Wnuk Stalina, córka Wałęsy

Lech Wałęsa nie przypomina Stalina ani trochę. Ale jeśli chodzi o postępowanie jego córki, to jest ono w swej istocie identyczne z postępowaniem wnuka Wielkiego Językoznawcy.

Jak niedawno doniosły serwisy zagraniczne, pozwał on do rosyjskiego sądu historyków, którzy pisząc o Stalinie prawdę, urazili jego osobiste uczucia do dziadka.

Dokładnie to samo zrobiła jedna z córek Wałęsy, pozywając Pawła Zyzaka, autora – by użyć określenia wymyślonego przez Jarosława Kurskiego – „niehagiograficznej” biografii historycznego lidera „Solidarności”, za to, iż biografia ta rani jakoby jej uczucia do taty. Łatwo można się domyślić, że pozew ten złożyła z poduszczenia adwokata Ryszarda Rydigera, który z jakiegoś powodu od dawna stara się, ile tylko może, zaszkodzić Zyzakowi i jego wydawcy.

Pan mecenas umyślił sobie, że biografia odsłaniająca młodzieńcze wybryki Wałęsy narusza jego, Rydigera, dobra osobiste jako osoby, która Wałęsę z dawna czci. Konstrukcja tego zarzutu stawia włosy na głowie i można się tylko cieszyć, że mały Rysio nie zakochał się np. w Gomułce, bo sądy miałyby dziś mnóstwo roboty, a historycy – procesów.

Wczorajszy „Nasz Dziennik” przyniósł wiadomość niezwykle ciekawą. Pan Rydiger owoż właśnie założył spółkę (w dokumentach figuruje jako jej prezes) o nazwie Wydawnictwo Arcana sp. z o.o. Podobieństwo tej nazwy do Arcana sp. z o.o., czyli wydawcy Zyzaka, nie może być przypadkowe i łatwo się domyślić, co knuje opętany nienawiścią do Zyzaka i Arcanów adwokat.

To żałosne, że tacy ludzie mogą grasować w polskiej palestrze. Ale wynika z tego jeden plus: oczywisty dowód prawdy. Gdyby wszak można było przyłapać Zyzaka na kłamstwie, nie trzeba by było w walce z nim i jego prawem do wolnego prowadzenia badań i ogłaszania ich wyników sięgać po takie sztuczki.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(195) Komentarzy do “Wnuk Stalina, córka Wałęsy”

    -
  1. ARS pisze:

    dobre imię Wałęsy, to nie tylko sprawa jego córki. Okazuje się, że to sprawa pokolenia naszych dzieci. Mój starszy syn, samodzielnie myślący, nie chce słyszeć nic, co psułoby mu obraz Wałęsy, burząc jego uczniowski etos, potwierdzony pałą milicjanta i przesłuchiwaniem na komisariacie. Drugi urodzony w 1984 r., ma to wszystko w nosie. Jest informatykiem, obywatelem Europy, z którą się porozumiewa w języku angielskim, nauczonym samodzielnie przy obsługiwaniu komputera z programami w tym języku, w wieku lat siedmiu. Mógł, bo wywalczona rzeczywistość nie tylko otworzyła granice dla technologii dotąd niedostępnych, ale także pojawiły się możliwosci uzyskania pożyczki bankowej, choć na drakońskich prowizjach 50%, ale bez tego nic by się nie ruszyło.

    Gdy się dziesiątki godzin, przez lata, przesuwało się raklem farbę sitodrukową, a za zmywacz używało nitro, po to, by słowo SOLIDARNOŚĆ kojarzyło się także z kulturą, wartością, pięknem, prawdą, a nie tylko walką o chleb i prawa człowieka, a także przez kolejne lata wspierało tych, którzy mieli budować Rzeczpospolitą z duchowym przywództwem Jana Pawła II, to razem z osobami podążającymi tą drogą, poniosłem klęskę. Codzienna porcja informacji na łamach Rzeczpospolitej jest tego dowodem.

    Rozstrzeliwani z rozkazu Stalina, tuż przed śmiercią, jak pisał Sołżenicyn, w swej gułagowskiej epopei, wznosili okrzyki: niech żyje Stalin. Jak inny obraz przedstawiał idol mojej młodości, głosiciel prawdy, przedzierającej się do naszych serc z Radia Wolna Europa, przez granicę tworzoną przez wyjące zagłuszarki, w chwili śmierci. Też nie mogłem pogodzić się z faktem jego rusofilstwa, które wymazywało ważny kawałek życia, kształtujący moją osobowość.

    Dramat świata, w tym nas, Polek i Polaków, polega na życiu w czasach, w których hagiografia to nie tylko zapis w kamieniu, pergaminie czy papierze. Cywilizacja propagandy, nazywanej na zachodzie elegancko reklamą ideii, która w świecie korzyta z wiedzy wielu dziedzin nauki, dopadła nas, wspólnotę zamieszkującą między Rosją a Niemcami, w momencie, kiedy już słanialiśmy się ze zmęczenia. Zabrakło nam czasu na uodpornirnie się.A jej zmasowany, codzienny atak, robi swoje.

    Jako zbiorowość wierzyliśmy, że posiadamy ludzi godnych zaufania, mądrych nie tylko mądrością ukształtowaną na ludowych powiedzonkach. Naszą wiarę utwierdzała aura błogosławieństw u stóp ołtarzy, bo po 1989 roku nastał czas, gdy każda lokalna czy ogólnokrajowa czynność ze sztandarami narodowymi i Solidarności, rozpoczynała się mszą świętą. Szczerość postaw, prawda, działania zgodne z normami etycznymi, odpowiedzialność za słowo, jedność słów i czynów, w zderzeniu z rzeczywistością, okazało się, że są bez szans.

    Nie można robić zamachu stanu z Matką Boską w klapie, jak i wielu innych rzeczy. I to jest druzgoczące, nie sikanie w młodzieńczej fanfaronadzie do naczynia z wodą święconą. Dla świata Wałęsa jest wygodnym listkiem figowym. Stawiając na trybunach, moźna po cichu pichcić Lizbonę, wspierać stocznie niemieckie i francuskie, likwidując konkurencję, tworzyć spółki surowcowe niemiecko-rosyjskie, omijające krnąbrną Polskę, wprowadzać prawodawstwo sprzeczne z tradycją chrześcijańskiej Europy. Lista może być długa. I nie mówmy o mitycznych kwotach wsparcia UE. Wystarczy zestawić je z oficjalnie podawanymi dochodami Polaków, jakie w tym czasie zapracowali, płacąc tam podatki i wypracowując zyski dla właścicieli.

    A dzieci muszą uważać, czy broniąc dobrego imienia rodziców, nie zostają wmanipulowane…

    Dobre 0

  2. narciarz2 pisze:

    Rafal Ziemkiewicz napisal tak:
    Lech Wałęsa nie przypomina Stalina ani trochę. Ale jeśli chodzi o postępowanie jego córki, to jest ono w swej istocie identyczne z postępowaniem wnuka Wielkiego Językoznawcy.
    Moze ja jestem przeczulony na niuanse jezyka polskiego, ale mi sie wydaje, ze powyzszy fragment do pewnego stopnia zrownuje Walese ze Stalinem, pomimo zaprzeczenia w pierwszym zdaniu.
    .
    Czytajmy dalej: Łatwo można się domyślić, że pozew ten [corka] złożyła z poduszczenia adwokata Ryszarda Rydigera.
    Nie wiem, na jakiej podstawie „latwo można się domyślić”. Autor tego nie uzasadnia. Czytajmy dalej:
    .
    Pan Rydiger owoż właśnie założył spółkę [...] o nazwie Wydawnictwo Arcana sp. z o.o. Podobieństwo tej nazwy do Arcana sp. z o.o., czyli wydawcy Zyzaka, nie może być przypadkowe i łatwo się domyślić, co knuje opętany nienawiścią do Zyzaka i Arcanów adwokat.
    Znowu „łatwo się domyślić”. Autor nie napisal wprost, co knuje ten opetany adwokat, ale na pewno knuje cos strasznego. Przeciez jest opętany nienawiścią oraz zalozyl spolke. Wiec jego zamiary sa przejrzyste jak sumienie Rafala Ziemkiewicza. Czytajmy dalej:
    .
    To żałosne, że tacy ludzie mogą grasować w polskiej palestrze.
    Jasna sprawa. Opetani nienawiscia adwokaci to cos zalosnego. Jakzeby mozna watpic, ze ten akurat jest opetany? Przeciez Autor wykazal to niezwykle przekonujaco. Czytajmy dalej:
    .
    Ale wynika z tego jeden plus: oczywisty dowód prawdy. Gdyby wszak można było przyłapać Zyzaka na kłamstwie, nie trzeba by było w walce z nim i jego prawem do wolnego prowadzenia badań i ogłaszania ich wyników sięgać po takie sztuczki.
    Jakie sztuczki? Czyzby znakomitemu dziennikarzowi chodzilo o sztuczke polegajaca na porownaniu corki Walesy z wnukiem Stalina? A moze o sztuczke polegajaca na dostarczeniu „oczywistego dowodu prawdy”, ze adwokat jest opetany, w co nikt nie moze watpic po przeczytaniu tekstu znakomitego dziennikarza?
    .
    Jestem przekonany, ze w ostaniej minucie urzedowania Prezydent Lech Kaczynski nada Rafalowi Ziemkiewiczowi Order Orla Bialego za niezwykle zaslugi dla polskiego dziennikarstwa. A jesli nie dla dziennikarstwa, to przynajmniej dla Lecha Kaczynskiego osobiscie.

    Dobre 0

  3. maciek pisze:

    „Jak niedawno doniosły serwisy zagraniczne, pozwał on do rosyjskiego sądu historyków, którzy pisząc o Stalinie prawdę, urazili jego osobiste uczucia do dziadka.

    Dokładnie to samo zrobiła jedna z córek Wałęsy, pozywając Pawła Zyzaka…”

    Dokładnie? Może niezupełnie dokładnie. Już nawet nie idzie o to, że z łatwością stawiasz Wałęsę w jednym rzędzie ze Stalinem (w końcu pracujesz w „Rzepie”, czego innego miałbym się spodziewać?). Różnica polega na tym, że o ile zbrodnie Stalina są bezsporne, a ich bezsprzecznych dowodów pełno jak świat długi i szeroki, o tyle rzecz ma się zgoła inaczej z dowodami zbrodni Wałęsy: tu mamy książeczkę Zyzaka, i tyle. To, mój drogi Rafale, jest różnica pomiędzy winą już udowodnioną ponad wszelką wątpliwość, a winą, której dowody muszą jeszcze poddać się próbie. Różnica pomiędzy faktem a hipotezą. Nie, Rafale, fakt i hipoteza to nie jest dokładnie to samo.

    „Łatwo można się domyślić, że pozew ten złożyła z poduszczenia adwokata Ryszarda Rydigera, który z jakiegoś powodu od dawna stara się, ile tylko może, zaszkodzić Zyzakowi i jego wydawcy.”

    Łatwo można się domyślić, że tekst ten napisałeś na polecenie Jarosława Kaczyńskiego, który z jakiegoś powodu od dawna stara się, ile tylko może, zaszkodzić legendzie Wałęsy. Prawda, jaki to elegancki chwyt retoryczny? Zakładamy, że ci, którzy myślą inaczej, niż My, są pozbawieni własnego rozumu. My stoimy tam, gdzie Prawda, oni tam, gdzie stało ZOMO.

    „To żałosne, że tacy ludzie mogą grasować w polskiej palestrze. Ale wynika z tego jeden plus: oczywisty dowód prawdy. Gdyby wszak można było przyłapać Zyzaka na kłamstwie, nie trzeba by było w walce z nim i jego prawem do wolnego prowadzenia badań i ogłaszania ich wyników sięgać po takie sztuczki.”

    Widzę, że wykładu z logiki nie uznałeś za niezbędny w swoim uniwersyteckim curriculum. To zresztą wiele tłumaczy. Mała podpowiedź: akcje Rydigera świadczą co najwyżej o samym Rydigerze, bardzo niewiele natomiast mówią o Zyzaku czy wydawnictwie Arcana. I analogia: kiedyś Młodzież Wszechpolska zarejestrowała ugrupowanie o nazwie Partia Demokratyczna po to tylko, by podłożyć świnię Partii Demokratycznej (demokraci.pl). Czy to miałoby dowodzić, że dawna Unia Wolności jest składnicą prawdy, dobra i piękna (a taki jest właśnie Twój tok rozumowania)? Guzik, cały happening najwyżej mówi coś o jakości poczucia humoru działaczy Młodzieży Wszechpolskiej.

    Dobre 0

  4. trzeci kropka pisze:

    Panie Redaktorze !

    panska inspiracja wychodzi z kazdej szczeliny wpisow.”Wirowke Nonsensu”przyjal Pan jednak zbyt bezkrytycznie.To jednak tylko udana przenosnia-mniej metoda myslenia,czy gorzej jeszcze pisania.Miesza Pan wszystko z wszystim i wszystkich z wszystkimi;Rydzyk obok Michnika,Stalin z Walesa,afere hazardowa obok Watergate(gratuluje proporcji).

    Wirujac nonsensy osiaga sie najczesciej ubita,spieniona kupe.Dalej moze Pan jedynie mierzyc czas w kilometrach, a ludzi oceniac na peczki

    Pozdrawiam,zycze powrotu do rozsadku.
    Stac Pana na rzetelne pisanie o Polsce(pamietea Pan wlasna prognoze PKB?Przypomne stawial Pan -6do-7%).Zrewidowalbym zrodla wiedzy,albo wystrzegal zlosliwego subiektywizmu.Moze znowu Pan sie polubi,moze za Panem pojda inni.

    Dobre 0

  5. grzeg pisze:

    „…wynika z tego jeden plus: oczywisty dowód prawdy. Gdyby wszak można było przyłapać Zyzaka na kłamstwie, nie trzeba by było w walce z nim i jego prawem do wolnego prowadzenia badań i ogłaszania ich wyników sięgać po takie sztuczki.”

    Dokładnie tak! :)

    Dobre 0

  6. DA pisze:

    Cały naród powinien złożyć wniosek o urażenie osobistych uczuć do Bolka… na Wałęsę!

    Dobre 0

  7. zibi pisze:

    Ja nie wiem skad u nas Polakow tyle nienawisci do bliznich?? I to nas wyroznia w swiecie,jezeli ktoremu z nas sie wiedzie to go trzeba zniszczyc.Niech wie gdzie jest jego miejsce w szyku!Tylu wg staystyk jest w naszej kochanej Polsce katolikow a jeden drugiego utopilby w przyslowiowej lyzce!!!Dlatego wstydze sie za wszystkich bez mala,ktorzy wpisali durne swoje wypowiedzi.

    Dobre 0

  8. wodek pisze:

    Kazda sprawa bedaca chora tkanka naszego kraju bulwersujaca uczciwie myslacych Polakow jest pochodna faktu,ze Tusk zdecydowal sie firmowac nieformalne rzady ubeckich ukladow.

    Bezprawie jakie wprowadzil,aktywizuje wszystkie kanalie autoryzowane przez jego resort sprawiedliwosci.

    Trzeba mowic otwarcie,ze Tusk wprowadzil w Polsce totalitarny system wladzy,zwalczajac demokracje,jako najwieksze zagrozenie „panowania” jego utajnionych mocodawcow.

    Dlatego bezkarnie moga istniec takie kanalie,dla ktorych prawda jest demaskowaniem ich dzialalnosci antypanstwowej i antydemokratycznej,czyli zdrady interesu narodowego.

    Dobre 0

  9. popalajacy pisze:

    Stalin – jeden z największych morderców wszechczasów odpowiedzialny za systemowe uśmiercenie kilku (czy kilkunastu) milionów ludzi. Broniąca jego imienia córka – faktycznie groteskowa sprawa.

    Wałęsa – podpoba się Panu redaktorowi (o sorry rolnikowi z KRUS) czy nie – przywódca ruchu Solidarności, który doprowadził (oczywiście nie samodzielnie) do przemian ustrojowych w Polsce jak i na świecie. Broniąca jego imienia córka – mniej groteskowa sprawa.

    Trochę Pan przesadza z tymi porównaniami. Ja Pana mogę porównać na zasadzie tej samej logiki do Goebbelsa.

    Proszę przeczytać pozew córki Wałęsy, pozwy mają z reguły to do siebie, że szczegółowo punktują roszczenia stron. Córka Wałęsy nie życzy sobie aby ktoś go określał mianem „miałkiego intelektualnie” „obszczymurka”.

    Dobre 0

  10. ed pisze:

    „Monter” – dobrze napisane, bowiem żyć w takim plugastwie to jakby codziennie pluć sobie w twarz.

    Dobre 0

  11. Świadek pisze:

    Jaki tata taka córka. Nie wątpię jednak, że w skrytości ducha oboje
    dobrze wiedzą co co mają o sobie wzajem sądzić!

    Dobre 0

  12. witte pisze:

    tu idzie o pieniądze, money talks

    Dobre 0

  13. gajowy bronek pisze:

    Porównuje pan Wałęsę do Stalina, jest to w pańskim stylu, jest pan niekwestionowanym Palikotem publicystyki, stąd zaskoczenia nie ma.
    Ale łatwo jest zrozumieć odczucia córki Wałęsy.
    Akcja „odbrązowiania” Wałęsy okazała się niewypałem.
    Biografia polskiego robotnika, którego zasługi doceniono na całym globie, stała się nieoczekiwanie przedmiotem głebokiej rewizji.
    Trzech biografów dokonywało wszystkiego co w ich mocy, żeby wywrócić ogólnie znane wyobrażenie o dzielnym elektryku, który stał się współtwórcą wolnej Polski.
    Ale „ciemny lud”, tak wiele razy manipulowany, nie dał się ogłupić po raz kolejny.
    Stąd mimo ogromnej promocji „odnowionego” życiorysu Wałęsy, zwykły, zdrowy rozsądek zwyciężył i obydwa dzieła zostały zwyczajnie zignorowane.

    Dobre 0

  14. nerwowy pisze:

    Coraz bardziej smieszny ten kraj. Elity III RP skompromitowane do szpiku kosci. Czas zrobic porzadek z tym towarzystwem. Najblizsze wybory za niespelna rok. Umiarkowany elektorat + wies moga zdecydowac o ostatecznym poslaniu oszolomstwa i ciemnogrodu do lamusa.

    Dobre 0

  15. Zenek pisze:

    Mnostwo szumu o pozew – pierwsze strony gazet. A znajac rychlosc dzialania polskich sadow o wyniku procesu orzeknie sie ze Zyzak wygral i nakaze sie przeprosiny na stronie 7 pod nekrologami …
    Nie powinno sie opluwac noblistow dostajacych nagrody za dobre checi ;-)

    Dobre 0

  16. jan pisze:

    100 procent racji. Chciałbym poznać jakiegoś klienta pana Rysia, może teraz będzie nim Lew? A mówią, ze my oszołomy. Koniec świata.

    Dobre 0

  17. mm pisze:

    No pewnie ze mam pan racje. A tak p.s Ja doprawdy nie wiem dlaczego to sikanie do kropielnicy przez malego Lecha wzbudza tyle niezdrowych emocj , graniczacych z histeria , zamiast zwyklego usmiechu poblazania. Ludzie!!!! kazdy ma na sumieniu jakies tam sikanie.

    Dobre 0

  18. Ernest Treywasz pisze:

    wiktor 1 logik niezwykły, punktując Ziemkiewicza pudłuje. Chciałoby się dodać haniebnie, lecz ten przymiotnik bardziej pasuje puencie jego wypowiedzi, która choć ni priczom, to jednak ma lepkie i śmierdzące właściwości.
    Wpierw jednak pudło właściwe.
    Otóż wnuk Stalina i córka Wałęsy wytaczają proces historykom, za ich poparte badaniami prace na temat dziadka/ojca powodów, podobnie je uzasadniając, jako godzące w ich uczucia.

    Że godzą w uczucia, w to wierzę i nawet trudno mieć o te uczucia pretensje, bo rozdzwięk pomiędzy afektem wobec bliskich z uczynkami tychże jest często nierozstrzygalnym dramatem, co wiemy od czasów Sofoklesa. Czym innym jest jednak obywatelskie nieposłuszeństwo Antygony, która domaga sie szacunku dla zwłok brata-zdrajcy w imie praw boskich, czym innym zaś próba wykorzystywania instytucji wymiaru sprawiedliwości do wprowadzania cenzury książek-prac naukowych, która rani uczucia członków rodzin postaci, którym książki te są poświęcone.
    Tego dotyczy uwaga Ziemkiewicza, który używając zwrotu „w istocie” doprecyzowuje zawartą na wstępie konstatację.

    Co do puenty zaś, to stwierdzenie:
    ” Ziemkiewicz natomiast jest jak partia komunistyczna, ten sam, ale nie taki sam.”
    sensu żadnego oczywiście nie ma, i do niego zapewne nie aspiruje. Jego celem jest wywołanie pewnej asocjajcji pomiedzy nazwiskiem Autora felietonu a pewnym sloganem, którym partia komunistyczna w Polsce sie posługiwała w terminalnej fazie jej działalności.
    Jeśli do kogos to stwierdzenie by pasowało, to raczej do mentora wiktora 1, prof. Woleńskiego .
    Wart Pac pałac a pałac Paca.

    Dobre 0

  19. michal K pisze:

    W ogole nie namiejscu porownanie dwoch procesow. Gdzie Stalin, a gdzie Walesa. Zapomnial Pan jeszcze dodac do tego Gazete Wyborcza i by bylo wszystko co Pan lubi. Moze artykul dalo by sie przeczytac gdy nie te okropne porownanie. Kiedys Pana cenilem, bo byla w Pana pisaniu jakas niezaleznosc, logika myslenia, a teraz wystarczy mi tytul Pana artykulu zeby wiedziec co w nim bedzie.

    Dobre 0

  20. godziemba pisze:

    Chomik-> Pan Pikuś dla Ciebie ;)

    i pomyśleć, że kiedyś Kaczyńscy byli uważani za pieniaczy procesując się z oszczercami… no cóż, chyba „salon” przechodzi do defensywy, bo naród złorzeczy na ich widok ;)

    Dobre 0

  21. jachu pisze:

    Na zachodzie n.p. w Kanadzie nie zarejestrujesz firmy
    o tej samej nazwie.Dlaczego w Polsce pozwala sie na takie
    rzeczy,toz to zwykle swinstwo.Nawet w internecie nie
    mozesz sie zarejestrowac na ten sam NICK

    Dobre 0

  22. edi pisze:

    zadowolny Pisze:
    20/10/2009 o 22:31

    Ma pan racje, tylko co o Bolku napisza za sto lat nie mozemy wiedziec.
    Pewnie nic dobrego, no chyba ze polityczna poprawnosc wygra,
    czego ani panu ani sobie nie zycze.

    edi

    Dobre 0

  23. Catalina pisze:

    epidemia „pomrocznosci jasnej” ???

    Dobre 0

  24. oldgeorge pisze:

    Pierwsza część wpisu @romana OK. Wymaga jednak uzupełnienia. Otóż proces ten będzie również bezpłatną reklamą dla p.Zyzaka i wydawnictwa Arcana. Zbliżają się wybory samorządowe, w których PiS może wystawić pewniaka. Będzie nim p.Zyzak ! I tak zamysł p.Rydigera zamieni się w porażkę polityczną. Może zyskać jedynie na reklamie swojego nazwiska. Ale jak przegra proces to niewiele osób zwróci się do niego o poradę prawniczą.

    Dobre 0

  25. miki mol pisze:

    jak nie tusk to walesa,jak nie walesa to palik,jak nie palik to niesiol…

    Dobre 0

  26. Chomik pisze:

    Panie Rafale,
    Doceniam Pańską przenikliwość, ale bez przesady… Chce Pan wywalić rząd Tuska – zgoda, ale nie takimi dziecinnymi metodami.
    Dla mnie osobiście jest to najbardziej SPRAWNY rząd i najbardziej TEFLONOWY Premier, a by go ustrzelić Pana płomienne teksty nie wystarczą. Chętnie bym zobaczył Premiera grilowanego, ale nawet sama opozycja nie wie, jak palenisko rozpalić… Jeżeli Prezes Kaczyński po kryzysie mówi, że potrzebna jest afera, by rząd zachwiać, bo na razie nic się nie dzieje, to świadczy tylko o tym -
    Pan, członkowie Antysalonu i ta cała opozycja to niestety PIKUŚ.
    Zamiast pisać i gadać zacznijcxie knuć na poważnie…

    Dobre 0

  27. fireblade pisze:

    pan adwokat odrobił pracę domową – niszczenie np. organizacji poprzez ich klonowanie wzięte żywcem od Lenina i jego bandy.

    Dobre 0

  28. zadowolny pisze:

    Możesz Pan bronic Zyzaków, Cenckiewiczów, Gontarczyków i tym podobnych, ale za 50 czy 100 lat w podręczniakch historii będzie Wałęsa, a nie Ziemkiewicz, czy też Kaczyńscy

    Dobre 0

  29. nobo pisze:

    nie dosc ze walesy wszedzie pelno, to jeszcze ma liczna rodzine. to wszystko bedzie sie jeszcze ciagnelo przez pokolenia.

    Dobre 0

  30. XXI... pisze:

    Córki taakich tatusiow mogą wymyślać nadziwaczniejsze zachcianki.
    I sądy winne być na ich usługach. Pamietacie państwo, jak córka władcy znacznie mniejszego królestwa zażądała głowy Jana Chrzciciela i to jej życzenie niebawem było spełnione.
    A czy nie można byłoby na tacy wnieść do pałacu głowę Zyzaka?!
    A nuż powiedzie się.

    Dobre 0

  31. Ursa Minor pisze:

    Nie może być inaczej – ktoś musi mu podsuwać tak absurdalne pomysły, jak ten ostatni z posługiwaniem się córką w rozgrywaniu swoich pokręconych spraw.
    Oczywiście, ktoś więcej, niż tylko jakiś mecenarzyna Rysio.
    A może przy okazji wytężonej pracy dla Tuska Donalda jego sztab PiaRowski obsługuje także Wałęsę Lecha? W obu przypadkach pomysły coraz bardziej szaleńcze.

    Dobre 0

  32. kmiotek nagniotek pisze:

    Panstwo tu gadu-gadu, a p. Zyzakowi to pomoże jak umarłemu kadzidło. Po pierwsze, bez pieniędzy na adwikata przegra w sądzie sprawę nawet tak dętą, jak ta. Po drugie zmarnuje się czlowiek, jeśli mu prędko nie dać jakiejś sensownej roboty. Czy naprawdę nikt nie może mu pomóc?

    Dobre 0

  33. fritz pisze:

    Czy takie podobienstwo nazw spolki nie jest przez prawo zabronione?
    Na zachodzie jest.

    Bardzo prawdopodobne, ze jest rowniez przez prawo europejskie zabronione!

    Dobre 0

  34. Monter pisze:

    Jak mowil o nim w w swoim wykladzie Adam Mickiewicz: prosty szlachcic Pulaski, adwokat, przywolal do siebie trzech synow i zawiazal konfederacje, ktora zamienila sie w wieloletnia krwawa walke o odzyskanie i naprawe panstwa, konfederacje zwana Barska. Ocalal tylko jeden z rodziny Kazimierz. Wszyscy pozostali w tej walce zlozyli najwyzsza ofiare, oddali zycie. Przegrali, gdyz zbyt wielu bylo wokol zdrajcow i wszelkiej masci sprzedawczykow.

    Wydaje sie, ze jestesmy teraz w chwili, gdy wybuch czegos na ksztalt konfederacji jest nieunikniony, nawet, gdyby trzeba bylo przegrac i opuscic ten kraj. Zyc bowiem w takim plugastwie to jakby codziennie pluc sobie w twarz.

    Dobre 0

  35. Książę pisze:

    Nie wiem o co chodzi temu adwokatowi, czy on jest takim fanatykiem czy agentem?!

    Dobre 0

  36. lekceważe.mihnika.copyright pisze:

    Jeśli ktoś jest kiepskim prawnikiem, to szuka spełnienia w polityce. Rydigerowi nie udał się mariaż z Samoobroną Leppera, więc koniecznie usiłuje podwiesić się pod Wałęsę. Powtórzę za Panem : – „…To żałosne, że tacy ludzie mogą grasować w polskiej palestrze…” Oczywiście. Rydiger – niespełniony polityk, żałosny prawnik – wstyd dla krakowskiej palestry.

    Dobre 0

  37. nika pisze:

    dokładnie tak jest. pajacyki i pacynki wciąż obecne i aktywne… ech.. a najgorsze, że prowadzą kancelarie..

    Dobre 0

  38. misiek pisze:

    uklony

    Dobre 0

  39. Myszka Miki pisze:

    Współczuje panu Zyzakowi, że będąc magistrem musi pracować w supermarkecie. Sytuacja do złudzenia przypomina wilcze bilety dawane opozycjonistom w PRL-u. Dla mnie to uwiarygodnia tezę, że żyjemy w PRL-u bis.
    Kim jest Tusk skoro nie reaguje? Widać jak wiele znaczy dla pewnych środowisk obrona „nieskazitelności” Wałęsy. Tymi ludzmi powoduje strach, bo trupie Wałęsy poleciałyby inne głowy michnikowych ludzi honoru.

    Dobre 0

  40. wiktor1 pisze:

    Ziemkiewicz logik niezwykły, ale nie wie, co to jest identyczność. Córka Wałęsy zrobiła tak samo, jak wnuk Stalina, ale nie to samo. Ziemkiewicz natomiast jest jak partia komunistyczna, ten sam, ale nie taki sam.

    Dobre 0

  41. Koma pisze:

    Pan Redaktor ośmiela się rzucać oszczerczą rękę na Polski Symbol Narodowy!
    Dobrze że znalazł się choć jeden odpowiedzialny przedstawiciel polskiej palestry który stanął w obronie poniewieranej córki Symbolu.
    A każda ręka, która ośmiela podnosić się na pamięć o Wielkim Symbolu, co to pokonał komunizm, powinna zostać ucięta z całą surowością sprawiedliwego prawa!
    Uwielbiam ten styl. Józef Stalin wiecznie żywy! I wiecznie żywe „stalinięta” z Gazety Wyborczej.

    Dobre 0

  42. weredyk pisze:

    Jaki kraj i spoleczenstwo, taka palestra szanowny Panie

    Dobre 0

  43. paweł pisze:

    Życzę zwycięstwa Panu Zyzakowi

    Dobre 0

  44. Bruno pisze:

    W moim bloku mieszka taki recydywista który połowę życia spędził w więzieniu mówią do niego… „mecenas” ;-)

    P.s. Czas skończyć z PZPN-em i korporacjami adwokackimi.

    Dobre 0

  45. semeon pisze:

    „Prawda jest kwestią wyobraźni” tak napisała słynna pisarka Ursula K. Le Guin. Jasny z tego wniosek: – jaka wyobraźnia taka prawda.

    Dobre 0

  46. Andrzej, Arizona pisze:

    Corka Walesy sie kompromituje. Az przykro patrzec na to co ona robi. Czas aby rodzina Walesy i on sam usunal sie w cien i zamilkl.
    PO rzadzi a Polakom WSTYD!! Czas na zmiane skorumpowanych rzadow Tuska!!!

    Dobre 0

  47. knot pisze:

    Ostatnim zdanie trafia i zatapia cala fregate Bolka.
    Dzieki za bystre i jakze trafne spostrzezenie.

    Dobre 0

  48. fred pisze:

    Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że ten mecenas to zwykły komunistyczny kapuś, TW jakiś tam. W palestrze nie jest to z pewnością odosobniony przypadek skoro ta kasta nie chciała dokonać dekomunizacji we własnych szeregach. No ale skoro jego koledzy po fachu brali udział w podrabianiu dla klientów zwolnień lekarskich to nic już nie może dziwić w tej stajni Augiasza.

    Dobre 0

  49. młotkowy pisze:

    Ja zaraz założę spółkę rysio rydgier (nawet nie rydygier) i pozwę rzeczonego o podszywanie się swoim nazwiskiem pod działalność mojej spółki. Za chwilę odezwą się gajowi, że nie można, i o to chodzi.

    Dobre 0

  50. Roman pisze:

    Adwokat znalazł świetny sposób na reklamę, a Pan Redaktor zaraz, że knuje, że opętany nienawiścią , że „poduszcza” młodą Wałęsównę, itd., itp. … No, bez przesady. Pan Redaktor zdecydowanie przeszacowuje motywy tego zamieszania.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.