Polacy chcą obrony dobrego imienia Polski

Wiele liczących się mediów z zasady nie używa słowa „antypolonizm”. Samo to słowo może bowiem, zdaniem ich liderów, Polaków zdeprawować.

Polacy, wedle ich najgłębszego przekonania, i tak zbyt chętnie widzą się w roli ofiar, za dużo myślą o doznanych w dziejach krzywdach i w ogóle zbyt podatni są na emocje nacjonalistyczne, które poczucie niechęci doznawanej niezasłużenie od innych może jeszcze wzmocnić.

Kierując się takim rozpoznaniem sytuacji, wpływowe i opiniotwórcze środowiska przez wiele lat cenzurowały oburzające informacje na przykład o używaniu przez zachodnie media obelżywego sformułowania „polskie obozy koncentracyjne” czy upowszechnianiu przez licznych działaczy i publicystów historycznego kłamstwa o Polakach antysemitach, którzy sami zaprosili do siebie Hitlera i w szeregach AK gorliwie kolaborowali z nim w dziele Holokaustu.

Za to o owym „polskim antysemityzmie”, oczywiście bez tak karykaturalnego przerysowania, pisano i mówiono nad Wisłą chętnie, używając wstydliwych faktów z polskiej historii – zwykle celowo wyolbrzymionych – jako młota do wybijania Polakom z głów narodowej dumy. Jesteśmy gorsi, głupsi i nawet nasza historia (poza aktem wybaczenia komunistom przy Okrągłym Stole) jest tylko powodem do wstydu; w takim duchu tresują Polaków wiodące media od zarania III RP.

Tymczasem okazuje się, że Polacy swoje wiedzą i nie dają się ogłupić. Jak wynika z badań, które publikujemy w dzisiejszej „Rzeczpospolitej” w większości dostrzegają antypolonizm w jego różnych formach – od np. antypolskich resentymentów na dawnych Kresach RP po nienawiść do polskich pracowników w Wielkiej Brytanii. Nie popadają przy tym w przesadę – nie uważają bynajmniej, by Polacy byli na świecie narodem najbardziej cierpiącym wskutek uprzedzeń. Po prostu zauważają, że problem istnieje, i chcą, aby polski rząd poświęcał więcej starań obronie dobrego imienia naszego kraju – tak jak potrafiący o swój naród zadbać politycy niemieccy.

Czy to żądanie można uznać za przesadne albo nierozsądne?

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(169) Komentarzy do “Polacy chcą obrony dobrego imienia Polski”

    -
  1. Mutacres pisze:

    Mieszanie rządu, gazety, ‘elyt’ i kogo tam jeszcze nie ma sensu. Do budowania antypolskości zagranica Polacy są w 100 % samowystarczalni. Mieszkam od pewnego czasu poza granicami Polski i z przykrością muszę stwierdzić ze Polacy przyjeżdżający na sezonowe prace do Europy, budują makabryczny obraz Polaka. Brak dbałość o higienę (czytaj: smród), brak umiarkowania (czytaj: alkohol), brak społecznych zachowań (czytaj : łamanie przepisów lub tzw ‘cwaniactwo’) jest wśród nich wszechobecny. Oczywiście, nie są to wszyscy Polacy, ale tych najłatwiej widać, słychać i czuć. Zanim wiec będziemy lamentować i krytykować ‘zorganizowaną’ antypolskość zadbajmy o wychowanie Polaków w Polsce – będzie znacznie łatwiej.

    Dobre 0

  2. Hrabia pisze:

    Jeśli Polacy są tacy mądrzy to dlaczego są tacy głupi ?
    Patrz wybory….
    Patrz na wybranych ….
    Patrz na rządzących ….
    Patrz na samego siebie ……..

    Dobre 0

  3. EKLOS z Gdańska pisze:

    Szkoda gadać . Jest przecie takie powiedzenie ” nie szata zdobi człowieka” . Opinię o Polakach tworza oni sami . Np babcia Zazulina gorliwie nagłosnia szantaż „wpływowych organizacji żydowskich” w stosunku do Polski. Ciekawe dlaczego to czyni , wszak ja – mający oczy i uszy otwarte , dowiaduję sie o tym incydencie , właśnie od szanownej babuni. A może nalezy monitorowoć opinię i pozycję Polski w swiecie ,oraz na tej bazie pozycjonować nasz kraj. Każdy kto bywa, słucha i patrzy tu i tam wie jak jest. Babciu Zazulino a może to Wasze tęsknoty. Nie wykluczam , że są puszczane takie „balony” w nadziei na reakcję , co dałoby szansę na postawienie „problemu” ,wszak wpływowe organizacje musza „wpływać” . Nic z tego jednaknie będzie , bo Polacy wiedzą dokładnie jak było i wiedzą też , ze ewentualne wyjątki niczego nie zmieniają , ani w opini naszej ani świata cywilizowanego.

    Dobre 0

  4. salceson watykański pisze:

    Mieszkałem kilkanaście lat w RPA. Do polskiego kościoła i na zebrania polonijne przestałem chodzić po kilku miesiącach. Były w zasadzie dwa powody mojej separacji od tzw. Polonii: moi rodacy nie grzeszyli kulturą i prawie bez wyjątku byli okropnymi rasistami. Do RPA przeniosłem się po długim pobycie w Niemczech. Po przyjeździe do RPA kupiłem sobie dom w dobrej dzielnicy Cape Town i nowy samochód. Po kilku tygodniach jazdy samochodem zauważyłem, że mam bardzo pociętą prawą przednią oponę. Bardzo mnie to zdziwiło, ponieważ od kilkunastu lat jeździłem samochodem w Polsce i w Niemczech, ale nigdy nie miałem tak pociętych opon a drogi w RPA w latach osiemdziesiątych były utrzymane wspaniale. Oponę zmieniłem natychmiast. Po kilku wizytach w polskim kościele sytuacja powtórzyła się. Zacząłem parkować samochód z dala od polskiego kościoła. Sprawdzałem często i stwierdziłem, że opony miałem całe.
    Piszę to, aby pokazać, że żywioł wiejski i małomiasteczkowy, który dominował w tym czasie w Cape Town, przenosił własne obyczaje oparte na potwornej zawiści, na tzw. układy polonijne.

    Dobre 0

  5. AMC pisze:

    Wśród polskich żydów są nie tylko osobnicy w rodzaju pani Aliny Całej, czy Tomasza Grossa, robiących wielkie kariery na zachodnich uniwersytetach na wywlekaniu brudów wszelkiej maści z czasów, gdy zniewolony naród polski nie decydował o swoim losie. Są również tacy jak miniaturzysta Artur Szyk i profesor Hilary Koprowski, którzy swą polskość podkreślali przy każdej okazji. Profesor Koprowski, w swoim czasie najwybitniejszy mikrobiolog na świecie a także wybitny kompozytor i dyrygent, na jednym z bankietów Instytutu Piłsudskiego w Nowym Jorku wygłosił swoje przemówienie w języku polskim przed osłupiałym audytorium wypełnionym tuzami amerykańskiego biznesu. Polscy uczestnicy musieli wtedy tłumaczyć na ucho swoim amerykańskim sąsiadom, między innymi pani Gronkiewicz-Waltz prezesowi Citibank. Po bankiecie profesor nikomu się nie tłumaczył, tylko swobodnie włączył się do dyskusji tym razem już w języku angielskim. Nam powiedział, że na wielu kongresach robił to samo, bo niby czy język polski jest gorszy od angielskiego, czy francuskiego? Od tego są tłumacze.
    Moim zdaniem powinniśmy nie tylko przeciwdziałać postępowaniu osobników jak pani Cała, czy Gross, lecz okazać uszanowanie ludziom, którzy nie wahają się wyrażać dumę ze swojej polskości w każdych okolicznościach.
    W sprawie brutalnej napaści na pana Michała Kamińskiego czuję się nie tylko obrażony jako Polak, ale jestem oburzony milczeniem polskich mass mediów.

    Dobre 0

  6. Myszka Miki pisze:

    Nie sposób jest przecenić wkładu Gazety Michnika w stworzeniu takiego nieprawdziwego wzorca „gorszego” Polaka. Cel takiego działania jest oczywisty: ludźmi z kompleksami można lepiej zarządzać. Dobrze, że zaczynamy to rozumieć.
    Nawiasem mówiąc to haniebne, żeby z tego czym się to towarzystwo samo chlubi(chodzi o przynależność do grupy etniczniej mniejszości żydowskiej) czynić przyganę innym.

    Dobre 0

  7. dunczyk pisze:

    do lola
    Blog Wojciechowskiego swietnie przedstawia sytuacje
    A swoja droga, czy zagraniczne i polskie media nie przesadzaja z tym polskim antysemityzmem.Polacy nie powinni sie dac oglupic. Jesli ktos mnie nazywa antysemita..bo krytykuje niektore dzialania zydowskie, odpowiadam: tak w tym przypadku jestem antysemita..i cala krytyka splywa po mnie jak woda po gesi

    Dobre 0

  8. Felix pisze:

    Jednym z dobrych sposobów promowania kraju w świecie są wielojęzyczne i profesjonalnie utworzone witryny internetowe:

    http://kali.salon24.pl/111536,w-polsce-potrzebne-sa-muzea-internetowe

    Dobre 0

  9. fritz pisze:

    Ciekawe, kiedy Polacy dostrzega, a moze juz dostrzegli, ze tzw. elity w Polsce, a wiec postkomunistyczne srodowiska, sa po prostu do bolu antypolskie.
    Olbrzymia wiekszosc negatywnych opini o Polsce powstaje wlasnie w Polsce, nad Wisla, na Czerskiej i sa umiejetnie rozpowszechniane.
    Wystarczy przeczytac np. wywiady z Michnikiem w prasie niemieckiej czy austryjackiej.

    System edukacyjny w Polsce zreszta wybija Polakom, uczniom polskosc z glowy. Nauka historii Polski zostala skasowana, literatury polskiej rowniez.

    Dobre 0

  10. Em@Grant pisze:

    @RAZ
    Skoro jakiemus mlotowi udalo sie w pana glowe wbic to, ze „Jesteśmy gorsi, głupsi…”, to doradzam wypowiedz we wlasnym imieniu.
    Slusznie ktos pisal, ze jak sie sami nie bedziemy szanowac, nikt nas nie uszanuje. Na pochyle drzewo i koza skacze.
    Polacy sa rozni, winien o tym wiedziec nawet warszawski publicysta. Posrod nich sa wysoko wykwalifikowani specjalisci, naukowcy, cala masa ludzi dzis juz bez kompleksow, jakich nie zakompleksi juz nigdy intelektualna slabosc wymadrzajacego sie pana z „Rzeczpospolitej”.

    Dobre 0

  11. Bonawentura pisze:

    Polacy tez maja swoja THE POLISH LEAGUE AGAINST DEFAMATION – POLSKA LIGE PRZECIWKO ZNIESLAWIENIU , ktora zajmuje sie wszystkimi patologicznymi inwektywami plynacymi z roznych srodowisk narodowosciowych w tym od Hibrusiow, Rosjan, Niemcow a takze o zgrozo od samych a to ci rodakow. Od czasu wyboru naszego Wielkiego Rodaka na stolice piotrowa znieslawienia w wiekszosci zanikly i sa namiastka tego co bylo przed tym radosnym faktem. Hiubrusie jakby usiedli w kucki i nabrali wode w usta poza paroma nicponiami i knypkiem mydlkiem Groskiem nawiedzonym na pretce pseudo profesorkiem wizytujacym . Niemcy czyli Szwabi (kiedys niemiec w Rzeczypospolitej znaczyl oszust a slowa oszwabic nie trzeba tlumaczyc) jakos sie zestrachali po wyborze Adolfka i przestali robic malpie miny. Na rynku znieslawien natomiast pojawili sie Moskale jak to mowia Wilniacy robiac z siebie barbarzyncow cywilizowanych ale kto na swiecie zna ten ich krzeselkowy jezyk (kozacki). Niestety luke wypenili polskojezyczni rodacy z gazety wyborczej ale im na dluzsza mete nic nie wychodzi laczenie z Adasiem fuchrerem. Na wielka pochwale zasluguje Parlament, ktory zalatwil Narodowi Polskiemu uchwale UN, ze obozy koncentracyjne sa nazistowsko-niemieckie co jest zgodne ze swieta prawda. Poniewaz na swiecie glownie w Ameryce po czasach postznieslawieniowych pozostalo okolo 800 organizacji i osob odpowiedzialnych merytorycznie to oni swoja sila moralna powoduja, ze to robactwo, ktore nam dokuczalo pochowalo sie pod ziemie. My natomiast nauczylismy sie na pamiec maksymy rzymskiej OPINIO MULTIPLEX PATRIA UNO. OPINIApollpressagency.

    Dobre 0

  12. Kuba pisze:

    lola Pisze:
    27/07/2009 o 03:38
    A tutaj ciekawy wpis z bloga posła europejskiego J. Wojciechowskiego, ktory niezle tę cała chryje tłumaczy.
    http://wiadomosci.onet.pl/blogi/januszwojciechowski.blog.onet.pl,386454788,blog.html
    Fragment z J. Wojciechowskiego: „Nikt nie zna imion i nazwisk tysięcy Polaków, którzy życiem własnym i swoich rodzin zapłacili za najmniejsze próby pomocy dla Żydów. Mało kto zna na świecie niedawno zmarłą Irenę Sendlerową, która uratowała tysiące dzieci żydowskich”.
    J. Wojciechowski bardzo delikatnie tę sprawę ujął. Irena Sendlerowa była całkowicie zapomniana w Polsce i zmarłaby w nędzy gdyby nie zainteresowanie studentów z zza oceanu. To jest dopiero skandal!!!. ELYTY przypomniały sobie o niej dopiero w dniu pogrzebu dyż można się było promować. Brak słów by komentować to sk….stwo.

    Dobre 0

  13. miki mol pisze:

    pewnie na czerskiej ten sondaż sie nie spodobal.ciekawe co teraz tamte wuje zaradzą zeby swoich czytelnikow jeszcze bardziej ogłupić.

    Dobre 0

  14. btryj pisze:

    Art. 1.
    Kto swoim zachowaniem naraża na szwank dobre imię Rzeczypospolitej Polskiej i Narodu Polskiego podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności, albo pozbawienia wolności do lat 2.

    Czyli karani byliby zwłaszcza oficjalni reprezentanci, tacy jak prezydenci, którzy pijaństwem czy swoimi dąsami narażają na szwank Dobre Imię RP.
    Karani byliby tacy jak ten gwałciciel prostytytek z SO,

    Karane dodatkowo byłyby agencje pracy, które dla swojego zysku pozwalają na złe traktowanie Polaków, co wyrabia o nas opinię taniego, roboczego bydła.

    Złodzieje kradnący na zamówienie auta karaniby byli dodatkowo za upowszechnianie złodziejskiej opinii o Polsce i Polakach.

    Tymczasem kary z tytułu narażania na szwank Dobrego Imienia RP i NP będą mogły być nakładane tylko jako dodatkowe do innych wyroków skazujących.

    Karanie tylko za narażenie na szwank Dobrego Imienia RP i NP może tyczyć jedynie oficjalnych reprezentantów RP i NP

    Polscy kibice biorący udział w karalnych ekscesach byliby dodatkowo obciążeni karą z tytułu powyższego artykułu.

    Dobre 0

  15. Nygus z Pragii pisze:

    Zgadzam się z tezą ze mędia, nie tylko polskie, robią Polakom złą prasę. Te wszyskie brednie o polskich obozach kocentracyjnych, anstysemityźmie itp. Z drugiej strony na naszą opinie o Polakach jako ludziach zapracowaliśmy sobie sami. Od ponad 3 lat mieszkm w w Irlandii. To co sobą, swoim zachowaniem repraezentują nasi rodacy to po prostu wsyd! Oczywiście nie wszyscy ale 90% to hołota której zarabiane pieniądze uderzyły do głowy. W połaczeniu z brakiem kultury i wychowania tworzy to mieszank wybuchową. Nie chodzę więc do polskiego kościoła ani do polskich knajp bo to poprosu obciach. Gdy idę ulicą ze swoim kilkuletnim synkiem i widzę nadchodzących Polaków przestajemy rozmawiać po polsku i przechodzimy na angielski. Marnym pocieszeniem jest to że Irlandczycy są nie lepsi.

    Dobre 0

  16. marzencic pisze:

    Mielismy swoje piec minut za pontyfikatu JPII i zrywu Solidarnosci w 1980. Obrzucajac blotem Lecha W niszczymy legende calego ruchu .
    I potem latwiej zapelnic te luke kawalkiem betonu z berlinskiego muru.
    Zapominamy takze na codzien o naukach naszego najwiekszego Polaka jakim byl Karol Wojtyla.

    Dobre 0

  17. Jan Ujeździec pisze:

    „Więcej starań w obronie dobrego imienia naszego kraju – tak jak potrafiący o swój naród zadbać politycy niemieccy.”, pisze autor i nie wdaje się w jakiekolwiek bliższe wyjaśnienia, na czym ma polegać „obrona dobrego imienia naszego kraju” lub w jaki sposób konkretnie niemieccy politycy dbają o swój naród. Polskości i dobremu imieniu naszego kraju szkodzi między innymi właśnie ta nonszalancka powierzchowność w traktowaniu problemu. Powyższy cytat z tekstu autora jest jednym z przykładów na tę powierzchowność. Dobre imię kraju trzeba nieustannie tworzyć, a o naród politycy mają dbać ciągle doskonaląc pracę jego państwowej organizacji. W ten sposób tworzy się opinia o kraju, państwie i narodzie. Politycy wszystkich liczących się niemieckich partii politycznych bezwarunkowo i przy każdej nadarzającej okazjii potępiają zbrodniczą przeszłość niemieckiego narodowego socjalizmu i rządzonego przezeń niemieckiego państwa. Niemal każdego dnia conajmniej w jednym z licznych programów telewizyjnych emitowana jest audycja zawierająca potępienie hitleryzmu i zbrodni popełnionych w imieniu niemieckiego państwa. Jedna z najbardziej popularnych prezenterek głownego programu telewizyjnego została usunięta ze swego stanowiska, ponieważ wypowiedziała zdanie: „Rodzina zajmowała w polityce III Rzeszy wysoką pozycję.”, a wkrótce po tym wyproszona została za drzwi podczas emitowanego na żywo talk-schow, kiedy nie była gotowa bez okazji do wyjaśnienia swego poglądu swą tezę odwołać. Pojęcie „naród niemiecki” (deutsche Nation) od 1945 roku wręcz nie istnieje w niemieckim języku politycznym i publicystycznym. Nie istnieje żadna solidarność narodowa z obywatelami niemieckimi, którzy poza granicami Niemiec swoim zachowaniem naruszyli prawo kraju, w którym przebywali, lub w inny sposób zachowali się nieetycznie. Duch zawartej w okólniku wykonawczym Himmlera wskazówka do IV-tej Volkslisty „Zły Niemiec, to też Niemiec” nie straszy już urzędników niemieckich konsulatów. Politycy niemieccy starają się dbać o swój naród, ponieważ jest to ich obowiązkiem. Dlatego dbają jak potrafią o jakość niemieckiego ustawodawstwa i o funkjonowanie ich państwa we wszelkich dziedzinach jego życia. Poza granicami Niemiec promują niemiecki przemysł i działają w ten sposób dla swojej gospodarki. Dbają też o prezentację kultury niemieckiej popierając działalność Goethe-Instytutu i organizując niemieckie imprezy kulturalne; nie szczędzą np. pieniędzy publicznych dla przywrócenia Berlinowi pozycji światowej stolicy muzyki klasycznej. Słowem: Nie ma jakichś szczególnych działań i zabiegów o „naród niemiecki”; jest natomiast staranie o należyte wykonanie obowiązków. Mało kto przejmuje się złośliwymi antyniemieckimi publikacjami, wypowiedziami lub dowcipami, bez których np.w Anglii wesołe rozmowy obyć się nie mogą. Autor, podobnie jak wielu z nas, nie docenia sutków innych zjawisk, które naprawdę szkodzą imieniu naszego kraju: Tzw. „Sprawa Olewnika”, gdzie chodzi o ochydną kryminalną zbrodnię dzięki polskim mediom zaczyna być przedmiotem rozmów także w innych krajach. Przy okazji traktowania o tej sprawie w polskich mediach wychodzi na jaw przerażający funkcjonalny niedowład polskich organów ścigania, który każe wątpić w sprawność działania polskiego państwa. Przebieg eksmisji kupców KDT w Warszawie uwidacznia z jednej strony nieudolność władz miejskich polskiej stolicy, a z drugiej stronych powszechny stosunek polskiego społeczeństwa do wyroków sądowych sądów własnego kraju, czyli tym samym do własnej państwowości. Rodzaj i ilość skarg do Trybunału w Strasburgu, których ilość ciągle wzrasta, świadczą o fatalnie niskim poziomie orzecznictwa sądów i poziomie pracy polskich organów administracji publicznej. Jeżeli doda się do tego styl i treść licznych publicznych wypowiedzi prominentnych polskich polityków, w których wyczuwalna jest przede wszystkim chęć samoprezentacji, zaistnienia na scenie, no i dokopania przeciwnikowi, to ten niekorzystny obraz jest niemal zupełny; ten dostrzegalny i wszechobecny obraz widoczny jest poza granicami Polski, a nie dostrzegany w Polsce. Tu bowiem uparcie uważa się, że obraz Polski i Polaków powstaje w wyniku bezmyślnego, durnowatego pisania o „polskich obozach koncentracyjnych” lub przez to, że czasami Polacy za granicą ubierają skarpetki do sandałów i brzydko klną w publicznych miejscach. Jeśli autor odnośnie tego ostatniego zjawiska też uważa za konieczną większą aktywność polskich władz, to niech zaproponuje jakiś ich stosowny krok. Nawiasem mówiąc, jeśli zatrzyma się w tych dniach na którejś większej promenadzie w Paryżu dłużej niż 30 minut, to napewno zauważy kobiety ubrane w szykowne garsonki idące boso, a jeżeli się do nich odezwie, to się przekona, że nie są to Polki. Obrona Polskości nie może polegać na wyszukiwaniu dzisiejszych wrogów Polski i Polaków i walka znimi. Dziś trzeba dokonalić i czynić pięknym wszystko co naprawdę polskie; tak jak czynił to kiedyś Ignacy Jan Paderewski, i właśnie przez to zyskiwał tak wiele przyjaźni i serca poza granicami Polski. Przede wszystkim trzeba to czynić w samej Polsce, i właśnie tu nieustannie wypełniać Polskość wszystkim co rozumne i piękne.

    Dobre 0

  18. Kapol pisze:

    Bardzo delikatnie pan Rafał napisał o antypolonizmie, którego i w „naszych” mediach, w zakamuflowanej formie, nie brakuje, bo to celowa retoryka dla odebrania Polakom własnej dobrej samooceny.

    Tym sposobem stara się osiągać wiele celów przeciwko Polakom, od gospodarczych, po polityczne, jak i ekonomiczne.

    Dobre 0

  19. Artur G. pisze:

    „Jesteśmy gorsi i głupsi”
    A kto jest temu winien? A no wszystkie rządy.
    Jesteśmy ubogim społeczeństwem bo wszystkie rządy po roku 89 nie kwapiły się do tego żeby
    zwykły robol za swoją pracę zarabiał przyzwoicie. Panowie politycy na plerach roboli dorwały
    się do władzy i zapomnieli o swoich dobrodziejach. Teraz robole którzy bronią swoich miejsc pracy są warchołami, zadymiarzami, chuliganami i coś tam jeszcze. Bieda i bezrobocie zmusiła ludzi do wyjazdu z polski za przysłowiowym chlebem. I jedzie taka bidula do tych zamożnych krajów nie znająca języków ( no może trochę radzieckiego jeszcze pamiętają z ław szkolnych) i ima się najgorszych robót za śmieszne pieniądze ( oczywiście dla tubylca ). Z powodu biedy jesteśmy narodem zakompleksionym. Jeżeli rząd nie szanuje swoich obywateli, to tym bardziej za granicą.

    Dobre 0

  20. btryj pisze:

    Art. 1.
    Kto swoim zachowaniem naraża na szwank dobre imię Rzeczypospolitej Polskiej i Narodu Polskiego podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności, albo pozbawienia wolności do lat 2.

    Jak dbać o dobre imię, skoro sami o sobie mamy złe zdanie? Co więcej, nachalna samokrytyka jest uważana za rzecz w dobrym guście.

    „Polactwo” – kto to wprowadził???

    Możesz wydać miliardy na kampanie promocyjne, ale i tak znajdzie się człek od „Polactwa”.

    Taki np. Arkadius chciał u nas coś rozruszać, to go nasi oczywiście zgnoili i okradli.

    W Polsce już dzieci uczy sie nie wystawać poza mur. Polakom łatwiej o docenę za granicą niż w ojczyźnie.

    Dobre 0

  21. marzncic pisze:

    @em. Dodam jeszcze do Panskich cennych uwag jedno zdanie Pana Bartoszewskiego „Rosja szanuje te narody , ktore sie same szanuja”.
    Podmiot Rosja mozna zastapic kazdym innym krajem. Niestety nie lubimy sie wzajemnie i nie szanujemy zarowno w kraju jak i zagranica. Pozdrawiam serdecznie.

    Dobre 0

  22. wiktor1 pisze:

    Opowieść ozasłyszana w samolocie Wielkiej Brytanii (autentyczne).
    „W moim miasteczku mieszka wielu Polaków. Niestety większość sprawców napadów na sklepy okazała się Polakami. Miasto wydrukowało plakaty ostrzegające przed napadami, na których widniała dziura w kształcie terytorium Polski. Wstyd mi za naszych rodaków”.
    Kilka postów potwierdza tę opinię. Trzeba miec kwalifikacje moralno-intelektualne red. Ziemkiewicza, aby zł a opinię o przeciętnych Polakach tłumaczyć antypolonizmem.
    Nota bene, M. Kamińskiemu przypomina się coraz to nowe występy z młodości, ale nasz eurodeputowany nagle uległ amnezji.

    Dobre 0

  23. Na razie państwo Polskie ogranicza się tylko do działania reaktywnego, gdy nas za granicą obrażają. Nie prowadzimy polityki dobrego imienia Polski. Nie ma instytucjonalnego wsparcia. Ale to nie znaczy, że wszyscy siedzą z założonymi rękoma. Temu zagadnieniu, tzn. polityce pamięci i obronie dobrego imienia Polski poświęciłem książkę pt. PROVOKADO. Tam na konkretnym przykładzie prowokacji gliwickiej pokazuję, jak rodziła się koncepcja obciążania Polski winą za cudze zbrodnie i jak to jest do dzisiaj kontynuowane. Przy okazji informuję, że w Białymstoku odbywa się właśnie Światowy Kongres Esperanto (150 lat temu urodził się Ludwik Zamenhof). PROVOKADO jest wyrazem z języka esperanto. Oznacza prowokację powtarzającą się stale lub wielokrotnie. Tak właśnie jak oskarżanie Polski. Odpowiedzią nie powinno być ciągłe reagowanie na zaczepki, ale długofalowa polityka dobrego imienia, o którą wołam całą książką (link w nazwisku).
    Andrzej Jarczewski

    Dobre 0

  24. Arturo pisze:

    Aby nas szanowali w świecie, musimy być silniejsi. Pomału to się dokonuje, ale droga jeszcze daleka.

    Dobre 0

  25. Wiktoriozof pisze:

    Szkoda gadać!

    Dobre 0

  26. AS pisze:

    Negujemy, protestujemy i co? Niewiele z tego wynika. Nasz pech polega na tym, że Niemcy pobudowali sobie obozy na naszym terenie. Podejrzewam, że nie każda wypowiedź o polskich (rzekomo) obozach koncentracyjnych wynika ze złej woli piszącego. Polskie, bo na terenie Polski. Nasz pech. Choć zwraca na to uwagę należy.

    Moim zdaniem problem leży w tym, że Amerykanie ukuli pojęcie nazistów. Choć jest ono zgodne z prawdą, to jednak zamazuje fakt, że naziści byli Niemcami. W ten sposb naziści stali się bytem wirtualnym.

    Obejrzałem ostatnio film Czerwony Baron. Swoją drogą polecam, gdyż wyraźnie w nim widać, że Niemcy mają ciągotki do wojen napędzane przekonaniem o wasnej wyższości. Są w tym filmie dwie wypowiedzi, wielce interesujące. W jednej z nich główny bohater zwraca się do cesarza ze słowami w stylu: dlaczego mamy sądzić, że nasza kultura jest lepsza od francuskiej, brytyjskiej, czy rosyjskiej? Może one są takie same? W innym miejscu na słowa bohatera, że przecież zabijamy ludzi, cesarz odpowiada, iż niszczymy wroga, nie zabijamy ludzi. Znamienne i pouczające.

    Trochę uciekłem od tematu. Problem w tym, że każda społeczność broni swojego terytorium. Jak początkowo nasi rodacy byli w Wielkiej Brytanii i Irlandii witani entuzjastycznie, tak teraz, w dobie kryzysu, są tam niechętnie widziani. Jeśli tak „wybitni” publicyści, jak Rafał Ziemkiewicz podnoszą ten fakt, jako przejaw antypolonizmu, to znaczy, że nie rozumieją istoty sprawy. Wyobraźmy sobie, jakby reagował on sam i wielu z nas, gdyby nasze miejsca pracy obsadzali np. Ukraincy?

    Ale co tam. Rząd PiS to walczył o polską rację stanu. O tak. Pusząc się i dąsając. Polityka uprzejmości nie zawsze przynosi efektym, ale jak sobie wyobrazić zgodne spoeczeństwo, w którym każdy na każdego się dąsa?

    Pan Kownacki w ostatnim wywiadzie dla Dziennika powiedział ciekawą rzecz. Otóż to, że z kimś się nie zgadza, to nie znaczy, że ten ktoś nie jest patriotą. Niestety, wielu wypowiedających się tu zakada, że jak ktoś ma inny pogląd, to od razu jest wrogiem narodu.

    Każdy z nas widzi świat na swój sposób. Nie znaczy to, że ma od razu monopol na rację. Wiele antypolonizmu, to ja widzę m.in. na tym forum. Wszyscy piszący są Polakami (przynajmniej tak sądzę), a okazuje się, że są jednak Polacy i niepolacy. Ciekawe?

    Dobre 0

  27. smutny pisze:

    KAZDY Polak jest ambasadorem polski ! To JEGO zachowanie sie wplywa na obraz polski i polakow!!! Przebywam czesto po za granicami polski i widze ,nie raz przezylem na wlasnej skorze , zachowanie rodakow na obczyznie. ;-) !!
    A co do mediow , zmiejszmy czestotliwosc ciaglego powtarzania : rozbiory,powstania ,wojna ,Katyn, Komuna , ciagle jestesmy biedni ,wszyscy nam dokuczaja , nikt Nas nie lubi .
    Ale jak mozna szanowac Narod ktory sam sie nie szanuje !!!
    SAMI niszczymy SWOJ dorobek i swoich wielkoch ludzi ludzi szanowanych za granica a nie szanowanych we wlasnym kraju np. Zbigniew Herbert – agent , Ryszard Kapuscinski – szpieg i kolaborator , Czeslaw Milosz – ateista i renegat , Henryk Tomaszewski – konfident ,Lech Walesa – agent i konfident , Wieslawa Szymborska stalinistka , Jerzy Grotowski – komunista itd.itp. !!!
    Rodacy , rozejrzyjcie sie do okola , swieci slonce , nie ma wojny jest przyjemnie , WSZYSCY unikaja ponurakow , malkontentow i ludzi majacych wiecznie zal do innych za bledy historyczne ktore SAMI popelnili !!!! :-) :-) Pozdrawiam.

    Dobre 0

  28. życzliwy sceptyk pisze:

    Polacy sa okropni klna, obrzucaja sie obelgami, glupio glosuja, kradna – wiekszosc udaje ze nie ma radia i telewizora, wiedze o swiecie czerpia z brukowcow, parkuja na chodnikach, jeżdża quadami po rezerwatach przyrody, bazgrza po murach, buduja koszmarne domy, jak tu nie byc antypolonitą????????????

    Dobre 0

  29. xxx pisze:

    „Polacy swoje wiedza i nie dadza sie oglupic”… roznej masci rudym lisom typu RAZ i Wildstein – do kogo ta mowa.
    A jesli chodzi o wizerunek Polaka na swiecie to sami sobie go malujemy swoim zachowaniem – ale pocieszmy sie – Rosjanie sa prawie wszedzie jeszcze gorzej postrzegani ;-) za ich sprosne zachowanie….

    Dobre 0

  30. furda pisze:

    Dlaczego ciągle Rzeczpospolita nie drukuje prof. Jerzego Roberta Nowaka. Moim zdaniem nikt nie zrobił tyle co on np. w sprawie odkłamania nikczemnej antypolskiej haggady Grossa o niemieckim mordzie na żydach w Jedwabnem.

    Dobre 0

  31. Ach co tam, Waldek pisze:

    Zyje od ponad dwurziestu lat na Zachodzie. Dostrzegam, ze Polacy sa przez jednych lubiani, przez innych nie. W zaleznosci od doswiadczen, jakie z Polakami zrobiono. Jezeli komus w Polsce ukradziono samochod, to nie rozumiem, dlaczego ten ktos jest zobowiazany do zachowania Polakow w pozytywnym wspomnieniu? Jest rzecza naturalna, ze taki ktos nie bedzie juz wiecej planowal urlopu w Polsce a wspomnienia nie beda przyjemne. Tak, wiem ze wiele kradziezy bylo zainicjowanych przez samych zainteresowanych jako oszustwo ubezpieczeniowe. Jednak nawet w tym wypadku nalezy sie zapytac, dlaczego to Polakow wybierano na wspolnikow i dlaczego najwyrazniej bez wiekszych przeszkod znajdowano chetnych do wspolpracy.

    Przeciez to my sami pracujemy nad naszym obrazem w swiecie!
    Rowniez ja sam lapie sie czasami na tym, ze wielu Polakow, ktorych od czasu do czasu zauwazam na ulicach nie robi na mnie wrazenia zachecajacego do zagadniecia lub zawiazania znajomosci.
    Czy to juz rowniez antypolonizm? I czy to moja wina, ze trudno mi zachwycac sie niechludnym wygladem i niechludnym jezykiem? Chodzi o polski jezyk.
    Zamiast ganic innych o brak sentymentu do Polakow warto sie zastanowic nad powodami naszego czesto negatywnego wizerunku.
    Dlaczego Albanczycy i Rumuni maja zla opinie w Europie? Propaganda? A moze to oni sami ja sobie wypracowali? Odpowiednia praca.

    Oczywiscie, ze warto oraz jest to konieczne, by dolozyc staran o poprawe naszego wizerunku. Jednak szukanie winy u innych i wypominanie im jej nie jest dobra droga. Sprobujmy dostrzec nasz wklad oraz nad nim popracowac.

    Dobre 0

  32. indris pisze:

    Sam p. Ziemkiewicz chwalił w swoim czasie zbójeckie akcje Busha nazywając je „zbrojnym porządkowaniem świata”. Jeszcze w zeszłym roku „Rz” zamieściła komentarz „Irak nas wzmocnił”. Udział w agresji na Irak był aktywnie popierany przez państwo polskie i prawie całą polską klasę polityczną. A teraz ktoś się dziwi, że Polska nie jest lubiana ?

    Dobre 0

  33. kasia pisze:

    no coz nic dziwnego, my w innych krajach zachowujemy sie delikatnie mowiac niestosownie, my wszystko lepiej wiemy, na kazdego mamy cos do powiedzenia, a jestesmy niestety nie tolerancyjni i rasistami.uwazamy sie za narod wybrany i tak sie zachowujemy, zadamy od innych krajow wobec nas i Polski wiele rzeczy nie dajac z siebie nic, rowniez wszystkiemy sa inni winni , my jestesmy wspaniali jednym slowem niestety zapominamy jedno, ze w jaki sposob do lasu sie zawola tak las sie odezwie

    Dobre 0

  34. O.R. pisze:

    Panie redaktorze Pan pomylił gazety.
    Łamy Naszego Dziennika lub Gazety Polskiej czekają – to miód na ich zbolałe serca.

    Tam pan publikuj – choć myślę że z czasem tam Pan trafi.
    pozdrawiam

    Dobre 0

  35. rjk pisze:

    „Wydac Ustawe” i zabronic antypolonizmu…panie drogi, na szacunek wsrod narodow trzeba sobie zasluzyc…

    Dobre 0

  36. andrzej_m pisze:

    Myli się Pan. To nie rządy i instytucje tworzą wizerunek Polaka. To my sami – każdy pojedynczo – jest podziwiany na świecie lub pogardzany, lubiany lub nie, szanowany lub nie. W ten sposób powstaje obraz narodu – i tylko w ten, panie redaktorze. Pisanie w naszej prasie o MSZ-etach, IPN-nach lub premierze, którzy mają bronić naszej godności za granicą, to nierozumienie problemu.

    Dobre 0

  37. Stanisław pisze:

    I dlatego Polacy powinni wstać z kolan przed Watykanem. Tak sobie myślę,że Prawdziwy Polak nie może mieć Pana bo inaczej będzie tylko polskojęzyczny.

    Dobre 0

  38. jechu pisze:

    Spotkalem w Londynie Rodakow, mlodych i zdrowych.
    Po krotkiej rozmowie bylem wiekszym antypolonusem niz
    Niemcy, Anglicy i cala reszta swiata..
    Spotkalem tez w Krolestwie studentow z Rzeszowa i bylem
    zachwycony, wiec uogolnianie nie ma sensu.

    Pozdrowienia

    jechu

    Dobre 0

  39. waga pisze:

    To prawda. Zwłaszcza nasi
    bracia słowianie” nas nienawidzą. Litwini, Ukraińcy – utopili by nas chętnie w łyżce wody, a tymczasem Borubar Irasiad robi wszystko, aby im zrobić dobrze. Tak jak w satyrycznym rysunku Czeczota „Lubta mnie!”

    Dobre 0

  40. babcia Zazulina pisze:

    Zastanawiamy się dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest prostsza niż się może wydawać. Nie na darmo wpływowe organizacje żydowskie zadeklarowały całkiem niedawno, że jeśli Polska nie wypłaci olbrzymiego haraczu (ruinującego zresztą dokładnie nasz kraj) za niemieckie zbrodnie z okresu wojny, to one (owe organizacje) zrobią wszystko aby imię Polski zohydzić wszędzie. I to właśnie skutecznie robią.

    Dobre 0

  41. Tesia pisze:

    To jest następny zmasowany atak na Polaków,tylko po to żeby ponownie wmówić nam ,że jesteśmy gorsi.Te sztuczki stosują Niemcy od pokoleń,a teraz wzmocnili te ataki.W Anglii wykorzystują też niechęć do polskich pracowników przeciwnicy Kamińskiego.Jednak ten główny przeciwnik znajduje się w kraju i stąd rozchodzą się te niechęci.
    Za rządów PIS wszystkie wypowiedzi w mediach zachodnich typu ” polskie obozy koncentracyjne” były natychmiast negowane i prostowane.Obecny rząd nie reaguje na takie zachowania ,nie broni obywatela polskiego,tylko od razu zakłada,że jest winny. Obecny rząd ,ambasadorowie czy też konsulowie nie walczą o sprawiedliwość,gdy to Polak zostanie zabity,pobity czy obrażony i poniżony.
    Za PIS Polskę podniesiono z kolan,a za rządów Tuska Polska ponownie uklękła przed zachodem i wschodem. Pozycja Polski maleje w UE.Służalność Tuska wobec obcych osłabia nasz kraj.Takich sługusów nasza historia miała wielu i zawsze wykorzystali i wyrzucili.

    Dobre 0

  42. jj pisze:

    Ze względu na poprawność polityczną polscy politycy na czele z prezydentem, który ciągle podkreśla swój patriotyzm, udają, że nie widzą antypolonizmu na Ukrainie czy na Litwie.
    Nie widzą też antypolonizmu w innych krajach (np artykuły o polskich obozach koncentracyjnych).

    Dobre 0

  43. em pisze:

    szanowny panie redaktorze, wierzy pan w omnipotencję państwa – rządu, który sprawi, że obraz polski na świecie nagle stanie się różowy. Rząd ma dbać o dobre imię polski, a polacy mogą za granicą robić co chcą np. kraść samochody (masowo) i nie tylko samochody, zachowywać się jakby wyszli z buszu! niech pan łaskawie zwróci uwagę, że dla polaka czech to pepik, rosjanin to kacap, francuz to żabojad, włoch to makaroniarz, itp, a my jesteśmy lepsi, naród wybrany, dlatego nam za grznicą wszystko wolno. dopóki nie zrozumiemy, że każdy polak kształtuje obraz polski za granicy, wysiłki rządu będą propagandą bez pokrycia! Myślenie pana redaktora tkwi w nawykach minionego czasu. rząd ma doprowodzić do zmiany wyglądu przeciętnego polaka za granicą? decydować komu wydać paszport? zapewne pamięta pan hasło „polak potrafi” niech więc polak potrafi być za granicą propagatorem polskości, z nie cwaniactwa i oszustwa!

    Dobre 0

  44. senior Almagro pisze:

    No tak. Tylko trzeba wybierać tych, co to widza i wiedzą. Dla Tuska zaś Polska i polskość to garb i coś tam jeszcze brzydszego, czego wcale nie ma ochoty dźwigać, jak kiedyś sam w przypływie szczerości powiedział publicznie. Czegóż się więc spodziewać?

    Dobre 0

  45. spinaker206 pisze:

    Skuteczny sposób, to pozywanie do sądu. Skoro w państwowej kasie dziura, to może jakieś stowarzyszenie non profit weźmie się za to? Mamy odpisy z podatku, to na ten cel znaleźliby sie chętni.

    Dobre 0

  46. jan pisze:

    Ćwierć wieku pracuję za granicą. I dużo podróżuję. Opina o Polakach – zwykłych ludziach nie jest pozytywna. Winni jesteśmy sami – tylko częściowo. Gdy stanie się na lotnisku w Kopenhadze, czy Frankfurcie w miejscu odlotów do Polski, to niestety Polaków rozpoznaje się od razu: niechlujny i byle jaki ubiór, nawet podróżujących „biznesmenów” i polityków (sandały do garnituru), panie nieodmiennie są źle albo w ogóle nieuczesane. I ten zapaszek. Tak nas widzą… Lecz z drugiej strony, edukacja historyczna „prostych ludzi Zachodu” jest prawie tak niska jak w USA. Ze zdumieniem usłyszałem właśnie z ust mądrego, wykształconego specjalisty pytanie: „to wy jako kraj zaczęliście istnieć dopiero po I wojnie światowej?”.
    Nie kochają nas też Łotysze, Litwini i Rosjanie – ale tu jest inne podłoże, widać jakiś kompleks.
    Najchętniej przeciętny obywatel Zachodu upraszcza sobie i wrzuca nas do jednego kosza pod nazwą Nowe Kraje Europy Wschodniej. Razem z Bułgarią ,Rumunią, Ukrainą i Białorusią.
    A ze strony naszych władz nie robi się nic by to zmienić na tym podstawowym poziomie. Hiszpania, Portugalia, nawet Słowenia szybciutko potrafiły zbudować pozytywną opinię.
    Nie my – ciągle te same dziady.

    Dobre 0

  47. jerzy winiarski pisze:

    Nie rozumiem od kogo pan wymaga upominania sie o dobre imie Polski i Polakow? W kraju w ktorym rzadzi premier ktory juz 20 lat temu uznal polskosc za chorobe czy prezydent ktory zajety jest zalatwianiem czyichs interesow czy to w Gruzji czy na Ukrainie

    Dobre 0

  48. Henryk D. pisze:

    „Czy to żądanie można uznać za przesadne albo nierozsądne?”
    Nie.
    Myślę, że jednak o dobrą opinie powinni z granicą zadbać sami Polacy swoim zachowaniem. Pracowitością, uczciwością i fachowością. Bo najlepszą wiedzę daje dobry przykład.

    Dobre 0

  49. nobo pisze:

    no ale to powod do satysfakcji zarowno dla pana, ktory trafnie o tym nieraz pisal, jak i dla tych mediow jak wyborcza, ktore widza w tych sondazach pozytywne wyniki swoich dzialan. tak, spoleczenstwo pokazalo w tym sondazu ze czuje sie niedowartosciowane, ale zupelnie nic nie robi zeby to zmienic. wyborcza nadal jest najpoczytniejszym dziennikiem, a rzad prezentujacy poprawnosc polityczna ma rekordowo wysokie poparcie.

    Dobre 0

  50. lola pisze:

    Co się dziwić jak od polscy politycy z PO, SLD, komentatorzy niby polskich stacji TVN, Polsatu, Gazety Wybiórczej, Polityki i reszty tego chłamu za czasow rządu PiS-u reprezentujacego interesy polskie za zagranicą wypisywali i ogłaszali kalumnie, oszczerstwa, insynuacje o ksenofobię nacjonalizm, szowinizm, antysemityzm na temat rządów PiS-u, ich przywódców, prezydenta L.Kaczyńskiego, a na czele tego stał Wałęsa, Bartoszewski, i cala wierchuszka PO razem z Komorowskim, Tuskiem, Schetyna i reszta. Oszczerstwa, insynuacje i kalumnie rykoszetem odbiły sie na cały naród i dzisiaj sytuacja jest taka jaka jest, a Ministerstwo Spraw Zagranicznych sprzedajnego, nielojalnego Sikorskiego wystraszonego o swój PR i wizerunek nic nie robi aby tę sytuacje, wytworzoną w końcu przez jego kompanów, zmienić.

    „Nasi” przedstawiciele w Brukseli produkowali antypolskie uchwały, a wyksztalciuchy w Polsce cieszyli si, że dowalają Kaczorom.

    Teraz lewackie i lewicowe zachodnie massmedia opluwają Kamińskiego, a poslcy posłowie jak zwykle milczą zamiast z nim się solidaryzować.

    A tutaj ciekawy wpis z bloga posła europejskiego J. Wojciechowskiego, ktory niezle tę cała chryje tłumaczy.

    http://wiadomosci.onet.pl/blogi/januszwojciechowski.blog.onet.pl,386454788,blog.html

    Za antypolonizm winni jesteśmy sami sobie bo nie potrafimy się madrze sprzedać i solidarnie stanąc w obronie naszej narodowej godności bez względu na opcje polityczną, a PO i wymienieni politycy są tego idealnym przykładem.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.