Kocha, lubi, szanuje

Prezes PiS, indagowany w Polskim Radiu przez Jacka Karnowskiego o tezy mojego artykułu „Dlaczego lubimy nie lubić Kaczyńskich”, odpowiedział krótko: „Pan Ziemkiewicz mnie nie lubi, bardzo mnie nie lubi i często daje temu wyraz, w związku z tym trudno mi analizować poważnie, co na mój temat pisze”.

To zdumiewający sposób myślenia jak na polityka: traktować poważnie tylko opinie tych, którzy go lubią (czy też tak mu się zdaje). Problem w tym, jak się zdaje, że dla prezesa PiS kryterium oceny, że ktoś go lubi, jest bezkrytyczny zachwyt nad każdym jego słowem i posunięciem. Ostatnim człowiekiem w jego otoczeniu, który potrafił powiedzieć mu w oczy, że coś robi źle, był podobno Ludwik Dorn. Chętnych do zastąpienia go w tej roli nie widać.

Mimo iż moje opinie trudno prezesowi „analizować poważnie”, najwyraźniej zrobił to i stwierdził, że zarówno analizy psychologiczne, jak i polityczne mi „nie wychodzą”, i nawet wyjaśnił dlaczego: „bo pan Ziemkiewicz jest człowiekiem z innego niż ja środowiska i z innego niż ja pokolenia”.

To znowu coś, czego nie pojmuję. Wydawałoby się, że spostrzeżenia kogoś, kto jest z innego środowiska i innego pokolenia, powinny być dla polityka tym cenniejsze, na zasadzie świeżego oka. Tym bardziej że, zgódźmy się, pokolenie prezesa Kaczyńskiego, nie mówiąc już o jego środowisku, nie stanowi ogółu wyborców, i jeśli PiS chce wygrać wybory (po prawdzie coraz częściej można odnieść wrażenie, że nie chce), to nie ostatnią rzeczą zajmującą jego lidera powinna być próba zrozumienia, jak o różnych sprawach myśli się w innym wieku i innych środowiskach.

Publicysta nie jest po to, żeby polityk go lubił. Byłoby to wręcz niezdrowe. Ale Jarosław Kaczyński ludziom o podobnych do mnie przekonaniach zrobił swego czasu bardzo wiele nadziei. Sądzę, że choćby z tej racji winien jest mi nieco więcej uwagi, niż to okazał.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(231) Komentarzy do “Kocha, lubi, szanuje”

    -
  1. Marian pisze:

    Jeszcze raz do „AndrzejR o godz.20.54″

    Już raz do ciebie pisałem, ja Marian o godz. 21.38. A teraz czekam i czekam. Odezwij się. Wytłumacz mi twoje zastrzeżenia względem Autora felietonu. Bardzo cię proszę. Bądź miły i nie rób mi zawodu. Liczę na ciebie jak na Prezesa! Nawet bardziej…

    Dobre 0

  2. Tormann pisze:

    Bez przesady. Jak by się tak dobrze wsłuchać w te radiowe słowa Jarkacza, to by się wyczuło, że to jest takie branie RAZ’a pod włos… Nie ma się na co obrażać. A że denerwują go ci, cogo nie lubią…? Pokażcie mi jednego, jedynego polityka, co cenił swoich krytyków… Obojętnie… W Polsce, czy w świecie…

    Dobre 0

  3. Koja pisze:

    Jarosław Kaczyński miał podstawy tak Pana ocenić
    - choć może ocena jest zbyt surowa – bo w pewnych
    sprawach,jest Pan,jakby to powiedzieć,no,taki nijaki.
    A te pewne sprawy są dla JK bardzo ważne.

    Dobre 0

  4. Zofia pisze:

    Ja Pana lubię, A Kaczyńskiego coraz mniej.

    Dobre 0

  5. DZ_R pisze:

    Panie Ziemkiewicz – witamy po tej stronie, gdzie stało ZOMO!!!
    To już niedługo będzie 90% Polaków… Ha ha ha…

    Dobre 0

  6. grego pisze:

    Naprawde szczerze wspolczuje Panie Rafale:) Taka niewdziecznosc, tyle pieknych tekstow Pana gloryfikujacych wspaniala IV Rp a tu nic zrozumienia, zadnej wdziecznosci. Rozumiem,ze jest Pan w szoku, ale szczerze mowiac myslalem,ze jest Pn inteligentniejszy i bardziej przenikliwy. Przeciez nawet male dziecko wie, ze jesli ktokolwiek kiedykolwiek wypowie sie niezbyt przychylnie o Wielkim Strategu ten mowiac kolokwialnie ma przechlapane u JK. Nie ma przebacz. Prosze pamietac Bog wybacza, Wielki Jaroslaw nigdy!!

    Dobre 0

  7. MIu pisze:

    panie Rafale,

    spoko – jarkacz wyraznie zartował – on podobno czasem przejawia poczucie humoru tylko o dziwo nikt tego nie wyłapuje.

    przeciez nie jest zupelnym kretynem i wie ze pan jako jeden z niewilu rzeczywiscie go broni. a ze nie bezkrytycznie to juz inna sprawa.

    jak mowia – chron mnie Boze od przyjaciól – od wrogów obronie sie sam!

    Dobre 0

  8. OBSERWER pisze:

    Panie Rafale jestem z Panem w bólu. Też miałem nadzieję, że J,Kaczyński będzie mężem stanu. Przyznam się, że od początku jego alians z Lepperem był dla mnie bardzo podejrzany. Ostatnio natomiast trudno mi nie zauważyć, że J. Kaczyński jest po prostu niewłaściwym kandydatem na reformatora. Cóż nam pozostało. Z pewnością on się nie zmieni. My chyba też nie. Może POlska XXI?

    Dobre 0

  9. Aster pisze:

    @Pawko Kerczer
    „Jedyne co obecnie trzyma Kaczynskich przy politycznym zyciu to wyborcy Leppera i Giertycha, wyborczo-polityczne “parafie” i ci po prawicy, ktorzy stoja tam gdzie na “prawo jest juz tylko sciana”. Jeszcze jedne wybory i Kaczynscy znikna na dobre. W miedzyczasie Polsce brak aktywnej i efektywnej politycznej opozycji – czegos co jest podstawa prawidlowego funkcjonowania demokracji.”

    Trochę Pawko trywializujesz.
    Przy Kaczyńskich stoją jeszcze ludzie, dla których mówienie prawdy z patrzeniem prosto w oczy interlokuterowi ważniejsze jest od codziennego zakłamywania rzeczywistości w imię sondażowych słupków.

    Obok stoją ludzie, którzy nie godzą się na bezmyślną urawniłowkę narzucaną prymitywizmem programów Lisa czy Olejnik, kretynizm mody „wykańczania” kaczorów, tępoty intelektualnej.

    Dalej spotkasz ludzi, dla których Polska nie jest niepotrzebnym balastem, albo co najwyżej pobłażliwie tolerowanym dziwadłem przynoszącym wstyd, ale wiąże się z dumą z bycia Polakiem, dumą z jej historii.

    I gwarantuję Ci, że Kaczyński nie zniknie tak szybko, jak chcieliby tego ci, którzy od dwudziestu lat z takim mozołem pilnują, aby Polska była taka, jaka jest: zaściankowa, zawstydzona, przegniła. By żyło się lepiej.

    Dobre 0

  10. Marcin pisze:

    @rozbark

    Oto stosowny fragment wypowiedzi JK za http://www.polskieradio.pl/jedynka/sygnalydnia/?id=17260

    Jacek Karnowski: Panie premierze, we wczorajszej Rzeczpospolitej Rafał Ziemkiewicz (to jeszcze chwilę o sondażach) napisał taką analizę sytuacji PiS-u, no i stwierdza, że katastrofą jest spadek sondażowy po wyborach, a nie sama porażka, że tam jest po wyborach gdzieś błąd w jakimś nierozeznaniu sytuacji przez pana jako lidera formacji.

    Jarosław Kaczyński: Pan Ziemkiewicz mnie nie lubi. Dlaczego? Nie wiem. Mam tego kolejne potwierdzenie, ale naprawdę, ponieważ bardzo mnie nie lubi i często daje temu wyraz, to w związku z tym trudno mi analizować poważnie, co na mój temat pisze, bo poświęca mi nawet duże fragmenty książek, tylko kiedy to czytam, no to się po pierwsze bardzo śmieję, bo pan Ziemkiewicz jest człowiekiem z innego niż ja środowiska i z innego niż ja pokolenia i po prostu zupełnie mu nie wychodzą te analizy psychologiczne. Tutaj jest polityczna, ale też mu nie wyszło.

    A od siebie dodam, że powyższa wypowiedź p. Kaczyńskiego mnie nie dziwi (zresztą rok temu też by mnie nie zdziwiła). Ale i tak potraktował Pana, Panie Redaktorze, łagodnie, bo nie powiedział na przykład, że to, co Pan wypisuje, to oczywista nieprawda.

    Dobre 0

  11. Andrzej pisze:

    Panie Rafale
    Wielki szacunek dla Pana za to co Pan pisze. Jestem tylko rok starszy . Mnie podobnie jak Panu JK zrobił wielkie nadzieje na zmiany w naszej Ojczyźnie . Niech Pan nie traktuje tych wypowiedzi tak
    ” osobiście ” i dalej robi swoje . Każdemu trzeba czasami napisać trochę prawdy. Bo każdego człowieka władza deprawuje prędzej czy później i tylko zdrowa krytyka od przyjaciela może takiego osobnika uratować od narastającego poczucia nieomylności . Historia jest pełna przykładów takich zachowań liderów i wodzów , którzy wycinali wokół siebie krytyków aż zbrakło odważnych . Wódz stawał się wtedy nieomylny i bezbłędny .
    Pozdrawiam serdecznie

    Dobre 0

  12. ani_z_pisu_ani_z_sld pisze:

    O paradoksie. Politycy nawet tacy ktorzy wychowali sie w czasach przodujacego inaczej ustroju, mimo, ze deklaruja wszem i wobec i przy kazdej okazji swoj antykomunizm, to wyobrazenia na temat wladzy maja uksztaltowane wlasnie w tym czasie.
    Niewątpliwie , Jarosław Kaczyński i jego brat Lech prezydent, wyraźnie aczkolwiek zapewnie podświadomie swoje wyobrażenie o włądcy ukształtowali się na obraz i podobieństwo pierwszego sekretarza. Lubią otaczać się dworem sobie sprzyjających dworzan , nie tolerują osób o samodzielnym sposobie myślenia, zaś kochają potakiewiczów. Ponieważ każda krytyka jest potencjalną zdradą i takie osoby należy eliminować z otoczenia. W ten sposób prędzej czy później dwór składa się z miernych, biernych, ale bardzo wiernych i posłusznych osób.

    Dobre 0

  13. PLK pisze:

    Jaroslaw Kaczynski nie jest dobrym politykiem i nigdy nim nie byl!
    A wybory w 2005 wygral LECH KACZYNSKI!

    Dobre 0

  14. le ming pisze:

    Jejku, panie Rafale… Nawet pan nie wie, jaka to frajda, patrzec, jak obnaza pan pisowskie bezmozgowie, kiedy publikuje pan na lamach RzP cos, czego te pisowskie kajtki sie nie spodziewaja, czego nie lubia, co im sie nie podoba; kiedy osmiela sie pan skrytykowac wodza. Nawet nie probuja analizowac panskich slow (fritz, zly-wilk), nie podejmuja merytorycznej dyskusji (Boomcha, Ryszard Woźniak), nieporadnie probuja tlumaczyc wodza (Maciej). Co najwyzej napisza „Pan sie myli”. No to przeciez jakbym zywcem Kaczynskiego slyszal – takie samo zadufanie i taki sam brak konkretow.
    Nie przepadam za panem, ale za takie perelki jestem szczerze wdzieczny. Spokojnych Swiat zycze.

    Dobre 0

  15. fritz pisze:

    empiryk Pisze: 18/12/2008 o 21:23
    fritz 20:41
    Prosze chlopie, przeczytaj uwaznie artykul p. Ziemkiewicza “Dlaczego lubimy nie lubić Kaczyńskich” i przestan sie podniecac.

    *** przeczytaj moj komentarz do tego artykulu…

    …Tracisz zdrowy rozsadek, probujesz cos wmawiac i reagujesz emocjonalnie a nie merytorycznie.

    *** ja z cala pewnoscia nie, chlopie. Raczej ty, chlopie. RZ ma problem z kaczorami. Emocjonalny problem. Wielka szkoda..

    ….Pan Kaczynski po prostu sie gubi i udziela zaskakujacych odpowiedzi na proste pytania. Tylko tyle i az tyle. W ten sposob zaufania w spoleczenstwie z pewnoscia nie zbuduje.

    *** Zastanow sie. Dlaczego JK ma sobie zawracac glowe takimi artykulami… wedlug mnie, jest to czyste marnowanie czasu.

    Dobre 0

  16. bietka pisze:

    Dociekać, czy mnie ktoś lubi, czy nie i dlaczego – to nie jest zadanie dla rozsądnego człowieka. Nie można negocjować uczuć, to się po prostu przyjmuje do wiadomości i tak też uczynił J. Kaczyński.
    Pan jednak nieskromnie poczuł się dotknięty brakiem zainteresowania powodem Pańskiego „nielubienia”, a bardziej może niezabieganiem o lubienie i stąd zgryźliwość.
    Rozczarowujące…

    Dobre 0

  17. jawa pisze:

    Jeżeli prezes Kaczyński tak myśli jak pan napisał to baradzo bardzo żle rokuje nie ma ludzi nieomylnych. Panie redaktorze dalej wierzę, że to chwilowa słabość /po tylu nagonkach medialnych/ jaką ma w sobie każdy z nas, Wierzę , że p. Kaczyńskiemu powróci rozsądek i właściwa ocena faktow. To są jedyni którym zależy na Polsce i Polakach.

    Dobre 0

  18. Michał5 pisze:

    i w tym rzecz, żeby analiz kol red Ziemkiewicza nie traktować poważnie- bo wiodą donikąd, czyli wokoło wojtek, czyli do punktu wyjścia, czyli do beznadziei, itd:)

    Dobre 0

  19. smuff pisze:

    Jestem oszołomiony. Nie wiem, co się dzieje. A tak się Pan stara. Nie ma wdzięczności na tym świecie. Może potem, jak doceni, zrozumie. DOCENI jak ZROZUMIE. Dlatego wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! A Pan niech się nie martwi. Zawsze może Pan jak Dorn, być wierny na wygnaniu.

    Dobre 0

  20. Marian pisze:

    Prośba do „AndrzejR o godz. 20.54″:

    Andrzej,

    ty nie odpuszczaj! Pociągnij sprawę do końca i wyjaw, co masz na myśli. Twoje zarzuty są poważne. Nie możesz ich pozostawić ot, tak sobie. Zasuwaj otwartym teksem! Nawrzucaj Autorowi, jak to się mówi, tak, żeby i on zrozumiał swoje błędy. Niech się dowie i więcej nie pisze głupot.

    Jaki jest prawdziwy powód, dla którego Prezesowi PiS trudno analizować teksty pana Ziemkiewicza?

    Napewno masz rację, dlatego proszę cię, wyjaśnij mi, jak to rozpoznałeś, że teksty Autora,” to po prostu bełkot”? Może Prezes – po prostu – nie pojmuje aluzji?

    Naprawdę, jesteś godzien podziwu, bowiem odwołujesz się do „elementarnej logiki” oraz „puktu widzenia”. Czy logika – ogólnie rzecz biorąc – traktuje sprawy albo wypowiedzi z jednego tylko „punktu widzenia”? Na czym ten „punkt” polega? Jak go rozpoznać?

    Napewno wywody Autora zbulwersowały cię. Dlatego odpaliłeś mu bez głębszego zastanowienia. Ale – bardzo Cię proszę – podaj jakieś przykłady z tekstów Autora, które cię tak bulwersują. Ja np. nie dostrzegam w rozpatrywanych tu wypowiedziach tzw. „bełkotu”. Zapewne jesteś w tej sprawie wtajemniczony, oblatany i bardziej obeznany. Dlatego proszę cię, wyjaśnij, jak należy cię rozumieć? Przytocz kilka przykładów „bełkotu”.

    Zapewne należysz do kręgu bliskich współpracowników Prezesa. Przyznaj bez fałszywej skromności: sam Prezes o tym ci powiedział?

    Dobre 0

  21. cenzura_jest_be pisze:

    to udało się najbardziej:

    Sławek.Omar 20.50:
    „Zachowuje się Pan jak ktoś, kto zdając sobie sprawę ze swojej przewagi intelektualnej, na siłę musi udowodnić swoje racje słabszemu partnerowi (nie przeciwnikowi)”

    Panie Ziemkiewicz, natychmiast proszę przestać zdawać sobie sprawę ze swojej przewagi intelektualnej nad słabszym Kaczyńskim Jarosławem!!!!

    co więcej, jest Pan wezwany do zastosowania się do carskiego ukazu:
    „Podwładny winien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty, tak by swoim pojmowaniem sprawy nie peszył przełożonego” – proszę to zastosować!!!

    :)

    Dobre 0

  22. jans pisze:

    Niech Pan też skorzysta z rad Sławka .Omara / sa naprawde b. cenne/- juz chyba kiedyś z nim polemizowałem,bo jest tego wart.
    Panie Sławku -Najlepszego.Jest nas jeszcze „kilku”, dla których nie tylko materia ale i duch/ a moze przede wszystkim / coś znaczy

    Dobre 0

  23. Henryk D. pisze:

    A to dobre. Tak się pan starał. A ON pana nie lubi. Co za niewdzięczność.

    Dobre 0

  24. stary franc pisze:

    Takie sobie mniej-bardziej celne uwagi, ale konkluzji zupełnie nie rozumiem: jeśli ktoś mi narobi nadziei, to chyba ja jestem mu winien więcej uwagi?

    Dobre 0

  25. maciek pisze:

    „Prezes PiS [...] odpowiedział krótko: “Pan Ziemkiewicz mnie nie lubi”

    Tu popieram Cię w stu procentach. To jawny, jaskrawy przykład czarnej niewdzięczności ze strony Prezesa.

    Dobre 0

  26. Pan_A pisze:

    haha taki pisowszczyk, a nie został doceniony. ubaw!

    Dobre 0

  27. jans pisze:

    Ja nie zawsze sie z Panem zgadzam ,ale czy chcę czy nie chcę muszę Pana szanować za nieprzeciętny intelekt -tak uwazam/ wiekowo mógłby Panchyba być moim synem/.Za nieprzeciętny inelekt uważam też JK i tak jest czasami ze takie jednostki się droczą .Dla dobra Polski prosze Pana ,żeby Pan tak to potraktowal i jednak wspierał tych Polakow ,którzy maja w sobie patriotyzm /dla wielu mlodych to chyba cos wirtualnego /. JK na pewno do takich nalezy i choć robi błedy to jednak ma jakieś zasady.Ja znam kilku „platformofców” ktorych szanuję prywatnie ale pogardzam jako czlonków PO-potrafią zmieniać sie etycznie w mgnieniu oka . Pozdrawiam Pana serdecznie ,Zycze pomyślności i szczęścia na świeta i nowy rok anno domini 2009.

    Dobre 0

  28. empiryk pisze:

    fritz 20:41
    Prosze chlopie, przeczytaj uwaznie artykul p. Ziemkiewicza “Dlaczego lubimy nie lubić Kaczyńskich” i przestan sie podniecac. Tracisz zdrowy rozsadek, probujesz cos wmawiac i reagujesz emocjonalnie a nie merytorycznie. Pan Kaczynski po prostu sie gubi i udziela zaskakujacych odpowiedzi na proste pytania. Tylko tyle i az tyle. W ten sposob zaufania w spoleczenstwie z pewnoscia nie zbuduje.

    Dobre 0

  29. Obserwator pisze:

    Niestety i tym razem, nie ma Pan racji.
    Obraził się Pan, niczym narcyz, że JK nie zechciał z Panem co najmniej popolemizować.
    Zaatakował Pan wtórnie, bo pierwszy był Wildstein z tekstem o Niesiołowskim, bo JK nie słucha Pana rad.
    Otóż i Pan i W. mylicie się w ocenach – dlaczego wyjaśnili już inni wyżej.

    Dobre 0

  30. chrostoz pisze:

    Jedyna szansa, że PO dogada się w końcu z SLD i zaistnieje potrzeba stworzenia prawdziwej i jedynej siły na prawej stronie polityki.
    W przeciwnym razie będziemy skazani na rządy PO i na coraz bardziej sfrustrowanych Kaczyńskich.

    Dobre 0

  31. rozbark pisze:

    Nie słyszałem tej wypowiedzi J Kaczyńskiego, zakładam, że Pański tekst oddaje wiernie treść i atmosferę tej wypowiedzi. Naprawdę mi Pana żal – za wierną, by nie powiedzieć „psią” służbę, taki sposób potraktowania? I co teraz? Gdzie następna fucha jak w TVP, gdzie taka ciepła „psia buda”? Tylko „Rzepa”?

    Dobre 0

  32. bezek pisze:

    Teraz przekonał się pan panie redaktorze(szkoda że na własnej skórze) dlaczego „lubimy nie lubić” prezesa Kaczyńskiego, a przy okazji ma pan przegląd możliwości intelektualnych sekty jego zwolenników (serdecznie współczuję i życzę spokojnych wesołych świąt)

    Dobre 0

  33. Olek pisze:

    Panie Rafale,
    Lubię czytać Pana felietony. Dziś słuchałem w „Sygnałach Dnia ” Jarosława Kaczyńskiego. On nie mówił, że Pana nie lubi, a tylko stwierdził, że nie jest Pana ulubieńcem. Czuje Pan różnicę? Ja- tak.

    Dobre 0

  34. Boomcha pisze:

    Panie Rafale, niech Pan na chwilę przyjmie że tym razem to Pan się myli.

    Dobre 0

  35. Pawko Kerczer pisze:

    Czas Kaczyńskich minął – minął bezowocnie i bezpowrotnie.

    Kaczynscy okazali sie byc politykami jednych wyborow, ktorym dano szanse na zasadzie mniejszego zla i nadziei na rozliczenie dawnych krzywd. Nic z tego nie wyszlo – jedyne co wyszlo do szydlo z worka. Kaczynscy okazali sie politykami niedyplomatycznymi., malostkowymi, niereformowalnymi, skostnialymi, zacofanymi obyczajowo i moralnie

    Jedyne co obecnie trzyma Kaczynskich przy politycznym zyciu to wyborcy Leppera i Giertycha, wyborczo-polityczne „parafie” i ci po prawicy, ktorzy stoja tam gdzie na „prawo jest juz tylko sciana”. Jeszcze jedne wybory i Kaczynscy znikna na dobre. W miedzyczasie Polsce brak aktywnej i efektywnej politycznej opozycji – czegos co jest podstawa prawidlowego funkcjonowania demokracji.

    Czas Kaczyńskich minął – minął bezowocnie i bezpowrotnie – zostal tylko kac moralny, intelektualny i polityczny, raz jeszcze.

    Dobre 0

  36. sprint pisze:

    No i prosze, tyle pan otrzymal w nagrode za propagowanie Kaczynskich i ich IV RP. Po ZZ, ktory musi placic za swa nadgorliwosc w czasie rzadow PiS, a za ktorym JK nie wstawil sie ani slowem, po Dornie i innych, przyszla kolej na publicystow-apologetow polityki PiS i jej przywodcy. To powinni wiedziec juz wczesniej wszyscy podobni panu, ze JK skaze was na pozarcie, jesli raz mu sie ktos narazi jakims glupstwem. On uwaza sie za rewolucjoniste i kto go bezwolnie (czytaj:bezmyslnie) nie popiera, jak ci w jego partii, skaze go na odrzucenie. Robespiere skazal na smierc swego najblizszego pomocnika Dantona, lecz sam rowniez zostal potem zgilotynowany i to powinien pamietac JK. Podobnie bylo w przypadku Stalina, Hitlera czy Gomulki, na polecenie ktorego bracia Molojcy zastrzelili Nowotke, ktory byl szefem PPR. A Wieslaw przejal po nim przywodztwo. Dziwie sie politykom PO a juz szczegolnie Niesiolowskiemu, ktory ubolewal nad wyrokiem na ZZ. Gdyby PiS nadal rzadzil moze siedzial by ponownie w mamrze, posadzony przez ZZ, bo wszystko byloby mozliwe. ZZ dostanie nauczke za nadgorliwosc, a jednoczesnie ma byc to przestroga dla innych nawiedzonych politykow, w tym dziennikarzy piszacym nieprawdziwe artykuly dla przysluzenia sie prezesowi JK.

    Dobre 0

  37. Maciej pisze:

    Myślę, że P. Kaczyńskiemu chodziło o to, że osoba, której wypowiedź jest nacechowana negatywnymi emocjami, żalami, jedynie argumentami przeciw (a Pan potrafi tak pisać) nie jest w stanie wypowiadać się chłodno, rzeczowo, merytorycznie, analitycznie i co za tym idzie – nie jest to głos, który jest wart brania pod uwagę. Ja tak tę wypowiedź p. Kaczyńskiego odebrałem. A Pan Panie Rafale, rzeczywiście, czymś „trąci” w stosunku do prezesa PiSu.
    Pozdrawiam

    Dobre 0

  38. AndrzejR pisze:

    Jestem przekonany, że Prezes PiS przez delikatność nie podał prawdziwego powodu dla którego trudno mu analizować na poważnie teksty Autora.
    A prawdziwy powód jest taki, że od jakiegoś czasu teksty Autora z punktu widzenia elementarnej logiki to po prostu bełkot.

    Dobre 0

  39. PC pisze:

    :) zgadzam się z Panem i przykro mi że pan Kaczyński tak postąpił. Od 2, może nawet 3 lat jednak Kaczyński się zmienia i to coraz bardziej. Przykre i chyba już nie odwracalne.

    Dobre 0

  40. Ryszard Woźniak Kraków pisze:

    Panie Redaktorze,
    Między lubieniem kogoś a nielubieniem jest jeszcze stan emocjonalnej obojętności. Świetnie Pan o tym wie, ale nie wspomina Pan o tym, bo by Panu nie pasowało do felietonu.
    Ja też zauważyłem, że Pan nie lubi Jarosława Kaczyńskiego. Takie emocjonalne nastawienie wykrzywia Pańską ocenę i o tym zapewne premier Kaczyński mówił.
    Domaganie się przez Pana, żeby były premier i szef największej partii opozycyjnej udzielał Panu i Pańskim sądom więcej uwagi trąci pychą. Łatwo można się tutaj zagalopowac. Najlepiej niech Pan spróbuje namówic J. Kaczyńskiego do wywiadu. Myślę, że wielu Pańskich wiernych czytelników (do których wciąż się zaliczam) jak i zwolenników Kaczyńskiego z wielkim zainteresowaniem przeczytałoby taki wywiad.
    Życzę w Nowym Roku wielu dalszych sukcesów dziennikarsko-prozatorskich. Proszę tylko nie zapominac casusu Tomasza Lisa, któy z dziennikarza przeistoczył się w polityka.

    Dobre 0

  41. EKLOS z Gdańska pisze:

    No i widzi Pan doczekał się Pan. Sam słyszałem rano ten wywiad (udzielany dziwnym , tak jakby , ambiwalentnym tonem) . Natychmiast oprzytomnialem i się uszczypnąłem , ale jednak tak: nie był to sen . Myślę że Prezes już lewituje w czwartm wymiarze , ale czy nadążą za nim jego pretorjanie. Szkoda tylko Lecha a szczególnie , jego całkiem normalnej i sprawnej umysłowo małżonki. Ona sobie zasłużyła na lepszy los i jestem pewien , że ma tej sytuacji dosyć .

    Dobre 0

  42. Sławek.Omar pisze:

    Szanowny Panie Rafale, Prezydent RP Lech Kaczyński nie jest piękny, Pan również, podobnie jak ja. Jednak, jeśli nawet Pan Bóg poskąpił Panu urody (w naszym wieku uroda traktowana jest w sposób właściwy), to nie poskąpił Panu rozumu, stąd też doskonale Pan wie, że Lech Kaczyński jest bardzo dobrym prezydentem, być może nie na miarę Pana (naszych) marzeń, ale z pewnością na miarę aktualnych wyzwań, które stoją przed Rzecząpospolitą. Nieważne, czy Kaczor Pana lubi, czy nie; czy Pan lubi Kaczora, czy wręcz przeciwnie. Ważne, czy ideały, których Kaczyńscy bronią są również Pana ideałami? Jeśli tak, to niech Pan przestanie bawić się w gierki słowne, a zajmie stanowisko, które warte będzie pańskiego potencjału. Niech Pan nie rozmienia swojego intelektu na drobne. Na zabawy słowem przyjdzie czas później. Wtedy, kiedy Pana (nasze) ideały będą bezpieczne. Obaj Kaczyńscy grają w tej samej drużynie, co Pan. Jeszcze nie czas na wzajemne faule. Zapomniał Pan, jak kiedyś ktoś postanowił wspierać lewą nogę? Zachowuje się Pan jak ktoś, kto zdając sobie sprawę ze swojej przewagi intelektualnej, na siłę musi udowodnić swoje racje słabszemu partnerowi (nie przeciwnikowi). Panie Rafale, odwołuję sie do Pana rozsądku i Pana wiedzy historycznej. Pozdrawiam.

    Dobre 0

  43. zly-wilk pisze:

    Szanowny Panie Ziemkiewicz,
    bardzo lubię Pana ksiażki, zaś ten blog należy do moich ulubionych. Ostatnio jednak Pana analizy polityczne uważam za często powierzchowne i chybione. Uważam, że Kaczyński ma rację – szkoda jego czasu na zastanawianie się nad tym, co Pan myśli na jego temat. To Pan czegoś nie rozumie, nie on.

    Dobre 0

  44. Byniowaty pisze:

    Toś się pan dowiedział jak rozumuje genialny strateg.

    Dobre 0

  45. Mirek pisze:

    To smutna prawda panie Rafale – rzeczywiście narobił sporo nadziei… A teraz otaczając się ludźmi pokroju Gosiewskiego, Karskiego, Suskiego z nieznośnym uporem brnie ku samozagładzie. Wyżej wymienieni są hipokrytami wypisz wymaluj rodem z PO (wystarczy wspomnieć historie z alimentami, wózkami golfowymi) o ich przaśnej, niezrozumiałej retoryce przypominającej wywody posłów z Samoobrony nie wspominając. Jak można wygrać jakiekolwiek wybory otaczając się wyłącznie takimi ludźmi? Głosuję konsekwentnie na Kaczyńskich od początku lat 90-tych, ale mam już co raz mniej argumentów za…
    Panie Rafale, dziękuję za szczere i odważne teksty.

    Dobre 0

  46. fritz pisze:

    Prezes PiS, indagowany w Polskim Radiu przez Jacka Karnowskiego o tezy mojego artykułu “Dlaczego lubimy nie lubić Kaczyńskich”, odpowiedział krótko: “Pan Ziemkiewicz mnie nie lubi, bardzo mnie nie lubi i często daje temu wyraz, w związku z tym trudno mi analizować poważnie, co na mój temat pisze”.

    hehehe.. Mowienie, ze Ziemkiewicz lubi nie lubic JK jest czysta obraza… Ziemkiewicz kocha nie lubic JK !!

    ….. To zdumiewający sposób myślenia jak na polityka: traktować poważnie tylko opinie tych, którzy go lubią (czy też tak mu się zdaje).

    *** Co za nonsens… mam nadzieje, ze JK doprawdy nie bedzie sobie zawracal tylka dziwnym wysmetnianiem sie dziennikarzy na temat jego osobowosci… to byloby najglupsze, co moglby zrobic.

    ….. To znowu coś, czego nie pojmuję. Wydawałoby się, że spostrzeżenia kogoś, kto jest z innego środowiska i innego pokolenia, powinny być dla polityka tym cenniejsze, na zasadzie świeżego oka.

    *** Alez nie… poniewaz to moga byc absolutnie rozne swiaty.
    Przyklad: amator krawawych befszytkow nie bedzie zainteresowany widzianym swiezym okiem swiatem jarosza..

    Lubie lubiec sir J.Kaczynskiego miedzy innymi dlatego ze zrobi wszystko po wygranych wyborach, aby pseudohistoria nauczana w szkolach znowu stala sie historia nauczana w szkolach vide artykul prof. Nowaka
    http://blog.rp.pl/blog/2008/12/17/andrzej-nowak-prawdziwy-koniec-historii/

    Albo jak napisal koja parafrazujac wypowidz o demkracji…

    JK ma wiele wad… ale teraz nie mamy niczego lepszego.

    Byloby dobrze, zeby Ziemkiewicz, o ile chce rzeczywiscie Polski istniejacej a nie virtualnej, ktora wlasnie tworzy herr Tusk, o tym nie zapominal. Bo to ciagle robi.

    Dobre 0

  47. wojti pisze:

    Widzisz Rafałku , ten Pan w końcu każdego wyrzuci na śmietnik. Taki ma charakter , co wyborcy nieomylnie zauważyli.

    Dobre 0

  48. droch pisze:

    Panie Redaktorze, sam Pan widzi, jak łatwo stanąć tam, gdzie wtedy stało ZOMO…
    Paranoja i Schozofrenia.

    Dobre 0

  49. Proszę bardzo nawet Panu postawił zarzut. A to ciekawe, nawet bardzo. Ta sytuacja już jest klinicznie patologiczna.

    Dobre 0

  50. Michał pisze:

    JK po prostu nie lubi krytyki, argumenty rzeczowe, krytykę jego pomysłów- czy raczej ich braku, odbiera osobiście, nie potrafi ich odróżnić i to jego poważny problem.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.