Kocha, lubi, szanuje

Prezes PiS, indagowany w Polskim Radiu przez Jacka Karnowskiego o tezy mojego artykułu „Dlaczego lubimy nie lubić Kaczyńskich”, odpowiedział krótko: „Pan Ziemkiewicz mnie nie lubi, bardzo mnie nie lubi i często daje temu wyraz, w związku z tym trudno mi analizować poważnie, co na mój temat pisze”.

To zdumiewający sposób myślenia jak na polityka: traktować poważnie tylko opinie tych, którzy go lubią (czy też tak mu się zdaje). Problem w tym, jak się zdaje, że dla prezesa PiS kryterium oceny, że ktoś go lubi, jest bezkrytyczny zachwyt nad każdym jego słowem i posunięciem. Ostatnim człowiekiem w jego otoczeniu, który potrafił powiedzieć mu w oczy, że coś robi źle, był podobno Ludwik Dorn. Chętnych do zastąpienia go w tej roli nie widać.

Mimo iż moje opinie trudno prezesowi „analizować poważnie”, najwyraźniej zrobił to i stwierdził, że zarówno analizy psychologiczne, jak i polityczne mi „nie wychodzą”, i nawet wyjaśnił dlaczego: „bo pan Ziemkiewicz jest człowiekiem z innego niż ja środowiska i z innego niż ja pokolenia”.

To znowu coś, czego nie pojmuję. Wydawałoby się, że spostrzeżenia kogoś, kto jest z innego środowiska i innego pokolenia, powinny być dla polityka tym cenniejsze, na zasadzie świeżego oka. Tym bardziej że, zgódźmy się, pokolenie prezesa Kaczyńskiego, nie mówiąc już o jego środowisku, nie stanowi ogółu wyborców, i jeśli PiS chce wygrać wybory (po prawdzie coraz częściej można odnieść wrażenie, że nie chce), to nie ostatnią rzeczą zajmującą jego lidera powinna być próba zrozumienia, jak o różnych sprawach myśli się w innym wieku i innych środowiskach.

Publicysta nie jest po to, żeby polityk go lubił. Byłoby to wręcz niezdrowe. Ale Jarosław Kaczyński ludziom o podobnych do mnie przekonaniach zrobił swego czasu bardzo wiele nadziei. Sądzę, że choćby z tej racji winien jest mi nieco więcej uwagi, niż to okazał.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(231) Komentarzy do “Kocha, lubi, szanuje”

    -
  1. pies pisze:

    JK mowiac „nie lubi” uzyl parafrazy.

    Mial na mysli „jest do mnie uprzedzony i cokolwiek bym powiedzial lub nie powiedzial, cokolwiek zrobil lub nie zrobil, to i tak mnie skrytykuje”.

    Dobre 0

  2. Mlado pisze:

    POdoba mi sie odpowiedz Geszefta. Tez nie moglem rozumiec ostatnich zmian w pogladach szanownego autora, ale teraz juz mi sie oczy otworzyly. Dziekuje bardzo.

    Dobre 0

  3. zrezygnowany~` pisze:

    Można wiele przeczytać tutaj o ideałach, wartościach których należy bronić itd. Mam 22 lata i dla mnie najważniejsza jest skuteczność polityka w realizowaniu ważnych – z punktu widzenia intersu naszego kraju – spraw takich jak infrastruktura i nieskomplikowany system podatkowy, który nie każe ludzi za to, że się bogacą.
    Czy zrobi to Kaczyński czy Tusk czy inny polityk w ogóle mnie nie obchodzi. Niestety dwa razy brałem udział w wyborach (raz głosowałem na PO potem na PIS) i po każdym głosowaniu poczyłułem się wydymany.

    Dobre 0

  4. antoni pisze:

    Diagnoza Kaczyńskiego krótka, ale jak zwykle trafna.
    Przez grzeczność nie powiedział wprost, że chodzi tu o endeckie fiksacje autora, bo gdyby się cofnąć nieco, to wyszłoby, że Kaczyński był dla Ziemkiewicza znośny do czasu, gdy miał u boku Giertycha.

    Dobre 0

  5. Karol pisze:

    A ja mysle, ze pan Ziemkiewicz musi troche pojezdzic po Kaczynskim, zeby sie samemu poczuc bardziej „obiektywnym” – ze to nie jest tak, ze krytykuje tylko druga strone sceny politycznej. Pewnie utrzymujac pewna rownowage lepiej sie czuje. Zapewniam Pana, ze w ten sposob sie Pan do lemingow i tak nie przebije. Tymczasem problem polega na tym, ze Pana krytyka Michnikowszczyzny jest w duzej mierze uzasadniona (i inteligentna przy okazji), a w kierunku Kaczynskiego strzela nie nabiwszy uprzednio.
    Nie bronie panu Ziemkiewiczowi krytykowac Kaczynskich – krytyka politykow jest psim obowiazkiem publicystow, uwazam w dodatku, ze Kaczynskich jest za co krytykowac, tylko ze z tego co widze, ten felieton skupia sie na wydumanym obrazalstwie Kaczorow i ich malostkowosci. Znamy skades te melodie… Gratulujemy Panu Ziemkiewiczowi towarzyszy broni!!!

    Dobre 0

  6. Pyzol pisze:

    O co panu chodzi?
    Przeciez to jasne, ze jesli sie kogos nie lubi, to sady na temat tej osoby sa zainfekowane brakiem obiektywizmu i negatywna emocja.

    Przeciez to jasne, ze ludzie z tego samego srodowiska oraz pokolenia lepiej sie rozumieja.

    Co sie pan, znowu czepia? Kaczynski odpowiedzial najuczciwiej jak mogl, a pan odbiera to jako z a r z u t pod swoim adresem. Czy, moze to nieprawda, ze pan go nie lubi?

    Jak on z panem mialby prowadzic dyskusje czy polemike? Mialby przekonywac pana, ze nie jest wielbladem? A nie sadzi pan, ze Kaczynski ma nieco wazniejsze sprawy na glowie niz potyczki ze zlosliwymi publicystami? Kazdy z nas dysponuje tylko 24/dobe, wiec musi ustawic sobie priorytety tak, aby nie zawracac sobie glowy duperelami. To tylko dziennikarze piszac duperele zarabiaja!

    Pan sie zajmuje dziennikarskim natrzasaniem sie, a on polityka.

    Niechez pan juz lepiej wroci do tego Michnika. Przynajmniej nie bedzie pan mieszal jablek z pomaranczami. Nie trzeba kogos az kochac, aby nie nielubic. Krytyka to nie jest tanie krytykanctwo, sypane z rekawa ignorancji i uprzedzen.

    A publicyscie, ktory w tak jawny, jak pan, sposob ujawnia swoje antypatie, mocno brakuje profesjonalizmu. Jakslowodaje, nie wystarczy nie publikowac w GW, aby byc odpornym na stronniczosc i latwizne!

    Ech, pisze pan jak jaki…. Wrzeszczacy Staruszek.

    Kaska

    Dobre 0

  7. Klubokawiarnia pisze:

    Już drugi tekst, w którym nic o Michniku – czyli szykuje Pan coś poważnego i sążnistego. A teraz na poważnie: kilka osób napisało już, że JK nalezy do ludzi przekonanych o własnej nieomylności. Kązde słowo sprzeciwu, krytyki lub wątpliwości stawia autora na pozycji wroga. Wiedziało o tym wielu w miarę przytomnych ludzi, którzy z tego własnie powodu nie chcieli mieć z Prezesem nic do czynienia. Nowy zaciąg – jego pretorianie to ludzie, delikatnie rzecz ujmując, o niezbyt wysokich lotach, ale sprytni na tyle, by zorientować się, że Prezesowi należy tylko potakiwać. W takiej sytuacji Prezes coraz bardziej oddala się od rzeczywistości, skoro nie ma z kim na poważnie o niej porozmaiwać.
    I na koniec jeszcze jedno pytanie: Panie Rafale, warto było się tak szmacić ? Teraz jest Pan jak porzucony pies, którego nikt nie chce przygarność – na Salon Pana nie wpuszczą, a Antysalon też już się powoli dla Pana zamyka.
    Nie żal mi Pana.

    Dobre 0

  8. Mirek pisze:

    Albo Pan szydzi albo porusza się w świecie polityki „jak dziecko we mgle”.Przecież to są oczywiste oczywistości,że J.K. ocenia ludzi wg.tego kto w jakim domu się wychował i kto jest przez niego lubianym i kto,nie powie o nim słowa krytycznego.Co do kwestii,kto,gdzie został wychowany/jakie książki czytał/to dzieli Pana wiele.Z informacji z mediów wynika,że dom sekretarza POP a dom w majątku ziemskim/nie właściciel ale zawsze/.Najwyraźniej jest Pan,razem ze zwolennikami, zaliczany przez Gajowego do „tej tak zwanej inteligencji”.
    Sądząc po sporej częśći wpisów „ciemny lud nadal kupuje”,jakby tęsnili za aresztami wydobywczymi,służbami jak z Orwela,przepełnionymi zakładami karnymi,ustawą na wszystko-być może nawet zakaz sikania pod wiatr,nocnmi przesłuchaniami,podsłuchami ,itd………..

    Dobre 0

  9. ULLABE pisze:

    Pańskie komentarze sa bardzo celne. Pana Cejrowskiego – podróżnika, lubi się między innymi za to że nazywa rzeczy tak jak się nazywają, po polsku, nie wymądrza się – i właśnie dlatego lubimy Pana pióro.

    Dobre 0

  10. koham.mihnika.copyright pisze:

    @ soulgarden

    …Ja wg tego uważam go za świetnego rewolucjonistę werbalnego, ale osobę ograniczoną swoim ego zbyt mocno jak na kogoś mogącego coś zdziałać w tej koniunkturze….

    Czyli specjalista od bicia piany?

    Mnie razi jego wiecej niz oschlosc, ten facet nie ma ani krzty poczucia humoru i ogolnie nie lubi ludzi. Toleruje tylko tych, ktorych moze spozytkowac.
    Jesli sie jest werbalnym i do tego rewolucjonista, a rewolucja, jak kazda zmiana powoduje stres, to trzeba umiec wzbudzac wsrod adresatow swietlanej przyszlosci pozbawionej ukladu – uczucia pozytywne.
    Nie wzrost, nie uroda – wdziek osobisty moze wiele zdzialac. Ale uliczny kubel na smieci ma wiecej czaru niz pan prezes.
    Wezmy casus rodziny Kwasniewskich – on, wiadomo, chorowity na egzotyczne choroby, tanczacy tylko w lewo. Ona, nadzwyczajna w zbieraniu pieniedzy (na zbozne cele, oczywista oczywistosc), plus dziesiec porad dobrego wychowania, czyli jak nie puscic wiatru przy stole…detale w dzisiejszej GW.
    I ta para ma wiecej ocen pozytywnych. Mimo, wiadomo…

    Jesli 80% narodu sie myli i nie chce na PiS glosowac, jesli prezes ubezpiecza liste popularnosci od tylu, to JAKIS powod musi byc.

    Ale idzie ku lepszemu, nawet RAZ zaczal kumac.

    Dobre 0

  11. adwuby pisze:

    Dziwne, redaktor wcale nie jest sfrustrowany jakby od dawna wiedział, że strategiczne zdolności Jarosława Kaczyńskiego kończą się tam, gdzie prezes musi na użytek analizy ocenić własne dokonania.
    Mania wielkości i wysokim poziomem delikatności powodują, że prezes otacza się ludzmi nie tymi, którzy go inspirują a tymi, którzy artykuują jego ból, dolegliwszy niż u innych bo cierpi za dwóch.
    Obawiam się, że pamiętne spotkanie czołówki PiSu z pijarowcami to wyrzucone pieniądze – ciekaw jestem czy ci pijarowcy jeszcze żyją!

    Dobre 0

  12. Kuba pisze:

    Panie redaktorze ,proszę spróbować napisać taką analizę psychologiczną Tuskowi,może Pana pochwali.
    Kaczyński takie analizy ma na co dzień dużo ,wystarczy włączyć TVN24 .

    Dobre 0

  13. Tomek28 pisze:

    Michał Pisze:
    JK po prostu nie lubi krytyki, argumenty rzeczowe, krytykę jego pomysłów- czy raczej ich braku, odbiera osobiście, nie potrafi ich odróżnić i to jego poważny problem.
    ………………………………………………………….
    To że nie lubi krytyki wynika z jego kompleksów. Tylko człowiek z głęboko zakorzenionym kompleksem niższości może się tak zachowywać jak JK. Dla mnie męszczyzna który nie ma rodziny jest podejrzany – podejrzany o to że ma tak trudny charakter że żadna kobieta z nim nie może wytrzymać, co innego kot, tego wystarczy pogłaskać i ma się przyjaciela a co najwazniejsze kot nie skrytykuje a więc nie zostanie wrogiem.
    Największym wrogiem JK jest sam JK – on skrzywdził sam siebie, nie wie co to jest rodzina, co to być ojcem, nigdy nie doznał radości wychowywania dzieci bo ma właśnie taki a nie inny chrakter. Należy mu jedynie współczuć a Polakom życzyć żeby ten dziwoloąg odszedł jak najszybciej na emeryturę.

    Dobre 0

  14. narodowiec . Pisze: pisze:

    Panie Rafale!!!! Widzi Pan doskonale,,, ile w ogródku,,!!Rzeczpospolitej,, grasuje i ryje wytresowanych Świń.. Ale kwiczą z radośći.. Po tylu, latach beszczelnego opluwania JK,, miał, prawo chwilowo się zapomnieć,,co wcale uważam panu nie ubliżyło…Pozdrawiam!! i do przodu.. Ale pana chwalą POkołchozniki..Za niedługo, pana też oplują…

    Dobre 0

  15. hepik pisze:

    W zarządzie tvp już odnotowali ,że RAZ znalazł się dłuższej liście Jarosława…będziesz Rafał zaraz po Lisie w kolejce do odstrzału…ha,ha( i za co,panieee prezesiesie???(chlip,chlip)

    Czas rozszerzyć tutuł bloga-Między Michnikiem a Rydzykiem jest Jarosław.Kaczyński Jarosław ;)

    Dobre 0

  16. Krzysztof Madel pisze:

    @ Ziemkiewicz

    Z dwojga złego mogłoby wygrać to, które ma więcej luzu (dystansu do siebie), a tu się niestety okazuje, że jedno drugiego warte. Z żale m stwierdzam, że Pan ma większą winę, bo człowiek umiejący pisać powinien być choć ciut mądrzejszy od człowieka, który umie się tylko obrażać. Jeśli jednak ten, który pisze, obraża się równie łatwo, jak ten, który się tylko obraża, to farsa się sięga zenitu, choć od środka jej niestety nie widać. Proszę zacząć od cwiczeń w pisaniu zgrabnych dowcipów, a potem, ale dopiero potem, ruszać do głębszych analiz.

    Dobre 0

  17. pies_na_lewizne pisze:

    @ Autor

    Jaroslaw Kaczynski zarzucil Panu ze go Pan „nie lubi” i podal to za powod dlaczego nie ma zamiaru komentowania tego co Pan pisze.

    Pan zas w odpowiedzi okresla to „zdumiewającym sposobem myślenia jak na polityka: traktować poważnie tylko opinie tych, którzy go lubią”.

    Chyba zle Pan zrozumial sens wypowiedzi J. Kaczynskiego. Uzywajac obrazowego okreslenia, ze go Pan „nie lubi” zapewne chcial powiedziec, ze jest Pan stronniczo negatywnie do niego nastawiony i niezaleznie od tego co on powie czy nie powie, co zrobi czy nie zrobi, Pan i tak go skrytykuje, wiec nie widzi potrzeby komentowania / brania na powaznie Panskich wypowiedzi.

    Nie wiem czy J. Kaczynski ma racje myslac ze go Pan „nie lubi”, w sensie ze jest Pan do niego permanentnie uprzedzony.

    Nie sadze tez aby stategia ignorowania wypowiedzi dziennikarzy negatywnie nastawionych do danego polityka mogla byc dla tego polityka na dluzsza mete korzystna. Bowiem nieodparty zarzut pozostaje nieodpartym zarzutem w medialnej rzeczywistosci, czy jest sluszny czy niesluszny.

    Nie mniej interpretowanie wypowiedzi J. Kaczynskiego jedynie w sensie doslownym (lubi / nie lubi) niestety ale sprowadza sie do ustawiania sobie kogos tak, aby potem latwiej bylo go skrytykowac/osmieszyc.

    Dobre 0

  18. Jacek pisze:

    A moze jednak warto zajmowac sie powaznymi sprawami.
    Napisano juz tysiace niepowaznych tekstow na temat
    Kaczynskich – i dzieki temu nie napisano tysiecy powaznych
    tekstow ktor napisane byc powinny.

    Problem z mediami w Polsce polega coraz wyrazniej na tym,
    ze dziennikarze pisza coraz czesciej „na akord” lub nawet
    staraja sie bic stachanowskie rekordy. Tak wiec coraz czesciej
    pisza co im slina na jezyk przyniesie gdyz pisanie powaznych
    tekstow wymaga pracy i spokojnej analizy.

    Dobre 0

  19. mariusz z żoliborza pisze:

    Usiruf pisze:
    „bo PO potrzebuje konkurencji. Inaczej sie rozleniwi i skorumpuje”

    Nie to niemożliwe.
    Tak pracowity rząd i premier się rozleniwi(szuflady pełne ustaw były ale w kampanii wyborczej, teraz jakoś nie).
    W szeregach PO w ogóle nie ma ludzi, którzy są sprzedajni i lubią oszukiwać (kręcimy lody, Sopot, patologiczne powiązania w zachodniopomorskiem).

    No i premier.
    Gdyby wiedział biedaczek na czym polega bycie premierem to by w ogóle się nie brał za tą robotę – jak sam przyznał.

    Dobre 0

  20. nobo pisze:

    jesli lubienie lub nie wplywa na poglady to jest zle. jesli nie lubie szpinaku ale wiem ze jest zdrowy to znaczy ze dobrze mysle. ale jesli nie lubie go i twierdze ze zdrowia nie przyspaza, to nie mam racji. to mial na mysli kaczynski.
    jak bardzo tusk jest kochany, skoro kochajacy maja zupelnie inne od niego poglady a i tak go popieraja?

    Dobre 0

  21. Geszeft pisze:

    Nu, panie Ziemkiewicz, Pan to masz poczucie wiejących wiatrów. 60 % dla PO, to faktycznie poważna sprawa. Ja Pana rozumiem, Pan się musisz teraz przenicować i „być przyjaciel PO”. Może jakiś okruch skapnie dla Pana z Tuskowego stołu. To przecież takie proste – zmienia się chorągiewkę i żyje dostatnio. A Pan jesteś pragmatyk. Szalom

    Dobre 0

  22. koham.mihnika.copyright pisze:

    Pan panie redaktorze TEZ jest wrazliwy na wlasnym punkcie.
    Przeciez nie wszystkie posty pan puszcza i wcale nie dlatego, ze sa obrazliwe.
    Tak, czy inaczej, mamy sie z kogo posmiac. :D

    Dobre 0

  23. andrzej londyn pisze:

    a tak powaznie…………….nie tu trudno o powage ha ha ha

    Dobre 0

  24. andrzej londyn pisze:

    nie dajcie sie nabrac RAZkusowi
    jego gierka jest prosta jak konstrukcja cepa. PO w koncu dogaduje sie w sprawie ustawy medialnej. Razkrus to chytra sztuka – sprowokowal jarkacza / co jest dziecinnie proste// teraz ma papiery kombatanta w walce z kaczorami
    nie ze mna te numery u mnie RAZKRUS zawsze bedzie mial kaczy dziob.

    Dobre 0

  25. jurand pisze:

    Kto robi w swoje gniazdo ? be

    Dobre 0

  26. wodek pisze:

    Kto lubi Polske,ten nie ma wyboru,musi lubic Jaroslawa i Lecha Kaczynskich.
    Kazdemu z nich mozna cos zarzucic,ale nie mozna odmowic im patriotyzmu,uczciwosci,odpowiedzialnosci za Polske i meskosci w dzialaniu.
    Prosze dla porownania spojzec w oczy obecnemu premierowi.
    I co widzimy? Nic!
    Zajzyjmy mu w dusze – ciemno choc oko wykol!

    Dlaczego publicysci nie analizuja tak charakteru i zachowan Tuska?
    Bo mozna sie nadziac na dyszel,tak jak wielu juz dziennikarzy i wielu uczciwych obywateli protestujacych przeciw zawlaszczaniu panstwa i ograniczaniu swobod obywatelskich.

    Polacy !
    Badzcie sprawiedliwi,wspanialomyslni,madrzy i uczciwi.

    Nie dajmy sie napuszczac na ludzi pragnacych dobra publicznego !

    Dobre 0

  27. usiruf pisze:

    RAZ, witam w szeregach lumpenliberalow, lze-elity i tych-co-stoja-tam-gdzie-ZOMO :)

    A na serio, Kaczynscy juz przegrali, czas zdac sobie sprawe ze zlej inwestycji i spisac ja na straty pomimo nadzieji ktore rodzila. Takie zycie.

    Bo PO potrzebuje konkurencji. Inaczej sie rozleniwi i skorumpuje – i oby w tej roli pojawil sie ktos taki jak Dutkiewicz, a nie kolejna mutacja PZPR-SdRP-SLD-LiD

    Dobre 0

  28. Wojciech Biszta pisze:

    Myślę Panie Rafale, że Jarosław Kaczyński swoją reakcją na Pański wczorajszy artykuł znakomicie (choć na pewno niezamierzenie) go spuentował. To właśnie za to jakże strasznie irytujące, ale też coraz bardziej postępujące przekonanie o własnym geniuszu nie lubimy go najbardziej. Przekonanie tak dalekie, że wszelkie próby zwrócenia mu uwagi na jego niedoskonałości i niedociągnięcia poczytywane są za wyraz braku przychylności w najlepszym razie, a jawną wrogość w najgorszym. W tym kontekście przestają dziwić przedstawiane jakiś czas temu przez braci Kaczyńskich w mediach statystyki, traktujące o tym, ile razy w ciągu ostatniego czasu obraziła ich Platforma. Myślę, że czas już najwyższy, żeby jasno to powiedzieć: bracia Kaczyńscy są na swoim punkcie zdecydowanie przewrażliwieni i zaczyna im to uniemożliwiać sprawne funkcjonowanie w świecie polityki. Czym ja, w przeciwieństwie do Pana, nie zamierzam bynajmniej się martwić.

    Dobre 0

  29. qwerty pisze:

    no to nieźle. jak przeczytałem wstęp na stronie głównej i zanim załadował mi się ten blog, przeleciała mi taka myśl, że teraz to pana redaktora, jarosław znielubi. a tu się okazuje, że dalsza część tekstu, to pańskie tłumaczenie, dlaczego jarosław pana już od jakiegoś czasu nie lubi. czyli jak widzę choroba postępuje. niedługo w straży przybocznej pozostaną tylko ci, którzy potakują zanim prezes otworzy usta.
    tak na marginesie, mógłby pan rozwinąć teorię „zasady świeżego oka”?
    @andrzejr : …A prawdziwy powód jest taki, że od jakiegoś czasu teksty Autora z punktu widzenia elementarnej logiki to po prostu bełkot…. -też mi się tak wydaje, choć z odmiennych jak sądzę powodów.
    @michał5: …i w tym rzecz, żeby analiz kol red Ziemkiewicza nie traktować poważnie- bo wiodą donikąd, czyli wokoło wojtek, czyli do punktu wyjścia, czyli do beznadziei, itd:) – no dokładnie tak, wszyscy to wiedzą. prezes się wkurzył, bo wyszło na to, że tylko on się nie połapał.

    Dobre 0

  30. soulgarden pisze:

    Paranoidalne cechy osobowości, nadwrażliwość na własnym punkcie, egotyzm, złe znoszenie jakiejkolwiek krytyki, instrumentalne podejście do partnera politycznego, niewdzięczność, nieumiejętność kompromisu. To są cechy obarczające człowieka w Jarosławie Kaczyńskim. Jeśli mógłbym polecić coś od siebie:
    Jeśli widzi go pan jako przegrańca i tak go opisuje od nawet choćby kilku napomknień – może on odpowiedzieć jak odpowiada. Faktem jest, że wystarcza mu jeden szczególik odebrany wg jakiegoś wyparcia i już nie przepuszcza komuś takiemu, ale pan go na tym nie złapał. Możemy to zestawić jako wiarygodne, ale nigdy nie zapominajmy, że dziennikarze nie są świętymi krowami co to im wolno w aksamicie tam sobie splunąć – niesplunąć, a polityk za słowa wiele mniej naładowane przemyślnym negatywizmem ma bekać. Tak więc nie szukajmy sytuacji by racjonalnie przypisać Kaczyńskiemu to co wiemy skądinąd – choćby z całościowej obserwacji. Jeśli nawet ta analiza okaże się prawdziwa to sposób jej wyprowadzenia będzie dawał zbytnią łatwość pożegnania się z politykiem. Lepiej jest wziąść na siebie decyzję jako WYNIK DŁUGICH ROZWAŻAŃ ZA I PRZECIW – i jako takie zakomunikować społecznie. Ja wg tego uważam go za świetnego rewolucjonistę werbalnego, ale osobę ograniczoną swoim ego zbyt mocno jak na kogoś mogącego coś zdziałać w tej koniunkturze. Jest czas by znaleźć ludzi silnych i z charakterem na alternatywę dla PIS, które nie usunie JK.
    Prawica zasługuje na mądrzejszą alternatywę i przeciwwagę dla Michnika i „SLD prawicy”.

    Dobre 0

  31. leon pisze:

    Przecież to takie proste. Jakby pana potraktował neutralnie, a nie daj Boże pochwalil, to wyobrażam sobie, co by wyrabiała watacha bezmózgowych dyżurnych PO- aktywistów. Już obiecali, że jak przejmną publiczną to pan zniknie. Redaktorze niech pan dalej tak publikuje i jak zawsze z własnym zdaniem na dany temat, to rzadka a cenna rzecz.

    Dobre 0

  32. Frater pisze:

    Panie Redaktorze,tak z ręką na sercu, proszę pokazać nam sposród polskich ,byłych i obecnych politykow, takich którym w wiekszm aniżeli pp. Kaczynskim stopniu zależało na: -uczciwym,zgodnym z prawem rządzeniu; – eliminowaniu szeroko rozumianych patologii społecznych; – prezentowaniu w stosunkach zewnętrznych ,w sposób wyrażny i jesli zachodziła potrzeba w sposób zdecydowany (tak wyśmiewanego przez salon) interesu narodowego. Wtedy tylko Pańska, wysublimowana krytyka, w istniejących obecnie realiach, mogłaby miec miejsce.

    Dobre 0

  33. soulgarden pisze:

    Pornograficzne miny to przypadłość wielu małych ludzi. Należy tylko złapać właściwą nutę i można już robić z siebie smutny widok.

    Dobre 0

  34. tade pisze:

    O jakich nadziejach Pan pisze-”marzy”-jakie pragnienia w Panu? Czy teraz/po rządach sprawiedliwych/ to Polska prawdy,gdy teraz -w trakcie innych-niemożliwie rządzących to inna prawda? Czy moje zapytanie jest innym zapytaniem-o moje dobro,mojego Kraju. O siebie.W nędznym trwaniu.Żałość jest okrucieństwem,bo żałością pozostaje.

    Dobre 0

  35. Al pisze:

    Panie Redaktorze!
    Łysiak ma rację.
    Cenzor mnie wycina za zgryźliwość lub dosadność. Nieważne. Rozumiem Pana troskę o JK. Wykazał ją Pan. Teraz czas pomóc innym. Oni czekają na łaskę pańską. Przeciez nie można pomijać ( dyskryminować ) rudych, chudych, leniwych, internacjonalistów,sepleniących, plujących, latajacych LOTem, niewierzących katolików, beznarodowców, szamanów ( tzn robiących cuda na patyku ), uzdrowicieli, producentów lodów, sprzedawców jabłek, optymistów wbrew wszystkiemu ( kryzysu nie ma bo go nie widzę ) itd itp bo to jest naruszenie podstawowych praw ŁuŁe.
    Pozdrawiam
    P.S.
    Mam psa, wabi się KRYZYS. Ja go WIDZĘ.

    Dobre 0

  36. Mrówka pisze:

    Niech pan się nie przejmuje Kaczyńskim i tym, że on pana nie lubi. Ja pana lubię i to pownno pana cieszyć. W końcu dla kogo pan pisze ? Dla polityków czy dla czytelników ?
    A polityk jest jak wtorek; dziś jest, jutro go nie ma.
    Z tym, że za tydzień znowu będzie wtorek….

    Dobre 0

  37. Świadek pisze:

    Nawet najrozumniejsi i najuczciwsi przywódcy i politycy popełniają błędy. Popełniają ich tym więcej, im cięższe podjęli zadania. Nie muszę przekonywać Pana Redaktora, jakie brzemię usiłowali zdjąć Kaczyńscy z grzbietu narodu, w dodatku przy czynnym i agresywnym oporze tej masy. W tej sytuacji musiało dojść do pomyłek, dzisiaj skrzętnie wyolbrzymianych! Tymczasem prawdziwą przyczyną przegranej PIS-u była słaba kondycja społeczeństwa, zwł. młodzieży, niejasno pojmującymi wagę zagrożeń. „Coś” wyczuwano raczej instynktownie, nie na tyle jednak, aby wytrzymać przez dłuższy okres napięcie i niepokój, jakie musiały nastąpić w wyniku podjętych przez PIS zmagań. Zmagań o solidną Polskę! Pan, znawca problemu, nie powinien dzisiaj obwiniać Kaczyńskich, tylko dlatego, że chwilowo front ludzi prawych częściowo się załamał. Właśnie dzisiaj, jak nigdy, trzeba czynić wszystko, aby uprzytomnić, szczególnie młodym, dziejące się zło! Mam 85 lat, a mimo to utrzymuję dobry kontakt z dość licznym gronem młodych ludzi. Naprawdę, można przekreślić różnicę międzypokoleniową, osiągnąć porozumienie na bazie historycznej prawdy! Umiał to robić Jan Paweł II. Proszę odpowiedzieć samemu sobie, dlaczego? Życzę Panu na progu zbliżających się świąt, przypływu nadziei i ożywienia wiary w Boga i bliźnich. Czas bieży, goi rany, zaskakująco odmienia niepomyślne sytuacje!

    Dobre 0

  38. 2mek pisze:

    W zasadzie to i JK i RZ urwali się z choinki i każdy żyje w swoim wirtualnym świecie uważając siebie za jego centrm.

    W teorii systemów system, który nie reaguje na bodźce zewnętrzne jest nazywany zamkniętym (np. próżnia). Oni nie żyją jednak w próżni a system, który nie reaguje na bodźce zewnętrzne rozpada się. I tak będzie również z tymi panami.

    Dobre 0

  39. Jacek pisze:

    Na wstępie powiem, że podzielam zdanie Aster’a. Też jest zwolennikiem lepszej Polski, faktycznie lepszej, a nie omamionej obietnicami agencji reklamowej.

    Mam 22 lata i powiem szczerze, że gdy mówię znajomym, że głosowałem na obecnego prezydenta, pytają co ze mną nie tak. Jaką jest różnica między mną, a nimi? Ją znam historię, interesuje się nią, znam programy partii, wiem w jakich formacjach byli politycy, wiem, że Tusk to żaden przywódca. Wiem, że pod piękna mina Tuska kryje się jego wielce podrażniona ambicją i niezdecydowanie.
    A co charakteryzuje młodych ludzi? Nie wiem jak to nazwać, moda? Jesteśmy narodem nieświadomym politycznie. Większość młodych ludzi zagłosowała na PO ‘wybierając’ mniejsze zło. Czy mieli rację? Powiem szczerze, że część z nich już tego żałuję. I właśnie to mnie trzyma w nadzieję na powrót prawdziwych patriotów do władzy.

    Tak na zakończenie, to zabawne, że ktoś tak nie lubiany przez platformersow, jest tak szeroko przez nich komentowany :-) czyżby obawa przed powrotem autorytarnych rządów, podczas których ułatwiano młodzieży dostęp do korporacji prawniczych? A może lek przed rządami ludzi, którzy nie pojechali do moskwy oddać hołd?

    Dobre 0

  40. serendipity pisze:

    Et tu contra nos, Raphale?

    Dobre 0

  41. S.M. pisze:

    Lada moment, a p. Semka jest też będzie nielubiany przez wodza PIS-u. Oj się dzieje, oj się dzieje

    Dobre 0

  42. rudi pisze:

    pojmuje pan pojmuje, tylko nie chce pan uznac porostych, rzetelnych argumentow. Probuje pan zjesc ciastko i miec ciastko, czyli dokopac Kaczynskim i zachowac popularnosc na prawicy (lewica i lemingi nie zapomna panu krytyki michnikowszczyzny, nie ma pan u nich szans).
    Ale rzeczywiscie, srodowiska sa inne. UPR i srodowisko patriotyczne lat 60-70-tych to jak oligarchia a prawica

    Dobre 0

  43. grzeg pisze:

    A może Jarosław Kaczyński właśnie wystawił Panu dobrą cenzurkę. Jak wywiad słyszał jakiś niezorientowany leming, to gotów pomyśleć, że Ziemkiewicz spoko ziom, bo też natrząsa się z Kaczek. Może zachęcony taką reklamą jeszcze coś Ziemkiewicza przeczyta.

    Wypowiedzi radiowej nie słyszałem, ale nie odrzucałbym z góry, że było w niej trochę ironii. W każdym razie, jeśli z góry zakłada Pan, jak salonowcy, że Jarosław Kaczyński nie może mieć poczucia humoru, to może coś w tym jest, że bardzo go Pan nie lubi.

    Osobiście uważam, że Pana wspomniany tekst był w stosunku do Kaczorów trochę krzywdzący. Kto wie, może te dwa małe hobbity jeszcze dokonają rzeczy wielkich, bo choć zdarzało się wiele wpadek, ja i tak u nich widzę więcej pozytywów niż negatywów.

    Dobre 0

  44. apentuła pisze:

    Myślę, że to robota Piotrka Semki. Zazdrosny o swą pozycję wśród chwalców Jarkacza nagadał coś prezesowi. A że temu wiele nie potrzeba (wystarczy delikatne „prezesie, jątrzy”) to i się zaczęło. Kolejna wojna na górze.

    Dobre 0

  45. kosikm pisze:

    Nie wierzę ! A co miał powiedzieć ? Tak zgadzam się jestem niereformowalny i nigdy się nie zmienię, nie zrobią ze mnie Obamy i w mediach nigdy nie będę klaunem. Prezes zrobił dobrze okopowując się i umacniając pozycję. Pamiętajmy ma teraz całą prawą część pola bitwy po swojej stronie i nic mu tam najsilniejszy ostrzał medialny nie zrobi. Z tego przyczółka może bagnisty teren który zagospodarowała PO spokojnie po kawałku przejmować, tym bardziej że platfusy się same utopią. I co do poważnej analizy Pana tekstu, też nie mógł się odnieść medialnie, nie przy tym poziomie debaty publicznej która panuje w mediach. Chciałbym wierzyć w to że Jaro nie jest zadufanym w sobie egocentrykiem który myśli że wie najlepiej i nie przyjmuje do siebie żadnej innej koncepcji czy spostrzeżeń. Może się mylę i może ma Pan rację, ja czekam na taki poziom wywiadów, kontrowersji między rządzącymi który byłby na poziomie Pana poprzedniej analizy.

    Dobre 0

  46. Paweł Bieńkowski pisze:

    Przybył nowy męczennik za wolność słowa, pan Gowin.

    Dlaczego pan Ziemkiewicz to przemilczał ? Czyżby w szeregach fałszywych proroków wolności słowa zapanowała znieczulica ?
    A może to znów działanie tzw. michnikowszczyzny i zawisłych od niej polskich sądów, jak wcześniej sugerowano?

    Co do Kaczyńskich.
    P. Ziemkiewicz zaczyna rozumieć, gdy sam podpadł p. Prezydentowi, dlaczego ten typ jest tak postrzegany przez Polaków i znienawidzony przez jej przeważającą cześć. P. Kaczyński jest po prostu – niezależnie od politycznej opcji – odrażającym, antypatycznym indywiduum, które węszy i kąsa w życiu politycznym naszego kraju. Wszystkie jego działania, styl sprawowania władzy, wypowiedzi, stosunek do dziennikarzy, jego charakter i publiczne wyrażanie emocji, etc. stanowią, że odchodzi powoli w cień jako ktoś niegodny tak wysokiego urzędu.
    Miejmy nadzieję, że p. Kaczyński wpisze po którejś z niefortunnych wypowiedzi p. Ziemkiewicza na swoją legendarną tzw. krótką listę i wmiesza go w jakiś fikcyjny układ lub przypisze do niewłaściwej koterii. Wówcza p. Ziemkiewicz zrozumie, z kim ma do czynienia i że może niewarto bronić tak pojmowanej wolności słowa (patrz casus Zybertowicz-Michnik, i inne…) i jej gorliwych szermierzy?!

    Dobre 0

  47. Sławek.Omar pisze:

    @bietka
    brawo

    Dobre 0

  48. tadjan pisze:

    No widzisz pan, panie Ziemkiewicz … „tyle serca, taki gest” Proszę się nie martwić nie pan pierwszy dostał kopa w żyć… oj nie pierwszy.

    Dobre 0

  49. janek pisze:

    Jezus Maria ! To już drugi tekst w którym RAZ krytykuje Jarkacza. To nie może być prawda !!! To napewno jest podróbka i spisek czarnej sieci oraz układu !!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Dobre 0

  50. Koja pisze:

    Komentarz powyższy napisałem „od ręki”,ale po
    przeczytaniu takiego le minga, upewniam się,że to
    jednak JK ma rację !

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.