyników sięgać po takie sztuczki.









Rzepa uwaza sie za dziennik niezalezny, natomiast pisujacy w niej uzaleznieni sa od artykulow Gazety Wyborczej! Dlaczego redakcja Rzepy do tej pory nie zorganizowala forum dla internautow identycznego jak Gazeta Wyborcza? Bylby to swietny sposob na sprawdzenie w jakim stopniu „opiniotworczosc” Rzepy pokrywa sie z opinia internautow! Poniewaz „prawdziwa cnota krytyk sie nie boi” – zatem redakcja Rzepy moglaby wystawic wlasna cnote na probe?! Chyba Rzepa nie jest dziennikiem „sekty”? A moze jest?
popalajacy Pisze:
21/10/2009 o 00:10
Proszę przeczytać pozew córki Wałęsy, pozwy mają z reguły to do siebie, że szczegółowo punktują roszczenia stron. Córka Wałęsy nie życzy sobie aby ktoś go określał mianem “miałkiego intelektualnie” “obszczymurka”.
————————-
Lech Wałęsa był fajterem Solidarności, który znakomicie nadawał się do debat z wystawionym do walki przez OPZZ Albinem Siwakiem. Sytuację miał łatwą. W komunę można było bić jak w bęben, a doradcami jego był cały sztab intelektualistów. Co jako Lech Wałęsa potrafi, pokazał jako prezydent puszczając złodziei w skarpetkach i uwłaszczając społeczeństwo. Obecnie pokazuje to jako członek „Rady Mędrców Europy”. W każdym wywiadzie mówił i mówi że zna receptę na wszystko, tylko go nikt nie rozumie. Zachowuje się jakby solo rozprawił się z komuną, a obecnie znał recepty na bolączki całego świat. Wspieranie Libertas dla kasy też o wysokich lotach świadczy . Obecnie to nadęty bufon, który funkcjonuje tylko dzięki legendzie.
Sądząc po niektórych wpisach wielu innych chętnie poszłoby śladem p., Rydygiera i córeczki Wałęsy. Widać, nie rozumieją zbieżności argumentacji potomka Stalina i potomkini Wałęsy. Należy im się niewątpliwie . Pozdrowienia, p. redaktorze!
To żałosne, że tacy ludzie jak Ziemkiewicz, mogą grasować w polskiej prasie.
tak na marginesie …czyżby nowa afera … lobbingowa ?
Sprawa zmian w prawie spadkowym … likwidacja tzw. zachówku i …szybkie zbycie „spadku” …natychmiastowy dostęp do spadku … i szukaj „tatka latka” ? …przejęcia nieruchomości w wielu miastach Polski …. z internetu (chyba wp.pl) sprawa w Łodzi – 0d 3 lat prokuratura (pewnie ta z Ciesielskiej) nie może postawić żadnych zarzutów co do przejęć nieruchomości w okół łódzkiej Manufaktury (galeria łódzka) … och ta Łódź … miasto ministrów .
jesteś pan mądry człowiek
staraj się mądrze zarabiać pieniądze
nie za wszelką cenę
W sprawach procesów cywilnych wytaczanych historykom np. przez krewnych opisanych krytycznie postaci historycznych szokujący jest sam fakt przyjęcia pozwu przez sąd. Sąd czuje się najwyraźniej uprawniony do rozstrzygania w sporach naukowych!
Otwiera to zupełne nowe perspektywy w naukowej (i nie tylko) dyspucie. Oto krytycznie zrecenzowany doktorant (habilitant, kandydat na profesora „belwederskiego”) zamiast odpowiedzieć merytoryczną polemiką pójdzie do sądu skarżyć, że został oceną obrażony.
Idźmy dalej: producent wyrobu źle (ale merytorycznie!) ocenionego przez eksperta w fachowym czasopiśmie zażąda odszkodowania za straty w sprzedaży, hotelarz z Zakopanego pozwie stację telewizyjną za nietrafioną prognozę złej pogody w Tatrach (przez którą stracił gości), itd.
Prawnicy będą zacierać ręce a reszta społeczeństwa … zacznie tęsknic do czasów komuny z ówczesną cenzurą, zwłaszcza, że i haniebny „berufsverbot” w PRL-u był jakby mniej skuteczny niż teraz – przynajmniej dla magistra historii P.Zyzaka.
Dumne hasło „RP jest państwem prawa” stało się ponurą kpiną.
Cała ta historia świadczy przede wszystkim o Bolku – tego nie wymyslił spragniony popularności adwokat Rydygier, ani nie wymyśliła tego córka Wałęsy – zrobił to prawdopodobnie Lech Wałęsa („Bolek”) być może przy życzliwym współdziałaniu swego zespołu prowadzącego. Najbardziej żenujący aspekt tej cwaniackiej próby zakneblowania prawdy o przeszłości Bolesława Wałęsy widzę w tym, że Bolek w tej akcji postanowił tchórzliwie posłużyć się własnym dzieciakiem – zamiast z otwartą przyłbicą pozwać autora książki Pawłą Zyzaka i przed sądem udowodnić osobiście, że w książce Zyzaka nie napisano prawdy – wybrał sposób typowy dla siebie -cwaniacki, tchórzliwy, pokrętny. Posługuje się dzieckiem podobnie jak ci, którzy tu i ówdzie dzieci do czołgów jako żywe tarcze przywiązują.
Wydaje się też, że przy okazji z tego zacierzewienia przesadził grubo z pomysłem stworzenia firmy o myląco podobnej nazwie – ten numer pewnie nie przejdzie, nie przeszedłby w żadnym cywilizowanym kraju. Pomysł z gruntu sowiecki – Katyn i Katyń, pamiętacie?
„Praca Zyzaka poparta badaniami” Podoba się takie
zbieranie plotek”. Zreszta co tam Zyzak i inni apologeci Kaczyńskich,
zmarwił mnie sam Ziemkiewicz! Zatracił proporcje, zatraca poczucie
sensu, te porownania, ta wymuszona (ostatnio) błyskotliwość… Smutne.
W głębokim niebycie mam Wałęsę i jego „wyznawców”. A tym, którzy tak bardzo chcą widzieć w nim świętego – proponuję starania o jego beatyfikację! I zdrowia życzę, bo o rozum za późno!
Sięgnę po sztuczkę: przynależy Pan, redaktorze, do palestry dziennikarskiej. No, cóż – czasami ani niektórzy z tejże palestry
ani wywód – do szczytów osiągnięć publicystyczno – analitycznych nie zaliczają się.
Umiejscowienie Lecha Wałęsy obok Stalina to głupota albo prowokacja.
Chodzi wszak o poczucie przyzwoitości córki L. Wałęsy.
Prawa do obrony czci ojca nikt jej nie może odmówić .
Ciekawe, czy wszyscy (no, prawie wszyscy) niczego by nie przedsięwzięli, gdyby któregoś z rodziców ktoś nazwał obszczymurkiem.
Co do teorii spiskowych, to fantazji Panu Redaktorowi nie brakuje. Czekamy zatem nareszcie o teorie spisku Zyzaka z poplecznikami z PiSu. Czy tez JK Panu tego zakazal ? No, a moze jednak ? W ramach tzw. „niezaleznego dziennikarstwa” Rzepy ?
Panie Redaktorze…. gdzie Pan znalazł twierdzenie że wnuk Stalina pozwał historyków? Pana gazeta napisała, że Nową Gazetę i Memoriał. Problemy z warsztatem czy może porzucił Pan już całkiem dziennikarstwo na rzecz propagandy?
Kilka spraw; otóż nie tak dawno IPN „odsłonił” agenta z Gdańska donoszącego na Solidarność. Ani PiS, ani pan redaktor się tym nie zajęli. Jasno wynika z tego, ze symbole „ulubione” przez pana i pana ulubioną partię są równe i równiejsze. Druga – ta metoda z natychmiastowym zastrzeganiem nazw to bodajże patent Młodzieży Wszechpolskiej, czy resztówek KPN, która nie dała się za bardzo i długo cieszyć pierwotną nazwą Demokraci.pl czy jakoś tak. Też nie pamiętam, aby pan bronił wtedy za bardzo tych od Michnika i oburzał się tak, jak teraz na adwokata. Równi i równiejsi? Czy trwanie przy jedynie słusznej linii gazety? Porównanie Wałęsy (nawet BOLKA – Wałęsy) do Stalina … moim zdaniem spisiał pan kompletnie. Mam nadzieję, że to uleczalne.
No coz nienawisc do wszystkiego co inne oslepia niektorych.
A tak nawiasem, to nawet najwiekszego zbrodniarza rodzina ma prawo bronic co jest zagwarantowane przez wymiar sprawiedliwosci.
Jest tak facet z wąsami (na przedzie), Baliszewski. Od lat
opowiada farmazony wyssane z palca nt. śmierci
gen Sikorskiego. On nawet świadków nie ma jak Zyzak…
Chyba z tego nawet żyje, filmy powstają etc…
I co? I jakoś nikt do sądu nie leci, ani rodzina pilota Prhala,
ani rodziny polskich oficerów oskarżanych o morderstwo…
Puknijcie się w czoło wyznawcy kultu Wałęsy…
do Narciarza:
Co do powiązań p. Rydigera z pozwem córki Legendy Solidarności o ps. Bolek sprawa jest o tyle jasna, że jest jej pełnomocnikiem w prawie.
Jeżeli praca p.Zyzaka zawiera nieprawdę i jest nierzetelna to najlepiej by było aby p.Wałesa zaskarzył autora do sądu o zniesławienie i naruszenie etc.I tam go zniszczył sadownie Także samo pp.Gontarczyka i Cenckiewcza za „Bolka”.
Jednak tych spraw na horyzoncie polskich wokand nie widac.
I to jest fakt mówiacy wiele , jesli nie wszystko, w sprawie młodości i działalności Lecha „Bolka” Wałęsy.
zestawienie Pana Prezydenta ze Stalinem jest znieważeniem dla mnie i myślących inaczej niż PiS Polaków
Ale dałem się nabrać ! Wielki Językoznawca – pasuje
jak ułał do Wałęłesy,ale tu nie o niego chodzi,prawda ?
Rafał w dobrej formie – super felieton i sprawna puenta.
Tylko czy dzięki temu Zyzak będzie miał lepiej?
Walka o Weronikę M.-P. pokazuje, że salon na tyle się rozzuchwalił, iż wprost domaga się uznania wyjęcia spod prawa aferzystów, bandytów i złodziei, którzy spełniają tylko jedno kryterium „są nasi”
W momencie w którym CBA będzie musiało „zgodnie z prawem” oddać łapówkę jako honorarium za starania i przegra proces o zniesławianie takiej osoby Polska stanie się oficjalnie Państwem popierającym korupcję.
JP II mówił, nie bójcie się prawdy – prawda Was wyzwoli. Niestety – przyjdzie nam na to wyzwolenie czekać wiele lat a w tym czasie będziemy waleni po głowach gumowym kutasem Palikota
Tu nie chodzi o książkę Zyzaka, ale o folklor związany z kultem, niezasłużonym Wałęsy.
Trzeba miec wyjątkowy tupet, zeby w ogóle porównywac próby obrony Wałęsy i Stalina. Ale czego się nie robi, żeby dowalić Wałęsie.
@ARS. ” Nie można robić zamachu stanu z Matką Boską w klapie, jak i wielu innych rzeczy. ”
A dlaczego ma byc nagannym Matka Boska w klapie ?
Mnie tez oburza afiszowanie sie wiara szczegolnie w swietle kamer.
Na dzisiejszym targowisku proznosci kazdy pokazuje publicznie co uwaza za najciekawsze jesli moze na tym zarobic. Za PRL-u ryzykowalo sie wiele przyznajac sie do wiary. Walese mozna oskarzac o rozne rzeczy ale odwagi i wytrwalosci nigdy mu nie brakowalo szczegolnie wtedy gdy byla w cenie.
Drugi pewnie tez nielubiany przez Pana „bohater” Wladyslaw Bartoszewski powiedzial:
„Rosja szanuje te kraje , ktore same siebie szanuja.”
Uwazam ze to nasze wzajemne nieszanowanie sie, nienawisc i brak checi wspolpracy sa najwieksza przeszkoda w rozwoju Polski.
Przypominamy raczej kibicow Wisly i Cracovii niz demokratyczne
panstwo.
Akurat w temacie „opętania nienawiścią” jest Pan redaktor autorytetem moralnym. Nikt, powtarzam nikt, nawet lewacy nie niszczą z tak wielką zaciekłością naszej ikony wolności jaką jest Lech Wałęsa (niezależnie od różnicy poglądów w wielu sprawach), jak Pan i wielu innych „konserwatywnych” dziennikarzy. Później z wielkim tryumfem odtrąbi Pan że to „salon” GW jest winny podziałów w społeczeństwie. A prawda jest taka że niczym się Pan nie różni od dziennikarzy GW. A wiem Pan redaktor dlaczego? Bo nie powinni sobie schlebiać, nazywając się dziennikarzami, osoby których poglądy polityczne widać, czuć i słychać na odległość. Jedyna różnica to taka ze Pan nienawidzi Wałęsy, Tuska i „salonu” a oni nienawidzą Kaczyńskiego, Ziobry i „RZ”. Mi jako konserwatyście i człowiekowi zdecydowanie „na prawo” wstyd jest. I niech Pan tylko nie mówi że to zasługa „salonu”, bo za „przeciwnika” nie zwykłem się wstydzić.
Papuga opętany nienawiścią ?! Panie redaktorze, proszę traktować czytelników Rzepy poważnie! Po prostu jest kaska do zarobienia.
@Ernest Treywasz
1. Mnie interesuje błędne użycie przez Ziemkiewicza słowa „to samo”, a nie motywy córki Wałesy. Więc Ernest Treywasz trafia jak kulą w płot, a można powiedzieć, ze nawet nie trafia kulą w płot.
2. Ernest Treywasz jest nieco niedouczony lub ma kiepską pamięć. Partie komunistyczne tłumaczac swoją historię oświadczały (ustami swoich przedstawicieli), że są te same, ale nie takie same. Ziemkiewicz ciągle popełnia byki logiczne, ciągle inne, jest więc ten sam, ale nie taki sam.
Adwokat nie może byc prezesem spółki zoo.
Ja rozumiem, ze Polacy zawsze byli zawistni. Sola w oku było to, ze ktoś ma lepiej, komuś sie udało.
Jednak porównywanie Walesy do Stalina (pośrednio ale zawsze) to już przesada!
„nic nie zepsuje ten co nic nie robi” a rozumiem, ze autor jest czysty jak łza.
Jak zwykle trafione.Pozdrawiam
Ciekawe, że zarówno adwokat – wydawca, jak i córka Wałęsy nie pomyśleli, że właściwym adresatem ich pretensji o zranione uczucia jest ten, który w rzeczywistości nie dorastał do pięt swemu wizerunkowi wytworzonemu przez jego tajnych mocodawców – czyli sam wodzuś dla jednego i tatuś dla drugiej.
Dla odmiany – „wielki erudyta”.
I tak wszyscy wiedzą kim naprawdę był Wałęsa.
Problem polega na tym, że mało kogo to obchodzi.
Jak wszystko inne zresztą.
Litości panie Redaktorze. Ile można jeszcze zejść z poziomem debaty w rzepie, tego nie wie już chyba nikt. Porównania córki prezydenta Wałęsy do wnuka Stalina, tego nie wypada robić nawet w najgorszym szmatławcu. Proszę też skończyć z powoływaniem się na „Nasz Dziennik”, informacje tam zawarte są stekiem bzdur podszytych moherem. I jeszcze jedno proszę nie nazywać paszkwilu tego Zygzaka mianem „badań naukowych”, a raczej „fantastyką”, bo w tym dziale powinna się znaleźć na śmietniku historii.
narciarz2 ->
Panie logiku, skoro panu się coś wydaje a nie uzasadnia Pan dlaczego tak się dzieje dziwię się że ma Pan pretensje do Ziemkiewicze iż on z kolei czegoś się domyśla?
Rozumiem że z założenie przez prawniczynę spółki Arcana nie upoważnia do domysłów, proponuję stosować brzytwę Ockhama a zobaczy Pan że wielu spraw można łatwo wyjaśnić bez uciekania się do karkołomnych filozofii.
Zapytam skąd przekonanie o przyszłym nadaniu Orla Białego Ziemkiewiczowi, może jakieś argumenty? No chyba że brak rzeczowych argumentów razi Pana tylko u adwersarzy, a dopuszczalny jest w przypadku zgodnych z pańskimi sympatiami teoriami. Proszę wybaczyć, ale próba wypunktowania Ziemkiewicza z poziomu pseudo logiczno polszczyźnianych okopów wypada w pańskim wykonaniu nader nieprzekonywająco.
Równie dobrze mógłbym napisać o pańskich sztuczkach, nie najwyższych lotów zresztą.
Czas na doktorat pana Zyzaka. Tematem rozprawy Tusk i jego słupki poparcia. Lepsze niż niejeden kryminał.
Pan mecenas Rydygier powinien raczej argumentować, że Zyzak obraził jego uczucia religijne. Bo wygląda na to, że jego szacunek do Lecha Wałęsy ma znamiona czczi…
Skrzydlata głupota objawia się także w chęci poprawiania wizerunku swoich dziadków czy rodziców. O ile w warunkach Rosji
można było liczyć na przychylność opinii i sądów dla skarg potomków
czerwonych bandziorów : Stalina,Berii,Tuchaczewskiego itd – w Polsce
nie jest znany mi przypadek podobnych działań „wnuków” UB i SB .
Sprawa omawiana oczywiście ma inny wymiar !
Jeśli przypadek pretensji córki Lecha ma zastąpić jego własny pozew przeciw Zyzakowi czy Cenckiewiczowi i Gontarczykowi i ograniczyć się tylko do jego zachowań w młodości – to taki proces nie „przykryje” istotnych pytań tj;
-” Uśmiercenie” istotnego świadka przez sąd lustracyjny i jego werdykt
- Zdekompletowanie pożyczonych z UOP dokumentów
Wybrano niewłaściwą drogę postępowania zamiast samodzielnego zmierzenia się ze swoimi problemami.
-do zadowolonego z 22,31- w encyklopedii będzie Wałęsa, ale od m.in. Zyzaka będzie zależało co o Wałęsie będzie tam napisane
-do kmiotka nagniotka z 22,04- bingo, czy któryś z bogatych biznesmenów nie mógłby gościa zatrudnić, aby ten mógł spokojnie pracować nad następnymi biografiami „bohaterów”?Czy jest to niemożliwe?
Panie Rafale czas skończyć zajmowanie się gnojkami jeżeli nawet chodzą w spódnicy czy też w todze. Pozdrowienia
@michal K. Dodam tylko ze liczba poranionych, zdumionych, i wybrzydzajacych redaktorow wzrosla niebywale od roku 2007.
Zetjoty domysla sie natychmiast na kogo wybrzydzaja nasi jedyni niezalezni redaktorzy.
cyt:To żałosne, że tacy ludzie mogą grasować w polskiej palestrze -
i niestety żałosnym jest lansowanie TAKICH historyków jak pan Zyzak.
Dla ciężkomyślących: te cytaty z Krawczenki (książkę polecam!) to była taka „tionkaja aluzja” do słów p. redaktora: „Lech Wałęsa nie przypomina Stalina ani trochę”.
Wiktor Krawczenko: – Wszyscy wiedzieliśmy, że Stalin ma słabość do przysłów, rosyjskich i gruzińskich, i często się nimi posługuje, żeby uciąć dyskusję. Po zawarciu paktu z Hitlerem siedział podobno w milczeniu, podczas gdy członkowie Politbiura zawzięcie dyskutowali na ten temat. Wreszcie podsumował sytuację jednym ze swoich ulubionych porzekadeł: „Nie ręczę za smak tej potrawy, ale będzie goraca”.
Czasami, kiedy ludzie zbyt długo rozmawiali, wtrącał cicho: „Obróćcie gęś, bo się zanadto przypiecze!”. Albo, kiedy ktoś zbyt długo się nad czymś rozwodził, mówił: „Męczycie się jak krowa przy porodzie, ale gdzie jest cielak?. Na posiedzeniu Komitetu Centralnego Stalin, zwracając się do do zarozumiałych dygnitarzy, powiedział: „Jeśli natychmiast nie zaczniecie lepiej pracować, przyłożymy wam”. I, po chwili milczenia, żeby groźba do nich dotarła, dodał: „Nie dosłownie, ale przyłożymy wam”.
I w Polsce działa ukraińskie przysłowie: „Za prawdę w mordę dają”.
Ale znalzl Pan sobie typowo polskie podworeczko!!! i to na swoisty sposob.
Po co to??? Komu to jest jeszcze potrzebne?? ..i jeszcze przywolywac wnukow Stalina???
Czy to aby nie szczyt panskiej tworczosci????
Brawo ARS!
być może felieton RAZ-a rzeczywiście zawiera jakieś wady. Ale może też pewną „licencia-felietonika”? Z pewnością jednak porusza ważną sprawę prowokującą do reakcji. I właśnie reakcja ARS bardzo mi przypadła do serca. Nawet jeśli RAZ popełnił szkaradny felieton.
Jednak pytanie na dziś brzmi: Czy jesteśmy w stanie dokonać czegoś co przybliży chwilę gdy plugastwo Tuska zniknie wreszcie z powierzchni ziemi? Naprawdę to chyba nie mamy zbyt wiele czasu by marnować go na jałowe w gruncie rzeczy dywagacje…
Nie Ma takiej siły, żeby do debaty, między panów Macierewicza i Ziemkiewicza Posadzili;; Ale obciach tego politruka, w takim programie;; !!!/// Serdecznie Pozdrawiam i dzięki, za mądry felieton..!!**
Nikt nie przekona mnie, ze coreczka podjela te mysl samodzielnie. Mysle, ze odbyla sie burza mozgow z samym obrazonym symbolem na czele. Zapowiadal on wiele procesow, ale bojac sie ewidentnej przegranej wystawil coreczke. Obrazone uczucia mozna roznorako interpretowac. Np. upublicznienie prawdy obrazilo ja i w konkluzji sad bedzie musial podjac decyzje czy publikowanie prawdy bylo dozwolone aby psychika tej kobiety nie ucierpiala. Zaraz rusza feministki do boju z pania Szczuka na czele. A swoja droga perfidia Wielkiego Elektryka jest porazajaca. Jak on mogl wystawic na pierwsza linie walki swoja corke. Przeciez zdawal sobie sprawe, ze bedzie ona atakowana publicznie, bedzie musiala pogodzic sie z niewybrednymi epitetami. Wepchnal ja w polityke i to te brudna, w ktorej on czuje sie jak ryba w wodzie obrzucajac ludzi obelgami, ale czy ona to wytrzyma? Nie cenie Cimszewicza, ale gdy zobaczyl, ze jego corka moze byc wciagnieta w brudna gre to powiedzial zegnam, niebaczac na pisk tych ktorzy zaiwestowali w niego. Nawet Pan Redaktor porownal go w tym wzgledzie do boksera, ktory wychodzac na ring krzyczy – bija. A ten „Swietoszek” zeby mial choc ksztyne honoru, to zrobilby wszystko aby trzymac corke z dala od tych spraw.
TW Bolek to rzeczywiscie wybitny intelektualista rodem z PRL.Dlaczego Tusk zdecydowal sie na firmowanie formalne lub nie ubeckich ukladow?
„Praca Zyzaka poparta badaniami…” To mi sie podoba. Facetowi folklor pomylil sie z historia, zbieranie dokumentow z kolekcjonowaniem plotek. Z drugiej strony, proba postawienia Zyzaka przed sadem nolens volens dodaje tej ksiazce powagi – na ktora nie zasluzyla.