<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: O słuszności postępu</title>
	<atom:link href="http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/05/12/o-slusznosci-postepu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/05/12/o-slusznosci-postepu/</link>
	<description>Les bleus sont là</description>
	<lastBuildDate>Thu, 09 Feb 2012 00:58:47 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: stefan</title>
		<link>http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/05/12/o-slusznosci-postepu/comment-page-4/#comment-73664</link>
		<dc:creator>stefan</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 17 May 2009 00:30:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/05/12/o-slusznosci-postepu/#comment-73664</guid>
		<description>Popyt jest duzy, ale wlasnie dlatego, ze sciaga tam tak wielu przyjezdnych, &quot;narkotykowych turystow&quot;. Gdyby mieli legalne narkotyki u siebie, to i popyt rozlozylby sie rowno.

W stolecznych coffee-shopach &quot;rodowici amsterdamczycy&quot; stanowia mniejszosc

Gdyby za czasow prohibicji w USA, uchylono ja selektywnie np. tylko na obszarze (powiedzmy) stanu Illinois, to rowniez wskazniki pijanstwa na tym terenie bujnelyby sie w gore nieproporcjonalnie ostro

Wybiorcze uchylanie zakazow daje efekt znieksztalcony (troche jak z dowcipem o stopniowej zmianie ruchu na lewostronny - na poczatek, tylko dla ciezarowek).

W kwestii edukacji seksualnej, pelna zgoda.

Nawiasem mowiac warto dodac, ze - wg niedawnych doniesien prasowych - Wielka Brytania bije inne kraje na glowe w kontynentalnej statystyce HIV.

Istnieje tez pod tym wzgledem trwala i wyrazna roznica miedzy Europa Zachodnia i Srodkowa w ogole (na niekorzysc tej pierwszej).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Popyt jest duzy, ale wlasnie dlatego, ze sciaga tam tak wielu przyjezdnych, &#8222;narkotykowych turystow&#8221;. Gdyby mieli legalne narkotyki u siebie, to i popyt rozlozylby sie rowno.</p>
<p>W stolecznych coffee-shopach &#8222;rodowici amsterdamczycy&#8221; stanowia mniejszosc</p>
<p>Gdyby za czasow prohibicji w USA, uchylono ja selektywnie np. tylko na obszarze (powiedzmy) stanu Illinois, to rowniez wskazniki pijanstwa na tym terenie bujnelyby sie w gore nieproporcjonalnie ostro</p>
<p>Wybiorcze uchylanie zakazow daje efekt znieksztalcony (troche jak z dowcipem o stopniowej zmianie ruchu na lewostronny &#8211; na poczatek, tylko dla ciezarowek).</p>
<p>W kwestii edukacji seksualnej, pelna zgoda.</p>
<p>Nawiasem mowiac warto dodac, ze &#8211; wg niedawnych doniesien prasowych &#8211; Wielka Brytania bije inne kraje na glowe w kontynentalnej statystyce HIV.</p>
<p>Istnieje tez pod tym wzgledem trwala i wyrazna roznica miedzy Europa Zachodnia i Srodkowa w ogole (na niekorzysc tej pierwszej).</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-73664" src="http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('73664', 'add', 'blog.rp.pl/ziemkiewicz/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-73664-total" >0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ach co tam, Waldek</title>
		<link>http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/05/12/o-slusznosci-postepu/comment-page-4/#comment-73403</link>
		<dc:creator>Ach co tam, Waldek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 May 2009 22:03:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/05/12/o-slusznosci-postepu/#comment-73403</guid>
		<description>Do p. Jana C.:
Dziekuje za wymiane zdan i podzielenie sie spojrzeniem i przemysleniami. Za ortograficzne potkniecia przepraszam.
Zycze wszystkiego dobrego i pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Do p. Jana C.:<br />
Dziekuje za wymiane zdan i podzielenie sie spojrzeniem i przemysleniami. Za ortograficzne potkniecia przepraszam.<br />
Zycze wszystkiego dobrego i pozdrawiam.</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-73403" src="http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('73403', 'add', 'blog.rp.pl/ziemkiewicz/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-73403-total" >0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jan C.</title>
		<link>http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/05/12/o-slusznosci-postepu/comment-page-4/#comment-73397</link>
		<dc:creator>Jan C.</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 May 2009 21:04:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/05/12/o-slusznosci-postepu/#comment-73397</guid>
		<description>Panie Ach co tam, Waldek z 

15/05/2009 o 20:19 
Bardzo mi sie spodobal panski zwrot ,,uduchowiona cielesnosc,,. O to wlasnie chodzi, o harmonie ciala i ducha, czyli bycie soba,  zachowanie wolnosci od zniewalajacych wplywow zewnerznych, odczuwanie swojej wlasnej ludzkiej tozsamosci, zycie swoim, godnym czlowieka zyciem, zyciem swiadomym realiow i w gotowosci zaplacenia wlasciwej ceny za przyjmowane dobra, z gotowoscia odpowiedzialnego ponoszeni konsekwencji swoich dzialan.  Oczywiscie mysle ze obaj mamy na mysli uduchowienie swojej cielesnosci duchem dobrym, duchem milosci ofiarnej wygledem innych, duchem zywiacym nadzieje milosci wzajemmej. ,,Cielesnosc uduchowieona,, na pewno w relacjach wzajemnych z innymi osobami znajdzie tyle radosci, ze nie uwioda jej zadne narkotyczne namiastki prawdziwego zycia, wiec i ten problem mamy z glowy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Ach co tam, Waldek z </p>
<p>15/05/2009 o 20:19<br />
Bardzo mi sie spodobal panski zwrot ,,uduchowiona cielesnosc,,. O to wlasnie chodzi, o harmonie ciala i ducha, czyli bycie soba,  zachowanie wolnosci od zniewalajacych wplywow zewnerznych, odczuwanie swojej wlasnej ludzkiej tozsamosci, zycie swoim, godnym czlowieka zyciem, zyciem swiadomym realiow i w gotowosci zaplacenia wlasciwej ceny za przyjmowane dobra, z gotowoscia odpowiedzialnego ponoszeni konsekwencji swoich dzialan.  Oczywiscie mysle ze obaj mamy na mysli uduchowienie swojej cielesnosci duchem dobrym, duchem milosci ofiarnej wygledem innych, duchem zywiacym nadzieje milosci wzajemmej. ,,Cielesnosc uduchowieona,, na pewno w relacjach wzajemnych z innymi osobami znajdzie tyle radosci, ze nie uwioda jej zadne narkotyczne namiastki prawdziwego zycia, wiec i ten problem mamy z glowy.</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-73397" src="http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('73397', 'add', 'blog.rp.pl/ziemkiewicz/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-73397-total" >0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ach co tam, Waldek</title>
		<link>http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/05/12/o-slusznosci-postepu/comment-page-4/#comment-73385</link>
		<dc:creator>Ach co tam, Waldek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 May 2009 18:28:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/05/12/o-slusznosci-postepu/#comment-73385</guid>
		<description>Errata: niepohamowany
Sorry.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Errata: niepohamowany<br />
Sorry.</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-73385" src="http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('73385', 'add', 'blog.rp.pl/ziemkiewicz/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-73385-total" >0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ach co tam, Waldek</title>
		<link>http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/05/12/o-slusznosci-postepu/comment-page-4/#comment-73384</link>
		<dc:creator>Ach co tam, Waldek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 May 2009 18:19:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/05/12/o-slusznosci-postepu/#comment-73384</guid>
		<description>Pisze Pan, Panie Janie C., ze &quot;Natura jest brutalna, ale czlowiek ma wladze nad nia zapanowac&quot;. Byc moze. Z pewnoscia nie zawsze i nie calkowicie ale w wielu przypadkach zapewne jest, jak Pan pisze.
Problem jednak w tym, czy ta chec panowania nad natura wychodzi czlowiekowi na dobre. Mysle, ze zycie w zgodzie z natura na dluzsza mete jest duzo zdrowsze. Ale to juz kazdy musi sam rozeznac i zadecydowac. Jezeli ktos naprawde czuje az taka niepochamowana potrzebe ujarzmiania natury zarowno w sobie jak i na zewnatrz - zycze powodzenia i trzymam kciuki, by sie zle nie skonczylo.

&quot;Zapanowac sila ducha, ktory jest silniejszy od materii, od cielesnosci.&quot;
Hm, a moze tak nie duch przeciw cielesnosci tylko uduchowiona cielesnosc? Polecam. Jak sie nie spodoba, zawsze mozna zrezygnowac. Cielesnosc nalezy do natury. Nie widze w niej nic zlego. Oczywiscie, jak ktos nie lubi, to moze jak najbardziej zwalczac i odrzucac. Ale niech jednak te cielesnosc zwalcza w sobie, skoro mu tak przeszkadza. A innym niech nie zakluca ich radosci.

A z narkotykami to mysle, ze nie ma Pan racji. Podejrzewam, ze podobne rzeczy, ktore Pan pisze o &quot;miekkich&quot; narkotykach, takich jak konopie czy mak pisano w czasach prohibicji o alkoholu. I faktycznie, konsumpcja mocnych alkoholi po zlegalizowaniu zapewne wzrosla lecz mimo wszystko zdecydowana wiekszosc ludzi potrafi sobie doskonale sama radzic i wie kiedy i ile pic. A zysk juz nie zapelnia kasy mafijnych tylko zasila budzet panstwa.
Pewnie, ze sa ofiary. Ale w czasach prohibicji ich nie bylo?
A ofiar innych narkotykow nie ma - mimo, ze nielegalne i zabronione?
Lepiej wzorowac sie na samochodach: uczyc ludzi jezdzic zamiast zabraniac uzywania.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pisze Pan, Panie Janie C., ze &#8222;Natura jest brutalna, ale czlowiek ma wladze nad nia zapanowac&#8221;. Byc moze. Z pewnoscia nie zawsze i nie calkowicie ale w wielu przypadkach zapewne jest, jak Pan pisze.<br />
Problem jednak w tym, czy ta chec panowania nad natura wychodzi czlowiekowi na dobre. Mysle, ze zycie w zgodzie z natura na dluzsza mete jest duzo zdrowsze. Ale to juz kazdy musi sam rozeznac i zadecydowac. Jezeli ktos naprawde czuje az taka niepochamowana potrzebe ujarzmiania natury zarowno w sobie jak i na zewnatrz &#8211; zycze powodzenia i trzymam kciuki, by sie zle nie skonczylo.</p>
<p>&#8222;Zapanowac sila ducha, ktory jest silniejszy od materii, od cielesnosci.&#8221;<br />
Hm, a moze tak nie duch przeciw cielesnosci tylko uduchowiona cielesnosc? Polecam. Jak sie nie spodoba, zawsze mozna zrezygnowac. Cielesnosc nalezy do natury. Nie widze w niej nic zlego. Oczywiscie, jak ktos nie lubi, to moze jak najbardziej zwalczac i odrzucac. Ale niech jednak te cielesnosc zwalcza w sobie, skoro mu tak przeszkadza. A innym niech nie zakluca ich radosci.</p>
<p>A z narkotykami to mysle, ze nie ma Pan racji. Podejrzewam, ze podobne rzeczy, ktore Pan pisze o &#8222;miekkich&#8221; narkotykach, takich jak konopie czy mak pisano w czasach prohibicji o alkoholu. I faktycznie, konsumpcja mocnych alkoholi po zlegalizowaniu zapewne wzrosla lecz mimo wszystko zdecydowana wiekszosc ludzi potrafi sobie doskonale sama radzic i wie kiedy i ile pic. A zysk juz nie zapelnia kasy mafijnych tylko zasila budzet panstwa.<br />
Pewnie, ze sa ofiary. Ale w czasach prohibicji ich nie bylo?<br />
A ofiar innych narkotykow nie ma &#8211; mimo, ze nielegalne i zabronione?<br />
Lepiej wzorowac sie na samochodach: uczyc ludzi jezdzic zamiast zabraniac uzywania.</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-73384" src="http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('73384', 'add', 'blog.rp.pl/ziemkiewicz/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-73384-total" >0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Grzegorz</title>
		<link>http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/05/12/o-slusznosci-postepu/comment-page-4/#comment-73381</link>
		<dc:creator>Grzegorz</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 May 2009 17:15:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/05/12/o-slusznosci-postepu/#comment-73381</guid>
		<description>@Sol
&quot;jak na razie wszelacy piewcy owego dobra niczego faktycznie dobrego nie zrobili…
chyba, iz uwazasz za pozytywne dzialania wszelakich totalitaryzmow oraz lewakow…&quot;

1. System prawny - to chyba powinno panu wystarczyc.  Chyba, ze jest pan zwolennikiem bezprawia.
2. System podatkowy - generalnie sluzacy ogolowi.
3. System opieki zdrowotnej - chroni zycie takich jak pan.
4. System religijno-moralny - sluzy ludziom w szerokim wymiarze na plaszczyznie psychologicznej.
5. System oswiaty
6. Wiele, wiele innych.

Jak mniemam nie jest pan wyznawca bezprawia.  Bo jesli jest pan zwolennikiem bezprawia to albo jest pan bandyta albo osoba chora.
Mysle, ze po prostu trywializuje pan temat w sobie tylko wiadomym celu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Sol<br />
&#8222;jak na razie wszelacy piewcy owego dobra niczego faktycznie dobrego nie zrobili…<br />
chyba, iz uwazasz za pozytywne dzialania wszelakich totalitaryzmow oraz lewakow…&#8221;</p>
<p>1. System prawny &#8211; to chyba powinno panu wystarczyc.  Chyba, ze jest pan zwolennikiem bezprawia.<br />
2. System podatkowy &#8211; generalnie sluzacy ogolowi.<br />
3. System opieki zdrowotnej &#8211; chroni zycie takich jak pan.<br />
4. System religijno-moralny &#8211; sluzy ludziom w szerokim wymiarze na plaszczyznie psychologicznej.<br />
5. System oswiaty<br />
6. Wiele, wiele innych.</p>
<p>Jak mniemam nie jest pan wyznawca bezprawia.  Bo jesli jest pan zwolennikiem bezprawia to albo jest pan bandyta albo osoba chora.<br />
Mysle, ze po prostu trywializuje pan temat w sobie tylko wiadomym celu.</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-73381" src="http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('73381', 'add', 'blog.rp.pl/ziemkiewicz/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-73381-total" >0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Grzegorz</title>
		<link>http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/05/12/o-slusznosci-postepu/comment-page-4/#comment-73380</link>
		<dc:creator>Grzegorz</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 May 2009 17:07:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/05/12/o-slusznosci-postepu/#comment-73380</guid>
		<description>@Sol
&quot;czy aby wszystkie te zjawiska sa takie grozne i nalezy je “dla dobra ogolu” tepic? moim skromnym zdaniem, gdyby np. narkotyki byly legalne po prostu pewna czesc ogolu zacpalaby sie na smierc, tym samym oczyszczajac spoleczenosc ze swojej obecnosci, jak i patologii&quot;

Owszem, te zjawiska sa grozne, przede wszystkim dla ludzi o nieuksztaltowanym charakterze i osobowosci.  Czlowiek dorosly marnujacy swoje zycie za swoje pieniadze nie jest tym samym problemem co czlowiek marnujacy swoje zycie za CUDZE pieniadze, bedacy na CUDZYM utrzymaniu.  Konkretnie chodzi mi o ludzi mlodych, dzieci.  Osobna sprawa sa efekty uboczne marnowania sobie zycia.
Ostatnio moj szwagier operowal wieznia, chodzilo o operacje na sercu.  Polemizowalismy wowczas na temat czy warto aby spoleczne pieniadze byly wydawane na ratowanie zycia wiezniowi.  Podobnie ma sie rzecz z narkomnami, chorymi na choroby weneryczne ze wzgledu na korzystanie z prostytucji, itp, itd. 
Prosze odpowiedziec sobie na pytanie ILE TO KOSZTUJE a potem mowic, ze te zjawiska nie sa niebezpieczne.

Ze wzgledu na ograniczone mozliwosci polemiki na bloglu koncze, nie wiem nawet czy uda sie panu przeczytac moja wypowiedz.  
Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Sol<br />
&#8222;czy aby wszystkie te zjawiska sa takie grozne i nalezy je “dla dobra ogolu” tepic? moim skromnym zdaniem, gdyby np. narkotyki byly legalne po prostu pewna czesc ogolu zacpalaby sie na smierc, tym samym oczyszczajac spoleczenosc ze swojej obecnosci, jak i patologii&#8221;</p>
<p>Owszem, te zjawiska sa grozne, przede wszystkim dla ludzi o nieuksztaltowanym charakterze i osobowosci.  Czlowiek dorosly marnujacy swoje zycie za swoje pieniadze nie jest tym samym problemem co czlowiek marnujacy swoje zycie za CUDZE pieniadze, bedacy na CUDZYM utrzymaniu.  Konkretnie chodzi mi o ludzi mlodych, dzieci.  Osobna sprawa sa efekty uboczne marnowania sobie zycia.<br />
Ostatnio moj szwagier operowal wieznia, chodzilo o operacje na sercu.  Polemizowalismy wowczas na temat czy warto aby spoleczne pieniadze byly wydawane na ratowanie zycia wiezniowi.  Podobnie ma sie rzecz z narkomnami, chorymi na choroby weneryczne ze wzgledu na korzystanie z prostytucji, itp, itd.<br />
Prosze odpowiedziec sobie na pytanie ILE TO KOSZTUJE a potem mowic, ze te zjawiska nie sa niebezpieczne.</p>
<p>Ze wzgledu na ograniczone mozliwosci polemiki na bloglu koncze, nie wiem nawet czy uda sie panu przeczytac moja wypowiedz.<br />
Pozdrawiam.</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-73380" src="http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('73380', 'add', 'blog.rp.pl/ziemkiewicz/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-73380-total" >0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jan C.</title>
		<link>http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/05/12/o-slusznosci-postepu/comment-page-4/#comment-73378</link>
		<dc:creator>Jan C.</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 May 2009 16:50:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/05/12/o-slusznosci-postepu/#comment-73378</guid>
		<description>Panie Ach co tam, Waldek z 

15/05/2009 o 15:23 
Pisze pan ,,prawa natury sa czesto brutalne a my, ludzie, rzadzimy sie juz od dawna prawami, ktore sa podyktowane nasza refleksja a nie obserwacja natury,,. Natura to nie tylko to co na zewnatrz nas, ale i wewnatrz. Natura jest brutalna, ale czlowiek ma wladze nad nia zapanowac. Zapanowac sila ducha, ktory jest silniejszy od materii, od cielesnosci. Duch to nieodlaczny element natury czlowieka. Trzymajac sie natury nie bladzimy, odstepujac od niej slabniemy, podazamy za wirtualizujacymi nas uludami, albo ulegamy zezwierzeceniu, bo ktos nam wrogi wmowi nam, ze to nasze prawo. W rezultacie nie dojrzewamy nawet do pelnienia podstawowych funkcji spolecznych, stajemy sie niezdolnym do przetrwania, moze ofiarami tych, ktorzy od dawna przygotowuja sie do wyskoczenia z rozpedzonego w strone przepasci pociagu, ktorym jedziemy. Drugi powazny problem, ktory pan zasygnalizowal, to wniosek o legalizacje ,,miekkich narkotykow,, motywowany tym, ze  ,,  mafiom zabilibysmy takim zezwoleniem niemalego cwieka,, . Nic bardziej mylnego. Z przemoca i terrorem nie walczy sie wychodzac im naprzeciw. Skonsumuja, ,,obetra gebe, i poprosza o wiecej,,.  Jedno, co im moze zabic cwieka, to brak zapotrzebowania na ich uslugii, nie uleganie ich zastraszeniu - trzymanie sie ,,wyzszych racji,, w imie sprawiedliwosci, czy  moralnosci, etyki, godnosci czlowieczenstwa. Tylko tam ich macki nie siegaja, bo prawo i wladze korumpuja coraz skuteczniej, gdyz opanowali wiekszosc mediow i potrafia narzucac kanony poprawnosci politycznej jakie im sie tylko zamarza. To zas wymaga naszej koncentracji nie na ,,walkach,, , nie na zakazach, ale na profilaktyce, na stawaniu mocno na ziemi, odroznianiu wrogow i przyjaciol, wojny i pokoju, informacji i propagandy, opieraniu sie o prawde i odkrywaniu madrosci natury.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Ach co tam, Waldek z </p>
<p>15/05/2009 o 15:23<br />
Pisze pan ,,prawa natury sa czesto brutalne a my, ludzie, rzadzimy sie juz od dawna prawami, ktore sa podyktowane nasza refleksja a nie obserwacja natury,,. Natura to nie tylko to co na zewnatrz nas, ale i wewnatrz. Natura jest brutalna, ale czlowiek ma wladze nad nia zapanowac. Zapanowac sila ducha, ktory jest silniejszy od materii, od cielesnosci. Duch to nieodlaczny element natury czlowieka. Trzymajac sie natury nie bladzimy, odstepujac od niej slabniemy, podazamy za wirtualizujacymi nas uludami, albo ulegamy zezwierzeceniu, bo ktos nam wrogi wmowi nam, ze to nasze prawo. W rezultacie nie dojrzewamy nawet do pelnienia podstawowych funkcji spolecznych, stajemy sie niezdolnym do przetrwania, moze ofiarami tych, ktorzy od dawna przygotowuja sie do wyskoczenia z rozpedzonego w strone przepasci pociagu, ktorym jedziemy. Drugi powazny problem, ktory pan zasygnalizowal, to wniosek o legalizacje ,,miekkich narkotykow,, motywowany tym, ze  ,,  mafiom zabilibysmy takim zezwoleniem niemalego cwieka,, . Nic bardziej mylnego. Z przemoca i terrorem nie walczy sie wychodzac im naprzeciw. Skonsumuja, ,,obetra gebe, i poprosza o wiecej,,.  Jedno, co im moze zabic cwieka, to brak zapotrzebowania na ich uslugii, nie uleganie ich zastraszeniu &#8211; trzymanie sie ,,wyzszych racji,, w imie sprawiedliwosci, czy  moralnosci, etyki, godnosci czlowieczenstwa. Tylko tam ich macki nie siegaja, bo prawo i wladze korumpuja coraz skuteczniej, gdyz opanowali wiekszosc mediow i potrafia narzucac kanony poprawnosci politycznej jakie im sie tylko zamarza. To zas wymaga naszej koncentracji nie na ,,walkach,, , nie na zakazach, ale na profilaktyce, na stawaniu mocno na ziemi, odroznianiu wrogow i przyjaciol, wojny i pokoju, informacji i propagandy, opieraniu sie o prawde i odkrywaniu madrosci natury.</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-73378" src="http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('73378', 'add', 'blog.rp.pl/ziemkiewicz/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-73378-total" >0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ach co tam, Waldek</title>
		<link>http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/05/12/o-slusznosci-postepu/comment-page-4/#comment-73365</link>
		<dc:creator>Ach co tam, Waldek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 May 2009 13:23:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/05/12/o-slusznosci-postepu/#comment-73365</guid>
		<description>Tak, to prawda, Panie Janie C., Pana odniesienie do praw Bozych nie ma znamion fanatyzmu. I to sie Panu chwali. Lecz podejmujac temat prawa odnosilem sie do plaszczyzny naszej ludzkiej jurysdykcji. Bo taki wlasnie jest kontekst Ziemkiewiczowego artykulu. Chodzi o zalegalizowanie albo zabronienie zazywania &quot;miekkich&quot; dragow czy tez tolerowanie faktu, ze nastolatkowie uprawiaja seks. Mozna oczywiscie spojrzenie rozszerzyc i rozwazac &quot;prawo Boze&quot; w odniesieniu do &quot;praw natury&quot;. Jednak nie sadze, ze moglibysmy wtedy na takiej plaszczyznie zmierzyc sie z trudnosciami niesionymi przez ten temat. Bo prawa natury sa czesto brutalne a my, ludzie, rzadzimy sie juz od dawna prawami, ktore sa podyktowane nasza refleksja a nie obserwacja natury.

Odnoszenie sie do &quot;prawa Bozego&quot; w momencie, gdy poruszamy sie na plaszczyznie jurysdykcji i formulujemy zasady postepowania jest w moich oczach bardzo problematyczne. Dlaczego to akurat Pan, a nie np. ja, ma niby byc autoryzowany do formulowania postulatow w imieniu Boga? Bo Pan jest duchownym a ja nie? I to niby ma juz wystarczyc? Zakladam oczywiscie, ze tak nie jest, lecz niczego to nie zmienia. Kimkolwiek by Pan byl, jest Pan &quot;tylko&quot; czlowiekiem. Ze mna nie inaczej.

Nikt nie ma mandatu reprezentowania lub wrecz zastepowania Boga. Kazde wypowiadanie sie w imieniu Boga bylo, jest i bedzie zaledwie uzurpacja. Kazde upowaznienie w jakiejkolwiek formie zostalo zawsze wystawione przez ludzi. I zeby bylo smieszniej: przez samych zainteresowanych.

A wracajac do tematu, mysle, ze pozwolenie na palenie trawki i zalagodzenie zakazow korzystania z narkotykow oczywiscie nie rozwiaze problemow nalogow i uzaleznien. Ale zakazy tych problemow rowniez nie sa w stanie rozwiazac. Z tym problemem zawsze bedziemy sie borykac.
A mafiom zabilibysmy takim zezwoleniem niemalego cwieka.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak, to prawda, Panie Janie C., Pana odniesienie do praw Bozych nie ma znamion fanatyzmu. I to sie Panu chwali. Lecz podejmujac temat prawa odnosilem sie do plaszczyzny naszej ludzkiej jurysdykcji. Bo taki wlasnie jest kontekst Ziemkiewiczowego artykulu. Chodzi o zalegalizowanie albo zabronienie zazywania &#8222;miekkich&#8221; dragow czy tez tolerowanie faktu, ze nastolatkowie uprawiaja seks. Mozna oczywiscie spojrzenie rozszerzyc i rozwazac &#8222;prawo Boze&#8221; w odniesieniu do &#8222;praw natury&#8221;. Jednak nie sadze, ze moglibysmy wtedy na takiej plaszczyznie zmierzyc sie z trudnosciami niesionymi przez ten temat. Bo prawa natury sa czesto brutalne a my, ludzie, rzadzimy sie juz od dawna prawami, ktore sa podyktowane nasza refleksja a nie obserwacja natury.</p>
<p>Odnoszenie sie do &#8222;prawa Bozego&#8221; w momencie, gdy poruszamy sie na plaszczyznie jurysdykcji i formulujemy zasady postepowania jest w moich oczach bardzo problematyczne. Dlaczego to akurat Pan, a nie np. ja, ma niby byc autoryzowany do formulowania postulatow w imieniu Boga? Bo Pan jest duchownym a ja nie? I to niby ma juz wystarczyc? Zakladam oczywiscie, ze tak nie jest, lecz niczego to nie zmienia. Kimkolwiek by Pan byl, jest Pan &#8222;tylko&#8221; czlowiekiem. Ze mna nie inaczej.</p>
<p>Nikt nie ma mandatu reprezentowania lub wrecz zastepowania Boga. Kazde wypowiadanie sie w imieniu Boga bylo, jest i bedzie zaledwie uzurpacja. Kazde upowaznienie w jakiejkolwiek formie zostalo zawsze wystawione przez ludzi. I zeby bylo smieszniej: przez samych zainteresowanych.</p>
<p>A wracajac do tematu, mysle, ze pozwolenie na palenie trawki i zalagodzenie zakazow korzystania z narkotykow oczywiscie nie rozwiaze problemow nalogow i uzaleznien. Ale zakazy tych problemow rowniez nie sa w stanie rozwiazac. Z tym problemem zawsze bedziemy sie borykac.<br />
A mafiom zabilibysmy takim zezwoleniem niemalego cwieka.</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-73365" src="http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('73365', 'add', 'blog.rp.pl/ziemkiewicz/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-73365-total" >0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jan C.</title>
		<link>http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/05/12/o-slusznosci-postepu/comment-page-4/#comment-73352</link>
		<dc:creator>Jan C.</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 May 2009 10:14:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/05/12/o-slusznosci-postepu/#comment-73352</guid>
		<description>Panie Ach co tam, Waldek 

15/05/2009 o 09:20 . Moje zestawienie ,,sprawiedliwosci ludzkiej,, na rowni z ,,prawem Bozym,, , a moralnosci, istoty czlowieczenstwa,, ze sprawedliwoscia Boza,,, a takze (w innym miejscu ,,to co najlepsze w czlowieku,, z tym co ,,juz jest Bogiem,, . nie mialo ,,bron Boze,, znamion fanatyzmu uprawniajacego do zamykania dyskusji, a przeciwnie, chodzlo mi o nadanie dyskusji nowych horyzontow zmierzajacych przede wszystkim do ujednolicenia definicji prawa ,wladzy, sprawiedliwosci czlowieczenstwa i moralnosci, o ustalenie ich niepodwazalnej hierarchii wartosci, bez ktorej bedziemy skazani na niekonczace sie walki z wrogami wewnetrznymi i przegrane z zewnetrznymi. Rowniez stwierdzenie ,,prawo jest prawem,, wcale nie jest takie oczywiste. Jest prawo stanowione z poziomu wladzy i jest to prawo czysto ludzkie, zmieniajace sie wraz ze zmiana wladzy, ale jest i prawo wyzszego rzedu wynikajace ze sprawiedliwosci, ktora mozna tez nazywac ,,istota natury,, czy ,,prawem Bozym,, , w zaleznosci od nazwania tej ,,wartosci wyzszego rzedu,, , ,,Kreatora prawa powszechnie obowiazujacego,, stanowiacego uczciwe ramy wszelkich ludzkich praw. Na koniec o ,,bezdyskusyjnosci,,. O ile prawa dyktatorskie sa bezdyskusyjne, to Boze takimi nie sa. Czlowiek zachowuje wolna wole, zawsze moze sie odwolac do milosierdzia Bozego, a modlitwa, zwlaszcza wstawiennicza, motywowana miloscia, moze sie przyczyniac do zmiany planow Bozych.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Ach co tam, Waldek </p>
<p>15/05/2009 o 09:20 . Moje zestawienie ,,sprawiedliwosci ludzkiej,, na rowni z ,,prawem Bozym,, , a moralnosci, istoty czlowieczenstwa,, ze sprawedliwoscia Boza,,, a takze (w innym miejscu ,,to co najlepsze w czlowieku,, z tym co ,,juz jest Bogiem,, . nie mialo ,,bron Boze,, znamion fanatyzmu uprawniajacego do zamykania dyskusji, a przeciwnie, chodzlo mi o nadanie dyskusji nowych horyzontow zmierzajacych przede wszystkim do ujednolicenia definicji prawa ,wladzy, sprawiedliwosci czlowieczenstwa i moralnosci, o ustalenie ich niepodwazalnej hierarchii wartosci, bez ktorej bedziemy skazani na niekonczace sie walki z wrogami wewnetrznymi i przegrane z zewnetrznymi. Rowniez stwierdzenie ,,prawo jest prawem,, wcale nie jest takie oczywiste. Jest prawo stanowione z poziomu wladzy i jest to prawo czysto ludzkie, zmieniajace sie wraz ze zmiana wladzy, ale jest i prawo wyzszego rzedu wynikajace ze sprawiedliwosci, ktora mozna tez nazywac ,,istota natury,, czy ,,prawem Bozym,, , w zaleznosci od nazwania tej ,,wartosci wyzszego rzedu,, , ,,Kreatora prawa powszechnie obowiazujacego,, stanowiacego uczciwe ramy wszelkich ludzkich praw. Na koniec o ,,bezdyskusyjnosci,,. O ile prawa dyktatorskie sa bezdyskusyjne, to Boze takimi nie sa. Czlowiek zachowuje wolna wole, zawsze moze sie odwolac do milosierdzia Bozego, a modlitwa, zwlaszcza wstawiennicza, motywowana miloscia, moze sie przyczyniac do zmiany planow Bozych.</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-73352" src="http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('73352', 'add', 'blog.rp.pl/ziemkiewicz/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-73352-total" >0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

