Likwidacja pozwoleń budowlanych zajęła pierwsze miejsce na liście sukcesów, którymi po roku rządzenia chwalił się Donald Tusk. Zastąpienie zezwolenia „uproszczoną procedurą wpisu do rejestru robót budowlanych” (to cytat z owej listy premiera) miało zaowocować zwiększeniem liczby mieszkań i większą dostępnością tego wciąż u nas luksusowego dobra dla młodych.
Niestety, wredni eksperci z Centrum im. Adama Smitha nie uwierzyli premierowi jak należy, na słowo, i prześledzili szczegółowe regulacje oraz ich skutki, w związku z czym okazało się, że „uproszczona” procedura jest jeszcze bardziej skomplikowana od dotychczas obowiązującej (wymaga siedmiu czynności, gdy poprzednia wymagała pięciu) i bynajmniej nie zmienia zasady, że aby można było cokolwiek zbudować, plan musi najpierw zostać zatwierdzony przez urzędnika.
Można by stwierdzić, że to dobry symbol obecnych rządów, i na tym zakończyć. Ale warto zauważyć, co sprawia, że z takim uporem podtrzymuje się idiotyzm urzędniczej władzy nad budownictwem (idiotyzm, bo to tak, jakby lekarz z historią choroby każdego pacjenta musiał biegać do urzędu po zgodę na zaproponowane leczenie; w końcu po co architekt, kierownik budowy i inni muszą zdobywać odpowiednie uprawnienia?). Otóż ten stan zapewnia urzędnikom władzę dającą się przełożyć na sute łapówki bądź inne formy pozyskiwania ich życzliwości, a deweloperom i innym związanym ze sztucznie ograniczonym rynkiem mieszkań możliwość dyktowania cen i krociowe zyski. Jest więc potężne lobby zainteresowane jego utrzymaniem. „Uproszczenie” procedury budowlanej stanowi więc nie tylko dobry symbol reformatorskiej niemocy rządu, ale też dobitny znak, kto naprawdę Polską rządzi, a komu się tylko tak wydaje.









RAZ, czemu nic nie piszesz o słynnym veto prezydenta? Nie głupio ci być fanem najbardziej lewackiego ugrupowania w dzisiejszej Polsce?
To pokazuje jak cięzko jest rządzić, jak wielkich wymaga to talentów. Może się wydawać że to proste – tworzymy ustawy które są dobre i je wprowadzamy. Ale jak stwierdzić czy jakaś ustawa jest dobra? Jeżeli dotyczy ona czegoś odnośnie czego mamy wyrobione choćby ogólne zdanie (np. ekonomia) to możemy wziąć fachowców którzy mają takie same zdanie jak my (ekonomistów o takich samych poglądach) i powiedzieć im: zróbcie, żeby było dobrze. Ale jeśli dotyczy to dziedziny na której się nie znamy (piszę ten post z punktu widzenia przywódcy, np. premiera), a nie da się orientować we wszystkich dziedzinach, to jak doprowadzić do stworzenia dobrego prawa? Może być tak jak w tym przykładzie: zlecamy komuś napisanie ustawy, my ani się nie znamy dostatecznie, ani nie mamy czasu żeby przemyśleć czy jej zapisy są dobre, i okazuje się że ustawa jest zła. Jak się przed tym ustrzec? Jak doprowadzić do stworzenia dobrego prawa w dziedzinach na których się nie znamy? To da się zrobić, ale wymaga bardzo dużej wyobraźni i talentów organizacyjnych. Jeśli komuś się wydaje, że gdyby on był u władzy, to wprowadziłby dobre reformy i że to nie jest trudne, to niech się zastanowi jak by to zrobił – jakie by podejmował działania. Bo mi się wydaje że to jest bardzo trudne.
Do p. Teich 18/12/2008 o 08:31
Napisał Pan był: „kodeks cywilny mówi prosto- czyja ziemia” itd. Drogi Panie. Usiłuję od ponad 54 lat wraz z rodziną odzyskać ukradzioną nam nieruchomość na podstwie prawa obowiązującego w Polsce. Tymczasem „szacowny” dzierżyciel intensywnie buduje na naszej działce i proszę sobie poczytać ustawę o gospodarce nieruchomościami. Oni robią nieodwracalne zmiany prawne a my czekamy od 15 lat na decyzję ministra. Kodeks cywilny obowiązuje Pana i mnie – ICH NIC NIE OBOWIAZUJE. Budują na naszej działce, która formalnie należy do Skarbu Państwa jako głównego dzierżyciela, nawet uzyskali wpis do księgi wieczystej jako własność na podstawie nielegalnej decyzji wojewody – nielegalnej – bo podjętej w czasie toczenia się postępowania wyjaśniającego prawidłowość nabycia przez Skarb Państwa przedmiotowej ukradzionej nam nieruchomości.
Nic się nie da zrobić, sprawa ciągle jest w fazie przedwstępnej, urzędy stale dokładają nowe poważne usterki do podejmowanych decyzji, które potem mozolnie usuwają.
Proszę sobie wyobrazić, że np. z nieruchomości wyparowała część ziemi – DOSŁOWNIE. BO NIKT NIE WIE, CO SIĘ STAŁO z częścią nieruchomości o pow. ponad 1000 m2… Gdzieś zginęła – nikt nie wie gdzie, wiadomo tylko, że nieruchomość jest mniejsza niż była podczas wywałszczania. Inny fakt – „zapomnieli” wywłaszczyć 500m2 na jednej z działek, a teraz i tego nie chcą zwrócić, chociaż to dzierżą.
Inny fakt – jednoosobowy organ – Prezydent Miasta Krakowa podejmuje decycje dot. tej nieruchomości, odmawia „byłym” właścicielom przymiotu strony, zbywa część nieruchomości a jednocześnie sam jest zatrudniony przez aktualnego dzierżyciela nieruchomości na stanowisku profesora mianowanego. A więc ma zastosowanie art. 24 i 25 kpa., niestety sądy administracyjne zupełnie zlekceważyły ten fakt. Póki co mamy trudności ze skutecznym powoływaniem się na przepisy w celu niedopuszczenia do przeprowadzenia nieodwracalnych zmian prawnych…
Takich kwiatków jest tam pełno.
TYMCZASEM NA PRZEDMIOTOWEJ NIERUCHOMOŚCI DZIERŻYCIELE PROWADZĄ DZIAŁĄLNOSĆ GOSPODARCZĄ I DO TEGO NIE TYLKO NIEOPODATKOWANĄ ALE ZGODNIE Z OBOWIĄZUJĄCA USTAWĄ O SZKOLNICTWIE WYŻSZYM jest to legalne. Uczelnie nie płacą za działalność zarobkową /na boku/ . Niezłą kasę tam sobie prywatnie trzepią „dopuszczeni do złoba”. Miliony pln…
A minister od 15 lat wysyła nam pisma, że z uwagi na złożoność sprawy, itd. sprawa musi jeszcze potrwać do…tu jakaś kolejna data, itd…
CZEKAJĄ NA NASZĄ ŚMIERĆ.
NO WIĘC ZAPŁĄCI PAŃSTWO POLSKIE. W TYM PAN RÓWNIEŻ SWÓJ UDZIAŁ. BĘDZIE TO WAS KOSZTOWAŁO ZE 2-3 RAZY TYLE NIŻ PRZEDMIOTOWA NIERUCHOMOŚĆ. W Strasburgu…
Jest Pan niezwykle naiwnym człowiekiem.
Ps. Oczywiście, że powinien istnieć urząd odmawiający budowy na spornych nieruchomościach. Tylko że niestety w Polsce istnieją takie urzędy ale nie wypełniają swoich obowiązków należycie. Jestem z moja rodziną przykładem tego faktu.
Czy budowanie komunizmu poprawnego politycznie jest zgodne z prawem? To ci dopiero samowola budowlana!!! Gdzie Trybunal Konstytucyjny? Gdzie prokuratura na TVN-y i Agory? Miala byc demokracja, a Narod Suwerenem! Kto teraz poniesie koszt skultywowania poprawnopolitycznych przerostow b(i)uraczanych i dzikiej ideolegizacji naszego zycia? Czy ktos sie jeszcze przejmuje Konstytucja? Czy ktos jeszcze kontroluje sytuacje w sytuacji, gdy Prezydent, majacy czuwac nad Racja Stanu czesto, idzie „rasia w rasie” z Premierem uprawiajacym POstpolityke zmierzajaca do likwidacji Panstwa i Narodu, a opozycyjna partia polityczna PiS, ma program niewiele rozniacy sie od programu rzadzacej POstpartii? Kiedyz wreszcie dobije sie uznania zasada, ze „Jesli Pan nie wybuduje domu, na prozno trudza sie ci, ktorzy go wznosza”? Gdzie uczciwe, madre, ponadpartyjne plany perspektywiczne budowy demokratycznego spoleczenstwa obywatelskiego? Bez jasnosci sytuacji wladza urzednicza moze byc tylko idiotyczna, zajmujaca sie szczegolami o roznym stopniu bzdurnosci, szczegolami, w ktorych siedzi diabel, wiec wrogimi czlowieczenstwu, szczegolami oderwanymi od rzeczywistosci , od sensu, celu i logiki.
Wysyp anty- komentarzy pod tym felietonikiem jest nieprawdopodobnie bogaty. Znaczy się – zabolało! Znaczy się – RAZ pisze prawdę! Ale zasada: bronimy Tuska do updałego, a naszym hasłem „wal w kaczora!”.
A na koniec, w kontekście panatuskowego liberalizmu, pozwolę sobie zacytowac klasyka”
„…
Ja mogę nawet być leberał,
ale Wy o tem mnie powiedzcie!”
Pozdrowienia dla p.t. PO – młodzieżówki.
Cała konferencja CAS-u jest tutaj:
http://www.asme.pl/12280834531430.shtml -> i poprzednie…
Ukłony
„Idiotyzm – termin medyczny oznaczający niedorozwój umysłowy znacznego stopnia”
Ta grupa spoeczna zwana urzędnikami jest raczej pozbawiona przez PRL i 3 RP jakiegoś rodzaju człowieczeństwa, brak kultury oraz brak odpowiedzialności połączony z wyniszczeniem moralnym, co w prostej lini pochodzi z braku Wiary Chrześcijańskiej. Można by to nazwać raczej niedorozwojem moralnym wynikłym z narzuconego za PRL i 3-ciej RP „systemem” bez wartości… Bo aby wiedzieć o co chodzi np: w Chrześcijaństwie trzeba dokonać dość dużego wysiłku i to na różnych poziomach walki z własnymi słabościami a przecież nikt ze złodzieji (czyli urzędników) nie bedzie takiego wysiłku podejmował…
Ich wysiłek jest skierowany raczej na utrzymanie „kapitalizmu kompradorskiego”
W koncu ktos musial napisac otwarcie.
Po 1989 PO zerwala dwie koalicje rzadowe o obsade stanowisk w Warszawie, skad profity do kieszeni plyna najszerszym strumieniem w Polsce. Legenda, ze chodzilo o reformy pojawiala sie dopiero pozniej.
Cholera, przeciez jedyne reformy panstwa jakich potrzebuje Polska to likwidacja urzedow i ograniczen. Najlepsze, ze rzadzacy moga to zrobic jednym maznieciem pisaka – rozwiazac ministerstwo pracy razem z likwidacja idiotycznych kodeksow, ktorych i tak przestrzega sie tylko w dzien kontroli, rozwiazac ministerstwo zdrowia i oddac ludziom decyzje gdzie chca sie leczyc, zniesc przymus ubezpieczen na ktorych ludzie wciaz traca duza czesc calozyciowego dochodu, rozwiazac urzedy kontrolujace budownictwo, rozwiazac ministerstwa zajmujace sie rozdzielaniem eurolapowek, zniesc przywileje branzowe i gildie zawodow wysokodochodowych – i kraj odetchnie, a ludzie byc moze znowu odnajda swoja droge jak na poczatku przemian, zanim zrobilo sie total-koncesyjnie.
…nic dodać, nic ująć…ten rząd jest utrzymywany dla tego „potężnego lobby”. I kto tego nie widzi to albo udaje albo z tego korzysta. No i łapownictwo oraz szara sfera ( ta mocno kasiasta ) ma pole do rozkwitu jak nigdy. Rany, kto wreszcie POsprząta tą Pokręconą władzę!!!! Przecież umiemy myśleć i analizować:(((
Trzeba pietnowac propagnde i to jest wlasnie taki przyklad. Brawo walczmy z mitami rzadzacych.
POkemony – popatrzcie na obie te ustawy, przeczytajcie je, porównajcie i wtedy autorowi zarzucajcie, że kłamie/manipuluje – to chyba proste dla takich erudytów z kilkoma fakultetami, magistrami i docentami ???
Ja przeczytałem i wyobraźcie sobie, że Pan Premier zwyczajnie leci w jajo, bo jeśli tak ma wyglądać liberalizm to ja dziękuję, bo to dla mnie socjalizm a’la PiS (o SLD i kmiotach z PSL nie wspominam przez litość).
Ponie Ziemkiewicz!!!
Kiedy Pon wreszcie zmdrzeje!!!! i zacznie wraca na nasz padol ziemski???
Odczep sie pon wreszcie od tej profanacji politycznej kaczkodancow
Lacze pozdrowienia ii zycze powrotu do rzeczy samej w sobie!!!!
I o to chodzi…
oczywiście chodzi o pokazywanie jak rządy Platformie wychodzą w praktyce.
Honda- mała uwaga kompetencyjna. O tym czy market na Starym Mieście w Warszawie może zostać wybudowany, decyduje w pierwszej kolejności władza samorządowa (plan zagospodarowania miasta).
Nie można legalnie zrealizować inwestycji niezgodnej z miejscowym planem zagospodarowania – niezależnie od istnienia bądź braku pozwolenia na budowę !
Dlatego przewidywane przez Ciebie skutki, są tylko hipotetyczne.
Niestety „uproszczenie procedur” związanych z uzyskaniem pozwolenia na budowę to kolejny sukces pozorowany.
Więcej formalności upraszcza procedurę?!
Premier będzie miał się czym pochwalić….
Idiotyzm, nepotyzm, serwilizm, kumoterstwo, złodziejstwo. Jednym słowem: UBEKISTAN w pełni panoszy się i niszczy Polskę.
Gdyby zapytac wykształconego POLAKA kim był ADAM SMITH, jestem pewien, że nie potrafiłby powiedziec o nim niczego
Gdyby natomiast zapytac go o INSTYTUT im. ADAMA SMITHA, wiem, że jego skojrzenia byłyby w miarę poprawne
Gdyby zapytac wykształconego POLAKA, z czym kojarzy mu się FUNDACJA im. STEFANA BATOREGO, przypuszczam, że skojarzenia jego byłyby trafne, gdyby natomiast zadac mu pytanie KTO JĄ FINANSUJE, jestem pewien, że nie potrafiłby udzielic nań odpowiedzi
Zresztą czy jest sens zadawac tego typu pytania, skoro same nazwy wydają się byc gwarantem ICH PRZYZWOITOŚCI
? INSTYTUT nieodparcie kojarzy się z nauką
, FUNDACJA z czymś użytecznym społecznie i altruistycznym
Tu szyderstwo moje natury ogólnej się urywa, a ja staję bardziej konkretny, bo odniosę się bezpośrednio do tekstu, nie przestając jednak byc…..szyderczy
)
Znając „liberalne” poglądy autora sprowadzające się do konfliktu PAŃSTWO ( reprezentowanego przez mityczną BIUROKRACJĘ i URZĘDNIKA
) vesus WOLNOŚC GOSPODARCZA (?) ( jak rozumiem reprezentowaną przez kapitalistów, którym ponoc marzy się wolnośc gospodarcza par excellence, w której to wytwarzana przez nich WARTOSC DODANA
trafi także pod strzechy
), po przeczytaniu jego tekstu pragnę zapytac :
CZY KAPITALISTYCZNY LOBBYSTA LOBBUJĄCY W RÓZNY SPOSÓB;) ZA USTANOWIENIEM PRAWA SPRZYJĄJĄCEMU POMNAŻANIU JEGO KAPITAŁU, KTÓRE TO PRAWO POWSTAJE PRZY UDZIALE URZĘDNIKÓW PAŃSTWOWYCH, KTORYMI REPREZENTANTAMI W TYM PRZYPADKU SĄ POSŁOWIE
, to oskarżenie PAŃSTWA, ktore wyzbywa się w gruncie rzeczy ingerencji w procesy gospodarcze i ich regulacji
(?) czy WOLNEGO RYNKU którego empirycznym
dowodem jest działalnośc developerów ?:) To przykład na „PATOLOGIĘ”
WOLENGO RYNKU czy „PATOLOGIĘ” PAŃSTWA ?:)
Panie redaktorze. Budowanie czegokolwiek musi być zgodne z prawem. Konia z rzędem dla tego, kto poda przykład rozbiórki w Polsce budowli wybudowanego nie zgodnie z prawem. Hasło budujemy bez urzędowych pozwoleń będzie skutkowało powstaniem np marketu na Starym Mieście w Warszawie czy elektrowni jądrowej w centrum uzdrowiska. Przykłady skrajne ale byłyby możliwe. Jeżeli w Polsce funkcjonowało by prawo budowlane i inne ,co skutkowało by nieochronną rozbiórką przy złamaniu prawa wtedy likwidujmy pozwolenia. Pozdrawiam .
Panie Rafale,
Zgadzam się z pańską diagnozą.
Przyczynę tego stanu rzeczy upatruję w latach zaborów oraz okupacji hitlerowskiej i późniejszego uzależnienia od ZSRR.
System narzucony narodowi siłą musiał utrzymywać masę strażników – urzędników. Niestety żadna władza od 1989 roku nie zdecydowała się pomimo wielu deklaracji na rezygnację z tej urzędniczej armii.
Inne pozostały przesłanki utrzymywania biurokracji: możliwość premiowania lojalnych polityków stanowiskami już od najniższego powiatowego czy gminnego szczebla, opisywana przez Pana możliwość uczestniczenia w lukratywnych projektach oraz zwyczajna biologiczna niechęć organizmu do samoograniczania.
Kol. Jurandowi sugeruję, żeby sam sobie zaserwował loda dla ochłody.
Przypomina mi to stary kawał o ruskim mużyku, który dorobiwszy się trochę ukazem carskim zmienił nazwisko z Piatiżopow na Siemiżopow. Wszak 7 to lepiej niż 5. A poważnie to jakie ułatwienia?Po co? Żeby nam się, nie daj Boże, biurokracja zmniejszyła? A gdzie ci wszyscy krewni i znajomi królika mają pracować? Nie głosowałem na PO ale to wszystko jest zbyt smutne aby mieć, jak to moi przodkowie mawiali, schadenfreude. Pozdrawiam nieporawnych optymistów uważających, że będzie lepiej.
Cały rząd PO nadaje się do kopania piłki na wiejskim boisku a nie do rządzenia.Biedne Słoneczka Peru.Oślepił ich blask Donalda i sobie nie radzą.
Kiedy już myślałem, że lista idiotyzmów w wykonaniu obecnie nam panujcego premiera/blagiera jest ograniczona doznałem iluminacji – idiotyzmy premiera są nie do ogarnięcia.
Kolejny pomysł : emerytury w drodze uznaniowej decyzji premiera. Oznacza to, że premier praktycznie niczym innym nie będzie się zajmował tylko indywidualnym tokiem przyznawania decyzji
i tym samym mamy premiera z głowy
Czyżby młodzieżówka PO , pisująca regularnie na innych forach , zgodnie z zaleceniami kierownictwa , otworzyła swoją „komórkę” w Rzepie?
Ho,ho,ho…
Milośc tuskowa rozlew się po mediach…
„ale”
Wróciłeś z instrukcjami od GW, gdzie recenzje piszą ludzie nigdzie indziej nie nadający się do pracy z powodu całkowitego analfabetyzmu funkcjonalnego? Te braki łatwo zastąpić szyderstwem, co ty też czynisz.
Ziemkiewicz prezentuje stanowisko między PiS a PO? Tym bardziej tego typu głosy i innych dziwolągów przypisujących go do wielbicieli PiS upewniają mnie, że w ogóle nie wiedzą gdzie ten człowiek stoi politycznie i gospodarczo, ani nie czytali (ze zrozumieniem) tego co pisze.
PiS niby winny brakowi reform? Po takiej odpowiedzi od razu przypomina się kawał „A u was murzynów biją!”. Wszyscy działali w tej kwestii nieudolnie, w tym PiS. Z tego co pamiętam autor pisał w swoich książkach co myśli o rzeczywistych ruchach PiSu i dlatego oni też nie chcą realnych reform.
Tylko teraz ruch należy do obecnego rządu, którzy oczywiście jak wszyscy inni nie odważy się na pożyteczne i odważne, niekoniecznie popularne reformy.
Co do samego uproszczenia procedury, to chciałbym się dowiedzieć o szczegółach, bo dopiero wtedy można ocenić czy rzeczywiście jest lepiej czy gorzej niż wcześniej.
Nie spodziewałbym się jednak jakiegoś przełomu wartego entuzjazmu. Sam w najbliższej przyszłości potrzebuję postawić budynek, to zobaczę osobiście co nam władza ufundowała.
Z jednym się trudno nie zgodzić, władza wciąż pozostaje w łapach urzędników i lobby, dlatego nigdy nie da się tu zrobić z politykami bez kręgosłupa. Wy naprawdę macie złudzienia, że ci politycy tak po prostu wygrywają bez zobowiązań? To co dostajecie to jakieś ochłapy i iluzje zmian.
Znowu lenistwo. RAZ, zaczyna naprawde obnizac poziom.
7>5 ale nie tylko ilosc i wielkosc jablek sie liczy
Czy te przepisy sa bardziej czy mniej skomplikowane? Czy umowliwiaja wymuszanie lapowek czy nie?
Mozna by wykonac swoja prace porzadnie (jak to RAZ robi gdy pisze ksiazki) i sprawdzic, albo zobaczyc ze jest 7 bylo 5 i zgarnac kase od RZ za bzdurny texcior.
„Otóż ten stan zapewnia urzędnikom władzę dającą się przełożyć na sute łapówki…..”
Powinno być – Otóż ten stan zapewnia przestępcom władzę ……
Po prostu, zacznijmy wreszcie nazywać ich tak jak należy, bo inaczej nigdy nie wyjdziemy z określenia Republika Banana nad Wisłą.
Warto też przy okazji zastanowić się dlaczego PO z rozmazaną twarzą Sawickiej czy tego z Sopotu ma dalej ponad 58 % poparcia.
Gdy budowałem się „własnoręcznie” pod koniec lat 80-tych, kiedy nawet papiaki były za łapówkę i niektórzy pewno musieli za kupno kolanka 0,5″ zrezygnować z przydziału miesięcznego na czekoladę dla dziecka ( 50% nad wisłą kocha tawariszcza jaruzelskiego generała za wojenny stan? ) radziłem sobie z badziewiami na wiele różnych sposobów. Nawet wtedy można było z badziewiami twardo zagrać. Czy dziś przestępcy ze swoją chłonnością popytu wewnętrznego nie zostali jeszcze zaspokojeni? Prawo popytu i podaży.
Na koniec śmieszna historia żeby nie kończyć tak ponuro.
Potrzebowałem dużo cementu ponieważ musiałem zalać strop. Sytuacja z wielu względów podbramkowa. Praktycznie trzy przydziały przy łaskawości. Przydziały co pół roku.
Dzień przyznawania przydziałów. Kłębiący się tłum facetów (głównie badylarzy itp z wypchanymi teczkami) przed pokojem Pandory. (To co się z niego dostawało zawsze było powodem do przeklinania). Przedarłem się przez ten tłum z bukietem kwiatów. Wszedłem do pokoju i dałem, je najładniejszej dziewczynie….
Na drugi dzień przejeżdża do mnie na budowę jeden z tych mocnych. Chwali się że dostał 4,5 T cementu. Najwięcej z aglomeracji. A ja 10 odpowiadam. ….
Do dziś nie wiem jak to działa. Wtedy kwiaty były za grosze i wszędzie ich pełno.
No panie Rafale, wybaczam Panu nawet ten smutny fakt, że wywalił Pan mój niedawny komentarz (za chińskiego boga nie mam pojecia czemu). Dobrze jest uświadomić ludziom, kto naprawde rządzi w tym kraju i dlaczego żadna sensowna reforma nie może tu być przeprowadzona. Pozdrawiam i życzę jeszcze bardziej wnikliwego drążenia.
Nie ma to, jak fachowiec weźmie się do oceny. Moim zdaniem problem akceptacji urzędniczej to nie tyle wymóg biurokratyczny, co wymóg podyktowany zgodnością lokalizacji budowy z planami przestrzennymi. Należy trochę stopowwać przy bezmyślnym obnażaniu niekompetencji obecnego rządu. Jakoś nie przypominam sobie takich działań z czasie poprzednich rządów.
Pan Dziennikarzyna, jak zawsze pisze , że jego kolega powiedział, że inny kolega widział, że inny kolega powiedział.
Konkretów od człowieka renesansu bym oczekiwał.
Bo skoro zabiera się głos w każdej sprawie i zna się na wszystkim to jakby co najmniej Leonardo da Vinci lub Michał Anioł, nie umniejszając, to należałoby także wykazać gdzie i w którym miejscu są te gnioty i jak to się ma do wcześniejszych przepisów.
To się nazywa rzetelność Panie, zwykła ludzka rzetelnmość – mówi to Panu coś?
Podsumowując. O ile na polskiej scenie politycznej nie pojawi się prawdziwie liberalny (przynajmniej jeśli chodzi o gospodarkę) nowy gracz, w Polsce będzie tak jak było. Najbardziej wyszukanym oszustwem Platformy Obywatelskiej było wmówienie jej wyborcom że jest partią liberalną. Niestety jak widać, partia ta tylko konserwuje nieżyciowe rozwiązania, przykrywając je dla niepoznaki grubą warstwą farby… Szkoda.
Wszystko wspaniale, urzędnicza mitręga, nowotwór biurokracji etc, do momentu kiedy coś za przeproszeniem nie dupnie, pozbawiając życia i majątku życia wiele rodzin. Projektanci szczególnie duzych inwestycji podlegają wielkiej presji ze strony inwestora, czesto kosztowej, jakiej zapewniam nie podlega lekarz wypisujący receptę. Dlatego bezpieczeństwo publiczne wymaga kontroli nad inwestycjami, tak jak kontroli potrzebowały szalejące teraz rynki fiansowe. Model tej kontroli można rzecz jasna poddac pod dyskusję, ale analogia z lekarzem niestety chybiona.
Szanowny Panie Rafale, nie chodzi o to żeby coś zrobić, tylko o to, żeby ogłosić, że zostało zrobione. Skąd wiemy, że w Brukseli Tusk odniósł sukces? Bo zostało to ogłoszone. Kilka dni temu sam Pan pisał, że poziom życia Polaków w ciągu ostatnich kilku lat (po wejściu do UE) w sposób istotny się podniósł tak samo jak poziom poczucia bezpieczeństwa. Skąd Pan to wie? Bo to też ogłoszono. A że w śmietnikach grzebie coraz więcej ludzi… Cóż, to jeszcze o niczym nie świadczy. OBOP i GFK Polonia na ten temat nie ogłaszają wyników. A nawet gdyby ogłosiły to by się okazało, że w śmietnikach nikt nie grzebie. Tusk ogłosił, że budować jest dzięki niemu łatwiej, a to znaczy, że jest łatwiej. Że Panu trudniej? To nich się Pan weźmie za co innego, co się Pan czepił prawa budowlanego?
Widzę panie redaktorze, że wziął się pan za budowę domu. Gratuluję.
Nie należy wyrzucać obecnej opcji politycznej braku zainteresowania, a właściwie szczególnym zainteresowaniem utrzymaniem różnych koncesji, zezwoleń, korporacji, przecież to oczywista oczywistość jak by powiedział klasyk. Nawet nie napiszę dlaczego, bo nie chcę obrażać inteligencji czytających powtarzaniem powszechnie znanych przyczyn takiego stanu rzeczy. Wprawdzie próbował coś z tym zrobić PiS, ale łapiąc wszystkie sroki za ogon wyrwał tylko kilka piórek i poległ.
Jeśli chodzi o sprawy szczegółowe, to rozumiem obawy naszych „posłodawców”, w jednej sprawie drobiazgowo przewidując jak to obywatel zmuszony czy zachęcony do budowania będzie obchodził przepisy prawa, co mu trzeba skutecznie uniemożliwić ustanawiając drobiazgowe procedury komplikujące inwestycję a w innej sprawie nie wykazują takiej dociekliwości produkując buble i gnioty prawne.
Czym się różni powiększenie domu o 5 m2 od budowy domu? Niczym, jeśli chodzi o uzyskanie pozwolenia na budowę. Uzyskanie pozwolenia na adaptację 150 m2 budynku w mieście na lokal użytkowy trwa 5 miesięcy, i tak wszyscy się dziwią że krótko; chyba było coś pod stołem pytają. Nie było, tylko k… leciały po każdej wizycie w urzędzie; może właśnie dlatego, że nie było.
Jeszcze jedno: koncesja na sprzedaż pewnych towarów do tej pory kosztowała 3000 zł, od 1 stycznia 09 będzie 7000 zł. Co to jest do cholery?!!! Jak długo ci wszyscy nieudacznicy będą nas doić epatując jednym okienkiem przy zakładaniu firmy. Przepraszam za wyrażenie, ale w d.. mogą sobie wsadzić te okienko! A ci zadowoleni z siebie i słupków sondaży, niech rzeczywiście spytają ludzi na ulicy, w sklepie, u fryzjera co sądzą o ich rządach.
Jaki rząd tacy urzędnicy …
od czasu króla żelatyny niejakiego Grabka — drobnego
hochsztaplera, który załatwił sobie wyłączność na produkcję
ww. żelatyny nic się w PL nie zmieniło…
A przypomnę, że wicepremierem rządu, który owinął woĸół
palca ww. Grabek był sam „spiżowy” Balcerowicz
grupy nacisku wszelakiego załatwiają co chcą, kiedy chcą
za ile chcą…
To na pewno wina Michnika…
Marian
Czytelnik Pisze:
17/12/2008 o 22:00
Czytelniku Tomaszu,
Jezeli będzie Pan w pocie czoła, wytężając swój umysł do granic możliwości, pisał takie bzdury, to z pewnością pobije Pan wszelkie rekordy i będzie mógł Pan bić się sam ze sobą.
Co dla miłośników RZECZOWEJ dyskusji będzie uosobieniem raju.
&uruguay. Zgadzam sie calkowicie. Rzeczpospolita biurokratyczna, to jest to co mamy i co dalej narasta, jak rak. Przypominam, ze tzw panstwo nowozytne (narodowe) powstajace w w XV-XVI wieku niemal w calej Europie stworzylo biurokracje do sprawniejszego rzadzenia „nieracjonalnym” i niewydolnym panstwem feudalnym. A ze przy okazji wladza krolewska potrafila obalic wszelkie wolnosci to juz inna sprawa. Tocqueville tez wspomina o miekkim despotyzmie panstwa (biurokracji) rosnacym kosztem naszej wolnosci. Mysle, ze problem ograniczenia wladzy biurokracji bedzie jednym z wazniejszych w obecnym stuleciu.
@ Al
doskonaly komentarz, niestety prawdziwy.
Cos trza robic by ta glupsza polowe narodu przekonac do siebie. Widac Tuski, Palikoty i Niesiolki lepiej nie potrafia.
Szkoda tyliko Zdrojewskiego w tym tabunie bo podczas powodzi we Wroclawiu pokazal sie od jak najlepszej strony.
Dementi: dementuję pogłoski jakoby w Polsce było coraz więcej biurokracji, przecież ostatnio zostało wydanych o 57% więcej przepisów, zmniejszających ilość innych przepisów w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego ,) I tak dla naprzykładu świetnym przykładem jest właśnie wprowadzenie ustawy o likwidacji ustawy Prawo budowlane.
A jeżeli Zwierzak może coś podpowiedzieć to proponuję wprowadzić jedną ustawę zawierającą tylko i wyłącznie wszystko mówiący tytuł: „Róbta co chceta”
I jeszcze jedno – sam tytuł „Idiotyzm urzędniczej sprawy” jest bezsensowny. Wszelka władza państowowa jest urzędnicza, i każda ma swą logikę. Że logika urzedników jest sprzeczna z logiką interesantów – nie powinno dziwić.
Szanowni Panstwo,
Radujcie sie Swietami Bozego Narodzenia.
Nikt nie wie w jakim rycie bedziecie je obchodzic za kilka lat po „regulacjach” unijnych ,o ile beda jeszcze dozwolone.
A co do przyszlosci Polski i Polakow to nie bede Panstwu psul swiatecznego nastroju.
Panie Rafale , szanowni czytelnicy. Mówiąc ogólnie mozna mijać się z faktami częsciowo lub całkowicie.
Nie mam pod ręką gazety prawnej, w której był artykuł o nowym prawie budowalnym, i o ile minie pamięć nie zwodzi to wyliczenia specjalistów z Centrum A. Smitha dotyczyły budynku wielorodzinnego- czyli sytuacji, gdy za chęcią budowy stoi instytucja z pracownikami, specjalistami, inżynierami, dojściami etc etc. I co do tego zgoda – procedury zostały zwielokrotnione (nie mówmy a priori , że utrudnione)
Natomiast rozpatrzmy sytuację domu jednorodzinnego na własnej działce w rejonie gdzie jest uchwalony plan zagospodarowania. W tym wypadku uproszczenie formalności jest znaczne – wystarczy zgłosić budowę dostarczając dokumentację domu + plan zagospodarowania, poczekać 21 dni i o ile nie ma protestu ze strony urzedu można budować.
PS.
Najlepszy projekt w zakresie liberalizacji przepisów budowlanych miała nieboszczka LPR, był złożony w sejmie i niestety zmieniła się obsada ław sejmowych , i znów trzeba odkrywać koło.
Pnie KB- reprywatyzacja to jest bardzo powazny problem, natomiast co do stawiania nie na swoim kodeks cywilny mówi prosto- czyja ziemia tego nieruchomość
w kazdym normalnym kraju musi – musi byc zgoda jakiejs tam, obojetnie jakiej instancji na zgodnosc budowli z planem przestrzennym miejscowosci. Moze byc ona max.uproszczona, ulatwiona, ale jakis przedstawiciel strony publicznej , wspolnoty, ktos, cos, gremium, obojetnie kto – po prostu wszystkich obywateli na danym terenie – musi jakos pilnowac interesu tej wspolnoty, aby nie stawiac nowych ruin lub czegos co zagraza/przeszkadza spolecznosci lokalnej.
To jasna sprawa, inaczej byc moze jest w bantustanach, gdzie bron palna tez lezy wszedzie gotowa do uzytku.
Bogaty skurkowany pseudoprzedsiebiorca zamiast fajnego plotu, czy nawet kamiennego ciekawego murka – postawil dlugi na chyba 100 m, wysoki na 2,5 metra betonowy mur przypominajacy obozy koncen. – i co, wszystkim to przeszkadza,a nie ma na niego sily. Pewnie dal w lape komu trzeba; nikt nie zapytal mieszkancow, czy takie cos im nie przeszkadza, jesli wszyscy maja normalne fajnie wygladajace ploty, takie cos musi psuc zabudowe i obnizac wartosc domow wokol.
Nie chodzi o urzedasow, chodzi o sensowne wywazenie interesow prywatnego i wspolnoty. Dla RAZa liczy sie tylko „wolnoc Tomku w swoim domku”. Niestety, dla mnie to typowa dziecieca choroba liberalizmu.
Nie przepadam za PO, mozna powiedziec nawet ze ich szczerze nie znosze, ale pewnych rzeczy nie da sie ominac, bo to bedzie lekarstwo ktore na raty zabije pacjenta. Poprzez np.mnostwo sprawa sadowych, wyburzanie, konflikty, etc.etc.
Typowe opowiadania leberala, jak wczoraj o kaczorach,; mozna spokojnie na regal miedzy bajania Balcerowicza a Zakowskiego wlozyc i zapomniec
Często się z Panem nie zgadzam jako tzw. (wg leona) członek sfory PO-aktywistów, ale ma Pan całkowita rację… Arytmetycznie 7 zawsze jest większe od 5. Wprawdzie się nie buduję, ale jeżeli już to wolałbym aby zamiast 5 pozwoleń i papierków były 3, no może 2… Im mniej tym lepiej…
Spotkalem kiedys dziewczyne pol-Egipcjanke , pol-Szwedke.
Byla przekonana muzulmanka. Dla Szwedow byla religijna fanatyczka , a dla Egipcjan inowierca, bo nie popierala slusznej palestynskiej walki zbrojnej o pokoj.
Dla apologetow budowniczych IV Rp w tym RZ jest jasne ze cokolwiek opusci biurka obecnego rzadu jest trefne, podejrzane, korupcjogenne.
Dla zwolennikow PO jest natomiast pewne ze poprzedni rzad zrobilby to gorzej.
Pogadajmy o tym co dobre dla kraju , a nie przekrzykujmy sie wzajemnie.
„Pokoj Tobie Polsko Ojczyzno moja”… Pokoj nam wszystkim- mowia katolicy podczas kazdej niedzielnej mszy.
P.S. Nie jestem bojowkarzem PO.
Palikot mial podobno zajmowac sie usprawnianiem wszelakich ustaw , ktore ponoc w setkach splodzili jego poprzednicy. Tylko ten osobnik zamiast zajac sie merytoryczna robota nakreca razem z niektorymi mediami spirale nienawisci miedzy Polakami. Tusk jest sprytnym ” politykierem ” ale do tej pory pokazuje ze za grosz nie ma zmyslu ” menadzerskiego „. Na domiar zlego jego najblizsza ekipa rowniez nie wykazuje szczegolnych uzdolnien w tym kierunku. Wszystko wskazuje na to ze moga to byc dla Polski najgorsze ( stracone ) cztery lata po 1989 roku. Gleboka recesja , ktora mamy przed soba bardzo szybko zweryfikuje i wymiecie wiekszosc tych ludzi z rzadu. Tylko zo z tego wyniknie znowu dla Polski ?