Sprawiedliwości zgrzytają zasuwy

Subotnik Ziemkiewicza

Prawo, jak tłumaczył jeden z bohaterów Chandlera, to zupełnie co innego niż sprawiedliwość, choć prości ludzie naiwnie jedno z drugim mylą. Prawo to taka maszyna, która ma wyprodukować sprawiedliwość – i jeśli jest sprawna, jeśli naciśnie się właściwy guzik i zakręci odpowiednią korbką, to rzeczywiście ją daje. Ale często maszyna jest zepsuta albo źle obsługiwana, i wtedy o sprawiedliwości nie ma co marzyć.

Kto by kolekcjonował przykłady i dowody, iż w naszym, polskim wypadku jest z tą maszyną bardzo źle, ten za perłę w kolekcji uznać musi wyrok (prawomocny, a jakże) skazujący dziennikarkę Katarzynę Brudnias na rok więzienia za to, że zniesławiła pewnego szacownego obywatela, u którego w domu znaleziono kilkaset kaset z dziecięcą pornografią, w tym pornograficzne materiały z jego udziałem, nazywając go pedofilem. Jeden sąd stwierdził, a drugi potwierdził, że „z faktu posiadania nagrań o charakterze pornograficznym nie można wyprowadzać wniosku, że ich posiadacz jest pedofilem”. Trudno powiedzieć, jak to się ma do kodeksu karnego, który wyraźnie stanowi, że samo posiadanie pornografii dziecięcej jest przestępstwem – wydaje się, że oba sądy tego kodeksu nie znały. Co w takim razie musi zwyrodnialec zrobić, aby można go było nazwać właściwym mu słowem – tego sąd niestety nie mówi. Nie mówi też nic o tym pośmiertnej rehabilitacji Andrzeja Samsona, który za posiadanie analogicznych materiałów został przez inny sąd, nie tak mądry jak te dwa pierwsze, za pedofila uznany, ze wszystkimi tego konsekwencjami. A przecież Samsona zatrzymano w chwili, gdy się pornograficznych materiałów chciał pozbyć – zdolny adwokat mógłby na tym zbudować ciekawą linię obrony.

A propos zdolnych adwokatów. Pewien adwokat z Krakowa wystąpił z pozwem przeciwko Pawłowi Zyzakowi, żądając 10 tysięcy złotych za naruszenie dóbr osobistych. Nie Lecha Wałęsy wszelako, tylko jego, rzeczonego adwokata. Argumentuje on, iż publikacja, w której mówi się o nieślubnym dziecku Wałęsy i innych domniemanych jego grzechach młodości, godzi w jego wyobrażenie o symbolu, jakim jest dla niego Wałęsa. Jeśli dobrze rozumiem, chodzi o to, iż pan mecenas dowiedziawszy się o wspomnianych sprawkach doznał wstrząsu i uszczerbku na zdrowiu psychicznym, albowiem wiara w niepokalaność Wałęsy stanowiła dotąd podstawę jego osobowości, i jej nadwątlenie przyprawiło go o wymierne szkody na umyśle. Myślę, że ten pozew również nadaje się do naszej kolekcji prawniczych kuriozów. Jest też, gdyby sąd podzielił to rozumowanie i przyjął sprawę, bardzo rozwojowy. Nie wiem, w jakim wieku jest pan mecenas, ale pewne objawy pozwalają domniemywać, że wychowywany był jeszcze w kulcie słoneczka ludzkości, wielkiego językoznawcy, obrońcy pokoju i przyjaciela dzieci, wielkiego Stalina (słowo jak dzwon!) oraz jeszcze większego przywódcy Wielkiej proletariackiej rewolucji, Lenina. Możliwe więc, że zażąda po dychu od każdego, kto godzi w jego pamięć o tych bohaterach, nazywając ich ludobójcami i łajdakami. Tym łatwiej będzie mu kasować u tych, którzy godzą w jego pamięć o symbolu polskiego dobrobytu – Gierku, symbolu skromności władzy i troski o ziemie zachodnie – Gomułce, i oczywiście uniwersalnym symbolu patriotyzmu – Jaruzelskim.

Jest tylko jeden drobiazg – mecenas nie tylko oskarżył Zyzaka, ale rozpowszechnia wzór pozwu, zachęcając, by inni szli w jego ślady. To każe podejrzewać, iż w istocie nie jest tak, hm, mądry inaczej, na jakiego wygląda, należy po prostu do tego gatunku prawników, którzy prawo traktują zgodnie z przysłowiem „jak się chce psa uderzyć, kij się zawsze znajdzie”. Właśnie tacy ludzie pracują na paskudną opinię prawników, a zwłaszcza adwokatów, w społeczeństwie.

Inna sprawa, że trudno się czepiać prawników, gdy samo prawo urąga elementarnemu poczuciu sprawiedliwości i zdrowemu rozsądkowi. Marek Domagalski zreferował na naszych łamach stan prawny, i, przyznam, że choć niewiele już mnie w Polsce potrafi zaskoczyć, to szczęka mi opadła, gdy dowiedziałem się z tej analizy, iż młody historyk nie będzie mógł przed sądem udowodnić, że napisał prawdę, bo to sądu w ogóle nie obchodzi. Zgodnie z prawem nie ma znaczenia, czy napisał prawdę, czy nie – ważne, że zniesławił. Co to za prawo, godne jakiegoś bantustanu, a nie cywilizowanego kraju o ambicjach przynależności do Europy? Prawo Jaruzelskiego i Kiszczaka, napisane na potrzeby gnojenia autorów podziemnej prasy, i troskliwie konserwowane w III RP, do której czcigodnych architektów obaj są zaliczani?

Sąd orzekł prawomocnym wyrokiem! – zachłystują się totalniacy i mordodzierżcy, broniący Wałęsy i Kwaśniewskiego przed wścibstwem historyków. Sąd orzekł, że obaj panowie nie byli agentami, i ma to po wsze czasy wystarczyć. Ba, sąd orzekł także, iż nie był agentem Marian Jurczyk, choć zachowało się jego odręcznie podpisane zobowiązanie do współpracy, donosy i pokwitowania pieniędzy. Sąd skazał prawomocnym wyrokiem dziennikarza, który pierwszy ujawnił aferę FOZZ, skazał też Wildsteina za zniesławienie profesora Marka (tego, co autorkom „Trzech kumpli” mówił, że przecież wiadomo, że „ktoś dał Pyjasowi w mordę”) sugestią, iż jego ekspertyza, dowodząca na użytek SB, że Pyjas spadł ze schodów, była fałszywa. Sąd napisał Stanisławowi Remuszce expressis verbis, w uzasadnieniu wyroku, że przestępstwem jest samo w sobie rozpowszechnianie negatywnych treści o Adamie Michniku i spółce „Agora”. Co zresztą jest logiczne, skoro przestępstwem ma być zniesławianie Wałęsy, bez względu na to, czy przez rozpowszechnianie nieprawdy, czy prawdy, nie może być inaczej z Michnikiem, którego to przecież Wałęsa swym kaprysem uczynił szefem najbardziej opiniotwórczej gazety w Polsce. Gdyby tak kogoś mianował dajmy na to Kaczyński, byłby on przez tę gazetę lżony mianem „politycznego nominowańca”, no, ale nazwanie w taki sposób Michnika byłoby, zapewne, rozpowszechnianiem treści negatywnych o nim, ergo przestępstwem – tak orzekł wszak sąd w prawomocnym wyroku.

A cofając się w czasie sto parę lat – do poziomu cywilizacyjnego, na którym Polska właśnie się znajduje – podstawowym, w kółko powtarzanym i uważanym przez wiele lat za rozstrzygający argumentem, że „żydek” Dreyfus szpiegował na rzecz Prus także był prawomocny wyrok sądu, skazujący go za zdradę.

To, że sąd kogoś skazał prawomocnym wyrokiem oznacza tylko tyle, że go skazał prawomocnym wyrokiem. Ktoś wiedział, jaki nacisnąć guzik, jak pokręcić korbką, i otrzymał to, co chciał.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(109) Komentarzy do “Sprawiedliwości zgrzytają zasuwy”

    -
  1. fritz pisze:

    autochton Pisze: 04/04/2009 o 10:55
    @greg:
    # greg Pisze:
    04/04/2009 o 08:33
    Staczamy się jako kraj do cywilizacyjnego rynsztoka szybciej niż można było się spodziewać.

    Szanowny Panie, Polska jest już w cywilizacyjnym rynsztoku.

    *** Korrekta. Polska nie jest „juz” tylko wcale nie wyszla z postkomunistycznego rynsztoka.

    Dlatego rynsztok miotal fekalia na rzad PiS i Kaczynskich.
    I oczywiscie, miota dalej.

    Oni chca przyzwoita kanalizacja zalozyc.

    Dobre 0

  2. fritz pisze:

    Porazajace.
    Jedno fantastyczne stwierdzenie o pewnym adwokacie z Krakowa: w sprawie obrazonej godnosci wlasnej: „To każe podejrzewać, iż w istocie nie jest tak, hm, mądry inaczej, na jakiego wygląda”.

    Sprawa jest rozwojowa, rzeczywiscie. Oczekuje okolo 20 mln pozwow przeciwko Grossowi i propogajucemu jego ksiazke Strach Michnikowi. Az strach pomyslec, co sie bedzie dzialo. Propnuje skargi zbiorowe w grupach po 100’000.

    I jedna nieprawda na koncu:
    Cytat: A cofając się w czasie sto parę lat – do poziomu cywilizacyjnego, na którym Polska właśnie się znajduje..

    *** Otoz Polska wtedy znajdowala sie wtedy na nieporownanie wyzszym poziomie niz teraz. A sadownictwo w okresie miedzywojennym jest po prostu innym swiatem. Jezeli dobrze pojdzie, tzn. sie nastepne wybory wygra JK wiekszascia konstytucyjna, to mniej wiecej 10 lat pozniej Polski wymiar sprawiedliwosci zacznie przybierac konkretne ksztalty. Tyle bedzie trwalo, zeby osuszyc bagno przedstawione rowniez w subotniku.

    Doskonalym przykladem poziomu sadownictwa wtedy jest proces krewniaka Michnika, Szechtera opisany w Rzepie.
    http://www.rp.pl/artykul/2,206325.html

    Dobre 0

  3. Takich ludzi jak Pan jest stanowczo w tym kraju za mało. Trzeba o tych absurdach pisać i to jak najdobitniej. Bardzo dziękuję za ten i podobne felietony. Jeszcze nie tracę wiary w ludzi.

    Dobre 0

  4. Andrzej.pl pisze:

    To wszystko troche martwi. Pisanie jednak o tych sprawach jest koniecznoscia. Moze wreszcie znajda sie odwazni ktorzy przemowia do rozumu wborcom .Najwyzszy czas zaczac likwidowac to lajdactwo korporacyjne. Redaktorze warto pokazywac to dranstwo a robi to Pan b. dobrze.

    Dobre 0

  5. erol_SwindonUK pisze:

    przerażajace. polski „wymiar sprawiedliwosci” to w większości gamonie lub sprzedajne łajzy. niestety. tylko szkoda pięknego kraju.

    Dobre 0

  6. R.H. pisze:

    @ „jot” z11.19
    Tu nie chodzi o pobory,sprawność w załatwianiu,łapówki itd. Tematem jest GŁUPOTA !!
    Polecam :-uzasadnienie sędziegoR. Kałwy z SA Kraków. który uniewinnia skazanych na 25 lat – 9 odsiedzieli,wskazując na „Usterki rozumowania” poprzednich wyroków czyli na GŁUPOTĘ
    – list Sądu w Tczewie do pani Saby Dorn – suki posła !
    Uzupełnić tą listę setkami przykładów z codziennej prasy ?

    Piękne słońce-polecam spacer !

    Dobre 0

  7. józekzzapyziałejwioski pisze:

    Stronnicze i niesprawiedliwe sądy to fundament naszej Republiki Bananowej.

    Jak to zreformujemy wiele problemów samoistnie się rozwiąże.

    Dobre 0

  8. shadow pisze:

    Pan jest jednak chory, panie Rafale.
    Dobrze, że Pan jest jedynym sprawiedliwym sędzią w tym kraju, a cała reszta nie ma absolutnego znaczenia. PAn ma skłonności dyktatorskie jednak. pozdrawiam i jednak zalecam leczenie

    Dobre 0

  9. R.H. pisze:

    Szanowny Autorze !
    Przyrównuje pan prawo do sprawnej lub nie -maszyny.W naszym krajowym przypadku słowo „maszyna” nie ma zastosowania, bowiem mimo wszystko sugeruje jakąś jej konstrukcję!
    W Polsce jest to poziom kieratu , ciągnionego przez kilka starych wołów , oczywiście w jednym kierunku , skrzypiący i nieoliwiony z częściowo wyłamanymi zębami. Odwrócenie kierunku jak Pan doskonale wie jest niemożliwe konstrukcyjnie, a wstawienie wyłamanych zębów wymagałoby kosztownych implantów. Także woły pracują w określonym rytmie i nawet lepsza karma – nie przyspieszy ich pracy.
    Co więc robić ? Swoje !

    Dobre 0

  10. partia młota Palikota pisze:

    Czyż nie jest adekwatne słowo „wykształciuchy” w odniesieniu do tzw. sędziów? Jest Polska UBplków, moczymordów, TW wolskich et consortes. A my, ludzie na Madagaskar!

    Dobre 0

  11. autochton pisze:

    @jot:
    szanowna Pani/Panie,
    mogę Podać z marszu kilka przykładów „załatwionych” spraw:
    1. proces w oparciu o kupioną opinię i zeznanie przestępcy jako jedynymi dowodami trwa już ponad 3(!) lata. Sąd od roku nie potrafi świadka oskarżenia „zaprosić”. Posiedzenia spadają z wokandy bez uzasadnienia. To, że prokuratura sama ukrywała opinię diametralnie różną a przedstawiona opinia jednego z najwyższej klasy specjalistów nie pozostawia suche nitki na tzw. biegłej świadczy Pana zdaniem o sprawności sądownictwa?!
    W krajach cywilizowanych proces trwał by 2 dni i już wszyscy by o nim od lat zapomnieli.
    2. prokuratura umarza sprawę z powodu braku znamion czynu zabronionego w sytuacji próby wyłudzenia 1 mln złotych(!) sic!
    To samo dla udokumentowanych poświadczeń nieprawdy – brak znamion czyn zabronionego.
    3. sąd „myli” się na szkodę Skarbu Państwa o prawie 25.000 zł przy obliczaniu kosztów
    4. tenże sam sąd wydaje nakaz zapłaty 1 mln zł PRZED wpłynięciem pozwu.
    I Pani/Pan uważa, że w Polszcze istnieje wymiar sprawiedliwości?!
    Miłego dalszego snu zimowego życzę ;-)

    Dobre 0

  12. Panie Ziemkiewiczu niedokształcony w prawie. Jeżeli mam kasety z pedofilią, którą się brzydzę, ale handluję nimi i mam z tego kasę to jestem pedofilem? Nie jestem, chociaż popełniam przestępstwo. I tego PAN NIE ROZUMIE, więc wyrok skazujący dla pana koleżanki po fachu był słuszny i dobrze sobie na niegozapracowała .

    Lepiej panu wychodzi pisanie książek (chyba, bo nie wiem – nie czytałem) niż komentownie spraw prawnych (i wyroków sądów), o których NIE MA PAN ŻADNEGO POJĘCIA. Tak z resztą jak 99% dziennikarzy w tym kraju, przez co cierpi wymiar sprawiedliwości.

    Powodzenia na przyszłość życzę

    Dobre 0

  13. fireblade pisze:

    Płk. Miasojedow z Rosji byłby lepszym przykładem w miejsce Dreyfusa. Miasojedow nie tylko nie został zrehabilitowany, ale i w oczach opinii publicznej nadal pozostaje szpiegiem.
    Do tego – wzmianka o Miasojedowie może zainteresowała by parę osób świetną powieścią Józefa Mackiewicza „Sprawa pułkownika Miasojedowa”.
    Pozdrawiam

    Dobre 0

  14. jot pisze:

    11 milionów spraw załatwionych ( 0,5 milina wicej niż w ubiegłym roku), więcej niż kiedykolwiek, ale PAN redaktor na podstawie kilku spraw które mu się nie podobają, a na prawie jak wykazało kilka osób powyżej się nie zna, obwołuje że sporawiedliwości jest do …..
    Można zauważyć u PANA redaktora od chwili wejścia na salon
    ( tak, tak ) systematyczny ” odlot rozumu” jak to napisał kiedyś ktoś.
    Zawsze dobrze jest dokopać czarnej mafii, należy się, w końcu posli sędzia zarabia już 50 % tego co sędzia w Rumunii ( naprawdę !) .
    Oczywiście resztę doorabia na łapówkach. No i oczywiście wszystkie instancje mają ten sam czerwony telefon od mocodawców na biurku. To już są brednie piramidalne. Pan się nie zna zupełnie szanowny panie !!!!! Ciemny lud tyo oczywiście kupi !!!

    Dobre 0

  15. MOLAS pisze:

    @Davor She…, wszystko jedno czy się różni czy nie. Prawda o postkomunistycznym bagnie w polskim bezmiarze niesprawiedliwości (to komentujemy) powinna być rozlepiana na każdym słupie i napisana na każdej ścianie: POskomuna precz! Wrona skona! To co się dzieje to jest cichy stan wojenny! Tępieni są wszyscy do których nie dotarła obłudna kampania bandy czworga z Półtuska.

    Dobre 0

  16. Z.Domolewski pisze:

    Czy w książce o „polactwie” uwzględnił Pan któregoś z bohaterów ponurej farsy, która się rozgrywa na naszych oczach? Może już czas walnąć się w pierś i powiedzieć, że „polactwo” to nie redemptorysta budujący niezależną uczelnię, chcący spenetrować złoża geotermalne, nie Lepper, drobny cwaniak, bystry i energiczny, nie inni, chodzący w gumofilcach, których Pan spostponował, ale ci, których Pan nie opisał. Czemu do „polactwa” nie zaliczył pan Niesiołowskiego, Tuska, Wałęsy, Palikota, Kudryckiej, Komorowskiego, czy innych? Pisarz SF powinien wybiegać wyobraźnią nieco do przodu, a Pan ugrzązł swego czasu w intelektualnym błotku schematów i opisując „polactwo” rzekome, nie dostrzegł, że po garbach tego małego „polactwa”, wyleźć może z mroku „polactwo” prawdziwe, oświecone, wykształcone podobno; na czele którego stoi nie kto inny jak Tusk, a za nim reszta, ciągnąca lukrowaną, pozłacaną karocę, w której kolebie się nasz „mędrzec europejski”, świętość aktualnie nie do pokalania, sama kwintesencja tego, co Pan nazwał „polactwem”. Nie jest to aby chochola procesja w kierunku czarnej dziury? I nie jest tak, że chcąc nie chcąc procesja ta ciągnie za sobą i nas, bezradnych?
    Nie zauważył Pan, że tytuł, pod którym ukazują się paskie felietony śmierdzi myszką? Chyba czas go zmienić, ale między jakimi to postaciami – kluczami, zamknąć by można real, który próbuje Pan opisywać? Myślę, że wiem, ale przecież Pan sam podjąć musi decyzję. Ciekawe co zaproponowaliby Panu inni komentatorzy.
    Na koniec: gratuluję tego co Pan ostatnio robi. W dzisiejszym czasie?…

    Dobre 0

  17. Ramikin pisze:

    „Jeśli dobrze rozumiem, chodzi o to, iż pan mecenas dowiedziawszy się o wspomnianych sprawkach doznał wstrząsu i uszczerbku na zdrowiu psychicznym, albowiem wiara w niepokalaność Wałęsy stanowiła dotąd podstawę jego osobowości, i jej nadwątlenie przyprawiło go o wymierne szkody na umyśle.”

    Haha, Rafał Ziemkiewicz zawsze nieźle pisał, ale to zdanie przypawiło mnie o niespodziewany atak śmiechawki. No rzeczywiście, trzeba to tak napisać, żeby oddać absurd sprawy.

    Dobre 0

  18. autochton pisze:

    @greg:
    # greg Pisze:
    04/04/2009 o 08:33
    Staczamy się jako kraj do cywilizacyjnego rynsztoka szybciej niż można było się spodziewać.

    Szanowny Panie, Polska jest już w cywilizacyjnym rynsztoku.
    Przykładów można mnożyć – sprawcy zamachu stanu Tuske i Pawlak to jest ZBRODNI nie dość, że nie ponieśli kary to są u rządu.
    Sędziowie i prokuratorzy w znakomitej części działają na usługach mafii na szkodę państwa itd. itp.
    Proces w Austrii podobnie jak wszystkie inne pokazują, że tę stajnię Augiasza można tylko przez masowe zwolnienie tej
    mafii w togach wyczyścić.
    Teraz mści się – i będzie jeszcze gorzej – gruba kreska TW Mazowieckiego i Wałęsy.
    Niech żyje Ubekistan!

    Dobre 0

  19. Rahman pisze:

    Coraz trudniej wierzyć, że w Polsce jeszcze będzie normalnie. Ale dzieki tej trudności ta wiara jest coraz cenniejsza.

    Dobre 0

  20. anna pisze:

    Wspaniały teskt!! Gratuluję!!.
    Wczoraj wieczorem oglądałam program Froum. Jak taki cham może być marszałkiem? Tak perfidnie obraził wspaniałego dziennikarza, pana Wielsteina. Obrażać wszystkich mogą jedynie POpaprańcy,.
    Po prostu straszne czasy nastały dla Polski.

    Dobre 0

  21. haoz pisze:

    fajnie. co więcej nawet bardzo trafnie. ale co z tego drepczemy w miejscu patrząc jak garstka postsowieckich cwaniaków robi z nas durnia. ba! paradoksalnie im bardziej okazują się odrażający i bezwzględni coraz więcej z nas garnie się do nich jak do idoli albo nawet „ojców żywicieli” ;) kim my jesteśmy?

    Dobre 0

  22. Obserwator pisze:

    Takie sa luki prawa.

    Choc podziwiam jednak przenikliwośc ludu antypisowego. Niestety srodowisko PIS, którego jestem sympatykiem nie wpadło na to,żeby zrobić zbiorowy pozew cywilny wobec Palikota czy Niesioła za obrażanie ich ich dumy z prezydenta RP, którego ci dwaj notorycznie obrażają

    … Zobaczy Pan jakie obejście zrobi PO z reklamami politycznymi. Formalnie zrobią zakaz spotów, a w połowie 2010 roku poojawi się ksiązka o Tusku i pewne prywatne wydawnictwo będzie reklamować w TV i stacjach radiuowych książkę o Tusku jako mężu stanu. Tak samo będzie z obejściem biillboardów (rerklama ksiązki).

    … Na miejsci pisówców juz dzisiaj zabrałbym sie za pisanie książek i znalezienie odpowiednio bogatego wydawnictwa bo znowu będą zaskoczeni jak z listami wyborczymi do PE i będą startegie zmieniać w ostatniej chwili.

    Dobre 0

  23. czytelnik pisze:

    Pan Redaktor zdaje się mylić dwie sprawy – to, że ktoś jest (prawdopodobnym) przestępcą, bo posiada materiały pornograficzne z udziałem nieletnich, nie musi oznaczać, że jest pedofilem, tj. osobą, która czerpie satysfakcję seksualną z kontaktów z dziećmi. Może je posiadać np. w celu rozpowszechniania, aby czerpiąc z tego tytułu korzyści.
    Chodzi o precyzję wypowiedzi, to tak jakby np. pederastę nazwać pedofilem – może on się poczuć zniesławiony, jeśli nie ma skłonności pedofilskich (90% pedofili to mężczyźni heteroseksualni, 9% homo- i biseksualni, 1% kobiety).
    Wbrew opinii wyrażonej w jednym z filmów Bareji, nie każdy pijak to złodziej.

    Dobre 0

  24. MIK pisze:

    Ziemkiewicz, to kompletne bzdety, pomieszanie z poplątaniem. Ignoracja na przemian ze zła wolą. Na tematy prawnicze w ogole sie nie wypowiadaj bo głupota i nic-nie-rozumienie zwala z nóg.
    Nawet Mularczyk z Ziobro wytłumaczyliby jakim totalnym jesteś ignorantem. Jak redakcja może znosić takie zaniżanie poziomu, poniżej Gazety Polskiej.

    Dobre 0

  25. JPowroznik pisze:

    Panie Redaktorze,

    Nie znam spawy dziennikarki „Super Ekspresu”, o której Pan pisze, ale z medialnych relacji wynika, że najprawdopodobniej w całej sprawie kuriozalne jest tylko to, że żaden z dziennikarzy nie zadał sobie trudu sprawdzenia od kiedy samo posiadanie dziecięcej pornografii jest w Polsce karalne. Podpowiem, że od niedawna.

    Pozdrawiam

    Dobre 0

  26. jechu pisze:

    Pieknie Pan napisal.
    Mam wrazenie ze zaczac czas zwalczac faszystowskie partie, pragnace
    palenia ksiazek.
    Odwagi Panu nie brakuje.
    Zycze wytrwalosci.

    jechu

    Dobre 0

  27. Matysiak Włodzimierz pisze:

    Przypominam, że co by nie mówić o Samsonie i twardych dowodach jego pedofilii nie został on skazany tylko trzymany blisko 5 lat w areszcie tymczasowym. To jest możliwe tylko w bantustanie -proces Fritzla w Austrii trwał cztery dni. Wymiar Sprawiedliwości był jednym ze zbrojnych ramion komunistycznego reżimu, całkowicie posłuszny komunistycznym władcom. Tak jak III RP jest tylko nieco przemalowaną hybrydą komunizmu tak samo jest z jej tzw Wymiarem Sprawiedliwości. To fikcja sprawiedliwości. Słowo sprawiedliwość dla wiekszości sędziów nie istnieje jest przeżytkiem. Ofiara w sądzie jest nikim, moizna ją łająć, ubliżać, karać za niewstanie (prof. Wolniewicz), a najlepszym razie natrętem którego trzeba się szybko pozbyć. Przestępcy to mile widziani klienci, którzy napędzają tą zardzewiałą skrzypiącą machinę na której jadą nieudolni, niedouczni, skorumpowani prawnicy (przeprasam nieliczne chwalebne wyjątki).

    Dobre 0

  28. jarek pisze:

    generała Nila też skazano prawomocnym wyrokiem i powieszono na sznurze jak zwykłego rzezimieszka. został zrehabilitowany dopiero w 1989, a nie w 1956, jak większość niewinnych ofiar stalinizmu

    Dobre 0

  29. Davor Shearer pisze:

    Mało się różni ten felieton od wczorajszego felietonu pana Ziemkiewicza na interia.pl.

    Dobre 0

  30. MP K-ce pisze:

    Odnoszę nieodparte wrażenie że POwoli cofamy się do niechlubnych czasów Bieruta:(

    Dobre 0

  31. RYSA pisze:

    W rehabilitacji A.Dreyfusa główne zasługi odniosła prasa. Pytanie czy podobnie będzie w wypadku pokrzywdzonych przez maszynkę wymienionych przez pana Redaktora? Wątpię. Dlaczego? Bo nie jest niezależna przez uzależnienie dziennikarzy. Tych niewielu jak pan lub Wildstein są nazywani przez różne kreatury pisowskimi co ma oznaczać, że nie są niezależni i za to słusznie BW nazwał Niesiołowskiego błaznem politycznym po czym wyszedł ze studia TVP Info. Tego błazna powinniście wy dziennikarze naprawdę niezależni bojkotować w każdej sytuacji.

    W polskim sądownictwie pozostało zbyt wielu ludzi mocno powiązanych z PRL-em a i młodzi orzekają tak jak ich fałszywi mentorzy chcą, świadczą o tym te wszystkie przypadki przez pana opisane i nie wiadomo, czy ich odejście na emerytury coś zmieni. Wydaje się, że niewiele i tylko radykalne reformy oraz prawdziwa wojna podobna do tej jaką rozpoczął Ziobro może coś zmienić. Ci, którzy tego nie chcą zrozumieć, zrozumieją jak już będzie za późno.

    Za czasów PRL-u także mieliśmy demokrację tyle, że ludową, teraz mamy szansę na demokrację jedynie słusznej „partii” okrągłostołowej. Kiedyś partia była grupą skrzykniętą do wykonania wojennego zadania. Dziś „partia” toczy ukrytą wojnę ze społeczeństwem wykonując swoje zadanie.

    Dobre 0

  32. Kapol pisze:

    Tak się rodzi dyktatura korporacji, nie tylko prawniczych.

    Idzie to od samej góry piramidy, tych wysługujących się rządzącym światem rodom arystokratów i gadzich rodów.

    Kiedy nauczymy się używać prawej komory mózgu służącej do myślenia i nie poddawać się manipulacjom różnych pośrednich korporacji, od najmniejszej do tej najwyższej, które przez najróżniejsze nakazy i zakazy wtłaczają nas w skorupę i każą nam myśleć o fałszywej rzeczywistości, natomiast manipulują nami abyśmy nie korzystali z naszej najwyższej świadomości dla dostrzeżenia innej prawdy skrzętnie ukrywanej przed nami od tysięcy lat, tak od tysięcy lat.

    Dobre 0

  33. 3telnik pisze:

    Wymiar Sprawiedliwości (absurdalni sędziowie – nierozsądni, głupi, skorumpowani, czy złej woli?) i prawo które istnieje (nie tylko karne) jest tym co w Polsce brzydzi mnie najbardziej i rzeczą która jako jedyna zachęca do emigracji!!!
    Poza przypadkami stronniczości (łapówkarstwa?) opiekuńcze prawo zabrania nam się bronić – mamy prawo jedynie być ofiarami, a następnie dochodzić swoich roszczeń.
    Ponadto prawo jest tak skonstruowane, że często urzędnicy interpretują je inaczej, a minister wydaje jeszcze inne zalecenia…
    I jak tu się nie wekrwić kiedy się to wszystko widzi???

    Dobre 0

  34. Tormann pisze:

    Brawo za tekst.
    Jak by się nie zniesmaczyć rozwrzeszczeniem salonu w ostatnich latach, jest ono dowodem wzrastającej bezradności tego środowiska wobec wypełzającej na światło dzienne prawdy. Bo co jak co, ale jest w dziejach coś takiego jak sprawiedliwość… W Biblii jest tak jakoś napisane, że cokolwiek szeptać będą po kątach, w końcu rozgłaszane będzie na dachach…

    Dobre 0

  35. Kapol pisze:

    Tak się rodzi dyktatura korporacji, nie ntylko prawniczych.

    Dobre 0

  36. Frank Drebin pisze:

    Końca nie widać. Bagno.

    Dobre 0

  37. Jaś pisze:

    ” Zgodnie z prawem nie ma znaczenia, czy napisał prawdę, czy nie – ważne, że zniesławił. Co to za prawo, godne jakiegoś bantustanu, a nie cywilizowanego kraju o ambicjach przynależności do Europy?”

    A Pan zapoznał się z prawem innych krajów europejskich, czy tak jak zwykle, ple ple Pan wypisuje? Oczywiście, że nie ma najmniejszego znaczenia czy to prawda czy nie, że Wałęsa miał nieślubne dziecko, podobnie jak nie ma najmniejszego znaczenia, czy to prawda czy nie, że jest Pan kiepski w łóżku a Pana żona woli młodszych. Gdyby ktoś tak napisał w książce lub gazecie mógłby Pan domagać się ochrony przed sądem niezależnie od tego, czy to prawda czy fałsz. Proste?

    Dobre 0

  38. b.fan ziemkiewicza pisze:

    Znakomity tekst tym razem.

    Dobre 0

  39. snake pisze:

    Gratuluje. Wspanialy artykul.

    Dobre 0

  40. Krzysztof Lięza pisze:

    Panie Rafale, w naszym kraju zasuwy zgrzytają nie tylko w wymiarze sprawiedliwości, który budują na Wisłą córki i synowie ludzi, którym całkowicie zatarła się w głowach różnica między uczciwością, a krętactwem. Którzy wprowadzają w życie sprawiedliwość, wcześniej przez siebie zdefiniowaną. To konstatacja upiorna, ale prawdziwa. Obraz moralnej degrengolady Narodu.

    Parafrazując Józefa Mackiewicza: walka z komuną robiła z Polaków bohaterów, lecz to komuna odniosła zwycięstwo i razem z postkomuną zrobiły z Polaków… no, mniejsza z tym, co dokładnie zrobiły, bo to na co dzień widać, na co dzień słuchać i na co dzień czuć, wystarczy zajrzeć do Internetu, obejrzeć „Szkło kontaktowe” czy otworzyć „Gazetę Wyborczą”. Pisałem o tym wielokrotnie, to powtórzę raz jeszcze: z Polaków zrobiono idiotów. Z tym uzupełnieniem, że teraz zrobi się z nich idiotów posłusznych. Tym sposobem „upadły” system mści się na tych, którzy go pokonali.

    Na tych łamach, Czesław Blicharski, lotnik polskiego legendarnego Dywizjonu 300, w rozmowie z Piotrem Zychowiczem, komentując aktualną sytuacje na rodzimej scenie politycznej, rzekł: „Proszę spojrzeć na naszych dzisiejszych profesorów, na nasze postkomunistyczne „elity”, na media. W jaki sposób ci ludzie traktują państwo, jaka jest ich mentalność. Żyjemy w zupełnie innym świecie niż przed wojną. Dziś nie ma czegoś takiego, jak polski naród, jest tylko materiał etnograficzny.”

    Nic ująć, choć gorzkich i rozczarowujących uzupełnień nazbierałoby się wiele. Na przykład takie oto doprecyzowanie, że bez pamięci nie ma sumienia, a naród bez elit marnieje, przeistaczając się w hołotę. A gdzie, pytam, są nasze elity?

    W ekspresie do Brukseli?

    Zaiste, zasuwy zgrzytają. Ciekawe, kiedy Polakom zaczną zgrzytać zęby?

    Pozdrawiam.

    Dobre 0

  41. Władysław pisze:

    To „prawo, godne jakiegoś bantustanu” to powszechne w prawie krajów kultury europejskiej dziedzictwo prawa rzymskiego. „Convicium contra bonos mores” byłó przestępstwem nawet, gdy publicznie głoszone obrażliwe twierdzenia były prawdziwe.

    Władysław

    Dobre 0

  42. Arti pisze:

    Nie chcę bronić Sądu skazującego dziennikarkę za nazwanie kogoś pedofilem, ale jak mi się wydaje, wynikało to z brzmienia art. 42 ust. 3 Konstytucji RP, zgodnie z którym każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem. Faktycznie z samego faktu znalezienia tychże zdjęć w domu delikwenta trudno wnioskować, że ktoś jest pedofilem, bo to, czy to były np. jego zdjęcia, czy może ktoś je u niego przechowywał, ustali właśnie postępowanie karne. Natomiast zgadzam się, że kara była nieadekwatna do czynu. Jest wiele instytucji pozwalających np. na warunkowe umorzenie postępowania w tym przypadku, lub wymierzenie kary grzywny. Natomiast nie znam akt sprawy owej dziennikarki i nie chcę się autorytatywnie na ten temat wypowiadać, w przeciwieństwie do Pana Redaktora, który od radykalnych sądów nie stroni, często mając blade pojęcie o sprawie, ale i tak nie sposób go nie lubić :)

    Dobre 0

  43. iga pisze:

    To skandal.Może zacząć zbierać podpisy, w obronie Pana Zyzaka.Nastały czasy wczesnego Gomułki, pewnie nic to nie da, ale niech patałachy zobaczą, że jest nas dużo.Panie Rafale, brońcie wolności słowa,bo ta hunta nas zje.

    Dobre 0

  44. greg pisze:

    Staczamy się jako kraj do cywilizacyjnego rynsztoka szybciej niż można było się spodziewać.

    Dobre 0

  45. Piotr pisze:

    A to III Rp właśnie. Wypisz wymaluj Polska Tuska, Wałęsy, Kwaśniewskiego. polska wszystkich tych, którzy tak bezkrytycznie patrzą na to co robi PO. czy takiej Polski chcieli??? Przecież jest gorzej niż w PRL . Tam jeszcze można było szukać sprawiedliwości u sekretarza PZPR i jeżeli był ludzki pan to przyznał rację. Teraz sprawiedliwości możesz szukać na Księżycu. Jak nie masz kasy i dobrej znajomości to jesteś przegrany

    Dobre 0

  46. norma pisze:

    Nie mogło zabraknąć wstawki o Michniku.

    A więc wszystko w normie.

    Dobre 0

  47. Tadeusz pisze:

    Czekam z utęsknieniem na tekst pod tytułem : Pozytywnych cech to Wałęsa nigdy nie miał.

    Dobre 0

  48. jan pisze:

    a brunatna dyktatura coraz bliżej…

    Dobre 0

  49. Krzysztof pisze:

    Pokolenie 40-latkow musi patrzec na rece calej tej korporacyjnej hierarchii. Polska do niej nie nalezy–juz bardziej do nas.

    (Swietny tekst!)

    Dobre 0

  50. Polak pisze:

    A gdyby Pana ktos obraził lub znieslawił to byłoby karalne ?

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.