Argument miłośników Wojciecha Jaruzelskiego, że skoro w sposób pokojowy oddał władzę, należy mu się abolicja za zbrodnie stanu wojennego i ewentualne wcześniejsze, nie jest całkiem bezsensowny. Jest tylko od kilkunastu lat w szalbierczy sposób używany. Mówiąc najprościej: naród może Jaruzelskiemu wybaczyć, ale musi wiedzieć, co wybacza.
Przywołując często przykład Południowej Afryki, obrońcy generała zdają się nie zauważać, iż zasadą tamtejszej transformacji było wybaczenie w zamian za wyznanie prawdy. Warunkiem abolicji było stawienie się przed Komisją Prawdy i Pojednania i pełne zrelacjonowanie – pod przysięgą sądową – swojej wiedzy o przemocy i bezprawiu, jakiego dopuszczał się oddający władzę reżim.
Nam zaś zafundowano coś wręcz przeciwnego: pojednanie w amnezji. Wybaczenie w ciemno, połączone wręcz z zakazem dopytywania się, jak to wszystko było, kto mordował, kto kradł i kto jakie wydawał rozkazy. W efekcie struktury zbrodniczego reżimu bez przeszkód przeszły nienaruszone do strefy cienia w państwie formalnie już demokratycznym, ale bezradnym wobec tak potężnie zorganizowanej mafii.
Przebaczyć stojącemu nad grobem Jaruzelskiemu? Być może. Jeśli wreszcie przestanie nas częstować kłamstwami, które historycy już dawno niezbicie obalili, i wykrztusi z siebie prawdę. Jeśli wyjaśni, czym były „wydziały D” w bezpiece i „oddział Y” w wywiadzie wojskowym, kto je „zadaniował” i nadzorował, w jaki sposób przechodziły po Okrągłym Stole do „cywila”, kto stał za „nieznanymi sprawcami”.
Dopóki Jaruzelski próbuje zbyć historię bzdurami o rzekomym ratowaniu Polski przed sowiecką interwencją, dopóty wybaczenie mu nie byłoby aktem łaski, ale zwykłą kapitulacją sprawiedliwości przed bezczelną, rozzuchwaloną w bezkarności zbrodnią.









General Jaruzelski to czlowiek ktory uratowal kraj przed inwazja sowiecka i wojna domowa. Juz wszyscy zapomnieli ze caly kraj byl sparalizowany. Puste sklepy brak komunikacji i wszedzie strajki i demonstracje. Armia Czerwona w kraju i na calej wschodniej granicy. Utrata pamieci nie boli !!!
Panie Redaktorze !!!!
Przedtem nim Ja (MY) zaczniemy wierzyć redaktorom różnych mediów,chcielibyśmy dowiedzieć się ,którzy z Panów redaktorów
najgorliwiej „modlili się ” na ulicy Mysiej do „kremlowskich bożków”.
Dopiero po oczyszczeniu sie z grzechów przeszłości prasa może zająć się oceną tejże przeszłości.Póki co to zwyczajnie nie wiadomo kto kontynuuje „wciskanie nam kremlowskiego kitu” a kto jest „prawdziwym polskim historykiem”
Tak ten proces to farsa -ma POmoc PO wygrac nastepne wybory a przedewszystkim Tuskowi-liskowi prezydenture.Artykul p.redaktora jak zwykle dotykajacy bardzo czulego miejsca no moze nie wszystkich Polakow bo sa tacy jak Nowakowa co to docenia generala,ze przywrocil porzadek i mnniejsze zlo ale chyba dla tej sitwy generalskiej,mysle,ze TW Bolek w oczach Nowakowej to tez pozadny czlowiek bo popiera generala chociaz ten go wsadzal do wiezienia z komfortowymi warunkami.
absolwentka UW – czy aby napewno UW? A moze Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej Ojca Muchomora?
Widok generala w sadzie w roli oskarzonego jest niewatpliwie pocieszajacy aczkolwiek z perspektywy czasu nieco watpliwa jest to satysfakcja. Czasu sie nie odwroci, a ci co wyemigrowali w latach osiemdziesiatych juz odeszli w zapomnienie przycmieni fala emigracji zarobkowej z ostatnich paru lat.
Obawiam sie, ze proces generala nie wiele wyjasni i nie wiele nowego powie aczkolwiek z pewnoscia ktos zbije na tym kapital polityczny. Byc moze warto o tym procesie pisac, ale nie sadze aby mial on juz jakiekolwiek wieksze znaczenie.
Polonus
„Jesteś – prawdopodobnie – dobrze wyszkolonym w propagandzie spryciarzem zaczadziałym komunizmem”
E, tam, zawsze myślałem że dobre wyszkolenie w propagandzie zawiera m.in. umiejętność dzielenia tekstu na akapity. Nowakowa takiej zdolności nie posiadła.
Jak dobrze rozumie wyp.K.Markowski-to on ma cos wspolnego z ta „sobacza republika”bo ja drogi Panie urodzilam sie i wychowalam w Polsce!Opierajac sie na wlasnych przezyciach i pamietajac rok 1981,pisze Pan ze uprawiam propagande?W ani jednym slowie nie chwalilam PRL-poprostu napisalam oczywista prawde,ktora byla udzialem milionow Polakow,bo czy nie brakowalo wegla,nie bylo wylaczen pradu nie brakowalo w sklepach?Bo ludzie sie nie bali?Bylam matka w tych trudnych czasach i moj lek wyplywal z troski o rodzine i dzeci.Bo nie bylo w zakladach SB-do ochrony produkcji wojskowej?Bo General nie byl zolnierzem ciezko rannym w czasie walk o wyzwolenie Polski?Mozna mnie obsmiac i wyszydzic ,bo jak nie ma rzeczowych argumentow to sie tak wlasnie robi.Odnioslam sie tylko do sprawy Generala,ktora wlasnie sie toczy i tylko tyle.Odpowiadajac internaucie grzeg.Piszac o swojej emeryturze w „wolnej Polsce”to bylo niemal 20 lat na zmiane przepisow tak bardzo krzywdzacych ludzi.Dlaczego tego nie zrobiono?Politycy zajmuja sie tylko soba,zenujaco skacza sobie do gardel na oczach calego spoleczenstwa bez cienia wstydu.Pilnuja swoich interesow,a nas traktuja jak mieso wyborcze.Na marginesie -mysle ze te ok.50%spoleczenstwa,ktore uwaza,ze Stan Wojenny byl mniejszym zlem to wlasnie tacy jak ja swiadkowie tamtych czasow.
pinochet tez pokojowo oddal wladze, ale jakos lewactwo nie moze mu wybaczyc samego rzadzenia.
juz jedno swieto niepodleglosci mamy (11 listopada). Od dwudziestu lat gazetowe media lansuja kolejne swieto niepodleglosci, ocalenia polski ludowej przez generala przed interwencja przyjacielskiego narodu radzieckiego. Jak pokazuja sondaze, z roku na rok przybywa zwollenikow tego swieta w narodzie.
Capo di tutti capi jest naprawde twardzielem, nie mam watpliwosci
idzie w zaparte i wali mu co o nim mysli spora czesc moich i jego rodakow. On lze jak pies, a jego fagasi kaza nam litowac sie nad jego siwa glowa. Jesli o mnie chodzi to gdyby sie przyznal do zbrodni zdrady ojczyzy i schanbienia munduru oficera Polskiego, to pomyslalbym szkoda go meczyc wiezieniem, nie ma wiekszej kary jak wyrzuty smienia i zyce w hanbie i staralbym sie o nim i jego bandzie szybko zapomniec. A tak pozostaje mi tylko gorzka nienawisc i poczucie ze polowe swojego zycia stracilem w zaduchu PRL i wlecze sie to za mna i nie opusci.
{Pawel Pisze:
05/10/2008 o 19:41
Jak na razie nie udowodniłeś, że to są bzdury. Jak na razie to Ty okazujesz się kłamcą, który nie ma na tyle honoru, żeby się do tego przyznać.}
Ci wszyscy, ktorzy przeszli przez pieklo komunizmu, ktorych torturowano i zabierano im rodziny ( lub rodzinom ich) moze by ci odpowiedzieli, lub tez puscily by im nerwy i dostalbys to na co zalugujesz : prawde prosto w oczy… wydaje mi sie, ze jestem opanowany ale zawsze takie kretynskie teksty doprowadzaj mnie do szalu… musze w melise inwestowac prze ciebie-prokomunistyczny lgarzu…
I tak Jaruzelski nie dorośnie „odwagą” do partyjnego koleżki Sekuły(…)
zadanie wytyczone przez partie i wladze i tak nalezy oceniac jaruzelskiego. to woiskowy
W swiecie religii katolickiej jest pojecie wybaczania ale nie zapominania. Jednoczesnie wszyscy wiemy, ze kazda zbrodnia powinna byc ukarana sprawiedliwie. Temu pacholkowi Moskwy wybaczac nie mozna, bo zbeszczescil honor polaka do ktorego falszywie sie przyznaje, nie mowie juz o innych sprawach jak 106 ofiar smiertelnych stanu wojennego, on twierdzi ze tylko 7, to swoiscie widziana rzeczywistosc tego czlowieka, co z tego ze stoi nad grobem , to go nie zwalnia z odpowiedzialnosci niezaleznie od tego jakie brednie by wyglaszal w swojej obronie jak np. ze stan wojenny doprowadzil do przejecia wladzy przez solidarnosc , toz to jest paranoja i nic wiecej, i tyle
Z powazaniem
Panie Redaktorze,generał Jaruzelski nie był i nie jest naiwniakiem.Nawet jeśliby chciał powiedziec prawdę ( zakładam np. że ruszyło go starcze sumienie, gdyż zbliża się ku końcowi) to tego nie uczyni.Niezwłocznie, jak jego wielu poprzedników, którzy zaczęli grzebać w przeszłości, czy zapragnęli ujawniać niewygodne fakty,gryzie już ziemię. On tego nie uczyni. Doskonale zna mechanizmy tego „biznesu”, gdyż sprawcy nie są znani,a policja „popełnia liczne błędy”. Ciekawe na jaką „dolegliwość”, zeszła z tego świata prawniczka z ministerstwa kultury, wplątana w aferę Rywina. Jaruzelskiemu pozostaje enigmatyczne stwierdzenie :”Moje działania niech oceni historia”. „Nieznani sprawcy” mają zaplecze i środki, a w ugłupiani i urabianiu społeczeństwa są niedoścignieni.
‘
‘
W odpowiedzi autorowi komentarza podpisanego: tbilisi, 05.10.2008 o 21.49:
Przyjacielu, rozpoczynasz swój komentarz od słów: „Nie rozumiem”. Bardzo dobrze! I na tym trzeba było poprzestać. Po co dobrowolnie się błaźnić?
Masz odwagę zarzucać – prawda , robisz to nie wprost – redaktorowi felietonu oraz autorom komentarzy, jakoby chcieli pozbawić generała prawa do obrony przed sądem. Mylisz się generalnie, tak jak i sam generał w swojej argumentacji obronnej: liczy na to, że ma do czynienia z ciemnym pospólstwem, któremu można wmówić wszystko. Na przykład: jeśli oskarżony oświadcza, że jest niewinny i – tym samam jednym tchem – że przejmuje wszelką odpowiedzialność za czyny swoich towarzyszy-współprawców, to jest tu oczywista sprzeczność, którą każdy może zauważyć i uczynić zarzut mu, że jest krętaczem. To widzą ludzie myślący. Bo lepiej jest dla oskarżonego, jeśli wyraża skruchę. Jaruzelski tymczasem upiera się w zatwardziałości. I to nie przynosi mu uznania w oczach internautów. Ale nikt mu nie odmawia prawa do obrony.
Albo: gdy Jaruzelski przeprasza wszystkich za wszystko, to świadczyć może tylko o tym, że się bardzo boi i wie, jak bardzo przeszłość go obciąża. Ale nie powie, za co i kogo przeprasza, bo by się wkopał w ciężką kabałę przed sądem. Gdyby przeprosiny miały być szczere, to należałby je skierować do konkretnych osób, do tych, których skrzywdził (co polegało na tym, że dla wielu złamał życie, albo i tego życia niektórych pozbawił). I te, konkretne osoby, albo rodziny zabitych, powinien prosić o wybaczenie. Ale Jaruzelski tego nie czyni. To dlatego komenatrze internautów są dla niego tak nieprzychylne.
Inny argument: Wiara oskarżonego, że działał w zgodzie ze swoimi przekonaniami, nie stanowi okoliczności łagodzącej w procesie karnym. Raczej odwrotnie. Jaruzelski był i jest – potarzam się chyba – człowiekiem o nieprzeciętnej inteligencji. Podobnie, jak wielu innych szubrawców. Taki człowiek, jak Jaruzelski, potrafi odróżniać dobro od zła. Więc lepiej byłoby, gdyby taką też postawę prezentował przed sądem. Ale, tak nie jest!. Więc naraża się na krytykę. A ja dopowiadam: ta krytyka jest słuszna. Tak powinno być. Nie ma żadnej przesłanki przemawiającej za tym, żeby zakazać tej krytyki.
To, że – jak pan pisze – „komentatorzy… w większości nie byli dorosłymi w tamtych czasach” nie jest logiczym argumentem, przemawiającym za tym, żeby zabronić im komentowania, ani domagać się – jak Pan to czyni – żeby nie potępiali Jaruzelskiego tak gremialnie. Można przypuszczać, że pan „w tamtych czasach ” był dorosły. Widzi Pan, niektórzy, mimo, że później dorośli, potrafią trafnie oceniać tamte wydarzenia. Inni, natomiast, chociaż „w tamtych czasach” byli dorośli, to jednak do dzisiaj nieczego nie rozumią. Najlepszym przykładem jest Pan. Potwierdzają to także Pańskie księżycowe dywagacje na temat, co by było, gdyby „Solidarność”… Ma Pan, naprawdę, ubogą pomysłowość.
Nie chcę być sędzią Jaruzelskiego. (Najlepiej byłoby, gdybym nie miał nic do czynienia z tą ponurą postacią polskiej historii). Ale wspomnę tylko o jednym aspekcie. Otóż „w tamtych czasach”, składając przysięgę żołnierze wypowiadali m. in.: „Będę stał na straży praw ludu pracującego miast i wsi”. Jaruzelski był wtedy żołnierzem. Temu ludowi pracującemu wypowiedział wojnę. I ją wygrał. Złamał przysięgę wojskową?
niejaki Swierczewski, sowiecki genaral, z pochodzenia Polak. zbrodniarz, wielokrotny, Hiszpania lata 30-ste.
niejaki Jaruzelski, sowiecki general, z pochodzenia Polak. Czy moze byc wieksza wina?
„Nowakowa” napisała o Jaruzelskim m.in.: > ale należy też przypomnieć że po wojnie Jaruzelski utrwalał władzę ludową jako młody porucznik KBW, a później się dopuścił zbrodni stanu wojennego!
@ Nowakowa jak inni 20,43
PO co udawać, kłamstwo czuć na milę. Komentarz przepisany z wpisu do art. P. Lisickiego. Prosta kobita, a taka biegła w klawiaturze, ho ho… .
POdejrzane te kontakty z „walecznymi” Ukraińcami. Ciekawie co za
sympatyk partyjnego betonu ukrywa się za klawiaturą.
@ rudi, dzięki.
tak, rzepa zachowuje się w stylu „nie chcem, a muszem”.
Jak kto musi, to do Rusi.
Ob. tbilisi nie rozumie, jak można zarzucić Jaruzelskiemu kłamstwo.
No cóż, Jaruzelski, jak każdy oskarżony ma prawo do obrony (on tego prawa przeciwnikom politycznym nie dawał) i wolno mu nawet kłamać, podobno bezkarnie. A więc czyni to, bo brak mu odwagi powiedzieć prawdę. On opowiada swoje teorie, my – jego adwersarze znamy natomiast treść dokumentów, które te jego baśnie obalają. Mamy do tego prawo.
Panu Redaktorowi wyrazy uznania. Ten tekst wskazuje drogę, którą (tak myślę) zaakceptowałoby wielu krytyków i część obrońców tej tragicznej postaci.
Za komentarz wystarczy . . . dawno, dawno temu, za górami, za lasami, za siedmioma rzekami żył wielki polski patriota – generał Jaruzelski . . .
W google (grafika) proszę wpisać +jaruzelski zsrr+
Jako lekturę polecam rozkaz ministra obrony narodowej Jaruzelskiego z ’68 roku, w związku ze zdławieniem „praskiej wiosny”:
Wojska 2 Armii WP uczestniczące w operacji „Dunaj” wykonały sumiennie i godnie patriotyczne i internacjonalistyczne zadanie postawione przez Partię i władzę ludową w zakresie pomocy narodowi czechosłowackiemu i KPCz w umocnieniu socjalistycznego porządku oraz w szybkim przywróceniu normalnego życia w CSRS. Działając razem z wojskami sojuszniczymi udaremniły reakcyjny przewrót i zapobiegły przelewowi krwi, do którego zmierzały wewnętrzne siły kontrrewolucji w oparciu o pomoc międzynarodowego imperializmu.
Zgodnie z podpisanym w dniu 16 października w Pradze układem między rządami ZSRR i CSRS o czasowym pobycie wojsk radzieckich na terytorium CSRS, dalsze zadania zapewnienia bezpieczeństwa wobec zagrożenia ze strony imperializmu, a zwłaszcza zachodnioniemieckich sił odwetowych, wykonywać będzie wspólnie z CzAL część wojsk radzieckich pozostających w dalszym ciągu na terytorium CSRS.
W związku z powyższym, rozkazuję:
Dowódcy 2 Armii — Dowódcy Śląskiego Okręgu Wojskowego: 1. Wszystkie jednostki WP uczestniczące w operacji „Dunaj” wyprowadzić z terytorium Czechosłowacji bezpośrednio do macierzystych garnizonów w okresie od 21 października do 11 listopada 1968.
Szefowi Głównego Zarządu Politycznego:
1. Zapewnić, aby opuszczenie ziemi czechosłowackiej przez nasze wojska odbyło się we właściwej atmosferze politycznej, w duchu braterstwa i przyjaźni.
2. W porozumieniu z władzami partyjnymi i administracyjnymi zapewnić uroczyste powitanie powracających jednostek na trasie przemarszu oraz w ich stałych garnizonach.
23 października 1968
Tekst na podstawie czasopisma Karta, nr 41/2004. s122
Moim zdaniem to Jaruzelski daleki jest od prawdziwej skruchy i wyznania win(PRAWDA?On nie wie co to jest).Myślę,że wręcz odwrotnie spróbuje delikatnie wykorzystać aktualną sytuację polityczną dla budowania wizerunku i przekonania sądu oraz opini publicznej do swoich racji.Co do wybaczenia to myślę,że to dla Niego samego nie ma znaczenia(przecież to stary komunista) przekonany o swojej nieomylności i słuszności podjętej decyzji.Pozdrawiam
Nowakowa jak inne Pisze:
05/10/2008 o 20:43
Dzisiaj zyje w “wolnej Polsce” majac po 30 latach pracy 680 zl.emerytury,ogladajac w telewizji politykow skaczacych sobie do gardel o wladze,a co za tym idzie przedewszyskim o profity,jakie z tej wladzy plyna.Nie mozna juz sluchac ich klamstw,nie mozna juz zniesc ich oszustw i hipokryzji.”Wolna Polska”w ktorej miliony Polakow takich jak ja ,zyje w ciaglym strachu przed choroba,bo zabraknie na lekarstwa,na jedzenie,na jakiekolwiek zdarzenie z ktorym wiazalyby sie jakiekolwiek wydatki. Co mi po tej wolnosci?W swojej wegetacji moglabym zyc w kazdym ustroju.?Moja niska emerytura wynika z tego,ze zaklad w ktorym pracowalam wiele lat nie zachowal odpowiedniej dokumentacji/.
———————————————–
Można mieć pretensje do organów ścigania, jeśli zajmują się bzdurami, a nie ściganiem złodziei. Ale chyba większe pretensje należą się samym złodziejom? Bo mnie się właściwie zdaje, że okradli Panią podwładni gen.Jaruzelskiego, kiedy trwoniono pieniądze zusowskie – za komuny nawet niewyodrębnione z budżetu – na bieżące potrzeby, państwa czy własne.
Tak, to komuniści od ludzi wyłudzali pieniądze pod pretekstem ubezpieczeń emerytalnych, a potem je trwonili i nikt ich nie kontrolował. Reguły sami tworzyli, zmieniali je w trakcie gry i ŁAMALI je w trakcie gry. Tak było z systemem emerytalnym i tak było ze stanem wojennym.
Na zasadzie a m n e z j i i uniewiniania skorzystały już tysiące typków (małych i większych)spod znaków UB, SB, WSI i t.p. instytucji, gdzie zbrodnie i zbrodniarze chronieni są pod parasolami – juz to ustawowymi, juz to prokuratorsko-sędziowskimi, już to ministerskimi, nie wyłączając parasoli rozciąganych nad przestępcami przez wpływowe media. Jaruzelsko-polska i czekiszczacka wojny zakończą się być może tymczasowym zwycięstwem zbrodniarzy stanu wojennego, ale nie tylko z tych lat, bo chodzi o to, by rozliczyć całą ideologię zakłamania, która zapadła nad Polską od 1945 roku i zacięmnia rzeczywistość po dzień dzisiejszy…
Szanowny Panie Redaktorze!
Poraz pierwszy pragne Panu podziekowac za powyzsza refleksje. Nazwal Pan rzeczy po imieniu i dobitnie wyjasnil czego nalezy sie domagac. Przesylam wyrazy szacunku.
Ps. Nie mniej caly czas licze na to, ze przestanie Pan atakowac ksiedza Rydzyka, chociazby poprzez zestawianie jego nazwiska z Michnikiem. Moglby sie Pan od niego wiele dobrego nauczyc i przez to jeszcze wiecej dobrego zrobic.
Nie rozumiem , dlaczego zarzuca sie Jaruzelskiemu, ze opowiada androny i klamie przed sadem. Jesli jest oskarzonym , to normalne jest, ze ma prawo przed sadem do obrony. Chyba nikt nie oczekiwal, ze stanie i powie: oto ja, zdrajca i sprzedawczyk, rozsiekajcie mnie, panowie bracia. Takie wystapienia to literatura i film, zycie jest inne. A jezeli on faktycznie w to wszystko, co mowi, wierzy? Dlaczego nie. Tak samo, jak tutejsi komentatorzy, ktorzy w wiekszosci nie byli doroslymi w tamtych czasach, a tak gremialnie, z panem redaktorem potepiaja generala, okragly stol i przejecie wladzy przez opozycje solidarnosciowa. Bo nie odbylo sie to w atmosferze bitwy. Gdyby ,,S” przejela wladze w sposob podobny do stanu wojennego, z ofiarami na skutek ogolnopolskiego powstania, jeszcze liczniejszymi, wtedy nie bylo by mowy o zdradzie przy okraglym stole, lecz pelne pochwaly hymny, na mode tych o nieszczesnym Powstaniu Warszawskim. Tylko czy wtedy udalo by sie przejac wladze poprzez targanie po szczekach? Niech sad rozstrzygnie o winie i karze, a nie ferujmy wyrokow z gory, bo wtedy sami stajemy sie podobni do oskarzonego.
W odpowiedzi autorowi komentarza podpisanego: „Nowakowa jak inni” 05/10.2008 o 20.43:
Oj dużo, Ty dziecko, widziałaś. I dużo pamiętasz. Najwidoczniej dobrze rozwinięty masz narząd wzroku i notatki z tamtego okresu. Ale zdolności kojarzenia przyczyn ze skutkami, to Ty dziecko, nie masz wcale.
Wydaje Ci się, że swoim zakałamanym lamentem wpłyniesz na opinie ludzi myślących, jakich tu większość na tym forum. Mylisz się i niepotrzebnie łudzisz fałszywą nadzieją. Tak fałszywą, jak fałszywe są Twoje rozumowanie w obronie peerelu, który dla mnie jest niczym więcej, jak sobaczą republiką. A w ogóle, to Ty nie jesteś – mam takie przeświadczenie – żadną prostą kobietą, za jaką się podajesz. Jesteś – prawdopodobnie – dobrze wyszkolonym w propagandzie spryciarzem zaczadziałym komunizmem i tego, co Ci kazali myśleć. Sam myśleć nie potrafisz. To wykazałeś w swoim komentarzu.
Drogi Panie Rafale!
Ma Pan przenikliwy umysł. Dlatego na początku XXI wieku zamawiałem u Pana felietony do miesięcznika „Twój Pieniądz”.
Ostatnio zachwycił mnie Pan tekstem o Lechu Wałęsie, że był Bolkiem, że współpracował z komunistyczną bezpieką, ale miał też chwile chwały – szczególnie wtedy, gdy nie zgodził się na powstanie Solidarności bis pod kontrolą bezpieki w latach 1982-1983.
Ja też jestem przekonany, że Wałęsa był Bolkiem, że współpracował z bezpieką i szkodził kolegom z opozycji.
Ale nie oceniam Wałęsy bardzo źle. On jest ofiarą tamtego systemu komunistycznego. Kluczył, lawirował. Potem ukrywał dokumenty o współpracy z bezpieką. Nie ma jednak na swoich rękach krwi niewinnych ludzi.
Inaczej jest z Jaruzelskim. To jest potworna postać. Dyktator, który podejmował decyzje i ma na swoich rękach krew niewinnych ludzi.
Najważniejszym wydarzeniem w jego życiu był współudział w komunistycznej zbrodni w Trójmieście w grudniu 1970 r.
Tamte wydarzenia są kluczem do zrozumienia historii współczesnej Polski. Nie mam czasu nimi się zajmować.
10 lat temu, w maju 1998 r. gdy zrozumiałem, że to Jaruzelski, a nie Władysław Gomułka odpowiada za masakrę robotników w Trójmieście w grudniu 1970 r., mój artykuł na ten temat opublikował „Najwyższy Czas”.
Kilka tygodni później w „Najwyższym Czasie” ukazał się wywiad z Jaruzelskim, przeprowadzony przez Janusza Korwina Mikke. Celem tego wywiadu było zatarcie złego wrażenia.
Dziś myślę, że Janusz Korwin Mikke też był współpracownikiem służb specjalnych PRL i dostał od nich koncesje na propagowanie wulgarnego liberalizmu w Polsce.
Jaruzelski największą zbrodnię popełnił w grudniu 1970 r., gdy kazał Wojsku Polskiemu strzelać do robotników idących do pracy w stoczniach.
Proszę przyjrzeć się temu problemowi i spojrzeć na niego przenikliwie.
Ma Pan moje adresy mailowe. Doślę Panu, to co do tej pory ustaliłem.
Pozdrawiam
Jerzy Krajewski
@tun, 19:31
Święte słowa!
***
…Jestem gotów szerzej uzasadnić te tezy w publicznej dyskusji. Wymagałaby ona konkretnego miejsca, udziału przedstawicieli głównych stron sporu oraz przestrzegania formalnych i merytorycznych reguł rozmowy. W wolnej Ojczyźnie takiej debaty dotychczas nie było…
http://www.remuszko.pl/abolicja/
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : – )
Stanisław Remuszko
I znowu, dobry wpis, dobrze Pan to ujął, panie Ziemkiewicz.
Jak to dobrze że jest nas tak wielu – przyjdą jeszcze czasy że się połączymy i będziemy budowac nową Polskę – jest na to realna szansa ale jeszcze trochę – 20-30 lat na moje oko
p.s. artykuł bardzo dobry jak zwykle kopiuje i drukuję – za jakiś krótki czas historii znów będziemy uczyc w domach po cichu
pozdrawiam wszystkich Polaków na tym forum
Z ta terapią to pomyłka, zajrzałem na salon24 do testu R.Z. i co?
Pierwsze słowa „Gazeta Wyborcza….” i wiadro pomyj.
Jak długo jeszcze ludzie w Polsce będą tolerować zwykłych bandytów typu Jaruzelski? Przerażające jest, że pomimo Katynia i całej powojennej hekatomby taki zdrajca negujący swoimi „osiągnięciami w budownictwie socjalizmu w Polsce” oczywistość zbrodni komunistycznych jest uważany w tym kraju za sprawą pewnej gazetki za człowieka honoru. Albo Polska się obudzi, albo wcale jej nie będzie.
Brawo, w tekście nie ma ani razu o GW. Czyżby jakaś terapia przyniosła skutek?
A tak na marginesie to jakby Jaruzelskiego nie oceniać to jeszcze żyje, także z tym grobem można było sobie darować.
Po za tym nic nowego, prawdę znamy my, a reszta to frazesy i …
Zacietrzewienie przywódców Solidarności i komunistów nie pozwoliło na dojście do porozumienia. W Polsce był możliwy wariant finlandyzacji. Rosja nie była bowiem zainteresowana interwencją. Zresztą Gorbaczow poszedł w tym kierunku i to tak naprawdę on uwolnił Europę Środkową z jarzma komunizmu. Gdyby polscy partyjni przywódcy mieli odwagę i poszli drogą Imre Nagy’ego i Aleksandra Dubczeka, opowiedzieli się z narodem, to zasłużyliby na wdzęczność. Tylko, że tamci żyli jescze w innej epoce, gdy inerwencja sowiecka była realna i miała miejsce. Czas Solidarnosci i stanum wojennego ujawnił najgorsze cechy Polaków, po obu stronach. Solidarność też nie jest bez winy. Polacy nie zdali egzaminu z patriotyzmu i okazali się tchórzami.
Co mam sądzić o tanich naciągaczach, zapisujących się do KRUSu?
A może Jaruzelski sie po prostu boi? W końcu komuniści to mafia gorsza od sycylijskiej, a w mafii nie ma przebaczenia dla zdrajców. Dziwna śmierć premiera z czasów PRL Jaroszewicza i jego żony, a także i inne dziene smierci wysokich funkcjonariuszy tegoż (np. Sekuła) państwa. wskazują, że lepiej milczeć. Daleko bardziej bezpiecznie jest pleść androny przed sądem RP, który może skazać na najwyżej dwa lata w zawiasach, niż powiedzieć prawdę i zostać skazanym przez sąd kapturowy.
Prawdy zatem nie dowiemy się nigdy, póki struktury mafii komunistycznej nie zostana rozbite, a to pewnie długo nie nastąpi, bo brak do tej roboty chętnych, no możę poza Kaczyńskimi, którzy jednak okazali się za słabi.
Panie Rafale,
Umie Pan otwierać ludziom oczy. To cenna zaleta (choć niedoceniana a wręcz – opluwana) i dobra droga, którą staram się podążać.
Dzięki za dzisiejszą chwilę rozmowy. To był ważny dla mnie moment. Odkrywanie prawd III RP – z nieistniejącymi „umowami społecznymi, które nie pozwalają postawić Jaruzelskiego przed sądem” włącznie, staje się powoli moim konikiem.
Cieszą mnie komentarze pod moimi tekstami, nazywające mnie „sztabowcem, ubekiem, płatnym pisowskim klakierem i brunatnym pachołkiem Rydzyka, katolem, żądnym krwi pieniaczem”. Cieszą mnie również ubeckie komentarze w stylu „jak na razie nie udowodniłeś…”.
Dlaczego ubeckie? Ano dlatego – całkiem niedawno jeden z moich współdyskutantów napisał, ze fantazjuję. Odpowiedziałem dość prosto – „wykaż, że fantazjuję”. Mój współdyskutant zdobył się na
„Ty wykaż, że nie fantazjujesz”. Krótko – jesteś złodziejem; – wykaż – że jestem; – wykaż, że nie jesteś.
Takiej Rzeczypospolitej dożyliśmy. Trzeciej. Peerelu-bis.
Pozdrawiam.
Przebaczyć stojącemu nad grobem Jaruzelskiemu?
Ja tam bym się na miejscu Rafałka tak nie spieszył z tym wysyłaniem generała w zaświaty…formę ma niezłą i intelektualną, i fizyczną…
Raczej trzeba zadbać o własne zdrowie bo wiek średni niebezpieczny,,,ciśnienie skacze,nerwy zszargane …widziałem do darcie gazety w TVP …oj igracie ze zdrowiem,igracie ,redaktorze
Ludzie w moim wieku tj.wczesno-emerytalnym,ktorzy urodzili sie tuz po wojnie i zostali wychowani w bardzo swiezej pamieci po okropnosciach wojny przyjeli za naturalny stan rzeczy.ze zyja w Polsce takiej jaka byla.Wychowanie wynosili z domu-tak jak ja,ktorej mame wyzwolila armia czerwona po prawie 3letnim wiezieniu w Oswiecimiu.ojca tez wyzwolili Rosjanie z obozu w Niemczech.Bylam normalna kobieta wychowujaca dwoch synow w 1981r.w malym miescie z jednym liczacym sie zakladem pracy w poludniowo-wschodniej Polsce.Pamietam.jak nie moglam pojac,ze ponad 20tysieczna zaloga strajkowala,bo zwolniono kierowce w lubuskim.Pamietam jak sie balam czy elektrownia bedzie miala wegiel,bo jego brak oznaczal zimno w domu,brak wody i swiatla.Kopalnie strajkowaly.Pamietam wysilek przy zakupie najprostszych rzeczy do jedzenia.Pamietam wielogodzinne kolejki nawet w nocy ,w mrozie po benzyne.Pamietam bezsilnosc i zlosc na wszystkich i wszystko:na wladze,bo nic nie robila,na Solidarnosc,bo strajki,na sprzdawczynie bo dawala spod lady itd.Mialam swiadomosc,ze cos musi sie wydarzyc ,bo tak dalej byc nie moglo.Byla zima,wylaczenia pradu ,strach o jutro.Ogloszenie stanu wojennego przjelam z niepokojem,ale i z ulga.Pomalu Polska stawala sie normalna,pomalu znikal strach o dzieci i rodzine.Nigdy nie zajmowalam sie polityka jak wiele milionow Polakow.Chcialam spokoju .General odpowie przed sadem za wprowadzenie stanu wojennego ,sluchajac jego wypowiedzi ,pamiecia wrocilam do tamtych czasow i bylo tak jak on mowi.Nie mozna zapomniec jego czasow Syberii,jego zolnierskiej drogi,jego krwi przelanej w wyzwalaniu Polski.Uwazam.ze zachowuje sie godnie.Jego sluzbe w wojsku zdeterminowaly tchorzliwe uklady aliantow zachodnich ze Stalinem.Dzisiaj zyje w „wolnej Polsce” majac po 30 latach pracy 680 zl.emerytury,ogladajac w telewizji politykow skaczacych sobie do gardel o wladze,a co za tym idzie przedewszyskim o profity,jakie z tej wladzy plyna.Nie mozna juz sluchac ich klamstw,nie mozna juz zniesc ich oszustw i hipokryzji.”Wolna Polska”w ktorej miliony Polakow takich jak ja ,zyje w ciaglym strachu przed choroba,bo zabraknie na lekarstwa,na jedzenie,na jakiekolwiek zdarzenie z ktorym wiazalyby sie jakiekolwiek wydatki. Co mi po tej wolnosci?W swojej wegetacji moglabym zyc w kazdym ustroju.?Moja niska emerytura wynika z tego,ze zaklad w ktorym pracowalam wiele lat nie zachowal odpowiedniej dokumentacji/.Na koniec :z SB mialam kontakt ,kiedy pracowalam w zakladzie z produkcja wojskowa ,a te sluzby go chronily.Jeszcze jedno w 2004 roku spotkalam Ukrainca,ktory w 1981 roku byl w wojsku i jak opowiadal stali przy naszej granicy i „grzali tanki”przed wejsciem do Polski.Moge IPNwi udostepnic dane tego czlowieka.
Panie Rafale, ma pan rację. Nie ma mowy o wybaczeniu jeśli generał idzie w zaparte i kłamie jak najęty. Ale nie spodziewajmy się, że kiedykolwiek powie prawdę. Raczej będzie dalej brnął w kłamstwa, gdyż zbyt wiele zbrodni obciąża jego sumienie. To on wraz z Cz. Kiszczakiem zwanym też Czekiszczakiem odpowiada za zbrodnie stanu wojennnego, nieznanych sprawców etc. Nie przyzna się, bo będzie dalej uchodził wśród „pożytecznych idiotów” jak mawiał wujaszek Stalin, za człowieka honoru.
1. Historię należy badać. Zadaniem państwa jest nieprzeszkadzanie historykom w badaniach i wspieranie naukowców: udostępnianie materiałów, tworzenie odpowiednich możliwości, ram prawnych, etc.
2. Przestępstwa należy ścigać. Tu chodzi już nie o nieprzeszkadzanie, a o powinność bezpośredniego czynnego zachowania organów państwowych.
Myślę, że większość rozsądnie myślących ludzi zgodzi się z powyższym. Jeśli tak, to dlaczego wmawia się nam ciągle, że w imię wyższych racji konieczne są wyjątki od powinności 1 i 2?
Jeżeli miało miejsce przestępstwo, to winni powinni zostać ukarani. Przestępstwo stwierdza sąd na podstawie całości zebranego materiału. Proste. Jednak nie dla tych, którzy są z góry przeciwni wyjaśnieniu sprawy przed sądem, bo wiedzą lepiej, że akt oskarżenia jest absurdalny.
Dochodzę do czasem wniosku, że w pewnych sprawach na historii i prawie lepiej od historyków i prawników znają się autorytety przeświadczone, że przez nie przemawia Opatrzność. Tak można by wnioskować, czytając i słuchając różne wypowiedzi.
Ja dalej wiem swoje:
1. Historię należy badać.
2. Przestępstwa należy ścigać.
Brawo za pioro i sedno sprawy! Zgadzam sie z panem redaktorem. A reszcie po- razonych na umysle polecam terapie tegoz organu w Tworkach i upraszam o nienaigrywanie sie ze smierci zolnierzy AK, robotnikow strajkujacych w Radomiu, Poznaniu czy na Wybrzerzu – nie wspominajac o „zaginionych” przeciwnikach rezimu komunistycznego jak Pyjas czy ks. Popieluszko.
jak fajnie gdy komentarz z poprzedniego felietonu pasuje jak ulał do felietonu następnego. wystarczy zrobić wtedy ctrl+c i ctrl+v i otrzymujemy, co następuje:
szkoda, że dyskusja nad jaruzelskim jest dyskusją tylko i wyłącznie o jego roli we wprowadzaniu stanu wojennego. dla niego jest to może wygodne bo daje mu pole do kluczenia i mydlenia ludziom oczu. ale proponuję, by rzepa napisała artykuł o wcześniejszych przejawach jego działalności. bo jak wytłumaczy pobudkami patriotycznymi żałosne błaganie sowietów, żeby mu pozwolili ruszyć na czechosłowacę w czasie praskiej wiosny? jak wytłumaczy swoje milczenie w czasie obecności na naradzie, na której gomułka kazał strzelać do robotników na pomorzu? jak wreszcie wytłumaczy gorliwe tropienie “syjonistów” w wojsku (nota bene ciekawe też jak wybroni go z tego gw)?
to jest Ziemkiewicz taki, jakiego chcialoby sie zawsze czytac. Taka moglaby byc cala Rzepa, gdyby nie drukowala ona roznych wplywowych salonowych „europejczykow” i innych agentow wplywu. Byc moze taka Ziemkiewiczowska Rzepa pozostawilaby wtedy w pobitym polu GazWyb. i przejela czesc czytelnikow Faktu i Dziennika. Ale przeciez wlascicielom Rzepy nie zalezy na sprzedazy, lecz na poprawnosci konserwatywnej w styli neo-con, prawda …..?

Pozdrawiam
Trafne spostrzeżenie aczkolwiek zgadzam się z nim tylko w połowie. Generał faktycznie mija się z prawdą. Powtórzył jednak kłamstwa tyle razy, że albo sam w nie wierzy albo i tak nigdy nie będzie wiadomo czy nie nakłamał. Nie wiem zresztą z jakiego tytułu powinno mu się wybaczać. Warto przypomnieć, że pułkownik Kukliński został przez generała skazany na śmierć – za zdradę. Po latach generał już odsunięty od władzy w udzielonym w TV wywiadzie ten wyrok podtrzymał: karą dla zdrajcy jest śmierć. Ponieważ generał kosztem interesów Polski i Polaków wysługiwał się sowieckiemu okupantowi jest zdrajcą. W gruncie rzeczy sam podsunął właściwy wyrok – trzeba go tylko wykonać. W tej sytuacji rozważania czy wyrok 10 lat (10 lat dla zdrajcy i mordercy!?!) nie będzie oznaczał dożywocia uważam za bezprzedmiotowe. Trzeba się śpieszyć, żeby przed zgonem generała wykonać taki wyrok jaki sam generał przeznaczył zdrajcom.
Jak na razie nie udowodniłeś, że to są bzdury. Jak na razie to Ty okazujesz się kłamcą, który nie ma na tyle honoru, żeby się do tego przyznać.
Panie Rafale,
Brawo! Krotko, rozsadnie i w samo sedno sprawy.
Obawiac sie jedynie nalezy, ze sprawa bedzie przeciagana, bo juz jest, do smierci Jaruzelskiego i jego kolesi. Po smierci, pozostanie niestety spor rozsadniejszych dziennikarzy i rzetelnych historkow z tzw ” jedyna prawda”, ktora nas karmi „gazeta” i czesc mediow.
Cytat: Nam zaś zafundowano coś wręcz przeciwnego: pojednanie w amnezji. Wybaczenie w ciemno, połączone wręcz z zakazem dopytywania się, jak to wszystko było, kto mordował, kto kradł i kto jakie wydawał rozkazy. W efekcie struktury zbrodniczego reżimu bez przeszkód przeszły nienaruszone do strefy cienia w państwie formalnie już demokratycznym, ale bezradnym wobec tak potężnie zorganizowanej mafii.
*** Dokladnie o to chodzi. Dlatago Polska nie jest demokracja tylko nowa formy komunistycznego faszyzmu. Co gorsza, na najbardziej odpowiedzialnych stanowiskach znajduja sie ludzie zapaskudzeni komunizmem.
Dlatego mozna ich z latwoscia szantazowac. Zarowno na plaszczyznie gospodarczej (kiedy wreszcie przejmnie Gazprom nafte, gaz i rurociagi.. prawdopodobnie czeka na fuzje PGiN z Lotosem, dzieki wyrokowi „polskiego sadu” moze przejac gratis rurociagi.. z dlugi).
Gigantyczny w skutkach byl szantaz Oleksego przez Brooka: dlatego Polska nie byla reprezentowana w komisji tworzacej pierwsza wersje konstytucji: zastapila ja … Estonia. Oleksego szantazowano przeszloscia rozwietki.
Bolek jest innym przykladem, jeszcze bardziej brzemiennym w skutkach. Po prostu umozliwil formalna przeprowadzka przestepczych struktur… a mial byc „naszym” gwarantem nowej Polski.
Co gorsza.. kosciol rowniez szuka rozgrzeszenia w amnezji.. o kolobarcji ksiezy mamy sie nie dowiedziec.
Innymi slowy majac przed soba czcigodnego namiestnika kosciola nigdy nie bedziemy wiedzieli ilu ludzi wydal na zniszczenie komunistycznej bezpiece…oczywiscie im nie szkodzac.
Panie Redaktorze Ziemkiewicz, jeśli nie brakuje Panu wyobraźni, proszę napisać na 10 stronach A4 wypracowanie pt. ” Życie codzienne w Polsce bez stanu wojennego między grudniem 1981 r. a grudniem 1982 r.” Będę o to prosił nieustannie znanych publicystów, którzy mają wprawę w potępianiu stanu wojennego.