W służbie Nietykalnego

Trudno się dziwić prezydenckiemu kapciowemu, że ot tak sobie zdzielił w twarz dwa razy od siebie starszego człowieka, a potem jakby nigdy nic schował się w samochodzie pryncypała. Nasz „symbol narodowy” przecież mógł być tego pewien – natychmiast wziął go w obronę, w sposób dla siebie typowy, kłamiąc, ubliżając od paranoików i demaskując „prowokację”.

Stojący wokół policjanci ze strachu przed podjęciem interwencji chowali się we własne kamasze, odmawiali przyjęcia zgłoszenia o zajściu, a nawet próbowali zaaresztować i zastraszyć zgłaszających. A wszystko to po rozprawie, na której pani sędzia wielokrotnie przerywała Grzegorzowi Braunowi i surowo pouczała go, choć mówił składnie, logicznie i bez agresji, upominała też nieżyczliwą Wałęsie publiczność za kasłanie (!), natomiast zeznania byłego prezydenta chłonęła z uwagą, chichocząc, gdy szydził z powoda. Słowem, po rozprawie, na której ani na chwilę nie pozostawiono wątpliwości, która strona reprezentuje tu Wielkość, a która pętactwo.

Dlaczegóż młody człowiek, od lat wychowywany w przekonaniu, że nosi teczkę za nadludźmi (zaczynał jako asystent Władysława Bartoszewskiego), miałby tłumić swe ze wszech miar słuszne emocje?

I tylko redaktor Wojciech Nomejko okazał się osobnikiem zupełnie nie na poziomie, filmując całe zajście i umieszczając film na swoim portalu www.polityczni.pl, przez co każdy może zobaczyć, ile warte jest słowo Wałęsy.

Proszę koniecznie ten film obejrzeć. I koniecznie przeczytać zamieszczone w Internecie reakcje uczestników rozprawy i świadków pobicia dziennikarza.

Oto właśnie w całej krasie III RP – państwo równych i równiejszych, Nietykalnych, którzy zawsze mają rację, i pariasów, którzy nie mają jej nawet wtedy, gdy w oczywisty sposób jest po ich stronie.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(173) Komentarzy do “W służbie Nietykalnego”

    -
  1. Jan pisze:

    @ gajowy bronek
    ..” z dokonaniami, nielubianego przez pana, Wałęsy wydaje się, że były prezydent zrobił jednak dla Polski nieco więcej.”

    To dlatego, gdy prezydentem był Wałęsa, Unia Wolności zniszczyła w Polsce wszystkie nowoczesne zakłady przemysłowe, oddała w obce ręce polskie banki, oraz polskie media, zmusiła kilka milionów ludzi w tym byłych inżynierów, konstruktorów, naukowców i ludzi z wyższym wykształceniem na wykształcenie których potrzebne są miljardy i którzy w każdum kraju stanowią największą wartość, do opuszczenia Polski.
    Wszystko to robiło się po to, aby Polska, która była dziesiątym
    producentem na świecie spadła na ostatnie miejsce w Europie, gdzie nawet kraje Bałtyckie, których Polska w 1990 roku wyprzedzała dwukrotnie w każdym względzie, w 2004 roku już wszystkie one wyprzedzały Polskę w każdym względzie. Wszystko to nadal dzieje się na niekorzyść Polski bo Polskę faktycznie opanowała międzynarodowa ośmiornica, która przy pomocy mediów zatruwa ludziom rozum i działa na rzecz likwidacji Polski jako państwa.

    Dobre 0

  2. neo - seattle pisze:

    Widziałem ten film na http://www.polityczni.pl i jestem w szoku. Polska to faktycznie republika bananowa. Bo jak nazwać sytuację kiedy to w budynku sądu na oczach wielu ludzi, „asystent” Bolka Wałęsy uderza celowo kamerzystę, a na krzyki o popełnieniu przestępstwa, Policja sobie spokojnie spaceruje i ignoruje popełnione przestępstwo. Nigdy w Polsce nie będzie dobrze jeśli politycy działają ponad prawem. W USA za pobicie kamerzysty idzie się do mamra bez wzgłedu czy jesteś asystentem byłego prezydenta czy nie.
    Wyborcy nie głosujcie na ludzi którzy są związani z Wałesą takich jak jego „obrońcy” z Gazet Wyborczej czy polityków Platformy. Oni są dokładnie tacy sami jak ich idol Bolek Wałęsa.

    Dobre 0

  3. @caretaker

    Polityka to nie jest zabawa dla małych chłopców.

    Prosze zobaczyć, jak bezwzględnie swoich konkurentów politycznych usuneli w swoich partiach Donald Tusk i Jarosław Kaczyński.

    Wałęsa bezwzględnie, ale legalnie odsunął od władzy rząd Jana Olszewskiego. Zahamował lustrację, bo biła w jego interesy.

    Proszę jedna zauważyc, że nawet Lech Kaczyński przyczynił się do do utrącenia lustracji rok temu.

    To drażliwy temat. Powszechnej lustracji nie chce ani Kościół, ani lewica, ani PO, ani Lech Kaczyński. Boją się kompromitacji dużej części elity.

    Proszę wskazać działania Wałęsy jako prezydenta, a także działnia jego współpracowników, które zasługują na jednoznaczne potępienie.

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

    Dobre 0

  4. @V-2

    “Nie jest ujmą”, “nie uważał za coś nanagannego”, tylko nie wiedzieć dlaczego do dziś histerycznie temu zaprzecza.

    Bo Wałęsą chce, by jego postać była kryształowa, by trwał mit samodzielnego obalenia komunizmu, z którym trudno mu się rozstać.

    Może jeszcze wierzy, że zniszczył wszystkie istotne dokumenty.

    Przyjdzie jednak moment, gdy uzna, że dość kłamstw. Złamie się. Pokaże bardziej ludzką twarz.

    I ludzie mu wybaczą. Będą go kochali bardziej niż teraz.

    Przeczytajcie, proszę, rozmowę z Włodzimierze Odojewskim, utalentowanym pisarzem, działaczem opozycji, który przyznał, że w latach 1964-1968 współpracowął z SB i nawet raz wziął za to pieniądze.

    http://www.rp.pl/artykul/55271,227543_Siekiera_nad_moja_glowa.html

    Może kiedyś i Wałęsa zdobędzie się na taką szczerość.

    Od 1956 r. SB to nie była jakaś straszna organizacja. To były normalne służby specjalne, które starały się kontrolować obywateli, by nie próbowali naruszać ustroju politycznego państwa.

    Akurat wtedy panowała dyktatura kierownictwa PZPR, które propagowało ideologię komunistyczną i sojusz z ZSRR.

    Teraz też mamy służby specjalne, które chronią demokrację parlamentarną i nasz sojusz z UE i USA.

    Czasmi nadużywają władzy np. w sprawie afery gruntowej, którą spreparowały, by wykończyć Andrzeja Leppera, krytyka wojny w Iraku i wsalnej postawy wobec USA.

    Gdyby udało się odczernić PRL, wyciszyć fałszywą propagandę przeciw Gomułce i Gierkowi, pewnie Wałęsie łatwiej byłoby się przyznać do współpracy z legalną służbą specjalną suwrennego państwa pod rządami PZPR.

    W końcu informowanie organów własnego państwa o działalności osób, które chcę w nielegalny sposób zakłócać porządek publiczny, należy pochwalić a nie ganić.

    PRL w latach 1956-1980 to było fajne, choć biedne, sympatyczne państwo, dynamicznie rozwijając się, bez bezrobocia, z pełnymi sklepami, w którym demokracja była trochę fasadowa.

    Rządzili jednak tym państwem niegłupi ludzie, którzy mieli plany sięgające dalej niż do nastepnych wyborów za 4 lata. Trochę tacy monarchowie, którzy potrafia myśleć o swoim królestwie w dłuższej perspektywie.

    Zastanówcie sie również na tym pytaniem. Czy obecnie nasza demokracja nie jest również fasadowa? Od 10 lat rządzą ci sami ludzie, którzy tylko zamieniają się stołkami. A propaganda jest równie podła jak w PRL.

    Zdjęcie odium z PRL na pewno pomogłoby Wałęsie przyznać się do współpracy z jej służbami specjalnymi.

    Pomogłoby pewnie też znalezienie niezbitych dowodów jego współpracy z SB.

    Niech więc Cenckiewicz ich szuka, ale niech nie obraża byłego prezydenta mojego kraju, że był „konfidentem”.

    Członkowie PZPR to nie byli okupanci Polski. Dorwali się do władzy w naszym kraju dzięki poparciu ZSRR, sfałszowali wybory i wprowadzili dyktataurę, która wcale nie była ona gorsza niż dyktatura Piłsudskiego, czy jego sanacyjnych następców.

    Czy współpracowników służb specjalnych sanacyjnej dyktatury Cenckiewicz również odważyłby się nazwać „konfidentami”?

    Ocieplenie obrazu PRL na pewno pomoże Wałęsie opowiedzieć prawdę o sobie.

    Nie ma z tym pośpiechu. Wszyscy dojrzejemy do tego.

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

    Dobre 0

  5. gajowy bronek pisze:

    Panie „caretaker” porównując pana zasługi, 50 lat życia w tym 30 lat w PRL-u, z dokonaniami, nielubianego przez pana, Wałęsy wydaje się, że były prezydent zrobił jednak dla Polski nieco więcej.
    A więc odrobinę szacunku powinien pan mu okazać!

    Dobre 0

  6. caretaker pisze:

    Panie Krajewski mam 50 lat i jak latwo policzyc w PRL-u „ktory nie byl zly dla robotnikow” przezylem 30 dlugich lat i zapewniam pana panie Krajewski ze nigdy by mi nie przyszlo do glowy donosic na kolegow z pracy, z jednego powodu. Wiedzialem ze mieliby klopoty, duze albo male niewazne. Dzialaby sie im krzywda.
    Walesa byl i jest bezwzgllednym czlowiekiem, stac o na kazde swinstwo, chyba nie musze pan przypominac jego „dokonan” w okresie gdy byl prezydentem. Juz sam fakt doboru wspolpracownikow mowi bardzo wiele, Falandysz byly TW Wachowski SB-ek, Milewski agent WSI. Mozna by tak dlugo, ale po co pan i tak swoje wie, albo musi wiedziec.

    Dobre 0

  7. jamnik pisze:

    Czy ten kapciowy to Piotr Gulczyński z Instytutu Lecha tw. Bolka?

    Dobre 0

  8. Calpe pisze:

    To jest nieznośny stan, w którym chrześcijańskie – kochaj bliźniego swego , jak siebie samego – wystawiane jest na największą próbę.
    Pycha przemieszała się z chamstwem, a próżność z nieokiełznaną chciwością władzy. Boże chroń nas od gniewu i nienawiści!

    Dobre 0

  9. V-2 pisze:

    > Podjął współpracę z SB pewnie dla korzyści finansowych.
    > A może dlatego, że uznał, że jest uzdolnionym człowiekiem,
    > który potrafi panować nad tłumem i ma szansę odegrać
    > większą role niż operatora wózków widłowych.
    >
    > Współpraca ze służbami specjalnymi własnego państwa nie
    > jest jakąś szczególną ujmą, gdy szanuj się to państwo.
    >
    > A PRL nie była jakaś szczególnie zła dla robotników.
    >
    > Ja uważałem i do tej pory uważam ludzi strajkujących za
    > rozrabiaków. Nie potrafię zaakceptować, że ktoś może porzucić
    > pracę i zablokować bramy w zakładzie pracy.
    >
    > Może Wałęsie w grudniu 1970 r. też było to trudno
    > zaakceptować. A współpracy z MO i SP w tłumieniu strajków,
    > w tym wskazywaniu najbardziej zapalczywych ich organizatorów,
    > nie uważał za coś nagannego.

    „Nie jest ujmą”, „nie uważał za coś nanagannego”, tylko nie wiedzieć dlaczego do dziś histerycznie temu zaprzecza :)

    Dobre 0

  10. kret pisze:

    Panie Rafale!
    Tak trzymać.Precz z takimi Nietykalnymi, trzeba się wstydzić, że takich

    mamy a na dodatek trzeba się ich bać bo są nieodpowiedzialni.

    Dobre 0

  11. aman pisze:

    do „jotkabielecki”
    kamera nie zarejestrowała słów (pan parował niemo), wiec NIEMENA
    proszę do tej sytuacji nie mieszać!
    W „Nocnej zmianie” nie ma podłożonego dubbingu. Są to tzw. „setki”, czyli obraz nakręcony z dźwiękiem. Gdzie tu manipulacja? Ano, że zostało to pokazane…

    Dobre 0

  12. romank pisze:

    kapciowy walesy powinien byc przykladnie ukarany finansowo w procesie cywilnym. reprezentuje bylego prezydenta, to nie powinien sie zachowywac jak typowy dresiarz

    Dobre 0

  13. kaem pisze:

    Dopóki nie przeczytałem komentarzy myślałem, że w Polsce znaczna część społeczeństwa ma trudności z czytaniem ze zrozumieniem. A tu – proszę. Dowód na to, że znaczna część czytających ma również kłopoty z oglądaniem ze zrozumieniem (@jotkabielecki, @skuter, @jerzy Krajewski, @pp, @qwerty i … nie chce mi się już pisać).

    Dobre 0

  14. mariusz z żoliborza pisze:

    Panie redaktorze.
    Żyjemy w kraju gdzie część cwaniaków z opozycji PRL- owskiej zbratała się z ludźmi honoru z poprzedniego systemu i zawłaszczyli Polskę dla siebie.

    Sądy działają tak jak oni chcą.
    Prywatna TV w ich rękach
    Michnik wszystkim im pomaga jak może przez 19 lat III RP.
    A otumanieni ludzie na nich jeszcze głosuje.

    Teraz chcą posłużyć się tym nieuczciwym Wałęsą.
    jako autorytetem moralnym
    A on posłuszny Wachowskiemu a teraz robi się coraz większym pyszałkiem.

    Ps.
    Do cenzora na tym portalu. Dlaczego wycina moje wpisy?!

    Dobre 0

  15. Wierzymił pisze:

    Tak sponiewierać i upokorzyć człoweka. Wbić w ziemię i zmieszać z błotem. Odrzeć z godności i uszkodzić kamerę. Hańba!

    W.

    Dobre 0

  16. grzeg pisze:

    Brak słów. Naprawdę, brak słów, jak się coś takiego ogląda. Całkowicie oczywista kpina z wymiaru sprawiedliwości. Bardzo dobrze, że materiał opublikowano. Bardzo dobrze, że red. Ziemkiewicz zabrał głos i mam nadzieję, że sprawa nie skończy się na jego blogu.

    Dobre 0

  17. kosikm pisze:

    Aaaaaaaaaa już mnie w tym kraju nic nie zadziwia. Policja leje bezdomnych a od bosów bierze łapówki, leją dziennikarza na sali sądowej, robią nagonki na opozycję. Ziobro pół roku czeka na rozprawę, a po roku prokuratorowi przypomniało się że go ktoś naciskał, akurat wtedy kiedy sprawa trafia do strasburga. Sawicka wychodzi na uwiedzioną i zdradzoną biedną kobietę, szefem służb specjalnych jest pracownik najbogatszego współpracownika wywiadu PRL. Doktor G uchodzi za ofiarę nagonki który przecież tylko brał łapówki i od nich uzależniał czy ktoś będzie żył czy nie. Ale największą wodę z mózgu to robią obrońcy Wałęsy, wyginają, odkręcają, przeinaczają kolejne fakty by tylko udowodnić …… już nie wiem co, czy to że nie był bolkiem, czy że coś podpisał ale nie szkodził, czy że i tak był bohaterem a teraz ci Kaczyńscy chcą go opluć i zbrukać .
    Czekam na dalsze scenariusze odnośnie okręcania Wałęsy, będzie śmiesznie

    Dobre 0

  18. jotkabielecki pisze:

    Ja nie o wrednej sedzinie chciałem coś powiedzieć. Ja o „świętym” Braunie słówko chciałbym. Nie pierwsza to sprawa sądowa przeciwko chuliganowi medialnemu. Ostatnio przegrał z kretesem sprawę sądową z prof. Miodkiem i powinien odszczekać swoje kalumnie ale czy odszczeka? Po takim to wszystkiego można się spodziewać. Pan Braun należy do gatunku opluwaczy bliźnich, którzy po trupach, kosztem innych ludzi chcą „sukcesu” medialnego a później się dziwi, że dostaje po łapkach, bo skrzywdzeni szukają jakiejś obrony chociażby w prawie. Do takiego typa bowiem nie dociera przesłanie utworu Niemena „Dziwny jest ten świat”, które mówi, że „słowem złym zabija się tak , jak nożem”.

    Dobre 0

  19. mona pisze:

    Chyba nasz Nietykalny spadnie z bardzo wysokiego konia. Właściwie trochę szkoda.
    Intryguje mnie co innego: Wałęsa jest strasznie impulsywny. W dodatku albo grzechu się boi – albo ma jakieś własne powody, w każdym razie – mimo całej megalomanii – rzadko kłamie.Przecież o kontaktach z SB również usilował przebąkiwać.
    Jestem ciekawa, komu zależało na tym, żeby mieć „Wałęsę z krzyształu”, kto – i z jakich powodów – wrobił go w to łgarstwo, kto kazał „iść w zaparte” człowiekowi, który m u s i mówić, mówić, mówić…?

    Dobre 0

  20. jurand pisze:

    rys Pisze:
    01/12/2008 o 22:54
    Panie Redaktorze,

    Proszę dać spokój panu Wałęsie. Jakby nie patrzeć to symbol Polski. A że nisko upadł, to lepiej o nim zmilczeć.

    Pozdrawiam.
    *****************************************
    Niech zamilknie Wałęsa ta wszyscy to uszanują.

    Dobre 0

  21. Adam T. pisze:

    Pozdrawiam pana, panie Rafale, i dziękuję za dostrzeganie tego czego nie chce dotrzec stadko poprawnych politycznie „inteligencików”. Co do Wałęsy, to chyba jakaś jego krytyka salonu (chyba niemożliwe) może go pozbawić ogólnej sympatii środowisk opoiniotwórczych. Mimo, że robi z siebie idiotę prawie za każdym razem, gdy otworzy usta, większość ludu go kocha. Mają takiego bohatera, na jakiego zasługują.

    Dobre 0

  22. konserwatystka pisze:

    Tak, to bardzo charakterystyczne dla „naszego” państwa.
    Czy któraś z wsiowych telewizji pokazała ten film, czy były komentaże „naszych” wspaniałych dziennikarzy śledczych?

    Dobre 0

  23. Bingo pisze:

    TO JEST PRL-bis z NIETYKALNYM WAŁĘSĄ !!!

    Panie Redaktorze,
    Właśnie to obejrzałem ten film. Dziękuję za zamieszczenie linku, co pozwoli wszystkim zobaczyć na własne oczy, co w tym kraju stworzono. Stworzono PRL-bis, dzięki własnie Wałęsie, który jest nie tylko NIETYKALNY w tym kraju ale NIETYKALNI są także ci, którzy tego osobnika bronią. Dzisiaj Wałęsa nawołuje Prokuratorów by spalili ksiązki Cenckiewicza i zapowiada, że dobije swoich przeciwników. To już jest realna groźba, że tak sie stanie. PO zapowiada, że dobije IPN – potem dobije sie wszystkich, którzy nie kadzą Wałęsie a jeszcze mają czelność ujawniać nie tylko fakty z życiorysu tego osobnika ale i bezczelność, butę i chamstwo – tolerowane przez tzw. autorytety tego Państwa.

    Żałuje, że nie zostałem zagranicą. Bo ten kraj jest chlewem opisanym w Folwarku zwierzęcym. Jedyną nadzieją są tacy ludzie jak Pan. Ale jest nas więcej. Gniew się wzmaga i wybuchnie. Zmioecie on tych wszystkich Bolków, kapciowych, salonowych graczy i zwyczajnych cwaniaków, którzy na naszych plecach wznieśli sie tam, gdzie nigdy sami by nie zaszli.

    Dobre 0

  24. Skuter pisze:

    Rafale nie widzisz, że sam dajesz się wciągać w głupią szkodliwa dla Polski retorykę?
    Dlaczego każdy gada, iż chce dobra ojczyzny naszej i każdy ma te naszą Polskę w dupie, też to robisz.
    Gdzie współpraca, ciągle jadowite gadki i artykuły może zbierzcie się dziennikarze, publicyści i naprawdę coś zrobicie prócz opluwania się nawzajem.
    Szkoda bo wiem jak będzie :( Polacy , a ponoć Gorki powiedział, że człowiek to brzmi dumnie taa.
    To widać po Twych artykułach.
    Mam pytanie do Ciebie czy tak naprawdę różnisz się od tej tzw drugiej strony ? Robisz to samo ale popierasz innych co wiedzą najlepiej co dla Polaków dobre gratuluję i żałuje, iż nie zostałeś przy SF bo za to Cie ceniłem i lubiłem.

    Dobre 0

  25. yahoo pisze:

    Pan Rafał przedstawił obraz chorej władzy sądowniczej. Takich obrazów było już tyle, że mnie szlag trafia, jak słyszę o niezawisłości sędziowskiej, która ma sprawiać, że ferowane wyroki nie powinne podlegać ocenie społecznej. Problem polega, że część sędziów, jeżeli jest niezależna, to chyba od zdrowego rozsądku i uczciwości.

    Dobre 0

  26. autochton pisze:

    @wr: a to Polska właśnie numer 3.5.
    @anglik: proszę nie obrażać republik bananowych. Tam sądy są sądami. Tam nie wydaje się wyroków z datą PRZED wpłynięciem pozwu w odróżnieniu od tego operetkowego, sezonowego państwa.

    Dobre 0

  27. Asystent Wałęsy zrobił bardzo źle.

    Powinien mieć sprawę sądową o pobicie.

    Wałęsa zrobił źle, że go bronił.

    Powinien go wyrzucić na zbity pysk.

    I mam nadzieję, że tak wkrótce zrobi.

    A sądy w Polsce. Szkoda gadać.

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

    Dobre 0

  28. MM pisze:

    Największym nieszczęściem jest, że 20 lat po upadku komuny znów mamy poglądy postępowe (lecz najczęście w sumie żałosne) i te pozostałe czyli głupie!
    Cały czas mamy sędziów niewartych tego tytułu, usłużnych (i to nawet w TK, SN itd.) A dostęp do nawet tak zwyrodniałego aparatu sprawiedliwości jest dla szarego obywatel nadal czysto hipotetyczny! To jest tragedia III RP (brak autostrad przy tym to drobnostka). Cieszę się, że dzisiaj (w odróżnieniu od 5 lat temu) ktoś to zauważ i się z tym nie zgadza! Pozdrawiam Autora tekstu i dziękuję!

    Dobre 0

  29. leon pisze:

    Nietykalni mnożą sie jak grzyby po deszczu:otwiera Palikot od swinskiego ryja,dzis prokuratura adwokata Cwiąkalskiego stwierdziła, p.Prezydenta może nazywać chamem.
    Bondaryk szef ABW wolno mu wszystko jak za czasów UB.
    Z Sawickiej część mediów znów robi męczennice, żaden sąd nie chciał wziąść jej sprawy, znalazł się jeden i natychmiast polecił prokuraturze adwokata Cwiąkalskiego ponownie zbadać uwiedzenie jej przez agenta za 100 000zł ,który zrobił wspaniały prezent noworoczny lokalnym sitwom, likwidując krajowy zespół prokuratorów do zorganizowanej przestępczości i przekazując to lokalnej prokuraturze ,cały zastęp nietykalnych Pietrasów, Nowaków,nie mówiąc o PSL(co z karą 500milionową zakwestjonowaną przez Pawlaka) itd.
    Mamy nowy zastęp kapciowych kaczora Donalda(mamy wysyp kaczorów) mistrza bajeru:
    1-szy kapciowy z tupecikiem Chlebowski łga na każdy temat.
    Za im idą Niesioł prof. od robali,na Bonda wyrasta” śledczy” Karpiniuk,Pietras, Boni w związku z swoim życiorysem musi służyć,
    i wschodzi nowy spokojny,opanowany znający się na wszystkim od in vitro,finansach po wojsko Gowin.

    Dobre 0

  30. @ jedyny magazynier

    Piszesz: Lech Wałęsa “Byl po za tym wiejskim chytrym i pozbawionym zasad chlopkiem-roztropkiem, ktoremu poczucie przyzwoitosci jest obce.”

    Tak też można opisać poczynania ludzi inteligentnych. Inteligencja to umiejętność radzenia sobie w zmieniającej się rzeczywistości.

    Lech Wałęsa został wciągnięty w wir wydarzeń, nad którymi kontrolę stracili generałowie i profesorowie.

    Podjął współpracę z SB pewnie dla korzyści finansowych. A może dlatego, że uznał, że jest uzdolnionym człowiekiem, który potrafi panować nad tłumem i ma szansę odegrać większą role niż operatora wózków widłowych.

    Współpraca ze służbami specjalnymi własnego państwa nie jest jakąś szczególną ujmą, gdy szanuj się to państwo.

    A PRL nie była jakaś szczególnie zła dla robotników.

    Ja uważałem i do tej pory uważam ludzi strajkujących za rozrabiaków. Nie potrafię zaakceptować, że ktoś może porzucić pracę i zablokować bramy w zakładzie pracy.

    Może Wałęsie w grudniu 1970 r. też było to trudno zaakceptować. A współpracy z MO i SP w tłumieniu strajków, w tym wskazywaniu najbardziej zapalczywych ich organizatorów, nie uważał za coś nagannego.

    Czy teraz uważalibyście za coś nagannego, gdybyście sami poinformowali ABW o znajomych, którzy planują zorganizować zamach terrorystyczny w centrum handlowym?

    Ja, gdybym dowiedział się o czymś takim, doniósłbym ABW na znajomych, a nawet na krewnych, choć tych najpierw pewnie próbowałbym odwieść od takich planów.

    Nie wiem, co było decydującym elementem w przekonaniu Wałęsy do współpracy z SB.

    A później już samo poszło.

    Jestem przekonany, że SB nie zakończyło współpracy z Wałęsa w 1976 r. Na pewno wykorzystywał go w 1980 r. i później.

    Po 1980 r. jego pozycja jako lidera Solidarności była bardzo mocna. Prawdopodobne jest, że w drodze do funkcji przewodniczącego NSZZ Solidarność pomagali mu inni agenci SB.
    Jako szef Solidarności mógł już negocjować z SB, spierać się, prowadzić własną politykę.

    Zawsze zachowywał się rozsądnie. Podpowiadał mu to ten chłopski rozum, troska o najbliższych. Starał się nie narazić związki i Polski na wojnę domową.

    Po wprowadzeniu stanu wojennego uspokajał nastroje. Nie zgodził się na powstanie Solidarności Bis.

    Gdy Gorbaczow w 1987 r. postanowił zdemontować komunizm (strajki w Polsce w 1988 r. to przedstawienie dla gawiedzi, kamuflaż dla demontażu), Lech Wałęsa wykorzystał swoją szansę. Odpowiedział na propozycję rozmów przy Okrągłym Stole. Wynegocjował sporo, a wygrał wszystko, co było do wygrania.

    Gdy ekipa Tadeusza Mazowieckiego starała się zmarginalizować go, przeszedł do ofensywy i wspólnie z braćmi Kaczyńskim wywalczył prezydenturę dla siebie.

    Jako prezydent znowu postępował roztropnie. Gdy wybuch pucz Janajewa wystraszył się, że Rosjanie znowu zaprowadzą komunizm. Zdawał sobie sprawę z potęgi ZSRR.

    Otaczał się zaufanymi ludźmi. Prawdopodobnie byli to również byli agenci SB. Gdy rząd Jana Olszewskiego próbował ujawnić współpracę Wałęsy z SB zdmuchnął go w ciągu jednej nocy.

    Proszę podziwiać sprawność organizacyjna Wałęsy.

    Gdy przegrał wybory z Aleksandrem Kwaśniewskim, bez problemu oddał władzę, jak prawdziwy demokrata.

    Bilans życia Lecha Wałęsy jest zdecydowanie pozytywne. Nie ma na swoich rękach krwi niewinnych ludzi. Ma kochająca żonę i wspaniałe dzieci, które kocha.

    Ludzie znowu go szanują.

    Polska jest demokratycznym krajem z gospodarką rynkową.

    Wałęsa nie obalił komunizmu. Pomógł tylko Gorbaczowowi w jego demontażu.

    Formalnie współpracował z SB w latach 1970-1976, a później nieformalnie. Ma to znaczenie. Ale nie aż takie wielkie.

    Tak jak w dobrym małżeństwie mały skok w bok męża przed wielu laty ma znaczenie, ale nie decyduj o jego powodzeniu i ocenie.

    Trzeba po prostu ten skok w bok wybaczyć Wałęsie.

    Nie przyznaje się do niego. Idzie w zaparte.

    Ja też bym tak zrobił.

    Prawda jest ważna.

    Ale ważniejsze jest to, w co uwierzą ludzie.

    Cenckiewicz twierdzi, że Wałęsa był groźnym konfidentem.

    Jak można wobec człowieka, który pomagał służbom specjalnym własnego państwa użyć słowa „konfident”?

    PRL to była dyktatura, ale własna, która dbała o państwo i jego obywateli jak umiała.

    Współpraca z SB nie była przestępstwem.

    Może co najwyżej budzić wątpliwości natury etycznej.

    I to głównie wśród przedstawicieli opozycji demokratycznej. Można ocenić, że Wałęsa zdradzał swoich kolegów z opozycji, ale nie zdradzał własnego państwa i innych jego obywateli.

    Z perspektywy interesów państwa można ocenić, że zawsze dobrze służył Polsce.
    Może z wyjątkiem wsparcia strajku w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1970 r. Było to działanie antypaństwowe, choć na polecenie części państwowych władz.

    Później poniosła go już fala, której nie kontrolował. Po prostu genialnie surfował.

    Ma talent i charyzmą.

    Nie wiem, jak sobie poradzi z obecnymi kłopotami. Ale Wałęsa już nie z takich tarapatów wychodził.

    Czy można uratować jego mit? Można. W nieco zmodyfikowanej wersji.

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

    Dobre 0

  31. gajowy bronek pisze:

    Dwie uwagi do tego co zostało przez biografa Michnika dokładnie opisane i rozpisane nawet na role.
    Po pierwsze, opisany incydent istniał ale tak długo jak długo różne media elektroniczne i magazyny ilustrowane go potrzebowały a więc bardzo krótko. Skoro RAZ go odsmażył to widać ma jakąś swoją, ukrytą agendę!
    Po drugie, jeżeli już muszę, to wolę czytać raczej o Michniku niż Bóg wie o czym, jak to co wyżej.

    Dobre 0

  32. obywatel pisze:

    Czy ktoś będzie miał odwagę nazwać rzeczy po imieniu?

    Czy w Polsce kiedyś jeszcze prawda znaczyć będzie prawda, a kłamstwo będzie kłamstwem?

    Dobre 0

  33. Joseph Keith pisze:

    W zasadzie nic dodać nic ująć to wydarzenie mówi samo za siebie
    A że guru L. Wałęsa wyznacza tor tego co jest zgodne z prawem czy nie to inna kwestia. Bo przecież do tych „właściwych” ocen zachowań oraz ich analizy predystynowani są nieliczni „ojcowie narodu”. A gdyby zdażyło się pozostawić zdarzenia, nawet sfilmowane, do oceny innym, to przecież społeczeństwo otwarto-tolerancyjne odeszło by w niepamięć a to byłaby plugawość, nienawiść, zaściankowość – zło.
    W tym wypadku, podobnie jak w przypadku prof. Zybertowicza, prawdę określi sąd,wyrok niezawisły wskarze na zdecydowaną PiS-owską prowokację.

    Dobre 0

  34. zendek pisze:

    kostrukcja istnieje,esbecy dobrze sie czuja w tym szambie ktore sami stworzyli,reszta ma milczec i spiewac ze pachnie.Jak patrze na tego politykiera i na jego kretactwa,wcale sie nie dziwie ze Tusk i Waldek mlodszy brat Walesy tak potrafia otumaniac ten biedny niemyslacy narod. Malo tego, jeszcze glosujacy na nich i,przysparzajacy im niezłej kasy za nic, tylko za kretactwa obracajace sie przeciw otumanionej tłuszczy

    Dobre 0

  35. pp pisze:

    A prezydent to nawet knajackim językiem odparował do starego człowieka:
    „Spieprzaj dziadu”

    Dobre 0

  36. safo pisze:

    Dzieki Panie Rafale.
    zastanawia mnie jak długo jeszcze nasze poczucie moralności będzie
    gwałcone jak w owej sprawie sądowej z udziałem naszego Autorytetu, noblisty ps.Bolek. Przecież to hańba, dla sądu, władz porządkowych (policja). Z wielkim niesmakiem przyjmuję wszystko to czym ów „autorytet ” nas raczy i nie jestem w tym odosobniona.
    Im jest starszy tym bezczelniejszy, więcej tupetu i hucpy. A jak jest
    chroniony? Jak eksponat…byc moze przydatny jeszcze.Polecam http://www.polityczni.pl

    Dobre 0

  37. qwerty pisze:

    o ile mnie pamięć nie myli, to rzeczony red. nomejko jakiś czas temu ( a mogło to być i 10 lat temu, gdy był konkurentem red. gembarowskiego do tytułu „najbardziej lewoskrętnego”) miał jakąś sytuację w podobnym stylu. wtedy chodziło bodajże o podobne „pobicie” innej redaktorki. teraz jest autorytetem od savoir vivre’u.
    o tempora o mores.

    Dobre 0

  38. jawa pisze:

    Widać jak w lustrze jak u nas dzialają sądy jaka jest bezkarność sędziów i policji w normalmym państwie w państwie prawa nie byłoby immunitetu. To jest bardzo chore, jeżeli znajdzie się silny który, sprowadzi tą kastę nietykalnych na drogę prawa / w tej chwili sami sędziowie czynią bezprawie/ powinien otrzymać najwyższe zaszczyty . Tutaj widać ze LW ” Bolek ” a 1500zł może być bezkarny. Michnik jest kumotrem LW „BOLka ” jakoś tego wydarzenia ta gazeta nie zauwżyła- nie ma jak rodzina

    Dobre 0

  39. antoni pisze:

    Prawie jak spieprzaj dziadu.
    Gdzie go zdzielił po twarzy?
    W którym momencie?
    Pchnął energicznie w kamerę mając na twarzy niewątpliwe grymas złości. Zrobił to z premedytacją. Tyle i aż tyle.
    Ja mogę chętnie Panu zademonstrować jak wygląda zdzielenie po twarzy, jeśli nie potrafi Pan opisać tego zjawiska.
    Opisał Pan to w sposób dla Ziemkiewicza typowy, kłamiąc, ubliżając….

    Dobre 0

  40. zdumiony pisze:

    Panie Rafale,

    Jeśli pan z taką gorliwością jak Wałęsę i Tuska będzie atakował prezydenta i byłego premier, to zacznę do nich odczuwać wielką i nieustającą sympatię.

    Dobre 0

  41. rys pisze:

    Panie Redaktorze,

    Proszę dać spokój panu Wałęsie. Jakby nie patrzeć to symbol Polski. A że nisko upadł, to lepiej o nim zmilczeć.

    Pozdrawiam.

    Dobre 0

  42. Anglik pisze:

    Polska za PO to republika bananowa – przykre ale prawdziwe!

    Dobre 0

  43. Q pisze:

    No to jak to jest, panie hipokryto RAZ ?! Mamy słusznych i niesłusznych esbeków ?! Słuszną i niesłuszną wersję historii ?! A jedynie słuszne są racje PiS ?!

    Dobre 0

  44. oOo pisze:

    No żal.Nic więcej,po prostu nieutulony żal

    Dobre 0

  45. DEFINI pisze:

    Nomejko jakiś czas temu był dla prawicy SLD – owcem, teraz jest swój. Leszek Bugajski, choć popierał stan wojenny, teraz jest git, bo wychwala książkę Ziemkiewicza.

    Dobre 0

  46. wr pisze:

    Przyznam, że już mi się nie chce z tego śmiać. Uderzyć człowieka w sądzie, na sali rozpraw, po czym wyjść sobie na ulicę, wsiąść do samochodu i spokojnie odjechać… Gdzie my żyjemy?

    Dobre 0

  47. Tormann pisze:

    Ha Ha. Zróbmy apel w obronie kapciowego i autorytetów. A potem roznieśmy go po kiblach, Mc Donnaldach i innych spelunach – wraz z „Gazetą Wyborczą”… :-)

    Dobre 0

  48. andrzej pisze:

    Panie Rafale,

    dziękuje za ten komentarz!

    POwoli zblizamy się do POziomu z lat komuny….

    „Niezawisłe” (czyli niezdekomunizowane sądy) robią wszystko, żebyśmy sie poczuli jak za starych „dobrych” lat 1982-1988….

    Dobre 0

  49. fritz pisze:

    Swietnie zauwazone i opisane.

    Jak temu zaradzic?
    Odpowiednie reformy rowniez sytemu sprawiedliowosci musza zostac przeprowadzone.

    Kto je moze przeprowadzic?
    Tylko i wylacznie PiS, JK.

    Kto rzeczywiscie bedzie dopilnuje ich wprowadzenia w zycie?
    Tylko i wylacznie Ziobro.

    Jezeli wiec pan Ziemkieiwicz chce ten stan rzeczy rzeczywiscie zmienic, to musi zrobic wszystko, zeby PiS wygrala nastepne wybory wiekszascia konstytucyjna, a wiec umozliwiajaca PiS przeprowadzenie odpowiednich zmian konstytucji.

    Dobre 0

  50. nieoświecony pisze:

    SB-ków dzielimy na dobrych-to ci którzy mówią że Bolek to nie
    Bolek oraz złych tj.tych którzy potwierdzają że Bolek to Bolek.
    Tak samo dobry dziennikarz,dobry historyk etc.
    Z prezydentem Wałęsą jest jak z Rudym 102-sam zdobył Berlin .
    Prezydent Wałęsa sam obalił komunizm a Walentynowicz i inni tylko mu w tym przeszkadzali.Mam pytanie czemu nie zrobił tego w 80 roku
    ale dopiero po 9 latach gdy wszystko zostało ustalone.?

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.