Subotnik Ziemkiewicza
Wbrew wrogiej propagandzie − to jest kolejny sukces. Nawet cały pęczek sukcesów. Po pierwsze, rząd nauczył Amerykanów czegoś o naszej historii. Donald Tusk nie przypadkiem wybrał kiedyś akurat 4 lipca, dzień dla USA szczególny, na pokazanie swym wyborcom, że z nim nowemu Wielkiemu Bratu zza Oceanu nie będzie tak łatwo jak z Kaczyńskimi, że nie godzimy się na „niesatysfakcjonującą ofertę” i „będziemy negocjować twardo” − jeśli Amerykanie chcą mieć tutaj jakieś tarcze, to muszą jak należy zabulić, bo co sobie myślą. Od tego czasu spodziewałem się, że na pokazanie w odpowiedzi Tuskowi (i nam wszystkim) tzw. pingwina Amerykanie też wybiorą jakiś rocznicowy dzionek, ale że okazał się to być akurat 17 września − to mnie zaskoczyło. Generalnie, nigdy dotąd się nie zetknąłem z Amerykaninem, któremu by ta data coś mówiła. W większości ich książek historycznych podaje się, że wojna obronna Polski „zakończyła się po dwóch tygodniach całkowitym rozgromieniem armii polskiej”.
A tu − proszę.
Sukces kolejny: Rosja nie rozmieści wzdłuż naszych granic rakiet „Iskander”, czym groziła na okoliczność umieszczenia u nas „tarczy antyrakietowej”. Tarczy udało się uniknąć, więc i rakiet wycelowanych w nasze siedzenia nie będzie. Co za radość i ulga! Co prawda większość ekspertów twierdziła, że Rosja może sobie straszyć, ale rakiet nie rozmieści i tak, bo na razie nie jest do tego technicznie i finansowo zdolna. Ale to, jak zwykła mówić żywa reklama środków psychotropowych, czyli marszałek Niesiołowski, „pisowskie lizusy”. Tylko mądra polityka rządu Tuska ocaliła nas przed „Iskanderami”.
To wszystko jednak drobiazgi w zestawieniu z sukcesem największym: dzięki twardej postawie rządu Tuska w negocjacjach z Waszyngtonem uda się wreszcie przełamać beznadziejnie proamerykańskie nastroje polskiego społeczeństwa. Wszyscy wiemy, jak bardzo nam one psuły reputację w Europie, jak szkodziła nam opinia amerykańskiego „konia trojańskiego”, jak bardzo odstawaliśmy od nowoczesności z tą swoją sympatią dla USA w czasach, kiedy w zachodniej europie nawet początkująca gwiazdka pop wie, że pierwszym i podstawowym warunkiem zdobycia sobie poważania jest do zdarcia gardła protestować przeciwko amerykańskiemu imperializmowi i „klimatycznemu bandytyzmowi”. U nas tymczasem nie dawało rezultatu nawet nieustanne judzenie tabloidów, że mimo wszelkich naszych zasług, Amerykanie bezczelnie egzekwują wobec polskich obywateli swoje prawa i nie chcą nam dawać wiz turystycznych do pracy na czarno.
Teraz zaś zapanowało w Polsce oburzenie, że wredni Amerykanie tak nas strasznie oszukali. Kto by tam pamiętał, że przecież wszystko już było już gotowe do podpisania umowy − umowy, która oczywiście nie przeszkodziłaby Ameryce odstąpić od budowy tarczy, skoro zmienił się tam prezydent, ale rodziłaby wobec Polski pewne zobowiązania. Tę umowę rząd Tuska storpedował w ostatniej chwili. „Pisowskie lizusy” twierdziły, że zrobił to dlatego, by Kaczyński, rywal do prezydentury, nie mógł się pochwalić sukcesem, ale oczywiście pobudki, dla których Tusk postanowił wtedy okazać wobec Amerykanów stanowczość, były natury merytorycznej. Chodziło o wyżej wymienione sukcesy. Więc się cieszmy, zamiast znowu, jak zwykle, marudzić i narzekać.









Kolejne SUKCESY rządu towarzysza Donalda Gierka przyjmujemy gromkim i trzykrotnym: HURA, HURA, HURA!!!
Zobowiązujemy się, w czynie społecznym ku chwale towarzysza Marszałka, do spożycia dodatkowego opakowania PROZACU w nadchodzącym tygodniu.
My, MiŚ-ie POlacy (Młodzi i Śfiatli), jaramy i łykamy wszystko – a Putin jest kóól…szkoda, że nie jara, bo byśmy mieli całkowity ‘lof & pis’ z Moskwą!
Pust’ wsiegda budziet Sonce Peru!
# Miszcz Szarlej Pisze:
20/09/2009 o 00:36
Proszę mnie poprawić jeśli się mylę, ale zdaje się że z tym Pańskim “żubrem” bardziej przypominającym polarnego niedzwiedzia Polska była w sojuszu strategicznym coś około 40 lat.
Nazywało się to “Układ Warszawski”.
Poza tym, tzw. Salon (”establishment”) od bardzo dawna nie zajmuje się prawie niczym innym niz właśnie propagowaniem wszelkich możliwych “sojuszy” z ich dawnymi, tudzież wciąż obecnymi mocodawcami z CCCP.
_______________________________________________________
Nie mogę się dziwić że natrafiłem na takie właśnie skojarzenie, bo innego być nie mogło. Mi natomiast zależało pisząc te słowa, ażeby przybliżyć sytuację w jakiej się znajdujemy i w jakiej się powinniśmy znajdować. Dobre stosunki z amerykanami są jak najbardziej na miejscu, ale nie można polegać na ich pomocy, tym bardziej że ich rząd nie ma i nie będzie miał w tym żadnego interesu. Poza tym to nie są nasi sąsiedzi, jesteśmy dla nich dalekim wschodnioeuropejskim karłem który coś tam w ostatnim ćwierćwieczu zdziałał i właściwie nie warto zadawać się z cherlawym (w ich mniemaniu) białym orłem, gdy głównym kierunkiem ich polityki zagranicznej była, jest i będzie Rosja.
Co do „strategicznego partnerstwa” miałem na myśli politykę nie tyle co ugodową, ale inicjatorską z naszej strony, której konsekwencją mogłyby być wszelkie korzyści, także obronne i w zakresie bezpieczeństwa terytorialnego, bez ingerencji w naszą suwerenność. Putinizm to nie stalinizm, nie jesteśmy zniszczonym po wojnie państwem, a ze wschodu nie maszeruje ku nam Armia Czerwona i NKWD z zamiarem wprowadzenia realnego socjalizmu i zawiązania Polski w sowiecki łańcuch. Nasza sytuacja geopolityczna zmusza nas do szukania rozwiązań w ramach interesów Rosji i dlatego należy zdać sobie sprawę z tego, że całkowicie na miejscu jest zgoda (ale nie uległość) ze wschodnim mocarstwem, a nie łączenie za wszelką cenę naszych interesów z interesami Ukrainy, państw bałtyckich i innych, które zebrane razem mogą być nadal nazywane jak przed II wojną światową – „szara strefą”, i które z praktycznych względów nie stanowią żadnej przeciwwagi dla Niemiec czy Rosji (co gdyby miało miejsce spotkałoby się z poważnym rozdrażnieniem „niedźwiedzia”).
@ Szmul Zygielbojm
19/09/2009 o 23:28
Do @K.Markowski
,,Jedno z dwojga.Albo uwaza Pan,tak jak ja,ze Adam Michnik jest antysemita i rasista (slynne “ten indianski Mesjasz “)…,,.
*** Jest jeszcze trzecie. Michnik jest antyantysemita, tak samo jak uwazajace go za swojego guru poprawnopolityczne michniki, do ktorych zaliczam tez Pana K. Markowskiego.
Im juz nie sa potrzebni semici (dzis prawdziwych semitow juz nie ma – choc podobno jeszcze 10 % w Izraelu jest, ale tylko religijnie).
Jak nie mozna udowodnic istnienia semityzmu, to i antysemityzm nie ma logicznego sensu.
Dzis tak naprawde, to mamy tylko antyantysemityzm, wyrazany jako przylepianie czysto antypolitycznej, nicnieznaczacej, ale pietnujacej latki antysemity kazdemu, kto psuje interesy mafii zydowskiej
Dzis to dyskusje abstrakcyjne, prowadzane w sferze daleko idacych skrotow myslowych, sprowadzonych do ideologii okreslonej grupy nteresow.
Nie ma co ukrywac – interesow natury mafijnej, niezaleznej juz ani od wyznania religijnego, ani od wiezow krwi wyrazanych dziedziczeniem ,,genu Abrahama,,. Wiezow wyrazanych jedynie zapisaniem w tajnych, mafijnych ksiegach.
Dyskusje, w ktorych zadn porzadny czlowek nawet ne powinien uczestniczyc, bo maja one jedynie charakter skrzykiwania sie watahy weszacej lup, weszacej interes na nienalezacym do ich mafii, zupelnie niezaleznie od sprawiedliwosci i moralnosci, a nawet wyraznie wrogi czlowieczenstwu, az po tworzenie na skal swiatowa cywilizacji smierci.
Oczywiste jest, ze wszelkie mafie w Polsce trzeba wyeliminowac, ale tego sie nie robi odgornie. To sie robi wzmacniajac morale Narodu, wzmacniajac jego zdolnosc samoorganizacji i brania swojego losu w swoje rece, tworzena cywlizacji pokoju, cywilizacji zycia.
Wszelkiego typu twory pasozytnicze same sie wykrusza, jak wyschnie ich niemoralna pozywka.
@RYSA Pisze: 19/09/2009 o 23:28
„Ja udaję się na wewnętrzną emigrację.” ————–
RYSA nie rób tego. Poczekaj do 80 siątki. Wtedy będzie czas na labę. Chcesz zrobić przyjemność @kinkusom, @Vitoldom, @Stanisławom, @smutnym @singing nightingalom @kamazom!
Chyba nie chcesz zostawić redaktorów Rzepy z tym towarzystwem sam na sam. Przecież bez Ciebie nie dadzą sobie rady
# nikoś Pisze:
19/09/2009 o 19:05
…Zastanawia mnie dlaczego w polskim “establishmencie” nie znajdzie się nikt, kto nastawiłby opinię publiczną na korzyści płynące ze strategicznego sojuszu nie z amerykanami, ale z Rosją. Dlaczego szukamy żubra gdzieś daleko, podczas gdy mamy go dosłownie pod nosem? …
____________________________________________________________
Proszę mnie poprawić jeśli się mylę, ale zdaje się że z tym Pańskim „żubrem” bardziej przypominającym polarnego niedzwiedzia Polska była w sojuszu strategicznym coś około 40 lat.
Nazywało się to „Układ Warszawski”.
Poza tym, tzw. Salon („establishment”) od bardzo dawna nie zajmuje się prawie niczym innym niz właśnie propagowaniem wszelkich możliwych „sojuszy” z ich dawnymi, tudzież wciąż obecnymi mocodawcami z CCCP.
Gryfita: ( „podrzegacza”!!!!!) skąd Die Welt zna treść rozmowy Obamy z Tuskiem?
To są jakieś brednie. Nie należę do miłośników Donalda, ale nie wierzę, aby zdradzał treść prywatnych rozmów niemieckiemu czasopismu. No, chyba że pismo to chce w ten sposób wspierać przychylnego Niemcom polityka. Jako materiał źródłowy przedstawiają zero wiarygodności.
Sugerowanie że Kaczyński by robił jakieś publiczne sceny na arenie międzynarodowej gdyby tarcza nie doszła do skutku, jest zwyczajnym powtórzeniem haseł propagandowych kamapanii wyborczej PO („rządzi PiS a Polakom wstyd” czy inne takie brednie).
Rok temu Donald i PO sprawiali wrażenie, że interesują ich tylko wyniki sondaży, a one wskazywały, że Polacy tarczy nie chcą.
W minionych dyskusjach eksponowano wątek wzrostu ryzyka związanego z tarczą i iluzję wzrostu bezpieczeństwa.
Obecnie mówi się, ze Amerykanie i tak by tarczy u nas nie chcieli, a gdyby chcieli, to zrobililiby u nas tarczę nawet bez naszej zgody.
W tym momencie nie mamy żadnych zabezpieczeń, bo ani UE ani już NATO nie obronią nas przed ewentualnym zagrożeniem.
Na reformę armii w przyszłym roku (całkowita likwidacja poboru) nie ma pieniędzy. Akurat tutaj byłbym skłonny uznać, że Donald chce ją przeprowadzić z przyczyn wyborczych, ale za co?
Plany reformy są niedopracowane, ale zawsze może wyrzucić Klicha i zacząć nowe otwarcie.
Na modernizację armii w stylu szwedzkim nie ma pieniędzy w budżecie i nie będzie jeszcze przez wiele lat.
Mówienie o jakiejś wspolnocie militarnej słabych państw Europy Wschodniej to są zwykłe fantazje. Poza tym te państwa odmiennie widzą swoje interesy.
Pozostaje tylko szukanie wsparcia u sąsiadów tzn. w Niemczech i Rosji. Przeczołgają nas bardziej niż Amerykanie, zwłaszcza nasi wschodni przyjaciele. Ale wtedy na pewno nikt nie będzie mówił o ich arogancji. Zabieganie o wsparcie Rosji oznacza tak naprawdę cofnięcie czasu o..? Nie wiem, o ile lat.
Jesteście śmieszni, z Ziemkiewiczem na czele… Pomijacie fakt, że USA podpisały z Polską umowę o tarczy, ale nie podjęły żadnych kroków do czasu wyboru nowego prezydenta. Po prostu w Ameryce jest taki zwyczaj, zapewne paskudny, że nie podrzuca się nastepcy zbuków… w Polsce jest odwrotnie wraz z brakiem kindersztuby (pamiętne zachowanie Jarosłąwa, który obraził się na wynik wyborów parlamentarnych roku 2007). Obama i Demokraci nigdy nie kryli, że tarcza jest dla nich rzeczą nader dyskusyjną i drażniącą Rosję, z którą Ameryka współpracować musi, choćby z uwagii na Afganistan.
Ameryka podjęła decyzję ważąc swój włąsny interes, miała do tego prawo. Jak byście reagowali, gdyby to było w czasie rządu Jarosława K ?! Żądalibyście wypowiedzenia wojny USA ?!
Jaka jest w tym wina rządu Tuska ?! Tak poważnie, bez sztubackiej zgryźliwości ! Jaka jest wina rządu Tuska ?!
Bush Jr. wystawił nas do wiatru i taka jest prawda !
Przypomnę, że porezydentem jest wciąż Lech Kaczyński i był i jest informowany na bieżąco o wszystkim, więc zachowanie na granicy histerii, jaką obserwujemy u polityków PiS to tania szopka rodem z prowincjonalnego teatrzyku.
Tusk jest też odpowiedzialny za koklusz i gradobicie ?! No ?!
Polska megalomania…
Polska ma interesy w Europie i w Unii Europejskiej. Polska nie graniczy z Ameryką i choćby dlatego wzajemne relacje nie są najważniejsze. Najważniejsze są nasze relacje z sąsiadami, tymi wielkimi i tymi małymi.
Od początku Polska w Iraku czy Afganistanie to było mocarstwowe zadęcie… Kto się tak zachowywał ?! Niemcy ? Francja ? Hiszpania ?
Ameryka przez swą wielkość i globalną politykę zauważa nas tylko wtedy, kiedy ma w tym interes. Nic więcej.
Zamiast wypisywac te zgryzliwe uwagi nie przydaloby sie Panu Redaktorowi „pojsc po rozum do glowy”, prosze mi wyjasnic w jaki sposob P.Tusk jest winny tej tylko i wylacznie amerykanskiej decyzji, co do daty jej ogloszenia to wiem ze amerykanie nie maja zielonego pojecia o znaczeniu tej daty dla Polski i Polakow. Zreszta po co ten caly szum wokol tej sprawy skoro i tak to tylko wisialo w powietrzu, a na dobra sprawe to ta cala tarcza nie byla i nie jest w kazdym badz razie Polsce potrzebna skoro miala byc amerykanska i w ich uzyciu przez nich dezydowana wiec po co nam taki „swietny” interes chyba tylko w w wyobrazeniu Braci Kaczynskich i ich potakiwaczy z PiSu mimo tego, ze w tej sprawie PiS nic nie zdzialal ani jak byl przy wladzy jak i potem, i tyle
Z powazaniem
Chłopie, Ty się uspokój!
Od prawie dwu lat czytam i piszę. I mam już dość. Czy to naprawdę sukces, czy porażka? Czyśmy zyskali czy stracili? Kto nam przyjaciel a kto wróg? Czy będzie tarcza czy nie? A co to obchodzi zwykłego Polaka?
Jestem coraz bardziej przekonany, że jeśli się nie opamiętamy, my wszyscy, niezależnie do tego co myślimy o rządzie, sejmie, władzach czwartych, piątych, ukrytych i niejawnych, o „układach”, służbach, o tych co nami „rządzą” i nami manipulują, jeśli nie pozbędziemy się myślenia „przeciw” i nie zastąpimy go myśleniem i działaniem za i razem, to zginiemy.
Ja udaję się na wewnętrzną emigrację. Dbam o swoje zdrowie, wiem jak to robić – chcę, a mam taką szansę dożyć co najmniej 80-tki, a może i więcej. Za dwadzieścia lat porozmawiamy i śmieszne będą te tarcze i te iskandery. Świat idzie dalej, do przodu, jest odporny na ludzką głupotę.
Pozdrawiam wszystkich.
Do @K.Markowski
Jedno z dwojga.Albo uwaza Pan,tak jak ja,ze Adam Michnik jest antysemita i rasista (slynne „ten indianski Mesjasz „).
ALBO-uwaza Pan,ze za dzialanosc i propagande Gazety Wyborczej. odpowiada caly narod zydowski,wspierajacy Gazete Wyborcza z przyczyn wspolnoty interesow.W tym drugim wypadku Pan jest antysemita wyjatkowo groznym.
O taka prawde zydowska walczac szlachetny Szmul Zygielbojm popelnil samobojstwo.Przeciwko lajdactwu,zdradzie,i cynizmowi.
Nie przekonuje mnie rozumowanie Redaktora Ziemkiewicza. Przeciez tarcza mial bronic USA przed Iranem, a nie Polski przed Rosja. A te kilka wyrzutni typu patriot mialy bronic nie Polske, a co najwyzej premiera i jego rodzine przed zemsta terorystow.
Zas Stefanowi_Malesie (pierwszy wpis na blogu) nalezy przypomniec, ze odwielu wiekow NIE POLACTWO ale ZYDOWSTOWO bylo uwazane za pryszcza Europy i jak nasi cywilizowani sasiedzi z Zachodu zdecydowali sie tego pryszcza z Europy usunac
Uś, jaki świetny mamy rząd Panie święty !
Paluszki lizać !!
Zrobił Amerykanów w balona !
Tusk na Prezia ! A żywo !!
Tusk konsekwentnie wraz z polskojęzycznymi mediami ( dla TVN i Polsat najważniejszym wydarzeniem 17 września br. była transmisja z USA o tarczy) działa na rzecz stworzenia tzw.państwa europejskiego:
wspólne państwo, współna waluta, wspólna konstytucja tzw. traktat lizboński a na koniec współna armia w nie jakieś tam NATO.
Mnie interesuje co wzamian mu obiecali – Schroeder ma etat w gazociągu.
Sikorski powidzial,ze Izrael,w odroznieniu od Polski,ma potencjal porownywalny do Stanow Zjednoczonych.Taki sam potencjal ma rowniez ,wedlug niego,Tajwan,Poludniowa Korea,i Japonia.
Nie wiadoma gdzie zaczyna sie lobuzeria ,a gdzie konczy sie zbrodnia stanu.
Panie Redaktorze! Poglad ze jakiekolwiek myslenie Pana Tuska, czy jakiekolwiek wypowiedzi Pana Tuska czy ktoregokolwiek z Wybitnych Polskich Mezow Stanu mialo jakikolwiek wplyw na decyzje USA w sprawie tarczy to myslenie w dosyc skompromitowanych kategoriach: „Jestesmy mocarstwem i nie oddamy ani guzika”.
Ani przecietny Amerykanin, ani zapewne Przzydent USA nie maja nawet mglistego pojeciea gdzie jest Polska i czym sie ow maly kraik wyroznia sposrod innych malych a niewaznych kraikow w rodzaju Gwatemali czy Ekwadoru. Partnerem dla USA jesr EUROPA i ROSJA, i to determinuje ich polityke, a nie ujadanie malo waznych politykow z niespecjalnie waznego kraju
Pare dni temu mielismy uchwale sejmowa o Katyniu – Rosje mamy na dlugie lata z glowy, zanim nie dojrzeje do pojednania politycznego.
Teraz tez mamy z glowy Zydoameryke – byleby ich nie zaczepiac, mamy tez spokoj na dlugie lata.
Gazete Wyborcza i zwiazane z nia media tez juz mozemy rozliczac za wroga Polsce propagande, manipulace i zdradliwe psychotechniki szkodzace Narodowi, oswajajace z bezprawiem, przyzwyczajajace do zycia ,,bez serc, bez ducha,, , wspierajace anarchie idaca za poprawnoscia polityczna.
Juz im wielki brat zza wielkiej wody nie pomoze.
Okazuje sie tez , ze Litwa znalazla sie na swoim historycznie politycznym posterunku, nawiazujac zdrowe relacje z Bialorusia. Teraz mozna to wspaniale wykorzystac dla dobra wspolnego – dac jej wolna reke i swoje pelne poparcie wszekimi posiadanymi srodkami, a wezmie pod swoja opieke i podupadajaca Ukraine. Przeciez to Litwa, a nie Polska przechodzila z Bialorusia i Ukrana ZSRR-owska tresure i na pewno lepiej sie rozumieja miedzy soba jak bezposrednio z Polakami.
W ten sposob wracamy do zdrowych sredniowiecznych relacji na wschodnich rubiezach – to przeciez razem dawne Wielkie Ksiestwo Litewskie. Zaznamy satysfakcji za Wolyn i odzyskamy Lwow – w koncu zakupiony przez Polske, jak Alaska przez USA.
Przed nami powrot do moralnych korzeni, bohaterskiej tozsamosci, do cnot meskich, dzielnosci i odwagi, gospodarnosci i odpowiedzialnosci, patriotyzmu i gotowosci poswiecen dla odzyskania naleznego polskiemu Narodowi miejsca w Europie i swiecie, dla lepszej przyszlosci pokolen, co ida za nami.
Przed nami przeciwstawienie sie nawale niemieckiej niepomnej na formalne wspolne czlonkowstwo w Unii Europejskiej, tylko prowadzacej najbardzej wroga Polsce polityke od czasow Hakaty i Hitlera, , wprawdzie bez huku armat, ale za to udajac ,,golabki pokoju,,.
Dzis juz wiemy dobrze, kto jest naszym wrogiem, a kto przyjacielem.
Doskonale dzis wiemy, na kim nie mozemy polegac, a gdzie musimy polegac na sobie samych, na swojej pracy i swojej odpowiedzialnosci, na swojej sile ducha, na sile swojej ziemi i swoich grobow, na krwi herosow przelewanej za nasza dobra przyszlosc, na ich przekazie moralnym.
Unia Europejska juz jest potrzebna Polsce, ale i Europa bez Polski bylaby ,,dziurawa,,.
Unia na zasadach dyktowanych przez Niemcow nie ma zadnego sensu, bo to bylaby IIIRzesza – bis, ale by mogla istniec, musi byc demokratyczna, oparta o zwiazek wolnych Narodow, a wiec i nie zwiazana traktatem lizbonskim.
Nowy traktat musi byc inny. Jasny, krotki, zrozumialy dla wszystkich, okreslajacy tylko wspolne minima prawne, wyzbyty porspektywy rzadow biurokracji, pozwalajacy zachowac suwerennosc Panstwom, nie ingerujacy w kwestie moralnosci i sprawiedliwosci, stojacy na twardym gruncie wartosci chrzescijanskich.
Polacy lubia odkladac sprawy na ostatnia chwile, ale i potrafia jeszcze wszystko na czas nadrobic.
BRAWO , brawo i jeszcze brawo P.RAZ. ….. tylko co z tego skoro widac po tych komentarzach powyzej jak bezprzykladna glupota kroluje w Polsce . Ja przestalem juz miec nadzieje ze w tym kraju cos mozna dla Polski , przecierz to czyste posowieckie HAMY !!!
Najlepiej drodzy rodacy wszystko zgonic na kaczorow i PIS .Wasz poziom inteligencji reprezentuje to coscie wybrali do wladzy czyli PO, i dobrze wam tak buha ha ha …
ten tekst bylby smieszny gdyby bylo udowodnione ze USA byc dobre, a Rosja byc zla, i unia tez nie lepsza.
Niestety to co watpliwe raz przyjmuje za oczywiste i potem juz latwo ciagnac swoje popisy.
Ja tam wole rosjan od amerykanow , maja lepsza kuchnie, ladniejsze kobiety i sa o wiele inteligentniejsi chociaz swoich mniejszosci nie zamkneli w rezerwatach.
Mówiąc prosto i wyraźnie. Dostaliśmy kolejny policzek a najgorsze jest to, że Ruscy to zauważyli i nie kryją satysfakcji ! Nasi przodkowie przewracają się w grobach widząc jak nisko się cenimy i mimo naszej służalczości jesteśmy nieustannie karceni… Umiesz liczyć – licz na siebie i jak sami siebie nie bedziemy szanować to nikt nas nie bedzie szanować to mądrości chyba nie znane większości polityków szczególnie tym, którzy jak PiS śmią się określać prawicą !
Dobry sportowiec przechodzi na emeryture czesto w mlodym wieku i to wtedy, kiedy jest u szczytu swoich mozliwosci.
Trudno sobie nawet wyobrazic wiekszy sukces naszego Tuska i jego ekipy Poprawnopolitycznie Oszolomionych, wiec czas na wielka fete narodowa z okazji ich wilkiego triumfu i zakonczenia kariery zarazem – czywiscie jak tylko skonczymy zalobe po tragicznie zmarlych gornikach.
(a co, pomarzyc nie mozna ?… – a jak kupia ?…)
Panie Rafale, zdarzyło się Panu pisać teksty poważniejsze. Tymczasem w naprawdę poważnej sprawie, schodzi Pan do poziomu demokratycznej bieżączki. Tymczasem to co się stało, ma wymiar historyczny: właśnie rodzi się nowy sojusz strategiczny – USA z Rosją, przeciw Chinom. Coś, o czym pisał S. Huntington przed piętnastu laty, właśnie staje się faktem.
Konsekwencje które z tego dla nas wynikają, są zatrważające. Pokuszę się tu o pewną prognozę polityczną. Po wyborach w Niemczech, bez względu na to, kto je wygra, Niemcy wyślą dodatkowy znaczny kontyngent żołnierzy do Afganistanu. Przy okazji Rosja udostępni Amerykanom i Niemcom swoje bazy dla zabezpieczenia logistycznego ich operacji wojskowych. W zamian za co USA poprą Niemcy w staraniach o stałe członkostwo w RB ONZ…
Na razie starczy.
Scince Fiction? Nie takie rzeczy działy się już na świecie.
Jeśli to się sprawdzi, mogę napisac jeszcze co nieco (po omówieniu warunków finansowych)
Jak porazke zamienic w sukces lub sprzedac cos, co nie istnieje?
Amerykanie wycofali sie z programu „tarczy antyrakietowej“ – co bylo raczej do przewidzenia od momentu, jak Barak Obama zaczal sie obwachiwac z Putinem – a Polska siedzi teraz na inwestycjach, ktore zarowno w Redzikowie jak i na trasie Slupsk – Lebork podjela, by Amerykanie mieli dobry dojazd z lotniska w Gdańsku-Rebichowie im. „medrca” Walesy do swojej bazy. Wprawdzie wojt Redzikowa pewnie sie cieszy, bo u niego zainwestowano, a bazy – ktorej nie chcial – i tak nie bedzie. Pewnie kierowcy jezdzacy trasa ze Slupska do Leborka takze sie uciesza, ze zmodernizowano droge dla Amerykanow, a teraz oni ta dobra droga beda jezdzic. Sa to jedyne „korzysci“, ujete w cudzyslow, poniewaz gdyby nie ta „baza in spe“, w ktora pracowicie juz inwestowano nasze pieniadze, to te pieniadze wydano by moze w sposob bardziej sensowny i tam, gdzie budowa drogi bylaby bardziej pilna i bardziej potrzebna.
Amerykanie, aby „oslodzic“ Polsce i Czechom, a takze aby zachowac twarz w sytuacji, gdy swoich sojusznikow, ktorzy chcieli nadstawiac wlasne karki na niebezpieczenstwo w celu obrony USA przed rakietowym zagrozeniem Iranu (???) wystrychneli na dudka i wrecz osmieszyli – zaproponowali cos w zamian, czego nie ma i dlugo jeszcze nie bedzie.
Rzad III RP, z milosciwie nam panujacym polTuskiem i jego dworakiem Dziubusiem Ciupaskiem, robia dobra mine do zlej gry i swoja totalna kleske tak jak moga przekuwaja w „sukces“. W sukurs przychodza im cale salonowa media. „Operacja przekuj kleske w sukces“ jest o tyle latwiejsza, ze maja sie na kogo powolywac: sam Obama przeciez powiedzial, wiec polTusk nie ma powodow, aby mu nie wierzyc, a byla Pierwsza Dama od „cygarowego“ prezydenta, pelniaca teraz mniej spektakularna role, zapewnila naszego Ciupaska, ze „Patrioty“ i tak dostaniemy i to uzbrojone, a nie (Bron Boze) tylko do cwiczen, ktore by duzo kosztowaly, lecz przed niczym nie bronily. Kto chce wierzyc w te banialuki jak w tuskowe cuda, z ktorych zadne sie nie sprawdzily oprocz jednego, ze z „Bolka“ uczynil „europejskiego medrca“ – niech sobie wierzy.
Nasz dobry w oglupianiu Polakow phremiehr dostal dodatkowe forum w Brukseli, gdzie swoja kleske tam tez zamienia w „sukces“, majac nie byle jakich klakierow poklepujących po plecach w osobach Merkel i Sarkozy´go. Taaaak, Niemcy i Francuzi, kazdy z nieco innych powodow i kalkulacji politycznych, byli od samego poczatku przeciwni bazie amerykanskiej w Polsce, a Rosja wrecz dostawala alergicznej wysypki na kazda mysl, ze baza ta moglaby stac sie faktem. Teraz oni wszyscy maja sie z czego cieszyc, a Rosjanie sa nawet na tyle otwarci, ze szydza wprost z Polakow i Czechow, ktorzy poparzyli sobie paluchy na amerykanskich obiecankach.
Konia z rzedem temu, kto jest jeszcze na tyle naiwny, a nawet wrecz glupi, aby uwierzyc w ta nowa amerykanska bajke o lepszej obronie rakietowej, ktora powstanie w przyszlosci. Pewnie i jakis system powstanie, szczegolnie dla obrony USA i pewnie Izraela. Nie bedzie to jednak system stacjonujacy w Polsce i Czechach i chociazby z tej racji, konieczny do obrony przez Amerykanow. Amerykanie w sposob medialnie elegancki rozwiazali sobie rece i kosztem czczych obietnic obliczonych na naiwnosc wycofali sie z projektu, ktory wiazal im rece w pertraktacjach z Rosja ponad glowami Polski olewajac nasze potrzeby bezpieczenstwa, szczegolnie na kierunku wschodnim, chociaz nie tylko wschodnim. Niemcy nie bez kozery wypowiadali sie przeciwko amerykanskiej bazie w Polsce, ktora utrudnialaby im na dziesieciolecia swobode prowadzenia wlasnej polityki na terenie Polski.
Amerykanie wcale nie zamierzaja porzucac projektu swej tarczy antyrakietowej, nad ktora pracuja juz od wielu lat, na ktora wydali juz miliardy dolarow i ktora ma juz swoje funkcjonujace bazy. Amerykanie z przyczyn politycznych zrezygnowali jedynie ze stacjonowanie czesci tego systemu w Polsce i w Czechach! Gdzie powstana kolejne bazy czas pokaze. Moze bedzie to GB, Norwegia lub Turcja, a moze jeszcze inne miejsce na Ziemi.
Dziwic moze jedynie dyletanckie zachowanie sie naszych politykierow, bo przeciez nie politykow, ktorzy nie majac pojecia o wymyslonym ad hoc na potrzebe chwili przez Amerykanow systemie, systemie nie istniejacym, lykaja ta surowa i ociekajaca sluzem zabe jak kanapke z kawiorem, glosno przy tym i z zachwytem mlaskajac.
Amerykanie slowami swojego prezydenta, a jesli o szczegoly techniczne idzie i na potrzeby medialne dla dyletantow, slowami MOD p. Gates´a i gen. Cartwright´a z tupetem powoluja sie na sytem Aegis BMD, jako rzekomy skladnik tego przyszlego systemu. Te sterowane w srodkowej czesci lotu rakiety, bazowane na okretach marynarki wojennej, sa jednak czescia skladowa juz istniejacej amerykanskiej tarczy antyrakietowej, ktorej baza miala takze powstac w Polsce. Nie jest to wiec system zwany teraz SM3, ktory ma dopiero powstac, leczy skladowa czesc istniejacej tarczy antyrakietowej, ktora byla testowana na Pacyfiku wielokrotnie przeciwko wystrzeliwany atrapom rakiet miedzykontynentalnych, a spektakularnie uzyto tych rakiet do zestrzelenia wchodzacego w atmosfere ziemska satelity, ktorego szczatki moglyby nie ulec calkowitemu spaleniu w atmosferze i zagrazaly bezpieczenstwu na Ziemi.
Zbudowanie skutecznego systemu przeciwko rakietom krotkiego i sredniego zasiegu jest niemal technicznie niemozliwe. Pociskow takich jest po prostu zbyt wiele, aby istnialo prawdopodobienstwo zestrzelenia duzej ich czesci przed zaprogramowanym celem. Wiadomo jest rowniez, ze istnieje taktyczna bron atomowa w postaci pociskow artyleryjskich wystrzeliwanych z dzial. Czy te rowniez mialyby byc zestrzeliwane? To tak, jakby ktos zamierzal zbudowac siatke na wylapywanie kul z karabinow maszynowych i inej broni automatycznej. Chyba nietrudno sobie wyobrazic, ze zestrzelenie kilkudziesieciu czy nawet kilkuset tysięcy malych i o krotkim lub srednim zasiegu rakiet nie wchodzi technicznie rzecz biorac w gre. Budowanie takiego systemu mija sie z celem, poniewaz byloby to bezmyslne wyrzucanie pieniedzy w bloto. Nikogo na to nie stac, takze nie stac na to Amerykanow.
Niemieckie die Welt w komentarzu (dosyc nawet wczuwajacym sie w polska sytuacje) podalo taka oto plotke ze Tusk w czasie rozmowy z B. Hussainem Obama mial podobno na komunikat o wycofaniu sie USA z tarczy zareagowac sporym zmieszaniem pytajac nawet z glupia prezydenta USA czy aby Polska nie urazila go swoja zbyt twarda postawa w negocjacjach.. Prawda czy nie, prawdopodobnie zaden inny polski polityk na miejscu Tuska nic wiecej tez by juz nie uzyskal (a w przypadku Kaczora mielibysmy jeszcze zagwarantowany spektakl zawodu sprawiajac tym samym dodatkowa satysfakcje Moskwie i wpisujacy sie w jej propagandowy obraz Polski jako glownego podrzegacza).
Anyway… na spokojnie kombinuje sobie ze gdyby RP udalo sie wyjsc z tej calej historii co prawda z podbitym okiem (jakby nie bylo upokarzajace uswiadomienie czym jako kraj i region jestesmy w grze pomiedzy imperiami, tzn. masa negocjacyjna) ale przynamniej z bateriami patriotow pod pacha, to bedzie to konkretny i cenny dla naszej obronosci zysk (niz nie broniaca nas bezposrednio wyrzutnia rakiet nad ktora do tego nie mielibysmy zadnej kontroli).
Jedno jest zastanawiajace: radar mial umozliwiac szpiegowanie nie tylko w kierunku potencjalnego zagrozenia ale umozliwiac gleboki wglad we wszystkich kierunkach, tj. Rosji ale i Niemiec i Francji. Nieuchronnie zrobi sie spiskowo ale jesli polaczyc szczegolny nacisk na pospiech jaki USA wywieraly na Czechy w spr. radaru, i fakt iz Amerykanie na zadanie RFNu byly zmuszone zdemontowac swoje ostatnie instalacje Echelonu w Darmstadt w 2008 (ktorymi to znakomicie szpiegowaly gospodarczo swoich wlasnych sojusznikow; patrz. np. spr przegranego kontraktu Airbasa w Arabii.Saud.) to staje sie jasniejsze dlaczego nie tylko Rosja z taka zaciekloscia zwalczala plany radaru.
Zamiast zarzucac sie odpowiedzialnoscia za decyzje, na ktore i tak realnie byly poza zasiegiem polskiego wplywu, trzeba budowac cierpliwie wlasny potencjal biorac z zewnatrz technologie na podstawie rachunku zysku a nie tylko politycznej kalkulacji. Dlaczego np. nie modernizowac armii w oparciu o doskonale szwedzkie technologie militarne? Politycznie, zamiast rzucac sie z miejsca do pierwszej ligii, trzeba przede wszystkim kumulowac i korzystac z tego co pod reka, starajac sie zawiazac (polityczna) „spoldzielnie” z calym regionem (Czechami, Baltami, Rumunami itd). Przewodzac takiej zwiazanej wspolnymi interesami grupie i tak bedziemy wiecej warci niz samopas.
I bardzo dobrze, że nie będzie tarczy, jeszcze dwóch takich by nam ją ukradło i redaktr Ziemkieicz by musiał ją szukać.
„Mamy szanse uzyskać dość ekskluzywną pozycję w stosunkach …
…z USA”
Te słowa Pana Premiera dobitnie mówią o tym jakie stanowisko i czym jesteśmy dla Amerykanów. Zadziwiające jest to że szef rządu RP mówi to w tak dobitny sposób. Bez żenady.
Pragnę podkreślić że ta „pozycja” to zasługa naszych polityków.
Jako folksdojcz protestuje, premieru Tusku zawdzieczamy wszystko.
Zapomnialam dodac ……………………..medrca, a wszyscy i tak wiedza ze to…………………Nikodem
# kinkus Pisze: „Ma pan kiepskich ekspertow. Nie wiedzialem, ze przewiezienie kilkunastu samobieznych wyrzutni rakiet n.p. statkiem plus zamaskowaniem ich w lasach czy pochowanie w bunkrach byloby rujnujace dla kraju w ktorym budzet wojskowy jest rzedu kilkudziesieciu mld $ rocznie”
To ty masz złe informacje kinkus, problem w tym, że u Rosjan nie ma kasiory na wyprodukowanie dodatkowych Iskanderów. A jak by były, to nie potrzeba żadnego maskowania,ukrywania transportu itp.
Wprost przeciwnie, gdyby Iskandery były to ich transport do okręgu kaliningradzkiego byłyby tak nagłośniony, że przez sen bys o tym słyszał …bo na tym to polega, medialny hałas jest jednym z elementów wywierania presji, nacisku i strachu.
Pomyliło ci się coś z wysyłką statkiem antyrakiet S-300 do Iranu jako „zwykłej tarcicy”.
Nic dodac, nic ujac. Zal mi i to bardzo ze Tusk nie ratifikowal tej umowy , bo Polska ugralaby duzo wiecej……………….. pomoc i wspolprace z USA i wszystko za „nic”, no, za samo „chcienie”. A tak, to jest jakis nie odebrany telefon i idiotyczne tlumaczenia dlaczego, a wszyscy i tak wiedza ze jak sie nie umie po angielsku to jak sie odbierze??? Nastepne obietnice Tuska o „ekskluzywnej” pozycji Polski w nowym systemie??? Czy takiej samej jak w Katarze. PO polecialo sie pytac Rosji, a odmowa Tuska na 4 July jest takim samym wyrazem ignorancji rzadu polskiego, jak i Amerykanow na wrzesien 17. A moj „zal???kogo obchodzi? Zrobiono wiele bledow a PO umie tylko obrazac ludzi a Tusk robic miny.
Najbardziej swietuja i cisza sie… Rosjanie.
Rosyjska tv dla swiata (angielskojezyczna RT-jazeera, ktora mozna ogladac 24/24, od Francji, przez Meksyk do njglebszego kosmosu, czyli wszedzie) wylewala morza radosci i, przy okazji, pokazywala karykature naszego ministra s/z (chyba jakis Sikorski?), ktory wymienia glupie usmiechy i „teczki” (podpisane umowy) z blizej nieokreslona czarna sylwetka.
Komentarz: „Brrrrrr!”
„Z sondażu GfK Polonia dla „Rz” wynika, że choć Polacy są podzieleni w sprawie tarczy, to jej przeciwnicy mają znaczną przewagę. Rezygnację USA z budowy elementów systemu antyrakietowego w naszym kraju dobrze ocenia 48 proc. badanych. 31 proc. uważa tę decyzję za złą.”
—————
Czyli pismaki gazetowe nie odzwierciedlaja opinii narodu.
Swietny komentarz i niektore czasem rownie dobre reakcje czytelnikow.
Gdyby nasze tzw. „tea parties’ w USA mialy tyle inteligentnych ludzi za soba to moze by sie cos wywalczylo z ta banda w Washingtonie.
Szanowny Panie Redaktorze! Jeśli ktoś mnie zapyta, czy istnieje jakaś strategiczna doktryna PISu, której celem byłoby bezpieczeństwo Polski, to natychmiast odpowiem, że PIS ma jasny pogląd w tej sprawie i jest on całkowicie zrozumiały dla jego zwolenników. Pogląd ten zasadza się na: 1. Rosja, nie! 2. Niemcy, nie! 3. EU, nie ( chyba, że pod odpowiednimi warunkami podyktowanymi przez Prezesa) 4. Gruzja, tak! (Jeśli tylko będzie wystarczająco antyrosyjska) 5. Ukraina, tak( jednak nie może się kumać z Rosją) 6. USA, tak ( jeżeli ustawią na naszym terenie systemy wymierzone w militarne możliwości Rosji). Moim zdaniem tego rodzaju polityka ustawia nasz kraj w kolejce do następnej narodowej tragedii i nie potrzeba tu żadnych proroczych zdolności, aby dojść do tego smutnego wniosku.
Oto “sukcesy” rzadu Tuska w sferze zapewnienia bezpieczeństwa Polski:
Likwidacja poboru dzieki czemu Polska chyba jako jedyna na swiecie ma armie z poboru bez poborowych
brak jakiejkolwiek infrastruktury natowskiej i amerykańskiej w Polsce, dzieki czemu wprawilismy w doskonały nastrój Rosjan stajac sie członkiem NATO II kategorii.
Czekam na kolejne sukcesy Slońca Peru.
K. Markowski Pisze:
19/09/2009 o 17:44
„…Krótko ujmując, chciałbym, ażeby na tym forum nikt nie posługiwał się szyderstwami wobec innych osób. Ten postulat bowiem wynika z konstytucyjnej zasady ochrony godności człowieka”.
Niech pan najpierw sprawdzi jakie szyderstwa i kalumnie są na forum michnikowskiej Wyborczej zanim pan weźmie się za pouczanie innych. W imię równości i sprawiedliowści. Do Wyborczej pan napisał, żeby non stop nie obrażała Polaków?
Oto „sukcesy” rzadu Tuska w sferze zapewnienia bezpieczeństwa Polski:
Likwidacja poboru dzieki czemu Polska chyba jako jedyna na swiecie ma armie z poboru bez poborowych
brak jakiejkolwiek infrastruktury natowskiej i amerykańskiej w Polsce, dzieki czemu wprawilismy w doskonały nastrój Rosjan.
Czekam na kolejne sukcesy Slońca Peru.
Najpierw wtrącę się z pouczeniem co do wypowiedzi Bacza: to właśnie używając globusa najłatwiej jest wymierzyć najkrótszy odcinek łączący Iran z siecią miast leżących na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Można przy tym stwierdzić, że terytorium Czech i Polski znajduje się na tym odcinku, a więc na najkrótszym torze lotu pocisku (dalsza droga wiedzie przez wyspy brytyjskie, okolice Nowej Funlandii, a dalej dociera już do linii miast, na której znajduje się m.in. Nowy Jork i Waszyngton).
Każdy zna reklamę piwa „Żubr”, w którym bezbronny szarak ucieka przed lisem i znajduje schronienie pod wielkim cielskiem żubra. Zastanawia mnie dlaczego w polskim „establishmencie” nie znajdzie się nikt, kto nastawiłby opinię publiczną na korzyści płynące ze strategicznego sojuszu nie z amerykanami, ale z Rosją. Dlaczego szukamy żubra gdzieś daleko, podczas gdy mamy go dosłownie pod nosem? Nie trzeba od razu odstawiać na bok wszystkich animozji, bo te będą wciąż się tliły, a to z przyczyn historycznych, a to z powodu ambicji imperialnych premiera Putina, ale najważniejsze jest zagwarantowanie sobie odpowiedniej pozycji, którą znacznie trudniej wówczas byłoby naruszyć. No bo… czy w końcu zając utracił swoją niezależność?? W tym wypadku wszystko zależy już od zręczności dyplomacji…
Ileż to zadufania w sobie trzeba mieć by wierzyć, iż Polska miała wiele do powiedzenia w sprawie tarczy. Ileż zadufania trzeba mieć by wierzyć, że aby dowalić Tuskowi Obama zdecydował się również upokorzyć Czechów. Wypowiedzi forumowiczów zioną przedwojenną, chciejską mocarstwowością. W świecie realnym, w którym Polska nie jest pępkiem świata prawda jest taka, że Obama zrobił to, co sugerował jeszcze PRZED WYBORAMI czyli zrezygnował z projektu tarczy. Czy to dobra decyzja okaże się całkiem szybko ale to już inna para kaloszy. Tu wystarczy jedynie pamiętać, że kraj, który z trudem wystawia 2000 niezbyt dobrze uzbrojonych żołnierzy na misję w Afganistanie specjalnie ważny dla USA nie jest). Nawet Meksyk i Kolumbia otrzymują większa pomoc wojskową od USA.
@Bacz napisałeś:
„Tarcza to był projekt na wariackich papierach, wystarczy spojrzeć na globus gdzie leży Iran, gdzie USA a gdzie Polska z Czechami.”
Otóż mocium panie odnoszę wrażenie, że to właśnie Pan nie widział na oczy globusa. Na globusie bowiem Polska i Czechy leżą na NAJKRÓTSZEJ trasie wiodącej z Iranu do USA (i biegnącej nad Arktyką). Pańskie przekonanie, że tak nie jest wynika z wpartrywania się w mapę w projekcji Mercatora (która co wiedzą już dzieci w klasie 6tej nie odwzorowuje poprawnie odległości).
- TomiK
Jakich Patriot`ów ??? Przeciez one nie nas miały strzec a Amerykaską tarczę, wiec są teraz zbędne.
@Grapp Winf
swietny komentarz
@Kornik
…a knot do lampy sprzedaja Niemcy…
Panie redaktorze, czy proponowana nam przez Amerykanów ekskluzywna pozycja, o której wspomina Tusk, to coś z kamasutry, czy tylko salonowe nazywanie całowania w część, gdzie plecy swą szlachetną nazwę tracą? I drugie pytanie: jak Pan myśli…czy nas wystrychnęli na dudka, czy wydudkali na strychu?
@p. redaktor
„Co prawda większość ekspertów twierdziła, że Rosja może sobie straszyć, ale rakiet nie rozmieści i tak, bo na razie nie jest do tego technicznie i finansowo zdolna.”
Ma pan kiepskich ekspertow. Nie wiedzialem, ze przewiezienie kilkunastu samobieznych wyrzutni rakiet n.p. statkiem plus zamaskowaniem ich w lasach czy pochowanie w bunkrach byloby rujnujace dla kraju w ktorym budzet wojskowy jest rzedu kilkudziesieciu mld $ rocznie…..
Panie Ziemkiewicz, czytalam przed kilkoma dniami Panski komentarz do 70 rocznicy napasci ZSRR na Polske, w ktorym nazwal Pan Sartre´a
„uzytecznym idiota”. Mysle, ze gdyby Pan chociaz w 50% procentach dorownywal Sartrowi nie musialby Pan pisac subotnikow w Rzeczpospolitej. Rzeczywiscie pisze Pan swoje komentarze w subotniku bezplatnie, zeby oczekiwac poklaskuod swoich wiernych czytelnikow, czy tez ta nazwa subotnik uzywana jest ironicznie.
Co do komentarza, to w Polsce zawsze byli, sa i beda niezadowoleni.
Dywagacje na temat tarczy sa bezsensowne, bo tarcza nie miala byc budowana za polskie pieniadze i dla tych, ktorzy sledzili historie tarczy
bylo juz dawno znane, ze po wyborach demokratow do Kongresu USA, prezydent Bush mial polozony szlaban na wydatki militarne i o
wszystkim decydowal juz Kongres. Podpisanie wszepnej umowy w sprawie budowy tarczy bylo pustym gestem dyplomatycznym ze strony Busha w kierunku Polski.
Ja tez nie lubie rzadu Tuska, ale nalezy sie zawsze choc odrobina
obiektywizmu, a tego czesto w Panskich komentarzach brakuje, a
do tego stara sie Pan kreowac na znawce wielu zagadnien politycznych, ktore interpretuje Pan zlosliwie.
@emigrant
> eksport (najważniejsi partnerzy):
> Niemcy: 25,8%
> Włochy: 6,8%
> Francja: 6%
> W. Brytania: 5,9%
> Czechy: 5,5%
> Rosja: 4,6%
> import (najważniejsi partnerzy):
> Niemcy: 23,9%
> Rosja: 8,8
> Chiny: 7,2%
> Włochy: 6,8%
> Francja: 5,1%
> Czechy: 3,5%
>
> Źródło: wikipedia
Według danych PAIiIZ w 2007 r. zmieniła się struktura inwestorów pod kątem kraju pochodzenia. Pod względem liczby projektów na pierwszym miejscu są inwestorzy amerykañscy i japoñscy. Na drugim miejscu pozostają Niemcy. Godny uwagi jest wzrost zainteresowania Polską firm chińskich, które w rankingu wysunęły się na trzecie miejsce.
Źródło: lex.com.pl
ATRAPA ZWYCIĘSTWA
Bez atrap patriotów załatwiliśmy jankeskie i ruskie rakiety bez jednego wystrzału. To największe zwycięstwo polskiej armii od zajęcia Pragi w 1968 i Warszawy w 1981. Cud widomy. Tusku prowadź
Szmul Zygielbojm o godz. 15.48 sprawia wrażenie, że krytykuje działalność publicystyczną pana Adama Michnika.
Robi to nieudolnie. Stać go, tego rzekomego „Szmula”, na wyrażenie tylko słów swojej pogardy wobec człowieka słynącego w Europie i w (może i nie całym) świecie. Już choćby z tego powodu, ale przede wszystkim i z tego, że pan „Szmul Zygielbojm” najwidoczniej poczuwa się do rangi intelektualisty równego panu Michnikowi, szydercze zarzuty „Szmula”, skierowane ad personam, są nie na miejscu. Poza tym wpis ten już na odległość śmierdzi ledwie skrywanym antysemityzmem.
Owszem, pan Michnik sprawuje protektorat intelektualny nad opcją polityczną przeciwną tej, którą reprezentuje ten portal. Ale to nie znaczy, żeby byle kto, ot jakiś „Szmul Zygielbojm”, mógł propagować na tym portalu swój niedojrzały sposób myślenia o drugim człowieku. Każdy człowiek ma swoją godność, a każdy obywatel ma obowiązek uszanowania tej godności. Jeżeli komuś czyjaś działalność polityczna, albo działalność innego rodzaju, nie podoba się, to trzeba tę działalność albo postawę nazwać i skrytykować ją przy pomocy kontrargumentów. Na tym polega dyskusja polityczna.
Krótko ujmując, chciałbym, ażeby na tym forum nikt nie posługiwał się szyderstwami wobec innych osób. Ten postulat bowiem wynika z konstytucyjnej zasady ochrony godności człowieka.
Panie Redaktorze, mnie to juz nawet nie chce sie smiac.Przeraza mnie glupota polactwa.Jesli o Tuska chodzi tez mi sie nie chce wierzyc, ze jest az tak glupi i w zwiazku z tym tez zakladac musze antypolskie,swiadome dzialanie/jakos drugiemu Wielkiemu Bratu woli sie nie przeciwstawiac/. Sa rzeczy, ktore wladza powinna realizowac niezaleznie od takich panow „x” nawet jezeli w slupkach sondazowych wyglada to inaczej.Bo i po co nam Tusk moze powolajmy pana „x” albo jakiegos innego Kowalskiego,tez bedzie dobrze.Wlaczy rano telewizor i juz bedzie wiedzial co jest dla nas najlepsze.
zastanawiam sie czy to co dzieje sie w kraju jest odwracalne. obawiam sie ze nie i nie wiem co mialo by sie stac zeby bylo inaczej. wedlug mnie, 2012 moglby byc rokiem przelomowym. nie, nie bedzie wtedy wyborow.
Dobry tekst!