“Świetny żart, muszę pamiętać, żeby się uśmiać, jak znajdę wolną chwilę” – kpił bohater sławnych powieści Raymonda Chandlera. Ostatnimi czasy życie publiczne serwuje nam powody do śmiechu w takim tempie, że naprawdę nie starcza czasu, by na wszystko zareagować.
Ot, publicysta, który sławił “prowokacje” Palikota, plotąc, że jego chamskie zagrania wnoszą ożywczy powiew do debaty publicznej, staje się nagle przywódcą krucjaty przeciwko “chamstwu w Internecie” i jest traktowany w tej roli poważnie. Inny redaktor, równie gorliwy w propagandowej służbie establishmentowi, wywodzi, że negacjonista Niesiołowski tylko “popełnił błąd”, i to z dobrej chęci zapobieżenia politycznemu wykorzystywaniu rocznicy – a prawdziwą “podłością” jest go krytykować.
A pani profesor, która złożyła dymisję z rady nadzorczej TVP akurat w przeddzień głosowania, tak, że owa dymisja stała się głównym prawnym argumentem trzymającej telewizję koalicji PO – LPR przeciw szturmującej ją koalicji PiS – SLD, upiera się “z miedzianym czołem”, jak to ujmowali nasi przodkowie, że po prostu ot tak, nagle “jako profesor uniwersytetu” zdała sobie sprawę, iż nie powinna uczestniczyć w politycznych grach.
Jeśli tak w żywe oczy ściemniają przedstawiciele grupy zawodowej darzonej największym społecznym prestiżem, czegóż żądać od polityków czy dziennikarzy?
Wszystko to jednak pikuś wobec sprawy siatkarzy, którym – jak wieść dziennikarska niesie – dano do zrozumienia, że jeśli przyjmą zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego, to nie dostaną obiecanego kasabubu od sponsora. Faktem jest, że z tego czy innego powodu siatkarze faktycznie prezydenta zignorowali. Rząd, który ma tyle sukcesów co gabinet Tuska, nie może sobie pozwolić, żeby ktokolwiek inny trzasnął sobie fotkę z “jego” medalistami.





a ciemny lud to łyka. To jest najgorsze. Homo sovietus
Jestem ciekawa, skąd pan redaktor o tym wie – to oczywiste insynuacje. Jest pan wśród doradców sponsora?, a może potrafi pan czytać w czyichś myślach?
Problem taki, że siatkarze nie chcą się spotykać z mlaskaczem, bo to zwyczajny obciach.
Od pewnego czasu daje się zauważyć bicie się we własne piersi niektórych mediów, że za stan kultury politycznej odpowiadają oni sami. To oznaka, że do wyborów prezydenckich wraz ze swoimi mediami przystępuje D.Tusk. Co poczną jego chamscy klakierzy ?
Panie Redaktorze, czy moge miec pewnosc, ze piszac o tym szantazu, ma Pan na jego poparcie twarde dowody? Dobrze byloby gdyby Pan nimi dysponowal. To przeciez juz nie pjarowska zagrywka PO (a swoja droga znane sa nazwiska tych cudotworcow, ja nazywam ich Team60% ???) a grozby karalne nieledwie. Super po prostu super postepek Jasnie POswieconej wladzy!!! Az wstyd sie przyznac do znajomosci z premierem przed laty.
A wie Pan, Panie Redaktorze – mnie to nie dziwi, że opisani przez Pana ludzie się tak zachowują, jak zachowują.
Gdyby poszukać wytłumaczenia tych wygibasów, najlepiej posłużyć się cytatem z klasyka gatunku, ostatnio występującego pod ksywką Janusz W.
A cytat ów brzmi tak: “kasa, Misiu, kasa!”
Pozdrawiam Pana,
ez
Wiadomo powszechnie , że Kancelaria i Najwyższy – sport ignorują i zbyt późno zorientowali się , że może być medal a jak wypadł złoty to się zaczęła nerwówka , az wstyd było patrzeć . Sportowcy to jednak ludzie z pewnymi zasadami i nie radzę Panu redaktorowi wchodzić im w drogę . Określił ich pan całkiem nieładnie i moze się okazać , że pana poszukają . Ja takiej zniewagi bym płazem nie puścił. Proponuję przeprosić bo Oni – jezeli biorą to za pracę i to taka , której pan pewnie by nie podołał a dokładniej – bardzo niewielu.
Takie analizy warto raczej pozostawić , bo stracić można wiele a zyskać – chyba nic , bo sportowiec to taki , który musi być dobry . Gadanie tu jest nieprzydatne a wręcz budzi śmiech. Sportowcy to tez nieco inny gatunek , zwyczajnie z lepszej gliny a i serca maja większe.
Nasi siatkarze grali, wygrali, były powitania i odznaczenia.
Potem były dyskusje z udziałem najwybitniejszych publicystów, do jakich ubranek jakie medale można przypinać.
No ale i to też miało swoje szczęśliwe zakończenie i w końcu wszyscy rozjechali się do swoich bliskich.
To już było i mamy od paru dni katastrofę górniczą i żałobę narodową.
Redaktor Ziemkiewicz przespał parę dni w zaspie i zapomniawszy po obudzeniu się zapytać kogoś, jaki mamy dzisiaj dzień, wciąż jest pod silnym wrażeniem wygranej naszych siatkarzy.
No cóż, bywa i tak …
Wprost, którego naczelny rozsiewa takie plotki, zanotował najniższą sprzedaż w historii.
Oto czym dla prasy kończy się wspieranie PIS.
Wiadomo, że Przedpełski to jest komuna i nie ma co oczekiwać innych zachowań…
Jeśli z kolei piłkarze nożni dalej będą brać od wszystkich w zupę, to może jeszcze doczekamy się pośmiertnego przyjęcia do PO Kazimierza Górskiego????
kasabubu i lumumba mozna jeszcze dorzucić mobutu i jest trójca tylko szkoda że belgowie rabneli tego pierwszego
kasa ciekawe kto zaplcie żeby niespadł ogień z nieba dla chleba panie dla chleba
re E.Z 19.45
a skąd Pan/Pani wie, że to oczywiste insynuacje?
Ja tymczasem, nazajutrz po przylocie siatkarzy, słyszałem na PR1 przed godz. 09.00 rozmowę 2 poważnych dziennikarzy, z których jeden słyszał – stał obok – rozmowę prezesa PZPS w tej sprawie, a drugi dziennikarz potwierdzał, że taka rozmowa miała miejsce i uściślę: rozmawiał prezes z Drzewieckim bądź z kimś od niego – prezes nie chciał powiedzieć kto dzwonił, ale powiedział o czym była rozmowa.
Więc prośba do tuskomatołków: więcej pokory!!!!
A jak pan redaktor, z całym szacunkiem, wyobrażał sobie spotkanie prezydenta z siatkarzami??? Przecież chłopaki są rosłe, każdy po dwa metry albo lepiej. Musieli by chyba klękać przed kaczyńskim żeby ten dał radę sięgnąć i przypiąć im odznaczenia do klapy.
A nie daj boże podarowali by mu koszulkę, a on by ją przymierzył i wyszła by z tego koszula nocna
Podoba mi się, że napisał Pan o siatkarzach mimo pewności, że będzie to oznaczać oskarżenia o służbę czarnemu pisizmowi. Wpływ Kancelarii Premiera na wszystko co daje jakikolwiek propagandowy przyczynek jest wysoce prawdopodobny i można o tym pisać z równą pewnością jako to, że w lesie jest mech, nawet jeśli nigdy tam nie byliśmy.
@ Observer
A mnie znajoma z magla, bardzo wiarygodna osoba, powiedziała, że zaproszenie dla siatkarzy od Pana Prezydenta IV RP Solidarnej nie dotarło, bo zapił wysokiej rangi przedstawiciel kacelarii i wysłał je koszykarzom.
dobre podsumowanie sukcesow nierzadu Tusk.
Zdjecie z siatkarzami nalezy z cala pewnoscia do najwazniejszych.
Szkoda siatkarzy!Wkręcili ich w brudną grę.
Panie Redaktorze
po prostu frustracja przez pana przemawia, ewidentnie zła wola i chore tropienie spisków. A gdzie passus o Agorze i Adamie Michniku? Czyżby początki kuracji odwykowej?
Dał nam przykład red. Michalski jak zwyciężać mamy…
Pańska krucjata przeciw tzw. salonowi zaczyna mi coraz bardziej przypominać walkę Don Kichota z wiatrakami. Tak jak dla Don Kichota każdy wiatrak był olbrzymem tak dla Pana każde wydarzenie kojarzy się z działaniem establishmentu. W swoim zapamiętaniu zaczyna Pan już nawet tworzyć wrogów. Bez najmniejszych dowodów powiela pan krążącą nomen omen w salonie plotkę aby tylko móc dowalić PO i Tuskowi. Abstrahując oczywiście od faktu że nikt z rządu pod sukcesy siatkarzy sie nie podpisywał. Tęsknie za czasami gdy Pana felietony były obiektywne i rzeczowe. Mimo wszystko mam nadzieję ze kiedyś to se vrati…
Nie wiem czy byli szantażowani ale dziwi mnie to, że ludzie któży ciężko pracowali na medal oddają go człowiekowi wykazującemu się niewielką pracowitością dla kraju.
To że Tusk jest prostak, to dla inteligentnych ludzi “oczywista oczywistośc”. U mnie wiekszy niesmak powoduje postawa siatkarzy, że żaden z nich nie miał tyle cywilnej odwagi, by przeprosic za zaistniałą sytuację. Moze na boisku są dobrzy, ale poza boiskiem to mięczaki. Bo nawet jesli nie znoszą Prezydenta, to zwykła kindersztuba nakazywałaby jednak spotkanie z Najwyższym Przedstawicielem Narodu. A siatkarze dali sie pociagnąc za rączke jak dzieci. Zero szacunku dla nich.
@kamaz
Dziękuję za wyjaśnienie powodów, które zdecydowały o wręczaniu przez Pana Premiera siatkarzom medali do ręki. Wszak Pan Premier nie grzeszy wybujałym wzrostem, chociaż jest kilka milimetrów wyższy od Prezydenta.
A prezydent ogłaszający żałobę w ten sposób aby nie zakłucić sobie własnej kampanii (impreza dożynkowa) Pana nie żenuje? Wybiórcze (nomen omen) te pana zażenowanie.
Co do sukcesu rządu i samego Tuska to nie Pan racji.
Właśnie podano,że pewna Bułgarka została
szefową UNESCO.Tylko czekać jak pijarowcy
premiera podadzą szczegóły tej tak pomyślnie
zakończonej ofensywy dyplomatycznej naszego
kochanego… etc,etc
akurat Ziemkiewicza nie posądzałbym o chęć samounicestwienia, za inteligentny jest, także jego zajawkę o wpływie sponsora na siatkarzy traktuję poważnie – tak pewnie było. stawiam orzechy przeciwko krugerrandom, że tak było
proszę jednak zwrócić uwagę na fragment o “naszych” “profesorach” – idioci pożyteczni czy agenci wpływu?
Lazari w innym artykule – szkoda gadać
Niesiołowski zwany negacjonistą – jak się ta postac potrafiła sk…ć
klimat w Polsce jak za czasów Sieversa – rozpacz
Kamaz, rozbawiłeś mnie tą nocną koszulą. Naprawdę.
Faktycznie, prezydent duży nie jest, natomiast premier, cóż, na drzewie(ckim), to prawdziwy gigant. Podobno siatkarze odbierali medal na szczudłach, a jeden nawet skorzystał z drabiny.
na pięć akapitów, jeden tylko dotyczy siatkarzy.. tytuł, zgodnie z wymogami współczesnej walki o czytelnika.. uwaga “dyżurnych” skupiona – naturalnie – wcale nie na meritum.. przebiegle.. na całe szczęście, jest jeszcze wśród nas niemało myślących samodzielnie!.. nasze zdrowie, zatem – z okazji imienin..
@Dareksp
Demokratycznie wybraliśmy Najwyzszego i nikt tego nie zakwestionował , ale to juz nowa kampania wyborcza i wyraźnie widać jak będą głosowali siatkarze – Mistrzowie Europy . Nie umieją się sprzeniewierzyć swoim przekonaniom i im dali wyraz. To naprawdę nie ma nic wspólnego z kindersztubą , chyba że rozumianą po Pisowsku. Przypominam jednak , że kindersztuba jest bezpartyjna i tak niechaj zostanie a Najwyzszemu nikt nie uchybił , to ON się zachował nerwowo i śmiesznie , więc dostał za swoje. Powinien wywalić swych doradców , chyba że wymyślił to sam ato tez mocno prwdopodobne i w prostej linii wyrasta z walki o krzesła na sali plenarnej w Brukseli. Zawsze w takich sytuacjach widać klasę i format osobistości.
Czy okoliczności przyznania odznaczeń siatkarzom
i ich wręczania nie nazywa się w porządnym
towarzystwie wyłudzeniem ?
Czy siatkarze na znak protestu,że odznaczenia
przyznał im tak nielubiany przez nich Prezydent,
nie powinni ich zwrócić na znak protestu !?
Paradoksalnie cala ta historia z siatkarzami bardzo zaszkodzila wizerunkowi naszego premiera. Ogolna radosc; z daleka od polityki i… smutne przebudzenie: ci sami siatkarze, ktorzy dali tyle radosci kibicom bardzo szybko te radosc odebrali… a tlumaczenia siatkarza p. Gruszki o przpinaniu i nieprzypinaniu oznaczen dla odwrocenia uwagi od sedna sprawy jeszcze bardziej zniesmaczylo milosnikow sportu.
Nasi złoci, przy całym dla nich szacunku za wspaniałe sukcesy, niestety sami się wkręcili w politykę. Po co były te wypowiedzi na łamach mediów, te fałszywie brzmiące usprawiedliwienia i tłumaczenie wątku okrycia sportowego? Przecież nie musieli zabierać głosu i stawać po jakiejkolwiek stronie. Lamentując, że “ktoś nimi gra” i oni nie chcą, aby “nimi grano” de facto sami sobą zagrali. Mogli przecież skorzystać z prawa do milczenia.
Sądzę, że ulegając naciskom politycznym, w tym akurat meczu dali plamę i zamiast pięknego akcentu, skończyło się nieprzyjemnym zgrzytem. Brakło tego, co nazywa się klasą lub odwagą. I nie chodzi tu nawet o nielubianego, wyśmiewanego Lecha Kaczyńskiego jako człowieka (choć zasłużył sobie na szacunek bardziej niż Tusk z Niesiołowskim i Komorowskim razem wzięci), ale o głowę państwa, najwyższy urząd. Tak błachy powód jak “zmęczenie” nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla zlekceważenia najwyższego urzędu, w dodatku brzmi aż nadto fałszywie. Swoim zachowaniem zepsuli mi całą radość i dumę z wywalczonego mistrzostwa.
(O zachowaniu Donalda pisać nie będę, bo cóż tu pisać – nihil novi sub sole..)
Tak się, panowie, nie postępuje.
A może za dużo wymagam od facetów?
@Kornik – BRAVO! BRAVISSIMO! Cudne
Ubaw po pachy. Nie zauważyłem, żeby prezydent robił sobie coś ze swojego niskiego wzrostu, a Tusk wcale nie jest od niego dużo wyższy. Co więcej, premier prędzej uważałby na to, jak wygląda przy ludziach wysokich, bo dla niego liczy się tylko wizerunek – bo wie, jak na ludzi działa obraz, prosty przekaz.
Najbardziej zmyślna w używaniu nagrań archiwalnych stacja TVN24 pokazała kilkukrotnie prezydenta odznaczającego wielkiego Tomasza Majewskiego – cóż z tego, że z pomocą? Poważni ludzie nie robią sobie prostych żartów z czyichś cech, ułomności, na które nie ma się wpływu. A niech sobie zażartują raz – lecz jeśli jest to wręcz motyw przewodni, to o czym my mówimy?
Krytykę warto zacząć od siebie, warto pamiętać, że choć w Internecie można wszystko powiedzieć, nie powinno się tracić ogłady. Ale któremu krytykowi chodzi o uczciwość, jeśli za nieuczciwość nic mu nie grozi – śmiejmy się szampańsko, rechoczmy, boki zrywajmy z mówiącego niewyraźnie konusa – jak kto umie. Tu nie ma mowy o obrazie i nie będzie – to tylko wyrażanie zdania.
Gdy Pan Ziemkiewicz pisze o jakiejkolwiek przyzwoitości to odbieram to jako niezłą bezczelność Pamiętamy, za co Ziemkiewicz dostał chałturę w TVP3, bo wybitny program Ring, którego pies z kulawą nogą nie chciał oglądać był przecież antyrekomendacją A może to, że biedaczek Ziemkiewicz jest ubezpieczony w KRUSie świadczy o Nim wybitnie dobrze A może chamstwo na antenie TV3 a może szemrane towarzystwo w Antysalonie czy wreszcie sprawy sądowe za łgarstwo Przyganiał kocioł garnkowi…
Polska szybkimi krokami i na przełaj dostosowuje się do warunków panujących w demokratycznych systemach zachodnich, gdzie wszyscy od kogoś zależą, komuś podlegają, muszą trzymać i z entuzjamem uzasadniać obowiązującą linię i – broń Boże – nie pozwalać sobie na wygłaszanie osobistach opinii. Za łamanie korporycyjnych zasad konsekwencje są nieuchronne i bardzo dotkliwe, bez względu na rangę intelektualisty. Temat o którym piszę, jest bardzo trudny, a wielu moich rodaków uzna go wymysł niezdrowego umysłu. Jeszcze sobie nie zdajemy sprawy z tego, jaką potęgą na Zachodzie jest moralność Kalego. To tyle byłoby, co do felietonu.
“Obserwator o godz. 19.43″ użył w swojej opinii pojęcia “homo sovieticus”. I to w kontekście “ni przypiął, ni przyłatał”. Myślę, że “Obserwator” nie rozumie tego pojęcia. Na pewno nie rozumie.
“fritz o godz.20.42″ pisze natomiast o “nierządzie Tuska”. Gdyby użył tu adekwatnego określenie “nie-rząd”, też byłbym protestował. Bo wyzwiskami i szyderstwami niczego dobrego nie możemy osiągnąć. Zwłaszcza w dyskusji politycznej! Taka dyskusja mija się z celem. Tym bardziej, że głupotą jest w r o g i e traktowanie polskiego rządu. Rządu, który przecież radzi sobie z trudnościami i utrzymuje się na średnim poziomie wszystkich dotychczasowych rządów III RP. Pan Tusk i jego opcja polityczna nie są wrogami “fritza”! Co najwyżej przeciwnikami politycznymi. Którym tak samo, jak “fritzowi”, zależy na dobru naszego kraju. Pewnie, że “fritz” ma prawo krytykować konkretne działania, decyzje, kolejność priorytetów, sposoby dochodzenia do celów i nawet zachowanie członków rządu. Ale szydzić generalnie, i to w tak brzydkim stylu, nie godzi się. Zwłaszcza na tym portalu.
Przepraszam, wkradła się drobna nieścisłość. Oczywiście, siatkarze odbierali odznaczenie, a nie medal. Medal otrzymał pan premier; po odebraniu odznaczeń, jeden z siatkarzy przekazał naszemu rosłemu premierowi ten cenny dar, w tym celu skorzystał z drabiny, ponieważ na szczudłach chodził pierwszy raz i nie czuł się zbyt pewnie.
A ja chciałabym się dowiedzieć, kto zakulkował Ireneusza Sekułę? Czy , ktoś tą sprawę POruszy? Nie tylko Blida się zakulkowała, ale co z zakulkowaniem Sekuły? Czy będzie komisja śledcza w sprawie GUC? A co się stało z zakulkowanym szefem NFOZ? Też przydałaby się komisja śledcza. Mam więcej takich zakulkowanych, ale po co? Niech spoczywają w Pokoju. IUch spadkobierców nigdy nie stłamsimy. Mafia ma swoje prawa.
Większość profesury ma korzenie komunistyczne, a duża część dostawała tytuły za przynależność partyjną – stąd ich sprzedajność. Za Tuska nastały takie czasy, że każdy kto nie popiera PO jest atakowany i wyszydzany. Wcześniej podobne metody działania istniały za rządów SLD i PZPR. Nie toleruje się po prostu myślących inaczej, każdy ma mówić tak, aby partia była zadowolona. Czas biegnie ale metody pozostały te same i miernoty muszą się sprzedawać, w innym wypadku ich narzędziem pracy byłaby łopata.
EKLOS z Gdańska zaraz dostanie drgawek ze złości.Muszę ci kolego powiedzieć,że to Tusk śmiesznie wyglądał w Brukseli jak stał i trzymał krzesło ,żeby LK mu nie zabrał.Prezydent to człowiek niezwykle kulturalny ,a Donek to tylko lichy historyk wychowany w niepewnym środowisku.Wzrostem może przewyższa o kilka milimetrów ,ale rozumem nie dorównuje LK do pięt.Z resztą Donek nie musi mieć rozumu,to za niego myślą ci co go wybrali na swojego przedstawiciela.
Jeżeli chodzi o siatkarzy,to ich bym w ogóle nie brała pod uwagę.Oni mogą tylko walczyć na parkiecie.To proste Drzewiecki dostał rozkaz i nie pozwolił zawieżć siatkarzy do Prezydenta.Jednak ludzie są zniesmaczeni taką zagrywką To było poniżej pasa.To było nie po sportowemu,a przecież witaliśmy sportowców ,którzy zdobyli złoto.No i to wręczenie medali do ręki w futerałach.Jestem ciekawa co teraz myśli o Tusku Gruszka,którego namówili do kłamstwa.
Jedno jest pewne,że Prezydent RP L.Kaczyński jest ponad to wszysko i milszy jest mi jego szczery uśmiech niż fałszywy i sztuczny uśmiech Tuska. To Donek cały czas prowadzi kampanię wyborczą,a co będzie za chwilę?Do czego jeszcze się posuną,co zastosują,czy Niesiołowski podwoi swoją wściekliznę,a Palikot tym razem latał będzie nago w Lublinie i powie,że to był LK?
D. Tusk nie przepuści żadnej okazji do zbicia politycznego kapitału. W jednym miejscu zrobi z siebie zbawcę polskiej siatkówki (bo oczywiście za stan piłki nożnej nie odpowiada już premier, tylko zły i groźny PZPN). W innym miejscu hojnie sypnie naszymi pieniędzmi, przekazując je rodzinom górników. Straty na Niesiołowskim i Palikocie zostały wyrównane. Niezawodny premier po dniu spędzonym na wybijaniu się w sondażach, może spokojnie iść spać.
Do Eklos !
Ciekawy z Pana człowiek! Rzadko się zdarza, aby ktoś poza gorylami
itp. przenosił mięśnie “z innej gliny” ponad rozum i wiedzę! A te pogróżki wobec Redaktora to Pana pomysł, czy siatkarzy? Osobiście sądzę, że Pana, bo mimo pańskich sugestii, jestem przekonany, że nasi siatkarze, w przeciwieństwie do Pana mają i rozum i mięśnie – i że naprawdę padli ofiarą politycznych zagrań ekipy Tuska! Nie te czasy, Eklosie, kiedy mięśniacy z SB pobili na polecenie Tow. Gomułki
poczciwego mędrca – Kisiela. Uprzytomnij też sobie, że pogroziłeś redaktorowi publicznie, przy świadkach!
Szanowny Panie Redaktorze!
Sukcesy medialne CHAMÓW trwaja od dziś do jutra. Rano przychodzi “obrzask” a wraz z nim niesmak – dlaczego piłem z kutasami?
Ludyczny populizm pomieszania leberalizmu ( rozporkowego ) z socjalizmem będzie trwał tak długo jak długo uda się sprzedawać “obiecanki” jako rzeczywistość. Póki co Titanic tonie, a orkiestra gra. Gawiedź się cieszy, a szalupy nie są spuszczone. Lemingi zauważą rzecz jak woda podejdzie do gardeł, i to ONI wykształceni durnie będą najbardziej zaskoczeni i poszkodowani.
Panie Ziemkeiwicz w tej teelwizji mozna prowadzic super publiczne programy gdzie sie przeklina i smieje. jakos dziwnym trafem nie przeszkadza Panu chocholi taniec prezydenta wokol winca dozynkowego
@Eklos
Co miałes na mysli pisząc. “Przypominam jednak , że kindersztuba jest bezpartyjna i tak niechaj zostanie a Najwyzszemu nikt nie uchybił , to ON się zachował nerwowo i śmiesznie , więc dostał za swoje” ?…
Dla mnie kindersztuba to powszechnie akceptowany kanon zachowania, który cechuje ludzi kulturalnych. Słowo pochodzi z języka niemieckiego i w wolnym tłumaczeniu wskazuje, że zasady będące podstawą dobrego wychowania, poznaje się już w dzieciństwie. Czy kindersztuba jest bezpartyjna??? Na podstawie wypowiedzi znanych dobermanów z PO i wystepów z penisem i świńskim ryjem posła Palikota śmiem watpić.
Ale wróćmy do sprawy wizyty siatkarzy u prezydenta. Ostentacyne nie zjawienie sie na wcześniej umówionym spotkaniu mówi samo za siebie. Jest wyrazem lekceważenia zaproszenia i osoby gospodarza. Takie zachowanie jest niemiłe dla każdego, także dla najwazniejszej osoby w państwie. Nie wiem w którym momencie prezydent zachował sie śmiesznie ? Został zlekceważony ale zachował sie godnie- przekazał odznaczenia premierowi, któremu gwiazdy sportu nie odmówiły spotkania. Motywy postepku siatkarzy próbował odkryć red. Janecki lecz jego głos zniknął w zgodnym chórze mediów widzących w incydencie kolejny sposób “pognebienia” wrednego Kaczora. Niby wspólczucie ale porozumiewawsze mrugnięcia, i ciche chichoty. Tak Kaczor dostał za swoje. Wtrąca się ze swoimi śmiesznymi blachami jak tu poważni ludzie mówia o poważnych pieniądzach. Bo przecież sport to przede wszyskim biznes i sposób robienia kasy. Co tam jakieś bezwartościowe odznaczenia, zwłaszcza, że od jakiegoś tam prezydenta , z którym spotkanie to “obciach”.. Ciekawe, właściwie nie wiadomo dlaczego.. Wszyscy wokoło tak mówią- to musi byc prawda. Co innego premier – poważny ale usmiechnięty a jaki zatroskany o zwykłego obywatela i publiczny grosz, prawdziwy obywatel świata i jednocześnie patriota. Trzy.. nie dziesięć w jednym. Tylko on może być naszym prezydentem, a kto myśli inaczej to moher, ciemnogród , rusofob i antysemita.
Dlatego Kaczor dostał od siatkarzy, speców od PR i Eklosa za swoje. Już oni wiedzą co to prawdziwa kindersztuba.
Ps. do redaktora- dlaczego nie zamieścił Pan mojego wcześniejszego komentarza. Czyżby za ostro.. Dla pana… niemożliwe.
Rząd jest konsekwentny.
Postanowiono dwa lata temu, że “Kaczor to obciach” – i będą to powtarzać (”przypominać”, “sugerować”, “udowadniać”) przy każdej okazji…
Każdej – znaczy każdej.
I swoje zadania ma tak samo min. Drzewiecki, jak i marszałek Niesiołowski…
Przy każdej okazji…
Bo a nuż ciemno-ludek zapyta o autostradę/ stocznie/ sojuszników z USA/ gaz zimą/ nadzór nad bezpieczeństwem pracy…?
A tak – mantra o obciachu Kaczorów czy PIS-u pozwala przykryć tym “mamrotem” inne problemy…
I niech się siatkarzom nie wydaje, że mogą sobie od “jakiegoś” Prezydenta odznaczenia przyjmować bez zgody Miłościwie Nam POnujących!
po prostu pętaki,czy wyobrazacie sobie jaki byłby gewał czyniony przez Niesioła i Paligłupa gdy to zrobiono odwrotnie,taki swinski krok,a co by sie stało z ministrem sportu i innymi jego slugusami chociazby ze zwiazku…..
panowie, zapewniam wszystkich i zapewne bede mial racje, ze jak tylko siatkarze zdobeda medal (nawet srebrny albo braz) na przyszlorocznych mistrzostwach siwata, albo lidze swiatowej, to w pierwszej kolejnosci spotkaja sie z prezydentem.*
*sukcesu siatkarzy nie gwarantuje (poziom w obu turniejach jest o niebo wyzszy). jesli odbeda sie po wyborach prezydenckich, to nie gwarantuje ze prezydent sie nie zmieni.
Mi to już raczej płakać się chce niż śmiać, w końcu to ta elyta rządzi naszym krajem i to ci “dziennikarze” mają największy posłuch.
Gratki dla RAZa za ten tekst, jak zawsze najwyższy poziom.
Przypomnę taką informację którą dzisiaj przeczytałem a która jakoś znowu ominęła opiniotwórcze media. Otóż pamiętamy wszyscy jak rudy podskakiwał z radości i gościł we wszystkich mediach ogłaszając jaki to ma świetny projekt dla bezrobotnych tracących pracę, powiedział że państwo spłaci za nich raty kredytu przez pierwszy rok (po czym będą musieli te pieniądze państwu oddać) I okazuje się że zainteresowanie tego typu pomysłem jest ZEROWE (co mnie jakoś nie dziwi) Ale kasa na uruchomienie projektu poszła. Ot kolejny pomysł PO
dobry felieton, sama prawda co kłuje wielu komentujących. Szkoda że siatkarze nie wznieśli się na wyższy poziom ale też czego wymagać, mogli nie wiedzieć że ten rząd to same skręty.
Też miałem takie wrażenie, że wzywanie sportowców do siebie w terminie podanym wcześniej przez prezydenta to typowe zachowanie Tuska. Szlag mnie trafia, jak widzę takie zachowanie człowieka, który nie tak dawno, parę lat temu biadolił coś o polskiej zawiści, która mu wtedy bardzo przeszkadzała, a teraz jest jej niemal wzorcem (wcale nie do naśladowania). Kolejny człowiek ze sceny politycznej osiąga zaufanie równe zeru (a może i niżej).
Proponuję, bardzo poważnie, wykonanie i opublikowanie sondażu preferencji wyborczych wśród 100 dziennikarzy (może 200 czy 300) najczęściej publikujących w tv ( łącznie z prezenterami), radiu, prasie codziennej i tygodnikach.
Odpowiedzi bez wskazania konkretnej partii niedopuszczalne lub nieważne ( suma preferencji partyjnych musi dać 100%)
Moja prognoza PO – 70 %, SLD 15 %, PIS 10 %, PSL 1 %, inne 4%. Brak zgody na taki sondaż będzie dla mnie , przeciętnego, ale mocno zaangażowanego w sprawy kraju Obywatela będzie całkowitą kompromitacją elit czwartej ( a może już pierwszej) władzy i sygnałem zagrożenia demokracji.
Pozdrawiam 15 %
Rozmowę przez telefon słyszał Pan Stanisław Janecki i upublicznił ją chyba w ANTYSALONIE ktoś bardzo celnie ocenł tą sytuację
Tusk myślał że te medale są z czekolady i nie chciał podzielić się z prezydentem.
A o Kownackim , tancu Prezydenta w dniach zaloby narodowej,
Szczypinskiej, to troche nie mozna napisac Panie OBIEKTYWNY !!!!!
CO ?
Brawo URSA MINOR samo sedno . Panowie siatkarze jestescie MALUTCY !!! az mi was zal hoc dupkow nie powinno sie zalowac.
A tak swoja droga czytajac to co powyzej , TUSKOMATOLKI wy to juz nawet do budy sie nie nadajecie to wasze ujadanie …….
Siatkarze wykazali empirycznie że duży wzrost nie łączy się z kulturą.
Może dotyczyć to wyłącznie siatkarzy, ale warto podjąć systematyczne badania naukowe tego zjawiska czy nie jest to jakaś ogólna prawidłowość..
…bylem w centrum opisywanych przez ziemkiewicza historii zwiazanych z siatkarzami i ich wizyta w kancelarii prezydenta. bylo – w zasadzie dokladnie – tak jak opisal. pozdrowienia dla tych, ktorzy wbrew faktom staraja sie udowodnic (to moze zbyt duze slowo) ze zagrywka sitkarska byla w porzadku…
@ mirski
prezydent tanczyl w przeddzien zaloby.
a ja chetnie przeczytalbym felieton ziemkiewicza nie o kownackim, a o sytuacji w prezydenckim palacu…
@Ursa Minor:
“Tak się, panowie, nie postępuje.
A może za dużo wymagam od facetów?”
Coz, “sportowcy” po meczu sie wymieniaja koszulkami, a nie spodenkami… no wiec bo to wiadomo, czy to “faceci”?
Nawet w RPA ustalenie prostego(?) faktu zabiera miesiac…
Pozdro,
Zupełnie bez sensu odgrzewa Redaktor Ziemkiewicz sprawę z siatkarzami. Pan Prezydent ze sportem nie miał i nie ma nic wspólnego. Przypomnijmy sobie jak Michał Kamiński ubrał Lecha Kaczyńskiego w biało-czerwony szalik i podpowiadał mu kiedy wstać i klaskać – to było w czasie kampanii wyborczej. Przypomnijmy sobie bezsensowne przyznanie wysokiego odznaczenia państwowego Benhakerowi, który sam zdurniał, gdy się o tym dowiedział. Wspomnijmy Borubara i Perejro, a wreszcie słowa, że oni na podwórku się nie bawili, czyli nie grali w piłkę ani w palanta. W przeciwieństwie do nich, premier aktywnie uprawia sport i jest przekonanym kibicem. Ktoś tam wcześniej napisał, że tęskni za obiektywnymi komentarzami Redaktora Ziemkiewicza. Otóż ja uważam, że tego się już nie doczekamy. Jednoznaczne opowiedzenie się po jednej ze stron bezpowrotnie odbiera wiarygodność niezależności – patrz przypadek europosła Migalskiego, który przez lata udawał komentatora politycznego, będąc zadeklarowanym po jednej ze stron.
Przy niegrzecznym zachowaniu siatkarzy i chamskiej zagrywce ministra Drzewieckiego i sponsora najbardziej jak zwykle skompromitował się premier Tusk.
odebranie przez Tusk medalu od trenera siatkarzy jest pyszałkowatym i prostackim zachowaniem premiera.
Tusk uwierzył, że jemu się medal należy jako najgorszemu premierowi i najbardziej leniwemu politykowi w ostatnich 20 latach RP.
Dzięki za prawdziwy imądry felieton.** Pozdrawiam i niecierpliwie oczekuje niedziely,;; A dyż, kibucu, komentarze, tyle mnie interesują, co codzienne życie Aborygenów.!?!?/
Rafał Ziemkiewicz
Pisanie prawdy boli.
Co widać po komentarzach.
Dobrego dnia, Panie redaktorze.
Ursa Minor Pisze:
22/09/2009 o 21:55
“I nie chodzi tu nawet o nielubianego, wyśmiewanego Lecha Kaczyńskiego jako człowieka (choć zasłużył sobie na szacunek bardziej niż Tusk z Niesiołowskim i Komorowskim razem wzięci)”
Tak bardzo sobie zasłużył, szczególnie tańcząc, no może tańcząc to za wiele powiedziane, pląsając w rytm skocznej muzyki nad grobami górników podczas żałoby narodowej, którą sam zresztą ogłosił. To na pewno wzbudza straszny szacunek.
Jakoś nie zauważyłem żeby w innych normalnych krajach zaraz dawano medale u premiera czy prezydenta,to chyba u nas zostało jeszcze z komuny takie z Pietrzaka “rąsia buzia klapa goździk”,gorzej gdy potem sukcesów nie bedzie to kolejność się zmienia “rąsia buzia kop i klapa”.
Po jaką cholerę i komu to potrzebne,uprawiają ten sport zawodowo
i za to mają kasę,zdobyli medal i brawo ale po co te szopki z medalami.
Chciałbym zauwazyć ,że p.Tusek /ks. “kuhhhrrrrka wodna”/ również wyglądał zabawnie wręczając medale naszym siatkarnikom/175 do 205/ . I wydaje mi się ,że jest raptem o parę cm wyższy od naszego prezydenta . Więc dużej różnicy by nie było , ale jest widzę u niektórych w obśmiewaniu , no bo każda okazja jest dobra by dołożyć “Kaczorowi’.Były już czasy ,że p.Kwaśniewskiego/ks.”Flacha”/ przedstawiano w mediach / sprytne ujęcia od dołu/ jako wysokiego chłopa, że ciemny naród w to nawet uwierzył , a jest większy od pana Lecha o może 1-2 cm. Dajcie już więc spokój z tymi tekstami różne trolle ….
Dzisiaj tak nic o Agorze , Gazecie Wyborczej i A. Michniku ? Dla Pana dzień stracony.
Panie redaktorze, sukces ma wielu ojców. To sprawa Drzewieckiego nie mieszajmy do tego siatkarzy. Oni zrobili swoje. POpapraniec wiadomo nie ma kultury i jej miał nie będzie. Dziwię się, że machina propagandowa PO nie ogłosiła, że to wszystko dzięki naszemu cudakowi
Panie szanowny czy Pan aby nie jesteś w tej zgrai? Jak Palikota i Niesiołowskiego nie słyszę kilka dni – to pan mi ich tu forujesz! A ta kobita to najwyżej “kobita”, a nie żadna pani Profesor. Sam pan sobie jaja z nasz robisz – i tyle.
Jakie to charakterystyczne, oficerowie polityczni pionu propagandy różne eklosy,gajowe bronki domagają się zgodnym chórem twardych
dowodów(uzgadniali to wcześniej czy co.) A przecież wystarczy zwykła logika i zdrowy rozsądek. Pozdrawiam rozumnych.
Do tych wszystkich zwolenników Tuska, którzy twierdzą, że Prezydent nie zna się kompletnie na sporcie. Możliwe, że sie nie zna, ale jest urzędującym PREZYDENTEM RP i ma prawo spotkać się z wybitnymi Polakami. Przypomnę, jednak tym wszystkim luty 2006 roku i konferencję prasową niejakiego Persona – posła PO, który jako wielki znawca sportu stwierdził, że brak medali na Olimpiadzie Zimowej 2006 jest pochodną nieudolności ówczesnego ministerstwa sportu (zaledwie 4 m-ce rządów). W momencie jednak wypowiadania tych “mądrych” słów, Justyna Kowalczyk biegła na złoto (zdobyła w efekcie brąz), a Sikora na drugi dzień zdobył srebro. Tenże Person nawet słowem nie odszczekał potem zarzutu. Oto jak wygląda kompetencja i uczciwość POpaprańców. Parafrazując słowa “takiego jednego” można napisać po tym zdarzeniu. PO to nawet na sporcie się nie zna!!!! I nie gadajcie, że jest inaczej, bo nie uwierzę!
“Kamaz napisał: A jak pan redaktor, z całym szacunkiem, wyobrażał sobie spotkanie prezydenta z siatkarzami??? Przecież chłopaki są rosłe, każdy po dwa metry albo lepiej. Musieli by chyba klękać przed kaczyńskim żeby ten dał radę sięgnąć i przypiąć im odznaczenia do klapy.
A nie daj boże podarowali by mu koszulkę, a on by ją przymierzył i wyszła by z tego koszula nocna
”
No nie! Znowu ten kawał z brodą, że prezydent jest niski. No cóż. Aleksander Kwaśniewski był aż o cały centymetr wyższy i niczyjej wesołości to nie budziło… Ja rozumiem, że ktoś może mieć pretensje do prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ale może zamiast natrząsać się z niego i rzucać obelgi, to może ktoś raczyłby rzucić jakimś argumentem? Chyba stać różnych platfusów na argumenty? A może się mylę?
“# kamaz Pisze:
23/09/2009 o 07:17
Ursa Minor Pisze:
22/09/2009 o 21:55
“I nie chodzi tu nawet o nielubianego, wyśmiewanego Lecha Kaczyńskiego jako człowieka (choć zasłużył sobie na szacunek bardziej niż Tusk z Niesiołowskim i Komorowskim razem wzięci)”
Tak bardzo sobie zasłużył, szczególnie tańcząc, no może tańcząc to za wiele powiedziane, pląsając w rytm skocznej muzyki nad grobami górników podczas żałoby narodowej, którą sam zresztą ogłosił. To na pewno wzbudza straszny szacunek.”
Jak przysolić to fest panie Kamaz? Ja postawię sprawę inaczej: ogłaszanie takiej żałoby narodowej to jest dopiero bezsens.
Ale tu nie należy winić wyłączenie L. Kaczyńskiego, ale całą naszą “klasę polityczną”.
wzruszaja mnie obroncy PO i ich PR
Siatkarze okazali sie poprostu malo wyrobieni i bez sensu jest przypisywanie im jakiegos przemyslanego dzialania bo jesli by tak bylo to obrazili najjasniejsza Rzeczpospolita,ktora to w osobie P.Prezydenta zechciala ich uchonorowac b.wysokimi odznaczeniami.
A swoja droga jak to jest,ze mozna przyjac odznaczenia przyznane przez Prezydenta i to dla nich nie ujma,ale spotkac sie z P.Prezydentem to dyshonor.To wszystko jest niesmaczne
a ja myślę, że to przede wszystkim prezydentowi nie zalezało na spotkaniu z siatkarzami – poparcie -5% po tym, jakby ludzie zobaczyli, że może przejść Możdżonkowi między nogami nie schuylając się
powaznie piszę
A Panu Prezydentowi na przyszłość radziłbym
duzą ostrożność w przyznawaniu odznaczeń.
Najpierw przyjęcie,wspólne zdjecie dla prasy,
wywiady telewizyjne z zachwyconymi sportowcami
a dopiero potem przyznawanie odznaczeń.
To dobry sposób na chamskie zachowanie drugiej strony !
ups dopiero zauważyłem że p. Borowy przed chwilą o tym pisał – ale to jest prawda, a nie żadne natrząsanie się i rzucanie obelg – takie mamy (chyba niestety) czasy, rządzi TV i koniec
i nie jestem platfusem ani pisomatołkiem
PS. ‘ogłaszanie takiej żałoby narodowej to jest dopiero bezsens.
Ale tu nie należy winić wyłączenie L. Kaczyńskiego, ale całą naszą “klasę polityczną”.’ – pełna zgoda
Ooooo, miedziane czoło. Proszę, proszę. A z jakim czołem PiS się układa z SLD?
Wpadka za wpadką naszej waaadzy , wiec sukces siatkarzy należy sobie niezwłocznie przypisać. Proponuję na przyszłość powymyślać dyscypliny, gdzie zwycięstwo będzie murowane, np podbijanie zośki czy ligę
cymbergaja.
Jedziemy powiedział komar siadając na rumaku !
PS – Cieszę się że “kamaz” zatrudnił korektora. Treść co prawda pozostała monotonnie niezmienna, ale błędów ortograficznych brak.
PZPN przechodzi sam siebie w kosmicznych głupotach politycznych o jakich sie slyszy ostatnio.
Czy nie czas na przewietrzenie PZPN czy PZS do zera i stworzenie prawdziwie polskich związków sportowych ???
@ Kamaz wyluzuj . Napolen tez byl niewielkiego wzrostu i wielu innych. Klaniaj sie ludziom malym ,bo sa wielcy. Nie przystoi kpic z wybranego .
Pojawia się tu kilku zniesmaczonych polityka Tuska (”popalajacy”, “mirski”,..), ale usprawiediwiających swoje dalsze poparcie dla Tuska “tańcem” Kaczyńskego.
Prosze zadać sobie pytanie jak gdyby zatańczył Tusk też tak by go krytykowali, przecież to jest całkowicie marginalne zdarzenie, bo obłuda dotyczy was, przecież wam to jest obojątne ale walicie bo może nie jest to obojetne innym.
Gdyby Kczyński robił takie przękrety pijarowskie jak Tusk to został by przez was zrównany z błotem.
Troczę więcej obiektywizmu.
@ do moich przeciwników ????
Na poczatek – dziękuję za żywą reakcję – miło być zauważonym. A teraz do niektórych : Czyżby nikt z was nigdy nie dostał “kosza” tak bywa . Jak najładniejsza z moich pracownic – odmówiła mi tańca (tańczę mniej więcej jak Prezydent) nie uważałem tego za wielką tragedię , tylko za realistyczne spojrzenie na sprawy. Jezeli idzie o “szczery usmiech” Prezydenta to przyjmijmy iż to sprawa gustu i preferencji. Redaktor pewnie ma dowody – wtedy Go przeproszę . Mam nadzieję że siatkarze jescze głos dadzą a wczoraj u Kuby zachowywali się z pełną kindersztubą , więc dla mnie są OK. Podsumowując – ja nie mam uwag do Prezydenta (wszak to Prezydent) ale do doradców , co wyraźnie sygnalizowałem. Ten przypadek to tylko jeden z wielu , które były i które nas jeszce czekają. Na zakończenie chcę wziąć w obronę Prezydenta – za tańce. Otóz ja uważam że ten taniec był wielkim samoumartwieniem dla Prezydenta (wiem co mówię bo tańcze jak ON) . Te ataki są naprawdę nierozumne – przeciez Prezydent męczył się okropnie i powtarzam – wiem co mówię to było bardziej smutne , niz najgłębsza żałoba. Przepraszam za dotykanie tematów , których osobiście nigdy bym nie zainicjował (kindersztuba) , ale to WY prowokujecie , myślę że kindersztuba się kłania , ale to pewnie wina rodziców i znowu Wasze na wierzchu.
Ponieważ poprzednie zostało ocenzurowane ujmę inaczej: przeciętny polski rencista, emeryt czy poniżejśredniokrajowiec może skorzystać wykorzystując gazetę opisującą sukces (jeżeli stać go na kupno) jako substytut papieru toaletowego. Mam psa. Dzisiaj kupowałem kości poszły z 2,70 na 3,50 zł/kg. I to są prawdziwe problemy tego kraju. Nie z powodu mojego psa tylko osób które egzystują dzięki kością.
DWA SŁONECZKA
Tusk wolałby piłkarzy ale darowanemu cudowi w zęby się nie zagląda
@kamaz z 20:34 robi po(d)stępy. Ale dlaczego uparcie pisze Kaczyński z małej litery a putin z dużej. Widać gdzie musiałby się tłumaczyć za brak szacunku
POlszewizm niestety gora! Na jak dlugo jeszcze?
RAZ jak zwykle spozniony w rozwoju
cofnij sie chlopie do s-f zamiast komentowac niezrozumiala dla siebie rzeczywistosc…
150 cm w kapeluszu miał Stalin. Napoleon to przy nim olbrzym. Stalin na każdym zdjęciu znanym w strefie kremlowskiej to kawał chłopa, nawet wyższy od Chamberlaina. SB- TV- Tusk robi to samo. Korzystają z doskonałych wzorów.
@ Henry z 09.55
Korektor “kamaza” przeszkolony jest właściwie i wie kogo należy pisać z małej a kogo z dużej litery. pewien kłopot będzie miał z zestawieniem hierarchii prestiżu , gdy pojawi się szereg nazwisk w układzie jak na dawnej trybunie Mauzoleum- tutaj niewątpliwie potrzebna będzie aktualizacja “Instrukcji”.
W naszej rzeczywistości nic się nie zmienia, Polska podtrzymuje wielowiekowe tradycje kraju wiecznie zacofanego, który sam nie umie się rozwijać.
Np. to też nie przypadek, że minęło 20 lat od upadku komunizmu a do tej pory nie powstała ani jedna polska marka handlowa znana na świecie (a rzekomo polska transformacja to sukces).
Z ludzików u władzy nikt niczego się nie nauczył.
Chyba pan przesadził, pisząc, że “redaktorzy” to grupa zawodowa o wysokim prestiżu społecznym…
Osobiście wyżej cenię sprzątaczkę, która sprząta rzetelnie, niż grafomanów-besserwisserów o powierzchownym humanistycznym wykształceniu, tytułujących się per “pan redaktor”…
A co do siatkarzy – dziw, że Borubar nie ogłosił z tego powodu żałoby.
Nie jest specjalnie odkrywcze stwierdzenie, że pieniądz rządzi światem. Pani profesor wie, tak samo dobrze jak siatkarze, kto rozdaje profity i w związku z tym, jak należy się zachować. Czasy przedwojennych profesorów z etosem i sportowców grających dla medali dawno się skończyły. Smutne to, ale prawdziwe.
Do E. Z.:
Wie to p. red. Ziemkiewicz i wszyscy inni, którzy posiadają twór, zwany mózgiem, a nie zgrubienie na końcu szyi, zwane głową! Trzeba być bacznym obserwatorem i umieć wyciągać wnioski z otaczającej rzeczywistości, czego-mimo wszystko-E.Z. życzę.
d-d Pisze:
23/09/2009 o 10:13
———————–
Czysta prawda. Sytuacja w Polsce przypomina scenę z “Greka Zorby” nad łóżkiem umierającej kobiety.
Chlopaki dali sie wciagnac w rozgrywke polityczna zainicjowana przez ministra sportu i spolki. Prezydent pomimo zniesmaczenia zaistniala sytuacja nie zachnal sie i przeslal odznaczenia do kancelarii premiera. Jasnie nam pajacujacy – przepraszam za przejezyczenie – panujacy premier rozdal odznaczenia (w pudelkach) jak czekoladki chlopcom w krotkich spodenkach i sprawa by sie skonczyla, gdyby nie pozniejsze nieprzemyslane komentarze niektorych czlonkow kadry. Jest to nastepny dowod na to, ze sportowcy, artysci, kadra profesorska i inni powinni sie trzymac jak najdalej od czelusci jaka jest (polska) polityka. Bycie dobrym (najlepszym) w pewnej dziedzinie nie daje automatycznej licencji na uzurpowanie wyzszosci we wszystkim.
Redaktor Ziemkiewicz przytacza informację, rozpowszechnianą w klubie “Antysalonu”, że gabinet Tuska w porozumieniu ze sponsorem zaszantażował siatkarzy w celu zignorowania zaproszenia u prezydenta.
Dzięki tej sensacyjnej poszlace możemy znaleźć łatwe wytłumaczenie dlaczego najlepszy prezydent jakim jest Lech Kaczyński ma najgorsze notowania wśród potencjalnych wyborców.
Tylko jeszcze trzeba ujawnić kto nam daje to “kasabubu” i dlaczego tak marne, że jakby go nie było!
HAHAHA! w 100% się zagadzam!!!!
“Profi”, nie jest pan na bieżąco z informacjami medialnymi, choć jako człowiek światły mógłby pan mieć wiedzę odnośnie sposobu wręczania odznaczeń – z innych źródeł.
Otóż drogi panie, NIE PRZYPINA SIĘ ODZNACZEŃ PAŃSTWOWYCH do szlafroka, stroju plażowego, roboczego, ochronnego, a także SPORTOWEGO!
Niech pan uważa na te czekoladki – kalorie!
Joanna Szandorowska, przyjaciółka prezydenta, w czasie rządów PiS podpisała kontrakt życia. W ciągu ośmiu lat zarobi w energetycznej spółce Enea blisko półtora miliona złotych! Co pan na to ?
@gajowy bronek
“NIE PRZYPINA SIĘ ODZNACZEŃ PAŃSTWOWYCH do szlafroka, stroju plażowego, roboczego, ochronnego, a także SPORTOWEGO!”
tu absolutna zgoda, tyle ze mozna bylo (byl na to czas) uprzedzic kadre jak ma sie ubrac na spotkanie z premierem zamiast wykrecac sie pozniej argumentem, ze nasi sportwocy przyszli nieprzygotowani w strojach sportowych.
A czekolady juz nie jem (od zeszlego tygodnia).
Serdecznie pozdrawiam, Profi
Ten rząd załatwił Polsce milion sukcesów. Będą Patrioty (i co z tego, że atrapy) nie będzie Iskanderów, ani euroobligacji i żadnego szcunku. To chociaż fotka z siatkarzami się należy. Czepiacie się geniuszy polityki.
Prawdziwą klasę wykazała p. Anita Włodarczyk w tekście w piątkowym magazynie Przeglądu Sportowego. Z sympatią opisała spotkanie z lekkoatletami w pałacu prezydenckim tytułując gospodarza per Pan Prezydent. Była zdziwiona jego wiedzą o sporcie. Wraz z kolegami żartowała sobie, że otrzymali lekcję historii lekkiej atletyki.
No to trzeba innych sportowców trzymac z dala od takich sytuacji.
No cóż…prawda jest bardzo bolesna. Siatkarze i premier to zwykli prostacy…Bez piłki nie potrafia myśleć, obojetnie czy siatkowej, czy noznej. Ablutofobia siatkarzy nie pozwoliła na wizytę u prezydenta. Aż strach się bać…jaki numer wykręcą następni medaliści.
Profi- chłopaki w nic nie dali się wciągnąć. Nawet Piotrek Gruszka apelował, aby nie mieszać ich w politykę. A spotkania – kiedy, gdzie z kim, nie siatkarze wybierali, tylko im organizowano. A z tym “kasabubu”, to Pan Redaktor jątrzy, jak już nieraz w tzw. innych tematach.
gajowy bronek Pisze:
23/09/2009 o 11:51
Inne źródła mówią, że odbierając odznaczenie państwowe nie przychodzi się po jego odbiór w szlafroku, stroju plażowym, roboczym ochronnym czy dresie. Świadczy to o stosunku do państwa. Jedynym akceptowanym strojem służbowym jest mundur.
Gratuluję refleksu, widać nie ma Pan już zupełnie o czym pisać, skoro bierze się Pan za odgrzewane kotlety. Marność.
To co zrobila ferajna kopiaca pilke, przylaczajac sie do siatkarzy jest zwyczajna bezczelnoscia.
Okreslenie ich “nierzadem” przez forumowiczow jest zbyt delikatne.
Wszyscy pisza o “siatkarzach” – jest to nietrafne, bo sami zawodnicy nie maja z tym nic wspolnego.
Proponuje zatem blizej przyjrzec sie opalonej do granic raka skory osobosci niejakiego pana Przedpelskiego.
Lubudubu niech nam zyje prezesnaszegoklubu…
czegóż żądać od polityków czy dziennikarzy?
…jak wieść dziennikarska niesie
——————————————–
Bardzo wiarygodne to zrodlo w tym kontekscie.
Nie ma to jak insynuacja w slusznej sprawie.
Zalosny felieton
EKLOS z Gdańska Pisze:
23/09/2009 o 09:45
@ do moich przeciwników ????
———————–
Styl wpisu wskazuje na prawdziwą”kindersztubę”.
Z poważaniem.
Gratuluję Pan Szanownemu Redaktorowi fantastycznego tekstu. Także chciałbym gorąco podziękować innym uczestnikom dyskusji za ciągłą obecność na blogu. Jest się z czego cieszyć.
Jak ktos jest takim poczciwina jak pan Prerezydent i nie ma sie tak naprawde do czego przyczepic to chociaz popatrzec na niego z góry.Gdzie Jemu tam to tow. Kwasniewskiego ,ktoremu tak blisko bylo do wielkiego biznesu
Jeżeli Tusk zostanie prezydentem(co nie daj Boże),to już wyobrażam sobie sznur pielgrzymek ustawionych przed pałacem prezydenckim z wypiętymi piersiami czekającymi na order, wówczas wszystko będzie jak najbardziej cacy.
“fakty są takie Pisze:
Wprost, którego naczelny rozsiewa takie plotki, zanotował najniższą sprzedaż w historii.
Oto czym dla prasy kończy się wspieranie PIS.”
Nie trzeba byc geniuszem zeby zauwazyc, ze bardziej oplaca sie popierac milosciwie nam panujaca koalicje PO-WSI.
Pozdrowienia Panu, Redaktorze u niektorym Czytelnikom,
Artykul dobry. Dlaczego placz i narzekanie? Przeciez mialo byc tak dobrze juz poczawszy od listopada 2007. Zupelnie przez przypadek przeczytalem jedna w wypowiedzi z Czytelnikow, p. Kuby z 23/09/2009, z 9:46, ktora jest wprost genialna swoja prostota, chociaz p. Kuba nie poszedl dalej w swojej dociekliwosci i przez to nie uswiadomil Czytelnikom, ze oto podaje DOWOD, jakze oczekiwany, przez gremia polskich, uczonych ekonomistow, przez redaktorow srodow masowego przekazu, itd. itp, wreszcie przez polska gawiedz, na “cud” p. Tuska 1% wzrostu PKB za II kw, ogloszonego w blasku jupiterow.
Z powazaniem
Czytelnik
Gosc Pisze:
23/09/2009 o 14:31
Moja ocenzurowana była bardziej zborna i dociekliwa. Niestety, również dosadna. Niemniej cieszy mnie fakt, że ktoś myśli podobnie. Mniemam, że wnikliwi potrafią dośpiewać resztę.
Pozdrawiam.
Ci wszyscy którzy bronią prowincjonalnego zachowania siatkarzy i dumnego z siebie przyjmującego medal premiera .
Jeżeli część pisze że dobrze sie zachowali bo prezydent nie zna się na sporcie to można powiedzieć, że premier Tusk kandydat na prezydenta nie zna się właściwie na niczym . ( oprócz biegania za piłką na podwórku. )
I ten fakt nie przeszkadza wielu w wynoszeniu Śliskiego na najwyższe stanowiska w Polsce.
I cały jego osobisty dwór karierowiczów wie kim on jest i dlatego osłania go takimi nie merytorycznymi sprawami.
Taka sytuacja trwa nie od dzis i wlasnie Ci, co pluja na Prezydenta maja bardzo dobre narzedzia wykonawcze zeby to robic, systematycznie, chamsko i chyba niestety skutecznie. Wszystko to co pan napisal tak sie wlasnie odbywa. “Elity”, dostosowuja swoje wypowiedzi do potrzeb a nasz Prezydent nie moze liczyc nawet na ociupinke bezstronnosci i rzetelnosci , na ktora moze liczyc Palikot, Niesiolowski, Nowak czy Karpiniuk czyli kwiat PO, gdzie prym w nijakosci wiedzie Tusk. Wszystko to jest zalosne i smieszne, ale przy tym wszystkim coraz wyrazniej widzimy kto jest kto. Pewna telewizja wrecz kipi od nienawisci a mlode ” malowane lale” deklamuja i akcentuja teksty POddane pod ich nosy z rywalizacja kto bardziej dokopie , POto zeby za chwile wybielic i usprawiedliwic kolejna glupote rzadu. Propaganda pelna para.!!! A Ci co chca zamknac internautom usta , to Ci sami co chwala Palikota czy Nitrasa , ktory w sposob bardzo ublizajacy wypowiadal sie zarowno o stoczniowcach, kupcach czy zwiazkowcach, bo w internecie moze i jest troche agresji ale jest i duzo prawdy i to ich boli. To sa Ci sami ludzie ktorzy wygrywaja ciagle od lat jakies rankingi i bardzo im nie w smak ze internet napisal …………….prawde o nich, niestety.
@ Kuba
Ten Kuba to miał być Wojewódzki – najuprzejmniej przepraszam z zbieg.
Co gorsza, to rząd w podobnie pokrętny sposób próbuje tłumaczyć nie tylko kwestie medialnej “kradzieży” siatkarzy, czy rezygnacji p. Profesor z RN TVP celem ratowania Farfała (musiał jej ktoś podpowiedzieć czy kazać, sama by na to nie wpadła) ale po prostu jawne przekręty. Został zmanipulowany proces prywatyzacji firmy ENEA, tak aby faktycznie był tylko jeden inwestor faworyzowany przez Ministerstwo, niemiecka firm RWE. Na tę sprawę uwagę zwróciły związki zawodowe. Ministerstwo Skarbu zamiast przyznać się do błędu (bo może tylko błąd, nie przemyślana procedura) to brnie dalej, a na dodatek robi tzw. “odwracanie kota ogonem”. Jak związki wskazują nieprawidłowości, to minister mówi, że jest transparentnie, jak wskazują na szpiegostwo ze strony jednej firmy, to minister tłumaczy, że to po to, aby nie wyciekały informacje firmy. Czy mają wszystkich za idiotów czy też – jak kiedyś Urban jako rzecznik Jaruzelskiego – mają taki stopień pogardy dla ludzi, którzy ich wybrali, że uważają, że powinno się wierzyć w każdą ich ciemnotę, którą próbują wciskać?
Panie redaktorze kochaniutki, ale ło co się rozchodzi właściwie z tym sponsorem. Znaczy się te sponsory lobotomują rząd i nawzajem?
Czy po prostu mają takie symatyje polityczne. Pan zawsze taki jakiś niedokończony. A tu trza łupnąć z grubej.
Rób pan coś. Łojczyzna ginie.
Co się tyczy siatkarzy, to nie wszyscy są kre..nami. Znam osobliwiście jednego z tytułem. Można wszakże to tylko potwierdza regułę.
Szczęścia, zdrowia i pomyślności wszelakiej życzę.
nie rozumiem dlaczego śmiejecie się ze wzrostu Pana Prezydenta. Pewnie sami macie masę kompleksów. A poza tym nie pisaliście nigdy w jakichś wypracowaniach szkolnych (jeśli w ogóle w szkolnych progach gościliście), że liczy się wnętrze, a nie wygląd? Poza tym wieść o tym, że Kaczyński jest niższy od Waszego ulubionego Prezydenta Kwaśniewskiego, bądź choćby od Sarkozy’ego jest chyba największym stereotypem i wierutną nieprawdą.
Proszę Pana, dziękuję za ten tekst!
przyznaje, ze bawilam sie swietnie czytajac wszystkie wypowiedzi, ale teraz jest mi smutno.
Smutno, bo Placy potrafia dyskutowac do upadlego broniac swoich racji o rzeczach banalnych i nie istotnych.
W normalnym kraju nikt by sie nawet nie dowiedzial, kto i kiedy kogos zapraszal. W Polsce media robia z tego sensacje i znowu mozna zapchac blogi i audycje telewizyjne nikomu nie potrzebnymi informacjami.
Ja osobiscie zaluje, ze prezydent Kaczynski od poczatku kadencji otoczony jest zlymi doradcami, ktorzy nie dosc, ze sa ze soba skloceni,
nie potrafili przez 4 lat zbudowac w mediach pozytywnego wizerunku prezydenta.
Wiedzac, ze swoja robote “spaprali” najblizsci doradcy prezydenta uciekli do Parlamentu Europejskiego. Pora wiec, aby prezydent Kaczynski, a moze jego brat znalazl sobie nowych doradcow, szczegolnie specjalistow od wizerunku medialnego. Czasu zostalo juz niewiele.
Przeciez Gruszka powiedzial u Olejnik ze to dzialacze im zabronili isc do kaczora.
Dał Bóg jednym wysoki wzrost, drugim wzrost niski, ale ilu mamy jąkałów, kulawych, zezowatych, garbatych, grubasów, brzydalów i innych pokrak.
Wszyscy mają jednakowe prawo do istnienia i dla wszystkich świeci słońce i pada deszcz.
Nasi sportowcy, jak dzieciaki z piaskownicy, dali się prowadzić za rączki. Takie sympatyczne bobaski.
Wlasnie wczoraj ich pobyt u niejakiego kuby ,byl niebywałą kintrsztuba, zwlaszcza gdy opowiadali jak postępowali fair. oszukujac sędziego.Prawdziwy przykla tych idoli dla mlodziezy, a niektórzy sportowcy taci prawdziw poprzewracali by się w grobie, jesli już nie zyją.
Niesmaczne, plugawe i bez atencji wobec glowy panstwa. Polske ogarnela pandemia choroby ninawisci wobec wszystkich i wszystkiego, nawet wobec siebie. Chlebowski sie juz uciszyl, ale Komorski bije wszelkie rekordy. Niesiolowski i Palikot to juz kliniczny casus. Wstyd, wstyd jak sie osmieszamy wobec pazernych sasiadow i tych mniejszych rowniez. Rzad do wymiany i pod sad.
# Migotka Pisze:
23/09/2009 o 12:05
Joanna Szandorowska, przyjaciółka prezydenta, w czasie rządów PiS podpisała kontrakt życia. W ciągu ośmiu lat zarobi w energetycznej spółce Enea blisko półtora miliona złotych! Co pan na to ?
TAKI WPIS JEST BEZ SENSU !!!!
Wymieniając tą Panią należy także zrobić całą listę tych od PISu i tych od PO. Porówniać obie liczby i wynagrodzenia w obu “kategoriach POlitycznych”
To ja pośmieję się już teraz – akurat mam czas. Tyle że z autora niniejszego artykułu.
Autor napisał „czegóż żądać od polityków czy dziennikarzy?” . Otóż Panie Rafale, od dziennikarzy oczekuję ot choćby wiarygodnych informacji, a nie posługiwania się zwrotem „jak wieść dziennikarska niesie”, który pozwala na rzucanie pomówień i oskarżeń na innych.
Bo czym się Pan i Pana oskarżenia różnią od wyskoków przytoczonego tu Palikowa, który oskarża Prezydenta o nadużywanie alkoholu, bo takie go dochodzą plotki?
Na jakiej podstawie przedkłada Pan wiarygodność „wieści dziennikarskich” nad ploteki z kręgów gejowskich na temat Jarosława Kaczyńskiego?
I jakie ma Pan prawo wytykać innym błędy, zmianę decyzji czy poglądów, jeśli sam Pan ciężko pracuje na brak zaufania do Pańskiego zawodu?
Panie redaktorze nie ma nic o Michniku i Wyborczej – niesłychane
@ Kuba
Cóż może być bardziej szlachetne dla sportowca, jak odebrać wysokie odznaczenie w stroju z polskim orłem w koronie. Nie wstydźmy się tego symbolu naszej toższamości narodowej. Tylko ruscy agenci chcą odebrać Polakom ich godło.
Panie Redaktorze, to wszystko prawda, ale czy ten nasz NARÓD oświecony przez Stefana Niesiołowskiego, zrozumie coś z tego, co Pan napisał?
1.
kamaz Pisze:
23/09/2009 o 07:17
Ursa Minor Pisze:
22/09/2009 o 21:55
“I nie chodzi tu nawet o nielubianego, wyśmiewanego Lecha Kaczyńskiego jako człowieka (choć zasłużył sobie na szacunek bardziej niż Tusk z Niesiołowskim i Komorowskim razem wzięci)”
Tak bardzo sobie zasłużył, szczególnie tańcząc, no może tańcząc to za wiele powiedziane, pląsając w rytm skocznej muzyki nad grobami górników podczas żałoby narodowej, którą sam zresztą ogłosił. To na pewno wzbudza straszny szacunek.
Tak, @kamazie, zasłużył sobie na szacunek swoją odwagą, uczciwością i konsekwencją w działaniu dla dobra i w imię najlepiej pojętego interesu naszego Kraju. Pomimo błędów, których się nie ustrzegł. Wierzę jednak, że każde jego staranie ma przede wszystkim patriotyczne pobudki. To bodaj pierwszy polski rezydent Najjaśniejszej RP od czasów powojennych, dla którego polskość nie jest “garbem” , ale wielką dumą i zaszczytem. I można się o tym dobitnie przekonać. Tak dla przypomnienia, jeśliś zapomniał, rządzący naszym Krajem Tusk Donald biadolił w latach ‘90 nad tym, jak wielkim mu jest ciężarem, jak bardzo go uwiera “garb polskości”. I na to są niepodważalne dowody. I ciągle jeszcze tego nie odszczekał!
Wracając do Twojego zarzutu; prezydent Kaczyński tańcował w PRZEDDZIEŃ żałoby, a to znacząca choć subtelna różnica. Następnym razem sprawdź fakty, bo taka indolencja cokolwiek kompromituje. Tym bardziej, jeśli ma się ambicje bronić POwskich polityków.
2.
kamaz Pisze:
22/09/2009 o 20:34
A jak pan redaktor, z całym szacunkiem, wyobrażał sobie spotkanie prezydenta z siatkarzami??? Przecież chłopaki są rosłe, każdy po dwa metry albo lepiej. Musieli by chyba klękać przed kaczyńskim żeby ten dał radę sięgnąć i przypiąć im odznaczenia do klapy. A nie daj boże podarowali by mu koszulkę, a on by ją przymierzył i wyszła by z tego koszula nocna
@kamazie, jak się nie ma klasy, kultury, ogłady tudzież poważnych argumentów, to zawsze można się pośmiać choćby z wyglądu prezydenta Kaczyńskiego.
Cóż, chyba rzeczywiście zbyt dużo wymagam od niektórych facetów..
Nie wierzę, ale przeczytałem wszystkie ( no prawie wszystkie) komentarze wpisane pod Pana artykułem. Zadziwiające jest jednak nie to, że publikujecie opinie szkodzące dobremu imieniu rp.pl bo to może dziwić jedynie “prawie myślących” z innych ” prawie obiektywnych” portali ale, że publikujecie te komentarze, które ewidentnie kłamią czy wręcz mają znamiona przestępstwa lub choroby psychicznej zwanej schizofrenią. Moim skromnym zdaniem ich miejsce ( wraz ze szczegółowymi danymi dotyczącymi pochodzenia wpisu – jeśli nie potraficie tego sami zrobić to chętnie zaoferuję Wam właściwe zasoby) jest w specjalnej teczce spraw dla odpowiednich organów.
Redaktorze, po co młócić zeszłoroczną słomę spod kombajnu ?
W niej już nie ma ziarna (prawdy).
Hmm …. głupie pytanie !!!
Teraz młócić słomę Cepami, to będzie więcej plew.
Nie wypowiadam sie w tylku sprawach ,o ktorych Pan Redaktor pisze przed tym akapitem o siatkarzach. Otoz jestem przerazony ta moralna debrengolada polskich politykow i to bo obu stranach “barykady”, doprawdy czyz nie mozna bylo zorganizowac ich przyjecia razem z wreczeniem im tychze odznaczen panstwowych wspolnie t.zn. prezydent i premier razem? czy to za duze wymaganie dla zwyklego czlowieka, bo za takiego podaje sie i jeden i drugi, a zwalanie na to czy siatkarze chcieli czy nie jest zwykla glupota, zaloze sie ze napewnoa by wystapili w pelnym skladzie na takiej wspolnej uroczystosci, a tak zostali niechcacy wplatani w te glupie i brudne rozgrywki miedzy rzadem i prezydentem, na co moim zdaniem nie zasluguja, to jest wstyd i hanba i swiadczy o glupocie i zacietrzewieniu obu stron, i tyle.
Z powazaniem
czy w tym kraju wszystko musi być POdporządkowane polityce???
nikt nikogo za rękę nie złapał ale znając tuska i jego ekipę oszustów wiem że to ich sprawka
w wywiadach Gruszki i Zagumnego słychać było wielki żal do tuskomatołków, że nie potrafili się cieszyć z ich święta
żenada
Za zwrot “negacjonista Niesiołowski” p. Ziemkiewicz powinien być pozwany o zniesławienie. Niesiołowski miałby sprawę wygraną w cuglach.
Za zaistniałą sytuację moim zdaniem nie należy obciążać siatkarzy.Nawet dziecko mogło się zorientować,że sprawcą ,co najmniej niezręcznej sytuacji , był niewątpliwie rozkapryszony i rozpieszczony sondażami Tusk. Po raz kolejny chciał udowodnić,że wbrew Konstytucji ,jest pierwszą osobą w państwie.Nie ulega wątpliwosci ,że do wepchnięci się poza kolejnością użyto twardych czyli finansowych argumentów.Mniemam,że u wielu Polaków jego zachowanie wywołało niesmak i zniweczyło radość z sukcesu siatkarzy.
Według słownika języka polskiego:
Mieć miedziane czoło – być bezczelnym, cynicznym, bez ambicji, honoru, wstydu, skrupułów.
Pan oczywiście wszystkie te przymioty ma w nadmiarze.
A ‘kasabub” to z tureckiego, czy z „Wrzeszczących staruszków”.
@stirner77…tak, tak…wolą sepleniacza…heheheh…dobre sobie.
A teraz powaga…czy nadejdzie moment kiedy ludzie otworzą szeroko oczy i POdziekują tym; super kulturalnym, super prawdomównym, nieskazitelnym, POlitykom, godnym POlitowania.
Nie można użyć słowa wykształciuch droga redakcjo?Nie bądzcie poprawni.
@ Obserwator
A ciemniejszy lud nie umie nawet pisac ‘Sovieticus’.
Dobra – nie cierpię PiS-owskiego mlaskacza. Jest obciachowy, niesmaczny, nie namiejscu. No ale skoro sie umówili to nietaktem było nieprzyjść. Jeśli się przyjęło zaproszenie, to nie odwala się wsi i mówi, że mnie gospodarz niesmaczy kultura obowiązuje bez względu na okoliczności. Nie ma zakazu pierdzieć w towarzystwie
ale czy wypada??? Kwestia smaku i gustu
[ale podobno o tym się nie dyskutuje]
Przyjście do prezydenta byłoby dla siatkarzy obciachem porównywalnym do gratulacji składanych Burubarowi. Pan prezydent niech juz lepiej zajmuje się tym co mu najlepiej wychodzi – kultywatorowanie polityki historycznej – pożytku z tego niewiele a smiechu do syta
jak można pisać, ze się nie cierpi prezydenta, za to że jest nie na miejscu, albo, że jest obciachowy?
Ile ty masz chłopcze lat?
E, z siatkarzami i sponsorem to przesadził Pan.
A Niesiołowski w odróżnieniu od Kaczyńskiego Jaro obiecał przeprosić po wyroku.
Więc jednak różnica jest – tylko Jaro okazuje się tutaj kiepski.
Pzdr.
PS. Z tego co słyszałem to kalendarz prezydenta i siatkarzy nie współgrały, a doba ma 24 h więc nic na siłę.
Szanowny panie redaktorze! Zagrania wybitnie niedoskonałego Donia Tuska nie mają końca. Na każdym kroku nasz premier niedorajda chce za wszelką cene pokazać się w mediach jako przedstawiciel sztucznie odbieranej przez mądrzejszą stronę prawicową polityki miłości. Spotkanie premiera z naszymi mistrzami Europy miało tylko i wyłącznie jeden cel, czyli tak naprawdę utrzymać wysokie notowania w sondażach oraz pokazać permanentne deptanie po piętach prezydenta na każdym kroku i przy każdej okazji. Jednakże nasz premier powinien sobie zdawać sprawę iż takie zagrania mogą również doprowadzić do gwałtownie nieprzewidywalnego spadku w sondażach i w rezultacie wyekspediować PO na miejsce SLD, które obecnie dysponuje 8% poparciem.
Może doradcy prezydenta tak to ustawili, bo Kaczyński komicznie wyglądałby przy tych drągalach i znów “Szkło kontaktowe” miałoby polewkę i temat na dzień lub dwa?
Jakiego wzrostu jest Donald Tusk? Sadząc z niektórych wypowiedzi marnuje się w trampkarzach i powinien swoje min 1,90 wykorzystać w koszu. A ile wzrostu miał (wliczając goleń) niezwykle poważany poprzedni Prezydent RP.? Bo, mimo że minister reżymu prlowskiego, to jakoś odznaczenia z jego rąk nie parzyły!!
Kiedy się przeczyta takie treści, jak wiele powyższych, to trudno milczeć, chociaż taki miałam zamiar (bowiem w pewnych tematach wystarczy mi zapoznanie się ze zdaniem innych, bez potrzeby publicznego wypowiadania) .
Jednak takie, przecież ani nadzwyczajne, ani priorytetowe wydarzenie, wywołało masę bardzo złych emocji i właśnie one (nie samo wydarzenie z siatkarzami w tle), sprowokowały mnie do zabrania głosu.
Jakkolwiek mogę przełknąć powtarzane zjadliwości (a nawet zrozumieć “konkurencję”) wobec autora artykułu oraz “dokopywanie” mu ciągle za to samo lub dawno popełniony lapsus, to nie mogę i n i e chcę czytać obelg i znieważania Prezydenta RP.
Trywialny sposób wypowiedzi, irracjonalne złośliwości graniczące z nienawiścią, to zaawansowane uprzedzenia. I czymże opisywany człowiek naraził się ksenofobom? Otóż n i e do u w i e r z e n i a- jest NISKIEGO WZROSTU (jak Napoleon i wielu wokół nas), to jest podstawowy argument, dla którego odnoszą się ww. prześmiewcy. Ignorują przy tym nie tylko dobre obyczaje czy boskie prawa(to dla wierzących), ale polskie przepisy prawne i wreszcie wszystkich Obywateli, dla których Lech Kaczyński jest Prezydentem Polski, nie “obciachowym” gburem.
uważam, że igrzyska na górze są organizowane celowo i mają zasłaniać oczywistą oczywistość… mamy nie zauważyć istotnych spraw, które Polskę staczają co raz niżej. Jak w XVIII wieku tracimy narodowy instynkt i ulegamy degeneracji porównywalnej z tamtym okresem historycznym. Aż boli głupota albo wyrachowanie
W hotelu ,na terenie i w czasach ZSRR ,gość pyta panią etażową:Czy jest kipiatok? Etażowa:- Jest ,no chałodnyj.
Owszem ,mnie tez śmieszy ten kawał ,ale dla ludzi “idących z duchem czasu ,kipiatok ,to po prostu zwykły napój chłodzący.