„Świetny żart, muszę pamiętać, żeby się uśmiać, jak znajdę wolną chwilę” – kpił bohater sławnych powieści Raymonda Chandlera. Ostatnimi czasy życie publiczne serwuje nam powody do śmiechu w takim tempie, że naprawdę nie starcza czasu, by na wszystko zareagować.
Ot, publicysta, który sławił „prowokacje” Palikota, plotąc, że jego chamskie zagrania wnoszą ożywczy powiew do debaty publicznej, staje się nagle przywódcą krucjaty przeciwko „chamstwu w Internecie” i jest traktowany w tej roli poważnie. Inny redaktor, równie gorliwy w propagandowej służbie establishmentowi, wywodzi, że negacjonista Niesiołowski tylko „popełnił błąd”, i to z dobrej chęci zapobieżenia politycznemu wykorzystywaniu rocznicy – a prawdziwą „podłością” jest go krytykować.
A pani profesor, która złożyła dymisję z rady nadzorczej TVP akurat w przeddzień głosowania, tak, że owa dymisja stała się głównym prawnym argumentem trzymającej telewizję koalicji PO – LPR przeciw szturmującej ją koalicji PiS – SLD, upiera się „z miedzianym czołem”, jak to ujmowali nasi przodkowie, że po prostu ot tak, nagle „jako profesor uniwersytetu” zdała sobie sprawę, iż nie powinna uczestniczyć w politycznych grach.
Jeśli tak w żywe oczy ściemniają przedstawiciele grupy zawodowej darzonej największym społecznym prestiżem, czegóż żądać od polityków czy dziennikarzy?
Wszystko to jednak pikuś wobec sprawy siatkarzy, którym – jak wieść dziennikarska niesie – dano do zrozumienia, że jeśli przyjmą zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego, to nie dostaną obiecanego kasabubu od sponsora. Faktem jest, że z tego czy innego powodu siatkarze faktycznie prezydenta zignorowali. Rząd, który ma tyle sukcesów co gabinet Tuska, nie może sobie pozwolić, żeby ktokolwiek inny trzasnął sobie fotkę z „jego” medalistami.









@gajowy bronek
„NIE PRZYPINA SIĘ ODZNACZEŃ PAŃSTWOWYCH do szlafroka, stroju plażowego, roboczego, ochronnego, a także SPORTOWEGO!”
tu absolutna zgoda, tyle ze mozna bylo (byl na to czas) uprzedzic kadre jak ma sie ubrac na spotkanie z premierem zamiast wykrecac sie pozniej argumentem, ze nasi sportwocy przyszli nieprzygotowani w strojach sportowych.
A czekolady juz nie jem (od zeszlego tygodnia).
Serdecznie pozdrawiam, Profi
Joanna Szandorowska, przyjaciółka prezydenta, w czasie rządów PiS podpisała kontrakt życia. W ciągu ośmiu lat zarobi w energetycznej spółce Enea blisko półtora miliona złotych! Co pan na to ?
„Profi”, nie jest pan na bieżąco z informacjami medialnymi, choć jako człowiek światły mógłby pan mieć wiedzę odnośnie sposobu wręczania odznaczeń – z innych źródeł.
Otóż drogi panie, NIE PRZYPINA SIĘ ODZNACZEŃ PAŃSTWOWYCH do szlafroka, stroju plażowego, roboczego, ochronnego, a także SPORTOWEGO!
Niech pan uważa na te czekoladki – kalorie!
HAHAHA! w 100% się zagadzam!!!!
Redaktor Ziemkiewicz przytacza informację, rozpowszechnianą w klubie „Antysalonu”, że gabinet Tuska w porozumieniu ze sponsorem zaszantażował siatkarzy w celu zignorowania zaproszenia u prezydenta.
Dzięki tej sensacyjnej poszlace możemy znaleźć łatwe wytłumaczenie dlaczego najlepszy prezydent jakim jest Lech Kaczyński ma najgorsze notowania wśród potencjalnych wyborców.
Tylko jeszcze trzeba ujawnić kto nam daje to „kasabubu” i dlaczego tak marne, że jakby go nie było!
Chlopaki dali sie wciagnac w rozgrywke polityczna zainicjowana przez ministra sportu i spolki. Prezydent pomimo zniesmaczenia zaistniala sytuacja nie zachnal sie i przeslal odznaczenia do kancelarii premiera. Jasnie nam pajacujacy – przepraszam za przejezyczenie – panujacy premier rozdal odznaczenia (w pudelkach) jak czekoladki chlopcom w krotkich spodenkach i sprawa by sie skonczyla, gdyby nie pozniejsze nieprzemyslane komentarze niektorych czlonkow kadry. Jest to nastepny dowod na to, ze sportowcy, artysci, kadra profesorska i inni powinni sie trzymac jak najdalej od czelusci jaka jest (polska) polityka. Bycie dobrym (najlepszym) w pewnej dziedzinie nie daje automatycznej licencji na uzurpowanie wyzszosci we wszystkim.
d-d Pisze:
23/09/2009 o 10:13
———————–
Czysta prawda. Sytuacja w Polsce przypomina scenę z „Greka Zorby” nad łóżkiem umierającej kobiety.
Do E. Z.:
Wie to p. red. Ziemkiewicz i wszyscy inni, którzy posiadają twór, zwany mózgiem, a nie zgrubienie na końcu szyi, zwane głową! Trzeba być bacznym obserwatorem i umieć wyciągać wnioski z otaczającej rzeczywistości, czego-mimo wszystko-E.Z. życzę.
Nie jest specjalnie odkrywcze stwierdzenie, że pieniądz rządzi światem. Pani profesor wie, tak samo dobrze jak siatkarze, kto rozdaje profity i w związku z tym, jak należy się zachować. Czasy przedwojennych profesorów z etosem i sportowców grających dla medali dawno się skończyły. Smutne to, ale prawdziwe.
Chyba pan przesadził, pisząc, że „redaktorzy” to grupa zawodowa o wysokim prestiżu społecznym…
Osobiście wyżej cenię sprzątaczkę, która sprząta rzetelnie, niż grafomanów-besserwisserów o powierzchownym humanistycznym wykształceniu, tytułujących się per „pan redaktor”…
A co do siatkarzy – dziw, że Borubar nie ogłosił z tego powodu żałoby.
W naszej rzeczywistości nic się nie zmienia, Polska podtrzymuje wielowiekowe tradycje kraju wiecznie zacofanego, który sam nie umie się rozwijać.
Np. to też nie przypadek, że minęło 20 lat od upadku komunizmu a do tej pory nie powstała ani jedna polska marka handlowa znana na świecie (a rzekomo polska transformacja to sukces).
Z ludzików u władzy nikt niczego się nie nauczył.
@ Henry z 09.55
Korektor „kamaza” przeszkolony jest właściwie i wie kogo należy pisać z małej a kogo z dużej litery. pewien kłopot będzie miał z zestawieniem hierarchii prestiżu , gdy pojawi się szereg nazwisk w układzie jak na dawnej trybunie Mauzoleum- tutaj niewątpliwie potrzebna będzie aktualizacja „Instrukcji”.
150 cm w kapeluszu miał Stalin. Napoleon to przy nim olbrzym. Stalin na każdym zdjęciu znanym w strefie kremlowskiej to kawał chłopa, nawet wyższy od Chamberlaina. SB- TV- Tusk robi to samo. Korzystają z doskonałych wzorów.
RAZ jak zwykle spozniony w rozwoju
cofnij sie chlopie do s-f zamiast komentowac niezrozumiala dla siebie rzeczywistosc…
POlszewizm niestety gora! Na jak dlugo jeszcze?
DWA SŁONECZKA
Tusk wolałby piłkarzy ale darowanemu cudowi w zęby się nie zagląda
@kamaz z 20:34 robi po(d)stępy. Ale dlaczego uparcie pisze Kaczyński z małej litery a putin z dużej. Widać gdzie musiałby się tłumaczyć za brak szacunku
Ponieważ poprzednie zostało ocenzurowane ujmę inaczej: przeciętny polski rencista, emeryt czy poniżejśredniokrajowiec może skorzystać wykorzystując gazetę opisującą sukces (jeżeli stać go na kupno) jako substytut papieru toaletowego. Mam psa. Dzisiaj kupowałem kości poszły z 2,70 na 3,50 zł/kg. I to są prawdziwe problemy tego kraju. Nie z powodu mojego psa tylko osób które egzystują dzięki kością.
@ do moich przeciwników ????
Na poczatek – dziękuję za żywą reakcję – miło być zauważonym. A teraz do niektórych : Czyżby nikt z was nigdy nie dostał „kosza” tak bywa . Jak najładniejsza z moich pracownic – odmówiła mi tańca (tańczę mniej więcej jak Prezydent) nie uważałem tego za wielką tragedię , tylko za realistyczne spojrzenie na sprawy. Jezeli idzie o „szczery usmiech” Prezydenta to przyjmijmy iż to sprawa gustu i preferencji. Redaktor pewnie ma dowody – wtedy Go przeproszę . Mam nadzieję że siatkarze jescze głos dadzą a wczoraj u Kuby zachowywali się z pełną kindersztubą , więc dla mnie są OK. Podsumowując – ja nie mam uwag do Prezydenta (wszak to Prezydent) ale do doradców , co wyraźnie sygnalizowałem. Ten przypadek to tylko jeden z wielu , które były i które nas jeszce czekają. Na zakończenie chcę wziąć w obronę Prezydenta – za tańce. Otóz ja uważam że ten taniec był wielkim samoumartwieniem dla Prezydenta (wiem co mówię bo tańcze jak ON) . Te ataki są naprawdę nierozumne – przeciez Prezydent męczył się okropnie i powtarzam – wiem co mówię to było bardziej smutne , niz najgłębsza żałoba. Przepraszam za dotykanie tematów , których osobiście nigdy bym nie zainicjował (kindersztuba) , ale to WY prowokujecie , myślę że kindersztuba się kłania , ale to pewnie wina rodziców i znowu Wasze na wierzchu.
Pojawia się tu kilku zniesmaczonych polityka Tuska („popalajacy”, „mirski”,..), ale usprawiediwiających swoje dalsze poparcie dla Tuska „tańcem” Kaczyńskego.
Prosze zadać sobie pytanie jak gdyby zatańczył Tusk też tak by go krytykowali, przecież to jest całkowicie marginalne zdarzenie, bo obłuda dotyczy was, przecież wam to jest obojątne ale walicie bo może nie jest to obojetne innym.
Gdyby Kczyński robił takie przękrety pijarowskie jak Tusk to został by przez was zrównany z błotem.
Troczę więcej obiektywizmu.
@ Kamaz wyluzuj . Napolen tez byl niewielkiego wzrostu i wielu innych. Klaniaj sie ludziom malym ,bo sa wielcy. Nie przystoi kpic z wybranego .
PZPN przechodzi sam siebie w kosmicznych głupotach politycznych o jakich sie slyszy ostatnio.
Czy nie czas na przewietrzenie PZPN czy PZS do zera i stworzenie prawdziwie polskich związków sportowych ???
Wpadka za wpadką naszej waaadzy , wiec sukces siatkarzy należy sobie niezwłocznie przypisać. Proponuję na przyszłość powymyślać dyscypliny, gdzie zwycięstwo będzie murowane, np podbijanie zośki czy ligę
cymbergaja.
Jedziemy powiedział komar siadając na rumaku !
PS – Cieszę się że „kamaz” zatrudnił korektora. Treść co prawda pozostała monotonnie niezmienna, ale błędów ortograficznych brak.
Ooooo, miedziane czoło. Proszę, proszę. A z jakim czołem PiS się układa z SLD?
ups dopiero zauważyłem że p. Borowy przed chwilą o tym pisał – ale to jest prawda, a nie żadne natrząsanie się i rzucanie obelg – takie mamy (chyba niestety) czasy, rządzi TV i koniec
i nie jestem platfusem ani pisomatołkiem
PS. ‘ogłaszanie takiej żałoby narodowej to jest dopiero bezsens.
Ale tu nie należy winić wyłączenie L. Kaczyńskiego, ale całą naszą “klasę polityczną”.’ – pełna zgoda
A Panu Prezydentowi na przyszłość radziłbym
duzą ostrożność w przyznawaniu odznaczeń.
Najpierw przyjęcie,wspólne zdjecie dla prasy,
wywiady telewizyjne z zachwyconymi sportowcami
a dopiero potem przyznawanie odznaczeń.
To dobry sposób na chamskie zachowanie drugiej strony !
a ja myślę, że to przede wszystkim prezydentowi nie zalezało na spotkaniu z siatkarzami – poparcie -5% po tym, jakby ludzie zobaczyli, że może przejść Możdżonkowi między nogami nie schuylając się
powaznie piszę
wzruszaja mnie obroncy PO i ich PR
Siatkarze okazali sie poprostu malo wyrobieni i bez sensu jest przypisywanie im jakiegos przemyslanego dzialania bo jesli by tak bylo to obrazili najjasniejsza Rzeczpospolita,ktora to w osobie P.Prezydenta zechciala ich uchonorowac b.wysokimi odznaczeniami.
A swoja droga jak to jest,ze mozna przyjac odznaczenia przyznane przez Prezydenta i to dla nich nie ujma,ale spotkac sie z P.Prezydentem to dyshonor.To wszystko jest niesmaczne
„# kamaz Pisze:
23/09/2009 o 07:17
Ursa Minor Pisze:
22/09/2009 o 21:55
“I nie chodzi tu nawet o nielubianego, wyśmiewanego Lecha Kaczyńskiego jako człowieka (choć zasłużył sobie na szacunek bardziej niż Tusk z Niesiołowskim i Komorowskim razem wzięci)”
Tak bardzo sobie zasłużył, szczególnie tańcząc, no może tańcząc to za wiele powiedziane, pląsając w rytm skocznej muzyki nad grobami górników podczas żałoby narodowej, którą sam zresztą ogłosił. To na pewno wzbudza straszny szacunek.”
Jak przysolić to fest panie Kamaz? Ja postawię sprawę inaczej: ogłaszanie takiej żałoby narodowej to jest dopiero bezsens.
Ale tu nie należy winić wyłączenie L. Kaczyńskiego, ale całą naszą „klasę polityczną”.
„Kamaz napisał: A jak pan redaktor, z całym szacunkiem, wyobrażał sobie spotkanie prezydenta z siatkarzami??? Przecież chłopaki są rosłe, każdy po dwa metry albo lepiej. Musieli by chyba klękać przed kaczyńskim żeby ten dał radę sięgnąć i przypiąć im odznaczenia do klapy.
A nie daj boże podarowali by mu koszulkę, a on by ją przymierzył i wyszła by z tego koszula nocna
”
No nie! Znowu ten kawał z brodą, że prezydent jest niski. No cóż. Aleksander Kwaśniewski był aż o cały centymetr wyższy i niczyjej wesołości to nie budziło… Ja rozumiem, że ktoś może mieć pretensje do prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ale może zamiast natrząsać się z niego i rzucać obelgi, to może ktoś raczyłby rzucić jakimś argumentem? Chyba stać różnych platfusów na argumenty? A może się mylę?
Do tych wszystkich zwolenników Tuska, którzy twierdzą, że Prezydent nie zna się kompletnie na sporcie. Możliwe, że sie nie zna, ale jest urzędującym PREZYDENTEM RP i ma prawo spotkać się z wybitnymi Polakami. Przypomnę, jednak tym wszystkim luty 2006 roku i konferencję prasową niejakiego Persona – posła PO, który jako wielki znawca sportu stwierdził, że brak medali na Olimpiadzie Zimowej 2006 jest pochodną nieudolności ówczesnego ministerstwa sportu (zaledwie 4 m-ce rządów). W momencie jednak wypowiadania tych „mądrych” słów, Justyna Kowalczyk biegła na złoto (zdobyła w efekcie brąz), a Sikora na drugi dzień zdobył srebro. Tenże Person nawet słowem nie odszczekał potem zarzutu. Oto jak wygląda kompetencja i uczciwość POpaprańców. Parafrazując słowa „takiego jednego” można napisać po tym zdarzeniu. PO to nawet na sporcie się nie zna!!!! I nie gadajcie, że jest inaczej, bo nie uwierzę!
Jakie to charakterystyczne, oficerowie polityczni pionu propagandy różne eklosy,gajowe bronki domagają się zgodnym chórem twardych
dowodów(uzgadniali to wcześniej czy co.) A przecież wystarczy zwykła logika i zdrowy rozsądek. Pozdrawiam rozumnych.
Panie szanowny czy Pan aby nie jesteś w tej zgrai? Jak Palikota i Niesiołowskiego nie słyszę kilka dni – to pan mi ich tu forujesz! A ta kobita to najwyżej „kobita”, a nie żadna pani Profesor. Sam pan sobie jaja z nasz robisz – i tyle.
Panie redaktorze, sukces ma wielu ojców. To sprawa Drzewieckiego nie mieszajmy do tego siatkarzy. Oni zrobili swoje. POpapraniec wiadomo nie ma kultury i jej miał nie będzie. Dziwię się, że machina propagandowa PO nie ogłosiła, że to wszystko dzięki naszemu cudakowi
Dzisiaj tak nic o Agorze , Gazecie Wyborczej i A. Michniku ? Dla Pana dzień stracony.
Chciałbym zauwazyć ,że p.Tusek /ks. „kuhhhrrrrka wodna”/ również wyglądał zabawnie wręczając medale naszym siatkarnikom/175 do 205/ . I wydaje mi się ,że jest raptem o parę cm wyższy od naszego prezydenta . Więc dużej różnicy by nie było , ale jest widzę u niektórych w obśmiewaniu , no bo każda okazja jest dobra by dołożyć „Kaczorowi’.Były już czasy ,że p.Kwaśniewskiego/ks.”Flacha”/ przedstawiano w mediach / sprytne ujęcia od dołu/ jako wysokiego chłopa, że ciemny naród w to nawet uwierzył , a jest większy od pana Lecha o może 1-2 cm. Dajcie już więc spokój z tymi tekstami różne trolle ….
Jakoś nie zauważyłem żeby w innych normalnych krajach zaraz dawano medale u premiera czy prezydenta,to chyba u nas zostało jeszcze z komuny takie z Pietrzaka „rąsia buzia klapa goździk”,gorzej gdy potem sukcesów nie bedzie to kolejność się zmienia „rąsia buzia kop i klapa”.
Po jaką cholerę i komu to potrzebne,uprawiają ten sport zawodowo
i za to mają kasę,zdobyli medal i brawo ale po co te szopki z medalami.
Ursa Minor Pisze:
22/09/2009 o 21:55
„I nie chodzi tu nawet o nielubianego, wyśmiewanego Lecha Kaczyńskiego jako człowieka (choć zasłużył sobie na szacunek bardziej niż Tusk z Niesiołowskim i Komorowskim razem wzięci)”
Tak bardzo sobie zasłużył, szczególnie tańcząc, no może tańcząc to za wiele powiedziane, pląsając w rytm skocznej muzyki nad grobami górników podczas żałoby narodowej, którą sam zresztą ogłosił. To na pewno wzbudza straszny szacunek.
Rafał Ziemkiewicz
Pisanie prawdy boli.
Co widać po komentarzach.
Dobrego dnia, Panie redaktorze.
Dzięki za prawdziwy imądry felieton.** Pozdrawiam i niecierpliwie oczekuje niedziely,;; A dyż, kibucu, komentarze, tyle mnie interesują, co codzienne życie Aborygenów.!?!?/
Przy niegrzecznym zachowaniu siatkarzy i chamskiej zagrywce ministra Drzewieckiego i sponsora najbardziej jak zwykle skompromitował się premier Tusk.
odebranie przez Tusk medalu od trenera siatkarzy jest pyszałkowatym i prostackim zachowaniem premiera.
Tusk uwierzył, że jemu się medal należy jako najgorszemu premierowi i najbardziej leniwemu politykowi w ostatnich 20 latach RP.
Zupełnie bez sensu odgrzewa Redaktor Ziemkiewicz sprawę z siatkarzami. Pan Prezydent ze sportem nie miał i nie ma nic wspólnego. Przypomnijmy sobie jak Michał Kamiński ubrał Lecha Kaczyńskiego w biało-czerwony szalik i podpowiadał mu kiedy wstać i klaskać – to było w czasie kampanii wyborczej. Przypomnijmy sobie bezsensowne przyznanie wysokiego odznaczenia państwowego Benhakerowi, który sam zdurniał, gdy się o tym dowiedział. Wspomnijmy Borubara i Perejro, a wreszcie słowa, że oni na podwórku się nie bawili, czyli nie grali w piłkę ani w palanta. W przeciwieństwie do nich, premier aktywnie uprawia sport i jest przekonanym kibicem. Ktoś tam wcześniej napisał, że tęskni za obiektywnymi komentarzami Redaktora Ziemkiewicza. Otóż ja uważam, że tego się już nie doczekamy. Jednoznaczne opowiedzenie się po jednej ze stron bezpowrotnie odbiera wiarygodność niezależności – patrz przypadek europosła Migalskiego, który przez lata udawał komentatora politycznego, będąc zadeklarowanym po jednej ze stron.
@Ursa Minor:
„Tak się, panowie, nie postępuje.
A może za dużo wymagam od facetów?”
Coz, „sportowcy” po meczu sie wymieniaja koszulkami, a nie spodenkami… no wiec bo to wiadomo, czy to „faceci”?
Nawet w RPA ustalenie prostego(?) faktu zabiera miesiac…
Pozdro,
@ mirski
prezydent tanczyl w przeddzien zaloby.
a ja chetnie przeczytalbym felieton ziemkiewicza nie o kownackim, a o sytuacji w prezydenckim palacu…
…bylem w centrum opisywanych przez ziemkiewicza historii zwiazanych z siatkarzami i ich wizyta w kancelarii prezydenta. bylo – w zasadzie dokladnie – tak jak opisal. pozdrowienia dla tych, ktorzy wbrew faktom staraja sie udowodnic (to moze zbyt duze slowo) ze zagrywka sitkarska byla w porzadku…
Siatkarze wykazali empirycznie że duży wzrost nie łączy się z kulturą.
Może dotyczyć to wyłącznie siatkarzy, ale warto podjąć systematyczne badania naukowe tego zjawiska czy nie jest to jakaś ogólna prawidłowość..
Brawo URSA MINOR samo sedno . Panowie siatkarze jestescie MALUTCY !!! az mi was zal hoc dupkow nie powinno sie zalowac.
A tak swoja droga czytajac to co powyzej , TUSKOMATOLKI wy to juz nawet do budy sie nie nadajecie to wasze ujadanie …….
A o Kownackim , tancu Prezydenta w dniach zaloby narodowej,
Szczypinskiej, to troche nie mozna napisac Panie OBIEKTYWNY !!!!!
CO ?
Rozmowę przez telefon słyszał Pan Stanisław Janecki i upublicznił ją chyba w ANTYSALONIE ktoś bardzo celnie ocenł tą sytuację
Tusk myślał że te medale są z czekolady i nie chciał podzielić się z prezydentem.
Proponuję, bardzo poważnie, wykonanie i opublikowanie sondażu preferencji wyborczych wśród 100 dziennikarzy (może 200 czy 300) najczęściej publikujących w tv ( łącznie z prezenterami), radiu, prasie codziennej i tygodnikach.
Odpowiedzi bez wskazania konkretnej partii niedopuszczalne lub nieważne ( suma preferencji partyjnych musi dać 100%)
Moja prognoza PO – 70 %, SLD 15 %, PIS 10 %, PSL 1 %, inne 4%. Brak zgody na taki sondaż będzie dla mnie , przeciętnego, ale mocno zaangażowanego w sprawy kraju Obywatela będzie całkowitą kompromitacją elit czwartej ( a może już pierwszej) władzy i sygnałem zagrożenia demokracji.
Pozdrawiam 15 %
Też miałem takie wrażenie, że wzywanie sportowców do siebie w terminie podanym wcześniej przez prezydenta to typowe zachowanie Tuska. Szlag mnie trafia, jak widzę takie zachowanie człowieka, który nie tak dawno, parę lat temu biadolił coś o polskiej zawiści, która mu wtedy bardzo przeszkadzała, a teraz jest jej niemal wzorcem (wcale nie do naśladowania). Kolejny człowiek ze sceny politycznej osiąga zaufanie równe zeru (a może i niżej).