Pamiętam, jak swego czasu pani Jolanta Kwaśniewska zdumiała się w telewizyjnym wywiadzie, że tak wiele dziennikarze piszą o rodzinie ówczesnego premiera Jerzego Buzka, w tym o jego korzeniach, a na przykład dziadkami jej męża nikt się nigdy w mediach nie zainteresował.
Pamiętam zupełnie niepowtarzalną minę prowadzącej wywiad, minę wyrażającą to, co chyba każdy dziennikarz musiał w tej chwili pomyśleć: czy pani prezydentowa kpi, czy naprawdę nie wie, dlaczego nikt – chyba tylko kompletny samobójca – nie ośmieli się zapytać jej małżonka o to, kim był, czym się zajmował i jak się nazywał jego dziadek? A nawet, co porabiał jego ojciec przed rokiem 1958, kiedy to mniej więcej pojawia się na kartach oficjalnej biografii.
Nie twierdzę, że w rodzinnej historii Aleksandra Kwaśniewskiego jest coś, co pragnie on ukryć – wystarczało, że przez wiele lat panowało takie przekonanie. I nadal panuje.
Sięgam po ten przykład, bo doskonale wyjaśnia on, dlaczego przez lat 20 nikt nie pofatygował się do takiego Łochocina (smutnych panów, których posłano tam służbowo, nie liczę), żeby popytać mieszkańców o dzieciństwo ich wielkiego i sławnego krajana.
W świetle tego, co się stało, gdy ktoś to wreszcie zrobił, ostrożność więcej niż zrozumiała. Zrozumiała jest też iście białoruska reakcja władzy – jeśli inni „gówniarze” zobaczą, że można tak łamać tabu, to zaraz ktoś zacznie, ja wiem, publikować opowieści świadków młodości Bronisława Geremka albo zapędzać się na inne obszary, których dotąd wystarczająco strzegł strach. A to się przecież „w pale nie mieści”. Tu nie chodzi o Wałęsę, tu chodzi o legitymizację całej III RP i umowy, na której ją ufundowano!
Jak to leciało, hm… Ja nie znaju drugoj takoj starony, gdie tak swobodno dyszit czieławiek…









Ukłony i szacunek dla Pana Rafała ! To jest constans !
W tej rozpędzającej się karuzeli P. Tuska i reszty klaunów
(nie obrażam, bo przecież sami tworzą na to dowody każdego dnia, to jest doprawdy urocze! )
konieczne jest używanie jasnego języka i konkretów, bo o nas samych i Polskę tutaj chodzi. To mnie cieszy w tym Pana artykule !
I konsekwentnie aż do wyborów !
A Lechu, to jest nasza kara za grzechy !
Czyżby Pan, Panie Ziemkiewicz nic nie potrafił skomentować bez odwoływania się do Michnika, Gazety Wyborczej i Kwaśniewskich?
Małe to w takim wydaniu jak w tym felietonie i ubożuchne.
Ale czym wy się tak podniecacie? Tymi truizmami, to trzeba aż interentu abyście się zorientowali co się gra?
Przecież „międzymichniowszczyznorydzykoswszczyzna” czylli balcerowizna napisała dwa słowa bez żadnych konkretów a wy jak małe dzieci, jeszcze co niektóry brednie o rydzykowszczyznie wysmaży.
Szkoda czasu. Warci jesteście tych Michników, Wałęsów, Geremkaczek, Dyplomatołków, Tusków, Palikotwó. Oni są cali z Was a Wy z nich.
panie Redaktorze,
Bardzo dziękuję za poruszanie tak ważnych dla nas tematów.
Życzę wielu sukcesów w zmaganiu się z naszą nieszczęśliwą rzeczywistością dnia codziennego
Pozdrawiam
Kazdy ,ktory jest Obywatelem w zyciu publicznym wybierze Prawde ,a ktory jest Konsumentem bedzie podzielal watpliwosci Poncjusza Pilata ” Coz to jest Prawda ?! „. Poza tym sadze ,ze prezydentura Donalda Tuska byla by zagrozeniem dla demokracji.
Jakkolwiek redaktor Ziemkiewicz dotyka tylko spraw istotnych, bardzo ważnych, najczęściej dla naszych przodków, którzy pewien czas temu odeszli, to temat dzisiejszego komentarza jest wciąż niepośledni.
Nowicjuszom mogę zdradzić jak to szybko rozszyfrować. Otóż gdy redaktor zaczyna gadać w obcych językach albo gdy tworzy całe zbiory nowych słów jest to dowodem jego spontanicznej ekscytacji wywołanej wagą podnoszonej sprawy.
@ bimber
przekonasz się, że walka, która trwa od stuleci nigdy się nie skończy
już chociażby dlatego, że interesy obu grup są CAŁKOWICIE rozbieżne. Nie wiem kto wygra, ale wiem, że było bardzo dużo ofiar i wiele ofiar zapewne będzie, ale takie jest logiczne następstwo nieuniknionej konfrontacji
wzajemnie wykluczających się sił. Obecnie, jak być może zauważyłeś walka wcale nie ma zamiaru osłabnąć. I nie chodzi tu tylko o pełną michę, ale o coś stokroć ważniejszego: o prawo do decydowania o życiu i losach innych ludzi. o władzę, dominację i przysłowiowy rząd dusz. To milion razy ważniejsze dla przyszłości niż kawałek chleba z kiełbasą.
korekta- jest zabujczo – winno być – zabójczo
Semantyk ma racje Szanowny @Yacho,
To co nam się teraz funduje w obronie „autorytetów”, w walce o polityczna „poprawność” jest żywcem wyjęte z metod komuszych i to tych z najgorsych stalinowskich czasów. Zabełtać błękit w głowach byśmy byli cisi i pokorni ( to taka parafraza).Przykład:
1. Kaczynski – winny, bo wprawdzie nie wystawiliśmy oficjalnie kandydata do NATO ( rozumiem, że wystawił się sam) ale chcieliśmy prowadzic zabujczo przebiegłą grę ( nie wiadomo o co) i Kaczyński nam pozabierał zabawki.Swoja drogą ciekawe co to miały byc za LODY. Morał Kaczynski jest narodowym psujem ( to już aksjomat), którego nalezy postawic przed Trybunał Stanu. O besztaniu GŁOWY PAŃSTWA PUBLICZNIE nie wspomne przez grzeczność. To takie robienie ludziom wody z mózgów. Podobno kłamstwo powtórzone tysiac razy staje się prawdą.
2. IPN zlikwidować wraz z UJ. Niewazne kto zawinił i czy wogóle ktos jest winny. Albo otoczyc kordonem i zagłodzić.A jak nie zlikwidować/zagłodzić to tak wystraszyć, żeby potem bano sie pisnąć cokolwiek w nieprawomyslnej kwestii.
3. Wałęse bronic jak niepodległosci pomimo, ze kazdy logicznie myslacy obywatel jak pozbiera do kupy te nieliczne fakty o których wiadomo to ma jesli nie watpliwości to przynajmniej pytania.
4. KAZDY słownie KAZDY nieslusznyieologicznie fakt przekuc w wine antagonistów.
5. Straszyć Kaczuynskimi dzieci i dorosłych jako staliowskimi bojówkarzami.
6. Sondarze przeprowadzane przez grupę trzyymajacą sondarze na próbie 1000 „wybranych” osób i tak pokarza poparcie rzędu 99,8% dla jedynie słusznej linii. Swoją drogą Szanowny Yacho sprawdz w czyich rękach sa sondarzownie w tym pieknym kraju nad Wisłą. Cel – patrz pkt. 1
itd, itd…
A ja swoje lata posiadam i zapewniam, że nie tęsknię nostalgicznie do komuny. I tylko nie wiem czemu pod rzadami święcie nam panujacej PO coraz berdziej czuje, że komuna wraca. I tylko się boję, ze już jest tak pewna swego, że na zawsze.
Tylko przyzwoitość podpowiada aby nie zaglądać w rozporek innym. Ale cóż to jest ta przyzwoitość? Jak to leciało, hm… Ja nie znaju drugoj takoj starony, gdie tak swobodno dyszit czieławiek…. No powiedzmy mużik. I teraz już wszystko jest na miejscu, jak u RAZ’a.
Pozdrowienia Panu, redaktorze i niektorym Czytelnikom,
W uzupelnieniu artykulu : Dla zainteresowanych ciekawostka – w czasach juz odleglych, bo u zarania systemu sowieckiego, w Sowietach czekisi wpadli na pomysl naboru do “organow” tzw. “bezprizornych”, jako elementu najlepiej nadajacego sie do uksztaltowania wedlug kanonow nowej “wiary”. Sam pomysl znakomity, ulegal z uplywem czasu modifikacjom, poprzez rozszerzanie kategorii “bezprizornych”, ale do konca ta kategoria ludzi stanowila o sile jadra “sluzb”. Takze i PRLu, bo jakze by inaczej, do “sluzb”, oprocze niewatpliwie inteligentnych, powiedzmy, “z manierami”, osob, trafiali, bardzo mile widziani, polscy “bezprizorni”. Po obrobce takiego “materialu”, zreszta latwego do obrobki, bo “material” ten oprocz wykazywania sie cechami charakterystycznymi dla “swiatka” przestepczego, nie mial na wstepie przewaznie nic do zaoferowania, pod wplywem wlasciwego szkolenia stawal sie z czasem pelnoprawnym, ba, przykladowym, nawet podziwianym przez wspoltowarzyszy rdzeniem sluzb. Skad byli wygarniani polscy “bezrizorni”? Ano wlasnie z sierocincow, domow dziecka, rozbitych rodzin, roznego rodzaju internatow, hufcow przysposobienia, itd, ale tez osob majacych problemy z prawem, czy z otoczeniem, z ktorego pochodzili, slowem tam, gdzie istnialo duze prawdopodobienstwo znalezienia osob z zachwianym, tradycyjnym systemem wartosci spoleczno-moralnych. W Polsce szczegolnie szybki rozwoj tego typu rekrutacji nastapil za czasow wczesno-sredniego moczaryzmu, to jest konca lat 50, przetrwal do konca PRLu. Jesli teraz staramy sie zrozumiec postepowanie niektorych osob tzw. publicznych, poprzez prezentowane przez nich “maniery”, moze sie zdarzyc w pewnych przypadkach, ze sa to ni mniej ni wiecej, nawroty nawykow z dawnych lat, uksztaltowanych wlasnie m. innymi przez srodowiska polskich “bezprizornych”.
Teraz do samego artykulu : Panie Rafale, prosze rabnac jakis artykul dla Naszych i Ichniejszych Czytelnikow o Nadzieji, przeciez polskie spoleczenstwo katolickie, a Nadzieja to jeden z filarow katolicyzmu. Ilosc zwatpienia, jaki pojawia sie w wypowiedziach Polakow, jest przerazajaca. Czytelnicy i Czytelniczki : miejmy Nadzieje, zas jako pragmatyk twierdze, ze system, ktory powstal po ’89, upadnie, chociazby i dlatego, ze kazdy, niewydolny system upada. Kiedy zas upadnie, zalezy to tylko od Nas, Polakow.
Z powazaniem
Czytelnik
Widzi pan, panie Rafale, jakie skojarzenia wywoluje w czytelnikach pana namietnosc do jezyka rosyjskiego, pan o “staronie”, a ja o “bezprizornych”.
Ziemkiewikowszczyzna, Michnikowszczyzna …co za roznica….
Raz jeden ma racje raz drugi.
Zazwyczaj nie chce mi sie nawet badac, ktory ma racje. Wole sie poglowic jakie kupic akcje by zarobic, albo czego sie pouczyc by procentowalo…
Wojny ideologiczne mam gdzies coraz bardziej. A mlodzi maja je juz zupelnie, zupelnie w d…
Chce panstwa odpolitycznionego z maksymalnie rozszerzona sfera wolnosci jednostki.
Robert, nie ma jagniecia i wilka. jest stado wilkow, albo 2 stada i albo sie naucza zyc, albo bedziemy ten zenujacy spektakl improwizacji ogladali w nieskonczonosc (juz 20 lat od okraglego stolu…-juz towarzystwo wymiera
!
Dziwie se tylko, ze Zeimkiewicz trowni swoj kapital zamiast pisac o tym, ze kuleje wymiana mlodziezy (nikle uczestnictwo w programach miedzynarodowych, nikly procent Polakow studiujacy za granica), ze konkurencja niepelna w gospodarce, ze tu i tam socjalizm, a przeciez czlowiek ten ksztaltowal sie na liberalnych pogladach (jak Donald Tusk zreszta- ciekawe, ktory przerobil wiecej klasykow liberalizmu, ciekawe…)..co sie stalo?
@ Yacho
Pisze Pan o antykomunistycznych demokratach,ze
reprezentuja „jakobinsko-bolszewicka opcje
polityczna.”
Dokladnie takim jezykiem bylismy codzien bombardo=
wani w PRL-u.Zamazywanie znaczenia slow ,podsta-
wianie innych znaczen,czesto przeciwnych,jednym
slowem oglupianie do kwadratu.Uzywanie tych metod
nazywa sie wojna psychologiczna.Jest to wojna,jako
ze prawdziwych zabitych w konsekwencji czesto jest
wiecej niz na wojnach „goracych.”
Życiorys rodu kwaśniewskich musi być fascynujący,skoro tajny.
Swoją drogą to „nasi” oficerowie prowadzący mogliby sobie odpuścić. Każdy normalny człowiek i tak widzi jak było, rozpatrzywszy się w „owocach” okrągłego stołu .
Reszta społeczeństwa to banda parobasów, która ma wszystko w d….oraz wszelkiej maści kacyki partyjne, ich dzieci oraz wnuki
@ bimber
Bardzo interesująca teoria – czy nie polega ona na pragnieniu zamknięcia w kojcu wilka z jagnięciem z radosnym zamiarem uszczęśliwienia obydwu?
ups Pisze:
06/04/2009 o 13:03
A gdyby nie Michnik i GW to Pan Rafał nie miałby o czym pisać. Chyba że by wreszcie publicznie przyznał się, że jest mu głupio, że za komuny siedział cicho jak mysz pod miotłą i nie robił NIC co mogło mieć dla niego jakiekolwiek przykre konsekwencje, podczas gdy jego koledzy z polonistyki na UW pracowali w podziemnych redakacjach i ryzykowali wiezieniem, kolportując ulotki i bibuły.
************
Po zredagowaniu i zrobieniu szczotek uzgadniali ich treść z miejscowym komendantem SB czy tylko z ich prowadzącym esbekiem?
Czy ci drukujący te ulotki podpisali się pod listem protestującym czy poparli p. Tuska w kwestii rozwiązania IPN-u?
Rodowody poznajemy wyłącznie polityków tzw. „skrajnej prawicy”. Każda prób odkrycia korzeni polityków popieranych w prasie i telewizji reżimowej to: ŻENADA, KOMPLETNY SZOK i OSZOŁOMSTWO.
Przykłady niech każdy wymyśli sobie sam.
Swoją drogą, czy musi być tak, że powierzamy zawsze losy kraju w ręce ludzi, o których tak naprawdę nie wiemy NIC?
A może ci ludzie muszą się ukrywać, bo mają dużo do ukrycia i ujawnienie ukrytego przekreśliłoby ich szanse na wybór!!!!!!!
Przez blisko 30 lat budowano legendę Wałęsy,a ja nie chcę legendy ja chcę prawdy.
Panie Rafale mam nadzieję,że ma Pan dzieci i to dużo i wychowa je na porządnych ludzi.Życzę Panu tego.
Artykuł trafiony w sedno.
@ ERNST TREYWASZ
nIE CALKIEM I NIE DO KONCA SIE zgadza
Napisal Pan i za to czapkuje Panu do ziemi :
Ja drugoj takoj strany nie znaju,
ale to jeszca nie wszystko!!!
Gdzje tak wolno dyszit czjelawiek !!!
Pan Redaktor !!! Prosze zapisac.To warto cytowac
w kolko !!!
Hmmm Lubie zaglądać do Kółka Różańcowego Pana Rafała. Sami (prawie) sympatyczni miłośnicy historii wg wzorów ipn-rydzykowskich. A może byś się pan Ziomkiewicz sam się zlustrował? Przeprowadził samokrytykę i udowodnił, że to nie z waszej rodziny kobiety na stosie czarni palili, ale to wasi ogień podkładali, a i do stosów drwa nie żałowali jak na rzymskich katolików przystało. Jedno, co cieszy to rozwój wszej Ziomkiewicz choroby.
Jedno jest pewne że tyle Polski w Polsce ile Radia Maryja w mediach.
W takim kraju zylismy, taka jest jego historia.
Ciezko o ludzi o krysztalowych zyciorysach-(na kazdego mozna cos wyszukac: a to, ze jako dziecko nasikal w kosciele np..).Przykre, ze kazdego mozna zniszczyc: a gwarantuje Wam drodzy wyznawcy Partii Prawej i jedynej Sprawiedliwej(drodzy, bo wole Was mimo wszystko pomimo tego, zescie wszyscy czerwoni od prawdziwego czerwonego pomiotu), ze i Prezydenta i jego brata tez mozna zniszczyc (o ile sie sami nie zniszcza
Wszyscy tu winni, wszystkie partie, bo do zgody nie daza. A zgoda buduje.
Taka Polska…zawisc wielka, ja, ja, ja sie tylko licze, chocholi taniec. Ale wierze, ze bedzie dobrze…
Jak ludzie sie wzbogaca to zaczna z zycia korzystac, zajma sie swoim zyciem i na swoje przyjemnosc czas wolny beda przeznaczac zamiast gubic go, tracic emocjonujac sie wieczna walka sluszna czy nie z wiatrakami….
Ludzie!
Jaki problem!
Glosujcie na PiS i bedziemy swobodnie oddychac!
A dusic sie beda spadkobiercy PRL-u co w pogardzie do nas obecnie rzadza Polska!
A gdyby nie Michnik i GW to Pan Rafał nie miałby o czym pisać. Chyba że by wreszcie publicznie przyznał się, że jest mu głupio, że za komuny siedział cicho jak mysz pod miotłą i nie robił NIC co mogło mieć dla niego jakiekolwiek przykre konsekwencje, podczas gdy jego koledzy z polonistyki na UW pracowali w podziemnych redakacjach i ryzykowali wiezieniem, kolportując ulotki i bibuły.
Jest taka prawidłowość, że najgłośniej innych oceniają i oczerniają Ci, którym w trudnych czasach zabrakło odwagi.
PZDR. Panie Rafale.
@ Corve – Pan L. Walesa to byly Prezydent Polski i Przywodca Solidarnosci , Barania Lako .
Poczytaj Najnowsza Historie Polski !
Panie Redaktorze, jak zwykle trafil Pan w Dyche . POzdrowienia
Pan Kurtyka osmielil sie powiedziec, ze Kwasniewski nie mial prawa podnosic glosu przeciwko IPN-owi. Nie mial racji, to wlasnie aparatczycy partyjni maja teraz glos. Media nie zostawily suchej nitki na Kurtyce, za to byly prezydent, z pieknym komunistycznym rodowodem, obrazajac populistycznie IPN, znalazl ich uznanie. Populizm doczekal sie dobrych czasow.
a malo to nieslubnych dzieci jest i bedzie? gdzie tu problem, to nic zlego przeciez – Walesa mial wpadke z SB w latach 70. a potem sie poprawil i wyszedl na ludzi, tak samo w latach 60. mial wpadke(zakladam, ze duzo przyjemniejsza) i co z tego? (pomijam wpadki z lat 80. i 90. i pozniejszych bo kto to ogarnie?
ale i tak uwazam, ze pod paroma wzgledami calkiem z niego rowny gosc – przypadkowo ale i dosc czesto trafia mu sie powiedziec prawde, co tak bardzo doprowadza do szalu michnikowszczyzne
Tak, tak – sołnce na viek, scziastie na viek… A tu jakiś, za przeproszeniem, młokos, jasne słoneczko chmurką przesłonił. Zatłuc gnoja! Przepraszam, może nie doslownie, ale nie zaszkodzi postraszyć: jego osobiście, że skończony jako historych, IPN, bo temu zawsze dokopać warto, a wreszcie nawet Uniwersytet Jagielloński, że to tak nieodpowiedzialnie mgr-y rozdziela.
Panowie Wałęsowie, Niesiołowscy, czy inne Michniki! Mam dla was dobrą wiadomość. Już niedługo za wami Kostucha się upomni, bo zgrzybiałymi ramolami jesteście. A wtedy Zyzak i jemu podobni nie będą się musieli już wam w pas klaniać i będą robić to, co im słusznie sumienie nakazuje.
….W świetle tego, co się stało, gdy ktoś to wreszcie zrobił, ostrożność więcej niż zrozumiała. Zrozumiała jest też iście białoruska reakcja władzy – jeśli inni „gówniarze” zobaczą, że można tak łamać tabu, to zaraz ktoś zacznie, ja wiem, publikować opowieści świadków młodości Bronisława Geremka albo zapędzać się na inne obszary, których dotąd wystarczająco strzegł strach.
*** Strach przed sasiadami, ktorych korzenie i dzialalnosc w Polsce powinna zostac spradzona. Lista ludzi do opisania jest zatrwazajaca dluga.
Ten strach najlepiej pokazuje, jaka fikcja jest demokracja w Polsce.
No i oczywiscie ksiazka Zyzaka. Bardzo dobra analiza Skowronskiego.
….Jak to leciało, hm… Ja nie znaju drugoj takoj starony, gdie tak swobodno dyszit czieławiek…
*** bingo, niestety chodzi tym razem o Polske.
A kto to jest ten Wałęsa?
Witam!
Dobrze by było poznać babkę Tuska,i w jakim języku śpiewała mu do snu?
A ja odsyłam pana,ciekawego dziadków Kaczyńskich na stronę
Herbarza Niewalda[internet] jest Tam 11-naście pokoleń rodziny
Kaczyńskich,i to pokazanych przed wyborami , a nie po co do
żydów Stolzmanów wiadomo że Ubecja ale mogło by byc więcej
o ich zasługach dla PRL!
Panie Ziemkiewicz: Wszystko dobrze.
Korekta drobna (gratis, następnym razem liczę na honorarium
‘Ja drugoj takoj strany nie znaju, gdie tak wolno dyszit czeławiek’
„Ja drugoj takoj strany nie znaju, gdie tak wolno dyszit cziełowiek…” I mniej więcej wszystkie fakty podaje Pan z taką precyzją jak ten cytat, i mniej więcej tak Pan je zna i mniej więcej gdzieś kiedyś obiły się Panu o uszy, ale jak to leciało? Nieważne!
żal mi was, bo macie tylko jednego dziadka, ja miałem dwóch. może jestem jedyny w polsce? chętnie bym się dowiedział czy jest jeszcze ktoś taki jak ja,
John Adams Pisze:
06/04/2009 o 00:03
Domena mlodych jest ” nas starych do naga rozbierac i za jaja ciagnac “, pan jako erudyta wie na pewno kto to powiedzia. Skoro nie widzi pan w tym niczego zlego – bo ja nie widze, to moze by jednak wszystkich dziadkow rozebrac, w tym rowniez dziadka panow Kaczynskich, a wlasnie rozleglo sie wielkie aj waj po kraju, ze podobno nie ma po co. Jak nie ma po co, to tym bardziej rozebrac. Jest demokracja w rozbieraniu Walesy, niech bedzie demokracja przy rozbieraniu kazdego. Przy rozbieraniu mnie i pana rowniez. J. A .
———
A jaki ma pan problem ? trzeba to zrobić . Liczy pan że ktoś to zrobi za pana . My robimy to co nas interesuje a pan niech zrobi to co pana interesuje ale nie pana interesuje to co robimy my i chce pan nam mówić co mamy zrobić aby pan był zadowolony
Przodkowie to sedno sprawy. Wszystkich. Znowu będziemy pisać życiorysy, oczywiście po kilkadziesiąt razy. Panowie redakorzy w etapie II będą mierzyć nosy, zaglądać w spodnie. Idzie nowe!!!
Mam tylko jedna prosbe do pana W aby dotrzymal slowa
Drodzy forumowicze, trochę czytajcie. Jeśli chodzi o rodzinne kwestie Kwaśniewskiego , to na ten temat dawno już temu pisał „Dziennik Bałtycki „, gdzieś mniej więcej w okolicy sprawy Ałganowa lub wyborów prezydenckich.
Do „Onyxa” – też czytaj dobry człowieku wpisy . Co do porównania Wałęsy i Kwaśniewskiego , to jak obaj obok siebie fizycznie i politycznie stanęli trudno ich nie porównywać.
„Radkowi” odradzałbym deprecjonowanie Rydzyka , bo gdyby Rydzyk nie wykonał za nas tej niewdzięcznej roboty , to michnikowszczyzna nadal by w Polsce królowała.
Do „gajowego bronka” – a po co ta mowa Ezopowa ?
„maciejowib” przypominam stare , zgodzę się, żę nie zawsze prawdziwe, porzekadło, że jabłko niedaleko pada od jabłoni.
Do „yacho” – nie pomijaj człowieku niewygodnych faktów o roli ludzi z lewicy czy o zachowaniach dr.G.. i o konieczności ich nagłaśniania.
Ludzie , powiedziane jest „prostujcie ścieżki Wasze” SAMI- nie jest moim powołaniem prostowanie ich za was.
Wałesa jak to wykorzystany. Nie wie, że jest marsjaninem. A tu idzie o władzę (wieloletnią i bez ograniczeń) i kasę Polaków. Kit nam się wciska na siłę. Ale kij ma DWA końce! Wszak przysłowia wychodzą z mądrości ludowej.
przyłączam się do wypowiedzi „kinkusa” z dodatkowym zapytaniem, które powinno paść?
Czy esbecja posiadała ową wiedzę o p. Wałęsie? A jeśli posiadała to co się z tą wiedzą stało??
Po drugie… ojcostwo nieślubnego dziecka p. Wałęsy najprościej wyjaśnić testami DNA. Nawet jeśli owe dziecko nie żyje…. (ponoć utonęło w wieku 4 lat).
Po trzecie, skoro to takie ważne, może każdy przyszły poseł, senator i inny polityk, oprócz PIT-u, powinien przedstawić także swoje drzewo genealogiczne do sześciu pokoleń wstecz, aby było się nad czym zastanowić i dywagować? Zwłaszcza, że jako Polacy nie cierpimy Żydów, Niemców oraz Rosjan ??
J23 Pisze:
06/04/2009 o 06:46
ot cała prawda, gratuluję kolego dobrego widzenia, pozdrawiam.
Sprawa jest jasna, PO i Tusk mają taki oto cel swojego życia. Pozamykać mordy prawicowych dziennikarzy i dorzynać PiS-owskie watahy. A Polska i Polacy nie są ważni. PO ma swoje priorytety.
Czy ktos moze podac nazwisko jednego czlonka PO ,ktory jest przyzwoitym czlowiekiem.
Ci wyrzuceni nie licza sie.
Rozumiem tęsknotę Pana Ziemkiewicza za świetlanej pamięci IV Rzeczpospolitą braci Kaczyńskich, ale, jak mówią bracia Czesi: „To se ne vrati!”
Czy obiektywne spojrzenie na historię i jej kluczowe postacie da sie w ogóle przedstawić obiektywnie ? Jak by ten obiektywizm miał wygladac w spoleczeństwach demokratycznych o, z reguly, bardzo zróżniowanych pogladach, interesach ?
nasze pokolenia, ktore pamietaja komune nie rozumieja mlodych ludzi. Mianowicie my patrzymy na Walese jako na symbol naszej walki o wolnosc i automatycznie przymykamy oczy na nieupudrowany obraz prostaka, ktory mlodym jawi sie wprost i bez tych uwarunkowan. Mlodzi widza naszego wodza Solidarnosci jako osobe o zawstydzajacych manierach i wypowiedziach, nadetego glupca po prostu; my, nawet jesli mamy pretensje do Walesy za lata 1989-95, widzimy go jako zywy pomnik. A pomnikiem on nie jest, bo wystarczy ze ukaze swoja nadeta niczym balon postac i otworzy usta do prymitywnego monologu na poziomie magla – widac kogo uznalismy za przywdoce kraju. To czlowiek z ktorego smieja sie na Zachodzie, oczywiscie nie otwarcie, ae wystarczy zobaczyc dyskusje medialne z jego udzialem np. w Niemczech, aby zobaczyc, ze byl on tam wygodnym symbolem durnia-Polaka. Nie pisano o tym, za dyzurne szwarccharaktery sluzyli bracia Kaczynscy
Nie trzeba było jechać do Łochonia, czy gdzie indziej. Wystarczyło słuchać co mówi pani Anna Walentynowicz i jak wyraża się Minister Stanu Mieczysław Wachowski, chociaż jego rozmów przy zdejmowaniu kapci Nobliście mało kto słyszał.
Nawiasem mówiąc my na zesłaniu w Rosji śpiewaliśmy „gdie tak wolno zdycha czieławiek”
@ Dyzio z 23. 22 – prosi o pomoc sprawie taty i dziadka pana Kwaśniewskiego.
Czy wskazanie Google- jest objęte „zapisem” ?