Prezes PiS, indagowany w Polskim Radiu przez Jacka Karnowskiego o tezy mojego artykułu “Dlaczego lubimy nie lubić Kaczyńskich”, odpowiedział krótko: “Pan Ziemkiewicz mnie nie lubi, bardzo mnie nie lubi i często daje temu wyraz, w związku z tym trudno mi analizować poważnie, co na mój temat pisze”.
To zdumiewający sposób myślenia jak na polityka: traktować poważnie tylko opinie tych, którzy go lubią (czy też tak mu się zdaje). Problem w tym, jak się zdaje, że dla prezesa PiS kryterium oceny, że ktoś go lubi, jest bezkrytyczny zachwyt nad każdym jego słowem i posunięciem. Ostatnim człowiekiem w jego otoczeniu, który potrafił powiedzieć mu w oczy, że coś robi źle, był podobno Ludwik Dorn. Chętnych do zastąpienia go w tej roli nie widać.
Mimo iż moje opinie trudno prezesowi “analizować poważnie”, najwyraźniej zrobił to i stwierdził, że zarówno analizy psychologiczne, jak i polityczne mi “nie wychodzą”, i nawet wyjaśnił dlaczego: “bo pan Ziemkiewicz jest człowiekiem z innego niż ja środowiska i z innego niż ja pokolenia”.
To znowu coś, czego nie pojmuję. Wydawałoby się, że spostrzeżenia kogoś, kto jest z innego środowiska i innego pokolenia, powinny być dla polityka tym cenniejsze, na zasadzie świeżego oka. Tym bardziej że, zgódźmy się, pokolenie prezesa Kaczyńskiego, nie mówiąc już o jego środowisku, nie stanowi ogółu wyborców, i jeśli PiS chce wygrać wybory (po prawdzie coraz częściej można odnieść wrażenie, że nie chce), to nie ostatnią rzeczą zajmującą jego lidera powinna być próba zrozumienia, jak o różnych sprawach myśli się w innym wieku i innych środowiskach.
Publicysta nie jest po to, żeby polityk go lubił. Byłoby to wręcz niezdrowe. Ale Jarosław Kaczyński ludziom o podobnych do mnie przekonaniach zrobił swego czasu bardzo wiele nadziei. Sądzę, że choćby z tej racji winien jest mi nieco więcej uwagi, niż to okazał.





JK po prostu nie lubi krytyki, argumenty rzeczowe, krytykę jego pomysłów- czy raczej ich braku, odbiera osobiście, nie potrafi ich odróżnić i to jego poważny problem.
Proszę bardzo nawet Panu postawił zarzut. A to ciekawe, nawet bardzo. Ta sytuacja już jest klinicznie patologiczna.
Panie Redaktorze, sam Pan widzi, jak łatwo stanąć tam, gdzie wtedy stało ZOMO…
Paranoja i Schozofrenia.
Widzisz Rafałku , ten Pan w końcu każdego wyrzuci na śmietnik. Taki ma charakter , co wyborcy nieomylnie zauważyli.
Prezes PiS, indagowany w Polskim Radiu przez Jacka Karnowskiego o tezy mojego artykułu “Dlaczego lubimy nie lubić Kaczyńskich”, odpowiedział krótko: “Pan Ziemkiewicz mnie nie lubi, bardzo mnie nie lubi i często daje temu wyraz, w związku z tym trudno mi analizować poważnie, co na mój temat pisze”.
hehehe.. Mowienie, ze Ziemkiewicz lubi nie lubic JK jest czysta obraza… Ziemkiewicz kocha nie lubic JK !!
….. To zdumiewający sposób myślenia jak na polityka: traktować poważnie tylko opinie tych, którzy go lubią (czy też tak mu się zdaje).
*** Co za nonsens… mam nadzieje, ze JK doprawdy nie bedzie sobie zawracal tylka dziwnym wysmetnianiem sie dziennikarzy na temat jego osobowosci… to byloby najglupsze, co moglby zrobic.
….. To znowu coś, czego nie pojmuję. Wydawałoby się, że spostrzeżenia kogoś, kto jest z innego środowiska i innego pokolenia, powinny być dla polityka tym cenniejsze, na zasadzie świeżego oka.
*** Alez nie… poniewaz to moga byc absolutnie rozne swiaty.
Przyklad: amator krawawych befszytkow nie bedzie zainteresowany widzianym swiezym okiem swiatem jarosza..
Lubie lubiec sir J.Kaczynskiego miedzy innymi dlatego ze zrobi wszystko po wygranych wyborach, aby pseudohistoria nauczana w szkolach znowu stala sie historia nauczana w szkolach vide artykul prof. Nowaka
http://blog.rp.pl/blog/2008/12/17/andrzej-nowak-prawdziwy-koniec-historii/
Albo jak napisal koja parafrazujac wypowidz o demkracji…
JK ma wiele wad… ale teraz nie mamy niczego lepszego.
Byloby dobrze, zeby Ziemkiewicz, o ile chce rzeczywiscie Polski istniejacej a nie virtualnej, ktora wlasnie tworzy herr Tusk, o tym nie zapominal. Bo to ciagle robi.
To smutna prawda panie Rafale – rzeczywiście narobił sporo nadziei… A teraz otaczając się ludźmi pokroju Gosiewskiego, Karskiego, Suskiego z nieznośnym uporem brnie ku samozagładzie. Wyżej wymienieni są hipokrytami wypisz wymaluj rodem z PO (wystarczy wspomnieć historie z alimentami, wózkami golfowymi) o ich przaśnej, niezrozumiałej retoryce przypominającej wywody posłów z Samoobrony nie wspominając. Jak można wygrać jakiekolwiek wybory otaczając się wyłącznie takimi ludźmi? Głosuję konsekwentnie na Kaczyńskich od początku lat 90-tych, ale mam już co raz mniej argumentów za…
Panie Rafale, dziękuję za szczere i odważne teksty.
Toś się pan dowiedział jak rozumuje genialny strateg.
Szanowny Panie Ziemkiewicz,
bardzo lubię Pana ksiażki, zaś ten blog należy do moich ulubionych. Ostatnio jednak Pana analizy polityczne uważam za często powierzchowne i chybione. Uważam, że Kaczyński ma rację – szkoda jego czasu na zastanawianie się nad tym, co Pan myśli na jego temat. To Pan czegoś nie rozumie, nie on.
Szanowny Panie Rafale, Prezydent RP Lech Kaczyński nie jest piękny, Pan również, podobnie jak ja. Jednak, jeśli nawet Pan Bóg poskąpił Panu urody (w naszym wieku uroda traktowana jest w sposób właściwy), to nie poskąpił Panu rozumu, stąd też doskonale Pan wie, że Lech Kaczyński jest bardzo dobrym prezydentem, być może nie na miarę Pana (naszych) marzeń, ale z pewnością na miarę aktualnych wyzwań, które stoją przed Rzecząpospolitą. Nieważne, czy Kaczor Pana lubi, czy nie; czy Pan lubi Kaczora, czy wręcz przeciwnie. Ważne, czy ideały, których Kaczyńscy bronią są również Pana ideałami? Jeśli tak, to niech Pan przestanie bawić się w gierki słowne, a zajmie stanowisko, które warte będzie pańskiego potencjału. Niech Pan nie rozmienia swojego intelektu na drobne. Na zabawy słowem przyjdzie czas później. Wtedy, kiedy Pana (nasze) ideały będą bezpieczne. Obaj Kaczyńscy grają w tej samej drużynie, co Pan. Jeszcze nie czas na wzajemne faule. Zapomniał Pan, jak kiedyś ktoś postanowił wspierać lewą nogę? Zachowuje się Pan jak ktoś, kto zdając sobie sprawę ze swojej przewagi intelektualnej, na siłę musi udowodnić swoje racje słabszemu partnerowi (nie przeciwnikowi). Panie Rafale, odwołuję sie do Pana rozsądku i Pana wiedzy historycznej. Pozdrawiam.
No i widzi Pan doczekał się Pan. Sam słyszałem rano ten wywiad (udzielany dziwnym , tak jakby , ambiwalentnym tonem) . Natychmiast oprzytomnialem i się uszczypnąłem , ale jednak tak: nie był to sen . Myślę że Prezes już lewituje w czwartm wymiarze , ale czy nadążą za nim jego pretorjanie. Szkoda tylko Lecha a szczególnie , jego całkiem normalnej i sprawnej umysłowo małżonki. Ona sobie zasłużyła na lepszy los i jestem pewien , że ma tej sytuacji dosyć .
Panie Redaktorze,
Między lubieniem kogoś a nielubieniem jest jeszcze stan emocjonalnej obojętności. Świetnie Pan o tym wie, ale nie wspomina Pan o tym, bo by Panu nie pasowało do felietonu.
Ja też zauważyłem, że Pan nie lubi Jarosława Kaczyńskiego. Takie emocjonalne nastawienie wykrzywia Pańską ocenę i o tym zapewne premier Kaczyński mówił.
Domaganie się przez Pana, żeby były premier i szef największej partii opozycyjnej udzielał Panu i Pańskim sądom więcej uwagi trąci pychą. Łatwo można się tutaj zagalopowac. Najlepiej niech Pan spróbuje namówic J. Kaczyńskiego do wywiadu. Myślę, że wielu Pańskich wiernych czytelników (do których wciąż się zaliczam) jak i zwolenników Kaczyńskiego z wielkim zainteresowaniem przeczytałoby taki wywiad.
Życzę w Nowym Roku wielu dalszych sukcesów dziennikarsko-prozatorskich. Proszę tylko nie zapominac casusu Tomasza Lisa, któy z dziennikarza przeistoczył się w polityka.
Jestem przekonany, że Prezes PiS przez delikatność nie podał prawdziwego powodu dla którego trudno mu analizować na poważnie teksty Autora.
A prawdziwy powód jest taki, że od jakiegoś czasu teksty Autora z punktu widzenia elementarnej logiki to po prostu bełkot.
Myślę, że P. Kaczyńskiemu chodziło o to, że osoba, której wypowiedź jest nacechowana negatywnymi emocjami, żalami, jedynie argumentami przeciw (a Pan potrafi tak pisać) nie jest w stanie wypowiadać się chłodno, rzeczowo, merytorycznie, analitycznie i co za tym idzie – nie jest to głos, który jest wart brania pod uwagę. Ja tak tę wypowiedź p. Kaczyńskiego odebrałem. A Pan Panie Rafale, rzeczywiście, czymś “trąci” w stosunku do prezesa PiSu.
Pozdrawiam
No i prosze, tyle pan otrzymal w nagrode za propagowanie Kaczynskich i ich IV RP. Po ZZ, ktory musi placic za swa nadgorliwosc w czasie rzadow PiS, a za ktorym JK nie wstawil sie ani slowem, po Dornie i innych, przyszla kolej na publicystow-apologetow polityki PiS i jej przywodcy. To powinni wiedziec juz wczesniej wszyscy podobni panu, ze JK skaze was na pozarcie, jesli raz mu sie ktos narazi jakims glupstwem. On uwaza sie za rewolucjoniste i kto go bezwolnie (czytaj:bezmyslnie) nie popiera, jak ci w jego partii, skaze go na odrzucenie. Robespiere skazal na smierc swego najblizszego pomocnika Dantona, lecz sam rowniez zostal potem zgilotynowany i to powinien pamietac JK. Podobnie bylo w przypadku Stalina, Hitlera czy Gomulki, na polecenie ktorego bracia Molojcy zastrzelili Nowotke, ktory byl szefem PPR. A Wieslaw przejal po nim przywodztwo. Dziwie sie politykom PO a juz szczegolnie Niesiolowskiemu, ktory ubolewal nad wyrokiem na ZZ. Gdyby PiS nadal rzadzil moze siedzial by ponownie w mamrze, posadzony przez ZZ, bo wszystko byloby mozliwe. ZZ dostanie nauczke za nadgorliwosc, a jednoczesnie ma byc to przestroga dla innych nawiedzonych politykow, w tym dziennikarzy piszacym nieprawdziwe artykuly dla przysluzenia sie prezesowi JK.
Czas Kaczyńskich minął – minął bezowocnie i bezpowrotnie.
Kaczynscy okazali sie byc politykami jednych wyborow, ktorym dano szanse na zasadzie mniejszego zla i nadziei na rozliczenie dawnych krzywd. Nic z tego nie wyszlo – jedyne co wyszlo do szydlo z worka. Kaczynscy okazali sie politykami niedyplomatycznymi., malostkowymi, niereformowalnymi, skostnialymi, zacofanymi obyczajowo i moralnie
Jedyne co obecnie trzyma Kaczynskich przy politycznym zyciu to wyborcy Leppera i Giertycha, wyborczo-polityczne “parafie” i ci po prawicy, ktorzy stoja tam gdzie na “prawo jest juz tylko sciana”. Jeszcze jedne wybory i Kaczynscy znikna na dobre. W miedzyczasie Polsce brak aktywnej i efektywnej politycznej opozycji – czegos co jest podstawa prawidlowego funkcjonowania demokracji.
Czas Kaczyńskich minął – minął bezowocnie i bezpowrotnie – zostal tylko kac moralny, intelektualny i polityczny, raz jeszcze.
Panie Rafale, niech Pan na chwilę przyjmie że tym razem to Pan się myli.
Panie Rafale,
Lubię czytać Pana felietony. Dziś słuchałem w “Sygnałach Dnia ” Jarosława Kaczyńskiego. On nie mówił, że Pana nie lubi, a tylko stwierdził, że nie jest Pana ulubieńcem. Czuje Pan różnicę? Ja- tak.
Teraz przekonał się pan panie redaktorze(szkoda że na własnej skórze) dlaczego “lubimy nie lubić” prezesa Kaczyńskiego, a przy okazji ma pan przegląd możliwości intelektualnych sekty jego zwolenników (serdecznie współczuję i życzę spokojnych wesołych świąt)
Nie słyszałem tej wypowiedzi J Kaczyńskiego, zakładam, że Pański tekst oddaje wiernie treść i atmosferę tej wypowiedzi. Naprawdę mi Pana żal – za wierną, by nie powiedzieć “psią” służbę, taki sposób potraktowania? I co teraz? Gdzie następna fucha jak w TVP, gdzie taka ciepła “psia buda”? Tylko “Rzepa”?
Jedyna szansa, że PO dogada się w końcu z SLD i zaistnieje potrzeba stworzenia prawdziwej i jedynej siły na prawej stronie polityki.
W przeciwnym razie będziemy skazani na rządy PO i na coraz bardziej sfrustrowanych Kaczyńskich.
Niestety i tym razem, nie ma Pan racji.
Obraził się Pan, niczym narcyz, że JK nie zechciał z Panem co najmniej popolemizować.
Zaatakował Pan wtórnie, bo pierwszy był Wildstein z tekstem o Niesiołowskim, bo JK nie słucha Pana rad.
Otóż i Pan i W. mylicie się w ocenach – dlaczego wyjaśnili już inni wyżej.
fritz 20:41
Prosze chlopie, przeczytaj uwaznie artykul p. Ziemkiewicza “Dlaczego lubimy nie lubić Kaczyńskich” i przestan sie podniecac. Tracisz zdrowy rozsadek, probujesz cos wmawiac i reagujesz emocjonalnie a nie merytorycznie. Pan Kaczynski po prostu sie gubi i udziela zaskakujacych odpowiedzi na proste pytania. Tylko tyle i az tyle. W ten sposob zaufania w spoleczenstwie z pewnoscia nie zbuduje.
Ja nie zawsze sie z Panem zgadzam ,ale czy chcę czy nie chcę muszę Pana szanować za nieprzeciętny intelekt -tak uwazam/ wiekowo mógłby Panchyba być moim synem/.Za nieprzeciętny inelekt uważam też JK i tak jest czasami ze takie jednostki się droczą .Dla dobra Polski prosze Pana ,żeby Pan tak to potraktowal i jednak wspierał tych Polakow ,którzy maja w sobie patriotyzm /dla wielu mlodych to chyba cos wirtualnego /. JK na pewno do takich nalezy i choć robi błedy to jednak ma jakieś zasady.Ja znam kilku “platformofców” ktorych szanuję prywatnie ale pogardzam jako czlonków PO-potrafią zmieniać sie etycznie w mgnieniu oka . Pozdrawiam Pana serdecznie ,Zycze pomyślności i szczęścia na świeta i nowy rok anno domini 2009.
haha taki pisowszczyk, a nie został doceniony. ubaw!
“Prezes PiS [...] odpowiedział krótko: “Pan Ziemkiewicz mnie nie lubi”
Tu popieram Cię w stu procentach. To jawny, jaskrawy przykład czarnej niewdzięczności ze strony Prezesa.
Takie sobie mniej-bardziej celne uwagi, ale konkluzji zupełnie nie rozumiem: jeśli ktoś mi narobi nadziei, to chyba ja jestem mu winien więcej uwagi?
A to dobre. Tak się pan starał. A ON pana nie lubi. Co za niewdzięczność.
Niech Pan też skorzysta z rad Sławka .Omara / sa naprawde b. cenne/- juz chyba kiedyś z nim polemizowałem,bo jest tego wart.
Panie Sławku -Najlepszego.Jest nas jeszcze “kilku”, dla których nie tylko materia ale i duch/ a moze przede wszystkim / coś znaczy
to udało się najbardziej:
Sławek.Omar 20.50:
“Zachowuje się Pan jak ktoś, kto zdając sobie sprawę ze swojej przewagi intelektualnej, na siłę musi udowodnić swoje racje słabszemu partnerowi (nie przeciwnikowi)”
Panie Ziemkiewicz, natychmiast proszę przestać zdawać sobie sprawę ze swojej przewagi intelektualnej nad słabszym Kaczyńskim Jarosławem!!!!
co więcej, jest Pan wezwany do zastosowania się do carskiego ukazu:
“Podwładny winien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty, tak by swoim pojmowaniem sprawy nie peszył przełożonego” – proszę to zastosować!!!
Prośba do “AndrzejR o godz. 20.54″:
Andrzej,
ty nie odpuszczaj! Pociągnij sprawę do końca i wyjaw, co masz na myśli. Twoje zarzuty są poważne. Nie możesz ich pozostawić ot, tak sobie. Zasuwaj otwartym teksem! Nawrzucaj Autorowi, jak to się mówi, tak, żeby i on zrozumiał swoje błędy. Niech się dowie i więcej nie pisze głupot.
Jaki jest prawdziwy powód, dla którego Prezesowi PiS trudno analizować teksty pana Ziemkiewicza?
Napewno masz rację, dlatego proszę cię, wyjaśnij mi, jak to rozpoznałeś, że teksty Autora,” to po prostu bełkot”? Może Prezes – po prostu – nie pojmuje aluzji?
Naprawdę, jesteś godzien podziwu, bowiem odwołujesz się do “elementarnej logiki” oraz “puktu widzenia”. Czy logika – ogólnie rzecz biorąc – traktuje sprawy albo wypowiedzi z jednego tylko “punktu widzenia”? Na czym ten “punkt” polega? Jak go rozpoznać?
Napewno wywody Autora zbulwersowały cię. Dlatego odpaliłeś mu bez głębszego zastanowienia. Ale – bardzo Cię proszę – podaj jakieś przykłady z tekstów Autora, które cię tak bulwersują. Ja np. nie dostrzegam w rozpatrywanych tu wypowiedziach tzw. “bełkotu”. Zapewne jesteś w tej sprawie wtajemniczony, oblatany i bardziej obeznany. Dlatego proszę cię, wyjaśnij, jak należy cię rozumieć? Przytocz kilka przykładów “bełkotu”.
Zapewne należysz do kręgu bliskich współpracowników Prezesa. Przyznaj bez fałszywej skromności: sam Prezes o tym ci powiedział?
Jestem oszołomiony. Nie wiem, co się dzieje. A tak się Pan stara. Nie ma wdzięczności na tym świecie. Może potem, jak doceni, zrozumie. DOCENI jak ZROZUMIE. Dlatego wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! A Pan niech się nie martwi. Zawsze może Pan jak Dorn, być wierny na wygnaniu.
i w tym rzecz, żeby analiz kol red Ziemkiewicza nie traktować poważnie- bo wiodą donikąd, czyli wokoło wojtek, czyli do punktu wyjścia, czyli do beznadziei, itd:)
Jeżeli prezes Kaczyński tak myśli jak pan napisał to baradzo bardzo żle rokuje nie ma ludzi nieomylnych. Panie redaktorze dalej wierzę, że to chwilowa słabość /po tylu nagonkach medialnych/ jaką ma w sobie każdy z nas, Wierzę , że p. Kaczyńskiemu powróci rozsądek i właściwa ocena faktow. To są jedyni którym zależy na Polsce i Polakach.
Dociekać, czy mnie ktoś lubi, czy nie i dlaczego – to nie jest zadanie dla rozsądnego człowieka. Nie można negocjować uczuć, to się po prostu przyjmuje do wiadomości i tak też uczynił J. Kaczyński.
Pan jednak nieskromnie poczuł się dotknięty brakiem zainteresowania powodem Pańskiego “nielubienia”, a bardziej może niezabieganiem o lubienie i stąd zgryźliwość.
Rozczarowujące…
empiryk Pisze: 18/12/2008 o 21:23
fritz 20:41
Prosze chlopie, przeczytaj uwaznie artykul p. Ziemkiewicza “Dlaczego lubimy nie lubić Kaczyńskich” i przestan sie podniecac.
*** przeczytaj moj komentarz do tego artykulu…
…Tracisz zdrowy rozsadek, probujesz cos wmawiac i reagujesz emocjonalnie a nie merytorycznie.
*** ja z cala pewnoscia nie, chlopie. Raczej ty, chlopie. RZ ma problem z kaczorami. Emocjonalny problem. Wielka szkoda..
….Pan Kaczynski po prostu sie gubi i udziela zaskakujacych odpowiedzi na proste pytania. Tylko tyle i az tyle. W ten sposob zaufania w spoleczenstwie z pewnoscia nie zbuduje.
*** Zastanow sie. Dlaczego JK ma sobie zawracac glowe takimi artykulami… wedlug mnie, jest to czyste marnowanie czasu.
Jejku, panie Rafale… Nawet pan nie wie, jaka to frajda, patrzec, jak obnaza pan pisowskie bezmozgowie, kiedy publikuje pan na lamach RzP cos, czego te pisowskie kajtki sie nie spodziewaja, czego nie lubia, co im sie nie podoba; kiedy osmiela sie pan skrytykowac wodza. Nawet nie probuja analizowac panskich slow (fritz, zly-wilk), nie podejmuja merytorycznej dyskusji (Boomcha, Ryszard Woźniak), nieporadnie probuja tlumaczyc wodza (Maciej). Co najwyzej napisza “Pan sie myli”. No to przeciez jakbym zywcem Kaczynskiego slyszal – takie samo zadufanie i taki sam brak konkretow.
Nie przepadam za panem, ale za takie perelki jestem szczerze wdzieczny. Spokojnych Swiat zycze.
Jaroslaw Kaczynski nie jest dobrym politykiem i nigdy nim nie byl!
A wybory w 2005 wygral LECH KACZYNSKI!
O paradoksie. Politycy nawet tacy ktorzy wychowali sie w czasach przodujacego inaczej ustroju, mimo, ze deklaruja wszem i wobec i przy kazdej okazji swoj antykomunizm, to wyobrazenia na temat wladzy maja uksztaltowane wlasnie w tym czasie.
Niewątpliwie , Jarosław Kaczyński i jego brat Lech prezydent, wyraźnie aczkolwiek zapewnie podświadomie swoje wyobrażenie o włądcy ukształtowali się na obraz i podobieństwo pierwszego sekretarza. Lubią otaczać się dworem sobie sprzyjających dworzan , nie tolerują osób o samodzielnym sposobie myślenia, zaś kochają potakiewiczów. Ponieważ każda krytyka jest potencjalną zdradą i takie osoby należy eliminować z otoczenia. W ten sposób prędzej czy później dwór składa się z miernych, biernych, ale bardzo wiernych i posłusznych osób.
Panie Rafale
Wielki szacunek dla Pana za to co Pan pisze. Jestem tylko rok starszy . Mnie podobnie jak Panu JK zrobił wielkie nadzieje na zmiany w naszej Ojczyźnie . Niech Pan nie traktuje tych wypowiedzi tak
” osobiście ” i dalej robi swoje . Każdemu trzeba czasami napisać trochę prawdy. Bo każdego człowieka władza deprawuje prędzej czy później i tylko zdrowa krytyka od przyjaciela może takiego osobnika uratować od narastającego poczucia nieomylności . Historia jest pełna przykładów takich zachowań liderów i wodzów , którzy wycinali wokół siebie krytyków aż zbrakło odważnych . Wódz stawał się wtedy nieomylny i bezbłędny .
Pozdrawiam serdecznie
@rozbark
Oto stosowny fragment wypowiedzi JK za http://www.polskieradio.pl/jedynka/sygnalydnia/?id=17260
Jacek Karnowski: Panie premierze, we wczorajszej Rzeczpospolitej Rafał Ziemkiewicz (to jeszcze chwilę o sondażach) napisał taką analizę sytuacji PiS-u, no i stwierdza, że katastrofą jest spadek sondażowy po wyborach, a nie sama porażka, że tam jest po wyborach gdzieś błąd w jakimś nierozeznaniu sytuacji przez pana jako lidera formacji.
Jarosław Kaczyński: Pan Ziemkiewicz mnie nie lubi. Dlaczego? Nie wiem. Mam tego kolejne potwierdzenie, ale naprawdę, ponieważ bardzo mnie nie lubi i często daje temu wyraz, to w związku z tym trudno mi analizować poważnie, co na mój temat pisze, bo poświęca mi nawet duże fragmenty książek, tylko kiedy to czytam, no to się po pierwsze bardzo śmieję, bo pan Ziemkiewicz jest człowiekiem z innego niż ja środowiska i z innego niż ja pokolenia i po prostu zupełnie mu nie wychodzą te analizy psychologiczne. Tutaj jest polityczna, ale też mu nie wyszło.
A od siebie dodam, że powyższa wypowiedź p. Kaczyńskiego mnie nie dziwi (zresztą rok temu też by mnie nie zdziwiła). Ale i tak potraktował Pana, Panie Redaktorze, łagodnie, bo nie powiedział na przykład, że to, co Pan wypisuje, to oczywista nieprawda.
@Pawko Kerczer
“Jedyne co obecnie trzyma Kaczynskich przy politycznym zyciu to wyborcy Leppera i Giertycha, wyborczo-polityczne “parafie” i ci po prawicy, ktorzy stoja tam gdzie na “prawo jest juz tylko sciana”. Jeszcze jedne wybory i Kaczynscy znikna na dobre. W miedzyczasie Polsce brak aktywnej i efektywnej politycznej opozycji – czegos co jest podstawa prawidlowego funkcjonowania demokracji.”
Trochę Pawko trywializujesz.
Przy Kaczyńskich stoją jeszcze ludzie, dla których mówienie prawdy z patrzeniem prosto w oczy interlokuterowi ważniejsze jest od codziennego zakłamywania rzeczywistości w imię sondażowych słupków.
Obok stoją ludzie, którzy nie godzą się na bezmyślną urawniłowkę narzucaną prymitywizmem programów Lisa czy Olejnik, kretynizm mody “wykańczania” kaczorów, tępoty intelektualnej.
Dalej spotkasz ludzi, dla których Polska nie jest niepotrzebnym balastem, albo co najwyżej pobłażliwie tolerowanym dziwadłem przynoszącym wstyd, ale wiąże się z dumą z bycia Polakiem, dumą z jej historii.
I gwarantuję Ci, że Kaczyński nie zniknie tak szybko, jak chcieliby tego ci, którzy od dwudziestu lat z takim mozołem pilnują, aby Polska była taka, jaka jest: zaściankowa, zawstydzona, przegniła. By żyło się lepiej.
Panie Rafale jestem z Panem w bólu. Też miałem nadzieję, że J,Kaczyński będzie mężem stanu. Przyznam się, że od początku jego alians z Lepperem był dla mnie bardzo podejrzany. Ostatnio natomiast trudno mi nie zauważyć, że J. Kaczyński jest po prostu niewłaściwym kandydatem na reformatora. Cóż nam pozostało. Z pewnością on się nie zmieni. My chyba też nie. Może POlska XXI?
panie Rafale,
spoko – jarkacz wyraznie zartował – on podobno czasem przejawia poczucie humoru tylko o dziwo nikt tego nie wyłapuje.
przeciez nie jest zupelnym kretynem i wie ze pan jako jeden z niewilu rzeczywiscie go broni. a ze nie bezkrytycznie to juz inna sprawa.
jak mowia – chron mnie Boze od przyjaciól – od wrogów obronie sie sam!
Naprawde szczerze wspolczuje Panie Rafale:) Taka niewdziecznosc, tyle pieknych tekstow Pana gloryfikujacych wspaniala IV Rp a tu nic zrozumienia, zadnej wdziecznosci. Rozumiem,ze jest Pan w szoku, ale szczerze mowiac myslalem,ze jest Pn inteligentniejszy i bardziej przenikliwy. Przeciez nawet male dziecko wie, ze jesli ktokolwiek kiedykolwiek wypowie sie niezbyt przychylnie o Wielkim Strategu ten mowiac kolokwialnie ma przechlapane u JK. Nie ma przebacz. Prosze pamietac Bog wybacza, Wielki Jaroslaw nigdy!!
Panie Ziemkiewicz – witamy po tej stronie, gdzie stało ZOMO!!!
To już niedługo będzie 90% Polaków… Ha ha ha…
Ja Pana lubię, A Kaczyńskiego coraz mniej.
Jarosław Kaczyński miał podstawy tak Pana ocenić
- choć może ocena jest zbyt surowa – bo w pewnych
sprawach,jest Pan,jakby to powiedzieć,no,taki nijaki.
A te pewne sprawy są dla JK bardzo ważne.
Bez przesady. Jak by się tak dobrze wsłuchać w te radiowe słowa Jarkacza, to by się wyczuło, że to jest takie branie RAZ’a pod włos… Nie ma się na co obrażać. A że denerwują go ci, cogo nie lubią…? Pokażcie mi jednego, jedynego polityka, co cenił swoich krytyków… Obojętnie… W Polsce, czy w świecie…
Jeszcze raz do “AndrzejR o godz.20.54″
Już raz do ciebie pisałem, ja Marian o godz. 21.38. A teraz czekam i czekam. Odezwij się. Wytłumacz mi twoje zastrzeżenia względem Autora felietonu. Bardzo cię proszę. Bądź miły i nie rób mi zawodu. Liczę na ciebie jak na Prezesa! Nawet bardziej…
Komentarz powyższy napisałem “od ręki”,ale po
przeczytaniu takiego le minga, upewniam się,że to
jednak JK ma rację !
Jezus Maria ! To już drugi tekst w którym RAZ krytykuje Jarkacza. To nie może być prawda !!! To napewno jest podróbka i spisek czarnej sieci oraz układu !!!!!!!!!!!!!!!!!!
No widzisz pan, panie Ziemkiewicz … “tyle serca, taki gest” Proszę się nie martwić nie pan pierwszy dostał kopa w żyć… oj nie pierwszy.
@bietka
brawo
Przybył nowy męczennik za wolność słowa, pan Gowin.
Dlaczego pan Ziemkiewicz to przemilczał ? Czyżby w szeregach fałszywych proroków wolności słowa zapanowała znieczulica ?
A może to znów działanie tzw. michnikowszczyzny i zawisłych od niej polskich sądów, jak wcześniej sugerowano?
Co do Kaczyńskich.
P. Ziemkiewicz zaczyna rozumieć, gdy sam podpadł p. Prezydentowi, dlaczego ten typ jest tak postrzegany przez Polaków i znienawidzony przez jej przeważającą cześć. P. Kaczyński jest po prostu – niezależnie od politycznej opcji – odrażającym, antypatycznym indywiduum, które węszy i kąsa w życiu politycznym naszego kraju. Wszystkie jego działania, styl sprawowania władzy, wypowiedzi, stosunek do dziennikarzy, jego charakter i publiczne wyrażanie emocji, etc. stanowią, że odchodzi powoli w cień jako ktoś niegodny tak wysokiego urzędu.
Miejmy nadzieję, że p. Kaczyński wpisze po którejś z niefortunnych wypowiedzi p. Ziemkiewicza na swoją legendarną tzw. krótką listę i wmiesza go w jakiś fikcyjny układ lub przypisze do niewłaściwej koterii. Wówcza p. Ziemkiewicz zrozumie, z kim ma do czynienia i że może niewarto bronić tak pojmowanej wolności słowa (patrz casus Zybertowicz-Michnik, i inne…) i jej gorliwych szermierzy?!
Nie wierzę ! A co miał powiedzieć ? Tak zgadzam się jestem niereformowalny i nigdy się nie zmienię, nie zrobią ze mnie Obamy i w mediach nigdy nie będę klaunem. Prezes zrobił dobrze okopowując się i umacniając pozycję. Pamiętajmy ma teraz całą prawą część pola bitwy po swojej stronie i nic mu tam najsilniejszy ostrzał medialny nie zrobi. Z tego przyczółka może bagnisty teren który zagospodarowała PO spokojnie po kawałku przejmować, tym bardziej że platfusy się same utopią. I co do poważnej analizy Pana tekstu, też nie mógł się odnieść medialnie, nie przy tym poziomie debaty publicznej która panuje w mediach. Chciałbym wierzyć w to że Jaro nie jest zadufanym w sobie egocentrykiem który myśli że wie najlepiej i nie przyjmuje do siebie żadnej innej koncepcji czy spostrzeżeń. Może się mylę i może ma Pan rację, ja czekam na taki poziom wywiadów, kontrowersji między rządzącymi który byłby na poziomie Pana poprzedniej analizy.
Myślę, że to robota Piotrka Semki. Zazdrosny o swą pozycję wśród chwalców Jarkacza nagadał coś prezesowi. A że temu wiele nie potrzeba (wystarczy delikatne “prezesie, jątrzy”) to i się zaczęło. Kolejna wojna na górze.
A może Jarosław Kaczyński właśnie wystawił Panu dobrą cenzurkę. Jak wywiad słyszał jakiś niezorientowany leming, to gotów pomyśleć, że Ziemkiewicz spoko ziom, bo też natrząsa się z Kaczek. Może zachęcony taką reklamą jeszcze coś Ziemkiewicza przeczyta.
Wypowiedzi radiowej nie słyszałem, ale nie odrzucałbym z góry, że było w niej trochę ironii. W każdym razie, jeśli z góry zakłada Pan, jak salonowcy, że Jarosław Kaczyński nie może mieć poczucia humoru, to może coś w tym jest, że bardzo go Pan nie lubi.
Osobiście uważam, że Pana wspomniany tekst był w stosunku do Kaczorów trochę krzywdzący. Kto wie, może te dwa małe hobbity jeszcze dokonają rzeczy wielkich, bo choć zdarzało się wiele wpadek, ja i tak u nich widzę więcej pozytywów niż negatywów.
pojmuje pan pojmuje, tylko nie chce pan uznac porostych, rzetelnych argumentow. Probuje pan zjesc ciastko i miec ciastko, czyli dokopac Kaczynskim i zachowac popularnosc na prawicy (lewica i lemingi nie zapomna panu krytyki michnikowszczyzny, nie ma pan u nich szans).
Ale rzeczywiscie, srodowiska sa inne. UPR i srodowisko patriotyczne lat 60-70-tych to jak oligarchia a prawica
Lada moment, a p. Semka jest też będzie nielubiany przez wodza PIS-u. Oj się dzieje, oj się dzieje
Et tu contra nos, Raphale?
Na wstępie powiem, że podzielam zdanie Aster’a. Też jest zwolennikiem lepszej Polski, faktycznie lepszej, a nie omamionej obietnicami agencji reklamowej.
Mam 22 lata i powiem szczerze, że gdy mówię znajomym, że głosowałem na obecnego prezydenta, pytają co ze mną nie tak. Jaką jest różnica między mną, a nimi? Ją znam historię, interesuje się nią, znam programy partii, wiem w jakich formacjach byli politycy, wiem, że Tusk to żaden przywódca. Wiem, że pod piękna mina Tuska kryje się jego wielce podrażniona ambicją i niezdecydowanie.
A co charakteryzuje młodych ludzi? Nie wiem jak to nazwać, moda? Jesteśmy narodem nieświadomym politycznie. Większość młodych ludzi zagłosowała na PO ‘wybierając’ mniejsze zło. Czy mieli rację? Powiem szczerze, że część z nich już tego żałuję. I właśnie to mnie trzyma w nadzieję na powrót prawdziwych patriotów do władzy.
Tak na zakończenie, to zabawne, że ktoś tak nie lubiany przez platformersow, jest tak szeroko przez nich komentowany
czyżby obawa przed powrotem autorytarnych rządów, podczas których ułatwiano młodzieży dostęp do korporacji prawniczych? A może lek przed rządami ludzi, którzy nie pojechali do moskwy oddać hołd?
W zasadzie to i JK i RZ urwali się z choinki i każdy żyje w swoim wirtualnym świecie uważając siebie za jego centrm.
W teorii systemów system, który nie reaguje na bodźce zewnętrzne jest nazywany zamkniętym (np. próżnia). Oni nie żyją jednak w próżni a system, który nie reaguje na bodźce zewnętrzne rozpada się. I tak będzie również z tymi panami.
Nawet najrozumniejsi i najuczciwsi przywódcy i politycy popełniają błędy. Popełniają ich tym więcej, im cięższe podjęli zadania. Nie muszę przekonywać Pana Redaktora, jakie brzemię usiłowali zdjąć Kaczyńscy z grzbietu narodu, w dodatku przy czynnym i agresywnym oporze tej masy. W tej sytuacji musiało dojść do pomyłek, dzisiaj skrzętnie wyolbrzymianych! Tymczasem prawdziwą przyczyną przegranej PIS-u była słaba kondycja społeczeństwa, zwł. młodzieży, niejasno pojmującymi wagę zagrożeń. “Coś” wyczuwano raczej instynktownie, nie na tyle jednak, aby wytrzymać przez dłuższy okres napięcie i niepokój, jakie musiały nastąpić w wyniku podjętych przez PIS zmagań. Zmagań o solidną Polskę! Pan, znawca problemu, nie powinien dzisiaj obwiniać Kaczyńskich, tylko dlatego, że chwilowo front ludzi prawych częściowo się załamał. Właśnie dzisiaj, jak nigdy, trzeba czynić wszystko, aby uprzytomnić, szczególnie młodym, dziejące się zło! Mam 85 lat, a mimo to utrzymuję dobry kontakt z dość licznym gronem młodych ludzi. Naprawdę, można przekreślić różnicę międzypokoleniową, osiągnąć porozumienie na bazie historycznej prawdy! Umiał to robić Jan Paweł II. Proszę odpowiedzieć samemu sobie, dlaczego? Życzę Panu na progu zbliżających się świąt, przypływu nadziei i ożywienia wiary w Boga i bliźnich. Czas bieży, goi rany, zaskakująco odmienia niepomyślne sytuacje!
Niech pan się nie przejmuje Kaczyńskim i tym, że on pana nie lubi. Ja pana lubię i to pownno pana cieszyć. W końcu dla kogo pan pisze ? Dla polityków czy dla czytelników ?
A polityk jest jak wtorek; dziś jest, jutro go nie ma.
Z tym, że za tydzień znowu będzie wtorek….
Panie Redaktorze!
Łysiak ma rację.
Cenzor mnie wycina za zgryźliwość lub dosadność. Nieważne. Rozumiem Pana troskę o JK. Wykazał ją Pan. Teraz czas pomóc innym. Oni czekają na łaskę pańską. Przeciez nie można pomijać ( dyskryminować ) rudych, chudych, leniwych, internacjonalistów,sepleniących, plujących, latajacych LOTem, niewierzących katolików, beznarodowców, szamanów ( tzn robiących cuda na patyku ), uzdrowicieli, producentów lodów, sprzedawców jabłek, optymistów wbrew wszystkiemu ( kryzysu nie ma bo go nie widzę ) itd itp bo to jest naruszenie podstawowych praw ŁuŁe.
Pozdrawiam
P.S.
Mam psa, wabi się KRYZYS. Ja go WIDZĘ.
O jakich nadziejach Pan pisze-”marzy”-jakie pragnienia w Panu? Czy teraz/po rządach sprawiedliwych/ to Polska prawdy,gdy teraz -w trakcie innych-niemożliwie rządzących to inna prawda? Czy moje zapytanie jest innym zapytaniem-o moje dobro,mojego Kraju. O siebie.W nędznym trwaniu.Żałość jest okrucieństwem,bo żałością pozostaje.
Pornograficzne miny to przypadłość wielu małych ludzi. Należy tylko złapać właściwą nutę i można już robić z siebie smutny widok.
Panie Redaktorze,tak z ręką na sercu, proszę pokazać nam sposród polskich ,byłych i obecnych politykow, takich którym w wiekszm aniżeli pp. Kaczynskim stopniu zależało na: -uczciwym,zgodnym z prawem rządzeniu; – eliminowaniu szeroko rozumianych patologii społecznych; – prezentowaniu w stosunkach zewnętrznych ,w sposób wyrażny i jesli zachodziła potrzeba w sposób zdecydowany (tak wyśmiewanego przez salon) interesu narodowego. Wtedy tylko Pańska, wysublimowana krytyka, w istniejących obecnie realiach, mogłaby miec miejsce.
Przecież to takie proste. Jakby pana potraktował neutralnie, a nie daj Boże pochwalil, to wyobrażam sobie, co by wyrabiała watacha bezmózgowych dyżurnych PO- aktywistów. Już obiecali, że jak przejmną publiczną to pan zniknie. Redaktorze niech pan dalej tak publikuje i jak zawsze z własnym zdaniem na dany temat, to rzadka a cenna rzecz.
Paranoidalne cechy osobowości, nadwrażliwość na własnym punkcie, egotyzm, złe znoszenie jakiejkolwiek krytyki, instrumentalne podejście do partnera politycznego, niewdzięczność, nieumiejętność kompromisu. To są cechy obarczające człowieka w Jarosławie Kaczyńskim. Jeśli mógłbym polecić coś od siebie:
Jeśli widzi go pan jako przegrańca i tak go opisuje od nawet choćby kilku napomknień – może on odpowiedzieć jak odpowiada. Faktem jest, że wystarcza mu jeden szczególik odebrany wg jakiegoś wyparcia i już nie przepuszcza komuś takiemu, ale pan go na tym nie złapał. Możemy to zestawić jako wiarygodne, ale nigdy nie zapominajmy, że dziennikarze nie są świętymi krowami co to im wolno w aksamicie tam sobie splunąć – niesplunąć, a polityk za słowa wiele mniej naładowane przemyślnym negatywizmem ma bekać. Tak więc nie szukajmy sytuacji by racjonalnie przypisać Kaczyńskiemu to co wiemy skądinąd – choćby z całościowej obserwacji. Jeśli nawet ta analiza okaże się prawdziwa to sposób jej wyprowadzenia będzie dawał zbytnią łatwość pożegnania się z politykiem. Lepiej jest wziąść na siebie decyzję jako WYNIK DŁUGICH ROZWAŻAŃ ZA I PRZECIW – i jako takie zakomunikować społecznie. Ja wg tego uważam go za świetnego rewolucjonistę werbalnego, ale osobę ograniczoną swoim ego zbyt mocno jak na kogoś mogącego coś zdziałać w tej koniunkturze. Jest czas by znaleźć ludzi silnych i z charakterem na alternatywę dla PIS, które nie usunie JK.
Prawica zasługuje na mądrzejszą alternatywę i przeciwwagę dla Michnika i “SLD prawicy”.
no to nieźle. jak przeczytałem wstęp na stronie głównej i zanim załadował mi się ten blog, przeleciała mi taka myśl, że teraz to pana redaktora, jarosław znielubi. a tu się okazuje, że dalsza część tekstu, to pańskie tłumaczenie, dlaczego jarosław pana już od jakiegoś czasu nie lubi. czyli jak widzę choroba postępuje. niedługo w straży przybocznej pozostaną tylko ci, którzy potakują zanim prezes otworzy usta.
tak na marginesie, mógłby pan rozwinąć teorię “zasady świeżego oka”?
@andrzejr : …A prawdziwy powód jest taki, że od jakiegoś czasu teksty Autora z punktu widzenia elementarnej logiki to po prostu bełkot…. -też mi się tak wydaje, choć z odmiennych jak sądzę powodów.
@michał5: …i w tym rzecz, żeby analiz kol red Ziemkiewicza nie traktować poważnie- bo wiodą donikąd, czyli wokoło wojtek, czyli do punktu wyjścia, czyli do beznadziei, itd:) – no dokładnie tak, wszyscy to wiedzą. prezes się wkurzył, bo wyszło na to, że tylko on się nie połapał.
Myślę Panie Rafale, że Jarosław Kaczyński swoją reakcją na Pański wczorajszy artykuł znakomicie (choć na pewno niezamierzenie) go spuentował. To właśnie za to jakże strasznie irytujące, ale też coraz bardziej postępujące przekonanie o własnym geniuszu nie lubimy go najbardziej. Przekonanie tak dalekie, że wszelkie próby zwrócenia mu uwagi na jego niedoskonałości i niedociągnięcia poczytywane są za wyraz braku przychylności w najlepszym razie, a jawną wrogość w najgorszym. W tym kontekście przestają dziwić przedstawiane jakiś czas temu przez braci Kaczyńskich w mediach statystyki, traktujące o tym, ile razy w ciągu ostatniego czasu obraziła ich Platforma. Myślę, że czas już najwyższy, żeby jasno to powiedzieć: bracia Kaczyńscy są na swoim punkcie zdecydowanie przewrażliwieni i zaczyna im to uniemożliwiać sprawne funkcjonowanie w świecie polityki. Czym ja, w przeciwieństwie do Pana, nie zamierzam bynajmniej się martwić.
RAZ, witam w szeregach lumpenliberalow, lze-elity i tych-co-stoja-tam-gdzie-ZOMO
A na serio, Kaczynscy juz przegrali, czas zdac sobie sprawe ze zlej inwestycji i spisac ja na straty pomimo nadzieji ktore rodzila. Takie zycie.
Bo PO potrzebuje konkurencji. Inaczej sie rozleniwi i skorumpuje – i oby w tej roli pojawil sie ktos taki jak Dutkiewicz, a nie kolejna mutacja PZPR-SdRP-SLD-LiD
Kto lubi Polske,ten nie ma wyboru,musi lubic Jaroslawa i Lecha Kaczynskich.
Kazdemu z nich mozna cos zarzucic,ale nie mozna odmowic im patriotyzmu,uczciwosci,odpowiedzialnosci za Polske i meskosci w dzialaniu.
Prosze dla porownania spojzec w oczy obecnemu premierowi.
I co widzimy? Nic!
Zajzyjmy mu w dusze – ciemno choc oko wykol!
Dlaczego publicysci nie analizuja tak charakteru i zachowan Tuska?
Bo mozna sie nadziac na dyszel,tak jak wielu juz dziennikarzy i wielu uczciwych obywateli protestujacych przeciw zawlaszczaniu panstwa i ograniczaniu swobod obywatelskich.
Polacy !
Badzcie sprawiedliwi,wspanialomyslni,madrzy i uczciwi.
Nie dajmy sie napuszczac na ludzi pragnacych dobra publicznego !
Kto robi w swoje gniazdo ? be
nie dajcie sie nabrac RAZkusowi
jego gierka jest prosta jak konstrukcja cepa. PO w koncu dogaduje sie w sprawie ustawy medialnej. Razkrus to chytra sztuka – sprowokowal jarkacza / co jest dziecinnie proste// teraz ma papiery kombatanta w walce z kaczorami
nie ze mna te numery u mnie RAZKRUS zawsze bedzie mial kaczy dziob.
a tak powaznie…………….nie tu trudno o powage ha ha ha
Pan panie redaktorze TEZ jest wrazliwy na wlasnym punkcie.
Przeciez nie wszystkie posty pan puszcza i wcale nie dlatego, ze sa obrazliwe.
Tak, czy inaczej, mamy sie z kogo posmiac.
Nu, panie Ziemkiewicz, Pan to masz poczucie wiejących wiatrów. 60 % dla PO, to faktycznie poważna sprawa. Ja Pana rozumiem, Pan się musisz teraz przenicować i “być przyjaciel PO”. Może jakiś okruch skapnie dla Pana z Tuskowego stołu. To przecież takie proste – zmienia się chorągiewkę i żyje dostatnio. A Pan jesteś pragmatyk. Szalom
jesli lubienie lub nie wplywa na poglady to jest zle. jesli nie lubie szpinaku ale wiem ze jest zdrowy to znaczy ze dobrze mysle. ale jesli nie lubie go i twierdze ze zdrowia nie przyspaza, to nie mam racji. to mial na mysli kaczynski.
jak bardzo tusk jest kochany, skoro kochajacy maja zupelnie inne od niego poglady a i tak go popieraja?
Usiruf pisze:
„bo PO potrzebuje konkurencji. Inaczej sie rozleniwi i skorumpuje”
Nie to niemożliwe.
Tak pracowity rząd i premier się rozleniwi(szuflady pełne ustaw były ale w kampanii wyborczej, teraz jakoś nie).
W szeregach PO w ogóle nie ma ludzi, którzy są sprzedajni i lubią oszukiwać (kręcimy lody, Sopot, patologiczne powiązania w zachodniopomorskiem).
No i premier.
Gdyby wiedział biedaczek na czym polega bycie premierem to by w ogóle się nie brał za tą robotę – jak sam przyznał.
A moze jednak warto zajmowac sie powaznymi sprawami.
Napisano juz tysiace niepowaznych tekstow na temat
Kaczynskich – i dzieki temu nie napisano tysiecy powaznych
tekstow ktor napisane byc powinny.
Problem z mediami w Polsce polega coraz wyrazniej na tym,
ze dziennikarze pisza coraz czesciej “na akord” lub nawet
staraja sie bic stachanowskie rekordy. Tak wiec coraz czesciej
pisza co im slina na jezyk przyniesie gdyz pisanie powaznych
tekstow wymaga pracy i spokojnej analizy.
@ Autor
Jaroslaw Kaczynski zarzucil Panu ze go Pan “nie lubi” i podal to za powod dlaczego nie ma zamiaru komentowania tego co Pan pisze.
Pan zas w odpowiedzi okresla to “zdumiewającym sposobem myślenia jak na polityka: traktować poważnie tylko opinie tych, którzy go lubią”.
Chyba zle Pan zrozumial sens wypowiedzi J. Kaczynskiego. Uzywajac obrazowego okreslenia, ze go Pan “nie lubi” zapewne chcial powiedziec, ze jest Pan stronniczo negatywnie do niego nastawiony i niezaleznie od tego co on powie czy nie powie, co zrobi czy nie zrobi, Pan i tak go skrytykuje, wiec nie widzi potrzeby komentowania / brania na powaznie Panskich wypowiedzi.
Nie wiem czy J. Kaczynski ma racje myslac ze go Pan “nie lubi”, w sensie ze jest Pan do niego permanentnie uprzedzony.
Nie sadze tez aby stategia ignorowania wypowiedzi dziennikarzy negatywnie nastawionych do danego polityka mogla byc dla tego polityka na dluzsza mete korzystna. Bowiem nieodparty zarzut pozostaje nieodpartym zarzutem w medialnej rzeczywistosci, czy jest sluszny czy niesluszny.
Nie mniej interpretowanie wypowiedzi J. Kaczynskiego jedynie w sensie doslownym (lubi / nie lubi) niestety ale sprowadza sie do ustawiania sobie kogos tak, aby potem latwiej bylo go skrytykowac/osmieszyc.
@ Ziemkiewicz
Z dwojga złego mogłoby wygrać to, które ma więcej luzu (dystansu do siebie), a tu się niestety okazuje, że jedno drugiego warte. Z żale m stwierdzam, że Pan ma większą winę, bo człowiek umiejący pisać powinien być choć ciut mądrzejszy od człowieka, który umie się tylko obrażać. Jeśli jednak ten, który pisze, obraża się równie łatwo, jak ten, który się tylko obraża, to farsa się sięga zenitu, choć od środka jej niestety nie widać. Proszę zacząć od cwiczeń w pisaniu zgrabnych dowcipów, a potem, ale dopiero potem, ruszać do głębszych analiz.
W zarządzie tvp już odnotowali ,że RAZ znalazł się dłuższej liście Jarosława…będziesz Rafał zaraz po Lisie w kolejce do odstrzału…ha,ha( i za co,panieee prezesiesie???(chlip,chlip)
Czas rozszerzyć tutuł bloga-Między Michnikiem a Rydzykiem jest Jarosław.Kaczyński Jarosław
Panie Rafale!!!! Widzi Pan doskonale,,, ile w ogródku,,!!Rzeczpospolitej,, grasuje i ryje wytresowanych Świń.. Ale kwiczą z radośći.. Po tylu, latach beszczelnego opluwania JK,, miał, prawo chwilowo się zapomnieć,,co wcale uważam panu nie ubliżyło…Pozdrawiam!! i do przodu.. Ale pana chwalą POkołchozniki..Za niedługo, pana też oplują…
Michał Pisze:
JK po prostu nie lubi krytyki, argumenty rzeczowe, krytykę jego pomysłów- czy raczej ich braku, odbiera osobiście, nie potrafi ich odróżnić i to jego poważny problem.
………………………………………………………….
To że nie lubi krytyki wynika z jego kompleksów. Tylko człowiek z głęboko zakorzenionym kompleksem niższości może się tak zachowywać jak JK. Dla mnie męszczyzna który nie ma rodziny jest podejrzany – podejrzany o to że ma tak trudny charakter że żadna kobieta z nim nie może wytrzymać, co innego kot, tego wystarczy pogłaskać i ma się przyjaciela a co najwazniejsze kot nie skrytykuje a więc nie zostanie wrogiem.
Największym wrogiem JK jest sam JK – on skrzywdził sam siebie, nie wie co to jest rodzina, co to być ojcem, nigdy nie doznał radości wychowywania dzieci bo ma właśnie taki a nie inny chrakter. Należy mu jedynie współczuć a Polakom życzyć żeby ten dziwoloąg odszedł jak najszybciej na emeryturę.
Panie redaktorze ,proszę spróbować napisać taką analizę psychologiczną Tuskowi,może Pana pochwali.
Kaczyński takie analizy ma na co dzień dużo ,wystarczy włączyć TVN24 .
Dziwne, redaktor wcale nie jest sfrustrowany jakby od dawna wiedział, że strategiczne zdolności Jarosława Kaczyńskiego kończą się tam, gdzie prezes musi na użytek analizy ocenić własne dokonania.
Mania wielkości i wysokim poziomem delikatności powodują, że prezes otacza się ludzmi nie tymi, którzy go inspirują a tymi, którzy artykuują jego ból, dolegliwszy niż u innych bo cierpi za dwóch.
Obawiam się, że pamiętne spotkanie czołówki PiSu z pijarowcami to wyrzucone pieniądze – ciekaw jestem czy ci pijarowcy jeszcze żyją!
@ soulgarden
…Ja wg tego uważam go za świetnego rewolucjonistę werbalnego, ale osobę ograniczoną swoim ego zbyt mocno jak na kogoś mogącego coś zdziałać w tej koniunkturze….
Czyli specjalista od bicia piany?
Mnie razi jego wiecej niz oschlosc, ten facet nie ma ani krzty poczucia humoru i ogolnie nie lubi ludzi. Toleruje tylko tych, ktorych moze spozytkowac.
Jesli sie jest werbalnym i do tego rewolucjonista, a rewolucja, jak kazda zmiana powoduje stres, to trzeba umiec wzbudzac wsrod adresatow swietlanej przyszlosci pozbawionej ukladu – uczucia pozytywne.
Nie wzrost, nie uroda – wdziek osobisty moze wiele zdzialac. Ale uliczny kubel na smieci ma wiecej czaru niz pan prezes.
Wezmy casus rodziny Kwasniewskich – on, wiadomo, chorowity na egzotyczne choroby, tanczacy tylko w lewo. Ona, nadzwyczajna w zbieraniu pieniedzy (na zbozne cele, oczywista oczywistosc), plus dziesiec porad dobrego wychowania, czyli jak nie puscic wiatru przy stole…detale w dzisiejszej GW.
I ta para ma wiecej ocen pozytywnych. Mimo, wiadomo…
Jesli 80% narodu sie myli i nie chce na PiS glosowac, jesli prezes ubezpiecza liste popularnosci od tylu, to JAKIS powod musi byc.
Ale idzie ku lepszemu, nawet RAZ zaczal kumac.
Pańskie komentarze sa bardzo celne. Pana Cejrowskiego – podróżnika, lubi się między innymi za to że nazywa rzeczy tak jak się nazywają, po polsku, nie wymądrza się – i właśnie dlatego lubimy Pana pióro.
Albo Pan szydzi albo porusza się w świecie polityki “jak dziecko we mgle”.Przecież to są oczywiste oczywistości,że J.K. ocenia ludzi wg.tego kto w jakim domu się wychował i kto jest przez niego lubianym i kto,nie powie o nim słowa krytycznego.Co do kwestii,kto,gdzie został wychowany/jakie książki czytał/to dzieli Pana wiele.Z informacji z mediów wynika,że dom sekretarza POP a dom w majątku ziemskim/nie właściciel ale zawsze/.Najwyraźniej jest Pan,razem ze zwolennikami, zaliczany przez Gajowego do “tej tak zwanej inteligencji”.
Sądząc po sporej częśći wpisów “ciemny lud nadal kupuje”,jakby tęsnili za aresztami wydobywczymi,służbami jak z Orwela,przepełnionymi zakładami karnymi,ustawą na wszystko-być może nawet zakaz sikania pod wiatr,nocnmi przesłuchaniami,podsłuchami ,itd………..
Już drugi tekst, w którym nic o Michniku – czyli szykuje Pan coś poważnego i sążnistego. A teraz na poważnie: kilka osób napisało już, że JK nalezy do ludzi przekonanych o własnej nieomylności. Kązde słowo sprzeciwu, krytyki lub wątpliwości stawia autora na pozycji wroga. Wiedziało o tym wielu w miarę przytomnych ludzi, którzy z tego własnie powodu nie chcieli mieć z Prezesem nic do czynienia. Nowy zaciąg – jego pretorianie to ludzie, delikatnie rzecz ujmując, o niezbyt wysokich lotach, ale sprytni na tyle, by zorientować się, że Prezesowi należy tylko potakiwać. W takiej sytuacji Prezes coraz bardziej oddala się od rzeczywistości, skoro nie ma z kim na poważnie o niej porozmaiwać.
I na koniec jeszcze jedno pytanie: Panie Rafale, warto było się tak szmacić ? Teraz jest Pan jak porzucony pies, którego nikt nie chce przygarność – na Salon Pana nie wpuszczą, a Antysalon też już się powoli dla Pana zamyka.
Nie żal mi Pana.
O co panu chodzi?
Przeciez to jasne, ze jesli sie kogos nie lubi, to sady na temat tej osoby sa zainfekowane brakiem obiektywizmu i negatywna emocja.
Przeciez to jasne, ze ludzie z tego samego srodowiska oraz pokolenia lepiej sie rozumieja.
Co sie pan, znowu czepia? Kaczynski odpowiedzial najuczciwiej jak mogl, a pan odbiera to jako z a r z u t pod swoim adresem. Czy, moze to nieprawda, ze pan go nie lubi?
Jak on z panem mialby prowadzic dyskusje czy polemike? Mialby przekonywac pana, ze nie jest wielbladem? A nie sadzi pan, ze Kaczynski ma nieco wazniejsze sprawy na glowie niz potyczki ze zlosliwymi publicystami? Kazdy z nas dysponuje tylko 24/dobe, wiec musi ustawic sobie priorytety tak, aby nie zawracac sobie glowy duperelami. To tylko dziennikarze piszac duperele zarabiaja!
Pan sie zajmuje dziennikarskim natrzasaniem sie, a on polityka.
Niechez pan juz lepiej wroci do tego Michnika. Przynajmniej nie bedzie pan mieszal jablek z pomaranczami. Nie trzeba kogos az kochac, aby nie nielubic. Krytyka to nie jest tanie krytykanctwo, sypane z rekawa ignorancji i uprzedzen.
A publicyscie, ktory w tak jawny, jak pan, sposob ujawnia swoje antypatie, mocno brakuje profesjonalizmu. Jakslowodaje, nie wystarczy nie publikowac w GW, aby byc odpornym na stronniczosc i latwizne!
Ech, pisze pan jak jaki…. Wrzeszczacy Staruszek.
Kaska
A ja mysle, ze pan Ziemkiewicz musi troche pojezdzic po Kaczynskim, zeby sie samemu poczuc bardziej “obiektywnym” – ze to nie jest tak, ze krytykuje tylko druga strone sceny politycznej. Pewnie utrzymujac pewna rownowage lepiej sie czuje. Zapewniam Pana, ze w ten sposob sie Pan do lemingow i tak nie przebije. Tymczasem problem polega na tym, ze Pana krytyka Michnikowszczyzny jest w duzej mierze uzasadniona (i inteligentna przy okazji), a w kierunku Kaczynskiego strzela nie nabiwszy uprzednio.
Nie bronie panu Ziemkiewiczowi krytykowac Kaczynskich – krytyka politykow jest psim obowiazkiem publicystow, uwazam w dodatku, ze Kaczynskich jest za co krytykowac, tylko ze z tego co widze, ten felieton skupia sie na wydumanym obrazalstwie Kaczorow i ich malostkowosci. Znamy skades te melodie… Gratulujemy Panu Ziemkiewiczowi towarzyszy broni!!!
Diagnoza Kaczyńskiego krótka, ale jak zwykle trafna.
Przez grzeczność nie powiedział wprost, że chodzi tu o endeckie fiksacje autora, bo gdyby się cofnąć nieco, to wyszłoby, że Kaczyński był dla Ziemkiewicza znośny do czasu, gdy miał u boku Giertycha.
Można wiele przeczytać tutaj o ideałach, wartościach których należy bronić itd. Mam 22 lata i dla mnie najważniejsza jest skuteczność polityka w realizowaniu ważnych – z punktu widzenia intersu naszego kraju – spraw takich jak infrastruktura i nieskomplikowany system podatkowy, który nie każe ludzi za to, że się bogacą.
Czy zrobi to Kaczyński czy Tusk czy inny polityk w ogóle mnie nie obchodzi. Niestety dwa razy brałem udział w wyborach (raz głosowałem na PO potem na PIS) i po każdym głosowaniu poczyłułem się wydymany.
POdoba mi sie odpowiedz Geszefta. Tez nie moglem rozumiec ostatnich zmian w pogladach szanownego autora, ale teraz juz mi sie oczy otworzyly. Dziekuje bardzo.
JK mowiac “nie lubi” uzyl parafrazy.
Mial na mysli “jest do mnie uprzedzony i cokolwiek bym powiedzial lub nie powiedzial, cokolwiek zrobil lub nie zrobil, to i tak mnie skrytykuje”.
To, że ponoć Pan nie lubi JKaczyńskiego tym bardziej uwiarygadnia we mnie Pański obiektywizm. Pomimo takich czy innych sympatii potrafi Pan redaktor krytykować polityków za to co robią, a nie dlatego, że istnieją /a tak ma w zwyczaju większość tzw dziennikarzy, wystarczy posłuchać Wołka, Paradowskiej i całej bandy z GW i TVN /
Che che. Po nosku się od ukochanego wodza dostało, co?
Publicysta nie jest po to, żeby polityk go lubił. Byłoby to wręcz niezdrowe. Ale Jarosław Kaczyński ludziom o podobnych do mnie przekonaniach zrobił swego czasu bardzo wiele nadziei. Sądzę, że choćby z tej racji winien jest mi nieco więcej uwagi, niż to okazał.
Red. Ziemkiewicz,
Jeszcze raz RAZ potwierdził trafność porzekadła “nadzieja matka głupia”. Jednak czegoś brakuje mi w Pańskim komentarzu, aha tego, że Kaczyński działał z poduszczenia Michnika i Agory.
Nie jestem zaskoczony zdumieniu red. Ziemkiewicza. Jakże to? Po dwóch latach oddanej prasowej służby taka krytyka ze strony małego prezesa? No, ale przecież zdarzało się RAZowi napisać niepozytywnie o PiS. Wprawdzie ostrożnie, w tonie życzliwego napomnienia, czy ostrzeżenia, ale jednak. A tego robić nie wolno.
Po prostu pisze Pan przegadane książki, w których na 50 stronach opowiada Pan coś o czym można opowiedzieć na dwóch i wdaje się Pan w kreślenie jakichś wątpliwych portretów psychologicznych. Nie dziwię się Kaczorowi, że śmieszy go jak czyta o sobei u Pana, myślę, że innych polityków też może to trochę śmieszyć.
Kaczyński jest oczywiście przewrażliwiony na swoim punkcie, ale po kolejnych felietonach na swój temat Pan też już zapracował na taki status. Naprawdę, pomimo tej autokreacji na niezwykle przenikliwego dziennikarza politycznego, z każdym rokiem staje sie Pan coraz bardziej banalny i monotematyczny. I jak czasem czytam, że odkrywa Pan jakieś ukryte mechanizmy polityki i konfrontuje z tymi banalnymi tekstami, głównie o Michnikowszczyźnie to trochę mnie to śmieszny, a trochę irytuje.
,,na zasadzie świeżego oka” – jaki redaktor taka polszczyzna.
brawo tekst niestety prawdziwy naprawde szkoda tej nadziei wynika nato ze byly premier za kadzil sie jak pisal Krasicki ale mysle ze dalej nie odpusci pan salonowi a krytyka nieszkodzi a pomaga
Niestety “von fritza łaska na pstrym koniu jezdzi “, może Pan krytykować GW i PO (zresztą zazwyczaj słusznie) ale nie może Pan skrytykować JK. Anysalon nie wybacza więc jeszcze jeden, dwa takie teksty a zostanie Pan Żydem, Masonem, Cyklistą, Komunistą, Popaprańcem. Tak naprawdę PO zawodzi ale Pis i tak nie wygra wyborów bo za nim nie stoją normalni ludzie tylko właśnie ci pseudo patrioci których z roku na rok będzie cały czas mniej. A gdyby stał się cud i Pis wygrałby wybory ( na co nie ma więcej niż 20% szans) to i tak nie zawrą z nikim koalicji bo SLD odpada PO również a PSL nie będzie chciał skończyć jak SO i LPR.
Przecież to jest obciach komentować osobę pisać o tej osobie Są udzie których nie da się zmienić dlaktórych inny człowiek jest nikim TO jest król Ciemnego Ludu J.K Precz
Tym tekstem p. Ziemkiewicz przeszarżował. Co mógł powiedzieć w 15-minutowej rozmowie J. Kaczyński. Miał cały ten czas poświęcić p. Ziemkiewiczowi? Bzdura. Były dużo ciekawsze tematy, które poruszał i natręctwa p. Ziemkiewicza zbył krótką acz dla mnie wyczerpującą wypowiedzią. Toć p. Ziemkiewicz podobno aż pisze książki nt. Kaczyńskiego. Już sam tytuł “Czas wrzeszczących staruszków” dużo mówi o obiektywiźmie p. Ziemkiewicza.
Ludzie mierzcie proporcje.
O jeju ,jeju Jarosław Kaczyński nie lubi Ziemkiewicza ,a ten tak go wychwalał,no cóz przyjdzie panu stanąc tam gdzie ZOMO .
No i widzi Pan czego się Pan doczekał. Próbuje Pan zrobić użytek ze swoich szarych komórek, a tu tak afront. Nie tylko prezesa nie interesuje co Pan o nim myśli ale specjaliści od egzegezy pisuologicznej wręcz Panu radzą by Pan nie myślał wcale. Wystarczy jak myśli prezes a Pan ma wierzyć. Co więcej, powołują się na jakoby istniejącą przy tym wspólnotę wyznawanych przez was zasad. O ile pamiętam prezes sformułował swoje credo dosyć jasno – choćby z samym diabłem po władzę. Czyżby to była także Pańska zasada?
Dobry temat ale dziwny text, Rafał! Jarosław Kaczyński nie jest typem człowieka, który zwykł robić coś dla poklasku czy uznania (inaczej niż balonowy premier tusek) – postawa ta skutkuje stwierdzeniem “jeśli ktoś mnie krytykuje to nzaczy że mnie nie rozumie (moich czynów) ergo : nie lubi mnie”.
Ja się tym nie przejmuję – niech tylko Jarek robi swoje – jest dla polskiej polityki jak wentyl bezpieczeństwa – bez niego wszystko zostałoby już dawno zrabowane, zdefraudowane, przepite i zniszczone. Jest jak wizyta u dentysty – lubić nie sposób, drogo kosztuje ale niech ktoś spróbuje nie chodzić.
Porównanie do Robespierra też jest właściwe : wszystko dla dobra Państwa. W filmie Wajdy “Danton” w rozmowie z R. Danton mówi : może Ty jesteś taki krystalicznie prawy i sprawiedliwy ale ludzie tacy nie są: ludzie są mali, podli, lubią pić, bawić się, żreć i świntuszyć *
Dlatego “ludzie” zawsze wybiorą pstrokatego przygłupa tuska niż czarno-białego kaczora.
Tylko Biblia jest niereformowalna w tym względzie: obyś był zimny lub gorący bo jak będziesz letni to wypluję Ciebie z ust moich *
* – odwołania oddają sens a nie są dokładnym przytoczeniem tekstów
Okazuje się, że nawet fanatyczni zwolennicy Kaczyńskich ( i jednocześnie zaślepieni krytycy PO) nie są dla nich wystarczająco dobrzy.
Ludzie myślący racjonalnie już dawno poznali się na paranojach p. J.K. i dlatego ostatnie wybory wygrała PO. Może w końcu i pan redaktor przejrzy na oczy.
Kaczyński rozbudził nasze nadzieje na sprawiedliwość nie po to, aby je zrealizować, ale po to, aby zdobyć władzę.
On miał Pana, Panie Rafale, za lokaja, który każdą wiadomość odpowiednio poda na tacy.
Kiedy jednak okazało się, że Pan potrafi dosiąść się do stolika, to pan Kaczyński, Jarosław zresztą, poczuł się urażony niczym Jaśnie Pan Hrabia z podrzędnego, ale jakże życiowego filmu, towarzystwem służącego.
Pozdrawiam
A czemu zabiegasz Szanowny Rafale o względy kogoś, kto już jest na smietniku Histiorii?
Ale pan radości kupę sprawił różnym forumowym lewuskom jawnym i zakamuflowanym! Od razu im się i Rzepa i redaktor podobają. Świat w różowych kolorkach się zrobił i tylko patrzeć kiedy czerwienią błyśnie.
razkrus mial marzenia………….. Miliony polakow widzac klamstwa insynuacje pomowienia i chamstwo jotkacza juz dawno zrozumiala ze kaczynscy sa marnymi politykami. Razkrus dalej walczy o IV RP
z kaczynskimi jako wodzami. Patrz na czyny a nie slowa – tak mam wpojone od dziecinstwa. Czyny braci smiesznych a wrednych sa mizerne W slowach klamliwych sa liderami. Od lat 90 bylo wiadomo kim sa kaczynscy- wiedzial o tym i ziemkiewicz
Widze tu wiele niezadowolenia z Kaczynskiego, a pytam gdzie byliscie jak prezydentem byl komuch Kwasniewski ?
Nigdy nie widzialem takiego wscieklego i zajadlego najazdu na politykow w tym kraju (Kaczynskich) jak obecnie, a mam piecdziesiat lat skonczone. Sklania mnie to ku mysleniu ze narod ten nie zasloguje na nic innego jak komuch albo Paliglup (czy tam jakis inny Palikot) z krainy POpaprancow.
“”Pan Ziemkiewicz mnie nie lubi, bardzo mnie nie lubi i często daje temu wyraz, w związku z tym trudno mi analizować poważnie, co na mój temat pisze”.
To zdumiewający sposób myślenia jak na polityka: traktować poważnie tylko opinie tych, którzy go lubią (czy też tak mu się zdaje). ”
Chyba nie o to chodziło JK. On powiedział, że nie traktuje poważnie tych, którzy nie odnoszą się rzeczowo do danej osoby, tylko mają jakiś stosunek emocjonalny. A więc poważnie traktuje tych, którzy są bezstronni. A niepoważnie tych, którzy wyrażają sympatię bądź antypatię. A skoro Pan Ziemkiewicz nie lubi JK, to należy do drugiej grupy. Gdyby lubił i wyrażał symaptię, też by go JK nie traktował poważnie.
Szanowny Panie Redaktorze, osobiście ani w 1968 roku ( w Poznaniu), ani w 1970 (Szczecin) czy w 1980 (też Szczecin) nie stałem po tej samej stronie co ZOMO tylko wręcz przeciwnie. I miejsca swojego stania, w odróżnieniu od wielu, nie zmieniłem.
Mam zamiar nadal tam trwać. Na tym forum jest wiele osób, które stoją po tej samej co ja stronie. I dobrze. Sądzę, że to czy JK albo LK lubią czy nie lubią Pana Redaktora, czy też Pan Redaktor nie przepada za JK i LK nie ma żadnego znaczenia. W ogóle mam w nosie kto kogo w polityce lubi a kogo nie lubi. Do urny idę głosować na osobę czy partię, która ma wizję mojego kraju bliską mojej. I tak się składa, że panowie JK i LK, zwani popularnie Kaczorami, taką wizję właśnie mają. Może nie jest idealna ale mi najbliższa. Nie ma co udawać, że nie wiemy o co grają obie strony konfliktu politycznego w Polsce. To widzi gołym okiem prosty człowiek, taki jak ja a co dopiero Pan Redaktor. Tu się nie da halsować (inaczej lawirować) środkiem. Tylko “tak-tak” albo “nie-nie”. Tertium non datur. Naturalnie cenię sobie bardzo publicystykę Pana Redaktora, czytam z zainteresowaniem. A czy Pana Redaktora lubię? Nie wiem, nie zastanawiałem się nad tym. Zresztą i tak Pan Redaktor ma to w tzw. głębokim powazaniu.
Jarosław i Rafał A. jak dwa na dwóch słońcach bogi.. Tylko kogo to obchodzi?
No no, ale zaskoczenie.
Pierwszy plus – ani slowa o GW, Michniku, Salonie. Jaka mila odmiana.
Drugi plus – JarKacz pana nie lubi.
Wniosek – trzeba dopiero JaRKacza i jego niecheci zeby pan nie pisal o tym co w punkcie 1.
PODPISUJĘ SIĘ POD TYM
@Sławek.Omar Pisze o 20:50
“Szanowny Panie Rafale, Prezydent RP Lech Kaczyński nie jest piękny, Pan również, podobnie jak ja. Jednak, jeśli nawet Pan Bóg poskąpił Panu urody (w naszym wieku uroda traktowana jest w sposób właściwy), to nie poskąpił Panu rozumu, stąd też doskonale Pan wie, że Lech Kaczyński jest bardzo dobrym prezydentem, być może nie na miarę Pana (naszych) marzeń, ale z pewnością na miarę aktualnych wyzwań, które stoją przed Rzecząpospolitą. Nieważne, czy Kaczor Pana lubi, czy nie; czy Pan lubi Kaczora, czy wręcz przeciwnie. Ważne, czy ideały, których Kaczyńscy bronią są również Pana ideałami? Jeśli tak, to niech Pan przestanie bawić się w gierki słowne, a zajmie stanowisko, które warte będzie pańskiego potencjału. Niech Pan nie rozmienia swojego intelektu na drobne. Na zabawy słowem przyjdzie czas później. Wtedy, kiedy Pana (nasze) ideały będą bezpieczne. Obaj Kaczyńscy grają w tej samej drużynie, co Pan. Jeszcze nie czas na wzajemne faule. Zapomniał Pan, jak kiedyś ktoś postanowił wspierać lewą nogę? Zachowuje się Pan jak ktoś, kto zdając sobie sprawę ze swojej przewagi intelektualnej, na siłę musi udowodnić swoje racje słabszemu partnerowi (nie przeciwnikowi). Panie Rafale, odwołuję sie do Pana rozsądku i Pana wiedzy historycznej. Pozdrawiam.”
Henry
Szanowny Panie Redaktorze,
mam nie odparte wrazenie,ze marzy Pan o przeprowadzeniu
wywiadu z panem Jaroslawem Kaczynskim.
Wielu bylo takich,ktorzy marzyli o takim wywiadzie z panem
Kanclerzem Dr.Helmutem Kohlem,ale nie wielu sie doczekalo.
Wie Pan tak to juz jest,ze politycy swiatowego formatu
rozmawiaja tylko z wybranymi dziennikarzami.
Reszta jest milczeniem.
Aha,czesto czytam Pana materialy i rownie czesto pojawia sie
u mnie usmiech ,gdy czytam Panskie analizy polityczne
a w szczegolnosci te dotyczace polityki zagranicznej .
No coz nie wszystko mozna wiedziec i nie wszystko rozumiec.
Uczymy sie cale zycie.Mam nadzieje,ze nadal pozwoli sobie
Pan dostarczac (tak jak bylo w przypadku Rospudy) od czasu
do czasu ciekawe,sprawdzone informacje,ktore pomoga Panu
zajac wywazone stanowisko.I prosze nie brac wszystkiego tak
serio! Pan Jaroslaw kaczynski mowil w ostatnim wywiadzie
o Panu nie ze zlosliwoscia tylko z taka ,dajaca sie wyczuc
dobrotliwoscia.
Wszystkiego najlepszego z okazji Swiat Bozego Narodzenia
i szczesliwego Nowego Roku Panu redaktorowi zycze.
Tak JK narobił ludziom nadziei, a teraz skutecznie Lewica zaczyna na te nadzieje liczyć – obiera nad wyraz solidarny kierunek, szpitale pomostówki itp – ale jednak chce sie wyróżnić jako inne ugrupowanie. Robi to czym ruszył PIS kiedyś swoich wyborców. Pytanie czy wyborcy PO wytrzeźwieją szybko, czy dostaną znowu jakieś trujące lekarstwo.
To jest zwykła „kłótnia w rodzinie”. Red. Ziemkiewicz postępuje jak syn, który krytykuje ojca a ojciec uważa, że smarkacz powinien siedzieć cicho, bo on ojciec wie lepiej. Syn go ostrzega przed robieniem błędów a niewdzięczny ojciec ostrzeżeń nie chce słuchać.
Wygląda to na zwykły konflikt pokoleń zbuntowanego nastolatka w znanym wszystkim rodzicom okresie nastawienia na „nie” a ojcem, który go nie upomina i nie karci, tylko zwyczajnie lekceważy.
Kto się myli a kto ma rację to się okaże za trzy lata a może wcześniej po prostu pryszczatemu nastolatkowi pod wpływem doświadczeń, które go czekają, wygładzi się twarz i zmienią się radykalnie poglądy.
Pan sie wpisuje w poczet Dziennikarzy typu pp.Zakowski,Passent,cala plejada Gazety Wyborczej–bo jako rzekomo dziennikarz prawicowy ?czemu atakuje pan polityka prawicowego,wpisuje sie pan w mode? bo zaden ze swiatlych dziennikarzy nie atakuje P.Tuska i stad ma pan tyle klaki-prozny pan jest,
dlatego swiete sa slowa p.Tusku,,Polska to bylejakosc..”pan w to bylejakosc sie wpisuje–atakujac Kaczora bo to spledor,?zenada
Jak to nie widac? A pan Ziemkiewicz? Juz nie popiera swojego idola. Teraz, gdy ten nie ma ani zebow, ani pazurow i odchodzi (wraz z bratem) na smietnik historii. Troche odwagi panie redaktorze. Latwo kopac lezacego. A pan sie w tym teraz specjalizuje.
@ mariusz z żoliborza
Dobry sarkazm. Brawo.
Nie zmienia to faktu, ze kazda wladza robila swoje walki (poprzedni minister sportu z PiS chyba siedzi, o SLD nie bede pisac, bo zycia nie starczy) gdy byla u wladzy za dlugo. PO tez to czeka, chyba ze beda musieli sie starac z obawy przed konkurencja.
PiS taka konkurencja nie jest i juz nie bedzie. RAZ ma tu 100% racji
http://www.rp.pl/artykul/9157,235281_Dlaczego_lubimy_nie_lubic_Kaczynskich_.html
Redaktor wybaczy że odbiegam od tematu ale stała się rzecz straszna
w czasie dzisiejszych głosowań poseł PiS obraził rzekomo redaktora
Michnika.Na wniosek Posła Celińskiego Marszałek ogłosił przerwę.
To straszne jak upadły obyczaje,nie potrafią uszanować świętości!!
Panie Redaktorze!
Od dawna moje komentarze są ignorowane na Pańskim blogu.
Powód dla mnie jasny, kilka razy wymknęło mi się. że
“Między Michnikiem a Rydzykiem” nie ma nic.
Jeśli Pan umieszcza się między Tymi Dwoma, to wychodzi Pan na “Zero”.
Pamięta Pan Piotra Wierzbickiego? (Gazeta Polska). Dużo wcześniej zauważył ciekawą prawidłowość, którą zatytuował “Bez Michnika nie byłoby Rydzyka”. Mój ulubieniec zbliżył się do Michnika i … “po chłopie” – zassało, nawet kapelusza się nie zobaczy. Kto pamięta, że był taki bardzo dobry dziennikarz Piotr Wierzbicki?
Co do Pana Jarosława Kaczyńskiego…
Potraktował dawno temu mojego przyjaciela tak jak Pana Dorna.
Zajęło mi trochę czasu rozpoznanie i przemyślenie obu przypadków, i mogę Pana zapewnić, że przyczyną nie było posiadanie przez tych ludzi odmiennego od J.K. zdania.
Używam swojego mózgu w kolejności: analiza, synteza i wnioski oraz działanie. Czasem, ze zdziwieniem stwierdzam, że myślę identycznie jak Jarosław Kaczyński. “Funkcjonariuszy blogowych” pragnę zapewnić, że nie jestem jeszcze członkiem PiS, ale poczekam na dalszy wzrost nakręcanej antypisowskiej psychozy, której prawdziwe przyczyny nie są znane “szerokiej publiczności”.
To jest zapłata za ustawiczną (często – moim zdaniem – wbrew rozsądkowi) obronę nie-podmiotu politycznego braci Kaczyńskich przez Redaktora. Ale mam nadzieję Redaktor nie stanie się nagle Ich ( a właściwie Jego, czyli nie-podmiotu) krytykiem. Więcej trzeźwego osądu, mniej ideologicznego zacietrzewienia.
Krytykował pan systematycznie Michnika bo wolno ale skrytykować Wodza NIE WOLNO!!!
Jako historyk powinien pan pamiętać monarchów i dyktatorów, którzy swoich poddanych ścinali lub wieszali za najdrobniejszą krytykę. Nawet posłaniec przynoszący ponurą choć prawdziwą wiadomość mógł być zgładzony. I to zarówno w starożytności i średniowieczu ale także niedawnej przeszłości.
Panie RAZ jest pan b. słabym psychologiem i nie powinien krytykować swojego idola bo w efekcie został pan potępiony po wsze czasy.
I nie pomoże żadna skrucha nawet gdyby udał się pan na kolanach do Canossy i uzyskał przebaczenie od o. Rydzyka !!!
Ja tez nie lubię Ziemkiewicza i trudno mi traktować poważnie to, co pisze. Zgadzam się z prezesem PiS-u, choć jego też nie lubię. Nie ma obowiązku lubienia ani dziennikarzy, ani polityków, więc co z tego, że oni nie lubią się nawzajem.
Pan Ziemkiewicz – na Prezydenta!! (poważnie!).
Wpis 7 28 powod ze narod wybral PO. Chyba nie trudno odgadnac-umoczeni w omijaniu prawa,zlodzieje,dokonana dzika prywatyzacja bez wyceny majatku. Wiekszosc przestepcow tez glosowala na P0. Czy jeszcze trzeba cos wyjasniac. S T R A C H przed wyjsciem brudow. A Ojczyzna choc w potrzebie moze czekac!!! Do mlodych obyscie kiedys nie zalowali swego nierozsadnego czynu rowniez popierajc podobna do Sycyli grupe w POlsce u steru.
Absolutnie mnie nie interesuje czy Kaczynski albo Tusk jest mily dla kolegow, czy zlosliwy. Bede go ocenial po tym co dla mnie zrobil.
Zlotowka stracila 25% wartosci, a politycy i dwor dziennikarski prowadza towarzysko-ambicjonalne klotnie.
Podejrzewam, ze skonczy sie to tak, jak wtedy, kiedy glownym newsem z Polski byly wiesci kto zostal wykopany na posiedzeniu Biura Politycznego KC PZPR.
“Olek”, “Andrzej R”, “Jans”, “Jawa”, “Koja”, “Grzeg”, “Frater”, “Geszeft”, “Wodek”, “Narodowiec”, “Kuba”, “Fritz” i kilka jeszcze osób ( oczywiście POza POsłusznymi ) serdecznie pozdrawiam, przyjemnych Świąt, a Panu Redaktorze proponuję jeszcze raz przeczytać wpisy wymienionych pod którymi i ja z przyjemnością się podpisuję. JK to osobowość, wyjątkowy polityk, tylko się cieszyć, że znalazł się w kraju taki ktoś.
Po co Pan robi ludziom wodę z mózgu, RAZ?
Oczywiście różnicie się programowo, bo w końcu Panu jest daleko do “Polski solidarnej. którego to sporu programowego nie da się roztrzygnąć u Karnowskiego. I Pan doskonale wie, że o to chodziło, o samo meritum.
Pisząc taki tekst ustawia się Pan w pozycji Rymanowskiego, który – na hasło Prezydenta, p.t.” Koniec świata szwoleżerów” spytał: – “Cooo?”.
Też nie zrozumiał.
Więc mu powiedziano, że Komorowski zrozumie,on ma tylko przekazać. Mam rozumiec, że Pan NIE rozumie?
Niektórzy czytelnicy Pana książek są w takiej sytuacji: można Pana szanować, ale z niektórymi pogladami – po prostu się nie zgadzać.
Kwestia poglądów.
Pozdrawiam
Czyzby pan Redaktorze zaczol zmieniac poglady? moze to byc wygodne ale nie wiadomo czy nie wybujala za duzo panska ambicja. Moze warto zaczac byc politykiem.
Ciekawe, na jaka partie Pan glosowal w 2007 roku…
Skoro nie na PiS (uwaza sie Pan za czlowieka spoza tego srodowiska), to na ktora? PO? SLD? PSL?
Niestety, nikt z PiS nie usunie JK ze stołka. wygląda na to, że jedyny sposób to przegrane następne wybory, najlepiej katastrofalną różnica głosów. Może wtedy go ruszą…
Na szczęście jest Ruch XXI, nie muszę głosować na POpulistów.
# łaknę_kredytu Pisze:
19/12/2008 o 10:46
“Ja tez nie lubię Ziemkiewicza i trudno mi traktować poważnie to, co pisze. Zgadzam się z prezesem PiS-u, choć jego też nie lubię. Nie ma obowiązku lubienia ani dziennikarzy, ani polityków, więc co z tego, że oni nie lubią się nawzajem.”
Lubisz tylko siebie, co?
Nie słuchałem tej audycji, ale ubawiłem się jak norka. W ten sposób został Pan postawiony ” po tej samej stronie, gdzie stało ZOMO”!!! Niebywałe – poziom abstrakcji na jaki wzniósł się JK snując tak jednoznacznie odważny wniosek jest nieosiągalny nawet dla wykształciuchów.
Pozdrawiam, pozostając wdzięcznym za dotychczasowy poziom Pańskich felietonów. Miło odnaleźć w dzisiejszych publikacjach ducha felietonów RAZ z czasów NCZ!
Panie Rafale.
Chyba to Pan czegoś nie zrozumiał. Czy Pan wie, że ma pan cos wspólnego z Kazikiem Staszewskim? Lubię goscia, jego muzykę i teksty (dobre i madre), ale gdy zaczyna jechac na kościół to cos mu się przestawia w głowie i nie da sie tego traktowac poważnie. Pan ma ten problem z Kaczyńskim. Gdy zaczyna pan o nim pisac to cos się Panu wyłącza- zaczyna pan faulowac, przestaje “myslec przeciw sobie”- byle dokopac. Pisze pan rzeczy nielogiczne, o których, jestem pewien, wie Pan że nie trzymają sie kupy i są łatwe do zbicia. “Może przejdzie, a jak nie- to co mi zrobią!”
Moze Pan mój tekst potraktowac poważnie.
Pozdrawiam.
no prosze, a ja przegapilem moment, w ktorym juz nawet RZ popadl w nielaske prezia. No coz, mysle ze dobrze mu to zrobilo. Bo myslec trzeba na biezaco, a nie schematami. Natomiast bezmyslny cwal za nadziejami robionymi przez politykow nie uchodzi nawet autorowi opowiadan science-fiction. powodzenia
Panie Rafale, miałby więcej zrozumienia dla JK który jest osaczany ze wszystkich stron. Na pierwszy rzut oko wygląda że jesteście z BW jego sprzymierzeńcami ale musi pan przyznać że nie do końca. My ludzie będący przeciw obecnemu monopolowi władzy i mediów musimy być wobec siebie bardziej wyrozumiali, bo inaczej rozegrają nas do końca i do tego naszymi własnymi rękami. Brak alternatywnych poglądów w polityce może być chwilowo korzystne dla Tuska i PO ale w dłuższej perspektywie może bć tragiczne dla nich i dla Polski a może również dla UE. Dlatego pielęgnujmy opozycję taką jaką mamy bo za jakiś czas możemy obudzić się w piekle (polskim piekle).
Panie Redaktorze, proszę, bardzo proszę, napisać artykuł, w którym wyłoży Pan czarno na białym prezesowi Kaczyńskiemu, że:
1) “polityka personalna wskazuje, dokąd zmierza firma”. Nie jestem autorem tego twierdzenia, chociaż się z nim identyfikuję, a jest nim znany spec od zarządzania Peter Drucker
2) osoby lojalne, to takie, które potrafią szefowi wskazać jego błędy i przedstawić szefowi argumenty na potrzebę odmiennych działań, aby uchronić go przed katastrofą; osoby zaś, które potakują szefowi, niezależnie od tego, czy ma rację czy nie, prowadzą go na manowce, nie ostrzegając przed skutkami błędów
Osobiście uważam Kaczyńskich za patriotów, ale to za mało, aby utrzymać i przyciągać nowy elektorat.
I coraz trudniej jest wobec siebie uzasadniać trwanie przy PIS w sytuacji, kiedy twarzami tej partii są osoby takie jak Suski, Gosiewski, Kuchciński czy Karski, a eliminowane są osoby niezależne w swoim myśleniu, jak Ludwik Dorn, Kazimierz Ujazdowski, Paweł Zalewski.
Panie Ziemkiewicz, ma pan prawo nie lubic Kaczynskich. Tez ich nie lubie ale respektuje ich kierunek polityczny. Widze ich obu jako jedynych kandydatow do najwyzszych urzedow w przyszlej kryzysowej i pokryzysowej Polsce.
Nie cierpie ich agresywnych, zlosliwych, absolutnie nie przemyslanych wypowiedzi, zdajac sobie sprawe, ze zmierzaja do slusznego celu kosztem stluczonej cennej porcelany.
Cieszylabym sie gdyby ci panowie zrozumieli, ze ich obowiazkiem jest zachowanie prawidel dyplomacji.
Proba narzucanie innym swojego zdania bez liczenia sie z oporem przeciwnikow, opinia innych oraz nieliczenie sie z uczuciami ludzkimi nie przystoi nikomu, a na pewno szkodzi politykowi, ktory nie chce blyszczec tylko przez jedna kadencje. Praktyka uczy, ze przeciwnicy majacy za soba wiekszosc mediow osiagaja aplauz bez osiagania zadnych sukcesow. Natomiast respekt wyborcow i dalokosiezne sukcesy osiaga sie tylko wtedy jesli za uczciwoscia, konsekwentnym dazeniem dla dobra kraju idzie zrozumienie mentalnosci i potrzeb wszystkich obywateli. Madry polityk nie strzela z dziala do swoich przeciwnikow, on mimochodem zaznacza, ze w obronie dobra ogolu jest gotow zrobic wiele, a w razie potrzeby uzyc broni. Jezyk polityka musi byc prosty, bez wielu „madrych“ slow. Zdania maja byc krotkie, czasem dowcipne, czasem dosadne i trafiac do kazdego obywatela. Trzeba zatem wejsc w lud, poznac jego potrzeby. Zeby go do siebie przekonac musi sie nauczyc jego sluchac.
Mam zatem cicha nadzieje, ze do ubu panow dotrze ta oczywista oczywistosc.
Europa i swiat sie zmieniaja, beda dominowane przez nastroje narodowe. Tusk i jego ekipa zostali wybrani w czasie polskiej prosperity gospodarczej. Wtedy przecietny Polak myslal, ze kraj idzie w kierunku dobrobytu, podatki zmaleja, liczyl na pewny dochod, zasobna starosc, zdrowa sluzbe zdrowia, duzo autostrad i dobre auto w garazu. Zeby ten cel osiagnac Tusk musialby wymienic caly rzad i zmienic kierunek polityczny, narazajac sie przy tym na potepienie prywatnych mediow, za ktorymi stoja prawdziwi decydenci.
Zaniepokojona postepujaca monopolizacja gospodarki, juz w ubieglym roku wyrazalam moje obawy o dalszy rozwoj swiatowej gospodarki i przestrzegalam przed prywatyzacja wszystkich sektorow gospodarki, olbrzymiemu zadluzaniu sie sektora prywatnego i rozbuhanemu handlowi wirtualnemu, ktorych tworcami sa wytresowani w nowych szkolach ekonomisci. Ciekawe, ze ich zwolennikow w Polsce jest wiecej anizeli w calej tradycyjnie oszczedzajacej Europie.
Teraz wiekszosc kluczowych panstw musi udzielac podmiotom prywatnym gwaranacje kosztem zwyklych podatnikow. Nie bedzie to zadna darowizna. Przecietni wyborcy nauczeni doswiadczeniem naucza sie wybierac sprzyjajacych im politykow. Beda wymagac wiecej dla siebie pod rygorem wybuchu niezadowolenia spolecznego, a kazda pomoc zasobniejszych panstw dla swojej gospodarki odbije sie niekorzystnie na kondycji gospodarczej wielu mniej zamoznych krajow, do ktorych nalezy Polska.
Z tego powodu licze na powrot panow Kaczynskich do pelnej polityki. Naturalnie zmienionych.
Jedno pytanie wystarczy :
Czy bliższy jest PANU/PANI Kaczyński czy Tusk ? Proszę uzasadnic swoją odpowiedź. ; )
A reszta to słowa, slowa, słowa, które wyrazem strachu lub koniunkturalizmu
, jest się za, a nawet przeciw tak jak Ziemkiewicz (?)
“Olek”, “Andrzej R”, “Jans”, “Jawa”, “Koja”, “Grzeg”, “Frater”, “Geszeft”, “Wodek”, “Narodowiec”, “Kuba”, “Fritz” i „ed” – życzę spokojnych Świąt, choć wiem, że nie będą wesołe. Maleją z dnia na dzień szanse na reelekcję, a jakoś nie widać również, aby Wasi ulubieni wizjonerzy zmienili taktykę, co minimalizuje skutecznie ich szanse na wygraną w wyborach.
Panu Redaktorowi życzę wielu radości w ten świąteczny czas, a w Nowym Roku obfitych plonów z posiadanego areału.
Panie Rafale proszę się nie martwić. Ostatnie wypowiedzi prezesa świadczą o, najdelikatniej rzecz ujmując, poważnym braku kontaktu z rzeczywistością.
Może chodziło mu o coś zupełnie innego? Może w jego języku “nie lubi” znaczy “kocha”? Bardzo też możliwe, że pomylił się co do osoby. Usłyszał tytuł artykułu i na zasadzie psa Pawłowa wyżalił się na media, które go nie kochają. To, że użył pana nazwiska w tym momencie o niczym nie świadczy.
Po trzecie wreszcie, tak wielki człowiek, może nie pamiętać zasług swoich pretorian. Często jest tak, że kto inny walczy a kto inny odbiera medale.
Tak czy owak głowa do góry. Może bracia zapomną o panu ale czytelnicy, zwłaszcza ci którzy onegdaj szanowali pana jako niezależnego dziennikarza, na pewno nie.
Wiele razy ostrzegałem pana, że służalczość wobec polityków to najgorszy błąd jaki może popełnić publicysta. Ale widocznie musiał pan zaznać tego na własnej skórze.
Pozdrawiam
JK nie robi nic złego, to podstawowa rzecz, wiec za co go nie lubić?
Ostatnio znajoma mojej żony zapytała nie wprost o jej poglądy, a gdy usłyszała, jakie ma, odparła, że to niebezpiecznie jest je ujawniać. Kiedy przebywam wśród moich znajomych nie są poruszane żadne tematy polityczne; doceniam delikatność moich przyjaciół ale jednocześnie nie mogę zrozumieć dlaczego nie należy ujawniać swoich poglądów a jeśli już to spotykają się one z ostracyzmem. Ani one nie popierają „tyranii”, ani nie zasługują na wygnanie z miasta jak u starożytnych Greków a takie traktowanie rozmówcy źle świadczy o tych, którzy z góry dyskwalifikują siebie, bo nie potrafią choć cierpliwie wysłuchać co ktoś o innych poglądach ma do powiedzenia.
Jak zwykle w takich sytuacjach do głosu dochodzi przekonanie o własnej nieomylności i chęć przekonania adwersarza wszelkimi sposobami do swoich poglądów; spotkałem się wcześniej, zanim podgrzana atmosfera przestała być zasilana gorącymi sporami, z powszechnie znanymi z mediów i powtarzanymi sloganami, które nazywamy kalkami pojęciowymi zamiast z rzeczowymi argumentami. Ktoś może powie, że powinienem zmienić znajomych, ale przecież oni wcześniej tacy nie byli. Zatem co się stało?
Niestety ten typ rozmów i debat funkcjonuje nie tylko w mediach i na forach, nie pozwala na racjonalną ocenę argumentów i nakręca spiralę, można już nazwać, nienawiści. Dalajlama podczas spotkań z młodzieżą mówił, że jeśli kogoś nienawidzimy, to wytwarza nam się w podświadomości negatywny obraz tej osoby i nie potrafimy wyzwolić się od wpływu tego obrazu na nasze zachowania i to jest niestety prawda. Tak to się kochamy, lubimy i szanujemy również na tym blogu.
@ Andrzej 18.12.08. o 22.12. “Kazdemu trzeba czasami napisac troche prawdy. Bo kazdego czlowieka wladza deprawuje wczesniej , czy pozniej i tylko zdrowa krytyka od przyjaciela moze takiego osobnika uratowac od narastajacego poczucia nieomylnosci. Historia jest pelna przykladow takich zachowan liderow, czy wodzow, ktorzy wycinali wokol siebie krytykow az zabraklo odwaznych. Wodz wtedy stawal sie nieomylny i bezbledny.” Genialne!!! Te panskie slowa sa godne uwiecznienia, wlaczenia w codzienna modlitwe wszystkich sprawujacych wladze od rodziny po prezydenture i wszystkich dziennikarzy na rozpoczecie i zakonczenie ich codziennej pracy, zamieszczenia w naglowkach czasopism, rozpoczynania od nich przekazow wiadomosci w dziennikach, oraz wszelkich obrad gremiow politycznych i spolecznych. Niech slowa te stana sie egzorcyzmem przeciw alienacji wladzy i idiotyzmom ideologicznym poprawnosci politycznej.
Dziwna reakcja J.Kaczyńskiego na parę słów prawdy.
A ja lubię i Kaczyńskiego i Pana panie Rafale, Nie lubię Gazety Wyborczej i pana Michnika.
Redaktor wreszcie dostrzegł,że król jest nagi.Król nadal tego nie widzi.
Ad Rem
JK nie lubi, kiedy ktoś mu wyrzuca że jest antypatyczny czy nienormalny. Ludzie normalni nie próbuja zmienić rzeczywistości wokół siebie, ludzie sympatyczni nie mogą być prezesami partii politycznych, dzięki którym chcą Polskę zmienić.
RAZ powinien to rozumieć i przestać czynić zarzuty JK z tego że jest JK. JK nie ma talentów do tańczenia przed kamerą jak kwach, wmawiania narodowi że jego rządy będą rządami miłości, jak DT, wogóle traktuje wyborców jak ludzi dorosłych a nie jak dzieci, (co nb. jest w demokracji kardynalnym błędem).
JK jest z przekonania demokratą (w dodatku socjalizującym),zaś ze swojej natury politycznego zwierzęcia zamordystą i jedynowładcą. To jest szczególnego rodzaju ideowa schizofrenia, zródło zarówno siły jak i kłopotów JK. Swoją demokratyczną gadką sciąga do siebie intelektualistów, którym wydaje się że są politykami. Ci zaczynają łapać za kierownice, każdy w swoją stronę, wtedy JK ich wszystkich wyrzuca, zostając z garstką lojalnych pretorianów bez intelektualnych ambicji…
RAZ który jest dość wnikliwym obserwatorem, mimo wszystko JK życzliwym, powinien takie rzeczy rozumieć, a nie popisywać się przed salonem, jaki to on “niezależny”.
Panie Rafale, mnie tez jest szkoda pana Dorna…
Wesolych Swiat zycze!
Gul stanął w gardle? Prezio olewczo potraktował Pana i pańskie zdanie?
Napisał Pan swój tekst w płaczliwym dość tonie “ale Panie prezesie…dlaczego? :’( …co ja Panu takiego zrobiłem?”
A to niestety stawia pana na równi z resztą przyd..pasów prezia.
Znów udowodnił pan, że dzięki pseudokrytyce PiSu nie stał sie pan dziennikarzem o jotę obiektywniejszym. Nadal jest pan tubą pisdowską i…tak juz pozostanie. Aż okręt zatonie. Pan jak ta orkiestra…gra do samego końca swoje.
ech….
Ten Kaczynski z dnia na dzien sprowadza ta Partje Pisu do calkowitego znikniencia z sceny Politycznej to widac tylko ci Paryjni z Pisu tego niechca slyszec i widziec ten Ludwik Dorn widzial i chcial temu malutkiemu czlowiczkowi powiedziec i publicznie powiedzial i zaraz zostal z tej Parti wyrzucony a co by bylo gdyby on byl Szefem tej Parti w czasach Dyktatury lub Nacionalistycznych Rzondow Pinoczeta lub Franko w Hiszpani zapewne by takich jak Dorn kazal Publicznie Powiesic lu Roszczelac za Zdrade Braci Kaczynskich i ich Panowania jak to robil Stalin ze swoimi Krytykami no to Prost Polsko Dyktatorska!!!!!!!!!!!!!!!!.
PiS pod wodza J. Kaczynskiego do wakacji jeszcze sie nie otrzasnal po przegranych wyborach, ale po wakacjach to sie juz zupelnie pogubil. Zaczal grac role opozycji wobec rzadzacej POstpartii bedacej faktycznym reprezentantem interesow Niemiec, opozycji konstruktywnej, ale w taki sposob, jakby to byla partia polityczna. W ten sposob nie tylko legitymizuje POstpartie i jej POstpolityke, dazaca do zniszczenia Panstwa, majatku narodowego i samego Narodu, ale faktycznie wlacza sie w uprawianie POstpolityki, w partyjniackie gierki, w utarczki o szczegoly odciagajace od kwestii zasadniczych. W ten sposob uklad sil politycznych utrwala sie i poglebia, nawet konserwuje zapewne na dziesiatki lat. Mimo dobrej woli, zaangazowania wielu i oczekiwan wyborcow, traci z pola widzenia faktyczne cele suwerennej polskiej polityki w realiach geopolitycznych, nie nadaza za zmianami sytuacji. Najgorsze, ze chyba nie zauwaza nawet, ze w zaistnialym ukladzie sil politycznych, traktat lizbonski grozi wieksza tragedia dla Polski jak rozbiory (dotyczyly wolnosci politycznej, a tu Polacy rezygnuja i z wlasnosci, bez ktorej nie ma zadnej wolnosci). Nawet szkodzi Polsce, bo stwarza wrazenie, ze ktos pilnuje interesu narodowego, ze jeszcze nie trzeba grac larum. Szkodzi podwojnie, i to przestepczo, bo juz ujawnilo sie, ze traktat lizbonski faktycznie zmienia ustroj z demokratycznego na totalitarny – komunizm poprawny politycznie, a Polska traci niepodleglosc na rzecz powstajacego superpanstwa europejskiego, bedacego niczym innym, jak upoprawniona politycznie niemiecka III Rzesza.
Zgadzam się z red. Ziemkiewiczem. Dobrze kiedy wiemy, że wszyscy nas lubią. Ale tak nigdy się nie zdarza. Nawet w małżeństwach trudno powiedzieć, czy żona lubi męża i odwrotnie. Choćby się kochali. A cóż dopiero w społeczeństwie tak różnorodnym i dużym jakim jest Polska? Zresztą Prezydent, czy Prezes dużej partii, jaką jest PiS nie jest wogóle do lubienia. jest tyle różnych innych odczuć i pojęć, że powiem dosadnie: lubieć to można świńską nogę w kapuście. Nie można słowem “lubię” zastąpić tak ważnych pojęć jak “rozumiem”, “współczuję”, “kocham”, “pokładam nadzieję”, “popieram”, “szanuję”, “utożsamiam się”, itd… itp… Pan Ziemkiewicz ma rację, a Pan Kaczyński jest coraz trudniejszy do TOLEROWANIA.
Ledwom klawiaturę odsunął a już – jak na zawołanie – pojawił się fulik z -Londynu. Ten co co nigdy nie wie o co chodzi, ale bąka “w temacie” puścić musi. Za to dzisiaj ma pokaźne towarzystwo głuptasów wszelkiej maści. Roją się jak owsiki.
Panie Redaktorze!
dziękuję, że Pan jest.
Szkoda, że Pan Kaczyński nie jest w stanie zauważyć swoich błędów, które wytykają mu ludzie nie będący jego bezkrytycznymi wielbiceilami.
Kiedyś wierzyłem w misję p. Jarosława, członkom jego partii już nie, od kiedy zostałem wykiwany przez posłankę Więcławską.
jako neutralny zwolennik PiS-u, nie głosowałem już ani w ostatnich ani przedostatnich wyborach na PiS ani żadną inną partię.
Szkoda, bo na postkomunistów z SLD,wykiwani przez PRL i PRL-bis nie zagłosują nigdy, na PO podobnie, a J. Kaczyński coraz bardziej się pogrąża w samozachwycie.
Panie Rafale. Bardzo lubiłem Panskie wystapienia w radio TV itd. Przedewszystkim za Panskie rzeczowe obiektywne, faktyczne opinie, wypowiedzi. Zauwazam jednak ze chyba ktos przeprowadził z Panem PO ważną rozmowe bo jakos nagle zrobił sie Pan mało konkretny!!!
faktycznie to nowe jest tak silne ,ze nikt juz z tym nie wygra.
To juz PO nas.
->seniorze,
ale znowu z dalszej perspektywy ozdrowieńcze i budujące,
w niektórych tematach są przydatni, tylko trzeba ‘umieć ich czytać’:)
zazwyczaj nie wiedzą o czym piszą
a wygrywają ‘zadania priorytetowe’ z perspektywy dalszej niż ‘własny nos’
to trochę katorżnicze wyrzeczenia
pozdrawiam,
PS, dodam tylko, że polityka jest pochodną, absolutnie nie podstawą
ale oczywiście frustracje żyjących z polityki rozumiemy i współczujemy
Jak czytam te wszystkie wpisy to widzę jedną prawidłowość. Zawód i przecieranie oczu ze zdumienia. Wszyscy jesteście zwolenikami PiS-u. I mam raczej przyjemność w tym że nawet wy poznajecie prawdziwe oblicze Kaczyńskich. Lepiej późno niż wcale.
Od pewnego czasu mam wrażenie, że wszyscy (mam tu na myśli wiadomą opcję osób z “nadzieją”) chowamy się za Kaczyńskim i co rusz projektujemy na niego swe niepowodzenia i frustracje – sami będąc bezpieczni. On natomiast musi być na froncie, dowodzić, być genialnym strategiem – wtedy jest najlepiej.
Pisze pan “Ale Jarosław Kaczyński ludziom o podobnych do mnie przekonaniach zrobił swego czasu bardzo wiele nadziei. Sądzę, że choćby z tej racji winien jest mi nieco więcej uwagi, niż to okazał” to ciekawe słowa z ust człowieka, który sam przyznał, że kupno ziemi by skorzystać z ulg KRUS czy umowy autorskie pozwalają żyć w tym kraju. Żeby było jasne to nie jest zarzut w stosunku do Pana, tylko wskazanie pewnego sposobu myślenia wielu z nas. Stoimy sobie z boku pokrzykując, ten złodziej, tamten szubrawiec, ale ulżyć sobie potrafimy.
Z tego co wiem jedynego zarzutu jaki nie podnosi się w stosunku do Kaczyńskiego to nieuczciwość i chęć zdobycia korzyści majątkowych (cofnijmy się te 2-3 lata wstecz – co najbardziej frustrowało zwykłych Polaków?). Kaczyński nie jest człowiekiem sukcesu, jest niemodny, jest z innego pokolenia, jest zaprzeczeniem tego co uważa się dziś za sukces – Pan jest, i wielu innych, którzy ułożyli się w systemie.
Proszę mnie zrozumieć – ten człowiek ma wiele wad, jak każdy z nas – tylko ja się zastanawiam, kiedy bylibyśmy w stanie go zaakceptować? No i tak sobie fantazjuję – czy taki człowiek nie ma prawa być rozczarowany zwykłymi Polakami, ja nie wiem czy to dobrze czy źle, zakładam tylko taką możliwość.
W tym kontekście naszych wspólnych oczekiwań i działań bardzo ciekawe wydaje mi się takie pytanie, które zadał w jakimś filmie Andrzej Gwiazda – “Czy myśmy w ogóle zapytali o niepodległość?”
Pozdrawiam
wystawic jotkacza ziemkiewicza PiSczcicieli na Allegro- ciekawe kto ich kupi.
No i patrzcie, Pan Ziemkiewicz służył wiernie Kaczyńskim i jaka go za to spotkała przykrość! Dobrze mówi przysłowie: “Łaska pańska na pstrym koniu jeździ”. Teraz się biedaczyna skarży, że tak go Jarek spostponował. Ale głowa do góry, jeszcze słoneczko Żoliborza mu zaświeci!
a tobie koles z pampresem zawsze mowilem zes full foolem
Pan nie zrozumiał co prezes miał na myśli mówiąc że pan go nielubi. JK stwierdza w ten sposób że to on pana nie lubi. Prezesowi w którym jest samo dobro nie wypada mówić że kogoś nie lubi więc odwraca kota ogonem. Proste.
Jezeli Fritz koniecznie musi uzywac “Sir” i “Herr”, niech to przynajmniej robi poprawnie, z duzymi literami.
Ziemkiewicz doszedl do wniosku ze Kaczynscy to juz historia wiec zmienil front. Jak sam twierdzi jest modnie dolozyc Kaczorom, nie tylko w Salonie. To jest pragmatyzm….. Ziemkiewicza. Czas zmienic tytul tego blagiera na “Z michnikiem na kaczorow” ….. Juz mu kanapke w saloniku szykuja, jeszcze nie przy adasiowaj ale zawsze to juz na rozowo….czyzby tow. adas cos tam na Ziemkiewicza znalazl? Ale co to moze byc………
Lubimy nie lubić “kaczorów” łącznie z Autorem artykułu i statystycznie znaczącą większością komentatorów p. Redaktora.
Powód tkwi w ich sposobie bycia. Oni mają własność wyzwalania reakcji o jawnym składniku moralnym. Nie tylko święci, JP II potrafią wyzwalać reakcje o widocznej moralniej komponencie. Bywają ludzie nieświęci, którzy też to potrafią.
I tak teraz ustrzelili p. Redaktora. Urażona miłość własna. Nie docenił p. Prezes. A powinien? Ilu Pana i Pańskiej publicystyki niedocenia.Czemu boli akurat tutaj?
Jest jakaś tajemnica osobowości Kaczyńskich zupełnie politycznie nieprzydatna, niszcząca ich, ale ekstremalnie znacząca w kręgu oddziaływań moralnych. Na czym polega? Wyrazistość sympatii i antypatii, zdolność rozpoznawania i nazywania ludzkiej słabości moralnej. Warto się temu przyglądać, bo w świecie polityków konformistów, służalców, pajaców, a nade wszystko marnych aktorów są ostatnimi, co tak poloneza wodzą.
Niech Pan tak spróbuje na nich patrzeć, to będzie Pan miał co opowiadać wnukom.
poltex o 15.04 – jesteś głupi, jak ten but rzucony w Busha. Albo i bardzo mądry, ale przebiegły i fałszywy. Na to wskazuje twój komentarz. Nic nie rozumiesz!
observer o godz. 15.04: przypadek “fritza” jest raczej beznadziejny. Wszystkie jego wpisy świadczą o tym, że facet jest w gorącej wodzie kąpany i niezdolny do wykorzystania życzliwych uwag. Też go to prosiłem, żeby nie robił konkurecji palikotom i zrezygnował z epitetu “herr”. Tym bardziej, że nie ma pojęcia, jak ten wyraz prawidłowo się pisze, ani jak się go deklinuje. Ale facet się uparł, żeby się błaźnić bez końca.
Pozdrowienia dla wszystkich krytycznie myślących. Krytycznie, to nie znaczy głupio.
Czy jest ktoś kogo lubi JK? Niech sie zgłosi.
” ze ja tego jeszcze dozyc moglem” (cytujac sp. dziadkow)
p.Ziemkiewicz zauwaza (a co wiecej przyznaje) narastajaca paranoje Kaczynskich
“Rewolucja” pozera wlasne dzieci jak w Moskwie anno 1937 (tylko Ziobro i Kryze juz bez broni , tak ze mozna tylko slownie wrogow tow. Kaczolinow rozstrzelac
Panie Redaktorze, może lepiej pogodzić się z tym, że J. Kaczyński nie miał ochoty odpowiadać na pytanie p. Karnowskiego i nie rozstrząsać tego. Czyżby Pana ego, aż tak ucierpiało?
No proszę, nadworny klakier PiS – redaktor Ziemkiewicz – dostał, od najjaśniejszego pryncypała, mokrą ścierką po buzi. I wyszło szydło z worka – jak nic “jesteś” Pan z ZOMO.
Ja myślę że prezes po prostu nie czytał tego “kapitalnego i dogłębnego” artykułu i chciał zbyć pytanie redaktora. Słuchałem ten wywiad. Panie Rafale ja też bym się na pana wkurzał jakby pan tak płytko opisywał moją działalność (gdybym był np. prezesem partii) . nie pisze w tej chwili o artykule ale o książce która ostatnio pan popełnił. Zbyt banalnie zdefiniował pan Kaczyńskiego i PiS (rozumiem ze dlatego aby książka była dużo bardziej zrozumiała). Jarosław Kaczyński zapewne przeczytał pana książkę i stwierdził że przeprowadzane w niej analizy psychologiczno polityczne są zbyt płytki i banalne i z tego powodu nie przeczytał pana artykułu. Mnie też z resztą czasami wkurza ta banalność z jaką definiuje pan PiS.
Ziemkiewicza TRZEBA lubić takim jak JEST. Tutaj J. Kaczyński popełnia błąd zamykając się na merytoryczną krytykę ale gdybym ja był poddawany podobnej indoktrynacji w mediach jak on to zapewne zachowywał bym się podobnie. wystarczy sobie włączyć Polsat News albo TVN24 lub Fakty (a już niebawem także TVP INFO?) by zrozumieć że gdyby prezes PiS odnosił się do każdej krytyki (w tym w większości niemającej podstaw) to partia musiała by się zmienić w fundacje której działalnością statutową było by odkręcanie każdych bredni wypowiedzianych przez “dziennikarzy” i “ekspertów” zaparzanych do mainstreamowych studiów TV.
otóż ja spokojnie popieram pis . tylko 2 lata byli u władzy .obniżyli podatki mam zniżkę na dziecko. pokazali jakie są powiązania na szczytach władzy.4o piętro w hotelu widać jak usłużni politycy chodzą do swoich mocodawców ,lekarze jak otwierają koperty, posłowie są skłonni brać w łapę .jednego mi szkoda tylko że teraz minister sprawiedliwości płaci olbrzymią cenę . jeszcze pan JAROSŁAW będzie mile wspominany czas szybko leci zobaczymy co nam dadzą liberały.na razie tylko zabierają
Niestety pan prezes stracił chyba kontakt z rzeczywistością, dryfując na fali samouwielbienia.Dochodzi do tego kompleks oblężonej twierdzy, każący w każdym kto nie leży plackiem widzieć wroga.
Sam kopie grób swojej partii.
Wydaje się, że Rafał Ziemkiewicz wszedł na ścieżkę ewolucji, którą pomyślnie przeszli już tacy wielbiciele prawicowego oszołomstwa jak Maciej Łętowski i Tomasz Wołek. Wymienieni przeszli na jasną stronę mocy zrozumiawszy jak destrukcyjną siłę stanowią napędzane frustracją środowiska nacjonalistyczno-prawicowe.
Jeśli Ziemkiewicz poszedłby dalej tą drogą, to byłoby to z korzyścią dla Polski i dla samego Ziemkiewicza. W tej drugiej kwestii wypada zauważyć, że ekscytowanie się wodzusiem jest passe i każdy, kto będzie mu dalej tyłek lizał, pójdzie na dno. Kichać tam ziemkiewiczowe zamiary. Jeśli dopiernicza większemu z braci mniejszych, to niech mu będą wcześniejsze postępki wybaczone.
Panie Redaktorze!
Podpisuje się obiema rękami pod tym co napisła Sławek.Omar.
Niech Pan to jeszcze raz przemyśli, proszę.
Może wtedy zrozumie Pan, czy rzeczywiscie JK poswięcił Panu zbyt mało uwagi, czy nie. W końcu zna Pan przysłowie o karawanie. LK to własnie taki długodystansowiec, choc nie wolny od błędów.
Czyżby uwazał Pan, ze polityk nie może miec wad? A publicysta MUSI byc nieomylny?
Mam nadzieje, ze ten felieton to chwilowa słabość. Podobnie jak wczorajsza analiza.
@kb
Bardzo celne uwagi. RAZ jest mentalnie nadal upr-owcem, a w sprawie niepodległości Polski (czyli traktatu lizbońskiego), ma tak samo pokrętne stanowisko jak JK – jest za, a nawet przeciw, albo na odwrót. Przyganiał zatem kocioł garnkowi.
JK zapewne lubiany być nie może, ale w tym fachu nie liczy się sympatia, tylko szacunek, rozumiany jako funkcja siły i determinacji. Jeśli czegoś JK faktycznie brakuje (poza bardziej pryncypialnym podejściem do narodowych imponderabiliów – ale to moje zdanie które można uznać za dyskusyjne), to brakuje mu takiego poziomu obłudy, jaki bez zażenowania prezentuje DT et consortes, a który tak lubi demokratyczny elektorat.
“No i tak sobie fantazjuję – czy taki człowiek nie ma prawa być rozczarowany zwykłymi Polakami, ja nie wiem czy to dobrze czy źle, zakładam tylko taką możliwość.”
Tu jest pies pogrzebany. Ludzie za nim nie pójdą, bo Kaczyński jest chrześcijańskim demokratą nie zdając sobie sprawy, że to jest oksymoron. To go znowu frustruje, bo uważa że w obecnych warunkach nic lepszego niż on Polski nie spotka, i kto jest przeciw niemu ten jest przeciw Polsce!
Jeśli punktem odniesienia do takiej oceny uczynimy PO lub SLD, wniosek jest poprawny, tyle że jest to potwierdzenie zasady że wśród ślepców i jednooki jest królem.
Kaczyński jest bezsilny z własnego wyboru, bo zdecydował się grać według legalistycznych regół dyktowanych przez bandycki establishment. Postanowił sanować demokrację! W dodatku taką, w której faktyczną władzą jest władza czwarta, zdecydowanie mu wroga!
Nad Jarosławem Kaczyńskim i jego polityką warto się rzeczywiście poważnie zastanawiać, ale sposób w jaki to czyni RAZ świadczy, że on sam wsiąkł już w sposób myślenia macherów od “opinii publicznej” z kretesem, co czyni jego krytykę JK jałową.
Redaktorze pokazał pan dziś z Jachowiczem prawdziwy obraz polskich sądów w radiowej 3-ce, na to trzeba odwagi. Niech pan uważa, aby nie podpaśc pod jakiś idiotyczny paragraf sędziom, mogą zniszczyć jak niszczą Ziobrę, a gdyby jeszcze na dodatek chwalił pana Kaczyński to ręka noga mózg na ścianie.
Herr Kaczyński chyba poza swoją rodziną nikogo nie lubi i do nikogo nie ma zaufania.
Mrówa czarna i wielu innych.
Fritz to fritz to słychać widać i czuć . Nie radzę dotykać , trzeba tolerować , prawdopodobnie jest w trakcie leczenia. Pozdrawiam wszystkich i zalecam więcej wyrozumiałości. , zwłaszcza z końcem roku i Wigilią.
Heh to juz pan Ziemkiewicz jest z ukladu, co za ironia losu hehe
Gigantyczna manipulację TVP info na temat pomostówek.
Ciekawe jak pan Ziemkiewicz skomentuje to co sie stało przed chwilą czyli Gigantyczna manipulację TVP info na temat pomostówek. Około godziny 17:30 TVP INFO wyemitowało informacje o odrzuceniu Veta prezydenta w sprawie pomostówek i może sam materiał byłby nudny gdyby nie jedna szokująca rzecz która pokazuje jak potwornie upolityczniona jest TVP. Otóż w całym materiale zaprezentowano 7 wypowiedzi przedstawicieli PISu ( w tym pana prezydenta oraz jego brata) jedną bardzo krótką wypowiedz Napieralskiego z SLD oraz 0 słownie i dosłownie 0 jakiejkolwiek wypowiedzi ze strony PO, PSL lub rządu. Nic dodać za komuny redaktor który robiłby podobny program i zamiast PISu byłby oczywiście PZPR dostałby awans i nagrodę za świetnie zrobiony materiał propagandowy.
Jaroslaw Kaczynski, a kto to jest ?
Kim jest tez jego kolega Tusk dla mojego mlodego pokolenia ?
Nieskuteczni i zacofani politycy, ktory trzeba zmienic na takich, ktorzy chca Polske zmodernizowac a nie bawic sie w spory wokol samolotow.
Ci starzy tego nie potrafi wiec sie ich wymieni.
Chylę czoła przed Panem/Panią “ŚWIADEK”.
Tak mądrych i szlachetnych wypowiedzi ze świecą szukać.
Dziekuję, chociaż wypowiedź była adresowana do p. Ziemkiewicza, każdy kto przeczyta i pomyśli nad tym, skorzysta.
W materiale TVP info była tez wypowiedź prawie członka PISu czyli pana Śniadka.
Pojęcie “lubieć” ma swój kontekst. Chyba prawie wszyscy ludzie wiedzą co to jest solidność, Patriotyzm, uczciwość, empatia,… Ale to nie jst to samo co “lubieć”. Ja Jarosława Kaczyńskiego przestałem lubieć. Tak jak Go lubiłem, tak teraz Go nielubię. I wiem dlaczego. Argumentacji tutaj nie będę pisał, bo to raczej moja osobista sprawa. Ale nadal chciałbym aby wszyscy Polacy dążyli do solidności, Patriotyzmu, uczciwości i mieli empatię. Jarosław Kaczyński może był dla jakiejś części wyborców wzorcem na którego stawiali. Ci wyborcy się wykruszyli. I trudno mieć do nich pretensję o to, że z biegiem czasu lepiej zorientowali się kim tak na prawdę jest Jarosław Kaczyński. Nie obrzucam Go błotem (pomimo, że niejeden mając takie powody jak ja mam, robiłby to), ale mam prawo szanować i równocześnie mówić, że Jarosław nie jest z mojej bajki. Właśnie dlatego, że nadal zmierzam do Prawdy, Sprawiedliwości, Demokracji, Patriotyzmu, uczciwości, pracowitości, Solidarności i kieruję się empatią. Wszystkim życzę spokojnych, zdrowych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia. Zawsze oddany Wam sługa – bez owijania w bawełnę “szary człowiek”.
Przyczynek do dyskusji kim jest Jarosław Kaczyński i jakie ma podejście do polityki
“Wygrał prezydent 5:4 – powiedział w Sejmie prezes PiS Jarosław Kaczyński”
Zatem, nie chodzi o jakieś względy merytoryczne, o jakieś idee, wartości, zasady, jak wyłożył p.Kaczyński rzecz w tym aby ograć przeciwnika, a dokładniej nawet wroga. Najlepiej byłoby wygrać do zera. Nie pytając o treść ustaw i ich zasadność. W tym ujęciu polityka to walka i trzeba wygrywać i tylko to się liczy.
Gigantyczna manipulację TVP info na temat pomostówek prostuję była krótka wypowiedz ale tylko pana Donalda Tuska zatem 7 do 1 czyli siedem wypowiedzi opozycji i ani jedne koalicji tylko krótka wypowiedz premiera.
Zabolało? Oj zabolało. A przecież trudno nazwać Pana osobą nieprzepadającą za prezesem. No coż, sam Pan się przekonał, że pan prezes nie jest wart aż takiego zachwytu. Samouwielbienie go gubi.
Materiał można sobie obejrzeć na stronie
http://www.tvp.info/
po prawej stronie link serwis info
Serwis info 2008.12.19, godz. 17:31
ocenicie Państwo sami
Dowcip polega na tym, że JK potwierdził swoją odpowiedzią analizę Ziemkiewicza z artykułu: że jest nieufny, obrażalski, wymaga bezwarunkowej akceptacji. Głupio wyszło prezesowi.
Panie Rafale, jeszcze raz krotko:
czy jest jakas alternatywa wobec J.Kaczynskiego ??
Bo ja jej uczciwie nie widze. Mimo bledow, Jarkacz jako polityk (i mozg polityczny) jest o 100 lat swietlnych do przódu wobec wszystkich innych propozycji na prawicy.
Kopanie go w taki sposob to dzialanie kontraproduktywne.Szkoda, bo zdazylem juz Pana polubic za psychologizowanie i pisanie publicystyki na sopso pisarski, co uwielbiam
Panie RAZ! Widać, że bardzo zabolała Pana opinia Pana Jarosława Kaczyńskiego, jakoby Pan go nie lubił. Ja akurat tak nie sądzę, jeśli to Pana choć odrobinkę pocieszy.
Natomiast to chyba oznaka maleńkiej megalomanii, ta obraza, że Panu Kaczyńskiemu nie chce się drobiazgowo analizować Pańskich artykułów. Nie ma o co się Pan dąsać. Jarosław Kaczyński nie ma chyba obowiązku rzetelnej analizy Pańkich tekstów.
Ja je czytuję i będę czytał – choć nie zawsze zgdzam się z Pana tezami. Kaczyński też zapewne Pana czytuje, ale czy ma obowiązek poważnie się do Pańskich przemyśleń odnieść?
Do napisania parę słów na temat artykułu p. Ziemkiewicza sprowakoly mnie głosy w dyskusji.
1. P. Ziemkiewicz nigdy nie był zwolennikiem PIS a tymardziej P. J. Kaczynskiego.
2. Jego fanem był i jest Balcerowicz, a głosował na PO.
Jestem pod wrazeniem wpisu – Andrzeja Mnicha. Strona ” jasności” z Wołkiem i Łętowskim nadaje się do kabaretu.
Rafałek prowadzi w TV rozmowy z niejakim Sierakowskm-żałosne to.
Mamy dwóch wybitnych polityków : J.KACZYŃSKIEGO I J.ROKITĘ.
Pierwszy jest krytykowany totalnie, a drugiego Tusk pozbył się bardzo szybko – bo miał swoje zdanie.
Panie Rafale, wystarczy, że pan lubi PIS.
Widać niektórzy politycy dalej nie rozumieją że polityka a sympatia osobista to dwie rózne rzeczy i działają w myśl śpiewanej zasady
W.Młynarskiego “Co by tu jeszcze spieprzyć Panowie”
No rzeczywiście panie Rafale, pan Jarek obraził się na Pana i co Pan teraz biedny zrobi? Gdzie Pan pójdzie?
Czyim Pan teraz będzie apologetą?
Kto jest godzien poprowadzić IV RP na odsiecz wiedeńską?
Kto weźmie Moskwę?
Kto zostanie słonecznym promyczkiem endecji XXI wieku?
Te i inne pytania wymagają odpowiedzi, ale ja wierzę, że tak wybitny intelektualista jak Pan na pewno długo gruszek w popiele zasypiał nie będzie.
Albo może lepiej fantasy jakieś, tego Kaczyński nie skrytykuje, bo się na tym nie zna, a to Panu wychodziło znacznie lepiej niż publicystyka.
Autor artykułu pokładał nadzieję w Wielkim Strategu. A wydaje się, że to inteligentny facet.
a tyle sie Pan nasłuchał i naczytał jaki to z Pana Kaczysta i jaka to wredna PIS-owska gazeta w ktorej pisze Pan komentarze… wariatkowo Panie Rafale. Prosze pamietac ze lepiej z Kaczynskim zgubic niz z Tuskiem znalezc,Kaczynski nigdy Pana nie zdradzi,oczywiscie rozne opinie sa dopuszczalne, zyjemy przeciez w demokracji….
PRAWDZIWA MIŁOŚĆ JEST ŚLEPA…
To fakt, że z Kaczyńskimi wiązalismy spore nadzieje na zmiany, na nową Polskę pozbawioną złodziei, ubeków i nomenklatury. Że zamiast nomenklatury powstaną jasne zasady doboru kadr państwowych i awansu. Że zniknie ręczne sterowanie gospodarką i złamana zostanie korupcja. Zapewne przez dwa lata rządów i to z konieczności – z udziałem LPR i Samoobrony – nie da się żadnej z owych nadziei doprowadzić do satysfakcjonującego poziomu. Ale nie o tym chciałbym napisac. Chciałbym napisać o ślepej miłości Kaczyńskich, którzy nie dostrzegli prawdziwych sojuszników dla realizacji tego dzieła a zakochali się w Kaczmarku, Kornatowskim, Netzlu, Krauze czy prokuratorze Kryże. Nie dostrzegli też Ziemkiewicza, który nie był niewidzialny. Kaczyńscy powielają w swej ślepej miłości niejakiego Wałęsę, którego wprawdzie okadzają oraz organizują mu nabożeństwa ku czci a nawet ustanawiają “mędrcem” (!!!) – mimo to, Wałęsa jest sam i nie ma żadnego realnego sojusznka. Czy w tym samym kierunku zmierza prezes PIS, który ma grono nieszczerych pochlebców oraz tych, których sytuuje jako wrogów ? Jak widać J. Kaczynski wrogów sobie sam dobiera zaś ślepo kocha tych, którzy mu kiedyś zaszkodzą….
@ET
“Nad Jarosławem Kaczyńskim i jego polityką warto się rzeczywiście poważnie zastanawiać, ale sposób w jaki to czyni RAZ świadczy, że on sam wsiąkł już w sposób myślenia macherów od “opinii publicznej” z kretesem, co czyni jego krytykę JK jałową.”
Mimo wszystko mam nadzieję, że to jakieś skoki w bok. Raczej z chęci sztucznego zbalansowania, odpowiedzi na zarzuty rodzaju “pisowski dziennikarzyna”. Bo jeśli mechanizm jest tak silny, że wciąga naprawdę dobrych opiniotwórczych dziennikarzy to nadziei, o której nawiasem mówiąc pisze sam RAZ już nie ma.
niech pan sie nie martwi i nie boi (malutki pistolecik). grunt, ze prezydent
pana lubi.
@Bingo
-bingo!
IV RP to niekoniecznie musiał być POPiS (nie mogł by być, PO ma zobowiązania wobec Niemiec i miejscowej oligarchii). IV RP to powinien być ruch, w którym każdy, kto chce Polski uczciwej, bezpiecznej, dobrze prosperującej powinien móc się odnalezć!
Nikt nie zapytał, co setki tysięcy ludzi chcą i mogą dla Polski zrobić?JK uważał że wie lepiej, a jedyne co mu potrzebne to mocna i bezmyślna klaka. Że im większa kanalia, tym łatwiej nią sterować pro publico bono – on w to chyba naprawdę wierzył…
Okazało się jednak, że WSI 24 potrafi zadbać o klakę jeszcze mocniejszą i jeszcze bardziej bezmyślną. I przyszedł czas jeszcze większych kanalii. Bardziej obłudnych i cwanych, którzy suflują stadu baranów nieśmiertelne “cztery nogi dobre, dwie nogi złe”. I robią to skutecznie, co widać wyraznie nawet na tym forum.
Szanowny Panie Redaktorze! Pańskie uwagi są bardzo słuszne, tu nie mam najmniejszych wątpliwości. Mam za to spore wątpliwości czy ogólnie rzecz biorąc krytyka Prezydenta RP może przynieść jakiekolwiek pozytywne zmiany. Jeden ważny temat umyka dziennikarzom już od dawna. Cała ta rozgrywka miedzy rządem, a prezydentem ma charakter meczu z niekończącymi się seriami fauli, ale to prezydent jest cały czas na pozycji spalonej, nie słychać jednak żadnego gwizdka. Spalony prezydenta to jego zależność od brata, który jest szefem obecnej opozycji. Uważam, że dziennikarze powinni wreszcie zająć się tak ważną sprawą jak uniemożliwienie sprawowania władzy przez obywateli blisko spokrewnionych, bo jak to obecnie bardzo dobrze widać, utrata władzy przez jednego z krewnych wcale nie obniża jego możliwości stałego ingerowania w działanie obecnej władzy, blokowania inicjatyw rządu, czy torpedowania wprowadzania wszelkich reform. Jest to oczywiście działalność nieoficjalna, mocno jednak przypominająca pełzający zamach stanu. Oczywiście tutaj nie chodzi już tylko o Kaczyńskich, ale taka totalna, makabryczba bzdura nie powinna się już więcej w Polsce zdarzyć.
no brawo – pokazał Pan klasę !
Proszę mi powiedzieć, co to są ”świeże oczy”? Hoduje je Pan na polu?
PO ile? GMO free?
Pisze pan: “Ale Jarosław Kaczyński ludziom o podobnych do mnie przekonaniach zrobił swego czasu bardzo wiele nadziei. Sądzę, że choćby z tej racji winien jest mi nieco więcej uwagi, niż to okazał”.
Pisze pan i myśli coraz częściej niechlujnie.
“Ale Jarosław Kaczyński ludziom o przekonaniach podobnych do moich zrobił swego czasu bardzo wiele nadziei. Sądzę, że choćby z tej racji winien jest IM nieco więcej uwagi, niż to okazał mnie”.
Drobna różnica, która sprawia, że z egotycznego pyszałka, niedocenionego przez wodza, staje się pan przedstawicielem zawiedzionych mas.
Na dole stoi, że komentarze agresywnie obraźliwe nie mają szans na publikację. Powinno być też, że komentarzy głupich nie będzie się publikować. Bo po co?
Swoją drogą , nie mogę się nadziwić jak ludziska są sobą, swoją mądrością zachwyceni. Jak ogromny brak umiejętności samooceny! 75% tutejszych komentarzy to wierne kalki z telewizora lub tabloidów.
Myślałem zawsze (a myślę już blisko 70 lat), że krytyka kogoś lub czegoś polega na wytykaniu błędów, opisywaniu ich i wyjaśnianiu na czym polegają. Podobnie z pochwałami. Tymczasem i “gwiazdy” dziennikarstwa i ich czytelnicy bełkoczą posługując się wymyślonymi lub (częściej) zasłyszanymi sloganami. Jeżeli te slogany na dodatek zawierają modne i niezrozumiałe słowa, to efekt propagandowy murowany.
A p. Ziemkiewiczem proszę się zbytnio nie przejmować. Ani on specjalnie mądry, ani zbyt uczciwy. Ambitny za to jak Napoleon. Samoocenę też ma bardzo wysoką.
Najwyraźniej zapachniał szują w książeczce “Czas wrzeszczących staruszków” udając, że będzie o demagogii telewizyjnych gwiazd polityki, a skupił się na szukaniu dziurek w garniturze J. Kaczyńskiego. Nie mogąc ich znaleźć, poprzyszywał łatki wołając: “pod tymi łatami to dopiero dziury”. W podobnie krytyczny sposób popełnił ostatnie dwa będące tutaj przedmiotem komentarzy felietony.
Wracając do głupoty większości komentarzy: jest ona niesamowita.
Prezes ma rację, nie lubi go Pan, Panie Redaktorze i nie potrafi Pan tego ukryć.
Niech Pan nie pisze , że wszyscy nie lubią Kaczyńskich, bo znam wielu ludzi, ktorzy są odmiennego zdania. A tak na marginesie, polityk nie musi być lubiany, ma być skuteczny i kompetentny. Te dziennikarskie wszystkie “lubią , nie lubią” to kompletna bzdura.
Szkoda, że nie cytuje pan całej wypowiedzi pana Jarosława. Oto i ona: “Pan Ziemkiewicz mnie nie lubi. Dlaczego? Nie wiem. Mam tego kolejne potwierdzenie, ale naprawdę, ponieważ bardzo mnie nie lubi i często daje temu wyraz, to w związku z tym trudno mi analizować poważnie, co na mój temat pisze, bo poświęca mi nawet duże fragmenty książek, tylko kiedy to czytam, no to się po pierwsze bardzo śmieję, bo pan Ziemkiewicz jest człowiekiem z innego niż ja środowiska i z innego niż ja pokolenia i po prostu zupełnie mu nie wychodzą te analizy psychologiczne. Tutaj jest polityczna, ale też mu nie wyszło.”
Chyba teraz widać jak łatwo panu bawić się słowami a nie szukać tego co najważniejsze. Czasami publicysta powinien przyznać się, że nie ma po prostu racji. Już taki jeden nieomylny jest na rynku dziennikarskim. Wystarczy.
Mam nadzieję na głebszą refleksję z Pana strony.Jest Pan inteligentnym człowiekiem, stać Pana na to.Czekam na wypowiedz w niedzielę o 10.00
Pozdrawiam.
Z Matki:
“A Pan Rafi Ziemi, jak Pati Koti, jak baba, usłyszał jedną plotkę o swoim wieku i środowisku i popuścił w pamiętniku”.
I to wystarczy…
Nie wiem, gdzie mógłbym o tym napisać, więc piszę w komentarzach na blogu.
Otóż w Pana książce “Czas wrzeszczących staruszków”, w rozdziale “Rzeczpospolita Samoobronna” zostało przekręcone nazwisko ks. Isakowicza-Zaleskiego, na Isakowicz-Zalewski. Nie piszę tego, by wytykać Panu niedociągnięcia, ponieważ nie wątpię, iż doskonale Pan wie jak ów Kapłan się nazywa. Warto jednak zastanowić się nad korektą przy kolejnych wydaniach. Pozdrawiam
Ja też pokładałem wiele nadzieji w Panach Kaczyńskich, ale srogo się zawiodłem. Jak można było zaufać komuś, kto z owacją na stojąco oddał władzę?
iv->Rysiek,
ważne, że w dobre ręce
@JerzyFan
> Uważam, że dziennikarze powinni wreszcie zająć się tak
> ważną sprawą jak uniemożliwienie sprawowania władzy
> przez obywateli blisko spokrewnionych, bo jak to obecnie
> bardzo dobrze widać, utrata władzy przez jednego z
> krewnych wcale nie obniża jego możliwości stałego ingerowania
> w działanie obecnej władzy, blokowania inicjatyw rządu,
> czy torpedowania wprowadzania wszelkich reform. Jest
> to oczywiście działalność nieoficjalna, mocno jednak
> przypominająca pełzający zamach stanu.
Jeśli to nie kpina, to jeden z najgłupszych wpisów jakie widziałem na blogach RP.
Panie Ziemkiewicz, czyzby pan byl w letargu?
Ten Kaczynski jak niegdys towarzysz Wieslaw….
Sapienti sat!
No toś się Panie Rafałku dowiedział, co Kacze potrafi…
Tylko po co zaraz łzy na buźkę? To oczka nie widziały, jak Kacze traktowalo swoich sojuszników wcześniej?
Teraz zdziwienie, ze Kacze kopnęło wiernego swego…
Mamy już płakac nad niedolą Dziennikarza, czy mozna dopiero za 10 minut?
A ku pamięci, polecam trawestację Churchilla z tekstu o Anglii:
“Kacze nie ma wiecznych sojuszników – Kacze ma tylko wieczne interesy”
Cóz – Pan już jesteś Kaczemu niepotrzebny. Dotarło???
Ludziska, nie rzucajcie pereł między wieprze!
A ja tam lubie i pana Rafala i Jaro. Rafala za inteligencje, prawde,odwage………………Jaro za odwage, uczciwosc, patriotyzm i powazne traktowanie ludzi, spraw i panstwa. Kaczynski moze jest i starej daty i nie POkazuje sie z wibratorem ani nie robi gestow pod publike!!!Nie mizdrzy sie do mediow i ludzi. To swietny i prawdziwy mowca, chociaz nieraz zdarzaja sie mu gafy , ktore rozrastaja sie do rozmiarow kleski zywiolowej, gdy POdlapane przez media. Tyle POmyji co wylano na Kaczynskich to chyba rekord wszechczasow, nie wiem jak mozna poradzic sobie az z tyloma swinskimi pomowieniami???Zgadzam sie ze J.Kaczynski stal sie jakos mniej elokwentny i walczacy (w swoim stylu) ale to moze byc poprostu takie zwykle smiertelne zmeczenie . Wiek tez nie jest bez znaczenia i pan tez panie Rafale za 20 lat bedzie troche innym czlowiekiem niz pan jest dzisiaj.Ciekawa jestem i zyczylabym sobie zeby nic pan nie stracil ze swojego charakteru, ale czasami zycie jest nieublagane i pisze swoj wlasny scenariusz. Wiec nie badzmy tak surowi dla Jaro, jest jaki jest, raz lepiej raz gorzej ………….ale jak sie podkresla tylko to co gorzej , no to……………??? Wielbiony przez media Tusk bylby niczym , bez nich!!!! To nie Kaczynski chce zamknac IPN, uzaleznic NIK, wprowadzic cenzure na poczcie, wyslac kontrole na uczelnie, zamkanc CBA, kontolowac internautowi zlagodzic przepisy oswiadczen majatkowych dla poslow. I nareszcze to nie Kaczynski ma udzialy w spolkach skarbu panstwa i nie ukradl pierwszego miliona!!! Na tle tej calej plejady politykow to diament, chociaz troche nie oszlifowany, wiec nie badzmy tak dla niego surowi , popatrzmy innym na rece, bo Kaczynski ma czyste………………………………..zeby Polakom zylo sie lepiej a nie kolesiom. Nie bede zachwycala sie Palikotem, co robiu piekne przedstawienia ale niestety z emerytalno-studenckiego funduszu, mnie od tego na pewno lepiej nie bedzie, ani Polsce.