Nasz rynsztok świadczy o nas

Nie wiem, czy profesor Zbigniew Lewicki jest autorem określenia „kultura Wiki”, w każdym razie to za jego sprawą − podczas sesji poświęconej między innymi refleksji nad przyczynami sukcesu Baracka Obamy – z pojęciem tym się zetknąłem. Znany amerykanista ten sukces tłumaczył właśnie upowszechnieniem w USA owej „kultury Wiki”, która pozwoliła zmobilizować wokół siebie kandydatowi początkowo w ogóle nie branemu pod uwagę przez dotychczas decydujący o nominacjach establishment pokaźną rzeszę bezinteresownych zwolenników, wspierających się nawzajem poprzez Internet.

Oczywiście, Internet jest tu tylko narzędziem. Istota „kultury Wiki” to właśnie owo spontaniczne wspieranie się przez ludzi dopiero przy tej okazji się stykających, zainteresowanych sukcesem jakiejś sprawy – owa synergia, dzięki której spotkanie ich owocuje stworzeniem wspólnie czegoś, co znacznie przerasta możliwości każdego z uczestników tego spotkania w pojedynkę, a w jakiś sposób wykorzystuje wkład wszystkich. Poglądowym przykładem „kultury Wiki” dla Polaka może być scena z serialu „Alternatywy 4”, w której mieszkańcy odłączonego od ogrzewania bloku organizują wspólnie ogrzewanie zastępcze – jeden przypomina sobie, gdzie na złomowisku leży stary parowóz od zlikwidowanej kolejki wąskotorowej, drugi może go przywieźć, trzeci wie, jak można zorganizować węgiel, czwarty, jak to podłączyć do sieci w bloku…

Oczywiście, to przykład „kultury Wiki” bez Internetu. Ale czy dało by się podać polski przykład czegoś podobnego z sieci komputerowej? Nie wiem, ale raczej wątpię. Dało by się natomiast znaleźć u nas niezliczone przykłady czegoś przeciwnego − można powiedzieć, „wiki-buractwa”. Polski Internet pęcznieje od chamstwa, prymitywnej agresji, obrzydliwych obelg i pomówień, a jego typowym przedstawicielem wydaje się osobnik, którego nazywam „mendą internetową” − ktoś, kto wchodzi do sieci głównie po to, żeby dać upust rozsadzającemu go plugastwu i nienawiści do wszystkiego. Zapewne w „realu” większość MI to niczym się nie wyróżniający urzędnicy czy pracownicy korporacji, może nawet uchodzący za miłych i uprzejmych, natomiast złudzenie anonimowości wydobywa z nich rzeczywistą naturę skręcanych zawiścią frustratów, niczym z „Dnia Świra” Koterskiego. Pod wywiadem z gwiazdą MI dopisze wulgarnymi słowami, że ma ona krzywe nogi i obwisły biust, politykowi nabluzga od złodziei i wiadomych synów, pod artykułem dziennikarza wysili się na enuncjacje w stylu „jechałem z tym człowiekiem autobusem, on się w ogóle nie myje, straszne śmierdzi” a przy wypowiedzi profesora zapewni anonimowo, że to pedofil, który pod pobliskim przedszkolem zaczepia dzieci i był już notowany przez policję. I tak aż do końca pracy, kiedy to osobnik wypina się z sieci z poczuciem, że sobie ulżył.

Oczywiście, może ktoś to czasami nakręca − znana jest partyjna młodzieżówka, która dostawała instrukcje, jak ma tępić wrogów swej partii na internetowych forach. Niekiedy podejrzewać można moderatorów, którzy teoretycznie powinni MI tępić, ale chętnie przed nimi kapitulują, a nawet zdają się je hodować. „Fronda” zrobiła kiedyś eksperyment, udokumentowany na jej stronie, wysyłając na jeden z bardziej popularnych portali pod różnymi nickami na przemian wyważone, merytoryczne posty w duchu konserwatywnym i chamskie, prymitywne bluzgi, idące w „słusznym” kierunku − z grupy pierwszej ukazywał się na portalu co czwarty, z drugiej nie zatrzymał moderator ani jednego. Ale jeśli nawet „wiki-buractwu” ktoś z sobie znanych przyczyn czasem pomaga, to przecież nie byłoby ono tak powszechne, gdyby nie jakaś choroba polactwa, skażonego na skalę pandemiczną zawiścią, nienawiścią i chęcią bezinteresownego szkodzenia innym, a jak nie można zaszkodzić, to przynajmniej opluwania ich. Pytam kolegów sprawniejszych w obcej mowie, czy na portalach innych stref językowych też znajdują tyle plugastwa; zawsze słyszę, że nie, że to by było nie do pomyślenia. Cóż, widać znowu podsunięto nam lustro, i pokazało się w nim coś, czego nie chce się oglądać.

(172) Komentarzy do “Nasz rynsztok świadczy o nas”

  1. Faja napisał:

    Chyba ma Pan rację Panie Redaktorze. To wszystko(MI) bierze się stąd, że już od dawna w Polsce przyklaskuje się zjawisku “palikotyzacji” więc nie ma się co dziwić, że kultura narodu wychowywanego na pluciu na innych jest taka jaka jest. Pozdrawiam z nadzieją dożycia lepszych czasów.

  2. krzychu napisał:

    Ja tu czuję jakiś podstęp. Czy chodzi o kulturę w komunikacji międzyludzkiej czy raczej dupa się trzęsie ze strachu przed totalną porażką ,, genialnej formacji politycznej ,, której piewcą jest redaktor Ziemkiewicz.

  3. Kapol napisał:

    Niekulturalne zachowania w internecie są celowe, dla wywołania konfliktu i zwekslowania dyskusji na niemerytoryczny temat, ale są również niekulturalne zachowania wynikające z braku kultury dyskutantów i komentatorów.
    Jaki jest stosunek obydwu postaw trudno określić,ale moim zdaniem większą przewagę maja ci co celowo wywołują konflikty.

    Nie do przecenie nia jest rola moderatorów, którzy zależnie od własnych poglądów, dopuszczają chamskie i niekulturalne wpisy dotyczące najczęściej głowy państwa, bo taka jest “moda” i jest sie wtedy na topie.

  4. greg napisał:

    W sytuacji gdy prasa i telewizja są coraz bardziej politycznie poprawne i sterowane internet jest jedynym medium gdzie ludzie mogą wyrazić swoje frustracje i opinie, które formalnie w tzw. debacie publicznej po prostu nie ostnieją.

  5. Maria Skalinska napisał:

    Tego typu zachowanie jest chyba na calym swiecie.Ja mowie to na podstwie Wloch.Oczywiscie sa miejsca bardziej chamskie, czy mniej, zalezy od tematu i upolitycznienia zainteresowanych.Glowna przyczyna tego jest anonimowosc.Zeby bylo wymagane podanie danych-nazwiska i np adresu-nikt z tych “zakompleksionych” pieniaczy nie mialby by odwagi tak sie wypowiadac.

  6. ptak napisał:

    @krzychu pisze:
    “Czy chodzi o kulturę w komunikacji międzyludzkiej czy raczej dupa się trzęsie ze strachu przed totalną porażką ,, genialnej formacji politycznej ,, której piewcą jest redaktor Ziemkiewicz”.

    Mówisz i masz: „wiki-buractwo” = 60% poparcia dla PO.

  7. Maria napisał:

    Bardzo często przeglądając wypowiedzi na forach różnych portali napotykam na wypowiedzi, których autorzy (myslę, że “dyżurni”) ujawniają, że nie są Polakami. Treść ich wypowiedzi jest pełna nienawiści do Polski i Polaków. Podawane są w nich fałszywe informacje zwiazane z historią naszego kraju, poniżające wszystko “co polskie”. Wydaje sie, że te “zapasy nienawiści ” są niewyczerpywalne! Powinniśmy protestować przeciwko wadliwemu funkcjonowaniu tych portali. Może sygnalizowanie pojawiania się takich treści nas szkalujących, składanie wniosków do Rzecznika Praw Obywatelskich będzie jakims remedium?

  8. cryo napisał:

    A niech ktoś spróbuje na dowolnym forum jakiegoś popularnego portalu wrzucić następujący post: ‘wy się tu kłócicie, a (tu nazwa danego portalu) zlicza odsłony’. Nie ma zmiłuj. Żaden moderator tego nie przepuści… :)

    I pewnie o to chodzi. To tak jak z telewizją. Do dyskusji w programie nie zaprasza się ludzi potrafiących rzeczowo prezentować swoje poglądy, tylko takich, którzy z pewnością się pokłócą. Bo musi być ’show’.

  9. Pan Redaktor celnie opisał wierzchołek góry lodowej. To bardzo groźny proces, o niewidocznych na pierwszy rzut oka konsekwencjach społecznych, zwłaszcza dla ludzi młodychi. Dzięki!
    Publicznemu chamstwu poświęcony jest pierwszy rozdział “Wariacji obywatelskich” , przeciw zaś temu zjawisku każdy internauta może zaprotestować pod:
    http://www.remuszko.pl/chamstwo
    Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem. Alleluja : – )
    Stanisław Remuszko

  10. Tormann napisał:

    Kurde… Robię wielkosobotni ogląd sumienia i muszę przyznać… No właśnie – to, co napisano powyżej to prawda i niestety ma się w tym swój udział…

  11. stirner77 napisał:

    Po pierwsze, RAZ uprawia w swych felietonach od lat też niezłą chamówę (np. Kwaśniewski jest “wzrostu siedzącego psa”, Kaczyński zapewne jest wysoki inaczej).

    Po drugie, jeśli ktoś daje upust swojej agresji w sieci, to chyba dobrze? Może wtedy nie uderzy żony albo nie zagłosuje na PiS.

  12. Andrzej. pl napisał:

    Bezsilnosc czasem wyraza sie zachowaniami ktore Pan opisuje. Jednak takie zachowania inspirowane sa do walki politycznej przez “politrukow”. Niektorzy moderatorzy zwlaszcza Onetu Wirtualnej sa bardzo sluzalczy wobec swoich mocodawcow. To wszystko jednak wypacza rzeczywistosc. Prosze jednak nie przypisywac takich zachowan tylko naszej nacji. Bylismy nie tylko ze swojej winy upokazani przez historie ale wyraznie inspirowani przez oficjalnych ale takze ukrytych wrogow. Pozdrowienia swiateczne.

  13. czytelnik 11 napisał:

    Ma Pan świętą rację. Na Zachodzie zjawisko mend internetowych jest też znane, ale głównie w portalach tabloidów. U nas jest wszędzie. Powiedziałbym nawet, że im poważniejsze medium i bardziej znaczący temat, tym mend więcej, są bardziej agresywne i przekonane, że są w pełni kompetentne. Zastanawiam się tylko, jak ludzie o takich poglądach i w taki sposób je wyrażający, mogą normalnie funkcjonować w pracy, domu, czy jakimkolwiek innym środowisku. Pozdrowienia

  14. VanCan napisał:

    Prawdopodobnie mój post się nie ukaże.Jestem jednym z tych,którzy piszą merytorycznie,logika jest przewodnią myślą,ironia walką z absurdem i lumpeninteligencją.
    Prawdopodobnie moderator jest agentem wpływu lub zwykłym pożytecznym idiotą.
    Teza:
    Z uwagi na powyższe ,w myśl tekstu Rafała Ziemkiwicza zaliczam się do grupy cenzurowanych forumowiczów.
    Ps. oczywiście najpierw powinna być teza,argumenty i wniosek.
    Pozdrawiam wszystkich wychowanych w duchu X przykazań.

  15. kmiotek nagniotek napisał:

    Przypomne jednak niedawne obserwacje z “Naszej klasy”, gdzie zainteresowano się autorami seryjnych inwektyw rzucanych na prezydenta RP. Okazalo się, że ich autorami są dzieci w wieku ca. 12 lat, w ogole nie mające pojęcia, o co chodzi, powtarzajace tylko to, co uważają za pozadany sposob zachowania.

    Kilka lat temu w takim Onecie była jeszcze mozliwa dyskusja pod wiadomościami, tzn. mozna było odnaleźć własną wypowiedź i reagować na reakcje (dziś to działa wyłącznie na zasadzie wywrzaskniecia i pojscia dalej). Ze cztery lata temu zainteresowałem się typowym agresywnym MI, w tym przypadku niby katolickim. Zacząłem dyskutować z nim o wygłaszanych przez niego pogladach. Okazalo się, że gość nie ma pojęcia już nie o encyklikach papieskich, ale o najzwyklejszym dekalogu.

    Może to był eksperymentator analogiczny do Frondy, tylko z drugiej strony, ale ja jestem przekonany, że oprócz mlodzieżówek działających wprost, to znaczy chamsko atakujacych każdego, kto nie wyje na cześć ich partii (kiedyś był to głównie SLD i LPR, obecnie PiS i PO dzielą przestrzeń mniej więcej rowno), istnieją rownież znacznie sprytniejsze formy propagandy mendziej, polegające na przyklejaniu przeciwnikom co gorszego chamstwa do gęby.

    A ponieważ jest Wielka Sobota, chciałbym wezwać Państwa do modlitwy za ludzi to czyniących. Przecież to musi być potworne, żyć w takim świecie.

    Wesołych Świąt!

  16. prosto z frontu napisał:

    Panie Rafale, najlepsze życzenia świąteczne, spokoju i miłości w gronie rodzinnym! Jednocześnie proszę o wyjaśnienie mi pewnej rzeczy: jak to jest że prezes Farfał nie dał pieniędzy na film o naszej wspaniałej bohaterce Irenie Sendlerowej, która w czasach okupacji uratowała tysiące żydowskich dzieci? Dlaczego nie wykorzystujemy znakomitej okazji aby przy tylu przekłamaniach, świadomych przemilczeniach na ten temat na świecie, pokazać że jednak byli polscy bohaterowie, którzy za cenę własnego życia ratowali Żydów? Ktoś taki jak prezes TVP [ a wydawałoby się że b. wszechpolakowi powinno na tym zależeć najbardziej] powinien o tym pamiętać. Przeczytałem w prasie, że amerykańskim producentem jest stacja Hallmark,obecna na całym świecie, oglądana przez miliony widzów – dlaczego Farfał odrzuca znakomitą możliwość, przecież w tej stacji ten film zgodnie z jej polityką będzie stale eksploatowany i zobaczą go miliony ludzi?
    Wielokrotnie słusznie z red. Semką i Rybińskim wskazywaliście Niemcy jako kraj [Gustlof, Walkiria, czy ostatni film o postawie dr Raabe w czasie rzezi japońskich w 1937 i in.], gdzie kino jest ważnym elementem kształtowania polityki historycznej, nie pojmuję dlaczego Farfał to sabotuje …

  17. Krzysztof napisał:

    Na amerykańskich forach internetowych wypada wypowiadać się merytorycznie i, w miarę obiektywnych możliwości, chwalić, zob. choćby oceny produktów na http://www.bestbuy.com/. Dobrze znana jest zasada: jeżeli nie możesz pochwalić, to lepiej nic nie mów. Istnieje także wyraźne rozróżnienie pomiędzy faktem i opinią, którego uczy się w szkole. U nas sytuacja jest zbliżona na forach specjalistycznych, gdzie decyduje bariera kompetencji i wspólny interes dochodzenia do ustaleń faktycznych.

    Agresywne wpisy na popularnych polskich forach wiele mówią o administratorach i autorach–o ich braku szacunku do innych i do siebie samych. Niską samoocenę przypisuję traumie życia w naszej Polsce, zwłaszcza bezradności warunkowanej obiektywnie i subiektywnie. Dla zdrowia psychicznego należy omijać te miejsca, bo najwłaściwszą reakcją byłoby współczucie, a przecież po ludzku rzecz biorąc, nie można współczuć milionom.

    Panie redaktorze, życzę pogodnych Świąt Wielkiej Nocy!

  18. tessa napisał:

    Skutki społeczne zjawiska chamstwa internetowego ujawnią się za jakiś czas. Kto myśli, że bluzganie, a często bluźnierstwa, to taki sobie wentyl, przez który uchodzą złe emocje, nie naruszając dobrej z gruntu rzeczy natury bluzgającego, to grubo się myli.
    Zło dodane do zła nie daje dobra. Zło się kumuluje.

    Obecnie w Polsce jest tak, że kto kontroluje bluzgi internetowe, ten panuje nad umysłami. Jesteśmy u progu kultury bluzgu ze wszystkimi jej konsekwencjami. Niech Pan Bóg ma nas w swej opiece, bo na dobrą wolę właścicieli portali nie ma co liczyć.

  19. Kostek napisał:

    Przesladowca poprawnosci politycznej i Salonu ,teskni za poprawnoscia i salonem.

  20. rudi napisał:

    ma Pan racje.
    Tutaj w zach.Europie gdzie mieszkam nie ma takiego chamstwa w odniesieniu do for i witryn informacyjnych, tych powaznych, dla ludzi doroslych. Niewyobrazalne jest to, do czego dopuszczaja moderatorzy np.Onetu w Polsce. Chamstwo i wulgaryzmy sa w duzej ilosci na portalach spolecznosciowych dla gownazerii, np. zachodnich odpowiednikach “naszej klasy”, ale powazne media wirtualne MAJA POWAZNYCH MODERATOROW, nie gowniarzy !!!!

    Natomiast gowniarstwo chyba w kraju panuje. Bowiem czlowiek dorosly normalnie wstydzi sie po prostu, nawet anonimowo tak bluzgac. Przestaje sie wstydzic wtedy, gdy taki styl staje sie norma, gdy jednak upowszechnia sie internetowa agresje i wulgarnosc; wtedy wielu zwyklych osobnikow dopasowuje sie i harcuje ile wlezie – i tak jest wlasnie u nas.

    Uwazam ze cala wine ponosza za to Szan. Moderatorzy i panujaca infantylnosc. Kto zaprasza Palikota czy Niesiolowskiego i pozwala im na bluzgi, na kompromitujace Polske oraz doroslych, dojrzalych politykow chamstwo ?? To moderatorzy. Wyobrazmy sobie, ze Lepper czy Gosiewski zaczeliby pluc tak jak gwardia PO – przeciez nie zapraszano by ich juz wiecej do studia ! Jednak – co wolno wojewodzie to nie tobie s….

    I to samo jest na forach internetowych. Dorosli, powazni ludzie dopuscili do orgii chamstwa i agresji, i tak sie to toczy. Zauwazylem, ze admini wykreslaja tylko NIEPOPRAWNE POLITYCZNIE tresci, natomiast posty chamskie i znieslawiajace ida jak swieze buleczki.

    Sytuacja sie zmieni dopiero, gdy zacznie to doskwierac roznym VIP-om, jak teraz Walesie biografie. Gdy rozne ploty puszczone nieopatrznie przez adminow zaczna zyc wlasnym zyciem i poszerzac strefe razenia. Wtedy sie za to wezma, i wtedy tez gowniarze dopuszczjacy wulgaryzny – wezma sie w garsc. Dopoki poniza sie o.Rydzyka, prez.kaczynskiego etc. – w to mi graj, gdy zabiora sie za Tuska et consortes – decydenci medialni zaczna dzialac

  21. Wojtek_H napisał:

    Nasz rynsztok swiadczy o nas – no wlasnie, takich ma sie forumowiczow, jakich sie sobie uksztaltuje. Polska debata publiczna to walka na noze, agresja pur. Pan Ziemkiewicz tez przyklada na okraglo swoim stalym wrogom. Co z tego, ze bez uzycia niecenzuralnych slow. Jest to taka sama
    brutalna agresja, jezyk nienawisci. Czemu sie potem dziwic, ze niezmuszeni do hipokryzji anonimowi autorzy nie przebieraja w slowach.
    Nawiasem mowiac na znanych mi niemieckich forach forma i poziom sa nieporownanie wyzsze. Ale tez niemiecka publicystyka to inny swiat.
    Ale nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo – polska jest zdecydowanie bardziej rozrywkowa.

  22. andrzej2000 napisał:

    “Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.”

    Gdyby to ostrzeżenie, znajdujące się na końcu każdego blogu w Rzepie, było przestrzegane, to może nie byłoby tematu?

    Przypominam sobie telewizyjną debatę Tuska i Kaczyńskiego przed wyborami do Sejmu. Wypowiedzi Kaczyńskiego były głośno wyśmiewane przez klakierów Tuska. Nie pozwalano Kaczyńskiemu się wypowiedzieć – zagłuszano go. W ten sposób pokazano, że najważniejsze jest chamstwo. Dlaczego nie przerwano programu? Dlaczego prowadzący debatę redaktor, nie przywołał do porządku publiczności? Jak nazwać lidera partii, który posługuje się chamstwem w celu osiągnięcia sukcesu wyborczego? Jaki jest wpływ zachowania tego lidera na innych, a zwłaszcza młodych ludzi? Toż to przykład z samej góry.

    Do obowiązków ludzi kulturalnych należy dbanie o przestrzeganie kultury przez innych, zwłaszcza jeśli mają ku temu instrumenty. A w codziennym zachowaniu należy dawać przykład swoim postępowaniem.

    Powracając do zacytowanego na wstępie ostrzeżenia. Jeśli Rzepa nie będzie powyższego przestrzegać, to odejdą z niej blogowicze na poziomie, i co zostanie???

  23. nieoświecony napisał:

    Pan Redaktorze też nieraz mocno przywali-trzeba odróżnić chamstwo od tego że czasami komuś nerwy puszczą i wyleje swoje żale .Przykład idzie z góry ,patrząc na wypowiedzi niektórych polityków i ich zachowanie wydaje się że dopiero co wyszli z podrzędnej knajpy
    ubrali garnitur i usiedli w studio.Dobre wychowanie” wychodzi z mody”
    media promują prostactwo, chamstwo i dążenie do kariery za wszelką cenę.Kto nauczy młodych internautów dobrego wychowania-zapracowani rodzice,szkoła która ciągle się” reformuje” a nauczyciele boją się uczniów ,czy ulica internet i tv?

  24. st.Art napisał:

    Jak widać po wpisie “krzycha” funkcjonariusze na służbie nie świętują co potwierdza diagnozę. Ciekawe czy za brak refleksu, że dał się wyprzedzić obetną mu conieco.

  25. zetjot napisał:

    Widzę, że nadajemy z red.Ziemkiewiczem na tej samej fali. Byle nas nie zaczęli zagłuszać , jak to drzewiej bywało. Wesolych Świąt wszystkim blogowiczom , a Refleksyjnych Świąt tym którzy mają problemy z prawdą. O penwych analogiach z Wielkanocą napiszę
    po świętach, żeby nie psuć nastroju.

  26. Jok napisał:

    To chyba żart, by rozpatrywać sukces Obamy w kontekście “kultury Wiki” oddolnego, spontanicznego, niestworzonego odgórnie wsparcia. Wydaje się o kulturze Wiki można by mówić w przypadku Rona Paula, a i tak dokładnie nie wiadomo czy jego antyestabliszmentyzm :) był do końca prawdziwy i czy ktoś nie trzymał ręki na pulsie.
    Nienawiścią bezmyslną epatują z reguły b. młodzi ludzi, a tresowani są oni głównie przez główne media – te co to promują powiedzenia “dozynanie watah”, oczywiscie tylko w słusznym kierunku. Nie lekceważałbym też hasbary tej zorganizowanej i tej “ochotniczej” – nie wykluczam, że młodzi ludzie Polacy, wytresowani przez GW i marzący np. o karierze urzędnika UE, samorzutnie właczają się w “walkę” z rzekomym antysemityzmem. Hasbarowcy nie zawsze tylko bronią racji zyd., czasem rzucają prymitwe i łatwe do obalenia teksty antysemickie, własnie po to, by wykazać prymitywizm “antysemitytów”. Skutkuje to następstnym chamstwem.
    Jak sie chce, mozna dobrac przykłady, ze polski internet jest pełen “wersalu”, a norweski, kenijski czy japoński pełen chamstwa, ale coś w tym jest co RAZ pisze

  27. Konrad napisał:

    Panie Rafale.Jak zwykle trafił Pan w sedno.Opisane zachowania za czasów moich rodziców nazywano po prostu chamstwem.Niestety,przez wszystkie lata od zakończenia drugiej wojny światowej po dzień dzisiejszy,chamstwo było i jest preferowane.

  28. Gosc napisał:

    Pozdrowienia Panu, Redaktorze i Czytelnikom, tym razem Wszystkim,
    Chcialbym z okazji Swiat Wielkanocnych przeslac ta droga Redakcji, jak tez Czytelnikom, tym zaangazowanym w walke o Niepodlegla Polske, wyrazy pozdrowienia, najlepszych zyczen wszelkiej Pomyslnosci, tym Ichniejszym zas naszym Rodakom, jak najszybszego Nawrocenia. Dziekuje Redakcji, a szczegolnie Panu, Panie Rafale, za poswiecenie, trud zadany, za to, ze zdecydowal sie Pan zrezygnowac z pisania o Fikcji na rzecz Polski, przynosi to jednak i bedzie przynosic owoce. Pomimo ze przezywamy Wielkanoc, zamiast typowych, jakze jednak niezbednych Zyczen o wymowie religijnej, pozwole sobie jednak zacytowac ustep Jana Pawla II, z Apelu Jasnogorskiego z 18 czerwca 1983, zwrocony do nas Polakow (jest rowniez i w tym ustepie Duch Bozy), : « Czuwam – to znaczy takze : czuje sie odpowiedzialny za to wielkie, wspolne dziedzictwo, ktoremu na imie Polska. To imie nas wszystkich okresla. To imie nas wszystkich kosztuje. Moze czasem zazdroscimy Francuzom, Niemcom czy Amerykanom, ze ich imie nie jest zwiazane z takim kosztem historii, ze o wiele latwiej sa wolni, podczas gdy nasza polska wolnosc tak duzo kosztuje. Nie bede, moi drodzy, przeprowadzal analizy porownawczej. Powiem tylko, ze to co kosztuje, wlasnie stanowi wartosc. Nie mozna zas byc prawdziwie wolnym bez rzetelnego i glebokiego stosunku do wartosci. Nie pragnijmy takiej Polski, ktora by nas nic nie kosztowala. Natomiast czuwajmy przy wszystkim, co stanowi autentyczne dziedzictwo pokolen, starajac sie wzbogacic to dziedzictwo. Jan Pawael II ».
    Panie Rafale, artykul wysmienity, poprzez przeslanie w nim zawarte, odnoszace sie do mozliwosci realizowania Ideii, obojetnie na miejsce pobytu, czy zamieszkania. Panie Rafale, do jest przypomnienie, ktore teraz powinno zaczac byc realizowane, przez nas Polakow, zas przewodnikiem powinna stac sie « Rzeczpospolita », w osobach swoich redaktorow. Jesli to uda sie zrealizowac, Niepodleglosc Polski bedzie na wyciagniecie reki. O tych czytelnikach, ktorzy sa zmuszani do taplania sie w rynsztoku, trzeba prosic Najwyzszego o ich Nawrocenie, doskonala na to okazja, Swieta Wielkanocne. Ludzie ci istotnie albo zarabiaja na chleb powszedni w tenze sposob, albo po prostu po ludzku cierpia. W obu przypadkach sa ludzmi, ktorzy wymagaja i wspolczucia, i pomocy.
    Z powazaniem
    Czytelnik

  29. doctor napisał:

    “Polski Internet pęcznieje od chamstwa, prymitywnej agresji, obrzydliwych obelg i pomówień”

    Wszystko to prawda, panie redaktorze. Ale – przy Wielkiej Sobocie – może wypadałoby napisać słówko o tym, że media (w tym także Rzeczpospolita) nakręcają tę spiralę prymitywnych obelg i pomówień, jak również korzystają z niej?

    Oczywiście, każde medium ma swój target, a tym targecie grupę frustratów podniecających się tym, co w swoim medium wyczytają (”ale im dowalili”). Nie mniej jednak polskie pismactwo (skoro Ziemkiewicz posługuje się słowem “polactwo”, to dlaczego ja nie miałbym posługiwać się analogicznym określeniem) w swoim absolutnym braku odpowiedzialności za słowo chyba jednak przyczyniło się – w sporym stopniu – do tego zdziczenia, które zna każdy, kto zagląda do polskiego internetu.

  30. Wacieńka napisał:

    Tak sobie myślę, że konserwatywne podejście do rzeczywistości i pewne zasady jakich uczyli nas nauczyciele od podstawówki począwszy, oraz pewna propaństwowa dyscyplina wcale nie były takie złe. Polacy mają na tym polu ogromne zaległości i, co tu ukrywać, są nieprzygotowani do pełnego otwarcia na Europę w stylu Donalda Tuska. Rezultatem będzie załamanie sie polskiej państwowości poprzedzone utratą gospodarczych podstaw własnej tożsamości.
    Będąc na Malcie widziałem ciemnoskure Francuzki biegnące do swojej ambasady w dniu święta narodowego. W Turcji ogromna narodowa flaga ( wielkości autobusu) powiewa w centrum każdego miasteczka.
    Na pograniczu Niemiec i Holandii w dwumieście Kerkrade/Hertzogenrath obie nacje integrujące się od kilkudziesięciu lat zachowują całkowicie odrębną tożsamość mimo tysiąca wspólnych interesów. w Polsce młodzi ludzie z dumą opowiadają, że nie znają ojczystej Historii bo w ostatniej klasie zabrakło na nią czasu.

  31. Adam Pietrasiewicz napisał:

    Otóż jeśli chodzi o strefę francuskojęzyczną, to rynsztok jest dokładnie taki sam.

  32. waldemar michorowski napisał:

    Proponuję ustawić lustro naprzeciwko Pańskich felietonowych blogów.
    Czy, do końca i z ręką na sercu, mógłby Pan przyznać, że żadne Pańskie słowo nie skłania ku polactwu, czyli ku zawiści, chamstwu, złości, grubiaństwu…
    Bo nie jest tak, że Pańskim zamiarem jest – jeżeli już to – tylko prowokować, intelektualnie czy mentalnie.
    Wściekam sie także na to blogowe i internetowe chamstwo; nawet wewnątrz skręca mnie na notoryczne pomijanie polskich znaków, nie wspomnę o poprawności gramatyczno-ortograficznej wypowiedzi.

    Może to każdy z nas, każdy z blogowiczów, z Polaków powinien podsunąć przed twarz lustro.
    Kulturę-Wiki, czy Wiki-buractwo tworzymy bądź upowszechniamy sami; może ona “dziać się” pod naszym bokiem.

    Najlepszych i najwspanialszych Świąt Wielkiej Nocy dla Pana i całej Redakcji –
    życzę i pozdrawiam.

  33. życzliwy sceptyk napisał:

    Myśle ze taki silny ladunek zlych emocji w polskim spoleczenstwie jest także nakrecany przez polskie media i dziennikarzy w rodzaju Ziemkiewicza. Ludzie sluchaja jak w mediach ciagle ci sami faceci bluzgaja na tych ktorzy na ogol nie moga sie bronic – vide teksty ziemkiewicza o Greenpeace, GMO i innych obroncach przyrody, ale nie tylko. Co jest bardziej naganne – anonimowe plucie czy plucie z pozycji silnijszego ktoremu wlasciwe poglady zapewniaja posade etatowego komentatora wszystkiego niech Ziemkiewicza sam sie zastanowi patrzac w lustro

  34. gajowy bronek napisał:

    Każdy śledzący media i znający choć parę pańskich tekstów natychmiast zgodzi się z tytułem komentarza, że “Nasz rynsztok świadczy o nas”.
    Ciekawe, że nawet w tym tekście nie potrafił pan uniknąć “buractwa” choć znam parę osób żyjących z pisania a nie używających epitetów w ogóle.
    Mnie razi w pańskich tekstach właśnie to co jest treścią bieżącego, czyli arogancka, prostacka, agresywna forma.
    Wyznam, że trudno mi czasem zrozumieć przesłanie pańskiego artykułu bo jest erupcją agresji wyrażaną neologizmami albo skrótami, w sprawie których kuriozalnie odsyła pan, do “ogólnie znanej”, swojej twórczosci.
    Takiej megalomanii nie doświadczyłem nawet w tekstach noblistów.
    Pamiętam niesławny zamęt medialny o tzw. „prostytuowanie polityczne”. Było to i niesmaczne i głupie, od początku do końca, ale pikanterii postanowił dodać pan, pisząc, że “autor nazwał k…rwą”. Otóż nie nazwał, zmyślił pan i tyle!
    Pańskie przezywanki, te “polactwa”, “michnikowszcyzna” i wiele, wiele innych nie bardzo wiem czemu służą ale znalazły natychmiast “małych”, szybko uczących się naśladowców.
    Co ciekawe, nawet najbardziej nieporadne czy wulgarne epitety określające nasz kraj, urzędników państwowych itp. znalazły uznanie u waszego moderatora.
    Kończąc, jeszcze raz się zgodzę, spójrzmy z odwagą w lustro.

  35. yari napisał:

    Ależ oczywiście, że da się znaleźć! Tyle tylko, że miejsce panu redaktorowi się nie spodoba. Stało się to na forum poznańskiej gazety w. Skrzyknęli się tam fani Lecha i z tego wyrosło ich stowarzyszenie “Wiara Lecha”. Jak należało się spodziewać namiętnie dziś przez GW zwalczane. :)

  36. Jurek Wawro napisał:

    Każdy widzi to, co chce zobaczyć.
    Polska Wikipedia należy do największych na świecie. Tego typu inicjatyw jest zresztą wiele. na przykład dwa projekty tworzenia wolnych podręczników (http://wiki.wolnepodreczniki.pl, http://pl.wikibooks.org). Jest też cała masa stron tematycznych, tworzonych przez użytkowników. Poza internetem jest fenomen “Radia Maryja”. La nie – tf, na psa urok. O tym pan Ziemkiewicz nawet pomyśleć bez obrzydzenia nie może.
    A jesli chodzi o cenzurę – to jest jeden pewniejszy środek, na “bycie ocenzurowanym”, niż głoszenie koserwatywnych haseł. To podważanie liberalnych fetyszy, którym pan Ziemkiewicz hołduje.

  37. ubogacony napisał:

    Wpisy na forach w innych krajach nie odbiegają od polskich – choć wielokrotnie widziałem tam taki zalew rynsztoku, że rosło we mnie polskie serce. Widziałem dyskusje na amerykańskich forach gdzie wśród setek wpisów co drugi był życzeniem śmierci dla uczestników sporu. Widziałem wpisy na czeskich forach, gdzie w stosunku do Polaków jakieś 75% wpisujących życzyło sobie ich rychłej zagłądy, czytałem fora rosyjskie (pan Ziemkieiwcz też je czytywał), gdzie poziom dyskusji nie odbiegał od polskiego. Skoro internet umożliwia pozbawiony konsekwencji wyciek szamba, to dzieje się tak WSZĘDZIE. Gdziekolwiek znajdą się ludzie przepełnieni szambem, tam skorzystają z e-możliwości by się od niego uwolnić.
    Na pocieszenie – znakomita większość dyskusji w sieci jest merytoryczna i pozbawiona chamstwa – czy to za sprawą uczestników czy moderatorów. Jesli ktoś ma potrzebę czytania wpisów na portalach przyciągających frustratów – to już jego sprawa. I strata czasu, który bez problemu można poświęcić na coś bardziej merytorycznego. I dziwię się, jak Autora piszącego dziesiątki felietonów tygodniowo stać na taką stratę.

  38. Soft gamma repeater napisał:

    Panie Rafale
    Alleluja .
    Jako prawie “obcojezyczny ” pozwole sobie zabrac glos w sprawie polactwa , zawisci , prymitywizmu ktore prezentuja polskie media przede wszystkim elektroniczne . Uwazam ze Pan osobiscie wnosi duzy wklad w talibanizacje zycia w Polsce . Niestety moje stare konserwatywne serce boli gdy czlowiek ,kazdy czlowiek , wspiera polskich wahhabitow , ktorych lektura nie jest Bibila ale raczej Sury o Mieczu . Czy naprawde uwaza Pan ze cel uswieca srodki ? Czym rozni sie Pan Palikot od Pana Dorna , Kryze , Czarneckiego , Gosiewskiego , etc ? Tak to odbieraja tutaj gdzie mieszkam , ze w pluciu na siebie Polacy sa ewenementem na skale swiatowa . Efekty widac doskonale . Dzieki Panu i Panskim kolegom bardziej oczytany mieszkaniec UK widzi Polske jako kraj w 100 % zinfiltrowany przez KGB, z glupim prezydentem i niekompetetntnym rzadem . O ” Solidarnosci ” jako przybudowce GRU ( wszak Walesa to agent ) wspominaja ” przyjazne ” nam media czesto cytujac “Rz”. Brawo . Udalo sie wiec polskim patriotom przekonac nawet Zachodnia Europe ze tak naprawde komunizm w Europie obalili Niemcy z NRD. Godne pozazdroszczenia i moze nawet ” Polonia Restituta ” . Rozsadne tytuly takie jak np ” The Times ” staraja sie cos z zachowania Prezydenta RP zrozumiec , ale najczesciej jednak omijaja tematy polskie szerokim lukiem . Ale ogolne przekonanie o wyjatkowej zasciankowosci Polski narasta . I nie pomaga nawet naprawde pozytywny obraz Ojczyzny jak prezentuje najmlodsza emigracja wygnana z kraju strachem przed kamaszami Pana Dorna i Ojcem Dyrektorem .

  39. Gwidonesku napisał:

    Zgadzam sie z tym co pisze czytelnik 11. W portalach anglojezycznych które znam poziom chamstwa znacznie odbiega od “naszego”. Rzecz jednak lezy w tym ze na wielu portalach nie ma mozliwosci komentowania!!! Podobnie jak w Rzepie mozna komentowac blogi itd , natomiast gros informacji jest tego pozbawiona. U nas na o2, onecie , wp , interii itd mozna komentowac prawie wszystko. Polecam np wejsc na strone Daily Telegraph i porównac poziom dyskusji z pozioem the Sun… moze uznajmy poprostu ze Onet i inne portale o smieciowej wartosci debaty sa własnie internetowymi odpowiednikami tabloidów… O tabloidach sie nie dyskutuje tabloidy sie toleruje lub skarzy do sadu . Kto powany emocjonuje sie tabliodowymi tresciami? Podobnie moze powinno sie podchodzic do emocji jakie wywołuja tabloidowe tresci:).
    Podobnie jak kmiotek nagniotek (o 09:33) kiedys zabierałem głos w dyskusji na onet , interii, gazecie.pl itd dzis poprostu szkoda na to czasu. Po czesci wynika to z masowego charakteru komentowania co istotniejszych tresci. Jesli jest kilka tysiecy postów to robi sie wtedy “bazar” czy “wiec” i podobnie jak na bazarze i wiecu racje ma ten kto krzyczy głosniej:).
    Sadze ze niema sie co podniecac poziomem pewnych stron, tylko szukac miejsc gdzie mozna wymieniac sie pogladami na poziomie przynajmniej zblizonym do merytorycznego.

  40. Henryk D. napisał:

    Zastanawiam się, czy „wiki-buractwa” polega tylko na wulgaryzmach /języku/, czy także na treści i formie.
    Jeżeli tak to wrzuć pan ten kamyczek także do swojego ogródka.
    Przy okazji przesyłam życzenia Świąteczne.

  41. Janko Wodnik napisał:

    Wesołych Świąt!

    Pozdrawiam serdecznie wszystkich blogowiczów!

    Oto i realizuje się metafunkcja tego wydania blogu Pana Redaktora – od razu więcej kultury w komentarzach, nawet w moim.

    Jeszcze raz pozdrawiam!

  42. Gwidonesku napisał:

    doctor Pisze:

    11/04/2009 o 12:20
    “Polski Internet pęcznieje od chamstwa, prymitywnej agresji, obrzydliwych obelg i pomówień”

    Wszystko to prawda, panie redaktorze. Ale – przy Wielkiej Sobocie – może wypadałoby napisać słówko o tym, że media (w tym także Rzeczpospolita) nakręcają tę spiralę prymitywnych obelg i pomówień, jak również korzystają z niej?

    Oczywiście, każde medium ma swój target, a tym targecie grupę frustratów podniecających się tym, co w swoim medium wyczytają (”ale im dowalili”). Nie mniej jednak polskie pismactwo (skoro Ziemkiewicz posługuje się słowem “polactwo”, to dlaczego ja nie miałbym posługiwać się analogicznym określeniem) w swoim absolutnym braku odpowiedzialności za słowo chyba jednak przyczyniło się – w sporym stopniu – do tego zdziczenia, które zna każdy, kto zagląda do polskiego internetu

    RE ; Szanowny Pan chyba nie miał nigdy do czynienia z chamstwem, prymitywną agresjią czy obrzydliwymi obelgami , skoro dawkę cynizmu , sarkazmu i ironii w wydaniu kilku z dziennikarzy RP nazywa przyczynkiem do nakrecania takich zajwisk w polskiej prasie czy internecie. Polecam wizyte na meczu piłkarskim albo w barze dworcowym zeby uchwycic odpowiedni kontrast. Jesli natoomiast podobne wyprawy sa dla Pana zbyt niesmaczne lub niezezpieczne to polecam wizyte na stronach polskich “internetowych tabloidów” . Zas co do publikacji Pana Ziemkiewicza to niestety trzeba czasem uzyc dosadnych okreslen , rzecz w tym zeby nie za bardzo dosadnych . Jesli dla pana sa zbyt dosadne to cóz ale moim zdaniem wypada polecic poezje romantczna jako lekture a nie felietony o problematyce społeczno – politycznej

  43. Bleble napisał:

    “No tak, rafalek znowu probowal cos tam sobie naPISac ale mu nie wyszlo” – typowy koment MI pod dowolnym wpisem na blogu RAZa. Nie dziwie sie ze z niego zrezygnowal.

  44. Gwidonesku napisał:

    Soft gamma repeater 11/04/2009 o 13:02

    Czym rozni sie Pan Palikot od Pana Dorna , Kryze , Czarneckiego , Gosiewskiego , etc ?

    RE Prosze pana , róznica polega na tym ze Pan Palikot jest stawiany jak enfant terible natomiast Czarnecki czy Gosiewski przy co najwyzej porównywalnym poziomie “chamstwa” ( a moim zdaniem znacznie nizszym) sa urabiani w mediach na ZŁO WCIELONE. Kazde faux pas panów z formacji antysalonowych sa PASKUDNE natomiast niewybredne ataki marszałka Komorowskiego czy teksty Niesiołowskiego to tylko polemika … zauwaza pan tę róznice? Jest pan w stanie sobie wyobrazic cel kreowania takich zjawisk? Wydaje mi sie ze potrafi pan . Prosze wiec nie wypisywac po publike . Ziemkiewicz jaki jest taki jest ale przynajmniej ma odwage pisac wbrew władzy i salonowi a to juz jest cos .

  45. marek napisał:

    Uderz w stół, nożyce się odezwą. Już się owe MI obudzily, już im cieknie slinka na mysl, zeby komus przytegować. Panie Rafale, zdrowych Świąt! Dzięki za Pana przytomność umysłu.

  46. mm napisał:

    Zabieram bardzo czesto glos w roznych sprawach, odcinajac sie od chamstwa i glupoty. Staram sie oceniac w miare obiektywnie, ale i tez krytykuje. Za chamstwo winnie nie tylko internet ale tez czolowych politykow i media , ktore ich pokazuja. Kto, wszyscy wiemy. I nic dziwnego ze na “naszej klasie” Prezydenta wyzywaja dzieci a w szkole ucczniowie, nauczyceli, ale tego tematu nikt nie podejmuje bo nikt nie chce mowic sam na siebie. Przykre, smutne i nie do zaakceptowania. Klamstwo panuje nie tylko w internecie ale tez i w masowych srodkach przekazu. “Gwoli sprawiedliwosci” Internet jest tez miejscem gdzie bardzo czesto dowiesz sie “kawalka” prawdy. A chamstwo to pretensje do “elit” panie Rafale. Narod oglupiany………………chamieje.

  47. Arturo napisał:

    Buractwo trzeba koniecznie tępić, ziemniactwo (kartofelstwo) też. Najlepiej spuścić z samolotu stonkę ziemniaczaną, albo Palikota.

  48. Jurek G napisał:

    Wirus poprawności politycznej nie omija i moderatorów blogu RP. Tak się składa, że wyrzucają ok. 10% moich komentarzy, mimo że z pewnością nie są to „komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków)”. W popularnym i popieranym przez wszystkie publikatornie spojrzeniu na naszą scenę polityczną mamy „platformersów”, „pisowców” i „postkomuchów”. Reszta, to co najwyżej przystawki, które się w zasadzie nie liczą. Kto się w ten schemat nie wpisuje, jest zawsze na granicy tolerancji moderatora.
    Dramat moich osobistych wyborów polega na tym, że nie mam wyboru, bo obrzydzenie czuję do ich wszystkich, łącznie z przystawkami. W podobnym stanie ducha znajdowałem się na wszystkich etapach ewolucji PRLu. Wtedy nie zapisywanie się do PZPRu było kwestią smaku. Podział był jasny: partyjni i bezpartyjni. A tu dziś spodziewają się po mnie, że do którychś się przyłączę. Otóż guzik. To nie mój cyrk, nie moje małpy. Nie jestem tego cyrku współudziałowcem, mimo, że tu się urodziłem. Już za „wolnej Polski” wydziedziczono mnie prawie ze wszystkiego, z czego władza może wydziedziczyć. Mniej więcej wiem już „jak działa jamniczek” i jak to wszystko się kręci. Ostatnio przestałem chodzić na „wybory”, bo to żadne wybory. Mimo to, w skrytości ducha czekam na wiatr, co rozgoni …
    Zamiast wiatru może być ostatecznie Internet …

  49. Domin napisał:

    Pamiętam ten tekst komentarza o “niemyciu” i “śmierdzeniu” pewnego dziennikarza.
    Strasznie mnie zszokował. Pomyślałem sobie wtedy, że trzeba być kompletnym chamem aby coś takiego napisać i przypomniałem sobie takie powiedzenie “nie pomogą doktoraty kiedy człowiek chamowaty”.

  50. koham.mihnika.copyright napisał:

    skoro dzisiaj dyskusja jest o ą i ę, wiadomo Wielkanoc, pozwole sobie zacytowac Ruth Ostrow z ubieglotygodniowego The Weekend Australian -

    …Wielowiekowa madrosc mowi, ze sa tylko dwa realne odczucia, i wszystko inne pochodzi od nich: milosci i strachu. Milosc jest brakiem strachu, strach nieobecnoscia milosci. Zlosc pochodzi od strachu, podobnie jak nienawisc, uprzedzenia, pazernosc i niezadowolenie. Ktore zmierza ku stworzeniu wlasnie takiego zachowania, jakiego sie spodziewa. Milosc jest otwartoscia, ktora obejmuje zmiane i moze tolerowac roznice i niedoskonalosci.

    No to, wesolego jajka :D

  51. grzeg napisał:

    Internet jest potrzebny, w pewnym sensie nawet zbawienny. Szczekacze mnie nie denerwują, bo trzeba być dość małostkowym, żeby obrazić się na kogoś, kogo nie znam, za puste slogany, które nie wyrażają nic prócz gniewu.

    Internet trafia do ludzi. I sprawia, że wielu dość niskich lotów “publicystów” traci grunt pod nogami. Nie wiem, ale chyba nie jestem jedyny, który uważa, że anonimowa Kataryna pisze rzeczy dużo mądrzejsze niż taki Jacek Żakowski. To jest potrzebne. Internet to sfera, w której nie ma wyraźnego monopolu, w której każdy jest równy, a dla mądrych liczy się siłą argumentu.
    Jak się patrzy na poziom niektórych gazet… Przecież na przykład w Salonie 24 jest dużo lepiej.
    Internet to poważne zagrożenie dla etatowych cyngli.

    Oczywiście, dużo jest zwykłych bluzgów. Ale jak się z bluzgaczem spokojnie parę zdań zamieni, to można mu ukazać pustkę jego gniewu. Można przynajmniej zasiać wątpliwość. Czasem to wystarczy, by wyrwać z intelektualnego sekciarstwa. Tylko niestety trzeba mieć czas.

    Ilością nie wygramy. Wygrywamy za to zdecydowanie jakością. I to działa. Internet w Polsce przyczynił się do demokratyzacji. Jak ma być kulturalniej, skoro taki Palikot czy Niesiołowski ciągle znajdują poklask. Stopień zaniedbań w mediach III RP był tak wielki, że trzeba było zaczynać budować kulturę dialogu niemalże od początku.

    Ale na bok sprawy przyziemne. Panie Rafale i Drodzy Forumowicze, życzę Państwu zdrowych, rodzinnych i bogatych duchowo świąt Wielkiej Nocy! Bluzgaczom też… Warto się choć przez chwilę wyciszyć. :) ))

  52. fritz napisał:

    Bardzo dobrze zauwazone, przy tym dziwi mnie troche dziwienie Rafala Z. w sprawie bluzgania.
    Przeciez majac przed oczyma takie przyklady jak Palikot czy Niesiolowski, ktorzy bluzg praktykuja calkowicie bezkarnie nie animowo, tylko w sejmie (sic!), czy tez telewizji to przepraszam i za to sa nagradzani przez media wszystkie sowiecie, pokazywani w pelnym swietle, a bluzgi sa brane za propozycje, to przepraszam czemu sie dziwimy.
    Kazdy bluzgajacy moze zywic sluszna nadzieje, ze i on w mediach zostania uhoronowany. Dlatego pilnie trenuje.

    *** No i swietny eksperyment kolegow z Frondy, chamske posty zgodne z kierunkiem przechodzily wszystkie, te inne nie.

    Mam dla szanownego pana Ziemkiewicza dobra nowine. Te same zjawisko daje sie nagminnie zaobserwowac na forum w Rzepie, przy czym w ciagu ostatnich 10 dni jest pewna poprawa do zauwazania.

    Przyklady tematyczne:

    Wypowiedzi w chamski sposob wydarzenia wazne dla Polski przechodza. Odpowiedzi je krytykujace, nie chamske, sa kasowane

    Ataki ad persona:
    Rybinski byl brutalnie atakowany na forum. Opowiedzi majace zdanie byly kasowane. Rybinski w koncu napisal w koncu na ten temat gorzki komentarz, ktory o dziwo przez cenzurujacych redaktorow nie zostal skasowany. Podobna sytuacje daje sie Wildsteinem latwo zaobserwowac.

    Pod specjalna ochrona znajduje sie Tusk i PO. Krytyczne komentarze korekt napisane sa kasowane.
    W przypadku Tuska ochrona przyjela w ciagu ostatnich 2 tygodni wrecz paranoidalne forme. Otoz uzywanie grzecznosciowej formy herr w stosunku do Tuska jest zakazane. Przez 1.5 roku bylo jak najbardziej korekt. Posty sa kasowane wlasnie ze wzgledu na herr. Tusk jest powszechnie znany ze swojej germanofili.

    Walesa. W zwiazku z dyskusja o ksiazce Zyzaka sa kasowane komentarze z linkami do wywiadow dziennikarskich potwierdzajacych informacje podane przez Zyzaka.

  53. Winston napisał:

    Poprawiajmy swiat zaczynajac od siebie, uklonmy sie sasiadowi, usmiechnijmy sie do tych co szczerza zeby – sprawdzilem, dziala !!

    Wesolych Swiat ! Rodzinnych !!!

  54. Winston napisał:

    ……..
    Kiedy rozścierwi się, rozchami
    Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
    A stado dzikich bab – kwiatami
    Obrzucać zacznie „żołnierzyków” (…)
    Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
    Gdy ci wołają: „Broń na ramię!”,
    Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
    I obrodziła dolarami;
    Że coś im w bankach nie sztymuje,
    Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
    Lub upatrzyły tłuste szuje
    Cło jakieś grubsze na bawełnę.
    …………

    Julian Tuwim

  55. Winston napisał:

    ……
    Gdy znów do murów klajstrem świeżym
    Przylepiać zaczną obwieszczenia,
    Gdy „do ludności”, „do żołnierzy”
    Na alarm czarny druk uderzy
    I byle drab, i byle szczeniak
    W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
    Że trzeba iść i z armat walić,
    Mordować, grabić, truć i palić.

    ………………………….

    Julian Tuwim

  56. RYSA napisał:

    Nie można tym co „plują do rynsztoka” przypisać jakichś specjalnych umiejętności; wprawdzie sam tego nie robiłem nigdy, a od kiedy zacząłem czytać blogi w RP nawet do rynsztoków nie zaglądam.

    Kiedyś czytałem w innych miejscach i stwierdzam, że zasób słów i umiejętność „dokładania” adwersarzom jest na tych rynsztokach tak kiepskim poziomie, że sprawia wrażenie zabawy w piaskownicy. Można by to zrobić nie tyle dosadniej co w taki sposób że by zabolało.

    To co mnie razi na blogu RP to „puszczanie” przez amina wypowiedzi nie tyle obraźliwych w stosunku do autora felietonu lub czytelników co wypowiedzi mających wg niego ożywić dyskusję. Wpisy prowokujące, nawet nie obraźliwe czynią więcej szkody, bo widać, że wiele z nich nie jest czytanych. Sam pomijam znanych mi blogowiczów, którzy używają przesadnych przenośni, pokrętnych argumentacji i pozornie logicznych wywodów, które trzeba by czytać kilkakrotnie, żeby móc zrozumieć „co poeta miał na myśli”.

    Mało jest wymiany poglądów bo czas na przeczytanie odpowiedzi i napisanie swojej jest przez amina wydłużany – rozumiem człowieka, też potrzebuje chwili wytchnienia.

    Póki co będziemy dalej czytać i pisać, bo nie tylko wg specjalistów od mediów przyszłość prasy to dzienniki w Internecie. Nadchodzi era tygodników i miesięczników, prasa codzienna przeniesie się do Internetu – pogratulować RP bo jej jest na dobrym poziomie.

    Wszystkim życzę Wesołych Świąt.
    RYSA

  57. Kosikm napisał:

    Moje doświadczenia:
    Na portalach takich jak onet, wp, interia jeszcze dwa lata temu moje komentarze w ogóle się nie pojawiały, potem zauważyłem że pojawiają się bardzo podobne treści ale ze zmienionym nickiem i wypaczające sens który wcześniej starałem się zawrzeć. W owym czasie dyskutowałem na innych forach i potwierdziły się moje spostrzeżenia, większość ludzi miała podobny problem. Przypomnę że wtedy to nastąpiła moda na komentarze do artykułów i większość po przeczytaniu tekstu zawsze przeglądała komentarze. Jestem pewny że ton i klimat tekstów portalowych był i jest sterowany. Jest to specjalne napuszczanie na siebie ludzi szczególnie jeśli są to komentarze polityczne. Proszę przejrzeć fora tematyczne, znika tam jakakolwiek agresja, jest dużo uprzejmości, zawsze ktoś podpowie i doradzi. Jeśli pojawiają się zaczepki lub próby opluwania są ignorowane i źle odbierane przez większość.
    Ostatnio doświadczyłem ciekawego przypadku uruchomienia się owczego pędu w komentarzach i zbulwersowany zamieszczanymi postami zwróciłem się bezpośrednio do jednego z komentujących. Okazało się że umieściła ta osoba komentarz tylko dlatego że chciała być zauważona, wszyscy umieszczali prześmiewcze teksty na temat wypadku min. Fotygi to i ona też chciała wymyślić coś ciekawego nie zważywszy na powagę sytuacji. Takie zdarzenia są bardzo częste, i próżno szukać na głównych portalach merytorycznej wymiany zdań. Lepiej przecież moderować obrzucanie się błotem niż poważną dyskusję, jeszcze by poparcie dla ugrupowań partyjnych się zmieniło i co wtedy. A odnośnie tych sfrustrowanych urzędników, myślę że wbrew pozorom nie jest ich tak dużo, bo kiedy zostają zaczepieni z nicka, to po wypisaniu nawet tych chamskich komentarzy zaczynają mówić ludzkim głosem. Tak czy siak, wydaje mi się że wina nie leży po stronie POLACTWA tylko po stronie moderatorów i ich pracodawców.

  58. AMC napisał:

    Internet pełni dzisiaj rolę jaką kiedyś były Listy do Redakcji. Znacznie większa, gdyż daje możliwość wypowiedzenia się wszystkim, bogatym i biednym jak mysz kościelna, a przede wszystkim ludziom, którzy nie mogą wypowiedzieć się gdzie indziej. W ogniu dyskusji rodzi się prawda – jak miał podobno powiedzieć nielubiany przeze mnie Wolter. Może też zniechęcić ludzi o słabych nerwach, szczególnie gdy czyta się wypowiedzi w tak zwanych blogach. Wśród rozsądnych opinii znajduje się wiele takich, w których jedynym argumentem są inwektywy i insynuacje. Ich autorzy nigdy nie odważyliby się wypowiedzieć ich publicznie, gdyby musieli podpisać się imieniem i nazwiskiem. Internet zapewnia im pełną anonimowość. Może i lepiej, że mogą bezkarnie pohulać i wypuścić część nagromadzonych w sobie jadów nienawiści do całego świata. Na pewno lepsze to, niż uruchomienie gilotyny.

    PS: Zadziwiają mnie opinie ziejące nienawiścią do wszystkiego, co piszą dziennikarze Rzeczpospolitej. Czy nie lepiej dla ich zdrowia psychicznego byłoby, gdyby ograniczyli swą lekturę do Gazety Wyborczej?

  59. lubliner napisał:

    Niestety bardzo trafne spostrzeżenie!
    Wystarczy dla przykladu napisac ze zna sie 2-3 jezyki (zgodnie z prawda jezeli ktos zna) i jest sie zadowolony z zycia, a cała banda prymitywow zacznie wyzywac cię od roznych na wszytskie mozliwe sposoby!!!
    Wystarczy napisać ze rząd Tuska bardzo mało robi w zakresie budowy autostrad i juz na forum ma sie latke mohera, zwolennika pisu etc. , chociaz w rzeczywistosci tak nie jest!!!
    Nie jestem zwolennikiem ani Pisu ani PO, ale kiedys po przegranych wyborach przez PO w 2005r. TVP pokazala mlodych ze sztabu PO komentujacych na goraco pierwsze wyniki, siedzac przy jakis ogrodkowych stoliczkach saczac piwko. I to piwko najbardziej mi utkiwlo w pamieci. Dla mnie to piwko z plastykowego pojemika stalo sie symbolem tego interentowego zjawska!!!

  60. Boomcha napisał:

    Ja od dłuższego czasu nie mam wątpliwości, że ta chamówa w sieci to z góry zaplanowana i dobrze przygotowana akcja.

    Cel? Judzić.

    Na szczęście nie musimy w tym brać udziału. Poza tym skąd tyle pesymizmu Panie Rafale! Jezus zmartwychwstał i my tez możemy!

    Pozdrawiam i życzę siły i wytrwałości.

  61. gajowy bronek napisał:

    Ja chciałbym coś o hipokryźmie oraz selektywnej wrażliwości w publicystyce.
    Trzej muszkieterowie, panowie Semka, Wildstein i Ziemkiewicz z poświęceniem, determinacją i konsekwencją wspierają podupadającą partię PiS i nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że nie wolno nikomu tego tak formułować.
    Gdy podczas pewnego telewizyjnego programu jeden z dziennikarzy, wydawalo się będący w dobrej komitywie z Semką, nazwał go, z uśmiechem na ustach “propisowskim”, ten zamarł i przez moment wydawało się, że Semka opuści studio.
    Nie rozumiem ani tej reakcji ani udawania, że tak jak kocha się jednakowo mamusię i tatusia tak samo wspomniani panowie kochają partie Tuska i Jarosława Kaczyńskiego.
    Redaktor Wildstein, podobnie jak Ziemkiewicz jest niezmiernie wrażliwy na brzydkie słowa i zachowania ale tylko gdy są one zwrócone przeciwko niemu.
    Kiedyś poświęcił cały felieton, obrażony “prychnięciem” pewnego profesora socjologii w programie TV.
    Dla mnie tzw. mowa ciała redaktora Wildsteina, tylko to, prezentowana w większości programów z jego udziałem to pokaz, w najwyższym stopniu, arogancji, wyższości nad resztą i wykazania mniejszej kompetencji innych rozmówców.
    Podobnie Rafał Ziemkiewicz bolejący – słusznie nad mało oryginalną formą i treścią tekstów internetowych jakoś nie potrafi przeanalizować, wyrywkowo, krytycznie, kilku swoich tekstów.
    Proszę mi wybaczyć za taki kolokwializm, że człowiek z reguły nie czuje zapachu własnego potu i te moje niezgrabne obserwacje miały być tego przykładem.

  62. Izabella napisał:

    Jestem przekonana, że od dawna nie śledzi Pan forum Frondy. To forum jest emanacją cenzury z usuwaniem śladów rynsztokowych odzywek bywalców pod wpisami innych. Wątki obcych, pod którymi są zamieszczane inwektywy aktywistów Frondy , są likwidowane, a osoba zakładająca wątek, na wszelki wypadek jest banowana. sama tego doświadczyłam.
    To najłatwiejszy sposób, aby poprawić samopoczucie grupy?
    Co zostało usnięte z forum Frondy w internecie, nie istnieje, zdają sią sądzić administratorzy tego forum.
    Anonimowość pozwala na ataki ad personam. Biskupa zmiesza się z błotem, polityka utytła się w słowach, a za chwilę gdy wyłączy się internet, na powrót można być zewnętrznie kulturalną i nieśmiałą osobą. Triumfuje więc koncepcja, że człowiek jest z natury zły i tylko strach powoduje, że w realnym życiu stwarza pozory wychowanej osoby.

    Fora za jakiś czas staną się gettami dla ordynusów pisemnych. Onet, Wirtualna Polska, Interia traktują swoje fora jak igrzyska w starożytnym cyrku. Niech gawiedź tu się wyszumi. Niech poczuje wspólnotę. Na forum Frondy zawsze można postawić krzyżyk, na innym forum postawić kropkę i poczuć się, że jest się w grupie podobnych do siebie osób. W grupie można przykucnąć za plecami innych.
    Ale te fora są bez znaczenia. Są ściekiem. Z bluzgania się wyrasta, wyrasta się więc i z takich przejawów aktywności internetowej.
    Na forach obcojęzycznych jest o tyle inaczej, że najczęściej na wpisy szkalujące, kłamliwe, są odpowiedzi, jest kontra, a nie zgoda grupy.
    Redaktorzy gazet mają za zadanie oddzielanie ziarna od plew i dopilnowanie by plewy zostały wydrukowane, zamieszczone. Na forach internetowych jest tak samo. Internet w tym wypadku powiela zasady wypracowane w gazetach. Sprzedaż gazet spada, fora też skarleją za jakis czas. I za jakiś czas nikomu już nie będzie sie chciało urządzać takich zabaw. Człowiek wymyśli inny sposób na odreagowywanie.

    pozdrawiam świątecznie.

  63. Jan Ćwięcek napisał:

    Nie pamiętam kto dokładnie to powiedział być może Ryszard Legutko lub Waldemar Łysiak, ale któryś z nich napisał coś mniej więcej , że obecnie łatwiej jest zaszokować i zrobić coś kontrowersyjnego niż stworzyć coś konstruktywnego, za co zdobędzie się szacunek. Prymitywizm wchodzi do mediów co skutkuje rosnącym lawinowo prymitywizmem społeczeństwa. Dzisiejszy program TV jest dostosowany do odbiorcy o dużym niedorozwinięciu umysłowym. Nie ma w niej nic konstruktywnego, co mogło by zainteresować ludzi w jakiś sposób różnymi dziedzinami życia i wiedzy. Nieliczne programy, które wymagają od odbiorcy przemyślenia spraw w nim poruszanych, przesuwane są na godziny późne. Nie ma co się dziwić, że w internecie spotykamy najczęściej tzw. MI. Są oni produktem polityki ogłupiania społeczeństwa, obniżania jego poziomu kultury, propagowania form i zachowań prymitywnych. Jest to całkowite zaprzeczenie funkcji TV jako takiej. Tutaj znowu wszystko sprowadza się do tego, że od młodzieży się nie wymaga, daje im się pseudo wolność typu róbta co chceta. Młodzież od której się nie wymaga nie będzie sama wymagać od siebie i kształtować swojego charakteru. Będzie szła w kierunku prymitywizmu. Bo tak jest łatwiej – a po co mają się męczyć…Poza tym głupim społeczeństwem łatwo się rządzi. Ty bardziej jeśli społeczeństwo się ogłupi, następnie stworzy się ogólnodostępną bazę danych w postaci nasza-klasa.pl gdzie jest idealnym instrumentem dla ludzi zajmujących się socjotechniką. Później już łatwo kreować trendy i mody na poglądy.

  64. Jan Ćwięcek napisał:

    miało być “która jest” a nie “gdzie jest”

  65. vlady napisał:

    Bardzo trafny artykul, z tym ze nie sadze, by byla to cecha Polakow.
    Chamstwo propagowane w mediach przez czlonkow rzadzacej partii, autorytety typu “prof” Bartoszewski, czy dziennikarzy takich jak Lis czy Olejnik z kazdego spoleczenstwa zrobi barbarzyncow.

  66. hobbit napisał:

    Moi Drodzy,
    nie ma co narzekać, MI, buractwo itp. skąd się bierze w internecie? Nie jest to proste do wytłumaczenia. Trzeba by wspomnieć o specyfice samego zjawiska jakim jest internet, dorzucić trochę socjologii, psychologii, psychiatrii i wielu, wielu jeszcze innych składników by w miarę to wszystko zasmakowało.
    Szkoda na to czasu, dzisiaj kiedy do robienia na mnie czeka sałatka warzywna.
    Drodzy, powiem tylko tyle, uważam, że MI i buraki wszelkiej maści biorą się z grzechu pierworodnego III RP dla przykładu: czy pamiętacie “Wakacje z Auganowem”(mam nadzieję, że Auganow napisałem dobrze) wystarczyło tupnięcie nogą Kwaśniewskiego by Akselek (Właściciel “Dziennika Bałtyckiego” a obecnie i “Dziennika”) zaczął przepraszać naszego Prezydenta a dziennikarzy wyrzucił z redakcji?! Pokazało to kto naprawdę rządzi w III RP.
    Komunizm był totalizmem, a nie rozliczenie się z takim system dla demokracji jest śmiertelne. My nie rozliczyliśmy się.

    Wszystkim Forumowiczom którzy się martwią, że ich posty nie przechodzą w około 10% moich nie przechodzi ok. 15 – 20% (i co zaskakujące to nie tych komentarzy które zawierają sformułowania agresywne [nawet wobec polityków] i nie mają szans na publikację.) nie przejmujcie się, moderatorzy też ludzie !!!

    Pozdrawiam Pana Redaktora, Wszystkich Forumowiczów i jak napisał mój poprzednik wspomnijmy w swoich modlitwach Wszystkich MI, buraki (bez względu cukrowe czy pastewne!) itp.

  67. Marysia napisał:

    prosto z frontu Pisze: 11/04/2009 o 09:37
    “Ktoś taki jak prezes TVP [a wydawałoby się że b. wszechpolakowi powinno na tym zależeć najbardziej]…” Otóż właśnie dlatego, że jest (był) wszechpolakiem, ergo – narodowcem, to mu w żadnym wypadku nie zależy (idzie o film o Sendlerowej).
    Co do meritum. Tak się jakoś składa, że najwięcej bluzgów, chamstwa, błota, nietolerancji obserwuję, niestety, u “polemistów” strofujących komentatorów pod blogami p. RAZ-a i p. Wildsteina… (swoją drogą mają obaj panowie w wyzwalaniu tego procesu, tych nienawistnych zachowań, swój niezaprzeczalny udział). I, co by nie powiedzieć, są to z reguły stronnicy tych autorów, będący najpewniej zwolennikami PiS-u, niewybredne epitety kierują bowiem w stronę tych, którzy wyrażają, najzupełniej spokojnie, pogląd przeciwny niż blogerzy Rzepy. I mają jeszcze jedną cechę wspólną ci bluzgający: są na bakier z polszczyzną i z gramatyką. Wesołych Swiąt.

  68. kmiotek napisał:

    sprawa jest dosc prosta: mamy system rynkowy i dla zaspokojenia kazdej potrzeby znajdzie sie odpowiednia usluga. Dla tych co maja ochote dyskutowac merytorycznie i kulturalne mozna stworzyc takie forum i PRZESTRZEGAC zasad. Nie wiem czy tutaj Pan sam kwalifikuje komentarze, ale chamstwa jakby mniej.
    Przy okazji, upust agresji–chyba nie tak powszechny, szum na forach onet czy GW jest dzielem niezbyt licznej grupy–ma zbawienny wplyw na psychike gdyz czlowiek pozniej sie rozluznia (vide myszkiewicz). Niech pluja sami na siebie, czlowiek lepiej wychowany nie musi brac w tym udzialu tak jak nie kazdy entuzjasta pilki musi byc szalikowcem.
    Wesolych Swiat

  69. kucyk trojanski napisał:

    Ziemkiewiczszyzna w defensywie.
    Nerwy puszczają…To dobrze rokuje:)

  70. A.G. napisał:

    “Krzychu” (8:09), nic z tego nie rozumiesz. Lepiej wracaj na forum WP i Onet i ulżyj sobie. Ulżyj sobie przed Świętami, może Bóg Ci wybaczy.

  71. teg napisał:

    Zjawisko, to oczywiste, jest powszechne.
    Chociażby proszę spojrzeć na komentarze do filmu, na którym Obama kłania się królowi Arabii Saudyjskiej:

    http://www.youtube.com/watch?v=Y1yb2AwQJG8

  72. cryo napisał:

    @ test
    Spróbuj tego samego na onet, interia, gazeta lub wp.
    Nie doczekasz się. :) Dla bankier.pl napędzanie statystyki nie jest najważniejsze.

  73. EKLOS z Gdańska napisał:

    Gratuluję celnego i syntetycznego okreslenia “menda internetowa”. Cała charakterystyka i opisy tych osobników to prawda , ale proponuję per – analogia wywiezć pojęcie bardzo przydatne i jakże adekwatne , dla naszych realiów – menda polityczna.
    Tak nazywani politycy są liczni i często pełniący najwyższe funkcje.
    Kryteria , które zaproponował Pan w odniesieniu do mendy internetowej bez trudu spełniają liczni politycy, co udowadniają swoimi opisami przeciwników politycznych. Nie będę się wypowiadał detalicznie , ale może Pan podejmie temat “mendy politycznej” , ale proszę do bólu – szczerze. Myślę że bedzie Pan miał problemy , chociaż analogie “epitetowe” są niezwykle wyraźne.

  74. szara myszka napisał:

    krzychu Pisze:

    11/04/2009 o 08:09
    Ja tu czuję jakiś podstęp. Czy chodzi o kulturę w komunikacji międzyludzkiej czy raczej dupa się trzęsie ze strachu przed totalną porażką ,, genialnej formacji politycznej ,, której piewcą jest redaktor Ziemkiewicz.

    —————————————————————————–
    Jak to się mówi Panie redaktorze: “uderz w stół a odezwą się nożyce” No i ma Pan kliniczny przypadek buraczanej twórczości sygnowanej przez krzycha czy jakoś tak…

  75. EKLOS z Gdańska napisał:

    @ Soft gamma reapeater
    Doskonale powiedziane ale czy to ktoś przyjmie do wiadomości? Oby chociaż do refleksji , ale czy na refleksje stać kogoś , kto w NATO pomstuje na zaspanego premiera i przypomina swoją najwyższość , która nie przyjmuje instrukcji . Szkoda gadać ma Pan tam pewnie nietęgą minę w czasie dyskusji o polityce z normalnymi Europejczykami. Trudno trzeba to przetrwać , jutro będzie lepiej a żywi niechaj nie tracą nadziei.

  76. margo napisał:

    Powyższy tekst jak najbardziej wyraża moje myśli, gdy czytam niektóre komentarze, zazwyczaj naprawdę szkoda na to czasu, a to strata , bo nie ma to jak szczera, jednak kulturalna wymiana poglądów. Jednak z przykrością muszę stwierdzić, że Pan Redaktor nieco wpisuje się w opisany przez siebie nurt, gdyż często tendencyjnie i zaczepnie wypowiada się na łamach i antenach.

  77. ms napisał:

    a ja się zgadzam, jak chyba zdecydowana większość, z RAZem. ponadto uważam, że forum na rzepie i tak jest wyjątkowo na przyzwoitym poziomie. mimo, że i tu pojawiają się MI z różnych opcji, to jest tego zdecydowanie mniej niż w Gazecie, Interii, Onecie czy wp (wp zresztą świadomie jest redagowana na poziomie brukowca)

  78. rencista napisał:

    W towarzyszącej nam już od jakiegoś czasu “epoce” tworzenia tgzw. “globalnego społeczeństwa informacyjnego”, echo znanej lingwistom i psychologom tezy Noama Chomskiego, że “to nie my mówimy, lecz to język za nas przemawia”, dzisiaj należałoby wzmocnić i sparafrazować adekwatnym do nowej sytuacji przesłaniem: że to nie my już myślimy, lecz robią to za nas, posługując się socjotechniką lingwistycznych manipulacji – inni ludzie. Ideałem bowiem współczesnych decydentów owej masowej kultury medialnej, byłoby społeczeństwo całkowicie zatomizowane, ale jednocześnie składajace się z jednostek ściśle standaryzowanych pod względem zdolności intelektualnych. Niestety te standardy to promocja falszywych autorytetów, dzikiej nowo-mowy, kłamstwa…etc…
    “Pomiędzy obłędem zbiorowym – twierdził Seneka – a takim, który wymaga opieki lekarskiej, nie ma innej różnicy jak tylko ta, że ten ostatni jest skutkiem choroby, a tamten – fałszywych przekonań. Jedna odmiana szaleństwa ma żódło w stanie zdrowia, druga w złym zdrowiu duszy”…
    Wesołych Świąt Wielkanocnych…pozdrawiam autora i forowiczów.

  79. miks napisał:

    Ja wiem tyle – mam 2 serwisy internetowe (darmowe) – jeden po polsku, drugi po angielsku. Polskiego uzywa o wiele wiecej osob, a jednak to z amerykanskiego co chwile dostaje podziekowania, pochwaly itp. W polskim praktycznie sie to nie zdarza.

  80. michal napisał:

    Wesolych Swiat- Eklos masz racje wypada napisac ciekawy artykul
    na temat MI w polityce.Jednak na forum staram sie przestrzegac poprawnej formy wypowiedzi.Wszak frustratow nie brakuje,a przyklad daja Polikat z Niesiolowski i cala ta menazerja,ktora konkurentow politycznych stara sie obrazac,tak wlasnie wyglada polityka milosci
    w wykonaniu przedatawicieli PO pod wodza Tuska.

  81. pielgrzym napisał:

    Jedną z przyczyn takiego stanu jest dotychczasowe ograniczenie wolnosci. Drugim niemniej ważnym jest polityka PiSu. Ale także innych ugrupowań polityka związana z wolnymi wyborami. Trzecim powodem jest burzliwy rozwój w Polsce komputeryzacji i telefonów komórkowych. Tych powodow jest bardzo dużo. Ale chcę od siebie powiedzieć jedną, dla mnie najważniejszą myśl: Kochani. Byłem na wczasach nad Morzem Śródziemnym i w Palestynie. Piękna pogoda i słońce. Czyż jest cokolwiek piękniejszego niż słońce, uśmiechnięte dzieci i szczęśliwi ludzie? Cudownie piękna przyroda. Siedziałem o zachodzie słońca nad brzegiem morza i myślałem o Was. Rozmyślałem też nad Waszymi problemami. Nad problemami kraju i tego całego świata. Myślałem o ludziach cierpiących z powodu wojen. Myślalem o polityce… i o Bogu. Patrzyłem na zachodzące słońce nieopodal, gdzie kiedyś Chrystus przechadzał się i nauczał. Ale w dobie elektroniki i wszechobecnych mediów, w każdym zakątku ziemi jesteś na bieżąco ze wszystkimi wiadomościami. W czasach Chrystusa nie było komputerów, samochodów, ani samolotów. Teraz wszędzie jest blisko. Słońce zachodzące purpurową czerwienią napawało mnie nadzieją na pogodne dni. Morze swoim szumem koiło ból i obawy. Woda słona dawała odetchnąć nasyconym powietrzem. Do tego jeszcze te owoce… Raj na ziemi. Tylko niektórzy ludzie, sami sobie zatruwają ten raj i ten spokój. Wierzcie, że ten raj jest w zasięgu waszej ręki. Trzeba tylko chcieć.

  82. czydziestek napisał:

    no tak. znowusz czytam ze my Polacy tym razem nie doroslismy do internetu. jestesmy glupi chamscy klutliwi zawistni w przeciwienstwie do innych oswieconych narodow tego swiata gdzie na forach panuje wersal. i jest mi wstyd – za pana panie redaktorze.

  83. docent napisał:

    Profesor Lewicki nie jest amerykanistą, czyli specjalistą od polityki USA. Jest hochsztaplerem który zajmował się do tej pory jako kiepski, niezbyt kompetentny krytyk literaturą amerykańską, ale gdy zauważyhł że na tym sie nie da zarobić nagle ogłosił sie eksperterm od polityki amerykańskiej i daje upust swoim fobiom i nieprawdopodobnemu włazidupstwu wobec amerykańskiej neokonserwy, kochał szaleńczą miłością tarczę rakietową, Busha i Rumsfelda w szczególności. W dodatku jego prognozy sa kompletnie idiotyczne, np stawiał 99 procent szans na Mc Caina w wyborach prezydenckich. Ponadto jest starym komuchem który nagle stał się ultraprawicowcem – wystarczy sprawdzic jego publikacje z “poprzedniej epoki”. Jednym słowem szmata. Reszta artykułu może być.

  84. Przemysław Pyzel napisał:

    Próbowałem kiedyś dyskutować na Onecie. Próbowałem wypowiadać się na rp.pl
    Dałem sobie spokój, bo i tam i tu mnie blokowano.

  85. prawy napisał:

    To bardzo ważne, o czym pan redaktor napisał – dziękuję za rozpoczęcie dyskusji.
    ——————————-
    Powiem tak: chamstwo jest plagą, i to straszliwą. Jeśli upraszcza się dyskusje, zwraca uwagę na elementy niezwiązane z dyskusją, wtedy prowokuje się chamstwo. Upraszczanie szkodzi dyskusji i szkodzi ludziom: pozwalając jednym nienawidzić, niszczy tych, których weźmie na cel, a wszystkich ogłupia.
    Całe szczęście, że tu, w “Rz” istnieje wcale wysoki poziom.
    Proszę zauważyć, że ludzie potrzebujący wyżyć się w opisywany sposób to duża siła. Złość to narzędzie rewolucji, obok plutonów egzekucyjnych. Aby z ludzkiej złości uczynić siłę, trzeba wmówić ludziom, że ta złość i nienawiść jest normalna, że warto ją czuć, że to normalna opinia. Trzeba zrównać nienawiść z poziomem merytorycznej dyskusji, zapewnić jej trwałe miejsce, a rozpleni się. Ludźmi, którzy nienawidzą, nietrudno kierować. Zwłaszcza tymi, którzy nienawiść i frustracje zawierają w krótkich, bezmyślnych komentarzach.
    ——————————-
    Słowa Niesiołowskiego i Palikota mogą się okazać “kontrowersyjne”. Słów Bartoszewskiego i Wałęsy praktycznie się nie komentuje… (oczywiście wiecie Państwo, gdzie). Chociaż ostatnio – cóż to za fenomen – obelga Wałęsy (”dziadek z SB”) w stylu wspominanego po stokroć “dziadka z Wehrmachtu” została zauważona.
    Ale tak to już jest – Jarosław Kaczyński, na przykład, to ostatni cham etc. Dlaczego? Przypomnijcie sobie Państwo “my jesteśmy tam, gdzie wtedy; oni tam, gdzie stało ZOMO”. A że ze trzy lata temu to było, i prawie nic nowego – “lepszego”? Co z tego?
    A Niesiołowski i Palikot? Niemal co tydzień dostarczają obelżywych tekstów, albo i częściej. Niedawno Niesiołowski mówił – wiadomo, o kim: “historyczni szalbierze, polityczne lizusy, moralne oraz intelektualne pierwotniaki”. Coś takiego by nie przeszło – niemal niezauważone – przez usta przedstawiciela PiS. Jeśli mówi to ktoś z PO(szczególnie z PO) – jest to jego komentarz. A jeśli kogoś innego to obraża – cóż, on tak ma! Ale to wspaniały człowiek! A nawet – bohater! Jemu wolno…
    Oczywiście do czasu, kiedy bohater nie zostanie znowu zaklasyfikowany do zaścianka.
    ——————————-
    Zakończę pogodnie – życzę wszystkim to czytającym prawdziwie spokojnych Świąt.

  86. Ryszard Rafal napisał:

    „Fronda” zrobiła kiedyś eksperyment, udokumentowany na jej stronie, wysyłając na jeden z bardziej popularnych portali pod różnymi nickami na przemian wyważone, merytoryczne posty w duchu konserwatywnym i chamskie, prymitywne bluzgi, idące w „słusznym” kierunku − z grupy pierwszej ukazywał się na portalu co czwarty, z drugiej nie zatrzymał moderator ani jednego ” –
    Gdyby to byl JEDEN prywatny, internetowy portal – to pal szesc komuchow. Ale ze jest to regula – no to zyjemy sobie w panstwie faszystowskim.

  87. jerzy napisał:

    Bardzo ladna wypowiedz, ciekawe tylko w czyjej obronie Pan tu wystepuje?, bowiem zarowno Pan jak P.Red.Semka macie sporo grzechow na sumieniu w sprawie plugawego opluwania i zieniecia nienawiscia do osob bedacych autorytetami walki o Polska niepodleglosc, i osob ktore za to zaplacily swoja cene pobytem w komunistycznym wiezieniu i tp,i td, Co do tej zawisci to mozna powiedziec to samo i tyle
    Z powazaniem

  88. Bart napisał:

    Panie Rafale. Jest co najmniej jeden dobry przykład kultury wiki w Polsce – proszę zajrzeć na stronę mstop.pl i dalej na forum nabiciwbrebank.pl

    polecam i pozdrawiam

  89. Student prawie liberał napisał:

    Mam pytanie. Jaka, a raczej czyja młodzieżówka dostała takie Polecenie?

    Jestem ciekawy,a nie wiem, więc pytam.

  90. Piotr Paweł R napisał:

    Moja refleksja wiąże się z tytułem.
    Dawno, dawno temu kiedy “Gazeta Polska” wydawana była w dwóch kolorach: czarnym i białym, potem trzech, doszedł czerwony usłyszałem opinię znawcy prasowego (naprawdę znawcy!):
    -Jak ty możesz czytać tą gazetę, przecież to rynsztok!
    Odpowiedziałem spokojnie: – po mojej stronie ulicy płynie, barwa podchodząca, a i smród taki swojski!
    Zawsze zastanawiam się dlaczego nie można ustawić sobie własnoręcznie filtru na głupią mendę wyręczając “moderatora?.
    Proszę szanownego administratora blogów “rzepowych” przecież to nie jest takie strasznie trudne.
    P.S. Wielkanoc! To jest To! … ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny. Czego wszystkim życzę. Amen.

  91. gliwer napisał:

    Panie Pedaktorze.
    Przykład idzie z góry… jaka jakość telewizji, polityki i dziennikarstwa – taka jakość wypowiedzi w internecie.
    MI to owoc coraz bardziej płaskiej intelektualnej zawartości programów telewizyjnych, w tym serwisów i newsów nastawionych głównie na epatowanie makabrą bądź patologią.
    Politycy jacy są, każdy widzi poprze pryzmat tych, jakich zaprasza się do mediów. Im bardziej się kopią po nogach – tym ciekawiej… Aż dziw, że dotąd nie zostały wznowione igrzyska w stylu rzymskim, gdzie ku uciesze tłumów zabijali się gladiatorzy !!!
    A dziennikarstwo… dużo czasu Panu zajęło uświadomienie sobie, że takie komentarze i MI istnieją !!! Conajmniej trzy lata z okładem trwa w necie taka ostra i bezwzględna kopanina… A przecież red. Wildstein i poniekąd Pan pojawiliście jako kontra wobec przeintelektualizowanych i wszechmądrych dziennikarzy GW. I co? Bardzo się do nich upodobniliście, pod względem lansowania własnej wszechwiedzy… Widać do obiektywizmu (jakie powinno być głownym celem dziennikarza) też trzeba dojrzeć…
    Jeśli szerząca się zaraza jaką są MI to Panu uświadomiło… to lepiej późno, niż wcale…
    Akcja rodzi reakcję. Im więcej chamstwa w polityce, telewizji i innych mediach będzie sposobem na bycie w tych dziedzinach, tym więcej będzie MI ….
    Na koniec, życzę Panu i Pana bliskim zdrowych i spokojnych Świąt Wielkanocnych. Wszystkiego najlepszego :)

  92. RAF napisał:

    Brawo Panie Rafale za poruszenie tego tematu. Niestety spieszę Pana poinformować, że Pańscy koledzy z redakcji niestety także troche są ze świata MI. Niech Pan skutecznie sprawdzi (nie zapyta gdyz zapewne nie powiedzą Panu prawdy) jaka ilośc kulturalnych postów odrzyca się na innych Blogach Rzeczpospolitej. Znaczy się tak choroba jest i tu. I dotyka także stricte osoby o “prawicowych” poglądach.

    W rzeczywistości problem tkwi dalece głębiej niż tylko w tym że ludzie w taki a nie inny sposób zachowuja się w internecie.

    Obecny system poltyczny/społeczny w Polsce to poza typem gospodarki(wolnorynkowa/ograniczona/regulowana) jest w mojej opinii ucieleśnieniem marzeń ojców PRL.

    Nie mamy urzędu cenzury, jest niepotrzebny, mamy cenzurę obywatelską wykonywaną przez gorliwych fanów PO, Adminów różnych forów, wynagradzanych przez firmy którym na rękę jest taka a nie inna sytuacja polityczno społeczna;; gdyby ojcowie PRL mogli wstac w grobu i przeanalizować to co sie dzieje byli by zachwyceni, że ludzie dobrowolnie i z przekonania robia to do czego nie udało sie ich zmusić w PRL

  93. Aga P napisał:

    “Kultura Wiki” a może “pokolenie Neo”? Jakby tego nie nazwać, każdy wie, co ma się na myśli, ale dziś trudno jest już o jednoznaczne przypisanie komuś praw autorskich, bo to wszystko jest jedną wielką magmą, na której my wszyscy (forumowicze) postawiliśmy swój domek. Panie Rafale Z., oczekiwałabym jednak czegoś ponad zwykłe: ‘internet jest be, a zwłaszcza w Polsce’. Natomiast Panie Wojtku, jak domniemam z Hannoveru, proszę nas- ubogich w języki- poinformować jaki to wielki “inny świat” mamy za zachodnią “neo-granicą” tudzież “wiki-granicą”? A tak, dla “rozrywki”!

  94. qweq napisał:

    Ja proponuję zajrzeć gdzieś na “szeroki świat”.
    Jest dokładnie to samo – i w USA, w UK, Niemczech… Gdziekolwiek.
    Trudno mi się wypowiedzieć na temat jak wygląda internet np. francuskojęzyczny bo językiem tym nie władam, ale tam gdzie jestem w stanie (Angielski, Niemiecki), tam mogę z całą pewnością powiedzieć że trolujący frustraci są wszędzie.
    Aaaa… Proponuję rzucić okiem dalej na wschód… Tam się dopiero dzieje.

  95. K. Markowski napisał:

    Sprawa jakości komentarzy na forach internetowych mniej zależy od komentatorów, a więcej od – odpowiedzialnych za forum dyskusji – redaktorów. I chociaż jakby chamstwo na stronach internetu ostatnio trosiunio zelżało, to nadal istnieje tendencja, żeby przeciwnika opluć, już może nie przy pomocy bezzasadnych pomówień wyrażonych w prostackiej formie, ale choćby nielogicznych i niemoralnych zarzutów, albo aluzyjnych szyderstw i tym podobnych palikotyzmów. Zabronione są bowiem – jak w każdym obłudą przesyconym społeczeństwie – jedynie “brzydkie słowa”.

    Wielokrotnie zwracałem się w tej sprawie do różnych redakcji/portali, wskazując na to, że wymiana komentarzy na forum internetu może być świetną szkołą nauki w zakresie prowadzenia dyskusji na zadany temat, zwłaszcza na tematy polityczne. Ale konieczna jest do tego mądra postawa moderatora, czuwającego nad kierunkiem i poziomem dyskuji, czy stosowaniem podstawowych zasad poprawności języka polskiego i logiki. Miałem pecha. Nikt mi nigdy nawet nie odpowiedział. Już to świadczy o poziomie kultury ludzi odpowiedzialnych za chamstwo głoszone na stronach internetu. Media biorą przykład z polityków.

    Mam wgląd w tej sprawie do forów w języku niemieckim i hiszpańskim. Na forach szwajcarskich czy austriackich wypowiedzi ukazują się jedynie wtedy, gdy są rzeczowe, odnoszące się do tematu, będące rozwinięciem lub innym spojrzeniem na temat. Pustosłowie, przemądrzałości czy pochwały komentatorów (”Napisał pan świetnie, panie redaktorze, nic dodać, nic ująć”) nie mają szans na publikację. Nigdy, powtarzam – NIGDY, nie publikuje się wypowiedzi znieważających, szyderczych, pomawiających, czy wyśmiewających. Ani nie związanych z tematem. Podobnie jest w Niemczech, chociaż tu wolne wypowiedzi na tematy polityczne są bardzo rzadkie i mocno cenzurowane pod względem poprawności i kultury wypowiedzi. Prostacy i chamy nie mają tu żadnych szans.

    Nieco inaczej jest w Hiszpanii, gdzie od lat zaobserwować można wysiłki na rzecz coraz wyższej kutury prowadzenia dyskusji na zadany temat. Jeszcze zdarzają się wyrazy zacietrzewienia, ale coraz rzadziej mają szansę na opublikowanie. Natomiast dość powszechnie używa się w takich wypowiedziach tzw. “brzydkich wyrazów”, w Polsce uchodzących za wulgarne, bo taka jest ich polska interpretacja życzeniowa. Odmiennie niż w Polsce, pomiędzy komentatorem a redakcją czasami dochodzi do dyskusji, zanim kontrowersyjny komentarz zostanie opublikowany (w specjalny sposób, jako wypowiedź kwestionowana) albo wyłączony z publikacji. I chociaż atmosfera jest gęsta od takich słów, jak “joder”, “cojones” czy “coño”, to są to tylko przerywniki, wypełniacze tekstu, wyrazy oddające nastrój autora. Nigdy nie spotkałem się z szyderstwami, kpinami czy wyrazami agresji, kierowanymi bezpeśrednio do osób, których temat dyskusji dotyczy (pewien wyjątek stanowią politycy). Zauważyłem też, że im większa jest różnica zdań komentatorów na omawiany temat, tym szybciej rezygnują z powszechnej w kulturze hiszpańskiej formy na “ty”, używając coraz bardziej uprzejmych sformułowań na “pan”.

    Ubolewam, że również redaktorzy tegoż portalu nie są uprawnieni do tego, żeby “jako pierwszy rzucić kamieniem”. Np. jeżeli internauta przesyła swój komentarz i bezskutecznie czeka na jego opublikowanie, a redakcja nie powiadamia o decyzji nieopublikowania go, BEZ PODANIA PRZYCZYNY, to to jest – Panie Redaktorze – wyrazem … No czego?

  96. hmm napisał:

    ja nie napiszę że dodam coś od siebie bo zawsz kiedy się wypowiadam to wypowiadam się od siebie nie od innych… fajnie jest uciec i zostawić wszystko za sobą gorzej zostać i coś tym syfem zrobić… pewnie ktoś powie dlaczego ja… dalczego to ja mam być szymonem z cyreny… niby czemy… może temu że komuś więcej dano od tego wiecej się wymaga… nie wystarczy mieć świadomość… czeba jeszcze umieć zrobić z niej użytek… chamstwo nie bieże się z nikad bieże się z środowisk z któych wychodzą ludzie… z rodzin… z lokalnych społeczoności… ludzie są tacy jakie ich otoczenie… tylko różnie z nich to wychodzi… z jednych po wódce… z innych w tramwaju czy na targowisku… innych w internecie… a jeszcze innych na stadionie… ale sami jesteśmy sobie winni bo tolerujemy ten syf… i to ostatnio bo nie byliśmy tacy kiedyś… my czyli polacy… ale staliśmy się od kiedy ja matoły uwierzyliśmy w zasadę że każdy może robić sobie co chce… nie bez znaczenia ma tu publiczny apel do olewania wszystkiego promowany przez jednego z tórjki wielkich żebraków tego narodu… zatem mata co chceta… i nie płaczie jak niewiasty które na swej dordze spotkał Chrystus… zastanówcie się lepiej nad tym co i z kim robią wasze nastoletnie dzieci o 23.00… bo może nie jest za późno… choć pewnie wielu środowiskom liberanym to na pewno sie nie spodoba i wyzwą was od hmofobów… pluskiew… szkodników… ciemnogrodu… ale cóż oni już nawoływali do gnoju i dziś mamy to co mamy… matołami nie nalezy się przejmować…

  97. ktoś napisał:

    A ja uważam że częstotliwość występowania MI na stronach www zależy od charakteru tych stron. To wcale nie jest tylko czy głównie problem polskiego internetu.Jest mnóstwo stron i forów angielsko i rosyjskojęzycznych na których MI jest bez liku. Im szersza tematyka strony/forum tym niższy poziom dyskusji. Nie dajmy się ponieść fali samokrytyki, każda nacja ma w internecie swoje wyżyny jak i szambo.

  98. Arkadiusz Słowik napisał:

    Krótko mówiąc, świetny wpis.

  99. Jurek Wawro napisał:

    @pielgrzym:
    “Jedną z przyczyn takiego stanu jest dotychczasowe ograniczenie wolnosci. Drugim niemniej ważnym jest polityka PiSu.”

    I ten “raj na Ziemii” natchnął Pana do tak odkrywczych myśli? Równie dobrze można otworzyć TV nie ruszając się z fotela.

    Kiedyś Z. Herbert napisał wiersz o trzmielu, który próbował zgłębić tajniki zbierania miodu. Oczywiście nie zmieścił się w kielichu kwiatu, od rozsypanego pyłku dostał kataru etc.. Ale był, widział i orzekł: nic takiego.
    Tak mi się to skojarzyło z poznawaniem świata poprzez delektowanie się medialnym obrazem (niestety w coraz większym stopniu dotyczy to felietonistów “Rz”). Ludzie, którzy orientują się lepiej, jak to wszystko funkcjonuje, zwracają uwagę na coś zupełnie innego niż efekt eksplodującej wolności i szerzącego się buractwa.
    Internet z chwilą powstania budził nadzieję na równy dostęp do wiedzy, rozwój demokracji (w kierunku demokracji bezpośredniej) etc.. Te nadzieje nie zostały spełnione. Coraz groźniejsza jest zaś wizja pogłębiania podziałów i wręcz separacji poszczególnych grup. Dla przykładu – sądzę, że większość czytelników rp.pl nie zagląda na gazeta.pl lub naszdziennik.pl (po co się denerwować), delektując się swoją wizją świata. W ten sposób debata publiczna zostaje zredukowana do tego co serwują nam politycy. A to przecież trudno nazwać debatą. Większość ludzi chce mieć święty spokój. I obecna władza doskonale to rozumie. Oni też przecież chcą mieć święty spokój. Wraz z wkroczeniem reklamy do internetu przeniesione zostały (a nawet wzmocnione) złe tendencje z mediów tradycyjnych. Fetysz “oglądalności” spycha najpopularniejsze portale do poziomu “gadzinówek”, co w połączeniu z dyskretną działalnością moderatorów kształtuje profil osób z nich korzystających. A to z kolei stanowi potwierdzenie dla chorych wizji społeczeństwa prezentowanych przez red. Ziemkiewicza i jemu podobnych krytyków.
    Z okazji świąt życzę wszystkim (sobie też) więcej dystansu, ale też dociekliwości w poznawaniu rzeczywistości.

  100. nobo napisał:

    moim zdaniem to pokolenie neostrady dzisiaj pelnoletnie. ale media takze w tym uczestnicza. kiedy kaczynski barwnie opisal uzywacza internetu, opis cytowano na zachodnich portalach. wywolal tam spora dyskusje w ktorej uczesnicy zgodzili sie mniej lub wiecej z diagnoza kaczynskiego, smiejac sie sami z siebie. nasze media przedstawily to jako kolejny obciach kaczora. i takich przykladow mozna by mnozyc w ostanich latach.

  101. Jerzy63 napisał:

    Ma Pan 100% racji. Dłuższy czas byłem uczestnikiem forum Gazety Polskiej – http://www.niezalezneforum.pl . Wszystkie opisane przez Pana patologie wyszły tam w 100%. A już prawdziwym nieszczęściem było pojawienie się tam “radiomaryjnego” moderatora o nicku Aerolit, który swoją moderację rozumiał jako rydzykową propagandę. W efekcie wszyscy jego oponenci zostali zbanowani, ale wcześniej mendy internetowe mogły się na nich wyżywać ile chciały. Nie jest on nawet głównym adminem i nie ma prawa do banowania. Główny admin – przynajmniej w sprawach “Rydzykowych” prezentował odmienne stanowisko, ale i tak stał się marionetką w rękach marionetki Rydzyka – Aerolita i posłusznie banuje tych, których ten “mędrzec” wskaże. Aerolit popisał się na forum GP pochwałą Ojca Krąpca będącą bezsensowną laurką. Upomniany przez zawodowego filozofa, że pisze o rzeczach o których nie ma pojęcia nazwał go bolszewikiem i lewakiem a niedawno zbanował – tzn. zbanował główny admin na jego wniosek. Problem polega na tym, że forum GP wygląda w tej chwili dokładnie tak jak życzyliby sobie jego przeciwnicy: jak gniazdo zacietrzewionych moherów bredzących bogoojczyźniane banały i szukających wszędzie żydowskich spisków. Nikomu to nie przeszkadza. Może i fora przeciwnej strony wyglądają analogicznie: jak stada zarozumialców drwiących z moherów, nie zauważających, że im też słoma z butów wychodzi? I to jest właśnie Polska.
    Nasze wielokrotne petycje o położenie kresu tego typu moderacji nie przyniosły skutku. Na nasze maile zawsze odpowiadała osoba, która akurat nie odpowiada za to forum, chociaż pisaliśmy na adres sekretariatu GP.
    Najlepszym kwiatkiem Aerolita było zdanie:
    Gen. Rozwadowski został aresztowany za wydanie rozkazów użycia broni masowego rażenia w walce z oddziałami Piłsudskiego.

    Było takich kwiatków więcej. A przede wszystkim każde wydarzenie sprowadzane było do owego laurkowego banału, kto się nie podpisał ten troll. bolszewik. lewak…
    Aha, główny admin upomniał kiedyś zwolennika Radia Maryja, że wkleja za dużo z portalu RM i Naszego Dziennika a to są “media skonfliktowane z GP”, czyli że nie wolno. Kilka miesięcy później Aerolit zaczął robić to samo na skalę przemysłową. Główny admin milczał.

  102. historyk napisał:

    Nie da się ukryć, że wpisy internautów są ohydne i, rzecz ciekawa, za najpaskudniejszymi komentarzami stoją często ludzie wykształceni, z tak zwanych dobrych domów. Znam osobiście taki przykład: mój znajomy, człowiek młody, 30 letni i wykształcony zdradził mi pewnego dnia jakie rzeczy wypisuje w komentarzach internetowych. Mówiąc kolokwialnie szczęka mi opadła, wcześniej podejrzewałem bowiem, że autorami wspomnianych wulgaryzmów są wspomniani przez Pana Ziemkiewicza “buraki”. Po namyśle wszystko jednak zaczęło mi się układać w jakąś całość. Przede wszystkim żeby śledzić na bieżąco prasę internetową trzeba mieć sporo czasu, dostęp do internetu, a więc z pewnością nie robią takich rzeczy ciężko pracujący ludzie, powiedzmy górnicy. Za owymi komentarzami stoją “wykształciuchy”. No proszę okazuje się, że Dorn miał rację ukuwając tego rodzaju sformułowanie.

  103. am Łużyn napisał:

    Żeby te trolle chociaż samodzielnie pisały swoje paszkwile

    Tymczasem byle siermiężny tekst, który jednemu raz się uda tytanicznym wysiłkiem wypocić, będzie wklejany i przeklejany do znudzenia, w nieskończoność.

    Ta “wikikultura” to także kultura spamu, pisania byle gdzie i nie na temat, wirusowego powielania tej samej treści.

    Główną areną internetu nie jest przestrzeń dyskusji, tylko wojny memetycznej

    Co do moderacji, portale informacyjne są prywatne, i mają prawo prowadzić taką politykę, jaka im się podoba.

    Jednak jej założenia powinny być wyszczególnione w regulaminie.

    Przeważnie nie są (tzn. te wypunktowane nie pokrywają się z faktycznie stosowanymi).

    Ale to nie jest domena wyłącznie “bulwarowych” Onetu czy Interii, bo na przykład tutaj, na RP, też moje wpisy wiele razy były niepuszczane; pomimo że teoretycznie zakazane są tylko “sformułowania agresywnie obraźliwe”, których z zasady nie stosuję, i których nie było w ocenzurowanych komentarzach.

  104. Polish_hell napisał:

    Moj poprzednik wini za ten stan rzeczy miedzy innymi PiS. Bardzo ciekawa konkluzja, szkoda , ze nie poparta niczym konkretnym. ” Polityka milosci” prowadzona przez akyualnych wlodarzy znacznie bardziej zachecajacych do wyrzynania wszystkiego co jest inne od PO jakos umyka.
    Z Panem Rafalem Ziemkiewiczem zgadzam sie w 90%. Pozostale 10% rezerwuje na swoje racje. Nie pojde do Dyrektora Instytutu aby zapytac Go w jaki sposb moj kolega pracuje u nas na caly etat. Drugi caly etat ma w firmie programistycznej. Trzeci, takze caly etat ma w szpitalu zajmujac sie tele-medycyna. Do tych 24 godzin pracy dolozyl sobie prace na jednej z Wyzszych Szkol Zawodowych w miejscowosci X. Czy mnie to wkurza? TAK! Z moich podatkow otrzymuje wynagrodzenie za 30 godzin pracy na dobe. Wszystko to jednostki budzetowe! Nie wyzywam sie w internecie bo nie ma to po prostu sensu. Raj o ktorym “pielgrzym Pisze” jest tak daleko jak druga Irlandia Tuska, czy Japonia Walesy. Znam ludzi ktorym wyraznie zaszkodzil pobyt w Ziemi Swietej, gdzie panuje gwalt i przemoc, gdzie na kazdym kroku deptane sa prawa czlowieka. Nalezy sie zastanowic czy idylliczny obraz swiata opisywany przez “Pielgrzyma” powyzej nie byl spowodowany lekkim porazeniem slonecznym ktorego doswiadczyl w czasie wycieczki. “Pielgrzym” zapomina chyba, ze swiat wyglada inaczej zza szyb autokarow wycieczkowych a inaczej kiedy sie tam po prostu mieszka. Doswiadczylem tego kilkakrotnie na wlasnej skorze, szczegolnie w Hajfie (Israel), wyspie Olchon (Rosja) czy a moze szczegolnie w Korei Polnocnej.
    Pozdrawiam

  105. Henryk P. napisał:

    Ma Pan rację, ten rynsztok świadczy o Polakach, a dokładniej o stopniu zbloszewizowania narodu. Bolszewia stała się duszą i ciałem Polaków. A materializuje się w różny sposób, także poprzez język, bo to więcej niż medium do komunikowania się.

    Nie jest wolna od tego, choć oczywiście, na innym poziomie, także publicystyka w Rzeczposplitej, także Pan nie jest święty. Więc Pańskie utyskiwanie na język bolszewii jest dosyć faryzejskie. Za komuny pisało się w gazetach o braku uprzejmości obsługi w barach mlecznych, a pan pisze to samo o forach internetowych. I co się zmieniło? Wtedy język gazetowy był bardziej załgany, bo super-uprzejmy. Natomiast dziś także język publicystyki się schamił. Tu, na blogach Rzeczpospolitej zwracałem na to uwagę wielu autorom kilkakrotnie. Z zerowym skutkiem.

  106. Bacz napisał:

    Bardzo dużą rolę we wzmacnianiu konfrontacyjnych stosunków społecznych odgrywa polityka – ryba psuje się od głowy. Aby naród się jednoczył musi mieć jednego przywódcę – dwuwładza prezydent-premier to bałagan i marnotrawstwo, napaści na górze przenoszą się na dół. Druga poważna wada naszego ustroju to ordynacja proporcjonalna, która wprowadza do społeczeństwa liczne i głębokie podziały. Gdy jest ordynacja większościowa w okręgu jednomandatowym to społeczność okręgu w sposób naturalny jednoczy się wokół swojego posła.

    Pozdrawiam świątecznie – jednoczmy się w nadziei i radości.

  107. EKLOS z Gdańska napisał:

    Do wielu !!!!
    Ja nigdy nie stawiałem za wzór elegancji w wymianie poglądów Palikota czy Niesiołowskiego . Sa to tylko reakcje (sądze że eksperymentalne) na sposób artykułowania swoich racji przez Prezesa PIS i wielu Jego janczarów. Do nich zaliczam też niestety Prezydenta. Proponuję spokojnie przeprowadzić analizę kontrowersyjnych wypowiedzi stron , na osi czasu a sprawy staną się jasne. Twierdzę że Palikot i Niesiołowski to zwyczajnie -reakcja na akcję. Mam nadzieję że reakcja będzie gasnąca i to będzie ostatecznie obnażało trudną prawdę.

  108. Chmiel napisał:

    Ma Pan bardzo ciężki styl pisania. Nie jestem analfabetą funkcjonalnym, ale wolałbym czytać instrukcję PIT-a niż Pański artykuł… zbyt akademicko-ambitny konstrukcyjnie.
    Pozdrawiam

  109. marcinescu napisał:

    Coś w tym może być – mój kolega obieżyświat powiedział ostatnio ciekawą rzecz. Mianowicie stwierdził że jakbyś my mieli takie możliwości i zasoby jak np. Rosjanie to bylibyśmy znacznie ale to znacznie gorsi od nich. Absolutny brak hamulców, czysta zawiść i złośliwość to niestety dla mnie powoli “Nasz” znak firmowy. Pisze to też jako osoba pracująca obecnie poza granicani “Najjaśniejszej”. Oczywiście nigdzie nie ma “Aniołów” ale rodzime burki bolą najbardziej.
    Wesołych Świąt wszystkim Życze

  110. pesymista napisał:

    Transformacja=resocjalizacja
    Zauważyłem, że największym zwycięstwem Polaków od 1989r. jest zdziwienie. Dlaczego ono odgrywa taką rolę, ponieważ to określenie oznacza łączność z rzeczywistością. Czyli, że akceptacja jeszcze nie zamieniła się w prawdę ogólnie uznaną. Polskie społeczeństwo można uznać za patologię, ofiarę historii. Przeżywamy ten okres od 1772 roku z pewnymi przepustkami i ucieczkami w powstania. Naród kształtowaliśmy w trzech różnych zaborach i teraz nie możemy się dogadać. Jedyne pokolenie kształtowane w niezależności po I wojnie światowej, zostało wykończone przez Niemców i Rosjan. Ci którzy pozostali , zostali zamknięci przez rodaków pragmatyków i Rosjan. Czyli następna generacja wpadła w sidła patologicznego wychowania. Niestety jeśli chodzi o patologię to słyszałem kiedyś wypowiedź lekarza, który stwierdził, iż w 90% nie ma przyszłości dla takich osób. Wyraziłem wtedy wielkie oburzenie, ale byłem młody.
    Obecnie żyjące pokolenia powielają złe nawyki dziesięcioleci, oczywiście cały czas różne środowiska bawią się w resocjalizację np. dziennikarze krytykując pewne zachowania, zapominając o genezie choroby. To dobrze ponieważ 10% ma szanse, niestety jest to kropla w morzu.
    W okresie transformacji (resocjalizacji) tak naprawdę remontujemy typowy wieżowiec z okresu gierkowskiego, dlatego iż nic się nie zmienia. Czy pójdziemy w stronę starego porządku europejskiego, a może latynoskiego. Tutaj jestem pesymistą z powodu poziomu średniej klasy, która wynosi w Polsce 4% po 20 latach zmian. Po I wojnie wynosiła 16%, a na zachodzie przeciętnie 30%. Kto blokuje jej rozrost, czyżby recydywa. Następny przykład to polski przedstawiciel klasy średniej kojarzony jest z właścicielem wielkiego domu i nowym samochodem, który podjeżdża aby wyrzucić własne śmieci do śmietnika tych którzy mieszkają w bloku. Po prostu patologia.
    Wnioski na przyszłość to pesymizm co do pokoleń obecnie żyjących, przykład chwalących okres komunizmu (syndrom sztockholmski). Proszę zauważyć, że elity zachodnie przyjmują złe zachowania byłych komunistów z Europy Wschodniej a nawet Chin. Może obecny kryzys wynika z wirusa zwanego homo sowieticus, dlatego nie wiemy co z tej mieszanki wyjdzie.
    Musimy poczekać na pokolenie jeszcze nie urodzone. Dlatego zawarte w artykule informacje o przekleństwach mogą być w przyszłości mniejszością.

  111. x-bek napisał:

    Panie Rafale… Najlepiej o poziomie dyskusji internetowej a poniekąd i perfidnej manipulacji świadczą pańskie felietony na Interii… Do niedawna wszystkie pańskie felietony były oceniane w okolicach 4/5, ale od kiedy zaczął się Pan zabierać za du**ko TW Bolka wszystkie pańskie felietony, nawet te wcześniejsze “NAGLE” spadły do oceny 1/5… Pytanie – Schetynowcy? Głosiciele “prawdy” z GWybiórczej? Instytut Wałęsy zatrudnił kogoś? Widać, że zaszedł Pan za skórę wyjątkowo komuś tam na górze… Szkoda tylko, że te buractwo internetowe faktycznie tylko przyklaskuje temu, jak ciemna gawiedź średniowieczna…
    Pozdrawiam i liczę na coraz to nowe i jeszcze bardziej celne artykuły.

  112. Tomasz Pytko napisał:

    Sądzę, że właśnie tych siedzących przed komputerem osobników miał na myśli Jarosław Kaczyński… Pamiętamy reakcję polityków platformy. Uderz w stół a nożyce się odezwą…

  113. Jurek Wawro napisał:

    @historyk:
    “Za owymi komentarzami stoją “wykształciuchy”.”

    Pozwolę sobie polecić w tym miejscu moją wymianę zdań ze słynnym profesorem Woleńskim:
    http://blog.rp.pl/semka/2008/11/04/zionacy-milosierdziem-monolog-michnika/
    Czym różni się argumentacja zacnego profesora od komentarzy smarkacza z Onetu? Dla mnie jedynie brakiem wulgaryzmów.
    I to jest prawdziwy problem. Jeśli utyskujemy o tym, że jakieś forum nie trzyma standardów, to warto zastanowić się, kto te standardy wyznacza. Kilka dni temu widziałem w programie “Warto rozmawiać” nagonkę na promotora pracy P. Zyzaka. To było naprawdę żenujące (a uczestniczył w tym prof. Friszke).

  114. jahos napisał:

    Co się stało z programem Antysalon ? Proszę o odp na maila. Pozdrawiam

  115. rymera napisał:

    Chamstwo pojawiajace sie na polskich forach internetowych nie jest moim zdaniem uzaleznione od sympati do ktorejkolwiek parti (co wiekszosc internaltow przedemna probuje sugerowac – nie mozna zakladac , ze wszyjscy sympatycy PiS tak posluguja sie computerem -internetem jak prezes w/w parti).Wbrew pozorom obsuga i nawiazanie kontaktu przez internet jest dziecinnie latwe i nie tylko zarezerwowane tylko do “wyksztalciuchow” (wedlug GW) , co naturalnie , ze ta kasta nie jest zdolna do uzywania takich zwrotow – wiemy i mamy przyklady , ze jest. Red. Ziemkiewicz podaje przyklad forow internetowych , a moze by tak wyszedl na polska ulice , blokowiska , zamowil sobie “specjalistow ” do naprawy czegos w swoim domu itd. – czy koniecznie trzeba miec dostep do internetu , zeby uslyszec cos co jest wszechobecne , wystarczy posluchac obrad z sejmu RP. , bo chamstwo nie polega tylko na uzywaniu i wyzywaniu sie na ludziach w znanych nam formach k…,h.. , ale rowniez na insynulacjach J.Kaczynskiego czy braciszka , gawiedziach Palikota , czy Nowaka , chamstwem mozna okreslic “inteligentne ” wywody red. Michnika , a beznadziejnoscia wypowiedzi Brudzinskiego czy Putry.Komunikacja miedzyludzka jest na takim poziomie w Polsce na jakim jest spoleczenstwo , ktore z demokracja jak i tolerancja niewiele ma jeszcze wspolnego i nie potrafi sluchac – racja jest nasza moja wypowiedz to oczywista i jedyna prawda i wszystko co inne zagraza polskiej racji stanu – zasciankowosc i trzeba bedzie jeszcze conajmniej dwoch generacji , zeby mozna bylo spokojnie i bez narazania sie na zdrajce czy oszoloma , albo wymienic argumenty , albo dac sie przekonac .PR rzadzi na calym swiecie , ale nawet tego nie potrafimy skopiowac.

  116. zuzia napisał:

    Panie Rafale.Zawsze Pan widzi te problemy jakich nie potrafią dostrzec wszelkiego rodzaju Towarzystwa Polonistów,Poprawnej Polszczyzny,Historyków ,obrońców DEMOKRACJI .Pamiętam słynną konferencję na UW w obronie zagrożonej demokracji a dziś Ci pseudointelektualiści milczą.Podoba im się język wicemarszałka sejmu Niesiołowskiego,głównego ideologa PO Palikota.To sa fałszywi prorocy!Wesołych Świąt!

  117. zigi napisał:

    a to ze zarabia Pan 40 tys. a dziennikarzom obcinaja pensje to nie chamstwo???

  118. anty-idiot napisał:

    główny ideolog pisowskiego plucia i odwieczny poplecznik Kurszczyzny w polskim życiu publicznym użala się nad upadkiem obyczajów i kilkoma słowami prawdy, które od ludu czasem w internecie usłyszy – doprawdy paradne xDD

    panie Ziemkiewicz, jako zwolennik wolności, także słowa, powinieneś pan optować raczej za tym, żeby portale internetowe jednak PUBLIKOWAŁY kontrowersyjne poglądy i wypowiedzi – jak czyni choćby znienawidzona przez pana ‘gazeta wybiurcza’ na swoich stronach – a nie zamykały się w wąskim kręgu wazeliniarzy i włazidupców, którzy każdy durny i antydemokratyczny pogląd panu przyklepią – patrz choćby onet czy portal, w którym publikuje pan swoje wypociny. dedykuję panu słowa wielkiego polskiego lewaka, które jak się zdaje, winien pan sobie wziąć do serca:

    Błogosławiony, który nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego w słowa.

    Julian Tuwim

    zaś jako motto tej dyskusji polecam cytat z utworu, który nie dalej jak wczoraj zagościł w internecie:

    http://www.youtube.com/watch?v=7iB4PsVdR-Y

  119. Opornik napisał:

    Trochę słaby (5/10) artykuł. Polacy są biorcami techniki z Zachodu. Również technik manipulacji poprzez internet. Poprzez moderatorów można sterować ludźmi. W internecie to co mówią “wszyscy” wygląda inaczej niż w rzeczywistości. Niestety to internet wpływa na rzeczywistość niż odwrotnie. Wypowiedzi rzeczowe w internecie “znikają”. Jest pewnie dużo technik. Obserwując internet dochodzę do wniosku, że jesteśmy manipulowani przez Niemców, co zresztą wydaje się oczywiste z punktu widzenia historycznego. Dam sobie rękę obciąć, że rzekome “powstania pogańskie” z XI wieku, po których straciliśmy Biskupstwo w Gnieźnie, były inspirowane agentami silniejszego sąsiada. Dzisiaj jest podobnie. Skutecznie “dewastuje” się Polaków do poziomu motłochu. Bismarck triumfuje!. NeoKulturKampf tworzy niemiecką Mitteleuropę. A teraz YT. Każda rzeczowa wypowiedź na temat historii Polski jest kasowana przed “negatywy”, których czasem jest od 7. do 9. , co wskazuje na skoordynowany atak. Polska jest bardziej zagrożona niż to się przeciętnemu Polakowi wydaje. Jesteśmy społeczeństwem opóźnionym technicznie do Niemiec. Niemcy uderzają zawsze w najsłabszego sąsiada, a my obecnie jesteśmy najsłabsi. Niemcy kreują wizerunek Polski na Zachodzie gorszy niż jest w rzeczywistości. Polska/słowiańska autoironia jest dla niemieckiej polityki jak autostrada po której wjeżdżają do naszej przestrzeni społecznej chamstwo i nienawiść do własnego kraju. Artykuł uważam za słaby, bo nie widzi, że te chamstwo internetowe czemuś służy. Oczywiście oprócz aktywności niemieckiej agentury, dochodzą tu do głosu pewnie jeszcze mocniej Korporacje tworzące nowego człowieka Kapitalistycznej Kultury Korporacyjnej. W szkołach należy uczyć uczniów jak nie dać się nabrać na techniki manipulacji.

  120. Marsjanin napisał:

    Pesymista jest realista…
    Kazda demokracja w historii ma swoja podstawe,
    okres w ktorym sie uksztaltowal konsensus ,
    ktory umozliwia jej istnienie.
    Przez przyklady do sedna sprawy.
    Stany-powstanie kolonistow przeciwko
    tyranskiej maciezy.Po zwyciestwie nie bylo mowy
    o wolnosciach-slowa ,prasy i organizacji dla
    zwolennikow Korony Brytyjskiej (wowczas okolo
    50 % ludnosci ).Nawet dzisiaj gotowosc do
    wysluchiwania argumentow angielskich poza
    kontekstem zawodowych historykow jest
    znikoma.
    Podbicie Niemiec w 1945 roku.Zwycieskie
    mocarstwa ograniczaja prawa obywatelskie
    i publicze nazistow na dziesiatki lat.Stanowi to
    podstawe budowy demokracji niemieckiej.
    A i tak mozemy sie zastanawiac na ile skutecznie,
    skoro tak szybko po uzyskaniu de facto niepodleglo-
    sci Niemcy wracaja do polityki antypolskiej.
    –Kraje wyzwolone-Francja i Wlochy-calkowite
    ograniczenie praw obywatelskich i publicznych
    wszelkich kolaborantow proniemieckich.Szeroko
    zakrojone publicze procesy zdrajcow i kolaborantow.
    Wszystko przy pomocy sily mocarstw wyzwalajacych
    tworzy podstawy do demokratycznego consensusu
    w oparciu o poczucie SPRAWIEDLIWOSCI.
    Slowem-mozna wywalczyc wolnosc od srodka albo
    byc wyzwolonym od zewnatrz.
    Przypadek Polski-W 1981 o malo nie wyzwolilismy sie
    sami.Bezkrwawe Powstanie stlumione zostalo przez
    CZOLGI.Kto mial wieksze poczucie realizmu -oni czy my?
    Wielkie pytanie jeszcze nie rozstrzygniete przez
    historykow
    (mam na mysli historykow a nie profesora Friszke!),
    czy wycofanie sie z konfrontacji w marcu1981 po
    kryzysie bydgoskim nie bylo juz upadkiem Powstania ?
    Ale najwazniejsze-co stalo sie w 1989 ?
    To jasne -po raz pierwszy w historii narod wyzwolony
    zostal przez okupantow zewnetrznych oraz zdrajcow
    i kolaborantow wewnetrznych.
    Dlaczego -wobec kryzysu komunizmu sowieckiego
    Andropow,pozniej Gorbaczow dokonali wielkiego manewru
    realizowanego przez KGB i GRU.W okresie przejsciowym
    kontrola sprawowana przez te instytucje jest selektywna
    ,wybiorcza i nie rzucajaca sie w oczy.Amerykanie,ktorzy przejeli czesc kolonii sowieckich,nie interweniuja,poniewaz od
    poczatku traktowali je jako strefe szara (Kissinger),czyli
    kondominium z Rosja.
    Polska jak i Rosja jest przykladem sukcesu skomplikowanej
    roszady spwieckiej.
    Teraz z tej perspektywy spojrzmy na tolerowanie,a nawet
    podsycanie agresji i nierzeczowego chamstwa w internecie.
    Ponjali ???

  121. KRO.pisze napisał:

    Nie bede oryginalny – ale RYBA GNIJE OD GLOWY niestety P. Rafale.

  122. pielgrzym napisał:

    Kilka osób odnioslo się do mojego wpisu. Naprawdę nigdy nie byłe w Palestynie. To co napisałem jest moim osobistym doświadczeniem – nazwał bym – psychologicznym. Zbyt długo to tłumaczyć. Po krótce, chodzi o wyrażanie stosunku do otaczającego świata. Człowiek w dzień powinien pracować, a w nocy spać. Z oczywistymi wyjątkami. Człowiek w dzień powinien cieszyć się z życia i otaczającego go śiwata, z otaczających go bliźnich. W nocy powinien spać, a nie głupoty wypisywać w interniecie. Człowiek normalny powinien być pogodny, a jak ma nierówno pod deklem to powinien szię leczyć. Agresja wywołuje u innych agresję. Miłość (także ta z PO “miłość”) i pogoda ducha przysparza normalnemu człowiekowi milości i ludzi przyjaźnie usposobionych. Sprawa Izraela jest trudnym problemem i zgodzę się z moim komentatorem, że tam nic nie jest tak oczywiste. Ale tym gorzej dla Izraela. Bo nienormalność, czy zburzony spokój świadczy negatywnie o tych którzy ten spokój burzą. Dlatego nadal twierdzę, że wszystko jest w naszych rękach. Wszystko co dobre i co złe. Wszystko jest w zasięgu ręki. To od Ciebie zależy co wybierasz. To od Ciebie zależy wśród jakich ludzi będę żył. Ja proponuję pogodę i słońce. Cudowną przyrodę i refleksje, nie koniecznie nad brzegiem morza. Proponuję spokój i zadumę. Doradzam w odoosobnieniu robienie własnych rachunków sumienia, pokutę, żal za grzechy i ustawiczne dążenie ku lepszemu. Ale rachunki sumienia każdy musi zacząć od siebie nie w internecie robiąc innym rachunek sumienia. Trzymcie się. Ahoj!

  123. tecra700 napisał:

    Szanowny Panie Redaktorze
    co do “Nasz rynsztok świadczy o nas…” – “nas” już prawie nie ma. Procesy biegnące w naszym kraju w ciągu ostatnich 20 lat skutecznie i nieuchronnie zmierzają do erozji tego, co nazywamy społeczeństwem polskim, a nawet państwem polskim. Te negatywne procesy są wynikiem stałego i postępującego upadku podstawowych zasad moralnych wśród naszej tak zwanej “elity” polityczno-urzędniczej, co znajduje odbicie w naśladowaniu tych postaw przez zwykłych obywateli w myśl zasady “łune kradnu, to jo tyż…”
    Żal mi jest rozmaitych redaktorków, profesorków i innych “elyt” gdy się pocieszają, że:
    1)emigranci wrócą z zagranicy i założą tu swoje firmy (nie wrócą, bo jesteśmy na 84 miejscu w rankingu Financial Times jeśli chodzi o przyjazność dla biznesu)
    2)bezrobocie spadnie i wzrosną składki na ZUS (nie spadnie tylko wzrośnie, bo “na biało” będą zatrudniać wyłącznie urzędy
    3)inwestycje drogowe pokryją nasz kraj siecią nowoczesnych dróg i autostrad (nie pokryją, zostają nawet pieniądze niewykorzystane na te cele; wiejski murarz nie wybuduje autostrady, a wszyscy operatorzy ciężkiego sprzętu uciekli na zachód)
    4)TFI pomnożą Wasze składki tak, że emerytury wzrosną do niebotycznych rozmiarów, chociaż na razie zarządzający tymi funduszami przełajdaczyli już większość powierzonych im środków
    W uzasadnieniu tezy z początku mojej wypowiedzi skutkiem dotychczasowych i najbliższych poczynań naszych “elyt” będzie bankructwo państwa i ustanowienia administracji Unii Europejskiej na naszym terytorium.

  124. gościu napisał:

    A propos kultury Wiki.
    Dawno temu przysłowiowy Rusek wyśmiewał się z Czecha, że świętuje Dni Morza.
    - A Wy świętujecie Dzień Kultury – odpowiedział Ruskowi obywatel Czechosłowacji.

  125. as200 napisał:

    Pisał Pan o zerwaniu ciągłości społecznej i kulturowej……
    O długiego czasu – może od Potopu – coś się złego w Polsce dzieje.
    Probują to różni świadomi reformować (Niepokorni, Konarski), ale wojny, emigracje, powstania, wywózki, “kulturkampfy”, komunizmy… nie pozostają bez skutków.
    Dlaczego tak mało się o tym mówi ?
    Brak świadomości ? Celowa polityka ?
    Polactwo samo nie przeżyje !
    Roztopi sie w imperium jak Piktowie np.

  126. wicenigga napisał:

    Lepiej na bieżąco obserwować się w lustrze, niż po latach pudrowania ujrzeć swoje spotworniałe oblicze znienacka. Pudrowanie/cenzura już niejednej nacji wyszło bokiem. Plugastwo oczywiście należy “mieć na oku”, ale nie sądzę aby w Polsce było go wyraźnie więcej niż w innych krajach, w których – jako rzecz wstydliwa – jest skrzętnie skrywane. I przy okazji, kto właściwie jest winny istnienia polactwa ? Ono samo siebie nie wymyśliło. Zostało tak ukształtowane. Przez kogoś, przez coś. Szyderstwa nie wystarczą, aby to odmienić. Polski robol potrafi naprawdę wiele, ale temperowanie polactwa, to nie jego działka. Więc czyja ? Może głowa ryby wie ?

  127. cicero napisał:

    Podzielam spostrzezenie Kro.
    To efekt totalnego niszczenia wszelkich autorytetów, chciałbym wierzyć czesto z bezmyslnosci (ale w tym przypadku jestem czloweiekiem małek wiary) zaczynajac od oceny jak np: nauczyciel głupi, policjant głupi, sasiad glupi, ojciec głupi, matka głupia, ksiadz głupi, prezydent głupi itp. Nie uczymy sie tolerancji i nie umiemy rozmawiac, pamietając że kazdy ma prawo do swojej racji i nie jest głupi gdy nie podziela mojej racji. I tak to sie zaczyna i poźniej toleruje, przyzwalając na podwyższanie poprzeczki dla chamsta, zaczynajac od tzw debat tzw politykow z wice marszalkiem na czele. A może wprowadzić jakiś ostarcyzma wobec takich osow, i znowu poczynajac od głowy. Nie tylko internet jest zainfekowany chamstwem. Można także posłuchac w CB radio-jtam jest wielka rzeźnia. Mozna posluchac rozmowy osob w środkach komunikacji i juz ktos moze sie cieszyc jak szybko w Polsce zbudowano chamstwo.

  128. zakochany kundel napisał:

    Będąc bywalcem onet.pl spotkałem się z jednej strony – z niewybrednymi atakami na jedną “niesłuszną” opcję polityczną
    a z drugiej – cenzurą o której mogę jedynie powiedzieć, że nie wiem czym się kieruje usuwając posty. Zacząłem się zastanawiać czy na forum można spotkać kogoś, kto ma inne niż ja poglądy z kim mógłbym przy wzajemnym szacunku porozmawiać, nawet emocjonalnie (subiektywnie ?) polemizować. Ze wstydem przyznaję, że zamiast posługiwać się racjonalnymi argumentami zacząłem na niewybredne ataki odpowiadać tym samym. Tym bardziej cieszę się, że tu trafiłem – to miejsce sprawia wrażenie ciepłego, przyjaznego, racjonalnego i tym samym inteligentnego. Nie bez znaczenia pozostaje fakt – przynajmniej wirtualnego – kontaktu z cenionym przeze mnie redaktorem. Serdecznie pozdrawiam.

  129. Nobody napisał:

    I tak i nie. Kto tworzy portale? Nie przypadkiem dziennikarze? I można tam znaleźć nie tylko komentarze…. Wystapiła Pani Liszowska w jednym z miasteczek, co pisze np. Interia.pl? Że schudła, że odkąd narzeczony odszedł wstaje w nocy i “nażera sie do nieprzytomności”…
    Jeszcze jakis komentarz? W pogoni za kasą się państwo zapędzili, a moralizatorstwo podszyte cynizmem warte tyle co….wydmuszka. Oczywiście ma Pan 100 wyjaśnień, proszę je zatrzymać dla siebie. Pan pisze ogólnie o czytelnikach, ja ogólnie o dziennikarzach.

  130. barbara napisał:

    Panie Redaktorze, nie jest prawda ze tylko polskie wpisy sa wulgarne. Ludzi glupich jest wszedzie pod dostatkiem!!! Poza tym internet pozwala ludziom zaistniec wiec mysla ze im wiecej chamstwa tym bardziej sa widoczni.
    Zastanawie mnie tylko czemu te polskie wpisy sa tak bardzo anty-polskie. Pseudo polacy pluja sowicie do wlasnego talerza i wyglada na to ze im to smakuje!

  131. Maria napisał:

    @Pielgrzym zaleca spac spokojnie kiedy wokol dzieja sie rzeczy
    porazajace ludzkie sumienie.
    Spokoju ducha mozna tylko pozazdroscic i obiektywnie
    przyznam, ze taka postawa najbardziej sie oplaca.
    ORMO czuwa wiec moze lepiej nie wychylac sie z niepoprawnymi
    komentarzami.
    Z drugiej strony komentowanie na forum jest wentylem bezpieczenstwa tak jak programy satyryczne.
    Ale im dolozylem! Teraz mi lzej. A moze za bardzo dolozylem ?
    Zlosci juz troche mniej.
    Wracajac do komentarza RAZ, bardzo podoba mi sie
    okreslenie “menda internetowa”.
    Czasami az lapy swierzbia zeby jeszcze cos glupszego dopisac.
    Przypomnialo mi sie opowiadanie pewnego zduna, ktory czekal
    az gospodynie dokoncza gotowanie zupy.
    Czekajac obserwowal. Przyszla matka , poprobowala ,dosypala soli . Przyszla corka i tez dosolila. Babcia tez ..
    No to ( mowi zdun ) ja tez dosypalem i to cala lyzke stolowa !

  132. pielgrzym napisał:

    Do Marii. Nie pisałem o spaniu. Źle mnie zrozumiałaś. Pisałem o twoim (między innymi) nastawieniu do otaczającego świata. Pisałem, że jeśli będziesz zrzędzić to udzieli się to też innym i będą zrzędzić. Wtedy nie będzie, tych, którzy zauważą, że wżyciu i na świecie jest jeszcze coś więcej niż tylko malkontenci, zrzędy i niespełnieni. Uważam, ze internet w obecnehj formie jest bardzo jeszcze ograniczony, gdyż najczęściej nie porozumiewamy się gestem, intonacją, modulacją, zapachem, dźwiękiem, kolorami,… Tylko zazwyczaj piszemy krótki tekst przypominający tekst SMSu i zawieramy w nim treść bardzo cżesto obraźliwą dla drugiego forumowicza. Życie to nie jest tylko jedzenie. Muzyka to nie jest tylko C razkreślne. Porozumiewanie się to nie jest tylko internet. Ale jeśli tenże internet porównamy do reszty życia, to widać jak na dłoni, że uczestnicy świadomie zawęzili swoje zainteresowania, swój sposób wypowiedzi, swoje wyrażane tresci,… To co dzieje się wokół człowieka jest bardzo bogate. Mówiłem właśnie, że jest i porażające i wspaniałe. Czy widzisz tylko porażające? Czy wspaniały dla ciebie jest tylko sen? To bylo by też coś. Ale jednak dla mnie niewystarczające.

  133. Kazimierz napisał:

    słuszne podsumowanie “mendy internetowej”. Taki frustrat, lub narwaniec dla swej uciechy nabluzga i opluje dla samego “ćwiczenia pustostanu w głowie”… jednakże nie jest to bez impulsu. “Nasi liderzy”, szczególnie obecnej wiekszości sejmowej, są żywo zainteresowani aktywnością buractwa w schamieniu i splugawieniu metody dyskuzji. Treść już daaawno przestała się liczyć. POdawanie samych bzdetów i kłamliwych zapewnień, obietnic bez POkrycia oraz szczucie na przeciwnika (dziennikarze od siedmiu boleści merdialnych przekazów brylują tym w eterze) POprzez składanie na przeciwnika POlitycznego, nawet absurdalnych, wszelkich przyczyn niePOwodzeń wywołuje schizę u debilnych narwańców. A taki ma jedno: bluzg, w odPOwiedzi. Czytają kometarze pod wiadomościami często zastanawia mnie mechanizm, bo przyczyny są abstrakcyjne, funkcjonowania filtrowania takich treści. Według mego odczucia, moderator ma wytyczne do puszczania chamstwa a blokowania merytorycznego “ad vocem”. Sam, bywało, tego doświadczałem – krytykując z zachowaniem kultury bywałem rugowany z uporem lepszej sprawy (zachowując treść wielokroć je wysyłałem)… za to bluzgi różnych prymitywów stanowiły wiekszość “komentarzy”.

  134. Kowalski Jan napisał:

    Dziekuje autorowi za artykul. Jest to bardzo wazny temat.
    Jak zauwaza Maria Skalinska, anonimowosc jest tu parawanem dajacym okazje do wyzycia sie lub manipulacji. Przykladem podobnych miejsc sa szalety miejskie i ich klozetowe wypisy.
    Szanujace sie portale zabezpieczaja sie przed niechcianymi wpisami potrzeba logowania sie lub zwyczajnie cenzuruja je, nie publikujac ich. Pisze o portalach w krajach tzw. dojrzalej demokracji. Malo kto oskarza ich wlascicieli o ograniczanie wolnosci slowa.

    # greg Pisze:
    “W sytuacji gdy prasa i telewizja są coraz bardziej politycznie poprawne i sterowane internet jest jedynym medium gdzie ludzie mogą wyrazić swoje frustracje i opinie, które formalnie w tzw. debacie publicznej po prostu nie ostnieją.”

    Grzegorzu, sa bardziej pozyteczne sposoby rozladowania frustracji, chociazby szydelkowanie.

    Zadziwiajace jest to, ze wlasciciele takich klozetowej tresci portali nie ponosza zadnej odpowiedzialnosci za rozpowszechniane obrazliwych, niecenzuralnych… itd wpisow. Same portale zaznaczaja, ze tego robic nie wolno. Oto fragment jednego z regulaminow forum dyskusyjnego, ktore absolutnie nie respektuje swoich zasad i slynie z chamstwa i wulgarnosci zamieszcanych tam komentarzy:
    ……………………………………………………
    Czego nie powinniśmy robić?
    Nie należy obrażać ludzi, nawet jeżeli reprezentują skrajnie odmienne poglądy. Nie warto też plątać się w kłótnie, w których powodem ostrej wymiany raczej personalnych wypowiedzi jest szybka, emocjonalna, nieprzemyślana reakcja na czyjś list.

    ZASADY DYSKUSJI:
    Nie należy umieszczać komentarzy, które:

    * zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);
    * obrażają osoby publiczne (art. 23 Kodeksu cywilnego);
    * obrażają inne narodowości, religie, rasy ludzkie (art. 23 Kodeksu cywilnego oraz art. 194 – 196 Kodeksu karnego);
    * zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);
    …………………………………………………….
    Zgadnijcie skad jest ten powyzszy fragment regulaminu.

    Jest to sprawa odpowiedzialnosci. Przeciez, wlasciel takich stron jest swiadomym publicysta, czyli tym, ktory rozpowszechnia naganne tresci poprzez udostepnianie swojego forum. Wyobrazmy sobie sciane wielopietrowego biurowca, ktora jest zapisana wulgaryzmami, pogrozkami… widocznymi z dalega i bliska. Niewazne jest, czy zrobil to wlasciel budynku, czy napisy sa wybrykiem chuliganskim. Prawnie, wlasciciel jest odpowiedzialny za to co jest publikowane na jego posiadlosci i za to bedzie pociagniety do odpowiedzialnosci. W najlepszym przypadku, zazada sie usuniecia tych tresci, a w przypadku recydywy czego go kara sadowa.

    Dlaczego to prawo nie jest egzekwowane w obszarze cybernetycznym? Ktos ma w tym interes.
    Pozdrawiam

  135. am Łużyn napisał:

    Proponuję poczytać komentarze pod informacją o zanegowaniu w Moskwie sowieckiej odpowiedzialności za mord w Katyniu (na WP).

    1. “W Y B A C Z A M Y wam” [a w "drzewku" dyskusyjnym pod tym komentarzem, kilkanaście wpisów które tę "ekspiację" argumentują, a także powątpiewają w winę Rosjan]

    2. “Katyń zgotowali na Rosjanie to wiemy

    Ale czy znamy naszą historię międzywojenną? , Sanacja była bardzo podobna do … ” [w rozwinięciu można przeczytać, że do nazistów, i że Katyń się nam należał]

    3. “Kaczyński wyśle w odwecie rosomaki i brygadę czołgów twardych.

    Przy wsparciu kapelanów wojskowych z cudownym obrazem Matki Boskiej na wozie … » ”

    4. “Moim zdaniem odpowiedzialność za Katyń ponoszą w równym stopniu

    sowieci jak i sanacyjny rząd oraz naczelne dowództwo ponieważ zostawili swój … » ”

    5. “Rosyjscy nacjonalisci przynajmniej bronia dobrego imienia Rosji..

    Nasi nacjonalisci rodem RM i PiSu uwazaja, ze najpierw trzeba wszystko … » ”

    6. “Skąd tu tyle Rusofobów na tym Forum ? (38)

    Ludzie ! Przecież Rosjanom zawdzięczamy wolność, pokój i dobrobyt. Dlaczego … » ”

    7. “A dyżurny dyplogeniusz będzie udawał

    że nie dotarła do niego ta informacja. ”

    8. “co za roznica?

    co za roznica czy to byli Ruscy czy Ukraincy?jeden …j!!! ”

    9. “Jako Polak rozumiem wszystkie zale …,ale

    Nie wymagajmy od innych aby nas za nasza martyrologie lubieli. Aby sie z nami … » ”

    10. “Zanegowano? Na Boga! To znaczy, że ktoś ich o to oskarżał???”

    Wklejam aż tyle, bo chcę podkreślić – to nie są komentarze umyślnie powybierane przeze mnie.

    Wszystkie te wpisy, od 1 do 10, to po prostu dziesięć najświeższych (w tym momencie) wpisów pod artykułem. Jest to “czubek góry lodowej”, bo przez cały dzień pojawiały się wpisy w tym samym duchu.

    Także pod większością wyżej zacytowanych, wiszą liczne odpowiedzi, w jakichś 4/5 podzielające taki punkt widzenia

    Można by podejrzewać ironię, ale po lekturze jestem co do tego mocno sceptyczny

    I to nie jest żaden wyjątek, tylko internetowy standard.

    Np. 3 lata temu – przy rocznicy sowieckiej napaści na Polskę 17 września – komentarze były następujące (mam je akurat zachowane, bo kiedyś już o tym pisałem):

    1. “Katolicy za dyche PRAWICA i tewizja PRAWICOWA

    Wszystkie wypowiedzi sa nasycone jadem to jest ponad 60 lat WSzyscy w europie ida z duchem czasu myslac o przyszlosci swoich narodow a wiecznie babramy sie trupojadach.teczkach. KRAJ wiecznej partylorogi……To nie sprzyja ani naszemu rozwojowi ani przyjazni z sasiadami…..Wbijcie sobie to do glowy pannowie inter, i POLITYCY, oraz kler’

    2. “gdyby nie Armia Czerwona i ofiara 26 ooo ooo poległych Obywateli ZSRR wszysctkich ci szaleńcy spaliliby w piecach krematoryjnych!”

    3. “Nic w tym nadzwyczajnego ze ZSRR dbal o swoje interesy.”

    4. “Katyn to zemsta Stalina za wykonczenie okolo 45 tys jencow rosyjskich w naszych obozach w roku 1919-1922″

    5. “To się może powtórzyć jak będziemy pokazywali swoją małość.”

    6. “Trzeba o tym pamiętać. Jak najbardziej. Ale nie tylko w kontekście historycznym, a przede wszystkim perspektywicznym. Oni zawsze sie dogadają, a my zawsze będziemy pośrodku. Niech panowie Kaczyńscy pamiętają o tym, zanim do reszty zepsują nasze stosunki z obu sąsiadami.”

    7. “wspolnie z naszymi wymieniali się doświadczeniami w zakładaniu obozów koncentracyjnych typu Bereza Kartuska.”

    8. “Kto ocalał z Katynia.
    Oczywiście: ksiądz.”

    9. “Rozumiem, że zbrodnią jest też to, że Rosjanie nas spod faszystowskiej niewoli wyzwolili i że dzięki tej zbrodni żyjesz?”

    10. “w 1938 roku byla inwazja na Czechoslowacje/Zaolzie/przez wojska POLSKIE/A z drugiej strony Niemcy.Tego sie nie mowi/milczy pseudonim: polak”

    11. “My nie bylizmy lepsi. 1918-1922-my napadamy na WOLNO,KIJOW.45 tys jencow rosyjskich zostalo wykonczonych w naszych obozach jenieckich-riposta KATYN/
    [...]
    Mysle ze PORA zakonczyc zyganie i sianie nienawisci do sasiadow.
    Czy za dlugo mamy POKOJ”

    Przepraszam że tak obszernie (mógłbym dalej cytować), ale chodzi o pokazanie skali – wlepienie 2 wpisów można by skwitować, że zawsze tacy ludzie są.

    Kiedy takich wpisów są setki, wzruszenie ramionami wg mnie nie wystarczy – można jeszcze od biedy teoretyzować, że komentujący siedzą zapewne w obcej ambasadzie i produkują się za jej srebrniki.

    Może i tak jest… przynajmniej dobrze myśleć, że tak właśnie jest

    Kwitując – wulgarność wulgarnością, ale w “netosferze” żadnego innego kraju nie znajdziemy (w internecie), tyle wrogości czy wręcz nienawiści pod adresem własnego narodu.

    Fronda zrobiła kiedyś dokument na temat samooceny Polaków, i wg cytowanych w nim danych, nawet Austriacy przypisują nam więcej cech pozytywnych, niż my sami sobie (a Austriacy są, według sondaży, najbardziej nielubiącym nas narodem Europy).

  136. Alina45 napisał:

    Panie redaktorze ,to z chamienie i to “morze chamstwa “jakie obserwujemy w internecie od paru dekad ,jest przemyślaną i w drożoną w życie, strategią tych “co oficjalnie są “partią miłości” Media szczególnie te ,co popierają “partię miłości ” dwoją się i troją żeby zniszczyć partię “nienawisci” ale ta nienawiśc nie jest w “tej “partii ,ale w ludziach ,którzy nienawidzą tej partii .

  137. Zbigniew Mikosz napisał:

    Na polskich stronach internetowych jesli jest powyzej 100 wpisow mozna uznac, ze wiadomosc lub artykul byly interesujace, albo na tyle kontrowersyjne… a teraz uwaga; aby zainteresowac sympatykow czy wielbicieli dwoch partii politycznych to jest PO i PIS. Wielbiciele innych partii raczej sie nie wychylaja.
    I to jest ewenement na skale swiatowa, obojetnie jaki temat, niezaleznie w jakim obszarze nauki, a nawet sportu jest poruszany niemalze zawsze konczy sie sporem podparty racja polityczna. Nie byloby w tym nic zlego gdyby wpisy byly w miare kulturalne i merytoryczne. Moderatorzy nie zatrzymuja chamskich wpisow, to racja panie redaktorze, zatrzymuja natomiast wpisy krytykujace polskie “swiete krowy” albo inaczej zwane “autorytety”, jedyna na swiecie, jakze dziwna, nieformalna instytucja.
    Moim zdaniem w amerykanskich portalach tez sa wpisy chamskie i rasistowskie, czesto dzialajace na zasadzie “adverse”, czyli przeciwny rasizm.
    Tutaj trzeba wyjasnic, ze amerykanin wielki sympatyk skrotow jezykowych (abbreviantions) doskonale radzi sobie w wykropkowaniach wyrazow objetych cenzura. Moga napisac cale ksiazki uzywajac skroty. Tak na marginesie skroty uzywane sa tutaj kilka setek lat, a conajmniej od pojawienia sie bialego czlowieka, nie wynika to jednak z faktu ulatwienia komunikacji pisanej, tylko z powszechnego analfabetyzmu, a wiec braku umiejetnosci spelling’u (literowania).
    W wypadku ciekawego tematu czy wydarzenia mozna przeczytac setki a nawet tysiace wpisow z ktorych wiele jest bardzo inteligentnych, kulturalnych i merytorycznych na podstawie ktorych czlowiek nie obyty w danym temacie moze sie wiele nauczyc i dowiedziec.
    Ciekawa jest rowniez sprawa stosunkow miedzynarodowych na szczeblu obywatelskim, mam tu na mysli relacje amerykanin – kanadyjczyk. Czesto mozna byloby porownac do slynnej milosci Polaka do obywatela CCCP. Nie objawia sie to natomiast w besposrednim kontakcie. Na moim osiedlu mieszka kilku kanadyjczykow (lubia cieply klimat) i nie slyszalem o najmniejszej scysji.
    Wniosek jaki sie nasuwa to, z jednej strony komunikacja internetowa to wielki krok do przodu w swiatowej cywilizacji, z drugiej natomiast, anonimowosc internauty wyzwala czesto w czlowieku zwierzece odruchy.

  138. Polish_hell napisał:

    “Porozumiewanie się to nie jest tylko internet. Ale jeśli tenże internet porównamy do reszty życia, to widać jak na dłoni, że uczestnicy świadomie zawęzili swoje zainteresowania, swój sposób wypowiedzi, swoje wyrażane tresci,… To co dzieje się wokół człowieka jest bardzo bogate.”- pisze Pielgrzym. Nie sposob sie nie zgodzic z pierwsza teza. Internet nie jest jedynym srodkiem porozumiewania sie. Druga teza jest juz znacznie bardziej ryzykowna. Badania Uniwersytetu Slaskiego dowodza, ze piszacy w sieci (mowa o wiki-buractwie) to ludie mlodzi o ilorazie inteligencji okolo 34-40 pkt. Oni wspinaja sie tutaj na wyzyny swoich mozliwosci intelektualnych a jedynym wyznacznikiem zycia jest PIWSKO, KOMORA I SEX. I to jest wlasnie straszne. Jeszcze smutniejszy wydaje sie fakt, ze stale przybywa tych ludzi. Kiedys, calkiem przypadkowo , chyba podczas szukania dzialki budowlanej, wszedlem na forum mieszkancow Jelcza-Laskowic na portalu Gazety Adama Michnika. Tysiace wpisow. Wszystko nasaczone jadem i glupota. Proponuje zajrzec. Ciekawa lektura upadku czlowieka. Na zakonczenie wpis niejakiego djmixer1 z forum:
    “Bufon Boruc bramkarz polskiej reprezentacji, który często obnosi się
    z katolskimi symbolami ośmieszył nasz kraj. ”
    I nie byl to przyczynek do dyskusji o zlej grze polskiej reprezentacji ale do obrazania katolikow. Czerwony ,robotniczy a aktualnie bezrobotny Jelcz-Laskowice pokazuje swoje buractwo, wiki-buractwo. jakiekolwiek proby interwencji w Gazecie Wyborczej nie daja zadnych rezultatow. Adam Michnik ma na forum ludzi Janka Grossa i czlowieka honoru Gen. Kiszczaka.
    Pozdrawiam

  139. RJD napisał:

    Panie Redaktorze,
    Pan świetnie opisuje różne patologie, które gnebią i poniżają Polaków. Ale to nie wystarczyn, nic nie kosztuje i budzi uczucie beznadziejności. Niech Pan podejmie się trudnego zadania szukania głębszych przyczyn opisywanego stanu. One sie się kryją w degradacji moralnej wielu Polaków. Zapoczątkował ją program nienawiści klasowej przeniesiony do PRL ze Wschodu. Wrogów klasowych nakazywał nienawidzieć, odmawiał on człowieczeństwa i polecał ich unicestwienie. I tak się zaczęło. W PRL KTT (Krzysztof Teodor Toeplitz) głosił w pismach młodzieżowych, że etykę socjalistyczną, w której nienawiśc była nakazem “podkopuje subkultura chrześcijańska” itp. Wskazywania przyczyn jest konieczne, jeśłi mamy szukać wyjścia z tego bagna, a w jakie wciagnęłi nas komuniści, a obecnie, jeszcze skuteczniej, przez relatywizowanie wszelkich zasad, czynią liberałowie. Tylko wskazywanie tych źródeł chamstwa i nienawiści w dzisiejszej Polsce otumanionej i zastraszonej i przez armię Michnikowszczyzny, potrzeba coraz większej odwagi.
    Z wyrazami szacunku RJD

  140. Borys napisał:

    Moze nalezaloby sie zastanowic DALCZEGO mamy takich wlasnie blogerow? Dla mnie jest to sprawa dosc oczywista, poziom kultury osiagnal dno w Polsce podobnei zreszta na Swiecie ale w Polsce i podobnei jak w niektorych innych krajach dzieci sa pozostawione same sobie czy raczej sobie i TV i Internetowi i pozniej mamy co mamy. Dorosleja i naucza sie pisac i mamy rynsztok. Zycie rodzinne ogranicza sie chyba do Swiat w Polsce i moze jakiegos obaidu w niedziele wiec skad dzieci maja miec jakiekolwiek pozytywne przykaldy? Dorosleja i zaczynaja pracowac ale caly czas w nich siedzi ten…. Z drugiej strony popatrzmy nawet na naszych “czolowych” prezenterow :-) Na wizji wszystko aldnie pieknie ale jak juz kamera nei rejestruje to szydlo czy raczej sloma wychodzi.

  141. Jurek Wawro napisał:

    @anty-idiota:
    Na wskazanej przez Pana/Panią stronie jest bardzo dobre komentarze. Na przykład:
    “[...] Wybraliśmy PO, bo chcieliśmy załapać się na bycie yntelygentnymi, jewropejskimi, wykształcunemi oraz pochodzić z dużych miast.[...]”
    “Wygląda na to, że dzis wybory wygrywa sie za pomoca sondaży i
    wykreowanego medialnie wizerunku. Bardzo nachalnej lub bardzo subtelnej socjotechniki oraz gry na emocjach. To jest kompletna porażka idei demokracji w sensie ścierania się jakichś merytorycznych racji i wizji [....]”

    Jeśli przyjmiemy, że te komentarze trafiają w sedno, pojawi się problem oceny działalności red. Ziemkiewicza i jemu podobnych. Czy to ostatni sprawiedliwi, czy też ekscentryk o antydemokratycznych poglądach. Problem jest trudny i pokazuje moim zdaniem słabość polskiej prawicy. Gdybyśmy mieli w życiu publicznym reprezentowane autentyczne poglądy konseratywne, to Ziemkiewicz byłby ekscentrycznym liberałem. A tak – może uchodzić za konserwatystę. To niestety nie jest tylko polki problem (vide neokonserwatyści w USA).
    Wracając do chamstw w internecie. Wrzucanie każdej ostrej czy wulgarnej wypowiedzi do jednego worka z napisem “buractwo” (albo “Polactwo”) uważam za wyjątkowo niesprawiedliwe. Wulgaryzmy mają swoją rolę w języku, a ludzie zdesperowani są skłonni do ekstremistycznych zachowań. Zrównanie tego z partyjniackim pieniactwem jest krzywdzące.
    Było mi kiedyś dane uczestniczyć w posiedzeniu Komisji Gospodarki w sejmie, po którym przewodniczący (A. Szeinfeld) został przez jednego z zaproszonych gości nazwany “kutasem”. Ale dla mnie chamskie było partyjniactwo Szeinfelda, a nie obelga pod jego adresem.

  142. Jurek Wawro napisał:

    @Zbigniew Mikosz:
    Trzeba oddać sprawiedliwość “Rzeczpospolitej”, że w przeciwieństwie do innych portali puszcza krytykę Balcerowicza (nie wiem, ajk z innymi “świętymi krowami”).

  143. aba napisał:

    W czerwcu ubiegłoego roku goszcząc u jednego z hurtowników marihuany w amsterdamie powiedzmy średniego hurtownika 10 20 kilo w domu powiedziałem mu że obama bedzie prezydentem a oni na to że mac cain i wypierniczyli mnie z chaty a jak im pokazałem palniki wodorotlenowe z których można uzyskać energię elektryczną zpalając wodę to się zagotowali wywiad amerykański nie kocha niepodległościowych dążeń polski mówię panu a pan co tak kocha demokrację której nie ma pozatym obama to bestia z morza i zostało mu 38 miesięcy rządów

  144. aba napisał:

    a obamie kampanię sponsorował soros międzyinnymi pozatym politycy to marionetki i obama dużo krzyczy a niczego na lepsze nie zmieni wręcz przeciwnie to taki gest w strone afroamerykanów co nic tak naprawdę nie znaczy i nie będzie pokoju który obiecuje świat zmierza w kierunku wojny trzeciej i ona wszystko rozstrzygnie Har Magedon apokalipsa now

  145. mark1 napisał:

    co racja, to racja.
    Ten komentarz jest wyjątkiem – od pewnego czasu przestałem pisać
    i dyskutować na różnych forach internetowych ,zalew chamstwa ,prostactwa jest porażający ,wyważone opinie jak z
    reguły moje nie wchodziły w ogóle, natomiast różne k…….,ch…….
    spoko.
    Do momentu kiedy każdy sfrustrowany cham będzie się czuł
    całkowicie bezkarny w internecie nie widzę sensu do brania w tym
    udziału .A/nie zaczyna się zdania od/ z wieloma pańskimi poglądami red.Ziemkiewicz zdecydowanie się nie zgadzam.Pozdrowienia.

  146. Oszolom napisał:

    Politrucy (MI) internetowi uzywaja takiego jezyka , jaki jest najbardziej popularny, chwytliwy i”komunikatywny”. A jest to jezyk taki jak wyglad wiekszosci naszych miast i miasteczek: psi kal na chodnikach, sterty smieci w lasach, rowach i trawnikach, zasikane bramy, pety, plwociny i wymiociny na kazdym kroku, zdewastowane pomniki kultury materialnej polskiej i innych narodow (niemiecka, zydowska, czeska,…), stawy i strumienie pelne starych opon, smarow, olejow itp. No coz jaki jezyk, taki elektorat. Jaki elektorat tacy poslowie (Palikot, Niesiolowski godnie zatepujacy Millera i Leppera) i takie ustawy (oswiatowa, zdrowotna, medialna, o przemocy w rodzinie,…). Najgorsze jest to, ze ciag dalszy nastapi. Postkomuna zaciera rece, przywrocono komunistyczne status quo.

  147. stan49 napisał:

    Autor swoim ślepym fanatyzmem politycznym sam generuje niepożądane zachowania.Pan Ziemkiewicz, kojarzy się z dowcipem o kulturze i sztuce, gdy się Go ogląda słucha lub czyta.(z “Daleko od szosy”).
    Najgorsi są wszelkiej maści fanatycy. Język zawsze można zmienić,ciasnotę (umysłową) nigdy!

  148. andrzej napisał:

    Witam.
    Ma ktos moze linka do Frondy, gdzie opisuje swoj eksperyment dotyczacy forum internetowego?
    Pozdrawiam

  149. calkiemnikt napisał:

    Panie Rafale !
    Nie wiem ,gdzie Pan w Sieci bywa, ale zapewniam,że jest to także miejsce spotkania ludzi wykształconych , kulturalnych i służących sobie chetnie na wzajem pomocą swoją wiedzą i doswiadczeniem.
    Poważnie !
    W Londynie jest takie powiedzenie :Jak ktos chodzi do Soho , to niech sie nie skarży na policji ;-) )

  150. taki staly NICK... napisał:

    Dobrze, ze Pan choc jeden “RYNSZTOK” odnalazl!!!…i ani slowem o tym ile jezscze takich…ktore splywaja do bagienek…i ile takich, ktore swoje ujscia w “szambach” doswiadczaja…

    Rynsztok???!!!! tak ale: polska polityka??? sejm??? rzad??? a nawet kancelaria “pre…” – nie wlaczajac problematyki “skloconego prawego przymierza…”…

    Cos tu za “malo”, za “slabo”, za jednostronnie i za obrzydliwie “zamknietego pseudo-zbakcylowanych pierwiastkow…”, nie pozwalam sobie rozszerzac tych mysli..i tak nie wiadomo, czy i to tu “przejdzie” przez sito “redakcyjne…czy oczka sita jeszcze ciagle sa niezmienione???

    Lacze POZDROWIENIA – juz wnet poswiateczne.

  151. aba napisał:

    ktoś stworzył i nadal go kreuje np przez reformę polskiego szkolnictwa odrywa się społezeństwo od korzeni nie ucząc histori ograniczając liczbę godzin

  152. aba napisał:

    czy lud ludów z mickiewicza to przypadkiem nie izrael

  153. zetjot napisał:

    Mam dobitne potwierdzenie tezy red.Ziemkiewicza o rynsztoku.
    Diabeł mnie podkusił , eby wejśc na forum “Dziennika” i obejrzeć komentarze n/t orędzia arcybiskupa Głodźia. Takiego rynsztoku w życiu nie widziałem. Czyżby czytelnicy “Dziennika” rekrutowali się z kręgu milośników pisemka Urbana ?
    Radzę wszystkim zapoznać się z tym przykładem niepokojących tendencji w internecie.

  154. Władysław napisał:

    Trafnie zauwaza “Oszołom”. A co najwazniejsze- nareszcze p.Ziemkiewicz podjąl temat godny uwagi a co za tym idzie powaznego zastanowienia sie nad “uzdrowieniem” internetowego chamstwa.Zastanawiam się
    -dlaczego operatorzy internetowi w ramach danego dziennika, gazety itp.- nie zobowiazują “internauty” do wykazania na forum swojego adresu internetowego(poczty)-pod rygorem zablokowania jego komentarza ?.Byłby to krok w kierunku ucywilizowania internałtów nie tylko w sferze dobrego wychowania, ale i kultury mowy pisanej t.j. poprawnej polszczyzny z zachowaniem nie tylko ortografii ale tez i stylistyki w ramach dobrze pojętej konwersacji-co byłoby z pozytkiem dla edukacji tych , ktorzy sa jeszcze nieoczytani np. politycznie czy tez historycznie.

  155. di napisał:

    Świetny artykuł! Zgadzam się z poglądami autora. Potwierdzam również, że na portalach innych stref językowych nie znajdzie się plugastwa. Bywam często na włoskim portalu Libero i nigdy nic podobnego nie znalazłam.
    Chamstwo, prymitywna agresja, obrzydliwe obelgi i pomówienia to domena Polaków. Wstyd mi za to!

  156. aba napisał:

    Każda polityczna rewolucja jest niczym więcej jak prostą drogą do politycznej prostytucji czyli wojny pokaż mi jakąś wielką od cromwella która się tym nie skończyła 1989 ucięcie rosji uw i wystawienie ją na chiny

  157. moskit napisał:

    Wyjątkowo się z panem zgadzam, panie R.Z. Wszystkie najgorsze strony ludzkiej natury znajdują odbicie na polskojęzycznych forach internetowych. To zabija wszelką możliwość jakiejkolwiek dyskusji, wymiany poglądów itp. Osobiście już od dawna, ze względu na tę właśnie specyfikę polskich internetowych forów dyskusyjnych, staram się w ogóle do nich nie zaglądać.
    Wielka szkoda panie R.Z., że nie przyjdzie panu do głowy, że może i pan, jako dosyć znany publicysta (zdaje się także, autor określenia “polactwo”), do takiego schamienia się nie przyczynił. Gdyby tak odsączyć z pana znajdującego uznanie u wielu czytelników piśmiennictwa, zaprawioną jadem (stąd to polactwo, michnikowszczyzna itd itp) wodę, to naprawdę niewiele by zostało. Pływa pan od dawna w mąconej przez siebie samego wodzie.
    Więc teraz, kiedy akurat masz pan rację, pytam: dociera wreszcie do pańskiej łepetyny, w jakim stopniu przyczyniasz się pan do podniesienia poziomu chamstwa i agresji wśród Polaków? Szczerze mówic wątpię, żeby coś pan z tego skumał.

  158. taki staly NICK... napisał:

    …O! Joj…!!!! WY krotkowidze, juz nie mowiac o tych slepcach…

    “Internet rynsztokowy”!!! to przeciez odzwierciedlenie naszej przedewszystkim : POLITYKI, nie tylko tych dwoch czy nawet czterech parti, to obraz skloconych “nadwornych pseudo-politykow”, ktorzy myslac wnet wylacznie o sobie i swoich rzekomych koleskow…tworza pseudo-strukturalny obraz naszej rzeczywistosci…

    …i trzeba tym “rynsztokowym zjawiskom ukrecic “nie tylko LEB” ale z tych “rynsztokow” powyciagac, poprostu wyrwac jeszcze te sily, ktore sa czy bylyby “zdatne” wyprowadzic ten “pseudo polito-stan” na chocby male wyzyny i tak “powolutku spusczac” do uregulowanego koryta NASZEJ WISLY i na falach czystej wody pozwalac plynac i bezpiecznie w dal ale juz nie sina…

    Lacze pozdrowienia…

  159. Andrzej K-B napisał:

    Oszołom trafnie pisze:
    “A jest to jezyk taki jak wyglad wiekszosci naszych miast i miasteczek: psi kal na chodnikach, sterty smieci w lasach, rowach i trawnikach, zasikane bramy, pety, plwociny i wymiociny na kazdym kroku, zdewastowane pomniki kultury materialnej polskiej i innych narodow (niemiecka, zydowska, czeska,…), stawy i strumienie pelne starych opon, smarow, olejow itp. ”

    Pod tym mogę podpisać się co do słowa. Ale nie zżymam sie specjalnie na to, gdyż jako liberał z przekonania mam zakodowane iż wszystko ma swoją cenę – wolność też. Za wolność wypowiedzi płaci się zalewem chamstwa i głupoty, i potrzeba pokoleń, zanim ludzie wykształcą w sobie samych potrzebną do cieszenia się z wolności powsciągliwość.

    To także powinien też rozumieć red. Ziemkiewicz, przedstawiający się (oficjalnie przynajmniej) jako liberał.
    Może gdzieś tam i pisuje z pozycji liberalnych. W Rzepie raczej nie. To co czytaliśmy dziś to też nic innego jak partyjna propaganda, subtelniejsza o niebo od tej jaka uprawia Jarosław Kaczyński. Jakoś tak, bez wielkich słów, udało sie panu Rafałowi podzielić Polaków na tych kulturalnych (głosuja na PiS) i na tych buraków co na Platformę.
    Nie wierzy pan, panie redaktorze? Na dowód dalszy ciag wpisu Oszołoma:
    “No cóż jaki jezyk, taki elektorat. Jaki elektorat tacy poslowie (Palikot, Niesiolowski godnie zatepujacy Millera i Leppera)”
    I już wiemy kto w Polsce szczy, sra (wulgaryzm zamierzony, jako zwolennik PO czyje sie w obowiązku spełnić oczekiwania pana Oszołoma), pluje i rzyga. Wyborcy Palikota i Niesiołowskiego.

    Oszołom napisał o zdewastowanych pomnikach “kultury materialnej polskiej i innych narodow (niemiecka, zydowska, czeska,…)” Bardzo słusznie, Znowu nic tylko sie podpisać pod tymi słowami.
    Z drugiej strony śmiem wątpić, czy te przejawy niechęci wobec innych nacji Oszołom jest zdolny powiązać ze słowami Jarosława Kaczyńskiego o “prasie polskojęzycznej”, z napaściami Ojca Rydzyka na żydów, czy choćby z legendarnym już “dziadkiem Tuska”.
    I to jest właśnie kultura wiki. Mamy informację, ona nam pasuje więc nie obchodzi nas już, czy to prawda czy nie. A o takich dyrdymałach jak sprawdzenie gdzie indziej w celu potwierdzenia i pogłebienia, to już nawet wspominac nie warto.

    I tak rosną rzesze ludzi, którzy chcą wprawdzie dobrze, ale nie są w stanie zauważyć, że ludzie, którym wierzą, wcale ich do tego “dobra” nie prowadzą.

  160. ikar napisał:

    „Fronda” zrobiła kiedyś eksperyment, udokumentowany na jej stronie, wysyłając na jeden z bardziej popularnych portali pod różnymi nickami na przemian wyważone, merytoryczne posty w duchu konserwatywnym i chamskie, prymitywne bluzgi, idące w „słusznym” kierunku − z grupy pierwszej ukazywał się na portalu co czwarty, z drugiej nie zatrzymał moderator ani jednego.

    znowóż o Wybiórczej :) )
    też jestem za tym, żeby obywatele brali sprawy we własne ręce – w Krakowie np. jest wiele kiosków, w których nie kupi się POpagandowej G-adzinó-W-ki Kioskarze w umiejętny sposób potrafią poukładać gazete żeby nikt jej nie znalazł Nic dziwnego, że realna sprzedaż wybiórczej jest poniżej 80 tys egzemplarzy – reszta to przymusowe prenumeraty w zakładach pracy, nachalne rozdawnictwo i dodatki

  161. zetjot napisał:

    Szanowni Państwo , Gdańsk , 14 kwietnia ‘ 09

    Nigdy bym się nie spodziewał , że tezy Rafała Ziemkiewicz postawione w felietonie n/t rynsztoku w internecie doczekają się tak rychłego i perfekcyjnego w formie potwierdzenia.
    Gdy w pierwszy dzień świąt zajrzałem do komentarzy na internetowej stronie “Dziennika” dotyczących orędzia arcybiskupa Głódzia , którego wysłuchałem godzinę czy dwie wcześniej, oniemiałem z wrażenia.
    Siostry Paranoja i Schizofrenia do spółki z siostrą Bezbrzeżną Ignorancją i bratem Resentymentem dały popis pisząc historię zachodniej cywilizacji rodem z podręcznika bezbożnika z wczesnej sowieckiej Rosji.
    Można to tylko porównać z odgłosami nagranymi na taśmie w trakcie egzorcyzmów Anneliese Michel z zaprezentowanego w święta filmu dokumentalnego.Tak to się wszystko ładnie ułożyło . Znak czasu ?
    Mam pytanie do red.naczelnego “Dziennika” -czy przewidujecie Państwo jakąś formę reakcji na tak niebywałe zachowania ?

  162. taki staly NICK... napisał:

    Tu warto jeszcze – i nie tylko – dodac!!! ze

    ten “blogowiczow internet” to nie zaden “RYNSZTOK” = sciek uliczny, otwarty kanal sciekowy,…czy spoleczny upadek moralny… -w nomenklaturze AUTORA i dziennika RP…ale to jest m.in. jedno wyjscie /jakby podziemie, z czasow dawnej RZECZY naszej../ i to dla tych co nie moga w ramach “wspolczesnosci – nie tylko – i polskiej / ale polskiego chrzescijanizmu sie wypowiedziec…

    ale przede wszystkim wyrazic – i to w sposob naturalnie ludzki – to co od tak poniektorych redaktorow i politmacherow, nie wspominajac juz o

    ” blogoslawiacych nas klerykach”

    uslyszec nie jestesmy w stanie…

    Lacze juz poswiateczne pozdrowienia….

  163. zetjot napisał:

    do “takiego stałego NICKa”
    Nie mogłbys mówić językiem mniej Ezopowym a przy okazji jakimś spójnym logicznie tekstem ?

  164. Ergo Sum napisał:

    Co właściwie oznacza “MI”?
    Moherowa Inteligencja?
    Ale w takim razie to oksymoron, wyrażenie wewnętrznie sprzeczne, coś jak “sucha woda” albo “żywy trup”, albo “uczciwy poiltyk”.

  165. Dziadek Franek napisał:

    Panie Redaktorze, wzruszyłem się, ponieważ dokładnie wyraził Pan moje odczucia, a patrząc na treść komentarzy śmiało mogę powiedzieć, że trafił Pan w sedno problemu.
    Jakiś czas temu też próbowałem skomentować portalowe idiotyzmy, których wstydziłby się nawet najniższy w hierarchii rozumowej baran, lecz zostałem pominięty w publikacji.
    Prawdą jest, że komuś zależy aby Polacy byli postrzegani jako prymitywna hołota, gdzie dominuje zawiść, nienawiść i agresja.
    Z przykrością należy tu zauważyć, że dążenie to zaczyna się urealniać. Media są wielkim orężem, za ich pomocą można w różny sposób – między innymi utajniany przekaz podprogowy – kształtować zachowanie społeczeństwa. W kwestii manipulacji media potrafią czynić cuda. Idioci, oszołomy i miernoty umysłowe stają się idolami. Wyjce estradowi bez poczucia rytmu oraz kabareciści wypinający na widzów dupę są wielkimi artystami.
    Szczególnie podatnymi na takie manipulacje są osobnicy prymitywni bez ukształtowanej tożsamości narodowej. I bez wątpienia przyczynia się do tego poziom szkolnej edukacji, gdzie nadal preferowany jest program modernizowany przez przez sowiecką Władzę Ludową.
    Jeżeli jeszcze dodamy do tego rugowanie Polaków z posiadanego majątku i utrudnianie w podejmowaniu własnej inicjatywy gospodarczej, to ujrzymy obraz prymitywnego i ubogiego Polaka dziada.
    Ja widzę to, jako Piąty Rozbiór Polski.
    Jest to przebiegła realizacja odwiecznego dążenia Naszych sąsiednich narodów. Oni doszli do wniosku, że Polaków nie można zniszczyć przemocą, więc postanowili za pomocą szumowiny i insektów społecznych pozbawić Nasze Społeczeństwo kultury i dóbr.
    Wiadomo, że naród prymitywny bez poczucia własnej tożsamości narodowej (europejczyk) i bez majątku staje się motłochem przydatnym tylko do posług.

  166. taki staly NICK... napisał:

    -zetjot.. Dziekuje za pytanie!!!

    …gdybym “operowal” Twoim “jezykiem” i “sposobem” spogladania na “nasza – rzeczy-oczywistosc”…to przypuszczam: nie ujrzalbys nawet tych skromniutkich “Ezopowych” wynurzen i opisow…a powiedz otwarcie jaka logika kieruja sie tak poniektorzy

    z naczalstwa gremiow na politycznych podiach czy ambon w zloconych strojach / przypominajacych….sam mozesz sobie juz dopowiedziec…/

    Lacze pozdrowienia…

  167. zetjot napisał:

    do “takiego stałego..”
    Przy tworzeniu tekstów tekst dzielimy na akapity czy paragrafy.
    Każdy zawiera jakąś myśl. Ponadto najpierw podajemy fakty i przesłanki, w miarę reprezentatywne, a dopiero potem wnioski.
    Bo inaczej wyjdzie tekst pod tytułem “szydło , mydło i powidło”.
    Jakie mogą być intelektualne skutki – polecam “komentarze” do orędzia arcybiskupa Głódzia na internetowych stronach “Dziennika”.

  168. barnapapa napisał:

    Manipulacja tłumem jest znana od dawna. Została opisana w duzej części i swej istocie nie gdzie indziej jak w Bibli.
    Przypomnijcie sobie kogo chcecie uwolnic?… i co zawołal tlum podjudzony przez faryzeuszy?

    Dzisiejsi faryzeusze też boją sie postaci zagrazajacych ich interesom.

    Jak mawiał JCH “Słuchacie a nie słyszycie”….

    Dlatego tak groźna dla wszelkiej demagogii wydaje sie być Biblia i walczy się z katolickim podejsciem do życia w Polsce… bo a nuż usłyszą i krzykną za współczesnymi “Jezusami” (tu w sensie niewinnie oskarżanych, nadstawiających policzek, MAJĄCYCH WŁASNE POGLADY I ZDANIE), a przepędzą kłótliwych ziejących nienawiścią BARABASZY i ich lanserów.

  169. moi napisał:

    Zdarza mi się pisywać na angielskojęzycznych forach i różnica jest jedna – znacznie większa stanowczość moderatorów. Bluzgi, chamstwo, osobiste wycieczki, a nawet pisanie nie na temat jest eliminowane i już. To nie jest tak, że tam ludzie są bardziej kuluralni, ale portale zdają sobie sprawę, że chamstwo obniża rangę strony, więc je eliminują.
    Zresztą znam kilka polskich for, gdzie stosowane są te same zasady i dyskusja jest naprawdę merytoryczna i sympatyczna. Ci, którzy nie chcą się dostosować – idą na onet lub wp.pl i tam mogą sobie ulżyć. Zdaję sobie sprawę, że to trudne – moderować setki wpisów na godzinę, ale jeśli jesteś moderatorem – to twoja robota.

  170. M. O'Hare napisał:

    Wie Pan, Panie Redaktorze – tak mi przyszło na myśl, że chamstwo internetowe /ChI/ nie istnieje w oderwaniu od chamstwa jako takiego /ChJT/ – innymi słowy, jest tylko szczególnym przypadkiem chamstwa bezprzymiotnikowego /ChB/. Naturalnie, może istnieć również jego postać patologicznie bezekspresyjna tzn. nie wymagająca koniecznie dla swej egzystencji używania tzw. słów /S/. W tym kształcie /PPBChI/ możliwa jest formalnie elegancka forma werbalna, w istocie rzeczy będąca niczym innym, jak ChJT – exemplum – nazwanie publicznie nieurodziwego luminarza naszej polityki “ładnym inaczej” itp., nieprawdaż? Aż się prosi o sformułowanie jakiejś Ogólnej Teorii Chamstwa /OTCh/ – oczywiście dla warunków polskich…

  171. zxcv napisał:

    Ten artykuł świadczy o tym,że autor jest hipokrytą. Przyganiał kocioł garnkowi.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.