Uwaga, uwaga, sensacja – rewelacja. Nasza specjalna wysłanniczka zdołała przeprowadzić wywiad z jednym z pracowników „Gazety Wyborczej”:
Agnieszka Ka: Jak w praktyce wygląda bezstronność gazety, która tak chętnie powołuje się na swój „etos”?
XYZ*: Cel jest jasny jak słońce: gramy na premiera, premier ma być chroniony, nie wolno pisać o niczym, co godziłoby w Donalda Tuska. Wiadomo po co: musi wygrać wybory prezydenckie. A z drugiej strony walimy w prezydenta, w PiS, w Kaczyńskich.
A konkretnie?
Podam przykład. Gdy „Dziennik” opublikował dokument kancelarii premiera z października 2008, z którego wynika, że to sam Tusk kazał się szefowi CBA informować o podejrzeniach dotyczących nominowanych przez niego polityków i urzędników przed oficjalnym zawiadomieniem prokuratury, u nas się to nie ukazało. U nas ciągle obowiązuje wersja, że „Kamiński zastawił na premiera przebiegłą pułapkę”.
Podam inny przykład: afera stoczniowa. Sprawa rozliczenia z El-Assirem długów „Bumaru”, ten fragment, kiedy Grad mówi o tym otwarcie, wątpliwości związane z udziałem w rzekomo katarskiej inwestycji Eureko, z którym jednocześnie negocjowano warunki ugody w sprawie PZU… Te tematy nie istnieją. Nie ma żadnej afery. Nie wolno nam przypominać decyzji Komisji Europejskiej co do stoczni ani co zawiera specustawa, bo czytelnik zorientowałby się, że likwidacja produkcji i wyprzedaż majątku od dawna już jest definitywnie przesądzona, i mógłby się pokapować, że gadanie „chuchaliśmy na inwestora, który obiecał budować w stoczni statki” to zwykły pic.
Za to kazano nam szukać związków El-Assira czy lobbystów od hazardu z PiS i jak najbardziej eksponować je.
Kto pisze takie materiały?
Kierownictwo ma swoich zaprzedanych „cyngli” i ci napiszą wszystko, co trzeba. Od innych po prostu wymaga się, żeby nie pisali niczego, co by kolidowało z propagandową linią gazety.
Kto instruuje, jak mają wyglądać materiały, jaka ma być teza? Kurski, Stasiński, Pacewicz?
Nie trzeba nikogo instruować. To odbywa się w rękawiczkach. Po prostu wszyscy wiemy, że trzeba grać na Tuska, bo inaczej wrócą Kaczyńscy.
To kolejny raz, kiedy „Gazeta Wyborcza” bezpośrednio włącza się w polityczną walkę, usiłuje wpływać na nominacje w rządzie, w innych mediach, gnoić politycznych przeciwników, lansować swoich, prawem i lewem. Czy wy w ogóle macie jeszcze kręgosłupy?
Mam nadzieję, że tak, ale jest ciężko. Nikt nie chce wylecieć jak Graczyk, mamy rodziny, spłacamy kredyty, a przecież jest kryzys, gazeta traci sprzedaż i reklamy, ciągle przypomina się nam, że mogą być kolejne zwolnienia. Nawet w czasie batalii przeciwko rządowi Olszewskiego tak nie straszono ludzi.
Może zwolnienia są konieczne? Może źle pracujecie?
To nie o to chodzi. A o to, że nie wszyscy myślą ideologicznie, jak ścisłe kierownictwo. My nie chcemy powrotu Rywinlandu i nie zamierzamy o to walczyć. Zależy nam tylko na naszych posadkach.
*Nasz rozmówca jak wszyscy pracownicy „Agory” ma zakaz rozmów z niezależną prasą, występuje więc anonimowo.
________________
Na pytania, dlaczego powyższy tekst tak bardzo przypomina zamieszczony przez „Gazetę Wyborczą” wywiad z anonimowym reporterem „Wiadomości” odpowiadam z góry, że podobieństwo jest czysto przypadkowe i wszelkie ewentualne pretensje p. Kublik i jej redakcji o naruszenie praw autorskich uznam za bezpodstawne.









To je wyborne!
A pamiętacie to:
„Nie dajemy antypapieskich lidów na razie”.
Jak były SBek ze swojej kawalerki sterował wydaniem Wybiórczej.
Całkiem spokojnie wypyję drugą kawę i poczekam na upadek tego politycznego szmatławca.
kamaz to stasinski(serio,sprawdzone)
Znałem jednego dziennikarza z Wyborczej. Tak go tam musztrowali, że wpadł w alkoholizm. Opowiadał o niesamowitym praniu mózgów, o wewnętrznym mobbingu niepokornych jakichś strasznych rytuałach pokory wobec naczalstwa. Nie chciałem mu wierzyć teraz to się potwierdza!
Od zawsze czułam,że GW to nieszczęście dla Polski,jest ona jak organ obcej agentury,piętnuje co dobre,a namaszcza złe.A,Panu redaktorowi Ziemkiewiczowi dziękuję za mądrość i uczciwość.
Bardzo dobre. Jak zwykle…:)
Znalazłem w wikipedii cytaty z wypowiedzi Adam Michnika, oto jeden;
Krzysiu, jeśli ty chcesz tu robić wolną gazetę, to po moim trupie.
Opis: do Krzysztofa Leskiego, współzałożyciela i współpracownika Gazety Wyborczej.
Źródło: „Z Michnikiem spacer po ogródku”; Z bloga Krzysztofa Leskiego
Pozdrawiam i milego dnia życzę
Jan Pietrzak – w co Pan gra ?
Piotr Fronczewski – ja gram w to, w co wygrywam.
Krótko i na temat.
gratuluję Panie Redaktorze!
Pozdrawiam tych, którzy jeszcze umieją czytać (krytycznie).
A reszcie żującej papkę podawaną przez Tusk Vision Network i Gadzinówkę współczuję.
No ale zdaniem prawie profesora są po prostu bydłem i na nic więcej nie zasługują.
Do @Olek
„A Kamazowi radzę: “mordę w kublik”.”
Dziękuję za radę, ale nic z tego.
Brawo Panie Redaktorze.
A ja czytam gw, bo muszę znać strategię wroga.
Pozdrowienia
Smieszne, ale niestety prawdziwe.
Dziś w radiu Wrocław słyszałem dyskusję „na wysokim szczeblu”, z klikaniem Wysokich Obcasów, niskich wicemarszałków Sejmu oraz jakby pana Grasiowym.
Starali się wyrobić „zaściankowym radiosłuchaczom” pogląd, że
podsłuch założony przez CBA dla rozpracowania wielomilionowych afer ministrów Tuska jest tak nielegalny jak i „be-be”.
Natomiast tak legalny jak „cacy-cacy” jest podsłuch rozmów prywatnych założony przez ABW dla rozpracowania trzech dziennikarzy, a ujawniony do sprawy cywilnej w pyskówce mieszkaniowej między dziennikarzem Gmyzem a wiceszefem ABW…
Nie kupuję GW z powodu wysokich cen mydła
Znakomite – choć rzeczywiście pierwszeństwo pomysłu należy się p.Kublik. A co do GW -”Dum facit quisque peiorem factus est” (staje się gorszy, kto psuje drugiego) – Seneka Młodszy, Listy moralne.
Kto dziś czyta takie rzeczy ? – Na pewno nie kolesie z ul.Czerskiej. Gdyby czytali, może byłoby im wstyd.
Ludzi myślących i lubiących klasyków starożytnych – pozdrawiam.
Panie Rafale,
To oczywiste jak dzień i noc że:
Gazeta jest Bee, a Rzepa wręcz przeciwnie.
Tam pistolety, cynicy, sprzedajni ludzie pióra czy klawiatury, a w Rzepce sami idealiści, nieubrukani walką polityczną ludzie kryształowo uczciwi i intelektualnie szczytujący.
Tylko, po co bardzo aktywny uczestnik napier…. tak jak pan, stroi się w piórka kogoś kto obiektywnie, spokojenie i z troską patrzy na błotną walkę i dostrzego tylko źdźbła (inna spraw że sporej wielkości) w oczach bliźniego, zapominając o własnych i własnych przyjaciół.
@wk0301 – ktoś gdzieś musi Gazecie Wyborczej dawać odpór. Nie można przecież pozostawiać różnych działań i zagrań GW bez komentarza. I nie można pozwolić aby GW bezkarnie mieszała w głowach naszym wykształciuchom.
A poza tym – Gazety Wyborczej nie czytać, TVN24 nie ogladać. To pozwoli zachować zdrowy ogląd otaczającej nas rzeczywistości. A Pana Redaktora Ziemkiewicza, weterana bojów z michnikowszczyzną, jak i wielu stojących z nim w szeregu (w którym to i ja stoję) przedstawicieli bydła pozdrawiam.
Swietny tekst! Gratuluje! Pozdrawiam.
Ziemkiewicz i Rzepa grają na Kaczyńskich a sprzedaż Rzepy spada.
Czy obsesja Rzepy na punkcie GW juz siegnęła dna ?
GRAJĄCE SADY
Dziennikarze z GW absolutną pewnością siebie wygłaszają rozmaite farmazony nie zwracając w ogóle uwagi na jakiekolwiek rzeczowe argumenty. W takich przypadkach nie należy odpowiadać rozsądnymi argumentami, bo do nich (także kamazów, stanisławów i innych lemingów) takie argumenty nie docierają. Jedynym wyjściem jest stworzenie równie durnej alternatywnej bzdury. Teraz już nie czas na żadne subtelności. Trzeba dokładać z grubej rury. Tak trzymać redaktorze
Nie czytam GW. Teraz wiem, że dobrze robię. Ta mała próbka super wywiadu podpowiada, że mam tak czynić nadal. A Kamazowi radzę: „mordę w kublik”. Pozdrawiam Redaktora i Kamaza.
Wyborczą trzeba gnębić do samego upadku i jeszcze 50 lat po.
To i tak łagodne potraktowanie.
Tekst wygląda trochę na nieprawdziwy. Tam jest gorzej.
do Rafała Muszera:
najpierw proszę przeczytać „wywiad” w Wyborczej, który przerabia Pan Ziemkiewicz i wtedy zorientuje się Pan, o co chodzi.
Panie Redaktorze: GENIALNE!!!!!!!!!
DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!
Szanowny Panie Redaktorze. Najbardziej martwi mnie fakt, że czytelnicy takich pasztetów publikowanych w „obiektywnych mediach” (czyli jak mówi p. Wildstein nie-prawicowych) święcie wierzą w to, co się im podsyła. Jakoś dziwnym trafem pod Pana piórem taki artykuł od razu jest kojarzony z ironią, a pod piórem Michnika z …. prawdą :/
Znowu Wyborcza?
Jak nie ma wrzutek od kolegi z CBA, to trzeba się czymś zająć.
A propos – gdzie można znaleźć te słynne przeprosiny Ziemkiewicza wobec Michnika?
Panie Redaktorze,toż od dawna -to widać,to słychać i czuć.Stąd wywiad w niczym nie zaskakuje.Ntomiast problemem jest przebicie się tej prawdy do młodszego pokolenia Polaków zytnio zaganianego,aby odkryć zamiary Adasia i spółki.
Pozdrawiam
Panie Redaktorze! Ręce ( i nogi) opadają…. Cała nadzieja w tych dzienikarzach, którzy mają odwagę, siłę i choć trochę nadziei, żeby służyć prawdzie. Mam wrażenie ( i malutką nadzieję), że Tusku wypowiadając wojnę PIS, rozpętał niechcący jakieś „katharsis” życia publicznego w Polsce. Bo wojna o Polskę jest w tej chwili faktem. Ważna i decydująca jest tutaj rola niezależnej prasy, tylko Wy / niezależni, zdroworozsądkowi dziennikarze/ musicie mieć pełną swiadomość , że jesteście na takiej wojnie o wszystko.
A teraz z innej beczki: Co powinien zrobić Tusk, kiedy parę dni temu zapowiadał , chęć dojścia do prawdy i utrzymania standardów w PO nawet za cenę utraty władzy??????????!!!!!!!!! Ta dzisiejsza afera z ABW / jej szef Bondaryk -POwiec, na siłę i z pzekroczeniem prawa, wepchnięty na stanowisko przez Tuska/ Czy nasz nieudolny premierzyna też tak szybko zdymisjonuje swojego protegowanego, jak zrobił to z Kamińskim?????????????????????
Po komentarzach widać, że wykształciuchy są intelektualnie nieprzemakalne. Nie widzą różnicy poziomów i rzetelności dziennikarskiej między „Rz” a Gazetą W. To niebezpieczne dla samych wykształciuchów. Za chwilę nie odróżnią światła zielonego od czerwonego na skrzyżowaniu własnego życia.
Środowisko GW liczy ,że po zwycięstwie Tuska w wyborach prezydenckich można będzie ugrać wiele w przedmiocie finansowym i wpływu politycznego na wydarzenia w Polsce i Europie i sprowadzić Naród Polski do parteru.
Tusk nigdy nie wygra wyborów przydenckich.
Złodziej złapany za rękę powie, że to nie jego ręka. Gazeta W zachowa się tak samo. Bydło bartoszewskiego na nic lepszego według michnikowszczyzny nie zasługuje.
Czy w ogole istnieje tzw bezstronna prasa, czy bezstronne media?
Telewizja publiczna powinna taka byc. Moze powinna tez byc jakas publiczna gazeta. W obydwoch tych mediach powinny byc podawane fakty, a raz na jakis czas, regularnie, lamy powinny byc udostepnione roznej masci komentatorom z calego politycznego spectrum. Wszystkie media powinny byc podporzadkowane jakiemus Code of Conduct, ktory by stypulowal etyczna strone dziennikarstwa. To wszystko jest dosyc proste, wzory na swiecie sa. Powinna byc jakas komorka przyjmujaca zazalenia i zespol dobranych ludzi z jakims dobrym, moralno-zawodowym pedigree badajaca podstawnosc zazalenia. Werdykty bylyby oglaszane publicznie. Byloby to wszystko apolityczne. Jestem pewien, ze w tej masie przebieglych i zaprawionych w nieczystym i manipulacyjnym dziennikarstwie kundli, wyszkolonych na najlepszych komunistyczno-faszystowskich wzorach (Volkische Beobachter, Prawda czy Trybuna Ludu) sa ludzie uczciwi, tak po lewej jak i po prawej stronie, np Pan, czy Lysiak. I tym uczciwym dziennikarzom najbardziej te kundle szkodza. Tak, ze Panie Redaktorze to jest Wasza, dziennikarska wewnetrzna sprawa i od Was powinna wyjsc ta inicjatywa. Pan probuje ich pietnowac od dawna, inni publicysci tez, ale dzialajac indywidualnie niewiele zdzialacie. Dziekuje niemniej jednak i za to.
To jest skandal większy niż ostatnie afary razem wzięte. Jestem w szoku, że tacy ludzie występują jako komentatorzy we wszelakich mediach.
Dobrze napisane, intencje odczytane.
Nie oddzis wiadomo jak działa ta obrzydliwa i obłudna sekta ideologiczna mieniąca się żurnalistami.
… nawet jeśli jest to aluzja do wywiadu w wyborczej równie bezsensownego i niewiarygodnego. Pytanie tylko, czy w takiej bezsensownej i niewiarygodnej przestrzeni mamy się poruszać i czy jedna niewiarygodna przestrzeń usprawiedliwia istnienie drugiej przestrzeni niewiarygodnej?
Dobre. Że też się Panu chce ciągle chce z tą Wyborczą… Mnie już się – szczerze mówiąc – znudziło wyszukiwanie i wyśmiewanie ich zagrywek.
Hahahaha
Widzę, że humor Panu dopisuje. Brawo.
No dobrze, fajnie, rewelacyjnie. Rozumiem, że to tekst na blogu, więc nie ma podstaw, aby zapytać się o wiarygodność powyższego wywiadu? Wewnętrzna i zewnętrzna wola „dowalenia” wyborczej jest tak silna i ślepa, że redakcja, którą szanuję upraszcza sobie ten atak do bardzo wątpliwej publikacji, opartej w dużej mierze na złośliwości. Poglądy w niej zawarte są ogólnie znane, a przytaczanie ich po raz kolejny bez nazwiska autora i bez jakiegokolwiek namacalnego dowodu jest wydaje się działaniem trochę na siłę, aby po raz kolejny pokazać na cały wszechświat kto jest dobry, a kto jest zły.
Oczywista oczywistość. Dobrze, że ten artykuł ukazał się. Wprawdzie niczego on nie zmieni, ale dobrze, że jest. Ciekawe ilu czytelników zapozna się z jego treścią. Oby jak najwięcej. Tego życzę Autorowi.
Witam pana szanownego Pana Redaktora. Proponuje wstawić w miejsca słów „premier” słowa „prezydent”, w „PO” wstawić „PiS” a w „GW” „Rzeczpospolita”. I zrobić wywiad dziennikarza GW z redaktorem XYZ z Rzeczpospolitej:
Dziennikarz GW: Jak w praktyce wygląda bezstronność gazety, która tak chętnie powołuje się na swój „etos”?
XYZ* z Rzeczpospolitej: Cel jest jasny jak słońce: gramy na przydenta, prezydent ma być chroniony, nie wolno pisać o niczym, co godziłoby w Lecha Kaczyńskiego. Wiadomo po co: musi wygrać wybory prezydenckie. A z drugiej strony walimy w premiera, w PO, w Schetynę, Drzewieckiego i całą resztę.
Prawda że też pasuje
Pozdrawiam
Zwykła walka konkurencyjna pomiędzy dwoma gazetami. Rynek prasy znika (przez Internet) to i trudno się dziwić, że jak Rzepa znajdzie „aferę” to Wyborcza stara się ją zdyskredytować; jak coś jest w Gazecie, to Rzepa to pomija. Co chwila w Rzepie jest artykuł, jaka to Wyborcza niedobra, co w niej można przeczytać, polemiki. Powoli dochodzi do sytuacji, w której nic mogłoby się nie dziać a i tak dwa szmatławce i tabuny dziennikarzy miałoby o czym pisać – o sobie.
Redaktorze!
To dno, żenada, ale i bardzo złe świadectwo wystawiane polskiemu społeczeństwu. Jednak ten, kto dziś sięga po gazetę wyborczą jest sam sobie winien.
Komuna wraca? Ależ skąd – nigdy stąd nie wychodziła
pozdrawiam serdecznie
Mocne. Prawdziwe, może poza „zależy nam tylko na naszych posadkach”, bo GW jest jednak dość mocno zideologizowana, co można czasem zobaczyć nawet po komentarzach w działach niczym nie związanych z polityką.
Biłbym więc RAZowi brawo, gdyby nie fakt, że po kosmetycznych zmianach możnaby taki wywiad zadedykować Rzepie i zatytułować: „Gramy na PiS”.
Niestety, niezależna, niezaangażowana prasa już dziś nie istnieje.
Czy to jakiś kompleks? Prawie w połowie wipisów na blogach swego czasu były komentarze publikacji na GW. Myślałęm że to troche przycichło a teraz znowu. Czy publicyści „Rzepy” ma kompleks GW tak że zawsze musi komentować publikacje zamieszczane w GW?
może jednak „ONI” przedobrzą!!??!!
No wreszcie ktoś napisał o perfidnej grze GW.Od dawna GW robi nagonkę na PIS i prezydenta Polski.Wypowiedzi redaktorów GW w tv i w gazecie jest wręcz prymitywne i obrazliwe .Potrafią wpływać negatywnie jak sekta na czytelników przeciw PIS.
Wszystko prawda, podobnie jest z Rzepą i Ziemkiewiczem, tylko oni grają na Kaczyńskich.
Nihil Novi w państwie „polskim”
Trzeba zrobić wszystko, żeby ten wywiad w mediach upublicznić. Może wreszcie ocknie się ten ogłupiały „Wyborczą” i innymi jej podobnymu mediami naród. Wiadomości TVP dostały teraz szansę by stać się nośnikiem prawdy.
Małgorzata
Dobre, powiem więcej, bardzo dobre. Dorzuciłbym jeszcze, ze ludzi przeciwnych „razwiedce” gadzinówka wyborcza szmaci od samego początku, od roku ’89.
Panie Rafale!
Cieszy mnie ,ze sily Pana nie opuszczaja w walce z najciezsza choroba naszego spoleczenstwa ostatniego 20-lecia-michnikowszczyzna.
A wie pan panie Rafale, że wielu da się na to nabrać.
Panie Redaktorze, wiem że nie powinno się człowiekowi zanadto kadzić, bo gotów pozjadać wszystkie rozumy, ale Pan na prawdę jest najlepszym dziennikarzem w kraju. Gratuluję kolejnego znakomitego tekstu i kłaniam się nisko.