Żył był piękny królewicz, który choć już był królem, nadal pozostał królewiczem. Nie za wiele o nim można powiedzieć, ale na pewno to, że bardzo był kochany przez poddanych, choć nic dla nich nie robił.
A nawet im bardziej nic nie robił, tym bardziej był kochany, bo poddani nauczyli się już dawno, że gdy władza coś dla nich robi, to zawsze na tym źle wychodzą, więc władcę nic nierobiącego uznali za miłą odmianę.
Oprócz tego na miłość poddanych wpływał fakt, że jeśli pojawiał się ktokolwiek, czyja popularność mogłaby zagrozić popularności królewicza, zaraz dziwnym losu trafem zaczynał mieć problemy.
Królewicz lubił swą popularność i po całych dniach wpatrywał się w magiczne zwierciadełko pokazujące najnowsze wyniki sondaży. Aż razu pewnego, gdy zadał to samo co zwykle pytanie, zwierciadełko odparło: – Popularny jesteś królewiczu jak gwiazdka na niebie, ale twój minister spraw zagranicznych jest o 11 punktów procentowych bardziej popularny od ciebie.
Królewicz nic na to nie powiedział, bo nie był zawistny, i nic wcale nikomu nie rozkazał ani nawet nie szepnął, ale nazajutrz gruchnęło w królewskich mediach, że minister nielegalnie kupił sobie meble do gabinetu i będzie się musiał z tego tłumaczyć przed damą z królewskiego fraucymeru. Nazajutrz zajrzał królewicz w lusterko, ale ono wciąż swoje, więc królewicz znowu nikomu nic nie powiedział i nagle ministra wezwano do składania zeznań w prokuraturze. Trzeci raz królewicz zajrzał, znowu nic nikomu nie szepnął i dworska gazeta odkryła nagle, że od dawna już przeciw ministrowi toczy się postępowanie za ciężkie przestępstwa jeszcze z czasów poprzedniego króla.
Zwierciadełko, zwierciadełko, zlituj się nad ministrem i obniż mu ratingi, bo biedaka całkiem wykończysz.









Doskonałe!
Dawno się tak nie uśmiałem
Jak to dobrze, że Pan jest
PO i gazecie powinno się dokopywać codziennie
pozdrawiam serdecznie
Unia Polityki Realnej to jest to. Po zgloszeniu z sali sejmowej przez JKM projektu ustawy lustracyjnej, dzialacze tej parti są sekowani przez środki masowego przekazu, a JKM nie zostal wpuszczony do studia TVP w czasie kampani wyborczej przez p.Urbańskiego – ksywa PONTON, bo w niszowej gazetce „Najwyższy Czas” zamiwścil lojalkę podpisaną przez w/w.
czyli wniosek – stocznie padają przez Michnika i GW
Jak to przewodniczący UPR jest be,a kto pierwszy zgłosił projekt lustracji w sejmie (bez jej przeprowadzenia mamy to co mamy) pan przewodniczący jest może orginalny i nie tańczy disko polo ,ale jego wypowiedzi są rozsądne (trzeba ich tylko wysłuchać)
Gdy Rafał ogłosi, że kandyduje, to Królewicz zaraz przyśle nad Odrę Rozgarniętego Grzegorza, aby wykryć nieprawidłowości i inne strasznie ciężkie zbrodnie Wielkiego Rafała (dorsz? laptop? …?)
Ależ pan żle życzy premierowi Tuskowi.
Pytanie jakie sobie należy zadać czy Polsce bardziej potrzeby jest szef rządu , który wszystko wie najlepiej i który nie umie i nie chce się uczyć, a nie musi i nie chce bo wszystko wie najlepiej? Czy premier, który nie jest tak wyrazisty i tak uformowany jak jego konkurent, ale którego zaletą jest ot że jest otwarty na rzeczywistość i się chce uczyć?
Jak tak dalej pójdzie to na każdej butelce TYSKIE będzie napis TUSKIE. Wtedy rakingi napewno będą szczytować.
Najwiekszym problemem jest to, że w bajce ta straszna wiedźma stawała sie czasami ładniejszą aby wkraść się w łaski. Ta z postu RAZ niestety – jak była wredna, tak jest wredna. Obie mają jednak jeden wspólny mianownik; – jabłka…
Mi lustereczko powiedziało iż nadchodzi czas końca,czas pogardy
i zatrzymać go może jedynie świeży wiatr i ożywczy powiew z Wrocławia.
Filip@ UPR moze i jest normalna partia ale przewodniczacy chyba nie bardzo
uwiąd intelektu panie Z, ale wolno panu oczywiście
pozdrawiam i życze wesolych świąt
Brawo. Bardzo celnie.
Tym razem – chyba po raz pierwszy – zgadzam się z Ziemkiewiczem. Alew doradzam by podobne zabiegi zauważał też u swoich ulubieńców z PiS, niestety znacznie mniej skutecznych.
swietna bajka, tylko ze my zyjemy w tej bajce, to p[rzestaje byc smieszne
Drogi Panie !. Wśród najgorętszych miłośników Braci K.K. jest jeszcze jeden bajkopisarz. Jest pewne jak skończy. Niech Pan nie idzie tą drogą !.
Pozdrawiam
Panie Rafale …….. obiektywizm pana nie ma skali !!!!!!!
„Pragnę delikatnie zwrócić uwagę p.Ziemkiewiczowi i szanownym blogowiczom że aktualnie w ich ulubionej, czystej i prawej partii jest wykańczany jedyny, prawdziwy intelektualista, facet którego można nie lubić ale nie można nie cenić;prawdziwy mózg tej partii”.
Pani Kasiu, prosze tu nie niesiolowszczyc. (po polsku: nie p…ol).
polityka to nie jest zabawa w piaskownicy. Politycy to sa faceci do przejmowania i kontunuowania wladzy, a nie do pisania ksiazek dla dzieci. Kombatancka przeszlosc – OK, ale to nie wszystko.
Jak rządzili poprzednicy to nikt nie ważył się kpić z opozycji bo to było niepoprawne politycznie, a teraz pr-owcy PO z braku laku wyciągają sprawy rodzinne opozycji byle tylko odwrócić uwagę od nieróbstwa obecnego premiera
Pewnie Pan Redaktor był na odprawie u Kaczyńskich i dostał od nich polecenie, żeby obsmarowywać Tuska.
Do Filipa podzielam twoje zdanie nie wiem co na to red.Ziemkiewicz. A Wlodek ma dobre poczucie humoru.Zawsze niech bedzie slonce.
Krolewicz musi jednak „byc grzeczny” gdyz jak bedzie ministrowi
za duzo dokuczal to AEI powie GW, ze trzeba go wykonczyc.
Maczo picu jest umyślnym Schetyny do spraw wizerunku publicznego i, sądząc po sondażach, dobrze się ze swojego zadania wywiązuje. Po co więc go zmieniać na tej funkcji?
Latwo zgadnac – to jest bajka o premierze Pustaku i ministrze Prostaku !
zlituj sie… a po co? kazdemu podlug zaslug, niech go partyjni koledzy wykoncza, dla dobra Polski (nie POlski).
Lustereczko bylo do bani i mialo szczescie ze nie wyladowalo na smietniku.
Jak napisal Mistrz Sapkowski: „Lusterka dziela sie na uprzejme i rozbite”, a jak wiadomo, nasz „krolewicz” niezbyt dobrze znosi krytyke.
„…im bardziej nic nie robił, tym bardziej był kochany, bo poddani nauczyli się już dawno, że gdy władza coś dla nich robi, to zawsze na tym źle wychodzą, więc władcę nic nierobiącego uznali za miłą odmianę”.
- w tym tez cos musi byc – znowu posluze sie cytatem, tym razem niejakiego R. Reagana:
„Najstraszniejsze slowa jakie mozna uslyszec:
- Jestem z Rzadu i jestem tu aby pomoc”…
Niestety nie najlepiej świadczy to o tej części ludu, który tak bezmyślnie zapatrzony jest w królewicza nieroba.
Smutna przyszłość przed takim królestwem.
Celne.
W takim razie na kogo Szanowny Pan sugeruje głosować?
Wg mnie jedyna normalną partią jest UPR czy podziela Pan moje zdanie?
Pragnę delikatnie zwrócić uwagę p.Ziemkiewiczowi i szanownym blogowiczom że aktualnie w ich ulubionej, czystej i prawej partii jest wykańczany jedyny, prawdziwy intelektualista, facet którego można nie lubić ale nie można nie cenić;prawdziwy mózg tej partii.
Blogowicze mogą nie wiedzieć ale p.Ziemkiewicz chyba pamięta że Dorn zakładając PiS ryzykował całym swoim majątkiem i bytem swojej rodziny i w przeciwieństwie do p.Kaczyńskiego na przytulne gniazdko u mamusi nie mógł liczyć. Aktuanie wspólnik pokazał mu na czym polega lojalność i prawdziwe Prawo i Sprawiedliwość.
faktycnie lepiej nic nie robic jak dzialac w amoku jak to czynilo sloneczko zoliborza. Tak na prawde tusku robi sie mdly- jedni chca uslyszec ze pedofili trzeba kastrowac – tusku -prosze bardzo- jeszcze dzisiaj, inni zeby zabrac ,,przywileje SBekom i juz mamy ustawe, jeszcze inni ze do strefy euro trzeba by wejsc wiec tusku znowu na posterunku, Slusznie to olechowski zauwazyl w kropce nad ,,i,, O sikorskiego tusku martwic sie nie musi- nikt kto nie ma silnego partyjnego poparcia nie ma najmniejszych szans – czego dowodem byl prof religa– tutaj niestety widze ze strony RAZkrusa zwykla intryge.Zreszta lepszym kandydatem od tej dwojki bylby zdrojewski ale zrobili z niego KOwca
„Krzysztof” – Tusk nie jest świętą krową – on jest krowa zapatrzoną w słupki
@ Pan Rafał tym artykułem zakłocił cisze i spokój Premierowi Donaldowi regenerującemu swe siły na zasłużonym wypoczynku u wód po całorocznej harówce dla Polski i dla Milionów Polaków.
Po prostu świetny tekst.
Pięknie, działania królewicza i jego sług uniżonych nie nastrajają do humoru, to przynajmniej w ten sposób zawita uśmiech na twarzach poddanych.
Oczywiste jest, że znajdą się i tacy, co nie są z tej bajki i jej nie zrozumieją.
Andersen by lepiej nie napisał. A skoro tak, to może pan redaktor wymyśliłby bajeczkę o alimentach. Wszak królowie też płacili. A może o kłamczuszkach dworzanach.
Z pewnością z PO będziemy się męczyć tylko jedną kadencje. Oni są za głupi by utrzymać swój stan posiadania.
Świetnie napisane, zastanawiam się tylko, gdzie w tej „bajce” znajdzie się miejsce dla Stajennego (szef gabinetu politycznego), Nawróconego Łotra (szef doradców) i wice-królewicza. (MSWiA)
hehehe swietne.
Jak to się mówi: „trafiła kosa na kamień”, „nosił wilk razy kilka…” albo „póty dzban wodę nosi…”
I po Sikorskim. Po co ci to było, czarny baranie?
Zgadzam się z Białowieskim, dobrze napisane
I był sobie publicysta, który chętnie pisał, gdy nie myślał, nikogo o nic nie pytał, bo sam wiedział lepiej, więc z własnymi poglądami liczył się bardziej niż prawdą…
Tusk nie jest świętą krową. Każdy ma prawo go wykpić. Tylko, że chęć przypodobania się wyborcom nie jest żadną wadą, ale cnotą i psim obowiązkiem każdego polityka. Dopóki nie żeruje na tych oczekiwaniach, nie roznieca ich w złym kierunku, wyłącznie na własny użytek, jak to robią to czasem Kaczyńscy, dopóty jest profesjonalnym politykiem i zasługuje na pochwałę, a nie na kpinę.
Troche to jednak naciagane.
wolnomysliciel
Krasnoludki zjadly babcie i popily wrzaca woda ze studni, a z Krolestwa Bajek nie pozostal kamien na kamieniu jak w pirackim wejsciu na antene zapowiedzial Rumburak.
Coz, z red. Ziemkiewiczem nie zgodze sie jedynie w apelu o zluzowanie ministrowi, nalezy raczej dorznac watahe. Trafil swoj na swego. W jednej wsi raz pobili sie ksieza o tace z koledy, zadarli sutanny i zaczeli sobie wyplacac kopniaki. Wygladalo to gorszaco, ale takie jest zycie.
Sikorski jest skonczonym gentelmenem dlatego musi przykro odbierac takie kopanie po kostkach, juz chyba lepiej znioslby bicie po policzkach.
Tak jak w komentarzach na Onecie: 10/10
Dobre ale przecież służby prasowe obecnego królewicza (TVN-24, GW, Dziennik) głosiły,że to ekskról niszczył ludzi bo był zazdrośnikiem.
Płażyński, Olechowski, Gilowska, Rokita… Sikorski. Niezły twardziel z tego królewicza.
Zaczynam wierzyć w te opowieści o królewiczu, że gdy przegrał wybory na przewodniczącego szkoły średniej to się popłakał ze złości. Facet jest małostkowy i naprawdę groźny.
Bajka, nie bajka, a jakoś dziwnie coś na rzeczy.
Ale Pan chyba nie o jakichś zamierzchłym lądach gdzie bezgłowcy (w innym tłumaczeniu, bo idiomy nieprzetłumaczalne – bezmózgi)? Pan chyba o tym naszym kraiku? Więc tak to nie u nas strasznie się dzieje? Takie nieprawości? Tam, nie tu, ten król – królewicz – cesarz – cesarzowicz się kieruje nie kierując się oczywiście niczym wcale, przez co żyje się lepiej (z jakiej bajki ten slogan?).
Kto by pomyślał.
Świetnie napisane!
Królewicz jest na dodatek mniejszym pięknisiem od lorda. Ta sytuacja jest dla królewicza nie do zniesienia. Najgorsze jest to ze królewicz zakochał się w swoim odbiciu w lustereczku i nie ma siły go zbić.
Ciekawe jak rozwiąże kwadraturę okrągłego lustereczka.
Supcio,
Szacun respect, Ziomcio
Tego królewicza jeszcze jakoś z trudem zniosę, ale pod warunkiem, że zapatrzony w niego teraz lud nie pozwoli mu zmarnować więcej niż jednej kadencji – inaczej będzie beczka śmiechu.