O słuszności postępu

Jak to mówił Kisiel o socjalizmie? Że bohatersko zwalcza problemy, które sam stworzył? Myśl ta wprawdzie dotyczyła socjalizmu w wydaniu sowieckim, bo ten akurat miał autor przed oczami, ale postęp zawsze wygląda mniej więcej tak samo, bez względu na szerokość geograficzną. Opisana niedawno holenderska walka o ograniczenie dostępu do sklepików z „miękkimi” narkotykami to tylko jeden z wielu przykładów.

Owe sklepiki, które dla ograniczenia przyjezdnej klienteli pracowicie zamienia się dziś w zamknięte kluby z kartą wstępu, miały wszak problemy z narkotykami rozwiązać. Legalizacja narkotyków „miękkich” miała zmniejszyć popyt na „twarde”.

Co prawda policyjne statystyki pokazują, że popyt ten poważnie wzrósł, a „legalne” palarnie obrosły potężną jak nigdy czarnorynkową infrastrukturą, zapewniającą ich klientom „coś mocniejszego”, ale wszyscy uparcie twierdzą, że idea jest słuszna, tylko trzeba popracować nad szczegółami.

Policyjne statystyki mają się też nijak do zapowiedzi, jakie towarzyszyły innemu sztandarowemu pomysłowi postępowców – legalizacji prostytucji. W krajach, które to w mniejszym czy większym stopniu uczyniły, patologie z nią związane – na czele z handlem kobietami – jakoś bynajmniej nie zmalały. Przeciwnie, nasilają się, i to proporcjonalnie do stopnia legalizacji.

Nie skruszyło to wiary, że idea słuszna. Podobnie jak słuszna jest idea, że oświata seksualna plus łatwy dostęp do antykoncepcji oznacza mniej nastolatek w ciąży. Znów twarde liczby pokazują coś dokładnie odwrotnego – czy to w USA, czy w Anglii, czy gdziekolwiek. Ale żelaznej czy raczej betonowej wiary w słuszność idei to nie zmieni. Są bowiem takie idee, które są zawsze słuszne, dlatego że po prostu są słuszne.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(172) Komentarzy do “O słuszności postępu”

    -
  1. lesk pisze:

    A może tak pomyśleć o konsekwencjach swoich czynów?

    Jeśli używam narkotyków, to stwarzam na nie popyt, to napędzam całą przestępczą, mafijną machinę, to odpowiadam w pewnym stopniu za to, co dzieje się choćby w Meksyku.

    Jeśli korzystam z usług agencji towarzyskiej to stwarzam popyt, to w jakimś stopniu odpowiadam za handel kobietami, za całe zło związane z bandycką działalnością na tym polu.

    Dobre 0

  2. Mariusz pisze:

    Co do argumentacji postępactwa to zgoda; oni tak mają, że musi być ich na wierzchu. Ale w tej konkretnej sprawie pozostaje inna kwestia. Jakim prawem dorośli ludzie mogą coś zakazywać innym dorosłym ludziom, którzy chcą sobie np. zaszkodzić. Czy mają się za lepszych od Boga, który nigdy wolnej woli nie odbiera człowiekowi. Jak pozwalamy na takie decyzje to nie dziwmy się następnym. Pewnie następnie będzie tytoń, hamburgery, chipsy, coca-cola, itp. I proszę bez socjalistycznych bredni o tym, że społeczeństwo ponosi koszty. Owszem socjalistyczne społeczeństwo ponosi, ale normalne nie!

    Dobre 0

  3. kuba pisze:

    No i ? Jakie znaczenie dla mojej wolności maja statystyki o ile spozycie wzrosło czy zmalało ? Jako człowiek powinienem miec prawo do decydowania o tym co pale czy jem. Chcącemu nie dzieje się krzywda !

    Dobre 0

  4. Gosc pisze:

    Pozdrowienia Panu, Panie Rafale i niektorym Czytelnikom,
    Nie na temat, prosze wybaczyc. Chcialbym Panu, Panie Rafale pogratulowac odwagi za wyrazy poparcia dla p. Sakiewicza w sprawie „Gazety Polskiej”, o zaangazowaniu w sprawe budowy spoleczenstwa obywatelskiego nie wspominajac.
    Z powazaniem
    Czytelnik

    Dobre 0

  5. stanko z W. pisze:

    O słuszności tez „O słuszności postępu” p. Ziemkiewicza świadczy – jako jeden z multum przykładów – skandal w Belgii opisany przez p. Szymaniaka w tymże wydaniu „Rp”.
    Zaiste, niezmierzona jest arogancja belgijskiej „postępówki” – gwiazdeczki medialnej, która nie tylko bezczelnie nadużyła wolności słowa w swym tygodniku ilustrowanym plugawiąc symbol religii zaróno duchowo, jak i fizycznie, ale już szczytem tej bezczelności są późniejsze ich komentarze w odpowiedzi na supertolerancyjny list-protest biskupów belgijskich. W gruncie rzeczy są to tchórzliwe kreatury, bo mają pewność, że żaden nabożny chrześcijanin nie dokona na nich linchu.
    (Ale, tzw. postępowców muszę przeprosić za nazwanie tamtych belgijskich supercynicznych i bezczelnych $/eurorobów tym raczej zaszczytnym terminem).

    Dobre 0

  6. andi pisze:

    Jak to mówił Kisiel o socjalizmie? Że bohatersko zwalcza problemy, które sam stworzył? Dotyczy tak samo PiS.

    Dobre 0

  7. Fuchs pisze:

    Podpisuję się pod tym co pan napisał,”twardość” i ‘niezmienność’ tych teorii wynika z chęci demoralizacji społeczeństwa i pod tym kontem na to trzeba spojrzeć. „Starsi bracia w wierze” mają napisane w „książce” aby rządzić gojem to goi musi mieć „wódkę, kurwę i ateizm” i stąd promowanie wszelkich dewiacji i „popapraństwa”.Pozdrawiam

    Dobre 0

  8. R.H. pisze:

    Zachwyca mnie uczestnik forum o ps „aba”. Mistrz jednozdaniowych bezsensownych „wpluć”. A może to ja nie potrafię doszukać się jakiejś „głębi” czy drugiego dna ?
    Natomiast poważnie. Autor ma racje i Kisiel jest trafnie przytoczony z okresu „dyktatury ciemniaków”. Brakuje mi natomiast czegoś co trzymało mnie i moich kolegów z czasów walki z „ideami” prlu (wymawiaj jak splunięcie-Herbert) – jasnego wskazania cymbałów .
    Moja i przyjaciół z tamtych czasów frustracja polega na tym,co najtrafniej określił mój sąsiad – „panie dawniej sprawa była jasna , byliśmy MY i ONI. Teraz się pomieszało i nawet nie wiadomo komu dać w mordę”. Tu akurat się nieco różnimy bo te „mordy” są mi znane !
    Pozdrawiam Autora

    Dobre 0

  9. RYSA pisze:

    Edukacja i wychowanie. Widać, że są tacy którzy nie widzą różnicy. Można pianistę nauczyć mechanicznie grać na fortepianie i będzie grał. Tyle, że w dzisiejszych czasach można również stworzyć robota, który będzie grał identycznie, ale czy robotowi można przekazać duszę pianisty?

    Podobnie jest z edukacją i wychowaniem seksualnym. Czy wystarczy człowiekowi znajomość anatomii swojej i płci przeciwnej, najróżniejszych technik odbywania stosunków płciowych, sposobów zabezpieczania się przed niechcianą ciążą lub chorobami? Pewnie są tacy którym to wystarczy – jeśli chcą być tylko pianistą bez duszy sprawnie władającym swoim narządem, który ma służyć do zaspokajania swojego i partnerki pożądania. Jak zwierzęciu. Czy człowiek w tej materii nie powinien różnic się od zwierząt?

    Jeśli zatem edukacja ma społeczeństwo ustrzec przed niechcianymi ciążami i chorobami to dlaczego jeśli ma być tak dobrze to dlaczego jest tak źle? A może jest tak, że edukacja jest mało skuteczna, bo im więcej się człowiek edukuje tym bardziej jest nierozumny, bo nie używa tego wyedukowanego rozumu. Gdyby oprócz edukacji w procesie wychowania przekazano mu wartości kiedyś uznawane a i dziś również przez wielu za podstawy ludzkiej egzystencji, wówczas młody chłopak, młoda dziewczyna nie postrzegali by swojego rówieśnika jako obiekt, który służy w pierwszym rzędzie zaspokajaniu popędu płciowego. Nie wystarczy wiedzieć jak, trzeba wiedzieć po co.

    Dobre 0

  10. Heldbaum pisze:

    Panie Redaktorze,
    Najczęściej się z Panem zgadzam ale tym razem nie.
    Są statystyki i statystyki to raz.
    Dwa, holenderska policja jest za legalizcją i wiele innych (np. walijska też) – wolą przeznaczać zasoby na poważniejsze incydenty niż okazjonalny palacz marichuany.
    Trzy, jest Pan wyznawcą teorii eskalacji (od trawki do strzykawki) – a przeciez nawet Pan Peremier heroiny nie bierze, mimo kontaktów z zieloną śmiercią.
    I na koniec przykłąd z życią wzięty – policja łapie w Katowicach bodajże, młodziana z dwoma (!) skrętami. Dwa = hurt, tą ilością może naćpać się całe przedszkole. Zarzuca mu handel, wtrąca do aresztu na 3 miesiące – osiemnastolatek ma teraz piętno kryminalisty. Lew Rywin tymczasem aresztowany nie był.
    Panie Redaktorze, prawo karne nie powinno karać za czyny, które nie szkodzą innym. Podobnie jak nie karze się za palenie papierosów, picie wódki czy nawet próby samobójcze.
    Holendrzy zatrzymali się w połowie drogi – sa kofiszopy, ale teoretycznie, nie wiadomo gdzie one mają się zaoptrywać. Dlatego pojawia się mafia. Jest popyt – jest podaż, prohibicja w USA to udowodniła.
    Wreszcie, cena narkotyków w Polsce, mimo zaostrzenia prawa, nie tylko nie rośnie, ale wręcz spada, podobnie dostępność. Coś jest nie tak.
    Odysłam do lektury „The Economist”, zdaje się, że ceni Pan Redaktor ten tygodniik, znajdzie Pan tam wiele ciekawych artykułów na poruszany temat.
    Łącze wyrazy szacunku!

    Dobre 0

  11. Jan C. pisze:

    ,,Są bowiem takie idee, które są zawsze słuszne, dlatego że po prostu są słuszne,,. Mozna nawet powiedziec, ze kazda idea jest ,,po prostu sluszna,, , bo za kazda bez wyjatku stoi grupa interesu. Problem jest tylko w tym, na ile poprawna politycznie jest owa ,,grupa interesu,, , na ile skutecznie potrafi narzucic swoj ,,dyktat poprawnosci,,. W tej chwili najlepsze interesy robi sie na upadku moralnym ludzkiej cywilizacji, na wszelkich formach ,,uprawnionej,, samozaglady, ze nawet nie ma potrzeby udowadniania slusznosci czegokolwiek – starczy poprawnosc polityczna, bo to jej tworcy kreuja definicje postepu, nawet daja gwarancje ,,jedynej slusznosci,,.

    Dobre 0

  12. Anonim pisze:

    wuuj Pisze:
    13/05/2009 o 01:24
    Ech, gdzie ten dawny RAZ z UPR? Chcacemu nie dzieje sie krzywda. WSZYSTKIE narkotyki powinny byc legalne. No i oczywiscie nawet 1 grosz z kieszeni podatnika nie powinien byc wydawany na odwyki i detoksy narkomanow. Chca narkotykow? Niech potem placa z wlasnej kieszeni.
    ***
    Tu wuuj ma chyba rację…
    Jednak to placeni z wlasnej kieszeni jest co nieco utrudnione jednak… Skad delektujący sie nirwaną narkoman ma wziąć kasę na ciąg dalszy.
    * I dlaczego szanowny Redaktor tak alergicznie reaguje na słowo Łysiak… ?, cenzurując wypowiedzi blogowiczow. A propo czegoś tam.

    Dobre 0

  13. Borowy pisze:

    Postęp jest jak paraliż: najpierw jest półparaliż, a potem całkowity paraliż.

    Dobre 0

  14. Borowy pisze:

    No to mamy postęp w swojej krasie. Potęguję problemy, które rzekomo miał zwalczać.

    Dobre 0

  15. zetjot pisze:

    do „Rafała z Poznania”

    Wprost uwielbiam takie kawałki jak w pańskim wpisie. Masochista jestem czy co? Np. ten o” zacofaniu”. Lubię także takie o „średniowieczu” ale o tym pan zapomniał. Podoba mi się też wzmianka o ” waszej wierze”. A pan to nie wierzy w to co pan pisze ? Rzeczywiście trudno wierzyć w takie politpoprawnościowe hasła i stereotypy.

    Dobre 0

  16. xxx pisze:

    Nie – no jasne ze Pan RAZ wie co sie w Holandii dzieje z narkotykami ;-)
    Wedlug mojej mamy w Holandii starych ludzi morduja „w TV mowili”….
    Jezeli sie na czyms nie znam to nie zabieram na ten temat glosu.
    Zeby zrozumiec temat miekkich narkotykow trzeba rozumiec mentalnosc holendrow – a nie jest to bynajmniej mentalnosc Pani Dulskiej niestety.
    A tak a propos to w NL ludzie zyja tak dobrze ze do nieba nie chce im sie isc – ;-) tu mieli swoje niebo….

    Dobre 0

  17. ignorant pisze:

    Panie Rafale,

    Rzadko mi się to zdarza ale się nie zgadzam. Prawdą jest że ja muszę ze swoich podatków płacić za detox innych ale … to nie jest argument za nielegalnością narkotyków tylko za zniesieniem państwowej służby zdrowia i niech każdy sobie sam funduje ubezpieczenie zdrowotne lub wprost płacić za usługi.

    Jestem za dostępnością narkotyków (chociaż sam nigdy nie zażywałem i nie mam zamiaru) dlatego, że jest to naruszenie prostej zasady swobodnego decydowania o swoim życiu/ciele. Jak ktoś zażywa narkotyki to szkodzi tylko sobie samemu – ja nie mam prawa mu tego zabronić (i Pan też). A co do tragicznych skutków legalności miękkich narkotyków … akurat policja Holenderska twierdzi coś innego
    http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article297819/Marihuana_w_Polsce_powinna_byc_legalna.html

    Dobre 0

  18. Andrzej. pl pisze:

    Jak duzo jest roznych kretaczy, nawet na tym forum dyskusyjnym. Jak duzo baranow ktorzy zamiast logicznego mysleniai opartego na obserwacji zycia codziennego usiluja w zawilych kombinacjach bronic utopijnych racji. Redaktorze doskonale opisuje i analizuje pan rzeczywistosc, bardzo zazdroszcza co poniektorzy mniej utalentowani pyskacze.

    Dobre 0

  19. Grim Sfirkow pisze:

    Problemem, z którym wzmagają się społeczeństwa, typu holenderskiego jest wiara w rozum. Konkretnie, w to, że ludzie posługują się rozumem, że są racjonalni. Tymczasem doświadczenie mówi coś dokładnie odwrotnego. Ludzie są ułomni, nie idą za głosem rozsądku, tylko za popędami. Np. sprawa edukacji seksualnej: jeden z drugim edukator wyobraża sobie, że jak nastolatce/nastolatkowi wytłumaczy, że seks nie jest tabu, że można się zabezpieczyć i że najlepiej nie zachodzić teraz w ciąże, że można złapać HIV, to że oni go zrozumieją. A oni słyszą od niego coś innego: seks jest w porzo i skoro o tym ze mną rozmawiają, to oznacza, że mogę się w to bawić. Skoro nie uczy się ich ani tego że mają być odpowiedzialni, a nawet jesli, to tego wymagania nie podpiera się żadną sankcją- ani karną, ani religijną, ani obyczajową, to dlaczego oni mają się powstrzymywać, zapobiegać, zabezpieczać? Przecież najwyżej będzie bezpłatny zabieg albo pigułka wczesnoporonna i po problemie, sam pan edukator seksualny tak powiedział…

    Dobre 0

  20. Dr. Wal pisze:

    Sz.P. Muleq
    A w którymż to momencie redaktor RAZ interpretuje „ten proces jako objaw socjalizmu”? Wg mnie Redaktor wskazał tylko pewną paralelność do zjawiska zdefiniowanego przez Kisiela.

    Dobre 0

  21. RYSA pisze:

    @zXC
    Mniej teologii a więcej rozumu wolny człowieku.

    Dobre 0

  22. ABK pisze:

    Zrozumialam pana Ziemkiewicza calkiem inaczej, anizeli Rafal z Poznania i kilku innych. Mozna wprowadzic zakazy, nakazy, ulatwiac dostep do miekkich narkotykow lub prostytucji ale one nie rozwiazuja problemow. Zycie toczy sie innymi drogami. Oczywiscie, ze wzrosl handel ludzmi w Europie. Przedtem gdy prostytucja byla zakazana cale srodowiska z czerwonego milieu byly inwigilowane. Teraz dzialaja legalnie. Dawne prostytutki i starych wlascicieli domow publicznych z Hamburga zastapily mafie z Albanii, Wloch, Turcji. Krwawe rozgrywki mafijne, poprzednio malo znane, juz nikogo nie dziwia. Mafia zmusza do prostytucji porwane na wschodzie mlode kobiety, niezle na tym zarabiajac. Policja moze wkroczyc na ich prywatny teren tylko w razie wiedzy o naruszeniu prawa. Porwane, gwalcone kobiety sa zastraszane. W obawie o wlasne zycie lub rodzin na wschodzie rzadko decyduja sie na wniesienie oskarzenia. Klienci tychze domow tez nie maja szczegolnej ochoty do mieszania sie w sprawy mafii.
    Dostep do srodkow antykoncypcyjnych nie rozwiazuje wszystkich problemow. Wazna jest dostepna dla mlodych ludzi cena i ich rozsadek, ktorego nie da sie niczym zastapic.
    Dostep do narkotykow jest juz powszechny. Dilerzy sprzedaja je nawet na terenach szkolnych. Uczniowie nie pojda kupic drogiej marychy do zamknietego klubu. Nabeda tansze, gorsze narkotyki tam gdzie im sie je oferuje.
    Nie ma tez zadnego dowodu, ze dostep do miekkich narkotykow zmniejsza popytu na narkotyki twarde, bo liczby z rynku narkotykowego nigdy nie zostana poznane.
    Pies jest gdzies indziej pogrzebany. Tak tez sadzi pan Ziemkiewicz.

    Dobre 0

  23. Klątwiusz pisze:

    misz Pisze:
    Każdy się może czasem pomylić. Na szczęście, panu Rafałowi zdarza się to bardzo rzadko. Czekam na następne przemyślenia.
    ===
    Buhahaha

    sens to by to miało, gdyby brzmiało:
    „Każdy się może czasem pomylić. Za to panu Rafałowi zdarza się to bardzo często”.

    Dobre 0

  24. Ramirez pisze:

    @Wielebny: Co to znaczy „damy ludziom narkotyki”?

    Coś mnie tu śmierdzi czerwoną zarazą. W wolnym kraju ludziom się nie daje. Ludzie robią to co chcą. Jeśli chce się palić, pić czy smarować ziołem takim czy innym lub dowolną substancją, to to jest tylko i wyłącznie sprawa danego człowieka, a nie Jaśnie Pana Wielebnego, czy innego socjalisty.
    To się też tyczy do Pana R.A.Z. Drugi raz się z Panem nie zgodzę, ale poza tym mamy podobne spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość.

    Dobre 0

  25. Klątwiusz pisze:

    szub Pisze:
    przykre ale to prawda, im więcej edukacji tym więcej aborcji (a ciąż też). Jednym słowem edukacja seksualna się nie sprawdza, bo a) ma być mniej ciąż a jest więcej i b) ma być mniej aborcji (bo są środki zapobiegające a nie zabijające i ludzie o nich wiedzą) a jest więcej. I to są dane na przestrzeni lat, co doskonale obrazuje trend.

    Na tej stronie są i dane dla innych krajów. Polecam przeczytać wszystkim “postępowcom”

    =======

    Kolega jak rozumiem „zacofaniec” nie rozumie podstawowych faktów, a szkoda…

    Ma być mniej ciąż? Zdaje się, że kraje cywilizowane cierpią na ujemny przyorst naturalny i starają się pobudzić wzrost poprzez polityke prorodzinną – u nas w kraju też. To jest fakt.
    Liczba aborcji to efekt braku dostępu do antykoncep[cji – a nie jej stosowanie. Właśnie z tym problemem ma sobie poradzić edukacja seksualna. To jest fakt.

    Brak edukacji w krajach nierozwiniętych skutkuje niekontrolowanymi ciążami. Jest wiele krajów, w któych do tej pory o jakiejkolwiek edukacji nie ma mowy, a dzieci rodzą się tam na ulicy. Statystyki byłyby dla Ciebie zatrważające:zarówno wiek jak i ilość dzieci jakie rodzą tam kobiety w ciągu swojego życia.

    Panie „zacofaniec” – niech Pan zacznie sie zastanawiać nad bzdurami jakie pan pisze.
    Mślenie ma przyszłość…ale fakt – głupota nie powinna się rozmnażać.

    Dobre 0

  26. poprawnypolitycznie pisze:

    prawdziwy liberał odezwał się w Panu, panie Rafale – ciekaw jestem co będzie dalej

    Dobre 0

  27. Dr. Wal pisze:

    Ach co tam, Waldek pisze: Bog obdarowuje szczodrze pozadaniem poczym grozi: “nie pozadaj!”.
    Jestem niewierzący, ale trochę znam religię chrześcijańską i wiem, że Bóg w niej mówi :”Nie pożądaj żony bliźniego swego”, a nie „Nie pożądaj”, a to zupełnie co innego. Typowe lewackie fałszerstwo w celu okazania pogardy do ludzi wierzących. Bliżsi mi są jednak wierzący, niż lewacy, bo wierzący fałszują czasem, a lewacy zawsze.

    Dobre 0

  28. Klątwiusz pisze:

    Idąc tropem „jedynie słusznej idei” redaktora RAZa – dopuszczenie do sprzedaży bułeczek drastycznie powinno zwiększyć apetyt na chleb! A wzrost popytu na brukselki winien przełożyć się na sprzedaż kapusty. Dostęp do piwa winien wzmóc sprzedaż wódki (a wiemy ze jest odwrotnie). Edukacja nt. ciązy winna zwiększyć ilość ciężarnych kobiet…
    Panie Ziemkiewicz – ciąża nie bierze się z edukacji tylko z konkretnej aktywności. Edukacja i dostęp do antykoncepcji ma wyeliminować przypadkowe ciąże. Dla Pana widze to jest element stymulujący. Ciekawe….
    Freud miałby na ten temat w Pana przypadku dużo do powiedzenia.

    Herezje i kocopoły, którymi na lewo i prawo szafuje red. RAZ pewnie wejdą kiedyś do kanonu grafomaństwa dziennikarskiego i będą o tym uczyć w szkołach, jako modelowy przykład pisania o czymś, o czym się nie ma pojęcia, bez żadnego podpierania dowodami, na podstawie własnych wniosków, wysnutych nomen omen przez speca od science fiction.

    Dobre 0

  29. leKarz pisze:

    Stworzono nas jak zwierzęta, mamy popedy, więc im ulegajmy, róbta co chceta, tak chce natura.
    Od początku swiata prawa były stanowione pot to, żeby powsciągać zwierzęce zachowania ludzi. Od ery New Age usiłuje sie prawa „łagodzić”aby wychodować przy ich pomocy ( oraz wielkiej akcji edukacyjnej) półludzi,półzwierzęta. Pieknie widzć to po licznych komentarzach.
    JEDNORAZOWE zapalenia trawki może skutkować nieodwracalną (niewyleczalną) chorobą psychiczną, ale przecież jest tak przyjemnie.
    Masą półludzi łatwo jest kierować (vide sms-y). A jak łatwo robic na nich geszeft, samemu stosując się do twardych praw religii.

    Dobre 0

  30. nikt pisze:

    Może jestem za głupi ale czy chodzi Panu o zakazanie Antykoncepcji?

    I czy ewentualnie taki zakaz zmniejszy ilość ciąż u nastolatek?

    Dobre 0

  31. murzasichle pisze:

    Niektórzy dyskutanci powołują się na przykład prohibicji w USA, ktora jakoby wywoła plagę alkoholizmu w tym kraju. W moich okolicach alkoholizm jest plagą, a prohibicji nie było i niema. Ciekawa jestem czy alkoholizm w tak masowej postaci jak na Podhalu występuje w tych krajach arabskich, gdzie obowiązuje prohibicja? Nie byłam tam, chcialabym wiedzieć.
    Nawiasem mowiąc, oprócz alkoholizmu na Podhalu można też obserwować heroiczne przykłady walki z nałogiem. Znam takich ludzi, ktorzy ślubowali w kościele Na Górce, że nie sięgną po kieliszek i sa wytrwali w tym postanowieniu jak skała. To tak a propos naigrawania się niektorych forumowiczów z jedynego naprawdę skutecznego środka zapobiegajacego rozmaitym nieszczęściom, jakim jest silna wola w przeciwstawianiu się własnym słabościom i namiętnościom. Nie wiem, czy np. wychowanie seksualne jest dobre czy złe dla młodych ludzi, wiem natomiast, że jeśli pada ono na grunt jaki tworzy słaba wola i brak poszanowania pewnych pryncypiow (np. przykazań religijnych), to i tak studia o zapobieganiu ciąży nie spowodują, że ilość nieszczęśliwych dzieci się zmniejszy…

    Dobre 0

  32. szub pisze:

    co do edukacji seksualnej i aborcji i ciąż podaję dane dla Francji (edukacja wprowadzona w 1972)

    http://www.johnstonsarchive.net/policy/abortion/ab-france.html

    przykre ale to prawda, im więcej edukacji tym więcej aborcji (a ciąż też). Jednym słowem edukacja seksualna się nie sprawdza, bo a) ma być mniej ciąż a jest więcej i b) ma być mniej aborcji (bo są środki zapobiegające a nie zabijające i ludzie o nich wiedzą) a jest więcej. I to są dane na przestrzeni lat, co doskonale obrazuje trend.

    Na tej stronie są i dane dla innych krajów. Polecam przeczytać wszystkim „postępowcom”

    Dobre 0

  33. Szymon pisze:

    Czy to ten sam konserwatywny liberał Ziemkiewicz, którego znamy? A co na to koledzy z UPR? To już radiomaryjny dewota Michalkiewicz jest w tych kwestiach bardziej liberalny.

    Dobre 0

  34. Bolesław Śmiały pisze:

    Skąd te wyniki „policyjnych statystyk”. Kilka tygodni temu w Polityce był obszerny wywiad z wysokim urzędnikiem holenderskiej policji, który twierdził coś zupełnie odwrotnego niż Pan Redaktor (no chyba, że ma Pan alergię na Politykę).

    Dobre 0

  35. zXC pisze:

    RYSA wszedł na urwistą skałę: Jaka piękna, na pewno ją stworzył Bóg. Inaczej być nie może.

    Dobre 0

  36. Henryk D. pisze:

    „…Są bowiem takie idee, które są zawsze słuszne,..”
    Dla jednych słuszne dla innych nie. I zawsze należy swoje racje przedstawiać.

    Dobre 0

  37. RYSA pisze:

    @ Ach co tam, Waldek. Bóg stworzył urwistą skałę, ale czy kazał ci na nią wchodzić i skakać w dół. To zależy tylko od Ciebie wolny człowieku.

    Dobre 0

  38. Muleq pisze:

    No i kolejny strzał w stopę, niestety. Od kiedy to zezwalanie na coś, nawet na narkotyki czy prostytucje, jest przejawem socjalizmu? Może się mylę ale wydawało mi się socjalizm to ciągłe zakazy właśnie w imię słusznych idei, których konsekwencje później trzeba bohatersko zwalczać jak mówił Kisiel. Z tego co mi wiadomo jest Pan zwolennikiem liberalizmu i wolnego rynku. Wcale nie oznacza to ze w tym ustroju ludzie nie popełniają błędów. Po prostu wolny rynek weryfikując co jest dobre a co złe wymusza zmiany idiotycznych decyzji, o czym właśnie Pan napisał, błędnie interpretując ten proces jako objaw socjalizmu.

    Dobre 0

  39. robbinson pisze:

    Inny przykład to „postępowe” kościoły chrześcijańskie na Zachodzie. Tak długo liberalizowano zasady i obowiązki religijne, aż kościoły stały się puste zamiast się zapełnić zgodnie z życzeniem „poprawiaczy” religii. Gdy tymczasem w tradycyjnej i zaściankowej Polsce księża narzucają dyscyplinę wiernym – i kościoły się zapełniają. Inny przykład to islam – dajcie mi takiego chrześcijanina który by się modlił 5 razy dziennie. Gdy tymczasem 1 mld muzułmanów to robi i nie wnioskuje do swoich muftich żeby poluzowali i zarządzili 3 modlitwy dziennie.

    Dobre 0

  40. spinaker206 pisze:

    Panie Redaktrorze! Pomija Pan fakt, że narkotyki są wielkim źródłem dochodów w Afganistanie, Pakistanie, Kolumbii itd. Gdyby znieść zakaz, to cena gwałtownie by spadła i Talibowie utracili by główne źródło dochodu. Byłoby to skuteczniejsze działanie niż wojska! Przykład z prohibicją w USA jest tu na miejscu.
    Kto chce, zawsze ma dostęp do narkotyków. Państwo ma monopol na produkcję i dystrybucję alkoholu, to dlaczego nie ma mieć na środki odurzające. Byłoby to pod lepszą kontrolą, a dochody powinny być przeznaczone na leczenie. Akcyza od alkoholu idzie do wspólnego garnka i tam ginie!
    Mamy Komisje rozwiązywania problemów alkoholowych. Już w samej nazwie jest zwątpienie w rozwiązanie tego problemu. To samo jest z innymi nałogami, w tym z narkotykami.

    Dobre 0

  41. myśłący pisze:

    Panie Redaktorze. Po Pańskim niewypale o Becku znów można czytać kolejny mądry artykuł napisany przez mądrego człowieka. Tak trzymać. Gratuluję i życzę kolejnych mądrych wypowiedzi.

    Dobre 0

  42. Ach co tam, Waldek pisze:

    Henryk A. Pisze:
    13/05/2009 o 03:21
    „Jedno mówi, nie pożądaj. A jeśli pożądasz to pożądaj w Bogu, Panu Twoim. Seks jest dla małżonków a nie dla przyjemności poza małżeńskiej.”——————

    Pozadanie seksu jest instynktem odczuwanym przez kazde zwierze. Rowniez gatunek homo sapiens nie rozni sie tutaj niczym od przedstawicieli innych gatunkow. Tak funkcjonuje natura, ktora ponoc jest dobra.
    A skonstruowal to wszystko Twoj Bog, Henryku. Jezeli zatem masz pretensje, ze ludzie czuja pociag seksualny nie tylko do swoich malzenskich partnerow to nie wymyslaj ludziom tylko swojemu Bogu, ktory tak wlasnie stworzyl ten swiat.

    Bog obdarowuje szczodrze pozadaniem poczym grozi: „nie pozadaj!”.
    To nic, ze niektorzy sa w stanie w podobne brednie uwierzyc. Naprawde zabawna sytuacja staje sie dopiero wowczas, gdy sobie uswiadomie, ze niektorzy w podobnym zachowaniu potrafia dopatrywac sie objawow nieograniczonej milosci!

    Coz, na zdrowie!

    Dobre 0

  43. Henryk A. pisze:

    Odnoście innych „mądrych” mentorów, że Jaś nie jest dlatego głupi, że chodzi do szkoły, ale dlatego głupi, że jest głupi.
    Ten typ rozumowanie porównują do kondona (który budzi fałszywą nadzieję rozwiązania pożądania seksualnego) jako rozwiązania dla zachodzących w ciąże nieletnich, którzy póżniej nie chcą ponosić odpowiedzialności rodzicielskich za swoje nieopatrznie spłodzone dzieci.
    Tu wyjściem jest już nie kondom, ale aborcja, a jak to jest niemożliwe to nawet porzucenie swych noworodków.
    Z tych wszystkich, rzeczy wynika, że tego rodzaju niby oświata seksualna jest nie skuteczna. Taka szkoła nic nie daje. Trzeba stworzyć nową oświatę i nową szkołę, która istniała. Nie seks-cielesna naturalna żądza jest motorem naszego życia, ale sam Bóg i jego prawa.
    Jedno mówi, nie pożądaj. A jeśli pożądasz to pożądaj w Bogu, Panu Twoim. Seks jest dla małżonków a nie dla przyjemności poza małżeńskiej. Dlatego zawsze będziecie płacili cenę takiego poza Bożym prawem życia. Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest dobre. To dobre jest tylko w Bogu. Jego prawa są dla nas dobrem i nie są ciężkie, jeśli Kochamy Boga i jego przykazania. Jeśli żyjesz jako igoManiak nie będzie dla ciebie to zrozumiałe.
    Nie kochaj zła, ale je nie nawidź.
    Bóg jest miłością, który raduje się z Prawdy i nie nawidzi zła.
    Bóg nie nawidzi Zła!!. Jeśli ty kochasz zło które Bóg nie nawidzi, jakże możesz kochać dobro, które jest tylko u Boga.

    Dobre 0

  44. misz pisze:

    Każdy się może czasem pomylić. Na szczęście, panu Rafałowi zdarza się to bardzo rzadko. Czekam na następne przemyślenia.

    Dobre 0

  45. snake pisze:

    Idac za mysla Oldegeorga to najlepiej stosowac taktyke dwoch panow, ktorzy niby sie roznia, a jednak sie nie roznia. Bo czym rozni sie Walesa, ktory jest „za albo przeciw”, od Kaczynskiego, ktory nie zgadza sie z tym co sam wynegocjowal.

    Dobre 0

  46. aba pisze:

    I pozostała tylko sieć bo na rękawice nie ma siły a taki był wybór to wybrać świadomie jest chyba lepiej niż jak jest się półprzytomnym i biega po parku

    Dobre 0

  47. robi19 pisze:

    Do: oldgeorge

    Na tych drugich juz Lenin utworzyl nazwe – „UZYTECZNI IDIOCI”!

    Dobre 0

  48. aba pisze:

    tu czy tam co za różnica

    Dobre 0

  49. aba pisze:

    I ile czasu potrzeba żeby sobie uświadomić że nie ma ucieczki 666

    Dobre 0

  50. aba pisze:

    Najgorzsze w tym jest to że nieświadomość jest błoga a badać rzeczy to sprawa królów ale to wykręcone wszystko jest

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.