Subotnik Ziemkiewicza
Wiktor Suworow opisywał swego czasu, jak Rosja otworzyła dla historyków archiwa z czasów wojny. Decyzję o otwarciu archiwów ogłoszono hucznie, przyjęto za nią pochwały i zachwyty wolnego świata, po czym historycy, którzy ustawili się w kolejce do odtajnionych dokumentów, dowiedzieli się − ale już w trybie indywidualnym − że wprawdzie dokumenty odtajniono, ale archiwum fizycznie znajduje się na terenie jednostki wojskowej, a żeby wejść na teren jednostki, trzeba mieć przepustkę. W sprawie uzyskania przepustki należy zaś pisać na Berdyczów.
Powtórkę takiej zagrywki zafundował nam premier Putin w sprawie cieśniny Pilawskiej. Jak pamiętamy, podczas rocznicowej wizyty obiecał on, iż wreszcie, po wielu latach beznadziejnych polskich próśb o załatwienie tej sprawy, Rosja otworzy cieśninę dla żeglugi. Taki gest dobrej woli. Wszyscy się bardzo ucieszyli, a najbardziej elblążanie, bo rosyjska blokada spowodowała, że ten niegdyś bardzo wygodny port nie może się rozwinąć i wrócić do dawnej świetności.
Ale po oficjalnej obietnicy przyszło do konkretów, i okazało się, że „otwarcie” wyglądać ma tak, iż każdy, kto chce przepłynąć przez cieśninę, musi co najmniej pięć tygodni (!) wcześniej złożyć podania w czterech (!) rosyjskich urzędach, przy czym nie ma wcale gwarancji, że dostanie odpowiedź pozytywną ani że dostanie ją po pięciu tygodniach, a nie po dwudziestu pięciu. W praktyce więc Elbląg nadal jest zakorkowany, bo przecież nikt, poza może jakimś hobbystą, nie będzie z takiego portu-pułapki korzystał.
Ale gest dobrej woli, gdyby się kto pytał, Rosja wykonała i oczekuje rewanżu.
Sama za to, co również ogłosił Putin na Westerplatte, gotowa jest w ramach rewanżu otworzyć dla polskich historyków swe archiwa, jeśli tylko Polska otworzy dla rosyjskich historyków swoje, dotyczące jeńców sowieckich z roku 1920. Niestety, nie znalazł się w pobliżu premiera Tuska nikt, kto by mu uświadomił, że Putin go roluje − wszystkie polskie archiwa są otwarte i ogólnodostępne, a w tej konkretnej sprawie większość dokumentów została już nawet opublikowana. Tusk wziął propozycję za dobrą monetę i publicznie zapowiedział, że polskie archiwa niezwłocznie zostaną otwarte − w świat poszedł więc sygnał, że czegoś tam Polska się w swej historii boi, coś jednak ukrywa, a więc rosyjskie twierdzenie o rzekomej symetrii zbrodni katyńskiej z losami wspomnianych jeńców nie są zapewne bezpodstawne. Oczywiście, kaktus mi na ręku wyrośnie, jeśli Putin spełni teraz swą zapowiedź i Polacy rzeczywiście dostaną możliwość zapoznania się z rosyjskimi archiwaliami.
Tak oto Rosjanie grają sobie z nami w… powiedzmy, w kulki. Nie tylko z nami zresztą. To przećwiczony sposób działania, w którym są mistrzami − przewlekanie, udawanie głuchego, pozorne zgody po których zaraz stawiane są nowe warunki, słowem, męczenie partnera i przywodzenie go do desperacji, przy jednoczesnym wykrzykiwaniu na cały świat, że my, Rosjanie, okazujemy tyle dobrej woli, my chcemy, to oni stale szkodzą porozumieniu. Właśnie otrzymaliśmy poglądową lekcję, jak to się robi.









Moralnosc polska:
My bic Rosja to dobrze,
Rosja bic nas to zle.
Rozgarniety umyslowo czlowiek wie, ze Rosja, tak jak kazdy inny kraj, dazyla i dazy do swojej potegi. I uzywa srodkow ktore uzna za skuteczne. Rozumni ludzie przyjmuja to jako fakt i zaczynaja negocjowac ‘cos za cos’. Bezrozumne rusofoby wydaja oswiadczenia potepiajace Rosje a potem zdziwienie ze Rosja odpowiada. Nie, nie oswiadczeniami ale czyms skuteczniejszym. Powtarzanie „my cacy, wy be” Rosja pozostawia 6-letnim dzieciom i polskiemu Prezydentowi. Sama zajmuje sie powazna polityka, bo tylko powazna polityka moze przyniesc potege. A Rosja dazy do potegi a nie powtarzania „Wy be, be”.
Zbiegły się dwa felietony. Twój i p. M. Rybińskiego. Nie wiem, który jest błyskotliwszy, dlatego wydrukowałem obydwa. Moi „obrazowańcy” i tak nie łykną idei.
@gajowy bronek wypisuje jak zwykle brednie nie na temat. Czy nie można wcześniej się troszkę zastanowić?
Jesteśmy narodem o ogromnej wrażliwości i na to co dzieje się wokół nas teraz i podobnie mocno, na to co stało się dwieście lat temu.
Od przyszłego roku planuje się cotygodniową żałobę narodową, która będzie ogłaszana w niedzielę wieczorem po zapoznaniu się z bilansem ofiar wypadków drogowych.
Dorośli pamiętają, że w PRL, gdy drużyna „Górnika Zabrze” przegrała mecz wydobycie węgla i produkcja całego przemysłu w Zagłebiu malała o połowę.
Stąd nie dziwi mnie reakcja Rafała Ziemkiewicza na rosyjskie gry w kulki.
Jak tu pracować, jak tu tworzyć, jak żyć – w takim terrorze?
Swietne.
Przy tym Tusk jest niezwykle latwo wyrolowac, zakladajac, ze insynuje sie Polsce cos nie trefnego.
Sir Jaroslaw Kaczynski chcial zbudowac kanal przez Mierzeje Wislana. herr Tusk w ramach polityki milosci zastopowal ten projekt. Caly region ponosi ogromne straty gospodarcze i finansowe.
Jak wszyscy wiedza, za milosc trzeba placic.. Tuska rowniez.
Chętnie przeczytałbym jakąś analizę dotyczacą kosztów przekopania kanału przez Mierzeję Wiślaną oraz kosztów utrzymania kanału podejściowego do portu w Elblągu.Może gdzieś coś było a ja to przeoczyłem? Przed wojną w Elblągu była spora stocznia (po wojnie teren dostał, o ile się nie mylę,Zamech) i duży port. Czy Elbląg ma wystarczajace zaplecze aby uruchomić tam żeglugę czegoś większego od turystycznych jednostek pływających?
Jeżeli jest to gospodarczo uzasadnione (gospodarcza i turystyczna aktywizacja regionu) to nie oglądając się na Ruskich weźmy się do roboty. Co do Królewca to zdaje się, że Bierut się o niego dopominał (miał jakąś obietnicę Stalina) ale Ruscy odmówili, gdyż Królewiec jest ostatnim na wschód nie zamarzającym portem a to było dla nich ważne ze względów militarnych. W zamian za to Stalin zaangażował się w danie Polsce Szczecina. Ale może piszę głupoty?
Prawda. Wola polskich urzędników w sprawie przekopania mierzei jest równie gorąca i otwarta jak Rosjan.
Plany są, kosztorysy są, już nawet ekipa miała tam wejść. W ministerstwie wszystko leży od co najmniej 3 lat. A koszt jest mniejszy niż wybudowanie średniej wielkości Centrum Handlowego w średniej wielkości mieście. Już nawet jakby firma prywatna to wybudowała i brała za przepłynięcie myto, to wszystkim by się to opłacało. Niestety wola urzędników państwowych wysokiego szczebla kończy się na deklaracjach. i czego oczekiwać od Ruskich jak swoi nie lepiej nas traktują.
PS
Zlikwidować obowiązek meldunkowy. Nie jesteśmy niewolnikami we własnym kraju. Za granicą wszystkim wystarczą tylko nasze paszporty i załatwić można wszystko. W Polsce urzędnik jeszcze się kłóci, że to nie dokument tożsamości, bo bez dowodu osobistego to on nie umie żyć, pracować i w ogóle nie wie co ze sobą w robocie zrobić. Normalnie jak za stanu wojennego.
Stosunek do sasiadow powinien byc zawsze z dystansu, merytoryczny i nie-emocjonalny. Polska/Polacy zachowuja sie jak odtracony kochanek/kochanka, ktory/a w dalszym ciagu czeka na odrobine cieplego slowa i znak ze ze sprawy sie poprawia (pomimo ze podwiadomosc mowi ze sie one nie polepsza).
Podajmy tu hipoteze kroku dokonanego. Polska, naprzyklad, instaluje plot ze sieci stalowych wdluz granicy wod terytorialnych Zalewu Wislanego, otwiera dostep nowym kanalem przez zachodnia czesci Mierzeji Wislanej do zalewu/lub poglebia dostep przez Martwa Wisle do Nogatu/Zalewu i rownoczesnie pod jakimkolwiek przetekstem ogranicza czasowo/zamyka przejscia graniczne z eksklawa Obwodu Kaliningrackiego. Bez dlugich ostrzezen, objasnien, oczekiwan na zapraoszenie na obrady, konsultacje lub negoscjacje. Tylko z „innych waznych przyczyn”. Zastanowmy sie co by z tego moglo wyniknac, z wyjatkiem klopotow logistycznych i zwiazanych z tym wyzszych kosztow dla Federacji. Tego typu posuniecie zwane jest „odwroceniem pozycji/turning of the tables” w „parlance” negocjacyjnej. Tak, w takim to wypadku postapiloby obecnie wiele innych organizmow politycznych lacznie z Rosja i „godnymi nasladowania” wiodacymi krajami zachodnich „sprzymierzencow”.
Rosja ma obecnie niewiele punktow nacisku na Polska. Ropa i gas sa tloczone przez istniejace rurociagi prowadzace przez polskie terytorium do Niemiec, a nowe, o ile zostana w ogole zbudowane, nie beda operacyjne przez nastepne 4-5 lat. Jesli chodzi o eksport zywnosci to tak czy inaczej jest to proceder zamierajacy, a polscy producenci powinni sie/musza sie przestawic z masowej produkcji na jakosciowa.
Kilka lat emocjonalnej seperacji jest obecnie stosowne i dla Polski i dla Rosji, a nowe ustosunkowania miedzypanstwowe moga zajsc w przyszlosci w wyniku nowych kontekstow zdarzeniowych. Nie sugeruje zadnych przerw w relacjach pozarzadowych czy tez pomiedzy indywidualnymi osobami czy tez instytucjami.
Kilku blogowiczow martwi sie ze dawne polnocne Prusy Wschodnie/Obwod Kaliningracki powroca albo „de-facto” albo „de-jure” do Niemiec. Bez obaw, Niemcy nie maja obecnie preznosci demograficznej aby rozpoczac na nowo kolonizacje „Wschodu”. Sa sami „kolonizowani” przez innych, najczesciej przez grupy ludzkie o zupelnie odmiennym profilu cywilizacyjnym. Robia to natomiast, w innym zakresie, niemieckie firmy i instytucje finansowe. Moim zdaniem pomimo praktycznego zazebienia („fit”) pomiedzy gospodarkami Niemiec i Federacji Rosyjskiej, potencjalne zagrozenie z tego, na dluzsza mete, jest wieksze dla Rosji niz Polski, gdyz Rosja moze sie znalezc w przyszlosci w „dwojnych klieszczach” nowej Mitteleuropa’y koordynowanej z Berlina i jeszcze mocniejszego, wzrastajacego ciagle w sile bloku Chinskiego. USA natomiast przetarguja wszystko co naprawde do nich i tak nie nalezy. Nowa „Mitteleuropa” moze byc nawet korzystna dla wiekszosci indywidualnych osob w Polsce, duzo mniej dla jej obecnej „klasy politycznej/przywodczej”.
Lestek
Poza interesującym wątkiem o niezmiennie wyrachowanej i przecież powszechnie u nas znanej, przewrotności politycznej Rosji, jest jeszcze wątek bezradności i niewiedzy głowy rządu RP.
O ile dobrze pamiętam, D.Tusk jest z zawodu historykiem, a hasło rzucone przez W.Putina było z tej dziedziny. Trudno zrozumieć, iż polski historyk nie orientuje się w tematyce publikacji z tak istotnego okresu i nie ma podstawowych informacji o jawności dokumentów.
Ponadto, tego rodzaju niewiedzę, inteligentny polityk(a tylko taki ma szansę w debacie z Putinem), zawsze może ukryć w dowcipnej lub wieloznacznej ripoście.
Zaniechano pomysłu przekopania Mierzei Wiślanej, właśnie po tym oświadczeniu Putina. Czy projekt wróci? WĄTPIĘ.
((
Przy okazji doskonale udało się red. Rafałowi Ziemkiewiczowi ukazać zasadnicze różnice między mentalnością bizantyńską a mentalnością łacińską.
Gratuluję autorowi.
Trzeba więc podjąć zdecydowane działania.
Przekopać Mierzeję Wiślaną i sobie na Putina gwizdać.
Nie otworzą archiwów? To piszmy o domysłach. Zobaczymy komu to zaszkodzi bardziej.
Czy przkekopanie 500 m pasa ziemi to duży wydatek dla 40 mln kraju.
Przekopać mierzeję i to pod oceaniczne statki, oczywiście podejścia pod porty też. Będą mogły zawijać np wycieczkowce, ale też okręty NATO… z wizytą.
Musimy przekopać mierzeję i lepiej zrobić z tego porządny, szeroki z mijanką, głęboki kanał bez żadnych śluz, owszem wrota, ale tylko po to żeby w razie sztormów wody nie pchało z morza.
Eeeee tam, taka mierzeje mozna przekopac samemu lopata w kilka miesiecy, ale jak sie ciagle ma w rzadzie idiotow, to sie tak ma, hehe. Teraz po wejsciu do uni, nie wiem czy pozwola przekopac, ze wzgledu na ochrone srodowiska
Pozdrowionka
Tusk nawet jak nie wie o czym mówi to robi to w przekonywający sposób:)
Od razu mam skojarzenia z naszym podwórkiem. Tutaj też historia gry w kulki ciągle się powtarza. Grupa „dziennikarzy” którym przewodzi powiedzmy Żakowski/Lis/Paradowska/TOKfm też twierdzi, że nie ma jak „wybierać przyszłość” bo mamy dorosnąć do „demokracji”. Ile to jeszcze razy „rozumnym” uda się nas oszwabić? Ile jescze lat Polacy będą pracować na cudzy sukces?
„Niestety, nie znalazł się w pobliżu premiera Tuska nikt, kto by mu uświadomił, że Putin go roluje − wszystkie polskie archiwa są otwarte i ogólnodostępne” – Z Tuska taki bowiem premier jak i historyk! To z resztą obraz całej PO. Profesjonalizm bije po oczach. MON kieruje facet, który dnia w wojsku nie spędził, a jego doradzcy w osobach najzwyklejszych zasrańców, o wiedzy na temat wojskowości jeszcze mniejszej niż szef rozdielają awanse i decydują o zakupach sprzętu, o ktorym nie mają zielonego pojęcia. Skutek – w dwa lata zlikwidowano Polskie siły Zbrojne! I tak dosłownie w każdej dziedzinie! To już jest tragedia! Co się dziwić wrogom, że wykorzystują durnotę PO?
no i po to mamy PIS ludzi, ktorzy znaja ruskie gierki, hihi
Hm, a ja z ciekawości zapytam: jak duże statki mogą wpłynąć przez Cieśninę Pilawską i Zalew Wiślany do Elbląga? (sama cieśnina może być dość ‘przepustowa’ bo dalej leży Kaliningrad, ale trasę do Elbląga Polacy musieliby utrzymywać sami). Czy ma ktoś jakieś dane o przeładunkach w porcie Elbląg/Elbing przed 1939? (teoretycznie powinny być wyższe niż obecnie, bo Gdańsk/Danzig nie był formalnie częscią Prus Wschodnich, a Gdynia/Gotenhafen nie była w Niemczech). Z tego co wiem Elbląg miał swój okres świetności w XIV wieku, ale już w XV wieku nastąpił jego upadek, z powodów geograficznych (port położony nad płytkim Zalewem Wiślanym, zamulanym etc.). Dzisiaj w pobliżu mamy duże porty w Gdyni i Gdańsku. Obawiam się że żegluga przez Cieśninę Pilawską byłaby atrakcją właśnie głównie dla hobbistów, ale nie można mówić że jej brak blokuje rozwój regionu i całej Polski. O wiele bardziej poważna była sytuacja II RP, która musiała od podstaw zbudować port w Gdyni aby uniezależnić się od Gdańska.
@ Franz
To nie wrazenie, my faktycznie pod kuratela jestesmy. Pytanie czy mozna tego bylo uniknac. Osobiscie uwazam ze niestety nie – zbyt biedni bylismy w 1989 a co gorsza „elyta” byla po prostu kiepska.
Skoro na mocy układów powojennych mamy prawo korzystać z Ciesniny Pilawskiej, należałoby tamtędy posłać jakiś statek, a w razie jakichkolwiek trudności ze strony Rosji umiędzynarodowić całą sprawę. Tylko taką mozliwość widzę.
Polska ma poza tym razem z Litwą możliwość stosownej retorsji. Mozna zamknąć wszystkie przejścia graniczne z okupowana przez Rosję strefą królewiecką.
Piszecie tu antyrosyjskie dyrdymały. Ale, chociaż to, co pisze autor w zasadzie może zgadzac się z rzeczywistością, to Rosja nie jest tu wyjątkiem. Każde mocarstwo zachowuje się podobnie–dyscyplinuje maluczkich. USA podobnie–jesteśmy poniewierani co jakiś raz, abyśmy znali swoje miejsce w szeregu (wizy tu są dobrym przykładem–dobry prezio Bush obiecuje to i owo, a potem, że nie, to Kongres sprawdzi, czy spełniamy wymogi, a Kongres powie, że trza się drystunom podciągnąc do standardów i wracamy do punktu wyjścia). A archiwa brytyjskie w sprawie śmierci Sikorskiego zobaczyliście? Jak świnia swoje uszy
# kovar Pisze:
26/09/2009 o 08:03
Czasami mi się wydaje, że ludzie nie chcą dostrzegać nawet najbardziej oczywistych spraw.Przyjmijmy, iż Putin postępuije tak jak tego życzy sobie 3/4 Polaków.Przyznaje, że Sowieci najechali na nas, że Katyń to ludobójstwo że Armia Czerwona mordowała i gwałciła wszystko co sie dało itd… My jesteśmy zadowoleni, zwycieżyliśmy. W Rosji kolejne wybory przegrywa z kretesem znienawidzony już Putin czy osoba przez niego naznaczona i do głosu dochodzą naprzykład komuniści… i co dalej?
——————————–
Oczywiście, zwycięstwo komunistów nie zmieni w Rosji niczego. To nie jest wybór: Rosja Putina v Rosja gorsza. Trzeba mieć mentalność niewolniczą, żeby się na to nabrać i większość Rosjan się nabiera.
Prawdziwy podział jest taki: Rosja dzisiejsza, taka jaką doskonale znamy z historii albo Rosja r e p u b l i k a ń s k a, jakiej jeszcze nie było nigdy. Nie będzie Rosji republikańskiej, dopóki Rosjan będą skutecznie karmić szkodliwą mitologią i zafałszowaną historią.
Z Rosją nierepublikańską nie będziemy mieli nigdy dobrych stosunków. To oczywiste. I wina wcale nie leży po naszej stronie. Rosja nierepublikańska zna swoje miejsce w Europie. Zachód, takie Niemcy na przykład, innej Rosji i innego dla niej miejsca nie znają. Nie do końca chyba rozumieją potrzeby chwili.
Rosja nierepublikańska będzie zawsze śmiertelnym wrogiem Polski. Jeśli historia nie nauczy nas tego, to nie wiem, czy w ogóle może nauczyć czegokolwiek.
jak zwykle w porzo artykulik ale po pierwsze Krolewiec i cale tak zwane prusy wschodnie powinnien wrocic do polski tak jak dal slowo niejaki guru premiera Rosj niejaki stalin a kanal powinien byc juz dawno wykopany tylko czy ekoterrorysci pozwola bo niewazne ze tzw stara unia miala 50 lat na rozne inwestycje wazne ze nowi musza przestrzegac natury 2000 bez zadnych okresow przejsciowych ale jako obywatele drugiej kategorii napewno sie zastosujemy pierwszej jestesmy gdy mamy bronic unijnych herosow ktorych pochlonie islam
W demokracji żaden polityk nie przekopie kanału, bo później nie miałby co obiecywać. O tym kanale przez Mierzeje Wiślaną słyszę już od 15 lat. Dlaczego? Bo to metoda kija i marchewki.
Problem jest taki, że Tusk orientuje się jak jest robiony w balonaowany ale nic nie robi w celu obrony interesów Polski. Jego służalcza postawa wobec zagranicy przynosi nam wstyd i sprawia, że nikt poważny się z nami nie liczy.
Coraz bardziej jestem przekonany, że nie zależy mu na interesie Polski skoro stwierdził kiedyś nawet, że polskość to marność i powód do wstydu.
Rosjanie tradycyjnie robią swoje ale Tusk wspomagany przez TVN i Wyborczą już nie – ich działanie prowadzi do obniżenia prestiżu Polski i utrwalania obrazu Polaków jako tchórzy i szmaciarzy.
Pzdr
Panie redaktorze, bardzo dobrze, że Pan zajął się tą od paru
wieków reprezentowaną postawą pewnej grupy Polaków
w stosunku do naszych sąsiadów.
Wniosek na dziś; trzeba kopać kanał!!!
DWA KAKTUSY
@Autor pisze „Oczywiście, kaktus mi na ręku wyrośnie, jeśli Putin spełni teraz swą zapowiedź.” A mnie kaktus wyrośnie jak premier TUSK upomni się o realizację obietnicy
Co tam, sukces Tuska odtrąbiony, kto by się tam bawił w szukanie prawdy, że Rosjanie mają kolejne zwycięstwo propagandowe, na arenie międzynarodowej i we własnym kraju, a w Polsce tylko Tusk ma zwycięstwo, bo tylko to się liczy.
Czemu nasze obiektywne i niezależne media, a szczególnie gwiazdy i asy dziennikarskie Olejnik, Rymanowski, nie zwrócili uwagi na fakt ignorancji Tuska w ważnej sprawie „otwartych polskich archiwów wojny 1920″????? Jakaś mała wpadka Kaczyńskiego urasta do rangi skandalu miedzynarodowego, a głupota Tuska zazwycza jest przemilczana!!!!! Pytanie oczywiście retoryczne. Ale widać, że nasz premier prowokuje/swoją ignorancją i swoich doradców/ , żeby Ruskie i nie tylko oni z Polską ” lecieli w kulki”.
Naszym negocjatorom z Rosją należy za każdym razem przypominać, że przed podpisaniem każdego porozumienia z tak wiarołomnym partnerem, należy jeszcze raz przeczytać całość przed złożeniem podpisu i to w obu językach. Zdarzało się nieraz, że uzgadniany przez tygodnie negocjacji tekst miał inne brzmienie w wersji ostatecznej, to znaczy w chwili podania do podpisu.
Z Rosją wygraliśmy wiele bitew, nawet jedna wojnę (rok 20), ale zawsze przegrywaliśmy w traktatach. I tak już zostanie, bo my jesteśmy europejczykami, a oni azjatyckimi barbarzyńcami.
Rosyjskie archiwa? Przecież tam jest pełna lista sowieckiej agentury w Polsce. Chyba przywódca Rosji nie upadł na głowę, żeby je ujawniać .Mając te archiwa Rosja może wywierać wpływ na to co dzieje się w Polsce. Widać to gołym okiem po wypowiedziach niektórych”polskich polityków”
Doskonały wpis. Dokładnie punktuje obłudę tego co słyszymy w mediach.
Słowa Putina wystarczyły jednak, by przekop mierzei pogrzebać na długie lata o ile nie na zawsze. Teraz gdy ktoś chciałby do tego powrócić od razu jakiś tam Nowak, Chlebowski czy inny Niesiołowski powie, że pisowskie sługusy chcą storpedować z takim trudem budowane przez premiera Tuska polepszenie naszych stosunków z Wielką Rosją.
Dziękuję Panie Rafale za tą oczywistą prawdę-a zarazem choć to tak oczywiste to nie dla każdego w tym kraju.
Czasami zastanawiam się dlaczego MY POLACY choć tak inteligentni przeszliśmy przez cztery rozbiory- i chyba nie ostatnie.
Jak zwykle celnie.
Jedyne pocieszenie, że ropa po 66$ i raczej będzie taniała.
Najlepszą kartą przetargową z Rosją jest graniczenie zużycia surowców.
Panie Redaktorze,tak myślę,czy to przypadkiem nie premier Tusk pogrywa z nami w kulki.Ciekawi mnie jaki jest tekst umowy o udostępnieniu cieś.Pilawskiej,którą podpisywano uroczyście na oczach całej Polski.Czy tam przypadkiem nie ustanowiono konieczności spełnienia warunków o których Pan pisze, a które w rzeczywistości uniemożliwiają korzystanie z cieśniny.
Proszę wybaczyć,ale po dotychczasowych doświadczeniach, nie wierzę obecnemu rządowi.
Nic dodać nic ująć. Stara wypróbowana praktyka wszystkich bandziorów i nie tylko. Głośno krzyczeć łapać złodzieja a jak ktoś wątpi w szczerość tych okrzyków to przywalić mu na boku żeby nie podskakiwał.
Pytanie ile razy można przyjmować na wiarę deklaracje wielokrotnego oszusta i do czego takie postępowanie prowadzi?
Ważniejsze pytanie jaki jest skuteczny sposób postępowania z takim bandziorem jeżeli jest silniejszy i może dać po ryju ?
Przepraszam za określenia ale jak mówił klasyk to nie Wersal.
Rządowa opcja polityczna stosuje, jak ktoś to nazwał (nie wiem, kto) – „politykę miłości”. Polega ona na tym – ujmując przesadnie – żeby mówić, że „to deszcz pada”, jeżeli się uzna w danej kwestii, że czasami skuteczniej jest udawać pokorne cielę.
Właśnie czytam, że radni ze Zgorzelca – w ramach takiej sobie filozofii politycznej(?) – uchwalili coś tam, w czym wyrażają wdzięczność burmistrzowi miasta Görlitz za zdjęcie antypolskich plakatów nazistowskiej partii NPD. Miałem dużo do czynienia z demonstrowaniem mentalności Polaków wobec innych narodowości. Niesamowite i wprost obrzydliwe płaszczenie się, za co nieraz otrzymywali „deszcz” w przysłowiowe oczy. Wtedy, pod wpływem zranionej „godności”, w rewanżu zaczynali się kąsać wzajemnie, bez opamiętania, jak stado zdziczałych kundli.
Podobną postawę zaprezentowali niedawno, tym razem, zapewne w imię – jakże szlachetnej! – chrześcijańskiej miłości bliźniego, biskupi polscy, wydając Oświadczenie wspólne. Jak Kościół katolicki w Niemczech potrafi załatwić bliźniego z Polski, to już arcbp Michalika i pozostałych biskupów nie obchodzi. Wyżniejsza jest ewangelijna nauka o nadstawianiu drugiego policzka. Nawet w dziedzinie polityki międzynarodowej?
Każdy medal ma jednak dwie strony. Tą drugą jest nieumiarkowana przesadność w objawianiu swojej zranionej godności czy „godności”. Potrafimy wygrażać Amerykanom, że wprowadzimy im wizy; Rosji – że mamy ich dokładnie tam, gdzie Zirinowski umieszcza Polskę, tylko po drugiej stronie; Zydom – ze nie będziemy uznawać Holokaustu i ich cierpienia, bo są niesprawiedliwi wobec nas w osądzaniu postaw Polaków; Unii Europejskiej, która dyktuje nam kierunki rozwoju infrastruktury i – co gorsze – ten rozwój w przeważającej części finansuje, że jak zechcemy, to się wypniemy.
Skrajne postawy niezrównoważonych warchołów! Na jakim szczeblu zarządzania państwem i życia społecznego ich nie ma? Kto się wyłamuje (wyobrażeniom szefów PO) – tego wykastrować!!! Nalepiej chemicznie, żeby krew nie leciała. Nie jesteśmy jakimiś tam prymitywami w zakresie myśli europejskiej, tylko cywilizowanym narodem! A gdzie roztropność, umiar, antycypacja skutków, albo chociażby wiedza, podstawowa wiedza. Albo znajomość języków obcych: całe stada panów profesorów, którzy żadnego języka obcego nie znają! Albo inny przykład: jakże uroczo potrafimy bełkotać – w przekonaniu posiadania najlepszych intencji – nie odróżniając prawa od moralności.
Jak sie czyta ten komentarz Pana Ziemkiewicza (Ktoreg o bardzo cenie za wiedze,spostrzegawczosc i patriotyzm),i wpisy na blogu to to cale towarzystwo bedace przy wladzy nalezy postawic przed Trybunal Stanu ale nie jutro juz dzis. „Prywatyzuje” enea sprzedajac koncern RWE ktory w 60 % nalezy do panstwa niemieckiego za jeden taki przypadek Tusk powinien byc zdymisjonowany bo robi sobie kpiny z Narodu.Dziwie sie ze chlopska Partia PSL bierze udzial w tej grze, ze nie wyjdzie z koalicji -przecierz chopi sa ponoc roztropni.
Szanowny Panie i kto robi z nas wała Putin ili Tusk cos mi woniajet szto wmiestie .
otwarcie archiwów sowieckich w Rosji postsowieckiej przypomina stary dowcip radziecki:
Za Breżniewa stworzono wszystkim obywatelom Kraju Rad możliwość podróżowania po świecie, przy pewnym warunku na otrzymanie paszportu. A to obywatel musiał mieć ukończone 85 lat i przedłożyć zgodę obojga rodziców na piśmie…
Ta maniera to wyćwiczona od dziesięcioleci metodyka ćwiczenia „zachodniej” inteligencji. A, że Pan Tusk aspiruje do bycia „zachodnią” inteligencją to raz za razem nabiera się. Śmieją się tylko „murzyni” i „ciemnogrodzianie” więc słupki są we właściwym miejscu.
Trudno oczekiwać na kierunku wschodnim innych reakcji niż obecne. Polityka Tuska to polityka radości z odwiedzin „cara”.
Poprzednia „DYKTATURA” i samemu carowi bardziej leżała, media rosyjski też mogły mniej wyszukaną dialektykę stosować.
Jak to możliwe panie? My im cieśniny otwieramy a Oni w Nas zbrodniami, znamionami ludobójstwa ciskają. Nienada Panie, nienada
Cieśnina zostanie otwarta, gdy po podpisaniu traktatu lizbońskiego
do Elbląga (Elbing’a) powrócą „wypędzeni” zarządcy portu, przyjaciele
Rosji. Rozkwitnie żegluga między Kaliningradem (bandyta nazwał miasto imieniem swojej ofiary) i Elbingiem.
Co do jeńców sowieckich, to przecież Tusk jest historykiem i o archiwach państwa, w którym jest premierem chyba wie wszystko, więc jego re-obietnica to tylko płaszczenie się przed Putinem.
Zresztą Tusk powinien otworzyć cieśninę Pilawską do ruchu w naszą stronę bezwarunkowo, podobnie jak otwarto granice dla ruskich handlarzy w 1989r, z których co 10-ty był kolega z pracy Putina.
Od czasu gdy Putin został Prezydentem głoszę wszem i wobec, że jakiekolwiek próby dogadania się z Rosjanami na zasadach partnerskich skazane są na niepowodzenie. Jak można dogadać się z kimś, to w duszy jest cały czas KGBistą, kto każdą sprawę traktuje jako grę wywiadowczą i jego celem jest wyprowadzenie w pole drugiej strony. Ten ktoś jest po prostu tak zaprogramowany. Powinniśmy działać w ten sam sposób, a już mniej przy tym wykrzykiwać, więcej robić. Np. zgadzać się na gazociąg północny, ale niech jakiś lokalny urząd zabroni (tzw. niezawisimaja diecizja gosudarnoj administracji – i niech się Ruscy w dupę pocałują). Czyli na czas gdy w Rosji wreszcie nie skończą się rządy KGBistów i nie zapanuje administracja proponuję do naszego rządu powoływać też samych agentów wywiadów. Ale raczej wynajętych z CIA, nasi by od razu zdradzili. NIestety, dowodem tego jest, że wszyscy nasi byli agenci pracują teraz dla zagranicznych firm, właśnie rosyjskich i niemieckich głównie, zajmując się wyciąganiem informacji o konkurencji czy załatwianiu dużych transakcji, prywatyzacji itp. Np. wczorajszy Dziennik opisał udział dawnych generałów w załatwianiu firmie niemieckiej RWE kupna naszej firmy energetycznej Enea. Tak samo należałoby wreszcie usunąć z urzędów centralnych i z wojska wszelkie pozostałości władzy, która była przyzwyczajona do wystawiana „czterech liter” towarzyszom radzieckim bo widać, że robią to cały czas dalej. Nie chcę wskazywać po nazwiskach, ale jest ich dalej dość sporo.
Panie Redaktorze, dobrze, ze nie traci Pan z oczu wpadek, zenujacych wpadek, Slonca Peru. Dokumentowac, zbierac, przechowac dla pamieci to, co spowoduje nawet chec ucieczki dzieci od nazwiska tak niechlubnie zapisanego w historii Polski.
na mierzei wislanej stoi nawet wmurowana tablica pamiatkowa wspominajaca o projekcie kanalu po to wlasnie zeby raz na zawsze skonczyc z ta blokada nie tylko portu w elblagu ale i otwarcia calego regionu. moze ktos by wreszcie pokusil sie o wyliczenie ile kosztuje taki kanal a ile zysku z rozwoju turystycznego i gospodarczego przynioslaby taka inwestycja. moze wreszcie dowiemy sie dlaczego takie logiczne i najprostrze rozwiazanie jest nie do zrealizowania. mam wrazenie ze jestesmy naprawde pod bardzo dokladna kuratela naszych obojgu sasiadow bardzo starannie pilnujacych aby polska nie stanela gospodarczo i politycznie na wlasnych nogach czyli zeby nie rozwijala sie zbyt szybko (o obronnosci nie wspomne). jaka role w tej kurateli odgrywa ferajna pod nazwa tusk michnik sikorski i reszta nie ma co debatowac. popieranie racji stanu rosji i niemiec z jednej strony (pod pretekstem europejskosci) a agresywna krytyka wszystkich polskich projektow gospodarczych czy militarnych nie kontrolowanych przez rosje i niemcy z drugiej prowadzi do rzeczywistej politycznej i gospodarczej kontroli nad polska. przykladow podobnych tego powyzej az sie roi od tarczy zaczynajac a na energetyce konczac
Czasami mi się wydaje, że ludzie nie chcą dostrzegać nawet najbardziej oczywistych spraw.Przyjmijmy, iż Putin postępuije tak jak tego życzy sobie 3/4 Polaków.Przyznaje, że Sowieci najechali na nas, że Katyń to ludobójstwo że Armia Czerwona mordowała i gwałciła wszystko co sie dało itd… My jesteśmy zadowoleni, zwycieżyliśmy. W Rosji kolejne wybory przegrywa z kretesem znienawidzony już Putin czy osoba przez niego naznaczona i do głosu dochodzą naprzykład komuniści… i co dalej?
Bo juz dawno powinna zostać przekopana mierzeja i byłby problem rozwązany!!! I nie zważać na róznych ekoterroystów i innych pozytecznych idiotów sterowynch przez Rosję !