W komentarzu zatytułowanym „Ziemkiewicz kłamie w TVP” panowie Czuchnowski i Krzyk biją wszelkie rekordy bezczelnego kłamstwa. Łatwo zauważy to każdy, kto zada sobie trud uważnego przeczytania tylko tego komentarza, nawet jeśli nie zna kontekstu sprawy.
Czuchnowski i Krzyk oburzają się moją wypowiedzią dla programu „Misja specjalna”, w której pokrótce powtórzyłem to, co pisałem w swojej książce „Michnikowszczyzna. Zapis choroby”: że gazeta Adama Michnika od lat czyni kolejne rocznice stanu wojennego świętem oprawców. Powiedziałem: „Zawsze jest tam albo Wojciech Jaruzelski, albo Jerzy Urban, albo jest reportaż o bohaterskich ubekach, albo jest reportaż o ludziach władzy z PZPR i ich moralnych rozterkach. Nigdy tej okazji ‘Gazeta Wyborcza’ nie uczciła rozmową z ofiarą stanu wojennego albo reportażem o ofiarach”.
Pracownicy gazety posuwają się do porównania moich słów do propagandy stanu wojennego. Na dowód przytaczają jeden reportaż z roku 1989 (nie ma go jednak w archiwum internetowym gazety) oraz przypominają, że ich gazeta uczciła 25. rocznicę pacyfikacji kopalni Wujek specjalnym dodatkiem.
Poza tym przywołują kilka publikacji, które nie wiązały się wcale z rocznicą stanu wojennego, oraz dużą liczbę frazesów z rocznicowych wstępniaków Michnika i jego zastępców. Nie dodają tylko, iż były to retoryczne ogarki, wystawiane ofiarom przy okazji budowania całych ołtarzy oprawcom.
Przypomnijmy więc rok po roku (przepraszam, że zacytuję tu po prostu swoją książkę):
W roku 1989 – wywiad z generałem Jaruzelskim.
W numerze świątecznym z 1990 roku Adam Michnik zamieszcza tekst „Pożegnanie generała”, będący wielką pochwałą Jaruzelskiego.
W 1991 – sążnisty apel o ustawową abolicję dla „architektów stanu wojennego”.
W 1992 wyważony, niewiele mówiący tekst rocznicowy.
W 1993 głównym „newsem” jest antykomunistyczna manifestacja, zorganizowana pod willą Wojciecha Jaruzelskiego. W komentarzu podpisanym A. M. czytamy: „Dlaczego młodzi ludzie z NZS nie wiedzą, że naśladują najbardziej brutalne metody z epoki chińskiej rewolucji kulturalnej, kiedy pełno było palenia kukieł i ‘spontanicznych’ demonstracji przed prywatnymi mieszkaniami?”. Kilka dni później w obronę Jaruzelskiego włącza się Jacek Kuroń: „Problem polega na tym, że demonstranci… już osądzili i wybrali karę – pręgierz, tzn. publiczne upokorzenie. Młodzi polscy inteligenci nie szanują godności osoby ludzkiej i lekceważą prawo”.
A następnego dnia zamieszcza „Wyborcza” reportaż o zawodowych wojskowych. Bohaterowie reportażu skarżą się, że w dyskusjach o stanie wojennym „mówi się tylko o ofiarach jednej strony”. A przecież oni marzli, a niekiedy nawet ginęli – na dowód opis katastrofy helikoptera, który w grudniu 1981 podczas wypatrywania z powietrza kontrrewolucji doznał awarii i spadł z całą załogą do jeziora.
W 1994 roku o rocznicy przypomina tylko krótkie streszczenie badań opinii publicznej, z którego wynika, że Polacy oceniają stan wojenny oraz Jaruzelskiego dobrze.
1995 – o stan wojenny Jarosław Kurski pyta Andrzeja Werblana, byłego członka Biura Politycznego KC PZPR.
1996 – przedruk telewizyjnego wystąpienia premiera Włodzimierza Cimoszewicza oraz wypowiedź Jaruzelskiego.
1997 – „Zadzwonił do mnie Breżniew”, ze Stanisławem Kanią rozmawiają Adam Michnik i Wojciech Maziarski.
1998 – list Wojciecha Jaruzelskiego pt. „Nie wszystko jest czarne, nie wszystko jest białe”. Doprawdy, nazbyt defetystyczny tytuł; towarzysz generał mógł śmiało stwierdzić, że już nic nie jest ani czarne, ani białe. Wszystko różowe.
1999 – w ogóle nic, jedynie wzmianka w rozmowie z Barbarą Labudą, która wyjaśnia, dlaczego przyjęła nominację do Kancelarii Prezydenta Kwaśniewskiego. Barbara Labuda informuje, że ma do stanu wojennego stosunek bardzo osobisty, gdyż były to dla niej czasy wzniosłości i rozpaczy – ale z satysfakcją odnotowuje, że „nigdy nie sądziła, iż tak szybko upora się z tą nienawiścią”.
2000 – Michał Sadykiewicz, były pułkownik ludowego Wojska Polskiego, od roku 1971 na Zachodzie, twierdzi, że Sowieci byli gotowi interweniować w Polsce. „Mogli wejść” – przedruk za numerem 126 „Zeszytów Historycznych”. Żadnych polemik, choć teza sprzeczna jest z ustaleniami prawie wszystkich zajmujących się sprawą historyków.
2001 – kolejny apel Michnika o abolicję, plus rocznicowe wystąpienie Aleksandra Kwaśniewskiego.
2002 – w dodatku „Duży Format” wywiad Teresy Torańskiej z Jerzym Urbanem.
2003 – w tym samym dodatku wywiad Teresy Torańskiej z Michałem Jagiełło, w roku 1981 pracownikiem Wydziału Kultury KC PZPR.
2004 – w „Dużym Formacie” Teresa Torańska rozmawia z generałem Jaruzelskim, a Jacek Hugo-Bader z Andrzejem Molakiem, w stanie wojennym porucznikiem SB, który w 1990 nie przeszedł weryfikacji i musiał opuścić resort. Tytuł wywiadu: „Pretorianin Jaruzelskiego”.
2005 – tekst rocznicowego wykładu wygłoszonego przez Adama Michnika w Audytorium Maksimum Uniwersytetu Warszawskiego. Pointą wystąpienia jest ponowienie apelu o formalną, ustawową abolicję dla „architektów stanu wojennego”. Trwająca od lat 16 abolicja faktyczna to dla Michnika wciąż za mało.
Czuchnowski i Krzyk mają czelność porównywać mnie do propagandystów służących tak uwielbianym przez ich szefa „architektom” stanu wojennego? Trzeba mieć tupet. W istocie to oni sięgają poziomu wyznaczonego przez ówczesną propagandę – w bezczelnym zapieraniu się w żywe oczy tego, co oczywiste.
Czytaj artykuł „Ziemkiewicz kłamie w TVP”









Rzepa miala wiele ciekawych artykulow. Gazeta nie ma takich bo se
wycina rozne sztuczki. Moze dobrze, ze pan Rafal napisal wlasnie te
negatywne opisy co dzieje sie na lamach konkurencji. Bo gazetowe
komentarze do niczego. Ale zeby od razu plakac?
Brawo Panie Redaktorze !!!
Nie ma się czego oburzać.
Czytając pańskie komentarze i słuchając wypowiedzi jestem przekonany, że “Ziemkiewicz kłamie”
super!!! tak dalej Panie Rafale!!! i tak kiedyś michnikowszczyzna upadnie!!! pozdr
A które media nie kłamią? A Rzeczpospolita to nie kłamie? Robi sterowaną, kłamliwą nagonkę na Panią poseł Staroń by bronić układ olsztyński. Nawet nie zadano sobie trudu zajrzeć do dokumentów i poznać prawo spółdzielcze. Opluwa na raty, tak aby błoto mocniej się przyklejało. I pomyśleć, że przez kilka dobrych lat kupowałam Rzepę.
RAZKRUS jak zwykle oglupia swoich czytelnikow. W GW zawsze byly artykuly zroznicowane. Ziemkiewicz widzi tylko te z urbanem czy jaruzelskim. Zreszta ci dwaj ostatni maja wielka wiedze na temat stanu wojennego , U raza wildstaina , kaczynskich ze nie wspomne o dyzurnych blaznach typu cenckiewicz jest tylko paranoja ,obsesja antykomunistyczna , nienawisc i chec zemsty .
He, he, panie cenzorze, nic takiego strasznego nie napisalem w moim wpisie kolo 20tej zeby od razu wycinac. Rzepa dawno juz zeszla na psy i tylko cenzura ja utrzymuje na powierzchni.
Pozdrawiam. Koszerny
Piesze, Pan, ze GW klamie zarzucajac Panu klamstwo. Ale z listu publikacji ktore Pan podal wcale nie wynika, ze GW publikowala je w ROCZNICE STANU WOJENNEGO, tylko w ciagu roku.
A wlasnie to Pan twierdzil.
A zatem ==> jesli nie publikowala ich w rocznice Stanu Wojennego, to mowiac ze GW tak obchodzi te rocznice, klamal PAN, nie GW. I najzabawniejsze jest to, ze to Pan sam udowadnia
Przepraszam, prawicowi politycy nie klamia – uzywaja skrotow myslowych.
Zawsze jak widzę, że ktoś kupuje wybiórczą, to zastanawiam się, co go do tego motywuje.
@ tow.Remuszko : dziękuję za to, że nareszcie wiem kim jesteście.
Wasz apel może trafić tylko do półgłówków, dających się nabrać na demagogiczną argumentację, rodem jakby z razwiedki.
Każdy kto jest w waszym wieku i nie zamykał oczu po urodzeniu musiał wiedzieć, że działanie pp.Jaruzelskiego, Kiszczaka et consortes
było kontynuacją ich drogi życiowej, znanej powszechnie.
Zresztą szkoda czasu na tą polemikę.
Ciesze się, że p.Ziemkiewicz jest dalej od Michnika, bo każdy kto jest pomiędzy Michnikiem a Rydzykiem, jest właściwie po stronie Michnika-
zajmującego przy pomocy Agory i prasy internacjonalistycznej 90%
przestrzeni medialnej i opiniotwórczej w drugiej Irlandii.
janek Pisze: 01/10/2008 o 20:54
Misja Specjalna to program w sam raz dla Pana. Poziom podobny. Rozumiem, że Pana nie interesuje, jak stan wojenny jest postrzegany przez jego inicjatorów.
*** masz racje. Z cala pewnoscia byloby niezwykle ciekawe, pouczajace, wyjasniajace i usprawiedliwiajace dowiedziec sie jak Niemcy postrzegali wymordowanie okolo 3 mln Polakow i 3 mln zydow mieszkajacych w Polsce.
P.S. Akurat o wprowadzeniu stanu wojennego mam inne zdanie niz np. Ziemkiewicz, ale nie wolno w taki sposob argumentowac jak to robisz.
Bo tu nie chodzi tylko o stan wojenny, tylko o znacznie wiecej.. a caly okres komunistycznej faszystowskiej dyktatury, ktora w okresie stalinizmu wymorodowala prawie 200’000 Polakow i to tych najlepszych Patriotow Polskich.
Chodzi o udokumentowanie tego okresu i przedstawiania tych dokumentow Polakom.
Jak np. wniezwykle rzetelnej i uczciwej ksiazce Centkiewicza i Gontarskiego o pewnym okresie z zycia Walesy.
Dobrze Ziemniak!
Z nimi inaczej po prostu nie można. Ładuj tylko z grubej rury! I nie przejmuj się „łatką” – i tak już Ci ją wlepili. A jeśli ktoś im zaprzedał już swój kurzy móżdżek – ten jest nie do odratowania tylko dzięki temu, że Michnikowszczyzna odrobinę mniej wlepiać Ci będzie łatkę „oszołoma”
@ Komu sie nie podoba to co w Gazecie Wyborczej pisze ten jest na pewno ksenofobem, faszystą, antysemitą i zionie nienawiścią rodem z Afrykańskiego Buszu.
„Gazeta” juz od dawna jest bardziej na lewo niż na prawo i jej artykuły siłą rzeczy będą nacechowanie tak, a nie inaczej. Szczególnie od paru lat zauważyłam nasilenie się jej propgandowego charakteru. Szkoda, że dziennikarze owego pisma zajmują się już wyłącznie tym, jak „dopkopać” PISowi, Prezydentowi i całej prawicy. Niestety, konstruktywna polemika jest u nich coraz mniej modna.
Przeczytałem ów artykuł w GW. Po Pana słynnym wpisie dotyczącym GMO myślałem, że już bardziej nie można się skompromitować. Myliłem się.
Warto pokonać wstręt (wrodzony?) i przeczytać ten artykuł w GW.
Kolejny raz szacunek… GW mysli ze ciemny lud kupi wszystko
Wypowiedziało się tu kilku stażystów GW, których obowiązkiem jest zawsze obrona swoich pryncypałów, ale nie w dyskusji na argumenty, ale w stylu: Ziemkiewicz bije Murzynów i zawsze bez powodu atakuje GW. A rzeczywistość jest taka, że przytoczone przez pana Ziemkiewicza przykłady świadczą jedynie o tym, że GW wypełniła lukę po Trybunie Ludu, zachowując jej propagatorski charakter i styl, mimo iż wydaje się wszystkim że jest to gazeta stworzona przez byłą opozycję Solidarnościową. Ale maska spadła i to dość dawno, a Mr red Michnik bardziej dba o honor „ludzi honoru”, niż o prawdę historyczną.
Ciekawe czy Pan Panie Remuszko mialby na tyle odwagi, zeby zamiast do Prezydenta, wyslac swoj list do wszystkich tych, ktorzy stracili swoich najblizszych, ktorzy stracili zdrowie, ktorzy za to, ze chcieli zyc w wolnej Polsce zyja na granicy ubostwa a Kiszczak ze swoja ferajna jak za dawnych dobrych czasow umawia sie na kielicha. Jestem pewny, ze przy najblizszej okazji wzniesie toast na Pana czesc.
Tomek28. Zakładam, że 28 (lat) to wiek Tomka. Mając tyle lat należałoby już coś wiedzieć na temat, który się komentuje.
Ziemkiewicz, Wildstein, Semka itp. opowiedzą, jak jest “naprawdę”- oczywiście towarzyszu Nowak, wbrew swoim sympatiom wysnuliście prawdziwą sentencję. Takie rzeczy się zdarzają. Ślepa kura może znaleźć ziarnko, a głupiec może (acz nieświadomie) wypowiedzieć zdanie prawdziwe.
Dziwne. Pierwszy raz widzę, żeby o „Wyborczej” pisali w blogach „Rzepy”. Ta tak się rzadko zdarza… Zdumiewające.
Jestem zaszokowany: GW klamie.
Dzieki ze RZ to zauwazyl i bardzo glosno powiedzial.
Czasami trzeba odpowiedziec, jezeli wezmie sie pod uwage oglupienie Narodu poprzez nieustajaca prokomunistyczna i jednoczesnie antypolska propaganda.
Antypolskosc GW osiagnela juz stan polakofobii widocznej np. w wypowiedzi z okazji pierwszej defilady WP w zeszlym roku, kiedy to w czolowym artykule autor stwierdzil, ze Patriotyzm Polski jest forma rasizmu.
P.S. Co prawda, z Rzepa tez sie dzieja dziwne rzeczy.
Do felietonu pana Salika „Bankowcy mają lepiej niż stoczniowcy” w dzisiejszej Rzepie napisalem komentarz, w ktorym przypomnialem zarwno dzialalnosc PiS w sprawie stoczni jak i zaslugi herr Tusk. Komentarz nie zawieral obrazliwych i pomimo to zostal ocenzurowany.
Misja Specjalna to program w sam raz dla Pana. Poziom podobny. Rozumiem, że Pana nie interesuje, jak stan wojenny jest postrzegany przez jego inicjatorów. Zauważyłem, że Pana interesuje zawsze tylko jedna strona medalu. Dlatego czytam GW, że tam przeczytam relacje i tego „złego” i „dobrego” i do tego jak to Pan określił wyważony komentarz. Pan pokazuje tylko jeden punkt widzenia i rozumiem inny Pana nie interesuje. W GW było już przynajmniej kilka bardzo obszernych dodatków na temat stanu wojennego (ostatni był rewelacyjny). Naprawdę Pan myśli, że każdy kto należał do PZPR jest złym człowiekiem, a każdy kto należał do solidarności jest dobry i na pewno ma rację? Czytam Pana teksty z coraz większym niedowierzaniem. Czy Pan naprawdę wierzy w to co pisze?
Warto przypomnieć, że w „GW” propagandą kierują ci, którzy doskonale pamietają propagandę 1968 roku, i tę antysemicką i tę antyczeską, a w całości antywolnościową. Propagandę, która zostawiła widoczne ślady społeczne do dziś.
Pamietają stereotypy, konstrukcje i dzisiaj sami je stosują. Objawiające się momentami wolne słowo i logika ich kłuje, tak jak kłuło rozgrywających 1968. Nie pamiętam tylko, czy w „GW” był już konsyliacyjny wywiad z Kazimierzem Kąkolem ?
Panie Rafale, przywraca mi Pan wiarę w istnienie obiektywnych dziennikarzy. Życzę Panu wytrwałości w ujawnianiu prawdy historycznej, proszę nie zwracać uwagi na ujadające kundelki GW. Pozdrawiam
Panie Rafale tak trzymać to co pan pisze to racja, a gazeta Wyborcza nie chce przyjąć faktu, że A. Michnik uważa za bohaterów Jaruzelskiego i Kiszczaka co było strasznym barbarzyństwem wobec ofiar stanu wojennego. Nie rozumiem tych ludzi do których nie trafiają Pana argumenty. Pokazuje Pan krok po kroku co „Gazeta” pisze, a pisze bzdury i manipuluje ludźmi (na szczęście coraz mniej tych ludzi)
Wielkie dzięki dla Pana Rafała A. Ziemkiewicza.
Mam nadzieję, że usiłowania GW i Michnika nic nie dadzą.
Rolnik- wstydź się. Tak ma znaczyć tak, nie -nie, a KRUS – cwaniaka!
Gazeta Wyborcza już na samym początku istnienia odeszła od tego, o co walczyła Solidarność. Michnik wolal kręcić lody z komunistami, zreszta ideowo mu bliskimi, niż z nimi walczyć. Jako narzędzie do realizacji swoich celów dostał od naiwnego (?) Wałęsy prezent w posatci jedynej wowczas gazety opozycyjnej (rok 1989), które mistrzowsko wykorzystał do ogłupinia polskiej inteligencji i nie tylko. Sam kiedyś czytałem jego pismo, gdy mialo 8 stron, „od deski do deski”. Ale już w roku 1990 zacząłem nabierać pewnych wątpliwości, co do tzw. linii pisma. Niestety wszystko to, co opisał Pan w swojej świetnej książce, to prawda. Żylibyśmy pewnie w innym kraju, gdyby nie michnikowszczyzna, która ten kraj zatruła na lata i od ktorej dopiero afera Rywina nas uwolniła w znacznym stopniu, choc jeszcze nie do końca. Bogu dziekować, że dwóch panów wtedy się nie dogadało co do ceny (faktycznie Rywin za dużo chciał, jak za jeden głupi zapis w ustawie…) i że jeden drugiego nagrał, bo od tego momentu, pewnie wbrew woli Michnika, społeczeństwu zaczęły sie otwierać oczy.
Dzisiaj wściekłość michnikowszczyzny skierowana jest na PiS, który stanowi jej zagrożenie największe, a także na niezależnych publicystów, takich jak Pan, którzy „mają czelność” myśleć inaczej, niż jedynie słuszna Gazeta.
Wypraszam sobie. Proszę nie namawiać mnie do czytania GW.
Czytałem tego szmatławca ostatnio 2 lata temu i niech już tak pozostanie CZEGO SOBIE I PAŃSTWU ŻYCZĘ.
Popieram pana. GW jest gazetą która nie bacząc na nic chce zniszczyć każdego kto ma inne zdanie, poza tym bronią ludzi którzy współpracowali z dawnym reżimem, a bryluje w tym A.Michnik, który do pomocy ma ludzi z PO.
Jak zwykle, szkoda slow, ta chorobliwa obsesja GW i Michnika, kiedy Pan Panie Redaktorze z tym skonczy, P.Michnik ma prawo pisac co chce o tych „dobroczycach WRONY” i wyglaszac dowolne opinie o nich, zasluzyl sobie na to cala swoja postawa i dzialalnoscia w tamtych czasach, nie bede wymienial konkretow bo je Pan napewno zna tylko nie wiem dlaczego Go pan w tak malostkowy atakuje przy byle okazji, przypomne Panu tylko ze p.Michnik byl ofiara stanu wojennego (piec lat kicia to dla Pana malo) niech sie Pan cieszy ze Pana to niespotkalo, zreszta chyba nie mialo za co i tyle
Z powazaniem
Straciłem cierpliwość wobec tego „różowego dziennikarstwa” i nie kupuję ani papierowego wydania Wybiórczej, ani nawet nie wchodzę już na ichnią webpage. Chętnie za to czytuję blog Kataryny.
To nie Kaczyński podzielił Polaków, tylko Wybgazieta. Dlatego jest tam tak dużo fikcji i propagandy bo na tym polega ich „misja”.
A czego można się spodziewać po GW?
Obok wojny pis z platformą mamy wojnę p.Rafała wraz z Rzepą z Gazetą Wyborczą, a na wojne jak na wojnie prawda nie jest najistoniejsza.
Osobiście wolę spór oparty na racjach, argumentach, a nie na inwektywach i wyciąganiu haków. Ale to jak widać tylko marzenie.
na szczęście są jeszcze ludzie którzy odróżniają prawdę od wyborczej: życzę wytrwałości , a jak Pana pozwą i nie daj Bóg wygrają, niech Pan się martwi, zrobimy ściepę, a oni i tak sczezną.
Co pan taki nerwowy panie redaktorze?
PZPR miał Urbana, PiS ma pana.
„GW” nie używa pojęcia obiektywnej prawdy. Dla nich prawdą jest to, co jest dla nich korzystne, dlatego spór jest jałowy.
Warto też zauważyć, że w cytowanych przez GW a mających wykazać jej pamięć o ofiarach, publikacjach wielką dziurę pomiędzy 1998 a 2006 rokiem. Oznacza to ni mniej ni więcej tylko tyle, że nawet pracownicy GW, ludzie, którym GW za to płaci, nie dali rady znaleźć pomiędzy 1998 a 2006 żadnych publikacji, które mogliby choćby próbować przeciwstawić zarzutom p. Ziemkiewicza. Cóż w takim razie mógł wychwycić zwykły czytelnik?
Szanowny Panie Rafale, po co Pan w ogóle wspominasz o tych ludziach?
Józef Piłsudski naśmiewał się kiedyś z mieszkańców Kongresówki, że ci, jadąc wozem i słysząc szczekanie psa, wyskakują na ziemię, stają na czworakach i zaczynają szczekać. Zamiast zwracać uwagę, należy jechać dalej i robić swoje!
Od dłuższego czasu widzę to inaczej
http://www.remuszko.pl/abolicja
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem
Stanisław Remuszko
He He – kolega Czułno ma już ustaloną renomę, ale kolega z Katowic??? Widać teren wreszcie też zaczyna być ważny. Jak w PZPN…
To może być realny efekt szkolenia z prezentacji, jakie zrobił na Czerskiej WPT Fuchs…
Pi pi… Pi pi… Czas na „Gazetę Wyborczą”…
I pomyśleć, że Rzeczpospolita była kiedyś pismem elity…
A teraz jest pismem elity… intelektualnej PIS i Samoobrony
))
Klasyczna polemika:-). „My, ludzie „Gazety Wyborczej” jak zwykle cierpią na zaniki pamięci. Jak zwykle też „nie będą walczyć bronią nienawiści”. Zresztą, trudno się lewicy laickiej dziwić, że uporczywie broni komunistycznych pobratymców, wszak wywodzi się ona z tego samego źródła.
Wytrwałym polecam zajrzeć do listu Kuronia i Modzelewskiego, skierowanego do partii. Nikt go dziś nie cytuje, a zwłaszcza „My, ludzie „Gazety Wyborczej”, bo program Kuronia i Modzelewskiego był daleko bardziej lewicowy niż linia PZPR:-).
A w sadzie i tak by Pan przegrał. Bo pewnie nikogo nie interesowały by Pańskie dowody a tylko „fakt” działania na szkodę „GW”. Smieszno i straszno. Pozdrawiam
Brawo brawo brawo panie Rafale. Nic dodać nic ująć. Oj gdybyż tyle „litości”, „wyrozumiałości” i „miłości” miało towarzystwo z Wyborczej dla prawdziwych zbrodniarzy z PiS, których sekują dnia każdego
no kłamie, po prostu kłamie.
To oczywista oczywistość, wobec czego niech nikt nie waży się nawet zaglądać do Wyborczej i sprawdzać, co oni tam nawypisywali, bo przecież skoro kłamią, to zaglądać nie warto.
Ziemkiewicz, Wildstein, Semka itp. opowiedzą, jak jest „naprawdę”.
super
Nie bedę czytał załączonego artykułu
- nie czytam szmatławca.
wy wszyscy jesteście święci po prostu
Poparcie i szacunek.